Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beata Olejnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beata Olejnik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 lutego 2024

(24/24). JEJ TAJEMNICE

 
    Autor: Beata Olejnik

    Wydawnictwo: Novae res

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 286

    Data premiery: 29. 11. 2023

 *Google

    Beata Olejnik brak informacji

    Nowa miłość w nowym życiu.
Pewnej deszczowej nocy, w przytułku dla bezdomnych umiera młoda kobieta. Nie ma przy sobie niczego, oprócz zdjęcia nieznanego mężczyzny i zniszczonego dowodu osobistego.
Kiedy zakonnica Ludwika kończy czuwanie przy konającej podopiecznej, w drzwiach przytułku pojawia się dziewczyna łudząco podobna do zmarłej. Przemoknięta oraz przerażona prosi o schronienie. Pod wpływem impulsu siostra decyduje się ukryć kobietę i jeszcze przed przyjazdem pogotowia przekazuje jej dokumenty denatki.
Nikt nie wie, przed czym ucieka dziewczyna, która od teraz nazywa się Marianna Walewska. Przeszłość jednak rzadko pozwala o sobie zapomnieć. Kobieta wkrótce przekona się, że nie wystarczy zmienić nazwiska, by raz na zawsze wymazać swoją historię.
(Opis wydawcy)


"Bywają w życiu takie sytuacje, gdy żaden wybór nie jest jednoznacznie ani dobry, ani zły..."
                                                   - Beata Olejnik "Jej tajemnice"

    Pani Beata Olejnik to zdecydowanie jedna z moich ulubionych autorek- jej książki są nieszablonowe i nieoczywiste, poruszają tematy, które w naszym rynku wydawniczym spychane są na margines bądź zostają całkowicie przemilczane, a zakończenia nie dość, że nie zawsze kończą się happy endem, zawsze zostawiają nadzieję na to, że losy poszczególnych postaci jakoś się poukładają. 
Po dwóch historiach, które już poznałam ("W deszczu łatwiej ukryć łzy" i "Amulet") bez najmniejszego oporu sięgnęłam po kolejną historię, która wyszła spod jej pióra i ponownie jestem zachwycona zarówno treścią jak i formą tej historii, a tytułowe tajemnice niejednokrotnie mnie zaskoczyły, wzruszyły, a także okryły ramiona "gęsią skórką".
Nie będę opisywać fabuły, bo już sam wydawca wiele zdradza w opisie, a nie chciałabym Wam odebrać przyjemności z odkrywania drugiego, niezwykle ważnego wątku. Zdradzę tylko, że autorka pozwoliła nam zerknąć za zakonne mury i poznać życie zakonników od środka, zrozumieć ich troski i rozterki dnia codziennego, poznać wątpliwości, które nimi targają i dotyczą sensu ich powołania.
Tytułowe tajemnice to olbrzymie brzemię, które niesie na swoich barkach młoda kobieta, która przybierając nowe, ale jednak skradzione nazwisko, stara się zbudować swe życie na nowo. Jest to opowieść o prawdziwej przyjaźni, która uniesie i przetrwa wszystkie nawet te najstraszniejsze wydarzenia, o różnym rodzaju miłości, oddaniu, wybaczeniu i wierze. Niezwykle poruszająca, zmuszająca do refleksji do przystanięcia i zastanowienia się nad tym jak ja bym się zachowała/ zachowała w podobnej sytuacji.

Książkę czyta się fenomenalnie, narracja podzielona pomiędzy dwójkę głównych bohaterów pozwala "wejść" w ich głowę, poznać druzgocącą historię, która doprowadziła ich do miejsca, w którym obecnie się oboje znajdują. Możemy poznać ich rozterki i motywy, zżyć się z nimi obdarzyć całą gamą różnych emocji od współczucia po całkowitą zgodę na ich nie zawsze dobre postępowanie i tego co chcą swym zachowaniem pokazać. 
Fabuła jest cudownie poprowadzona, z każda kolejną stroną wciąga w swe wydarzenia coraz mocniej i nie pozwala, by choć na chwilę odłożyć książkę na bok. Wciąga i intryguje a tajemnice, którymi naszpikowana jest ta opowieść to już totalny majstersztyk, dostarczający mnóstwo intensywnych emocji.
Sama akcja rozłożona jest na przestrzeni kilku lat, nie goni na złamanie karku, ale to nie znaczy, że można się nią znużyć. Absolutnie nie, na nudę w tej historii nie ma miejsca.
Bohaterowie są wyraźni, każdy z nich wiele wnosi do tej historii, nie ma tu nikogo zbędnego, a każdy jest dopracowany na najwyższym poziomie.

"Jej tajemnice" to trudna i złożona historia, trudno napisać o niej tak, by przekazać wszystko to, co by się chciało, nie zdradzając przy tym samym zbyt wiele. Mam jednak nadzieję, że sięgnięcie po tę historię, bo naprawdę warto. Żadna minuta poświęcona tej historii nie będzie zmarnowana. Jest to opowieść, która pokaże, że po każdym ciosie od losu można się podnieść, wystarczy tylko pozwolić sobie pomóc, a życie i los przyniesie jeszcze coś dobrego...
Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne książki pani Olejnik. Ja jestem zachwycona.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Książka kusi tajemnicą, intryguje i każdy w niej odnajdzie iskierkę nadziei na to, że los zawsze ma coś dobrego w zanadrzu. 

POLECAM...

"Kilka razy przeczytała wiersz, próbując zrozumieć, co Fryderyk miał na myśli, pisząc go. Doszła do wniosku, że tak jak ona bronił się przed tą miłością, udawał, że jej nie ma. Ale uczucie zwyciężyło i zrozumiał, że łatwo nie odpuści. Co by było dalej? Jak by sobie poradzili? Stąpali po cienkim lodzie. Nie dane im było się przekonać, jak rozwinęłaby się ta nietypowa przyjaźń, już prawie zażyłość. Bóg brutalnie to przerwał. Zapewne dla ich dobra. Ale ona nie wiedziała, czy potrafi docenić tę troskę Boga..."
                                            - Beata Olejnik "Jej tajemnice" str. 236

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje wydawnictwu Novae Res. 

piątek, 14 października 2022

(106/22). AMULET

 
    Autor: Beata Olejnik

    Wydawnictwo: Novae Res

     Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 358

    Data premiery: 05. 07. 2022

 *Google

    Beata Olejnik brak informacji

    Gdy wzywają cię duchy przeszłości, podążaj za nimi i nie oglądaj się za siebie.
Rodzice Weroniki, studentki architektury, od zawsze dbali, by córce niczego nie brakowało. Mimo to dziewczyna odczuwa wokół siebie emocjonalną pustkę. Wszystko się zmienia, kiedy poznaje Maksa – pochodzącego z zupełnie innego środowiska niż ona – który coraz bardziej ją fascynuje. Weronika przeczuwa, że nieśmiały chłopak skrywa jakąś bolesną tajemnicę. I ma rację, ponieważ wkrótce ukochany informuje ją o swoich planach wyjazdu za ocean. Gdy podczas pożegnania dziewczyna otrzymuje od niego tajemniczy amulet, czuje, że w tym niewielkim przedmiocie drzemią siły, o których istnieniu wcześniej nie miała pojęcia… W dodatku w rodzinnym domu Weroniki dochodzi do trudnych do zrozumienia zdarzeń. Czy znajdzie się ktoś, kto ją wesprze i pomoże przetrwać ten najtrudniejszy w jej życiu czas?
(Opis wydawcy)

    Weronika i Maks są parą. Ona pochodzi z bogatej rodziny, On jest zwyczajnym chłopakiem. Jej brakuje uwagi rodziców, On tęskni do swoich- tych prawdziwych, którzy trwają w jego pamięci od wielu lat, a mieszkają za wielką wodą. Są Indianami...
W domu Weroniki dochodzi raz za razem do dziwnych sytuacji. Trudno znaleźć sprawcę, a ten pozwala sobie na coraz więcej. Czy rodzinie coś grozi? Kto za tym wszystkim stoi? A może to choroba psychiczna pani domu daje takie objawy?
Dziewczyna przestaje być anonimowa w swym środowisku, wychodzi na jaw, kim jest, czym zajmują się jej rodzice, ludzie szukają sensacji, a renomowana firma rodziców zmierza ku zamknięciu. 
Ukojenia zaznaje tylko w ramionach Maksa... który dostaje informację, że zaprzyjaźniona osoba odnalazła jego lud i rodzinę. Postanawia wyruszyć w podróż do swych korzeni... i zdecydować, gdzie pragnie zostać.
Maks chce podarować swojej ukochanej amulet, który został mu podarowany przez ojca i obdarzony olbrzymią mocą, niestety amulet "ma inne plany"i nie pozwala się oddać.
Przedmiot ten jest nierozerwalnie związany z młodym mężczyzną. Poprzez swą ogromną moc staje się on "łącznikiem" między parą, gdy Maks wyrusza za wielką wodę... Czy wróci? 
Tego już nie zdradzę...

Z twórczością pani Olejnik spotkałam się jakiś czas temu przy książce "W deszczu łatwiej ukryć łzy". Do dziś pamiętam jakie wrażenie wywarła na mnie tamta powieść. Podobnie jest i teraz, długo myślałam o tej historii i o tym jak ubrać w słowa to, co czuję...
"Amulet" to ciepła i poruszająca opowieść o poszukiwaniu własnego "JA", o spełnianiu marzeń, dążeniu do celu, o godzeniu się z tym co jest nam pisane. 
To historia, która płynie swoim rytmem, nie śpieszy się, uspokaja, wbrew pozorom nie przytłacza. 

Autorka cudownie zbudowała klimat, szczypta magii, która osnuwa tę powieść, indiańskie zwyczaje i wierzenia, dziwne, momentami paranormalne zdarzenia dodają smaku, ale nie odstraszają- wręcz przeciwnie, pobudzają ciekawość, popychają, by rozwiązać tajemniczą zagadkę.
Podkreślam, to nie jest absolutnie powieść fantasy, to coś zupełnie innego- coś, co naprawdę trudno ubrać w sztywne ramy.

Tak jak wspomniałam, nie znajdziemy tu akcji która goni na złamanie karku, ale pojawi się kilka zaskakujących zwrotów akcji. Autorka zaserwowała nam również całą gamę emocji. Niejednokrotnie się złościłam, szczególnie na Maksa i jego decyzje, za chwilę samą siebie przekonywałam, że nie mam prawa go oceniać, przecież wrócił do swoich. Niejednokrotnie płakałam razem z Weroniką, tęskniąc za tym co minęło.
Bohaterowie są świetnie wykreowani, pełni emocji, pasji i przeciwieństw. Miotają się sami ze sobą, szukają drogi i swojego własnego "JA". Jestem poruszona tą historią... 
Naprawdę odpoczęłam przy tej powieści, czułam się spokojna i zrelaksowana.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Autorka ma niezwykle lekkie i barwne pióro. Sprawia to, że naprawdę  powieść wciąga, otacza tajemniczością, nie chce wypuścić czytelnika ze swych ramion. Z wielkim zainteresowaniem sięgnę po kolejne książki, które wyszły spod jej pióra.

POLECAM...

"Wiosłował tak szybko, jakby chciał jak najprędzej uciec od świata, w którym mu przyszło żyć wbrew woli. Nie patrzył już wstecz, wzrok skierował przed siebie, widział coraz bliżej znane mu sylwetki. Skąpo ubrani wojownicy, pokryci malunkami, uzbrojeni w oszczepy stali teraz jeden koło drugiego i wbijali wzrok w nieznanego przybysza. W jakiejś odległości za nim skryte za wydmami indiańskie dzieci z ciekawością wychylały swoje kruczoczarne głowy. [...] Dwunastu Indian stało nieruchomo, wyglądali jak posągi, ale tylko na pozór. W rzeczywistości byli gotowi w każdej chwili rzucić się na przybysza i dosłownie obedrzeć go ze skóry."
                                                 - Beata Olejnik "Amulet" str. 185-186

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res. 

piątek, 24 stycznia 2020

W DESZCZU ŁATWIEJ UKRYĆ ŁZY


    Autor: Beata Olejnik

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Liczba stron: 422

     Witam Was serdecznie. Dziś przychodzę do Was z piękną powieścią, która otuli nas swoim ciepłem już od pierwszych stron.
Zapraszam...
 
    Beata Olejnik- * brak informacji o Autorce

    Czasem wystarczy chwila, by  w życiu zmieniło się dosłownie wszystko...
Właśnie tak było w przypadku Marty, która w zimny grudniowy dzień dostrzegła za oknem swojej kwiaciarni przemarzniętego chłopca i zaproponowała mu herbatę. Kobieta nie spodziewała się, że ten drobny gest poprowadzi jej życie w zaskakującym kierunku. Bo przecież miała wszystko: dobrze prosperujący własny biznes, przyjaciół, stały związek...
Jednak wkrótce okazuje się, że ukochany mężczyzna pragnie innego życia za granicą, a Marta ma silną konkurencję- w postaci pieniędzy. Gdy jeden związek się rozpada, rodzi się nowy, oparty na prawdziwej przyjaźni. 
Czy to możliwe, by przerodził się w coś więcej?

    "W deszczu łatwiej ukryć łzy" to przepiękna opowieść o szczerej przyjaźni, miłości, ale również o bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi.   
Głównych bohaterów poznajemy gdy Sebastian jest zamkniętym w sobie, ubogim nastolatkiem. Marta kilka lat starsza od chłopca prowadzi swą ukochaną kwiaciarnię i spełnia się w malarstwie. 
Rodzi się między nimi nić porozumienia, a dalsze lata przynoszą głęboką przyjaźń i zaskakujące wydarzenia w życiu dwojga młodych ludzi.
Autorka w bardzo naturalny sposób przekazuje nam uczucia i emocje targające bohaterami, nie unika trudnych tematów takich jak bieda, choroba czy narkomania. 
Pozwala wczuć się w sytuację, w której obecnie znajduje się bohater, pokazuje, że czasami warto odpuścić i iść do przodu, bo a nuż, za najbliższym zakrętem czeka prawdziwa miłość i szczęście? 

Książka napisana jest w taki sposób, że bardzo ciężko od niej się oderwać. Gdy weźmie się ją do ręki, ciężko odłożyć na bok. Wsiąka się w tę historię całym sobą, świat obok przestaje istnieć. 

    Czy polecam?
Jak najbardziej...
"W deszczu łatwiej ukryć łzy" jest to jedna z tych powieści, które zostają w głowie na dłużej, nie łatwo będzie o niej zapomnieć. Mądra, nie zwykle wzruszająca, wciągająca opowieść o relacjach damsko-męskich, wierze i nadziei na lepsze jutro.
Zdecydowanie wchodzi do mojej TOP 10!

* informacja o Autorce zostanie uzupełniona po uzyskaniu tejże informacji.


    POLECAM...


"Marta nie poznawała Grzegorza. Zawsze był materialistą, ale miał też w sobie odrobinę wrażliwości. Teraz liczyły się tylko interesy, były zdecydowanie na pierwszym miejscu. Zastanawiała się, gdzie w tym wszystkim jest ona? Szybko odzyskała odpowiedź.
-Wiesz, kochanie, jak jest naprawdę? Szczęście jest tam, gdzie są pieniądze. Gdy ich brakuje, pojawia się mnóstwo problemów i odpędzają szczęście. Bogactwo je ściąga"
             - "W deszczu łatwiej ukryć łzy" Beata Olejnik

Za możliwość przeczytania powieści serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.