wtorek, 30 czerwca 2026

(51/26). GIT- MANA


    Autor: Witold Horwath

    Wydawnictwo: JanKa

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 312

    Data premiery: 18. 06. 2026

 *Google

    Witold Horwath (ur. 29 lipca 1957 wWarszawie)- uznany polski pisarz, scenarzysta filmowy i telewizyjny. Zadebiutował w1990 roku zbiorem opowiadań  "Innawojna". Rozgłos przyniosła mu powieść "Święte wilki" (1992), okrzyknięta Złym lat 90,. oraz kultowy "Seans", wydany w 1997 i przetłumaczony na niemiecki, holenderski i rosyjski. W ostatnich latach zainteresowaniem czytelników cieszyła się trylogia historyczno- kryminalna- "Lisica", "Dziewczyna z Konstancina", "Policjantka i romantyk".
"Lisica" głosami internautów uznana została za powieść roku 2022 w kategorii Kryminał/ sensacja portalu książkowego Granice.pl.
Jest autorem scenariuszy wielu popularnych seriali TV, takich jak "Ekstradycja" 1 i 2 czy obyczajowy "Egzamin z życia" oraz kilku filmów fabularnych, w tym uhonorowanego Nagroda Specjalną na festiwalu w Gdyni "Ogrodu Luizy".
(Źródło: Okładka książki)

     Kim są bohaterowie książki? Gitowiec to według „Wielkiego Słownika Języka Polskiego” przedstawiciel subkultury młodzieżowej w Polsce w latach 70., czerpiącej wzorce postępowania i hierarchii ze świata przestępczego; demonstrował odrębność lekceważeniem zasad społecznych oraz kultem siły fizycznej i psychicznej. W takim środowisku, w jednym z warszawskich trójkątów bermudzkich, Witold Horwath umieścił akcję powieści. 
O zdarzeniach opowiadają trzy osoby. Joasia, siostra lokalnego przywódcy gitów, wyjątkowo okrutnego i brutalnego bandyty. Marek, niepoprawny fantasta i skończony lebiega, wychowany przez matkę na dziwaka. I Irena, ich nauczycielka – zafascynowana i przerażona jednocześnie, ale przede wszystkim obdarzona empatią i służąca niestandardową pomocą wychowankom "źle urodzonym". Czy w takim świecie zło zagarnia wszystko? Jak objawia się przyjaźń, miłość, przywiązanie? Co oznacza nieść pomoc, jeśli ludzi dzieli tak ostra granica? Czym może okazać się mana?
Konstrukcja powieści stawia czytelnika przed wyzwaniem. Będzie mu trudno zadowolić się tylko śledzeniem dramatycznych wypadków, opowiedziana historia w nim również wyzwoli niejedno pytanie.
(Opis wydawcy. Żródło: Okładka książki)

     Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z historią, która jedną część czytelników przeniesie do wspomnień z czasów głębokiej komuny, a drugiej części pokaże, jak wyglądało życie i jak trzeba było się nakombinować, by jakoś je ogarnąć. Ja jestem dzieckiem z połowy lat osiemdziesiątych, więc niewiele pamiętam z tamtych czasów, ale dla roczników starszych ode mnie będzie to niezwykła, momentami trudna i sentymentalna podróż w przeszłość- bo jestem przekonana, że w każdym mieście szło odnaleźć taki "Trójkąt Bermudzki" jaki został pokazany w "Git-manie". 
Jestem przekonana, że każdy, kto sięgnie po tę historię, odnajdzie się w niej bez najmniejszego problemu i znajdzie tu coś dla siebie, ale chciałabym, żebyście mieli na uwadze, że nie jest to grzeczna i ugładzona historyjka o czasach PRL-u. 
Jest to opowieść autentyczna do bólu, strasznie mięsista, brutalna, i doskonale oddająca klimat tamtego czasu- jeśli chodzi o budowanie tła pan Horwath w fascynujący i niezwykle obrazowy sposób oddał klimat tamtych lat – brudne podwórka, mroczne warszawskie bramy i wszechobecny, duszny klimat PRL-u, potrafią wywołać uczucie "gęsiej skórki" na ciele. Tu nie ma pudrowania rzeczywistości ani taniej nostalgii, czuć autentyczny zapach i surowość tamtych ulic, czuć strach i niepokój, mrok płynie niemal z każdej przewracanej strony.

"Git-Mana" to opowieść przenosząca nas do Warszawy z lat 70 XX wieku. Fabuła kręci się wokół subkultury tzw. "gitowców" i fascynacją kryminalnym półświatkiem. 
Całą historię poznajemy z trzech zupełnie różnych perspektyw: Joasi (siostry szefa lokalnego gangu), Marka (chłopaka, który nie pasuje do brutalnej rzeczywistości, jednak ciągnie go czasami w "zakazane" rewiry) oraz Ireny (nauczycielki próbującej pomóc trudnej młodzieży). Te trzy głosy doskonale się uzupełniają, przedstawiając szerszą perspektywę i spojrzenie na świat widziany okiem dorosłego i dorastającej młodzieży. Autor doskonale pokazał, czego ludzie wtedy pragnęli, czego się bali, co ich bawiło, a co denerwowało.
Nie chcę wchodzić w szczegóły fabuły, aby nie psuć Wam przyjemności z lektury, ale podpowiem, że jest to opowieść o dorastaniu w miejscu, gdzie zasady dyktuje ulica i pas ojca, a za każdy błąd płaci się najwyższą cenę, jest to opowieść o poszukiwaniu siebie i swojego miejsca na ziemi, jest to opowieść o braterskiej miłości i poświęceniu, które czasami przysparza więcej kłopotów i strat niż zysków, o zagubieniu, buncie i desperackiej próbie przetrwania w niesprzyjających czasach.
Autor doskonale wykreował swoje postacie, szczególnie dorastającą młodzież. Są oni boleśnie prawdziwi, obdarzeni autentycznymi emocjami, marzący o lepszej przyszłości z wiarą i nadzieją patrzący w przyszłość. Potykają się i upadają, ale zawsze prą do przodu z podniesioną głową.
Relacja pomiędzy Joanną a jej bratem to absolutne serce tej powieści- z jednej strony bezwzględny świat bandyckich porachunków, z drugiej-  niesamowity parasol ochronny, jaki brat roztacza nad młodszą siostrą. Ta dynamika między nimi potrafi autentycznie wzruszyć. Niejednokrotnie musiałam sięgnąć po chusteczkę.
Podobało mi się również pokazanie lojalności między grupą- chociaż zasady panujące wśród gitowców są bezwzględne i brutalne, to lojalność tych chłopaków wobec siebie ma w sobie coś fascynującego. 

Książkę czyta się doskonale. Tak jak wspomniałam wyżej, naprzemienna narracja postaci pokazuje cały wachlarz emocji, które udzielają się czytelnikowi. Trudno jest odłożyć książkę na bok, szczególnie w momentach wielkich przewrotów, nie tylko tych politycznych, ale  i tych w życiu bohaterów- jest ich wiele i każdy wywołuje olbrzymie emocje.

Niesamowicie się cieszę, że mogłam poznać tę historię. W zalewie podobnych do siebie, powtarzalnych powieści, "Git-Mana" okazuje się dla mnie prawdziwym, literackim odkryciem. To jedna z tych historii, które zostawiają w człowieku ślad, nie pozwalają o sobie zapomnieć. Jeżeli szukacie czegoś autentycznego i poruszającego,  nie zastanawiajcie się ani chwili. Fajny klimat, ciekawa historia. Każdy w tej książce znajdzie coś dla siebie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Git-Mana" to książka, która zostaje w głowie na długo po przewróceniu ostatniej strony. Jeśli lubicie świetnie napisanych bohaterów i klimat, w który wsiąka się od pierwszego zdania, będziecie zachwyceni tak jak ja.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz