Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mięta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mięta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 maja 2026

(34/26). NIE CUDZOŁÓŻ

 
    Autorzy: Anka Ryźlak, Marcin Popczyński

    Wydawnictwo: Mięta

    Gatunek: Romans. Obyczajowa

    Liczba stron:  270

    Data premiery: 03. 06. 2026

 *Google

    Anka Ryźlak urodzona w 1980 roku w Warszawie. Z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania lektorka specjalizująca się w audiobookach. Po erze radia (reporterka Trójki) zasiadła za biurkiem wydawnictwa na piętnaście lat. Autorka edukacyjnych  magazynów dla najmłodszych i serii opowieści "Ale kosmos!" oraz "Ale balon!" dla dzieci w wieku szkolnym. Głos audioseriali, podcastów, aplikacji i "Przekroju". Współautorka i reżyserka słuchowiska "Podwórko marzeń" (2024). Nminowana w plebiscycie Best Audio 2025 w kategorii najlepsza lektorka.

    Marcin Popczyński urodzony w 1974 roku w Oświęcimiu. Z wykształcenia aktor, studiował we wrocławskiej PWST, występował na deskach teatrów w Tarnowie, krakowie i Radomiu. Lektor specjalizujący się w audiobookach. Absolwent WSFoto. Pracy piórem zakosztował już w liceum, publikując na łamach "Głosu Ziemi Oświęcimskiej". W 2022 roku napisał i wydał w formie audio powieść political fiction "Wniebowzięcie". Nominowany w plebiscytach Best Audio 2025 i Złote Głosy 2025 w kategorii najlepszy lektor.
(Źródło: Okładka książki)

    Miłość czy nienawiść? Oto jest pytanie…
Karolina zajeżdża drogę furgonetce antyaborcyjnej na jednej z głównych arterii Warszawy. Świadkiem zdarzenia jest Jan, udający się do prawicowej redakcji, w której pracuje. Postanawia nagrać kłócącą się z kierowcą dziewczynę, a potem umieścić film w sieci, by zapunktować u szefostwa. Szybko jednak dopadają go wyrzuty sumienia powodowane piorunującym zauroczeniem Karoliną. Los stawia ich przed sobą już dzień później.
Przeznaczenia po prostu nie sposób zatrzymać…
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Przychodzę dziś do Was z bardzo fajnym i ciekawym debiutem, który zdecydowanie wprawił mnie w dobry humor na długi czas, ale też pokazał i zmusił do refleksji nad tym, jak jesteśmy bardzo spolaryzowanym narodem, nieumiejącym już chyba ze sobą spokojnie rozmawiać na tematy światopoglądowe i jak się zafiksujemy na jeden temat, to już jest koniec. 

Mam nadzieję, że autorzy nie poprzestaną na tej jednej historii i jeszcze nieraz nas zaskoczą.
"Nie cudzołóż" to wciągająca opowieść o tym, jak bardzo życie potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, a jedna głupia decyzja przewraca wszystko do góry nogami i sprawia, że stajemy się bohaterami nie do końca sobie pisanej historii. 
Autorzy przy pomocy wyrazistych i skrajnie różnych postaci dobrze połączyli w jedną spójną, zabawną, czasami bardzo poruszającą całość, dwa odległe od siebie bieguny, podejście do codziennego życia w skrajnych przypadkach gdzie wyznawane zasady stają naprzeciw z wyznawanym światopoglądem (którego jeszcze wielu z nas nie chce lub nie umie zrozumieć) i wiarą, dając nam historię, w której każda akcja zaskakuje bardziej niż poprzednia i niczym kula śniegowa toczy się tylko w sobie znanym kierunku, nabierając coraz większej prędkości i nieobliczalności. 
W tej historii dostaniecie wszystko, to czego szukacie w takich historiach: zderzenie ideologicznych poglądów, parę małżonków, których już niewiele łączy, a mimo to trzymają się razem- w imię zasady "bo co ludzie powiedzą?", uczucie, które trafia w człowieka w najmniej spodziewanym momencie,  ludzi, którzy podają się za tych, którymi nie są, nosząc na co dzień maski, a wszystko to okraszone specyficznym poczuciem humoru, ironii, żartu, śmiechu, ale i odpowiedniej dawki grozy, gdy wydarzenia zaczynają wymykać się spod kontroli. 
Nie brakuje tu momentów, w których strasznie się wzruszyłam, historia jednej z bohaterek strasznie złamała mi serce, przywołała wiele trudnych wspomnień, zapisała się w pamięci na długi czas.

Wszyscy bohaterowie są świetnie skonstruowani i poprowadzeni. Ich błyskotliwe przemyślenia, trafne i zabawne dialogi, słowne utarczki i zabawne przepychanki, powodują nieustanny uśmiech na twarzy, tworząc idealny balans dla naprawdę trudnych tematów. Autorzy doskonale oddają emocje wszystkich postaci, pokazuje ich uczucia lęki i zmartwienia, ale także podkreśla, jak ważny jest szacunek i troska o drugiego człowieka i samozaparcie w dążeniu do celu. 
Pomysł na fabułę miał duży potencjał i w moim odczuciu został on wykorzystany niemal do końca, brakowało mi trochę, częstszych konfrontacji między bohaterami na temat ich poglądów, ale to takie tam moje marudzenie- więc, nie bierzcie tego na poważnie. Książka jest świetna. 
Książkę czyta się płynnie, naprzemienna narracja i barwne opisy nie tylko pozwalają poznać punkt widzenia danej postaci jej emocje i motywy, którymi się kierują, ale i wciągają, momentami bawią, i mocno poruszają.
Akcja toczy się w ciągu tygodnia i zostawia nas z otwartym zakończeniem, ciekawa jestem czy będzie czekać na nas jakaś kontynuacja, czy jest to specjalny zabieg, w którym możemy sami dopowiedzieć dalsze losy bohaterów, ale gwarantuję, że mimo to akcja tak goni i jest tak dynamiczna, że emocji i adrenaliny nie braknie od początku do końca.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To świetnie skonstruowana i napisana opowieść o tym, że przypadek rządzi tym światem i czasami może on przewrócić nasz świat do góry nogami. 
Bardzo fajny debiut i zdecydowanie chciałabym więcej.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Mięta.

poniedziałek, 28 lipca 2025

(74/25). WZGARDA

 
    Autor: Paulina Hendel

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Mięta

     Gatunek: Fantasy

    Liczba stron: 528

    Data premiery: 12. 03. 2025

 *Google

    Paulina Hendel pochodzi z Miastka, niewielkiego miasteczka zagubionego wśród lasów i jezior. Obecnie mieszka w Gdańsku wraz z rodziną i psem Niją. Autorka postapokaliptycznej serii "Zapomniana księga" a także "Żniwiarza"- cyklu o słowiańskich demonach, oraz "Cmentarza osobliwości", który zabiera czytelnika do krainy chciwych bóstw i pokutujących dusz.
(Źródło: Okładka książki)

    To miała być prosta sprawa do rozwiązania w jeden dzień.
Na wyspie będącej byłą kolonią karną zaginął pracownik Czarnej Kompanii. Naczelnik Kilian Sztorm i jego zastępca, ogr Gustaw Gunderberg mają ręce pełne roboty, a do dyspozycji tylko pokojową wartę, w której skład wchodzą: podstarzały ziemowy, tryskający optymizmem syn magnaterii i tymczasowo zatrudniona złodziejka. Razem usiłują rozwikłać zagadkę, która okazuje się zaledwie wierzchołkiem góry lodowej.
Każdy trop zdaje się prowadzić do opuszczonego domu, w którym przed laty popełniono makabryczne morderstwo. Po mieście zaś krążą podejrzani ludzie, myśliwi znajdują w buszu okaleczone zwierzęta, ogry są coraz bardziej niespokojne, a tubylcy szepczą o bestii z mroku, która przebudziła się, by pożreć wszystkich obcych.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kolejną niezwykle ciekawą intrygującą powieścią spod znaku naszej rodzimej fantastyki. 
Nie będę opisywać ponownie fabuły, bo opis wydawcy już naprawdę wiele zdradza, a nie chciałabym odbierać Wam przyjemności z odkrywania tej historii. Od siebie dodam tylko tyle, żebyście byli przygotowani na prawdziwą jazdę bez trzymanki, bo dzieje się tu tyle, że głowa mała, nic tu nie jest oczywiste, a każdy kolejny szczegół, który mogłabym przez przypadek zdradzić, łączy się z innymi, tworząc zawiłą całość, którą trudno opisać w kilku zdaniach. 
Paulina Hendel stworzyła wciągającą, bardzo klasyczną opowieść fantasy, w której nie zabrakło walki między dobrem a złem, magii i magicznych stworzeń, misternie utkanej intrygi, mnóstwa tajemnic, jak i rzeczy chyba w tym przypadku wydawałoby się najważniejszej - doskonałego podkreślenia, czym jest prawdziwa lojalność  i przyjaźń, która pokonuje wszystkie przeszkody. Uwielbiam relację naczelnika Sztorma i jego zastępcy Gustawa.
Świat stworzony przez Autorkę jest mroczny, momentami przerażający, ale ma on swój  specyficzny klimat, w którym nie każdy potrafi funkcjonować. Barwne opisy wpływają na wyobraźnię, pozwalają jej podsuwać bardzo realistyczne obrazy opisywanych stworzeń, roślin, miejsc.

Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci. Zmusza ona do refleksji nad tym jak bardzo jesteśmy podatni na manipulację, jak łatwo jest wmówić drugiemu człowiekowi, wszystko to, co chcemy, nie ponosząc za to odpowiedzialności, jak łatwo jest zniszczyć jego zdrowie nie tylko fizyczne, ale i psychiczne.
Trudno jest również nie docenić tego, z jak wielkim rozmachem została ta historia napisana, tego jak bardzo jest epicka, tego, że mamy do czynienia tu z tak wieloma tajemnicami, które domagają się ujrzenia światła dziennego, intrygami, kłamstwami, gdzie pojawia się mnóstwo postaci, miejsc i spektakularnych wydarzeń.

Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Fabuła to genialny splot wielu wątków, po mistrzowsku zostały rozmieszczone punkty zwrotne, są one momentami bardzo mroczne i tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące. 
Postacie są wybornie napisane, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna. Każda pokazuje swój charakter, na swój sposób, ale zawsze podkreślając swą wyjątkowość, każda z nich nosi w sobie tajemnicę, a poznawanie jej sprawia, że staje się ona bardzo autentyczna i mocno wyrazista, pełna uczuć, emocji i motywów, które nie zawsze jest łatwo zrozumieć.
Autorka prowadzi nas przez tę historię za rękę, ale wskazuje delikatnie palcem, wydawałoby się początkowo nieistotne szczegóły, które sprawiają, że wyciągamy swoje wnioski, angażujemy się w tę historię całym sobą, a ona sama staje się intrygująca i niezwykle wciągająca. Zakończenie to totalny sztos! Przyznam, że zaskoczyło mnie bardzo.

Książka liczy ponad 520 stron, ale śmiało można napisać, że cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią. 
Tak jak napisałam wyżej, książka jest doskonała, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Ja jestem kupiona absolutnie i mam nadzieję, że trafi ona do bardzo szerokiego grona odbiorców, czego życzę Autorce z całego serca. Tym samym "Wzgarda" rozbudziła moją ciekawość, z wielką przyjemnością sięgnę po poprzednie książki Autorki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, to jedna z lepszych książek fantasy, które przeczytałam w tym roku. Niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego tez każdy w niej się odnajdzie, każdy znajdzie coś dla siebie i gwarantuję, że dla każdego będzie to coś zupełnie innego. Genialna mieszanka gatunków, która sprawia, że chce się więcej i więcej.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Mięta.