Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 czerwca 2026

(44/26). EPIKA- RAPSODIA NIEUMARŁYCH

 
                                              **PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Michał Skrzypczak

    Wydawnictwo: Ridero, Selfpublishing

    Gatunek: Fantasy

    Liczba stron: 354

    Data premiery: 21. 05. 2026

 *Google

    Michał Skrzypczak  już jako dziecko zafascynowany literaturą piękną. Od podstawówki entuzjasta klawiatury, teraz wychodzi z cienia, aby opowiedzieć z dawna zapisane w pamięci komputera historie. Wielbiciel fantastyki, horroru, ale również filmów z nurtu tech-noir, postapo oraz gier komputerowych łączących okultyzm z technologią. Nie pogardzi ciężką muzyką metalową ani solidnym treningiem. Twierdzi, że pomysły przychodzą do niego z przestrzeni, a on je tylko skrupulatnie zapisuje.
(Źródło: Okładka książki)

    Okrutny reżim przetrwał. Nekrokracja zastąpiła dawny porządek. Technologia splata się z czarną magią. Otwierają się bramy do wynaturzonych rzeczywistości, a ich mroczni mieszkańcy coraz śmielej naruszają granice światła.
Nieumarli maszerują pod sztandarami nowych panów. Granice między życiem i śmiercią zacierają się z każdym dniem.
Chase – młody leśny elf brutalnie wcielony do armii – odkrywa w sobie moc, która może ocalić lub pogrzebać całe światy. Wraz z Lizą i tajemniczymi sojusznikami staje naprzeciw demonom, koszmarnym eksperymentom i sile stanowiącej fundament multiwersum.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Przychodzę dziś do Was z kolejną fascynującą powieścią, którą mogłam objąć patronatem medialnym, a zarazem kontynuacją, na którą bardzo czekałam i niemiłosiernie byłam ciekawa, jak potoczyły się losy moich ulubionych postaci. Spodziewałam się, że tom II zostanie utrzymany na poziomie pierwszego, ale nie spodziewałam się, że to uniwersum tak się rozrosło i stało się jeszcze groźniejsze i mroczniejsze, a momentami wręcz przerażające.

W drugiej części pojawiają się dobrze znane już nam postacie, ale jest i sporo nowych. Znów mamy do czynienia z ludźmi, elfami, krasnalami, ogrami, cyborgami, demonami, które ciągle ewoluują i stają się coraz bardziej wyraziste i zaborcze, znów każda z ras chce "uczknąć" coś dla siebie z zamętu, który ogarnął świat i stać się władcą, przewodnikiem, a zarazem namiestnikiem innych. 
Świetnie połączony obraz świata, który powstał w wyobraźni Autora z brutalną historią, którą znamy z kart podręczników, sprawiło, że ta historia ponownie stała się dla mnie "nieodkładalna" i zrobiła na mnie takie wrażenie, że przez długi czas po jej skończeniu nie mogłam przestać o niej myśleć.
Nie będę streszczać fabuły, bo w tym przypadku się tyle dzieje, że chyba niemożliwe jest, by wybrać jeden przewodni wątek a każdy kolejny szczegół, który mogłabym przez przypadek zdradzić, łączy się z innymi, tworząc zawiłą całość, którą trudno opisać w kilku zdaniach. Wierzcie mi jednak, że opis wydawcy to czubek góry lodowej, bo dzieje się tu zdecydowanie więcej.

Sam styl Autora jest płynny, Autor ponownie odnalazł się w kreowaniu ciężkiej atmosfery zagrożenia i niepewności, nie popadał w sprzeczności, doskonale rozmieszcza punkty zwrotne, które są mroczne, tajemnicze, ciekawe i bardzo zaskakujące, momentami mocno krwawe, a równocześnie humor, który tu się pojawia, idealnie balansuje całość, a to, że pokrywa się z moim, jest dodatkowym bonusem, bo momentami bawiłam się przednio.
Postacie są wybornie napisane, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna. Dialogi między nimi są napisane bardzo swobodnie i naturalnie. Moim ulubieńcem nadal zostaje Amarth i przyznać muszę, że trochę mi go tu brakowało, pojawia się dopiero pod koniec tej części- ale to takie tam moje marudzenie ;)
Książka liczy 350 stron, ale śmiało można napisać, że cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z dużą przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią. Emocji naprawdę tu nie brakuje, Autor wsadził mnie na rozpędzoną kolejkę i posłał w podróż, na którą chyba nie do końca byłam przygotowana przez część pierwszą. Zdecydowanie tu jest zupełnie inaczej a "Epika" była w moim odczuciu niewinnym wstępem.
Nie sposób nie docenić tego, z jak wielkim rozmachem została ta historia napisana, tego, jak bardzo jest epicka, tego, że mamy do czynienia tu z tak wieloma działaniami- potyczkami, intrygami, kłamstwami, gdzie pojawia się mnóstwo postaci, miejsc i spektakularnych wydarzeń.
Jestem pod wrażeniem powieści, w której światy równoległe tak idealnie się przenikają, tworząc niezwykłą mieszankę przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, jak bardzo mają wpływ na życie i wybory poszczególnych postaci.
Książka jest niezwykła, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Ja jestem znów kupiona absolutnie i mam nadzieję, że trafi ona do bardzo szerokiego grona odbiorców, czego życzę Autorowi z całego serca. Z wielką radością i niecierpliwością czekam na tom III. Mam szczerą nadzieję, że taki powstanie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jestem pod wrażeniem tej części i tak jak poprzednio- nic tu nie jest oczywiste. Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej mroczna, intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci.

POLECAM...

Za możliwość patronowania tej wyjątkowej historii serdecznie dziękuje Autorowi.

czwartek, 28 maja 2026

(42/26). SERCE, KTÓRE WYBRAŁO ŚWIT

 
                                                     **PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Elżbieta Kosobucka

    Wydawnictwo: Selfpublishing

    Gatunek: Romans, Fantasy

    Liczba stron: 461 (e-book, PDF)

    Data premiery: 06. 07 2026

 *Google

    Elżbieta Kosobucka mieszkanka Gdyni pochodząca ze Szczecina. Interesuje się psychologią i duchowością, bogactwem człowieczeństwa. Lubi taniec, podróże i zachwyca się pięknem natury.
Absolwentka pedagogiki, humanistka, żona, mama, chrześcijanka i kociara.
(Źródło: Okładka książki)

    Z otchłani na świat przedostały się demony i pradawne istoty mroku. Ich celem nie są ziemie, bogactwa ani korony. Pragną czegoś znacznie cenniejszego - ludzkich serc.
Elein, księżniczka, która od najmłodszych lat podążała za głosem serca, wierzyła, że dobro można odnaleźć w najciemniejszych zakamarkach. Wybierała współczucie zamiast obojętności, a własne sumienie zamiast dworskich oczekiwań. Kiedy wojna odbiera jej rodzinę, rozdziela z ukochanym i zmusza do podążania drogą pełną niepewności oraz cierpienia, wszystko, co znała i kochała, rozpada się na jej oczach.
Czy Elein zdoła ocalić świat, nie tracąc siebie?
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kolejnym moim patronatem medialnym, który porwał mnie w fantastyczny świat, w którym zło i dobro ścierają się na wielu płaszczyznach i poziomach, przypominając, co w życiu jest najważniejsze i co czyha na nasze serce i duszę.
Zaglądając do mnie, widzicie, że ostatnio na blogu pojawia się sporo polskiej fantastyki, co uważam za duży plus i muszę tu przyznać, że za każdym razem daję się zaskoczyć czymś nowym i nieszablonowym. Nie inaczej jest z najnowszą powieścią Elżbiety Kosobuckiej, której pióro bardzo sobie cenię i za każdym razem, gdy sięgam po nową powieść jej autorstwa, mam gwarancję, że dostanę powieść, która nie tylko przyniesie mi dobry czas z daną historią, wywoła emocje, wstrząśnie, ale i otuli ciepłem,  zostając w sercu na długi czas. 
Elżbieta Kosobucka stworzyła opowieść, w której nie brakuje wyrazistych postaci, prawych obrońców cnót, demonów czyhających na wiarę człowieka, ukrytych światów,  epickich potyczek między dobrem i złem, tajemnic- które wychodzą na światło dzienne w najmniej spodziewanych momentach.
Autorka pięknie podkreśliła, czym jest prawdziwa miłość, która pokonuje wszystkie przeciwności, a także prawdziwa przyjaźń i wzajemne poświęcenie tych, którym przyszło stanąć ramie w ramię, by bronić swoich wartości i ideałów, by uratować to, co wydaje się nie do uratowania.
Autorka pięknie pokazała drogę w poszukiwaniu swojego własnego "JA", którą przeszła główna bohaterka- o jej wewnętrznych demonach, które gnały ją do poszukiwań i odkrywania prawdy o sobie, o tęsknocie za czymś nie do końca znanym, a jednak tak bardzo bliskim i nierozerwalnym z jej przeszłością, teraźniejszością i niejednokrotnie przyszłością. 

Autorka obrazowo i tak bardzo szczegółowo opisuje stworzony przez siebie świat, że nie miałam najmniejszego problemu wyobrazić sobie opisywanych miejsc, a w Edomem (ukryty świat) jestem totalnie zauroczona. Snuje opowieść ciepło i pomimo wielu trudnych tematów, traumatycznych i bolesnych wydarzeń, poruszających sytuacji  niesie nadzieję na to, że ostatecznie wszystko jakoś się poukłada, a ten, który się pogubił, zatracił siebie i swoje uczucia ma szansę wrócić na wcześniej obraną ścieżkę dobra i zrozumienia drugiego człowieka.
Jest to historia, która wciąga i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci, zostawia czytelnika z pytaniem o to, ile człowiek jest w stanie udźwignąć
Czytelnik angażuje się w tę historię do tego stopnia, że trudno jest odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia.
Postacie są ciekawe, bardzo złożone, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna. Jestem fanką głównej pary i choć początkowo główna bohaterko trochę mnie irytowała, z wielką przyjemnością obserwowałam jej przemianę w niestrudzoną wojowniczkę.

Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Autorka nie popada w logiczne sprzeczności, choć emocjonalnej skrajności tu nie brakuje, fabuła jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe i fantastycznie poprowadzona. Potencjał tej opowieści został wykorzystany w stu procentach.
Książka dostępna jest na razie w formie e-booka, ale mam cichą nadzieję, że kiedyś zostanie wydana w formie papierowej. Jeśli tak się stanie, będę pierwsza w kolejce do zakupu.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak to historia, która niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego też każdy w niej się odnajdzie. Jest to wciągająca opowieść o odwadze i poszukiwaniu własnej tożsamości, która zabiera czytelnika w tajemniczy świat, gdzie ludzie potrafią stanąć po jednej stronie i ruszyć do walki o świat jakiego pragną.

POLECAM...

Za możliwośc patronowania tej pięknej historii serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 25 maja 2026

(41/26). BIAŁOKSIĘŻNIK. MIASTO SZATANA

 
                                                       **PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Lucy Windy Waters

    Wydawnictwo: Selfpublishing

    Gatunek: Fantasy

    Liczba stron: 382

    Data premiery: 28. 04. 2026

 *Google

    Lucy Windy Waters Dziecko wrzechświata, terapeutka duszy. Kocha podróżować, jeść i poznawać ludzi. W swoich powieściach tworzy świat, w którym chciałaby żyć oraz bohaterów, z którymi chciałaby się przyjaźnić. Po latach odkrywania siebie i pozbywania się oczekiwań innych, zaczęła być sobą. Na swoim blogu dzieli się drogą do przebudzenia i świadomości.
lucywindywaters.com
(Źródło: Okładka książki)

    Kontynuacja pierwszego tomu serii "Białoksiężnicy"
Spotkanie Alexa z Ludvikiem von Dernem zakończyło się w sposób, którego nikt nie przewidział. Po uratowaniu Nei, Alex zabiera ją w jedyne miejsce, które miało dać im schronienie. Ale czy na pewno?
Porucznik Iris staje przed wyborem, którego nie da się uniknąć. Aby pokonać von Derna, musi zaakceptować prawdę o sobie i wkroczyć do świata całkowicie sprzecznego z jej dotychczasowym życiem — świata magii. 
Los nie oszczędza również Ludvika. Choć wszystko zdaje się sprzysięgać przeciwko niemu, von Dern nie znając słowa "porażka" planuje kolejny ruch na szachownicy. 
Daj się porwać dalszej części historii pełnej zwrotów akcji, nieoczywistych wyborów i tajemnic, które sięgają znacznie głębiej, niż ktokolwiek przypuszcza.

ZAKON CIEMNEGO KSIĘŻYCA czuwa, a wojownicy spoza tego świata już przekroczyli próg. 
"Białoksiężnik" to opowieść o przeznaczeniu, odkupieniu, i sekretach, które wywracają świat do góry nogami.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kontynuacją, na którą bardzo czekałam, a zarazem moim patronatem medialnym, który porywa już od pierwszej strony i nie pozwala się odłożyć na bok bez poznania zakończenia, które swoją drogą zostawia czytelnika z milionem pytań o dalsze losy postaci na bardzo długi czas. 

Lucy  Windy Waters ponownie stworzyła niezwykłą opowieść. W tym tomie zdecydowanie postawiła na postacie, ich wewnętrzny rozwój, długą drogę, którą musieli przejść, by znaleźć się w miejscu, w którym obecnie się znajdują. Zdecydowanie to postacie są głównym plusem tego tomu, szczególnie Irys i Kir- ich wspólna droga i wspólne odkrywanie tajemnic- stali się moimi faworytami tej historii i choć nadal nie brakuje tu klasycznych potyczek między dobrem i złem, mrocznych sił, obcych światów, to jest też przestrzeń na refleksję, odkrywanie czym jest szczera przyjaźń i prawdziwa miłość, która trwa mimo przeciwności losu.
Autorka pięknie pisze o tym, czym jest szczera miłość, która pokonuje wszystkie przeszkody, a także prawdziwa przyjaźń i wzajemne poświęcenie tych, którym przyszło stanąć ramie w ramię, by bronić swoich wartości i ideałów, w które wierzymy, by uratować to, co wydaje się nie do uratowania.
Rodzące się uczucia, niepewność i walka o te, które istnieją to tylko jedne z niewielu składowych, które wpływają na wielowątkowość tej opowieści.
I dlatego jestem pod wrażeniem tej powieści, bo już pierwszy tom (przypomnę, to był debiut!) podniósł wysoko poprzeczkę, to tutaj nadal jest ona podbijana wyżej i nadal nic tu nie jest oczywiste, a dobro nie zawsze jest do końca dobre i taka sama sytuacja ma się ze złem, bo wszystko zależy od tego, z której strony "barykady" staniemy, kogo posłuchamy i spojrzymy na ten sam problem jego wzrokiem. 
Autorka pięknie pisze o poszukiwaniu swojego własnego "JA", o wewnętrznych demonach i wątpliwościach, które gnają człowieka do poszukiwań i odkrywania prawdy o sobie, o tęsknocie za czymś nie do końca znanym, a jednak tak bardzo bliskim i nierozerwalnym z naszą przeszłością, teraźniejszością i niejednokrotnie przyszłością.
Pięknie opisuje stworzony przez siebie świat, snuje opowieść niezwykle ciepło i pomimo wielu trudnych tematów i poruszających sytuacji  niesie nadzieję na to, że ostatecznie wszystko jakoś się poukłada, a ten, który pogubił się w życiu, ma szansę wrócić na dobrą jego ścieżkę.
Momentami jest mrocznie, bardzo niebezpiecznie, ale zawsze gdzieś na końcu tego wszystkiego tli się światełko nadziei.

Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci, zostawia czytelnika z pytaniem o to, co jest nam przeznaczone i jak to przeznaczenie się wypełni, co będzie dalej. Ponownie nie brakuje tu intryg, zagadek i tajemnic, które domagają się ujrzenia światła dziennego.

Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Autorka nie popada w logiczne sprzeczności, choć emocjonalnej skrajności tu nie brakuje, fabuła jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe i fantastycznie poprowadzona. Mistrzowsko rozmieszcza punkty zwrotne, są one tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące.
Czytelnik angażuje się w tę historię całym sobą, do tego stopnia, że trudno jest zawyrokować, kto jest przyjacielem a kto nie, momentami zaczyna się podważać intencje bohaterów, całkowicie zatracając czujność, a oni to doskonale wykorzystują, przybierają maski, udowadniają, że każdy nosi w sobie kilka obliczy.
Postacie są ciekawe, bardzo złożone, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna.
Ten tom liczy troszkę ponad 380 stron, ale cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią.

Dodatkowym atutem i pięknym ozdobnikiem jest jej wyjątkowa okładka, która przyciąga wzrok, mami, zwodzi, obiecuje niezapomnianą przygodę i z tej obietnicy się wywiązuje się w stu procentach. Barwione brzegi robią swoją robotę i są po prostu piękne. Wspaniale uzupełnia się z poprzedniczką i pięknie się z nią komponuje. Dodatkowym atutem jest kilka ilustracji, które znajdują się w środku. W tajemnicy Wam napisze, że niektóre potrafią pobudzić wyobraźnię :)

Tak jak napisałam wyżej, książka jest niezwykła, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Bardzo się cieszę, że ponownie mogłam wziąć ją pod swoje patronackie skrzydła, bo trafiłam na naprawdę genialnie skonstruowaną historię, z wielką przyjemnością poznam ciąg dalszy tej powieści, bo wróbelki ćwierkają, że ta jeszcze w tym roku!

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, bo to historia, która niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego też każdy w niej się odnajdzie, każdy znajdzie coś dla siebie i gwarantuję, że dla każdego będzie to coś zupełnie innego. Ja jestem zauroczona tą opowieścią. Jest to wciągająca opowieść o odwadze i poszukiwaniu własnej tożsamości, która zabiera czytelnika w tajemniczy świat, gdzie połączenie dusz nie jest tylko wyświechtanym sloganem!

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny i możliwość patronowania kolejnej części serdecznie dziękuję Autorce. 

niedziela, 3 maja 2026

(32/26). EPIKA

 
                                                    **PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Michał Skrzypczak

    Wydawnictwo: Ridero, Selfpublishing

    Gatunek: Fantasy

    Liczba stron: 222

    Data premiery: 15. 01. 2026

 *Google

    Michał Skrzypczak już jako dziecko zafascynowany literaturą piękną. Od podstawówki entuzjasta klawiatury, teraz wychodzi z cienia, aby opowiedzieć z dawna zapisane w pamięci komputera historie. Wielbiciel fantastyki, horroru, ale również filmów z nurtu tech-noir, postapo oraz gier komputerowych łączących okultyzm z technologią. Nie pogardzi ciężką muzyką metalową ani solidnym treningiem. Twierdzi, że pomysły przychodzą do niego z przestrzeni, a on je tylko skrupulatnie zapisuje.
(Źródło: Okładka książki)

    Po upadku cywilizacji Świat rozpadł się na kawałki. Przeszłość i przyszłość splatają się tworząc zdegenerowaną rzeczywistość. W podziemnych bunkrach Ziemi dogorywają resztki dawnego świata. Tymczasem po drugiej stronie istnienia trwa starcie ras, magii i stali.
Amarth, samotny najemnik, wyrusza w podróż przez światy, które dawno utraciły równowagę. Towarzyszy mu Sheeana, wojowniczka odrzucona zarówno przez ludzi jak i elfy. Ich losy splata okrutne przeznaczenie. Na ich drodze staną demoniczne siły, echa dawnej  technologii i owładnięty wizją podboju światów psychopata.
To opowieść o tym, co się może stać, gdy równowaga dobra i zła w multiwersum ulegnie zachwianiu. O tym, co zostaje z człowieka, gdy świat, który znał, przestaje istnieć. 
"Epika" to poetycki mrok, chłód nuklearnej zimy i stalowe brzemię okrutnego reżimu.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z fantastycznym (i to dosłownie) debiutem, a zarazem moim cudownym patronatem medialnym, który skradł moje serce od pierwszych stron. 
Kocham tak udane debiuty. Naprawdę jestem pod wrażeniem tej powieści i bardzo się cieszę, że przede mną kolejne części. 

Ludzie, elfy, krasnale, ogry, cyborgi i smoki w jednej opowieści, czy można chcieć czegoś więcej?
Michał Skrzypczak stworzył epicką opowieść fantasy, w której nie brakuje jej standardowych motywów takich jak: różnych ras, podróży po różnorodnych światach, wojen i potyczek, magii, jak i rzeczy chyba w tym przypadku wydawałoby się najważniejszej- podkreślenia, czym jest miłość, która pokonuje wszystkie przeszkody- nawet śmierć, a także przyjaźń i wzajemne poświęcenie tych, którym przyszło wspólnie dorastać w jednej społeczności, mając za sąsiadów inne rasy. 
Jestem pod wrażeniem powieści, w której światy równoległe tak idealnie się przenikają, tworząc niezwykłą mieszankę przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, jak bardzo mają wpływ na życie i wybory poszczególnych postaci.
Jestem pod wrażeniem powieści, w której nic nie jest oczywiste, a dobro nie zawsze jest takie dobre, jak się wydaje na pierwszy rzut oka i taka sama sytuacja ma się ze złem.
Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej mroczna, intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci.
Trudno jest również nie docenić tego, z jak wielkim rozmachem została ta historia napisana, tego, jak bardzo jest epicka, tego, że mamy do czynienia tu z tak wieloma działaniami, potyczkami, intrygami, kłamstwami, gdzie pojawia się mnóstwo postaci, miejsc i spektakularnych wydarzeń.
Nie będę streszczać fabuły, bo w tym przypadku się tyle dzieje, że chyba niemożliwe jest, by wybrać jeden przewodni wątek a każdy kolejny szczegół, który mogłabym przez przypadek zdradzić, łączy się z innymi, tworząc zawiłą całość, którą trudno opisać w kilku zdaniach. Wierzcie mi jednak, że opis wydawcy także zdrada główne założenia tej opowieści.

Sam styl Autora jest płynny, autor doskonale odnajduje się w kreowaniu ciężkiej atmosfery zagrożenia i niepewności, nie popada on w sprzeczności, mistrzowsko rozmieszcza punkty zwrotne, które są mroczne, tajemnicze, ciekawe i bardzo zaskakujące, momentami mocno krwawe, a równocześnie humor, który tu się pojawia, idealnie balansuje całość, a to, że pokrywa się z moim, jest dodatkowym bonusem, bo momentami bawiłam się przednio.
Postacie są wybornie napisane, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna. Dialogi między nimi są napisane bardzo swobodnie i naturalnie.
Książka liczy nieco ponad 200 stron, ale śmiało można napisać, że cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią. 

Tak jak napisałam wyżej, książka jest niezwykła, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Ja jestem kupiona absolutnie i mam nadzieję, że trafi ona do bardzo szerokiego grona odbiorców, czego życzę Autorowi z całego serca. Z wielką radością i iniecierpliwością idę czytać tom II.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak to jedna z lepszych książek fantasy, które przeczytałam w tym roku. Niesie w sobie uniwersalne wartości, dlatego tez każdy w niej się odnajdzie, każdy znajdzie coś dla siebie i gwarantuję, że dla każdego będzie to coś zupełnie innego.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny i możliwośc patronowania tej niezwykłej historii serdecznie dziękuję Autorowi.

czwartek, 26 marca 2026

(24/26). KSIĘGA MILIONA I JEDNEJ ROZKOSZY

 
    Autorzy: Tymoteusz Adam Leonard Sokołowski, Agnieszka Zasadzka, Aleksandra Rybacka, Daniel Chmarzyński, Sylwia Finklińska, Patryk Gujda, Natalia Kędra, Jola Kitowska, Natalia Klimaszewska, Krzysztof Kotlarski, Maria Krzywda, Wiktor Matyszkiewicz, Kamil Mosior, Cezary Romanowski, Dominika Vicente, Jakub Wczasek, Joanna Zając, Jędrek Dżdżownica, Sylwia Koper, Łukasz Maj, Mariusz Minkiewicz, Magdalena Targosz.

    Wydawnictwo: Wilki Trzy i Kot

    Gatunek: Antologia, Fantasy, Erotyk

    Liczba stron: 441

    Data premiery: 14. 02. 2026

 *Google

Notki Autorskie znajdują się wewnątrz książki.

    To nie jest książka erotyczna. To książka, która mówi o rzeczach ważnych językiem erotyki. Podnieci, rozpali, rozgrzeje- ale jednocześnie- da do myślenia.
Fantastyczno-erotyczna opowieść szkatułkowa, będąca współczesną, polską odpowiedzią na Księgę Tysiąca i Jednej Nocy. To gorąca baśń o pożądaniu, w której opowiadane historie mają realną moc.
Eros Brown – stand-uper z Nowego Jorku.
Yua Yoshino – doktor sztuk pięknych z Paryża.
I Gentae – piszące książki o seksualności z Krakowa.
Nie łączy ich niemalże nic, poza jednym: umiejętnością snucia historii. Będą musieli współpracować, aby uratować znany sobie świat, a czasu jest niewiele… 
Głosami 22 autorek i autorów poprowadzą Czytelników przez różnorodne opowieści o bliskości i cielesności, które łączą się ze sobą, wynikają jedne z drugich bądź wzajemnie uzupełniają, tworząc bogaty obraz erotyki i intymności, w którym każdy odnajdzie coś dla siebie.
To nie jest tylko książka erotyczna. To książka, która mówi o rzeczach ważnych językiem erotyki. Owszem – może podniecić, rozpalić, rozgrzać, ale nie zawęża erotyki do wzorca kultury instant, w której pożądanie przysługuje tylko młodym i pięknym.
I dlatego jest wyjątkowa. Bo opowiada o tym, co nieoczywiste, niejednoznaczne, niewygodne.
(Opis wydawcy: Żródło opisu: Okładka książki i Lubimy czytać)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z wyjątkową (choć mocno nietypową) antologią stworzoną przez dwadzieścia dwie zupełnie różniące się stylem, doświadczeniem i spojrzeniem na świat, osoby. Najbardziej zaskoczyła mnie różnorodność opowiadań, bo cała księga to zbiór erotyczno- fantastycznych opowiadań, połączonych trójką głównych bohaterów oraz główną ramą fabuły, napisanych i poprowadzonych w taki sposób, by stworzyć spójną i przejrzystą opowieść mającą początek i mającą koniec. Wydaje się to karkołomnym pomysłem, i też się zastanawiałam czy będzie miało to sens, finalnie okazuje się, że ma, a co najważniejsze- ten eksperyment jest naprawdę wciągający, momentami zaskakujący i mocno oddziałujący na wyobraźnię, przemycający w lekkiej oprawie głębokie refleksje o życiu, związkach i potrzebie bycia z drugim człowiekiem, a przy tak wielu twórcach jest naprawdę niezwykłe osiągnięcie.
"Księga miliona i jednej rozkoszy" to błyskotliwa mieszanka pomysłów na opowiadania "nie z tej Ziemi", różnorodne i przedziwne światy i ich różnorodni mieszkańcy, a wszystko to okraszone specyficznym poczuciem humoru, erotyką i zmysłowością, nie braknie tu odniesień do baśni i mitów, które znamy z dzieciństwa. 
Książkę czyta się bardzo przyjemnie, a Autorzy wykazują się w tej księdze niewyczerpaną kreatywnością, pomysłowością w kreowaniu światów i postaci oraz lingwistycznym wyczuciem- jestem przekonana, że wielu czytelników odnajdzie się w tej historii bez najmniejszego problemu, choć początkowo, budowa tej historii może wydawać się dość skomplikowana i zawiła. 
Ciekawa koncepcja i równie ciekawe wykonanie, w humorystyczny, pełen aluzji, czasami czarnego humoru i odniesień do otaczającej nas rzeczywistości. Niektóre fragmenty okazały się dla mnie dużo ciekawsze niż inne, ale mimo wszystko duże zróżnicowanie form, które zostały tu przybliżone, pozwala uniknąć znużenia, dając naprawdę solidny zastrzyk energii i emocji. Warto dodać, że według mnie niektóre z opowiadań mają potencjał na rozwój w osobne powieści i z ciekawością bym po nie sięgnęła. 
Akcja całości toczy się różnorodnie raz szybciej, raz wolniej, ale potrafi zaskoczyć w niespodziewanych momentach, szczególnie zakończenie otwiera spore pole do popisu dla wyobraźni. Barwne, plastyczne i sugestywne opisy działają na wyobraźnię, ale utrzymane są w "smacznym" tonie nie są wulgarne ani żenujące. 
Główni bohaterowie są doskonale wykreowani, mocno specyficzni, ale i barwnie różnorodni. Każde z nich ma zadanie do wykonania i z tego zadania wywiązuje się w stu procentach. 
Nie ma w tej książce nikogo zbędnego, każdy jest tu potrzebny i każdy wiele wnosi do tej historii, choć początkowo może wydawać się, że jest zbędny, że jest tylko barwnym tłem, warto dać mu szansę.

W książce znajdziecie także playlistę, która towarzyszyła pisarzom w tworzeniu tej "Księgi", słowniczek przybliżający określenia z poszczególnych opowiadań, wyjaśniających postacie wywodzące się z mitologii i przybliżających krótkie notki historycznych postaci, które zostały wspomniane w tej opowieści. 
A na końcu krótkie notki autorskie wszystkich twórców, których opowiadania znalazły się w tej historii. Dla mnie to ciekawe źródło do odkrywania nowych, pasjonujących Autorów i Autorek. 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Karkołomny pomysł wykonany w tysiącu procentach. Każdy się w tej historii odnajdzie, wystarczy podejść do niej z otwartą głową dać się ponieść emocjom. Naprawdę doskonale skrojona opowieść fantastyczno erotyczna dająca pole nie tylko wyobraźni, ale i refleksji nad tym, do czego zmierza nasz świat.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję pomysłodawcy tej powieści panu Tymoteuszowi Adamowi Leonardowi Sokołowskiemu. 

środa, 18 marca 2026

(22/26). NASZE OSTATNIE JUTRO

 
                                                   **PATRONAT MEDIALNY**


    Autor: Joanna Kurek

    Wydawnictwo: Gajus

    Gatunek: Fantasy, Science- Fiction

     Liczba stron: 308

    Data premiery: 27. 02. 2026

 *Google

    Joanna Kurek (ur. 1990) autorka powieści, legend i poezji, pochodząca z Zamojszczyzny. W swojej twórczości łączy refleksję nad ludzką naturą z mitologią, duchowością i symboliką. 
Zadebiutowała powieścią "Pomiędzy wiarą a przekleństwem", która spotkała się z pozytywnym odbiorem czytelników. Jest autorką powieści "Amartu- Ziqqu: Przebudzenie", łączącej mitologię sumeryjską z elementami dark fantasy, cyklu zimowych legend "The Storyteller from the Land of Snow" oraz powieści młodzieżowej "Nim zdążyłem Cię pokochać".
Prywatnie jest mamą dwójki dzieci i miłośniczką zwierząt. jej styl cechuje poetycki język, emocjonalna głębia i subtelna refleksja nad losem człowieka. W swoich historiach poszukuje światła nawet tam, hgdzie dominuje cień.
(Źródło: Okładka książki)

     Koniec świata nie przyszedł nagle. Ludzie sami go stworzyli.
Z popiołów starego porządku rodzi się nowa historia.
Wśród zgliszcz dawnej cywilizacji, pośród ciszy i pyłu, Michael wciąż żyje – choć już dawno przestał wierzyć, że warto. Stracił rodzinę, sens i wiarę w cokolwiek. Każdy dzień jest dla niego powolnym końcem, aż do chwili, gdy spotyka Alice – dziewczynę o oczach pełnych światła.
Razem wyruszają w podróż przez spopielone pustkowia, gdzie nadzieja jest równie rzadka jak deszcz. Po drodze spotykają zarówno tych, którzy zapomnieli, czym jest człowieczeństwo, jak i tych, którzy wciąż potrafią kochać mimo wszystko.
Ich wędrówka staje się nie tylko walką o przetrwanie, ale i duchową podróżą ku odkupieniu. Bo nawet po końcu świata można odnaleźć coś, co ocala – wiarę, miłość i sens.
"Nasze ostatnie jutro" to poruszająca, pełna emocji opowieść o sile ludzkiego ducha, przebaczeniu i nadziei, która potrafi rozświetlić nawet największy mrok.
Dla fanów "Drogi" Cormaca McCarthy’ego, "Jestem legendą" Richarda Mathesona i serialu "The 100" – historia, która zostanie z Tobą na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
(Opis wydawcy.Żródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś pora na patronat! 
Joannę Kurek poznaliśmy przy okazji jej doskonale przyjętego debiutu- powieści z gatunku fantastyki "Pomiędzy wiarą a przekleństwem", a także mojego zeszłorocznego patronatu medialnego "Nim zdążyłem Cię pokochać" (obydwie opinie znajdziecie na blogu). Dziś przychodzę do Was z moim drugim cudownym patronatem od Asi, a zarazem historią, która nie tylko zwróci naszą uwagę na to jak może wyglądać nasz świat, który znamy (o ile w ogóle będzie jakikolwiek świat) za pewien czas, jeśli nadal będziemy tak mocno nie szanować i degradować naszą planetę, zmusi do refleksji, pokaże, jak ważne są rodzinne więzy  i jak bardzo zaczynamy doceniać je wtedy, gdy je bezpowrotnie utracimy, a zarazem podniesie na duchu niejedno złamane serce  i niejedną zagubioną duszę, niosąc nadzieję, że nawet po największej burzy wyjdzie słońce, a to, co zostało zaprzepaszczone i zniszczone, może się ponownie odrodzić silniejsze i piękniejsze.
Nie będę Wam streszczać fabuły, bo sam opis wydawcy już wiele zdradza, a nie chciałabym zupełnym przypadkiem zdradzić czegoś istotnego z całej akcji. Ze swojej strony dodam tylko, żebyście byli przygotowani na ogromne emocje, sporą dawkę refleksji i tematów do przemyśleń, kilka niebezpiecznych sytuacji i wydarzeń, które przyśpieszą bicie serca, trochę mroku, żalu i smutku płynącego z wielu kart tej opowieści, bowiem Autorka pokazując nam świat oczami głównego bohatera, złamanego przez los, młodego człowieka, nie oszczędza ani jego, ani nas czytelników.

Książkę czyta się fenomenalnie. Pomysł na fabułę w moim odczuciu jest genialny, dający pole wyobraźni i co ważniejsze jest dopracowany w każdym szczególe. Akcja jako tako nie goni tutaj na złamanie karku, ale potrafi zaskoczyć w kilku momentach, a zakończenie tej historii zostawia czytelnika z przekonaniem, że wszystko jest po coś, choć początkowo nie widzimy w tym żadnego sensu...
Bohaterowie są fantastycznie wykreowani, nikt nie jest tu zbędny, każdy ma swoja ważną rolę do odegrania i wywiązuje się z tego zadania w stu procentach. Autorka cudownie oddaje ich emocje, pozwala popełniać błędy i wyciągać z nich wnioski, przez co postacie staja się niezwykle autentyczne, w jakiś sposób bliskie, łatwiej dzięki temu zrozumieć ich motywy i przesłanki, którymi się kierują. Całokształt tej historii intryguje, ale i bardzo wzrusza, nie pozwala zbyt szybko o sobie zapomnieć. Zostaje w głowie na bardzo długo.
Książka napisana została bardzo ładnym, plastycznym i pobudzającym wyobraźnię językiem, jestem nią zauroczona i jestem dumna z faktu, że mogę jej patronować, bo jest to historia godna najwyższej uwagi.
Kryje się tu olbrzymia moc. 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli znacie "Drogę" Cormaca McCarthy’ego, "Jestem legendą" Richarda Mathesona i serial "The 100" odnajdziecie się tutaj od pierwszej strony. JEst to zmuszająca do refleksji opowieść o pragnieniu życia, w którym to co ważne dostrzegamy nieraz za późno... To historia dla każdego, ale każdemu pokaże coś innego!
Ja jestem zachwycona.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny i możliwość patronowania tej wyjątkowej historii serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 16 marca 2026

(21/26). SANGARIEL. ZEW KSIĘŻYCA

 
    Autor: Kamila Szczepańska- Górna

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Erxos

    Gatunek: Fantasy

    Liczba stron: 324

    Data premiery: 11.03. 2026

 *Google

    Kamila Szczepańska- Górna to kobieta pełna pasji, zdecydowania i zimnej precyzji w kreowaniu historii. Jej ogromnym atutem jest wiedza kryminalistyczna, którą wykorzystuje, prowadząc swoich moralnie szarych bohaterów. Pisanie traktuje jak sztukę- z odpowiedzialnością i pełnym zaangażowaniem.
Książki Kamili:
"98% Klary"- thriller psychologiczny, pierwszy tom serii "Poza Dobrem i Złem".
"Spokój nie należy się żywym"- thriller sensacyjny, drugi tom serii "Poza Dobrem i Złem".
"Mężczyzna z dołeczkiem w brodzie zwiastuje kłopoty"- romans sensacyjny
"Siła jest kobietą"- antologia
"Bogowie nie umierają sami"- fantasy.
(Źródło: Okładka książki)

     Elektra kochała służbę. Adrenalinę. Dyscyplinę. Poczucie sensu.
Mimo że wojna zostawiła w niej coś, czego nie można uciszyć.
W czasie pełni rzeczywistość pęka w sposób, którego nie da się cofnąć. Pani major zna smak walki i ciszę po niej. Nie wie tylko, dlaczego z jednego księżyca zrobiły się dwa.
Świat, do którego trafia, nie zna litości. Wampiry rządzą tu nocą, wilkołaki rywalizują o terytorium, a sangariel – żywe źródła mocy – prawie wyginęły. Jedna z ostatnich to Elektra.
Dla wilkołaków jest szansą na odzyskanie równowagi. Dla wampirów – kluczem do władzy.
Dla wszystkich zaś stanowi zagrożenie.
Gdy rozpoczyna się polowanie, kobieta musi zdecydować, czy pozwoli, by ten świat ją ujarzmił, czy pokaże, czym naprawdę jest walka.
(Opis wydawcy. Źródło: Okłądka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z fantastyczną historią, która towarzyszyła mi przez ostatnie dni i skradła moje serce od pierwszej strony. 
Zaglądając do mnie, widzicie, że ostatnio na blogu pojawia się sporo polskiej fantastyki, co uważam za duży plus i muszę tu przyznać, że za każdym razem daję się zaskoczyć czymś nowym i totalnie nieszablonowym. Nie inaczej jest z najnowszą powieścią Kamili Szczepańskiej- Górnej, której pióro szczerze uwielbiam i za każdym razem, gdy sięgam po jej nową powieść, mam gwarancję, że dostanę dzieło dopieszczone w każdym nawet  najdrobniejszym szczególe. Tak samo jest w przypadku "Sangariel..." znalazłam tutaj wszystko to, co kocham w tego typu książkach, w szczególności silne, nieszablonowe i niewyidealizowane postacie, które generują ogromne emocje od początku do samego końca. 
Kamila Szczepańska- Górna stworzyła niezwykłą opowieść, w której nie brakuje epickich potyczek pomiędzy wilkołakami a wampirami, podróży między światami, widzeń przyszłości, klasycznych potyczek między dobrem i złem, klątw i tajemnic, które wychodzą na światło dzienne w najmniej spodziewanych momentach. Wszystko to doprawiane nutką romansu sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury  
Autorka pięknie podkreśliła, czym jest prawdziwa miłość, która pokonuje wszystkie przeszkody w tym tę największą, wydawałoby się nie do przekroczenia- śmierć, a także prawdziwa przyjaźń i wzajemne poświęcenie tych, którym przyszło stanąć ramie w ramię, by bronić swoich wartości i ideałów, by uratować to, co wydaje się nie do uratowania.

Autorka pisze o poszukiwaniu swojego własnego "JA", o wewnętrznych demonach, które gnają człowieka do poszukiwań i odkrywania prawdy o sobie, o tęsknocie za czymś nie do końca znanym, a jednak tak bardzo bliskim i nierozerwalnym z naszą przeszłością, teraźniejszością i niejednokrotnie przyszłością. Jestem pod wrażeniem tej powieści, bo nic tu nic nie jest oczywiste, a dobro nie zawsze jest do końca dobre i taka sama sytuacja ma się ze złem, bo wszystko zależy od tego, z której strony "barykady" staniemy, kogo posłuchamy i spojrzymy na ten sam problem jego wzrokiem. 
Autorka obrazowo i bardzo szczegółowo opisuje stworzony przez siebie świat, snuje opowieść ciepło i pomimo wielu trudnych tematów i poruszających sytuacji  niesie nadzieję na to, że ostatecznie wszystko jakoś się poukłada, a ten, który się pogubił, ma szansę wrócić na dobrą ścieżkę.
Jest to historia, która porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci, zostawia czytelnika z pytaniem o to, co jest nam przeznaczone i jak to przeznaczenie się wypełni.
Nie brakuje tu intryg, zagadek i tajemnic, które domagają się ujrzenia światła dziennego.
Czytelnik angażuje się w tę historię do tego stopnia, że trudno jest wyrokować, kto jest przyjacielem a kto nie, momentami zaczyna się podważać intencje bohaterów, całkowicie tracąc czujność, a oni to doskonale wykorzystują, przybierają maski, udowadniają, że każdy nosi w sobie kilka obliczy.
Postacie są ciekawe, bardzo złożone, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna.

Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Autorka nie popada w logiczne sprzeczności, choć emocjonalnej skrajności tu nie brakuje, fabuła jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe i fantastycznie poprowadzona. Mistrzowsko rozmieszcza punkty zwrotne, są one tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące. 
Książka liczy 320 stron, cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią.

Z wielką przyjemnością poznam ciąg dalszy tej powieści, bo wróbelki ćwierkają, że taka już nadchodzi. Przyznam, że bardzo mnie ta informacja ucieszyła, bo zakończenie tej części zostawia czytelnika z wielkim niedosytem.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak to historia, która niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego też każdy w niej się odnajdzie. Jest to wciągająca opowieść o odwadze i poszukiwaniu własnej tożsamości, która zabiera czytelnika w tajemniczy świat, gdzie ludzie, wilkołaki i wampiry potrafią połączyć swoje moce, stanąć po jednej stronie i ruszyć do walki o świat jakiego pragną.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

wtorek, 14 października 2025

(89/25). BOGOWIE NIE UMIEAJĄ SAMI

 
    Autor: Kamila Szczepańska- Górna

    Wydawnictwo: Erxos

    Gatunek: Fantasy, Science Fiction

    Liczba stron: 284

    Data premiery: 22. 10. 2025

 *Google

     Kamil Szczepańska- Górna to kobieta pełna pasji, zdecydowania i zimnej precyzji w kreowaniu historii. Jej ogromnym atutem jest wiedza kryminalistyczna, którą wykorzystuje, prowadząc swoich moralnie szarych bohaterów. Pisanie traktuje jak sztukę- z odpowiedzialnością i pełnym zaangażowaniem.
Książki Kamili: 
"98%Klary"- thriller psychologiczny, pierwszy tom serii Poza Dobrem i Złem.
"Spokój nie należy się żywym"- thriller psychologiczny, drugi tom serii Poza Dobrem i Złem.
" Mężczyzna z dołeczkiem w brodzie zwiastuje kłopoty"- romans sensacyjny
"Siła jest kobietą"- antologia.
(Źródło: Okładka książki)

    To nie jest historia o bohaterstwie.
W karczmie na uboczu, pośród śmiechów i oparów alkoholu, nienaturalna cisza zwiastuje nadciągające zło.
Gdy zapomniane siły wychodzą z mroku, jedynym ratunkiem okazują się wiedza przekazywana szeptem i spalone w pośpiechu zioła. Ocaleni staną się wybrańcami losu, lecz cena za przeżycie może się okazać zbyt wysoka.
Bo w świecie, w którym bogowie zapomnieli, że ich powinnością jest ochrona wszystkich istot, a inkwizycja ściga każdego, kto spróbuje złamać ustalony porządek, cud rzadko bywa darem.
Częściej jest wyrokiem.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Ostatnio na blogu pojawia się sporo polskiej fantastyki i muszę tu przyznać, że ten trend idzie w dobrym kierunku, a nasi rodzimi pisarze naprawdę doskonale sobie radzą w tym gatunku, i za każdym razem potrafią zaskoczyć czymś nowym i totalnie nieszablonowym. Nie inaczej jest z najnowszą powieścią Kamili Szczepańskiej- Górnej, której pióro i uwielbiam i za każdym razem, gdy sięgam po jej nową powieść, mam gwarancję, że dostanę dzieło dopieszczone w każdym nawet  najdrobniejszym szczególe.

Kamila Szczepańska- Górna stworzyła niezwykłą opowieść, w której nie brakuje elementów ezoteryki, wędrówek w przeszłość i widzeń przyszłości, mściwych i żądnych krwi bóstw czy tajemniczych znaków i pogromców heretyków, nie brakuje tu klasycznych potyczek między dobrem i złem.
Autorka pięknie podkreśliła, czym jest szczera braterska miłość, która pokonuje wszystkie przeszkody w tym tę największą, wydawałoby się nie do przekroczenia- śmierć, a także prawdziwa przyjaźń i wzajemne poświęcenie tych, którym przyszło stanąć ramie w ramię, by bronić swoich wartości i ideałów, by uratować to, co wydaje się nie do uratowania.

Jestem pod wrażeniem tej powieści, bo nic tu nic nie jest oczywiste, a dobro nie zawsze jest do końca dobre i taka sama sytuacja ma się ze złem, bo wszystko zależy od tego, z której strony "barykady" staniemy, kogo posłuchamy i spojrzymy na ten sam problem jego wzrokiem. 
Autorka pięknie pisze o poszukiwaniu swojego własnego "JA", o wewnętrznych demonach, które gnają człowieka do poszukiwań i odkrywania prawdy o sobie, o tęsknocie za czymś nie do końca znanym, a jednak tak bardzo bliskim i nierozerwalnym z naszą przeszłością, teraźniejszością i niejednokrotnie przyszłością.
Pięknie opisuje stworzony przez siebie świat, snuje opowieść niezwykle ciepło i pomimo wielu trudnych tematów i poruszających sytuacji  niesie nadzieję na to, że ostatecznie wszystko jakoś się poukłada, a ten, który pogubił się w życiu, ma szansę wrócić na dobrą jego ścieżkę.
Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci, zostawia czytelnika z pytaniem o to, co jest nam przeznaczone i jak to przeznaczenie się wypełni, co będzie dalej, czy znów się narodzimy?  
Nie brakuje tu intryg, zagadek i tajemnic, które domagają się ujrzenia światła dziennego.
Nie będę streszczać fabuły, bo w tym przypadku się tyle dzieje, że chyba niemożliwe jest, by wybrać jeden przewodni wątek a każdy kolejny szczegół, który mogłabym przez przypadek zdradzić, łączy się z innymi, tworząc zawiłą całość, którą trudno opisać w kilku zdaniach.

Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Autorka nie popada w logiczne sprzeczności, choć emocjonalnej skrajności tu nie brakuje, fabuła jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe i fantastycznie poprowadzona. Mistrzowsko rozmieszcza punkty zwrotne, są one tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące. 
Czytelnik angażuje się w tę historię całym sobą, do tego stopnia, że trudno jest zawyrokować, kto jest przyjacielem a kto nie, momentami zaczyna się podważać intencje bohaterów, całkowicie zatracając czujność, a oni to doskonale wykorzystują, przybierają maski, udowadniają, że każdy nosi w sobie kilka obliczy.
Postacie są ciekawe, bardzo złożone, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna.
Książka liczy niecałe 300 stron, ale cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią.

Tak jak napisałam wyżej, książka jest niezwykła, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Bardzo się cieszę, że mogłam ją poznać. 
Z wielką przyjemnością poznam ciąg dalszy tej powieści, bo wróbelki ćwierkają, że taka być może powstanie, wszystko zależy od nas czytelników.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak to historia, która niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego też każdy w niej się odnajdzie, każdy znajdzie coś dla siebie i gwarantuję, że dla każdego będzie to coś zupełnie innego. Ja jestem zauroczona tą opowieścią. Jest to wciągająca opowieść o odwadze i poszukiwaniu własnej tożsamości, która zabiera czytelnika w tajemniczy świat, gdzie ludzie, wróżki i elfowie potrafią połączyć swoje moce, stanąć po jednej stronie i ruszyć do walki z mściwymi bóstwami. 

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictwu Erxos.

poniedziałek, 1 września 2025

(81/25). BIAŁOKSIĘŻNIK. POWRÓT


                                                   **PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Lucy Windy Waters (pseudonim)

    Wydawnictwo: Selfpublishing

    Gatunek: Fantasy, Science Fiction

    Liczba stron: 452

    Data premiery: 08. 09. 2025

 *Google

     Lucy Windy Waters (pseudonim) podróżuje, aby jeść, czyta, aby odpocząć. Kocha morza i oceany. Terapeutka duszy, pracująca z energią. Niestrudzenie rozwikłuje zagadkę, po co tu jest.
(Źródło: Okładka książki)

    To nie jest kolejna historia o magii. To opowieść o bólu, o wyborach, o miłości – i o mocy, która może ocalić... albo zniszczyć. 
Alex ma dar, który wolałby przekląć niż używać. Ścigany przez demony przeszłości, ukrywa się w świecie silników, alkoholu i ulicznych bójek. Neja, jego przeciwieństwo, też nosi w sobie niezwykły dar – lecz tak samo boi się po niego sięgnąć. Kiedy ich losy splatają się w cieniu zagadkowych zniknięć dwojga pracowników z miejskiego archiwum, uruchamia się lawina wydarzeń, która odmieni ich życie – i nie tylko ich.
Na scenę wkracza policjantka Iris Hant. Nie wie jeszcze, że śledztwo, którego się podejmuje, to tylko wierzchołek lodowej góry. A za jej plecami ktoś już pociąga za sznurki… Kim naprawdę jest wyniosły i charyzmatyczny Ludvik von Dern – dyrektor archiwum z przeszłością, o której nikt nie mówi? Kim jest Kir, którego nagłe pojawienie się zmienia bieg historii? I co skrywa mapa Shaitani Shahar, tak bardzo przez wszystkich poszukiwana?
Zakon Ciemnego Księżyca czuwa, a wojownicy spoza tego świata już przekroczyli próg.
"Białoksiężnik" to opowieść o przeznaczeniu, odkupieniu i sekretach, które wywracają świat do góry nogami.
Wejdź. Zostań. Nie odejdziesz.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne!  Dziś przychodzę do Was z fantastycznym debiutem, a zarazem moim patronatem medialnym, który, gwarantuję, porywa już od pierwszej strony i nie pozwala się odłożyć na bok bez poznania zakończenia, które swoją drogą zostawia czytelnika z otwartymi ustami i milionem pytań na bardzo długi czas. Aż trudno jest uwierzyć, że mamy do czynienia z debiutem, i jest to pierwsza część szerszej serii!

Lucy  Windy Waters stworzyła niezwykłą opowieść. Nie brakuje tu klasycznych potyczek między dobrem i złem, ale znajdzie się także miejsce na szczerą  przyjaźń i prawdziwą miłość. 
Autorka pięknie pisze o tym, czym jest szczera miłość, która pokonuje wszystkie przeszkody, a także prawdziwa przyjaźń i wzajemne poświęcenie tych, którym przyszło stanąć ramie w ramię, by bronić swoich wartości i ideałów, w które wierzymy, by uratować to, co wydaje się nie do uratowania. Zaznaczyć jednak trzeba, że nie jest to klasyczny romans! Rodzące się uczucia, walka o te, które istnieją to tylko jedne z niewielu składowych, które wpływają na wielowątkowość tej opowieści.
I dlatego jestem pod wrażeniem tej powieści, bo nic tu nic nie jest oczywiste, a dobro nie zawsze jest do końca dobre i taka sama sytuacja ma się ze złem, bo wszystko zależy od tego, z której strony "barykady" staniemy, kogo posłuchamy i spojrzymy na ten sam problem jego wzrokiem. 
Autorka pięknie pisze o poszukiwaniu swojego własnego "JA", o wewnętrznych demonach, które gnają człowieka do poszukiwań i odkrywania prawdy o sobie, o tęsknocie za czymś nie do końca znanym, a jednak tak bardzo bliskim i nierozerwalnym z naszą przeszłością, teraźniejszością i niejednokrotnie przyszłością.
Pięknie opisuje stworzony przez siebie świat, snuje opowieść niezwykle ciepło i pomimo wielu trudnych tematów i poruszających sytuacji  niesie nadzieję na to, że ostatecznie wszystko jakoś się poukłada, a ten, który pogubił się w życiu, ma szansę wrócić na dobrą jego ścieżkę.
Momentami jest mrocznie, nawet niebezpiecznie, ale zawsze gdzieś na końcu tego wszystkiego tli sie światełko nadzieji.

Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci, zostawia czytelnika z pytaniem o to co jest nam przeznaczone i jak to przeznaczenie się wypełni, co będzie dalej, czy znów się narodzimy?  Nie brakuje tu intryg, zagadek i tajemnic, które domagają się ujrzenia światła dziennego.

Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Autorka nie popada w logiczne sprzeczności, choć emocjonalnej skrajności tu nie brakuje, fabuła jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe i fantastycznie poprowadzona. Mistrzowsko rozmieszcza punkty zwrotne, są one tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące.
Czytelnik angażuje się w tę historię całym sobą, do tego stopnia, że trudno jest zawyrokować, kto jest przyjacielem a kto nie, momentami zaczyna się podważać intencje bohaterów, całkowicie zatracając czujność, a oni to doskonale wykorzystują, przybierają maski, udowadniają, że każdy nosi w sobie kilka obliczy.
Postacie są ciekawe, bardzo złożone, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna.
Książka liczy troszkę ponad 450 stron, ale cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią.

Dodatkowym atutem i pięknym ozdobnikiem jest jej wyjątkowa okładka, która przyciąga wzrok, mami, zwodzi, obiecuje niezapomnianą przygodę i z tej obietnicy się wywiązuje się w stu procentach.

Tak jak napisałam wyżej, książka jest niezwykła, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Bardzo się cieszę, że mogłam ją poznać i wziąć ją pod swoje patronackie skrzydła, bo trafiłam na naprawdę fantastyczny debiut, z wielką przyjemnością poznam ciąg dalszy tej powieści, bo wróbelki ćwierkają, że ta już się tworzy!

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, to jedna historia, która niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego też każdy w niej się odnajdzie, każdy znajdzie coś dla siebie i gwarantuję, że dla każdego będzie to coś zupełnie innego. Ja jestem zauroczona tą opowieścią. Jest to wciągająca opowieść o odwadze i poszukiwaniu własnej tożsamości, która zabiera czytelnika w tajemniczy świat, gdzie połączenie dusz nie jest tylko wyświechtanym sloganem!

POLECAM...

"Spojrzenie w przyszłość nie było takie proste. Przeszłość już się dokonała- zawsze istniała tylko jedna wersja. Przyszłe wydarzenia często pokazywały się w wersji najbardziej prawdopodobnej. Mogły one niestety ulec zmianie pod wpływem podejmowanych przez ludzi decyzji. Na tym właśnie polegała wolna wola człowieka."
                      - Lucy Windy Waters "Białoksiężnik. Powrót" str. 220-221

Za egzemplarz recenzyjny i możliwość patronowania tej wyjątkowej  historii serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 28 lipca 2025

(74/25). WZGARDA

 
    Autor: Paulina Hendel

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Mięta

     Gatunek: Fantasy

    Liczba stron: 528

    Data premiery: 12. 03. 2025

 *Google

    Paulina Hendel pochodzi z Miastka, niewielkiego miasteczka zagubionego wśród lasów i jezior. Obecnie mieszka w Gdańsku wraz z rodziną i psem Niją. Autorka postapokaliptycznej serii "Zapomniana księga" a także "Żniwiarza"- cyklu o słowiańskich demonach, oraz "Cmentarza osobliwości", który zabiera czytelnika do krainy chciwych bóstw i pokutujących dusz.
(Źródło: Okładka książki)

    To miała być prosta sprawa do rozwiązania w jeden dzień.
Na wyspie będącej byłą kolonią karną zaginął pracownik Czarnej Kompanii. Naczelnik Kilian Sztorm i jego zastępca, ogr Gustaw Gunderberg mają ręce pełne roboty, a do dyspozycji tylko pokojową wartę, w której skład wchodzą: podstarzały ziemowy, tryskający optymizmem syn magnaterii i tymczasowo zatrudniona złodziejka. Razem usiłują rozwikłać zagadkę, która okazuje się zaledwie wierzchołkiem góry lodowej.
Każdy trop zdaje się prowadzić do opuszczonego domu, w którym przed laty popełniono makabryczne morderstwo. Po mieście zaś krążą podejrzani ludzie, myśliwi znajdują w buszu okaleczone zwierzęta, ogry są coraz bardziej niespokojne, a tubylcy szepczą o bestii z mroku, która przebudziła się, by pożreć wszystkich obcych.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kolejną niezwykle ciekawą intrygującą powieścią spod znaku naszej rodzimej fantastyki. 
Nie będę opisywać ponownie fabuły, bo opis wydawcy już naprawdę wiele zdradza, a nie chciałabym odbierać Wam przyjemności z odkrywania tej historii. Od siebie dodam tylko tyle, żebyście byli przygotowani na prawdziwą jazdę bez trzymanki, bo dzieje się tu tyle, że głowa mała, nic tu nie jest oczywiste, a każdy kolejny szczegół, który mogłabym przez przypadek zdradzić, łączy się z innymi, tworząc zawiłą całość, którą trudno opisać w kilku zdaniach. 
Paulina Hendel stworzyła wciągającą, bardzo klasyczną opowieść fantasy, w której nie zabrakło walki między dobrem a złem, magii i magicznych stworzeń, misternie utkanej intrygi, mnóstwa tajemnic, jak i rzeczy chyba w tym przypadku wydawałoby się najważniejszej - doskonałego podkreślenia, czym jest prawdziwa lojalność  i przyjaźń, która pokonuje wszystkie przeszkody. Uwielbiam relację naczelnika Sztorma i jego zastępcy Gustawa.
Świat stworzony przez Autorkę jest mroczny, momentami przerażający, ale ma on swój  specyficzny klimat, w którym nie każdy potrafi funkcjonować. Barwne opisy wpływają na wyobraźnię, pozwalają jej podsuwać bardzo realistyczne obrazy opisywanych stworzeń, roślin, miejsc.

Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci. Zmusza ona do refleksji nad tym jak bardzo jesteśmy podatni na manipulację, jak łatwo jest wmówić drugiemu człowiekowi, wszystko to, co chcemy, nie ponosząc za to odpowiedzialności, jak łatwo jest zniszczyć jego zdrowie nie tylko fizyczne, ale i psychiczne.
Trudno jest również nie docenić tego, z jak wielkim rozmachem została ta historia napisana, tego jak bardzo jest epicka, tego, że mamy do czynienia tu z tak wieloma tajemnicami, które domagają się ujrzenia światła dziennego, intrygami, kłamstwami, gdzie pojawia się mnóstwo postaci, miejsc i spektakularnych wydarzeń.

Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Fabuła to genialny splot wielu wątków, po mistrzowsku zostały rozmieszczone punkty zwrotne, są one momentami bardzo mroczne i tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące. 
Postacie są wybornie napisane, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna. Każda pokazuje swój charakter, na swój sposób, ale zawsze podkreślając swą wyjątkowość, każda z nich nosi w sobie tajemnicę, a poznawanie jej sprawia, że staje się ona bardzo autentyczna i mocno wyrazista, pełna uczuć, emocji i motywów, które nie zawsze jest łatwo zrozumieć.
Autorka prowadzi nas przez tę historię za rękę, ale wskazuje delikatnie palcem, wydawałoby się początkowo nieistotne szczegóły, które sprawiają, że wyciągamy swoje wnioski, angażujemy się w tę historię całym sobą, a ona sama staje się intrygująca i niezwykle wciągająca. Zakończenie to totalny sztos! Przyznam, że zaskoczyło mnie bardzo.

Książka liczy ponad 520 stron, ale śmiało można napisać, że cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią. 
Tak jak napisałam wyżej, książka jest doskonała, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Ja jestem kupiona absolutnie i mam nadzieję, że trafi ona do bardzo szerokiego grona odbiorców, czego życzę Autorce z całego serca. Tym samym "Wzgarda" rozbudziła moją ciekawość, z wielką przyjemnością sięgnę po poprzednie książki Autorki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, to jedna z lepszych książek fantasy, które przeczytałam w tym roku. Niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego tez każdy w niej się odnajdzie, każdy znajdzie coś dla siebie i gwarantuję, że dla każdego będzie to coś zupełnie innego. Genialna mieszanka gatunków, która sprawia, że chce się więcej i więcej.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Mięta.

poniedziałek, 16 czerwca 2025

(63/25). POTĘPIONE

 
    Autor: Agata Kabza- Papuga

    Wydawnictwo: SPARK sp. z o o.

    Gatunek: Fantasy

    Liczba stron: 540

    Data premiery: 22. 01. 2025

 *Google

    Agata Kabza- Papuga Absolwentka germanistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, licencjonowany przewodnik po Warszawie i Krakowie, właścicielka firmy. Urodziła się i wychowała w Łasku. Mieszka w malowniczej mazowieckiej wsi wraz z rodziną, psem i kotami. Dzięki pasji dopisania przenosi czytelników w świat pełen przygód, tajemnic i magii, zachęcając młodych odbiorców do odkrywania nowych rzeczywistości. 
(Źródło: Okładka książki)

    Cztery Medaliony, mityczna Granica i przerażające dziedzictwo…
Marysia Chotecka mieszka w podwarszawskiej Podkowie i wiedzie pozornie normalne życie. Jest jednak wycofana i nieufna w stosunku do rówieśników, którzy nie potrafią zrozumieć jej mrocznych rysunków. Mar tworzy nietypowe szkice, ponieważ od lat widzi w snach Uśpionych – postacie, które przychodzą do niej i zdają się oczekiwać pomocy. Nastolatka próbuje zrozumieć ten niepokojący dar, nie przypuszcza jednak, że tragedia, której przed pięciu laty była świadkiem, stanie się kluczem do rozwiązania tajemnicy.
W cieniu traumatycznych wspomnień o Julce – młodszej siostrze kolegi z klasy, która odebrała sobie życie – Marysia odkrywa, że nie jest jedyną, która mierzy się z koszmarami. Wojtek Starski, obarczony odpowiedzialnością za rodzinę po śmierci siostry i zaginięciu ojca, staje się jej sojusznikiem w walce z siłami, które wymykają się racjonalnemu rozumowi.
Gdy na jaw wychodzi istnienie czterech Medalionów, które łączą losy kobiet z różnych rodzin i prowadzą je ku Bieszczadom, historia nabiera przerażającego tempa. Medaliony- pamiątki rodzinne, a może przeklęte artefakty- dążą do połączenia, przyciągając swoje właścicielki ku mitycznej Granicy światów. Wszystkie tropy prowadzą do cerkwi w opuszczonej wsi- Łopience- miejsca, gdzie przeszłość splata się z teraźniejszością, a Granica między światami zdaje się wyjątkowa cienka. 
Czy Uśpieni naprawdę istnieją, czy są tylko wytworem chorej wyobraźni? Jaką rolę w tej opowieści odegra Sophie, ekscentryczna psychiatra lecząca kobiety dotknięte koszmarami? I kto jeszcze musi zginąć, by powstrzymać przerażającą przepowiednię?
"Potępione" to opowieść o przekleństwie dziedzictwa, sile przyjaźni i walce o prawdę, która może przynieść wybawienie lub ostateczne zatracenie. Trzymająca w napięciu od pierwszych stron historia łączy w sobie elementy thrillera, dramatu rodzinnego i pełnego tajemnic fantasy.
Czy odważysz się wkroczyć na Granicę światów?
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z fantastycznym debiutem, który skradł moje serce od pierwszych stron i choć końcówka trochę mi się rozjechała, spędziłam z tą historią naprawdę bardzo fajny i intrygujący czas. Pochłonęła mnie ta powieść od pierwszej strony i naprawdę trudno uwierzyć, że jest to debiut. Kocham tak udane debiuty!
Nie będę opisywać ponownie fabuły, bo opis wydawcy już naprawdę wiele zdradza, a nie chciałabym odbierać Wam przyjemności z odkrywania tej historii. Od siebie dodam tylko tyle, żebyście byli przygotowani na prawdziwą jazdę bez trzymanki, bo dzieje się tu tyle, że głowa mała, nic tu nie jest oczywiste, a każdy kolejny szczegół, który mogłabym przez przypadek zdradzić, łączy się z innymi, tworząc zawiłą całość, którą trudno opisać w kilku zdaniach. 

Naprawdę jestem pod wrażeniem tej powieści. Agata Kabza- Papuga stworzyła wspaniałą, niemal idealną i zarazem bardzo klasyczną opowieść fantasy, w której nie zabrakło walki między dobrem a złem, szczypty magii, przenikania światów, misternie utkanej intrygi, mnóstwa tajemnic, a także rodzących się uczuć, jak i rzeczy chyba w tym przypadku wydawałoby się najważniejszej - doskonałego podkreślenia, czym jest prawdziwa lojalność  i przyjaźń, która pokonuje wszystkie przeszkody w tym także śmierć.
Jestem pod wrażeniem powieści, w której świat Uśpionych ma wpływ na realne życie, zwyczajnych ludzi, przenika go, kieruje się swoim "widzimisię" nie zważając na to, jakie pociągnie za sobą konsekwencje. Jestem pod wrażeniem powieści, w której nic nie jest oczywiste, a dobro nie zawsze jest dobre i taka sama sytuacja ma się ze złem. Ludzie tu noszą różne maski, podają się za przyjaciół, choć grają w swą własną niezbyt czystą grę.
Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci. Zmusza ona do refleksji nad tym jak bardzo jesteśmy podatni na manipulację, jak łatwo jest wmówić drugiemu człowiekowi, wszystko to, co chcemy, nie ponosząc za to odpowiedzialności, jak łatwo jest zniszczyć jego zdrowie nie tylko fizyczne, ale i psychiczne.
Trudno jest również nie docenić tego, z jak wielkim rozmachem została ta historia napisana, tego jak bardzo jest epicka, tego, że mamy do czynienia tu z tak wieloma tajemnicami, które domagają się ujrzenia światła dziennego, intrygami, kłamstwami, gdzie pojawia się mnóstwo postaci, miejsc i spektakularnych wydarzeń.

Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Fabuła to genialny splot wydarzeń i postaci, po mistrzowsku zostały rozmieszczone punkty zwrotne, są one momentami bardzo mroczne i tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące. 
Postacie są wybornie napisane, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna.
Autorka prowadzi nas przez tę historię za rękę, ale pokazuje palcem, wydawałoby się początkowo nieistotne szczegóły, które sprawiają, że wyciągamy swoje wnioski, angażujemy się w tę historię całym sobą, a ona sama staje się intrygująca i niezwykle wciągająca. Żałuję tylko, że końcówka w kulminacyjnym momencie się rozjechała, i pogubiłam się kto, jest kim, i nawet powrót do wcześniejszych stron, nie wyjaśnił mi, co się właśnie w tym kulminacyjnym momencie stało. Mam nadzieję, że jest to nijako wprowadzenie do dalszej części. Jeśli tak, będę z wielką niecierpliwością wyglądać kolejnego tomu.
Książka liczy ponad 540 stron, ale śmiało można napisać, że cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią. 
Tak jak napisałam wyżej książka jest niezwykła, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Ja jestem kupiona absolutnie i mam nadzieję, że trafi ona do bardzo szerokiego grona odbiorców, czego życzę Autorce z całego serca.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, to jedna z lepszych książek fantasy, które przeczytałam w tym roku. Niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego tez każdy w niej się odnajdzie, każdy znajdzie coś dla siebie i gwarantuję, że dla każdego będzie to coś zupełnie innego.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Grupie Marketingowej Heaven PR.