poniedziałek, 11 maja 2020




     Witam Was serdecznie i zapraszam do przeczytania krótkiego wywiadu z Krzysztofem Goluchem, autorem dwutomowej powieści historycznej pt. "Czerwona zemsta".
Wywiad powstał na podstawie pytań czytelników biorących udział w konkursie organizowanym na stronie fp. na Facebooku.
Do wygrania były dwa zestawy powieści, w których znajdują się dwa tomy. Fundatorem nagród jest Wydawnictwo NOVAE RES.
Wszystkie pytania i odpowiedzi są autentyczne, jednak może się zdarzyć, że zostały delikatnie zredagowane i poprawione na potrzeby wywiadu, jednak ich sens został całkowicie zachowany

    1. Emilia W.- gdyby miał Pan wehikuł czasu czy chciałby Pan coś zmienić w przeszłości i czy chciałby Pan, zobaczyć co przyniesie przyszłość? 
Kto jest Pana ulubionym pisarzem i z kim chciałby Pan napisać książkę?

    Sam nie wiem. Chyba wybrałbym się po pewnego niespełnionego malarza. Taka zmiana mogłaby mieć olbrzymie konsekwencje, ale ilu ludzi by przetrwało. A przyszłości nie chcę znać. Jeszcze niedawno byłem czytelnikiem, a dziś piszę z czytelnikami.
Moim ulubionym pisarzem jest Henryk Sienkiewicz, a książkę chciałbym napisać z mamą- obiecałem, że wspólnie stworzymy romans. 

    2. Renata P.- Witam serdecznie. Jak wpłynęły na te wszystkie historie na Pana życie? 
Słuchając tych wszystkich opowieści, jako dziecko, musiał Pan to strasznie przeżywać. Ciekawe czy gdyby nie wszystkie historie to zostałby Pan pisarzem? Pozdrawiam serdecznie.

    Pisarzem jeszcze nie jestem. To zbyt duże słowo. Gdyby nie te historie to z pewnością nie powstałaby "Czerwona zemsta". Te historie wyleczyły mnie z czarno-białego patrzenia na świat, dzięki nim stronię od łatwych ocen. 
Czy zabicie przez podziemie szesnastoletniego członka ORMO ma cokolwiek wspólnego z bohaterstwem? To tylko jedno z wielu pytań, na które nie mam odpowiedzi... wtedy broń miała lekki spust...

   3. Bogdan Kocham Psy- Dzień dobry Panie Krzysztofie. Moje pytanie brzmi... Jak długo zbierał Pan materiały potrzebne do napisania książek i czy nie było próby zniechęcenia Pana do pisania o Żołnierzach Wyklętych?
I drugie pytanie -, czy planuje Pan następne książki o tej tematyce?
Pozdrawiam serdecznie.

    Materiały do książki zbierałem przez ostatnie trzy lata, a właściwie zbieram je do dziś, bo ciągle dowiaduję się czegoś nowego. Co do zniechęcenia to na pewnym etapie zniechęciłem się sam.
Co do powieści przyszłych to nie mogę napisać nic konkretnego. Pracuję nad czymś, ale nie jestem pewny czy kiedykolwiek to wydam. 
Mam propozycję, by zająć się jeszcze kilkoma Wyklętymi, między innymi "Zagończykiem", ale nie mam pomysłu na fabułę.

    4. Ewelina K.- Witam, moje pytanie brzmi... Dlaczego taki typ literatury Pan wybrał? Nie na przykład: romans thriller, książki fantasy, horrory czy książki biograficzne?

    Pochodzę z terenów, na których działał "Orlik". Tu jego legenda jest ciągle żywa. Pamiętam moje pasjonujące rozmowy z dziadkiem, który opowiadał mi o tamtych czasach, o ludziach i ich motywach. Dyskutowaliśmy o wielu sprawach. O przydatności i sensie podziemia, o bandytyźmie powojennym. Ta powieść dojrzewała niejako ze mną, a napisałem ją, bo nie zrobił nikt tego przede mną. Więc to ta historia wybrała mnie. Kiedy ją pisałem, nie myślałem nawet o jej wydaniu. Dopiero po namowach zdecydowałem się spróbować. 

    5. Agnieszka R.- Co czuł Pan, pisząc "Czerwoną zemstę", jakie uczucia Panu towarzyszyły?

    Szczerze... to żadne. Dopiero kiedy zobaczyłem książkę w zapowiedziach Empiku, poczułem strach. Wcześniej pisałem, bo pisałem. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, ale ani przez chwilę nie chwytały mnie żadne uczucia. Ot po prostu robiłem coś systematycznie.
Dopiero potem zobaczyłem, co tak naprawdę zrobiłem. I właściwie boję się do dziś. Byłem gotów na porażkę nie na sukces.

    6. Joanna S.- Gdyby mógłby Pan poznać absolutną i całkowitą prawdę na jedno pytanie, to jakby ono brzmiało?

    Bardzo trudne pytanie. Długo zastanawiałem się nad odpowiedzią. Poprosiłbym o wskazanie mi  prawdziwego przyjaciela. Kogoś na kogo będę mógł liczyć w każdej potrzebie. 

    7. Krzysiek G.- Skąd pomysł na taki tytuł książki, może Pana przeszłość, poszukiwanie nowych wrażeń się przyczyniło?

    Pomysł. Wieść o tym, że piszę książkę, rozeszła się szybko pomiędzy członkami mojej rodziny. Wszyscy pytali o tytuł, a ja ciągle odpowiadałem <nie wiem>. Najpierw ją napisałem, potem wybrałem zwrot z samej książki. 

    8. Patrycja P.- Dzień dobry. Gdyby mógł Pan słowem zmienić świat, jaki apel wystosowałby Pan do swoich czytelników?

    Może to Panią zdziwi, ale nawet gdybym miał taką możliwość, to bym z niej nie skorzystał, ale pytanie bardzo ciekawe.
Każdy człowiek ma prawo do wolnych wyborów i kształtowania własnego życia- nikt nań wpływać nie powinien.

    9. Karolina J.- Witam! Gdyby mógłby Pan podarować "Czerwoną zemstę" znanej osobie, kto by to był i dlaczego właśnie ta osoba? Pozdrawiam!

    Chyba Sienkiewiczowi i Kraszewskiemu- do oceny.

    10. Mateusz W.- Gdyby Pan mógł poprosić o radę jakąkolwiek postać historyczną, kto by to był i o co by Pan ją zapytał? 

    Byłby to prawdopodobnie Gajusz Juliusz Cezar. Pytanie byłoby proste... jak dokonał niemożliwego? Od jego nazwiska wywodzi się przecież samo słowo cesarz. A przecież karierę zaczynał późno i to w okolicznościach nader niesprzyjających. 

    11. Aleksandra M.- W jakimś wywiadzie z Piotrem Majewskim, historykiem, przez wiele lat związanym z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, wyczytałam, że poruszanie tematów trudnych, bolesnych, "wiecznie" żywych, do których niewątpliwie należą losy Żołnierzy Wyklętych, powinno stać się narodową misją Polaków. Czy swoją twórczość związaną z tą tematyką traktuje Pan jako swoistą misję?

    Raczej nie, choć zgadzam się z tym twierdzeniem. Tym trudnym tematem powinni zajmować się lepsi pisarze ode mnie. Mam nadzieję, że wkrótce tak się stanie, a moja powieść też się do tego przyczyni.

    12. Ewa C.- Witam. Panie Krzysztofie co Pan najbardziej docenia w życiu i gdyby Pan miał jedno życzenie, to o co poprosiłby?

    Samo życie. Ze wszystkimi jego troskami, dużymi i małymi radościami. Mam takie jedno wielkie marzenie... Chciałbym zobaczyć kiedyś wielki serial historyczny na podstawie losów "Orlika". Z dużym budżetem i rozmachem.

    13. Karolina O.- Gdyby Pan mógł przemówić do młodych osób, dla których czasy wojenne, powojenne to nierzadko czasy zapomniane, odległe, zakurzone w ich pamięci, o których nie czytają, nie interesują się, choć to krwawa historia naszej Ojczyzny i naszych dziadków, to co Pan im powiedział, co przekazał, tak by zainteresować ich historią Polski, tak by pańskie słowa wpadły im głęboko do serc i poruszyły najgłębsze i najwrażliwsze struny dusz? Pozdrawiam serdecznie!

    Jak odpowiedzieć na tak poetycko zadane pytanie. Miałem już trochę okazji, by rozmawiać z młodzieżą. Opowiadam im o tamtej rzeczywistości, tak jakby to oni musieli się z nią zmierzyć. Opowiadam, z czego gotowano posiłki, jak wyprawiano wesela czy pogrzeby. Jak wyglądało życie przeciętnego konspiratora, bandyty, Ubeka czy rolnika. O tym, że granaty służyły do połowu ryb. I to działa. Oni naprawdę słuchają, bo nie mówię im o datach, liczbach, tylko o normalnym  życiu ludzi zaskoczonych przez historię. Czasem schodzimy z tematu Wyklętych i rozmawiamy o całej II Wojnie Światowej. 

     14. Sylwester W.- Skąd u młodego jeszcze człowieka zainteresowanie taką trudną tematyką, czasami odległymi i do niedawna uznawanymi za pewnego rodzaju tabu, osnutymi po trosze tajemnicą i  zarazem związane z poprzednim: Skąd czerpał Pan potrzebną wiedzę o tych wydarzeniach i gdzie przebiega granica pomiędzy prawdą historyczną a literacką fikcją?

    Wszczepili mi je ludzie, wśród których dojrzewałem, to w ich historie wsłuchiwałem się, będąc zupełnym szczeniakiem. W powieści niejednoznaczne, mroczne, czasem śmieszne. Tematem tabu te czasy są do dziś. Ja także ledwo je musnąłem, nie odważyłem się opisać wielu rzeczy. Skupiłem się na tym, co jest dobrze udokumentowane, dużych starciach zbrojnych. Powieść na tym ucierpiała, to pewne, ale nie chciałem rozdrapywać starych ran. Nie ma potrzeby, by sąsiedzi znów patrzyli na siebie dziwnie... Dlatego granica między prawdą a fikcją  jest przeze mnie ukryta. 
Emilka nigdy nie istniała.
Wszystkie starcia zbrojne odwzorowałem na podstawie prac Mirosława Suleja i archiwum IPN, pomocne były również pamiętniki "Uskoka", kroniki "Żelaznego" i setki innych pomniejszych rzeczy. Scena z postrzeleniem obrazu jest autentyczna, podobnie jak tamta obława. Długo by jeszcze pisać. Zmieniłem imiona i nazwiska pracowników UB. W przypadku "Spokojnego" pominąłem dzieje jego licznego rodzeństwa i przyczyny śmierci. Jego przyszła żona w rzeczywistości była łączniczką oddziału.
Pozdrawiam. Mam nadzieję, że odpowiedź jest dla Pana satysfakcjonująca.

                                                                       KONIEC    


Serdecznie dziękuję Wszystkim za udział i zadanie pytania. Panu Krzysztofowi serdecznie dziękuję za możliwość porozmawiania nie tylko o powieści.
Po wielu trudach i kilku rozmowach doszliśmy do porozumienia i postanowiliśmy, że "Czerwona zemsta" tom I i II powędruje do.......

** JOANNA SAŁEK

** SYLWESTER WŁODARCZYK

                                                SERDECZNIE GRATULUJEMY !!!!

Zwycięzców poproszę o kontakt poprzez e-mail lub stronę fp na Facebooku.


4 komentarze:

  1. Gratuluję zwycięzcom! Wywiad jest bardzo ciekawy, z przyjemnością go perzeczytałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :) to zasługa czytelników <3

      Usuń
  2. Interesujące pytania i odpowiedzi. Nie znam twórczości tego autora ale brzmi zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń