poniedziałek, 12 stycznia 2026

(4/26). NA DNIE I Z POWROTEM

 
                                                     **PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Agata Pakuła

    Wydawnictwo: AgataWydaje

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 210

    Data premiery: 15. 01. 2026

 *Google

    Agata Pakuła Autorka powieści historycznych, biograficznych i obyczajowych. Kielczanka, z zawodu dziennikarka, a z wyboru przedsiębiorca. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
W 2022roku zadebiutowała na rynku wydawniczym książką "Przez 581 dni byłem tylko numerem".
(Źródło: Okładka książki)

    Kielce, 1973 rok. Piętnastoletni Adam Lisowski sięga po kieliszek wódki. Jeszcze nie wie, że właśnie zrobił pierwszy krok w stronę uzależnienia, które będzie z nim przez następne lata.
Alkohol stanie się jego wiernym towarzyszem codzienności, ucieczką od bólu i poczucia winy.
Czy miłość ukochanej żony wystarczy, by mógł pokonać swojego największego wroga? Jaką rolę odegrają w życiu Adama zupełnie obcy ludzie?
***
To poruszająca historia o nałogu, który nieustannie kusi, obiecuje ukojenie, lecz w rzeczywistości zabiera człowiekowi wszystko, zaczynając od zdrowia, a kończąc na własnej godności. Pasmo upadków, obietnic poprawy, chwilowych zwycięstw, miesza się z powrotami do alkoholu.
Powieść o kruchości życia, sile ludzkich więzi, prawdziwej i cudownej miłości.
"Na dnie i z powrotem" to książka emocjonująca, szczera oraz dotykająca miejsc, w które rzadko mamy odwagę zaglądać.
Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, osadzona w Kielcach i okolicach oraz Krakowie, w latach 1958-2003
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z pierwszym patronatem 2026 roku- książką trudną, autentycznie bolesną- inspirowaną prawdziwymi postaciami i autentycznymi wydarzeniami, dziejącymi się w latach 1958-2003, osadzonymi w Kielcach i Krakowie. Jest to opowieść, która pokaże Wam drogę do totalnego upadku, utraty zdrowia, godności i szacunku do samego siebie, ale udowodni także, jak ważne jest wybaczenie i to, by mieć przy sobie kogoś, kto wyciągnie pomocną dłoń, da wsparcie i kolejną (i jeszcze kolejną) szansę, uwierzy i pokaże, że jeszcze może się wszystko ułożyć, że warto jest się podnieść i pójść dalej z podniesioną głową. 

Młody mężczyzna, który pije praktycznie od dziecka (15 lat ma, gdy po raz pierwszy sięga po  alkohol) początkowo doskonale potrafi ukrywać swój problem. Wpływ wypełnionego widokiem wiecznie pijanego ojca, ciekawość i naciski otoczenia, wyniesione z domu schematy to wszystko sprawia, że Adam staje się taki jakim nigdy nie chciał się stać. Powiela błędy i zachowania swojego ojca, zaczyna robić dokładnie to samo co on. Historia zatacza koło, a on sam staje nad krawędzią.
Na zewnątrz jawi się jako ciepły i spokojny człowiek, który kocha swą rodzinę i zrobi dla niej wszystko. Doświadczenie nagłej straty sprawia, że Adam zatraca się w bólu i nie potrafi poradzić sobie z narastającym poczuciem winy, szuka ukojenia w alkoholu, którego pojawia się coraz więcej i więcej, prowadząc go do zupełnego zatracenia...
Czy Adam się podniesie? Jak na jego walkę o trzeźwe życie wpłynie miłość żony i córki?
Liczne odtrucia, a nawet realne zagrożenie życia, trudny odwyk- to wszystko nie robi większego wrażenia na mężczyźnie. Całe życie twierdzi, że nie jest alkoholikiem i w każdej chwili potrafi przestać pić. Czy aby na pewno?

Agata Pakuła stworzyła historię, smutną i niezwykle prawdziwą. Poruszyła w niej jeden z najtrudniejszych problemów, który może dotknąć każdego z nas osobiście, zniszczyć nasze poukładane życie, zepchnąć na dno...ALKOHOLIZM, bo to o nim jest mowa w tej poruszającej historii. Cichy zabójca, złodziej życia, oszust mamiący szczęściem...
Polecam tę powieść z całego serca, jednak ostrzegam i daję dobrą radę... zaopatrzcie się w dużą ilość chusteczek, będą naprawdę potrzebne, bo jestem pewna, że im bardziej będziecie poznawać głównego bohatera, jego traumy i demony, tym bardziej będą one Wam potrzebne.
Jest to opowieść genialnie oddająca stan ducha, ukazująca demony, myśli i emocje, osoby uzależnionej, która pije więcej i więcej by uciec przed samym sobą i tym, co siedzi w głowie. Doskonale pokazuje, jak ważna jest wtedy nie tylko pomoc specjalistów, siła woli i chęć walki, ale i druga osoba, która w krytycznych momentach wyciągnie dłoń, i powie "Jestem tuż obok". Pokazuje, że droga do trzeźwości nigdy nie jest łatwa ani prosta, że zdarzają się potknięcia, a nawet bolesne upadki, z których trudno jest się podnieść po raz kolejny i  zaczynać znów wszystko od nowa.
Autorka porusza także istotne tematy depresji, skuteczności terapii i między wierszami przemyca strasznie smutne statystyki, które brutalnie pokazują, jak alkoholizm jest ciężkim uzależnieniem i jak trudno jest żyć w trzeźwości po zakończeniu terapii. 
Na końcu książki znajdziecie wywiad ze Stanisławem Borkiem- terapeutą uzależnień z trzydziestoletnim doświadczeniem. Dowiecie się między innymi tego jak wygląda droga wychodzenia ku trzeźwości, jakie są sposoby, by radzić sobie z podszeptami własnego umysłu, jak długo trwa terapia i jakie są jej założenia.
Dla mnie osobiście jest to bardzo ważny fragment tej książki.

Bohaterowie są wykreowanie doskonale, obdarzeni całą gamą uczuć i emocji, sprawiają, że chce się ich poznać bliżej, szczególnie mój podziw wzbudziła Agnieszka- kobieta pełna miłości i ufności. W moim odczuciu może się ona stać inspiracją dla wielu innych, które walczą każdego dnia o swą rodzinę. 
Akcja rozłożona na lata, plastyczne, bardzo szczegółowe opisy pozwalają zaznajomić się także z trudnymi realiami codziennego życia w Polsce. Możemy obserwować nie tylko zmiany ustrojowe czy gospodarcze zmuszające do wyjazdów za pracą, która olbrzymi wpływ na rodzinę Adama, ale i zmianę w mentalności i obyczajowości Polaków.
Książkę czyta się bardzo szybko, choć momentami może ona przytłoczyć czytelnika ogromem dramatu, jaki musieli przeżyć bohaterowie. Niejednokrotnie musiałam odłożyć książkę na bok, by poradzić sobie z naporem emocji, które mną targały. Autorka przekazuje je w sposób niezwykle prawdziwy. Porywa czytelnika w ten wykreowany świat, a sama świadomość, że powieść inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami, tylko podbija poczucie i realizm dramatu dziejącego się w tej historii. 

"Na dnie i z powrotem" to książka trudna i momentami naprawdę bolesna, ale w moim odczuciu powinien sięgnąć po nią każdy, kto choć raz w życiu spotkał się problemem alkoholizmu, nie tylko we własnej rodzinie czy najbliższym otoczeniu. Jest to ważny głos (szczególnie wywiad z terapeutą) pokazujący, z jakimi wyzwaniami mierzy się chory, bo to trzeba zawsze mówić głośno... Alkoholizm to naprawdę ciężka choroba, niszcząca całe rodziny.

     Czy polecam?
Zdecydowanie tak, i nie dlatego, że jest to mój patronat medialny, ale dlatego, że jest to historia z życia, i o życiu. O walce i podnoszeniu się po każdym bolesnym upadku, bo jest to historia, która może się przydarzyć każdemu z nas.

POLECAM...

"Nie jestem potworem i nigdy nie byłem.Jednak zacząłem się w niego zmieniać. Myślałem, że panuję nad wszystkim, a zwłaszcza nad piciem alkoholu. Tak naprawdę boję się przyznać, że od dłuższego czasu nie kontroluję już niczego, wódka całkowicie mną zawładnęła. Im dłużej to wypierałem, tym bardziej raniłem moją ukochaną żonę, córkę i mamę. Jestem alkoholikiem i to jest szczera prawda."
                              - Agata Pakuła "Na dnie i z powrotem" str. 169 

Za możliwośc patronowania tej wyjątkowej powieści serdecznie dziękuję Autorce. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz