Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barter. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 maja 2026

(39/26). TRZY KROKI DO SZCZĘŚCIA (WZNOWIENIE)

 
    Autor: Małgosia Mroczkowska

    Wydawnictwo: Magia Słów

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 286

    Data premiery: 18. 11. 2025 (wydanie II)

 *Google

    Małgosia Mroczkowska brak informacji

    Przeciwności się przyciągają, ale nie w każdym przypadku. Różni ich wszystko, połączył problem.
Lena i Adam po wspólnych świętach i sylwestrze postanawiają zakończyć krótkotrwały związek. Kobieta szybko się pociesza w ramionach przystojnego Szymona, a Adam wyjeżdża do Włoch.
Drogi tej dwójki całkowicie się rozchodzą, jednak nie wiedzą, co zgotował dla nich los.
Idealny Szymon po ślubie przestał być idealny i odsłonił swoją prawdziwą twarz. Życie Leny wywróciło się do góry nogami. Nie na to dziewczyna liczyła. Małżeństwo staje się koszmarem.
Jak Lena poradzi sobie w sytuacji, która wydaje się bez wyjścia? I jaki wpływ na jej życie będzie miał Adam? Czy oboje znajdą w końcu swoje szczęście?
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z opowieścią, która otuli wasze serca niezwykłym ciepłem i nadzieją. Początkowo emocje będą brały górę i będziecie mieli wrażenie, że jesteście w środku szalejącego od emocji sztormu, ale każda przewrócona strona będzie Was przybliżać do bezpiecznego portu, w którym odnajdziecie nie tylko spokój, ale i potwierdzenie tego, że po każdej burzy wychodzi słońce, a z każdej patowej sytuacji można znaleźć wyjście- wystarczy tylko zaufać i dać się poprowadzić ścieżką, którą przygotował nam los. 

Nie będę opisywać fabuły, bo już sam opis wiele zdradza, nie chcę Wam psuć frajdy z odkrywania tej historii o miłości, rozczarowaniu, trudnych wyborach oraz odnajdowaniu i "składaniu" siebie na nowo. Pomysł na fabułę był strzałem w dziesiątkę, został wykorzystany w stu procentach.
Autorka fantastycznie wykreowała także swoich bohaterów, obdarzyła ich zwykłymi, codziennymi problemami, szczerymi i prawdziwymi emocjami, dzięki temu łatwiej jest ich zrozumieć, "wejść" w ich buty i zrozumieć motywy, które nimi kierują, kibicować im i trzymać kciuki za nich, zwyczajnie polubić i odnieść wrażenie, że są nam bliscy. Są oni fantastycznie ukształtowani i poprowadzeni. Nikt tu nie jest zbędny, każdy wiele wnosi do tej historii. Naprzemienna narracja postaci pozwala poznać ich punkt widzenia, zrozumieć reakcje i emocje.  
Autorka z olbrzymią empatią i wielkim wyczuciem opisuje emocje i wątpliwości, które towarzyszą bohaterce po odkryciu tajemnic, które miały nie ujrzeć światła dziennego, gdzie okazuje się, że to, co wydawało się nam mocne, stałe i niezniszczalne, było tylko ułudą, było życiem przepełnionym tajemnicą i niewiedzą o tym, co działo się wokół bliskiej sercu osoby.
I choć to trudny temat, to pani Małgosia tak nim operuje, że nas nie przytłacza, nie sprawia, że książka staje się ciężka w odbiorze, choć momentami jest naprawdę ciężko uporać się z zalewem emocji, ale dzięki temu ta historia staje się niezwykle autentyczna i poruszająca, daje przy tym sporo tematów do przemyśleń i refleksji- docenienia życia, partnera, rodziny. Wzrusza bardzo, ale i podnosi na duchu, napawa serce nadzieją. Opowieść ta pokazuje, że czasem trzeba przejść długą i bolesną drogę, by zrozumieć, czego tak naprawdę potrzebujemy.

Historia, którą stworzyła pani Małgosia, jest niesamowicie wciągająca, nie chce się odłożyć książki przed przeczytaniem finałowej sceny.
Napisana ładnym językiem, kilka wątków, wydawałoby się pobocznych i niewiele znaczących łączy się w spójną i klarowną całość zmuszająca czytelnika do refleksji nad zawiłością życia, konsekwencjami wyborów, których sami dokonujemy, ulotną chwilą szczęścia, ale pokazująca również, do czego jesteśmy zdolni, by osiągnąć, to, czego chcemy. Autorka serwuje czytelnikowi mnóstwo emocji, zaskakujących zwrotów akcji.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To ciepła opowieść o relacjach międzyludzkich, o trudnej miłości, przyjaźni, samotności w tłumie, ale i walce o siebie. 
Znajdzie się tu i tajemnica i intryga, zwroty akcji, które naprawdę zaskoczą. Jestem przekonana, że każdy z czytelników znajdzie tu coś dla siebie.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Magia Słów.

piątek, 23 stycznia 2026

(9/26). KIEDY ZIEMIA NASIĄKNIE ZNÓW KRWIĄ NIEWINNYCH

 
    Autor: Artur Kawka

    Wydawnictwo: Witold Gadowski

    Gatunek: Sensacja, Kryminał

    Liczba stron:  292

    Data premiery: 13. 03. 2023

 *Google

    Artur Kawka właściciel rodzinnej firmy handlowej, autor "Niebezpiecznego sąsiedztwa" oraz "Nawróconego".
(Informacja z okładki książki "Usta mordercy")

    "Ta książka to apel do prezydenta Zełenskiego i polityków ukraińskich. Apel o pojednanie, które nie tylko jest możliwe między naszymi narodami, ale i konieczne z powodu militaryzmu Rosji. Może ono jednak nastąpić tylko wtedy, jeżeli prawda o wydarzeniach na Wołyniu w latach 1943–1944 zostanie przez stronę ukraińską uznana za ludobójstwo, a władze Ukrainy pozwolą dokonać ekshumacji naszych rodaków i pochować ich po chrześcijańsku."
(Fragment, przedmowa Autora. Źródło: Książka)

"Nagle z rozmyślań wyrwał go przeraźliwy krzyk strażnika granicznego, któremu Rosjanin miażdżył kolejne palce u nogi. Porucznik zacisnął zęby. Po policzkach płynęły mu łzy. W pewnym momencie powiedział głośno:
– Wy nie jesteście ludźmi, wy nie jesteście nawet zwierzętami. Jesteście dzikimi bestiami, pozbawionymi ludzkich uczuć.
Kapitan spojrzał na porucznika, zaśmiał się i odparł:
– Już w 2014 roku przez moje ręce przeszły setki takich faszystów jak ty. Wszystkich ich łączyło jedno – zdychali w ciężkich męczarniach. I ciebie też to czeka.
Następnie dał znak głową, a żołnierze zamienili strażnika granicznego na szeregowego Sobola, któremu zmiażdżyli palce u obu nóg.
Porucznik nie zdradził niczego, czekając na swoją kolej. Kiedy oprawcy skończyli katować żołnierza i rzucili jego nieprzytomne ciało w kąt obok strażnika granicznego, ruszyli w stronę Saloveyki. Jeden z nich nachylił się nad nim, chwycił go za lewą rękę i podniósł. Drugi, widząc chwiejącego się Ukraińca uznał, że ten nie będzie stawiał oporu i ruszył w kierunku leżącego młotka. Nagle stało się coś, czego oprawcy się nie spodziewali. Ukrainiec lewą rękę, trzymaną przez Rosjanina, przełożył pod jego przedramieniem i zrobił dźwignię powyżej jego łokcia. Prawą ręką wyprowadził cios w mostek. Trafiony oprawca padł na kolana. Porucznik zebrał siły, błyskawicznie chwycił od tyłu za głowę Rosjanina i skręcił mu kark."
(Fragment książki przytczony na okładce)

Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z drugą częścią "Niebezpiecznego sąsiedztwa" oraz bezpośrednią kontynuacją "Ust mordercy" i "Stąpając po polu minowym", z  książką która jest bardzo aktualna i dotyczy w szerokim zakresie wydarzeń tuż za naszą granicą. Oczywiście mowa o wojnie na Ukrainie, ale Autor wraca tutaj także do przeszłości i trudnej historii naszych narodów, która nadal domaga się sprawiedliwości i naprawienia wielu krzywd.  
Z fabuły mogę zdradzić Wam tyle, że powracają postacie, które już poznaliśmy. Tom Wilmowski po stracie rodziny w zaplanowanym na niego zamachu odnajduje się w klasztorze, gdzie próbuje odnaleźć balans i spokój w życiu. Niestety wybuch wojny na Ukrainie zmusza go do powrotu do spraw, do których nie chciał już wracać. Dostaje za zadanie odnalezienie zdrajcy narodu i ochronę prezydenta Ukrainy. Wkracza na niebezpieczną drogę, która prowadzi tylko w jedną stronę, a na horyzoncie pojawia się niebezpieczna biologiczna broń...
Równocześnie toczą się wątki dotykające przeszłości i historii rzezi wołyńskiej. Autor podkreśla, że pomimo tego, że po 24 lutego 2022 roku otworzyliśmy nasze serca i domy, spiesząc z pomocą uchodźcom, nadal pamiętamy o trudnej i bolesnej przeszłości, która w końcu musi zostać wyjaśniona.
Są to wątki trudne, ale bardzo potrzebne. Podkreślają bowiem to, jak ważna jest zgoda i zaufanie w dzisiejszych trudnych i niespokojnych czasach.

W moim odczuciu jest to chyba najmocniejsza i najbardziej porażająca historia z wszystkich książek, które wyszły spod pióra Artura Kawki i nie chodzi tu tylko o wojnę za naszą granicą, niewyobrażalne tragedie, które tam się dzieją, ale także dlatego, że Autor zostawia nas z pytaniem, do czego jest człowiek zdolny, by uczynić drugiemu człowiekowi piekło na ziemi i czerpać z tego tak patologiczną przyjemność. 
Wielowątkowość tej historii, sprawia, że nie sposób się oderwać od tej powieści do ostatniej strony.
Jeśli nie znacie poprzednich części, myślę, że możecie zacząć przygodę z tą historią od tej części, jednak warto jest poznać poprzedniczki, by zrozumieć cały kontekst tej powieści, i to, co Autor chce nam przekazać, wiedzieć, kto trzyma z kim, skąd wzięły się poszczególne znajomości i różnorodne powiązania, które mogą się początkowo wydawać dość niefortunne i bezsensowne. 
Historia napisana w iście bondowskim stylu, nie pozwala nawet na moment opaść adrenalinie. Dzięki realnym i mocno sugestywnym opisom czytelnik czuje się uczestnikiem wydarzeń. Doskonale czuje emocje, które targają postaciami, rozumie motywy, którymi się kierują.
Emocje buzują tutaj od początku do końca, czekając na kulminacyjny moment, by wybuchnąć całą swą mocą, a ten moment sprawi, że nie będziecie mogli wyjść z podziwu dla kunsztu, z jakim została ta powieść napisana.
Historia jest momentami brutalna (myślę, że nie każdemu to przypadnie do gustu), a jej klimat z każdą przewracaną stroną staje się bardziej duszący, podsycający niepewność co do dalszych losów postaci, które są niezwykle autentyczne- jest ich dość sporo, ale wszystkie one są genialnie wykreowane i poprowadzone. Są one niejednoznaczne, poranione, kilka z nich totalnie wypaczonych psychicznie. Ich dusze przepełnione złem i chęcią zemsty, wzbudzają całą gamę uczuć i emocji. Niejednokrotnie odczuwałam złość, niedowierzanie i współczucie jednocześnie. Autor genialnie pokazuje, jak łatwo jest manipulować drugim człowiekiem, jak łatwo jest pójść o ten jeden krok za daleko. 

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę część. Dzięki temu cała historia przedstawiona w poprzednich częściach nabiera wyjątkowej głębi. 
Chciałabym, by ta historia dotarła do szerokiego grona odbiorców, bo naprawdę otwiera oczy na wiele ważnych i aktualnych spraw.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

piątek, 16 stycznia 2026

(6/26). DYSOCJACJA


    Autor: Artur Miłoń

    Wydawnictwo: BookEdit

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 194

    Data premiery: 12. 11. 2025

 *Google

    Artur Miłoń  mężczyzna niebanalny, niegdyś akrobata występujący w uwielbianym na całym świecie Cirque du Soleil. Dziś adwokat, autor tekstów piosenek. Jego życie i pasje wpływają zdecydowanie i mocno na niepowtarzalność jego książek... (w ub. roku wydał ebook „Fikołek", który opisuje jego życie i niezwykle fascynującą karierę).
(Źródło: Opis pochodzi od grupy wydawniczej HeavenPR).

    Dysocjacja. Opowieść o człowieku wyrwanym z dotychczasowego życia i dobrze znanego miejsca na ziemi. Obraz istoty zagubionej, sfrustrowanej i borykającej się z bolesnym zanikiem pamięci. Balansującej na granicy rzeczywistości i absurdu. Historia utraconej tożsamości i nieustannego poszukiwania świadomości. Konfrontacja sensu istnienia, wiary we własną sprawczość z tym, co z góry jest już zapisane. Opowieść o miłości i tęsknocie za tym co najważniejsze i najbliższe sercu. Świadectwo poświęcenia oraz próby zrozumienia roli, jaką przyszło odgrywać człowiekowi pośród wielu przeszkód, sprzeczności i zawiłości nieprzewidywalnego życia.
Może jest jednak tak, że jest to historia całkowicie innego człowieka…
(Opis wydawcy: Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z powieścią mocno nietypową, wymykającą się wszystkim konwenansom, historią, która w  niekonwencjonalny sposób łączy ze sobą powieść obyczajową z filozoficznymi zagadnieniami, które wchodzą w myśli i zmuszają do poszukiwania odpowiedzi na pytanie: Jakim byłem wtedy i jakim jestem teraz człowiekiem? Czy świat jest taki, jak nam się wydaje, że go widzimy? Czy żyjemy, a może "wcale" nie istniejemy? Czy to, co nas otacza to prawda, czy to fałsz? A jeśli fałsz, to gdzie leży prawda?
Przed takimi (i wieloma innymi) pytaniami staje nasz główny bohater, który budzi się w szpitalu po wieloletniej śpiączce. Zaczyna poszukiwać sensu w życiu, własnej tożsamości i miejsca w świecie, który stał się całkiem obcy, pyta sam siebie "Kim jesteś i co ty tu robisz"
Podkreślić jednak trzeba, że nie jest to historia czysto filozoficzna, jest to historia, w której strach przeplata się z nadzieją, tęsknota i niepewność dnia jutrzejszego z radością jednej chwili, a śmierć nieustannie walczy z wolą życia.
Jest to także zwrócenie uwagi na problem depresji i tego jak ludzie chorujący na nią, muszą walczyć z nią każdego dnia, że jest to walka pełna zniechęcenia, potknięć i dołków, a posiadanie oddanych ludzi wokół jest olbrzymią wartością, która nie jednokrotnie może uratować nam życie.
Jest to jedna z tych książek, które niesamowicie trudno jest zamknąć w sztywnych ramach i jednoznacznie ocenić. Nawet w kilka dni po skończeniu lektury nadal nie do końca wiem się jak ubrać w słowa te emocje i refleksje, które czuję, jak wytłumaczyć sobie zakończenie, które obraca całą historię totalnie do góry nogami. 
Nie do końca jest to łatwa historia, trzeba czytać ją w skupieniu, by uchwycić jej przesłanie, trzeba dać jej czas, by wybrzmiała całą mocą. Akcja nie dzieje się szybko, ale jej zakończenie zostaje w głowie na długo. 
Genialnie Autor ułożył tę fabułę, należą się tu olbrzymie brawa i wielkie uznanie za to, że tak trudne i  delikatne tematy, zostały w tak poruszającą i zrozumiałą treść.
Jestem przekonana, że ta powieść przypadnie do gustu wszystkim zainteresowanym silnym stresem,  traumą oraz jej podłożem i skutkami, które ze sobą niesie.
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę historię, zaintrygowała mnie ona i pobudziła do poszukiwań większej ilości materiałów na temat dysocjacji. 

Na dodatkową uwagę zasługuje także bardzo ładne wydanie tej książki. Uwielbiam twarde oprawy, więc dla mnie to jest dodatkowy plus.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jest to historia która otwiera oczy, ciężar tej historii momentami staje się naprawdę trudny do udźwignięcia i sprawia, że patrzy się inaczej na to kim się jest, co się ma i dziękuje za to że "jest się zdrowym". Ta historia stanowi lustro dla życia, które niektórym z nas się przytrafia…

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję grupie marketingowej HeavenPR

poniedziałek, 11 sierpnia 2025

(78/25). UKRYTY OBSERWATOR (Tom II serii o Aurorze Scalviati)

 
    Autor: Barbara Baraldi

    Tytuł oryginału: Osservatore oscuro

    Tłumaczenie: Zofia Anuszkiewicz

    Wydawnictwo: LeTra

    Gatunek: Kryminał

    Ilość stron: 432

    Data premiery na rynku polskim: 01. 08. 2024

 *Google

    Barbara Baraldi jest powieściopisarką oraz autorką scenariuszy komiksów "Dylan Dog". Zadebiutowała powieścią "La bambola dagliocchi di cristallo" wydaną także w Anglii oraz Stanach Zjednoczonych. Powieść "Aurora nel buio" (2017, nagroda Garfagnana w kategorii kryminał oraz nagroda Nebbia Gialla) i jej kolejne części "Osservatore oscuro" (2018), "L'ultima notte di Aurora" (2019) i "Cambiare le ossa" (2022) przyniosły jej niezwykły sukces, potwierdzony przez prequel "La stagione dei ragni" (2021, wydanie polskie "Sezon pająków, LETRA)
(Źródło: Okładka książki)

    Dla Aurory Scalviati młodej włoskiej profilerki policyjnej, koledzy Bruno Colasanti, Tom Careli i Silvia Sassi stali się rodziną, której nigdy nie miała. Ale wszystko ma się zmienić wraz z odkryciem wCertosa di Bologna zwłok niezidentyfikowanego mężczyzny. Jedynymi wskazówkami są zaszyte usta, ciało poddane okrutnym starożytnym torturom i pośmiertny tatuaż na piersi z imieniem "Aurora". Podejrzewana o udział w morderstwie Aurora musi zmagać się nie tylko z nieufnością swoich przełożonych, ale także najbliższych współpracowników. Każdy z nich nie zdaje sobie sprawy, że stał się celem seryjnego mordercy, który zamierza zabić po kolei wszystkich z najbliższego kręgu Aurory. 
Widmo śmierci, obciążone złowieszczą nordycką symboliką zakorzenioną w najkrwawszych rytuałach Wikingów, dociera do Isaaka Stonera, mistrza Aurory, jej duchowego ojca. Valraven to kryptonim zabójcy, nadprzyrodzonego kruka, który według starożytnych legend skandynawskich pożerał ciała zmarłych na polu bitwy. Tylko ranna i cierpiąca dziewczyna, taka jak Aurora Scalviati, może stawić mu czoła. Ona i towarzyszące jej duchy po raz kolejny okażą się przerażająco rzeczywiste.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was ze znakomitą kontynuacją powieści o włoskiej profilerce policyjnej- Aurorze Scalviati, o której pisałam Wam kilka dni temu. Przyznać muszę, że kontynuacja ta udźwignęła moje oczekiwania po pierwszej części, a nawet jest jeszcze lepiej, bo "odczarowała" mi trochę główne postacie, szczególnie Bruna- bo okazuje się, że nie jest jednak tak idealny jak został przedstawiony w poprzednim tomie. 

"Ukryty obserwator" to mroczna i przesycona różnorodnymi emocjami opowieść o poszukiwaniu swojej życiowej drogi i miejsca na ziemi, radzeniu sobie z różnego rodzaju stratą i układaniu życia na nowo... Genialna mieszanka, w której jest miejsce na wszystkie możliwe emocje, pełna mroku, bólu, strachu i rozczarowań, a równocześnie niosąca nadzieję na szczęśliwe zakończenie. 
Fabuła przepełniona jest mrokiem, ale i światłem nadziei na to, że prawdziwa przyjaźń jest gotowa na każde poświęcenie. 
Nie brakuje tu zła i podłości, niedomówień i ukrytych tajemnic, zaskakujących zwrotów akcji i brutalnej odzierającej z godności prawdy, ale wszystko to jest idealnie wyważone, co daje naprawdę kawał genialnej historii, która biegnie swoim rytmem, łącząc wszystkie wątki w genialnie skrojoną całość.
Nie będę streszczać dokładnie fabuły, niech będzie ona niespodzianką. Gwarantuję jednak, że każdy nawet najtwardszy czytelnik da się ponieść tej historii.

Jest to opowieść, która płynie swoim rytmem, nie śpieszy się, nie przytłacza, ale daje energetycznego kopa. Krótkie rozdziały, sprawiają, że nie sposób odłożyć książki na bok. Czyta się naprawdę fantastycznie.
Nietuzinkowi i genialnie poprowadzeni bohaterowie. Nikt tu nie jest zbędny, każdy wiele wnosi sam do tej opowieści, jest wyjątkowy, a przy tym tworzy niezwykle barwne tło dla pozostałych. Obserwowanie ich, poznawanie ich nawyków, pozwala się do nich zbliżyć, zrozumieć ich motywy, przejąć część emocji.
Autorka ma niezwykle barwne pióro i wyjątkowy styl. Z łatwością sprawia to, że powieść wciąga, nie chce wypuścić czytelnika ze swych ramion. Tę część czyta się dosłownie "na raz". Boję się, że trzeciej części będzie trudno utrzymać poziom swych poprzedniczek, bo czy można coś napisać jeszcze lepiej? 

Jestem zachwycona tą serią i zdecydowanie jest ona jedną z lepszych, które poznałam  w tym roku. Z wielką ciekawością i ekscytacją czekam na tom trzeci... i czwarty, ale o tym wspomnę przy okazji kolejnej opinii.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Dla mnie ten drugi tom, to totalny majstersztyk. Idealnie łączący się z pierwszym tomem, tak samo mroczny, ekscytujący, rozbudzający ciekawość co do dalszych losów bohaterów. 
Ja jestem zdecydowanie na tak!

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu LeTra.

czwartek, 13 marca 2025

(27/25). BRZYDKI HRABIA

 
    Autor: Ewelina C. Lisowska

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Romanse

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 379 (e-book, MOB, EPUB)

    Data premiery: 24. 01. 2025

 *Google

    Ewelina C. Lisowska to polska autorka romansów. Zadebiutowała w 2018 roku z romansem współczesnym, religijnym pt. "Substytuty Miłości". Pisze romanse historyczne, współczesne, sci-fi i komedie romantyczne. Wydała powieści, takie jak: "Natura Derwana", "Walerian i Róża" czy "NOWY EDEN Powrót Raju utraconego". W swoich książkach porusza tematy związane z zaburzeniami psychicznymi, życiem duchowym, trudnymi relacjami. Od 2022 roku pisarka publikuje pod logiem Wydawnictwa Romanse. http://www.ecl-pisarka.pl
(Źródło: Lubimy czytać)

    Romans historyczny, wiek XIX
"Niech dla Ciebie na zawsze pozostanę tylko człowiekiem darzącym Cię z daleka uczuciem, mężczyzną bez żadnego imienia."
Panienka z dworku, Telimena, pewnego dnia bawiąc u cioci w mieście, otrzymuje wiadomość od matki, że ktoś do niej napisał. Dziewczyna rzuca wszystkim i rusza do dworku, abym czym prędzej dowiedzieć się, kto wysłał do niej list. Okazuje się, że jest to list miłosny, z tym że nadawca nie podpisał się. Dziewczyna przez dłuższy czas nie może dowiedzieć się, kim jest jej cichy wielbiciel, który przedstawił się jej jako Bezimienny. Wkrótce i ona może do niego napisać za pośrednictwem dyskretnego doręczyciela. Korespondencja daje początek wzajemnej miłości platonicznej, która zostaje wystawiona na próbę, gdy dziewczyna pewnego dnia staje na progu domu Bezimiennego. Rozmowa odbywa się jednak przez parawan, a Telimena musi poznać ukochanego na nowo, takim, jakim jest naprawdę…
"Brzydki Hrabia" to lekka powieść pełna burzliwych emocji. Została zainspirowana XVIII-wieczną baśnią pt. "Piękna i Bestia" autorstwa Gabrielle-Suzanne Barbot de Villeneuve. Jest to pierwszy tom z serii BRZYDKA MIŁOŚĆ.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kolejną powieścią Autorki, którą jeśli zaglądacie między innymi na mój blog, doskonale znacie i wiecie, że cenię sobie jej powieści za to, że pełne one są emocji i skomplikowanych relacji międzyludzkich oraz to, że życie jej bohaterów nie jest nigdy usłane różami, a kontrasty i różnice między nimi początkowo wydające się nie do pokonania, powoli ze strony na stronę słabną, prowadząc czytelnika do niby oczywistego, ale zazwyczaj zaskakującego zakończenia. Nie inaczej jest w przypadku "Brzydkiego Hrabiego", a ja ponownie dostałam naprawdę świetną, wciągającą i emocjonująca powieść, która nie pozwoliła odłożyć mi się na bok, bez poznania zakończenia i dowiedzenia się, czy główni bohaterowie poradzili sobie z kłodami rzucanymi im pod nogi przez nieprzychylny im los. 
Autorka przyznaje, że inspirowała się znaną na całym świecie baśnią i ta inspiracja bardzo jej się udała.
Stawiając naprzeciw siebie dwie tak bardzo różne postacie jak Telimena i (początkowo) Bezimienny udowodniła, że wszystkie ograniczenia nosimy w głowie, a to jak wyglądamy, jest najmniej (no prawie) ważne, bo liczy się to jakim człowiekiem jesteśmy w środku. Podkreśla jednak to, jak ważne jest mieć wokół siebie oddane osoby, które staną za tobą zawsze nawet w najtrudniejszych momentach życia.  
Nie będę opisywać fabuły, bo to nie o to chodzi, a i sam wydawca w opisie sporo ujawnia, od siebie dodam tylko, byście byli przygotowani na olbrzymie emocje, bo tych będzie naprawdę dużo i wszystkie one odcisną znak na waszym czytelniczym sercu.
Bohaterowie są wykreowani po mistrzowsku, szczególnie przypadła mi do gustu postać Bezimnnego- strasznie samotnego wśród otaczającego go i nie zawsze przychylnego tłumu, pełnego smutku, zagubionego i pełnego kontrastów, sprzecznych emocji i zachowań. Jego powolne otwieranie się na miłość sprawiło, że niejednokrotnie robiło mi się go po prostu żal. Trudno było obserwować jego upadki, ale serce się radowało i napełniało nadzieją gdy znów się podnosił. Zdecydowanie to moja ulubiona postać.
Innych też jest sporo, każda z nich wiele do tej historii wnosi, stając się także ważnym tłem dla głównej pary bohaterów, którzy pomimo przeciwności dają sobie szansę na szczęście.
Akcja powieści toczy się dość żwawo, a naprzemienna narracja postaci umożliwia zerknięcie na daną sytuację z różnego punktu, poznanie myśli i uczuć bohaterów, a także poznania motywów, którymi się kierują, a dla drugiej strony wyglądają na dość irracjonalne działania- w moim odczuciu jest to doskonały zabieg, a listy, które wymieniali między sobą zakochani, po prostu skradły moje serce. 

Autorka zabiera nas do XIX wieku gdzie etykieta, klasyfikacja społeczna i to jak jesteśmy spostrzegani przez innych, grały pierwsze skrzypce. Od początku widać, że pani Ewelina świetnie się odnajduje w tej epoce i wie, o czym pisze. Doskonale się orientuje jakie konsekwencje ciągnął za sobą mezalians, jak dziedziczone były tytuły i inne dobra, jak toczyło się zwyczajne życie i bardzo dobrze wykorzystuje to w swoich historiach, rozbudzając tym samym wyobraźnię i zmusza nie tylko do poszukiwania u źródeł, jak wyglądało wtedy życie, ale i do porównań między minioną a obecną epoką, zastanowienia się nad tym jak byśmy się odnaleźli w tamtej rzeczywistości czy bylibyśmy szczęśliwi, czy poradzilibyśmy sobie tak, jak radzą sobie bohaterowie. Dzięki temu książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością, z pobudzoną wyobraźnią i ciekawością.
Styl Autorki jest bardzo naturalny, barwne i plastyczne opisy pozwalają niemal poczuć na własnej skórze opisywane sytuacje, pomimo trudnej historii głównej dwójki, można przy tej książce naprawdę odpocząć. 

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę historię i z wielką ciekawością czekam na kolejne tomy, bo przypomnieć trzeba, że "Brzydki Hrabia" to pierwsza część nowego cyklu pod tytułem "Brzydka miłość". 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak! Jest to romans, ale jestem przekonana, że każdy się w tej historii odnajdzie, bo niesie ona w sobie uniwersalne wartości, które nigdy nie przeminą, a wskazują drogę każdemu, który chce kochać i być kochanym, mimo wszystko.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.


środa, 5 marca 2025

(24/25). GENERAŁ ZEMSTY

 
     Autor: Witold Horwath

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Nocą

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 400

    Data premiery: 07. 02. 2024

 *Google

    Witold Horwath (właśc. Witold Łagowski) urodził się w 1957 roku w Warszawie. W latach 1976-1982 studiował polonistykę i psychologię na Uniwersytecie Warszawskim, a w 994 roku ukończył Studium Scenariuszowe przy PWSFTiT w Łodzi. Zadebiutował zbiorem opowiadań "Inna wojna" opublikowanym w 1990 roku przez Warszawski Klub Młodej Sztuki. Niedługo później ukazała się powieść "Swięte wilki"- political-fiction, nazwana "Złym" lat 90., która sprzedała się w nakładzie ponad 20 tys. egz. 
Rozgłos przyniosła mu przetłumaczona m.in. na niemiecki i niderlandzki powieść "Seans" (W.A.B), przedstawiająca straceńczą miłość Witka do femme fatale- Mileny. "Seans" pył powieścią pokoleniową, pokazywał Polskę lat 80., ale w ujęciu socjologicznym, nie politycznym. Kolejna powieść "Ptakon" (Da Capo) zebrała bardzo dobre opinie krytyki, Horwath przedstawił w niej losy kobiety, która z okrucieństwem popełnia zbrodnię, a potem próbuje zrehabilitować się i wrócić do normalnego życia. W 2005 roku ukazała się obszerna powieść "Ultra Montana", historia dziewczyny z prowincjonalnego miasteczka gdzieś w Ameryce Południowej, która zdobywa pieniądze i pozycję dzięki sprytowi i udanym mariażom, "Ultra Montana" pisana jest w baśniowej poetyce, a krytycy porównywali ją z prozą Marqueza. Horwath jest też autorem opowiadań zebranych w tomie "Africa Korps" oraz licznych scenariuszy filmowych, w tym do serialu "Ekstradycja" i "Klan". Mieszka w Warszawie, na Mokotowie, jego pasje to film, szachy, polityka i kobieca dusza. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.
(Źródło: Okładka książki)

    Rok 2004. W podwarszawskim Konstancinie, przy słynnej ścieżce zdrowia w lesie chojnowskim, policja po anonimowym telefonie odnajduje zwłoki dwóch amerykańskich turystek. Do śledztwa włącza się rezydentura FBI. Atrakcyjna porucznik Hanah Torres w duecie z polskim komisarzem Andrzejem Kuleszą ruszają tropem psychopatycznego mordercy, który w okrutny sposób zabija kolejne ofiary.
Podczas odkrywania przez śledczych brutalnych kart popełnionych przez seryjnego zbrodni, szybko się okaże, że Hanah i Andrzeja oprócz spraw zawodowych łączą rodzinne koligacje sprzed dziesięcioleci, a także – narastające uczucie.
"Generał zemsty" to książka dla Czytelnika, który lubi połączenie misternie utkanego kryminału, trzymającego w napięciu thrillera i romansu ze zjawiskami paranormalnymi w tle.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzą z bardzo ciekawą historią, która zaintrygowała mnie od pierwszych stron. Mamy tutaj do czynienia nie tylko z misternie uknutą intrygą, doskonale poprowadzonym kryminałem, ale i nutkę romansu z paranormalnymi zjawiskami w tle. Zaskoczył mnie fakt, że jest to tak zwany spin-off, czyli historia, spinająca wcześniejsze powieści większej serii, jednak na moje szczęście można czytać tę historię osobno, a rozbudziła ona jeszcze bardziej moją ciekawość i chęć, by poznać całą serię dotyczącą Hanki Lubichowskiej- głównej powieści "Lisica", "Dziewczyna z Konstancina" i "Policjantka i romantyk"- która już czeka na półce.

"Generał zemsty" to historia, która zabiera czytelnika w mroczny, a zarazem intrygujący świat śledztwa mającego na celu wykrycie mordercy amerykańskich turystek, których ciała zostają odkryte w lesie. Do śledztwa włącza się FBI i jego przedstawicielka- Hanah Toress, wnuczka pierwszej kobiety policjantki (to właśnie Hanka Lubochowska, którą poznamy w serii "Lisica"). Nie mają oni początkowo pojęcia, że anonimowe samobójstwo na jednym z osiedli, stanowi klucz do tej zagadki. Śledztwo nabiera tempa, zatacza coraz szersze kręgi i sięga coraz głębiej w przeszłość. 
Hanna Toress i Andrzej Kulesza- komisarz prowadzący śledztwo ze strony polskiej, odkrywają coraz bardziej zaskakujące fakty nie tylko dotyczące sprawy samobójstwa i poszukiwania psychopaty stojącego za śmiercią Amerykanek, który działa od lat, ale i ich własnej przeszłości...
Więcej już nic nie zdradzę, by nie odbierać Wam frajdy z odkrywania tej historii, ale gwarantuję, że czeka Was niezła jazda, a zaskakujące zwroty akcji, nieraz zostawią Was z otwartą buzią z wrażenia. 

Autor świetnie skonstruował i poprowadził fabułę tej historii. Zaczyna się od "mocnego strzału" i tak zostaje już do końca. Genialnie uknuta intryga, wielowątkowość "niby" niepołączone sprawy i nagle wielkie BUM!. Naprawdę nie mogłam oderwać się od książki bez poznania zakończenia. Książka niesamowicie wciąga, powoli, ale sukcesywnie zdradzając skrywane tajemnice, odsłaniając traumy oraz odkrywając cele i motywy, które kierują bohaterami, pokazując ich życie, które ociera się o niezwykle płynne granice- zapewnia czytelnikowi przysłowiową jazdę bez trzymanki. Emocje buzują od początku do końca, czekają tylko na kulminacyjny moment, by wybuchnąć całą swą mocą, a ten moment sprawi, że nie będziecie mogli wyjść z podziwu dla kunsztu, z jakim została ta powieść napisana.
Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autor miesza wątki, urywa snutą historię w najmniej spodziewanym momencie, by wrócić do niej ponownie kilka stron później, i znów porządnie wszystko wymieszać- kiedy już byłam pewna, że rozwiązałam zagadkę, pojawiał się kolejny trop, ewentualnie trup, który totalnie burzył całą moją koncepcję dotyczącą mordercy, a już totalnym zaskoczeniem było odkrycie, kto za tym wszystkim stoi.
Postaci jest dość sporo, ale wszystkie one są niezwykle istotne dla całości, nie ma tu nikogo zbędnego, a każda z nich jest niezwykle autentyczna, obdarzona cechami i emocjami, które nadają jej realizmu i dzięki temu świetnie się odnajdziecie w tej historii, a samo śledztwo nie przygniecie Was swoim ciężarem, obserwowanie tych postaci w "zwyczajnych" sytuacjach da chwilę oddechu.
Nie będę opisywać, jakie zjawiska paranormalne towarzyszą tej historii, ale gwarantuję, że nie raz uśmiechniecie się pod nosem. Dla mnie to kolejny ciekawy zabieg, który pozwolił mi się naprawdę zrelaksować przy tej lekturze.

Książka napisana została napisana przystępnym i bardzo przyjemnym stylem. Barwne opisy pozwalają działać wyobraźni, pozwalając jej działać poza utartymi schematami, bo tak jak już wspomniałam, jest to powieść nieoczywista i zaskakująca na każdym polu, wymagająca otwartej głowy i nieszablonowego myślenia, jeśli chce się odkryć, kto jest winny, przed dotarciem do finału.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Horwatha, na pewno nie ostatnie, bo czekają już na mnie kolejne książki, ale jestem prawie pewna, że następne książki równie mocno mnie urzekną jak "Generał zemsty"

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak! Znajdziecie tu wszystko, co jest potrzebne w dobrym kryminale. Nieszablonowe śledztwo, wyraziści bohaterowie, zaskoczenie i wiele wiele innych zalet, które nie pozwolą odłożyć tej książki na bok bez poznania rozwiązania.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

poniedziałek, 17 lutego 2025

(18/25). ECHA KLĄTWY


**PATRONAT MEDIALNY/RECENZJA PATRONACKA**

    Autor: Ann I. Parker

    Wydawnictwo: Possire

   Gatunek: Fantasy

    Liczba stron: 94 (e-book)

    Data premiery: 14. 03. 2025

 *Google

    Ann I Parker (pseudonim Autorki) brak informacji

    Liora jest wiedźmą, której serce i magia nigdy nie znały granic. Colton to alfa wilczej watahy, mężczyzna o duszy dzikiej jak wzburzone morze. Nie powinni się spotkać, ale jednak los splótł ich ścieżki. Połączyła ich silna więź partnerska, wbrew naturze światów nadprzyrodzonych. Ich spotkanie jest iskrą, która rozpala płomienie pożądania, a jednocześnie budzi cienie przeszłości i groźbę wyklęcia przez ich światy.
Ich miłość nie jest zwyczajna – to echo dawnej klątwy, przepowiedni o pogodzeniu dwóch światów. Wbrew wszystkiemu, co uznawane jest za naturalne, ich uczucie wystawia na próbę granice przeznaczenia i woli.
Gdy los zmusza ich do stawienia czoła nie tylko wrogom, ale i własnym lękom, ich miłość staje się walką – o wolność, akceptację i prawo do bycia razem. Wśród mrocznych lasów, nad tajemniczymi wodami i w świetle księżyca ich ciała, serca i dusze splatają się w jedność, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyli.
"Echa klątwy" to krótka i pikantna opowieść o miłości, która łączy dwa odmienne światy, nawet jeśli cena za nią jest najwyższa.
Bajka 16+
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z gorącym debiutem, a zarazem pierwszą częścią cyklu #mokrebajki autorstwa Ann I Parker, który mogłam z nieukrywana dumą wziąć pod swe patronackie skrzydła.
Przepadłam w tej historii od samego początku, zakochałam się w tej opowieści o wilkołakach, czarownicach wampirach i wiedźmach, bez pamięci i już teraz z wielką niecierpliwością czekam na kolejne części serii, bo jestem naprawdę niezwykle pozytywnie zaskoczona. Dawno nie czytałam tak oryginalnej książki! 
"Echa klątwy" to historia niebanalna i pokazująca to co znamy, z zupełnie innej strony. Bardzo przypadł mi do gustu motyw klątwy, która ciąży nad zwaśnionymi rasami (rodami wiedźm i wilkołaków) i cała droga do wypełnienia przeznaczenia.
Nie będę opisywać całej fabuły, bo w tym przypadku sam wydawca wiele zdradza i tyle się tu dzieje, że nie chciałabym przez przypadek zdradzić jakiegoś ważnego szczegółu i odebrać Wam tym samym przyjemność z odkrywania tej historii, tajemnic ukrytych na jej kartach i wniosków z niej płynących. Zaznaczę tylko, że książka choć krótka, niesamowicie wciąga i nie wypuszcza ze swych sideł do samego końca. 
Pomysł na nią jest prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Autorka buduje napięcie pomiędzy głównymi bohaterami po mistrzowsku. Powoli zdradzając skrywane tajemnice, odkrywając cele i motywy, które kierują bohaterami, pokazując ich życie, które ociera się o niezwykle płynne granice- zapewnia czytelnikowi przysłowiową jazdę bez trzymanki. Emocje buzują od początku do końca i znajdziecie tu wszystko... od miłości i pożądania po szczerą nienawiść, a nawet chęć mordu. Ale żeby nie było, nie jest to absolutnie żaden zarzut! 
Szczegółowe opisy pobudzają wyobraźnię, opis pewnego spotkania na brzegu morza skradł totalnie moje serce, poruszył wyobraźnię, pozwolił wyobrazić sobie ogień tańczący na falach.
Bohaterowie są dopracowani w najdrobniejszym szczególe, wnoszą w tę historię mnóstwo emocji, nie ma tu nikogo zbędnego, każdy jest ważny, a przy okazji tworzy barwne i niebanalne tło dla całej fabuły.

Bardzo się cieszę, że ta książka trafiła w moje ręce, dzięki czemu mogłam poznać kolejną autorkę, po której książki będę sięgać bez oporów. Napisana ładnym, przyjemnym językiem, pomimo szybkiej akcji pozwala przy sobie odpocząć, a to w dzisiejszych zabieganych czasach jest absolutną wartością. Mam nadzieję, że na kolejne historie tego cyklu nie będziemy zmuszeni długo czekać, a o "Echach klątwy" będzie jeszcze głośno.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jest to opowieść zaskakująca i mocno nieprzewidywalna, barwnie napisana i jestem przekonana, że nie tylko fani tego rodzaju literatury się w niej odnajdą. Czekam zdecydowanie na więcej!

POLECAM...

"Chwila, w której Liora ujawniła swoją magię w pełnej krasie, zaparła mi dech w piersiach. Gdy zostaliśmy otoczeni przez wrogów, jej ciało zaczęło emanować ciepłem, a płomienie wzniosły się wokół nas niczym tarcza.
I wtedy zobaczyłem ją w pełnej chwale. Tak delikatną, a jednocześnie tak potężną. Patrząc na nią, stawałem się coraz bardziej zafascynowany jej siłą. Zapragnąłem jej jeszcze mocniej, choć nie sądziłem, że to w ogóle możliwe.
Miała pełną kontrolę nad całą sytuacją. Wiedziałem, że razem pokonamy wszelkie przeciwności. Kiedy odnalazła mnie w lesie i na mnie spojrzała, poczułem, że i ona już wie. Że nasza więź jest czymś więcej niż tylko przypadkiem. Że jest wszystkim, czego oboje pragniemy. Że jest prawdziwa."
                                                - Ann I Parker "Echa klątwy" str. 66

Za możliwość patronatu nad tą historią serdecznie dziękuje Autorce.

poniedziałek, 20 stycznia 2025

(7/25). DZIADEK

 
    Autor: Rafał Junosza Piotrowski

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 636

    Data premiery: 22. 10. 2024

 *Google

    Rafał Junosza Piotrowski Urodził się w 1967 roku w Krakowie. Studiował anglistykę na UJ. Z zawodu jest tłumaczem, jak to sam określa, "języka language". Choć nauczyć języka tez- podobno- potrafi. Z miastem rodzinnym związał prawie całe swoje życie. Inspiruje się przebogatą kulturą i historią Krakowa. Przez cztery miesiące mieszkał w Irlandii- w republice i Ulsterze- gdzie zgłębiał zalety tamtejszych wyrobów piwowarskich i gorzelniczych, które przyniosły mu niejedno pisarskie natchnienie. Obecnie mieszka w Anglii.
(Źródło: Okładka książki)

    Jan Skórzewski jest bezgranicznie zakochany w swojej wnuczce. Gdy dowiaduje się, że Emilka cierpi na rzadką chorobę nowotworową, postanawia zrobić wszystko, by jej pomóc. Naprawdę wszystko.
Wykorzystuje więc całe swoje doświadczenie oraz umiejętności – także te, które przez lata skrzętnie ukrywał przed bliskimi – żeby zdobyć środki niezbędne do wyleczenia ukochanej wnuczki. Wkrótce odkrywa, że nic w jego życiu nie wydarzyło się bez przyczyny. Każdy krok, każda decyzja nieuchronnie prowadziły go do tego momentu. Jak daleko posunie się Skórzewski, by ocalić ukochaną wnuczkę?
Tajemnice, trudne wybory i niewyobrażalne poświęcenia – "Dziadek" ukazuje Czytelnikom niezwykłe oblicza miłości.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kolejnym niezwykłym debiutem, który totalnie mnie zaskoczył i zburzył wszystkie założenia, które miałam wobec tej historii. Spodziewałam się zwyczajnej, niemal schematycznej powieści obyczajowej, a dostałam fantastycznie wykreowaną powieść sensacyjną, poprowadzoną w niemal bondowskim stylu, ze wciągającą od pierwszych stron i skomplikowaną fabułą, mnóstwem akcji, tajnych agentów, szpiegów i sporą domieszką historycznych wydarzeń. O czym więc jest ta historia i jak się ma do niej sam tytuł?

Poznajemy Jana Skórzyńskiego, który dowiadując się o śmiertelnej chorobie wnuczki, postanawia zebrać pieniądze na ratującą jej życie operację. Postanawia wrócić do zajęcia, którym parał się w przeszłości i postanawia odnowić stare kontakty. Tym bardziej że pojawia się okazja na szybką gotówkę...  Jak łatwo jest się domyślić, nie jest to zajęcie bezpieczne ani legalnie, jednak dziadek dla swej ukochanej wnuczki nie cofnie się już przed niczym. Zaczyna się nie tylko walka z czasem, ale i z własnymi słabościami i przeszłością...
Teraźniejszość zaczyna przeplatać się z wydarzeniami, które miały miejsce podczas II wojny światowej, gdy Jan był małym chłopcem i żył w zupełnie innym miejscu i nosił inne imię. W trakcie lektury poznajemy szczegóły z jego życia, śledzimy karierę w wywiadzie, poznajemy cenę, jaką musiał zapłacić, by nie zostać zdekonspirowanym... I to właśnie na tej sferze autor głównie skupia naszą uwagę, pokazując długą i ciężką drogę, jaką przebył Jan do miejsca, w którym musi zawalczyć o życie dziecka.
Czy mu się uda? Co planuje Jan? Czy przeszłość może aż tak wpłynąć na teraźniejszość? Czy cała prawda o pochodzeniu Jana wyjdzie na jaw? Tego już Wam nie napiszę, ale gwarantuję, że wszystkie odpowiedzi znajdziecie w tej książce. Przygotujcie się jednak na emocjonalne tsunami, bo emocji tu nie brakuje.

Autor stworzył naprawdę genialną historię, od której trudno się oderwać, i choć jest ona bardzo obszerna (ponad 600 stron), czyta się ją z wielkim zainteresowaniem i nie odczuwa się ani przez moment znużenia tą historią. Historia została osadzona w trudnych czasach, nie tylko II wojny światowej, ale i na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, przez co doskonale oddaje ducha tamtego czasu, przypominając tym samym co czuli "zwykli" ludzie, jakie mieli plany, o czym marzyli, co ich bawiło, a co martwiło. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się "Dziś", "Wczoraj" i "Przedwczoraj", co pokazuje trudną drogę Jana do miejsca, w którym znajduje się dziś, także ostatni rozdział opisuje "Jutro"- który pokazuje, że gra była warta swej ceny.
Bohaterowie są doskonale wykreowani, autentyczni w swych relacjach i uczuciach. Kreacja Jana Skórzyńskiego jest genialna!
Pobocznych postaci jest sporo, ale nie sprawia to problemu, wręcz odwrotnie, nadają one kolorytu i wyrazistości i autentyczności całej opowieści. Wszystkie one są niejednoznaczne, obdarzone zarówno wadami jak i zaletami, przez co wydają się niesamowicie bliskie, łatwo się z nimi utożsamić, postawić w ich miejscu i zrozumieć podejmowane decyzje. 
Akcja jest poprowadzona po mistrzowsku, trzyma w napięciu niemal od początku, jest nieprzewidywalna i momentami bardzo zaskakująca.
Pan Rafał Junosza Piotrowski buduje w szybkim tempie napięcie, rozbudza ciekawość i nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia. Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autor miesza wątki, urywa snutą historię w niespodziewanym momencie, by wrócić z nią kilka stron później i znów wywrócić ją do góry nogami. Adrenalina powoli opada w dół, by za chwilę wyskoczyć do góry z podwójną siłą. Rasowa sensacja i emocjonalny rollercoaster w jednym.
Jestem autentycznie zachwycona tą historią.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jestem przekonana, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, zarówno fan literatury sensacyjnej, historycznej jak i obyczajowej. 

POLECAM...

"Poczuł, że to jest jeden z takich momentów w życiu, gdy człowieka nagle dopada piekące, windujące tętno na najwyższe poziomy zdziwienie, że coś takiego mu się przydarza. Jak ten moment, gdy lekarz ci nagle oznajmia, że masz raka. Jak wtedy, gdy do celi śmierci wchodzą strażnicy, i wiesz, że przyszli po to, by poprowadzić cię na szubienicę. Gdy wiesz, że dziś umrzesz, bo wokół ciebie świszczą kule, a ty jesteś w okopie, pierścień atakujących  wrogów otacza twój oddział coraz ciaśniej, a koledzy wokół padają coraz gęściej, bo kończy im się amunicja. Tak, czytałeś  o tym, prawda? Oglądałeś o tym filmy. I nadal nie wierzysz, że coś takiego jest pisane również tobie. Ze tobie też może się przydarzyć.
No więc coś takiego właśnie ci się przydarza. No to wyjdź temu przydarzaniu na spotkanie. Przecież i tak nic z tym nie zrobisz. Nie poprosisz kata, by był tak uprzejmy, i jednak nie zakładał ci stryczka na szyję. To znaczy poprosić możesz, ale i tak g**wno to da..."
                             - Rafał Junosza Piotrowski "Dziadek" str. 507

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.

środa, 15 stycznia 2025

(6/25). JESZCZE BĘDZIEMY RAZEM

 
    Autor: Joanna Postój

    Wydawnictwo: Magia Słów

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 320

    Data premiery: 06. 11. 2024

 *Google

    Joanna Postój Od zawsze uwielbiała pisać, ale dopiero w pandemii odważyła się spełnić swoje marzenia.
Chcąc zostawić coś po sobie, zadebiutowała książką "Ibizowe serce" w 2023 roku. Marzycielka z duszą podróżniczki. Aktualnie podróżowanie traktuje jako inspirację, zachowując swoje wspomnienia w formie nowych historii. Uwielbia książki, które wywołują w niej emocje, a najbardziej młodzieżówki i romanse z nutką erotyki.  
Aktywnie prowadzi swoje social media pod nazwą @po.czytaanna, gdzie dzieli się opiniami książek oraz opowiada o swojej twórczości.
(Źródło: Okładka książki)

    Kasia
Na pierwszy rzut oka spełniona narzeczona u boku Michała. Planują wspólną przyszłość, ale odmienność ich charakterów daje się we znaki. Kasia czuje, że czegoś jej brakuje, a jednocześnie ma wrażenie, że Michał coś przed nią ukrywa. Nie zdaje sobie jeszcze sprawy z przyczyny tych niepokojów, ale życie zaczyna prowadzić ją przez pasmo nieszczęść. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się mężczyzna, którego myślała, że już nigdy nie zobaczy.
Filip
Z pozoru ma wszystko, o czym można marzyć. Posiada własną firmę, otoczony jest luksusem, jednak jego idealne życie nie jest tak wspaniałe, jak się wydaje. Filip odczuwa pustkę, tęsknotę za miłością, która teraz wydaje się szczęśliwa u boku innego mężczyzny. Rzeczywistość oraz pewna osoba komplikują jego życie. Jednak jedno nieoczekiwane spotkanie biznesowe odmieni wszystko.
Beztroskie lata już nie wrócą, a czasu nie cofną.
Połączyła ich dziecięca miłość, ale rozłączyła rzeczywistość. Czy ich drogi ponownie się skrzyżują? Czy może jednak przeznaczenie postanowi inaczej, niż tak jak kiedyś wszyscy przypuszczali? Przekonaj się, jak przeszłość i teraźniejszość splatają się w fascynującej opowieści o miłości, stracie i drugich szansach.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z ciekawą historią, która rozpala emocje od pierwszych stron. 
Jest to opowieść o dwójce ludzi, których połączyła dziecięca przyjaźń, która miała trwać zawsze, ale proza życia i codzienna rzeczywistość rozłączyła tę dwójkę, stawiając ich ponownie na swojej drodze kilka lat później w zupełnie niespodziewanej sytuacji. W tle pojawiają się intrygi, kłamstwa i matactwa, które stanowią zagrożenie dla odradzającego się uczucia... Więcej już nie zdradzę, ale wierzcie mi na słowo, dzieje się w tej historii od początku bardzo dużo.

"Jeszcze będziemy razem" to ciekawie skonstruowana historia opowiadająca o przyjaźni, miłości, przewrotności losu, którą czyta się w ekspresowym tempie. Naprzemienna narracja bohaterów pozwala poznać bliżej ich myśli, marzenia i pragnienia, pokazuje, jak bardzo oboje przeżywali wydarzenia sprzed lat, starając poukładać sobie życie wbrew swoim wyobrażeniom, łatwiej jest zrozumieć ich motywy i zasady, którymi kierują się teraz. 
Autorka sprawnie buduje napięcie, tworzy intrygi i mataczy, intryguje, przez co nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia. Serwuje prawdziwy emocjonalny rollercoaster, ale i pokazuje z całą stanowczością, że życie jest pełne niespodzianek i potrafi porządnie zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie.
Akcja powieści toczy się dość wartko, niektórymi fragmentami może zaskoczyć, choć ogólnie jest ona przewidywalna. Głowni bohaterowie są sympatyczni, łatwo obdarzyć ich sympatią, oczywiście "czarnych" charakterów też nie brakuje, ale tworzą oni fantastyczny balans dla głównej dwójki, każdy ma tu rolę do odegrania i nikt nie jest tu zbędny. Są oni wszyscy autentyczni, świetnie skonstruowani, obdarzeni wadami i zaletami, przez co stają się bliżsi każdemu czytelnikowi.
Dodatkowym plusem dla całości jest to, że Autorka pisze o miejscach, w których była osobiście, przez co książka może stać się swoistym przewodnikiem po Londynie, gdzie toczy się (większa) część historii. 

Tak jak wspomniałam wyżej, książka bardzo wciąga i mimo że znalazło się tu kilka trudnych wątków (kłamstwo, zdrada, chora zazdrość itp.), czyta się ją z prawdziwą przyjemnością i naprawdę można przy niej odpocząć.
Napisana ładnym językiem, momentami zabawna, momentami wzruszająca sprawiła, że spędziłam przy niej naprawdę przyjemny czas. Jest to kolejne spotkanie z twórczością pani Joanny, i jest to spotkanie naprawdę udane.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Lekka i wciągająca opowieść o przyjaźni miłości i poszukiwaniu swojego szczęścia.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Magia Słów.

piątek, 10 stycznia 2025

(4/25). ONE

 
    Autor: Agnieszka Peszek

    Wydawnictwo: 110 procent

    Gatunek: Kryminał, Thriller

    Liczba stron: 396

    Data premiery: 09. 12. 2024

 *Google

    Agnieszka Peszek Autorka zarówno książek sportowych, jak i kryminałów. Na co dzień zajmuje się wspieraniem swoich podopiecznych w dbaniu o ich sprawność i kondycję. Czas wolny dzieli między rodzinę, koty i sport. Z wykształcenia jest marketingowcem, co wykorzystuje w każdym prowadzonym przez siebie projekcie. Dotychczasowo: - wydawała książki sportowe, - wspierała rodzinny gabinet stomatologiczny, - prowadziła markę odzieżową, a na chwilę obecną skupiła się na treningach personalnych oraz pisaniu książek.
(Źródło: Lubimy czytać).

    Zemsta budowana na pajęczynie kłamstw może doprowadzić tylko do katastrofy.
Maria Krzemińska przeprowadza się do Grodziska Mazowieckiego, zostawiając za sobą karierę w modelingu oraz męża, który się nad nią znęcał. Chce rozpocząć nowy etap życia, ale również liczy na odszukanie rodziny, która kiedyś mieszkała w okolicy.
W odnalezieniu się w nowym miejscu pomaga jej poznana w Internecie Olga Szumicka, znawczyni marketingowych strategii. Ich znajomość początkowo krąży wokół pomysłu na działalność Marii, jednak z czasem coraz bardziej schodzi na tereny prywatne.
Losy kobiet zaczynają się splatać coraz bardziej. A ponieważ każda z nich skrywa w sobie sekrety, których za nic nie chce ujawnić, nieuchronnie dążą do najgorszego.
Ginie człowiek.
Co się z nim stało? Ktoś mu coś zrobił? Kto jest tym złym?
"One" to historia pojedynku dwóch kobiet, kierowanych zupełnie różnymi motywami.
Jedna się broni, a druga atakuje, bazując na błędnych przekonaniach.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Kiedy tylko zobaczyłam w swojej skrzynce mejlowej wiadomość z pytaniem o recenzję, nie wahałam się nawet przez moment, bo książki Agnieszki Peszek od jakiegoś czasu biorę dosłownie w "ciemno" i jest to jedna z tych Autorek, która zawsze mnie zaskoczy. Jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam, a każda kolejna powieść tylko umacnia mnie w przekonaniu, że pani Peszek po prostu umie w dobry kryminał.
Nie będę spamować streszczeniami fabuły, bo opis wydawcy sporo zdradza ;) ale napiszę, że Autorka w tej wielowątkowej powieści zaserwowała mi istny emocjonalny rollercoaster i prawdziwą jazdę bez trzymanki.
Książka niesamowicie wciąga, napięcie zbudowane zostało po mistrzowsku. Powoli, ale sukcesywnie zdradzając skrywane tajemnice, odsłaniając traumy oraz odkrywając cele i motywy, które kierują bohaterami, pokazując ich życie, które ociera się o niezwykle płynne granice- zapewnia czytelnikowi przysłowiową jazdę bez trzymanki. Emocje buzują od początku do końca, czekają tylko na kulminacyjny moment, by wybuchnąć całą swą mocą, a ten moment sprawi, że nie będziecie mogli wyjść z podziwu dla kunsztu, z jakim została ta powieść napisana.
Znajdziecie tu wszystko, co jest potrzebne w dobrym kryminale z domieszką thrillera od miłości i pożądania po szczerą nienawiść i chęć mordu.
Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autorka miesza wątki, urywa snutą historię w najmniej spodziewanym momencie, by wrócić do niej ponownie kilka stron później, i znów porządnie wszystko wymieszać- kiedy już byłam pewna, że rozwiązałam zagadkę, pojawiał się kolejny plot twist, który totalnie burzył całą moją koncepcję dotyczącą mordercy, a już totalnym zaskoczeniem jest rozwiązanie tej sytuacji. Historia jest dość mroczna, a jej klimat z każdą przewracaną stroną staje się bardziej duszący, podsycający niepewność co do dalszych losów postaci, którzy są niezwykle autentyczni. 
Głównych postaci jest sporo. Genialnie wykreowanych i poprowadzonych. Są one niejednoznaczne, poranione, kilka z nich totalnie wypaczonych psychicznie. Ich dusze przepełnione złem i chęcią zemsty wzbudzają całą gamę uczuć i emocji. Niejednokrotnie odczuwałam złość, niedowierzanie i współczucie jednocześnie. Autorka genialnie pokazała, jak łatwo jest manipulować drugim człowiekiem. Naprzemienna narracja głównych bohaterek, tylko ten obraz podkręca ukazując, jak łatwo jest pójść o ten jeden krok za daleko. 
Autorka, budując w szybkim tempie napięcie, rozbudza ciekawość i nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia. Wątków jest dość dużo, ale łączą się one w spójną i klarowną całość, pokazującą złożony obraz ludzkich zachowań w trudnych sytuacjach i funkcjonowaniu w świecie wykreowanym przez wypaczoną psychikę. 
Książkę przeczytałam dosłownie w jedno popołudnie. Czyta się szybko, choć pani Agnieszka pisze dosadnie i nie owija nic w bawełnę, książka jest doskonała.
Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne książki, które wyjdą spod pióra pani Agnieszki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli lubicie kryminały i thrillery, w których sporą rolę odgrywa ludzka psychika, będziecie tak jak ja zachwyceni. Idealna historia na długi i mroczny wieczór. 

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 13 maja 2024

(65/24). SKRUSZONE SERCE

 
    Autor: Joanna Postój, Agnieszka Olszak

    Wydawnictwo: Magia Słów

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 240

    Data premiery: 05. 06. 2024

 *Google

    Joana Postój brak informacji
    Agnieszka Olszak brak informacji

    Rozdarta emocjonalnie Candy próbuje pozbierać się po odkrytej prawdzie o przeszłości Conradesa.
Miała nadzieję, że będzie jeszcze jej dane w życiu się zakochać, jednak tak się nie stało. Kobieta nie chce mieć nic do czynienia z tym człowiekiem.
Niestety kilka wydarzeń później sprawia, że na jej drodze ponownie staje ten mężczyzna i jest zdana na jego towarzystwo.
Przygotowania do ślubu ojca Candy dają Conradesowi nadzieję na odbudowanie ich uczucia i zaufania.
Co wydarzy się na tej uroczystości?
Czy drugi raz złamane serce będzie w stanie się uleczyć?
Czy Candy da radę pogodzić się z wydarzeniami
z przeszłości?
(Opis wydawcy)

    Zabierając się do lektury tej książki, skuszona opisem wydawcy nie zdawałam sobie sprawy, w co się pakuję. Przyznać muszę, że dawno już książka mnie tak nie zmęczyła i sprawiła, że jedyne, o czym myślałam to to kiedy dobrnę do końca. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego, gorącego i tajemniczego a... zupełnie nie poczułam klimatu tej historii, i nie jest to winą tego, że zaczęłam tę przygodę od kontynuacji (tak, to drugi tom), a bohaterowie i ich zachowanie stało się w pewnym momencie po prostu nużące, brakowało mi opisów Ibizy a te, które już się pojawiły, zupełnie nie oddały klimatu i specyficznej atmosfery tej wyspy.
Nie chciałabym pisać, że ta książka jest zła, bo w sumie taka nie jest, i jestem przekonana, że wielu osobom przypadnie ona do gustu- dla mnie jednak to nie jest to, czego się spodziewałam. Na pewno czysta się ją bardzo szybko i jeśli przymknie się oko na to co napisałam wyżej, podejdzie się do niej na zupełnym luzie i bez żadnych oczekiwań, stanie się ona dobrą odskocznią i wstępem do całkowitego resetu. Napisana jest łatwym językiem, niewymagającym wielkiego skupienia, historia dwójki ludzi, którzy szukają swojego szczęścia...
Nie będę przytaczać fabuły, bo sam wydawca już wiele zdradza, i mimo wszystko nie chciałabym Wam czegoś zaspojlerować. W moim odczuciu pomysł na fabułę bardzo fajny jednak dla mnie zupełnie zaprzepaszczony, coś, gdzieś po drodze się rozjechało i wiele zostało przeoczone, bo czytając o "ramionach opinających białą koszulę" odechciewa się brnąć w lekturę dalej, choć staram się nie zwracać uwagi na błędy, niektóre są bardzo rażące.
Na brawa zasługuje okładka, jestem nią autentycznie zauroczona.
Może kiedyś wrócę do tej historii i sięgnę po tom pierwszy, dam jej szansę, ale na razie odkładam na półkę...

    Czy polecam?
Jest to jedna z tych książek, o których opinię powinien wyrobić sobie każdy sam. Mnie zupełnie nie przypadła do gustu, ale wierzę, że wielu osobom się spodoba i zainteresuje.

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Magia Słów.



niedziela, 21 kwietnia 2024

(55/24). STUDENT 19 (Tom II)

 
    Autor: Radosław Stopka

    Wydawnictwo: Magia Słów

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 288

    Data premiery: 24. 04. 2024

 *Google

    Radosław Stopka Urodzony w 1987 r. w Gorzowie Wielkopolskim. Absolwent Akademii Morskiej i Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Na co dzień związany z branżą transportową. Mieszka i tworzy w Szczecinie. Oprócz pisania prowadzi aktywny tryb życia i trenuje sztuki walki. Regularnie udziela się na spotkaniach "Męskich Kręgów"
Jako autor stara się przedstawić swoje obserwacje na temat otaczającego świata. Skupia się na obrazowaniu emocji odczuwalnych przez bohaterów. Swoimi książkami star się sprawić przyjemność czytelnikom. Tworzy nie tylko dla kobiet, ale również dla odważnych mężczyzn, którzy nie boją się zmieniać. 
(Źródło: Okładka książki)

    Poznaj dalsze losy Witka Pająka. Wiosna jest czasem miłości. W drugim semestrze studiów Witek kontynuuje poszukiwania swojego szczęścia. Jego losy ponownie krzyżują się z Weroniką i Kariną. W tle szalonych imprez i podróży rozgrywa się jego sercowy galimatias. Jak skończy się ta historia? Czy chłopak odnajdzie prawdziwą miłość? Co z uczelnią, czy da z siebie wszystko?
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora opowiedzieć kilka słów o kontynuacji, na którą czekałam ze sporą dawką ciekawości. Nie zawiodłam się, a ponowne "towarzyszenie" bohaterowi w jego codziennym życiu, ponownie sprawiło mi sporo przyjemności.
Ci z Was którzy czytali część pierwszą wiedzą, że Witek to młody student, który nie ma szczęścia w miłości, a studia traktuje dość osobliwie- jako przerywnik między imprezami. W tym tomie Witek zaczyna semestr drugi, po zaskakującym odtrąceniu przez Karinę nadal poszukuje tej jedynej, której odda nie tylko ciało, ale przede wszystkim duszę i serce. 
Autor ponownie zabiera nas w zwariowany świat życia studenckiego gdzie "spotykamy się ze starymi znajomymi", ruszamy z nimi na kolejne imprezy, rozkminiamy pokręcony świat uczuć i emocji, staramy się razem z nimi dostrzec i zrozumieć sens tego co przynosi nam los...  
Kontynuacja utrzymana jest na takim samym poziomie jak część pierwsza, nadal spotykamy się z wieloma dokładnymi opisami, tylko odnoszę wrażenie, że nasz główny bohater w końcu zaczął dojrzewać i bierze pełną odpowiedzialność za swoje czyny, jednocześnie sprawia wrażenie bardziej pogubionego i niewiedzącego czego tak naprawdę chce od życia...

Cała historia napisana jest ładnym, ale prostym językiem, wciąga i intryguje, pozwala przypomnieć sobie swoje własne lata bez nadzoru rodziców, powspominać własne rozkminy, pierwsze miłości itp ;)
Akcja tej historii nie goni może na złamanie karku, ale w niektórych momentach potrafi nagle zmienić swój bieg i zaskoczyć. Myślałam, że zakończenie poprzedniego tomu mnie zaskoczyło, ale to, co stało się tutaj, to... Powiem tylko tyle, że z zaskoczona siedziałam kilka minut, by ogarnąć to, co właśnie się zadziało.  Myślę, że niejednemu czytelnikowi może pęknąć serce...
Bohaterowie są ciekawi, każdy z nich wnosi wiele do tej historii, nie można im zarzucić, że są płaskie i niedopracowane. Każdy jest tu ważny i ma odpowiednią rolę do odegrania, nie ma tu nikogo zbędnego. 
Książkę czyta się szybko, co jest zasługą większej ilości dialogów między postaciami.  

Na duży plus i brawa zasługuje umieszczenie na początku książki (tak jak w tomie I) playlisty, która towarzyszy naszym bohaterom. Przyznaję, że odkryłam kilka ciekawych pozycji, a jest w czym wybierać, bo autor podsuwa dwadzieścia siedem utworów. Myślę, że każdy tu znajdzie coś dla siebie.

Oczywiście ważne jest to, żeby zacząć przygodę z historią Witka od tomu pierwszego. Będziecie mieli wtedy pełny wgląd w sytuację i bez problemu odnajdziecie się w tomie drugim. Bez znajomości pierwszej części możecie sporo stracić ;)

    Czy polecam?
Polecam, choć książka może wydawać się niektórym dość specyficzna ze względu na sporą ilość opisów, ale naprawdę warto przymknąć na nie oko i dać Witkowi szansę, pozwolić porwać się w wir studenckiego życia, emocji i uczuć nie zawsze łatwych do zdefiniowania.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Magia Słów.

poniedziałek, 1 kwietnia 2024

(47/24). KRZYWA KORONA BLONDYNKI. ŻYJ PASJĄ

   
 ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Monika Tarwid

    Wydawnictwo: Selfpublishing

    Gatunek: Powieść przygodowa, Wspomnienia, Poradnik

    Liczba stron: 290

    Data premiery: 22. 04. 2024

 *Google

    Monika Tarwid od kilkunastu lat pracuje w firmie produkującej bieliznę damską na stanowisku Dyrektor Handlowy ds. sprzedaży w Polsce. Pasję górską odkryła po czterdziestce, gdy walczyła z zawirowaniami życiowymi. I właśnie tą miłością do gór i radością z wędrówek chciałaby zarazić innych. Uważa, że góry ją uratowały i pomogły przetrwać gorsze momenty. Wierzy, że mają moc!
(Źródło: Okładka książki)

    Dwie blondynki przerzucają się ze szpileczek na buty trekkingowe i zmieniają swoje życie.
Zaczynają wędrować po górach i zdobywają Koronę Gór Polski. Pokazują, co może się przydarzyć podczas takich wędrówek i jak się przed tym uchronić. Książka przedstawia wspomnienia autorki, pełne zabawnych przygód i refleksji. Zdjęcia i mapy w niej zawarte
mają inspirować i pomagać w stawianiu pierwszych kroków w wyprawach górskich. Autorka ma na celu zachęcić ludzi do większej aktywności fizycznej i wzbudzić ciekawość piękna kraju, jakim jest Polska.
"Szczęście to wybór" – motto autorki.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dziś chciałabym opowiedzieć kilka słów o fantastycznej książce, która ostatnio trafiła pod moje patronackie skrzydła. I tak po cichutku sobie marzę, by ta historia znalazła olbrzymie grono odbiorców, i to nie tylko tych, którzy "znają" się na górach, kochają całym sercem i wiedzą "z czym to się je" i nie wyobrażają sobie bez nich życia, ale szczególnie tych, którzy o górach niewiele wiedzą bądź boją się zaczynać przygodę z górskimi wędrówkami, nie wiedzą, od czego zacząć i czy w ogóle się "nadają" do chodzenia po górach. Zapytacie więc pewnie, co w niej jest takiego fantastycznego, dlatego już biegnę z odpowiedzią. 
Autorką "Krzywej korony blondynki" jest kobieta, która w najgorszym momencie swego życia musiała podjąć decyzję, od której zależała cała jej dalsza przyszłość. Mogła się załamać i popaść w marazm, dać się porwać smutnej i szarej rzeczywistości, albo zawalczyć nie tylko o swoje szczęście, ale i o szczęście swoich bliskich. Dokonała wyboru... zamieniła szpilki na buty trekingowe, wzięła kijki i wyszła po raz pierwszy na szlak... postanowiła zdobyć Koronę Gór Polskich*
Czy jej się to udało? 
Nie będę opisywać w tym miejscu motywów, które nią kierowały, bo zbyt dużo Wam zdradzę, ale gwarantuję, że sięgając po tę książkę, będziecie płakać ze śmiechu... musicie mieć zapas chusteczek... bo ja sama dawno już nie czytałam tak świetnie napisanej książki.
Autorka opowiada o swoich początkach na szlaku w niezwykle barwny i zabawny sposób (scena z ciastkami, jest moją ulubioną), z dystansem opisuje swoje przygody, nie żałując sobie ironii i ciętej riposty. Bardzo podoba mi się to, że to książka, która zachęca, a nie zmusza. 
Będzie ona idealna dla osób zaczynających dopiero swą przygodę z KGP, ale również doskonałym motywatorem dla tych, którzy na tej drodze są już długo, zaczyna im brakować energii i samozaparcia do dalszej walki. Autorka wyciąga w stronę czytelnika pomocną dłoń i pokazuje, że wytrwałość i konsekwencja naprawdę przynosi spektakularne zwycięstwa nad samym sobą, pozwala poukładać sobie w głowie rozszalałe myśli, pokazuje, że można spotkać na szlaku szczere i prawdziwe przyjaźnie, a także udowadnia, że nadal potrafimy bezinteresownie pomagać.
Autorka do każdego (prawie!) podchodzi z uśmiechem, życzliwością zaraża pozytywną energią i udowadnia, że ograniczenia istnieją tylko w naszych głowach. Do tego okazuje się, że jest świetną pisarką, bo czas spędzony przy książce minął tak szybko, że byłam naprawdę zdziwiona, że to już koniec...
Na szczęście pani Monika nie powiedziała ostatniego słowa :) i w przygotowaniu jest inna książka :)

Uwielbiam sposób, w jaki ta książka została skonstruowana, napisana i wydana. Przejrzyste rozdziały dedykowane poszczególnym szczytom i związanym z nimi przygodom, opisy atrakcji, które znajdują się w pobliżu góry, sprawiają, że książka staje się swoistym przewodnikiem, a zarazem poradnikiem, bo znajdziecie tu mnóstwo map, pokazujących jak dojść na dany szczyt, różnorodnych wskazówek, cennych porad i nieoczywistych rozwiązań (papier toaletowy, to mistrzostwo świata!). A ukoronowaniem całości są zdjęcia... Jestem w nich absolutnie zakochana, bije z nich niezwykła pasja i miłość do gór, widoki zapierają dech w piersi, pobudzają własne wspomnienia i sprawiają, że chce się złapać plecak i wrócić na szlak... uwielbiam do nich wracać. (Na mojej stronie na Facebooku: www.facebook.com/ewelinaczyta/ możecie zerknąć, jak książka wygląda w środku i na zewnątrz).

Książkę obecnie dostaniecie bezpośrednio u Autorki: https://www.facebook.com/blondynkamonikatarwid

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam. Nie dość, że zapewnia mnóstwo rozrywki, to niesie w sobie olbrzymią wiedzę. Zaraża radością, pasją i miłością do gór.

POLECAM...

* To lista 28 szczytów poszczególnych pasm górskich Polski. W założeniu miała to być lista zawierająca najwyższy szczyt każdego pasma. Różnica polega na tym, że za istotne uznano te z najwyższych szczytów, na które w chwili ustalania Korony prowadził znakowany szlak turystyczny. Koncepcja została przedstawiona w 1997 r. przez Marka Więckowskiego i Wojciecha Lewandowskiego w czerwcowym numerze czasopisma "Poznaj swój kraj". Początkowo lista szczytów zawierała 27 pozycji. Nie uwzględniono Masywu Ślęży, jako reprezentację Gór Bialskich podano Postawną, a Pienin Trzy Korony (z zaznaczeniem, że wzięto pod uwagę jedynie Pieniny Właściwe, bez Małych Pienin).
Korona Gór Polski zatwierdzona została 13 grudnia 1997 r. na specjalnym spotkaniu zwołanym przez redakcję "Poznaj swój kraj", inaugurującym jednocześnie powstanie Klubu Zdobywców Korony Gór Polski.
W sierpniu 2017 r. na liście członków Klubu Zdobywców znalazły się nazwiska ponad 21 tys. członków, spośród których ponad 1300 osób szczyci się już godnością Zdobywcy KGP, nadawaną po udokumentowaniu wszystkich wejść przez Lożę Zdobywców KGP. W 2022 liczba zdobywców przekroczyła 4130
(Źródło: Wikipedia)

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.