Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malarstwo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 maja 2026

(33/26). SEKRETNE ŻYCIE SŁONECZNIKÓW

 
                                                    **PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Marta Molnar

    Tytuł oryginału: The Secret Life of Sunflowers

    Wydawnictwo: LeTra 

    Tłumaczenie: Paweł Wieczorek

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 368

    Data premiery na rynku polskim: 25. 03. 2026

 *Google

    Marta Molnar jest autorką bestselerów "Sekretne życie słoneczników" (LeTra 2026), "Girl Braiding her Hair" oraz "Raising the Titanic". Jest entuzjastką historii sztuki i samoukiem w dziedzinie malarstwa. Studiowała pisarstwo na Seton Hill University oraz na Uniwersytecie Harvarda. Bohaterkami jej powieści są niezwykłe kobiety zapomniane przez historię.
(Żródło: Okładka książki)

    Porywająca opowieść o pasji, odwadze i sile kobiet.
Kiedy współwłaścicielka niedużego domu aukcyjnego Emsley Wilson podczas porządków w mieszkaniu babci znajduje stary pamiętnik, nie wie jeszcze, że zmieni on całe jej życie. Okazuje się, że należał on do Johanny Bonger, bratowej i spadkobierczyni Vincenta van Gogha.

Johanna odziedziczyła obrazy van Gogha jako młoda wdowa z małym dzieckiem. Pozostawiona bez środków do życia, miała tylko te obrazy, które wówczas były niewiele warte. Kobieta jednak postanowiła, że zrobi wszystko, co w jej mocy, żeby zaprezentować światu twórczość Vincenta.
Ta inspirująca historia pojawia się w życiu Emsley w momencie, gdy jej firma chyli się ku upadkowi i na jaw zaczynają wychodzić rodzinne sekrety. Czy Emsley odnajdzie odpowiedzi w historii z przeszłości?
(Opis wydawcy. Żródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Mówi się, że "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono" (z wiersza Wisławy Szymborskiej "Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej")  i w moim odczuciu ta historia oddaje cały sens tego cytatu.
O Vincencie van Goghu słyszeliśmy chyba wszyscy, ale jestem ciekawa, ilu z nas zna historię jego brata Theo, a tym bardziej o jego bratowej Johanny van Gogh-Bonger- kobiety, która podjęła się trudu pokazania światu twórczości swego szwagra po jego tragicznej śmierci, kontynuując tym samym pracę, której podjął się jej mąż Theo. 
Ja przyznać się muszę, że o Theo jakieś tam pojęcie miałam, ale odkrywanie historii Johanny to był dla mnie jakiś nowy wymiar, i to jej postać zdefiniowała mój odbiór tej powieści.

Historia Johanny przeplata się z losami żyjącej współcześnie Emsley, która po śmierci ukochanej babci dziedziczy tajemniczy pamiętnik, który skrywa wiele tajemnic oraz niewyraźny szkic małego dziecka. Odkrywając krok po kroku historię Johanny, zaczyna podejrzewać, że jest spokrewniona z samym malarzem, dzięki czemu w jej życiu zachodzą znaczące zmiany- zainspirowana postacią przodkini, Emsley bierze życie w swoje ręce i postanawia zawalczyć o swą ukochaną firmę. Z pomocą przychodzą jej przyjaciele i znajomi babci Violet oraz pewien przystojny prawnik. 
Co najfajniejsze w tym wszystkim, obie opowieści łączą się w przemyślany sposób, tworząc spójną, wielowątkową, wciągającą i momentami zaskakującą całość. Autorka pięknie poprowadziła tę historię- tu sztuka, trudna przeszłość bohaterów nie jest tylko tłem- jest zapalnikiem do działania, pokazującą jak bardzo można zmienić swoje i innych życie mając odpowiednich ludzi wokół siebie.

"Sekretne życie słoneczników" to opowieść, która jest bardzo emocjonalna, miejscami trudna i bolesna (opisy choroby Theo, złamały mi serce), ale i niosąca w sobie ogrom nadziei i wiary w to, że można wyjść z podniesioną głową z nawet najbardziej trudnych momentów życia, zostawić je za sobą a otwierając kolejne drzwi śmiało wierzyć, że teraz się uda i choć początkowo będzie bardzo trudno, to z czasem będzie tylko lepiej, a życie jeszcze nie raz może pozytywnie zaskoczyć...
Napisana bardzo ładnym językiem i stylem działającym na wyobraźnię, z łatwością można się przenieść do czasów dziewiętnastowiecznej Europy, poznając jej bolączki i radości, zapoznać się z panującymi wtedy zwyczajami, normami, zobaczyć jak wyglądała kultura i sztuka oraz walka o to by stała się ona zauważona w szerszym gronie. Pokazująca, jaka była rola kobiety i jak trudno było jej się przebić w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Opisy są barwne i szczegółowe, dzięki czemu z łatwością można wyobrazić sobie przedstawiony świat, zrozumieć emocje i motywy, które targają bohaterami. 
Książkę czyta się dosłownie na raz
Jest to historia niezwykła i bardzo się cieszę, że mogłam ją poznać, a tym bardziej stać się jednym z patronów medialnych. 

Na uwagę zasługuje również wydanie tej historii, przepiękna okładka, barwione brzegi nawiązujące do  najsłynniejszego obrazu Vincenta van Gogha, ciepłe i przyciągające wzrok barwy, to wszytko sprawia, że dostajemy nie tylko piękną historię, ale i wspaniałą ozdobę domowej biblioteczki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Sekretne życie słoneczników" to nie tylko opowieść o sztuce, ale także o miłości, stracie, nadziei i wielkiej sile kobiet. Każdy się w tej powieści odnajdzie i znajdzie coś dla siebie. Dla każdego to będzie coś innego, ale gwarantuję, że dla każdego będzie to niezwykła przygoda.
POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny oraz możliwośc patronowania tej wyjątkowej historii serdecznie diękuję wydawnictwu LeTra.

środa, 30 kwietnia 2025

(45/25). MARTWA NATURA

 
    Autor: Sarah Winman

    Tytuł oryginału: Still Life

    Tłumaczenie: Anna Cichowicz

    Wydawnictwo (na rynek polski): ARKADY

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 482

    Data premiery (na rynku polskim): 12. 03. 2025

 *Google

    Sarah Winman brak informacji.

    Wielokrotnie nagradzana, przetłumaczona na siedemnaście języków, poruszająca opowieść o przyjaźni, miłości i sztuce. 
Pośród gruzów rozdartych wojną Włoch brytyjski żołnierz Ulysses Temper spotyka Evelyn Skinner, historyczkę sztuki, która przybyła tu, aby pomóc w zabezpieczeniu arcydzieł przed kradzieżą i zniszczeniem. To spotkanie na zawsze zmieni młodego żołnierza, dając mu bezcenną lekcję o sztuce, pięknie Toskanii i życiu.
Sarah Winman stworzyła ciepłą, pełną refleksji historię, która uczy, że radość z życia trzeba czerpać nawet w jego najtrudniejszych momentach, a rodzina i przyjaciele dają nam siłę, dzięki której jesteśmy w stanie przetrwać wszystko.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z przepiękną historią, która została przetłumaczona aż na siedemnaście języków i zdobyła wiele znakomitych wyróżnień, świadczy to o tym, jak bardzo uniwersalna jest jej treść i jak bardzo dotyka problemów i spraw dotyczących nas wszystkich, niezależnie gdzie i w jakich ramach czasowych się znajdujemy... 

Ulysses Temper jest brytyjskim żołnierzem, oczekującym wraz ze swoim oddziałem na wejście do Florencji, zupełnym przypadkiem na jego drodze staje Evelyn, majestatyczna znawczyni sztuki, która usiłuje chronić wielkie dzieła przed wojenną zawieruchą. Pierwsze i wydaje się, że ostatnie spotkanie tej dwójki robi olbrzymie wrażenie na żołnierzu, któremu spotkanie z kobietą uświadamia, jak ważne jest czerpanie szczęścia nawet z najkrótszych momentów codziennego życia.
Podczas przepustki Ulysses ratuje Włocha, który chce popełnić samobójstwo, nie zdaje on sobie sprawy, jak ten czyn zmieni jego przyszłe życie, a noc spędzona w mieszkaniu Włocha odmieni jego spojrzenie na świat i otaczających go ludzi.
Po wojnie Ulysses wraca do Londynu, gdzie zostawił żonę i grono przyjaciół. Zatrudnia się w pubie przyjaciela i wydaje się, że życie wskoczyło na przedwojenne tory, jednak los ma przygotowaną dla niego niespodziankę. Ulysses otrzymuje w spadku apartament we Florencji... 
Czy spadek sprawił, że mężczyzna zmieni swoje życie? Czy jest ktoś, kto wyruszy z nim w drogę i jak potoczą się jego dalsze losy? Czy los ma coś jeszcze w zanadrzu i czy postawi na jego drodze ponownie znawczynię sztuki sprzed lat? Kim jest Evelyn i jaki ma plan na życie? 
Tego już Wam nie zdradzę, ale gwarantuję, że odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie w tej książce i jestem pewna, że będą one dla Was sporym zaskoczeniem. 

"Martwa natura" to niezwykle refleksyjna opowieść o życiu, trudnej i wymagającej miłości, szczerej, choć szorstkiej przyjaźni oraz wybitnej sztuce. Płynie ona swoim rytmem a atmosfera powieści koi zmysły i otula czytelnika niezwykłym ciepłem, refleksją i melancholią. Na pierwszy "rzut" oka, niewiele się tu dzieje, ale tak naprawdę dzieje się tu wszystko, nie pozwala się odłożyć na bok, ma w sobie "to coś" co trudno określić i nazwać, a wypływa to z każdej kolejnej strony. Wciąga, i nie sposób się od niej oderwać, nie chce się, żeby się skończyła, mogłaby płynąć i płynąć, a i tak nie odczułoby się znużenia tą historią. Genialnie Autorka ułożyła tę fabułę. 
Choć nie znajdziecie tu zawrotnej akcji, i niczego co Was naprawdę zszokuje (no, chyba że orientacja jednej z bohaterek będzie dla niektórych szokiem), to zostaniecie obdarzeni wiedzą o zaginionych obrazach, bogatą historią sztuki współczesnej, całą paletą emocji, nietuzinkowym poczuciem humoru i naprawdę wyjątkowymi bohaterami, którzy na każdym kroku pokazują, jak ważna jest przyjaźń i świadomość, że jest gdzieś ktoś, kto zawsze stanie po naszej stronie.
Postaci, jest w tej historii sporo, ale każdy z nich jest tu potrzebny i wiele wnosi do tej historii, bez niego ta powieść byłaby niepełna. Każdy jest inny i doszlifowany w najdrobniejszym szczególe, uwielbiam ich wszystkich, choć nie wszyscy są "krystalicznie czyści", każdy ma coś na sumieniu, ale to właśnie sprawia, że są tak bardzo autentyczni i z każdą sytuacją stają się czytelnikowi bliżsi. Mimo że są tak różni od siebie, to tak naprawdę są bardzo podobni, wszyscy oni pragną tylko szczęścia i pomyślności dla siebie i swoich bliskich. Po przeczytaniu tej książki naprawdę czuję, że poruszyła we mnie wiele ważnych kwestii. Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę powieść. Ponownie mogłam sobie przypomnieć, jak ważna w życiu każdego człowieka jest przyjaźń i bliskość z drugim człowiekiem. Jak ważne jest, by przyjmować to, co daje nam los bez lęku, a z nadzieją i wiarą, że wszystko jest po coś. Piękna uniwersalna opowieść, w której każdy się odnajdzie.

Na uwagę również zasługuje wydanie tej książki. Piękna (twarda), barwna okładka, mocno rezonująca z treścią (tak, ta papuga też jest bardzo ważna w tej historii), barwione brzegi przyciągające wzrok i stanowiące piękną ozdobę każdej biblioteczki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To wyjątkowa opowieść niosąca w sobie uniwersalne wartości, ale pokazująca jak łatwo możemy niekiedy o nich zapomnieć. Powieść o zwyczajnym życiu, ze wszystkimi jego wzlotami i upadkami, otulana nietuzinkową historią współczesnej sztuki.

POLECAM....

"A więc czas leczy rany. Na ogół. Czasami niedbale. I wtedy w niespodziewanych momentach ból chwyta i przypomina o wszystkim, co się utraciło. Punkt podparcia dla tego, co mogłoby się wydarzyć. Ale potem to mija. Zima przechodzi w wiosnę i jaskółki wracają. Bliskość nowej skóry wraca na prześcieradła. Uroda robi swoje. Praca daje spełnienie, rozmowy inspirują. Samotność staje się jak zwykła niedziela. Rozrzucone ubrania. Puste miski. Gnijące owoce. Mijający czas. Ale to wciąż życie w całym swoim pięknie i złożoności."
                                           - Sarah Winman "Martwa natura" str. 472

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu ARKADY. 

piątek, 7 kwietnia 2023

(39/23). BANKSY. REWOLUCJONISTA SPOD ŚCIANY

 
    Tytuł oryginału: Banksy. The Man behind the Wall

    Autor: Will Ellsworth- Jones

    Tłumaczenie: Anna Wajcowicz- Narloch

    Wydawnictwo (Polska): ARKADY

    Gatunek: Reportaż

    Liczba stron: 274

    Data premiery na rynku polskim: 2022 (data przybliżona)

 *Google

     Will Ellsworth- Jones -brak informacji

    Jak na kogoś, kto do tego stopnia unika światła jupiterów, że nawet ukrywa swoją tożsamość, Banksy jest zadziwiająco sławny. Choć zaczynał jako artysta graffiti z Bristolu, obecnie jego sprzedawane na aukcjach za siedmiocyfrowe sumy prace zdobią ściany domów celebrytów i gwiazd. Pojawienie się nowego dzieła za każdym razem jest międzynarodowym newsem, jego film dokumentalny Wyjście przez sklep z pamiątkami otrzymał nominację do Oscara, a do muzeów pokazujących jego wystawę ustawiają się wielogodzinne kolejki. Dziś określany raczej jako „skarb narodowy” niż ekscentryczny outsider – kim jest Banksy i jak stał się tym, kim jest teraz?
W tej całkowicie zaktualizowanej i bogato zilustrowanej historii życia i twórczości Banksy’ego brytyjski dziennikarz Will Ellsworth-Jones kreśli obraz własnego świata artysty i obnaża istniejące w nim sprzeczności. Bez względu na to, czy twórczość artysty uznamy za sztukę, czy wandalizm, przejaw sprzeciwu wobec establishmentu czy zaprzedania się systemowi, Banksy i jego dzieło urosły do rangi fenomenu kulturowego.
To jedyna książka, która wnikliwie omawia twórczość i życie Banksy’ego, śledząc jego wczesną lokalną aktywność, przyglądając się licznym inspiracjom, a także opisuje niejednoznaczną pozycję, uznanego na arenie międzynarodowej twórcy rozpoznawalnych motywów, z których niektóre stały się już żywymi symbolami.
(Opis wydawcy)

    Kocham street art! Uwielbiam Banksy'ego, jego prace mogłabym oglądać godzinami, (zresztą moim cichym marzeniem jest zobaczyć wystawę jego twórczości), mogłabym mówić o nim godzinami... ale czy znalazłabym jednoznaczną odpowiedź na pytanie... Kim jest Banksy? Artystycznym geniuszem, politycznym aktywistą, tworem współczesnej popkultury, legendą, a może po prostu powszechnie znanym wandalem? Dla mnie jest on wszystkim po trochu, a równocześnie nie mieści się w sztywnych  ramach żadnego z powyższych stwierdzeń. I za to kocham właśnie jego fenomen.
Dla mnie jest on postacią niezwykłą, a jego prace są wyjątkowe- nie sposób ich pomylić z twórczością żadnego innego artysty (choć wielu się na nim wzoruje!), nie sposób ich przeoczyć na murach, ulicach, mostach na całym świecie, a do tego są niezwykle inspirujące, przewrotne czasami mocno ironiczne i karykaturalne, czasami mocno szokujące i bulwersujące a z drugiej strony niosące w sobie olbrzymie pokłady nadziei, zmuszają człowieka do refleksji, do przystanięcia i zastanowienia się nad tym, w którym kierunku nasz dzisiejszy świat idzie.
Autor tej książki tłumaczy, dlaczego jego twórczość ma tak duży wpływ na kulturę, opisuje cele, jakie Banksy stawia swojej działalności, i spo­sób ich wyrażania, niezmiennie trafiający w sedno. 
Śledzimy rozwój kariery Banksy’ego, począwszy od jego inspiracji leżących w bogatej tradycji bristolskiego graffiti i mocnej rockowej muzyki, a kończąc na aukcjach, gdzie ceny za jego prace sięgają astronomicznych sum.
Tożsamość Banksy’ego nadal pozostaje tajemnicą, mimo że jego prace są znane i widoczne na całym świecie.

W trakcie lektury czułam się, jakbym sama wędrowała ulicami Bristolu, chłonęłam specyficzną atmosferę tego miejsca całą sobą, podziwiałam uliczną twórczość, słuchałam "przypadkowych ludzi" którzy chcieli coś dodać od siebie. Przepadłam w tej książce od początku, oczami wyobraźni odwiedzałam wystawy organizowane na całym świecie, obserwowałam aukcje, odczuwałam autentyczne emocje ludzi, którzy pragną mieć Banksy'ego na swojej ścianie.
"Banksy. Rewolucjonista spod ściany" to książka idealna dla każdego, kto chce zacząć swą przygodę z twórczością tego artysty. Przepełniona informacjami, ciekawostkami i wieloma anegdotami, mocno okraszana pracami samego artysty sprawia wrażenie idealnego kompendium wiedzy o samym Banksym jak i jego sztuce.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Książka ta wnikliwie opisuje twórczość i życie Banksy'ego, tworząc tym samym obraz człowieka z krwi i kości, z wszystkimi jego przywarami i zaletami.

POLECAM...

"Jeśli nadal potrzebny był jakikolwiek dowód na to, że Banksy dotarł na sam szczyt biznesu artystycznego, to taki właśnie się pojawił. Artysta osiągnął swój cel, wywracając rynek do góry nogami: bez galerii, bez marszanda, bez nazwiska, wciąż na ulicy i w pewnym sensie jako outsider. Doszedłszy jednak na ten szczyt- co zapewne tak kocha, jak i nienawidzi- stał się dokładnie tym, czym, jak sam mówił, nie chciał być: trofeum na ścianach milionerów. Sprzedanym, o ironio!, przez internet, co sam zresztą zapoczątkował swoją online'ową galerią u progu własnej kariery."
                 - Will Ellsworth- Jones "Banksy. Rewolucjonista spod ściany" str. 250

Za Egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu ARKADY.

piątek, 10 lutego 2023

(18/23). KLAN KOSSAKÓW

 
    Autor: Marek Sołtysik

    Wydawnictwo: ARKADY

    Gatunek: Biografia, Pamiętnik

    Liczba stron: 274

    Data premiery: 21. 02. 2021

 *Google

    Marek Sołtysik  (ur.1950), powieściopisarz, poeta, edytor, scenarzysta, malarz, grafik, krytyk sztuki, absolwent ASP w Krakowie. Wykłada na UJ i krakowskiej ASP. Jest autorem ponad 40 książek oraz kilkunastu słuchowisk, m.in. cyklu dokumentalnego o polskich artystach przełomu XIX i XX wieku. Prowadził dział prozy w "Życiu Literackim" oraz "Pocztę Literacką", pisał dla "Przekroju". W latach 2001-2003 był felietonistą "Rzeczpospolitej". Do niedawna publikował regularnie w miesięcznikach "Palestra" i "Kraków". Współpracuje z "Twórczością" i portalem "Sztuki Piękne".
(Źródło: Okładka książki).

    Gawęda historyczna o trzech pokoleniach wielkiej krakowskiej rodziny malarzy: Juliusza, Wojciecha i Jerzego Kossaków, mających trwałe miejsce w polskiej kulturze. Kossakowie malowali powstania narodowe, epopeję napoleońską, walki I wojny światowej. Autor znakomicie oddaje atmosferę kolejnych epok, przytacza liczne anegdoty, zdradza tajemnice dynastii Kossaków, która swój patriotyzm i umiłowanie ojczyzny wyraża nie tylko pędzlem. Klan Kossaków znany był także dzięki znakomitym piórom wnuczek Juliusza: Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Magdalenie Samozwaniec oraz kolejnym pokoleniom – m.in. Simonie Kossak.
(Źródło opisu: Wydawnictwo Arkady)

    Każdy z nas słyszał to nazwisko i potrafi wymienić choć jeden słynny obraz, który wyszedł spod pędzla któregoś z tych artystów. Trzy pokolenia wybitnych malarzy. Juliusz, jego syn Wojciech oraz Jerzy- syn Wojciecha. W powszechnej opinii Polaków ci trzej artyści niezmiennie uchodzą za arcymistrzów malarstwa historyczno - batalistycznego i animalistycznego, za "jedynie prawdziwych" malarzy koni.
Nie można także zapominać o utalentowanych kobietach z tej rodziny, które wybrały pióro – poetce Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i pisarce Magdalenie Samozwaniec- córkach Wojciecha. W książce pojawia się jeszcze Simona Kossak (tylko krótka notka) - córka Jerzego Kossaka, słynna biolożka i ekolożka o dużych zasługach na polu ochrony środowiska, bardzo żałuję, że autor nie poświęcił więcej miejsca tej wyjątkowej i fascynującej  kobiecie.
Chciałabym jednak zaznaczyć, że nie jest to typowa biografia, gdzie zostaniemy zasypani suchymi faktami i niezliczoną ilością dat, (o których za chwilę i tak zapomnimy), tę książkę czyta się niczym powieść obyczajową. Poznajemy życie nie tylko mistrzów malarstwa, ale również zwykłych ludzi z wszystkimi ich słabościami i przywarami. 
Dzięki tej opowieści możemy się dowiedzieć, jakie panowały nastroje polityczne, co ludzi bawiło, co drażniło, czego się obawiali i na co mieli nadzieje. Poznając historię rodu Kossaków, niejako możemy poznać losy prawdziwych polskich patriotów. 
Opowieść ta napisana w niezwykle przyjaznej formie pozwala odkrywać krok po kroku wiele interesujących faktów z życia całej rodziny, autor częstuje czytelnika mało znanymi anegdotami i ciekawostkami dotyczącymi samej rodziny, jak i innych wyśmienitych postaci, które pojawiają się na kartach tej opowieści.

Mocnym akcentem tej pozycji są zdjęcia przedstawiające samych malarzy, jak i ich bliskich, miejsc, w których przebywali czy też barwne reprodukcje ich największych dzieł.
Książkę czyta się dobrze, dość szybko, ale z początku można się trochę pogubić, bo autor "skacze" w czasie, mocno wybiegając w przyszłość, by za moment wrócić znów do przeszłości. Początkowo było to dość irytujące, jednak w trakcie lektury ta irytacja zanikła i dość szybko się dostosowałam do takiej formy narracji, czytałam tę książkę z prawdziwą przyjemnością.

Na uwagę zasługuje również wydanie tej książki. Za to właśnie cenię sobie wydawnictwo Arkady. Kredowy papier, duża czcionka, i twarda oprawa, to wszystko sprawia, że książka ta może stać się nie tylko piękną ozdobą naszej biblioteczki, ale może stać się również idealnym prezentem dla fana zarówno rodziny Kossaków, jak i ogólnie malarstwa.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Klan Kossaków" to nie tylko biografia malarzy, to także opowieść o relacjach rodzinnych, życiu i pasji...

POLECAM...

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Arkady

wtorek, 6 grudnia 2022

(138/22). KLAN MALCZEWSKICH

 
    Autor: Paulina Szymalak- Bugajska
                Magdalena Ewa Nosowska

    Wydawnictwo: ARKADY

    Gatunek: Biografia

    Liczba stron: 322

    Data premiery: 2022 (data przybliżona)

 * Google

    Paulina Szymalak- Bugajska- historyk sztuki, kustosz, kierownik Działu Sztuki w Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu, gdzie sprawuje opiekę merytoryczną nad stałą ekspozycją twórczości tego artysty. Ukończyła historię sztuki oraz Podyplomowe Studium Muzeologiczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Autorka wielu wystaw poświęconych Jackowi Malczewskiemu i Młodej Polsce oraz współautorka i redaktorka wydawnictw im towarzyszących.

    Magdalena Ewa Nosowska- absolwentka historii sztuki na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, doktorantka na Uniwersytecie Warszawskim, pracuje w Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu. Rafałowi Malczewskiemu poświęciła swoją pracę magisterską i kontynuuje badania nad jego twórczością. Pasjonuje się sztuką w jej wymiarze uniwersalnym, ze szczególnym uwzględnieniem międzywojnia i sztuki po 1945 roku.
(Źródło: Okładka książki)

    Klan Malczewskich to opowieść o ojcu i synu - Jacku i Rafale – dwóch wielkich osobowościach przejawiających podobne słabości, trudne do opanowania skłonności do druzgoczących romansów i ucieczek w samotność.
Jacek Malczewski szukał inspiracji w polskim folklorze, świecie baśni, legend, mitów. Jego twórczość świadczy o bogatej i bardzo intrygującej wyobraźni. Malował obrazy nasycone symbolami, oscylujące wokół miłości, cierpienia, śmierci, spraw narodowych i ogólnoludzkich.
Rafał Malczewski, syn Jacka, był obdarzony niezwykłym talentem, wdziękiem i inteligencją. Malował drobne figurki ludzkie zagubione w krajobrazie, małe stacyjki kolejowe, na których nic się nie dzieje, nastrojowe górskie pejzaże i surowe widoki industrialne. Jednym z motywów jego twórczości jest znikomość człowieka wobec ogromu przyrody i potęgi świata techniki.
Dzieliły ich nie tylko różnica wieku i style, ale też pasje. Ojciec "po godzinach" pisywał wiersze i grał w karty na pieniądze; syn kochał rajdy samochodowe i wspinaczkę, której o włos nie przypłacił życiem.
W książce, którą oddajemy do rąk Czytelników, autorki skupiają się na podobieństwach i różnicach między bohaterami oraz tych momentach ich biografii, które wydają się najistotniejsze dla pełniejszego wglądu w twórczość Jacka i Rafała Malczewskich.
(Opis wydawcy)

    Muszę napisać, że z dużą ciekawością podeszłam do tej książki, bo twórczość Jacka Malczewskiego jest mi w miarę znana (zasługa nauczycielki plastyki), ale jego syna Rafała- już niestety nie, i przyznaję, że po przeczytaniu tej książki chcę to jak najszybciej zmienić i poznać, choć niektóre dzieła tego malarza.
Książka podzielona jest na dwie części, osobno poświęcone każdemu artyście. Ojcu i synowi.
Ten pierwszy to jeden z najsłynniejszych malarzy przełomu wieków, drugi- od zawsze żył w cieniu genialnego ojca, przez całe życie poszukiwał własnego celu, był nie tylko malarzem, ale i cenionym pisarzem. W moim odczuciu Rafał był bardzo niedoceniony. 
Taki wniosek wysnuwa się jako pierwszy po przeczytaniu "jego części", która swoją drogą dużo bardziej mnie zainteresowała, być może dlatego, że w ogóle nie znałam tej postaci. 

Książkę tę czyta się niczym dobrą powieść, naprawdę jest świetnie napisana- bogata w fakty i anegdoty, zdradzająca wiele tajemnic z życia prywatnego, ale nie przytłaczająca suchymi danymi i datami, o których za moment nie będziemy pamiętać. Wciąga, pobudza wyobraźnię, intryguje, momentami może nawet zaskakuje. Mnie osobiście w kilku momentach naprawdę poruszyła.
Autorki dokładnie opisują podobieństwa i różnice w warsztacie artystów, dokładnie tłumaczą proces powstawania  największych dzieł i ich znaczenie, potrafią zainteresować i wciągnąć czytelnika w świat, który doskonale znają. Opowiadają o zażyłości ojca i syna, ale podkreślają także to, co ich dzieliło.
Widać, jak wielką pracę wykonały autorki, gromadząc materiały na temat Malczewskich i czasów, w których żyli. Z książki można zaczerpnąć naprawdę sporo wiedzy, ale przy okazji zapoznać się z wieloma reprodukcjami największych dzieł, zerknąć na archiwalne zdjęcia, przeczytać fragmenty listów i wspomnień przyjaciół i znajomych. 

Na uwagę zasługuje również wydanie tej książki. Za to właśnie cenię sobie wydawnictwo Arkady. Kredowy papier, duża czcionka, i twarda oprawa, to wszystko sprawia, że książka ta może stać się nie tylko piękną ozdobą naszej biblioteczki, ale może stać się również idealnym prezentem dla fana zarówno rodziny Malczewskich, jak i ogólnie malarstwa.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Klan Malczewskich" to nie tylko biografia dwóch malarzy, to także opowieść o relacjach między ojcem i synem, ich sprawach, życiu i pasji...

POLECAM...

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Arkady.

wtorek, 4 maja 2021

(32/21). MIĘDZY PALCAMI A CISZĄ KOLORY JEJ DUSZY SIĘ KOŁYSZĄ

 
    Autor: Anna Lisowiec
              Aleksandra Anna Sikorska

    Wydawnictwo: Autorskie

    Gatunek: Poezja, Literatura piękna 

    Liczba stron: 67

    Data premiery: 23. 05. 2019

 
 *Google

    Anna Lisowiec- (ur. 1971 r. w Górze) - to osoba, która kocha naturę. Interesuje ją wszystko, co piękne. Z tego też czerpie inspirację twórczą. Oprócz poezji pisze teksty piosenek, wierszowane bajeczki dla dzieci, prozę. Wydała tomiki poezji: "Życie jak pajęcza nić" (Rzeszów 2016), "Dla Ciebie wszystkie moje skarby" (Rzeszów 2017), "O czym szepczą motyle" (Rzeszów 2017). W 2018 roku wzięła udział w grupie poetyckiej "Peron Literacki antologia dla Kasi" wyd. KryWaj oraz "Peron Literacki antologia dla Ewy" wyd. KryWaj (2019). 
Życiowe motto to: "Zastanów się dobrze, przed kim duszę swą otwierasz, zanim będzie za późno, zanim Cię sponiewiera."

    Aleksandra Anna Sikorska (ur. 2011 r. w Górze) - to mała artystka malująca palcami, szyszkami, żołędziami lub zabawkami. Czasami wylewa farbę i delikatnie ją muska, a innym razem intensywnie nakłada godzinami kolejne warstwy. Jej dzieła bywają wynikiem kilku minut pracy, a czasami kilku tygodni lub miesięcy. Mają charakter abstrakcyjny i zachwycają swoją kolorystyką oraz kompozycją. Ola ma autyzm. Poprzez swoje prace komunikuje się ze światem. Jej obrazy to gra barw, słów, myśli i uczuć.
Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o Oli i jej terapii zapraszamy na bloga  jej Mamy (http://annasikorska.blogspot.com) i jej profil facebookowy (@Aleksandra Anna Sikorska). 
(Źródło: Okładka książki).

    Bariery, jakie stawia przed dzieckiem niepełnosprawność, dla osób postronnych nie zawsze są zrozumiałe, a chore dziecko nie zawsze potrafi wyrazić swoje uczucia emocje i podstawowe potrzeby.

Ola komunikuje się ze światem za pomocą koloru, formy i różnorodnej faktury. 
Obrazy w tym albumie odzwierciedlają jej duszę w różnych emocjonalnych stanach. Widać w nich emocje, które wpływają na nasze zmysły i odczucia, ale pozwalają również interpretować obrazy na swój własny sposób. Moje osobiste poczucie estetyki krzyczy, że są one genialne!! 
Dopracowane w najdrobniejszym szczególe, barwne, niezwykle intrygujące. Ja jestem zachwycona.

Anna Lisowiec swymi pięknymi wierszami przedstawia nam Olę taką, jaką autorka widzi. Doskonale oddaje w słowach to, co Ola odczuwa na co dzień, ale również tłumaczy, na czym polega świat tej wyjątkowej dziewczynki.
Wiersze są bardzo różne, mają różną ilość wersów i zwrotek. Są bardziej lub mniej liryczne, ale w sumie nie o to tu chodzi. Niektóre z nich są formą zamkniętą inne zakończone pytaniem, zmusza to czytelnika do refleksji nad codziennością chorego dziecka. Wiersze są uzupełnieniem dla obrazów, ale razem stanowią przepiękną całość.
 
Nie spodziewałam się, że tak malutki tomik poezji o niestandardowym wymiarze bloku rysunkowego skradnie moje serce i wywoła tyle emocji. Ciągle chcę oglądać dzieła Oli i zatapiać się w słowach pani Anny.

    Czy polecam?
Z całego serca.
Jako matka ciężko niepełnosprawnego dziecka doskonale rozumiem, z jak wieloma przeszkodami musi walczyć Ola i jej najbliżsi- dlatego też powstał ten album. Każda wpłata ze sprzedaży zostaje przekazana na leczenie i terapię Oli. 
Pamiętajcie, dobro zawsze wraca!!

POLECAM...

"Maski"

Dziś tak trudno ludziom zaufać
Przybierają dziwne postacie...
Zakładają maski
A Ona...
Jedyna, autentyczna
w swej istocie
Maluje obrazy
Zbiera oklaski

Za możliwość obcowania z tyloma emocjami serdecznie dziękuję Mamie Oli- Annie Sikorskiej.


sobota, 17 października 2020

(98/20). ZAUROCZENI KARKONOSZAMI. STOWARZYSZENIE ARTYSTÓW ŚW. ŁUKASZA W SZKLARSKIEJ PORĘBIE GÓRNEJ

 
    Autor: Przemysław Wiater

    Wydawnictwo: AD REM

    Gatunek: Literatura faktu, Dokument, Historia

    Liczba stron: 198

    Data premiery: 2020 (data przybliżona)


 *Google

    dr Przemysław Wiater- Historyk, historyk sztuki, kustosz dyplomowany, wieloletni pracownik Domu Carla i Gerharta Hauptmanów w Szklarskie Porębie, a następnie dyrektor Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze.
Autor kilkudziesięciu publikacji z zakresu historii Dolnego Śląska, a szczególnie dziejów Karkonoszy i Gór Izerskich. W monografiach przedstawił dzieje walońskich poszukiwaczy minerałów i kamieni szlachetnych, dawnych zielarzy- laborantów, postać Ducha Gór, początki hutnictwa szkła czy fenomen karkonoskiej kolonii artystów.
Kanclerz Sudeckiego Bractwa Walońskiego, człowiek honorowy Gildii Przewodników Sudeckich im. Willa- Ericha Peuckerta i Towarzystwa Izerskiego.
Pomysłodawca narciarskich zawodów retro. Chętnie wędruje po różnych górach, bibliotekach i archiwach.
Monografia "Zauroczeni Karkonoszami" adresowana jest do regionalistów i wszystkich miłośników Gór Olbrzymich. Opowiada o działalności niezwykłego "Stowarzyszenia Artystów św. Łukasza w Szklarskiej Porębie Górnej", które zawiązane zostało pod Szrenicą w 1922 r. i stało się jednym z najważniejszych elementów fenomenu kulturowego- karkonoskiej kolonii artystów.
(Źródło: Okładka książki).

    Na początku przyznać muszę, że Karkonosze znam słabo. Z racji miejsca zamieszkania bliżej mi do Beskidu Śląskiego lub Żywieckiego, ale bardzo się cieszę, że dzięki "Zauroczonym w Karkonoszach"mogę poznać fragment historii Gór Olbrzymich, szczególnie Szklarskiej Poręby, którą miałam okazję odwiedzić. Bardzo żałuję, że w tamtym czasie nie miałam tej wiedzy, którą zdobyłam po lekturze, bo zupełnie inaczej spojrzałabym na to miasto i okolice.
Wędrując po górskich szlakach, nie zawsze zastanawiamy się nad historią związaną z danym miejscem. Nie zaprzątamy sobie głowy przeszłością, podziwiamy to co widzimy, nie myśląc, kto stał w tym samym miejscu kilka czy kilkadziesiąt lat temu i jak interpretował to co widział swoimi oczyma.
Autor,  oddając czytelnikom swą najnowszą monografię, pokazuje piękno karkonoskiego krajobrazu i przedstawia sylwetki ludzi, którzy związali się z Karkonoszami na stałe, bo miejsce zachwycało i inspirowało licznie działających w regionie artystów- najczęściej malarzy, ale nie brakowało również pisarzy czy rzeźbiarzy. Ich dzieła nierozerwalnie łączą się z Karkonoszami i  toczącym się tam życiem kulturalnym i artystycznym.

"Zauroczeni Karkonoszami..." to jedna z tych książek, którym trzeba poświęcić czas i uwagę. Jest wymagająca, ale nagrodą jest nie tylko wiedza stricte historyczna, ale również możliwość podziwiania obrazów, zdjęć, drzeworytów, grafik i map, przedstawiających życie i twórczość w czasach powstania Stowarzyszenia Artystów św. Łukasza. 
"Spacerując" po Szklarskiej Porębie widzianej oczyma dr Wiatera, możemy odwiedzić miejsca, w których przebywali artyści, poczuć ducha minionych epok, bo autor poprzez swoją olbrzymią wiedzę, doświadczenie zawodowe a przede wszystkim pasję, doskonale oddaje klimat minionych dziejów.

Staranne wydanie publikacji- twarda okładka, przyjemny w dotyku papier i dość spora czcionka, sprawia, że książka może stać się gustownym prezentem nie tylko dla pasjonaty Gór Olbrzymich, ale i  historii oraz malarstwa, literatury i rzeźby.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością dr Wiatera, ale na pewno nie ostatnie. Zafascynowana jego wiedzą i pasją, bez oporów sięgnę po wcześniejsze publikacje. Wam również je polecam

    Czy polecam?
Polecam serdecznie. Pasjonująca i niezwykle ciekawa lekcja historii, nie tylko dla ludzi kochających góry. Ja po pasjonującej lekturze, ponownie nabrałam ochoty, by odwiedzić Karkonosze, i spojrzeć na nie pod zupełnie innym kątem.

POLECAM...

"W pewien ogólny sposób stwierdzić można, że aktywna działalność karkonoskiego środowiska dzieli się na etap trwający od ostatniego dziesięciolecia XIX w. do okresu I wojny światowej, kiedy to w Szklarskiej Porębie dominowali ludzie pióra, choć istotną rolę odgrywały postacie malarzy Hannsa Fechnera czy Hermanna Hendricha. Z wybuchem wojny nastąpiło pewne przytłumienie i wyciszenie życie kulturalno- artystycznego, a etap ten zamknęła śmierć Carla Hauptmanna w 1921 r. Stopniowa odbudowa kolonii artystów w Szklarskiej Porębie nastąpiła dzięki napływowi nowych twórców, w tym głównie malarzy, którzy utworzyli liczne i różnorodne twórczo "Bractwo Artystyczne św. Łukasza"."
                            - dr Przemysław Wiater "Zauroczeni Karkonoszami"


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Pani Paulinie Lulek, oraz wydawnictwu AD REM.
 

wtorek, 2 czerwca 2020

KLAN MATEJKÓW


    Autor: Marek Sołtysik

    Wydawnictwo: Arkady

    Gatunek: Biografia, Pamiętnik

    Liczba stron: 290

    Data premiery: 2019 (data przybliżona)


                                                   Klan Matejków *Google


    Marek Sołtysik (ur.1950), powieściopisarz, poeta, edytor, scenarzysta, malarz, grafik, krytyk sztuki, absolwent ASP w Krakowie. Wykłada na UJ i krakowskiej ASP. Jest autorem ponad 40 książek oraz kilkunastu słuchowisk, m.in. cyklu dokumentalnego o polskich artystach przełomu XIX i XX wieku. Prowadził dział prozy w "Życiu Literackim" oraz "Pocztę Literacką", pisał dla "Przekroju". W latach 2001-2003 był felietonistą "Rzeczpospolitej". Do niedawna publikował regularnie w miesięcznikach "Palestra" i "Kraków". Współpracuje z "Twórczością" i portalem "Sztuki Piękne".
(Źródło: Okładka książki).

    Pablo Picasso stał w zachwycie przed "Polonią Matejki". Wielki Hiszpan nie musiał znać ani treści, ani patriotycznej genezy tego płótna. Urzekła go siła wyrazu, doskonałość formy i tajemnica, dzięki, której nieliczne dzieła nigdy się nie starzeją.
Jerzy Nowosielski, wybitny przedstawiciel awangardy, podkreślił: "Jeśli chodzi o sposób zdobienia kościoła w Europie XIX wieku, to Matejko stworzył największe dzieło..."

Matejko wizjoner, "cały w prorokach", jak mówił Stanisław Wyspiański, zainspirowany nie tylko w "Weselu" Matejkowskim duchem. Autentyczny artysta, który nie dzielił życia na pracę i zabawę, zaskakiwał formą obrazów, nie szedł w ordynku, chronił swą tożsamość. Samotnik kochający życie, historiozof niepomny na kronikarskie ceregiele.

Historia Matejki i jego rodziny- matki wychowującej dzieci "do sztuki", braci, z których Janek wcale nie czuł się najzdolniejszy, wyjątkowo utalentowanego zięcia Józefa Unierzyskiego, córki Beaty, znakomitego witrażysty Stefana Witolda Matejki (bratanka Mistrza) - to temat na wielką filmową sagę, równie fascynującą jak ta książka.
(Opis wydawcy).

    "Klan Matejków" to opowieść, o życiu człowieka, którego nazwisko słyszał chyba każdy na świecie.
Jan Matejko (1838- 1893) autor znanych i cenionych obrazów takich jak: Bitwa pod Grunwaldem, Konstytucja 3 Maja, Stańczyk, i wielu innych- niemniej ważnych i cenionych.
Jest to również opowieść o jego rodzinie, rodzicach rodzeństwie a później o żonie, dzieciach i innych równie wybitnych członkach rodziny.
Nie jest to jednak typowa biografia, gdzie zostaniemy zasypani suchymi faktami i niezliczoną ilością dat, (o których za chwilę i tak zapomnimy), tę książkę czyta się niczym powieść obyczajową. Poznajemy życie nie tylko Wielkiego Mistrza malarstwa, ale również zwykłego człowieka z wszystkimi jego słabościami i przywarami. Możemy się również dowiedzieć, jakie panowały nastroje polityczne, co ludzi bawiło, co drażniło, czego się obawiali i jakie mieli nadzieje.
Stopniowo odkrywamy dziewiętnastowieczny Kraków i poznajemy przebywające w nim wielkie osobistości.
Opowieść napisana w formie wspomnienia (czy też pamiętnika) pozwala sobie wyobrazić bez problemu miejsca, w których przebywał Jan Matejko, poczuć ich klimat i choć przez chwilę stać się ich częścią.
Towarzyszymy mistrzowi od wczesnych lat dziecięcych aż po kres jego ziemskiej wędrówki.
Mocnym akcentem tej pozycji są zdjęcia przedstawiające samego Jana Matejkę jak i jego największe dzieła. Pozwala to zapoznać się z jego twórczością, przypomnieć największe dzieła a przy okazji zapoznać się z historią powstawania danego obrazu. Otwiera to furtkę wyobraźni, dzięki której można wybrać się podróż po największych muzeach świata, nie wychodząc  z domu.
Książkę czyta się dobrze, dość szybko, jednak z początku drażnił mnie styl pisarski, ale była to chwilowa niedogodność. Musiałam się po prostu przyzwyczaić, a potem była to już istna literacka uczta.

    Czy polecam?
Polecam serdecznie."Klan Matejków" to pozycja dla każdego. Znajdziecie tutaj nie jedną zaskakującą ciekawostkę, o której nie mieliście pojęcia.
Wydanie książki to przepiękna ozdoba domowej biblioteczki, ale także to idealna książka na prezent, nie tylko dla fanów sztuki malarstwa i Jana Matejki.

POLECAM...

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu ARKADY.