Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Zawadzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Zawadzka. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 października 2023

(131/23). SEKRETY LILLY. NOWA RZECZYWISTOŚĆ (Tom II)


    Autor: Joanna Zawadzka 

    Wydawnictwo: Ridero

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 276

    Data premiery: 28. 08. 2023

 *Google

    Joanna Zawadzka - ur. 29. 01.1985 r. w Pułtusku. Absolwentka UKKNJN i Filologii Germańskiej na UW. Redaktorka, korektorka i początkująca pisarka. Pasjonatka muzyki i miłośniczka prac manualnych, tworząca zabawki z wełny. 
Autorka książek: "Język obcy w czterech ścianach", "Sekrety Lilly. W kleszczach przeszłości" oraz "Żegnaj, tyranie- witaj, przyjacielu".
 Blogerka i yutuberka, grająca na swoim kanale "Kreatywny Świat Asi" na skrzypcach.
(Źródło: Okładka książki)

    "Sekrety Lilly. Nowa rzeczywistość" to drugi tom powieści przedstawiającej losy Liliany Krętek, którą spotykają trudne doświadczenia, takie jak praca w charakterze striptizerki, brutalny gwałt czy romans z toksycznym mężczyzną.
Wydaje się, że kobieta odnajduje w końcu swoje szczęście. Jej ślub już wkrótce! Czy wyjdzie za mąż? Czy nacieszy się swoim przybranym, niedostępnym w przeszłości emocjonalnie ojcem? Czy odnajdzie swojego biologicznego tatę? Inie wróci do branży erotycznej?
(Źródło: Okładka książki)

    Naprawdę długo się zastanawiałam, jak ubrać w słowa to, co czuję po lekturze tej częściMacie czasami tak, że czytając pierwszy tom, jesteście nim tak zachwyceni, że nie możecie doczekać się kontynuacji, a później przy drugim macie ochotę wymordować połowę obsady, na czele z główną bohaterką? Właśnie jestem w tym punkcie.
Pod koniec pierwszego tomu wydawało się, że Lilly w końcu się ustatkuje, zerwie z przeszłością, założy rodzinę i będzie sobie żyła długo i szczęśliwie. Jakie to było mylne wrażenie...
Autorka zdecydowanie nie żałowała i jej i przy okazji nam wrażeń w tej części. Dawno już żadna fikcyjna postać nie przyprawiła mnie o takie nerwy i palpitacje serca, i obiecuję jeśli macie niskie ciśnienie i chcecie je sobie podnieść, to wybór tej historii będzie trafiony ;) 
Odniosłam wrażenie, że dziewczyna ta oszalała do reszty, postradała rozum, nie wie czego chce, a jedyne co ma do zaoferowania w szemranych interesach to własne ciało (ok, rozumiem, niby w szlachetnych pobudkach, ale naprawdę nie mogła znaleźć innego wyjścia?), dziecko przez większość czasu "bawiło" u sąsiadki, a Lilly rozbijała się od imprezy do imprezy z własnym gwałcicielem... niech mi ktoś to uświadomi- czy tak nie wygląda, aby syndrom sztokholmski? 

Wbrew temu krytycznemu początkowi ta książka nie jest absolutnie zła, i nie odbierajcie tego wstępu jako próby zniechęcenia do sięgnięcia po tę pozycję. Chciałam nim tylko pokazać jak wielkie emocje i moralne dylematy towarzyszyły mi w trakcie lektury, bo "Sekrety Lilly..." to ciągle złe decyzje i bolesne konsekwencje za nimi kroczące, to historia o walce z samym sobą i przeciwnościami, które rzuca nam los, to ludzie, z którymi nigdy się nie wygra, łzy ból oraz olbrzymi żal i smutek. Ta historia niesie w sobie olbrzymi ładunek emocji, momentami ryczałam jak beksa, a autorka porusza tu niezwykle trudne tematy. Przeczytacie tu m.in. o: zemście, nietulonym głodzie miłości, toksycznej relacji, przemocy domowej, wykorzystaniu nie tylko fizycznym, ale i psychicznym, chorobie, stracie i żałobie, powielaniu niebezpiecznych schematów i niewyciąganie z nich wniosków i jeszcze wiele innych. W tajemnicy Wam zdradzę, że trafi się nawet morderstwo...

Autorka skonstruowała ciekawą fabułę, ciężki  klimat tej powieści obłapia czytelnika od początku i wypływa z każdej przewracanej strony.
Ja, pomimo że Lilly doprowadzała mnie za każdym razem, gdy tylko podejmowała jakąś decyzję, do białej gorączki, wciągnęłam się od pierwszej strony i aż do końca nie mogłam się oderwać od lektury. Książka trzyma w napięciu. Do tego dochodzi kilka zaskakujących zwrotów akcji, których się kompletnie nie spodziewałam. Akcja dzieje się dość szybko, zaskakuje czasami mocno, zakończenie jest jednak trochę przewidywalne, ale mimo to z chęcią przeczytałabym, co zadziało się później. 
Obsesja, intryga i manipulacja grają w tej historii pierwsze skrzypce, autorka pokazuje również, jak przeszłość wpływa na przyszłość,  a to, co już się stało- na to co dopiero nastąpi, pisze o konsekwencjach, trudnych wyborach, motywach które pchają do najgorszych rozwiązań. 
Nie jest to bajka, dla grzecznych dzieci, to historia gdzie mamy czarne i złe do szpiku kości charaktery, które nie cofną się przed niczym, byle tylko osiągnąć swój cel, bez skrupułów, bez zahamowań... 

    Czy polecam? 
Jest to jedna z tych historii, na temat której każdy musi wyrobić swoje własne zdanie. Mnie przypadła do gustu, ale czy przypadnie również Tobie? Mam nadzieję, że tak...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce. 

niedziela, 14 maja 2023

(58/23). SEKRETY LILLY. W KLESZCZACH PRZESZŁOŚCI

 
    Autor: Joanna Zawadzka

    Wydawnictwo: Ridero

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 378

    Data premiery: 28. 02. 2023

 *Google

    Joanna Zawadzka - ur. 29. 01.1985 r. w Pułtusku. Absolwentka UKKNJN i Filologii Germańskiej na UW. Pasjonatka muzyki i miłośniczka prac manualnych, tworząca zabawki z wełny. Sympatyczka języków obcych oraz pisania- od niedawna już nie tylko do szuflady. Autorka poradnika umożliwiającego skuteczną, samodzielną naukę języków obcych- "Język obcy w czterech ścianach". Blogerka i początkująca yutuberka, grająca na swoim kanale "Kreatywny Świat Asi" na skrzypcach i innych instrumentach.
(Źródło: Okładka książki)

    "Sekrety Lilly. W kleszczach przeszłości" to trzymająca w napięciu opowieść o początkującej pisarce Lilianie Krętek, której w miarę spokojne życie diametralnie zmienia się w dniu, kiedy przypadkowo spotyka po latach dawnego znajomego ze studiów. Od tamtej pory los wciąż zsyła na nią nowe, trudne doświadczenia. Praca w charakterze striptizerki, brutalny gwałt, romans z żonatym mężczyzną oraz niespodziewana ciąża doprowadzają bohaterkę do punktu, w którym chce popełnić samobójstwo.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dziś przyszła pora opowiedzieć Wam o kolejnym debiucie. 
"Sekrety Lilly..." to pełna ognia, tajemnic i skrywanych namiętności i  mrocznego świata, historia kobiety, której wydawało się, że może wszystko. Jest to odzierająca ze złudzeń opowieść o mrocznej stronie każdego człowieka. Napisana bez owijania w bawełnę i bez znieczulenia.

Ci z Was którzy tutaj do mnie zaglądają wiedzą, że uwielbiam debiuty. A jeśli ten debiut miażdży mnie emocjonalnie i nie pozwala o sobie zapomnieć przez długi czas, wtedy bez najmniejszego oporu polecam go dalej. Dokładnie tak samo jest w przypadku tej powieści.
"Sekrety Lilly..." to emocjonalna opowieść o potrzebie bycia zauważonym, o złych i dobrych wyborach, niezrozumieniu i wykorzystywaniu drugiego człowieka do osiągnięcia własnych celów. 
"Sekrety Lilly..." to złe decyzje i konsekwencje za nimi kroczące, to historia o walce z samym sobą i przeciwnościami, które rzuca nam los, to ludzie, z którymi nigdy się nie wygra, łzy ból oraz olbrzymi żal i smutek. 
Styl i "lekkość" pióra pani Joanny sprawia, że pomimo mroku płynącego niemal z każdej strony książkę czyta się bardzo dobrze.  
Autorka pokazuje, jak ktoś z pozoru przyjaźnie nastawiony z sekundy na sekundę potrafi się stać cynicznym oszustem i wrogiem. Jak łatwo możemy utracić to, na czym najbardziej powinno nam zależeć. 
Nie brakuje scen erotycznych, ale i takich, w których testosteron leje się strumieniami, gdy trzeba stanąć do walki.
Wbrew pozorom odnajdziemy w tej powieści także dużo dobra, bo tak jak w życiu... wystarczy w swoim otoczeniu odnaleźć człowieka, który poda nam pomocną dłoń i nie zostawi w najgorszym momencie życia.

Przedstawiona historia intryguje od pierwszych stron. Fabuła z każdą stroną coraz bardziej wciąga i otacza czytelnika mrokiem, tajemnicą, duszną atmosferą, ale i niesie w sobie odrobinę nadziei na to, że kiedyś dla każdego zaświeci słońce.
Fajnie wykreowani bohaterowie i świetnie poprowadzona akcja sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury. Niejednokrotnie łapałam się na tym, że oceniam postępowanie bohaterów i zastanawiam się, jak ja bym się zachowała w danej sytuacji- czy dałabym kolejną szansę, godziła się na takie traktowanie, czy może postąpiłabym tak samo jak dana osoba. 
Narracja pierwszoosobowa pozwala bliżej poznać główną bohaterkę, łatwiej jest "wejść" w jej sytuację i zrozumieć motywy i emocje, które nią targają. Postać Lilly wywołuje wiele emocji, budzi sporo kontrowersji, niejednokrotnie jej nie rozumiałam, ale i momentami szczerze współczułam. 
Postaci ogólnie pojawia się sporo, każda z nich jest inna i mocno specyficzna- ale każda wnosi wiele emocji do tej historii. Ich "psychologiczna konstrukcja" zapewnia całą gamę uczuć. Jednych zaczyna się lubić od samego początku, drudzy wywołują ogrom niefajnych emocji...

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę historię, smutną, bolesną, momentami bardzo zaskakującą, ale co najważniejsze niezwykle prawdziwą. Autorce gratuluję tak udanego debiutu i szczerze wierzę, że będzie mi dane przeczytać kolejną część tej powieści, a o "Sekretach..." zrobi się naprawdę głośno.

     Czy polecam?
Polecam. To ciekawa i wciągająca historia o poszukiwaniu swego miejsca na ziemi, walce z przeciwnościami, ale i nadziei na lepsze na lepsze jutro. Nie jest to łatwa historia, ale tak jak wspomniałam, niezwykle życiowa, która może trafić się każdemu, niezależnie od tego, jakie podejmiemy decyzje.

POLECAM...

"Kiedy Lilly nalała sobie drugi kieliszek ulubionego Prosecco, było już grubo po północy. Siedziała na balkonie swojej małej kawalerki, mieszczącej się na warszawskich Kabatach, tuż przy lesie Kabackim, do którego tak lubiła zawsze zaglądać, gdy potrzebowała się wyciszyć, i pogrążyła się w rozmyślaniach. Lekko kręciło się jej w głowie, jednak nie była pewna czy to rzeczywiście od wina. [...]
W porze letniej robiła to bardzo często. Taki relaks po męczącym dniu, normalka. Ale czy teraz cokolwiek jest jeszcze normalnie, jak dawniej? Normalność to właściwie obecnie ostatnie słowo, które mogłoby do niej pasować. Gdyby tak mogła cofnąć czas... Ale nie, to przecież nie możliwe. Choćby nie wiem jak, bardzo tego pragnęła. Siedząc na swoim balkonie i zbierając się do podjęcia tej jakże trudnej dla niej decyzji, czuła się jak skazaniec czekający na śmierć. Przecież nie tak to wszystko miało być! Zupełnie nie tak!."
                    -Joanna Zawadzka "Sekrety Lilly. W kleszczach przeszłości" str. 6

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję serdecznie Autorce.