Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Dolnośląskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Dolnośląskie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 listopada 2019
NANCY DREW. TAJEMNICA STAREGO ZEGARA (tom I)
Tytuł oryginału: Nancy Drew. The Secret of the Old Clock.
Autor: Carolyn Keene
Tłumaczenie: Maria Antonina Jaszczurowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron: 184
Data premiery: 30. 10. 2019
Witam Was serdecznie. Dziś przybliżę Wam fantastyczną książkę dedykowaną starszym dzieciom i młodzieży. Pełna przygód historia młodej i rezolutnej Nancy powraca w nowym wydaniu.
Zapraszam...
Carolyn Keene- pseudonim autorów tajemniczych opowiadań z serii "Nancy Drew" i tajemniczych opowieści "The Dana Girls".
Edward Stratemeyer, założyciel Stratemeyer Syndicate, zatrudnił pisarzy, w tym Mildred Wirt Benson, którzy mieli przygotować propozycje książek do serii "Nancy Drew". Początkowo pisarze otrzymywali 125 dolarów za każdą książkę i byli zobowiązani na mocy umowy do rezygnacji z wszelkich praw do pracy i zachowania poufności. Benson jest uznawana za główną pisarkę serii "Nancy Drew" występującą pod pseudonimem Carolyn Keene.
Harriet Adams, córka Stetmayera przepisała oryginalne książki i dodała nowe tytuły po wycofaniu się Benson. Inni ghostwriterzy, którzy używali tego pseudonimu do pisania przygód Nancy Drew, to: Leslie McFarlane, James Duncan Lawrence, Walter Karig, Nancy Axel Rad, Patricia Dool, Charles S. Strong, Alma Sasse, Wilhelmina Rankin, George Waller Jr, Margaret Fischer i Susan Wittig Albert. (Źródło: Lubimy Czytać.pl)
Osiemnastoletnia Nancy jest sympatyczną i lubianą dziewczyną. Mieszka z ojcem, cenionym prawnikiem i gosposią Hannah.
Gdy przypadkiem poznaje siostry Turner, okazuje się, że kobiety bardzo liczyły na pewien spadek, jednak spadkodawca w ostatniej chwili zmienił zapiski i cały majątek przeszedł w posiadanie kuzynostwa mężczyzny. Kobiety nie wierzą, że mógł o nich zapomnieć i proszą Nancy o pomoc w odnalezieniu drugiego testamentu. Do dziewczyny zgłaszają się jeszcze inne osoby, które twierdzą, że im również miała zostać przekazana część majątku.
Dziewczyna trafia na ślad drugiego testamentu, nie wie jednak, na jak niebezpieczną drogę wstępuje i że rozwiązanie zagadki znajduje się w najmniej oczekiwanym miejscu.
"Nancy Drew. Tajemnica starego zegara" to ciekawa i wciągająca książka dla dzieci i młodzieży.
A że ja bardzo lubię książki dziecięce i młodzieżowe, dałam się wciągnąć od pierwszej strony.
Przygoda ze starym zegarem jest króciutka, więc kilkadziesiąt minut później byłam już po lekturze.
Książka napisana jest bardzo prostym i przystępnym językiem, dialogi nie wymagają głębszej analizy, wszystko jest podane na przysłowiowej tacy.
Przewidywalna fabuła, a zakończenie starszego czytelnika na pewno nie zaskoczy, pamiętajmy jednak, że jest to lektura dla młodszego czytelnika.
Historia niesie również w sobie morał.
Pokazuje i uczy, że warto być dobrym człowiekiem, spełniać swoje marzenia. Uczy współczucia i empatii.
Dla mnie idealna pozycja, by porozmawiać z dziećmi, szczególnie tymi młodszymi, o przyjaźni, dobru i złu, ale także, by poruszyć tak trudny temat jak odchodzenie.
Z dużą ciekawością czekam na kolejne tomy z przygodami dzielnej Nancy.
Czy polecam?
Polecam całego serca. Bardzo, szczególnie teraz w czasie wybierania prezentów świątecznych i mikołajkowych.
Może dzięki Nancy Drew zaszczepicie w swoich dzieciach miłość do czytania...
POLECAM...
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu.
wtorek, 11 grudnia 2018
ODWET OCEANU
Autor: Frank Schatzing
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Tłumaczenie: Anna Wziątek
Liczba stron: 952
Dzień dobry. Dziś chcę przedstawić Wam książkę, która zmusza nas do zadania sobie pytania: Do czego zmierza nasz świat? Jak długo matka natura będzie jeszcze tak cierpliwa i będzie tolerować nasze wybryki? Czy stoimy już u drzwi samozagłady?
Jest to najlepsza książka, którą przeczytałam w tym roku. Oczywiście w swoim gatunku.
Otwierając przesyłkę, byłam przerażona objętością i zastanawiałam się jak długo zajmie mi jej przeczytanie. Trwało to trochę, przyznaję, jednak nie żałuję ani jednej minuty poświęconej tej pozycji.
Kiedy u wybrzeży Peru w niewyjaśnionych okolicznościach ginie rybak, u wybrzeży Norwegii eksperci od odwiertów naftowych odkrywają na dnie zagadkowe kolonie robaków. Nikt z początku nie łączy tych dwóch zdarzeń, jednak po czasie okazuje się, że są ze sobą powiązane. Coraz częściej dochodzi do ataków wielorybów i orek na statki pasażerskie, miliony krabów wychodzą na wybrzeże i zatruwają wodę pitną na wschodzie Ameryki, eksplodują homary, które zawierają w sobie niezwykle trujące substancje. Gdy w szelfie Norweskim dochodzi do wstrząsu, powstaje olbrzymie tsunami, które pochłania niemalże pół Europy. Przemysł rafineryjny przestaje istnieć. Ginie tysiące, jeśli nie miliony ludzi. Świat stoi w obliczu apokalipsy. Naukowcy próbują dociec, co stoi za tymi straszliwymi zjawiskami. Łączą swe siły z wojskiem, a także... Indianami.
Tak, jak wspomniałam na początku, jest to najlepsza książka, którą przeczytałam w tym roku. Zdecydowanie. Przyznaję, podchodziłam do niej dość sceptycznie, myśląc nad tym, co takie olbrzymie tomisko, ma mi do zaoferowania. Bałam się, że będzie, długo, dziwnie i beznadziejnie. Jejku... jakże się myliłam.
Już od pierwszych stron dałam się porwać w ten wspaniały świat morskich stworzeń.
Fakt, z początku sięgałam do internetu sprawdzić wiele informacji, jednak gdy wszystkie się potwierdzały, przestałam i zaufałam autorowi całą sobą.
Rzetelna wiedza, przekazana jest w taki sposób, że chce się czytać i uczyć. Opisy badań nad wielorybami wywarły na mnie olbrzymie wrażenie. Wiedzieliście na przykład, że nie ma takiego samego wieloryba? Albo, że wale białe potrafią robić różne miny? Ja też nie...
"Odwet oceanu" jest to książka, która zmusza do myślenia, zastanowienia się, w którym kierunku zmierza Świat, pokazuje nam, co się stanie, gdy przestaniemy jej słuchać i o nią dbać.
Wspaniałe indiańskie mity i legendy na przykład o powstaniu morskich zwierząt, które autor nam przybliża, pokazują, jak bardzo jesteśmy zależni od natury, już od wieków powinniśmy być wdzięczni i nie marnotrawić tego, co ma do zaoferowania. Uczy nas, że to my jesteśmy zależni od niej, a nie odwrotnie.
Porusza także istotny problem, którym są platformy wiertnicze wydobywające ropę lub gaz ziemny. Rozsiane niemal po wszystkich morzach i oceanach stanowią olbrzymie zagrożenie. Drążą coraz głębiej i coraz dalej w głąb akwenów. Niestety, jest to szkodliwe zarówno dla zwierząt, jak i dla nas. I co najgorsze kiedyś musi się to skończyć.
Czytając opis tsunami, miałam przed oczami katastrofę z 2004 roku, niewyobrażalna tragedia. Musimy wierzyć, że już nigdy się to nie powtórzy, jednak musimy dać naturze szanse na regenerację.
Polecam tę książkę wszystkim, którzy interesują się ekologią, wprawdzie jest to fikcja literacka, ale nie zwykle pobudza wyobraźnię.
"Był najstraszliwszy ze wszystkich. Wprawiał w panikę nawet najbardziej wykształcone umysły. Zawsze, kiedy wyłaniał się z morza i wychodził na ląd, przynosił śmierć i zniszczenie. Swoje imię zawdzięczał japońskim rybakom, którzy będąc na otwartym morzu, nie mieli pojęcia o jego wyczynach, a po powrocie z połowów zastawali spustoszone wioski i zabite rodziny. Znaleźli słowo na potwora, które w dosłownym tłumaczeniu znaczy "fala w porcie", tsu- port, nami- fala. TSUNAMI."
- "Odwet oceanu" Frank Schatzing
Moja ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu DOLNOŚLĄSKIEMU.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

