środa, 31 maja 2023

(63/23). ZABAWA W ZABIJANIE

 
    Autor: Agnieszka Peszek

    Wydawnictwo: 110 procent

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 334

    Data premiery: 24. 04. 2023

 *Google

    Agnieszka Peszek Autorka zarówno książek sportowych, jak i kryminałów. Na co dzień zajmuje się wspieraniem swoich podopiecznych w dbaniu o ich sprawność i kondycję. Czas wolny dzieli między rodzinę, koty i sport. Z wykształcenia jest marketingowcem, co wykorzystuje w każdym prowadzonym przez siebie projekcie. Dotychczasowo: - wydawała książki sportowe, - wspierała rodzinny gabinet stomatologiczny, - prowadziła markę odzieżową, a na chwilę obecną skupiła się na treningach personalnych oraz pisaniu książek.
(Źródło: Lubimy czytać).

    Sława, życie na świeczniku, popularność. To marzenie wielu. Piątka młodych ludzi zostaje zaproszona do programu, jakiego nigdy jeszcze nie było. Liczą, że w końcu uda im się zrealizować swoje cele.
Dają się wciągnąć w grę, na której końcu ma czekać nagroda. Ale czy na pewno organizator kieruje się ich dobrem? A może wywożąc ich w odludne miejsce, każąc robić rzeczy, które przerażą najtwardszych, dąży do czegoś gorszego?
"Zabawa w zabijanie" to czwarta odsłona przygód Doroty Czerwińskiej. Policjantka podejmuje pracę w stolicy i musi zmierzyć się z nowymi życiowymi wyzwaniami: macierzyństwem, mężczyzną, który nie odpuszcza, i drugim, który tkwi w jej sercu.
"Zabawa w zabijanie" to zamknięta fabuła, więc nie trzeba znać poprzednich części, ale jeżeli ktoś ma ochotę, to zapraszam do zapoznania się z poprzednimi częściami w następującej kolejności "Przez pomyłkę", "Dziewczyny z wnęki" oraz "Iluzji doskonałości".
(Opis wydawcy)

    Z twórczością Agnieszki Peszek spotkałam się już trzykrotnie (nie wiem, jak to się stało, że ominęłam "Iluzję doskonałości"), dlatego też, gdy dostałam propozycję zrecenzowania najnowszej powieści autorki, nie wahałam się nawet przez moment. Miałam pewność, że będzie dobrze, a okazało się, że jest bardzo dobrze, choć odnoszę wrażenie, że wyjaśnienie całej sprawy spada na czytelnika nagle, jakby brakowało jej kilka stron. Na szczęście nie brakuje, ale poczułam lekki niedosyt.
Nie będę spamować streszczeniami fabuły, bo opis wydawcy sporo zdradza ;) ale napiszę, że autorka w swej wielowątkowej powieści zaserwowała mi istny emocjonalny rollercoaster i prawdziwą jazdę bez trzymanki.
Nastały takie czasy, że jeśli nie "żyjemy" w internecie to nas nie ma... Gonimy za lajkami, obserwacjami, udostępnieniami, pokazujemy w sieci coraz bardziej intymne wydarzenia z naszego życia, dzielimy się już niemal wszystkim, ale czy zastanawiamy się w imię czego? Czy warto? Czy te wszystkie łapki w górze są wyznacznikiem tego, czy jesteśmy lubiani i podziwiani? Obserwując morze hejtu, naśmiewanie się z innych i wytykanie najdrobniejszych niedoskonałości i to przez coraz młodszych użytkowników, łapie się za głowę i zastanawiam się, do czego to wszystko zmierza, przecież coraz częściej słyszymy o kolejnym samobójstwie, bo ktoś nie poradził sobie z nieuzasadnioną krytyką, hejtem itp. itd.
Właśnie wokół tego zagadnienia autorka zbudowała fabułę swego najnowszego kryminału.
"Zabawa w zabijanie" porusza trudne tematy oscylujące w okolicach działalności w internecie, dodatkowo poruszając przy tym takie trudne tematy jak trudne rodzinne relacje, nadopiekuńczości i krzywd, jakie ona za sobą niesie. Pokazuje jak bardzo relacje między dziećmi a rodzicami, małżonkami, współpracownikami wpływają na życie i jego jakość, do czego prowadzą tajemnice, niedopowiedzenia, skrywane żale, chęć posiadania więcej i więcej...

Książka niesamowicie wciąga. Autorka buduje napięcie po mistrzowsku. Powoli zdradzając skrywane tajemnice, odkrywając cele i motywy, które kierują bohaterami, pokazując ich życie, które ociera się o niezwykle płynne granice- zapewnia czytelnikowi przysłowiową jazdę bez trzymanki. Emocje buzują od początku do końca. Znajdziecie tu wszystko, co jest potrzebne w dobrym kryminale od miłości i pożądania po szczerą nienawiść i chęć mordu.
Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autorka miesza wątki, urywa snutą historię w najmniej spodziewanym momencie, by wrócić do niej ponownie kilka stron później, i znów porządnie wszystko wymieszać- kiedy już byłam pewna, że rozwiązałam zagadkę, pojawiał się kolejny trop, ewentualnie trup, który totalnie burzył całą moją koncepcję dotyczącą tajemniczego programu i domu w lesie
Mroczny i duszący klimat powieści podsyca tylko atmosferę niepewności i obawy co do dalszych losów bohaterów. 
Głównych postaci jest sporo. Genialnie wykreowanych i poprowadzonych. Są one niejednoznaczne, poranione w moim odczuciu wręcz wypaczone psychicznie. Ich dusze przepełnione złem i chęcią zemsty wzbudzają całą gamę uczuć i emocji. Niejednokrotnie odczuwałam złość, niedowierzanie i współczucie jednocześnie.
Autorka, budując w szybkim tempie napięcie, rozbudza ciekawość i nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia.
Akcja płynie szybko, zmusza do refleksji nad priorytetami w naszym życiu. Pokazuje, jak ważne jest przebywanie w środowisku, w którym jest się sobą, gdzie jest się akceptowanym bez najmniejszego "ale", jak ważne jest, by mieć obok siebie kogoś, kto nas kocha i rozumie, ale dla którego również my jesteśmy oparciem. I co najważniejsze jak ważne jest żyć w zgodzie samym ze sobą, swoimi marzeniami i przekonaniami. Wniosek płynący z tej historii zmusi do refleksji, zadania sobie ważnych pytań i poszukania na nie odpowiedzi. 

Książkę przeczytałam dosłownie w jedno popołudnie. Czyta się szybko, choć pani Agnieszka pisze dosadnie i nie owija nic w bawełnę, książka jest doskonała. Jak wspomniałam wyżej, jest to czwarta część serii, można jednak ją czytać osobno, ale polecam sięgnąć po poprzednie, by zrozumieć zachowanie i postępowanie głównej bohaterki. Dowiedzieć się co zadziało się w jej życiu, że życie poprowadziło ją z małej miejscowości do wielkiego miasta. 
Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne książki, które wyjdą spod pióra pani Agnieszki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli lubicie kryminały i thrillery, w których sporą rolę odgrywa ludzka psychika, będziecie tak jak ja zachwyceni. Idealna historia na długi mroczny wieczór. 

POLECAM...

"Uwielbiała wkładać przysłowiowy kij w mrowisko. Zaczepiała, prowokowała. Efekty? Lawina odpowiedzi pod jej komentarzami, dzieląca ludzi na wyraźne obozy. Czasami stawała się najgorszą na świecie ignorantką, debilką czy bezmózgą amebą, jak to pisali oponenci. Innym razem wielbiono ją i nazywano głosem rozsądku, tą, co powiedziała znaną wszystkim prawdę, której nikt nie miał jaj wyrazić głośno. Niezależnie od wszystkiego jej strategia przyniosła efekty, a statystyki poprawiały się z tygodnia na tydzień. No, chyba że pan Zuckerberg zaczynał grzebać w algorytmach. Wtedy wszystko leciało na łeb na szyję, ale, co pocieszające, dotykało to również jej konkurencji, jak nazywała każdego posiadacza konta na platformach społecznościowych."
                             Agnieszka Peszek "Zabawa w zabijanie" str. 65-66

Recenzja powstały dzięki współpracy z Autorką i wydawnictwem.

poniedziałek, 29 maja 2023

(62/23). KRÓLOWE PAJĄKÓW

             Recenzja nagrodzona tytułem "Wybór redakcji" w serwisie Na kanapie.

    Autor: Hanna Łącka

    Wydawnictwo: LUCKY

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 348

    Data premiery: 18. 07. 2022

 *Google

    Hanna Łącka brak informacji.

    Nawet po najgorszej burzy wreszcie wychodzi słońce, a koniec może być początkiem czegoś nowego. Anna, Iza i Agata doświadczyły tego na własnej skórze. Każdej zawalił się świat: Anna została doprowadzona do ruiny finansowej i emocjonalnej, Iza straciła swój najcenniejszy skarb, a Agata odkryła miłość i namiętność, które przyniosły tylko ból i cierpienie.
Szansą na nowe życie okazał się wyjazd z Polski. To w Szkocji kobiety odnalazły siebie i wspólny dom – chwilową przystań – oraz zyskały czas potrzebny na zabliźnienie się ran. I choć każda musi odszukać swoją drogę, to krocząc obok siebie, mają siłę, by zmierzyć się z własnymi demonami, traumami, pająkami…
Daj się zaprosić do świata Królowych pająków, by się przekonać, że są lęki, które można oswoić.
(Opis wydawcy)

     Przyznam, że tytuł, choć intrygujący naprawdę wywoływał na mych rękach gęsią skórkę. Jestem arachnofobem pierwszej ligi i każdy nawet najmniejszy pająk budzi we mnie ataki paniki, potrafiąc zmusić do panicznej ucieczki. Wybaczcie jednak ten wstęp, chciałam Wam tylko przybliżyć emocje, które mi towarzyszyły gdy sięgałam po tę historię. 
Anna Iza i Agnieszka. Trzy kobiety w różnym wieku. Każda z nich boryka się z traumami i złymi wspomnieniami wyniesionymi z przeszłości. Przeszłości, w której panował wieczny lęk przed wybuchami agresji, toksyczne relacje, strata i żałoba. Pomimo upływu czasu kobiety wciąż zmagają się z cieniami dawnych wydarzeń. Depresja, odrzucenie, poczucie braku sensu w życiu i nieszczęśliwa miłość… Czy uda im się znaleźć sposób, by w końcu odciąć się od przeszłości i zacząć szukać swojego szczęścia? Jaki wpływ na ich decyzje ma niepozorny pająk? Czy można "zaprzyjaźnić" się ze swoimi fobiami? 
Biorąc do ręki tę książkę, nie spodziewałam się, że ta historia tak bardzo we mnie uderzy i  wywoła tyle skrajnych emocji, śmiałam się i wzruszałam na przemian. Współczułam i kibicowałam. Istny emocjonalny rollercoaster.
Trzy różne osoby, na różnym etapie życia, pogubionych i ale potrafiących sobie wzajemnie pomóc, wyciągnąć pomocną dłoń, okazać wsparcie. Codzienny żal, smutek i strach o to co przyniesie jutro. Idealnie oddane emocje i stan ducha poszczególnych dziewczyn, mieszkających na obczyźnie
Książka niesamowicie wzrusza, ale i zmusza do refleksji. Nakłania do spojrzenia na własną rodzinę i zastanowienia się, czy w niej na pewno wszystko jest w porządku
 
Książkę czyta się bardzo szybko, choć jej tempo jest nieśpieszne. Styl autorki bardzo przypadł mi do gustu. Jest lekki i przyjemny pomimo poruszenia trudnych tematów, czyta się bardzo przyjemnie.
Ciekawie wykreowani i różnorodni bohaterowie, roztaczają przed czytelnikiem całą gamę uczuć i zapewniają emocjonalną huśtawkę. 
Naprzemienna narracja przyjaciółek sprawia, że  niezwykle łatwo "wejść w ich buty" i zrozumieć ich codzienne obawy i lęki. Zrozumieć ich postępowanie i negatywne nastawienie do przeszłości, ale i nadzieję na lepszą przyszłość.
Otwarte zakończenie pozwala samemu sobie dopisać zakończenie, co daje nadzieję, że dziewczyny wyszły na "prostą", zapanowały nad swoim życiem i w końcu odnalazły szczęście.

Autorka porusza niezwykle trudne tematy takie jak depresja, strata i żałoba, przemoc fizyczna psychiczna i ekonomiczna. Zwraca uwagę, jak ważna jest zwykła ludzka rozmowa, ale i pomoc kogoś, kto spojrzy na problem z boku i pomoże wyjść z trwającego nawet kilka lat impasu. Potrzebna jest tylko chęć do zmiany siebie, choć w minimalnym stopniu. 
Wbrew pozorom nie jest to trudna i bardzo smutna historia. To opowieść o marzeniach i pragnieniach, nadziei i wierze w lepsze jutro, oraz blaskach i cieniach codziennego życia.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Choć przedstawiona historia to fikcja, jednak takie kobiety są wśród nas. Polecam serdecznie! "Królowe pająków" to poruszająca, pełna ciepła opowieść o codziennym życiu i wszystkich jego blaskach i cieniach. To urywek z życia zwyczajnych kobiet, gdzie nastroje zmieniają się szybciej niż pogoda w górach. To wreszcie frapujący miszmasz emocji, refleksji i doświadczeń, który prowokuje do baczniejszego przyjrzenia się sobie i swoim bliskim.

POLECAM...

"I ty nie wiesz, kogo napotkasz na swojej drodze. Jedni ominą cię, nie rzuciwszy nawet spojrzenia, niezauważeni przez ciebie, inni pozostaną przy tobie tak długo, na ile im pozwolisz. Ludzie lgną do siebie z bardzo różnych powodów. Jedni w poszukiwaniu miłości lub przyjaźni, inni, bo mają w tym jakiś interes, a pozostali po to, by sprawić ból. 
Złe rzeczy przytrafiają się każdemu. Niektórzy ich zwyczajnie nie zauważają, bo są małe i bez znaczenia. Inni je wyolbrzymiają, aż urosną do rozmiaru gigantów, których nie sposób zignorować. Zależy od człowieka. Czy lżej ci na sercu, że nie ty jeden wyhodowałeś swą bestię? Tak, jest ci raźniej w ich towarzystwie. Uświadamiają, że ludzką rzeczą jest cierpieć."
                                       - Hanna Łącka "Królowe pająków" str. 7

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Lucky.

poniedziałek, 22 maja 2023

(61/23). KAŻDY JEST CIENIEM

                                   "Kiedy jest najciemniej, wtedy błyska znów nadzieja"
                                                            - J. R. R. Tolkien
    
    Autor: Amanda Maria Chudek

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 184

    Data premiery: 03. 05. 2023

 *Google

    Amanda Maria Chudek "Każdy jest cieniem" to druga książka Amandy Marii Chudek, jej debiut to "Rywalka". Autorka jest aktywną obrończynią praw zwierząt, działa w łódzkim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami. Zakochana w klasyce kryminału, zwłaszcza książkach Agathy Christie. Tworzy literaturę łączącą wątki kryminalne, miłosne i psychologiczne. Uważa, że pisanie książek jest jak podróż bez mapy - "bo nigdy nie wiadomo, dokąd zaprowadzą nas ścieżki wyobraźni".
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Sztuka, gra namiętności i mroczne sekrety gości hotelu mieszczącego się w XII-wiecznych murach Opactwa Cystersów. Artur, dziennikarz radiowy, otrzymuje zadanie przeprowadzenia wywiadu z piękną i utalentowaną malarką Dianą Bars. Udaje się do monumentalnego opactwa, gdzie artystka prowadzi warsztaty. Rodzi się uczucie, któremu towarzyszyć będą niezwykle silne emocje. Miłość, zdrada, a może zbrodnia? Co kryje się w duszach bohaterów? Czy Anita, policjantka lokalnej komendy, znajdzie klucz do rozwikłania tajemnicy tej pary? Czy zawsze to, co widzimy, jest prawdą? Czeka ją trudne zadanie, a finał totalnie ją zaskoczy.
(Opis wydawcy)

    Jakiś czas temu pisałam o debiucie, który wywarł a mnie ogromne wrażenie, a dziś mam okazję napisać kilka słów o drugiej książce, która wyszła spod pióra Amandy Chudek. Już poprzednio autorka podniosła wysoko poprzeczkę,  a jak jest teraz? Nie będę opisywać fabuły krok po kroku, bo to mija się z celem, ale powiem tylko, że moje czytelnicze serce znów zostało zdobyte.
Sądzę, że zaintrygować i sprawić by czytelnik przepadł w stworzonej przez siebie historii, zapewne nie jest łatwo, ale w tym przypadku pani Amanda z fantastycznego pomysłu stworzyła fabułę wciągającą i nieprzewidywalną, od której bardzo trudno jest się oderwać.
"Każdy z nas jest cieniem" to poruszająca opowieść o sile miłości, radzeniu sobie ze stratą w najróżniejsze, a zarazem niezwykle poruszające sposoby, nieukojonym bólu, to opowieść o ucieczce od samotności i marzeniach, które stają się siłą napędową do pokonywania największych trudności, o uroczych miejscach w naszym kraju, imponującej architekturze, sztuce i historiach pisanych przez życie.
Autorka przy pomocy doskonale wykreowanych postaci pokazuje, co ludzka psychika potrafi zrobić, by się obronić przed przyjęciem najgorszej prawdy. Doskonale zarysowany syndrom stresu pourazowego, wyparcie z pamięci najgorszej i najtragiczniejszej prawdy, pozwala zbliżyć się nam do bohaterów i prześledzić ich cierpienie niemal pod lupą, zrozumieć ich emocje i motywy, które nimi kierują, współczuć, ale i zastanowić się ile człowiek jest zdolny unieść, zanim się załamie i totalnie oszaleje. Genialnie oddane emocje, udzielające się czytelnikowi już od pierwszych stron.
Akcja utrzymana jest w dość szybkim tempie, mocno zaskakuje, końcówka totalnie miażdży mózg, a retrospekcje stanowią przysłowiową ciszę przed burzą. Nie brakuje w tej opowieści znaków zapytania, autorka doskonale miesza wątki, wprowadza w uliczki, które prowadza do zaskakujących i wydawałoby się początkowo niepowiązanych ze sobą historii. Potrafi wyprowadzić czytelnika na manowce, by po chwili zaskoczyć i zszokować. Każdy z bohaterów jest tam po coś, i każdy z nich niesie wielobarwną, ale i nieoczywistą historię.

Napisana bardzo ładnym językiem, okraszona barwnymi opisami, przepełniona emocjami skradła moje serce od początku, choć momentami może być trudna (szczególnie pod koniec), czytało mi się ją naprawdę dobrze i bardzo płynnie a oko cieszyły czarno- białe grafiki przedstawiające mury Opactwa Cystersów. Autorka przekazuje wiele ciekawostek na temat niniejszego opactwa, przez co rozbudza chęć na kolejną wycieczkę.
Bardzo się cieszę, że ta książka trafiła w moje ręce, jestem nią oczarowana i z wielką niecierpliwością oczekuję kolejnych powieści, które wyjdą spod pióra pani Chudek.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Porywająca opowieść o ludzkich namiętnościach, skrywanych tajemnicach i zatrważającym zakończeniu. 

POLECAM...

"- Wiesz, w pewnym sensie każdy jest cieniem. W trudnych momentach przywdziewa maskę ciemności, czarną zasłonę duszy, za którą stara się ukryć ból, strach, rozczarowanie. Ale za każdą zasłoną kiedyś wschodzi słońce. Tylko od nas zależy, czy będziemy dostatecznie odważni, aby ją odsłonić i znów znaleźć się w świetle dnia. Wierzę, że tak będzie w twoim przypadku. Będę się modlił i jestem pewien, że Najwyższy  nie odmówi tej łaski takiemu staruszkowi jak ja- dodał, delikatnie unosząc w uśmiechu kąciki ust."
                        - Amanda Maria Chudek "Każdy jest cieniem" str. 177
    
Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

środa, 17 maja 2023

(60/23). BEZSENNOŚĆ. CZYLIO TYM, JAK SNU SZUKAŁAM

 
    Autor: Maria Tyman

    Wydawnictwo: Poligraf

    Gatunek: Literatura faktu, Autobiografia, Wspomnienia

    Liczba stron: 456

    Data premiery: 08. 09. 2021 

 *Google

    Maria Tyman brak informacji

   Przez wiele lat byłam "zawodowym pacjentem". Wykonywałam ten "zawód", odkąd tylko pamiętam, i przeszłam przez wszystkie szczeble "awansu zawodowego", jakie mogą istnieć w tej "profesji", z wykluczeniem społecznym włącznie.
Pośród wielu moich dolegliwości najbardziej dokuczliwy był problem ze snem. Rujnował całe moje życie, a lekarze nie byli w stanie ustalić jego przyczyny.
Poszukiwałam snu przez ponad dwadzieścia lat. Przedstawiam swoją drogę od etapu, gdy chroniczne zaburzenia snu całkowicie odizolowały mnie od normalnego życia, aż do momentu, gdy sen wreszcie się pojawił, wyszłam do ludzi i zaczęłam pracować. Opisuję moją odyseję: stany świadomości i tematy, na których przez jakiś czas skupiałam całą uwagę. Nie jest to poradnik, lecz szczególnego rodzaju książka przygodowa...
(Opis wydawcy)

    Dziś chciałabym napisać kilka słów o książce, która mnie mocno zaskoczyła i skłoniła do przyjrzenia się własnemu zdrowiu, a także higienie snu z bliższej perspektywy. Autorka na kanwie własnych doświadczeń stworzyła swoisty pamiętnik, w którym dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem, które zbierała przez ponad dwadzieścia lat, będąc "zawodowym pacjentem" (jak sama siebie nazywa) szukając ratunku dla swego coraz bardziej zrujnowanego zdrowia...
"Bezsenność..." to opowieść o trudnej i bolesnej drodze do zdrowia, o poznawaniu siebie i swoich możliwości o przyczynach i skutkach, o tych trafionych i nietrafionych wyborach. Jest opowieść kobiety, która szukała ratunku dla siebie we wszystkich możliwych alternatywnych dla szpitali miejscach, sięgając czasami po mocno kontrowersyjne metody, czerpiąc z "wiedzy" i słuchając osób, które przez świat medycyny są uznawane za szarlatanów. Przyznaję, ja również byłam mocno zaskoczona opisywanymi zaleceniami i metodami "leczenia" pewnego znanego pana. Z nie dowierzaniem kręciłam głową, ale w finalnym efekcie okazuje się, że medycyna niekonwencjonalna również może przynieść pożytek. Może warto czasami otworzyć głowę na coś innego?
Autorka omawia kilkanaście metod leczenia, którym się poddała- przy każdej z nich omawia plusy i minusy, cytuje słowa zwolenników i przeciwników omawianych metod, wyciąga wnioski, odpowiada na pytane, czy warto po nią sięgnąć, ale co najważniejsze, nie narzuca na siłę własnego zdania. I ja bardzo to cenię w tej pozycji. Kieruje, podpowiada, wskazuje alternatywy, ale nie narzuca się swoim zdaniem.  

Książka podzielona jest na dziesięć części, a każda z nich na kilka krótkich rozdziałów. W moim odczuciu jest to doskonałym zabiegiem, bo po pierwsze całą wiedzę mamy ułożoną w przejrzysty sposób, a po drugie dużo łatwiej jest odnaleźć wybrany fragment, do którego chcielibyśmy powrócić.
Znajdziemy tu między innymi rozdziały poświęcone antybiotykom, zagrzybieniu i zakwaszeniu organizmu, narządom wewnętrznym, popularnych dietach, homeopatii i wielu innych. Nie brakuje tu cennych wskazówek i porad dotyczących nie tylko zdrowia fizycznego, ale i psychicznego.
Wszystko to brzmi bardzo naukowo, ale wierzcie mi na słowo, tę książkę czyta się naprawdę bardzo dobrze, nim się obejrzałam "dobijałam" do końca.
Napisana bardzo przystępnym językiem, sprawił, że czułam się, jakbym słuchała znajomej, która opowiada o tym co ją spotkało.

Cieszę się, że ta książka trafiła w moje ręce. Choć momentami była dla mnie zbyt kontrowersyjna, otworzyła mi oczy na kilka ważnych rzeczy, spowodowała, że zachciało mi się zmienić sporo niedobrych dla mnie nawyków. Autorce gratuluję pomysłu napisania tej książki i podzielenia się z czytelnikami swoją wiedzą i doświadczeniem tego jak brak snu wpłynął na całe jej życie, wykluczając ją z "normalności".  Momentami bardzo poruszająca historia, pena bólu, ale i nadziei, ze kiedyś uda się wyzdrowieć.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To cenny zbiór doświadczeń, porad i cennych rad jak zmienić swoje życie, by poczuć się lepiej. Wystarczy kilka modyfikacji codziennych nawyków, a wiele chorób odejdzie w zapomnienie.

POLECAM...

"Jednak to problem ze snem był najbardziej dokuczliwy ze wszystkich. Rujnował całe moje życie, a lekarze nie byli w stanie ustalić przyczyny. Radzili mi ciężko pracować fizycznie, zająć się sportem, porządnie zmęczyć w ciągu dnia, a wtedy, ich zdaniem, sen się pojawi. Kiedy się dostosowywałam do tych rad, pojawiały się drgawki, które trwały prawie całą noc, a sen nadal nie przychodził, w wyniku czego bywało mi często tak słabo, że wydawało mi się, iż niedługo umrę... Zresztą przyszedł taki czas, że bardzo chciałam umrzeć. Nie wyobrażałam sobie dalszego życia z zaburzeniami snu i z tym potwornym zmęczeniem... Lekarz traktował moje skargi z niedowierzaniem i proponował leczenie psychiatryczne."
                         - Maria Tyman "Bezsenność, czyli o tym jak anu szukałam" str. 20

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję portalowi Na kanapie.
   

wtorek, 16 maja 2023

(59/23). OCZKO III

                      ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Wydawnictwo: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Gatunek: Poezja dla dzieci, Dla dzieci, Młodzieżowa

    Liczba stron: 42 (e-book, PDF)

    Data premiery: 16. 04. 2023

 *Google

    Karolina Kasprzak Dietrich Przyszła na świat w 1980 roku w Gnieźnie. Mieszka we wsi Kalina położonej w pobliżu pierwszej historycznej stolicy Polski. Jest absolwentką studium kosmetycznego Anieli Goc w Poznaniu, posiada uprawnienia pilota wycieczek i tytuł technika masażu. Matka, żona. W wolnym czasie czyta i pisze. W jej dorobku znajduje się kilka tomików poezji, bajki- które wydała własnym sumptem dla swoich dzieci, kryminały "Grabarz" oraz "Moje córki", a także powieść obyczajową "Listy, dzienniki i pamiętniki".
(Źródło: Okładka książki dla dorosłych "Velveteen youth")

    Oczko 3, tak samo jak Oczko i Oczko 2, autorstwa Karolina Kasprzak-Dietrich, uczy, bawi i rozwija
wyobraźnię najmłodszych odbiorców, od trzech  do siedmiu lat. Zawiera dwadzieścia jeden
rymowanych opowiastek o zwierzętach, owadach, sekretach, wesołym miasteczku, a nawet zawiera
świetne i nietuzinkowe bajki logopedyczne oraz piękny wiersz dedykowany mamie. Dzięki
wplecionym dialogom jest świetną formą nauki połączonej z zabawą. A ponadto i w tym tomiku, tak
samo jak w Oczku 1, autorka umieściła dla milusińskich niespodziankę. Jaka to niespodzianka?
Zapraszam do Oczka 3. Może i Ty okażesz się urodzonym muzykiem.
(Opis wydawcy)

    Karolina Kasprzak-Dietrich to osoba pisząca w każdym gatunku. Zaglądając na mój blog, możecie poczytać o genialnych kryminałach (które uwielbiam!), powieściach obyczajowych, poradniku kosmetycznym, erotyku, a nawet książce fantasy, której miałam również olbrzymią przyjemność patronować. Teraz ponownie spotykamy się przy rymowankach dla najmłodszych i nieskromnie wspomnę, że i w tym przypadku zostałam poproszona o patronat nad książką, i jestem z niego bardzo dumna.

"Oczko...", to dwadzieścia dwie rymowanki, które są wyjątkowe i fantastycznie się je rymuje. Zdecydowanie każdy czytelnik (szczególnie ten młodszy) znajdzie tu coś tylko dla siebie- trudno jest też wybrać jedną ulubioną, bo każda jest inna i wyjątkowa. 
Rymowanki pokazują i objaśniają otaczający nas świat w bardzo przyjemny i co najważniejsze, bardzo przystępny i zrozumiały dla najmłodszego czytelnika, sposób. Poczytamy tu o dobrym zachowaniu, zwierzątkach, wesołym miasteczku, snach czy o owocach i wielu innych ciekawych zagadnieniach.
Jedne wiersze są krótsze, drugie troszkę dłuższe, ale każdy z nich w moim odczuciu może być świetnym "punktem wypadowym" do wielu ciekawych, inspirujących i pouczających rozmów z naszymi pociechami :) Autorka doskonale odnajduje się w literaturze dziecięcej, naprawdę te rymowanki jej wychodzą
Świetnie czyta się je na głos, a przy pomocy różnych przedmiotów można pokusić się o wspaniałe przedstawienia, wystarczy tylko poruszyć wyobraźnię i naprawdę można się świetnie bawić.
Z racji formy wydania i ilości stron książeczkę czyta się dosłownie w kilka minut. Potrafi wywołać uśmiech i przenieść się wspomnieniami do własnych dziecięcych lat.
Udała się ta książka autorce. Na razie jest dostępna tylko w formie elektronicznej, ale istnieje szansa, że kiedyś doczekamy wydania papierowego.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.  Przy "Oczko III" wystarczy odrobina czasu i wyobraźni i mamy sposób na cudowny czas w gronie rodzinnym. Doskonała zabawa gwarantowana.

POLECAM...

6. Sekret

Wy nie wiecie o moim sekrecie.
Jest skryty w małym pudełku,
związany czerwoną kokardą z supełkiem.
Jest niewidzialny, bo to tajemnica,
czasem jednak z pudełka wychodzi,
świat czarując, urodzaj daruje.
Jest miły, mięciutki, skromny, malutki,
przytuli, ukoi i pocałuje, lecz nigdy swych zalet nie
pokazuje.
Jest mój, w pudełku swe ciało chowa,
kiedy próbujesz je poznać od nowa.

W swe prawdy jest owinięte,
w pudełku szczelnie bezczelnie zamknięte.
I szczerze wam powiem, że nikt się nie dowie,
żadna siła sekretu nie zmusi, by się ukazać nawet mamusi.
Reprezentacyjny, mały i nieco nieśmiały,
oj, taka jest właśnie ta tajemnica,
w wodzie głębokiej tkwi jak kotwica.
-Karolina Kasprzak-Dietrich "Oczko III" str. 13

    Za plik recenzyjny i możliwość objęcia "Oczka III" patronatem medialnym serdecznie dziękuję Autorce.

niedziela, 14 maja 2023

(58/23). SEKRETY LILLY. W KLESZCZACH PRZESZŁOŚCI

 
    Autor: Joanna Zawadzka

    Wydawnictwo: Ridero

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 378

    Data premiery: 28. 02. 2023

 *Google

    Joanna Zawadzka - ur. 29. 01.1985 r. w Pułtusku. Absolwentka UKKNJN i Filologii Germańskiej na UW. Pasjonatka muzyki i miłośniczka prac manualnych, tworząca zabawki z wełny. Sympatyczka języków obcych oraz pisania- od niedawna już nie tylko do szuflady. Autorka poradnika umożliwiającego skuteczną, samodzielną naukę języków obcych- "Język obcy w czterech ścianach". Blogerka i początkująca yutuberka, grająca na swoim kanale "Kreatywny Świat Asi" na skrzypcach i innych instrumentach.
(Źródło: Okładka książki)

    "Sekrety Lilly. W kleszczach przeszłości" to trzymająca w napięciu opowieść o początkującej pisarce Lilianie Krętek, której w miarę spokojne życie diametralnie zmienia się w dniu, kiedy przypadkowo spotyka po latach dawnego znajomego ze studiów. Od tamtej pory los wciąż zsyła na nią nowe, trudne doświadczenia. Praca w charakterze striptizerki, brutalny gwałt, romans z żonatym mężczyzną oraz niespodziewana ciąża doprowadzają bohaterkę do punktu, w którym chce popełnić samobójstwo.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dziś przyszła pora opowiedzieć Wam o kolejnym debiucie. 
"Sekrety Lilly..." to pełna ognia, tajemnic i skrywanych namiętności i  mrocznego świata, historia kobiety, której wydawało się, że może wszystko. Jest to odzierająca ze złudzeń opowieść o mrocznej stronie każdego człowieka. Napisana bez owijania w bawełnę i bez znieczulenia.

Ci z Was którzy tutaj do mnie zaglądają wiedzą, że uwielbiam debiuty. A jeśli ten debiut miażdży mnie emocjonalnie i nie pozwala o sobie zapomnieć przez długi czas, wtedy bez najmniejszego oporu polecam go dalej. Dokładnie tak samo jest w przypadku tej powieści.
"Sekrety Lilly..." to emocjonalna opowieść o potrzebie bycia zauważonym, o złych i dobrych wyborach, niezrozumieniu i wykorzystywaniu drugiego człowieka do osiągnięcia własnych celów. 
"Sekrety Lilly..." to złe decyzje i konsekwencje za nimi kroczące, to historia o walce z samym sobą i przeciwnościami, które rzuca nam los, to ludzie, z którymi nigdy się nie wygra, łzy ból oraz olbrzymi żal i smutek. 
Styl i "lekkość" pióra pani Joanny sprawia, że pomimo mroku płynącego niemal z każdej strony książkę czyta się bardzo dobrze.  
Autorka pokazuje, jak ktoś z pozoru przyjaźnie nastawiony z sekundy na sekundę potrafi się stać cynicznym oszustem i wrogiem. Jak łatwo możemy utracić to, na czym najbardziej powinno nam zależeć. 
Nie brakuje scen erotycznych, ale i takich, w których testosteron leje się strumieniami, gdy trzeba stanąć do walki.
Wbrew pozorom odnajdziemy w tej powieści także dużo dobra, bo tak jak w życiu... wystarczy w swoim otoczeniu odnaleźć człowieka, który poda nam pomocną dłoń i nie zostawi w najgorszym momencie życia.

Przedstawiona historia intryguje od pierwszych stron. Fabuła z każdą stroną coraz bardziej wciąga i otacza czytelnika mrokiem, tajemnicą, duszną atmosferą, ale i niesie w sobie odrobinę nadziei na to, że kiedyś dla każdego zaświeci słońce.
Fajnie wykreowani bohaterowie i świetnie poprowadzona akcja sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury. Niejednokrotnie łapałam się na tym, że oceniam postępowanie bohaterów i zastanawiam się, jak ja bym się zachowała w danej sytuacji- czy dałabym kolejną szansę, godziła się na takie traktowanie, czy może postąpiłabym tak samo jak dana osoba. 
Narracja pierwszoosobowa pozwala bliżej poznać główną bohaterkę, łatwiej jest "wejść" w jej sytuację i zrozumieć motywy i emocje, które nią targają. Postać Lilly wywołuje wiele emocji, budzi sporo kontrowersji, niejednokrotnie jej nie rozumiałam, ale i momentami szczerze współczułam. 
Postaci ogólnie pojawia się sporo, każda z nich jest inna i mocno specyficzna- ale każda wnosi wiele emocji do tej historii. Ich "psychologiczna konstrukcja" zapewnia całą gamę uczuć. Jednych zaczyna się lubić od samego początku, drudzy wywołują ogrom niefajnych emocji...

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę historię, smutną, bolesną, momentami bardzo zaskakującą, ale co najważniejsze niezwykle prawdziwą. Autorce gratuluję tak udanego debiutu i szczerze wierzę, że będzie mi dane przeczytać kolejną część tej powieści, a o "Sekretach..." zrobi się naprawdę głośno.

     Czy polecam?
Polecam. To ciekawa i wciągająca historia o poszukiwaniu swego miejsca na ziemi, walce z przeciwnościami, ale i nadziei na lepsze na lepsze jutro. Nie jest to łatwa historia, ale tak jak wspomniałam, niezwykle życiowa, która może trafić się każdemu, niezależnie od tego, jakie podejmiemy decyzje.

POLECAM...

"Kiedy Lilly nalała sobie drugi kieliszek ulubionego Prosecco, było już grubo po północy. Siedziała na balkonie swojej małej kawalerki, mieszczącej się na warszawskich Kabatach, tuż przy lesie Kabackim, do którego tak lubiła zawsze zaglądać, gdy potrzebowała się wyciszyć, i pogrążyła się w rozmyślaniach. Lekko kręciło się jej w głowie, jednak nie była pewna czy to rzeczywiście od wina. [...]
W porze letniej robiła to bardzo często. Taki relaks po męczącym dniu, normalka. Ale czy teraz cokolwiek jest jeszcze normalnie, jak dawniej? Normalność to właściwie obecnie ostatnie słowo, które mogłoby do niej pasować. Gdyby tak mogła cofnąć czas... Ale nie, to przecież nie możliwe. Choćby nie wiem jak, bardzo tego pragnęła. Siedząc na swoim balkonie i zbierając się do podjęcia tej jakże trudnej dla niej decyzji, czuła się jak skazaniec czekający na śmierć. Przecież nie tak to wszystko miało być! Zupełnie nie tak!."
                    -Joanna Zawadzka "Sekrety Lilly. W kleszczach przeszłości" str. 6

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję serdecznie Autorce.

piątek, 12 maja 2023

(57/23). KRÓLOWA NASZYCH CZASÓW. PRAWDZIWE ŻYCIE ELŻBIETY II

     RECENZJA TYGODNIA w cotygodniowym plebiscycie, "Zdobądź punkty za recenzje" w księgarni Gandalf                                     

                                        "Żałoba to cena, którą płacimy za miłość"
                                   - Elżbieta II po wydarzeniach 11 września 2001


    Tytuł oryginału: Quennof Our Times. The Life of Elisabeth II; 1926- 2022

    Autor: Robert Hardman

    Tłumaczenie: Grzegorz Siwek

    Wydawnictwo: Znak Horyzont

     Gatunek: Biografia

    Liczba stron: 706

    Data premiery: 08. 05. 2023 (premiera na rynku polskim)

 *Google

    Robert Hardman Uznany biograf rodziny królewskiej.

    Bezdyskusyjnie najważniejsza biografia królowej.
Kompletna historia życia i panowania Elżbiety II autorstwa najbardziej uznanego biografa rodziny królewskiej.
Dzięki niezrównanemu dostępowi do członków rodziny królewskiej, personelu, przyjaciół i królewskich akt Robert Hardman maluje nadzwyczajny portret światowej liderki, najważniejszej monarchini w tysiącletniej historii Wielkiej Brytanii. Kobiety, która do dziś pozostaje równie intrygująca jak w dniu, w którym jako dwudziestopięciolatka wstąpiła na tron.
Nie będzie dokładniejszej, lepiej napisanej i bardziej oryginalnej książki o Elżbiecie II.

"Najważniejsza i najbardziej wiarygodna biografia Elżbiety II, która powinni przeczytać wszyscy. Każda strona "Królowej naszych czasów" to efekt wnikliwych poszukiwań, a wypełniające książkę wymowne anegdoty idealnie balansują między sprawami wysokimi i niskimi, władzą oraz rodziną.
Hardman nie tylko objaśnia Elżbietę II- on definiuje zarówno ją, jak i jej epokę."-  Simon Sebag Montefiore
(Opis wydawcy)

    W ostatnim czasie rynek wydawniczy został wręcz zalany książkami o królowej Elżbiecie II i jej rodzinie. Trudno w tym wszystkim znaleźć naprawdę wartościową i absolutnie wiarygodną pozycję, która pokaże, jak wyglądało prawdziwe życie Elżbiety II. Na szczęście z odsieczą przychodzi Robert Hartman, oficjalny i wieloletni biograf całej rodziny, który z olbrzymim taktem, ale i niezwykłą zaciętością i dokładnością przybliża nam postać tej wyjątkowej kobiety... Wyjątkowej- tak jak czasy, w których przyszło jej żyć... Kobiety, która była opoką, sterem i oparciem dla swojego kraju w wielu historycznych wydarzeniach...
Autor w swej biografii pokazuje monarchię, jakiej nie widzimy na co dzień. Dzięki tej książce możemy zerknąć za "kulisy" działania królowej w sferze politycznej- dokładnie opisuje najważniejsze wizyty zarówno za granicą jak i przyjmowanych gości w pałacu Buckingham, zdradza sympatie i antypatie królowej, okraszając to mnóstwem anegdot, pokazując przy tym, że królowa była kobietą, którą miała ugruntowane spojrzenie polityczne, choć nie mogła o nim mówić głośno i bezpośrednio angażować się w sprawy polityki. Doskonale widzimy jej współpracę z kolejnymi premierami swego kraju i głowami innych państw. Otrzymałam niezwykły wgląd w tajemnice dworu królewskiego i sposoby, w jakie monarchini wpływała na brytyjską politykę... Jej dyplomacja i wyczucie, niejednokrotnie mnie zaskoczyła, ale i wywołała uśmiech, królowa po mistrzowsku potrafiła wbić "szpileczkę" nielubianym, ale i naprawdę doceniała tych, których obdarzyła sympatią i pozwalała im na wiele więcej niż innym.
Autor pokazuje również momenty kryzysowe w jej panowaniu, wspomina o rozpadach małżeństw jej dzieci, wspomina o bliższej i dalszej rodzinie, która nie zawsze postępowała, tak jak należy, wspomina największe tragedie i pokazuje, że pod maską kobiety twardej i niewzruszonej, królowa, niezwykle mocno przeżywała każde kolejne niepowodzenie. Widzimy ją, jak bardzo była oddana swej rodzinie, jak bardzo kochała męża, martwiła się o dzieci i wnuki, na równi z dbałością o kraj i społeczeństwo, choć innym wydawało się, że być może jej to nie interesowało...
Autor zastanawia się również nad przyszłością, pyta, jaką spuściznę zostawiła po sobie Elżbieta, i choć Wielka Brytania ma nowego króla, duch tej wyjątkowej kobiety unosi się nad tym krajem nadal i unosił się będzie jeszcze bardzo długo... Czy Karol III uniesie to brzemię, przekonamy się na własne oczy...

"Królowa naszych czasów" to typowa biografia, ale niech to Was nie odstraszy, tę książkę czyta się niczym doskonałą powieść obyczajową. Na końcu znajdziecie obszerny wykaz źródeł, z których korzystał autor, mnie, jako wielkiej fance monarchii brytyjskiej, podsunęło wiele intrygujących książek, artykułów i wywiadów, które bardzo chcę poznać.
Jestem przekonana, że lepszej biografii opartej na tak mocnych i bezstronnych fundamentach na naszym rynku nie dostaniemy przez bardzo długi czas, jeśli w ogóle.

Na duży plus zasługuje również wydanie tej książki. Stanie się ona niewątpliwie ozdobą każdej biblioteki. Twarda oprawa, delikatny papier, przyjazna dla oka czcionka, sprawia to, że przebywanie tą książką jest prawdziwą przyjemnością.
W środku znajdziemy trzy wkładki ze zdjęciami dotyczących całego życia Elżbiety II, jej rodziny, wizyt i audiencji. Każde z nich dokładnie opisane, niepozostawiające wątpliwości którego okresu życia, bądź wydarzenia dotyczy.
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę biografię, jestem nią zachwycona i zauroczona. Zdecydowanie jest to doskonałe wydanie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Towarzyszymy królowej od jej dzieciństwa, aż po dzień dzisiejszy choć jej już nie ma wśród nas. Książka idealna nie tylko dla fanów monarchii, ale także dla pasjonatów historii, dostajemy tu całą gamę nastrojów politycznych nie tylko w wielkiej Brytanii, ale i całego świata na przestrzeni siedemdziesięciu lat panowania kobiety, która za życia została ikoną.

POLECAM...

"We wczesnych godzinach porannych w środę 21 kwietnia urodziła się brytyjska księżniczka. Dziś wydawać się może nieprzypadkowe i znamienne, że pierwsza monarchini epoki telewizji pojawiła się na świecie w tym samym czasie co medium, dzięki któremu znają się wszyscy na tej planecie. Zapewne świadczy to również o tym, ilu kolejnych epok świadkiem była królowa. [...] Tak wyglądał świat w czasie, gdy księżniczka Elżbieta Aleksandra Maria z Yorku przyszła na niego w londyńskim domu swojego dziadka ze strony matki, przy Burton Street 17."  
      - Robert Hardman "Królowa naszych czasów. Prawdziwe życie Elżbiety II" str. 33-34

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak Horyzont.

środa, 10 maja 2023

(56/23). NAGRODA POCIESZENIA

 
                                                "Bo (w) życiu trzeba mówić TAK."

    Autor: Mad Bartnicka (Magdalena Brtnicka)

    Wydawnictwo: Ridero

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 323 (e-book, MOBI)

    Data premiery: 12. 05. 2023

 *Google

    Mad Bartnicka brak informacji.

    Kiedy spotyka się dwoje ludzi, wszystko się może wydarzyć…
Jeremi właśnie się rozwodzi. Milena przeżywa nieoczekiwany zawód miłosny. Kiedy próbują nawzajem się pocieszyć po bolesnych rozstaniach, ich krótki romans kończy się spektakularnym fiaskiem.
Ta sytuacja prowadzi oboje do refleksji nad przeszłością. Jeremi musi zrozumieć, że nie może żyć tylko dla innych i powinien zawalczyć o własne szczęście. Milena zaczyna godzić się z faktem, że nie zawsze dostaje to, czego chce. Czy za odrobienie tych ważnych życiowych lekcji los wręczy im przynajmniej nagrodę pocieszenia?
(Źródło opisu: Lubimy czytać)

    "Nagroda pocieszenia" to trzecia część serii, i choć nie wymaga, ona znajomości dwóch poprzednich książek ("Na biegunach" i "Syn wiosny") warto je poznać, bo w tym przypadku większość bohaterów pojawiła się już wcześniej- a wierzcie mi na słowo- warto, zaobserwować ich przemianę i "dojrzewanie" do pewnych spraw na przestrzeni tych książek. 
Jest to moje drugie spotkanie z twórczością pani Bartnickiej i nadal pozostaję pod wrażeniem jej twórczości i tego, w jaki sposób pisze o rzeczach niezwykle ważnych w bardzo przyjemny, ale nie przesadnie wygładzony sposób. 

"Nagroda pocieszenia" to złożona historia, niezwykle emocjonująca, smutna, a zarazem piękna, i niezwykle poruszająca opowieść o poszukiwaniu siebie, tolerancji i zrozumieniu, o pragnieniu miłości, różnorodności, odpowiedzialności za innych, ostracyzmie społecznym, odrzuceniu przez najbliższych, chorobach i uzależnieniu. Jest to mocna mieszanka, zostająca na długo w głowie, dająca sporo do myślenia, ale pokazujące różne odcienie miłości i  życia- jego blaski i cienie. Pokazująca, że po każdej, nawet największej burzy, zawsze wyjdzie słońce.
Nie będę streszczać fabuły, chciałabym, byście odkrywali ją sami, bo do każdego ta książka trafi inaczej. Ja skupiłam się najbardziej na związku Saszy i Kamila, innym przypadnie bardziej motyw Jeremiego i Mileny, a kolejny czytelnik znajdzie dla siebie zupełnie coś innego. I właśnie za to lubię książki pani Bartnickiej, za ich wielowątkowość...
Autorka wykreowała postacie nieidealne, obdarzone wadami, mające swoje problemy i kłopoty, ale dzięki temu stają się one czytelnikowi niezwykle bliskie, przez co bardzo autentyczne, wielowymiarowe, wywołujące momentami skrajne odczucia i emocje co do siebie, ale dające się naprawdę polubić- musimy też pamiętać o tym, że każdy zasługuje na drugą szansę. Potrafią oni zapaść w pamięć na długo.
Akcja powieści nie goni może na złamanie karku, ale potrafi naprawdę zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Książkę czyta się fantastycznie, sama popadłam przy niej w skrajności, chciałam więcej i więcej, a jednocześnie nie  chciałam, by ta historia się kończyła. Przepadłam w niej od pierwszej po ostatnią stronę.

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę historię i przyznam, że z przyjemnością poczytałabym o ich kolejnych losach, a już szczególnie Saszki i Kamila. Pokochałam ich obydwu całym sercem. Pani Autorko, czy coś w tym temacie się jeszcze wydarzy?

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To wzruszająca opowieść o miłości i godzeniu przeszłości z teraźniejszością. Wielowątkowa, niebanalna warta każdej minuty spędzonej na lekturze historia.

POLECAM...

"Nie kłamał, kiedy mówił <Jestem szczęśliwy, kiedy moi bliscy są szczęśliwi>, a jednak trochę im zazdrościł. Patrzył na Młodego, który chyba jeszcze nigdy nie był tak zadowolony z życia ani tak zakochany, i gratulował mu z całego serca, jednocześnie nie mogąc się opędzić od myśli, że jego to już nie czeka. Patrzył na dwie pary znajomych, z których jedna nie miała dzieci z wyboru, a druga miała trójkę i bez problemu mogła je zostawić u jednych lub drugich dziadków, kiedy miała ochotę po prostu się zabawić, i rozmyślał o tym, jak wiele jest odcieni szczęścia, a on nie zaznał nigdy żadnego z nich, bo kiedy już mu się zdawało, że to ma, za każdym razem okazywało się ułudą, ulotną chwilą, która pozostawia po sobie tylko tęsknotę i smutek."
                              - Mad Bartnicka "Nagroda pocieszenia" str. 300-301 

Za plik recenzyjny bardzo dziękuję Autorce.

poniedziałek, 8 maja 2023

(55/23). WNIEBOGŁOS

 
    Autor: Aleksandra Tarnowska 

    Wydawnictwo: ArtRage

    Gatunek: Literatura piękna, Obyczajowa

    Liczba stron: 175 (e-book, MOBI)

    Data premiery: 26. 04. 2023

 *Google

    Aleksandra Tarnowska brak informacji

    Polska wieś lat 70. oczami dziecka.
Dwunastoletni Rysiek ze wsi Tuklęcz marzy tylko o jednym – by grać i śpiewać w wiejskiej kapeli. Nie ma jednak ani instrumentu, ani odwagi, żeby porozmawiać o swoim marzeniu z ojcem, grabarzem, z którym popołudniami chodzi na cmentarz przygotowywać groby dla wciąż żyjących członków rodziny. Gdy po ukończeniu drugiego grobu umiera kolejna osoba, ojciec próbuje zrzucić winę za śmierć na Ryśka, ten bowiem śpiewał przy żywych pogrzebowe pieśni. Chłopiec zaczyna wierzyć w moc swojego śpiewu, nie chce jednak porzucić marzeń o śpiewaniu w kapeli.
"Wniebogłos" jest powieściowym debiutem Aleksandry Tarnowskiej.
(Źródło opisu: Lubimy czytać)

    Jak wiecie, uwielbiam debiuty i mam to niesamowite szczęście, że ostatnio trafiam na naprawdę piękne książki. Nie inaczej jest i w tym przypadku i gdybym nie wiedziała od samej autorki, że to debiut, w życiu bym na to nie wpadła. 
"Wniebogłos" to nostalgiczna opowieść o marzeniach, o poszukiwaniu swojej życiowej drogi, o pasji nierozumianej przez najbliższych, o ulotnym szczęściu, o nieuleczalnej tęsknocie za tymi, co odeszli a wszystko to otulone pogrzebową tradycją, stereotypami, zabobonami, wiarą, smutkiem i żałobą. Jest to książka momentami trudna, bardzo bolesna- gdy młody bohater traci matkę, nie sposób przejść nad tym obojętnie, widząc cierpienie tego dziecka i obojętność jego ojca, wzruszenie ściska za gardło, nie pozwalając swobodnie oddychać. 
Autorka przepięknie opisuje życie na zapomnianej, wydaje się nawet przez Boga, wsi gdzie społeczeństwo jest szczelnie zamknięte, gdzie na obcego patrzy się spod przysłowiowego byka, gdzie pierwsze skrzypce grają trudne relacje rodzinne, a przemoc wobec młodszych wydaje się być akceptowalna na każdym kroku... Boli świadomość, że takie miejsca jeszcze istnieją do tej pory...

Książka napisana jest pięknym, choć specyficznym językiem, bogactwo słownictwa i nieskrępowana wyobraźnia wciąż przełamują granice między epiką a liryką, między powieścią a pieśnią dziadowską... a może balladą? Trudno to ocenić, bo każdy odbierze tę historię inaczej, bo każdemu inaczej ona zagra w sercu.
Akcja powieści toczy się nieśpiesznie, napisałabym, że nawet leniwie, bohaterowie są świetnie wykreowani, a specyficzna aura tej powieści osnuwa czytelnika mgiełką niepewności od pierwszych stron. Książka jest krótka, ale niezwykle esencjonalna, przepełniona symboliką, tradycją i pasją.

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę wyjątkową historię, do tej pory trudno mi uwierzyć, że to debiut, i szczerze wierzę, że spod pióra pani Tarnowskiej, wyjdzie jeszcze nie jedna tak piękna historia. Ja jestem zauroczona.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Prosta historia opowiedziana w przepiękny sposób. Poruszająca, chwytająca za serce historia chłopca mającego piękne marzenia.

    POLECAM...

"Wiedział, że zbliża się duchowy czas, i nie mógł, naprawdę nie mógł się doczekać. Bo kiedy zobaczy mamę, wiele rzeczy będzie mógł opowiedzieć i o jeszcze więcej zapytać.
Kogo rzeczywiście powinien słuchać? Ojca? Babci? Celiny? Mamy? Czy powinien śpiewać, jak tego chciała babcia, na pogrzebach? Czy jednak tak jak sam najbardziej chciał, w kapeli? Czy może wziąć od Celiny harmonię? Mama się nie obrazi?
Dłoń, która wciąż tkwiła w kieszeni płaszcza, zacisnęła się, palce otuliły klucze. Przyszedł do mamy z pytaniem, ale nie potrafił go zadać, patrząc w dół na ziemię, która ją okryła jak czarna pierzyna.
Dlatego zamknął oczy też wtedy, kiedy stryj Józek z ojcem Jaśka Grywuła zakopywali trumnę. Ojciec też chwycił za łopatę, wbił w ziemię, lecz już nie podniósł. Uwiesił się tylko na niej ciężko. Ramiona drżały zbyt mocno. Chyba pierwszy raz Rysiek tak dobrze rozumiał ojca.
Przynajmniej tak mu się wydawało. Czas szybko pokazał, że nic nie było takie, jakie chciał to widzieć Rysiek, szczególnie ojciec.
- Mamo- wyszeptał, patrząc w bure niebo, zachodzące nocną ciemnością."
                                - Aleksandra Tarnowska "Wniebogłos" str. 106

Recenzja powstała dzięki współpracy z Autorką. Za plik recenzyjny dziękuje Autorce.   

sobota, 6 maja 2023

(54/23). WIEK NIEWAŻNY. KOCHAJ MNIE MIMO WSZYSTKO (Tom III)

 
    Autor: Ewelina C. Lisowska

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Romanse

    Gatunek: obyczajowa, Romans

     Liczba stron: 338 (e-book. MOBI)

     Data premiery: 12. 04. 2023

 *Google

    Ewelina C. Lisowska Polska pisarka selfpublisher. Autorka e-booków takich jak: 
"WIEK- NIEWAŻNY cz. 1 Szukając siebie", 
"Substytuty Miłości", 
"Natura Derwana", 
"WIEK- NIEWAŻNY cz. 2 Powroty".
"Walerian i Róża"
"Nowy Eden. Powrót raju utraconego"
Tematyka: romans, literatura obyczajowa, duchowość, trudne relacje międzyludzkie.
(Źródło: Lubimy czytać)

    Czy tajemnice mogą rozdzielić zakochanych?
Czy Darek porzuci Kasię, gdy dowie się, że jest chora?
Czy Kasia wybaczy Darkowi, że ukrywał przed nią upokarzającą tajemnicę?
Kasia dowiaduje się, że jest chora na endometriozę – kobiece schorzenie, które komplikuje całe jej życie. Koszmarne dolegliwości, niemożność zajścia w ciążę, bolesne stosunki… Co jeszcze kryje się pod tym hasłem? Już sama walka z chorobą okazuje się nierówna. Podzielone zdania lekarzy nie ułatwiają wyjścia na nierówną prostą, bowiem choroba ta ciągnie się za kobietą przez całe życie i niezbyt wiele można zrobić, aby poczuć się lepiej.
Kasia boi się wyznać Darkowi prawdę, ukrywa przed nim swoją chorobę. Darek chce mieć z nią dzieci, planuje z nią ślub… A przecież Kasia jest niepłodna. Ale i Darek nie jest do końca z Kasią szczery. Tajemniczy układ, który łączy go z córką szefa, okazuje się podłożem dla wstydliwej i poniżającej afery, w którą zostaje wciągnięty mężczyzna.
Czy wzajemne tajemnice pomogą, czy utrudnią zakochanym podtrzymanie wzajemnej miłości? Co zrobi Kasia, gdy dowie się o problemie Ukochanego? Czy Darek zaakceptuje chorobę Kasi, i w jaki sposób się o niej dowie?
KOCHAJ MNIE MIMO WSZYSTKO to trzecia część cyklu WIEK-NIEWAŻNY. W pierwszej części pt. "Szukając siebie" poznajemy Kasię, która zmaga się z depresją. Darek próbuje się do niej zbliżyć, ale choroba dziewczyny przesłania jej cały świat. Druga część "Powroty" pokazuje więcej o Darku, który również zmaga się przez cały czas z problemami. Triada problemów: depresja, problemy seksualne i endometrioza… To z pewnością nie jest typowa seria romansów współczesnych. Seria pokazuje, że nawet największe problemy można przezwyciężyć. Ale jak? Dowiesz się, czytając serię WIEK-NIEWAŻNY Eweliny C. Lisowskiej.
(Opis wydawcy)

    Na trzecią część "Wieku nieważnego" przyszło nam czekać bez mała trzy lata, ale po lekturze tej części odnoszę wrażenie, że było warto. Spotykamy znów starych dobrych przyjaciół, ale pojawiają się nowe osoby, które okazują się realnym niebezpieczeństwem. Nie będę opisywać fabuły, bo wydawca naprawdę wiele zdradza, a nie chciałabym odebrać przyjemności z poznania tej historii. Zdradzę tylko, że dzieje się tu bardzo dużo, pojawiają się zaskakujące zwroty akcji, nie brakuje olbrzymich emocji.
Zwrócę także uwagę na to, że autorka w swej powieści porusza niezwykle ważne tematy dotyczące choroby, która dotyka coraz więcej kobiet a mimo to diagnostyka i leczenie jest w naszym kraju bardzo utrudnione, a także wykorzystywania swej przewagi (ekonomicznej, siłowej itp.) do doprowadzenia do niechcianych kontaktów, a nawet gwałtu. Wprawdzie mamy tu do czynienia z literacką fikcją to jednak musimy pamiętać, że takie rzeczy się dzieją i należy je piętnować z najwyższą powagą. Jest to bardzo ważny głos i w moim odczuciu, powinno się o tym mówić jak najczęściej, także w literaturze rozrywkowej.
Kolejnym ważnym zagadnieniem tej historii jest dojrzałość emocjonalna, której mi w tym przypadku dość brakowało. Oboje bohaterów jest nieprzygotowanych do wspólnego życia, boją się ze sobą rozmawiać, mają tajemnice, wiszą nad nimi demony przeszłości. Autorka doskonale pokazuje, jak ważna w życiu jest rozmowa z drugim człowiekiem, jakie konsekwencje niesie za sobą jej brak, dochodzi do coraz większych nieporozumień i niedomówień, dotychczas bliskie sobie osoby diametralnie się od siebie oddalają, a powrót do tego co było, z każdym niewypowiedzianym słowem jest coraz cięższy.

Przeczytałam tę książkę z wielką przyjemnością, choć nie obyło się bez wielu łez wzruszenia i pytań jak wiele na te postacie jeszcze spadnie. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie autorka już im trochę odpuści :)
Tak jak wspomniałam wyżej, akcja potrafi zaskoczyć, wiele tu zwrotów, trzyma w napięciu, przyśpiesza bicie serca. Postacie się barwne i wielowymiarowe, zbudzają sporo emocji, potrafią rozbawić, ale i porządnie zirytować. 
Fabuła jest ciekawa i bardzo życiowa. Książkę czyta się bardzo przyjemnie.
Z ciekawością czekam na kolejny tom i szczerze wierzę, że nie będziemy musieli na niego długo czekać.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, to mądra i życiowa historia, która może przytrafić się każdemu z nas. Bardzo poruszająca.

POLECAM...

Książka dostępna na stronie autorskiej ZERKNIJ SOBIE TUTAJ albo tutaj ZERKNIJ JESZCZE TU

"Miłość wzajemna jest prawdziwym cudem, którego wszyscy pragniemy. Ale gdy przychodzi, nie do końca możemy w nią uwierzyć na sto procent, zwłaszcza gdy czekamy na nią przez bardzo długi czas. A przynajmniej było tak w moim przypadku. Odzyskaliśmy się. Układało się tak dobrze, że zaczęłam się bać, że przyjdą znów samotne, smutne chwile bez niego. Kilka miesięcy spędzonych u jego boku niemal utwierdziło mnie w przekonaniu, że tak już będzie zawsze- ja i on trwający we wzajemnej miłości."
   - Ewelina C Lisowska "Wiek nieważny. Kochaj mnie mimo wszystko" str. 1

Za plik recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

piątek, 5 maja 2023

(53/23). BIALI I CZARNI. INNI CZY PODOBNI?

 
    Autor: Jerzy Gilarowski

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Reportaż, Podróżnicza

    Liczba stron: 214

    Data premiery: 23. 03. 2023

 *Google

    Jerzy Gilarowski geograf, specjalizujący się w problematyce afrykańskiej. Po dwudziestu latach pracy na Uniwersytecie Warszawskim przeniósł się na stałe do Tanzanii, gdzie prowadzi własny biznes, wykłada na tamtejszych uczelniach i przede wszystkim... integruje się z lokalną społecznością. Jest autorem licznych publikacji popularyzujących wiedzę o Afryce.
(Źródło: okładka książki)

    Afryka często zdumiewa, czasami przeraża, ale zawsze fascynuje.
Afryka ma różne oblicza, jest pełna kontrastów i sprzeczności. Jerzy Gilarowski, polski geograf i wykładowca, nauczający również na Czarnym Lądzie, zabiera nas w podróż po tym zaskakującym kontynencie. Autor za cel stawia przybliżenie Czytelnikowi kultury suahili, tworzonej głównie przez mieszkańców wybrzeża Afryki Wschodniej i sąsiednich wysp. Dowiemy się, co grozi albinosom, jakie wierzenia oraz przesądy wciąż są żywe i jakie znaczenie ma nauka sztuki uwodzenia. Wybierzemy się do hałaśliwych miast, łączących lokalną tradycję z europejską nowoczesnością. Spróbujemy miejscowych potraw, obejrzymy wyroby rękodzielnicze, wspólnie potańczymy i pomuzykujemy. Autor nie ucieknie też od tematów trudnych, aby pozwolić Czytelnikowi w pełni zrozumieć, z jakimi problemami borykają się dziś Afrykanie. Biali i czarni – inni czy podobni to zbiór błyskotliwych, osobistych impresji na temat miejsc i ludzi, którzy tworzą dzisiejszą Afrykę – barwną, różnorodną i niezmiennie fascynującą.
(Opis wydawcy)

    Uwielbiam książki przybliżające mi kulturę, mentalność, obyczajowość, tradycję i symbolikę innych krajów, dlatego też na moim blogu coraz częściej można znaleźć opinie o książkach podróżniczych. 
Z wielką fascynacją "poznaję" świat, jego podobieństwa i różnice. Tym razem wraz z panem Jerzym Gilarowskim wybrałam się w fascynującą podróż po krajach Afryki Wschodniej, szczególnie Tanzanii, by lepiej poznać i zrozumieć ludność żyjącą w bardzo tajemniczej (dla nas Europejczyków) kulturze suahili. 
"Biali i Czarni..." to intrygujące połączenie książki podróżniczej, reportażu i osobistego pamiętnika, w którym z jednej strony otrzymujemy ogromną dawkę wiedzy na tematy polityczne, geograficzne, kulturalne, obyczajowe itp. a z drugiej możemy przeczytać, jak w tym środowisku funkcjonuje osoba z zewnątrz, osoba wychowana w innej kulturze, osoba o innej mentalności, religii, etyce i światopoglądzie. Niesamowite zderzenie dwóch różnych światów, ale dzięki temu książka wciąga, fascynuje, wywołuje emocje i zmusza do spojrzenia na niektóre sprawy pod innym katem, "otwiera" głowę na inność.  
Bohaterem tej książki jest ludność- ta bogata i biedna, kobiety i mężczyźni, ci dobrzy i ci źli. Autor opisuje ludzi zwyczajnych jak i tych wyjątkowych, zabiera nas na wieś i do miasta, pokazuje, co go nadal zaskakuje, a co stało się już powszechne i normalne...

Bardzo przypadł mi do gustu układ tej książki. Tytuły poszczególnych rozdziałów zaczynają się od kolejnych liter alfabetu. Przeczytamy między innymi o: Albinosach, Biurokracji, Czarnej magii przesądach, Edukacji... i wielu innych niezwykle ciekawych, ale i nieoczywistych tematach. Dwadzieścia dwa krótkie rozdziały są krótkie, ale bardzo treściwe. Informacje są przekazane w bardzo ciekawy i interesujący sposób, i dzięki temu przeczytanie tej książki nie zabiera wiele czasu.
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać kolejny kraj i kontynent widziany oczyma jego wieloletniego mieszkańca. Kolorowy, różnorodny, fascynujący, momentami zatrważający i brutalny... Zdecydowanie chcę więcej.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Biali i czarni. Inni czy podobni?" nie jest publikacją przepełnioną suchymi faktami, to wciągająca podróż opowiedziana niezwykle przyjaznym językiem.

POLECAM...

"Z albinosami wiąże się wiele przesądów. Na przykład w wielu afrykańskich wierzeniach uważa się, że w ich ciała wcieliły się duchy zmarłych niegdyś przodków albo duchy europejskich kolonizatorów, albo że można się nią zarazić przez dotyk bądź samo przebywanie w pobliżu albinosa. Niektórzy wierzą, że widok dziecka z albinizmem stanowi zły znak (podobnie jak u nas widok czarnego kota przebiegającego drogę). Wszystko to sprawia, że albinosi są najbardziej prześladowaną grupą społeczną, ale jak wspomniałem, nie przez wszystkich, przez niewielu, bardzo niewielu, ale to wystarcza, by ich życie zamieniło się w koszmar."
                    - Jerzy Gilarowski "Biali i Czarni. Inni czy podobni?" str.16

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję wydawnictwu Novae Res.

czwartek, 4 maja 2023

(52/23). JABŁONIOWE WZGÓRZE

                                            ** PRZEDPREMIEROWO**

    Tytuł oryginału: Harvest Moon

    Autor: Denise Hunter

    Tłumaczenie: Joanna Olejarczyk

    Wydawnictwo: Dreams Wydawnictwo

    Liczba stron: 368

    Data premiery: 02. 06. 2023 (premiera na rynku polskim)

 *Google

    Denise Hunter jest światowej sławy autorką. Napisała ponad 25 książek, w tym „The Convenient Groom”, która doczekała się ekranizacji emitowanej przez Hallmark Channel.
Laureatka takich nagród, jak: The Holt Medallion, The Carol, Nagroda Czytelników, Przedmowa Roku i finalistką konkursu RITA.
Denise pisze wzruszające historie miłosne rozgrywające się w małych miasteczkach, które pozwalają czytelnikom doświadczać zakochania w imieniu bohaterów i żywić nadzieję na szczęśliwe zakończenie.
W roku 1996, po śmierci swojego dziadka, Denise rozpoczęła pracę nad swoją pierwszą książką, pisząc, kiedy jej dzieci spały. Dwa lata później doczekała się wydania powieści i od tego czasu niestrudzenie tworzy nowe. Jej mąż uważa, że sam stał się inspiracją dla jej romantycznych historii, ale Denise z przekorą twierdzi, że pomaga jej w tym bujna wyobraźnia. W przerwach pomiędzy wymyślaniem kolejnych historii miłosnych odbywa liczne podróże ze swoją rodziną, lubi delektować się kawą i grać na perkusji. Mieszka na stałe w Indianie, gdzie wraz z mężem wychowuje trzech synów, szybko zbliżając się do etapu „pustego gniazda”.
Więcej na temat Denise, można przeczytać na jej stronie internetowej:
https://DeniseHunterBooks.com lub profilu na Facebooku: https://facebook.com/authordenisehunter.
(Źródło: Portal Lubimy czytać)

    Małżeństwo Laurel i Gavina rozbił nieszczęśliwy wypadek. Od kilku lat każde żyje swoim życiem i robi karierę. Są zadowoleni… lecz niekoniecznie spełnieni.
Kiedy w wyniku tragedii lotniczej giną ich przyjaciele, byli małżonkowie postanawiają zapewnić tymczasową opiekę ich córce. Podczas gdy ważą się dalsze losy dziewczynki, Laurel i Gavin wprowadzają się do jej domu, by zadbać o nią i należący do jej rodziny jabłoniowy sad.
Wspólna opieka nad Emmą i praca przy zbiorach budzą w obojgu wspomnienia, a dawny żar rozpala się na nowo. Ale czy ziarenko miłości zdoła znów wykiełkować? A może niesłabnący żal stłumi uczucia, nim zdążą się rozwinąć?
(Opis wydawcy)

    Wstyd się przyznać, ale jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Hunter, choć ma ona na swoim koncie już ponad dwadzieścia wydanych książek. Nie zmienia to jednak faktu, że ta autorka od tej chwili wpisuje się w kanon moich ulubionych twórców, bo "Jabłoniowe wzgórze" porwało mnie od pierwszej strony, książkę przeczytałam dosłownie na raz, a ilość zużytych chusteczek zaskoczyła nawet mnie...
"Jabłoniowe wzgórze" to piękna opowieść o wielu odcieniach i rodzajach miłości, o stracie i radzeniu sobie z żałobą, o poszukiwaniu swojego miejsca na świecie, wybaczeniu i zrozumieniu co jest najważniejsze w życiu. Dająca sporo do myślenia, ale i niosąca nadziaję oraz wiarę w to, że otaczają nas dobrze życzący nam ludzie i jeśli zajdzie taka potrzeba, zawsze wyciągną w naszą stronę pomocną dłoń. To niezwykle życiowa historia, mogąca się przydarzyć każdemu z nas...

Autorka wykreowała niezwykle autentyczne postacie, obdarzone całą gamą uczuć i emocji pokazując przy ich pomocy, jak bardzo jesteśmy różni od siebie i jak każdy radzi sobie z daną sytuacją na swój własny sposób, i że ten sposób nie jest zły, jest najlepszy dla tej danej osoby. 
Poznajemy życie głównych bohaterów na dwa sposoby. W pierwszym z nich towarzyszymy im w czasie obecnym- czasie trudnym, w którym muszą unieść się ponad własne"ja" i spróbować dać osieroconemu dziecku bezpieczny dom. W drugim możemy poznać ich życie gdy byli jeszcze małżeństwem, dowiadujemy się, co było przyczyną rozpadu ich rodziny, dlaczego nie walczyli o swą miłość, dlaczego każde z nich poszło w swoją stronę... Łatwo się z nimi utożsamić, postawić się na ich miejscu, zrozumieć motywy, które nimi kierują. 
Akcja powieści może nie goni na złamanie karku, ale nie pozwala się nudzić, gwarantuje stały dopływ emocji. Książkę czyta się fenomenalnie.
Olbrzymim atutem tej historii są również bardzo plastyczne opisy- dzięki nim, niemal czuć na własnej skórze ciepło letniego słońca, niesamowity zapach kwitnących a później dojrzewających jabłoni. Pięknie oddana atmosfera małego miasteczka, rodzinność i oddanie jego mieszkańców relaksuje i pozwala się wyciszyć, wyobraźnia ma olbrzymie pole do popisu. 
Pomimo niezwykle trudnej sytuacji, w jakiej znaleźli się wszyscy bohaterowie, otula ona czytelnika ciepłem i spokojem.

"Jabłoniowe wzgórze" to trzecia część serii "Romans w Riverbend" nie stoi jednak nic na przeszkodzie, by zacząć przygodę od tej historii. JA z wielką przyjemnością sięgnę po poprzednie książki nie tylko z tej serii.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To mądra, wzruszająca i życiowa historia, pokazująca, że każdy z nas zasługuje na drugą szansę, a prawdziwa i szczera miłość jest bezinteresowna. Każdy pokocha tę historię całym sercem. 

POLECAM...

"Gdy Laurel przeszła obok Gavina, poczuła jego leśny zapach, który przeniósł ją w czasie do radośniejszych dni. Ale na widok schodów prowadzących do pokoju Emmy gwałtownie wróciła do rzeczywistości. Jej wzrok, zatrzymał się na rodzinnych zdjęciach wiszących kaskadowo na ścianie klatki schodowej: Mallory  i Mike w dniu ślubu, Mike trzymający na rękach nowo narodzoną Emmę. Mallory w nowym sadzie jabłoniowym, jej twarz promieniejąca dumą i nadzieją. Była taką dobrą mamą pomimo okropnego przykładu, jaki odebrała- a może właśnie przez niego.
Gardło ścisnęło Laurel od łez, którym nie zamierzała pozwolić popłynąć. W szpitalu szok trzymał je w ryzach. Podczas czterdziestopięciominutowej jazdy z Asheville zmartwienie nad Emmą wzięło górę. A teraz, gdy tuż obok miała byłego męża, to zdecydowanie nie był dobry moment, by oddać się żałobie. Mentalnie zamknęła więc swoje serce w sejfie i wyrzuciła klucz."
                              - Denise Hunter "Jabłoniowe wzgórze" str. 22

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję wydawnictwu Dreams.