Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lipca 2025

(73/25). KUMULACJA

 
    Autor: Stach Szulist

    Wydawnictwo: Seqoja

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 248

    Data premiery: 15. 07. 2025

 *Google

    Stach Szulist osoba pisząca, mająca w przeszłości przywilej współpracy z licznymi tytułami prasowymi (między innymi "Dziennikiem Bałtyckim", "Tygodnikiem Kulturalnym", "Wiadomościami Kulturalnymi"), a także szczęście w postaci licznych nagród w konkursach prozatorskich i dramaturgicznych. NA koncie również kilka powieści ("Miłość spod ziemi" czy "Ćwiczenia akrobatyczne") oraz interesującą współpracę z Audio Teatrem, dla którego pisze scenariusze słuchowisk. Jednak to przeszłość, choć jeszcze trwa w odniesieniu do AT.
Nowe rozdanie twórcze zaczyna się właśnie teraz, powieścią "Kumulacja" wydana dzięki uprzejmości i odwadze Wydawnictwa Seqoja, za co autor wyraża głębokie podziękowania.
(Źródło: Okładka książki)

    Dwie starsze panie. Czy jedyne, co im pozostało, to picie herbatki i rozmowa o rozmaitych dolegliwościach? Ależ skąd. Pełna dziwnych, szalonych zdarzeń przeszłość powraca. Tajemnice zaczynają wychodzić na jaw, a przypadki się niebezpiecznie kumulują, doprowadzając do… No właśnie: do czego?
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z historią, która doprowadziła mnie do stwierdzenia, że człowiek jest jak takie małe gliniane naczynie, w którym zbiera się i kumuluje wszystko to, co dobre i co złe, pływają w nim wspomnienia, przeżyte emocje, pokłosia sukcesów i gorzki smak porażek, wielkie miłości i jeszcze większe tajemnice, ale gdy to naczynie osiągnie swój limit, pęka i daje upust temu co przez lata w sobie zbierał...
Czasami nie dzieje się wtedy nic, a czasami zadzieje się wszystko. Życie albo runie w przepaść, albo doświadczymy oczyszczającego katharsis...
Nie będę opisywać całej fabuły, bo została ona utkana tak, że każdy najdrobniejszy szczegół, powiązany jest z poprzednim i wpływa na kolejny. Nie chciałabym Wam zepsuć zabawy z odkrywania ukrytych poszlak doprowadzających do szokującego rozwiązania tajemnicy z przeszłości. Na zachętę dodam tylko, że mocną stroną tej historii są wielobarwne postacie, powieść jest zabawna, intrygująca, zaskakująca a momentami nawet przerażająca. Stach Szulist stworzył oryginalną historię gdzie humor, ironia i sarkazm grają jedne z pierwszych skrzypiec, a główne bohaterki to na pewno nie są ckliwe staruszki, które z nostalgią i sentymentem wspominają szalone lata młodości przy popołudniowej herbatce. Kobiety te mają nie jedno za uszami, o nie jednym chcą zapomnieć i nie jedno schować na dnie duszy tak, by nikt tego nigdy nie zauważył, ale głęboka przeszłość, traumatyczne i bolesne wydarzenia zaczynają upominać się o swoją prawdę.
Jest to także opowieść o trudnych wyborach, matczynej miłości i poświęceniu, poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, swych rodzinnych korzeni, mierzeniu się z prawdą, która nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego.
Opisana w książce historia jest bardzo inteligentnie "utkana" i poprowadzona. Fantastycznie się czyta historię pełną powrotów do lat sześćdziesiątych czy osiemdziesiątych (można poczytać, w jakich realiach przyszło dorastać naszym dziadkom i rodzicom). Autor wspomina o muzycznych festiwalach tego czasu takich jak Szczeciński Festiwal Młodych Talentów z 1962 roku, kiedy to karierę zaczynała Karin Stanek, o zapomnianych Festiwalach Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu (nawet nie wiedziałam, że taki miał miejsce), pokazuje, jaka też była potęga ówczesnej władzy oraz siła i konsekwencje szantażu, które ciągną się za człowiekiem przez całe życie. 
 Akcja toczy się niezwykle szybko, a czytelnik nie odnajduje nawet chwili wytchnienia. Zanim emocje zdążą opaść, za moment znów przekraczają dopuszczalny poziom. A finał zwyczajnie zwala z nóg! 
Niespodziewany i w jakiś sposób wstrząsający, przeszywający na wskroś jest zwieńczeniem wszystkich emocji, jakie towarzyszyły czytelnikowi od pierwszej do ostatniej kartki.

W tej historii tyle się dzieje, że trudno jest ją zakwalifikować do jednego gatunku. Według mnie jest to bardzo ciekawy miks, i każdy znajdzie tu coś odpowiedniego dla siebie, zarówno fan powieści obyczajowej jak i kryminału.
Książkę czyta się doskonale, zmusza ona do refleksji, atakuje różnorodnymi emocjami, bawi, wstrząsa i pokazuje, że pomiędzy białym a czarnym istnieje jeszcze mnóstwo odcieni szarości...
Pod tą skromną okładką czeka na Was cały ocean różnych doznań- to mogę Wam zagwarantować!

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To opowieść o życiowym trzęsieniu, po którym już nic nie będzie takie samo. 

POLECAM...

" Z odmętów nocnych przestworzy poczęły dochodzić złowieszcze szepty. Jakby odzywały się jakieś nadprzyrodzone, może nieczyste. Na pewno nie boskie, bo zbyt brudne i paskudne. Raczej z piekła rodem, z samego dnia piekielnych czeluści wysłane, by z wolna dotrzeć do łóżka, i ociekającymi krwią rękami zacząć dotykać pościeli, jęcząc przy tym coraz boleśniej. Jakby błagając o litość, albo prosząc o wybaczenie. Lub jeszcze inaczej: jakby jej, śpiącej coraz bardziej niespokojnie, zalecając prośby  o wybaczenie i modlitwy. Nie mogła się wyrwać z ich niewidzialnych, choć wyczuwalnych objęć. Nie zostawiały krwawych plam na pościeli, za to coraz głębiej wbijały pazury w duszę, rozszarpując jej spokój; aż z krzykiem musiała się zerwać z pościeli, zlana cuchnącym potem, z gardłem ściśniętym tak, że nie mogła wydać z siebie najcichszego dźwięku."
                                            - Stach Szulist "Kumulacja" str. 7 

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje wydawnictwu SEQOJA.

sobota, 3 maja 2025

(47/25). NIE DOTYKAĆ EKSPONATÓW

 
    Autor: Katarzyna Pyrz

    Wydawnictwo: E-bookowo

    Gatunek: Komedia obyczajowa

    Liczba stron: 168

    Data premiery: 23. 10. 2024

                                          *Google

    Katarzyna Pyrz Wrażliwość i wyobraźnia, to moje główne atuty. Odkąd pamiętam, przejawiałam dużą skłonność do kreowania różnych historii, inspirowana szeroką lekturą. Do dziś uważnie słucham każdego, nastawiona na drugą osobę, z zainteresowaniem zanurzam się w jej opowieść, w końcu wiem, że każdy ma swoją historię.
Pisanie traktuję trochę jak terapię, wierząc, że ekspresja artystyczna daje możliwość uzewnętrznienia, wyzwolenia emocji, zgłębienia tego, co niejawne, trapiące, indywidualne, a jednak dotyczące każdego wrażliwego człowieka. I pisząc, zawsze mam nadzieję, że dotrę właśnie do "każdego".
(Źródło: Okładka książki)

    "Nie dotykać eksponatów" to pełna pasji i emocji historia, która rozwija się w tętniącym życiem Pałacu Mieroszewskich w Będzinie, gdzie zapach kwitnących bzów miesza się z aromatem sztuki i ludzkich pragnień.
To nie jest zwykła opowieść o pracy w muzeum. Młoda, ambitna Ewelina dołącza do zespołu przygotowującego wernisaż wielkiego artysty, ale jej aspiracje wykraczają poza zwykłe obowiązki zawodowe. Wśród zabytkowych sal i misternie zdobionych wnętrz pałacu kobieta odkrywa własne pragnienia i marzenia. Organizacja wystawy nabiera tempa, każdy dzień przynosi nowe wyzwania i niespodziewane komplikacje. Personel musi zmierzyć się z presją czasu i własnymi słabościami. Czy zaangażowanie, kreatywność i pasja wystarczą, aby sprostać tym trudnościom?
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z książką, która mnie zaskoczyła, i przyznać muszę, że jest to zaskoczenie olbrzymie, bo po opisie wydawcy spodziewałam się zupełnie czegoś na pewno innego, a nie tego, że momentami będę niemal tarzać się ze śmiechu! Podejdźcie do tej historii z przymrużeniem oka, a będziecie się bawić tak samo doskonale jak ja.

"Nie dotykać eksponatów" to pełna humoru, ironii, sarkazmu, przerysowanych obrazów, a także realiów pracy w muzeum historia Eweliny, która rozpoczyna pracę w będzińskim Pałacu Mieroszewskich. Dziewczyna trafia akurat w gorący okres, bo trwają gorączkowe przygotowania do wystawy bardzo znanego malarza. Atmosfera z dnia na dzień robi się coraz gęstsza, a ludziom coraz częściej zaczynają puszczać nerwy. Ewelina chcąc wpasować się w towarzystwo współpracowników, postanawia zorganizować imprezę zapoznawczą, na jej drodze staje Lesio, którego dziewczyna postanawia uwieść... Zaczyna się szaleńcza gonitwa i walka... nie tylko z czasem, by osiągnąć stuprocentowy sukces planowanej wystawy, ale i do serca niezdobytego Lesia... oraz do powrotu do rzeczywistości, tej, którą wszyscy znają.
Czy wystawa dojdzie do skutku? Czy Ewelinie uda zdobyć się serce Lesia? 
 
Jestem zachwycona tą historią, dawno nie przeczytałam tak pozytywnie pokręconej książki, która pozwoliła mi się zrelaksować, a przy okazji dobrze pośmiać. Książkę czyta się po prostu fantastycznie, a pomysł na fabułę po prostu genialny- gdy próbowałam wyobrazić sobie finałowe sceny (a wyobraźnię to ja mam), płakałam dosłownie ze śmiechu, absurdalność tych scen po prostu poraziła wszystkie możliwe synapsy w mózgu.
Faktem jest, że niektóre sytuacje są mocno absurdalne, momentami ocierające się o groteskę- wydaje się, że są one pozbawione jakiegokolwiek sensu, ale zaraz okazuje się, że to zabieg celowy, bo na koniec łączą się one w całkiem logiczną i bardzo zaskakującą całość, pełną szalenie rozpędzonych bardzo pozytywnych emocji.
Akcja dzieje się szybko, momentami wkrada się niewielki chaos, ale jest ogólnie przejrzysta. Postacie są barwne i momentami strasznie abstrakcyjne, każda z nich jest na swój sposób wyjątkowa, a wszyscy razem tworzą niewyobrażalnie kolorowy wachlarz, który wytyka wszystkie ludzkie wady i słabości, ale podkreślając w odpowiednich momentach te dobre cechy i zalety. 
Dialogi są zabawne i błyskotliwe, jeśli trzeba zabarwione sporą ilością ironii i czarnego humoru.

Ale co najważniejsze, autorka przemyca tu także sporo wiedzy na temat samego Pałacu i jego historii, zabytków, architektury i otoczenia, opowiada sporo ciekawostek i anegdot z nim związanych, 
sprawiła, że ponownie poczułam ochotę na odwiedzenie tego pięknego obiektu.

Bardzo przypadł mi do gustu styl, w jakim została ta książka napisana. Jest lekko, ciekawie i bardzo przyjemnie. Przez tę historię się dosłownie płynie i nim się czytelnik obejrzy "dobija" już do końca.
Zakończenie... wydaje mi się, że wielu czytelników zostanie zaskoczonych, chciałbym zobaczyć miny czytających.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Świetna historia, która niesie w sobie nie nie tylko doskonałą zabawę, ale i sporą dozę wiedzy o jednym z piękniejszych Pałaców na Śląsku.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

niedziela, 28 stycznia 2024

(18/24). 49 WESTCHNIEŃ TECI

 
    Autor: Ewelina C. Lisowska

    Wydawnictwo: Romanse

    Gatunek: Komedia romantyczna 

    Liczba stron: 298 (e-book, MOBI)

    Data premiery: 04. 12. 2023

                                                  Google

    Ewelina C. Lisowska  to polska autorka romansów. Zadebiutowała w 2018 roku z romansem współczesnym, religijnym pt. "Substytuty Miłości". Pisze romanse historyczne, współczesne, sci-fi i komedie romantyczne. Wydała powieści, takie jak: "Natura Derwana", "Walerian i Róża" czy "NOWY EDEN Powrót Raju utraconego". W swoich książkach porusza tematy związane z zaburzeniami psychicznymi, życiem duchowym, trudnymi relacjami. Od 2022 roku pisarka publikuje pod logiem Wydawnictwa Romanse.http://www.ecl-pisarka.pl
(Źródło: Lubimy czytać)

     "49 westchnień Teci" to komedia romantyczna nawiązująca do popularnego do niedawna wątku z powieści takich jak "50 twarzy Greya" E. L. James czy "Dotyku Crossa" Sylvii Day. Ale jeśli jednak spodziewasz się, że główny bohater to typowy amant o nazbyt rozwiniętym popędzie seksualnym, to nie tędy droga. 
Tecia to 25-letnia, trochę pechowa dziewczyna, która kocha pieczenie muffinek. Arkady ma 35 lat i jest szefem firmy, pracoholikiem, który nie ma czasu na życie osobiste, nie wspomniawszy o dbaniu o zdrowie. Pewnego dnia zakochana w nim od lat Tecia, zostaje jego asystentką i zmienia jego życie o 180 stopni. A w tle róż, słodkości i gwałtowne pocałunki.
Nie licz jednak na zbyt wiele typowych scen – autorka w oryginalny sposób wykrzywia schematyczność tego typu powieści i nadaje im całkiem inny wyraz. Spodziewaj się sporej dawki słodkości, doprawionej szczyptą pieprzu oraz soli. Życie to nie komedia romantyczna, ale Ty to sprawdź! A zanim wyruszysz w świat Arkadego i Tekli weź z sobą sporą ilość dystansu i lekkich myśli, bo czeka Cię spora dawka słowotwórstwa i oryginalnych pomysłów głównej bohaterki, Tekli.
PS: czy Tobie Tekla także kojarzy się z pajęczycą lub brzydką, niezbyt młodą sekretarką szefa? Jeśli tak, to ta książka zmieni Twoje myślenie! :-)
(Opis wydawcy)

    Z twórczością pani Eweliny C. Lisowskiej spotkałam się kilkukrotnie, a kilku książkom miałam nawet zaszczyt patronować. Dziś chciałabym napisać kilka słów o jej najnowszej książce, czyli "49 westchnień Teci" przyjemnej w odbiorze komedii romantycznej, idealnie wpisującej się w klimat nadchodzących Walentynek.

Nie będę opisywać ponownie fabuły, bo już sam wydawca wiele zdradza i nie chciałabym Wam czegoś przez przypadek zdradzić i zepsuć frajdę z przeżywania przygód wraz z głównymi bohaterami. Podpowiem tylko byście podeszli do tej historii z otwartą głową i na niektóre wydarzenia spojrzeli przymrużonym okiem i nie brali ich tak bardzo na serio ;) Jeśli zastosujecie się do tych dwóch rad... będziecie bardzo pozytywnie zaskoczeni tą historią.
Pomysł na fabułę trafiony w dziesiątkę. Sama autorka zaznacza, by podejść do tej historii z przymrożeniem oka, ale ja nie byłabym sobą gdybym nie doszukiwała się też drugiego, a nawet trzeciego dna w danej historii. Myślę, że ta historia pokazuje, jak ważne jest, by być wiernym swoim własnym przekonaniom, ale także to żeby otworzyć się na drugiego człowieka, dać mu szansę, choć wcześniej już się sparzyliśmy inną relacją. Jest to opowieść nie tylko o miłości, ale i o wybaczeniu, o trudnych relacjach rodzinnych, o niechcianych wyborach, o głęboko skrywanym żalu i ukrytej tęsknocie skrytej za maską chłodu i czasami cynizmu, o trwaniu i byciu zawsze obok. Zmusza ona momentami do refleksji nad tym co jest niezwykle ulotne i chwilowe, pokazuje, jak ważne jest branie odpowiedzialności za swoje czyny, otwarcie się i godzenie się z tym co daje nam los.
Akcja toczy się spokojnym rytmem, może spektakularnie z początku nie zaskakuje, ale wszystko zmienia się gdy do gry wchodzi konkurentka głównej bohaterki, wtedy zaczyna się przysłowiowa jazda bez trzymanki.
Bohaterowie są sympatyczni, nie sposób ich nie polubić, każdy z nich wiele wnosi do tej historii. Ich momentami (niezbyt błyskotliwe) przemyślenia, trafne i zabawne dialogi, słowne utarczki i zabawne przepychanki, powodują nieustanny uśmiech na twarzy, tworząc idealny balans i dając tym samym naprawdę fajną i wciągająca historię. Wszystkie wątki łączą się w bardzo fajną, interesującą i wciągającą całość.

Książkę czyta się bardzo szybko, lubię styl pisania pani Eweliny, więc była to dla mnie czysta przyjemność, jeśli znacie poprzednie książki Autorki, na pewno wiecie, o czym mówię. Kilkukrotnie Autorka zastosowała tutaj regionalizmy, ale ich znaczenie zostało wyjaśnione na końcu książki, więc nie powinny stanowić żadnego kłopotu.
Bardzo się cieszę, że Autorka odnalazła się w kolejnym gatunku literackim, z całego serca trzymam za nią kciuki i z niecierpliwością wyglądam na kolejne historie.

Książkę dostaniecie na: Legimi, Ebookpoint, Empik, Empik Go, Ridero Książki (druk na życzenie), strona autorska www.ecl-pisarka.pl

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Pełna pozytywnej energii historia, która zabierze Was w zakręcony świat Tekli Różalskiej i pokaże, że prawdziwa miłość pokona wszystkie przeszkody :)

POLECAM...

Za plik recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce. 

piątek, 26 stycznia 2024

(17/24). GRUBSZA SPRAWA

 
    Autor: Monika Konefelt

    Wydawnictwo: Magia Słów

    Gatunek: Kryminał, Komedia

    Liczba stron: 346

    Data premiery: 07. 02. 2024

 
 *Google

    Monika Konefelt Urodzona 07. 02. 1983 w Wągrowcu. Kiedyś dziennikarka lokalnej gazety, dzisiaj żona i mama trójki wspaniałych dziewczynek, już nastolatek. Na co dzień pomaga mężowi prowadzić firmę i zajmuje się domem. Kiedy ma wolną chwilę, zajmuje się rękodziełem i pisaniem. Potrafi zarwać noc dla dobrej książki lub gry w Simsy. Uwielbia muzykę, spacery z psem i poranną kawę na tarasie.
(Źródło: Okładka książki)

    Komedia kryminalna
Podczas przygotowań do maratonu Mateusz znajduje na polanie porzucony samochód. Z jego okien wystają kobiece nogi w seksownych butach, ale nie ma tam reszty ciała!
To odkrycie paraliżuje cały Wągrowiec. Małe, dotąd spokojne miasteczko przeżywa prawdziwy koszmar, bo nie jest to jedyne takie znalezisko. Ewidentnie ktoś upodobał sobie to miasto na miejsce zbrodni, ale ku jego zgubie, mieszka tu również przebojowa staruszka, która dla swojej rodziny gotowa jest na wszystko i nie ma dla niej rzeczy niemożliwych, co często doprowadza do naprawdę komicznych sytuacji.
Stanisława Rubel jest jak gadający karabin maszynowy, z którym nie wygrałaby nawet najbardziej wyszczekana papuga. Jak się Stasia na coś zawzięła, to pewnie sam diabeł w piekle bałby się odezwać, a co dopiero mówić o jakimś marnym nieszczęśniku zwanym człowiekiem.
Przy tej książce lepiej nie jeść i nie pić, bo grozi to zadławieniem!
(Opis wydawcy)

    Przychodzę dziś do Was z bardzo fajnym i ciekawym debiutem, który zdecydowanie wprawił mnie w doskonały humor na długi czas. Mam nadzieję, że autorka nie poprzestanie na tej jednej historii i jeszcze nieraz nas zaskoczy, a sama "Grusza sprawa" zyska wielu zadowolonych i oddanych czytelników.

Mateusz- jeden z głównych bohaterów, odnajduje w lesie porzucony samochód a w nim kobiece nogi, ubrane jedynie w seksowne szpilki... Kilka dni później  w niewielkim miasteczku pojawiają się kolejne nogi a później jeszcze jedne i jesz... Na mieszkańców pada blady strach, a śledztwo prowadzone przez miejscową policję nabiera rozpędu i prowadzi do coraz mroczniejszych wniosków i sięga już za granicę miasta...
Stanisława Rubel, dziarska osiemdziesięciolatka, która pragnie tylko bezpieczeństwa swojej rodziny, przez zupełny przypadek nadeptuje mordercy na przysłowiowy odcisk. Postanawia pomóc policji w ujęciu mordercy, jednak nie wszyscy popierają ten pomysł... Jej"wkład" w rozwiązanie sprawy, robi z niej chwilową gwiazdę internetu.
Czy morderca zostanie ujęty? Kto stoi za porwaniami młodych kobiet? Dlaczego tylko nogi, gdzie są resztki ciał? Tego już nie napiszę, ale gwarantuję, mimo że ogólnie historia ta jest dość mroczna, odkrywanie kolejnych kart i dochodzenie do rozwiązania zagadki, przyniesie Wam wiele frajdy.

Pomysł na fabułę w moim odczuciu trafiony został w dziesiątkę i zrealizowany w stu procentach. Kryminalna zagadka wciąga tak bardzo, że książkę odłożyłam dopiero w momencie, w którym skończyłam czytać. Tak, zarwałam dla niej noc i nie żałuję ani minuty. Bawiłam się wybornie, a pani Stanisława zostaje w tej chwili jedną z moich ulubionych literackich bohaterek. Ogólnie wszyscy bohaterowie są świetnie skonstruowani i poprowadzeni. Ich błyskotliwe przemyślenia, trafne i zabawne dialogi, słowne utarczki i zabawne przepychanki, powodują nieustanny uśmiech na twarzy, tworząc idealny balans dla naprawdę intrygującego, ale mocno krwawego wątku kryminalnego. Nie sposób ich polubić, i nawet pewna Wandzia przy bliższym poznaniu naprawdę sporo zyskuje. Autorka doskonale oddaje emocje wszystkich postaci, pokazuje ich uczucia lęki i zmartwienia, ale także podkreśla, jak ważny jest szacunek (mniejszy bądź większy), troska o drugiego człowieka i samozaparcie w dążeniu do celu. 
Książkę czyta się dość szybko, wciąga, bawi, ale udowadnia także to, że rodzina to siła i każdy jej członek jest ważny.
Akcja nie goni może na złamanie karku, ale ma w sobie "to coś", coś, co spowodowało, że nie poczułam się znużona nawet przez chwilę. Momentami potrafi zaskoczyć, szczególnie końcówka to absolutny majstersztyk. 
Barwne opisy pokazują wady i zalety małych miejscowości, doskonale oddając ich klimat i to jak żyje w tak małym, hermetycznym społeczeństwie. 

Bardzo spodobała mi się ta historia, poczucie humoru Autorki idealnie pokryło się z moim, gdybym nie wiedziała, że to debiut, nigdy bym tak nie pomyślała. Zdecydowanie czekam na więcej.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Grubsza sprawa" to idealna odskocznia od szarej rzeczywistości. Zabawna, wciągająca, "nieodkładalna" do samego końca...

POLECAM...

"Każdy wydawał się jej podejrzany, bała się każdego większego mężczyzny. Jamniki jak zawsze były strasznie rozwydrzone, szczekały na wszystko, na co mogły, a jak już wydawało się, że nie mają na co szczekać, to chyba po prostu szczekały w powietrze, byleby tylko szczekać. Stasia poluzowała im trochę smycze, żeby mogły obwąchać pobliskie krzaczki i kosze na śmieci. Pamiętała, żeby ich nie spuszczać, bo istniało ryzyko, że Atos i Portos mogą do niej nie wrócić, bo słuchają się Gieni, a każdego innego po prostu tolerują"
                                     - Monika Konefelt "Grubsza sprawa" str. 220

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Magia Słów. 

niedziela, 3 września 2023

(106/23). GDZIE DIABEŁ NIE MOŻE

 
    Autor: Kamila Ciołko-Borkowska

    Wydawnictwo: Bibliotekarium

    Gatunek: Fantasy

    Liczba stron: 160

    Data premiery: 15.03. 2023

 *Google

    Kamila Ciołko- Borkowska (ur. 1985) to nieuleczalna i niepoprawna optymistka, zakochana w słowach, a także muzyce, która inspiruje i pomaga tworzyć nowe historie. Prowadzi blog z poezją "Moje wersy". Zadebiutowała literacko w "Antologii Rubieże Rzeczywistości" (2019), gdzie opublikowała trzy opowiadania: "Bez koordynacji", "Dobry chłopak" oraz "Targowisko próżności". W tym samym roku wydała tomik wierszy "Wszystko już było". W 2020 r. opublikowała opowiadanie "Kocie sprawy" w antologii "Nie otwieraj na stronie Sigma".
"Przezwykłe przygody nieboszczki Marysi" to jej debiut powieściowy.
(Źródło: Okładka książki "Przezwykłe przygody nieboszczki Marysi")

    Nieboszczka Marysia powraca! Jednak nie do świata żywych, powraca w Niebie, gdzie nie ma nudy, a problemy piętrzą się podobnie jak za życia, nie dając wytchnąć. Nie inaczej jest tym razem. W kontynuacji przygód Marysia musi zdecydować, czy zawalczyć o nicponiowatego męża Mariana, któremu grozi wieczność w Krainie Ciemności. Czy warto się narażać, skoro przysięga małżeńska już nie obowiązuje? To humorystyczna, z pozoru lekka historia o rzeczach ważnych i zarazem trudnych – o poczuciu straty, tęsknocie, żalu za niewykorzystanymi szansami. Paradoksalnie niosąca ukojenie. Autorka, poprzez bohaterkę, daje czytelnikowi pewne recepty, które ten może śmiało zastosować w życiu ziemskim, by uczynić je bardziej znośnym. Prozę Ciołko-Borkowskiej lubię nazywać "terapeutyczną".
Marta Sobiecka, dziennikarka, pisarka, autorka książek o policjantce Kaori Nakamurze ("Algorytm życia", "Chindōgu").
Oto ciąg dalszy przygód dość żwawej nieboszczki. Gdy Marysia urządziła się już w Niebie, a na horyzoncie widniało jedynie wieczne odpoczywanie, na głowę spadł jej niesforny mąż Marian. Tak nagle jak się pojawił, tak samo zniknął. Marysia, pod okiem swojego przemądrzałego Anioła Stróża, musi powędrować do Niebiańskiego Hotelu dla oczekujących. Wszystko po to, by znów ratować Mariana, który tym razem wpadł w prawdziwe kłopoty. W międzyczasie będzie musiała odpowiedzieć sobie na pytanie: "Czego tak naprawdę pragnę?". Oryginalna wizja życia po śmierci, stworzona przez autorkę, to kojąca i ciepła opowieść o tym, że nie zawsze wszystko zależy od nas, że czasem trzeba odpuścić. Pozwolić, by sprawy toczyły się własnym biegiem. Tylko tak osiągniemy spokój. Nawet ten wieczny.
Bruno Kadyna, autor książek "Mały Kapeć" i "Kocur".
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Jakiś czas temu pisałam o "Przezwykłych przygodach..." a dziś przyszła pora napisać kilka słów o kontynuacji, czyli "Gdzie diabeł nie może". 
Wydawałoby się, że "życie" Marysi po burzliwych wydarzeniach, w końcu się ustabilizowało i już nic nie zaszkodzi jej wiecznemu odpoczynkowi, jak bardzo się myli, dowiaduje się w momencie, w którym przed jej drzwiami staje nie kto inny jak jej mąż Marian, z bardzo nietypową prośbą i tajemniczym przedmiotem w dłoni. Marysia postanawia mu pomóc, ale po kilku spotkaniach Marian znika i nie wiadomo co się z nim dzieje. Marysia i Julek w sposób niezgodny z obowiązującym prawem przedostają się do Hotelu dla oczekujących, a tam... A tam Mariana nie ma, znajdują za to Wojtka- pierwszą miłość Marysi...
Dlaczego Marian zaginął i kto stoi za jego zniknięciem, już nie napiszę, ale powiem Wam, że odkrywając tę tajemnicę i poruszając się z Marysią i Julkiem po szarzyznach Hotelu dla oczekujących, czeka na Was kolejna przygoda, która być może otworzy Wam oczy na wiele istotnych i doczesnych spraw, na które nie zwracamy uwagi za życia.

Choć z założenia ma to być książka lekka i przyjemna (taka też jest!), ta jak i poprzedniczka niesie w sobie ważny przekaz i zmusza czytelnika do refleksji- choć nie raz pokładałam się ze śmiechu, gdzieś tam z tyłu głowy kotłowały się tysiące myśli, pytań i refleksji nad codziennością.
Utrzymana w tym samym klimacie co "Przezwykłe przygody..." nie pozwala ani przez moment poczuć się znudzonym.
Akcja toczy się dość szybko i dynamicznie, zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie i przynosi najmniej spodziewane rozwiązania.
Pani Kamila poprzez swój spokojny, a zarazem barwny styl, świetnie oddaje klimat i realizm miejsc, w których znaleźli się bohaterowie- spodobała mi się taka wizja czyśćca, choć przyznaję, nie chciałabym się tam jednak znaleźć. 
Bohaterowie są niesamowici, dialogi błyskotliwe i zabawne, perypetie poszczególnych osób bawią i poruszają.
Stopniowo budując napięcie, wprowadzając nowe, coraz mroczniejsze i groźniejsze postacie, autorka sprawiła, że nie mogłam się oderwać od lektury od samego początku aż do zakończenia, które swoją drogą jest niezwykle ciekawe.
W tej części poznajemy dalsze przygody, dlatego warto poznać najpierw "Przezwykłe przygody..." by mieć rozeznanie w fabule. 

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę na swój sposób zakręconą historię. Jest to świetnie napisana opowieść, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Jest lekko, zabawnie i przyjemnie, a zarazem gdzieś w tyle "czai" się refleksja, tajemnica, intryga i niebezpieczeństwo.
Z ciekawością czekam na kolejne historie, które wyjdą spod pióra pani Kamili.

Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Świetna historia z mocnym morałem. "Gdzie diabeł nie może" to część, która została utrzymana w podobnym tonie co jej poprzedniczka, choć w tej części poznajemy tę druga, mroczną stronę życia po życiu. 

POLECAM...

"Kiedy tylko słońce wyjrzało zza horyzontu, postanowiłam wstać. Musiałam się ogarnąć i zacząć myśleć pozytywnie. Przecież nie mogę całego swojego nieżycia zamartwiać się tym, co było. Przypomniało mi się, jak kiedyś Julek wspominał, że to jest właśnie niedogodność życia w Hotelu. Poza tym, że wszystko jest tu nie na własność, niepewne i nieidealne. To bardzo mocno boli, to ciągłe rozmyślanie. O wszystkich możliwościach, o tym, z czego się zrezygnowało, a nie powinno. Wieczna walka z własnymi demonami. Oszaleć idzie!"
                                          - Kamila Ciołko-Borkowska str. 55

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce oraz wydawnictwu Bibliotekarium. 

piątek, 28 kwietnia 2023

(47/23). ŚLUBÓW NIE BĘDZIE! (Tom III)

                           ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Jacek Getner

    Wydawnictwo: LUCKY

    Gatunek: Obyczajowa, Komedia

    Liczba stron: 336

    Data premiery: 28. 03. 2023

 *Google

    Jacek Getner Wicehrabia polskiej komedii kryminalnej i giermek polskiego romansu. Lepiej operuje jednak rakietką do ping-ponga niż mieczem. Doświadczenie w opowieściach pisanych sercem zdobywał między in. w takich tytułach jak: "Kalejdoskop losów", "Cienie i blaski", "Uczucie i tęsknoty" publikując w nich niemal pięćset opowiadań. Od dziesięciu lat opisuje też perypetie rodu Lubiczów, starając się włożyć w serial "Klan" jak największą dawkę humoru. Wychodzi bowiem z założenia, że uśmiech przyda się przy każdego rodzaju historii, ułatwiając jej odbiór. Dlatego też cokolwiek  pisze, robi to z lekkim przymrużeniem oka i z sympatią dla bohaterów. Tworząc "Miłość w promocji" i "Nieoczekiwaną zamianę ról", wykorzystał swoje długoletnie doświadczenie w branży reklamowej i filmowej.
(Źródło: Okładka książki)

    Ania, narzeczona Kornela, wziętego aktora komedii romantycznych, próbuje swoich sił w pisaniu scenariuszów. Jej mentorką jest wpływowa persona w filmowej branży, wróg historii z happy endem i zagorzała feministka. Przez swój przemożny wpływ na Anię przyczynia się do tego, że raczkująca scenarzystka zaczyna inaczej postrzegać nie tylko swoją pracę, ale także narzeczonego. A gdy Słomkowska nabiera podejrzenia, że Kornel może spotykać się z kimś innym, nie waha się działać radykalnie.
Całej sytuacji nie ułatwia także niespodziewany powrót ojca Ani, który po trzydziestu latach postanowił odkupić dawne winy i zabrać swoją żonę na Bali. Pojawienie się Romana wywraca do góry nogami ułożone życie pani Katarzyny, wizję przyszłości pana Konstantego i ich plany pobrania się w najbliższym czasie.
(Opis wydawcy)

             Przedstawiam dziś mój kolejny patronat medialny, czyli "Ślubów nie będzie!".
Na trzecią i zarazem ostatnią część "Miłości w promocji" przyszło nam czekać bez mała rok, ale było naprawdę warto. Zabawne perypetie głównych bohaterów ponownie dostarczają wielu emocji i porywają w zwariowany świat show-biznesu. 
Tym razem jednak główny prym wiedzie historia pani Słomkowskiej, do której po trzydziestu latach nieobecności powraca zaginiony mąż, który pragnie wrócić na łono rodziny. Komplikuje to jednak relacje między Katarzyną a Konstantym, serwując tym samym czytelnikowi ogromną dawkę śmiechu, który nie schodzi z twarzy aż do ostatniej strony. Zabawne perypetie nie omijają również innych bohaterów, tworząc tym samym naprawdę doskonałą komedię, gdzie miłość gra pierwsze skrzypce, choć do momentu, w którym bohaterowie sobie uświadamiają ten fakt, prowadzi naprawdę kręta (i zabawna) droga.
"Ślubów nie będzie!"  tak jak i dwie poprzednie części to naprawdę bardzo przyjemna, wciągająca i ciepła lektura. Przepełniona doskonałymi żartami, okraszona nutką sarkazmu i ironii, nie pozwala się przy sobie nudzić, gwarantując stały dopływ doskonałego humoru.
Pomysł na fabułę został wykorzystany w stu procentach. Akcja toczy się dość szybko i zaskakuje w niespodziewanych momentach.
Bohaterowie są przezabawni, niektórzy z nich wywołują skrajne emocje, ale naprawdę nie sposób ich nie obdarzyć sympatią. 
Autor przy okazji poczynań swych postaci, obnaża przed czytelnikiem cały ten "kolorowy" świat przepełniony intrygami, plotkami, i nie rzadko brakiem poszanowania dla własności i prywatności.  
Książkę czyta się bardzo szybko. Lekki styl pana Getnera sprawia, że sprawia to dużo przyjemności i naprawdę odpoczywa się przy lekturze.

        Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Świetna odskocznia od szarej codzienności. Lekkie i zabawne spojrzenie, na świat którego często pragniemy zakosztować, "znając" go tylko z kolorowych pism i srebrnego ekranu.

POLECAM...

Za możliwość przeczytania książki i objęcia jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję wydawnictwu LUCKY.

środa, 11 maja 2022

(34/22) NIEOCZEKIWANA ZMIANA RÓL

                            ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **


    Autor: Jacek Getner

    Wydawnictwo: LUCKY

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 288

    Data premiery: 05. 04. 2022

 
 *Google

    Jacek Getner- Wicehrabia polskiej komedii kryminalnej i giermek polskiego romansu. Lepiej operuje jednak rakietką do ping-ponga niż mieczem. Doświadczenie w opowieściach pisanych sercem zdobywał między in. w takich tytułach jak: "Kalejdoskop losów", "Cienie i blaski", "Uczucie i tęsknoty" publikując w nich niemal pięćset opowiadań. Od dziesięciu lat opisuje też perypetie rodu Lubiczów, starając się włożyć w serial "Klan" jak największą dawkę humoru. Wychodzi bowiem z założenia, że uśmiech przyda się przy każdego rodzaju historii, ułatwiając jej odbiór. Dlatego też cokolwiek  pisze, robi to z lekkim przymrużeniem oka i z sympatią dla bohaterów. Tworząc "Miłość w promocji" wykorzystał swoje długoletnie doświadczenie w branży reklamowej i filmowej.
(Źródło: Okładka książki)

    Ania i Kornel muszą zweryfikować swoje wyobrażenia, zawodowe plany i marzenia o wspólnej przyszłości. A nieprzemyślana decyzja Słomkowskiej, by na siłę wciągnąć Falickiego w realizację ambitnego, lecz niszowego filmu, wywróci jej życie do góry nogami i pociągnie za sobą wiele nieprzewidzianych konsekwencji. Miłość kreowana przez komedie romantyczne ma niewiele wspólnego ze zwyczajną miłością, nawet jeśli przeżywa się ją z najbardziej rozpoznawalnym i uwielbianym aktorem amantem.
Ani i Kornelowi towarzyszyć będą intrygi zawistnych osób z branży filmowej, zmyślone historie ich życia opisywane w brukowcach i oczywiście nieodłączny chwytliwy dziennikarz, słynny paparazzi Superkiewicz.
(Opis wydawcy).

    Dziś przyszła pora by przedstawić mój kolejny patronat medialny.
"Nieoczekiwana zmiana ról" to przepełniona humorem, zaskakującymi zwrotami i nietuzinkowym podejściem do życia kontynuacja "Miłości w promocji".  Autor, wykorzystując swoje doświadczenie zawodowe, w ciekawy i zabawny sposób zdradza, jak wygląda show-biznes, który my jako czytelnicy i widzowie spotkamy się w kolorowych magazynach i na srebrnych ekranach. Muszę tu przyznać, że nie jest to łatwy kawałek chleba, i zawsze wydawało mi się to dobra zabawa i sama przyjemność ;)

Pomysł na fabułę został wykorzystany w stu procentach. Akcja toczy się dość szybko i zaskakuje w niespodziewanych momentach- obserwacja zalotów i chęć zaproszenia pani Słomkowskiej na randkę nieśmiałego stomatologa wywołuje niepohamowane salwy śmiechu. Dla mnie to zdecydowanie para numer jeden tej części.
Bohaterowie są przezabawni, moje serce skradły szczególnie postacie drugoplanowe takie jak ksiądz, który znów musi dokonać niemożliwego, dziennikarz Superkiewicz, który pomimo okropnego charakteru okazuje się całkiem dobrym człowiekiem, czy dziadek Ani który zawita w mieszkaniu pań Słomkowskich z dużo młodszą kobietą. Wywołują oni skrajne emocje, ale naprawdę nie sposób ich nie obdarzyć sympatią. 
Autor przy okazji poczynań tych postaci, obnaża przed czytelnikiem cały ten "kolorowy" świat przepełniony intrygami, plotkami, i nie rzadko brakiem poszanowania dla własności i prywatności.  
Książkę czyta się bardzo szybko. Lekki styl pana Getnera sprawia, że sprawia to dużo przyjemności i naprawdę odpoczywa się przy lekturze.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Świetna odskocznia od szarej codzienności. Lekkie i zabawne spojrzenie, na świat którego często pragniemy zakosztować.

POLECAM...

"Kornel nie czuł się nic winny kłótni z Anią i uważał, że dziewczyna była wobec niego niesprawiedliwa. Dlatego w pierwszej chwili obiecał sobie, że nie odezwie się do niej, dopóki ona sama nie zrobi pierwszego kroku. Potem jednak przypomniał sobie złotą radę, którą otrzymał w jednej z komedii romantycznych, w której grał, od bohatera będącego mężczyzną doświadczonym w związkach z kobietami:
- Pamiętaj, że jeśli kobieta popełniła jakiś błąd, musisz jak najszybciej ją za niego przeprosić.
Ta sentencja sprawiła, że nie był już tak pewien pierwotnego postanowienia."
                            - Jacek Getner "Nieoczekiwana zmiana ról" str. 149

Za możliwość objęcia patronatem medialnym i poznania tej wyjątkowej historii serdecznie dziękuję wydawnictwu LUCKY.


piątek, 8 kwietnia 2022

(23/22). MIŁOŚĆ W PROMOCJI


    Autor: Jacek Getner

    Wydawnictwo: LUCKY

    Gatunek: Obyczajowa, Komedia 

    Liczba stron: 306

    Data premiery: 23. 06. 2021

 *Google

    Jacek Getner- Wicehrabia polskiej komedii kryminalnej i giermek polskiego romansu. Lepiej operuje jednak rakietką do ping-ponga niż mieczem. Doświadczenie w opowieściach pisanych sercem zdobywał między in. w takich tytułach jak: "Kalejdoskop losów", "Cienie i blaski", "Uczucie i tęsknoty" publikując w nich niemal pięćset opowiadań. Od dziesięciu lat opisuje też perypetie rodu Lubiczów, starając się włożyć w serial "Klan" jak największą dawkę humoru. Wychodzi bowiem z założenia, że uśmiech przyda się przy każdego rodzaju historii, ułatwiając jej odbiór. Dlatego też cokolwiek  pisze, robi to z lekkim przymrużeniem oka i z sympatią dla bohaterów. Tworząc "Miłość w promocji" wykorzystał swoje długoletnie doświadczenie w branży reklamowej i filmowej.
(Źródło: Okładka książki)

    Ania jest twardo stąpającą po ziemi, niemal trzydziestoletnią nauczycielką języka polskiego. Wszystko ma przemyślane i poukładane, wie, czego chce od życia i od innych ludzi. Za kilka miesięcy ma odbyć się jej ślub z Bogdanem, na który oboje zdecydowali się z czysto pragmatycznych powodów.
Wszystko jednak się zmienia, kiedy mama Ani zabiera ją do kina na znienawidzoną przez córkę komedię romantyczną, gdzie główną rolę gra rozchwytywany i niezwykle przystojny aktor, Kornel Falicki.
Czy romantyczna miłość może przytrafić się podobno zupełnie nieromantycznej kobiecie?
(Opis wydawcy).

     Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda praca w szeroko pojętym show-biznesie? Jeśli tak i nie wiecie, a jesteście ciekawi to "Miłość w promocji" wiele Wam zdradzi. Autor, wykorzystując swoje doświadczenie zawodowe, w ciekawy i zabawny sposób zdradza, jak wygląda show-biznes, który my jako czytelnicy i widzowie spotkamy się w kolorowych magazynach i na srebrnych ekranach. Muszę tu przyznać, że nie jest to łatwy kawałek chleba. Zawsze wydawało mi się to dobra zabawa i sama przyjemność ;)

"Miłość w promocji" to książka idealna na poprawę humoru. Ubawiłam się przy niej przednio.  Napisana z przymrużeniem oka, okraszona dużą dawką humoru, przepełniona ciekawymi i zabawnymi dyskusjami wciągała mnie w swój świat od pierwszych stron. 

Pomysł na fabułę świetny, wykorzystany w stu procentach. Akcja toczy się dość szybko i zaskakuje w niespodziewanych momentach- odkrywanie kto jest sprawcą niefortunnych (ale jakże zabawnych) wypadków głównych bohaterów przysporzyło mi wiele emocji- przyznaję, było to dla mnie bardzo zaskakujące.
Bohaterowie są przezabawni, moje serce skradły szczególnie postacie drugoplanowe takie jak ksiądz, do którego zwróciła się pani Słomkowska z prośbą o cud, dziennikarz Superkiewicz, czy Sandra- agentka Falickiego. Uwielbiam tę babkę, ma pazur i wie co zrobić, by wszyscy tańczyli, tak jak ona zagra. Wywołują oni skrajne emocje, ale naprawdę nie sposób ich nie obdarzyć sympatią.

Książkę czyta się bardzo szybko. Lekki styl pana Getnera sprawia, że sprawia to dużo przyjemności i naprawdę odpoczywa się przy lekturze.
 Choć momentami niektórym czytelnikom może wydawać się mocno przerysowana naprawdę warto poświęcić jej czas.
Ja już nie mogę się doczekać momentu, w którym sięgnę po kontynuację, która czeka już na półce, czyli "Nieoczekiwana zmiana ról"- mam olbrzymi zaszczyt jej patronować.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Świetna odskocznia od szarej codzienności. Lekkie i zabawne spojrzenie, na świat którego często pragniemy zakosztować.

POLECAM...

"Budzikowa zaczęła nerwowo krążyć po mieszkaniu. Zawsze wiedziała, że musi mieć szczególną pieczę nad związkami syna z kobietami. Od małego bowiem poprzez swoją łatwowierność padał ich ofiarą i był przez nie wykorzystywany. Zaczęło się już w przedszkolu, kiedy pewna rezolutna sześciolatka zaproponowała przyszłej chlubie polskiej księgowości, że uśmiechnie się do niego za dodatkową porcję budyniu od niego, Bogdan przez miesiąc, do czasu, aż sprawę wykryła Budzikowa, był pozbawiony podwieczorku."
                                  -Jacek Getner "Miłość w promocji" str. 192/193

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu LUCKY.

poniedziałek, 8 marca 2021

(18/21). MIŁOŚĆ NA WARIACKICH PAPIERACH

 
    Autor: Natalia Boniewicz

    Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza EGROS

    Gatunek: Komedia, Romans

    Liczba stron: 208

    Data premiery: 16. 02. 2021

  
 *Google

    Natalia Boniewicz- Podróżniczka, pisarka, dziennikarka. Studiowała kulturoznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim oraz psychologię w Wyższej Szkole Psychologii Społecznej w Warszawie, a także starożytną historię, kulturę i archeologię Indii na indyjskim uniwersytecie. Podróżowała m.in. po Turcji, Indiach oraz Ameryce Południowej i prowadziła blog podróżniczy. Była redaktorką anglojęzycznego magazynu z branży bezpieczeństwa w sieci "Hakin9", a także dziennikarką czasopisma "Wiadomości turystyczne".
(Źródło: Okładka książki).

    Zosia, roztrzepana pracownica korporacji, zostaje pomyłkowo zamknięta w szpitalu psychiatrycznym i ląduje na oddziale poważnych zaburzeń psychotycznych. W bohaterce rośnie żal do przyjaciółki, która wcześniej sugerowała jej wizytę u psychiatry. Rozgoryczona kobieta planuje zemstę. Jedynymi osobami, które wierzą w zdrowie Zosi, są jej kolega z pracy, perfekcjonista, w którym kobieta skrycie się podkochuje, a także jeden z pacjentów, Fryderyk. Ten ostatni przekonany o własnym zdrowiu psychicznym, pełen wiary we wsparcie FBI, próbuje namówić ją do wspólnej, ryzykownej ucieczki. Wkrótce Zosia staje się obiektem mrocznych planów „zdradzonych” przez nią współpacjentów. Feralne zbiegi okoliczności nie opuszczają bohaterki, pobyt w wariatkowie nadwyręża jej równowagę psychiczną, a efekt głośnej medialnie afery psychiatrycznej ciągnie się za nią, przysparzając jej krępującej i niechcianej sławy. Czy Zosi uda się pokonać karmicznego pecha i obrócić ciąg fatalnych pomyłek na swoją korzyść?
(Źródło: Opis wydawcy).

    Jeśli poszukujecie historii, która da chwilę relaksu i ukoi poszarpane nerwy "Miłość na wariackich papierach" będzie doskonałym wyborem. Autorka wykreowała zaskakującą postać, która już chyba nie mogła mieć większego niefartu. Taki Jaś Fasola w spódnicy...

Pomysł na fabułę w moim odczuciu genialny! Pani Natalia bardzo ciekawie oddała klimat szpitala psychiatrycznego, naprawdę łatwo się wkręcić w atmosferę tego niedostępnego dla przeciętnego człowieka miejsca. 
Barwne opisy pozwalają poczuć się przez chwilę jego pacjentem i obserwować życie innych chorych od środka. Opis balu w pewnym sensie mnie urzekł, a zarazem przeraził. Ucieczka przez okno rozwaliła na przysłowiowe łopatki (przez chwilę byłam nawet zła na Fryderyka, że wykorzystał Zosię w taki sposób). Stawiając się w miejscu pracujących tam ludzi, można pewnie poczuć niejeden zawrót głowy... a to dopiero początek ;) 
Bardzo fajnie czyta się również o przyjaźni, która łączy Zosię z Karoliną- niby różne a tak bardzo podobne. Wątek miłosny, a raczej postawa Marcina, i jego krzywe "jazdy" szczególnie w końcówce książki, trochę mnie rozczarował.
Poczucie humoru autorki doskonale pokryło się z moim. Przyznam, że momentami byłam zaskoczona groteskowością niektórych sytuacji, ale bawiłam się przednio, mąż niejednokrotnie podpytywał, z czego tak się śmieję. Styl autorki pozwala poczuć się częścią tej zakręconej historii.
Akcja dzieje się szybko, momentami nawet zaskakuje. Wątki poboczne współgrają z główną osią. Jest lekko, ale bardzo zabawnie i ciekawie. Książka wciąga i nie pozwala się odłożyć do ostatniej strony. 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Fantastyczna odskocznia od codziennej szarugi.

POLECAM...

"Byłam z siebie dumna. Jak nigdzie, to właśnie tu, w szpitalu psychiatrycznym, ciężką i mozolną pracą samodzielnie dochodziłam do zasłużonej  roli zrównoważonej psychicznie osoby. Swoją nowo nabytą rozwagą mogłabym konkurować z samą Karoliną. Słowem moje poczucie własnej wartości zaczęło rosnąć. Przede wszystkim okazałam się tak doskonałym psychologiem, że potrafiłam oczarować nawet uczonego doktora Mateusza. Może powinnam po wyjściu postarać się o etat w tym szpitalu? Świetny plan, zapamiętam go sobie. Tak, zdecydowanie byłam genialna. No właśnie! Że też wcześniej na to nie wpadłam."
                  -Natalia Boniewicz "Miłość na wariackich papierach" str.51

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce.


piątek, 20 listopada 2020

(110/20). PAN PRZYPADEK I TRZYNASTKA. (Tom I cyklu Pan Przypadek i...)

 
    Autor: Jacek Getner

    Wydawnictwo: Poligraf

    Gatunek: Kryminał, Komedia

    Liczba stron: 202 e-book

    Data premiery: Luty 2013 (data przybliżona)

                                    * Google

    Jacek Getner- Pisarz, scenarzysta, dramaturg. Laureat licznych konkursów pisarskich i dramaturgicznych. Autor scenariuszy do kilkuset odcinków różnych seriali telewizyjnych i dialogów do fabularnych gier komputerowych.
(Źródło: Lubimy czytać)

    "Pan Przypadek i trzynastka" to pierwsza z czternastu książek opowiadających o przygodach rodzimego detektywa geniusza. Jej bohater, Jacek Przypadek, mimo swoich blisko trzydziestu lat, nie ma konkretnych planów na życie i cieszy się z tego, że nie musi ich robić. Ale któregoś dnia prosi go o pomoc ulubiona sąsiadka, pani Irmina Bamber, której skradziono obrazy. Tak zaczyna się jego detektywistyczna kariera, która z każdą rozwiązaną sprawą coraz bardziej irytuje różne ważne osoby.
Jacek Przypadek łączy w sobie przenikliwość Sherlocka Holmesa z łobuzerskim wdziękiem porucznika Borewicza i irytującym charakterem doktora House'a. Ta wybuchowa mieszanka powoduje, że może liczyć na sympatię wielu kobiet i szczerą nienawiść rosnącej rzeszy swoich wrogów, którzy za jego sprawą trafili za kratki.
(Opis: Lubimy czytać).

    "Pan Przypadek i trzynastka" to kolejna z odnalezionych na czytniku historii, którą jakimś cudem ominęłam... Panie Jacku, w tym miejscu bardzo przepraszam, że tak długo Pan czekał.

Nie spodziewałam się, że "Pan przypadek i trzynastka" to tak lekka i zabawna komedia kryminalna. 
Na całość historii składają się trzy sprawy, które łączą bohaterowie i w tym przypadku liczba trzynaście. Nie będę pisać i przy okazji zdradzać wątków dwóch pozostałych spraw, ale powiem Wam, że drugie śledztwo najbardziej mnie zaskoczyło i w moim odczuciu było najciekawsze- pokładałam się ze  śmiechu, a równocześnie podziwiałam niesamowity intelekt oraz nadzwyczaj rozwinięty zmysł dedukcji naszego detektywa.
Jacek Przypadek otacza się wieloma ciekawymi postaciami, moim ulubieńcem zdecydowanie zostaje Młody Bóg Seksu- niepozorny macho, któremu wydaje się, że jest we wszystkim naj ;) szczególnie w zdobywaniu niewieścich serc. Uwielbiam tę jego narcystyczną pewność siebie. 
Wszystkie postacie są niezwykle barwne i ciekawe, momentami odnosiłam wrażenie, że ich zachowania są przerysowaną karykaturą rzeczywistości, momentami ocierającymi się o groteskę. Nadaje to jednak całości niesamowitej lekkości, dzięki czemu czyta się naprawdę szybko. Akcja poszczególnych spraw dzieje się szybko, nietuzinkowe rozwiązania zaskakują w najmniej spodziewanych momentach. 
Bardzo przypadło mi poczucie humoru autora, mamy podobne, więc przeczytanie tej książki było dla mnie olbrzymią przyjemnością i odskocznia od szarej rzeczywistości. Z wielką ochotą sięgnę po kolejne części.

    Czy polecam
Zdecydowanie tak. Jeśli potrzebujecie chwilę oddechu i czegoś lekkiego na wieczór "Pan Przypadek i trzynastka" będzie idealnym wyborem.

POLECAM...

"Jacek w jedzeniu cenił sobie nie tylko smak, ale również prostotę jego pozyskania. Dlatego w jego kuchni na specjalnej tablicy przypięte były ulotki większości restauracji z okolicy, oferujących dostarczenie swojego menu pod wskazany adres. Czasem jednak Przypadek lubił się pofatygować po swój obiad osobiście, szczególnie jeśli ten nie miał opcji z dostawą, a jedynie na wynos."
                           -Jacek Getner "Pan Przypadek i trzynastka" str.52


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorowi.


wtorek, 4 sierpnia 2020

(65/ 20). POŻĄDANIE NA ŻĄDANIE



    Autor: Rafał Wałęka

    Wydawnictwo: e-bookowo.pl

    Gatunek: Komedia, Kryminał,

    Liczba stron: 220 e-book

    Data premiery: 2013 (data przybliżona)


                                    Okładka książki Pożądanie na żądanie  *Google

    Rafał Wałęka- o autorze słów kilka. Życie to droga, więc miło mi Cię spotkać na mojej trasie. Poznając moją twórczość, trzymasz w dłoniach kawałek mojego świata. Kim jestem? Urodziłem się 8 marca 1988 roku w Szczecinie, lecz wychowałem się w Kuźni Raciborskiej, a naprawdę dorosłem dopiero w Opolu. Choć to stolica polskiej piosenki to ze śpiewaniem zawsze byłem na bakier. Ruszyłem drogą pisania. Mój dorobek to głównie kryminały i sensacja (Tożsamość szaleństwa, Skazany, Więzień zemsty, Syzyfowa zemsta), ale trafiło mi się też napisanie czarnej komedii romantycznej (Pożądanie na żądanie). Inspirację widzę wszędzie, od spotkanych ludzi, przez Internet, książki i filmy. Tak naprawdę w tworzeniu ogranicza nas tylko własna wyobraźnia. W końcu pisać każdy może, ale nie każdemu się chce, prawda? Nie jestem Miłoszewskim, nie jestem Bondą, nie jestem Czubajem, Brownem czy Clancym. To już wiemy, ale kryminał uczy tego, by dowiadywać się tego, czego nie wiemy. Dowiedz się więc kim jest Rafał Wałęka. Więcej o mnie na stronie: http://rafalpisze.wix.com/pismak
(Źródło: Lubimy czytać)

     Życie Bekasa stanie na głowie, gdy pewnego dnia zabije Kupidyna i musi zająć jego miejsce. Początkowo niechętny do łączenia ludzi w pary, dostrzega w nowej mocy potencjał do wspólnej zabawy z chaosem. Cóż, z wielką mocą przychodzi wielka... frajda.
To nie jest komedia romantyczna, to czarna komedia o miłości...
Czyli o jednej z największych zagadek. Nieosiągalnej dla wielu, choć jest dla każdego.
Nienamacalnej, a tak dotkliwej. Miłość i wiele jej rodzajów.
Miłość do matki, miłość do syna, miłość do kobiety, miłość do bogactwa, miłość szczęśliwa czy nieszczęśliwa. Nieważne. Miłość to skłonność, a w naturze mamy uleganie pokusom.
Marcin Bekas to król życia, nie tylko swojego. Nie chcąc ulec bezrobociu w Polsce, trudni się zabójstwami na zlecenie. Nie uważa się za dybiącego na czyjeś żywoty psychopatę.
Mniema, iż po prostu jest kimś, kto robi coś, w czym jest dobry.
Leo Messi gra w piłkę, Chodakowska trenuje ludzi, a on zabija...
(Opis wydawcy e-bookowo)

    Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Rafała i przyznaję, że jestem z niego bardzo zadowolona.
"Pożądanie na żądanie" to pełna humoru historia płatnego zabójcy, który przyjmuje zlecenie, na kogoś, kogo nie powinien. Wykonanie zadania zmusza go do przyjęcia "zastępstwa" i rozsiewania miłości wśród ludzkości. Czy bezwzględny morderca, dodatkowo alkoholik i przysłowiowy "pies na baby", poradzi sobie z tym zadaniem? Może być trudno, szczególnie w momencie gdy sam staje się obiektem uczuć pewnej mało miłej starszej pani.
Ja jestem zachwycona, dawno nie przeczytałam książki, która pozwoliła mi się tak zrelaksować, a przy okazji dobrze pośmiać. Książkę czyta się po prostu fantastycznie. Pomysł na fabułę genialny- gdy próbowałam wyobrazić (a wyobraźnię to ja mam) sobie groźnego Bekasa biegającego po mieście z łukiem w samej pieluszce- płakałam dosłownie ze śmiechu. Niektóre sytuacje są absurdalne, momentami pozbawione jakiegokolwiek sensu, ale z drugiej strony wiemy, że zakochany człowiek jest gotowy na całe szaleństwo tego świata, by zdobyć swoją wymarzoną drugą połówkę (mam tutaj na myśli sąsiadkę). Autor ciekawie przedstawia schematy, które kierują ludźmi, w obszarze uczuć.
Akcja dzieje się szybko, momentami wkrada się chaos, ale jest logiczna i ogólnie przejrzysta. Postacie są barwne i bardzo sympatyczne. Dialogi zabawne i błyskotliwe, jeśli trzeba zabarwione sporą ilością ironii i czarnego humoru. Jest też trochę wulgaryzmów, ale wierzcie mi, nie wpływa to w żaden sposób na odbiór całości.
Bardzo odpowiada mi narracja, podobały mi się rozmowy między samym autorem a głównym bohaterem, chyba jeszcze nie miałam okazji spotkać się z takim rozwiązaniem w książkach- naprawdę fajnie się to czyta.
Zakończenie... wydaje mi się, że wielu czytelników zostanie zaskoczonych, chciałbym zobaczyć miny czytających.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.
Fajna historia, która niesie w sobie nie jedno przesłanie.
Dodatkowo "Pożądanie na żądanie" rozbudziło moją ciekawość. Z przyjemnością poznam inne książki pana Rafała.

POLECAM...

"W końcu Bekas zniknął. Czuł się wspaniale. Wyładował się, dał upust agresji. Choć powinien zachowywać się chłodno, to tym razem po prostu musiał się wyżyć. Wiedział, że o mało nie zabił trzech, czterech napastników, ale uznał to za samoobronę. Zrobił wystarczająco dużo, by cała czwórka zastanowiła się nad swoim życiem w szpitalnym łóżku albo na leżance u psychologa. Tak czy owak, stwierdził, że połączył przyjemne z pożytecznym. Pokonał czarne charaktery, bo sam jest czarniejszym." 
                                    - Rafał Wałęka "Pożądanie na żądanie"


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorowi.
   

 

    

sobota, 23 maja 2020

CZTERY PORY ŚMIERCI


    Autor: Olga Warykowska

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 196

    Data premiery: 03. 06. 2019


                                          Okładka książki Cztery pory śmierci *Google

    Olga Warykowska- Urodziła się we Wrocławiu, gdzie ukończyła studia z zakresu polityki regionalnej Unii Europejskiej. Pracowała jako producent muzyczny i teatralny dla Narodowego Forum Muzyki, Teatru Polskiego we Wrocławiu oraz Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Zrealizowała ponad 90 produkcji kulturalnych w Polsce i za granicą. Dwa spektakle teatralne jej autorstwa zostały wystawione na deskach Teatru Polskiego oraz Teatru Derywacji. Pasjonuje się zarówno filmem okresu przed i między wojennego, jak i brytyjską Regency Erą. W wolnym czasie uwielbia pisać krótkie formy sceniczne i piosenki, jeździć na rowerze oraz oglądać musicale na West Endzie.
(Źródło: Okładka książki)

    Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje. Nic bardziej mylnego...
Podczas premierowego  koncertu "Czterech Pór Roku" Antonio Vivaldiego w Filharmonii Wrocławskiej główny skrzypek- solista pada martwy na ziemię. Policyjne śledztwo nie trwa długo i kończy się osadzeniem w areszcie niewinnej osoby. Wtedy do akcji wkracza on- Amadeusz Wagner, nieśmiały, otyły flecista, który myśli przede wszystkim za pomocą swojego żołądka. Z zaskoczeniem stwierdza, że w roli detektywa czuje się jak ryba w wodzie. Już wkrótce uda mu się odnaleźć trop prowadzący do rozwikłania zagadkowej śmierci skrzypka, a niedostępny i mroczny świat artystycznych intryg stanie przed nim otworem...
Oto zaskakujący kryminał kulinarno- muzyczny, który  przyprawi Was o dreszcze i... burczenie w brzuchu!
(Opis wydawcy).

    Na początku zaznaczę, że "Cztery pory śmierci" w moim odczuciu nie są "śmiertelnie" poważnym kryminałem, w którym trup ściele się gęsto, a napięcie nie pozwala wziąć głębszego oddechu. Odebrałam tę opowieść bardziej jako kryminalną komedię, a to za sprawą głównego bohatera, który został przedstawiony jako błyskotliwy, choć ciapowaty niedorajda, którego nikt nie traktuje poważnie, życiowe niedogodności wynagradza sobie olbrzymimi ilościami jedzenia i rozmowami z mamusią...
Akcja w tej króciutkiej historii dzieje się szybko i wielotorowo, więc jeśli sami chcecie odkryć, kto jest prawdziwym mordercą, trzeba się skupić, by nie pominąć żadnego ważnego szczegółu.
Czy rozwiązanie zagadki Was zaskoczy?
Możliwe... mnie zaskoczyło i szczerze przyznam, że takiego rozwiązania się nie spodziewałam, i obstawiałam zupełnie inną postać.
Bohaterowie są wyraziści, choć czasami ocierają się wręcz o groteskę, można ich polubić. Na pewno, niejednokrotnie wywołają na Waszych twarzach szeroki uśmiech.
Książkę dzięki jej objętości i dość dużej trzcionce przeczytacie w kilkadziesiąt minut.
Styl pisarski autorki jest bardzo przyjemny w odbiorze, naprawdę chce się czytać tę opowieść bez odkładania książki na bok aż do samego końca.
Ciekawą niespodzianką jest mapa, którą autorka zamieściła na okładce książki. Zaznaczyła tam wszystkie najważniejsze miejsca dla głównego bohatera i uwierzcie na słowo, parskniecie śmiechem jak się z nią zapoznacie ;)

    Czy polecam?
Polecam serdecznie. Ubawicie się przednio, ale może pojawić się tak jak w moim przypadku łezka wzruszenia, gdy na jaw wyjdzie pewne skrzętnie skrywane uczucie.
Bardzo fajna pozycja na wieczór po męczącym dniu.


POLECAM...


"Dwie słodkie bułki później Amadeusz znowu wchodził spóźniony na scenę. Na jego szczęście, nikt nie zwracał na niego uwagi, tylko na wielką żółtą taśmę, która odgradzała połowę sceny i uniemożliwiała smyczkom zajęcie swoich miejsc. Rubin Diament stał obok niej i drapał się po głowie, śmiejąc. Wagner usiadł na swoim miejscu. Nic się nie zmieniło prócz obecności proszku do pobierania odcisków palców, który teraz pokrywał wszystkie pulpity. I nuty. Nie wiedział, czego mogli szukać policjanci w jego nutach. Planu zbrodni?"
                                     - Olga Warykowska "Cztery pory śmierci"



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.