środa, 26 czerwca 2019

Patronat medialny



Moi drodzy jest mi niezwykle miło poinformać, że mój blog objął patronatem debiutancką powieść „Synowie światłości” autorstwa Tomasza Serzysko. Premiera przewidziana jest na 31.07.2019


 Powieść „Synowie światłości” nie jest jedynie dziełem wyobraźni autora. Fabuła zawiera szereg odniesień historycznych, prawdziwych miejsc i teorii, które Czytelnik będzie sukcesywnie poznawał w trakcie lektury.
Zachęcam do zaobserwowania bloga, a także zaproszenia do tego swych przyjaciół i znajomych. 

środa, 19 czerwca 2019

JOWITA


    Autor : Zachariasz Suchodolski

    Wydawnictwo : Videograf

    Liczba stron : 296

    Data premiery : 28. 05. 2019





     Witam Was serdecznie. Dziś przybliżę Wam kolejny bardzo ciekawy i intrygujący debiut. Jest to opowieść o życiu, które w ciągu kilku minut potrafi zmienić swój bieg i stać się piekłem na Ziemi. Jest to opowieść o miłości, pożądaniu i obsesji, która prowadzi do całkowitej zguby.

    Zachariasz Suchodolski- rocznik '89. Nieuleczalny książkoholik, sympatyk kotów, smakosz pizzy. Optymista. Pasjonat snów na jawie, marzeń sennych oraz (to przede wszystkim) ulotnych, ledwie uchwytnych wrażeń. Z drugiej strony- twardy racjonalista, uważający, że nawet najwymyślniejsze fantazje nie dorównują swą bajecznością samej rzeczywistości. Prowadzi blog Podwieczorek u Morfeusza. (notatka wydawcy)

    Osiemnastoletni Karol odsiaduje w zakładzie karnym drugi miesiąc dożywocia. Bezskutecznie stara się odnaleźć w trudnej więziennej rzeczywistości. Pogardzany i wykorzystywany przez współwięźniów szuka ucieczki we wspomnieniach spisywanych w pamiętniku. Z jego wspomnień wyłania się obraz sielskich wakacji, pełnych beztroskich przygód, słońca i pierwszych miłosnych zauroczeń.
Z opisów poznajemy również tytułową Jowitę, młodą i sympatyczną dziewczynę, spędzającą wakacje u rodziny. Rodząca się między nimi więź, jest spostrzegana przez Karola jako zalążek wielkiego uczucia. Jednak dziewczyna zakochana w innym chłopaku, pragnie tylko przyjaźni. Gwałtowne odrzucenie ofiarowanych uczuć prowadzi do tragicznych w skutkach następstw.
Młody mężczyzna próbuje odpowiedzieć sobie na pytanie, co go pchnęło do popełnienia tak brutalnej zbrodni, czy można było jej uniknąć, czy nosił ją w sobie już dłuższy czas.
Zostawia nas z pytaniem...czy warto żyć, tylko po to, by ponieść zasłużoną karę.

    „Jowita”  jest to ta powieść, która zostaje w człowieku na długi czas. Zmusza do zastanowienia się nad życiem i jego wartością. Każe odpowiedzieć sobie na pytanie, czy przez wypaczone spojrzenie na świat byłabym gotowa /  byłbym gotowy, zabić w imię źle pojętej miłości. Jest to historia z tak dużym ładunkiem emocjonalnym, że trudno po niej dojść do siebie.
Postać głównego bohatera wykreowana jest w tak wyrazisty sposób, że miałam wrażenie, że autor opisuje prawdziwe wydarzenia. Stworzyć postać tak pełną sprzeczności to prawdziwy majstersztyk. Głównego bohatera postrzegamy jako egoistę, zadufanego w sobie narcyza, niezwykle dysocjalną osobowość, jako osobnika, u którego człowieczeństwo zostało całkiem wypaczone. Jednak z drugiej strony widzimy bardzo młodego, zagubionego człowieka- który tak naprawdę nie zdążył jeszcze zakosztować dorosłego życia. W kilku momentach naprawdę było mi go niezwykle żal.
Przedstawienie więziennego życia, jego monotonii i zwyczajów, dodaje opowieści jeszcze większego mroku. Pokazuje, że nie jest to kurort wypoczynkowy, tylko tam naprawdę toczy się walka o przetrwanie, a nawet przeżycie.
„Jowita” jest to jedna z tych książek, które zagoszczą na dłużej w mej pamięci, i na pewno kiedyś jeszcze do niej wrócę, tym bardziej że wbrew pozorom czyta się ją przyjemnie i szybko.
Autorowi gratuluję tak dobrej powieści i z wielką niecierpliwością czekam na kolejne.
Wam polecam „Jowitę” z całego serca, poznacie wspaniale skonstruowaną historię, mroczną, dramatyczną, wzruszającą.


MOJA OCENA : 10/10


" Pragnąłem z całego serca, i z całej swej bezsilności, żeby Jowita podeszła do mnie i pocałowała lub chociażby objęła. Moje doświadczenie było jednak niepostrzeżone i umknęło jej uwagi- tym bardziej że dziewczyna zajęta była grzebaniem w ustawieniach aparatu. Gdy jednak odwróciłem się w jej kierunku, spojrzała na mnie przelotnie i uśmiechnęła się. Uśmiech ten, który oczywiście z lekkim skołowaniem odwzajemniłem, zakorzenił mnie na nowo w rzeczywistości i napełnił poczuciem niewysłowionej ulgi."

                                                         - Zachariasz Suchodolski „Jowita” 





Za możliwość przeczytania i zrecenzowania powieści serdecznie dziękuję wydawnictwu VIDEOGRAF 




wtorek, 4 czerwca 2019

MARVIN


    Autor : Iza Korsaj

    Wydawnictwo : Inanna

    Liczba stron : 226




    Witam Was serdecznie. Dziś przychodzę do Was z historią całkiem różną od tych, które prezentowałam Wam do tej pory. Jest to opowieść, obok której nie można przejść obojętnie i która na długo zagości w waszych myślach. Zapraszam...

    Iza Korsaj-  Urodziła się w roku 1984, w Gdyni. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim, jest również absolwentką reklamy i marketingu medialnego. W 2005 r. zdobyła nagrodę specjalną w kategorii " student " w IV edycji Konkursu Literackiego Uniwersytetu Gdańskiego na Prozę za opowiadanie " Nigdy więcej ", które pod zmienionym tytułem " Maska normalności " ukazało się nakładem wydawnictwa Genius Creations w antologii opowiadań " geniusze fantastyki".
"Marvin " jest pierwszą częścią z planowanej serii o doktorze Marvinie Crossie.

    Ile utraciłeś ze swojego człowieczeństwa ? Jak wiele zniesiesz, aby ponownie móc nazwać siebie człowiekiem? 
Te pytania zadaję moim pacjentom podczas napraw ich zdegenerowanych osobowości. Zawsze daję im wybór i czas na odpowiedź. Bez nienawiści, ale i bez litości dla słabych.
Jedni udzielają poprawnej odpowiedzi i przyjmują mój dar. Inni, cóż...znikają. Pierwsi uczynili swoje życie pełniejszym i bardziej wartościowym, drudzy uratowali życie komuś godnemu miana człowieka.
Nazywam się Marvin T. Cross i jestem bostońskim chirurgiem. Uważam się za największego humanistę naszych czasów, gdyż nie mam boga przed człowiekiem. W moich oczach, marnując dany ci przez naturę potencjał, bluźnisz. Nie lękaj się, jednak wyciągnę do ciebie pomocną dłoń... (opis okładki)

    Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Izy Korsaj i bardzo żałuję, że stało się to tak późno. Może zabrzmi to dla Was dziwnie lub źle, ale lubię takie ociekające brutalnością opowieści i byłam bardzo zadowolona, gdy książka trafiła w me ręce. Z góry zaznaczę, że nie jest to historia dla ludzi o słabych nerwach. Krew leje się strumieniami, a przedstawiony krok po kroku proces " naprawy " potrafi przyprawić o niemałe mdłości. 
Autorka stworzyła niezwykle mocny thriller, po którego przeczytaniu zostaje w głowie tylko pytanie... Jak człowiek potrafi wiele znieść i do czego jest zdolny, by zachować życie. 
Pokazała nam zadziwiające schematy ludzkiego umysłu, jego pragnienia i obawy. To jak łatwo zmanipulować drugiego człowieka, by osiągnąć własny cel, oraz to jak łatwo jest się pogubić, zrobić krok za daleko, i z oprawcy stać się samemu ofiarą.

    Pani Iza napisała powieść, która zostaje w człowieku na długo. Nie da się ot tak odłożyć książki na półkę i jakby nigdy nic wrócić do swoich codziennych obowiązków. Trzeba naprawdę ją " przetrawić " i poukładać ją sobie w głowie.
Przedstawiona historia jest dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, ciężko znaleźć jakąkolwiek nieścisłość w fabule. Akcja toczy się szybko, co sprawiło, że nim się obejrzałam, dotarłam do końca. 
Olbrzymim plusem dla mnie jest również okładka. Nienachalna, ale przyciągająca wzrok i dająca pewność, że będzie się działo.
Polecam Wam tę powieść z całego serca, tym bardziej że jest to pierwsza część z planowanej serii o doktorze Marvinie T. Cross'ie.
Z olbrzymią niecierpliwością czekam na kolejne tomy. Mam cichą nadzieję, że będą jeszcze bardziej przerażające.


MOJA OCENA :    10 / 10


" Decyduję się na wolontariat w tym beznadziejnym, cuchnącym miejscu. Celowo wybieram placówkę o najgorszej opinii i niskim standardzie opieki. Szukam w niej informatora- odrzuconego rodzica, który powodowany złością i żalem do potomka wepchnie go wprost w moje naprawcze ręce. Dziecko, które skazuje rodzica na pobyt w takiej umieralni, z pewnością musi być wyrodne. "

                                                  - Iza Korsaj " Marvin "


ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ AUTORCE.