**PATRONAT MEDIALNY**
Autor: Joanna Kurek
Wydawnictwo: Gajus
Gatunek: Fantasy, Science- Fiction
Liczba stron: 308
Data premiery: 27. 02. 2026
Joanna Kurek (ur. 1990) autorka powieści, legend i poezji, pochodząca z Zamojszczyzny. W swojej twórczości łączy refleksję nad ludzką naturą z mitologią, duchowością i symboliką.
Zadebiutowała powieścią "Pomiędzy wiarą a przekleństwem", która spotkała się z pozytywnym odbiorem czytelników. Jest autorką powieści "Amartu- Ziqqu: Przebudzenie", łączącej mitologię sumeryjską z elementami dark fantasy, cyklu zimowych legend "The Storyteller from the Land of Snow" oraz powieści młodzieżowej "Nim zdążyłem Cię pokochać".
Prywatnie jest mamą dwójki dzieci i miłośniczką zwierząt. jej styl cechuje poetycki język, emocjonalna głębia i subtelna refleksja nad losem człowieka. W swoich historiach poszukuje światła nawet tam, hgdzie dominuje cień.
(Źródło: Okładka książki)
Koniec świata nie przyszedł nagle. Ludzie sami go stworzyli.
Z popiołów starego porządku rodzi się nowa historia.
Wśród zgliszcz dawnej cywilizacji, pośród ciszy i pyłu, Michael wciąż żyje – choć już dawno przestał wierzyć, że warto. Stracił rodzinę, sens i wiarę w cokolwiek. Każdy dzień jest dla niego powolnym końcem, aż do chwili, gdy spotyka Alice – dziewczynę o oczach pełnych światła.
Razem wyruszają w podróż przez spopielone pustkowia, gdzie nadzieja jest równie rzadka jak deszcz. Po drodze spotykają zarówno tych, którzy zapomnieli, czym jest człowieczeństwo, jak i tych, którzy wciąż potrafią kochać mimo wszystko.
Ich wędrówka staje się nie tylko walką o przetrwanie, ale i duchową podróżą ku odkupieniu. Bo nawet po końcu świata można odnaleźć coś, co ocala – wiarę, miłość i sens.
"Nasze ostatnie jutro" to poruszająca, pełna emocji opowieść o sile ludzkiego ducha, przebaczeniu i nadziei, która potrafi rozświetlić nawet największy mrok.
Dla fanów "Drogi" Cormaca McCarthy’ego, "Jestem legendą" Richarda Mathesona i serialu "The 100" – historia, która zostanie z Tobą na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
(Opis wydawcy.Żródło: Okładka książki)
Dzień dobry serdeczne! Dziś pora na patronat!
Joannę Kurek poznaliśmy przy okazji jej doskonale przyjętego debiutu- powieści z gatunku fantastyki "Pomiędzy wiarą a przekleństwem", a także mojego zeszłorocznego patronatu medialnego "Nim zdążyłem Cię pokochać" (obydwie opinie znajdziecie na blogu). Dziś przychodzę do Was z moim drugim cudownym patronatem od Asi, a zarazem historią, która nie tylko zwróci naszą uwagę na to jak może wyglądać nasz świat, który znamy (o ile w ogóle będzie jakikolwiek świat) za pewien czas, jeśli nadal będziemy tak mocno nie szanować i degradować naszą planetę, zmusi do refleksji, pokaże, jak ważne są rodzinne więzy i jak bardzo zaczynamy doceniać je wtedy, gdy je bezpowrotnie utracimy, a zarazem podniesie na duchu niejedno złamane serce i niejedną zagubioną duszę, niosąc nadzieję, że nawet po największej burzy wyjdzie słońce, a to, co zostało zaprzepaszczone i zniszczone, może się ponownie odrodzić silniejsze i piękniejsze.
Nie będę Wam streszczać fabuły, bo sam opis wydawcy już wiele zdradza, a nie chciałabym zupełnym przypadkiem zdradzić czegoś istotnego z całej akcji. Ze swojej strony dodam tylko, żebyście byli przygotowani na ogromne emocje, sporą dawkę refleksji i tematów do przemyśleń, kilka niebezpiecznych sytuacji i wydarzeń, które przyśpieszą bicie serca, trochę mroku, żalu i smutku płynącego z wielu kart tej opowieści, bowiem Autorka pokazując nam świat oczami głównego bohatera, złamanego przez los, młodego człowieka, nie oszczędza ani jego, ani nas czytelników.
Książkę czyta się fenomenalnie. Pomysł na fabułę w moim odczuciu jest genialny, dający pole wyobraźni i co ważniejsze jest dopracowany w każdym szczególe. Akcja jako tako nie goni tutaj na złamanie karku, ale potrafi zaskoczyć w kilku momentach, a zakończenie tej historii zostawia czytelnika z przekonaniem, że wszystko jest po coś, choć początkowo nie widzimy w tym żadnego sensu...
Bohaterowie są fantastycznie wykreowani, nikt nie jest tu zbędny, każdy ma swoja ważną rolę do odegrania i wywiązuje się z tego zadania w stu procentach. Autorka cudownie oddaje ich emocje, pozwala popełniać błędy i wyciągać z nich wnioski, przez co postacie staja się niezwykle autentyczne, w jakiś sposób bliskie, łatwiej dzięki temu zrozumieć ich motywy i przesłanki, którymi się kierują. Całokształt tej historii intryguje, ale i bardzo wzrusza, nie pozwala zbyt szybko o sobie zapomnieć. Zostaje w głowie na bardzo długo.
Książka napisana została bardzo ładnym, plastycznym i pobudzającym wyobraźnię językiem, jestem nią zauroczona i jestem dumna z faktu, że mogę jej patronować, bo jest to historia godna najwyższej uwagi.
Kryje się tu olbrzymia moc.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli znacie "Drogę" Cormaca McCarthy’ego, "Jestem legendą" Richarda Mathesona i serial "The 100" odnajdziecie się tutaj od pierwszej strony. JEst to zmuszająca do refleksji opowieść o pragnieniu życia, w którym to co ważne dostrzegamy nieraz za późno... To historia dla każdego, ale każdemu pokaże coś innego!
Ja jestem zachwycona.
POLECAM...
Za egzemplarz recenzyjny i możliwość patronowania tej wyjątkowej historii serdecznie dziękuję Autorce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz