środa, 20 maja 2026

(39/26). TRZY KROKI DO SZCZĘŚCIA (WZNOWIENIE)

 
    Autor: Małgosia Mroczkowska

    Wydawnictwo: Magia Słów

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 286

    Data premiery: 18. 11. 2025 (wydanie II)

 *Google

    Małgosia Mroczkowska brak informacji

    Przeciwności się przyciągają, ale nie w każdym przypadku. Różni ich wszystko, połączył problem.
Lena i Adam po wspólnych świętach i sylwestrze postanawiają zakończyć krótkotrwały związek. Kobieta szybko się pociesza w ramionach przystojnego Szymona, a Adam wyjeżdża do Włoch.
Drogi tej dwójki całkowicie się rozchodzą, jednak nie wiedzą, co zgotował dla nich los.
Idealny Szymon po ślubie przestał być idealny i odsłonił swoją prawdziwą twarz. Życie Leny wywróciło się do góry nogami. Nie na to dziewczyna liczyła. Małżeństwo staje się koszmarem.
Jak Lena poradzi sobie w sytuacji, która wydaje się bez wyjścia? I jaki wpływ na jej życie będzie miał Adam? Czy oboje znajdą w końcu swoje szczęście?
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z opowieścią, która otuli wasze serca niezwykłym ciepłem i nadzieją. Początkowo emocje będą brały górę i będziecie mieli wrażenie, że jesteście w środku szalejącego od emocji sztormu, ale każda przewrócona strona będzie Was przybliżać do bezpiecznego portu, w którym odnajdziecie nie tylko spokój, ale i potwierdzenie tego, że po każdej burzy wychodzi słońce, a z każdej patowej sytuacji można znaleźć wyjście- wystarczy tylko zaufać i dać się poprowadzić ścieżką, którą przygotował nam los. 

Nie będę opisywać fabuły, bo już sam opis wiele zdradza, nie chcę Wam psuć frajdy z odkrywania tej historii o miłości, rozczarowaniu, trudnych wyborach oraz odnajdowaniu i "składaniu" siebie na nowo. Pomysł na fabułę był strzałem w dziesiątkę, został wykorzystany w stu procentach.
Autorka fantastycznie wykreowała także swoich bohaterów, obdarzyła ich zwykłymi, codziennymi problemami, szczerymi i prawdziwymi emocjami, dzięki temu łatwiej jest ich zrozumieć, "wejść" w ich buty i zrozumieć motywy, które nimi kierują, kibicować im i trzymać kciuki za nich, zwyczajnie polubić i odnieść wrażenie, że są nam bliscy. Są oni fantastycznie ukształtowani i poprowadzeni. Nikt tu nie jest zbędny, każdy wiele wnosi do tej historii. Naprzemienna narracja postaci pozwala poznać ich punkt widzenia, zrozumieć reakcje i emocje.  
Autorka z olbrzymią empatią i wielkim wyczuciem opisuje emocje i wątpliwości, które towarzyszą bohaterce po odkryciu tajemnic, które miały nie ujrzeć światła dziennego, gdzie okazuje się, że to, co wydawało się nam mocne, stałe i niezniszczalne, było tylko ułudą, było życiem przepełnionym tajemnicą i niewiedzą o tym, co działo się wokół bliskiej sercu osoby.
I choć to trudny temat, to pani Małgosia tak nim operuje, że nas nie przytłacza, nie sprawia, że książka staje się ciężka w odbiorze, choć momentami jest naprawdę ciężko uporać się z zalewem emocji, ale dzięki temu ta historia staje się niezwykle autentyczna i poruszająca, daje przy tym sporo tematów do przemyśleń i refleksji- docenienia życia, partnera, rodziny. Wzrusza bardzo, ale i podnosi na duchu, napawa serce nadzieją. Opowieść ta pokazuje, że czasem trzeba przejść długą i bolesną drogę, by zrozumieć, czego tak naprawdę potrzebujemy.

Historia, którą stworzyła pani Małgosia, jest niesamowicie wciągająca, nie chce się odłożyć książki przed przeczytaniem finałowej sceny.
Napisana ładnym językiem, kilka wątków, wydawałoby się pobocznych i niewiele znaczących łączy się w spójną i klarowną całość zmuszająca czytelnika do refleksji nad zawiłością życia, konsekwencjami wyborów, których sami dokonujemy, ulotną chwilą szczęścia, ale pokazująca również, do czego jesteśmy zdolni, by osiągnąć, to, czego chcemy. Autorka serwuje czytelnikowi mnóstwo emocji, zaskakujących zwrotów akcji.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To ciepła opowieść o relacjach międzyludzkich, o trudnej miłości, przyjaźni, samotności w tłumie, ale i walce o siebie. 
Znajdzie się tu i tajemnica i intryga, zwroty akcji, które naprawdę zaskoczą. Jestem przekonana, że każdy z czytelników znajdzie tu coś dla siebie.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Magia Słów.

poniedziałek, 18 maja 2026

(38/26). MIŚ LEONARD. SPORTOWIEC Z LASU

 
                                                     **PATRONAT MEDIALNY**

"Nie błysk nagród świadczy o wielkości, lecz pasja w sercu i siła wytrwałości"
                                                             Miś Leonard

    Autor: Ewa Kaczmarczyk

    Ilustracje: Maria Miłoś

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 28

     Data premiery: 03. 06. 2026

 *Google

    Ewa Kaczmarczyk autorka wierszy, opowiadań oraz bajek. Założyła grupę poetycką "Zamyślenie" i "Salon poezji inaczej". Prowadzi radomszczański Uniwersytet III Wieku. Jest członkinią Stowarzyszenia Literackiego "Ponad". Lubi sztukę, wszelakie rękodzieło, jak i informatykę.
(Źródło: Okładka tomiku wierszy "Dotykaj")

    Nie błysk nagród świadczy o wielkości, lecz pasja w sercu i siła wytrwałości.
W leśnej krainie, pełnej śmiechu i przygód, Miś Leonard odkrywa w sobie prawdziwego sportowca!
Trenuje, biega, pływa i z odwagą staje do zawodów. Gdy nadchodzi wielki turniej, Leonard pokazuje, że prawdziwa siła nie tkwi tylko w szybkości czy celności, ale w wytrwałości, pasji i wierze w siebie. 
"Miś Leonard, sportowiec z lasu" to ciepłaopowieść o radości płynącej z ruchu, o zdrowej rywalizacji i o tym, że największe zwycięstwo rodzi się w sercu.
Bo każdy może zostać mistrzem- wystarczy tylko zrobić pierwszy krok.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne!  Dziś przychodzę do Was z propozycją dla najmłodszych czytelników, a zarazem moim kolejnym cudownym patronatem medialnym. 
Misia Leonarda zdążyliśmy spotkać już dwa razy i za każdym razem były to spotkania bardzo udane, mam więc szczerą nadzieję, że i tym razem ten uroczy i rezolutny Miś skradnie dziecięce serca.

W trzeciej części Autorka skupiła się na tym by, maluchy z jej książeczki mogły dowiedzieć się nieco więcej o aktywnym trybie życia, zdrowej rywalizacji, czy o tym, jak ważna jest wiara w siebie i swoje umiejętności, równocześnie zachęcając dzieci do ruchu, poszukiwania i rozwijania pasji.
W moim odczuciu jest to doskonały wstęp do wielu ciekawych i rozwijających rozmów, uczących o tym, by zawsze przeć do przodu, ale i o tym, że przegrana nie jest porażką- tylko informacją o tym, co jeszcze można poprawić. Otwiera także szerokie pole dla wyobraźni i ćwiczeń małej ręki, bo na końcu czeka na dzieci fantastyczna niespodzianka w postaci rymowanych zagadek, a dziecka zadaniem jest narysowanie odpowiedzi. Świetny i bardzo kreatywny pomysł!
Historyjka ta została napisana prostą, zrozumiałą i przystępną rymowanką, jednocześnie doskonale przekazującą wartość, która za nią stoi a o której wspomniałam zdanie wyżej. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni. 
 
"Miś Leonard, sportowiec z lasu" to pozycja, która z pewnością zauroczy każdego malucha również swoimi uroczymi i barwnymi ilustracjami, które tym razem stworzyła Maria Miłoś. Są one niezwykłe, barwne, wyraziste, działają na wyobraźnię, pobudzają i sprawiają, że książeczka nabiera jeszcze ciekawszej formy.
Książeczkę przeczytacie dosłownie w kilka minut, ale zostanie ona na długo w sercach najmłodszych. Podejrzewam, że nie raz i nie dwa będziecie do niej wspólnie wracać. 
Jestem zauroczona nie tylko tekstem, ale i formą tej historii. Naprawdę została tu zrobiona dobra robota, na wielkie brawa zasługuje również forma wydania tej książeczki- dwie poprzednie części są obłożone miękką okładką, tutaj jest zupełnie inaczej. Twarda oprawa, poręczny rozmiar, w moim odczuciu jest to jedna z najładniej wydanych bajek dla najmłodszych przez Studio Million.

    Czy polecam?
"Miś Leonard, sportowiec z lasu" to bajka, która wciąga i inspiruje od pierwszej strony, rozwija wiarę w siebie, wrażliwość i wyobraźnię, jest przepięknie wydana i jest historią, do której chce się wracać :) 
Polecam bardzo wszystkie trzy części, każda z nich mówi o czymś innym, ale każda z nich jest inspirująca i niezwykle pouczająca.  

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny i możliwość zostanie patronem kolejnej pięknej historii dla dzieci, serdecznie dziękuję wydawnictwu Million Studio Wydawnicze.

czwartek, 14 maja 2026

(37/26). NIEPOKORNA

 
    Autor: Monika Cieluch

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Romans, Erotyczna

    Liczba stron: 464

    Data premiery: 25. 01. 2022


 *Google

    Monika Cieluch rodowita grudziądzanka, która szesnaście lat spędziła w południowej Anglii. Matka, żona, siostra dwóch braci oraz wielbicielka miętowej czekolady i pieszych wycieczek. W 2018 roku zadebiutowała powieścią obyczajową "Miłość szeptem mówiona". Następnie na rynku wydawniczym ukazała się trylogia "Niepokorni" oraz powieść sensacyjna z nutką erotyki "Do ostatniej kropli krwi". W jej książkach główną rolę odgrywają emocje i realnie wykreowani bohaterowie.
(Źródło: Okładka książki)

    Czasami najbardziej szalone decyzje okazują się tymi najlepszymi.
Dla Ivy Storm ten rok nie mógł zacząć się gorzej. Właśnie rzucił ją narzeczony, a marzenie o posiadaniu dziecka stało się niemożliwą do zrealizowania mrzonką. Z pomocą najlepszej przyjaciółki odzyskuje jednak równowagę i postanawia zawalczyć o własne szczęście. Daje sobie dwanaście miesięcy, by zostać matką.
Nawet jeśli potencjalnego ojca swojego dziecka miałaby znaleźć w ekskluzywnym klubie dla swingersów… Jedna noc, jedna nieodwracalna decyzja i konsekwencje, które przerosłyby każdego. Życie Ivy dopiero teraz nabiera prędkości, a każdy kolejny wiraż jest po stokroć bardziej niebezpieczny niż poprzedni…
Ta zwariowana, romantyczna i bardzo pikantna powieść udowodni wam, że koniec zawsze jest początkiem czegoś nowego, a miłość… cóż, ona zwykle przychodzi w najmniej spodziewanym momencie.
(Opis wydawcy.Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z historią, która wywarła na mnie spore wrażenie i sprawiła, że długo nie mogłam przestać o niej myśleć, szczególnie o dramacie, który tu się wydarzył.
Niech Was, tak jak mnie, nie zwiedzie okładka, to nie jest tylko erotyczna i słodka bajeczka, to opowieść, (początkowo wydająca się zwykłym romansem, rzekłabym, że momentami nawet dość infantylnym), która porusza tak trudne tematy, że momentami naprawdę trudno się pozbierać: traumy straty, nieprzepracowana żałoba, codzienny strach o przyszłość, dziedziczenie chorób genetycznych, to opowieść o życiu, które tak naprawdę może wydarzyć się naprawdę, każdego może to spotkać, jest autentyczna, szczera, pokazująca jak łatwo jest urządzić samemu sobie i drugiemu człowiekowi "piekło na ziemi", kierując się tylko własnym widzimisię, własnym pragnieniem, nie zwracając uwagi na drugą stronę, jak łatwo jest się wplątać w sytuację, z której wydawałoby się, nie ma wyjścia i nikt nie wyjdzie z niej bez szwanku, bo zawsze któraś strona będzie cierpieć. Jest to historia która pokazuje, że każdy z nas nosi maski, które opadając nie zawsze pokazują takie oblicze, jakie byśmy chcieli zobaczyć.
Nie będę ponownie opisywać fabuły, bo sam wydawca już wiele zdradza i nie chciałabym przez przypadek czegoś Wam zdradzić. Podpowiem, tylko żebyście do lektury usiedli z zapasem chusteczek, bo poznając historię tej miłości, nie będziecie w stanie zachować suchych oczów.

Autorka ma niezwykle lekkie i barwne pióro, zapewniając czytelnikowi istną emocjonalną huśtawkę. 
Książkę czyta się dosłownie "na raz". 
Nietuzinkowi bohaterowie, błyskotliwe dialogi  sprawiły, że książkę odłożyłam dopiero po kilku godzinach, w momencie, w którym przewróciłam ostatnią stronę.
Jest to moje trzecie spotkanie z twórczością pani Cieluch i ponownie jest ono bardzo udane, przepadłam w tej powieści od pierwszych stron i wierzę, że inne powieści tej autorki są również tak mocno emocjonujące, tym bardziej że w kolejce czekają kolejne dwie.
Jestem zauroczona tą historią i cieszę się, że poznaję kolejną autorkę, która sprawiła, że moje serce nie raz mocniej bije.  

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Momentami może się ta historia wydawać niedorzeczna, ale jest to historia, która pokazuje, jak ważna jest rozmowa, i szanowanie granic drugiej strony. W moim odczuciu nie jest to typowy erotyk, choć dużo się tu dzieje, historia ta posiada także drugie głębsze dno.
POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Amare.

poniedziałek, 11 maja 2026

(36/26). POPROŚ O WIĘCEJ (18+)

 
    Autor: Brigitte Wu

    Wydawnictwo: Magia Słów

    Gatunek: Romans, Obyczajowa

    Liczba stron: 230

    Data premiery: 27. 11. 2025

 *Google

     Brigitte Wu pisarka, autorka książek oraz właścicielka Agencji Marketingu Internetowego "6tka". Działa przede wszystkimw marketingu szeptanym. Swoją pierwszą książkę wydała 21. 01. 2022r. Nosi ona tytuł "Pragnienie diabła- ukryta w czterech ścianach". Druga premiera miała miejsce 24. 01. 2023r z książką "Pragnienie diabła- Matt". Trzecia książka "Prowokator- obsesja diabła" ujrzała światło dzienne 23. 03. 2023r.
Swoją twórczość zaczynała, pisząc na Wattpad i dzięki niemu otrzymała szansę na wydanie pierwszej powieści,a potem kolejnych. Działa również prężnie na Facebooku, gdzie ma swoją stronę autorską z wieloma obserwującymi. Brygida działa również na etacie i jest żoną oraz mamą czternastoletniej Julii.
(Źródło: Okładka książki)

    Olivia
Byłam ucieleśnieniem zła! Tak, to prawda. Myślałam, że jestem niesamowita i zabawna, ale czas pokazał, że się myliłam. Zniszczyłam siebie i swoje życie. Dostałam nauczkę i lekcję życia, której nigdy nie zapomnę.
Później poznałam Alexa… Tym razem to on chciał zniszczyć mnie. Skutecznie realizował swój plan. Chciał, abym cierpiała, chciał moich łez i nagle… zapragnął mnie tylko dla siebie.
    Alex
Nienawidziłem jej ze wszystkich sił. Chciałem, aby zniknęła z mojego życia.
Do czasu…
Nagle zacząłem coś czuć i wszystko się skomplikowało.

Poznaj historię Olivii i Alexa. Ostatnia klasa liceum zmieniła tę dwójkę na zawsze.
Ból, gniew, żal, rozpacz i kłamstwa…
On jest zły, bardzo zły…
Ona musi uważać.
Miłość, pożądanie i uczucie, które zdarza się tylko raz w życiu…
Czy los da im szansę?
(Opis wydawcy. Źródło: Okłaka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Zaglądając na blog, wiecie, że z każdej książki staram się wyłuskać to, co najlepsze, a oceny są zwykle pozytywne, i rzadko trafiam na takie książki, że trudno jest mi napisać coś pozytywnego. Jestem już bardzo doświadczonym czytelnikiem, wydawało mi się, że czytałam już wszystko i myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy, a jednak okazuje się, że moje granice można nadal przesuwać. 
Dziś przychodzę do Was z historią, która porusza bardzo ważne i aktualne tematy takie jak: dorastanie, hejt, przemoc psychiczna i fizyczna, nieprzepracowane traumy, trudne relacje rodzinne, złe wybory i ich dramatyczne konsekwencje, wkraczanie w dorosłość z olbrzymim bagażem złych doświadczeń, toksyczne związki... ale napisana jest ona w tak wulgarny i momentami chaotyczny i nielogiczny sposób, że główne założenia tej historii schodzą na dalszy plan, natomiast na główną scenę wybija się dwójka skrzywdzonych dzieciaków, których "bycie razem" to ciągłe wyzwiska, awantury, poniżanie, upokarzanie, i zbliżenia balansujące na granicy prawa karnego. 
Dla mnie jest to mocna przeciętna historia, chaotyczna, wzbudzającą bardziej irytację niż zachwyt i to nie tylko na bohaterów, ale i na relacje które ich łączą.

Nie będę Wam streszczać fabuły, nie będę również pastwić się dalej nad tą historią. To książka,  o której każdy powinien sobie wyrobić zdanie sam.
Jedynym plusem dla mnie (!) w tej historii jest to, że jeśli "wyłączy" się myślenie, nie będzie analizować opisywanych wydarzeń, po prostu odpuści... to dość szybko się ją skończy.

    Czy polecam?
Ja jestem znów rozczarowana- jest to drugie spotkanie z twórczością pani Wu i ponownie jest to spotkanie nieudane.  Gdyby nie to, że muszę "oddać" recenzję do wydawnictwa, nawet bym o niej nie wspomniała.
Mam nadzieję, że u Was będzie inaczej i przedstawiona historia bardziej do Was przemówi.

Za egzemplarz recenzyjny dziekuję wydawnictwu Magia Słów.

sobota, 9 maja 2026

(35/26). PO DRUGIEJ STRONIE (Wznowienie)

 
    Autor: Nina Nirali

    Wydawnictwo: Ridero

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 164 (e-book, PDF)

    Data premiery: 2025 (data przybliżona)

*Google

    Nina Nirali polska autorka literatury obyczajowej i romansów z motywami międzykulturowymi. Od wielu lat łączy w swojej twórczości fascynację Indiami z opowieściami o współczesnych relacjach i poszukiwaniu tożsamości. Szerzej znana dzięki powieściom "Królowa pszczół", "Macharani" oraz "Kiedy znów się spotkamy". Tworzy serię IndiaEuroStory, w której tradycje hinduskie spotykają się z europejską codziennością, a bohaterowie mierzą się z wyzwaniami życia na styku kultur.
(Źródło: Okładka książki)

    Dwoje ludzi. Dwa światy, oddzielone tysiącami kilometrów i barierami których nie sposób zmierzyć. Gdy przypadek splata drogi Mayi i Aruna, zaczyna się historia, której żadne z nich nie planowało. Czy przypadkiem zrodzone uczucie może okazać się silniejsze od tradycji i przeżytych traum?
"Po drugiej stronie" to opowieść o wyborach, które definiują nasbardziej niż pochodzenie, i o odwadze, by naprawdężyć własnym życiem.
(Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne!  Zaglądając na mój blog, wiecie, że jestem wielką pasjonatką Indii, a sama Nina Nirali należy do grona moich ulubionych autorek piszących o kulturze tego kraju, po których książki sięgam bez zastanowienia. Dziś przychodzę do Was ze wznowieniem powieści "Online dostee" wydanej w 2017 roku, teraz pod nowym tytułem ta powieść wybrzmiewa całą sobą, została dopracowana w szczegółach, a wątki poboczne zostały rozbudowane. 

Maya mieszka w Krakowie i udziela korepetycji z języka niemieckiego, za sprawą internetowych zajęć poznaje Aruna, który prowadzi biznes w Indiach. Ta internetowa znajomość trwa już dłuższy czas i zdecydowanie przekracza relacje nauczyciel- uczeń. Oboje czują, że to coś więcej niż tylko znajomość, ale boją się posunąć krok dalej, aż do pewnego wydarzenia, w którym mają szansę się spotkać twarzą w twarz. Gdy wszystko zaczyna się układać, na Aruna spada wiadomość o chorobie jego żony. 
Czy uczucie między Mayą a Arunem przetrwa, a może takiego uczucia nigdy nie było? Jak postąpi Arun w stosunku do swej chorej żony? Jakie tajemnice wyjdą na jaw? Czy Mayi i Arunowi pisane jest szczęście? 
Tego już Wam nie zdradzę, ale gwarantuję, że poznając tę powieść, odnajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Znając styl pisarki Niny Nirali, już od pierwszych stron wiedziałam, że ta powieść nie będzie zwykłym romansem, wiedziałam, że moje uczucia zostaną wdeptane w ziemię i że przedstawiona historia doprowadzi mnie niejednokrotnie do łez- nie pomyliłam się, za to ponownie dostałam potwierdzenie tego, że tak właśnie pisze Nina Nirali, dosadnie, bez lukrowania i zakłamywania rzeczywistości.
Kocham Indie całym sercem, ale przenigdy nie pogodzę się z kulturą aranżowanych małżeństw- (dla mnie) główną osią tej powieści, niosącej w sobie olbrzymie konsekwencje, nieszczęście i nieustający smutek wielu ludzi. Dlatego też ta powieść wywołała we mnie ogromne emocje i jestem pewna, że długo o niej nie zapomnę. 
Akcja dzieje się dość szybko. Fabuła niesamowicie zaskakuje, a nagłe zwroty akcji czasami poważnie szokują. 
Bohaterowie są dopracowani w najdrobniejszych szczegółach, niesamowicie "ludzcy" wywołują w czytelniku całą gamę odczuć. Książkę czyta się naprawdę szybko, nie sposób jej odłożyć na bok, bez poznania zakończenia.
Autorka opisuje rzeczywistość językiem bardzo przystępnym, łatwo wyobrazić sobie toczącą się akcję, poczuć całą gamę uczuć, zrozumieć i poczuć emocje bohaterów na własnej skórze.
Dokładne i niezwykle barwne opisy kultury, zwyczajów, ludzkich zachowań udowadniają, że pani Nina wie, o czym pisze. Ponownie mogłam przeczytać o jednym z najmniej zrozumiałych dla mnie świąt (Karva Chauth- święto mężatki*), "przeżyć" uroczyste zaślubiny i towarzyszące im obyczaje i tradycje, "poobserwować" miejsca, których nie znajdziemy w przewodnikach. 
Jedyne czego żałuję, to tego, że tak szybko się skończyło. "Po drugiej stronie" to idealna lektura na jeden wieczór 

    Czy polecam?
Polecam z całego serca. Przepiękna, przejmująca opowieść o miłości, honorze, wierności danemu słowu i wierze w przeznaczenie. Z kart powieści czuć bijącą z jej serca miłość do tego pięknego i niezwykle kontrastowego kraju.

POLECAM...

*Karva Chauth- obchodzone jest przez kobiety zamężne w północnych Indiach, dziewięć dni przed Diwali, cztery dni po pierwszej pełni następującej po równonocy jesiennej, w miesiącu karttika (październik/listopad). W tym dniu kobiety poszczą, modląc się o długie życie, dobrobyt i pomyślność swoich mężów oraz szczęśliwe pożycie małżeńskie. Kobiety niezamężne, które niebawem zamierzają wyjść za mąż, również mogą pościć w intencji przyszłych mężów.
Post rozpoczynają na długo przed wschodem słońca, około godziny 4 rano, rezygnując zarówno z jedzenia, jak i picia, nawet wody. Przed wschodem słońca mogą zjeść tyle, ile tylko zdołają.
Mimo iż post jest jednym z najtrudniejszych, Karwa Chauth jest świętem wyczekiwanym przez cały rok, szczególnie przez młode mężatki, obchodzące święto po raz pierwszy, ubierające się w tym dniu w ślubny strój. Wszystkie poszczące kobiety zakładają stroje odświętne oraz rzeczy, które symbolizują i odzwierciedlają ich stan cywilny - biżuterię, bransoletki, robią mehendi, bindi. Modły składają do bogini Gauri. Gdy wzejdzie Księżyc, który zwyczajowo powinny zobaczyć przez sito, a następnie przez to samo sito spojrzeć na męża, mogą przyjąć pierwszy tego dnia kęs, najlepiej podany rękami męża. Dopiero wówczas mogą zacząć wspólny posiłek. Za utrzymanie postu kobiety otrzymują od mężów drogi prezent, najczęściej w postaci złotych bransoletek lub złotego naszyjnika.
Karwa Chauth w założeniu odzwierciedla radość, blask, jasność i szczęście w związku małżeńskim, jest symbolem niezachwianej wierności żony wobec męża, a także okazją dla zbliżenia się mężatki do teściów oraz do spotkań rodzinnych.
(Źródło: Wikipedia)

Za plik recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

czwartek, 7 maja 2026

(34/26). NIE CUDZOŁÓŻ

 
    Autorzy: Anka Ryźlak, Marcin Popczyński

    Wydawnictwo: Mięta

    Gatunek: Romans. Obyczajowa

    Liczba stron:  270

    Data premiery: 03. 06. 2026

 *Google

    Anka Ryźlak urodzona w 1980 roku w Warszawie. Z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania lektorka specjalizująca się w audiobookach. Po erze radia (reporterka Trójki) zasiadła za biurkiem wydawnictwa na piętnaście lat. Autorka edukacyjnych  magazynów dla najmłodszych i serii opowieści "Ale kosmos!" oraz "Ale balon!" dla dzieci w wieku szkolnym. Głos audioseriali, podcastów, aplikacji i "Przekroju". Współautorka i reżyserka słuchowiska "Podwórko marzeń" (2024). Nminowana w plebiscycie Best Audio 2025 w kategorii najlepsza lektorka.

    Marcin Popczyński urodzony w 1974 roku w Oświęcimiu. Z wykształcenia aktor, studiował we wrocławskiej PWST, występował na deskach teatrów w Tarnowie, krakowie i Radomiu. Lektor specjalizujący się w audiobookach. Absolwent WSFoto. Pracy piórem zakosztował już w liceum, publikując na łamach "Głosu Ziemi Oświęcimskiej". W 2022 roku napisał i wydał w formie audio powieść political fiction "Wniebowzięcie". Nominowany w plebiscytach Best Audio 2025 i Złote Głosy 2025 w kategorii najlepszy lektor.
(Źródło: Okładka książki)

    Miłość czy nienawiść? Oto jest pytanie…
Karolina zajeżdża drogę furgonetce antyaborcyjnej na jednej z głównych arterii Warszawy. Świadkiem zdarzenia jest Jan, udający się do prawicowej redakcji, w której pracuje. Postanawia nagrać kłócącą się z kierowcą dziewczynę, a potem umieścić film w sieci, by zapunktować u szefostwa. Szybko jednak dopadają go wyrzuty sumienia powodowane piorunującym zauroczeniem Karoliną. Los stawia ich przed sobą już dzień później.
Przeznaczenia po prostu nie sposób zatrzymać…
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Przychodzę dziś do Was z bardzo fajnym i ciekawym debiutem, który zdecydowanie wprawił mnie w dobry humor na długi czas, ale też pokazał i zmusił do refleksji nad tym, jak jesteśmy bardzo spolaryzowanym narodem, nieumiejącym już chyba ze sobą spokojnie rozmawiać na tematy światopoglądowe i jak się zafiksujemy na jeden temat, to już jest koniec. 

Mam nadzieję, że autorzy nie poprzestaną na tej jednej historii i jeszcze nieraz nas zaskoczą.
"Nie cudzołóż" to wciągająca opowieść o tym, jak bardzo życie potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, a jedna głupia decyzja przewraca wszystko do góry nogami i sprawia, że stajemy się bohaterami nie do końca sobie pisanej historii. 
Autorzy przy pomocy wyrazistych i skrajnie różnych postaci dobrze połączyli w jedną spójną, zabawną, czasami bardzo poruszającą całość, dwa odległe od siebie bieguny, podejście do codziennego życia w skrajnych przypadkach gdzie wyznawane zasady stają naprzeciw z wyznawanym światopoglądem (którego jeszcze wielu z nas nie chce lub nie umie zrozumieć) i wiarą, dając nam historię, w której każda akcja zaskakuje bardziej niż poprzednia i niczym kula śniegowa toczy się tylko w sobie znanym kierunku, nabierając coraz większej prędkości i nieobliczalności. 
W tej historii dostaniecie wszystko, to czego szukacie w takich historiach: zderzenie ideologicznych poglądów, parę małżonków, których już niewiele łączy, a mimo to trzymają się razem- w imię zasady "bo co ludzie powiedzą?", uczucie, które trafia w człowieka w najmniej spodziewanym momencie,  ludzi, którzy podają się za tych, którymi nie są, nosząc na co dzień maski, a wszystko to okraszone specyficznym poczuciem humoru, ironii, żartu, śmiechu, ale i odpowiedniej dawki grozy, gdy wydarzenia zaczynają wymykać się spod kontroli. 
Nie brakuje tu momentów, w których strasznie się wzruszyłam, historia jednej z bohaterek strasznie złamała mi serce, przywołała wiele trudnych wspomnień, zapisała się w pamięci na długi czas.

Wszyscy bohaterowie są świetnie skonstruowani i poprowadzeni. Ich błyskotliwe przemyślenia, trafne i zabawne dialogi, słowne utarczki i zabawne przepychanki, powodują nieustanny uśmiech na twarzy, tworząc idealny balans dla naprawdę trudnych tematów. Autorzy doskonale oddają emocje wszystkich postaci, pokazuje ich uczucia lęki i zmartwienia, ale także podkreśla, jak ważny jest szacunek i troska o drugiego człowieka i samozaparcie w dążeniu do celu. 
Pomysł na fabułę miał duży potencjał i w moim odczuciu został on wykorzystany niemal do końca, brakowało mi trochę, częstszych konfrontacji między bohaterami na temat ich poglądów, ale to takie tam moje marudzenie- więc, nie bierzcie tego na poważnie. Książka jest świetna. 
Książkę czyta się płynnie, naprzemienna narracja i barwne opisy nie tylko pozwalają poznać punkt widzenia danej postaci jej emocje i motywy, którymi się kierują, ale i wciągają, momentami bawią, i mocno poruszają.
Akcja toczy się w ciągu tygodnia i zostawia nas z otwartym zakończeniem, ciekawa jestem czy będzie czekać na nas jakaś kontynuacja, czy jest to specjalny zabieg, w którym możemy sami dopowiedzieć dalsze losy bohaterów, ale gwarantuję, że mimo to akcja tak goni i jest tak dynamiczna, że emocji i adrenaliny nie braknie od początku do końca.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To świetnie skonstruowana i napisana opowieść o tym, że przypadek rządzi tym światem i czasami może on przewrócić nasz świat do góry nogami. 
Bardzo fajny debiut i zdecydowanie chciałabym więcej.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Mięta.

wtorek, 5 maja 2026

(33/26). SEKRETNE ŻYCIE SŁONECZNIKÓW

 
                                                    **PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Marta Molnar

    Tytuł oryginału: The Secret Life of Sunflowers

    Wydawnictwo: LeTra 

    Tłumaczenie: Paweł Wieczorek

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 368

    Data premiery na rynku polskim: 25. 03. 2026

 *Google

    Marta Molnar jest autorką bestselerów "Sekretne życie słoneczników" (LeTra 2026), "Girl Braiding her Hair" oraz "Raising the Titanic". Jest entuzjastką historii sztuki i samoukiem w dziedzinie malarstwa. Studiowała pisarstwo na Seton Hill University oraz na Uniwersytecie Harvarda. Bohaterkami jej powieści są niezwykłe kobiety zapomniane przez historię.
(Żródło: Okładka książki)

    Porywająca opowieść o pasji, odwadze i sile kobiet.
Kiedy współwłaścicielka niedużego domu aukcyjnego Emsley Wilson podczas porządków w mieszkaniu babci znajduje stary pamiętnik, nie wie jeszcze, że zmieni on całe jej życie. Okazuje się, że należał on do Johanny Bonger, bratowej i spadkobierczyni Vincenta van Gogha.

Johanna odziedziczyła obrazy van Gogha jako młoda wdowa z małym dzieckiem. Pozostawiona bez środków do życia, miała tylko te obrazy, które wówczas były niewiele warte. Kobieta jednak postanowiła, że zrobi wszystko, co w jej mocy, żeby zaprezentować światu twórczość Vincenta.
Ta inspirująca historia pojawia się w życiu Emsley w momencie, gdy jej firma chyli się ku upadkowi i na jaw zaczynają wychodzić rodzinne sekrety. Czy Emsley odnajdzie odpowiedzi w historii z przeszłości?
(Opis wydawcy. Żródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Mówi się, że "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono" (z wiersza Wisławy Szymborskiej "Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej")  i w moim odczuciu ta historia oddaje cały sens tego cytatu.
O Vincencie van Goghu słyszeliśmy chyba wszyscy, ale jestem ciekawa, ilu z nas zna historię jego brata Theo, a tym bardziej o jego bratowej Johanny van Gogh-Bonger- kobiety, która podjęła się trudu pokazania światu twórczości swego szwagra po jego tragicznej śmierci, kontynuując tym samym pracę, której podjął się jej mąż Theo. 
Ja przyznać się muszę, że o Theo jakieś tam pojęcie miałam, ale odkrywanie historii Johanny to był dla mnie jakiś nowy wymiar, i to jej postać zdefiniowała mój odbiór tej powieści.

Historia Johanny przeplata się z losami żyjącej współcześnie Emsley, która po śmierci ukochanej babci dziedziczy tajemniczy pamiętnik, który skrywa wiele tajemnic oraz niewyraźny szkic małego dziecka. Odkrywając krok po kroku historię Johanny, zaczyna podejrzewać, że jest spokrewniona z samym malarzem, dzięki czemu w jej życiu zachodzą znaczące zmiany- zainspirowana postacią przodkini, Emsley bierze życie w swoje ręce i postanawia zawalczyć o swą ukochaną firmę. Z pomocą przychodzą jej przyjaciele i znajomi babci Violet oraz pewien przystojny prawnik. 
Co najfajniejsze w tym wszystkim, obie opowieści łączą się w przemyślany sposób, tworząc spójną, wielowątkową, wciągającą i momentami zaskakującą całość. Autorka pięknie poprowadziła tę historię- tu sztuka, trudna przeszłość bohaterów nie jest tylko tłem- jest zapalnikiem do działania, pokazującą jak bardzo można zmienić swoje i innych życie mając odpowiednich ludzi wokół siebie.

"Sekretne życie słoneczników" to opowieść, która jest bardzo emocjonalna, miejscami trudna i bolesna (opisy choroby Theo, złamały mi serce), ale i niosąca w sobie ogrom nadziei i wiary w to, że można wyjść z podniesioną głową z nawet najbardziej trudnych momentów życia, zostawić je za sobą a otwierając kolejne drzwi śmiało wierzyć, że teraz się uda i choć początkowo będzie bardzo trudno, to z czasem będzie tylko lepiej, a życie jeszcze nie raz może pozytywnie zaskoczyć...
Napisana bardzo ładnym językiem i stylem działającym na wyobraźnię, z łatwością można się przenieść do czasów dziewiętnastowiecznej Europy, poznając jej bolączki i radości, zapoznać się z panującymi wtedy zwyczajami, normami, zobaczyć jak wyglądała kultura i sztuka oraz walka o to by stała się ona zauważona w szerszym gronie. Pokazująca, jaka była rola kobiety i jak trudno było jej się przebić w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Opisy są barwne i szczegółowe, dzięki czemu z łatwością można wyobrazić sobie przedstawiony świat, zrozumieć emocje i motywy, które targają bohaterami. 
Książkę czyta się dosłownie na raz
Jest to historia niezwykła i bardzo się cieszę, że mogłam ją poznać, a tym bardziej stać się jednym z patronów medialnych. 

Na uwagę zasługuje również wydanie tej historii, przepiękna okładka, barwione brzegi nawiązujące do  najsłynniejszego obrazu Vincenta van Gogha, ciepłe i przyciągające wzrok barwy, to wszytko sprawia, że dostajemy nie tylko piękną historię, ale i wspaniałą ozdobę domowej biblioteczki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Sekretne życie słoneczników" to nie tylko opowieść o sztuce, ale także o miłości, stracie, nadziei i wielkiej sile kobiet. Każdy się w tej powieści odnajdzie i znajdzie coś dla siebie. Dla każdego to będzie coś innego, ale gwarantuję, że dla każdego będzie to niezwykła przygoda.
POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny oraz możliwośc patronowania tej wyjątkowej historii serdecznie diękuję wydawnictwu LeTra.