Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tom III. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tom III. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 maja 2026

(38/26). MIŚ LEONARD. SPORTOWIEC Z LASU

 
                                                     **PATRONAT MEDIALNY**

"Nie błysk nagród świadczy o wielkości, lecz pasja w sercu i siła wytrwałości"
                                                             Miś Leonard

    Autor: Ewa Kaczmarczyk

    Ilustracje: Maria Miłoś

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 28

     Data premiery: 03. 06. 2026

 *Google

    Ewa Kaczmarczyk autorka wierszy, opowiadań oraz bajek. Założyła grupę poetycką "Zamyślenie" i "Salon poezji inaczej". Prowadzi radomszczański Uniwersytet III Wieku. Jest członkinią Stowarzyszenia Literackiego "Ponad". Lubi sztukę, wszelakie rękodzieło, jak i informatykę.
(Źródło: Okładka tomiku wierszy "Dotykaj")

    Nie błysk nagród świadczy o wielkości, lecz pasja w sercu i siła wytrwałości.
W leśnej krainie, pełnej śmiechu i przygód, Miś Leonard odkrywa w sobie prawdziwego sportowca!
Trenuje, biega, pływa i z odwagą staje do zawodów. Gdy nadchodzi wielki turniej, Leonard pokazuje, że prawdziwa siła nie tkwi tylko w szybkości czy celności, ale w wytrwałości, pasji i wierze w siebie. 
"Miś Leonard, sportowiec z lasu" to ciepłaopowieść o radości płynącej z ruchu, o zdrowej rywalizacji i o tym, że największe zwycięstwo rodzi się w sercu.
Bo każdy może zostać mistrzem- wystarczy tylko zrobić pierwszy krok.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne!  Dziś przychodzę do Was z propozycją dla najmłodszych czytelników, a zarazem moim kolejnym cudownym patronatem medialnym. 
Misia Leonarda zdążyliśmy spotkać już dwa razy i za każdym razem były to spotkania bardzo udane, mam więc szczerą nadzieję, że i tym razem ten uroczy i rezolutny Miś skradnie dziecięce serca.

W trzeciej części Autorka skupiła się na tym by, maluchy z jej książeczki mogły dowiedzieć się nieco więcej o aktywnym trybie życia, zdrowej rywalizacji, czy o tym, jak ważna jest wiara w siebie i swoje umiejętności, równocześnie zachęcając dzieci do ruchu, poszukiwania i rozwijania pasji.
W moim odczuciu jest to doskonały wstęp do wielu ciekawych i rozwijających rozmów, uczących o tym, by zawsze przeć do przodu, ale i o tym, że przegrana nie jest porażką- tylko informacją o tym, co jeszcze można poprawić. Otwiera także szerokie pole dla wyobraźni i ćwiczeń małej ręki, bo na końcu czeka na dzieci fantastyczna niespodzianka w postaci rymowanych zagadek, a dziecka zadaniem jest narysowanie odpowiedzi. Świetny i bardzo kreatywny pomysł!
Historyjka ta została napisana prostą, zrozumiałą i przystępną rymowanką, jednocześnie doskonale przekazującą wartość, która za nią stoi a o której wspomniałam zdanie wyżej. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni. 
 
"Miś Leonard, sportowiec z lasu" to pozycja, która z pewnością zauroczy każdego malucha również swoimi uroczymi i barwnymi ilustracjami, które tym razem stworzyła Maria Miłoś. Są one niezwykłe, barwne, wyraziste, działają na wyobraźnię, pobudzają i sprawiają, że książeczka nabiera jeszcze ciekawszej formy.
Książeczkę przeczytacie dosłownie w kilka minut, ale zostanie ona na długo w sercach najmłodszych. Podejrzewam, że nie raz i nie dwa będziecie do niej wspólnie wracać. 
Jestem zauroczona nie tylko tekstem, ale i formą tej historii. Naprawdę została tu zrobiona dobra robota, na wielkie brawa zasługuje również forma wydania tej książeczki- dwie poprzednie części są obłożone miękką okładką, tutaj jest zupełnie inaczej. Twarda oprawa, poręczny rozmiar, w moim odczuciu jest to jedna z najładniej wydanych bajek dla najmłodszych przez Studio Million.

    Czy polecam?
"Miś Leonard, sportowiec z lasu" to bajka, która wciąga i inspiruje od pierwszej strony, rozwija wiarę w siebie, wrażliwość i wyobraźnię, jest przepięknie wydana i jest historią, do której chce się wracać :) 
Polecam bardzo wszystkie trzy części, każda z nich mówi o czymś innym, ale każda z nich jest inspirująca i niezwykle pouczająca.  

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny i możliwość zostanie patronem kolejnej pięknej historii dla dzieci, serdecznie dziękuję wydawnictwu Million Studio Wydawnicze.

środa, 4 lutego 2026

(14/26). DROGA DŁUGA I CIEMNA

 
    Autor: Ewelina Kurzobrocka- Pipia

    Wydawnictwo: Magia Słów

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 304

    Data premiery: 12. 12. 2025

 *Google

    Ewelina Kurzobrocka- Pipia Z wykształcenia archiwistka i historyk wojskowości, od lat pracuje jako urzędniczka. Kaliszanka z zamieszkania i przekonania. Matka, żona, opiekunka szalonego psa o imieniu Frida, artystyczna dusza, która nie znosi nudy i stagnacji. Inspiracje czerpie głównie z natury i starych, ludowych wierzeń.  Zapalona biegaczka, miłośniczka zwierząt, podróży i górskich wędrówek.
Autorka powieści "Zaraz będzie ciemno" oraz "W ciemności wołam Ciebie". Lubi naginać czasoprzestrzeń, by zrealizować jak najwięcejbplanów i marzeń. Jej głównym celem jest życie wzgodzie ze sobą i pozostanie dobrym człowiekiem.
(Źródło: Okładka książki).

    Koniec sierpnia w Zalesiu jest czasem zbiorów. Także śmierć zbiera swoje żniwo. Gdy znika młoda dziewczyna, a ślady wskazują na brutalną zbrodnię o podłożu seksualnym, społeczność zaczyna się rozpadać. Strach i podejrzenia przenikają pod ściany domów, wnikają w myśli, podsycają paranoję.
Renata – samotna, zmagająca się z życiowym kryzysem, coraz częściej sięga po alkohol, by zagłuszyć lęki i rozczarowania. Gdy w pobliżu jej domu na bagnach rozpoczynają się wykopaliska archeologiczne prowadzone przez tajemniczego Wiktora, kobieta nie wie jeszcze, że wkrótce jej codzienność zmieni się w koszmar - duch dziewczyny dopomina się o sprawiedliwość, a ona staje się główną podejrzaną w śledztwie.
Na scenę powracają dobrze znani z poprzednich części bohaterowie: Janka, Tomek, Kasia i Magda. Ich relacje z Renatą zostaną wystawione na ciężką próbę, gdy poczucie obowiązku zniekształca fakty, a lojalność nie jest już taka oczywista.
Czy to, co widzi i słyszy Renata, to efekt upadku, czy może przerażająca prawda, której nikt nie chce usłyszeć? Co spotka ją na końcu drogi, do którego nieuchronnie zmierza?
Po raz kolejny trafiamy do Zalesia, w sam środek emocjonującego finału, w którym nic nie jest takie, jakim się wydaje, a granica między obłędem a rzeczywistością niebezpiecznie się zaciera.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z trzecią i niestety ostatnią częścią cyklu o Zalesiu, kontynuacją "Zaraz będzie ciemno" i "W ciemności wołam Ciebie". Ta część skupia się wokół Renaty- przyjaciółki głównej bohaterki poprzednich części, myślę jednak, że można czytać tę część bez znajomości dwóch pierwszych historii, ale dla poczucia tego mrocznego i specyficznego klimatu tej historii warto zacząć przygodę z twórczością pani Eweliny od "Zaraz będzie ciemno". 
Zrozumiecie więcej i głębiej odczujecie tę opowieść, bliżej poznacie Renatę i zrozumiecie, co popchnęło ją do tego, by sięgnąć w pewnym momencie po alkohol i zatracić się w nim bez nadziei.
Autorka z w tej części poruszyła bardzo istotny problem alkoholizmu wśród kobiet, jet to trudny temat, często zamiatany pod dywan i bagatelizowany przez otoczenie, trudno bowiem przyznać, że kobiety również piją, tylko potrafią to doskonale zamaskować. 
Pamiętać należy, że alkohol to cichy zabójca, złodziej życia, oszust mamiący szczęściem...
W naszym kraju panuje powszechne przekonanie, że alkoholik to ktoś brudny, zaniedbany, to życiowy nieudacznik, który nie radzi sobie z problemami, które spotyka na swojej drodze.
Jakże jest to mylne pojęcie. Nie będę dalej streszczać fabuły, bo już sam wydawca wiele podpowiada a ja, nie chcę Wam czegoś przez przypadek zdradzić i zepsuć frajdy z odkrywania tej historii, gwarantuję jednak, że powieść ta jest rewelacyjna, trzyma w napięciu od początku, jest nieprzewidywalna i zaskakująca, i zdecydowanie utrzymuje fantastyczny poziom swoich poprzedniczek.

Tak jaki poprzednio nie mogłam się oderwać od tej historii do samego końca, a tajemnica ukryta na jej kartach sprawiła, że niejednokrotnie na moich przedramionach pojawiła się przysłowiowa "gęsia skórka". Sceny z duchem mistrzowskie!
Autorka, budując w dość szybkim tempie napięcie, rozbudza ciekawość i nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia. Opowieść ta to totalnie rozpędzony rollercoaster.
Akcja dzieje się szybko, mocno zaskakuje, szczególnie w końcówce, jest przemyślana do ostatnich zdarzeń zamykających fabułę. 
Nadal bardzo podobają mi się kreacje bohaterów, większość z nich poznaliśmy już poprzednio, ale doszło też kilkoro innych. Nadal nie brakuje ciemnych charakterów, które dają o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie, jednak wszyscy oni są doskonale wykreowani i poprowadzeni. Wszystkie są obarczone wieloma autentycznymi cechami, mają swoje emocje motywy i wartości, którymi się kierują. Nikt tu nie jest zbędny, a każdy wiele tu wnosi. 
Książkę pochłonęłam w jedno popołudnie, nie mogłam się od niej autentycznie oderwać. Dałam się porwać niezwykłej (i to dosłownie) przygodzie. Chciałąbym więcej ;)

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę kontynuację i, że utrzymała ona, a nawet przeskoczyła tak wysoko zawieszoną poprzeczkę przez poprzedniczki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To kolejna fantastyczna historia, którą mogłam poznać. Fani mrocznych powieści z przerażającą tajemnicą i świetnie uknutą intrygą będą zachwyceni.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Magia Słów.

poniedziałek, 14 lipca 2025

(71/25). STELLA. PRAGNIENIE WOLNOŚCI (Tom III)


    Autor: Adrian Bednarek

    Wydawnictwo: Zaczytani

    Gatunek: Thriller, Kryminał 

    Liczba stron:  402

    Data premiery: 03. 03. 2025

 *Google

    Adrian Bednarek Urodzony w 1984 roku w Częstochowie. Uwielbia pisać historie, w których głównyi bohaterami są skomplikowane czarne charaktery. Autor 20 opublikowanych powieści oraz kilku opowiadań. Laureat nagrody Złoty Kościej za powieści: "Skazany na zło" (2018), "Zapomniany" (2021), oraz "Pamiętnik diabła" (2022), zdobywca tytułu Thriller Roku 2021 w portalu Granice.pl za powieść "Zapomniany". Czytelnicy określają go mianem mistrza thrillerów psychologicznych i jedynym w swoim rodzaju kreatorem psychopatycznych postaci.
(Źródło: Okładka książki)

    Czy seryjna morderczyni znajdzie sposób, żeby wydostać się z zakładu psychiatrycznego?
Zamkniętej w sądowym oddziale psychiatrycznym Stelli Skalskiej przyświeca jeden cel – wyjść na wolność. Tylko bowiem za murami zakładu będzie mogła odegrać się na kobiecie, która zniszczyła jej życie.
Stella rozumie, że lekarze nigdy nie wypuszczą seryjnej morderczyni, dlatego kiedy pojawia się jedyna w swoim rodzaju okazja, zrobi wszystko, aby z niej skorzystać.
Nie wie jednak, że ktoś ma wobec niej własne plany, a w mroku zakładu czai się przeciwnik o wiele gorszy niż wszyscy, których spotkała do tej pory. Postawiona pod ścianą będzie musiała walczyć o przetrwanie, a w dodatku ochronić uczucie, które zupełnie niespodziewanie zajmie jej serce…
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Na ostatni tom przygód mojej "ulubionej" psychopatki przyszło mi czekać niemal rok. Na szczęście czas szybko leci, więc i moja cierpliwość nie została wystawiona na zbyt bolesną próbę, ale już teraz mogę napisać, że warto było czekać... bo ten tom totalnie mnie zaskoczył i poszedł w zupełnie inną stronę, niż się spodziewałam i zakładałam, jaki może być przebieg konfrontacji między odwiecznymi wrogami. 
I tak w sumie, to przyznać muszę, że nie jestem pewna czy tak do końca przypadło mi do gustu zakończenie- jak dla mnie zbyt wymuszone, jakby nie było na nie do końca pomysłu... no chyba, że Autor ma w planie jeszcze bardziej nas zaskoczyć i pociągnąć tę historię dalej. Jeśli tak, ja jestem bardzo na tak!

Nie chcę Wam zdradzać za wiele z fabuły, dlatego też nie będę jej streszczać, ale gwarantuję, że emocje, które wyzwoli w Was ta historia, przez długi czas nie zostaną zapomniane, a im głębiej będziecie wchodzić w tę historię, tym bardziej będziecie rozumieć postępowanie głównej bohaterki, jej ból, nienawiść i chęć zemsty na, tylko z pozoru, niewinnych osobach. 
W moim odczuciu ta część nie jest może aż tak brutalna jak dwie poprzednie, ale trupy nadal się pojawiają (w tym taki, którego się najmniej spodziewamy), krew leje litrami, ale pojawia się również nutka romansu i zalążek prawdziwego i szczerego uczucia, które pokazuje nam główną bohaterkę w zupełnie nowej odsłonie- zakochanej i w końcu szczerze szczęśliwej kobiety. Autor szczegółowo zadbał również o warstwę psychologiczną głównych postaci. Wchodzimy jeszcze głębiej w umysł Stelli, obserwujemy, jak się miota, ciągle walczy z demonami przeszłości i stwarza sobie nowe, jak walczy z pragnieniami wielkiej zemsty, ale wie, że nie może sobie na nią pozwolić, odkrywa nieznane dla siebie dotąd uczucia i nie wie, jak sobie z nimi radzić. Dziewczyna chce zacząć życie po raz kolejny od nowa, jednak przeszłość nigdy nie daje o sobie zapomnieć i nawet na drugim końcu świata wyciąga po nią swoje łapska. Pozostałe postacie są równie barwne, a postać ordynatora to totalny sztos. 
Nikt tu nie jest zbędny i każdy ma tu swoją rolę do odegrania.

Książkę czyta się ekspresowo. Nadal podtrzymuję swoje zdanie, że Adrian Bednarek jest mistrzem w tworzeniu thrillerów psychologicznych, które wciągają od pierwszej do ostatniej strony. Za każdym razem daje nam historię pełną napięcia, skomplikowanych relacji międzyludzkich, intryg tajemnic, niezwykłych zwrotów akcji i zaskakujących momentów, które na długo zapadają w pamięć. 
Uwielbiam styl pisania pana Bednarka, jest lekki, a jednocześnie głęboki i mocno działający na wyobraźnię. Dialogi są naturalne i przemyślane, a opisy miejsc i wydarzeń bardzo plastyczne, co sprawia, że czytelnik sam czuje się, jakby był uczestnikiem opisywanych wydarzeń. Fabuła jest dopracowana i składająca się w logiczną całość, nic tu nie jest przypadkowe.
Autor doskonale balansuje między akcją a analizowaniem psychiki bohaterów, co czyni lekturę jeszcze bardziej fascynującą. "Stella. Pragnienie wolności" to nie tylko świetny thriller, ale także głęboka analiza ludzkiej psychiki pokazująca jak wiele jesteśmy zdolni poświęcić, by sięgnąć po swój założony cel.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To kolejna historia, która zaskakuje, trzyma w napięciu. Gorąco polecam wszystkim miłośnikom literatury grozy i thrillerów psychologicznych. Ja jestem zachwycona, choć w tym przypadku bardzo zaskoczona.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Zaczytani. 

piątek, 6 czerwca 2025

(59/25). POLICJANTKA I ROMANTYK (III tom cyklu Lisica)

 

    Autor: Witold Horwath

    Wydawnictwo: Replika

    Gatunek: Kryminał, Sensacja 

    Liczba stron: 352

    Data premiery: 24. 09. 2024

 *Google

    Witold Horwath (ur. 29.07.1957 r. w Warszawie) - pisarz i scenarzysta filmowy. Autor kilku poczytnych powieści i zbiorów opowiadań, w tym głośnych "Ptakona" i "Afrika Korps". Twórca romansu psychologicznego "Seans" tłumaczonego na niemiecki, niderlandzki i rosyjski. Scenarzysta rozlicznych filmów i seriali, w tym kultowej "Ekstradycji" powstałej na bazie jego bestsellerowego thrillera "Święte wilki". Prywatnie jego pasją są szachy i kobieca dusza.
(Źródło: Okładka książki)

    Hanka Lubochowska – inteligentna, zmysłowa, uwodzicielska policjantka, której nie oprze się żadna tajemnica!
Hanka pragnie zacząć studia. Na uczelni nie będzie jej łatwo, gdyż wyprzedza ją kryminalna sława. Tu też spotyka Symka – przybysza z prowincji zakochanego w swojej sąsiadce Meli, której strzeże szalony brat Edmund, chcący dobić korzystnego – zwłaszcza dla siebie – targu na małżeństwie siostry z lokalnym nuworyszem.
Jednak Hanka nie może skupiać się wyłącznie na sercowych uniesieniach. Warszawa znów wrze. Ktoś morduje i grozi kolejnymi zabójstwami w półświatku. Podejrzenie pada na spotkanych w dworcowym barze cyganów. Sprawa jednak szybko zatacza szersze kręgi, dosięgając coraz bardziej szanowanych osobistości.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z ostatnią częścią cyklu, który skradł serce rzeszy czytelników w tym i moje.  
Autor genialnie połączył tło historyczne z losami swych postaci, tworząc tym samym niezwykle wciągającą opowieść, którą trudno jest zaszufladkować i przypisać tylko jednemu gatunkowi literackiemu. Dlatego jestem pewna, że cały cykl, przypadnie do gustu wielu czytelnikom i każdy w tej powieści odnajdzie coś dla siebie.
Świetnie prowadzona fabuła, genialny na nią pomysł, już od pierwszych stron pierwszej części czuć napięcie, a autor buduje je konsekwentnie do samego końca części trzeciej i w każdej z tych trzech części podnosi poprzeczkę coraz wyżej i wyżej, i za każdym razem mocno zaskakuje. 
Nie brakuje tu intryg, tajemnic i zagadek, których rozwiązanie nie zawsze jest oczywiste. Znajduje się tu również nutka romansu i spora dawka humoru, który idealnie pokrywa się z moim ironicznym podejściem do wielu spraw.

Nie będę opisywać fabuły, bo tyle się tu dzieje, że czytalibyście do jutra, ale wspomnę tylko, że główna bohaterka to kobieta nieszablonowa, nad wyraz inteligentna, przebiegła, umiejąca owinąć sobie każdego wokół palca, potrafiąca dopiąć swego i wzbudzająca olbrzymią sympatię.
Uwielbiam ją od pierwszego zdania i bardzo żałuję, że to już koniec naszej wspólnej przygody.
Postaci przez całą historię przewija się naprawdę sporo, ale co ważne, każda z nich jest dopracowana w najdrobniejszym szczególe, i nawet jeśli na jakiś czas "znika" z akcji i pojawia się sporo później, jest nadal tak samo wyrazista jak wcześniej. Każdy ma tu swoje zadanie, i z tego zadania wywiązuje się wzorowo, wnosząc do tej historii wiele kolorytu.
Książkę (i poprzednie) czyta się doskonale. Napisana jest bardzo ładnym, bogatym, a zarazem subtelnym językiem, barwnie opisująca wydarzenia i postacie.
Akcja w dwóch poprzednich częściach była chyba szybsza i dynamiczniejsza, ale i w tej części potrafi zaskoczyć i wprawić w autentyczne zdumienie, bo kto by pomyślał, że nasza Haneczka pomyślała (choćby przez moment) o ustatkowaniu się ;)
Bardzo się cieszę, że ta trylogia do mnie trafiła, jestem zauroczona tą historią i będę ją polecać na każdym kroku. Jeśli jeszcze jej nie znacie, koniecznie musicie ją nadrobić, ale warto zacząć od tomu I, wtedy odkryjecie i poczujecie całą esencjonalność tej historii.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Dynamiczna akcja, wyrazista bohaterka i historyczne tło- czego można chcieć więcej? Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, jednakowo fan literatury detektywistycznej, dobrego kryminału jak i fan książek przygodowych i dobrego obyczaju.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.



poniedziałek, 19 maja 2025

(52/25). DZIEWCZYNA Z KONSTANCINA (Tom II cyklu Lisica)

 
    Autor: Witold Horwath

    Wydawnictwo: Replika

    Gatunek: Kryminał, Sensacja

    Liczba stron: 336

    Data premiery: 30. 05. 2023

 *Google

    Witold Horwath (ur. 29.07.1957 r. w Warszawie) - pisarz i scenarzysta filmowy. Autor kilku poczytnych powieści i zbiorów opowiadań, w tym głośnych "Ptakona" i "Afrika Korps". Twórca romansu psychologicznego "Seans" tłumaczonego na niemiecki, niderlandzki i rosyjski. Scenarzysta rozlicznych filmów i seriali, w tym kultowej "Ekstradycji" powstałej na bazie jego bestsellerowego thrillera "Święte wilki". Prywatnie jego pasją są szachy i kobieca dusza.
(Źródło: Okładka książki)

    Ona – początkująca, ale już doświadczona funkcjonariuszka na dorobku. On – wiekowy policjant po przejściach. Między nimi odsłaniająca kolejne mroczne sekrety międzywojenna Warszawa. I nie tylko…
Jest początek lipca 1923 roku. Hanka Lubochowska spełnia swe pragnienia i zostaje pracownikiem policji. Od razu trafia się jej niezwykle zawiła sprawa.
W centrum Warszawy zamordowano pewnego znanego adwokata, obrońcę wielu szemranych klientów. Podejrzenie pada na jego wrogów, jednak w niedługim czasie giną także inni ludzie z półświatka. Kiedy Hanka bliżej przygląda się ich koneksjom, sprawa jeszcze bardziej się komplikuje i zatacza coraz szersze kręgi, wychodząc poza Warszawę – do Skierniewic i Konstancina. Tym samym pozornie prosta zagadka zaczyna się gmatwać. Jeśli dodamy do tego osobiste perypetie pierwszej polskiej policjantki, której przyszło pracować z samymi mężczyznami pod wodzą intrygującego komisarza Sarnatowicza – robi się jeszcze ciekawiej.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kontynuacją książki pod tytułem "Lisica", o której pisałam kilka temu. Ciekawa wtedy byłam, jak potoczyły się dalsze losy Hanki i przyznać muszę, że zarówno boahaterka jak i sam Autor bardzo mnie zaskoczyli. Poprzednia część trochę mi się dłużyła, a tę wręcz pochłonęłam w półtora dnia. Zdecydowanie, tom I był świetny, ale II totalnie wymiata.
Poprzeczka została znów przesunięta w górę i ciekawość, co wydarzy się dalej, mnie dosłownie zżera.

Nie będę opisywać fabuły, bo w opisie wydawcy tak naprawdę zostało już zbyt wiele napisane, a to, co nie zostało, niech zostanie tajemnicą, którą będziecie odkrywać z wypiekami na twarzy. 
Tak jak poprzednio  fabuła została poprowadzona po mistrzowsku, zagadka kryminalna to prawdziwy majstersztyk, a realia epoki to cudowna wyprawa w przeszłość i możliwość poczucia jej niemal na "własnej skórze". Bohaterowie na niezmiennie wysokim poziomie tak jak i humor Autora, którego tu sporo, a który idealnie pokrywa się z moim.

Książkę czyta się doskonale, choć nadal wymaga ona sporej dawki skupienia i uwagi. W moim odczuciu jest to historia, którą powinniście zacząć poznawać od tomu pierwszego, wprawdzie Autor kilkukrotnie wspomina o przeszłości Hanki, będzie Wam jednak lepiej i łatwiej zrozumieć fabułę tej części jeśli zagłębicie się w tę historię od początku. Tak jak poprzednio napisana jest bardzo ładnym, bogatym, a zarazem subtelnym językiem, co w dzisiejszych czasach, pełnych wulgaryzmów, jest olbrzymią wartością.
"Dziewczyna z Konstancina" to pozycja, która zadowoli nie tylko fana dobrze poprowadzonego kryminału, ale i tego, który poszukuje w książkach silnych i charakternych postaci, a także tych, którzy chcą zerknąć, jak wyglądał międzywojenna Warszawa.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To naprawdę świetna kontynuacja "Lisicy". Ja lecę czytać tom III i wtedy podzielę się z Wami obszerniejszą opinią. "Dziewczynę z Konstancin" polecam z całego serca, naprawdę warto!

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

poniedziałek, 24 lutego 2025

(20/25). W OBRONIE HONORU

 
    Tytuł oryginału: In Honor's Defense (Hanger's Horsemen #3)

    Autor: Karen Witemeyer

    Tłumaczenie: Magdalena Peterson

    Wydawnictwo (polskie): Dreams Wydawnictwo

    Gatunek: Romans

     Liczba stron: 368

    Data premiery (na rynku polskim): 19. 03. 2025

 *Google

    Karen Witemeyer tworzy ciepłe romanse historyczne dla tych, którzy uwielbiają uśmiechać się podczas czytania. Absolwentka psychologii, laureatka nagród literackich i rozchwytywany mówca na warsztatach i konferencjach pisarskich. Wraz z mężem i trojgiem dzieci mieszka w Teksasie. 
Więcej na: karenwitemeyer.com.
(Źródło: Okładka książki "Na rozkaz miłości")

    Na polu walki stawił czoła wielu niebezpieczeństwom, ale nie ma nic bardziej niebezpiecznego niż zakochanie się.
Luke Davenport dotąd poświęcał się walce – w obronie kraju, godności, a także tych, którzy nie potrafili sami zawalczyć o siebie. Teraz, kiedy pozostali Jeźdźcy Hangera zaczęli prowadzić bardziej udomowiony tryb życia, on sam mierzy się z burzą uczuć. Gdy pojawia się okazja do rozpracowania grupy złodziei bydła, korzysta z niej bez wahania.
Damaris Baxter do perfekcji opanowała sztukę bycia niewidzialną. Spokojna i cicha, najczęściej ucieka w świat książek i haftu. Wszystko się zmienia, gdy jej brat nagle umiera i kobieta ma przejąć opiekę nad jego synem, Nathanielem. Przeprowadza się do Teksasu i zamierza stworzyć chłopcu dom, który jest mu teraz tak bardzo potrzebny.
Kiedy Nate wpada w tarapaty, na jego drodze pojawia się Luke. Mężczyzna pomaga mu, czym zaskarbia sobie wdzięczność Damaris. Narastają jednak podejrzenia dotyczące tajemniczej śmierci jej brata. Wraz z kolejnymi pytaniami stawianymi przez pannę Damaris wzmaga się niebezpieczeństwo, a rodzina, do której Luke coraz bardziej się zbliża, staje wobec poważnego zagrożenia.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Z twórczością Karen Witemeyer w przekładzie pani Magdaleny Peterson spotykam się po raz czwarty, i po raz czwarty jestem zauroczona stylem zarówno autorki jak i tłumaczki. Dziś przyszła pora opowiedzieć o trzecim i niestety ostatnim tomie serii "Jeźdźcy Hagera"- przypominam, że jest to romans historyczny osadzony w XIX wieku gdzieś w środkowym Teksasie, a w tej części bliżej poznamy ostatniego członka legendarnej grupy, która stoi na straży prawa i porządku, czyli Luka Davenporta, dla którego honor jest ważniejszy niż życie, a ciągła pogoń za adrenaliną i nieustanna ucieczka przed demonami przeszłości nie pozwalają mu osiąść w jednym miejscu i pozwalają tylko marzyć o założeniu rodziny... do momentu, w którym na jego drodze stanie młoda kobieta i jej bratanek...

Chciałabym ponownie zaznaczyć (jak przy każdej poprzedniej części), że nie jest to jednak byle jaki romans gdzie wszystko toczy się według ściśle określonego, znanego wszystkim schematu. Nie będę streszczać fabuły, wydawca wiele już zdradza w opisie i nie chciałabym zepsuć Wam przyjemności z odkrywania tej historii. Zaznaczę, tylko byście byli przygotowani na zaskakujące zwroty akcji dużą dawkę olbrzymich emocji.
Fabułę odkrywa się powoli, ale systematycznie, wiele wątków od początkowych stron jest osnutych tajemnicą i niedopowiedzeniem- dlatego nie będę zdradzać więcej szczegółów. 
Powiem tylko jeszcze, że jest ona przemyślana w najdrobniejszym szczególe i genialnie poprowadzona, a mocny wątek rodzącego się powoli zaufania między bohaterami, tylko tę wartość podbija i nadaje dodatkowego smaku. 
Nie znajdziecie tu urwanych wątków, wszystko jest wyjaśnione, wszystko współgra, tworząc piękną i emocjonalną całość.
Jest to opowieść niezwykle porywająca i emocjonująca, zaskakująca, przepełniona akcją, nieoczekiwanymi i zaskakującymi zwrotami, brutalnymi walkami i pościgami, jednocześnie potrafi zmrozić krew, rozbawić, ale i potężnie wzruszyć.
Jest to także przypomnienie o tym, że rodzina zawsze powinna się trzymać razem, piękna opowieść o parciu do przodu w świecie nieprzychylnym kobiecie, o walce z demonami przeszłości, jest to także opowieść o głęboko zakorzenionej wierze, zaufaniu i powierzeniu siebie i swojego życia Bogu, o tym, że prawdziwa miłość i człowiek, który jest nam pisany, zawsze nas odnajdzie, może czasami idzie okrężną drogą, ale zawsze trafi...
Autorka za każdym razem genialnie oddaje klimat tego okresu, barwne i działające na wyobraźnię opisy przywołują we wspomnieniach filmowe westerny, gdzie akcja nie zwalnia nawet na moment, wywołuje skrajne emocje, dosadnie zaznacza, kto tu jest dobry, a kto nie.
Wszyscy bohaterowie są cudowni (oczywiście złoczyńcy nie, coby nie było), obdarzeni mnóstwem sprzecznych uczuć i emocji. Ich charaktery odzwierciedlają lata doświadczeń, zarówno tych dobrych jak i tych złych. Są twardzi, ale gdzieś głęboko, skrywa się jednak dobre serce i tęsknota za tym co było kiedyś, a wydawałoby się, że przeminęło na zawsze. Łatwo wywołują w czytelniku sympatię i poczucie więzi.
Poruszone tu tematy wywołują refleksję, każą się zastanowić, jak ja bym się zachował/zachowała w takiej sytuacji, czy zawierzyłabym/ zawierzył swoje życie temu, komu wierzę i ufam.
W książce znajduje się mnóstwo odniesień do Biblii, ale zostały one pięknie wplecione w fabułę, przez co stają się kierunkowskazem, ale absolutnie nie narzucają się swoim przesłaniem.

Jest to już trzeci i ostatni tom serii, ale jeśli nie znacie dwóch poprzednich, to przygodę z odkrywaniem tej historii można śmiało zacząć od "W obronie honoru" jednak poznając "W porywie serca" i "Na rozkaz miłości" dostrzeżecie jak piękna i mądra jest to historia.
Ja jestem absolutnie w niej zakochana, bo niesie w sobie uniwersalne wartości, pokazuje, że warto żyć i to życie celebrować każdego dnia, kochać i być kochanym, a dobro zawsze zwycięży nad złem.

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę historię, jestem już pewna an sto procent, że zdecydowanie wpisuje się ona w moje czytelnicze gusta. Z radością będę sięgać po inne.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Karen Witemeyer opowiada emocjonującą historię, w której każdy odnajdzie w tej historii coś innego, i dla każdego to będzie wyjątkowa przygoda. Książka doskonała dla fanów romansu jak i pełnokrwistego westernu.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Dreams Wydawnictwo.   

poniedziałek, 4 listopada 2024

(143/24). MIŁOŚĆ NA WŁASNOŚĆ


    Autor: Sandra Robins

    Cykl "Miłość na sprzedaż"- tom III

    Wydawnictwo: Amare

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 278

    Data premiery: 25. 02. 2022

 *Google

       Sandra Robins Obecnie mieszka, razem z mężem i nastoletnią córką, w Wielkiej Brytanii. Swoją drugą połowę poznała 20 lat temu, gdy była 15- letnią dziewczyną. Ich wspólne życie utwierdza ją w przekonaniu, że prawdziwa miłość istnieje. Jedną z jej pasji jest stylizacja paznokci, którą zajmuje się także zawodowo. Zadebiutowała w 2020 roku powieścią "Miłość na sprzedaż", rok później ukazała się jej kontynuacja "Miłość na kredyt". Kocha zwierzęta, a w szczególności spacery ze swoim psem.
(Źródło: Okładka książki)

    By pokochać na nowo, trzeba rozliczyć się z przeszłością.
Wyniosła i pewna siebie Sue od lat zarządza ekskluzywnym domem publicznym zwanym Rezydencją, ciesząc się szacunkiem zatrudnionych tam dziewczyn. Aby jednak zapracować na swoją pozycję, musiała pokonać wiele przeszkód, które zostawiły w niej trwały ślad. Sue nie chce zostać nigdy więcej zraniona, dlatego trzyma mężczyzn na dystans. Zaangażowana w swoją pracę i zamknięta na nowe uczucie Sue skrywa tajemnicę, którą chce chronić za wszelką cenę. Ale wkrótce przekona się, że nie da się w nieskończoność uciekać przed prawdą o sobie…
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przyszła pora napisać kilka słów o ostatnim tomie cyklu "Miłość na sprzedaż" i podsumowanie całej trylogii. 
Trzeci tom cyklu to tak jak w dwóch poprzednich przypadkach zupełnie oddzielna historia. W tym przypadku poznajemy historię Sue- menadżerkę luksusowego domu uciech, w którym pracowały bohaterki poprzednich tomów- Sarah i Amy. Z biegiem czasu, poznając tajemniczą, choć  burzliwą przeszłość bohaterki dowiadujemy się, dlaczego Sue jest tak bardzo wycofana i podchodzi do innych z taką dozą nieufności, sprawiając wrażenie kobiety wyniosłej i niedostępnej. Co takiego stało się w życiu Sue, ze ni dopuszcza do siebie innych? Czy jest jeszcze dla niej szansa na stworzenie trwałego i szczęśliwego związku? Tego już nie zdradzę, bo wszystkiego dowiecie się, sięgając po tę historię...

Ponownie muszę napisać, że jestem pozytywnie zaskoczona tą historią. Jest to ciekawe zwieńczenie całej trylogii, bo choć dwie poprzednie historie są teoretycznie zamknięte w swoich ramach, to "Miłość na własność" na niektóre wydarzenia mające tam swoje miejsce, rzuca całkiem nowe światło i czytelnik zastanawia się w pewnym momencie, które spojrzenie na daną sytuację jest mu bliższe. 
Historia, choć została przedstawiona na przestrzeni kilkunastu lat, intryguje i pokazuje, że każdy z nas niesie swój własny bagaż doświadczeń i jeśli sam o nim nie opowie, to zostajemy tylko w strefie domysłów, a ocenianie go przez pryzmat szczątkowych informacji, może być niezwykle krzywdzące. 
Autorka we wszystkich trzech częściach udowadnia, że życie składa się z niespodzianek, sytuacji, na które nie mamy żadnego wpływu, zaskakujących wydarzeń i zwrotów akcji, że nie zawsze można się przygotować na to co niesie nam los, ale trzeba przyjąć to co nam daje z podniesioną głową.
Wszystkie trzy części, choć tak różne, to wszystkie niosą w sobie przesłanie, że nie można się poddać, trzeba iść do przodu, walczyć o siebie i swoje marzenia.

Wszystkie trzy książki czyta się bardzo dobrze. Napisane są przyjemnym językiem, są poprowadzone z sensem i logiką, są dopracowane. 
Postacie we wszystkich częściach są mniej lub bardziej wyraziste, ale żadna  nich nie jest zbędna, każda wiele wnosi do danej historii. Akcje wszystkich trzech tomów nie gonią na złamanie karku, choć ten ostatni jest chyba najbardziej zaskakujący z nich wszystkich. Odkrywanie przeszłości Sue i jej tajemnice, nie raz mnie zaskoczyły, czasami wzruszyły, ale i pozwoliły zrozumieć jej postępowanie i motywy, którymi kierowała się w życiu. 
Co dla mnie ważne, cała seria pozwoliła mi przy sobie odpocząć i naładować wewnętrzne akumulatory.
Polubiłam tę serię i cieszę się, że mogłam ją poznać.  

     Czy polecam?
Polecam całą serię. "Miłość na własność" można czytać, nie znając poprzednich dwóch tomów, ale warto zacząć od jedynki, by na końcu mieć bardziej wyraźny obraz wszystkich wydarzeń, które miały miejsce na przestrzeni wszystkich trzech tomów.

POLECAM...

"Najpierw wpadała na kawę, a potem na obiad, więc zostawało mniej jedzenia dla mnie. Potem pierwszy raz przyniosła zioło. Alex miał już prawie trzy lata. Spał w łóżeczku, dopiero co zaczął przesypiać całą noc i nic nie wskazywało, żeby miał się szybko obudzić. Potem jakoś poszło: zioło, tablety i jakieś inne gówno. Było mi jedno wszystko, co byle odpłynąć, byle zapomnieć o otaczającym mnie świece. 
Tak zaczęła się moja zguba. Przestałam kontrolować, co dzieje się wokół mnie."
                                   - Sandra Robins "Miłość na własność" str. 131

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Amare. 

piątek, 18 października 2024

(140/24). ORDYNAT MICHOROWSKI

 
    Autor: Helena Mniszkówna

    Wydawnictwo: WasPos

    Gatunek: Dramat, Romans

    Liczba stron: 238

    Data premiery: 31. 03. 2022

 *Google

    Helena Mniszkówna z domu Mniszek-Tchorznicka, primo voto Chyżyńska, secundo voto Rawicz-Radomyska (ur. 24 maja 1878 roku w majątku Kurczyce na Wołyniu, zm. 18 marca 1943 w Sabniach)
 – polska powieściopisarka. Była autorką romansów z życia wyższych sfer.
Dwa tomy pierwszej powieści, Trędowata, ukazały się w 1909 roku dzięki wsparciu finansowemu ojca Heleny Mniszkówny. Książka szybko zniknęła z księgarń i została dość ciepło przyjęta przez krytykę literacką (nieprzychylne recenzje przyszły później). Rękopis recenzował Bolesław Prus, który był przyjacielem z dzieciństwa stryja Mniszkówny.
(Źródło: Wikipedia)

    "Trędowata" to najsłynniejszy polski melodramat. Przedwojenny bestseller, którym do dzisiaj zachwycają się rzesze czytelników. Historia nieszczęśliwej miłości ubogiej szlachcianki do arystokraty, która doczekała się aż czterech ekranizacji. 
Przełom XIX i XX wieku
Dalsze losy ordynata Waldemara Michorowskiego, bohatera znanego z powieści "Trędowata" Heleny Mniszkówny.
(Źródło: Okładka książki)

     Dzień dobry serdeczne! Dziś przyszła pora napisać kilka słów o trzecim i ostatnim tomie najsłynniejszego polskiego melodramatu. Przyznać muszę, że byłam porządnie zaskoczona faktem, że taka kontynuacja w ogóle istnieje. Myślałam, że śmierć jednego z bohaterów "Trędowatej" kończy całą historię, jednak okazuje się, że istnieje jeszcze ciąg dalszy i to właśnie tu znajdziemy wyjaśnienie kilku wątków, które zostały otwarte w "Trędowatej".

Akcja "Ordynata Michorowskiego" toczy się kilka lat później. Ordynat Michorowski pogrążony od lat w żałobie podupada na zdrowiu i zostaje wysłany za granicę w celu podreperowania zdrowia. Tam spotyka swojego kuzyna, zubożałego i uzależnionego od hazardu młodego mężczyznę, którego ordynat, widząc w nim siebie samego sprzed lat, postanawia wziąć pod swoje skrzydła i pomóc mu się odbić od dna... Panowie wracają do kraju gdzie Bohdan poznaje Lucię Elzonowską i zakochuje się w dziewczynie, jednak ta, od kilku lat żywi głębokie uczucia do Waldemara- niestety bez wzajemności. Do rywalizacji o rękę dziewczyny staje kolejny mężczyzna. Co zrobi ordynat? Czy Lucia pogodzi się z odrzuceniem przez Waldemara? Czy zapragnie zemsty i wyjdzie za kogoś innego? Kogo wybierze? Czy Bohdan stanie na nogi i zacznie pomnażać rodzinny majątek?
Tego już Wam nie zdradzę, ale gwarantuję, że odpowiedzi na te pytania znajdziecie w niniejszej historii.
Przyznać muszę, że choć historia jest urocza, opowieść o miłości Stefanii i Waldemara mogłaby się śmiało skończyć na tomie drugim "Trędowatej", ta mogłaby być zupełnie oddzielną historią, tym bardziej że Waldemar w tej historii jest gdzieś z tyłu, snuje się za plecami innych i naprawdę nie jest on tu tak naprawdę główną postacią. To Bohdan gra tak naprawdę główne skrzypce w tej historii, to głównie jego i jego przemianę obserwujemy przez cały czas. Oczywiście nie brakuje tu pozostałych bohaterów, których już zdążyliśmy poznać wcześniej, ale to już jednak nie to samo.
Czegoś mi brakowało w tej historii, przeczytałam, bo przeczytałam, ale już bez tak wielkich emocji, jakie mi towarzyszyły przy "Trędowatej". Wtedy towarzyszył mi zupełnie inny nastrój niż teraz.
Akcja dzieje się dość szybko, Autorka konkretnie wskazuje, z jakimi problemami walczyli ludzie na przełomie wieków, i pokazuje, jak surowe konsekwencje były wyciągane wobec osób, które sprzeciwiały się zmianom, które nadchodziły wielkimi krokami.
Zdecydowanie mniej tu barwnych opisów, mniej romantyczności i rodzących się dopiero uczuć, absolutnie brakuje mi melancholii i refleksji, która towarzyszyła mi poprzednio, choć książkę czyta się naprawdę dobrze, nie mogłam wykrzesać w sobie takich emocji, jakie towarzyszyły mi gdy czytałam poprzednie tomy. Myślę, że moim błędem było sięgnięcie po "Ordynata..." zaraz po skończeniu "Trędowatej".
"Trędowata" to historia, która nie traci na wartości i uniwersalności na przestrzeni lat i sądzę, że jej wartość nigdy nie przeminie, o niniejszej kontynuacji mam jednak odmienne zdanie. Nie jest to raczej opowieść, która zapadła mi w pamięć na zawsze, choć nie mówię, że nie cieszę się, że ja poznałam.

    Czy polecam?
Myślę, że tak, choć jest to historia z tych, o której trzeba wyrobić sobie zdanie samemu. W "Trędowatej" jestem zakochana, w "Ordynacie Michorowskim" już nie koniecznie, choć nie mówię, że nie warto poznać tej historii.

"Michorowski nieczęsto pozwalał sobie na chwilę osobistych rozmyślań przy organach, bo wówczas wpadał w nastrój prawie mistyczny. Wszystkie drogie wspomnienia, bóle, tragedie przeżyte przed dwoma laty uwypuklały się i raziły w serce nawałą ciężarów. Ale grał i zanurzał się we wspomnieniach odległych, które jednak przez powiększające szkło duszy były tak blisko, że prawie w tej sali. Waldemar miewał złudzenia, że gdy wstanie, zobaczy za sobą Stefcię Rudecką lub usłyszy jej głos. I patrzył na nią, budząc życie w jej twarzy, malowanej na płótnie. Portret jej umieszczony był obok organów. Gdy ordynat grał sonatę Beethovena, ulubioną niegdyś przez nich oboje, twarz na portrecie zdawała się uśmiechać, promienieć. Gdy grał żałobnego marsza lub nokturny Chopina, rysy zmarłej narzeczonej posępniały, Waldemar zaś wstrząsał się, bo widział ją wówczas już oblubienicą śmierci w ruczajewskim salonie wśród kwiatów."
                                   - Helena Mniszkówna "Ordynat Michorowski" str. 38

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu WasPos.

poniedziałek, 24 czerwca 2024

(83/24). SŁONA WANILIA (tom III)

 
     Autor: Artur Tojza

    Wydawnictwo: Selfpublishing

    Gatunek: Obyczajowa, Młodzieżowa

     Liczba stron: 173 (e-book, PDF)

    Data premiery: 15. 05. 2024

 *Google

    Artur Tojza brak informacji

    Trzeci i zarazem ostatni tom słodko-słonej historii o licealistach, którzy z jednej strony mierzą się z nastoletnimi problemami, a z drugiej – muszą przedwcześnie dorosnąć, ponieważ najbliżsi, którzy powinni być dla nich opoką, zawodzą.
Anna zawsze uważała, że jej rodzice są chłodni wobec niej oraz całej rodziny. Od kiedy pamięta, zbywają jej pytania o to, dlaczego nie ma rodzeństwa i czemu rzadko widują się z krewnymi. Przez to długo pozostaje wycofana oraz niepewna. Jednak teraz wszystko zaczyna się zmieniać. Dziewczyna wchodzi w pełnoletność, ma chłopaka, a jej przyjaciółka jest w udanym związku. Wszyscy wokoło wiedzą, co chcą robić w przyszłości, i dążą do realizacji swoich planów. Anna zaś mimo wybitnych wyników w nauce oraz wysokiej inteligencji nie umie określić własnego celu w życiu. Jednak życie potrafi zaskakiwać i nieraz coś, co wydaje nam się oczywiste, wcale takie nie jest.
Ostatni tom "Słonej wanilii" opisuje losy dziewczyny, która poznaje samą siebie, rodzinne sekrety oraz uczy się, jak żeglować samodzielnie po oceanie dorosłości.
(Opis pochodzi od Autora)

     Z wielką ciekawością podeszłam do tej części i muszę napisać, że autor podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej niż w dwóch poprzednich częściach.
Pierwszy tom bardzo mi się podobał, otworzył na nowo świat, z którego wyszłam jakiś czas temu. Drugi dał wiarę, że nastolatki mają swoje ambicje, pasje, potrafią szczerze i autentycznie kochać, walczyć o to, na czym im zależy, ale i przeżywać swoje dramaty i rozterki, wątpić w siebie i bliskich, poszukiwać najlepszego dla wszystkich rozwiązania. A trzeci pokazał jak u progu dorosłości, młodzi muszą się mierzyć ze światopoglądem nie tylko swoich przyjaciół, ale i najbliższej rodziny.

Tym razem głównym narratorem jest Anna, dziewczyna, która do tej pory jawiła się jako dziewczyna niezwykle delikatna, skromna, niemal zamknięta w sobie. Tutaj poznajemy ją i jej rodzinę oraz niełatwą przeszłość, której stała się częścią. Ania wchodzi w pełnoletność, ma chłopaka, a jej przyjaciółka jest w udanym związku. Wszyscy wokoło wiedzą, co chcą robić w przyszłości, i dążą do realizacji swoich planów. Anna zaś mimo wybitnych wyników w nauce oraz wysokiej inteligencji nie umie określić własnego celu w życiu. Na jej wybór co do własnej przyszłości nieoczekiwanie wpływa tajemnica, która poróżniła jej rodzinę z rodziną przyjaciółki, a teraz chce ona ujrzeć światło dzienne.
Więcej nie zdradzę, ale podpowiem by wrażliwi czytelnicy, zaopatrzyli się w zapas chusteczek. Przyznaję, mi one były potrzebne kilkukrotnie, szczególnie gdy przeszłość dochodzi do głosu.

Akcja tej powieści to istny emocjonalny rollercoaster, nie potrafiłam się oderwać od tej historii do końca. A im dalej, tym bardziej robiło się jeszcze bardziej emocjonująco i mrocznie, bo przeszłość zaczęła rzucać coraz dłuższe cienie na teraźniejszość, nie pozwoliłaby o niej zapomnieć. Brutalne przypomnienie wydarzeń z przeszłości, przywraca traumy i niechciane, dawno ukryte demony. Autor genialnie oddał emocje towarzyszące wszystkim postaciom, doskonale czuć w tej historii strach, niepewność, momentami zaskoczenie, niedowierzanie, ale i nadzieję, na to, że po każdej burzy wyjdzie słońce, a wszystko się jakoś poukłada, choć w tym momencie nie widać takiej perspektywy. Ta historia jest jak życie, pełne tajemnic, słodko-gorzkich chwil, wzlotów i upadków, wzruszeń i radości, piękna i niestety ale i zła...
Fabuła wciągająca w swój świat, wywołała wiele różnych wspomnień, przypomniała emocje im towarzyszące, pozwoliła na chwilę refleksji. 
"Słona wanilia" to z założenia książka dla młodzieży i o młodzieży, ale myślę, że śmiało i bez najmniejszych oporów może po nią sięgnąć każdy. Autor bardzo obrazowo pisze o marzeniach, pragnieniach i rozterkach młodych ludzi. Zerkniemy na ich relacje rodzinne i przyjacielskie, rodzące się uczucia i to jak nastolatek radzi sobie z ich intensywnością. Nie ma tu zbędnego koloryzowania ani idealizowania i przesadnego romantyzowania  miłości, czy przyjaźni. Pokazane zostało tutaj prawdziwe i realne życie przeciętnego nastolatka- bez zbędnego lukru, z wszystkimi jego blaskami i cieniami, słodyczą i goryczą...
Książka napisana bardzo ładnym i przystępnym językiem. Doskonale poprowadzona fabuła i fantastycznie wykreowane postacie. To wszystko składa się na niezwykle spójną, klarowną, wciągającą i gwarantującą doskonałe doznania i emocje historię. 
Tak jak wspomniałam wyżej, według mnie już w dwóch poprzednich częściach poprzeczka została wysoko zawieszona, a tutaj tylko została podbita wyżej. Nie chce się odkładać historii tej paczki przyjaciół na bok, chce się więcej i więcej... Ja też czekam na więcej, tym bardziej że "Klub pomocników" nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

        Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Autor porusza w tej części wiele ważnych tematów, zmuszających do refleksji i otworzenia się na zdanie i światopogląd innych. Niezwykle poruszająca a zarazem najbardziej dojrzała ze wszystkich.  

POLECAM...

"Anna miała wrażenie, że czas stanął w miejscu. Poinformowała Ryszarda o ich planie. Chłopak miał dać znać gdy Lidia będzie zmierzać do domu Amandy. Kiedy Ania położyła się wieczorem do łóżka, wróciła pamięcią do wszystkich wydarzeń, które rozegrały się od momentu gdy zaczęła się ich opowieść. Wydawało się to szalone oraz nieprawdopodobne, a jednak zdarzyło się naprawdę. Organizacja imprezy walentynkowej, podczas której poznały Tomka, skazane na porażkę próby zbliżenia się Ani do kolegi, podczas  gdy Ami starała się nieudolnie zagłuszyć własne uczucia. Później absurdalne zachowania chłopaka i bójka z Dawidem oraz rywalizacja z Ryszardem. Następne wyszła sprawa z Andżelą, na scenie pojawiła się Diana. W tym czasie Ania powoli zbliżyła się do Wojtka, a ich przyjaciele przejrzeli na oczy. No i jeszcze studniówka i wydarzenia związane z siostrą Dawida, które ostatecznie zapoczątkowały ich przygodę z cosplayerem
- To był szalony rok- zaśmiała się Anna a głos"
                                       - Artur Tojza "Słona wanilia" (tom III) str. 153

Za plik recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

poniedziałek, 17 czerwca 2024

(80/24). SIEĆ. CZAS DECYZJI. (Tom III)

 
                                                 **RECENZJA AMBASADORSKA**

    Autor: Agata Lasocka- Mysior

    Wydawnictwo: Empik Go

    Gatunek: Fantasy Młodzieżowa

    Liczba stron: 634

    Data premiery: 24. 04. 2024

 *Google

    Agata Lasocka- Myszor brak informacji

    "Czas Decyzji" to wielki finał trylogii, w którym wyjdą na jaw sekrety skrywane po drugiej stronie Sieci.
Po tym, jak Gia i Nick zostali oskarżeni o zamordowanie Morgana Hollowaya, nie pozostaje im nic prócz szaleńczego kroku: przekroczenia granicy Sieci. Odkryją coś, do czego nie przygotowało ich żadne szkolenie.
Agencja znajdzie ich jednak wszędzie. Do wyścigu o moc Sieci staną nie tylko jej oddziały, ale przede wszystkim wyznawcy Nowej Ery i tajemnicza Trójca. Stawka jest znacznie wyższa niż życie dwójki Agentów.
Nadciąga burza. Pośród błysków wyładowań przeciążonej Sieci dojdzie do kryzysu energetycznego i wojny, a nawet najtrwalsze więzi zostaną zerwane.
(Opis wydawcy)

    Ależ ja czekałam na tę kontynuację. Niecierpliwość sięgała zenitu, a gdy książka już przyszła... musiałam ją odłożyć na jakiś czas na półkę i skupić się na życiu w realu. Ale jak mówi stare przysłowie "Co się odwlecze... i tak dalej" w końcu nadszedł czas, w którym  w końcu mogłam się oddać cała lekturze ostatniego tomu jednej z moich ulubionych serii. 

Niektórym wydawać się mogło, że Autorka w dwóch poprzednich częściach wykorzystała już potencjał całej historii i tom trzeci już niewiele nowego wniesie do całości, ale proszę Państwa... tom trzeci okazuje się totalną petardą i to właśnie dwie poprzednie części zostają z lekka w tyle (choć są równie genialne). Autorka generalnie przemeblowuje to co poznaliśmy do tej pory, zaskakuje odważnymi posunięciami i sprawia, że to, co uważaliśmy za oczywistość do tej pory, tak oczywiste już nie jest, a niektóre wydarzenia posiadają drugie, a nawet i trzecie dno. Ci, którzy do tej pory byli tylko wykonawcami powierzonych zadań stają się głównymi decydentami i pojawiają się osoby, które do tej pory były tylko bolesną przeszłością, nikłym wspomnieniem, wyobrażeniem. Bohaterowie dojrzewają, poznają smak życia i przekonują się na własnej skórze, że to, co nas otacza, nie zawsze jest szczere i prawdziwe... Przed nimi trudne wybory, poważne decyzje i prawdziwe ich konsekwencje... Autorka przekazuje uniwersalne wartości, pokazuje prawdziwe emocje i relacje, które łączą bohaterów. Pokazuje, jak ważne jest, by mieć przy boku kogoś bliskiego, jak ważna jest przyjaźń i lojalność wobec siebie i wartości, które się wyznaje.
Akcja tej części jest niezwykle  dynamiczna a jej zwroty zaskakujące i mocno nieprzewidywalne. Dialogi są błyskotliwe, naszpikowane humorem, ale i wartościowymi wskazówkami, wartymi zapamiętania i przemyślenia, wzięcia ich sobie do serca.  
Napisać coś o fabule, a przy tym nie zdradzić czegoś, co zepsuje Wam zabawę z odkrywania tej historii, jest naprawdę trudno, chciałabym Wam przekazać wszystkie emocje, które mi towarzyszą, zachęcić a przy tym zachować tajemnicę... i chyba nie potrafię, wierzcie mi, to naprawdę w tym wypadku spore wyzwanie.

Książkę pomimo objętości (ponad 630 stron) czyta się doskonale, zdecydowanie ta historia (cała) należy do gatunku tych "nieodkładalnych", nie ma tu niedomówień, urwanych wątków czy przemilczanych rozwiązań, wszystko zostaje dokładnie i z sensem wyjaśnione, choć dzieje się w  fabule bardzo dużo, wszystkie wątki z wszystkich trzech części łączą się w spójną, logiczną, klarowną i przejrzystą całość. Cudownie było obserwować jaki progres poczynili bohaterowie, od niczego nieświadomych dzieciaków po ludzi, w których rękach leży przyszłość całego świata.
Kocham tę serię całym sercem, choć zostało ono złamane zakończeniem. Z wielką przyjemnością będę polecać ją każdemu, nie tylko młodzieży.

Uwielbiam warsztat pisarki pani Agaty, jej barwne opisy pobudzają wyobraźnię, pozwalają wykreować sobie świat, który chce nam pokazać. Książki napisane są z rozmachem, ale ładnym i bardzo przystępnym językiem. Czyta się je z wielką przyjemnością. Z ciekawością będę wyglądać kolejnych historii, które wyjdą spod pióra pani Agaty.
Możliwość zostania ambasadorem trzeciej części, napełnia moje serce olbrzymią dumą, bardzo dziękuję za tę możliwość.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To fantastyczna trylogia, która zabiera czytelnika w świat tajnych agentów, ukrytych mocy, niezwykłych talentów, równoległych światów, przekazująca uniwersalne wartości. 
Każdy w tej historii się odnajdzie i szczerze wierzę, że pokocha ją całym sercem.

POLECAM...

"Gdy odzyskiwał przytomność, użyła Talentu, by unieść go spod gruzu. Wyciągnęła dłoń w jego stronę i pozbawiła go torby. Chwyciła za pas i z wściekłością w oczach wyzwoliła moc zniszczenia. Skórzany materiał zaczął pękać i szarzeć, w mgnienia oka torba i cała jej zawartość zmieniły się w pył. Blase wstrzymał oddech. Stracił swój oręż i jedyny sposób walki, do jakiego był zdolny po stracie ręki. Nie to było jednak najgorsze. Wyekstrahowany z kajdan powstrzymujących Talent specyfik był ich jedyną bronią przeciw osobie, w której drzemało tak wiele mocy. Ale teraz jego zapas przepadł, co oznaczało, że gdy Talenty Lisy ucichną, będą mieli jedną jedyną szansę, by ją powstrzymać."
                     Agata Lasocka- Myszor "Sieć. Czas decyzji" Str. 662

Za możliwość recenzji oraz zostanie ambasadorem medialnym tej części, serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 27 maja 2024

(71/24). KORONA GÓR POLSKI. SZCZYTY POWYŻEJ 1000 M N.P.M.

 
    Autor: Marek Marcinowski

    Ilustracje: Mariusz Hołod

    Wydawnictwo: Anatta sp. z o.o.

    Gatunek: Literatura dziecięca, Przewodnik

     Liczba stron: 34

    Data premiery: 31. 07. 2023

 *Google

     Marek Marcinowski- Niepoprawny marzyciel. Pasjonat rynków finansowych, podróży i fotografii. Hobbistycznie trenuje fechtunek. Uwielbia łamigłówki, szachy i jazdę na rowerze.
Wielki fan gier planszowych i obserwacji astronomicznych.
(Źródło: Lubimy czytać).

    W drugim tomie Julka i Krzyś, dwoje młodych poszukiwaczy przygód, bierze sobie za cel zdobycie wszystkich szczytów Korony Gór Polski powyżej 1000 m n.p.m. Razem z bohaterami czytelnicy odkryją malownicze krajobrazy polskich tysięczników oraz poznają fascynujące stworzenia, które tam mieszkają. Ta barwna i pięknie ilustrowana bajka dostarczy młodym czytelnikom nie tylko wielu emocji, ale również pobudzi ich wyobraźnię, poszerzy wiedzę i zainspiruje do górskich wędrówek.
"Z całego serca polecam wszystkim zdobywanie szczytów Korony Gór Polski, jak również wszystkie wyprawy górskie. Wycieczki pozwolą Wam nabrać kondycji fizycznej i utrzymać ją, jak również wypocząć psychicznie i zapomnieć o trudach codzienności. W górach będziecie obcować z naturą i podziwiać piękne widoki, jakich nigdzie indziej nie zobaczycie. Pamiętajcie tylko o konieczności przygotowania się na każde warunki pogodowe (deszcz, słońce, wiatr czy śnieg). Zabierzcie ze sobą odpowiednie obuwie, a wyprawy pozostaną niezapomniane" – Krzysztof Orzechowski, miłośnik gór, Zdobywca Korony Gór Polski, a także niezliczonej liczby odznak i jeszcze większej liczby szczytów. Zwyciężył w symultanie szachowej z Viswanathanem Anandem, mistrzem świata w latach 2007-2013.
Dedykowany przedział wiekowy: 5-12 lat.
(Opis wydawcy)

        "Korona Gór Polski. Szczyty powyżej 1000 m n. p.m." to już trzecia książka cyklu dla dzieci "Podróże Julki i Krzysia". W części pierwszej zwiedzaliśmy zamki Polski południowej, a w drugiej poznaliśmy 14 górskich szczytów zaliczanych do Korony Gór Polski, ale mierzących poniżej 1000 m n.p.m.
Dziś przyszła kolej na kolejną przygodę w towarzystwie tych uroczych dzieciaków i ich rodziców... Tym razem poznamy kolejnych czternaście szczytów, które wliczają się do Korony Gór Polski (jest to 28 najwyższych szczytów we wszystkich dwudziestu ośmiu pasmach górskich występujących w naszym kraju).
Wędrując z rodziną, poznajemy podstawowe zasady i tajniki wspinaczek górskich, obserwujemy górską florę i faunę, dowiadujemy się o wielu ciekawych miejscach zlokalizowanych pod poszczególnymi szczytami i przede wszystkim przypominamy sobie, że czasami lepiej odpuścić i wrócić na dany szczyt  niż narazić się na niebezpieczeństwo lub utratę zdrowia. Przy okazji my dorośli możemy sobie przypomnieć, a nasze dzieci nauczyć, że czas spędzony z najbliższymi to najcenniejszy i najpiękniejszy prezent, jaki możemy sobie wzajemnie ofiarować w tym zabieganym świecie.
Czy udało się zdobyć wszystkie szczyty, nie zdradzę, ale jestem przekonana, że po lekturze tej książki nabierzecie nieodpartej ochoty na wiele pieszych wycieczek, a kto wie, może wyruszycie nawet na górskie szczyty i sami zdobędziecie Koronę Gór Polski?

Czytając moje poprzednie opinie o książkach edukacyjnych pana Marcinowskiego, wiecie już, jak bardzo cenię sobie twórczość tego autora. 
Wszystkie te książki w bardzo przyjemny sposób wprowadzają młodego czytelnika w otaczający go świat, a przy okazji i dorosły czytelnik może zaczerpnąć z nich sporo inspiracji do rozmów i spędzenia wspólnego czasu ze swoją pociechą.
Dokładnie tak samo jest i w tym przypadku. 
Książeczka jest przepięknie wydana, opatrzona wieloma barwnymi przyciągającymi wzrok ilustracjami. Doskonale współgra ze swoimi poprzedniczkami ("Zamki Polski Południowej", "Korona Gór Polski. Szczyty poniżej 1000 m n.p.m."), również tutaj na początku znajdziemy mapę przedstawiającą położenie tych czternastu szczytów, a na końcu miejsce na pieczątki, które można zdobyć po ich osiągnięciu. W tym miejscu doskonale sprawdza się twarda okładka, która nie zniszczy się tak szybko, gdy książka będzie towarzyszyć małym piechurom na niejednym szlaku.
Książeczka przepełniona jest wieloma ciekawostkami, merytoryczną wiedzą, tekst jest bardzo przejrzysty i zrozumiały dla maluchów.
Jak zawsze na końcu znajduje się również quiz sprawdzający, ile zapamiętaliśmy z opowieści, oraz pomysły na to jak spędzić wspólnie czas. Na kartach książki ukryte jest ważne przesłanie, którą dzieci muszą ułożyć z rozsypanych i ukrytych na kartach książki literek.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Książka jest idealna zarówno dla młodszego jak i starszego czytelnika, rozbudzająca ogromny apetyt na podróże... Te małe i te duże, stawiająca wyzwania, ale i niestrudzenie towarzysząca w drodze do ich realizacji.

POLECAM...

"Redyk to wielkie góralskie święto. Zwierzęta wszystkich gospodarzy spędza się w jedno wielkie stado, które nazywane jest kierdel. Gdy owce pasą się już na halach, pasterze budują sobie szałasy, czyli bacówki, w których mieszkają przez całe lato. Przed bacówką rozpalają ognisko nazwane watrą, które nie może zgasnąć przez całe pięć miesięcy!"
   - Marek Marcinowski "Korona Gór Polski. Szczyty powyżej 1000 m n.p.m" str. 5

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

poniedziałek, 20 maja 2024

(68/24). CIEŃ PRZESZŁOŚCI

 
    Autor: Weronika Tomala

    Wydawnictwo: Pascal/ Loove Book

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 368

    Data premiery: 24. 04. 2024

 *Google

    Weronika Tomala Z wykształcenia nauczycielka języka angielskiego, prywatnie żona i mama, od lat także blogerka promująca czytelnictwo. Wrażliwa dusza zakochana w rodzinie i podróżach. Fanka książkowych romansów, kina sensacyjnego, włoskich krajobrazów i dobrego wina. Autorka dziewięciu powieści, m.in. "Contadina. W sieci kłamstw", "Powrót wroga" czy "NIEprzegrany zakład".
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Miłość, namiętność i tajemnice z przeszłości, które stawiają przyszłość pod znakiem zapytania
Mia Trovato ma dość życia w złotej klatce i ciągłego słuchania cudzych poleceń. Czara goryczy przelała się, kiedy jej brat Fabio – głowa mafijnej rodziny – rozbił nawet jej związek. By zrobić mu na złość, dziewczyna postanawia się uniezależnić i znajduje pracę w warsztacie samochodowym, gdzie poznaje przystojnego młodego mechanika, Damiano.
Parę szybko łączy uczucie, jednak nowe życie Mii nie może być tak proste. Damiano doskonale wie, kim jest rodzina Trovato, i nie chce mieć z jej członkami nic wspólnego.
Czy lojalność wobec najbliższych wygra z miłosną fascynacją?
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora opowiedzieć o kontynuacji, na którą czekałam z zapartym tchem i wielką niecierpliwością, choć w tym miejscu muszę przyznać, że przesyłka od wydawnictwa była dla mnie niezwykle miłym, ale i zaskakującym wydarzeniem. Dziękuję za to serdecznie zarówno wydawnictwu jak i samej Autorce, która ponownie mi zaufała powierzając w moje ręce swe kolejne "dzieciątko".

"Cień przeszłości" to trzecia część z cyklu "Niebezpieczna miłość", jeśli jednak nie znacie dwóch poprzednich pozycji historii ("Contadina. W sieci kłamstw" i "Powrót wroga") to tak naprawdę nic się nie stanie jeśli zaczniecie swą przygodę od tej historii. Jest ona luźno powiązana z poprzedniczkami, a w tym przypadku poznajemy zupełnie inną parę, choć pojawiają się również postacie z "Contadiny..." i "Powrotu" to nie grają one tu pierwszych skrzypiec. Oczywiście z całego serca namawiam Was do sięgnięcia po te książki, bo naprawdę warto i nawet ja, która nie jestem zbyt wielką fanką mafijnych romansów, jestem tą serią szczerze zauroczona, bo Weronika Tomala stworzyła ponownie niebanalną historię, którą umiejscowiła w niezwykle malowniczej okolicy południowych Włoch, cudownie ukazując klimat tego wyjątkowo pięknego miejsca. Barwne i wyraziste opisy,  oraz autentyczność tej historii sprawiła, że przepadłam w niej od pierwszych stron, niemal czując gorące włoskie słońce na własnej skórze.

Autorka w tej powieści zwraca uwagę na szereg istotnych tematów, chociażby takich jak: alkoholizm, zgubny hazard, przemoc psychiczna i fizyczna, poczucie wstydu wynikające z trudnej przeszłości, lojalność i zaufanie, trudne rodzicielstwo i wszystkie związane z nim wyzwania. 
Naprawdę nie brakuje tematów do refleksji i spojrzenia na świat oczami innych, i choć pisze o tych trudach bardzo subtelnie, wywołuje ogrom emocji, i porusza ukryte głęboko w sercu struny.
Oczywiście, mamy tu również trochę "mafijnej brutalności", w końcu bohaterowie jakby nie patrzeć to groźni przestępcy, ale bardzo podoba mi się to, że autorka pokazała też ich drugą, bardziej "miękką" i ludzką twarz, udowodniając, że każdy nosi w życiu różne maski.

Książkę czyta się fantastycznie, napisana bardzo ładnym, ale i przystępnym językiem powieść wciąga i gwarantuje dopływ adrenaliny na stałym poziomie, emocje buzują na najwyższym poziomie. Dużo się tu dzieje, nie brakuje momentów wielkich wzruszeń, ale i takich gdzie złość i zdziwienie porywają w wir, z którego trudno się wydostać. Akcja płynie dość szybko i nie brakuje w niej nagłych zwrotów, intryga goni intrygę, na jaw wychodzą coraz bardziej skrywane i mrożące krew w żyłach tajemnice... 
Cała historia płynąca na przestrzeni kilkunastu tygodni i naprzemienna narracja głównych bohaterów (Mii, Damiani i Fabio), pozwala poznać ich głębiej, obserwować zachodzące w nich przemiany, rodzące się marzenia i krystalizujące plany sięgające daleko w przyszłość, podsyca emocje i pozwala poznać punkt widzenia, emocje, uczucia i motywy każdej ze stron. W moim odczuciu jest to bardzo dobry zabieg.
Postaci pobocznych jest sporo, ale każda z nich wnosi sporo dobrego do tej opowieści i tworzy niezwykle barwne i wielowymiarowe tło dla głównej dwójki. Wszyscy są doskonale rozpisani i poprowadzeni, przepełnieni autentycznością i emocjami. Ich temperamenty doskonale się uzupełniają, nie brakuje im tego legendarnego włoskiego pazura. Nie sposób ich nie lubić, choć czasami ich zachowanie aż prosi się, by wejść na karty tej historii i porządnie nimi potrząsnąć.
Co między nimi się wydarzy, dokąd zaprowadzi ich los, który zetknął ich w tak trudnych, a zarazem pięknych okolicznościach, jakie skrywają tajemnice przeszłości, czy żal i strach wygra z rodzącym się uczuciem, tego już nie napiszę, ale zdradzę tylko fakt, że napięcie nie opuszcza czytelnika od pierwszej strony.
Uwielbiam styl pisarski pani Weroniki, a jej książki zawsze wywołują ciepłe myśli i wspomnienia. Zdecydowanie to jedna z moich ulubionych Autorek, z wielką niecierpliwością wyglądam kolejnych nowości.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Choć to "tylko" romans, posiada on wiele intrygujących i porywających warstw. Czas spędzony z lekturą był naprawdę cudowny.

POLECAM...

"To nie jest miejsce na takie rozmowy. Zresztą, nie jestem przekonany, czy w ogóle chciałaby tego wszystkiego słuchać. Zamknięty rozdział powinien pozostać zakończony. Nie warto go rozgrzebywać, kiedy chce się zasiąść do pisania zupełnie nowego."
                              Weronika Tomala "Cień przeszłości" str. 348

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Pascal oraz Autorce.

środa, 15 maja 2024

(66/24). ZAWSZE BYŁAŚ MOJA

 
    Autor: Paulina Zalecka

    Wydawnictwo: Magia Słów

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 200

    Data premiery: 21. 05. 2024

 *Google

    Paulina Zalecka to mieszkanka małego miasteczka na Podkarpaciu. Mama, żona, a przede wszystkim kobieta, która stawia szczęście swoje i swojej rodziny na pierwszym miejscu. Szalona dusza, która nie potrafi usiedzieć w miejscu, ale kiedy potrzebuje spokoju, zasiada przed laptopem i pisze książki, którymi chce poruszyć innych. Introwertyk, kochający różowe ubrania, książki, muzykę i sport. Ma na swoim koncie kilka powieści z literatury kobiecej i zawsze powtarza, że dopiero się rozkręca.
(Źródło: Okładka książki)

    Uważaj, do kogo wyciągasz rękę z pomocą. Pewnego dnia, może zechcieć ciebie całej…
Tom miał przed sobą świetlaną przyszłość. Wypadek samochodowy sprawił, że musiał pożegnać marzenia, a powitać wózek inwalidzki. Determinacja i siła, którą miał w sobie, nie pozwoliły mu się poddać. Walczył o to, by móc znowu stanąć na nogi. Był przekonany, że inwalidy nikt nie pokocha...
Rebecca była prostą, uroczą dziewczyną, kiedy po raz pierwszy ujrzała Toma. Po prześladowaniu w szkole przez chłopca imieniem Jay pragnęła tylko spokoju. Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy spotkała chłopaka na wózku. Był tylko jeden problem... On właśnie stał się pełnoletni, a w jego oczach ona wciąż pozostawała nastolatką. Jednak przysięgali sobie, że kiedyś będą razem.
Kiedy Rebecca dorasta, wiek już nie stoi na przeszkodzie do ich szczęścia. Wydawać mogłoby się, że teraz przyszedł upragniony czas, na który czekali. Tom odzyskał sprawność, a ona ukończyła szkołę. Jednak zło nie śpi, a ludzie szykują ostrza, by wbić je w plecy dwójki zakochanych...
Trzecia część serii fulfillment, obok której nie da się przejść obojętnie!
(Opis wydawcy)

    Ostatnio mam  to (nie)szczęście, że trafiam na kontynuacje serii, których totalnie nie znam. Ne inaczej jest w tym przypadku, bo przygodę z twórczością pani Zaleckiej zaczynam od tomu trzeciego, na swoje szczęście doczytałam, że każda z dwóch poprzednich części opowiada inną historię, więc uspokojona zasiadłam do lektury i zupełnie zatraciłam się w tej historii już od pierwszej strony.
"Zawsze byłaś moja" to historia opowiadająca o miłości, w której spora różnica wieku gra główną rolę, ale nie jest ona jedynym wątkiem- autorka porusza tu również tak ważne tematy jak niepełnosprawność, z którą zmaga się główny bohater, niebezpieczny stalker, którego ofiarą pada główna bohaterka, destrukcyjna zazdrość, tajemnica i intryga, która prowadzi do skrajnych zachowań.
Niech Was, tak jak mnie, nie zwiedzie piękna okładka, nie myślcie, że będzie lekko i przyjemnie, to opowieść o prawdziwym życiu, o poświęceniu, do bólu autentyczna, szczera, pokazująca jak łatwo, można urządzić drugiemu człowiekowi piekło na ziemi, chcąc mieć go tylko dla siebie...
Nie będę opisywać i streszczać ponownie fabuły, bo w opisie wydawcy dostajemy już mnóstwo informacji, a nie chciałabym odebrać Wam przyjemności poznania tej historii, zasugeruję jednak, byście przygotowali sobie zapas chusteczek, bo poznając historię związku, który od początku miał "pod górkę" będziecie ich bardzo potrzebować, tymbardziej gdy rozszyfrujecie intrygę, którą utkała tu autorka, zapędzając bohaterów w przysłowiowy kozi róg. 
Jest to równocześnie opowieść o nadziei i o tym, że nic w naszym życiu nic nie dzieje się bez przyczyny, o dobru które w sobie nosimy. Autorka pięknie pisze o empatii i wybaczeniu, o drugiej, a nawet i trzeciej szansie. Naprzemienna narracja bohaterów, pozwala zrozumieć ich uczucia, emocje i motywy, którymi się kierują na co dzień, poznać oczekiwania od przyszłości, i traumy przeszłości.
Książkę przeczytałam dosłownie w jeden dzień, losy bohaterów są niezwykle wciągające i zaskakujące, choć sama akcja powieści nie płynie jakoś szybko.
Bohaterowie są wyraźni i każdy z nich wnosi wiele do tej historii, nikt tu nie jest zbędny. 
Choć fabuła przesiąknięta jest trudnymi tematami, barwny język nadaje całości lekkości i wyrazistości. Wszystkie wątki łączą się piękną i poruszającą całość.
Autorce gratuluję z całego serca stworzenia przepięknej, głębokiej i zmuszającej do refleksji powieści. Z całego serca życzę, by ta historia trafiła do jak najszerszego grona czytelników, a ja z wielką ciekawością sięgnę po poprzednie historie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Bardzo przyjemna, choć momentami trudna odskocznia od szarej rzeczywistości. Doskonała na jedno popołudnie, choć zmuszająca również do refleksji.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Magia Słów.