Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura erotyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura erotyczna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 maja 2026

(37/26). NIEPOKORNA

 
    Autor: Monika Cieluch

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Romans, Erotyczna

    Liczba stron: 464

    Data premiery: 25. 01. 2022


 *Google

    Monika Cieluch rodowita grudziądzanka, która szesnaście lat spędziła w południowej Anglii. Matka, żona, siostra dwóch braci oraz wielbicielka miętowej czekolady i pieszych wycieczek. W 2018 roku zadebiutowała powieścią obyczajową "Miłość szeptem mówiona". Następnie na rynku wydawniczym ukazała się trylogia "Niepokorni" oraz powieść sensacyjna z nutką erotyki "Do ostatniej kropli krwi". W jej książkach główną rolę odgrywają emocje i realnie wykreowani bohaterowie.
(Źródło: Okładka książki)

    Czasami najbardziej szalone decyzje okazują się tymi najlepszymi.
Dla Ivy Storm ten rok nie mógł zacząć się gorzej. Właśnie rzucił ją narzeczony, a marzenie o posiadaniu dziecka stało się niemożliwą do zrealizowania mrzonką. Z pomocą najlepszej przyjaciółki odzyskuje jednak równowagę i postanawia zawalczyć o własne szczęście. Daje sobie dwanaście miesięcy, by zostać matką.
Nawet jeśli potencjalnego ojca swojego dziecka miałaby znaleźć w ekskluzywnym klubie dla swingersów… Jedna noc, jedna nieodwracalna decyzja i konsekwencje, które przerosłyby każdego. Życie Ivy dopiero teraz nabiera prędkości, a każdy kolejny wiraż jest po stokroć bardziej niebezpieczny niż poprzedni…
Ta zwariowana, romantyczna i bardzo pikantna powieść udowodni wam, że koniec zawsze jest początkiem czegoś nowego, a miłość… cóż, ona zwykle przychodzi w najmniej spodziewanym momencie.
(Opis wydawcy.Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z historią, która wywarła na mnie spore wrażenie i sprawiła, że długo nie mogłam przestać o niej myśleć, szczególnie o dramacie, który tu się wydarzył.
Niech Was, tak jak mnie, nie zwiedzie okładka, to nie jest tylko erotyczna i słodka bajeczka, to opowieść, (początkowo wydająca się zwykłym romansem, rzekłabym, że momentami nawet dość infantylnym), która porusza tak trudne tematy, że momentami naprawdę trudno się pozbierać: traumy straty, nieprzepracowana żałoba, codzienny strach o przyszłość, dziedziczenie chorób genetycznych, to opowieść o życiu, które tak naprawdę może wydarzyć się naprawdę, każdego może to spotkać, jest autentyczna, szczera, pokazująca jak łatwo jest urządzić samemu sobie i drugiemu człowiekowi "piekło na ziemi", kierując się tylko własnym widzimisię, własnym pragnieniem, nie zwracając uwagi na drugą stronę, jak łatwo jest się wplątać w sytuację, z której wydawałoby się, nie ma wyjścia i nikt nie wyjdzie z niej bez szwanku, bo zawsze któraś strona będzie cierpieć. Jest to historia która pokazuje, że każdy z nas nosi maski, które opadając nie zawsze pokazują takie oblicze, jakie byśmy chcieli zobaczyć.
Nie będę ponownie opisywać fabuły, bo sam wydawca już wiele zdradza i nie chciałabym przez przypadek czegoś Wam zdradzić. Podpowiem, tylko żebyście do lektury usiedli z zapasem chusteczek, bo poznając historię tej miłości, nie będziecie w stanie zachować suchych oczów.

Autorka ma niezwykle lekkie i barwne pióro, zapewniając czytelnikowi istną emocjonalną huśtawkę. 
Książkę czyta się dosłownie "na raz". 
Nietuzinkowi bohaterowie, błyskotliwe dialogi  sprawiły, że książkę odłożyłam dopiero po kilku godzinach, w momencie, w którym przewróciłam ostatnią stronę.
Jest to moje trzecie spotkanie z twórczością pani Cieluch i ponownie jest ono bardzo udane, przepadłam w tej powieści od pierwszych stron i wierzę, że inne powieści tej autorki są również tak mocno emocjonujące, tym bardziej że w kolejce czekają kolejne dwie.
Jestem zauroczona tą historią i cieszę się, że poznaję kolejną autorkę, która sprawiła, że moje serce nie raz mocniej bije.  

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Momentami może się ta historia wydawać niedorzeczna, ale jest to historia, która pokazuje, jak ważna jest rozmowa, i szanowanie granic drugiej strony. W moim odczuciu nie jest to typowy erotyk, choć dużo się tu dzieje, historia ta posiada także drugie głębsze dno.
POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Amare.

sobota, 7 września 2024

(122/24). PRAGNIENIE DIABŁA. UKRYTA W CZTERECH ŚCIANACH

 
    Autor: Brigitte Wu (pseudonim)

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Romans, Erotyk

    Liczba stron: 268

    Data premiery: 20. 01. 2022

 *Google

    Brigitte Wu Od urodzenia mieszka w przepięknej Kudowie-Zdroju u podnóża Gór Stołowych. Jest właścicielką agencji marketingu internetowego 6tka. Uwielbia czytać i analizować motywacje głównych bohaterów. Pisze od zawsze, lecz dopiero teraz zdecydowała się opublikować własne utwory.
(Źródło: Okładka książki)

    Niewola, z której nie będziesz chciała się uwolnić…
Siedem tajemniczych pokojów, a każdy z nich jak przedsionek piekła… Kiedy pewnego dnia Lisa przypadkiem wpada na Connora, nic nie wskazuje na to, że w jej życiu właśnie dokonał się dramatyczny zwrot. Z pozoru zwykły chłopak okazuje się bezwzględnym psychopatą, który pragnie tylko jednego: ukarać piękną nieznajomą za to, że nie zwróciła na niego uwagi. Realizując kolejne etapy swojego diabelskiego planu, w końcu porywa Lisę do mrocznej posiadłości, gdzie jej zadaniem jest przejście przez wszystkie przygotowane specjalnie dla niej pomieszczenia. Każde z nich budzi strach, ale też nadzieję, że ucieczka wciąż jest możliwa. Tymczasem relacje ofiary i oprawcy zaczynają niespodziewanie ulegać zmianom, a pragnienie odzyskania wolności traci na znaczeniu… Kto ostatecznie wygra, a kto przegra w tej walce?
(Opis wydawcy)

    Czasami trafiamy na takie książki, które po przeczytaniu opisu chcemy mieć tu i teraz, po fakcie jednak okazuje się, że to nie był to najlepszy wybór. Przyznać muszę, że dawno nie czułam takiego rozczarowania i żalu po skończonej książce. Nie chcę się pastwić na tą książką, ale naprawdę... już dawno nie przeczytałam tak dziwnej i złej historii, o której fabule chciałam zapomnieć jak najszybciej. Miała ta książka olbrzymi potencjał, ale niestety został on niewykorzystany i zaprzepaszczony już na starcie. Nie będę pisać streszczenia tej książki. Zaznaczę, tylko że opis wydawcy po raz pierwszy tak bardzo mnie rozczarował.
Od początku panuje tu olbrzymi chaos, akcja goni na złamanie karku bez składu i ładu, nie mamy szans poznać bohaterów, zostajemy wrzuceni na głęboką wodę, bez żadnego wprowadzenia- momentami odniosłam wrażenie, że trafiłam na jakąś kontynuację, gdzie mogłam już znać postacie. Niestety jest to tom pierwszy...
Postacie są dramatycznie wykreowane, infantylne i po prostu głupie. Szczególnie zachowanie głównej bohaterki sprawia, że chce się rwać włosy z głowy. Została kobieta porwana, nie wie, gdzie jest, czego się  spodziewać po psycholu, a zachowuje się jak dziecko w sklepie z zabawkami, a już za chwilę stwierdza, że się zakochała w oprawcy, który ją na każdym kroku upokarza... no litości, to nawet nie zahacza o syndrom sztokholmski, jeśli taki był zamysł. Zupełnie nic o nich nie wiemy, ich "bycie razem" to ciągłe wyzwiska, poniżanie, upokarzanie, i obrzydliwie opisane zbliżenia. Jestem doświadczonym czytelnikiem, myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy, ale jednak moje granice można nadal przesuwać. Brakuje tu porządnej redakcji, korekta też miałaby jeszcze co robić. Naprawdę dziwię się, że tak duże wydawnictwo zdecydowało się wydać tę książkę.

Chciałbym napisać coś dobrego o tej książce, ale naprawdę jest mi trudno. Gdyby nie to, że muszę "oddać" recenzję do wydawnictwa, nawet bym o niej nie wspomniała. Jedynym plusem w te historii jest to, że jeśli wyłączycie myślenie, nie będziecie analizować opisywanych wydarzeń, po prostu odpuścicie... to dość szybko ją skończycie.

"Pragnienie diabła" to debiut. Życzę autorce jak najlepiej oraz dobrych i życzliwych ludzi wokół by naprawdę pomogli i kolejna książka była lepsza.

    Czy polecam?
Jestem okropnie rozczarowana. Książki nie polecam, jak dla mnie jedna z najgorszych historii, jakie przeczytałam w życiu. Bardzo mi przykro, ale taka jest prawda. Nie znalazłam w tej historii nic, co złapałoby mnie za serce i choć trochę podniosło ocenę. 

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.

wtorek, 7 maja 2024

(63/24). NIE PODGLĄDAJ (+18)

 

** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Ewelina Pałecka

    Wydawnictwo: Selfpublishing

    Gatunek: Romans, Erotyk 

    Liczba stron: 336

    Data premiery: 30. 05. 2024

 *Google

    Ewelina Pałecka Jestem osobą bardzo aktywną, z głową pełną pomysłów. Kanapa w moim domu służy jedynie za ozdobę i trudno mnie na niej zastać. Wyjątkiem są momenty, kiedy zatracam się w pisaniu. Zawodowo zajmuję się dietetyką i stanowi ona jednocześnie pasję. Marzenie o wydaniu książki spełniłam w grudniu 2022 roku, kiedy zadebiutowałam powieścią "Szmal pachnący ziołem". W 2023 roku ukazała się druga część dylogii "Szmal pachnący koksem" oraz poradnik "(Nie)oczywiste zasady zdrowego i szczęśliwego życia". Pisanie zagościło w moim życiu na dobre- nie wyobrażam sobie zejścia z tej ścieżki.
(Źródło: Okładka książki)

    Nazywam się Maria Andrycz i straciłam swoje dawne życie.
Los pogrzebał moje marzenia o karierze sławnej skrzypaczki i ubrał mnie w strój prostytutki. Rodzina?… Byłam pewna, że ją mam i że żadna siła tego nie zmieni. Stało się jednak inaczej. Świat uznał, że się pomylił, gdy dawał mi wszystko, o czym może marzyć kobieta, i zaczął mnie obierać ze szczęścia jak pomarańczę. Kiedy zostałam odarta z ostatniego skrawka, nadszedł dzień, w którym nie wiedziałam, kim jestem, a to, w co wierzyłam, uleciało niczym suchy liść zdmuchnięty przez mocny podmuch wiatru.
Dlaczego znalazłam się w tak mrocznym miejscu?
Bo za wszelką cenę chciałam ochronić swoje dziecko.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dziś chciałabym napisać kilka słów o moim kolejnym patronacie medialnym, który swą premierę świętował na przełomie maja i czerwca. Kiedyś usłyszałam (a może przeczytałam), że "Niewyrażone emocje nigdy nie umierają. Zostają zakopane żywcem, aby  powrócić później w znacznie gorszej postaci". Historia przedstawiona w najnowszej książce Eweliny Pałeckiej jest całkowitą kwintesencją tego stwierdzenia, bo wierzcie mi, ta historia to jedna wielka i nieokiełzana emocja...

Ewelina Pałecka to zdecydowanie jedna z moich ulubionych autorek- jej książki są nieszablonowe i nieoczywiste, poruszają tematy, które w naszym rynku wydawniczym spychane są na margines bądź zostają całkowicie przemilczane, a zakończenia zawsze zostawiają nadzieję na to, że losy poszczególnych postaci jakoś się poukładają. 
Po dwóch historiach, które już poznałam ("Szmal pachnący ziołem" i "Szmal pachnący koksem") bez najmniejszego oporu sięgnęłam po kolejną historię, która wyszła spod jej pióra i ponownie jestem zachwycona zarówno treścią jak i formą tej historii, a tajemnice, które z każdą kolejną stroną wychodziły na światło dzienne, niejednokrotnie mnie zaskoczyły, wzruszyły, a także okryły ramiona "gęsią skórką". Jestem dumna z tego, że mogę patronować tej historii i naprawdę każdemu z całego serca ją serdecznie polecam... sięgnijcie, przeczytajcie, nie oceniajcie postaci, starajcie się je zrozumieć... bo znów dostajemy doskonały przykład tego, że na co dzień nosimy maski, a miejsce, w którym obecnie się znajdujemy, jest splotem nie zawsze szczęśliwych wydarzeń i zrządzeń losu.

Nie będę opisywać fabuły, bo już sama autorka wiele zdradza w opisie, a nie chciałabym Wam odebrać przyjemności z odkrywania drugiego, niezwykle poruszającej historii.
Zdradzę tylko, że autorka pozwoliła nam zerknąć na druzgocącą przeszłość głównej bohaterki. Przeszłość i tajemnice, które w sobie nosi to olbrzymie brzemię, które niesie na swoich barkach ta młoda kobieta, oddając całe swe serce dziecku, stara się zbudować swe życie na nowo, choć droga, którą wybrała, dla wielu może być odrażająca i niezrozumiała, dla niej stała się możliwością rozpoczęcia wszystkiego od nowa i wyciągnięcia ręki po swoje marzenia.
Jest to także opowieść o prawdziwej przyjaźni, która uniesie i przetrwa wszystkie nawet te najstraszniejsze wydarzenia, o różnym rodzaju miłości, oddaniu, wybaczeniu i wierze. Niezwykle poruszająca, zmuszająca do refleksji do przystanięcia i zastanowienia się nad tym jak ja bym się zachowała/ zachowała w podobnej sytuacji. 
Oczywiście należy pamiętać, że jest to książka dedykowana dorosłemu czytelnikowi i nie brakuje tu scen erotycznych, jednak w moim odczuciu są one tylko uzupełnieniem naprawdę poruszającej historii.

Książkę czyta się fenomenalnie, narracja prowadzona przez Marię pozwala "wejść" w jej głowę, poznać druzgocącą historię, która doprowadziła ją do miejsca, w którym obecnie się znajduje. Możemy poznać jej rozterki i motywy, zżyć się z nią obdarzyć całą gamą różnych emocji od współczucia po całkowitą zgodę na jej nie zawsze dobre postępowanie i tego co chciała swym zachowaniem pokazać. 
Fabuła jest cudownie poprowadzona, z każda kolejną stroną wciąga w swe wydarzenia coraz mocniej i nie pozwala, by choć na chwilę odłożyć książkę na bok. Wciąga i intryguje a tajemnice, którymi naszpikowana jest ta opowieść to już totalny majstersztyk, dostarczający mnóstwo intensywnych emocji.
Sama akcja rozłożona jest na przestrzeni kilku lat, nie goni na złamanie karku, ale to nie znaczy, że można się nią znużyć. Absolutnie nie, na nudę w tej historii nie ma miejsca.
Bohaterowie są wyraźni, każdy z nich wiele wnosi do tej historii, nie ma tu nikogo zbędnego, a każdy jest dopracowany na najwyższym poziomie.

"Nie podglądaj" to trudna i złożona historia, trudno napisać o niej tak, by przekazać wszystko to, co by się chciało, nie zdradzając przy tym samym zbyt wiele. Mam jednak nadzieję, że sięgnięcie po tę historię, bo naprawdę warto. Żadna minuta poświęcona tej historii nie będzie zmarnowana. Jest to opowieść, która pokaże, że po każdym ciosie od losu można się podnieść, wystarczy tylko pozwolić sobie pomóc, a życie i los przyniesie jeszcze coś dobrego...
Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne książki pani Pałeckiej. Ja jestem zachwycona.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Książka kusi tajemnicą, intryguje i każdy w niej odnajdzie iskierkę nadziei na to, że los zawsze ma coś dobrego w zanadrzu. 

POLECAM...

"Popatrzyłam na plik banknotów, odwróciłam się i spojrzałam na swoje odbicie w wielkim lustrze. Widok był nie do zniesienia. Zbierało mi się na wymioty. Zobaczyłam czerwoną bieliznę: gorset, stringi i pas do pończoch. Na stopach dwunastocentymetrowe szpilki. Proste czarne włosy opadały na ramiona. Podniosłam rękę i zaczęłam wycierać nadgarstkiem z ust krwistą szminkę. Rozmazała się na policzek."
                                         - Ewelina Pałecka "Nie podglądaj" str. 9

Za możliwość objęcia patronatem medialnym tej wyjątkowej historii oraz egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

niedziela, 14 stycznia 2024

(11/24). DOMINA (18+)

 
                           **PATRONAT MEDIALNY/ RECENZJA PATRONACKA**


    Autor: M. K. Barański

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Erotyk, Romans

    Liczba stron: 304

    Data premiery: 23. 10. 2023

 *Google

    Maciej Krzysztof Barański Debiutujący w literackim świecie twórca z lekkim piórem i nietuzinkowym podejściem do mieszania gatunków. Jego literackie motto brzmi: "Nie napiszę książki, której sam nie chciałbym przeczytać". Chce, by jego książki działały mocno na wyobraźnię czytelnika, wywołując równie intensywne uczucia co najbardziej wysublimowane wspomnienia i pragnienia.
Autor niezwykle umiejętnie, wyrafinowanym, inteligentnym, doprawionym poezją stylem prowadzi czytelnika przez świat mocnej erotyki, nie żałując wysmakowanej pikanterii.
(Źródło: Okładka książki). 

    Czy jesteś gotowa zaryzykować wszystko, aby wyrwać się z ram własnej przeciętności i przybrać formę bogini seksu? Czy dołączysz do "wilczego stada"? Czy zostaniesz "wilczycą"? Będziesz pożerać czy sama zostaniesz pożarta? "Domina" to wciągająca, niedająca chwili wytchnienia powieść o pasji, trudnych decyzjach oraz zakazanej miłości.
Anna, z zawodu pani psycholog, pragnie odmiany w swoim życiu. Decyduje się na spotkanie z obcym mężczyzną, Tomaszem, który ma przenieść ją w świat nieznanych dotąd wrażeń i doznań. Niedługo później Anna postanawia sprawdzić się jako domina, jednak bieg wydarzeń wymyka się nieco spod jej kontroli. Jak daleko posunie się w swoich marzeniach? Jakie są jej granice? Gdzie kończy się perwersja, a zaczyna wynaturzenie?
(Opis wydawcy)

    Czy mężczyzna może napisać dobrą książkę o głęboko skrywanych kobiecych fantazjach? Myślę, że tak, a doskonały przykład mam właśnie tutaj.  
Dziś pora na kolejną mocno energetyczną historię, w której pożądanie i namiętność grają pierwsze skrzypce. "Domina" to kolejna historia, która trafia do wyobraźni. Jest ostra i odważna, opisuje wędrówkę ku spełnieniu najróżniejszych fantazji, pokazuje, że to, co uśpione głęboko przez cale lata, zaczyna się budzić i chce zostać zaspokojone, niemal tu i teraz. Jest to historia o odkrywaniu własnych granic, o stopniowym ich przesuwaniu, o odwadze, transformacji i całkowitym wyzwoleniu.
Jak może zakończyć się ekscytująca podróż po zakamarkach własnych pragnień? Jaki finał może mieć przygoda, która nie tylko poszerza cały wachlarz doznań cielesnych i duchowych, lecz również odkrywa niebezpieczne i mroczne obszary własnej osobowości? Czy odkryte siły okażą się destrukcyjne dla głównej bohaterki i jej bliskich? A może wręcz przeciwnie?
Jak zakończy się najodważniejsza przygoda życia? 
Odpowiedź na wszystkie te pytania odnajdziecie na stronach tej nieoczywistej powieści. Bo tak naprawdę tu nic nie jest takie jak się wydaje na pierwszy rzut oka, a posiada drugie a czasami nawet i trzecie dno...
Jestem mocno zaskoczona, nie tylko opisaną historią- tym jaka jest mocna, odważna i przesiąknięta erotyzmem i namiętnością, ale chyba bardziej tym, że autor pokusił o mocną analizę ludzkich charakterów i co najlepsze (w moim odczuciu!) bardzo mu się te analizy udały. 
Stawiając naprzeciw siebie tak różne postacie o tak różnych usposobieniach, udowodnił, że ile ludzi-tyle pragnień i pomysłów na ich realizację, a droga do ich spełnienia potrafi być niezwykle zawiła.
Autor świetnie buduje napięcie, gdy wydawało mi się, że bardziej już nie można, że bardziej się nie da... następowało wielkie BUM!! i akcja toczyła się zupełnie inaczej, jeszcze szybciej i jeszcze bardziej zaskakująco. 
Bohaterowie są różnorodni, doskonale wykreowani i poprowadzeni.
Wszystkie postacie ze swoimi wadami i zaletami, dają nam szansę poznania się i zrozumienia swojego postępowania. Możemy obserwować ich wewnętrzne przemiany, obserwować konsekwencje nie zawsze trafnych decyzji. Postawić się na ich miejscu i zastanowić się jak ja bym się zachował/ zachowała na jego/ jej miejscu. 

Cała fabuła mocno zaskakująca i potrafiąca pobudzić wyobraźnię, jest ciekawie i logicznie poprowadzona. Przemyślenia bohaterów dają do myślenia i zadania sobie kilku fundamentalnych pytań, na które odpowiedzi musimy odnaleźć w głębi siebie. 
Jeśli zaglądacie do moich opinii, wiecie, że lubię takie historie. 
Książkę czyta się dość naprawdę szybko, wciąga, ale zakończenie w moim odczuciu, jest dość zaskakujące jakby nie dokończone, czy autor szykuje dla nas kontynuację? Jeśli tak to ja jestem bardzo, bardzo na tak!

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, ale nie dlatego że to mój patronat medialny, ale dlatego, że zobaczycie, że nie warto skrywać swoich marzeń i fantazji... i choć droga do ich realizacji może czasami być długa, trudna i wyboista, zawsze warto dążyć do ich spełnienia.

POLECAM...

"Doskonale wiedział, jak będzie wyglądało jej szkolenie. 
Zanim będzie miała w sobie tyle zimnej krwi, aby kontrolować emocje innych, najpierw sama zostanie pozbawiona swoich... Zabiją w niej całą tę piękną delikatność i wrażliwość. Zamienią w piekielną demonicę, sadystkę. Nie chciał na to pozwolić. Ona nie była taka jak cała reszta- nie była już na starcie wykolejona i strasznie poobijana emocjonalnie. Nie miała za sobą tak ciężkich przejść, przy których to szkolenie wydawałoby się błahostką... Takich przeżyć miała zaznać dopiero tutaj, w ramach wprowadzenia do tematu- swojej inicjacji. Wiedział, że te dwie psychopatki wytresują ją na swoje podobieństwo..."
                                     -M.K. Barański "Domina" str. 208

Za możliwość przeczytania tej książeczki i objęcie jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję Million Studio Wydawnicze.

poniedziałek, 1 stycznia 2024

(1/24). BOSKI DIAVOLO (18+)

 
    Autor: Katarzyna Mak 

    Wydawnictwo: Editiored

    Gatunek: Romans, Erotyk

    Liczba stron: 328

    Data premiery: 14. 11. 2023

 *Google

    Katarzyna Mak Pisarka, autorka szeroko pojętej literatury kobiecej. Pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego, a od przeszło ćwierć wieku mieszka w małej podgorzowskiej wsi, gdzie wraz z mężem Grzegorzem prowadzi niewielkie gospodarstwo rolne. Kobieta jakich wiele: żona, matka, babcia. Niepoprawna romantyczka, miłośniczka starych zamczysk i wiekowych domów z duszą. Debiutowała w 2017 roku (Dwadzieścia minut do szczęścia), zdobyła serca czytelniczek także kolejnymi poczytnymi powieściami. Jak podkreśla, jej książki nie są inspirowane modą ani trendami wydawniczymi- stanowią przekaz dla kobiet takich jak ona; zwyczajnych matek i żon, nie celebrytek kochających rozgłos i splendor.
Swoją twórczością stara się udowadniać, że literatura erotyczna nie musi być wulgarna. Przygotujcie się więc na nowy gatunek literacki- kulturalny erotyk.
(Źródło: Okładka książki)

    Mafijna miłość na gorącej Sycylii
Izabella Mrówczyńska jest początkującą, ale już odnoszącą sukcesy bizneswoman z branży ślubnej i ― na pierwszy rzut oka ― szczęśliwą żoną Rafała. Firmę prowadzi z przyjaciółką swojego męża, Darią. Iza nie ma pewności, jakie relacje łączyły dawniej Rafała i jej wspólniczkę, jednak teraz nie ma to większego znaczenia. W ramach służbowych obowiązków Izabella wybiera się właśnie do Palermo. Jakie niespodzianki czekają na nią na słonecznej wyspie?
Diavola, Sycylijczyka z urodzenia i serca, czeka ślub z córką szefa wpływowej miejscowej rodziny, Sereną. Ten mariaż ma wzmocnić oba mafijne rody, zatem będzie to małżeństwo z rozsądku. I choć Serena jest chętna, to Diavolo, a właściwie Vittorio Bellamonte, niekoniecznie. Zamierza jednak dotrzymać danego słowa. Aby ślub miał jeszcze wspanialszą oprawę, mężczyzna decyduje się zamówić usługi wedding plannerki aż z Polski. I tak Diavolo poznaje Izabelę...
(Opis wydawcy)

    Pierwsza napisana opinia w nowym roku przypadła na mafijny romans... który mnie tak mocno zaskoczył, że naprawdę nie wiem, co napisać, by nikogo nie urazić, ale przy tym oddać to co czuję po odłożeniu książki po jej skończeniu. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Katarzyny, i chyba trochę żałuję, że przygoda z jej książkami zaczęła się właśnie od tej książki, bo naprawdę wiele dobrego słyszałam o jej twórczości, a na półce czeka inna historia.
Nie będę opisywać fabuły, bo sam wydawca już wiele zdradza i tak naprawdę już wszystko wiemy, a nie chciałabym Wam czegoś zaspojlerować. Zacznę od dobrych rzeczy, które mi przypadły do gustu.
Najpierw plusy...
To, co broni się dla mnie w tej historii to barwne opisy przepięknej Sycylii i lokalnej kuchni, tradycji i kultury oraz relacja, jaka utworzyła się pomiędzy naszą główną bohaterką a babcią Vitoriio- Letycją. Kolejnym mocnym punktem jest nieoczywiste zakończenie, (choć poprzedzające je wydarzenia momentami są mocno absurdalne). Przyznaję bez bicia, tego się nie spodziewałam i w pewnym momencie w moich oczach pojawiły się łzy. Autorka pewną sceną, tak mocno zagrała na moich uczuciach, że autentycznie było mi żal bohaterki i poczułam z nią autentyczna więź- doskonale rozumiałam co czuła w danym momencie, bo prywatnie przechodziłam dokładnie to samo i wróciły głęboko zakopane wspomnienia.
Naprzemienna narracja bohaterów pozwala "wejść"w ich myśli, poczuć ich lęki i obawy, zrozumieć motywy, którymi się kierują.
Intrygi, tajemnice szybka akcja i jej zaskakujące zwroty, stały dopływ adrenaliny, emocje buzujące od początku, to wszystko sprawiło, że książkę czyta się na pewno szybko, ale czy dobrze? 
Teraz minusy...
Zdaję sobie sprawę, że erotyki i do tego te szumnie nazywane mafijnymi rządzą się swoimi prawami, ale czy naprawdę w każdej tego typu książce musi dochodzić do gwałtów, wykorzystań i tak przedmiotowego traktowania kobiet? 
Sceny, w których główna bohaterka jest poniżana przez własnego męża, a później "wielkiego" mafiosa... są momentami naprawdę obrzydliwe, szczególnie taka jedna w klubie. Zresztą ten, kto napisał na skrzydełku książki, że to kulturalny erotyk, też mocno odjechał- tu nie ma nawet grama kultury- chyba że przemoc fizyczna, psychiczna czy seksualna jest kulturalna, to luz, być może się nie znam.
Miała ta historia potencjał, ale w moim odczuciu został on całkowicie zaprzepaszczony i mam wrażenie, że "Boski Diavolo" to książka, którą się przeczyta z emocjami, ale i szybko się o niej zapomni.

Książka ta na pewno jest przeznaczona dla dorosłego, ukształtowanego czytelnika, jest mocna i brutalna, mocno schematyczna, przewidywalna, ale zakończenie jest ciekawe i zaskakujące.
Czy jestem zachwycona tą pozycją? Nie.
Czy jestem zszokowana? Może też nie, choć czuję się zniesmaczona, tym jak znów została pokazana kobieta- niczym bezwolne i uległe zwierzątko, z którym można zrobić wszystko. Dlaczego?

    Czy polecam?
Jestem zdania, że każdy powinien wyrobić sobie własne zdanie. Jestem przekonana, że wielu osobom przypadnie ta historia do gustu i będą zadowolone. Pamiętajcie, to, że mnie ona nie zachwyciła, to nie znaczy, że jestem do niej negatywnie nastawiona, wywołała we mnie skrajne emocje i uczucia, ale każdy gatunek rządzi się swoimi prawami.

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Editiored i grupie Helion.

środa, 2 listopada 2022

(112/22). DWA ŚWIATY

 
    Autor: Małgorzata Brodzik

    Wydawnictwo: WasPos

    Gatunek: Romans, Erotyk

    Liczba stron: 252

    Data premiery: 27. 10. 2022

 *Google

    Małgorzata Brodzik urodzona w Drawsku Pomorskim, mieszkanka Szczecina. Na co dzień szczęśliwa mama i żona. Miłośniczka kubków, Netflixa i filmu Dirty Dancing. Nie pogardzi też dobrym Stand-upem. Do tej pory na rynku pojawiły się trzy powieści autorki. Książka "Dwa światy" to jej czwarte papierowe dziecko.
(Źródło: Okładka książki)

    On – przystojny, inteligentny zastępca dyrektora w prężnie działającej rodzinnej firmie.
Ona – spokojna, ułożona kierowniczka księgarni.
Mogłoby się wydawać, że różni ich dosłownie wszystko. Od podejścia do życia po status społeczny.
A może to tylko pozory, które sami wykreowali w swojej głowie, kierując się utartymi schematami?
Koniecznie musisz się przekonać.
(Opis wydawcy)

    Jeśli poszukujecie książki na przysłowiowy raz, która porwie Was od pierwszej strony, a przy okazji przyniesie odrobinę relaksu "Dwa światy" będą świetnym wyborem. Choć w książce są poruszone naprawdę trudne tematy, takie jak gwałt czy chora zazdrość, książka nie wymaga od czytelnika szczególnego skupienia. Czyta się bardzo płynnie i lekko. 
Autorka doskonale uwydatniła trudne relacje między byłymi partnerami- możemy zaobserwować trudną i nierówną drogę, którą muszą przejść bohaterowie, by uwolnić się od przeszłości, znaleźć w sobie siłę i zacząć walczyć o siebie i swoją przyszłość. Jest to wątek, który wyjątkowo przykuł moją uwagę.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Małgorzaty, styl autorki przypadł mi do gustu, jest lekki i przyjemny w odbiorze,  sprawia, że przedstawiona historia wciąga, ale i pozwala też przy sobie odpocząć- ważne dla mnie jest również to, że potrafi wzruszyć i przywołać refleksję. Z pewności sięgnę w przyszłości po poprzednie książki.

Bohaterowie są wyraziści i pełni emocji, ciekawie wykreowani i poprowadzeni. Łatwo obdarzyć ich uczuciami, oczywiście nie zawsze tylko tymi pozytywnymi.
Oczywiście jak przystało na gatunek, pojawia się sporo scen erotycznych, ale są one dość wyważone.
Pomysł na fabułę bardzo trafiony. Akcja toczy się swoim rytmem, ale potrafi zaskoczyć. 
Zakończenie jest dość przewidywalne, ale poprzedzające je kulminacyjne sceny potrafiły wprawić mnie w stan przerażenia i olbrzymiego współczucia dla głównej bohaterki.
Niejednokrotnie pojawiła się łza wzruszenia, ale zdarzały się też momenty, gdzie szczerze się uśmiechnęłam.

    Czy polecam?
Tak. Ciekawa propozycja na relaksujący wieczór.

POLECAM...

"Od ponad tygodnia przebywałam w szpitalu. Policja spisała moje zeznania i tak naprawdę to wszystko, co wydarzyło się w tej sprawie. Marka nadal nie odnaleziono. Musiał się gdzieś ukryć bądź wyjechać z kraju. Dzięki wskazówkom pani Beaty- kobiety, która mnie uratowała- i moim, funkcjonariusze dotarli do tamtego domku. Niestety w nim także nie natrafili na żaden trop. Modliłam się, by z czasem nastąpił przełom, ponieważ chciałam całkowicie wrócić do normalnego życia. Chodzić do pracy i spotykać się ze znajomymi, a świadomość, że on gdzieś jest, w dużej mierze odbierały mi radość oraz dokładałaby zmartwień i generowała strach."
                                        -Małgorzata Brodzik "Dwa światy" str. 210

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu WasPos.

czwartek, 14 lipca 2022

(60/22). CHCĘ WIĘCEJ KOCHANIE (18+)

 
    Autor: Paul J. Simmons

    Wydawnictwo: Ridero

    Gatunek: Erotyk

    Liczba stron: 468

    Data premiery: 20. 01. 2022

 *Google

    Paul J. Simmons przede wszystkim zagłębia czytelnika w sferę zakazanych i sensualnych wrażeń oraz skrywanych namiętności.
Ze względu na kontrowersyjne treści, które wychodzą spod jego pióra, piszący pod pseudonimem doświadczony poeta, pisarz i artysta musi kryć się pod pseudonimem.
Zafascynowany przede wszystkim psychologicznym podejściem do erotyki podejmuje próby zgłębiania obszarów kontrowersyjnych perwersji. Częstuje czytelników historiami przepełnionymi seksualno-psychologicznym napięciem.
(Źródło: Lubimy czytać)

    Masz przed oczami książkę ostrą i odważną. Opisującą wędrówkę ku spełnieniu fantazji. Tego, co uśpione głęboko przez całe lata, zaczyna w końcu się budzić i pragnie zostać zaspokojone.
Jest to historia o odkrywaniu granic. O odwadze, transformacji i wyzwoleniu.
Jak może zakończyć się ekscytująca podróż po zakamarkach własnych pragnień? Jaki finał może mieć przygoda, która nie tylko poszerza cały wachlarz doznań cielesnych i duchowych, lecz również odkrywa niebezpieczne i mroczne obszary własnej osobowości? Czy odkryte siły okażą się destrukcyjne dla głównej bohaterki i jej bliskich? A może wręcz przeciwnie?
Jak zakończy się najodważniejsza przygoda życia?

Klaudia jest z zawodu nauczycielką, a prywatnie żoną i matką. I chociaż żyje w udanym związku, jednocześnie pragnie czegoś więcej od życia. Czegoś tak niebezpiecznie ekscytującego i szalonego, iż obawia się podzielić się tym ze swoim mężem – Rafałem. Jednak przytłoczona codziennością, marazmem i świadomością upływającego czasu, zdobywa się na odwagę. Pewnego wieczoru, z duszą na ramieniu wypowiada magiczne słowa: chcę więcej, kochanie.
To wyznanie zaowocuje ekscytującą przygodą, nie tylko po krainie seksualnych uniesień, ale przede wszystkim po nieznanych obszarach swojego wnętrza, które umożliwi spojrzeć w samą siebie i przejrzeć się w odbiciu swoich pragnień, niczym w lustrze. Jaki obraz przyjdzie zobaczyć Klaudii? I czy uda się jej odkryć samą siebie na nowo?
Czy szalone przygody w tajemniczym miejscu zmienią Klaudię na lepsze? Czy zaspokoją jej chęć na „coś więcej”?
Odpowiedź na to pytanie trzymasz właśnie przed oczami. Musisz to odkryć samodzielnie. Ale ostrzegam: to również będzie podróż w głąb Ciebie.
(Opis wydawcy)

    Od momentu, w którym skończyłam czytać tę książkę, minął już jakiś czas, a ja nadal nie wiem, jak ubrać w słowa to, co czuję. 
Jestem mocno zaskoczona, nie tylko opisaną historią- tym jaka jest mocna, odważna i przesiąknięta seksem, który wylewa się niemal z każdej strony (i nie są to grzeczne zabawy pod kołderką, tylko mocno sugestywne opisy, które momentami sprawiły, że poczułam się kilkakrotnie naprawdę zniesmaczona, a nawet zażenowana), ale chyba bardziej tym, że autor pokusił o mocną analizę ludzkich charakterów i co najlepsze (w moim odczuciu!) bardzo mu się te analizy udały. 
Stawiając naprzeciw siebie tak różne postacie o tak różnych usposobieniach, udowodnił, że ile ludzi-tyle pragnień i pomysłów na ich realizację, a droga do ich spełnienia potrafi być niezwykle zawiła.
Autor świetnie buduje napięcie, gdy wydawało mi się, że bardziej już nie można, że bardziej się nie da... następowało wielkie BUM!! i akcja toczyła się zupełnie inaczej, jeszcze szybciej i jeszcze bardziej zaskakująco. 
Bohaterowie są różnorodni, doskonale wykreowani i poprowadzeni, choć muszę przyznać, że główna bohaterka niejednokrotnie podnosiła mi ciśnienie do granic możliwości. 
Działając na zasadzie "Kali ukraść krowę- dobrze. Kalemu ukraść krowę- bardzo niedobrze" pokazała, jak bardzo człowiek potrafi być zaborczy w stosunku do swojego partnera, a z drugiej strony, jak bardzo chce czerpać całym sobą z tego co zaproponują mu inni.
Wszystkie postacie ze swoimi wadami i zaletami, dają nam szansę poznania się i zrozumienia swojego postępowania. Możemy obserwować ich wewnętrzne przemiany, obserwować konsekwencje nie zawsze trafnych decyzji. Postawić się na ich miejscu i zastanowić się jak ja bym się zachował/ zachowała na jego/ jej miejscu. 

Cała fabuła mocno zaskakująca i potrafiąca pobudzić wyobraźnię, jest ciekawie i logicznie poprowadzona. Przemyślenia bohaterów dają do myślenia i zadania sobie kilku fundamentalnych pytań, na które odpowiedzi musimy odnaleźć w głębi siebie. 
Tak jak wspomniałam wcześniej, kilka razy poczułam niesmak, ale zdecydowanie nie jest to dominujące uczucie i cała historia przypadła mi bardzo do gustu. 
Jeśli zaglądacie do moich opinii, wiecie, że lubię tak mocne historie. 
Książkę czyta się dość szybko, choć niektóre opisy mogłyby być trochę krótsze. Zakończenie może nie powala, ale poznając przez całą książkę postać Rafała, było ono do przewidzenia.
Przyjemny w odbiorze styl sprawił, że z ciekawością sięgnę po inne książki pana Simmonsa.

    Czy polecam?
Polecam, ale zaznaczam, że jest mocno i momentami dość wulgarnie, nie każdemu ta historia przypadnie do gustu- pomimo to zmusi ona do refleksji i odpowiedzenia sobie na kilka pytań, które pojawią się w naszych myślach w trakcie i po skończeniu lektury.

POLECAM...

"Klaudia była wręcz zdumiona tą niezwykłą reakcją nowo poznanej dziewczyny. W środku aż gotowała się od emocji. Z jednej strony ukłucie zazdrości, a z drugiej podekscytowanie, na samo wyobrażenie, co też Agata mogła mieć na myśli, oferując swoje usługi. Czuła, że jej ekscytacja rośnie z każdym krokiem, bo jakby nie patrzeć, obiektem godów tej samicy był nie kto inny, jak jej facet. Ale to ona trzyma go teraz pod rękę. I nie puści. Ten facet jest w całości jej."
                                     - Paul J. Simmons "Chcę więcej kochanie" str. 94

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuje Autorowi.

piątek, 8 lipca 2022

(57/22). CHICO

                              **RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY**


    Autor: Yolanda Laurent

    Wydawnictwo: WasPos

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 246

    Data premiery: 12. 06. 2022

 *Google

    Yolanda Laurent- brak informacji.

    Po wypadku na nielegalnych wyścigach samochodowych Noemi McLaren wyjeżdża do Europy, gdzie prowadzi dość osobliwe życie. Imprezowanie co noc z innym mężczyzną jest jej codziennością. Do czasu gdy dostaje w środku nocy telefon od Johna, który jest prezesem fundacji, którą założyła jej matka. Po jej śmierci to właśnie on i jej ojciec postanowili, że będzie od niej odsunięta. Teraz jednak potrzebują jej pomocy. Noemi nie zamierzała wracać do Miami, lecz fundacja to jedyna rzecz, która przypomina światu o jej matce.
Gdy dowiaduję się, że główny księgowy wyprowadza pieniądze z firmy, zwalnia go na oczach całego zarządu, za to ten w ramach zemsty planuje ją zniszczyć. Postanawia postawić na jej drodze Lukasa (Chico), chłopaka, w którym była jako nastolatka zakochana. Noemi próbuje ratować fundację a jedynym ratunkiem okazuje się Gary Larenz, młody biznesmen. Pech chce, że jest on jednym z jej przypadkowych kochanków. Noemi decyduje się na grę, która ma na celu wykorzystać wizerunek Gary'ego. Nie spodziewa się jednak, że będzie musiała poradzić sobie także z Chico, który nie daje jej o sobie zapomnieć. Czy pojawienie się Chico zniszczy Noemi?
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła kolej przedstawić Wam mój kolejny patronat medialny. "Chico" to powieść z wielkim potencjałem... który  może nie został do końca wykorzystany... ale w tym przypadku jednak nadal jestem zauroczona tą historią, bo dostałam to czego oczekiwałam i trudno mi było uwierzyć, że to debiut!
Akcja wciąga czytelnika od pierwszych stron i sukcesywnie nabiera tempa. Nielegalne wyścigi samochodowe, ciemne interesy, źli chłopcy, którzy pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie, ognisty romans i tajemnice- to sprawiło, że przeczytałam tę książkę w kilka godzin, i to, co mnie cieszy, chcę na już poznać kontynuację- bo szczerze wierzę, że takowa się pojawi i to w niedługim czasie. Czuję wielki niedosyt, a ciekawość mnie dosłownie zżera, autorka tak zakończyła tę historię, że może coś będzie na rzeczy?
Świetny pomysł na fabułę, chociaż może się wydawać już dość oklepany, tutaj mamy do czynienia z tym przysłowiowym czymś. Naprawdę wciąga i intryguje od pierwszej strony.
Bohaterowie są bardzo ciekawi i fajnie wykreowani, choć nie zawsze podobało mi się zachowanie głównej bohaterki, zwaliłam to na jej młody wiek. Jedyny zarzut, jaki mam w tym momencie, to to, że można było bardziej rozwinąć niektóre z wątków.
Fajne- choć zdecydowanie za krótkie opisy wyścigów samochodowych  nadają powieści mrocznego i ciekawego klimatu, jasno dają do zrozumienia, że nie mamy do czynienia z grzecznymi chłopcami.
Sceny erotyczne są mocne i pikantne. Autorka nie boi się używać niecenzuralnych słów w trakcie ich trwania. Nadaje to emocjonalności, uautentycznia pragnienia i żądze swoich bohaterów. Niektórych mogą one odpychać lub powodować niesmak, ale ja tam lubię, jak się pisze otwarcie, jak jest, bez "cukierkowania" i kolorowania ;) (nie polecam tej powieści osobom poniżej 18+).
Pani Yolanda ciekawie buduje napięcie, zaskakuje, zapewnia w swej powieści istną emocjonalną huśtawkę.
"Chico" to książka idealna na przysłowiowy raz. Rozgrzewa wyobraźnię, a przy okazji pozwala się wyluzować po trudnym dniu, a tych zdecydowanie w ostatnim czasie nam nie brakuje.
Autorce gratuluję fantastycznego debiutu i z wielką niecierpliwością czekam na kontynuację.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Bardzo fajny, wciągający, mocno pikantny romans. Idealna lekka lektura na wieczór.

POLECAM...

"Dostrzegłam migające światła radiowozów. Jeden z nich znajdował się tuż- tuż. Musiałam go zgubić, nie mogłam dać się złapać. Usłyszałam ryk silnika. Podjechało do mnie auto, w którym za kierownicą siedział Chico. Ruszył z piskiem opon, pociągając za sobą resztę radiowozów. Ze mną został tylko jeden. Wjechałam w lokalne uliczki i pokonywałam zakręt za zakrętem. W pewnym momencie radiowóz zniknął. Gdy udało mi się zgubić policję, wróciłam na trasę wyścigu [...] Ostatnie mile pokonałam bez większych problemów. Pędziłam przed siebie, a serce szalało mi w piersiach. Ryk silnika stawał się coraz głośniejszy. Dodałam gazu. Mijałam samochody z zawrotną prędkością. Poczułam rosnące napięcie."
                                        - Yolanda Laurent "Chico" str. 126- 127 

Za możliwość poznania tej historii i objęcia jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję wydawnictwu WasPos.

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

(24/22). CIAŁO MAFII (18+)

 
    Autor: Anna Rumocka- Woźniakowska

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Erotyk

    Liczba stron: 270

    Data premiery: 01. 03. 2022

 
 *Google

    Anna Rumocka- Woźniakowska autorka autobiograficznej książki "Matka po sleeve- walka z otyłością", powraca w mocnym erotyku. Wątek związany z otyłością pisarka oparła na własnych doświadczeniach. Sama przeszła operację bariatryczną, co pozwoliło jej zrzucić ponad sześćdziesiąt kilogramów i zacząć nowe życie. "Ciało mafii" to jedno z kolejnych wyzwań życiowych autorki, które traktuje jako świetną przygodę i oderwanie od literatury faktu.
(Źródło: okładka książki).

    Ważąca sto czterdzieści kilogramów Anna od pierwszego dnia okłamywana jest przez przypadkowo poznanego, przystojnego Włocha, Roberto Samoriniego, syna szefa mafii. Uwikłana we własne emocje kobieta, nie potrafi oprzeć się urokowi cudzoziemca. Kiedy Anna podejmuje walkę z otyłością i zmienia się fizycznie, kłamstwa Roberto powoli wychodzą na jaw...
(Opis wydawcy)

    Przyznaję, że zgłaszając się do recenzji tej pozycji, nie spodziewałam się jakiegoś spektakularnego wow, i teraz muszę napisać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
W końcu pojawił się wątek, którego jeszcze w literaturze obyczajowej tym bardziej erotycznej nie spotkałam- otyłość, walka z nią i doskonale opisany proces dochodzenia do siebie po operacji bariatrycznej. Wszystko to autorka przeniosła ze swojego życia prywatnego i moim zdaniem jest to totalny strzał w dziesiątkę. Dzięki temu przemyciła wiele wskazówek i podzieliła się swoją wiedzą na ten temat. W tym miejscu polecam debiutancką książkę "Matka po sleeve- walka z otyłością". 
Wokół tego trudnego tematu zbudowała ciekawą historię, która wciągnęła mnie już od pierwszych stron. 
Bardzo intrygująca była obserwacja jak bohaterowie się zmieniają pod wpływem uczuć, które były dla nich marzeniem a z drugiej strony czymś niechcianym i momentami bardzo bolesnym. Ich znajomość od początku jest przepełniona kłamstwami i niedomówieniami.
I tak jak Anię polubiłam od początku (też jestem romantyczką, szybko się z nią utożsamiłam) tak Roberto drażnił mnie i rytował od początku do samego końca. Bardzo zaskakujące zakończenie pozwala nam snuć domysły, że powstanie druga część, bo jeśli tak ma zakończyć się ta historia, moje serce zostanie złamane.
Choć akcja nie goni może na złamanie karku, potrafi naprawdę zaskoczyć. Intryga, którą uknuł Robert z pewną Ewą, jest bardzo ciekawa, logiczna i dokładnie dopracowana. Bardzo fajnie czyta się tę książkę. Ania Rumocka nie powieliła utartych schematów występujących w tego typu historiach, a główna bohaterka jest zwyczajną niczym niewyróżniającą się dziewczyną pracującą w normalnej fabryce na zwykłym stanowisku, mającą swoje wady i zalety, wzloty i upadki.

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę książkę. Świetnie poprowadzona fabuła, mocne sceny, zaskakujące zakończenie, to wszystko sprawiło, że mogłam się oderwać od rzeczywistości i przenieść się na słoneczną i gorącą Sycylię.

    Czy polecam?
Polecam, nie tylko fanom tego gatunku. 

POLECAM...

"Oszalałam, kompletnie oszalałam! Rzuciłam wszystko, pracę, przyjaciółki, znajomych, mieszkanie... dla Roberta. Nie! Dla mężczyzny, bez którego nie potrafiłam żyć! Był jak uzależnienie, narkotyk, nikotyna, morfina, amfetamina!
Znów mu zaufałam. W zasadzie cokolwiek by powiedział, uwierzyłabym w ciemno. To był ten etap w życiu, kiedy zrobiłabym dla niego prawie wszystko."
                      - Anna Rumocka- Woźniakowska "Ciało mafii" str. 156

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Million Studio Wydawnicze

środa, 12 stycznia 2022

(5/22). TRUCICIEL

 
    Autor: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Wydawnictwo: Million- Studio Wydawnicze

    Gatunek: Romans, Erotyk

    Liczba stron: 270

    Data premiery: 09. 12. 2021

 
 *Google

   Choć jestem marzycielką, mam duszę samotnika- tak mówi o sobie autorka Karolina Kasprzak- Dietrich. Zafascynowana życiem i otaczającą go przyrodą, dużo czyta, jeszcze więcej pisze. 
Twórczyni kryminałów i książek obyczajowych (Grabarz, Podstępna schizofrenia, Velveteen youth, Moje córki, Listy dzienniki i pamiętniki) powraca w świetnym stylu z pierwszym erotykiem, "Truciciel" niosącym ogromny ładunek emocjonalności...
(Źródło: Okładka książki)

    Wyobraź sobie, że kończysz związek jednym zdaniem... a potem latami rozrywa Ci serce z tęsknoty...
"Czasem wyobrażałem sobie… Ona jęczy z podniecenia i krzyczy z bólu. Ale ten ból jej się podoba. Po wszystkim… zostawiam ją rozpaloną i samotną. Nigdy potem nie wracam, no, chyba że w następnym marzeniu, ale to się nie liczy, bo scena jest taka sama."
(Opis wydawcy)

    Z twórczością pani Karoliny spotkałam się już wielokrotnie, a jej cykl "Grabarz" ("Grabarz", "Rodzina", "Ratunku") był jednym z lepszych, które miałam okazję poznać w minionym roku.
Dziś przyszła kolej na pierwszy erotyk, który wyszedł spod jej pióra.

Kasandra i Wojtek to ex para, która rozstała się w burzliwych okolicznościach. Kasandra obecnie pracuje w podrzędnej szwalni, mieszka z Danielem i żyje w spirali długów. Wojtek w tym czasie robi zawrotną karierę w świecie mody, bogaci się na potęgę... i pragnie zapomnieć o Kas...
Spotykają się po dziesięciu latach na urodzinach wspólnej chrześnicy. 
W Wojtku odżywają tłumione przez lata uczucia, w szczególności pragnienie zemsty. Wprowadza on w życie plan, który ma na celu zemstę i ukaranie dziewczyny. 
Plan jednak wymyka się spod kontroli, do głosu dochodzi nie tylko pożądanie, ale i niebezpieczni ludzie... 
Do czego posunie się Wojtek? Kim tak naprawdę jest Daniel? Czy Gaweł jest naprawdę przyjacielem? Co zrobi Kas, spotykając na swojej drodze złych ludzi? Tego już Wam nie napiszę, by się przekonać, musicie sięgnąć po książkę....

"Truciciel" to książka, przy której odczułam pewien dyskomfort. Gdyby podzielić, powieść na dwie części- erotyk i kryminał to bez wahania wybrałabym ten drugi gatunek. Fabuła pod tym kątem jest świetna! 
Akcja dzieje się szybko, intryga goni intrygę, a źli ludzie są naprawdę niebezpieczni i potrafią wywołać w czytelniku nutkę strachu i obawy. Świetnie "czuć" doświadczenie autorki w tym gatunku.
Jeśli chodzi o tę pierwszą część, w moim odczuciu nie jest ona zbyt udana. Może dlatego, że to w pewnym sensie debiut i autorka nie ma jeszcze doświadczenia w tego typu literaturze? Ale tak jak mówię, to moje bardzo subiektywne zdanie. Musicie sami sprawdzić i wyrobić sobie swoje zdanie.
Bohaterowie są ciekawie skonstruowani, są wyraziści i barwni- pokazują swoje emocje i uczucia, szczególnie Wojtek- pozer i zadufany w sobie narcyz, podkreślający na każdym kroku swą wyjątkowość i bogactwo. Jak mnie ten człowiek drażnił, ale z drugiej strony intrygował i miał w sobie to coś, co sprawiło, że (o zgrozo!) spodobał mi się ten typ.
Naprzemienna narracja głównych bohaterów pozwala się wczuć w sytuację danej osoby, zrozumieć jej motywy i emocje, które nimi targają w danym momencie. Wywołuje to sporo uczuć od współczucia, po żal i złość.
Erotyczne uniesienia są napisane ze smakiem, nie wzbudzają zażenowania, ale brakowało mi w nich jakiegoś polotu (naprawdę nie wiem jak wytłumaczyć, o co mi chodzi, ale zdradzę, że finałowa scena rozwaliła mnie na przysłowiowe łopatki).  Adrenalina potrafi szybko skoczyć, ale i szybko opaść.

    Czy polecam?
Ogólnie jest to ciekawa historia, którą czyta się dość szybko. Ja jednak wolę panią Karolinę w gatunku kryminalnym.

"Wróciłam do domu zdruzgotana, zdołowana i Bóg jeden wie, jak bardzo podle się czułam. Uciekłam z centrum miasta niczym złodziej. Widok samochodu, który najprawdopodobniej należał do Wojtka, wywołał we mnie paletę emocji. Niby go nienawidziłam, nie chciałam mieć z nim nic wspólnego, a jednak podświadomie o nim myślałam. Co najgorsze, bałam się spotkać z nim oko w oko. A już myślałam, że jest dobrze... że jest mi obojętny..." 
                                          - Karolina Kasprzak- Dietrich "Truciciel" str.97

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękują wydawnictwu Million Studio Wydawnicze


poniedziałek, 10 stycznia 2022

(4/22). TANIEC Z ELVISEM

 
    Autor: Peggy Brown

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o.

    Gatunek: Romans, Erotyk

    Liczba stron: 218

    Data premiery: 18.10. 2021

 
 *Google

    Peggy Brown- Polonistka, pedagog. Kobieta żadnej pracy się niebojąca. Pisze do szuflady od dziecka, ale nie tylko dla dzieci. W wieku 40 lat postanowiła sprawić prezent samej sobie i wydać kilka swoich opowiadań.
Mama dwójki nastolatków. Od 16 lat mieszka i pracuje w Londynie. Kocha podróże i słońce od zawsze i na zawsze. Wierzy w siłę, jaką nosi w sobie kobieta. "Lakier do paznokci" to jej debiut literacki. Pisze od siebie… o człowieku i dla do człowieka.
(Źródło: Lubimy czytać).

    Tym razem Peggy Brown jako autorka powieści erotycznej udowadnia, że cielesność jest siłą, która potrafi zawładnąć całym światem. Odważna, przekraczająca granice. Hołdując zasadzie, że "to nie miłość nas ogranicza, tylko jej brak", pokazuje, że zakazany owoc smakuje najlepiej.
(Okładka książki).

    Każdy z nas pragnie kochać i być kochanym. Czasami zdarza się jednak, że swoje uczucia lokujemy w nieodpowiednich ludziach, a zaślepienie miłością i potrzeba bycia ważnym dla drugiej osoby, nie pozwala nam racjonalnie ocenić swojego położenia i sytuacji, w której się znaleźliśmy. 
W takiej sytuacji znalazła się para głównych bohaterów, nieszczęśliwych, poranionych psychicznie, zagubionych i nieumiejących poradzić sobie z własnymi demonami... 
Julita to rozwódka pracująca w polskiej szkole w Londynie. Kobieta przechodzi wyjątkowo trudny etap w swoim życiu, więc postanawia spróbować czegoś nowego, czegoś zakazanego, czegoś, co wyzwoli sporą dawkę endorfin i adrenaliny.
Tą zmianą, a zarazem wielkim wyzwaniem okazuje się Błażej - nowy wikary w jej parafii. 
Z czasem wspólna praca zbliża ich do siebie, a ich relacja zaczyna wkraczać na niebezpieczny grunt. Relacja, która między nimi się nawiązała, staje się coraz bardziej burzliwa, a na jaw wychodzą rzeczy, które nie miały ujrzeć światła dziennego, przy okazji pokazując prawdziwe oblicze wikarego... 
Jak się potoczą losy tej dwójki, czy Julita zdecyduje się na związek z księdzem, a Błażej jest na pewno tym, za kogo się podaje? Tego dowiecie się, sięgając po powieść. 

Cóż mogę powiedzieć? Ależ ta książka mnie zaskoczyła!
Pomysł na fabułę odważny i bardzo ciekawy, na rynku mało jest powieści dotykających tak ważnego tematu, jakim jest celibat, skrywane związki, nałogi i używki wśród kleru... Ale czy jest to pomysł dobry?
W moim odczuciu zdecydowanie tak...
Autorka na przykładzie Błażeja pokazuje, jak trudno jest funkcjonować w obcym sobie miejscu, bez znajomych, znajomości języka, momentami wbrew swoim pragnieniom i uczuciom. Błażej, ubierając maskę twardego i światowego człowieka, stara się by ukryć za nią swój strach, niezdecydowanie i zagubienie. W moim odczuciu jest on największą ofiarą w całej tej historii. Niejednokrotnie było mi go tak po ludzku żal.
Julita, to bardzo specyficzna postać. Trudno mi ją ocenić, sama nie wie, czego chce, miota się, wpada ze skrajności w skrajność. Trudno było mi ją zrozumieć...

Akcja powieści dzieje się dość szybko, momentami naprawdę zaskakuje. Wciąga, zmusza do refleksji, niezwykle wzrusza, szczególnie zakończenie- rozerwało mi serce na tysiące kawałków. 
Zdarza się kilka mocniejszych scen, ale napisane one są z wyczuciem- nie powodują uczucia zażenowania u czytelnika.
Postacie są dopracowane, obdarzone prawdziwymi emocjami i uczuciami, łatwo jest wczuć się w "ich skórę" i zrozumieć motywy ich postępowania. Wywołują całą masę emocji.  
Czyta się tę historię naprawdę świetnie. Książki kipi emocjami, erotyzmem, muzyką...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To historia o tym jak łatwo jest zatracić się w swoich pragnieniach i wrócić później na właściwą drogę. Ja jestem zachwycona.

POLECAM...

"Wtedy upewniła się w swoim postanowieniu. Choć właśnie wtedy powinna zdusić w zarodku tę kuszącą myśl. Zniszczyć, zmiażdżyć, zakopać, zalać w momencie pojawienia się. 
Zwyciężyła pokusa... jak zawsze... Kobieta nie byłaby by sobą, gdyby nie posłuchała węża. Jest w końcu potomkinią Ewy- tej, która jako pierwsza dała się skusić."
                                      - Peggy Brown "Taniec z Elvisem" str. 9

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję autorce.

poniedziałek, 2 sierpnia 2021

(62/21). KONSORCJUM (Tom I)

 
    Autor: A. S. Sivar

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Erotyk, Romans

    Liczba stron: 584

    Data premiery: 02. 06. 2021 wznowienie

  
 *Google

    A. S. Sivar- Polska autorka romansów i erotyków, publikująca pod pseudonimem. Urodziła się w 1993 roku. Z wykształcenia jest magistrem ekonomii. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczęła w trakcie studiów w pewnej niewielkiej księgarni. Właśnie tam wpadła na pomysł swojej pierwszej powieści pt. Konsorcjum, która ukazała się w 2017 roku. W 2020 roku ukazał się jej bestsellerowy Piekielny układ opublikowany nakładem wydawnictwa Amare. Fabuły jej utworów obracają się wokół niebezpiecznych, ociekających testosteronem mężczyzn.
(Źródło: Okładka książki).

    Nadia jest zadowoloną z życia, atrakcyjną singielką. Gdy po studiach przenosi się do Berlina i zaczyna sama dbać o swoje utrzymanie, niespodziewanie otrzymuje intratną propozycję zarządzania ekskluzywnym klubem nocnym na obrzeżach miasta. Dzięki Aśce, swojej najlepszej przyjaciółce, ma szansę robić to, co kocha, i wreszcie wykazać się swoimi umiejętnościami. Jest tylko jeden problem, a na imię mu Dominic Alexandrow. Porywczy i nieprzystępny szef Nadii, obdarzony hipnotycznym spojrzeniem i ciałem godnym boga seksu, może w każdej chwili sprawić, że dziewczyna wpadnie w poważne tarapaty...
(Opis wydawcy).

    "Konsorcjum" to oparta na klasycznych schematach historia dwójki ludzi, między którymi iskrzy od pierwszego spotkania. Dzielnie z tym walczą, jednak w końcu pożądanie bierze górę. W tle duże pieniądze, sporo imprez, niegrzeczni chłopcy i piękne (ale wątpliwie mądre) dziewczyny. 
Ten tom nie wymaga od czytelnika dużego skupienia. Fabuła płynie swoim spokojnym rytmem, mało co się dzieje. Mnóstwo dokładnych opisów pozwala odpłynąć myślom w siną dal, a mimo to nic ważnego się nie przeoczy. 
Fajny pomysł na fabułę, ale odnoszę wrażenie, że został zatracony, bo tak naprawdę niczego nie dowiadujemy się o tajemniczym "Konsorcjum". Choć nazwa pojawia się kilka razy, cała albo zdecydowanie większość akcji skupia się na relacjach pomiędzy głównymi bohaterami, ich przyjaciółmi, oraz na sytuacji w klubie.
Mam nadzieję, że w kolejnym tomie to się zmieni, a akcja nabierze tempa.

Podoba mi się jej styl autorki, książkę czyta się przyjemnie i co mnie zaskoczyło pomimo nużących i niepotrzebnych opisów dość szybko. W książce znajdziemy sporą dawkę humoru, intrygi i tajemnice, seksu oczywiście też nie zabrakło. Sceny erotyczne są wyważone i napisane ze smakiem. Nie przytłaczają wulgarnością, za co bije ogromne brawa.
Bohaterowie, w moim odczuciu oderwani od rzeczywistości, szczególnie Nadia. Pomimo swoich głupich zagrywek dają się lubić, ale trzeba przymknąć oko na wiele zachowań- niejednokrotnie głupich i irracjonalnych. Wierzę, że w kolejnych tomach bohaterowie "dorosną" do powierzonych im przez autorkę zadań.

    Czy polecam?
Mam mieszane uczucia, ale daję jej szansę. Polecam, ale z dużą dozą nieufności. Szczerze wierzę, że dalej będzie lepiej, a poziom zdecydowanie wzrośnie.

POLECAM...

"Kierując się do gabinetu Alexandrowa, podsłuchuję rozmowę Mariki i Elizy. Dowiaduję się, że Dominic skrócił swój wyjazd i niedługo pojawi się w rezydencji przez wzgląd na nieciekawą sytuację w klubie go-go. Wspominają też coś o jakimś konsorcjum i kobiecie na szczycie, ale szczerze mówiąc, nie wiem, o co chodzi, a tym bardziej nie mam teraz głowy, by się tym przejmować i wypytywać. Mam inne zmartwienia, bo tylko na dźwięk jego imienia moje serce zaczyna bić szybciej. To nie jest dobry znak."
                                      - A. S. Sivar "Konsorcjum" (tom I) str. 449

Za możliwość przeczytania książki, serdecznie dziękuję wydawnictwu AMARE.

czwartek, 13 maja 2021

(36/21). ZAMIEŃ MNIE W KRZYK (tom II)

 
    Autor: Anna Dąbrowska

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Dramat erotyczny

    Liczba stron: 360

    Data premiery: 23. 03. 2021

  
 *Google

    Anna Dąbrowska- - Inowrocławianka. Mama i żona. Niepoprawna marzycielka i fanka zespołu Thirty Seconds To Mars. Uwielbia koty, pić duże ilości herbaty, czytać i tworzyć piękne zdania. W swoich książkach stawia na emocje. Wydała kilkanaście powieści i dwie antologie. Każda z jej historii zostaje niezwykle ciepło przyjęta przez Czytelniczki.
(Źródło: Okładka książki).

    

Po dramatycznym wydarzeniu, które rozegrało się w dzień powrotu Eryka z misji w Afganistanie, Gabriela stara się żyć jak dawniej. Wkrótce jednak okaże się, że w jej życiu zmieniło się wszystko. Tajemnica, którą skrywa młoda kobieta, oddala ją od ukochanego Jeremiego. Tymczasem jej mąż próbuje naprawić błędy przeszłości…
Uwikłana w relacje z dwoma mężczyznami, Gabriela zaczyna gubić się w swoich uczuciach. Mimo że nauczyła się czerpać radość z seksu, a pełne namiętności noce dały jej rozkosz, jakiej wcześniej nie znała, wciąż nie potrafi podjąć ostatecznej decyzji o tym, z kim naprawdę chce być. 
Czy ta burzliwa historia może skończyć się happy endem? Którą miłość wybierze Gabriela - tę, która rani, czy tę, która leczy?
(Opis wydawcy).

    Po zaskakującym zakończeniu tomu pierwszego cieszył mnie fakt, że kontynuacja już czekała na półce, bo myśli i  emocje, które niewiarygodnie buzowały w mojej głowie, za nic nie chciały opaść.
Teraz jest podobnie, jednak nie umiem do końca ich zdefiniować. Mam totalny mętlik w głowie i szczerze wierzę, że pojawi się trzeci tom, bo to, co odwalił Jeremi  w tej części, zostawiło mnie z otwartymi ustami na kilka dobrych minut. Eryk przechodzi totalną zmianę, porzuca mundur i zaczyna walczyć o żonę. Nie zdradzę Wam czy mu się uda, ale zapewniam, że dzieje się sporo, a emocje i rosnące napięcie nie opuszczają czytelnika od pierwszej strony. Obserwowanie wyborów i trudnych decyzji, przed którymi stają bohaterowie to totalny rollercoaster. Niejednokrotnie płakałam, złościłam się i zaklinałam rzeczywistość, by zmienili swoje decyzje lub postąpili inaczej. Przyznaję- dużo emocji kosztował mnie ten tom, nie jestem pewna czy nie więcej niż poprzedni.

Autorka stworzyła fascynującą opowieść o różnych obliczach miłości, poszukiwaniu szczęścia (czasami kosztem innych), zdradzie i wybaczeniu. Jest to historia, która niesie w sobie również odrobinę nadziei na to, że wszystko można zmienić, a już w szczególności siebie. Trzeba tylko tego chcieć. Osobiście jestem zachwycona przemianami, które zaszły w naszych bohaterach.  
Pani Anna doskonale ubiera w słowa i przekazuje to co dzieje się w głowach bohaterów, i choć nie zawsze zgadzamy się z ich wyborami i decyzjami, łatwiej jest ich zrozumieć, "ubrać" ich przysłowiowe buty i postawić się na ich miejscu.

Książkę czyta się bardzo szybko. Nadal jestem zauroczona stylem autorki. Z pewnością sięgnę po poprzedni powieści. Jednocześnie bardzo mocno trzymam kciuki, by wydawnictwo zdecydowało się wydać tom trzeci- w moim odczuciu ta historia nie może się tak skończyć....

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Ja jestem zachwycona i jestem przekonana, że każdy znajdzie w tej historii coś dla siebie!

POLECAM...



"Przyjechał. Pokonał dwieście pięćdziesiąt kilometrów, by mnie zobaczyć. Niespiesznie przekręciłam klucz w zamku, po czym otworzyłam drzwi i od razu ujrzałam jego piękne, błyszczące oczy. Zamrugałam kilka razy, próbując zatrzymać łzy, ale niestety, na jego widok rozpłakałam się niczym małe dziecko. Moje serce podskoczyło wysoko, aż do ust, i zapewne on poczuł jego bicie, gdy zatopił swoje wargi w moich. Całował mnie żarliwie, aż obojgu nam zaczęło brakować tchu. Gdy nasze usta się rozdzieliły, przez chwilę dyszeliśmy, uspokajając łomot naszych serc. Kiedy moje powróciło na właściwe miejsce, gestem zaprosiłam Jeremiego do środka.
Ja chyba śnię… On jest tutaj… Jest przy mnie…"
                                - Anna Dąbrowska "Zamień mnie w krzyk" str. 43


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu AMARE.