Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo LeTra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo LeTra. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 maja 2026

(33/26). SEKRETNE ŻYCIE SŁONECZNIKÓW

 
                                                    **PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Marta Molnar

    Tytuł oryginału: The Secret Life of Sunflowers

    Wydawnictwo: LeTra 

    Tłumaczenie: Paweł Wieczorek

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 368

    Data premiery na rynku polskim: 25. 03. 2026

 *Google

    Marta Molnar jest autorką bestselerów "Sekretne życie słoneczników" (LeTra 2026), "Girl Braiding her Hair" oraz "Raising the Titanic". Jest entuzjastką historii sztuki i samoukiem w dziedzinie malarstwa. Studiowała pisarstwo na Seton Hill University oraz na Uniwersytecie Harvarda. Bohaterkami jej powieści są niezwykłe kobiety zapomniane przez historię.
(Żródło: Okładka książki)

    Porywająca opowieść o pasji, odwadze i sile kobiet.
Kiedy współwłaścicielka niedużego domu aukcyjnego Emsley Wilson podczas porządków w mieszkaniu babci znajduje stary pamiętnik, nie wie jeszcze, że zmieni on całe jej życie. Okazuje się, że należał on do Johanny Bonger, bratowej i spadkobierczyni Vincenta van Gogha.

Johanna odziedziczyła obrazy van Gogha jako młoda wdowa z małym dzieckiem. Pozostawiona bez środków do życia, miała tylko te obrazy, które wówczas były niewiele warte. Kobieta jednak postanowiła, że zrobi wszystko, co w jej mocy, żeby zaprezentować światu twórczość Vincenta.
Ta inspirująca historia pojawia się w życiu Emsley w momencie, gdy jej firma chyli się ku upadkowi i na jaw zaczynają wychodzić rodzinne sekrety. Czy Emsley odnajdzie odpowiedzi w historii z przeszłości?
(Opis wydawcy. Żródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Mówi się, że "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono" (z wiersza Wisławy Szymborskiej "Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej")  i w moim odczuciu ta historia oddaje cały sens tego cytatu.
O Vincencie van Goghu słyszeliśmy chyba wszyscy, ale jestem ciekawa, ilu z nas zna historię jego brata Theo, a tym bardziej o jego bratowej Johanny van Gogh-Bonger- kobiety, która podjęła się trudu pokazania światu twórczości swego szwagra po jego tragicznej śmierci, kontynuując tym samym pracę, której podjął się jej mąż Theo. 
Ja przyznać się muszę, że o Theo jakieś tam pojęcie miałam, ale odkrywanie historii Johanny to był dla mnie jakiś nowy wymiar, i to jej postać zdefiniowała mój odbiór tej powieści.

Historia Johanny przeplata się z losami żyjącej współcześnie Emsley, która po śmierci ukochanej babci dziedziczy tajemniczy pamiętnik, który skrywa wiele tajemnic oraz niewyraźny szkic małego dziecka. Odkrywając krok po kroku historię Johanny, zaczyna podejrzewać, że jest spokrewniona z samym malarzem, dzięki czemu w jej życiu zachodzą znaczące zmiany- zainspirowana postacią przodkini, Emsley bierze życie w swoje ręce i postanawia zawalczyć o swą ukochaną firmę. Z pomocą przychodzą jej przyjaciele i znajomi babci Violet oraz pewien przystojny prawnik. 
Co najfajniejsze w tym wszystkim, obie opowieści łączą się w przemyślany sposób, tworząc spójną, wielowątkową, wciągającą i momentami zaskakującą całość. Autorka pięknie poprowadziła tę historię- tu sztuka, trudna przeszłość bohaterów nie jest tylko tłem- jest zapalnikiem do działania, pokazującą jak bardzo można zmienić swoje i innych życie mając odpowiednich ludzi wokół siebie.

"Sekretne życie słoneczników" to opowieść, która jest bardzo emocjonalna, miejscami trudna i bolesna (opisy choroby Theo, złamały mi serce), ale i niosąca w sobie ogrom nadziei i wiary w to, że można wyjść z podniesioną głową z nawet najbardziej trudnych momentów życia, zostawić je za sobą a otwierając kolejne drzwi śmiało wierzyć, że teraz się uda i choć początkowo będzie bardzo trudno, to z czasem będzie tylko lepiej, a życie jeszcze nie raz może pozytywnie zaskoczyć...
Napisana bardzo ładnym językiem i stylem działającym na wyobraźnię, z łatwością można się przenieść do czasów dziewiętnastowiecznej Europy, poznając jej bolączki i radości, zapoznać się z panującymi wtedy zwyczajami, normami, zobaczyć jak wyglądała kultura i sztuka oraz walka o to by stała się ona zauważona w szerszym gronie. Pokazująca, jaka była rola kobiety i jak trudno było jej się przebić w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Opisy są barwne i szczegółowe, dzięki czemu z łatwością można wyobrazić sobie przedstawiony świat, zrozumieć emocje i motywy, które targają bohaterami. 
Książkę czyta się dosłownie na raz
Jest to historia niezwykła i bardzo się cieszę, że mogłam ją poznać, a tym bardziej stać się jednym z patronów medialnych. 

Na uwagę zasługuje również wydanie tej historii, przepiękna okładka, barwione brzegi nawiązujące do  najsłynniejszego obrazu Vincenta van Gogha, ciepłe i przyciągające wzrok barwy, to wszytko sprawia, że dostajemy nie tylko piękną historię, ale i wspaniałą ozdobę domowej biblioteczki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Sekretne życie słoneczników" to nie tylko opowieść o sztuce, ale także o miłości, stracie, nadziei i wielkiej sile kobiet. Każdy się w tej powieści odnajdzie i znajdzie coś dla siebie. Dla każdego to będzie coś innego, ale gwarantuję, że dla każdego będzie to niezwykła przygoda.
POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny oraz możliwośc patronowania tej wyjątkowej historii serdecznie diękuję wydawnictwu LeTra.

poniedziałek, 5 stycznia 2026

(2/26). ALCHEMIA CZARNEGO PTAKA

 
                                                  **PATRONAT MEDIALNY**

    Tytuł oryginału: Alchemy of a Blackbird

    Autor: Claire McMillan

    Tłumaczenie: Paweł Wieczorek

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron:  360

    Data premiery na rynku polskim: 24. 11. 2025

 *Google

     Claire McMillan jest autorką powieści "The Necklace", "Gilded Age" i "Alchemy of Blackbird" (Achemia czarnego ptaka), która uznana została przez BookRiot za jedną z najlepszych książek 2023 roku. W latach2017- 2018 McMillan pełniła funkcję pisarki rezydentki hrabstwa Cuyahoga, a obecnie zasiada w radzie powierniczej The Mount- dawnej posiadłości Edith Wharton w Lenox w stanie Massachusetts. Do 2023 roku praktykowała prawo, po czym uzyskała dyplom magistra sztuk pięknych i kreatywnego pisana w Bennington College. Dorastała w Pasadenie, w Kalifornii, a obecnie mieszka razem z dwojgiem dzieci w rodzinnej farmie męża niedaleko Cleveland w stanie Ohio.
(Źródło: Okłądka książki) 

    Mistyczna powieść oparta na prawdziwej historii dwudziestowiecznych malarek i okultystek Remedios Varo oraz Leonory Carrington.
Jest rok 1939. Artystka Remedios Varo i jej ukochany, poeta Benjamin Peret, opuszczają Paryż, uciekając przed nazistami na południe Francji. Trafiają do położonej w Marsylii Villa Air Bel, bezpiecznej przystani dla artystów i intelektualistów, prowadzonej przez amerykańską dziedziczkę Mary Jayne Gold. Wraz z innymi czekają tam na dokumenty, które umożliwią ucieczkę za granicę. Przez przebywających w Villa Air Bel surrealistów Remedios jest postrzegana jedynie jako piękna muza, a nie równorzędna im artystka. Na szczęście malarka znajduje azyl w tajemniczej księgarni, gdzie odkrywa ezoteryczny świat tarota.To właśnie on pomaga Remedios i jej przyjaciółce, także artystce, Leonorze Carrington rozpalić ogień twórczego geniuszu, przekroczyć granice świadomości, dotknąć tego, co transcendentne, a dzięki temu osiągnąć doskonałość w malarstwie.
To oparta na faktach historia dwóch niezwykłych kobiet, które trafiły do świata sztuki jako muzy znanych artystów, a za sprawą swojej przyjaźni i inspiracji czerpanej z kart tarota zdobyły szerokie uznanie i w znaczący sposób wpłynęły na kształt surrealizmu.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kolejną historią, która trafiła pod moje opiekuńcze skrzydła pod koniec zeszłego roku i rozgościła się w sercu i umyśle na całe, zachęcając do poszukiwań dalszych informacji nie tylko o dwóch głównych bohaterkach tej powieści, ale i poszerzenia swej wiedzy na temat szeroko pojętego surrealizmu- awangardowego nurtu w sztuce i literaturze XX wieku, który powstał we Francji po I wojnie światowej, skupiający się na wyzwoleniu wyobraźni i eksploracji podświadomości (snów, fantazji, lęków), by odrzucić logikę, racjonalizm i normy społeczne.

"Alchemia czarnego ptaka" to powieść luźno oparta na biografiach Remedios Varo i Leonory Carrington- dwóch pełnych pasji do malarstwa kobiet które trafiły do świata sztuki jako muzy znanych artystów- Benjamina Pereta (poeta) i Maxa Ernsta (malarz i rzeźbiarz)- surrealistów skupionych wokół Andre Bretona- francuskiego pisarza i poety. 
Historia rozpoczyna się w październiku 1939 roku gdy Francja stoi u progu II wojny światowej. Dwie przyjaciółki, początkowe malarki trafiają na stragan, gdzie jedna z nich dostaje w prezencie talię kart tarota, i tak zaczyna się piękna, choć pełna napięcia, lęku i niepokoju opowieść o życiu w cieniu wojny, ucieczce z kraju i poszukiwaniu siebie, swojego miejsca na ziemi, trudnych wyborach i tragicznych w skutkach podejmowanych decyzjach. Jest to opowieść o ludziach z krwi i kości, zaskakująco patrzących na otaczający ich świat, pełnych wad i zalet, kontrastów i różnorodnych sprzeczności, wielkich 
artystach i zwyczajnych ludziach, jest to historia o wyborach, tęsknotach i wielkich stratach. Jest to także historia o ezoteryce, alchemii i okultyzmie, czytaniu świata za pomocą kart, o odczuwaniu więcej niż inni o widzeniu i czuciu tego czego nie widzą i nie czują inni...

Bardzo przypadł mi do gustu układ tej powieści. Każdy rozdział to inna karta tarota, dokładnie opisana, przypisana innej postaci, która dzieli się swoimi spostrzeżeniami, przeżyciami, lękami i obawami, pragnieniami i obsesjami. Każdy dostaje tu swój czas, ale nie każdy wpływa na fabułę, jedni pojawiają się na moment, inni towarzyszą nam cały czas, ale wszystkich łączy postać Remedios Varo- kobiety niezwykłej, utalentowanej, obdarzonej wielkim darem.
Powieść ta jest fascynująca, pełna pasji, wciągająca i nieodkładalna ani na moment. Jej klimat jest mroczy, gęsty i niemal lepki, duszny od gromadzących się emocji, szukających swego ujścia, jest gorący od meksykańskiego słońca, duszny od oparów tequili i papierosowego dymu, ale ani przez moment nie jest nużący. 
Przez tę historię się płynie, chcąc dowiedzieć się jak najszybciej, jak potoczyły się losy artystów po wojnie, czy wrócili do swych domów, ojczyzn, rodzin... czy znaleźli swój dom i szczęście zupełnie gdzieś indziej.
Autorka doskonale skonstruowała tę powieść. Niby nie dzieje się zbyt wiele, jest spokojnie, ale tak naprawdę dzieje się tu wszystko.

Bardzo się cieszę, że trafiłam na kolejną powieść, która zostaje na długo w sercu i myślach, zmusza do refleksji i poszukiwania wiedzy, nie daje o sobie zapomnieć i "wierci" przysłowiową dziurę w brzuchu. 
Jestem dumna, że mogłam ją objąć patronatem medialnym. 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To nie jest tylko opowieść o malarstwie, tarocie i przyjaźni. Jest to opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, tworzeniu siebie na nowo, o odrodzeniu, otworzeniu się na otaczający świat i odnalezieniu ukrytego daru.

POLECAM...

Za możliwość objęcia patronatem medialnym oraz egzemplarz recenzenci serdecznie dziękuję wydawnictwu LeTra.

poniedziałek, 8 grudnia 2025

(99/25). ŁAMACZ KOŚCI (Tom IV serii o Aurorze Scalviati)

 
                                                       **PATRONAT MEDIALNY**

    Tytuł oryginału: Cambiare le ossa

    Autor: Barbara Baraldi

    Tłumaczenie: Joanna Płuska

    Wydawnictwo: LeTra

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 336

    Data premiery na rynku polskim: 05. 11. 2025

 *Google

    Barbara Baraldi to włoska powieściopisarka i autorka scenariuszy komiksów z serii "Dylan Dog". Zadebiutowała thrillerem "La bambola dagli occhi di cristallo", wydanym także w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Międzynarodowe uznanie przyniosła jej seria o profilerce policyjnej Aurorze Scaviati, w której dotychczas ukazały się: "Aurora w mroku" (2024), "Ukryty obserwator" (2024), "Ostatnia noc Aurory" (2024) oraz prequel "sezon pająków" (2022).
Powieści Baraldi, nagradzane i tłumaczone na wiele języków, łączą mroczną atmosferę thrillera z psychologiczną głębią i wyrazistymi bohaterami. 
(Źródło: Okładka książki)

    W 1988 roku czteroletni Tito Ferretti staje się świadkiem przerażającej zbrodni. Na jego oczach ginie matka i jej kochanek. Podejrzany – seryjny zabójca, znany jako Potwór – od miesięcy terroryzuje Turyn. Śledztwo prowadzone przez zastępcę prokuratora Francesco Scalviatiego kończy się sukcesem i sprawa wydaje się zakończona. Do czasu…
Trzydzieści cztery lata później przeszłość powraca w najbardziej brutalnej formie. Tito zostaje znaleziony martwy. To już trzecia ofiara sprawcy działającego według okrutnie precyzyjnego schematu. Czy te zabójstwa mają jakiś związek z Potworem?
Komisarz Damiano Provera wie, że tylko Aurora Scalviati, córka prokuratora, może rozwikłać tę zagadkę. Gdy policjantka próbuje rozszyfrować mroczną układankę, pojawia się nowy znak ostrzegawczy – porwano Giorgię, dwunastoletnią dziewczynkę. Kolejne tropy prowadzą donikąd, a czas ucieka. To początek podróży, w której Aurora musi zmierzyć się z geniuszem zbrodni oraz stawić czoła własnym lękom. Czy przeszłość okaże się kluczem do teraźniejszości?
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kolejnym patronatem medialnym, który towarzyszył mi przez ostatni czas. Jakiś czas temu pisałam o trzech poprzednich tomach historii Aurory Scalviati ("Aurora w mroku", "Ukryty obserwator" i "Ostatnia noc Aurory") i z wielką ciekawością czekałam na tę kontynuację, bo poprzedniczki nie dość, że udźwignęły moje wysoko postawione oczekiwania, to jeszcze tom trzeci zakończony został w taki sposób, że nie sposób było przestać myśleć i analizować o tym co się wydarzyło i gdzie podjęte decyzje zaprowadzą naszych bohaterów. Długo ta część siedziała mi w głowie, więc gdy dostałam propozycję objęcia patronatem medialnym czwartej części, wierzcie mi, podskoczyłam aż z radości, dla mnie to totalne ukoronowanie mojej miłości do tej serii. 

W tej części Aurora zmuszona jest wrócić do Turynu, miasta, z którego wyjechała, pragnąc zapomnieć o całym złu, które tu ją spotkało. Niestety demony przeszłości, ponownie uderzają, a sama bohaterka coraz bardziej pogrąża się w mroku, a wypracowany spokój coraz bardziej ugina się pod naciskiem presji otoczenia i ludźmi, z którymi kiedyś tu pracowała. Aurora nie dość, że musi stawić czoła historii, o której wszyscy tu pamiętają, wyjść z oskarżeń obronną ręką, musi także spróbować zrozumieć historię, która wydarzyła się przed trzydziestoma latami i tak znacząco wpłynęła na jej życie i relacje z nieżyjącym już ojcem.
Czy jej się to uda? Czy wybaczy nie tylko przeszłości, ale przede wszystkim sobie? Czy zrozumie, że nie można żyć tylko przeszłością? Kto stoi za brutalnymi morderstwami i czy oby na pewno ma to związek z Aurorą? Czy warto zamknąć jedne drzwi, by otworzyć inne i pozwolić sobie na haust świeżego powietrza?
Tego już Wam nie zdradzę, ale gwarantuję, że nie jednokrotnie zostaniecie w tej historii zaskoczeni! 
Nie chcę Wam zdradzać za wiele z fabuły, dlatego też nie będę jej dokładnie streszczać, ale gwarantuję, że emocje, które wyzwoli w Was ta historia, przez długi czas nie zostaną zapomniane, a im głębiej będziecie wchodzić w tę historię, tym bardziej będziecie rozumieć postępowanie głównej bohaterki, choć początkowo wydaje się ono momentami pozbawione sensu i jakiejkolwiek logiki.

W moim odczuciu ta część nie jest może aż tak brutalna jak jej poprzedniczki, wprawdzie trup nadal ściele się gęsto, ale odnoszę wrażenie, że Autorka w tym tomie skupiła się bardziej na warstwie psychologicznej- nie tylko samego mordercy, ale i jego ofiar (dojście do powiązań, jakie między nimi były, mocno Was zaskoczy), niż na żmudnym śledztwie, które dla mnie stało się tylko tłem dla zmian, które zachodziły w psychice i życiu wszystkich postaci.  
Autorka doskonale pokazała, jak ludzie walczą z traumami przeszłości, pokazała, jak silną emocją jest potrzeba zemsty, jak trudno jest pogodzić się ze stratą nawet wiele lat po jej fakcie, jak bardzo wiara potrafi wpływać na postrzeganie życia, i że przy odpowiednim nastawieniu "potrafi zdziałać cuda".
Obserwujemy, jak bohaterowie się miotają, biją głową w przysłowiowy mur, ciągle walczą z demonami przeszłości i stwarzają sobie nowe, jak walczą z pragnieniami wielkiej zemsty, ale wiedzą, że nie mogą sobie na nią pozwolić. Chcą ciągle zaczynać życie od nowa- szczególnie Aurora, jednak przeszłość nigdy nie daje o sobie zapomnieć i nawet na drugim końcu świata wyciąga po nią swoje łapska.

Książkę czyta się doskonale. Nadal podtrzymuję swoje zdanie, że Barbara Baraldi stworzyła nie tylko kryminał, ale wręcz genialny thriller psychologiczny, które wciągają od pierwszej do ostatniej strony, i każdy tom to totalny majstersztyk. Za każdym razem dostajemy historię pełną napięcia, skomplikowanych relacji międzyludzkich, intryg tajemnic, niezwykłych zwrotów akcji i zaskakujących momentów, które na długo zapadają w pamięć. 
Barbara Baraldi sprawnie łączy wątki obyczajowe ze wciągającą i intrygującą zagadką kryminalną. Genialnie tka intrygę, prowadząc nas przez z nią krok po kroku, za każdym krokiem odkrywając nowe wskazówki i tropy.  Uwielbiam jej styl, jest lekki, a jednocześnie głęboki i mocno działający na wyobraźnię. Dialogi są naturalne i przemyślane, a opisy miejsc i wydarzeń bardzo plastyczne, co sprawia, że czytelnik sam czuje się, jakby był uczestnikiem opisywanych wydarzeń. Fabuła jest dopracowana i składająca się w logiczną całość, nic tu nie jest przypadkowe.
Autorka doskonale balansuje między akcją a analizowaniem psychiki bohaterów, co czyni lekturę jeszcze bardziej fascynującą. "Łamacz kości" to nie tylko świetny thriller, ale także głęboka analiza ludzkiej psychiki pokazująca jak wiele jesteśmy zdolni poświęcić, by sięgnąć po swój założony cel.

W tym miejscu warto wspomnieć, że jeśli nie znacie poprzednich części, w moim odczuciu można ten tom czytać osobno, warto jednak poznać trzy poprzednie, bo dostaniecie wtedy pełny obraz, który jeszcze mocniej wybrzmi, jeśli sięgnięcie po "Sezon pająków" który jest swoistym wprowadzeniem do serii o Aurorze.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Łamacz kości" to nie tylko idealna propozycja dla miłośników oryginalnych i wciągających thrillerów psychologicznych. Jest to także opowieść o rodzinnych więzach, które mimo śmierci nie zostały zerwane, o miłości córki do ojca, o obsesji bycia perfekcyjnym, o zagubieniu i zatracaniu się w pogoni za czymś, co jest nieuchwytne. Genialna historia.

Za możliwość patronowania tej wyjątkowej historii oraz egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje wydawnictwu LeTra.

poniedziałek, 11 sierpnia 2025

(78/25). UKRYTY OBSERWATOR (Tom II serii o Aurorze Scalviati)

 
    Autor: Barbara Baraldi

    Tytuł oryginału: Osservatore oscuro

    Tłumaczenie: Zofia Anuszkiewicz

    Wydawnictwo: LeTra

    Gatunek: Kryminał

    Ilość stron: 432

    Data premiery na rynku polskim: 01. 08. 2024

 *Google

    Barbara Baraldi jest powieściopisarką oraz autorką scenariuszy komiksów "Dylan Dog". Zadebiutowała powieścią "La bambola dagliocchi di cristallo" wydaną także w Anglii oraz Stanach Zjednoczonych. Powieść "Aurora nel buio" (2017, nagroda Garfagnana w kategorii kryminał oraz nagroda Nebbia Gialla) i jej kolejne części "Osservatore oscuro" (2018), "L'ultima notte di Aurora" (2019) i "Cambiare le ossa" (2022) przyniosły jej niezwykły sukces, potwierdzony przez prequel "La stagione dei ragni" (2021, wydanie polskie "Sezon pająków, LETRA)
(Źródło: Okładka książki)

    Dla Aurory Scalviati młodej włoskiej profilerki policyjnej, koledzy Bruno Colasanti, Tom Careli i Silvia Sassi stali się rodziną, której nigdy nie miała. Ale wszystko ma się zmienić wraz z odkryciem wCertosa di Bologna zwłok niezidentyfikowanego mężczyzny. Jedynymi wskazówkami są zaszyte usta, ciało poddane okrutnym starożytnym torturom i pośmiertny tatuaż na piersi z imieniem "Aurora". Podejrzewana o udział w morderstwie Aurora musi zmagać się nie tylko z nieufnością swoich przełożonych, ale także najbliższych współpracowników. Każdy z nich nie zdaje sobie sprawy, że stał się celem seryjnego mordercy, który zamierza zabić po kolei wszystkich z najbliższego kręgu Aurory. 
Widmo śmierci, obciążone złowieszczą nordycką symboliką zakorzenioną w najkrwawszych rytuałach Wikingów, dociera do Isaaka Stonera, mistrza Aurory, jej duchowego ojca. Valraven to kryptonim zabójcy, nadprzyrodzonego kruka, który według starożytnych legend skandynawskich pożerał ciała zmarłych na polu bitwy. Tylko ranna i cierpiąca dziewczyna, taka jak Aurora Scalviati, może stawić mu czoła. Ona i towarzyszące jej duchy po raz kolejny okażą się przerażająco rzeczywiste.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was ze znakomitą kontynuacją powieści o włoskiej profilerce policyjnej- Aurorze Scalviati, o której pisałam Wam kilka dni temu. Przyznać muszę, że kontynuacja ta udźwignęła moje oczekiwania po pierwszej części, a nawet jest jeszcze lepiej, bo "odczarowała" mi trochę główne postacie, szczególnie Bruna- bo okazuje się, że nie jest jednak tak idealny jak został przedstawiony w poprzednim tomie. 

"Ukryty obserwator" to mroczna i przesycona różnorodnymi emocjami opowieść o poszukiwaniu swojej życiowej drogi i miejsca na ziemi, radzeniu sobie z różnego rodzaju stratą i układaniu życia na nowo... Genialna mieszanka, w której jest miejsce na wszystkie możliwe emocje, pełna mroku, bólu, strachu i rozczarowań, a równocześnie niosąca nadzieję na szczęśliwe zakończenie. 
Fabuła przepełniona jest mrokiem, ale i światłem nadziei na to, że prawdziwa przyjaźń jest gotowa na każde poświęcenie. 
Nie brakuje tu zła i podłości, niedomówień i ukrytych tajemnic, zaskakujących zwrotów akcji i brutalnej odzierającej z godności prawdy, ale wszystko to jest idealnie wyważone, co daje naprawdę kawał genialnej historii, która biegnie swoim rytmem, łącząc wszystkie wątki w genialnie skrojoną całość.
Nie będę streszczać dokładnie fabuły, niech będzie ona niespodzianką. Gwarantuję jednak, że każdy nawet najtwardszy czytelnik da się ponieść tej historii.

Jest to opowieść, która płynie swoim rytmem, nie śpieszy się, nie przytłacza, ale daje energetycznego kopa. Krótkie rozdziały, sprawiają, że nie sposób odłożyć książki na bok. Czyta się naprawdę fantastycznie.
Nietuzinkowi i genialnie poprowadzeni bohaterowie. Nikt tu nie jest zbędny, każdy wiele wnosi sam do tej opowieści, jest wyjątkowy, a przy tym tworzy niezwykle barwne tło dla pozostałych. Obserwowanie ich, poznawanie ich nawyków, pozwala się do nich zbliżyć, zrozumieć ich motywy, przejąć część emocji.
Autorka ma niezwykle barwne pióro i wyjątkowy styl. Z łatwością sprawia to, że powieść wciąga, nie chce wypuścić czytelnika ze swych ramion. Tę część czyta się dosłownie "na raz". Boję się, że trzeciej części będzie trudno utrzymać poziom swych poprzedniczek, bo czy można coś napisać jeszcze lepiej? 

Jestem zachwycona tą serią i zdecydowanie jest ona jedną z lepszych, które poznałam  w tym roku. Z wielką ciekawością i ekscytacją czekam na tom trzeci... i czwarty, ale o tym wspomnę przy okazji kolejnej opinii.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Dla mnie ten drugi tom, to totalny majstersztyk. Idealnie łączący się z pierwszym tomem, tak samo mroczny, ekscytujący, rozbudzający ciekawość co do dalszych losów bohaterów. 
Ja jestem zdecydowanie na tak!

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu LeTra.

piątek, 1 sierpnia 2025

(75/25). AURORA W MROKU (Tom I cyklu o Aurorze Scalvati)


    Tytuł oryginału: Aurora nel buio

    Autor: Barbara Baraldi

    Tłumaczenie: Zofia Anuszkiewicz

    Wydawnictwo: LETRA

    Gatunek: Kryminał, Thriller

    Liczba stron: 432

    Data premiery (na rynku polskim): 15. 05. 2024

                                             *Google

    Barbara Baraldi jest powieściopisarką oraz autorką scenariuszy komiksów "Dylan Dog". Zadebiutowała powieścią "La bambola dagliocchi di cristallo" wydaną także w Anglii oraz Stanach Zjednoczonych. Powieść "Aurora nel buio" (2017, nagroda Garfagnana w kategorii kryminał oraz nagroda Nebbia Gialla) i jej kolejne części "Osservatore oscuro" (2018), "L'ultima notte di Aurora" (2019) i "Cambiare le ossa" (2022) przyniosły jej niezwykły sukces, potwierdzony przez prequel "La stagione dei ragni" (2021, wydanie polskie "Sezon pająków, LETRA)
(Źródło: Okładka książki)

     Błyskotliwa profilerka Aurora Scalviati po długim leczeniu psychiatrycznym wraca do czynnej służby w policji. Sparvara, do której zostaje przeniesiona, to miasteczko zagubione w środkowych Włoszech, gdzieś między Bolonią, Ferrarą a Modeną. 
Krajobraz tonie w listopadowej mgle. Aurora spodziewa się jednak, że mieszkają tam uczciwi i przewidywalni ludzie, że tam nigdy nic się nie dzieje, a w takim środowisku łatwiej będzie jej wrócić do normalności. Jednak na miejscu nic nie jest przewidywalne. Zanim Aurora dotrze do hotelu, natknie się na miejsce makabrycznego morderstwa. Ścigając się z czasem, młoda profilerka dowiedzie, że aby ocalić ludzi przed grasującym na wolności seryjnym mordercą, jest w stanie ominąć wiele reguł. Na szlai po raz kolejny postawi własne życie. 
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z pierwszą częścią cyklu o włoskiej profilerce, która na każdym kroku udowadnia, że nie wszystko jest takie, jak nam się wydaje na pierwszy rzut oka, a rozwiązanie nawet najtrudniejszej sprawy może się znajdować w wydawałoby się nic nieznaczących szczegółach. Wychodzę z założenia, że zaintrygować i sprawić by czytelnik przepadł w stworzonej przez siebie historii, zapewne nie jest łatwo, ale w tym przypadku plan został wykonany w stu procentach, pani Barbara z doskonałego pomysłu stworzyła fabułę wciągającą i nieprzewidywalną, od której bardzo trudno jest się oderwać. A to dopiero pierwsza część!
Nie będę opisywać fabuły krok po kroku, bo to mija się z celem, ale powiem tylko, że moje czytelnicze serce znów zostało zdobyte. 

"Aurora w mroku" to rasowy kryminał, nie brakuje tu przemocy, trupów i krwi lejącej się litrami, doskonale poprowadzonego śledztwa, podejrzeń i ślepych uliczek prowadzących donikąd, drugiego, a nawet i trzeciego dna danej sytuacji, ale dla mnie jest to też opowieść o radzeniu sobie z traumą, potrzebie pokazania ile jest się wartym, o ucieczce od samotności i marzeniach, które stają się siłą napędową do pokonywania największych trudności.
Autorka przy pomocy doskonale wykreowanych postaci pokazuje, co ludzka psychika potrafi zrobić, by się obronić przed przyjęciem najgorszej prawdy. Doskonale zarysowany syndrom stresu pourazowego i wyparcie z pamięci najgorszej i najtragiczniejszej prawdy, pozwala zbliżyć się nam do bohaterów i prześledzić ich cierpienie niemal pod lupą, zrozumieć ich emocje i motywy, które nimi kierują, współczuć, ale i zastanowić się ile człowiek jest zdolny unieść, zanim się załamie i totalnie oszaleje.
Na przykładzie skrajnie różnych postaci pokazuje, jak bardzo różnie możemy się zachowywać w podbramkowych sytuacjach. Genialnie oddane emocje, które udzielają się czytelnikowi już od pierwszych stron. 
Akcja utrzymana jest w dość szybkim tempie, mocno zaskakuje, końcówka totalnie miażdży mózg, a retrospekcje stanowią przysłowiową ciszę przed burzą. Nie brakuje w tej opowieści znaków zapytania, autorka doskonale miesza wątki, wprowadza w uliczki, które prowadza do zaskakujących i wydawałoby się początkowo niepowiązanych ze sobą wydarzeń. Z łatwością potrafi wyprowadzić czytelnika na manowce, by po chwili zaskoczyć i zszokować. 
Emocje buzują od początku do końca, czekają tylko na kulminacyjny moment, by wybuchnąć całą swą mocą, a ten moment sprawi, że nie będziecie mogli wyjść z podziwu dla kunsztu, z jakim została ta powieść napisana.
Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autorka miesza wątki, urywa wątek w najmniej spodziewanym momencie i znów porządnie wszystko wymieszać- kiedy już byłam pewna, że rozwiązałam zagadkę, pojawiał się kolejny plot twist, który totalnie burzył całą moją koncepcję dotyczącą mordercy, a już totalnym zaskoczeniem jest rozwiązanie sprawy, z którą mierzą się śledczy.

Historia jest mega mroczna, momentami strasznie brutalna, a jej klimat z każdą przewracaną stroną staje się bardziej duszący, podsycający niepewność co do dalszych losów postaci, które są niezwykle autentyczne- jest ich dość sporo, ale wszystkie one są genialnie wykreowane i poprowadzone. Są one niejednoznaczne, poranione, kilka z nich totalnie wypaczonych psychicznie. Ich dusze przepełnione złem i chęcią zemsty, wzbudzają całą gamę uczuć i emocji. Niejednokrotnie odczuwałam złość, niedowierzanie i współczucie jednocześnie. Autorka genialnie pokazała, jak łatwo jest manipulować drugim człowiekiem, jak łatwo jest pójść o ten jeden krok za daleko. 
Autorka, budując w szybkim tempie napięcie, rozbudza ciekawość i nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia. Wątków jest sporo, ale łączą się one w spójną i klarowną całość, pokazującą złożony obraz ludzkich zachowań w trudnych sytuacjach i funkcjonowaniu w świecie wykreowanym przez wypaczoną psychikę. 

Książkę czyta się doskonale, ja jestem nią zachwycona i z wielką niecierpliwością czekam, aż sięgnę po kontynuację, która na szczęście już czeka na pólce

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli lubicie kryminały i thrillery, w których sporą rolę odgrywa ludzka psychika, będziecie tak jak ja zachwyceni. Idealna historia na długi i mroczny i ekscytujący wieczór. 

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje wydawnictwu LETRA.

piątek, 14 czerwca 2024

(79/24). ZAGINIONY VAN GOGH


                         ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

                    "Czym byłoby nasze życie gdybyśmy nie odważyli się z nim zmierzyć?
                                                              - Vincent van Gogh

    Tytuł oryginału: The Lost Van Gogh

    Autor: Jonathan Santlofer

    Tłumaczenie: Paweł Wieczorek

    Wydawnictwo (rynek polski): Wydawnictwo Letra/ Wydawnictwo Arkady

    Gatunek: Kryminał, Thriller

    Liczba stron: 408
 
    Data premiery (na rynku polskim): 24. 06.2024

 *Google

    Jonathan Santlofer jest pisarzem i malarzem. Jego debiutancka powieśc "The Death Artist" stała się międzynarodowym bestsellerem, a powieść "Anathomy of Fear" zdobyła nagrodę Nero dla najleszego kryminału 2009 roku. 
W Center for Fiction Jonathan Santlofer założył Crime Fiction Academy. Jako malarz od ponad dwudziestu lat tworzy kopie sławnych obrazów dla prywatnych kolekcjonerów. W imprincie Letra ukazała się jego powieść "
"Ostatnia Mona Lisa".
(Źródło: Okładka książki)

    Autor "Ostatniej Mony Lisy" wraca z kolejną trzymającą w napięciu opowieścią o dziełach wielkich mistrzów.
Przez lata krążyły pogłoski, że tuż przed śmiercią van Gogh namalował ostatni autoportret. Kuratorzy muzeów i historycy sztuki powielali tę plotkę w nadziei, że gdyby okazała się prawdą, wyjaśniłoby to niektóre z wielu tajemnic związanych z życiem udręczonego artysty. Jednak nawet oni musieli przyznać, że obraz zaginął na zawsze.
Kiedy Luke Perrone, prawnuk człowieka, który ukradł Mona Lisę, oraz Alexis Verde, córka złodzieja dzieł sztuki, odkrywają obraz, który może być zaginionym portretem, zostają postawieni przed trudnym zadaniem rozwiązania jednej z największych tajemnic historii sztuki. Po kilku dniach obraz znów znika, a do akcji wkracza agent Interpolu John Washington Smith. Rozpoczynają się śmiertelnie niebezpieczne poszukiwania, które nie tylko ujawnią tajemnice ostatnich dni życia słynnego artysty, lecz także zaprowadzą Luke'a i Alexis w najmroczniejsze zakamarki historii.
Opowieść o niebezpieczny polowaniu na obraz, połączona z historią kradzionych dzieł sztuki i kradzionego życia, sprawia, że "Zaginiony van Gogh" jest misternie skomponowanym, wielowarstwowym thrillerem historycznym.
(Opis wydawcy)

    Uwielbiam książki, w których fikcja literacka połączona jest z autentycznymi wydarzeniami i postaciami. Jest to dla mnie nie tylko doskonała rozrywka, ale i niespotykana na co dzień forma poznawania faktów z przeszłości, o których miałam nikłe bądź nawet żadne pojęcie. Dlatego gdy padła propozycja patronatu nad tą historią nie zastanawiałam się nawet przez moment, zapoznając się z materiałami od wydawnictwa, wiedziałam, że to będzie coś wyjątkowego i się nie pomyliłam.
"Zaginiony van Gogh" jest to druga część cyklu o dziełach wielkich mistrzów, niestety nie znam "Ostatniej Mona Lisy" jednak w moim odczuciu nie wpływa to na odbiór tej powieści. Wprawdzie nie wszystkie wątki są początkowo jasne, ale w późniejszych wydarzeniach są one przypominane i wyjaśniane, więc ma się  ogólny zarys poprzedniej historii i powiązań pomiędzy poszczególnymi postaciami.
Bardzo przypadł mi to gustu format, w jakim ta powieść została napisana. Nie dość, że jest niezwykle wciągająca i intrygująca, napisana i poprowadzona w iście bondowskim stylu, to dodatkowo zawiera mnóstwo cennych informacji na temat stylu i techniki, w jakiej tworzył (nie tylko) van Gogh, a także, (co ważne dla mnie) została przybliżona specyfika Entartete Kunst, czyli Sztuki wynaturzonej, która zrzeszała dzieła osób niewpisujących się w nazistowską ideologię (str.61). Swojego czasu bardzo mnie ten temat interesował i bardzo chciałam poznać jego specyfikę. Autor dokładnie opisuje co działo się z poszczególnymi dziełami w trakcie wojny jak i po niej, gdzie trafiały skradzione obrazy i jak były zabezpieczane przed kradzieżą. Naprawdę bardzo interesujący wątek, trudno sobie wyobrazić poświęcenie, z jakim ludzie walczyli by obrazy nie poszły na zmarnowanie. 
Dużym plusem tej opowieści są również cytowane listy, które Vincent pisał do swojego brata, ukazują jego życie, motywy oraz rzucają światło na jego "szaleństwo", pokazują, jak bardzo był to człowiek zagubiony i nieszczęśliwy. Zachęcają one tylko do tego, by sięgnąć po bardziej szczegółowe biografie malarza.

Tak jak napisałam wyżej, powieść ta została napisana w iście bondowskim stylu. Nie będę ponownie streszczać fabuły, bo już z samego opisu wydawcy wiele się dowiadujemy, a nie chciałabym zaspojlerować czegoś, co mogłoby wpłynąć na Wasz odbiór tej historii. Zaznaczę tylko, że akcja rozpędza się tutaj naprawdę szybko i zapewnia całą gamę emocji i nieustający dopływ adrenaliny. Naprawdę wciąga, nie mogłam się oderwać od lektury i choć książka ma ponad 400 stron, przeczytanie jej zajęło mi naprawdę niewiele czasu, a emocjonalne wypieki na twarzy towarzyszyły mi do samego końca. Fabuła zaskakuje wiele razy, zwroty akcji są niesamowite, czułam się niejednokrotnie, jakbym oglądała dobry kryminalno-sensacyjny film. Intryga goni intrygę, w pewnym momencie, naprawdę trudno określić kto, po której stronie stoi.
Bohaterowie są wyraziści i doskonale poprowadzeni, każdy z nich wiele wnosi do tej historii, nikt tu nie jest zbędny. Autor pokusił się o opisanie kilku autentycznych bohaterów, między innymi takich jak Anne Frank- żydowska dziewczynka, autorka słynnych dzienników czy Simone Segouin- francuska bojowniczka ruchu oporu. Nadaje to całości autentyczności i przywołuje prawdziwe emocje.
Całość została okraszona barwnymi i szczegółowymi opisami, dającymi złudzenie bycia częścią wydarzeń, które mają miejsce, pozwalając wyobraźni rozwinąć skrzydła i przenieść się  do największych muzeów i galerii na świecie. Opisy poszczególnych obrazów, rzeźb  oraz procesów związanych z handlem sztuką i konserwacją dzieł są naprawdę interesujące, czuć, że Autor wie, o czym pisze i ma o tym pojęcie. Na końcu zamieszczone zostało kilka szkiców wykonanych przez Autora ołówkiem, a także krótki wywiad z nim samym.

Bardzo się cieszę, że poznałam tę historię i jeszcze bardziej z tego, że mogłam objąć ją patronatem. Rozbudziła ona moją ciekawość, nie tylko, by dowiedzieć się jeszcze więcej o samym van Goghu, ale i innych malarzach epoki, a także tym, co działo i dzieje się z ich sztuką.
Z wielką ciekawością sięgnę również po pierwszy tom "Ostatnią Mona Lisę".

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To genialny miks gatunkowy, w którym każdy się odnajdzie, zarówno ten, kto interesuje się sztuką jak i historią jak i ten, który kocha rasowe kryminały z mistrzowsko utkaną intrygą. Ja jestem zachwycona!

POLECAM....

"Szła z przywiązanymi do pleców dwoma obrazami i przyciśniętą przed sobą skrzynką, która wbijała jej się boleśnie w piersi. Najpierw usłyszała pociągi, potem je zobaczyła. I żołnierzy. Dziesiątki. Ładowali do pociągu skrzynie, dowódca wykrzykiwał rozkazy. 
Przykucnęła za furgonetką i obserwowała. Gdy usłyszała nazwisko, odważyła się wyjrzeć. Od razu go rozpoznała: Reichsmarschalla Hermanna Göringa, głównego twórcę hitlerowskiego państwa policyjnego, dowódcę Luftwaffe. Stał nieco z boku, ale bez trudu dało się go zidentyfikować po perłowoszarym mundurze pełnym wisiorów, medali, złotych orłów i czarnych swastyk, zwisających z szyi Krzyżach Żelaznych i wielkim brzuszysku, na którym opinał się nabity złotem pas. Ten ekstrawagancki miłośnik fantazyjnych strojów spędził sporo dni i tygodni wojny na gromadzeniu majątku i rabowaniu dzieł sztuki ludziom, których mordował."
                                - Jonathan Santlofer "Zaginiony van Gogh" str. 152

Za egzemplarz recenzyjny i możliwość patronowania tej wyjątkowej historii dziękuję serdecznie wydawnictwu Letra/ Arkady.

poniedziałek, 5 września 2022

(81/22). SEZON PAJĄKÓW


    Tytuł oryginału: La stagione dei ragni

    Autor: Barbara Baraldi

    Tłumaczenie: Zofia Anuszkiewicz

    Wydawnictwo: LeTra / ARKADY

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 392

    Data premiery: 07. 07. 2022


 *Google

    Barbara Baraldi jest autorką wielu powieści w szczególności thrillerów, oraz komiksów. Zadebiutowała w serii kryminałów "Giallo Mondadori" książką "La bambina di cristallo" dzięki której po publikacji w USA i Wielkiej Brytani została jedną z bohaterek filmu dokumentalnego BBc "Italian noir"opowiadającego o włoskim gatunku giallo. W wydawnictwie Giunti Editore publikuje uznaną serię powieściową skoncentrowaną wokół Aurory Scalviati- dotychczasowe części "Aurora nel buio" (2017), "Osservatore oscuro" (2018) oraz "L'utima notte di Aurora" (2019), sprzedały się wponad 80 tysiącach egzemplarzy. 
Barbara Baraldi została także wyróżniona wieloma nagrodami, w tym Gran Giallo citta di Cattolica i Il Nebbia Gialla.
(Źródło: Okładka książki)

    Jest letnia noc 1988 roku. W Turynie słynny most imienia Wiktora Emanuela II zostaje całkowicie skolonizowany przez stada pająków, które zasnuwają sieciami jego balustradę. Prokurator Francesso Scalviati przybywa do Pian del Lot na miejsce zbrodni. To trzecie już brutalne zabójstwo mieście. Przybywa też Leda De Almeida, dziennikarka śledcza z traumatycznymi wspomnieniami z Libanu. Niespodziewanego przełomu w śledztwie dokona Isaak Stoner, młody i zarozumiały profiler z FBI, który zastosuje nowe, potężne a jeszcze nieznane we Włoszech narzędzia kryminologiczne: profilowanie i teorię seryjnych zabójstw. Scalviati nie potrafi do końca zaufać koledze z Ameryki, pewny, że tamten ukrywa jakiś sekret.
Przy dźwiękach piosenek Simple Minds, Duran Duran i Litfiba Barbara Barldi przenosi nas do najbardziej tajemniczego z włoskich miast- Turynu, który fascynuje i nigdy nie przestaje opowiadać historii, o czym świadczą arcydzieła kina i literatury, dla których jest tłem. 
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

   Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą na jak mocną arachnofobię cierpię. Nawet milimetrowy pajęczak w mej wyobraźni staje się olbrzymim stworem i wywołuje we mnie atak panicznej ucieczki, tachykardie i niemożność uspokojenia się przez dłuższy czas. Bardzo utrudnia mi to życie i niestety, wierzcie lub nie, ale książka "Sezon pająków" dość długo czekała na swoją kolej- najzupełniej w świecie bałam się tego co w niej na mnie czeka i z uporem maniaka ciągle odsuwałam ją na bok. 
Po raz pierwszy w życiu musiałam nabrać mentalnej odwagi, by w ogóle książkę otworzyć, tak bardzo boję się pająków, ale że strach ma wielkie oczy i okazało się, że tych pająków tak wiele w tej powieści nie ma. Ich rola nie jest najważniejsza i nie pojawia się na pierwszym planie, ale są dość istotnym elementem w rozwiązaniu całej kryminalnej zagadki, i pewną metaforą dotyczącą zabójcy- ale jaką? Tego musicie dowiedzieć się sami...

W moim odczuciu powieść jest rewelacyjna, trzyma w napięciu niemal od początku, jest tak nieprzewidywalna i zaskakująca, że opisywane wydarzenia na pierwszy rzut oka wydają się totalnie nierealne, a zakończenie genialnie łączy wszystkie wątki  w spójną i klarowną całość. 
Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autorka miesza wątki, urywa snutą historię w najmniej spodziewanym momencie, by ta sama historia wypłynęła ponownie kilka stron później, i znów porządnie wszystko wymieszała- kiedy już byłam pewna, że rozwiązałam zagadkę, pojawiał się kolejny trop (ewentualnie trup), który totalnie burzył całą moją koncepcję.
Mroczny, ciężki i duszący klimat powieści podsyca tylko atmosferę niepewności i obawy co do dalszych losów bohaterów. 
Same postacie są niezwykle barwne i doskonale wykreowane oraz poprowadzone. Są przepełnione emocjami, ideałami, z którymi nie każdy się zgadza, gotowe niemal na wszystko.
Akcja nie pędzi na złamanie karku, ale za to doskonale wyjaśnia motywy zabójcy, pokazuje żmudne śledztwo i wycieńczenie emocjonalne, które mu towarzyszy. 

Książka potrafi zaciekawić. Obserwując śledztwo z końca lat osiemdziesiątych, gdzie śledczy nie mieli tylu możliwości w identyfikacji mordercy, gdzie metody balistyczne i kryminalistyczne dopiero zaczynały raczkować, można sobie wyobrazić jak trudna i mozolna była to praca. 
Przypadł mi również do gustu pomysł wplecenia w fabułę historii słynnego zabójcy Zodiaka. Myślę, że każdy choć raz o nim słyszał.
"Sezon pająków" jest w pewnym sensie preludium do serii o Aurorze Scalviaty. Zdradzę, że Aurora przychodzi na świat w końcu tej historii, a ja z ciekawością poszukam książek z nią w roli głównej. 

    Czy polecam?
Polecam serdecznie. Zagmatwane śledztwo osadzone w końcówce lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku, toczące się w mrocznym i tajemniczym Turynie.

POLECAM...

"Z wahaniem i niedowierzaniem Carlo ruszył z powrotem przez most, parząc wciąż na balustradę. Skonsternowany odkrył, że była całkowicie pokryta pajęczynami w niektórych miejscach  tak grubymi, że nie dało się zobaczyć widoku za nimi. Wszędzie krzątały się pająki- zbyt liczne, by można było je policzyć.
Gdy doszedł do przyczółku, przeszedł przez ulicę, by przyjrzeć się balustradzie po drugiej stronie i natychmiast zrozumiał, że i tam nie było centymetra wolnego od sieci i jej ośmionożnych mieszkańców. Setki, może tysiące pająków, cicha, lecz pracowita armia, skolonizowały obie strony mostu.
Skąd przyszły? Od kiedy tu były? Nie mogły się zmaterializować w ciągu kilku godzin.1'
                                           Barbara Baraldi "Sezon pająków" str. 9

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu ARKADY.