Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans mafijny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans mafijny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 maja 2024

(68/24). CIEŃ PRZESZŁOŚCI

 
    Autor: Weronika Tomala

    Wydawnictwo: Pascal/ Loove Book

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 368

    Data premiery: 24. 04. 2024

 *Google

    Weronika Tomala Z wykształcenia nauczycielka języka angielskiego, prywatnie żona i mama, od lat także blogerka promująca czytelnictwo. Wrażliwa dusza zakochana w rodzinie i podróżach. Fanka książkowych romansów, kina sensacyjnego, włoskich krajobrazów i dobrego wina. Autorka dziewięciu powieści, m.in. "Contadina. W sieci kłamstw", "Powrót wroga" czy "NIEprzegrany zakład".
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Miłość, namiętność i tajemnice z przeszłości, które stawiają przyszłość pod znakiem zapytania
Mia Trovato ma dość życia w złotej klatce i ciągłego słuchania cudzych poleceń. Czara goryczy przelała się, kiedy jej brat Fabio – głowa mafijnej rodziny – rozbił nawet jej związek. By zrobić mu na złość, dziewczyna postanawia się uniezależnić i znajduje pracę w warsztacie samochodowym, gdzie poznaje przystojnego młodego mechanika, Damiano.
Parę szybko łączy uczucie, jednak nowe życie Mii nie może być tak proste. Damiano doskonale wie, kim jest rodzina Trovato, i nie chce mieć z jej członkami nic wspólnego.
Czy lojalność wobec najbliższych wygra z miłosną fascynacją?
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora opowiedzieć o kontynuacji, na którą czekałam z zapartym tchem i wielką niecierpliwością, choć w tym miejscu muszę przyznać, że przesyłka od wydawnictwa była dla mnie niezwykle miłym, ale i zaskakującym wydarzeniem. Dziękuję za to serdecznie zarówno wydawnictwu jak i samej Autorce, która ponownie mi zaufała powierzając w moje ręce swe kolejne "dzieciątko".

"Cień przeszłości" to trzecia część z cyklu "Niebezpieczna miłość", jeśli jednak nie znacie dwóch poprzednich pozycji historii ("Contadina. W sieci kłamstw" i "Powrót wroga") to tak naprawdę nic się nie stanie jeśli zaczniecie swą przygodę od tej historii. Jest ona luźno powiązana z poprzedniczkami, a w tym przypadku poznajemy zupełnie inną parę, choć pojawiają się również postacie z "Contadiny..." i "Powrotu" to nie grają one tu pierwszych skrzypiec. Oczywiście z całego serca namawiam Was do sięgnięcia po te książki, bo naprawdę warto i nawet ja, która nie jestem zbyt wielką fanką mafijnych romansów, jestem tą serią szczerze zauroczona, bo Weronika Tomala stworzyła ponownie niebanalną historię, którą umiejscowiła w niezwykle malowniczej okolicy południowych Włoch, cudownie ukazując klimat tego wyjątkowo pięknego miejsca. Barwne i wyraziste opisy,  oraz autentyczność tej historii sprawiła, że przepadłam w niej od pierwszych stron, niemal czując gorące włoskie słońce na własnej skórze.

Autorka w tej powieści zwraca uwagę na szereg istotnych tematów, chociażby takich jak: alkoholizm, zgubny hazard, przemoc psychiczna i fizyczna, poczucie wstydu wynikające z trudnej przeszłości, lojalność i zaufanie, trudne rodzicielstwo i wszystkie związane z nim wyzwania. 
Naprawdę nie brakuje tematów do refleksji i spojrzenia na świat oczami innych, i choć pisze o tych trudach bardzo subtelnie, wywołuje ogrom emocji, i porusza ukryte głęboko w sercu struny.
Oczywiście, mamy tu również trochę "mafijnej brutalności", w końcu bohaterowie jakby nie patrzeć to groźni przestępcy, ale bardzo podoba mi się to, że autorka pokazała też ich drugą, bardziej "miękką" i ludzką twarz, udowodniając, że każdy nosi w życiu różne maski.

Książkę czyta się fantastycznie, napisana bardzo ładnym, ale i przystępnym językiem powieść wciąga i gwarantuje dopływ adrenaliny na stałym poziomie, emocje buzują na najwyższym poziomie. Dużo się tu dzieje, nie brakuje momentów wielkich wzruszeń, ale i takich gdzie złość i zdziwienie porywają w wir, z którego trudno się wydostać. Akcja płynie dość szybko i nie brakuje w niej nagłych zwrotów, intryga goni intrygę, na jaw wychodzą coraz bardziej skrywane i mrożące krew w żyłach tajemnice... 
Cała historia płynąca na przestrzeni kilkunastu tygodni i naprzemienna narracja głównych bohaterów (Mii, Damiani i Fabio), pozwala poznać ich głębiej, obserwować zachodzące w nich przemiany, rodzące się marzenia i krystalizujące plany sięgające daleko w przyszłość, podsyca emocje i pozwala poznać punkt widzenia, emocje, uczucia i motywy każdej ze stron. W moim odczuciu jest to bardzo dobry zabieg.
Postaci pobocznych jest sporo, ale każda z nich wnosi sporo dobrego do tej opowieści i tworzy niezwykle barwne i wielowymiarowe tło dla głównej dwójki. Wszyscy są doskonale rozpisani i poprowadzeni, przepełnieni autentycznością i emocjami. Ich temperamenty doskonale się uzupełniają, nie brakuje im tego legendarnego włoskiego pazura. Nie sposób ich nie lubić, choć czasami ich zachowanie aż prosi się, by wejść na karty tej historii i porządnie nimi potrząsnąć.
Co między nimi się wydarzy, dokąd zaprowadzi ich los, który zetknął ich w tak trudnych, a zarazem pięknych okolicznościach, jakie skrywają tajemnice przeszłości, czy żal i strach wygra z rodzącym się uczuciem, tego już nie napiszę, ale zdradzę tylko fakt, że napięcie nie opuszcza czytelnika od pierwszej strony.
Uwielbiam styl pisarski pani Weroniki, a jej książki zawsze wywołują ciepłe myśli i wspomnienia. Zdecydowanie to jedna z moich ulubionych Autorek, z wielką niecierpliwością wyglądam kolejnych nowości.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Choć to "tylko" romans, posiada on wiele intrygujących i porywających warstw. Czas spędzony z lekturą był naprawdę cudowny.

POLECAM...

"To nie jest miejsce na takie rozmowy. Zresztą, nie jestem przekonany, czy w ogóle chciałaby tego wszystkiego słuchać. Zamknięty rozdział powinien pozostać zakończony. Nie warto go rozgrzebywać, kiedy chce się zasiąść do pisania zupełnie nowego."
                              Weronika Tomala "Cień przeszłości" str. 348

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Pascal oraz Autorce.

poniedziałek, 18 marca 2024

(42/24). BEZ WYBORU

 
    Autor: Maja Wierzbicka

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Romans, Erotyk

    Liczba stron: 276

    Data premiery: 19. 02. 2024

 
 *Google

    Maja Wierzbicka brak informacji

    Emocje mogą być zbawieniem… lub przekleństwem
Zaczęło się niewinnie: udany seks bez zobowiązań, przelotny romans na poprawę nastroju. Wtedy Majka i Erwin nie podejrzewali, że firmowy regulamin zabraniający związków między pracownikami stanie się ich najmniejszym problemem…
Erwin – tuż po tym, jak jego brat otwiera własny lokal – proponuje Majce możliwość dodatkowego zarobku. Szybko okazuje się jednak, że "Le soir" zamiast generować bajeczne przychody, stwarza tylko same problemy. Bar niedługo po otwarciu zostaje przejęty przez mafię.
Niespodziewanie Majka oraz Erwin trafiają w sam środek brutalnego świata pełnego narkotyków, skorumpowanych policjantów i zakłamanych polityków, w którym handel ludźmi oraz wykorzystania seksualne są na porządku dziennym. Dodatkowo zdają sobie sprawę z tego, że zaczyna łączyć ich coś więcej niż tylko niezobowiązujący romans. Nie wiedzą jeszcze, że w miejscu, w którym się znaleźli, uczucia mogą stać się najniebezpieczniejszą bronią…
(Opis wydawcy)

    Gorący i zakazany romans, mafijne porachunki, tajemnice, intrygi skrajne emocje i miłość, która przetrwała wbrew wszystkiemu. Czy trzeba czegoś więcej by przepaść w książce od pierwszej strony?
Gdy pani Maja do mnie napisała z propozycją napisania kilku słów o jej książce, nie wahałam się nawet przez moment. Dziś, już na początku mogę napisać, że książka jest naprawdę wciągająca, a sama autorka zaserwowała nie tylko swoim bohaterom, ale i czytelnikowi emocjonalny rollercoaster. Przez moment posądzałam ją nawet o psychiczne znęcanie się nad tymi postaciami, bo nie żałowała im przeżyć i skrajnych doświadczeń.
Nie będę streszczać ponownie fabuły, bo już sam opis wydawcy zdradza esencję tej historii, a nie chciałabym odbierać Wam frajdy z odkrywania tajemnic ukrytych na kartach tej historii.... Powiem tylko, żebyście przygotowali się na jazdę bez trzymanki, bo sporo się tu dzieje, a i bólu i krwi jest tu naprawdę pod dostatkiem.
Jeśli lubicie romanse mocno osadzone w mrocznych klimatach, gdzie mafia odgrywa istotną rolę, poznając tę historię, będziecie wniebowzięci, ale jeśli ich nie lubicie... też może Wam się spodobać, bo momentami fabuła ociera się o sensację, a nawet thriller.
 Autorka w tej powieści zwraca uwagę na szereg istotnych tematów: przemoc seksualna, psychiczna i fizyczna, gwałt i związana z nim trauma, aborcja, paląca chęć zemsty i dążenie do celu po (nie zawsze) przysłowiowych trupach, a manipulacja i intryga grają tu pierwsze skrzypce.

Książkę czyta się fantastycznie, napisana ładnym, ale i przystępnym językiem powieść wciąga i gwarantuje dopływ adrenaliny na stałym poziomie, emocje buzują na najwyższym poziomie. Dużo się tu dzieje, nie brakuje momentów wielkich wzruszeń, akcja płynie dość szybko i nie brakuje w niej nagłych zwrotów, intryga goni intrygę, na jaw wychodzą coraz bardziej skrywane tajemnice... 
Historia płynąca na przestrzeni kilku miesięcy pozwala poznać dogłębniej bohaterów, obserwować ich przemianę z beztroskich i zakochanych w sobie ludzi, w parę która zrobi wszystko by uchronić swego towarzysza od cierpienia i śmiertelnego niebezpieczeństwa. 
Postacie są  doskonale rozpisane i poprowadzone. Ich temperamenty doskonale się uzupełniają, nie brakuje im pazura. Nie sposób ich nie lubić.
Co między nimi się wydarzy, dokąd zaprowadzą ich tajemnice z przeszłości, niedomówienia i ukryte 
Naprzemienna narracja podsyca emocje i pozwala poznać punkt widzenia, emocje, uczucia i motywy każdej ze stron. W moim odczuciu jest to bardzo dobry zabieg.
Postaci pobocznych jest sporo, ale każda z nich wnosi sporo dobrego do tej opowieści i tworzy niezwykle barwne i wielowymiarowe tło dla głównej dwójki, prowadząc czytelnika do mocno zaskakującego zakończenia, które wymyka się wszystkim znanym schematom. Po cichutku napiszę, że marzy mi się kontynuacja tej historii.

Nie znalazłam niestety na stronach wydawcy żadnej informacji o Autorce, więc podejrzewam, że "Bez wyboru" może być debiutem. Jeśli tak jest, to ja tym bardziej czekam na kolejne książki, które wyjdą spod pióra pani Wierzbickiej, bo już w debiutanckiej powieści nie brakuje emocji.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Choć to wydawca kwalifikuje książkę jako erotyk, posiada ona wiele intrygujących i porywających warstw. Czas spędzony z lekturą był naprawdę miły, i jestem przekonana, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. 

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce. 

niedziela, 10 marca 2024

(37/24). OPUSZCZĘ JĄ PO ŚMIERCI

 
    Autor: Joanna Linga

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Sensacyjna, Romans

    Liczba stron: 368

    Data premiery: 05.03. 2024

 *Google

    Joanna Linga brak informacji.

    Niektóre uczucia prowadzą do grobu
Czternaście lat temu los połączył Rosie i Jamesa, dwójkę zakochanych w sobie nastolatków, po to, by po chwili rozdzielić ich w brutalny sposób.
On – na polecenie ojca wyjechał do Bolonii, gdzie został wciągnięty w strukturę mafii.
Ona – nie potrafiła zrozumieć jego decyzji i została sama…
Po wielu latach spotykają się ponownie, ale teraz nic nie jest tak proste, jak wtedy, gdy byli dziećmi. James podejmuje decyzje, które kładą cień na jego moralności. Snuje intrygi i dalekosiężne plany, a Rosie przypadkiem staje się ich częścią.
Bohaterowie niespodziewanie zostają zmuszeni dokonać wyborów, które zaważą nie tylko na ich odnowionej, pełnej żaru relacji, lecz także na ich życiu... Bo mafię opuszcza się dopiero po śmierci.
(Opis wydawcy)

        Mafijne porachunki, tajemnice i miłość, która przetrwała wbrew wszystkiemu.
Rosie i James byli w dzieciństwie najlepszymi przyjaciółmi, najbliższymi powiernikami i pierwszą miłością. Nie mogła zrozumieć, dlaczego pewnego dnia nagle zniknął bez uprzedzenia i słowa pożegnania. Głęboko zraniona i porzucona, nie miała innego wyjścia – musiała ułożyć sobie życie bez niego.
Dziś Rosie ma narzeczonego i wiedzie spokojne życie w niewielkiej Toluce. Para wyjeżdża do Bolonii, gdzie niespodziewanie jej drogi przecinają się z Jamesem, który teraz nosi imię Ermanno, oraz jego ojcem, bossem okolicznej mafii – plotki, które od dawna krążyły na temat jego rodziny, okazują się prawdą... I tutaj już nic więcej nie zdradzę, by nie odbierać Wam frajdy z odkrywania tajemnic ukrytych na kartach tej historii....
Jeśli lubicie romanse mocno osadzone w klimatach mafijnych, poznając tę historię, będziecie wniebowzięci, ale jeśli ich nie lubicie... też będziecie zachwyceni- tak jak ja (w tym miejscu, wcale nie twierdzę, że ja nie lubię mafijnych romansów), bo historia przedstawiona przez panią Joannę jest naprawdę godna uwagi.
Joanna Linga stworzyła niebanalną historię, którą umiejscowiła w niezwykle malowniczej okolicy włoskiej Bolonii i okrasiła ją meksykańskim klimatem niewielkiej Tulocy- miasta leżącego w środkowym Meksyku. Barwne i szczegółowe opisy oraz autentyczność tej historii sprawiła, że przepadłam w niej od pierwszych stron, nie jest to tylko romans, gdzie pełno porywających widoków, niegrzecznych mafiosów i głupiutkich kobiet, patrzących tylko jak usidlić bogatego gościa, a akcja toczy się utartym przez ten gatunek schematem. 
Autorka w tej powieści zwraca uwagę na szereg istotnych tematów: przemoc psychiczna, jak i fizyczna, choroba psychiczna, strata i towarzysząca jej żałoba, paląca chęć zemsty i dążenie do celu po przysłowiowych trupach. Naprawdę nie brakuje tematów do refleksji i spojrzenia na świat oczami innych, poznać i poczuć smak prawdziwej szczerej i oddanej przyjaźni, wsparcia i tego jak dobrze mieć obok siebie człowieka, który w nas wierzy i zawsze wyciągnie pomocną dłoń.
Oczywiście, mamy tu również sporo "mafijnej brutalności", w końcu główny bohater jest prawie głową groźnej organizacji, ale bardzo podoba mi się to, że autorka pokazała też jego drugą, bardziej "miękką" twarz i przy pomocy innych (szczególnie narzeczonego głównej bohaterki) udowodniła, że każdy nosi w życiu różne maski.

Książkę czyta się fantastycznie, napisana bardzo ładnym, ale i przystępnym językiem powieść wciąga i gwarantuje dopływ adrenaliny na stałym poziomie, emocje buzują na najwyższym poziomie. Dużo się tu dzieje, nie brakuje momentów wielkich wzruszeń, akcja płynie dość szybko i nie brakuje w niej nagłych zwrotów, intryga goni intrygę, na jaw wychodzą coraz bardziej skrywane tajemnice... 
Historia płynąca na przestrzeni kilkunastu lat pozwala poznać dogłębniej bohaterów, obserwować ich przemianę z zakochanych nastolatków po dojrzałych ludzi, mających swoje (w miarę) poukładane życie, do momentu, gdy los postanawia znów połączyć ich ścieżki. Są oni doskonale rozpisani i poprowadzeni. Ich temperamenty doskonale się uzupełniają, nie brakuje im tego legendarnego włoskiego pazura. Nie sposób ich nie lubić.
Co między nimi się wydarzy, dokąd zaprowadzą ich tajemnice z przeszłości, niedomówienia i ukryte żale, tego już nie napiszę, ale zdradzę tylko fakt, że napięcie nie opuszcza czytelnika od pierwszej strony.
Naprzemienna narracja podsyca emocje i pozwala poznać punkt widzenia, emocje, uczucia i motywy każdej ze stron. W moim odczuciu jest to bardzo dobry zabieg.
Postaci pobocznych jest sporo, ale każda z nich wnosi sporo dobrego do tej opowieści i tworzy niezwykle barwne i wielowymiarowe tło dla głównej dwójki, prowadząc czytelnika do mocno zaskakującego zakończenia, które wymyka się wszystkim znanym schematom. Po cichutku napiszę, że marzy mi się kontynuacja tej historii, tym bardziej że na koniec pojawia się pewna nowa i mocno intrygująca postać. 

Nie znalazłam niestety na stronach wydawcy żadnej informacji o Autorce, więc podejrzewam, że "Opuszczę ją po śmierci" może być debiutem. Jeśli talk jest, to ja tym bardziej czekam na kolejne książki, które wyjdą spod pióra pani Lingi, bo już w debiutanckiej powieści nie brakuje emocji.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Choć to wydawca kwalifikuje książkę jako sensacyjną, posiada ona wiele intrygujących i porywających warstw. Czas spędzony z lekturą był naprawdę miły, i jestem przekonana, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. 

POLECAM...

Egzemplarz recenzyjny pochodzi z Klubu Recenzenta portalu Na kanapie.

poniedziałek, 1 stycznia 2024

(1/24). BOSKI DIAVOLO (18+)

 
    Autor: Katarzyna Mak 

    Wydawnictwo: Editiored

    Gatunek: Romans, Erotyk

    Liczba stron: 328

    Data premiery: 14. 11. 2023

 *Google

    Katarzyna Mak Pisarka, autorka szeroko pojętej literatury kobiecej. Pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego, a od przeszło ćwierć wieku mieszka w małej podgorzowskiej wsi, gdzie wraz z mężem Grzegorzem prowadzi niewielkie gospodarstwo rolne. Kobieta jakich wiele: żona, matka, babcia. Niepoprawna romantyczka, miłośniczka starych zamczysk i wiekowych domów z duszą. Debiutowała w 2017 roku (Dwadzieścia minut do szczęścia), zdobyła serca czytelniczek także kolejnymi poczytnymi powieściami. Jak podkreśla, jej książki nie są inspirowane modą ani trendami wydawniczymi- stanowią przekaz dla kobiet takich jak ona; zwyczajnych matek i żon, nie celebrytek kochających rozgłos i splendor.
Swoją twórczością stara się udowadniać, że literatura erotyczna nie musi być wulgarna. Przygotujcie się więc na nowy gatunek literacki- kulturalny erotyk.
(Źródło: Okładka książki)

    Mafijna miłość na gorącej Sycylii
Izabella Mrówczyńska jest początkującą, ale już odnoszącą sukcesy bizneswoman z branży ślubnej i ― na pierwszy rzut oka ― szczęśliwą żoną Rafała. Firmę prowadzi z przyjaciółką swojego męża, Darią. Iza nie ma pewności, jakie relacje łączyły dawniej Rafała i jej wspólniczkę, jednak teraz nie ma to większego znaczenia. W ramach służbowych obowiązków Izabella wybiera się właśnie do Palermo. Jakie niespodzianki czekają na nią na słonecznej wyspie?
Diavola, Sycylijczyka z urodzenia i serca, czeka ślub z córką szefa wpływowej miejscowej rodziny, Sereną. Ten mariaż ma wzmocnić oba mafijne rody, zatem będzie to małżeństwo z rozsądku. I choć Serena jest chętna, to Diavolo, a właściwie Vittorio Bellamonte, niekoniecznie. Zamierza jednak dotrzymać danego słowa. Aby ślub miał jeszcze wspanialszą oprawę, mężczyzna decyduje się zamówić usługi wedding plannerki aż z Polski. I tak Diavolo poznaje Izabelę...
(Opis wydawcy)

    Pierwsza napisana opinia w nowym roku przypadła na mafijny romans... który mnie tak mocno zaskoczył, że naprawdę nie wiem, co napisać, by nikogo nie urazić, ale przy tym oddać to co czuję po odłożeniu książki po jej skończeniu. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Katarzyny, i chyba trochę żałuję, że przygoda z jej książkami zaczęła się właśnie od tej książki, bo naprawdę wiele dobrego słyszałam o jej twórczości, a na półce czeka inna historia.
Nie będę opisywać fabuły, bo sam wydawca już wiele zdradza i tak naprawdę już wszystko wiemy, a nie chciałabym Wam czegoś zaspojlerować. Zacznę od dobrych rzeczy, które mi przypadły do gustu.
Najpierw plusy...
To, co broni się dla mnie w tej historii to barwne opisy przepięknej Sycylii i lokalnej kuchni, tradycji i kultury oraz relacja, jaka utworzyła się pomiędzy naszą główną bohaterką a babcią Vitoriio- Letycją. Kolejnym mocnym punktem jest nieoczywiste zakończenie, (choć poprzedzające je wydarzenia momentami są mocno absurdalne). Przyznaję bez bicia, tego się nie spodziewałam i w pewnym momencie w moich oczach pojawiły się łzy. Autorka pewną sceną, tak mocno zagrała na moich uczuciach, że autentycznie było mi żal bohaterki i poczułam z nią autentyczna więź- doskonale rozumiałam co czuła w danym momencie, bo prywatnie przechodziłam dokładnie to samo i wróciły głęboko zakopane wspomnienia.
Naprzemienna narracja bohaterów pozwala "wejść"w ich myśli, poczuć ich lęki i obawy, zrozumieć motywy, którymi się kierują.
Intrygi, tajemnice szybka akcja i jej zaskakujące zwroty, stały dopływ adrenaliny, emocje buzujące od początku, to wszystko sprawiło, że książkę czyta się na pewno szybko, ale czy dobrze? 
Teraz minusy...
Zdaję sobie sprawę, że erotyki i do tego te szumnie nazywane mafijnymi rządzą się swoimi prawami, ale czy naprawdę w każdej tego typu książce musi dochodzić do gwałtów, wykorzystań i tak przedmiotowego traktowania kobiet? 
Sceny, w których główna bohaterka jest poniżana przez własnego męża, a później "wielkiego" mafiosa... są momentami naprawdę obrzydliwe, szczególnie taka jedna w klubie. Zresztą ten, kto napisał na skrzydełku książki, że to kulturalny erotyk, też mocno odjechał- tu nie ma nawet grama kultury- chyba że przemoc fizyczna, psychiczna czy seksualna jest kulturalna, to luz, być może się nie znam.
Miała ta historia potencjał, ale w moim odczuciu został on całkowicie zaprzepaszczony i mam wrażenie, że "Boski Diavolo" to książka, którą się przeczyta z emocjami, ale i szybko się o niej zapomni.

Książka ta na pewno jest przeznaczona dla dorosłego, ukształtowanego czytelnika, jest mocna i brutalna, mocno schematyczna, przewidywalna, ale zakończenie jest ciekawe i zaskakujące.
Czy jestem zachwycona tą pozycją? Nie.
Czy jestem zszokowana? Może też nie, choć czuję się zniesmaczona, tym jak znów została pokazana kobieta- niczym bezwolne i uległe zwierzątko, z którym można zrobić wszystko. Dlaczego?

    Czy polecam?
Jestem zdania, że każdy powinien wyrobić sobie własne zdanie. Jestem przekonana, że wielu osobom przypadnie ta historia do gustu i będą zadowolone. Pamiętajcie, to, że mnie ona nie zachwyciła, to nie znaczy, że jestem do niej negatywnie nastawiona, wywołała we mnie skrajne emocje i uczucia, ale każdy gatunek rządzi się swoimi prawami.

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Editiored i grupie Helion.

poniedziałek, 13 listopada 2023

(139/23). NA GRANICY ROZSĄDKU (Tom II)

 
    Autor: Aleksandra Palasek

    Wydawnictwo: WasPos

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 222

    Data premiery: 24. 11.2023

 *Google

     Aleksandra Palasek Autorka serii "Okrutnik", "Puste szkło" oraz serii "Na granicy sumienia". W planach ma kolejne powieści. Jej paje to pisanie i fotografowanie. Stara się kreatywnie prowadzić swoje media społecznościowe. Mama dwóch córek i żona.
(Źródło: Okładka książki)

    Ciąg dalszy losów Karoliny i Borysa, które pokochały rzesze czytelniczek.
Problemy Karoliny wciąż się piętrzą. Ukrywanie prawdy o swoim związku z Borysem, członkiem grupy przestępczej, przed policją okazuje się trudniejsze, niż początkowo zakładała. Borys za to z każdym kolejnym dniem zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele jest w nim z… człowieka. Dzięki Karolinie jego skorupa tworzona od wielu lat wreszcie pęka. Gorące uczucie, które okupione jest strachem, bólem i tęsknotą może być przyczyną szybkiego upadku.
Czy jest dla nich szansa na szczęśliwe zakończenie?
(Opis wydawcy)

    "Na granicy rozsądku" to kontynuacja, na którą bardzo czekałam, tym bardziej że miałam przyjemność patronować pierwszej części, czyli "Na granicy sumienia". Zaskoczyła mnie ta część totalnie, spodziewałam się słodkiego "pierdu pierdu" i mdłego zakończenia a dostałam dosłownie i dosadnie młotkiem po głowie. 
Pani Aleksandro wielkie brawa za tę część... mało która książka z gatunku opisanego jako romans mafijny potrafi mnie tak emocjonalnie wykończyć. Beczałam chyba z pół godziny.

Dziewczyna pragnąca stanąć na nogach i rozpocząć "dorosłe" życie, niebezpieczni i brutalni mężczyźni, krew, ciemne interesy, mafia, która za każdym razem chce więcej i więcej, policja- która wcale nie jest miła i pomocna a w pewnym momencie staje się śmiertelnie niebezpieczna a do tego ognisty romans, mnóstwo tajemnic, intryg i niedomówień- i ja jestem kupiona, to jest to, co lubię i to sprawiło, że przeczytałam tę książkę w kilka godzin, nie odrywając się od niej nawet na moment.

Świetny pomysł na fabułę, mamy tu do czynienia z tym przysłowiowym czymś. Czymś, co porywa czytelnika w swoje szpony i nie puszcza go do samego końca.
Świetnie skonstruowana akcja wciąga i intryguje od pierwszych stron, sukcesywnie nabiera tempa, zaskakuje zwrotami, budząc czasami ogrom skrajnych emocji. 
Bohaterowie są bardzo ciekawi i fajnie poprowadzeni. Autorka świetnie ukazała to, jak bardzo ta główna dwójka do siebie nie pasuje, jednak relacje i zależności, które między nimi zachodzą, wpływają na nich i  ich postępowanie oraz ogólne zachowanie, jak bardzo się oboje zmieniają pod swym wpływem.
Naprzemienna narracja pozwala "wejść" w ich głowy, zrozumieć ich emocje, motywy, którymi się kierują, pragnienia i strachy. Okazuje się, że Borys nie jest taki straszny, jak się kreuje, a Korola nie jest jednak głupiutką i niedojrzałą nastolatką- wydarzenia, których była świadkiem w pierwszej części, jej własne, bolesne doświadczenia sprawiają, ze dziewczyna dorasta i nabiera hartu ducha.
Innych postaci jest również sporo, każda z nich jest barwna, wnosząca wiele emocji do tej historii. Wszystkie one tworzą barwne i ciekawe tło dla głównej pary.
Tak jak wspomniałam wyżej mamy tu ogrom niespodzianek i nie zawsze pozytywnych rozwiązań. 
Świetne i barwne opisy nadają powieści mrocznego i ciekawego klimatu, jasno dając do zrozumienia, że nie mamy do czynienia tutaj z grzecznymi chłopcami. Strach i mrok wypływają niemal z każdej przewracanej strony, fantastycznie zbudowane napięcie, adrenalina utrzymana na stałym, wysokim poziomie. Niezwykle wciągająca historia.
Jest to książka zdecydowanie dla dorosłego czytelnika. Sporo tu erotyki i słownictwa nienadającego się na salony, ale takie jest prawo tego literackiego gatunku, na szczęście autorka podaje nam całość w wyważonym stylu. Z przyjemnoścą się czyta tę historię.

Tak jak wspomniałam, jest to kontynuacja, obie części są ściśle związane ze sobą, więc jeśli nie znacie jeszcze "Na granicy sumienia" koniecznie musicie nadrobić, by bez problemów odnaleźć się w "Na granicy rozsądku".

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeden z lepszych romansów, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać. Jest gorąco, namiętnie i momentami naprawdę niebezpiecznie. 

POLECAM...

"Nigdy wcześniej pakowanie nie przyniosło mi tylu emocji. Gdy spakowałam już te parę rzeczy, których się dorobiłam przez te lata, usiadłam na łóżku z sercem niemal wyskakującym z klatki piersiowej. Kręciło mi się w głowie, a ręce trzęsły tak, że nie byłam w stanie uczynić nic więcej. Nie wiedziałam, czy to, co robię, nie rujnowało właśnie całego mojego życia, ale też nie wiedziałam, czy jeśli zostanę, to sama go sobie nie zniszczę. To miłość popycha ludzi do najgłupszych rzeczy."
                    - Aleksandra Palasek "NA granicy rozsądku" str. 173

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu WasPos.

poniedziałek, 7 sierpnia 2023

(93/23). POWRÓT WROGA

 
   *Recenzja wyróżniona tytułem "Recenzja tygodnia" przez księgarnię Gandalf (I miejsce)

     Autor: Weronika Tomala

    Wydawnictwo: PASCAL

    Gatunek: Romans, Obyczajowa

    Liczba stron: 368

    Data premiery: 12. 07. 2023

 *Google

    Weronika Tomala Z wykształcenia nauczycielka języka angielskiego, prywatnie żona i mama, od lat także blogerka promująca czytelnictwo. Wrażliwa dusza zakochana w rodzinie i podróżach. Fanka książkowych romansów, kina sensacyjnego, włoskich krajobrazów i dobrego wina. Autorka dziewięciu powieści, m.in. "Contadina. W sieci kłamstw" "Jakby jutra miało nie być" czy "NIEprzegrany zakład".
(źródło: Okładka książki) 

    Gdy Franco udziela pomocy rodącej na przystanku kobiecie, nie sądzi, że jeszcze kiedykolwiek ją zobaczy. A już na pewno nie spodziewa się ujrzeć jej u progu swego domu z noworodkiem na ręku.
Giulia przeżyła koszmar, ale zrobi wszystko, by tym razem uciec od oprawcy i ocalić swoją córeczkę. Gdy prosi Franca o pomoc, nie ma pojęcia, że mężczyzna również skrywa sekrety. Czy to możliwe, że zaufała nieodpowiedniej osobie?
Mroczna przeszłość, mafijne starcia i uczucia, które komplikują wszystko.
(Opis wydawcy).

    Dziś przyszła pora opowiedzieć o kontynuacji, na którą czekałam z zapartym tchem i wielką niecierpliwością, choć w tym miejscu muszę przyznać, że przesyłka od wydawnictwa była dla mnie niezwykle miłym, ale i zaskakującym wydarzeniem. Dziękuję za to serdecznie zarówno wydawnictwu jak i samej Autorce, która ponownie mi zaufała powierzając w moje ręce swe kolejne "dzieciątko".

"Powrót wroga" to druga część z cyklu"Niebezpieczna miłość", jeśli jednak nie znacie tej pierwszej historii ("Contadina. W sieci kłamstw") to tak naprawdę nic się nie stanie jeśli zaczniecie swą przygodę od tej historii. Jest ona luźno powiązana z poprzedniczką, a w tym przypadku poznajemy zupełnie inną parę, choć pojawiają się również postacie z "Contadiny..." nie grają one tu pierwszych skrzypiec.

Weronika Tomala stworzyła ponownie niebanalną historię, którą umiejscowiła w niezwykle malowniczej okolicy południowych Włoch, cudownie ukazując klimat tego wyjątkowo pięknego miejsca. Barwne i wyraziste opisy,  oraz autentyczność tej historii sprawiła, że przepadłam w niej od pierwszych stron. 
Ponownie napiszę, że dla mnie nie jest to tylko romans, gdzie pełno porywających widoków, niegrzecznych mafiosów i głupiutkich kobiet, patrzących tylko jak usidlić bogatego gościa, a akcja toczy się utartym przez ten gatunek schematem, prowadzącym do znanego wszystkim punktu kulminacyjnego. 
Autorka w tej powieści zwraca uwagę na szereg istotnych tematów, chociażby takich jak: adopcja, przemoc psychiczna, fizyczna i seksualna, trauma i poczucie wstydu wynikające z gwałtu, lojalność i zaufanie, samotne macierzyństwo i wszystkie związane z nim wyzwania. 
Naprawdę nie brakuje tematów do refleksji i spojrzenia na świat oczami innych, i choć pisze o tych trudach bardzo subtelnie, wywołuje ogrom emocji, i porusza ukryte głęboko w sercu struny.
Oczywiście, mamy tu również sporo "mafijnej brutalności", w końcu bohaterowie jakby nie patrzeć to groźni przestępcy, ale bardzo podoba mi się to, że autorka pokazała też jego drugą, bardziej "miękką" i ludzką twarz, udowodniając, że każdy nosi w życiu różne maski.

Książkę czyta się fantastycznie, napisana bardzo ładnym, ale i przystępnym językiem powieść wciąga i gwarantuje dopływ adrenaliny na stałym poziomie, emocje buzują na najwyższym poziomie. Dużo się tu dzieje, nie brakuje momentów wielkich wzruszeń, akcja płynie dość szybko i nie brakuje w niej nagłych zwrotów, intryga goni intrygę, na jaw wychodzą coraz bardziej skrywane i mrożące krew w żyłach tajemnice... 
Cała historia płynąca na przestrzeni kilkunastu tygodni i naprzemienna narracja głównych bohaterów, pozwala poznać ich głębiej, obserwować zachodzące w nich przemiany, rodzące się marzenia i krystalizujące plany sięgające daleko w przyszłość. Są oni doskonale rozpisani i poprowadzeni, przepełnieni autentycznością i emocjami. Ich temperamenty doskonale się uzupełniają, nie brakuje im tego legendarnego włoskiego pazura. Nie sposób ich nie lubić.
Co między nimi się wydarzy, dokąd zaprowadzi ich los, który zetknął ich w tak trudnych, a zarazem pięknych okolicznościach, jakie skrywają tajemnice przeszłości, czy żal i strach wygra z rodzącym się uczuciem, tego już nie napiszę, ale zdradzę tylko fakt, że napięcie nie opuszcza czytelnika od pierwszej strony, gdy główny bohater pokazuje swą prawdziwą twarz, a na jaw wychodzą jego sekrety, mafijne powiązania i... brak litości dla prześladowcy swej ukochanej.
Naprzemienna narracja podsyca emocje i pozwala poznać punkt widzenia, emocje, uczucia i motywy każdej ze stron. W moim odczuciu jest to bardzo dobry zabieg.
Postaci pobocznych jest sporo, ale każda z nich wnosi sporo dobrego do tej opowieści i tworzy niezwykle barwne i wielowymiarowe tło dla głównej dwójki.

Bardzo przypadł mi do gustu styl pisarski pani Weroniki, a jej książki do tej pory wywołują ciepłe wspomnienia. Z wielką niecierpliwością oczekuję trzeciego tomu tego cyklu i już teraz zastanawiam się, kto zostanie jego bohaterem.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Choć to "tylko" romans, posiada on wiele intrygujących i porywających warstw. Czas spędzony z lekturą był naprawdę miły.

POLECAM...

"Wpatruję się w miejsce, w którym niespełna dwie godziny temu stał Franco. Jest boleśnie puste. Tak bardzo żałuję, że pozwoliłam mu odejść, nie mówiąc tego wszystkiego, co chciałam mu powiedzieć. Ale czułam, że nie mam prawa dłużej wciągać go w swoje życie. Już wystarczająco się nacierpiał. Nie taka przyszłość jest mu pisana. A cóż ja mogę mu dać? Nie wniosłabym w jego codzienność nic oprócz swojego ciężkiego bagażu, który musiałby dźwigać razem ze mną. Nie zasługuje na taki los. Tak jak ja nie zasługuję  na niego."
                                      - Weronika Tomala "Powrót wroga" str. 301

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce oraz wydawnictwu Pascal.

środa, 1 marca 2023

(25/23). NIE BĘDĘ ANIOŁEM


    Autor: Izabela Grabda

    Wydawnictwo: LuCKY

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 336

    Data premiery: 15. 11. 2021

                                               *Google

    Izabela Grabda Twierdzi, że w życiu miała wiele szczęścia, ponieważ wykonuje zawód, który uwielbia, a bogatą wyobraźnię potrafi ubrać w słowa i przelać na papier. Jej znajomy ujął to w zabawnym, prostym zdaniu: „Za dnia układa włosy, nocami porywające fabuły”. Pisze literaturę obyczajową i fantastykę. Wiele czasu poświęca szlifowaniu warsztatu w Sekcji Literackiej przy Krakowskiej Sieci Fantastyki prowadzonej przez Pawła Majkę. Jest rodowitą Ślązaczką kochającą spacery po lesie ze swoim ogromnym, czarnym owczarkiem. Oprócz prowadzenia własnej działalności gospodarczej i pisania książek, stara się pomagać dzikim zwierzętom, w szczególności jeżom. Pierwsze opowiadania o wiedźmie Idze opublikowała w lokalnej gazecie, ale dopiero udział w konkursie literackim otworzył jej drogę do pokazania swojej twórczości szerszemu gronu czytelników.
(Źródło informacji: Lubimy czytać)

    Wystarczył jeden dzień, żeby poukładane i szczęśliwe życie Małgorzaty legło w gruzach, a kolejne wydarzenia zamieniły ten gruz w kupkę popiołu.
Czy nieznana Małgosi, mroczna strona życia jej męża i przestępcza działalność kochanka pociągną kobietę na dno, czy może jednak lawina koszmarnych zdarzeń da jej siłę do walki z przeciwnościami losu?
"Nie będę aniołem" to opowieść o przekraczaniu własnych granic. O sile, jaką daje strach o najbliższych, o konsekwencjach pochopnie podjętych decyzji.
(Opis wydawcy)

    Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Izabeli i bardzo żałuję, że nastąpiło ono dopiero teraz. Z ręką na sercu piszę, że "Nie będę aniołem" to największe zaskoczenie, jakie spotkało mnie w ostatnim czasie. Spodziewałam się kolejnej powieści o utartym schemacie, książki, o której niestety szybko zapomnę, a dostałam emocjonującą mieszankę, w której przepadłam od pierwszej strony, a dodatkowo olbrzymim plusem jest fakt, że część fabuły dzieje się w "moim" mieście i miejscach, które doskonale znam. 

Małgosia to 43-latka, menadżerka jednego z najlepszych hoteli w Katowicach, spełniona żona i matka dwóch córek. Jej poukładane życie zaczyna sypać się w momencie nakrycia męża na zdradzie. W tym miejscu można by napisać klasyk, ale wierzcie mi na słowo, że to, co zaczyna się dziać od tego momentu to istna petarda... I nie jest to klasyczna obyczajówka, z biegiem fabuły, historia ta zmienia się w rasowy kryminał, w którym akcja nie zwalnia nawet na moment. Pojawiają się niebezpieczni mężczyźni, mordercy, wielkie pieniądze, podejrzane interesy, na jaw wychodzą skrzętnie skrywane tajemnice a wszystko to, co wydawało się poukładane i pewne, okazuje się jednym wielkim oszustwem, a życie trzech kobiet zaczyna wisieć na włosku...
Bohaterowie są genialnie wykreowani i poprowadzeni. Autorka obdarzyła ich masą tajemnic i sprzeczności. Zakładając  na ich twarze różne maski, doskonale steruje czytelnikiem, lawiruje między prawdą a kłamstwem, pokazując, jak bardzo można zwodzić drugiego człowieka, pokazuje i udowadnia, jak bardzo możemy nie znać człowieka, z którym żyjemy połowę albo i więcej życia, jak ktoś, kto jest naszym przyjacielem, potrafi nas krzywdzić w imię swoich chorych urojeń i fantazji.
Nie będę zdradzać za wiele z fabuły, by nie odebrać Wam przyjemności z odkrywania tej historii, ale obiecuję, że niejednokrotnie zostaniecie, zaskoczeni i wyprowadzani w pole.
Autorka niczego nie zostawiła przypadkowi, fabuła jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe, napięcie rośnie adekwatnie do akcji, dialogi są napisane naturalnie i błyskotliwie.

Książkę czyta się fenomenalnie. Naprawdę jestem nią zachwycona. Pani Izabela stworzyła emocjonalny rollercoaster, w którym emocje szarpią czytelnikiem we wszystkie możliwe strony, a ja po przygodzie z "Nie będę aniołem" chcę jeszcze więcej...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Tak jak wspomniałam to największe zaskoczenie, jakie ostatnio przeżyłam. Niezwykle ciekawa, wciągająca i intrygująca historia o sile determinacji i o tym, do czego jesteśmy zdolni, by ochronić najbliższych.

POLECAM...

"Zaczęła szybciej oddychać, łapiąc się za głowę. Nie mogła uwierzyć. w mózgu zaczęła nabierać tempa galopada myśli. Krok po kroku analizowała wszystko, co się stało. Krystian powiedział jej o niemieckiej mafii, ale była przekonana, że kłamie. Nawet nie brała pod uwagę, że w jego słowach może kryć się krztyna prawdy. Wróciła myślami do samego początku, przypomniała sobie każdą rozmowę z mężem na temat Krystiana, składała w całość dyskusje z Jankiem Dereniem i samym Krystianem. Rozważała zachowanie otaczających ją osób. Szukała powiązań i przyczyn. Nareszcie wszystkie kawałki układanki wpasowały się na miejsce. Wyprostowało ją, a powietrze ugrzęzło w płucach. Uświadomiła sobie, kto jest odpowiedzialny za wszystko, co ją spotkało."
                       - Izabela Grabda "Nie będę aniołem" str. 324-325 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce.

piątek, 24 lutego 2023

(24/23). NA GRANICY SUMIENIA (18+)

                           ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **  


    Autor: Aleksandra Palasek

    Wydawnictwo: WasPos

    Gatunek: Romans, Erotyk

    Liczba stron: 240

    Data premiery: 25. 01. 2023

 *Google

    Aleksandra Palasek Autorka serii "Okrutnik", książek "Puste szkło" oraz "Na granicy sumienia" W planach ma kolejne powieści. Jej pasje to pisanie i fotografowanie. Stara się kreatywnie prowadzić swoje media społecznościowe. Mama dwóch córek i żona.
(Źródło: Okładka książki)

    Brutalny świat, pełen śmierci, intryg i brudnego seksu. Taki, którego nikt nie chce poznać.
Jeśli już na starcie ma się przechlapane, to wątpliwe jest, że później życie będzie usłane różami. Tak też było w przypadku Karoliny – nastolatki z trudną i bolesną przeszłością, mieszkającej z rodziną zastępczą i szukającej swojej drogi.
Borys już od wielu lat zasila szeregi polskiej mafii. Ma za sobą burzliwą przeszłość i kompletnie niezależną od niego przyszłość. Jedyną osobą, która się dla niego liczy, jest syn.
Co więc musi się zdarzyć, by połączyć losy tych dwojga? I co z tym wszystkim ma wspólnego kandydat na prezydenta Polski?
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora napisać kilka słów o moim kolejnym patronacie medialnym. 
"Na granicy sumienia" to istna petarda... ja jestem zachwycona, bo dostałam to, czego oczekiwałam od mafijnego romansu, i wierzcie mi, nie są to słowa na wyrost...
Dziewczyna pragnąca stanąć na nogach i rozpocząć dorosłe życie, niebezpieczni i brutalni mężczyźni, ciemne interesy, mafia, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie i za każdym razem żąda więcej i więcej, ognisty romans, mnóstwo tajemnic, intryg i niedomówień- to sprawiło, że przeczytałam tę książkę w kilka godzin, i to, co mnie cieszy, chcę na już poznać kontynuację. Czuję wielki niedosyt, a ciekawość mnie dosłownie zżera.
Świetny pomysł na fabułę, mamy tu do czynienia z tym przysłowiowym czymś. Czymś, co porywa czytelnika w swoje szpony i nie puszcza go do samego końca.
Świetnie skonstruowana akcja wciąga i intryguje od pierwszych stron, sukcesywnie nabiera tempa, zaskakuje zwrotami, budząc czasami ogrom skrajnych emocji. Wplątanie w fabułę wątków politycznych, jak dla mnie jest strzałem w dziesiątkę.
Bohaterowie są bardzo ciekawi i fajnie poprowadzeni, choć nie zawsze podobało mi się zachowanie głównej bohaterki, zwaliłam to na jej młody wiek. Autorka świetnie ukazała to, jak bardzo ta główna dwójka do siebie na pasuje, jednak relacje i zależności, które między nimi zachodzą, wpływają na nich i  ich postępowanie oraz ogólne zachowanie, jak bardzo się oboje zmieniają pod swym wpływem.
Naprzemienna narracja pozwala "wejść" w ich głowy, zrozumieć ich emocje, motywy, którymi się kierują, pragnienia i strachy. Okazuje się, że Borys nie jest taki straszny, jak się kreuje, a Korola nie jest jednak głupiutką i niedojrzałą nastolatką.
Innych postaci jest również sporo, każda z nich jest barwna, wnosząca wiele emocji do tej historii. Wszystkie one tworzą barwne i ciekawe tło dla głównej pary.
Jedyny zarzut, jaki mam w tym momencie, to to, że pierwszy tom jest zdecydowanie za krótki.
Tak poza tym nie mam żadnych więcej zarzutów co do całości.
Świetne i barwne opisy nadają powieści mrocznego i ciekawego klimatu, jasno dając do zrozumienia, że nie mamy do czynienia tutaj z grzecznymi chłopcami.
Sceny erotyczne są mocne i pikantne, ale opisane są w taki sposób, że nie można poczuć zniesmaczenia czy zażenowania w trakcie lektury.
Pani Aleksandra fantastycznie buduje napięcie, zaskakuje, zapewnia w swej powieści istną emocjonalną huśtawkę. Rozgrzewa wyobraźnię, a przy okazji pozwala się wyluzować po trudnym dniu, a tych zdecydowanie w ostatnim czasie chyba nam wszystkim nie brakuje.
Autorce gratuluję fantastycznego początku i z wielką niecierpliwością czekam na kontynuację. Szczerze wierzę, że będzie o tej książce jeszcze głośno;)

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeden z lepszych romansów, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać. Jest gorąco, namiętnie i momentami naprawdę niebezpiecznie. 

POLECAM...

"Gdybym wiedział... Gdybym wiedział, że jej włosy w połączeniu z krwią nie będą pachnieć już tak mocno truskawkami, a błękitne oczy roniące ostatnią łzę będą wyglądać tak przerażająco, zrobiłbym wszystko, by nas powstrzymać."
                            - Aleksandra Palasek "Na granicy sumienia" str. 132-133

Za możliwość przeczytania książki i objęcia jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję wydawnictwu WasPos.

piątek, 3 lutego 2023

(14/23). CONTADINA. W SIECI KŁAMSTW

 
    Autor: Weronika Tomala

    Wydawnictwo: Pascal

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 368

    Data premiery: 11. 01.2023

 *Google

    Weronika Tomala Z wykształcenia nauczycielka języka angielskiego, prywatnie żona i mama, od lat także blogerka promująca czytelnictwo. Wrażliwa dusza zakochana w rodzinie i podróżach. Fanka książkowych romansów, kina sensacyjnego, włoskich krajobrazów i dobrego wina. Autorka ośmiu powieści, m.in. "Jakby jutra miało nie być", "Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc", "NIEprzegrany zakład" czy "Cały jestem twój".
(Źródło: Okładka książki)

    Mafijne porachunki, tajemnice i miłość, która przetrwała wbrew wszystkiemu.
Sofia i Fabio byli w dzieciństwie najlepszymi przyjaciółmi. Dla dziewczyny chłopak stał się jej najbliższym powiernikiem i pierwszą miłością. Nie mogła zrozumieć, dlaczego pewnego dnia nagle zniknął bez uprzedzenia i słowa pożegnania. Głęboko zraniona i porzucona, nie miała innego wyjścia – musiała ułożyć sobie życie bez niego.
Dziś Sofia ma męża, spodziewa się pierwszego dziecka i wiedzie spokojne życie w malowniczym Vieste. Niespodziewanie Fabio wraca do domu – a plotki, które od dawna krążyły na temat jego rodziny, okazują się prawdą...
(Opis wydawcy)

    Jeśli lubicie romanse mocno osadzone w klimatach mafijnych, poznając tę historię, będziecie wniebowzięci, ale jeśli ich nie lubicie... też będziecie zachwyceni- tak jak ja (w tym miejscu, wcale nie twierdzę, że ja nie lubię mafijnych romansów), bo historia przedstawiona przez panią Weronikę Tomalę jest naprawdę godna uwagi.
Weronika Tomala stworzyła niebanalną historię, którą umiejscowiła w niezwykle malowniczej okolicy małego miasteczka Vieste, leżącego na samym krańcu Półwyspu Gargano w południowych Włoszech, cudownie ukazując klimat tego wyjątkowo pięknego miejsca. Barwne opisy, labirynty białych uliczek na cyplu wdzierającym się w morze, fantastyczne zachody słońca, bliskość piaszczystych plaż i autentyczność tej historii sprawiła, że przepadłam w niej od pierwszych stron. 
Dla mnie jednak nie jest to tylko romans, gdzie pełno porywających widoków, niegrzecznych mafiosów i głupiutkich kobiet, patrzących tylko jak usidlić bogatego gościa, a akcja toczy się utartym przez ten gatunek schematem. 
Autorka w tej powieści zwraca uwagę na szereg istotnych tematów: przemoc psychiczna, jak i fizyczna, choroba, strata i towarzysząca jej żałoba. Naprawdę nie brakuje tematów do refleksji i spojrzenia na świat oczami innych.
Oczywiście, mamy tu również sporo "mafijnej brutalności", w końcu główny bohater jest głową groźnej organizacji, ale bardzo podoba mi się to, że autorka pokazała też jego drugą, bardziej "miękką" twarz i udowodniła, że każdy nosi w życiu różne maski.

Książkę czyta się fantastycznie, napisana bardzo ładnym, ale i przystępnym językiem powieść wciąga i gwarantuje dopływ adrenaliny na stałym poziomie, emocje buzują na najwyższym poziomie. Dużo się tu dzieje, nie brakuje momentów wielkich wzruszeń, akcja płynie dość szybko i nie brakuje w niej nagłych zwrotów, intryga goni intrygę, na jaw wychodzą coraz bardziej skrywane tajemnice... 
Historia płynąca na przestrzeni kilkunastu lat pozwala poznać dogłębniej bohaterów, obserwować ich przemianę z zakochanych nastolatków po dojrzałych ludzi, mających swoje (w miarę) poukładane życie, do momentu, gdy los postanawia znów połączyć ich ścieżki. Są oni doskonale rozpisani i poprowadzeni. Ich temperamenty doskonale się uzupełniają, nie brakuje im tego legendarnego włoskiego pazura. Nie sposób ich nie lubić.
Co między nimi się wydarzy, dokąd zaprowadzą ich tajemnice z przeszłości, niedomówienia i ukryte żale, tego już nie napiszę, ale zdradzę tylko fakt, że napięcie nie opuszcza czytelnika od pierwszej strony, gdy główny bohater pokazuje swą prawdziwą twarz, a na jaw wychodzą jego sekrety, mafijne powiązania i... brak litości dla prześladowcy swej dawnej miłości.
Naprzemienna narracja podsyca emocje i pozwala poznać punkt widzenia, emocje, uczucia i motywy każdej ze stron. W moim odczuciu jest to bardzo dobry zabieg.
Postaci pobocznych jest sporo, ale każda z nich wnosi sporo dobrego do tej opowieści i tworzy niezwykle barwne i wielowymiarowe tło dla głównej dwójki.

Miałam już przyjemność poznać pióro autorki. Bardzo przypadło mi do gustu a jej książka "Rabich znaczy wiosna" do tej pory wywołuje ciepłe wspomnienia. Podobnie jest w przypadku "Contadina. W sieci kłamstw", dlatego też z wielką niecierpliwością czekam na kontynuację, bo autorka zapowiada, że jest to tom otwierający nowy cykl, choć każda z historii będzie osobną powieścią.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Choć to "tylko" romans, posiada on wiele intrygujących i porywających warstw. Czas spędzony z lekturą był naprawdę miły.

POLECAM...

"Tamtego dnia Fabio przestał budzić mój strach i stał się moim znajomym. Najpierw dobrym, potem lepszym, aż po długich miesiącach zyskał miano mojego przyjaciela. Odtąd spędzaliśmy ze sobą przerwy. Nie wszystkie, rzecz jasna, bo wciąż przychodzili do niego jego starsi znajomi- kuzyni, jak się z czasem okazało. Ale to dzięki niemu Vieste powoli zaczęło stawać się moim prawdziwym domem, mimo że na początku obawiałam się, że nigdy to nie nastąpi."
                       - Weronika Tomala "Contadina. W sieci kłamstw" str. 58-59

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce.