poniedziałek, 16 marca 2026

(21/26). SANGARIEL. ZEW KSIĘŻYCA

 
    Autor: Kamila Szczepańska- Górna

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Erxos

    Gatunek: Fantasy

    Liczba stron: 324

    Data premiery: 11.03. 2026

 *Google

    Kamila Szczepańska- Górna to kobieta pełna pasji, zdecydowania i zimnej precyzji w kreowaniu historii. Jej ogromnym atutem jest wiedza kryminalistyczna, którą wykorzystuje, prowadząc swoich moralnie szarych bohaterów. Pisanie traktuje jak sztukę- z odpowiedzialnością i pełnym zaangażowaniem.
Książki Kamili:
"98% Klary"- thriller psychologiczny, pierwszy tom serii "Poza Dobrem i Złem".
"Spokój nie należy się żywym"- thriller sensacyjny, drugi tom serii "Poza Dobrem i Złem".
"Mężczyzna z dołeczkiem w brodzie zwiastuje kłopoty"- romans sensacyjny
"Siła jest kobietą"- antologia
"Bogowie nie umierają sami"- fantasy.
(Źródło: Okładka książki)

     Elektra kochała służbę. Adrenalinę. Dyscyplinę. Poczucie sensu.
Mimo że wojna zostawiła w niej coś, czego nie można uciszyć.
W czasie pełni rzeczywistość pęka w sposób, którego nie da się cofnąć. Pani major zna smak walki i ciszę po niej. Nie wie tylko, dlaczego z jednego księżyca zrobiły się dwa.
Świat, do którego trafia, nie zna litości. Wampiry rządzą tu nocą, wilkołaki rywalizują o terytorium, a sangariel – żywe źródła mocy – prawie wyginęły. Jedna z ostatnich to Elektra.
Dla wilkołaków jest szansą na odzyskanie równowagi. Dla wampirów – kluczem do władzy.
Dla wszystkich zaś stanowi zagrożenie.
Gdy rozpoczyna się polowanie, kobieta musi zdecydować, czy pozwoli, by ten świat ją ujarzmił, czy pokaże, czym naprawdę jest walka.
(Opis wydawcy. Źródło: Okłądka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z fantastyczną historią, która towarzyszyła mi przez ostatnie dni i skradła moje serce od pierwszej strony. 
Zaglądając do mnie, widzicie, że ostatnio na blogu pojawia się sporo polskiej fantastyki, co uważam za duży plus i muszę tu przyznać, że za każdym razem daję się zaskoczyć czymś nowym i totalnie nieszablonowym. Nie inaczej jest z najnowszą powieścią Kamili Szczepańskiej- Górnej, której pióro szczerze uwielbiam i za każdym razem, gdy sięgam po jej nową powieść, mam gwarancję, że dostanę dzieło dopieszczone w każdym nawet  najdrobniejszym szczególe. Tak samo jest w przypadku "Sangariel..." znalazłam tutaj wszystko to, co kocham w tego typu książkach, w szczególności silne, nieszablonowe i niewyidealizowane postacie, które generują ogromne emocje od początku do samego końca. 
Kamila Szczepańska- Górna stworzyła niezwykłą opowieść, w której nie brakuje epickich potyczek pomiędzy wilkołakami a wampirami, podróży między światami, widzeń przyszłości, klasycznych potyczek między dobrem i złem, klątw i tajemnic, które wychodzą na światło dzienne w najmniej spodziewanych momentach. Wszystko to doprawiane nutką romansu sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury  
Autorka pięknie podkreśliła, czym jest prawdziwa miłość, która pokonuje wszystkie przeszkody w tym tę największą, wydawałoby się nie do przekroczenia- śmierć, a także prawdziwa przyjaźń i wzajemne poświęcenie tych, którym przyszło stanąć ramie w ramię, by bronić swoich wartości i ideałów, by uratować to, co wydaje się nie do uratowania.

Autorka pisze o poszukiwaniu swojego własnego "JA", o wewnętrznych demonach, które gnają człowieka do poszukiwań i odkrywania prawdy o sobie, o tęsknocie za czymś nie do końca znanym, a jednak tak bardzo bliskim i nierozerwalnym z naszą przeszłością, teraźniejszością i niejednokrotnie przyszłością. Jestem pod wrażeniem tej powieści, bo nic tu nic nie jest oczywiste, a dobro nie zawsze jest do końca dobre i taka sama sytuacja ma się ze złem, bo wszystko zależy od tego, z której strony "barykady" staniemy, kogo posłuchamy i spojrzymy na ten sam problem jego wzrokiem. 
Autorka obrazowo i bardzo szczegółowo opisuje stworzony przez siebie świat, snuje opowieść ciepło i pomimo wielu trudnych tematów i poruszających sytuacji  niesie nadzieję na to, że ostatecznie wszystko jakoś się poukłada, a ten, który się pogubił, ma szansę wrócić na dobrą ścieżkę.
Jest to historia, która porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci, zostawia czytelnika z pytaniem o to, co jest nam przeznaczone i jak to przeznaczenie się wypełni.
Nie brakuje tu intryg, zagadek i tajemnic, które domagają się ujrzenia światła dziennego.
Czytelnik angażuje się w tę historię do tego stopnia, że trudno jest wyrokować, kto jest przyjacielem a kto nie, momentami zaczyna się podważać intencje bohaterów, całkowicie tracąc czujność, a oni to doskonale wykorzystują, przybierają maski, udowadniają, że każdy nosi w sobie kilka obliczy.
Postacie są ciekawe, bardzo złożone, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna.

Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Autorka nie popada w logiczne sprzeczności, choć emocjonalnej skrajności tu nie brakuje, fabuła jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe i fantastycznie poprowadzona. Mistrzowsko rozmieszcza punkty zwrotne, są one tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące. 
Książka liczy 320 stron, cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią.

Z wielką przyjemnością poznam ciąg dalszy tej powieści, bo wróbelki ćwierkają, że taka już nadchodzi. Przyznam, że bardzo mnie ta informacja ucieszyła, bo zakończenie tej części zostawia czytelnika z wielkim niedosytem.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak to historia, która niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego też każdy w niej się odnajdzie. Jest to wciągająca opowieść o odwadze i poszukiwaniu własnej tożsamości, która zabiera czytelnika w tajemniczy świat, gdzie ludzie, wilkołaki i wampiry potrafią połączyć swoje moce, stanąć po jednej stronie i ruszyć do walki o świat jakiego pragną.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz