Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maj 2020. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maj 2020. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 czerwca 2020

PODSUMOWANIE MAJ 2020





    Witam Was serdecznie i zapraszam do zapoznania się z krótkim podsumowaniem maja. Przyznam Wam szczerze, że jestem ogromnie zaskoczona. 
Pomimo wielu zawirowań zdrowotnych mojego synka, udało mi się przeczytać aż 11 pozycji i to nie byle jakich, a były to:

1. Czerwona zemsta II patronat medialny

    Autor: Krzysztof Goluch
    Wydawnictwo: Novae Res
    Liczba stron: 574
    Data premiery: 05. 05. 2020

2. Stalker  e- book

    Autor: Jolanta Bartoś
    Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie BiałePióro
    Liczba stron: 231
    Data premiery: 14. 02. 2020

3. Cztery pory śmierci

    Autor: Olga Warykowska
    Wydawnictwo: Novae Res
    Liczba stron: 196
    Data premiery: 03. 06. 2019

4. Ludzie potrafią latać. Antologia radosnych opowiadań.

    Autorzy: Agnieszka Lingas-Łoniewska, Małgorzata Warda, Alicja Sinicka, Magdalena Knedler, Anna Szafrańska, Anna Kasiuk, Jolanta Kosowska, Daniel Koziarski, Daniel Radziejewski, Rafał Cichowski.
   Wydawnictwo: Novae Res
    Liczba stron: 334
    Data premiery: 11. 09. 2019

5. Za wszelką cenę

    Autor: Marta Lech- Biała
    Wydawnictwo: Novae Res
    Liczba stron: 295
    Data premiery: 07. 05. 2020

6. Eine Kleine trup

    Autor: Olga Warykowska
    Wydawnictwo: Novae Res
    Liczba stron: 254
    Data premiery: 20. 04. 2020

7. Pensjonat pod Świerkiem. Antologia świątecznych opowiadań.

    Autorzy: Agnieszka Lingas- Łoniewska, Magdalena Knedler, Adrian Bednarek, Jolanta Kosowska, Nina Reichter, Daniel Koziarski, AnnaKasiuk, Anna Szafrańska.
    Wydawnictwo: Novae Res
    Liczba stron: 314
    Data premiery: 08. 11. 2017

8. Obiecasz mi

    Autor: Diana Brzezińska
    Wydawnictwo: Otwarte
    Liczba stron: 456
    Data premiery: 06. 05. 2020

9. Klan Matejków

    Autor: MarekSołtysik
    Wydawnictwo: Arkady
    Liczba stron: 290
    Data premiery: 2019 data przybliżona

10. Nie zawracaj

    Autor: Tiffany Snow
    Wydawnictwo: Arkady
    Liczba stron: 336
    Data premiery na rynku polskim: 06. 07. 2016

11. Zwróć się do mnie

    Autor: Tiffany Snow
    Wydawnictwo: Arkady
    Liczba stron: 408
    Data premiery na rynku polskim: 04. 08. 2016

Podsumowując: W maju przeczytałam 3688 stron, co daje wynik lepszy aż o 1036 stron. 
Jestem bardzo, bardzo zaskoczona.

W moim odczuciu najlepszą książka maja została: Obiecasz mi a najsłabszą Pensjonat pod Świerkiem.

Wy najchętniej czytaliście opinię o Za wszelką cenę, a najmniejszą popularnością cieszył się niestety Klan Matejków.

Sytuacja z Book Tourami pokrywa się ze stanem z kwietnia. 
Przyznam szczerze, że chciałabym, by już wyruszyły w dalszą drogę, i bym mogła je w niedługim czasie zakończyć i wycofać się z tej formy zabawy.

Serdecznie dziękuję wszystkim tym, którzy odwiedzili mnie tutaj, zostawili niezwykle miłe i budujące komentarze, oraz tym, którzy przyszli i zostali już na dłużej. Bardzo, bardzo Wam dziękuję. Dzięki Wam wierzę, że ma to sens.

Trzymajcie się kochani w zdrowiu <3 
Zaczytanego czerwca Wam życzę!


ZWRÓĆ SIĘ DO MNIE


    Tytuł oryginału: Turn to Me

    Autor: Tiffany Snow

    Wydawnictwo: ARKADY

    Tłumaczenie: Katarzyna Rosłan

    Gatunek: Sensacja, Romans

    Liczba stron: 408

    Data premiery: 2012 (data przybliżona)

    Data premiery na rynku polskim: 04. 08. 2016

                                           Okładka książki Zwróć się do mnie *Google

    Tiffany Snow  (ur.1978) ukończyła University of Missouri- Columbia, osiągając stopnie naukowe z historii i społecznej edukacji. Po wielu latach pracy jako instruktorka i konsultantka w dziedzinie technologii informacyjnych, teraz zajmuje się pisaniem książek. Jej seria O Kathleen Turner jest hitem wydawniczym na anglojęzycznym rynku, ma entuzjastyczne recenzje w amerykańskiej prasie i miliony fanów na FB.
Tiffany wraz z mężem i dwiema córkami mieszka w Kansas City.
(Źródło: Okładka książki).

    Kathleen narażona jest na wiele niebezpieczeństw ze względu na swój związek z Blane’em, który jako znany adwokat bierze udział w głośnej i trudnej sprawie, a jednocześnie ubiega się o stanowisko gubernatora stanu.
Blane, by ją chronić, wzywa na pomoc swego przyrodniego brata, Kade’a, byłego agenta FBI, a teraz wolnego strzelca, człowieka po przejściach, wiernie oddanego Blane’owi, który kiedy w młodości dowiedział się, że ma młodszego brata, wziął go na wychowanie, uwalniając tym samym od udręki życia w domach dziecka i rodzinach zastępczych.
Kade i Kathleen wspólnie stawiają czoło przeciwnościom losu i walczą z ogarniającą ich coraz silniej wzajemną fascynacją, próbując zachować lojalność wobec Blane’a, któremu oboje tak wiele zawdzięczają. Z którym z braci zwiąże się ostatecznie bohaterka ?
(Opis wydawcy)

    Pierwsza część bardzo mnie zafascynowała, ale to, co dzieje się w tomie drugim to już istna petarda!
Na szczęście tom drugi mogłam zacząć czytać zaraz po skończeniu pierwszego i mogłam ukoić rozszalałe emocje- nie wiem, jak przetrwam do czasu, w którym przeczytam trzy kolejne.
Jeśli nie czytaliście pierwszej części, nic straconego- autorka wielokrotnie nawiązuje do wydarzeń z poprzedniego tomu, więc szybko zorientujecie się w temacie.
W moim odczuciu w tej części dzieje się zdecydowanie więcej i jest dużo mniej absurdu i "przekolorowania" rzeczywistości niż poprzednio. Pod tym względem jest zdecydowanie lepiej.
Pomysł na fabułę przypadł mi bardzo do gustu, szczególnie na główny wątek- obrony żołnierza oskarżonego o zabicie cywila na misji pokojowej.
Niewygodni świadkowie znikają jeden po drugim, akcja toczy się szybko i wielotorowo, a główna bohaterka znów pakuje się w kłopoty, z których ledwo uchodzi z życiem.
Mamy strzelaniny, wybuchy samochodów, przystojnych i bogatych mężczyzn (jakże by inaczej), psychicznego prześladowcę i wiele, wiele namiętności. Niemalże widać prądy przeskakujące między bohaterami.
Rozwiązanie zagadki prześladowcy zaskoczy nawet największych detektywów i pewnie tak jak ja stwierdzicie, że tej osoby byście nigdy nie obstawili. No cóż... cicha woda brzegi rwie.
Więź, która łączy braci, jest niezwykle specyficzna i bardzo wymowna, a oni sami różni pod każdym względem, i nie dziwię się, że obaj zawrócili w głowie roztrzepanej pannie Kathleen.

Nadal podtrzymuję swoje zdanie na temat lekkiego stylu autorki i dobrego tłumaczenia Pani Rosłan. Napięcie rośnie z każdą kolejną stroną, i nie sposób odłożyć jej na bok. Książkę czyta się niezwykle przyjemnie. Scen łóżkowych jest wiele, jednak są wyważone i napisane ze smakiem.
Szczegółowe opisy pozwalają bez problemu wyobrazić sobie, jak postępuje tocząca się akcja, śmiało można poczuć, co przeżywają bohaterowie w danym momencie.
Emocje zawarte w tej książce niejednokrotnie mnie wzruszyły, szczególnie końcowe sceny i rozmowa braci. Przyznaję, polały się łzy.

"Zwróć się do mnie" to zabawna, pełna emocji kontynuacja serii o Kathleen Turner. Poniżej znajdziecie odniesienie do recenzji pierwszego tomu.

    Czy polecam?
Oczywiście, że tak. Z wielką przyjemnością przeczytam kolejne trzy tomy. Ekscytująca mieszanka literacka, doskonała, by się rozerwać i poczuć dreszcz emocji na skórze.

POLECAM...

Recenzja pierwszego tomu: NIE ZAWRACAJ

"- On Cię chroni, wiesz? Chroni cię przed wszystkim, co mogłoby cię skrzywdzić.
Widział o tym, lecz teraz, gdy te słowa padły z jej ust, odnalazł w nich nowy, niepokojący sens. Zacisnął szczęki i zbliżył się do dziewczyny. Objął ją ostrożnie w pasie i przyciągnął do siebie. Nie odwracając się, położyła dłonie na jego przedramionach. Trwali tak dłuższy czas, zapatrzeni w mrok. Blane zastanawiał się, o czym myśli Kat- o nim, o nich dwojgu czy o Kadzie. Wreszcie zdecydował się przerwać panujące między nimi milczenie.
- Chodźmy na górę- zaproponował.
Skinęła głową. Ujął ją za rękę, tak małą i kruchą w jego dłoni, i wyszli razem z salonu."
                                     - Tiffany Snow "Zwróć się do mnie"

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu ARKADY.

czwartek, 4 czerwca 2020

NIE ZAWRACAJ



    Tytuł oryginału: No Turning Back

    Autor: Tiffany Snow

    Wydawnictwo: ARKADY

    Tłumaczenie: Katarzyna Rosłan

    Gatunek: Sensacja, Romans

    Liczba stron: 336

    Data premiery: 2011 (data przybliżona)

    Data premiery na rynku polskim: 06. 07. 2016


                                   Okładka książki Nie zawracaj *Google

    Tiffany Snow (ur.1978) ukończyła University of Missouri- Columbia, osiągając stopnie naukowe z historii i społecznej edukacji. Po wielu latach pracy jako instruktorka i konsultantka w dziedzinie technologii informacyjnych, teraz zajmuje się pisaniem książek. Jej seria O Kathleen Turner jest hitem wydawniczym na anglojęzycznym rynku, ma entuzjastyczne recenzje w amerykańskiej prasie i miliony fanów na FB.
Tiffany wraz z mężem i dwiema córkami mieszka w Kansas City.
(Źródło: Okładka książki).

    Kathleen Turner, dwudziestoczterolatka z prowincjonalnego miasteczka w stanie Indiana, po śmierci rodziców (ojciec - policjant, zginął w akcji, matka zmarła na raka) zmuszona jest rzucić studia prawnicze, sprzedać dom i przeprowadzić się do stolicy stanu, Indianapolis.
Tu, aby się utrzymać, podejmuje dwie prace - w dzień jako goniec w dużej firmie prawniczej, a wieczorami jako barmanka.
Wkrótce na skutek niefortunnego zdarzenia ma okazję bliżej poznać jednego z partnerów w firmie - znanego z częstych przelotnych romansów Blane'a Kirka. Jednocześnie poprzez śmierć sąsiadki zostaje uwikłana w aferę dotyczącą fałszowania elektronicznych wyników wyborów do władz stanowych. Przypadkowo dowiaduje się, że w tę samą aferę zamieszany jest jej pracodawca, a teraz również kochanek. W miarę, jak akcja nabiera tempa i staje się coraz bardziej sensacyjna, romans Kathleen i Blane'a staje się jeszcze bardziej płomienny.
(Źródło: Opis wydawcy)

    Tiffany Snow stworzyła wciągającą i lekką powieść kryminalną z elementami sensacji i gorącego romansu.
Oczywiście odnalazłam tutaj stare, dobre i sprawdzone schematy, które powtarzają się w wielu książkach i mogłoby się wydawać, że będzie nudno i przewidywalnie, jednak tę powieść czytało mi się jakoś inaczej. Byłam bardzo ciekawa, co z tego wszystkiego wyniknie, tym bardziej że główna bohaterka przypominała mi dziewczynę z innej kultowej amerykańskiej serii, nijaką Stephanie Plum.
Jest tak samo roztrzepana, ciągle pakuje się w kłopoty, zmaga się z prześladowcami, i dwóch mężczyzn walczy o jej względy, choć jeden z nich twierdzi, że jest całkowicie nią niezainteresowany i nawet jej nie lubi. Och ten Kade.... 
Fabuła, przedstawiona z punktu widzenia głównej bohaterki, wciąga od pierwszych stron. Choć może wydawać się momentami jaskrawa i przerysowana, szybko buduje napięcie i intryguje. Czytając o wpadkach Kathleen, niejednokrotnie się uśmiechałam i myślałam, jak to jest możliwe, że dziewczyna z każdej opresji wychodzi obronną ręką.
Naprawdę dobrze się bawiłam przy tej lekturze.

Lekkie pióro autorki, (choć może to również zasługa dobrego tłumaczenia), sprawia, że powieść czyta się bardzo przyjemnie.
Sceny łóżkowe napisane są ze smakiem i nie przytłaczają swoją bezpośredniością, choć zdarzają się naprawdę gorące momenty, które potrafią pobudzić wyobraźnię, czyta się je bez uczucia zażenowania.
Akcja toczy się szybko i w niektórych momentach potrafi bardzo zaskoczyć. Wydawało mi się od początku, że wiem, kto stoi za popełnionymi morderstwami, rozwiązanie sprawy wywołało moje zdziwienie. Obstawiałam zupełnie inną postać.
Bohaterowie są wyraziści, łatwo ich polubić, dialogi nieskomplikowane. Powieść nie wymaga intensywnego myślenia i jest fantastyczną odskocznią od codzienności.

"Nie zawracaj" to pierwszy tom serii o Kathlenn Turner, w założeniu jest ich pięć. A ja czekam z wielką niecierpliwością na kolejne.

    Czy polecam?
Polecam serdecznie. Zabawna mieszanka wszystkich możliwych gatunków literackich. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie, i "na bank" się zrelaksuje, poświęcając się lekturze.

POLECAM...

"Zanim doszłam do samochodu, wiatr rozwiał mi włosy na wszystkie strony. Odgarnęłam je do tyłu, zła na siebie, że nie mam w torebce żadnej spinki ani gumki. Swoją drogą, włosy były jedną z nielicznych cech mojego wyglądu, które w pełni akceptowałam. Długie i gęste, o jasnorudym odcieniu, ładnie się układały. Poza nimi nie dysponowałam jakimiś szczególnymi atutami. Byłam niska- no, umówmy się: niewysoka. Pięć zbędnych kilogramów, których mimo najszczerszych chęci nie udawało mi się zrzucić, nadawało mojej figurze więcej krągłości, niżbym sobie życzyła. Co do głosu, to był trochę za wysoki, a jednocześnie zbyt łagodny na to, by ludzie traktowali mnie poważnie."
                                         - Tiffany Snow "Nie zawracaj" 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuje wydawnictwu ARKADY.



wtorek, 2 czerwca 2020

KLAN MATEJKÓW


    Autor: Marek Sołtysik

    Wydawnictwo: Arkady

    Gatunek: Biografia, Pamiętnik

    Liczba stron: 290

    Data premiery: 2019 (data przybliżona)


                                                   Klan Matejków *Google


    Marek Sołtysik (ur.1950), powieściopisarz, poeta, edytor, scenarzysta, malarz, grafik, krytyk sztuki, absolwent ASP w Krakowie. Wykłada na UJ i krakowskiej ASP. Jest autorem ponad 40 książek oraz kilkunastu słuchowisk, m.in. cyklu dokumentalnego o polskich artystach przełomu XIX i XX wieku. Prowadził dział prozy w "Życiu Literackim" oraz "Pocztę Literacką", pisał dla "Przekroju". W latach 2001-2003 był felietonistą "Rzeczpospolitej". Do niedawna publikował regularnie w miesięcznikach "Palestra" i "Kraków". Współpracuje z "Twórczością" i portalem "Sztuki Piękne".
(Źródło: Okładka książki).

    Pablo Picasso stał w zachwycie przed "Polonią Matejki". Wielki Hiszpan nie musiał znać ani treści, ani patriotycznej genezy tego płótna. Urzekła go siła wyrazu, doskonałość formy i tajemnica, dzięki, której nieliczne dzieła nigdy się nie starzeją.
Jerzy Nowosielski, wybitny przedstawiciel awangardy, podkreślił: "Jeśli chodzi o sposób zdobienia kościoła w Europie XIX wieku, to Matejko stworzył największe dzieło..."

Matejko wizjoner, "cały w prorokach", jak mówił Stanisław Wyspiański, zainspirowany nie tylko w "Weselu" Matejkowskim duchem. Autentyczny artysta, który nie dzielił życia na pracę i zabawę, zaskakiwał formą obrazów, nie szedł w ordynku, chronił swą tożsamość. Samotnik kochający życie, historiozof niepomny na kronikarskie ceregiele.

Historia Matejki i jego rodziny- matki wychowującej dzieci "do sztuki", braci, z których Janek wcale nie czuł się najzdolniejszy, wyjątkowo utalentowanego zięcia Józefa Unierzyskiego, córki Beaty, znakomitego witrażysty Stefana Witolda Matejki (bratanka Mistrza) - to temat na wielką filmową sagę, równie fascynującą jak ta książka.
(Opis wydawcy).

    "Klan Matejków" to opowieść, o życiu człowieka, którego nazwisko słyszał chyba każdy na świecie.
Jan Matejko (1838- 1893) autor znanych i cenionych obrazów takich jak: Bitwa pod Grunwaldem, Konstytucja 3 Maja, Stańczyk, i wielu innych- niemniej ważnych i cenionych.
Jest to również opowieść o jego rodzinie, rodzicach rodzeństwie a później o żonie, dzieciach i innych równie wybitnych członkach rodziny.
Nie jest to jednak typowa biografia, gdzie zostaniemy zasypani suchymi faktami i niezliczoną ilością dat, (o których za chwilę i tak zapomnimy), tę książkę czyta się niczym powieść obyczajową. Poznajemy życie nie tylko Wielkiego Mistrza malarstwa, ale również zwykłego człowieka z wszystkimi jego słabościami i przywarami. Możemy się również dowiedzieć, jakie panowały nastroje polityczne, co ludzi bawiło, co drażniło, czego się obawiali i jakie mieli nadzieje.
Stopniowo odkrywamy dziewiętnastowieczny Kraków i poznajemy przebywające w nim wielkie osobistości.
Opowieść napisana w formie wspomnienia (czy też pamiętnika) pozwala sobie wyobrazić bez problemu miejsca, w których przebywał Jan Matejko, poczuć ich klimat i choć przez chwilę stać się ich częścią.
Towarzyszymy mistrzowi od wczesnych lat dziecięcych aż po kres jego ziemskiej wędrówki.
Mocnym akcentem tej pozycji są zdjęcia przedstawiające samego Jana Matejkę jak i jego największe dzieła. Pozwala to zapoznać się z jego twórczością, przypomnieć największe dzieła a przy okazji zapoznać się z historią powstawania danego obrazu. Otwiera to furtkę wyobraźni, dzięki której można wybrać się podróż po największych muzeach świata, nie wychodząc  z domu.
Książkę czyta się dobrze, dość szybko, jednak z początku drażnił mnie styl pisarski, ale była to chwilowa niedogodność. Musiałam się po prostu przyzwyczaić, a potem była to już istna literacka uczta.

    Czy polecam?
Polecam serdecznie."Klan Matejków" to pozycja dla każdego. Znajdziecie tutaj nie jedną zaskakującą ciekawostkę, o której nie mieliście pojęcia.
Wydanie książki to przepiękna ozdoba domowej biblioteczki, ale także to idealna książka na prezent, nie tylko dla fanów sztuki malarstwa i Jana Matejki.

POLECAM...

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu ARKADY.


 
 

OBIECASZ MI


    Autor: Diana Brzezińska

    Wydawnictwo: Otwarte

   Gatunek: Kryminał, Romans

   Liczba stron: 456

   Data premiery: 06. 05. 2020


                                    Okładka książki Obiecasz mi *Google

 

    Diana Brzezińska- Pisarka i prawniczka. Charakterna miłośniczka dobrej literatury, amatorka jazdy konnej, zakochana w szaleńczych latynoskich rytmach. "Obiecasz mi" to trzecia część jej debiutanckiej serii kryminalnej.
(Źródło: Okładka)

    Szczecin, środek nocy. Ada odbiera telefon on przerażonego Krystiana.
- Zabiłem...- słyszy.
Profilerka reaguje natychmiast- wsiada do samochodu i jedzie do niego. Krystian jest w szoku. Ada nie może się z nim porozumieć. Na łóżku leży ciało kobiety, z którą się spotykał. Wszystko wskazuje na to, że to Krystian ją zabił. Ale on niczego nie pamięta. I nie wie, co tak naprawdę się wydarzyło.

Relacja Ady i Krystiana nigdy nie należała do łatwych. Teraz jednak staje się jeszcze bardziej skomplikowana...
(Opis wydawcy).

    Trzecia część serii o Adzie i Krystianie w moim odczuciu to prawdziwy majstersztyk, zdecydowanie jest jeszcze lepsza niż dwie poprzednie, choć i tamtym niczego nie brakowało. 
Misternie utkana intryga, szybka akcja i nagłe niespodziewane zwroty akcji, zapewniają rozrywkę na najwyższym poziomie, porywa od pierwszej strony, wywołując wiele emocji.
Oczywiście trudno uwierzyć w winę głównego bohatera, jednak dochodzenie do prawdy i ustalenie sprawcy stanowiło ciekawą zagwozdkę, i przysporzyło mi dużo przemyśleń, bo jak wiadomo Krystian nie był święty ;) i przez długi czas zastanawiałam się, co by się stało gdyby jednak prawda okazała się inna.
Wyraziści bohaterowie, kilka nowych postaci, które wprowadzają powiew świeżości i wiele emocji- choć nie zawsze pozytywnych- sprawiają, że książkę chce się czytać bez chwili przerwy.
Zagadnienia prawne i realistyczne opisy z sali sądowej, pokazują, że autorka zna temat od podszewki i dobrze się w nim czuje.
Błyskotliwe i niewymuszone dialogi, niejednokrotnie wywołały mój uśmiech, a opisy niektórych scen prowokowały wręcz wybuchy śmiechu. Całość jest spójna i bardzo, bardzo przystępna.
Jedyne co mi za bardzo nie pasowało, to to, że główni bohaterowie tak szybko i niespodziewanie się zeszli. Było mi bardzo dziwnie z myślą, że główny bohater jakoś nie przejął się śmiercią kobiety, z którą przecież planował ułożyć sobie życie. Moim zdaniem ta scena nastąpiła zbyt szybko.
Z drugiej jednak strony nie wpłynęło to negatywnie na całość a może i dodało trochę pikanterii całości.

W tym miejscu chciałabym zdradzić ze to nie koniec przygód Ady i Krystiana. Autorka w swych podziękowaniach zapowiedziała kolejną część, jednak na nią przyjdzie nam trochę poczekać, gdyż autorka pracuje w tej chwili zupełnie nad czymś innym.

    Czy polecam?
Oczywiście, że tak. Z pełną odpowiedzialnością piszę, że to najlepsza seria kryminalna, jaką dane było mi przeczytać ostatnimi czasami. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
Poniżej linki do recenzji dwóch poprzednich tomów:

Tom I "Będziesz moja"

Tom II "Zaufasz mi" 

POLECAM ....


"Samopoczucie, a tym samym mózg, można było oszukać bez względu na sytuację. Niewiele osób zdawało sobie z tego sprawę, że nastrój człowieka nigdy nie zależy od sytuacji, tylko od jego nastawienia i myśli. Jedyną realną szansą na poradzenie sobie w trudnych okolicznościach było myślenie o sobie jak o zwycięzcy i zbagatelizowanie swojego niewygodnego położenia. Nadrzędny cel stanowiło przejęcie kontroli nad sytuacją. Ada w jednej chwili wyrzuciła z głowy wspomnienie rozprawy Smarzewskiego i zeznań. Skupiła się jedynie na starciu z Sawicką, które zamierzała wygrać bez względu na wszystko."
                                         - Diana Brzezińska "Obiecasz mi"


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu OTWARTE.
 
  



piątek, 29 maja 2020

PENSJONAT POD ŚWIERKIEM


  Antologia świątecznych opowiadań.

    Autorzy: Agnieszka Lingas- Łoniewska
                   Magdalena Knedler
                   Adrian Bednarek
                   Jolanta Kosowska
                   Nina Reichter
                   Daniel Koziarski
                   Anna Kasiuk
                   Anna Szafrańska

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Opowiadania

    Liczba stron: 314

    Data premiery: 08. 11. 2017


                                      Okładka książki Pensjonat pod świerkiem *Google


    Do ukrytego w Tatrach, zasypanego śniegiem Pensjonatu pod Świerkiem przybywają na święta kolejni goście. Każdy z nich przywozi własną historię. Na miejscu wita ich para właścicieli, którzy- niczym anioły- przyjmują pod swoje skrzydła życiowych rozbitków. Czy ich dobroć i życzliwość wystarczy, by wydobyć z człowieka to, co w nim najlepsze, i jednocześnie uchronić od tego, co złe?

"Pensjonat pod Świerkiem" to zbiór nastrojowych opowiadań stworzonych przez lubianych autorów specjalnie na magiczny czas świat Bożego Narodzenia. Do czytania nie tylko przy kominku, z kubkiem aromatycznej herbaty w dłoni, w towarzystwie bliskich osób i... pierniczków.
(Opis wydawcy).

    "Pensjonat pod Świerkiem" to zbiór czternastu opowiadań, które łączy miejsce akcji i dwoje głównych bohaterów- rodzeństwo Ewa i Gabriel.
Jak już kiedyś wspomniałam, rzadko sięgam po antologie, ponieważ boję się, że nie będę obiektywna w ocenie. Tak samo było i w tym przypadku.
"Pensjonat pod Świerkiem" to istna mieszanka wybuchowa... znajdziemy tutaj dosłownie wszystko. Od przesłodzonych opowiastek o niemalże anielskich właścicielach po kryminalne zapędy niektórych gości.
Jak to bywa przy takich produkcjach, jest różnie. Jedne historie są lepsze inne gorsze i mam wrażenie, że nie powinny się znaleźć w tym zbiorze.
W drodze wyjątku zdradzę, że bardzo przypadło mi do gustu opowiadanie Pani Niny Reichter pt. "Przyjaciel w wigilijną noc". Niezwykle wzruszające i pokazujące jak ważne w naszym życiu jest miłość, przyjaźń i rodzina.
Najgorszego w moim odczuciu nie zdradzę... wiecie gusta i te sprawy ;)
Opowiadania ze względu na ich formę czyta się szybko, każde z nich jest inne, więc podejrzewam, że każdy znajdzie w tym zbiorze coś dla siebie.

Na wielkie brawa zasługuje forma wydania, twarda okładka z przyciągającą wzrok filiżanką gorącej herbaty, sprawiła, że zatęskniłam za zimą i świątecznym okresem.

    Czy polecam?
Polecam... choć mamy środek roku, nie jest to przeszkodą.

POLECAM...

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.

EINE KLEINE TRUP


    Autor: Olga Warykowska

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 254

    Data premiery: 20. 04. 2020


                                      Okładka książki Eine kleine trup *Google


        Olga Warykowska- Urodziła się we Wrocławiu, gdzie ukończyła studia z zakresu polityki regionalnej Unii Europejskiej. Pracowała jako producent muzyczny i teatralny dla Narodowego Forum Muzyki, Teatru Polskiego we Wrocławiu oraz Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Zrealizowała ponad 90 produkcji kulturalnych w Polsce i za granicą. Dwa spektakle teatralne jej autorstwa zostały wystawione na deskach Teatru Polskiego oraz Teatru Derywacji. Pasjonuje się zarówno filmem okresu przed i między wojennego, jak i brytyjską Regency Erą. W wolnym czasie uwielbia pisać krótkie formy sceniczne i piosenki, jeździć na rowerze oraz oglądać musicale na West Endzie.
(Źródło: Okładka książki)

    Podlaskie dni są spokojne, pełne kartaczy, sękaczy i ryb. Do czasu, aż ktoś nie umrze...
Amadeusz Wagner, drugi flecista Filharmonii Wrocławskiej, zmierza na przymusowy urlop do Gawrych Rudy, do rodzicielki. Na Podlasiu- poza kartaczami, sernikiem, pierogami, racuchami, rosołem, kanapkami i pozostałymi smakołykami mamusi- czekają na niego tajemnice skrywane przez mieszkańców tego urokliwego regionu. Jest złodziej, jest trup znienawidzonej przez wszystkich nauczycielki- Francy, są duchowni, są kumple ze szkoły.
Wagner z Eine Kleine Nachtmusik i burczącym brzuchem w tle, karcony na każdym kroku przez mamusię, próbuje rozwikłać pewną dość skomplikowaną zagadkę, ale właściwie nikt nie chce mu w tym pomóc. Każdy wydaje się w pewien sposób uwikłany w tę sprawę.
Co takiego wiedziała Franca, że zginęła?
(Opis wydawcy).

    Amadeusz Wagner powraca w wielkim stylu.
"Eine kleine trup" to druga część przygód wiecznie głodnego i błyskotliwego flecisty Amadeusza, który tym razem mury filharmonii zamienia na podlaską wieś. Mężczyzna próbuje rozwikłać zagadkę śmierci swej byłej nauczycielki, a także dojść do złodzieja, który... zabiera tylko połowę skradzionych rzeczy.
Olga Warykowska utrzymała satyryczny poziom z części pierwszej, i stworzyła naprawdę dobrą komedię kryminalną.
Tak, nadal nie zgadzam się, z tym że jest to "śmiertelnie" poważny kryminał.
Akcja powieści dzieje się szybko i wielotorowo, tak jak przy pierwszej części trzeba się dość nagłówkować, by dojść do tego, kto jest mordercą- tym razem również zostałam zaskoczona, bo obstawiałam zupełnie inną osobę.
Bohaterowie tak jak i wcześniej są dobrze wykreowani, można się z nimi łatwo utożsamić. Choć i w tej części często ocierają się o groteskę (choćby mamusia- jak ta kobieta działała mi na nerwy), można ich polubić i zrozumieć motywy ich postępowania.
 W tle opowieści widzimy obraz polskiej wsi z wszystkimi jej bolączkami i przywarami. Obserwujemy życie przy dniu codziennym, jak i przy wielkich świętach, widzimy jak ważne i wysoko stawiane jest duchowieństwo w tak małych społecznościach i jak trudno zrozumieć przeciętnemu wiernemu, że ksiądz to też zwykły człowiek i popełnia błędy.
Autorka wprowadzając do powieści "honorowego" złodzieja pokazuje, jak wielkim problemem w takich malutkich miejscowościach jest bieda i brak zatrudnienia.
Oczywiście nie sposób pominąć wątku jedzenia, możemy dowiedzieć się, co jest specjałem kuchni podlaskiej, ale na litość kto zjada czterdzieści knedli i poprawia sernikiem?
Te olbrzymie ilości, które były ładowane w biednego Amadeusza, strasznie mnie drażniły, choć z drugiej strony wywoływały wiele uśmiechu.

"Eine kleine trup" jest kolejną częścią przygód Amadeusza Wagnera, jednak w moim odczuciu, nie trzeba zaczynać od "Czterech pór śmierci". Historia jest klarowna, a z początku zostaje wyjaśnione, dlaczego główny bohater wraca do domu.

Książka napisana jest lekko i bardzo przystępnie, czyta się ją niezwykle szybko. Opisy sprawiają, że oczami wyobraźni widzimy tę malutką wieś i czujemy się jej częścią. Tę książkę po prostu chce się czytać.
Z wielką ciekawością i niecierpliwością będę wyglądać kolejnych przygód flecisty z Wrocławskiej Filharmonii. 

    Czy polecam?
Oczywiście, że tak. Ubawicie się przednio, ale również włożycie wysiłek, by wraz z Amadeuszem rozwiązać kryminalną zagadkę. Fantastyczna lektura na wieczór po ciężkim dniu, zrelaksujecie się i niejednokrotnie uśmiechniecie.

POLECAM....

Recenzja do pierwszej części CZTERY PORY ŚMIERCI

"Wagner z definicji unikał lasu. Czaiło się tam wiele zwierząt i wielu ludzi, przed którymi nigdy nie byłby w stanie uciec z powodu swojej tuszy. Jeśli już decydował się wchodzić do lasu, to tylko po to, żeby nazbierać z mamusią grzybów na susz lub malin czy kamionek, z których potem robili kompoty, dżemy oraz ciasta. Gdy źle się czuł, to zwykle szedł nad jezioro, żeby zamoczyć nogi i popatrzeć na ryby, kaczki oraz głośnych turystów. Podgryzał sobie wtedy kanapki i marzył o wspaniałym życiu wielkiego muzyka. Teraz też nogi same go poniosły w jego ulubione miejsce, gdzie mógł spokojnie sobie usiąść na pomoście i pomyśleć o śledztwie."
                                     - Olga Warykowska "Eine kleine trup".


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.  



     

ZA WSZELKĄ CENĘ


    Autor: Marta Lech- Biała

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 295

    Data premiery: 07. 05. 2020


                                    Okładka książki Za wszelką cenę *Google


    Marta Lech- Biała- Magister pielęgniarstwa, studentka kryminologii, wokalistka, kompozytorka, gitarzystka, laureatka wielu konkursów z dziedziny śpiewu. Debiutująca autorka książek. 07 maja 2020 r. odbyła się premiera jej pierwszej powieści "Za wszelką cenę".
(Źródło: Lubimy czytać)


                  Szczęście odnajdzie Cię nawet wtedy, gdy w nie zwątpisz.



    Julia, młoda dziewczyna pracująca w szpitalu jako instrumentariuszka, próbuje poukładać sobie życie po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej rodzice. Kiedy poznaje przystojnego anestezjologa Tomka, nie może uwierzyć, że los w końcu postanowił się do niej uśmiechnąć. Jednak ich sielanka nie trwa długo, a w życiu Julii pojawiają się kolejne problemy. Kryminalna przeszłość brata, zawirowania uczuciowe i poważna choroba nie pozwalają jej na osiągnięcie szczęścia, o którym tak bardzo marzy. Czy będzie miała siłę, by odeprzeć kłębiące się w jej głowie czarne myśli? Czy znajdzie się ktoś, kto pomoże jej stoczyć najtrudniejszą w życiu walkę?
(Opis wydawcy).

    "Za wszelką cenę" to debiut, obok którego nie sposób nie zauważyć.
Czytając opis wydawcy, może się wydawać, że jest to kolejna historia, gdzie podobnych napisane zostało tysiące, jednak w tym przypadku odkryłam zupełnie coś innego, coś, czego nie umiem zdefiniować, ale zapadło mi to głęboko w serce, coś, co poruszało najgłębiej ukryte struny...
Nie umiem odnaleźć tej subtelnej nuty, jednak towarzyszyła mi ona przez całą powieść. 
Autorka nie oszczędza nam dramatu, ale daje również chwile oddechu i udowadnia, że życie potrafi zaskoczyć w najmniej odpowiednim momencie.
Pani Marta nie boi się trudnych tematów, nie "cukierkuje" życia, choć czasami odnosiłam wrażenie, że przesadziła znów w drugą stronę, zrzucając na biedną dziewczynę tyle nieszczęścia.

"Za wszelką cenę" to książka, którą przeczytałam w jeden wieczór. Akcja dzieje się szybko, i znajdziemy w niej wiele zaskakujących zwrotów. Bohaterowie są autentyczni, wyzwalają w czytelniku wiele emocji- szczególnie główna dwójka- potrafią doprowadzić do śmiechu, ale zdarzyło mi się również kilkukrotnie poczuć niepokój.
Dialogi są wyważone i zrozumiałe, jest ich bardzo wiele, co sprzyja szybkiemu czytaniu.
Opisy zawodu i miejsca, w którym pracują bohaterowie, pozawalają nam zerknąć na salę operacyjną i podejrzeć, na czym polega ich praca i z jak dużą odpowiedzialnością się ona łączy. Jest to dużym plusem, szczególnie dla tych, którzy interesują się takimi lub podobnymi tematami.

    Czy polecam?
Polecam. Ciekawy debiut, który może zostać zauważony, osobiście z ciekawością na kolejne książki tej autorki.

POLECAM...

"Kiedy weszłam na salę operacyjną, poczułam dreszcze. Tak bardzo tęskniłam za tym miejscem. Czułam stres, bałam się, że mogłam zapomnieć pewnych rzeczy; wiedziałam, że mój wzrok nie jest taki, jak przed wypadkiem. Starałam się jednak zachować zimną krew i otwarty umysł. Operacja trwała kilka godzin. Była skomplikowana, każde z nas musiało skupić się na swojej pracy. Pierwszy zabieg zakończył się sukcesem. Odzyskałam wiarę w siebie"
                                   - Marta Lech- Biała "Za wszelką cenę"


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.

sobota, 23 maja 2020

LUDZIE POTRAFIĄ LATAĆ. ANTOLOGIA RADOSNYCH OPOWIADAŃ



    Autorzy: Agnieszka Lingas- Łoniewska, 
                   Małgorzata Warda, 
                   Alicja Sinicka, 
                   Magdalena Knedler,                       
                   Anna Szafrańska, 
                   Anna Kasiuk, 
                   Jolanta Kosowska, 
                   Daniel Koziarski, 
                   Daniel Radziejewski, 
                   Rafał Cichowski.

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Opowiadania

    Liczba stron: 334

    Data premiery: 11. 09. 2019

                                         Okładka książki Ludzie potrafią latać *Google


    Małe przyjemności mają wielką moc.
Jeśli lubicie opowieści, które nie przytłaczają formą, inspirują optymistycznym przesłaniem i wywołują szczery uśmiech- sięgnijcie po tom "Ludzie potrafią latać."
Znajdziecie tu dziesięć historii, czasem nieprawdopodobnych i szalonych, czasem na pozór zupełnie zwyczajnych, które udowadniają, że życie to coś naprawdę wyjątkowego, a każdą porażkę da się przekuć w początek czegoś pozytywnego. Może w tym pomóc znaleziony na plaży plecak, niespodziewane spotkanie w wirtualnym świecie, zaskakujący finał sportowej rywalizacji czy... różowy aligator, który ukazuje się tylko wybranym!
(Opis wydawcy).

    Bardzo rzadko sięgam po zbiory opowiadań kilku autorów, wydanych w jednej pozycji- najzupełniej w świecie, boję się tego, że moja ocena mogłaby być pokierowana osobistymi sympatiami lub antypatiami i źle to wpłynie na jej całokształt.
Obawiałam się, że i tak samo stanie się tym razem, jednak widząc większość nazwisk osób, które naprawdę lubię i cenię, a w większości czytałam już ich wcześniejsze powieści, postanowiłam zaryzykować.
Nie zawiodłam się...
Jak to przy takich przedsięwzięciach bywa, dostaliśmy w ręce prawdziwą mieszankę wybuchową, ale pojawia się tu również pewność, że każdy z czytelników znajdzie coś dla siebie. I moim skromnym zdaniem w "Ludziach potrafiących latać" jest to znakomite posunięcie, zebrać znanych i lubianych w jednym miejscu.
Osobiście nie powiem Wam które opowiadania przypadły mi najbardziej do gustu, a które tylko troszkę mniej- jednak kto śledzi mojego bloga, bez problemu się domyśli, które zostało dla mnie tym najlepszym.

Opowiadania są krótkie, czyta się je z olbrzymią przyjemnością. Autorzy w swoich bohaterach obsadzają "zwykłych" ludzi, dzięki czemu możemy ich poznać i wczuć się w ich sytuację, zrozumieć emocje, rozterki i dylematy nimi targające, a równocześnie cieszymy się ich szczęściem, niemal tak, jakby byli to nasi prawdziwi przyjaciele.

    Czy polecam?
Polecam z całego serca, wszystkim, którzy lubią takie ciekawe połączenia. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. A uśmiech i niejedna łza wzruszenia pozwolą Wam się zrelaksować i wyrzucić do krwi wiele endorfin.

POLECAM...

"W dzisiejszym świecie ludzie wiecznie się spieszą i nigdy nie mają czasu, a do tego za rzadko na ich twarzach gości serdeczny, niewymuszony uśmiech. Postanowiliśmy więc oddać w Twoje ręce chwilę wytchnienia zamkniętą w tym krótkim tomie radosnych opowiadań. Nie zajmą Ci wiele czasu, a dostarczą mnóstwa pozytywnej energii. Taki właśnie był nasz cel."
                                 - Wojciech Gustowski, redaktor naczelny.



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.



     

  

CZTERY PORY ŚMIERCI


    Autor: Olga Warykowska

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 196

    Data premiery: 03. 06. 2019


                                          Okładka książki Cztery pory śmierci *Google

    Olga Warykowska- Urodziła się we Wrocławiu, gdzie ukończyła studia z zakresu polityki regionalnej Unii Europejskiej. Pracowała jako producent muzyczny i teatralny dla Narodowego Forum Muzyki, Teatru Polskiego we Wrocławiu oraz Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Zrealizowała ponad 90 produkcji kulturalnych w Polsce i za granicą. Dwa spektakle teatralne jej autorstwa zostały wystawione na deskach Teatru Polskiego oraz Teatru Derywacji. Pasjonuje się zarówno filmem okresu przed i między wojennego, jak i brytyjską Regency Erą. W wolnym czasie uwielbia pisać krótkie formy sceniczne i piosenki, jeździć na rowerze oraz oglądać musicale na West Endzie.
(Źródło: Okładka książki)

    Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje. Nic bardziej mylnego...
Podczas premierowego  koncertu "Czterech Pór Roku" Antonio Vivaldiego w Filharmonii Wrocławskiej główny skrzypek- solista pada martwy na ziemię. Policyjne śledztwo nie trwa długo i kończy się osadzeniem w areszcie niewinnej osoby. Wtedy do akcji wkracza on- Amadeusz Wagner, nieśmiały, otyły flecista, który myśli przede wszystkim za pomocą swojego żołądka. Z zaskoczeniem stwierdza, że w roli detektywa czuje się jak ryba w wodzie. Już wkrótce uda mu się odnaleźć trop prowadzący do rozwikłania zagadkowej śmierci skrzypka, a niedostępny i mroczny świat artystycznych intryg stanie przed nim otworem...
Oto zaskakujący kryminał kulinarno- muzyczny, który  przyprawi Was o dreszcze i... burczenie w brzuchu!
(Opis wydawcy).

    Na początku zaznaczę, że "Cztery pory śmierci" w moim odczuciu nie są "śmiertelnie" poważnym kryminałem, w którym trup ściele się gęsto, a napięcie nie pozwala wziąć głębszego oddechu. Odebrałam tę opowieść bardziej jako kryminalną komedię, a to za sprawą głównego bohatera, który został przedstawiony jako błyskotliwy, choć ciapowaty niedorajda, którego nikt nie traktuje poważnie, życiowe niedogodności wynagradza sobie olbrzymimi ilościami jedzenia i rozmowami z mamusią...
Akcja w tej króciutkiej historii dzieje się szybko i wielotorowo, więc jeśli sami chcecie odkryć, kto jest prawdziwym mordercą, trzeba się skupić, by nie pominąć żadnego ważnego szczegółu.
Czy rozwiązanie zagadki Was zaskoczy?
Możliwe... mnie zaskoczyło i szczerze przyznam, że takiego rozwiązania się nie spodziewałam, i obstawiałam zupełnie inną postać.
Bohaterowie są wyraziści, choć czasami ocierają się wręcz o groteskę, można ich polubić. Na pewno, niejednokrotnie wywołają na Waszych twarzach szeroki uśmiech.
Książkę dzięki jej objętości i dość dużej trzcionce przeczytacie w kilkadziesiąt minut.
Styl pisarski autorki jest bardzo przyjemny w odbiorze, naprawdę chce się czytać tę opowieść bez odkładania książki na bok aż do samego końca.
Ciekawą niespodzianką jest mapa, którą autorka zamieściła na okładce książki. Zaznaczyła tam wszystkie najważniejsze miejsca dla głównego bohatera i uwierzcie na słowo, parskniecie śmiechem jak się z nią zapoznacie ;)

    Czy polecam?
Polecam serdecznie. Ubawicie się przednio, ale może pojawić się tak jak w moim przypadku łezka wzruszenia, gdy na jaw wyjdzie pewne skrzętnie skrywane uczucie.
Bardzo fajna pozycja na wieczór po męczącym dniu.


POLECAM...


"Dwie słodkie bułki później Amadeusz znowu wchodził spóźniony na scenę. Na jego szczęście, nikt nie zwracał na niego uwagi, tylko na wielką żółtą taśmę, która odgradzała połowę sceny i uniemożliwiała smyczkom zajęcie swoich miejsc. Rubin Diament stał obok niej i drapał się po głowie, śmiejąc. Wagner usiadł na swoim miejscu. Nic się nie zmieniło prócz obecności proszku do pobierania odcisków palców, który teraz pokrywał wszystkie pulpity. I nuty. Nie wiedział, czego mogli szukać policjanci w jego nutach. Planu zbrodni?"
                                     - Olga Warykowska "Cztery pory śmierci"



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.




    

   

poniedziałek, 11 maja 2020

STALKER


    Autor: Jolanta Bartoś

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

    Gatunek: Thriller, Kryminał

    Liczba stron: 231 e- book

    Data premiery: 14. 02. 2020


                                           Okładka książki Stalker *Google


    Jolanta Bartoś- Polska pisarka. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Artystyczna dusza wyczulona na piękno.
Przygodę z literaturą rozpoczęły bajki opowiadane młodszemu bratu, potem liczne historie pisane do szuflady. Znajdzie się w nich niejeden wątek sensacyjny i kryminalny.
Autorka książek: "Niepokorna" (2016), "Jad" (2017), "Fatum" (2018), "Obłęd"  (2018), "Uwięzieni w galerii Lochy" (2018).
(Źródło: Lubimy czytać.pl)

    Wydanie powieści stało się dla niej  spełnieniem marzeń. Była debiutującą autorką, która znała już smak życia i ludzkiej zawiści. Wiedziała, czym jest stalking, z którym spotkała się kilka lat wcześniej. Miała nadzieję, że prześladowca sprzed lat, który zniszczył jej życie, już o niej zapomniał. Bardzo szybko jednak przekonała się, że jest inaczej. Koszmar powrócił i to z jeszcze większą siłą.
(Źródło: Opis wydawcy).

    Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Jolanty, i przyznaję, że jest ono bardzo emocjonalne. Od przeczytania powieści minęło już kilka dni, a ja nadal nie umiem sobie poukładać w głowie i wyobrazić, jakim trzeba być *** żeby tak świadomie niszczyć drugiemu człowiekowi życie.
Autorka opowiada o osobistych doświadczeniach i długiej drodze do odzyskania dobrego imienia. Na przestrzeni kilku lat widać jak bardzo stalker wpłynął na Jej życie, jak je zniszczył i był blisko obrócenia wszystkiego w pył.
Książka napisana w formie wspomnienia pozwala doskonale zrozumieć emocje, które towarzyszą kobiecie, poczuć jej autentyczny strach, ale również poczuć nadzieję oraz wiarę w drugiego człowieka. I tutaj doskonale sprawdza się słynne powiedzenie "Że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie". Cieszę się, że autorka miała obok siebie takich ludzi.
Z książki płynie ważna nauka dla każdego z nas, autorka pokazuje, że nikt nie jest bezkarny, a wszystko, co zostało wrzucone w internet, zawsze, ale to zawsze zostawi po sobie ślad i doprowadzi do autora danej treści.
"Stalker" to powieść trudna, przerażająca, na długo zostająca w głowie. Pokazująca, że tak naprawdę nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie monitora, czy jest przyjacielem, czy zależy mu tylko na naszej krzywdzie.
Wzruszająca, niejednokrotnie płakałam, ale dająca również wiarę w sprawiedliwość i nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

Powieść wciąga, czyta się ją bardzo dobrze. Akcja dzieje się szybko, jednak nie zaskakuje i jest dość przewidywalna. Zakończenie nie zaskakuje, ale mimo to jedna z tych powieści, po które warto sięgnąć i zastanowić się również nad swoimi internetowymi kontaktami i znajomościami.
Osobiście "Stalker" przekonał mnie do tego, żeby zapoznać się z innymi powieściami Pani Jolanty.

    Czy polecam?
Polecam serdecznie. Ta opowieść na długo rozgości się w Waszych myślach i nie pozwoli o sobie zapomnieć przez długi czas.

POLECAM...


"Próbowałam normalnie żyć i cieszyć się kolejnym dniem, ale każdy drobiazg wyprowadzał mnie z równowagi. Niemal popadałam w histerię, gdy któryś moich współlokatorów nie zamykał drzwi domieszkania. Robili to coraz częściej, żeby wyprowadzić mnie z równowagi. Obawiałam się mojego natarczywego sąsiada i wiadomości, które Skolski publikował na swoim profilu. Byłam niemal pewna, że za chwilę wybuchnie kolejna bomba, której zegar już tykał, nie wiedziałam tylko, w którym miejscu."
                                              - Jolanta Bartoś "Stalker"


Za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania powieści serdecznie dziękuję Autorce.
 


środa, 6 maja 2020

CZERWONA ZEMSTA tom II


**PATRONAT MEDIALNY/ RECENZJA PREMIEROWA**


    Autor: Krzysztof Goluch

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Literatura historyczna

    Liczba stron: 574

    Data premiery: 05. 05. 2020


                                           Okładka książki Czerwona zemsta II * Google

    Krzysztof Goluch- * brak danych

    O tej odwadze i poświęceniu nigdy nie powinno się zapomnieć.
Rok 1945. Lasy Lubelszczyzny. Grupa partyzantów AK pod dowództwem Mariana Bernaciaka "Orlika" walczy o wolną Polskę w coraz bardziej zmieniającym się świecie. Na przeszkodzie stają nie tylko panoszący się w kraju sowieccy komuniści. Do bratobójczej walki z Polakami skuszonymi przez nową władzę dochodzi niemal na każdym kroku. Tymczasem dla radzieckiej wierchuszki kluczową sprawą staje się wytropienie Emilki Komarnickiej, ośmioletniej dziewczynki, która jest kluczem do odnalezienia ukrytego archiwum...
Drugi tom powieści "Czerwona zemsta" opisuje dalsze losy bohaterów przez wiele skrywanych w mrokach historii. Ta oparta na kanwie prawdziwych wydarzeń opowieść pokazuje fragment odważnego i wypełnionego miłością do Ojczyzny życia tych, którzy nigdy się nie poddali.
(Opis wydawcy).

    Na premierę drugiego tomu powieści przyszło czekać rok. Jednak czekanie się opłaciło, bo tom drugi jest zdecydowanie lepszy niż część pierwsza (ZOBACZ TUTAJ).

Biorąc do ręki drugi tom, wiedziałam już, że będzie dobrze. Choć ta część jest powiększona o blisko sto stron, nie wymagała wiele więcej czasu.
Poznajemy wiele nowych postaci, które wnoszą do powieści powiew świeżości, ale również wiele zamętu. Trzeba się naprawdę skupić, by połapać się, kto jest z kim, a kto przeciwko komu.
Jeśli to już się uda, staniemy na prostej drodze do czytelniczej uczty.
Pan Krzysztof, dokładnie oddaje ducha tamtych czasów. Widzimy nie tylko walki partyzantów, ale również poznajemy tło polityczne, powiązania i zależności, jakie pojawiały się pomiędzy Polską a chociażby ZSRR. Poznajemy spory kawałek historii, o której nie zawsze mówi się na lekcjach w dzisiejszej szkole.
Akcja powieści jest niezwykle dynamiczna, nagłe jej zwroty przyprawiają o szybsze bicia serca. Dokładne opisy walk pozwalają się wczuć, i przenieść w wyobraźni na pole bitwy.
Na złagodzenie przykrych odczuć autor serwuje piękne opisy polskiej wsi, a między bitwy wplata fragmenty normalnego, zwyczajnego życia.
Bohaterowie są dużo lepiej zbudowani niż w tomie pierwszym, są bardziej wyraziści i "ludzcy"- łatwiej jest wejść w ich psychikę i zrozumieć schematy postępowania, oraz podjęte decyzje- czasami, na pierwszy rzut oka, dość absurdalne.
Niestety jak przy każdej książce zbliżamy się do końca, widzimy, jak po kolei bohaterowie odchodzą. Jesteśmy świadkami ich tragicznych śmierci, jednak ja odniosłam wrażenie, że umierając, byli dumni. Dumni, że odeszli dla swego kraju.
Na szczęście mamy również epilog, w którym jedni z głównych bohaterów się spotykają po wielu latach. Jest to niezwykle poruszający moment, i daję głowę, że uronicie tutaj nie jedną łzę.

Dziękuję autorowi za posłowie, w którym dokładnie wyjaśnia która postać była prawdziwa, a która tylko literacką fikcją. Jest to duże ułatwienie, by poukładać sobie fakty i kolejność wydarzeń opisanych w powieści.

     Czy polecam?
Oczywiście, że tak. Z pełną odpowiedzialnością napiszę, że jest to książka dla każdego, również dla osób młodych- niech przeczytają i zrozumieją, jak wielkim szacunkiem powinniśmy otoczyć tych ludzi. Ludzi, którzy umierali również w naszym imieniu, by nam teraz żyło się lepiej w wolnym kraju.

POLECAM...

" - Szczęście to nie kamień, który raz znajdziesz i na wieki w filar swego domu wmurujesz. Każdy za nim biega niczym  za kwiatem paproci. I bywa, że na chwilę znajdzie, lecz w końcu tylko proch mu w rękach zostanie. Lecz nam zostają wspomnienia, które przypominają o tym, co było. Ich nikt ci nie zabierze. Wyrzucasz mi, że mam jeszcze kochające serca na świecie. A wiesz ty, kiedy je ostatni raz widziałem? Moje córki pewnie nie poznają ojca... Może starsza... Kiedy stanę przed ich progiem. Jeśli stanę... Zostań przy mnie, bo nie do końca zepsuty z ciebie człowiek. Tylko ci się nieszczęście w piersi pomieścić nie może.
Wyszli do swoich zadań."
                                - Krzysztof Goluch "Czerwona zemsta tom II" 




Serdecznie dziękuję panu Krzysztofowi Goluchowi  oraz wydawnictwu NOVAE RES za możliwość przeczytania, zrecenzowania a w szczególności za możliwość objęcia powieści Patronatem Medialnym.