Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Amare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Amare. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 maja 2026

(37/26). NIEPOKORNA

 
    Autor: Monika Cieluch

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Romans, Erotyczna

    Liczba stron: 464

    Data premiery: 25. 01. 2022


 *Google

    Monika Cieluch rodowita grudziądzanka, która szesnaście lat spędziła w południowej Anglii. Matka, żona, siostra dwóch braci oraz wielbicielka miętowej czekolady i pieszych wycieczek. W 2018 roku zadebiutowała powieścią obyczajową "Miłość szeptem mówiona". Następnie na rynku wydawniczym ukazała się trylogia "Niepokorni" oraz powieść sensacyjna z nutką erotyki "Do ostatniej kropli krwi". W jej książkach główną rolę odgrywają emocje i realnie wykreowani bohaterowie.
(Źródło: Okładka książki)

    Czasami najbardziej szalone decyzje okazują się tymi najlepszymi.
Dla Ivy Storm ten rok nie mógł zacząć się gorzej. Właśnie rzucił ją narzeczony, a marzenie o posiadaniu dziecka stało się niemożliwą do zrealizowania mrzonką. Z pomocą najlepszej przyjaciółki odzyskuje jednak równowagę i postanawia zawalczyć o własne szczęście. Daje sobie dwanaście miesięcy, by zostać matką.
Nawet jeśli potencjalnego ojca swojego dziecka miałaby znaleźć w ekskluzywnym klubie dla swingersów… Jedna noc, jedna nieodwracalna decyzja i konsekwencje, które przerosłyby każdego. Życie Ivy dopiero teraz nabiera prędkości, a każdy kolejny wiraż jest po stokroć bardziej niebezpieczny niż poprzedni…
Ta zwariowana, romantyczna i bardzo pikantna powieść udowodni wam, że koniec zawsze jest początkiem czegoś nowego, a miłość… cóż, ona zwykle przychodzi w najmniej spodziewanym momencie.
(Opis wydawcy.Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z historią, która wywarła na mnie spore wrażenie i sprawiła, że długo nie mogłam przestać o niej myśleć, szczególnie o dramacie, który tu się wydarzył.
Niech Was, tak jak mnie, nie zwiedzie okładka, to nie jest tylko erotyczna i słodka bajeczka, to opowieść, (początkowo wydająca się zwykłym romansem, rzekłabym, że momentami nawet dość infantylnym), która porusza tak trudne tematy, że momentami naprawdę trudno się pozbierać: traumy straty, nieprzepracowana żałoba, codzienny strach o przyszłość, dziedziczenie chorób genetycznych, to opowieść o życiu, które tak naprawdę może wydarzyć się naprawdę, każdego może to spotkać, jest autentyczna, szczera, pokazująca jak łatwo jest urządzić samemu sobie i drugiemu człowiekowi "piekło na ziemi", kierując się tylko własnym widzimisię, własnym pragnieniem, nie zwracając uwagi na drugą stronę, jak łatwo jest się wplątać w sytuację, z której wydawałoby się, nie ma wyjścia i nikt nie wyjdzie z niej bez szwanku, bo zawsze któraś strona będzie cierpieć. Jest to historia która pokazuje, że każdy z nas nosi maski, które opadając nie zawsze pokazują takie oblicze, jakie byśmy chcieli zobaczyć.
Nie będę ponownie opisywać fabuły, bo sam wydawca już wiele zdradza i nie chciałabym przez przypadek czegoś Wam zdradzić. Podpowiem, tylko żebyście do lektury usiedli z zapasem chusteczek, bo poznając historię tej miłości, nie będziecie w stanie zachować suchych oczów.

Autorka ma niezwykle lekkie i barwne pióro, zapewniając czytelnikowi istną emocjonalną huśtawkę. 
Książkę czyta się dosłownie "na raz". 
Nietuzinkowi bohaterowie, błyskotliwe dialogi  sprawiły, że książkę odłożyłam dopiero po kilku godzinach, w momencie, w którym przewróciłam ostatnią stronę.
Jest to moje trzecie spotkanie z twórczością pani Cieluch i ponownie jest ono bardzo udane, przepadłam w tej powieści od pierwszych stron i wierzę, że inne powieści tej autorki są również tak mocno emocjonujące, tym bardziej że w kolejce czekają kolejne dwie.
Jestem zauroczona tą historią i cieszę się, że poznaję kolejną autorkę, która sprawiła, że moje serce nie raz mocniej bije.  

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Momentami może się ta historia wydawać niedorzeczna, ale jest to historia, która pokazuje, jak ważna jest rozmowa, i szanowanie granic drugiej strony. W moim odczuciu nie jest to typowy erotyk, choć dużo się tu dzieje, historia ta posiada także drugie głębsze dno.
POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Amare.

poniedziałek, 4 listopada 2024

(143/24). MIŁOŚĆ NA WŁASNOŚĆ


    Autor: Sandra Robins

    Cykl "Miłość na sprzedaż"- tom III

    Wydawnictwo: Amare

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 278

    Data premiery: 25. 02. 2022

 *Google

       Sandra Robins Obecnie mieszka, razem z mężem i nastoletnią córką, w Wielkiej Brytanii. Swoją drugą połowę poznała 20 lat temu, gdy była 15- letnią dziewczyną. Ich wspólne życie utwierdza ją w przekonaniu, że prawdziwa miłość istnieje. Jedną z jej pasji jest stylizacja paznokci, którą zajmuje się także zawodowo. Zadebiutowała w 2020 roku powieścią "Miłość na sprzedaż", rok później ukazała się jej kontynuacja "Miłość na kredyt". Kocha zwierzęta, a w szczególności spacery ze swoim psem.
(Źródło: Okładka książki)

    By pokochać na nowo, trzeba rozliczyć się z przeszłością.
Wyniosła i pewna siebie Sue od lat zarządza ekskluzywnym domem publicznym zwanym Rezydencją, ciesząc się szacunkiem zatrudnionych tam dziewczyn. Aby jednak zapracować na swoją pozycję, musiała pokonać wiele przeszkód, które zostawiły w niej trwały ślad. Sue nie chce zostać nigdy więcej zraniona, dlatego trzyma mężczyzn na dystans. Zaangażowana w swoją pracę i zamknięta na nowe uczucie Sue skrywa tajemnicę, którą chce chronić za wszelką cenę. Ale wkrótce przekona się, że nie da się w nieskończoność uciekać przed prawdą o sobie…
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przyszła pora napisać kilka słów o ostatnim tomie cyklu "Miłość na sprzedaż" i podsumowanie całej trylogii. 
Trzeci tom cyklu to tak jak w dwóch poprzednich przypadkach zupełnie oddzielna historia. W tym przypadku poznajemy historię Sue- menadżerkę luksusowego domu uciech, w którym pracowały bohaterki poprzednich tomów- Sarah i Amy. Z biegiem czasu, poznając tajemniczą, choć  burzliwą przeszłość bohaterki dowiadujemy się, dlaczego Sue jest tak bardzo wycofana i podchodzi do innych z taką dozą nieufności, sprawiając wrażenie kobiety wyniosłej i niedostępnej. Co takiego stało się w życiu Sue, ze ni dopuszcza do siebie innych? Czy jest jeszcze dla niej szansa na stworzenie trwałego i szczęśliwego związku? Tego już nie zdradzę, bo wszystkiego dowiecie się, sięgając po tę historię...

Ponownie muszę napisać, że jestem pozytywnie zaskoczona tą historią. Jest to ciekawe zwieńczenie całej trylogii, bo choć dwie poprzednie historie są teoretycznie zamknięte w swoich ramach, to "Miłość na własność" na niektóre wydarzenia mające tam swoje miejsce, rzuca całkiem nowe światło i czytelnik zastanawia się w pewnym momencie, które spojrzenie na daną sytuację jest mu bliższe. 
Historia, choć została przedstawiona na przestrzeni kilkunastu lat, intryguje i pokazuje, że każdy z nas niesie swój własny bagaż doświadczeń i jeśli sam o nim nie opowie, to zostajemy tylko w strefie domysłów, a ocenianie go przez pryzmat szczątkowych informacji, może być niezwykle krzywdzące. 
Autorka we wszystkich trzech częściach udowadnia, że życie składa się z niespodzianek, sytuacji, na które nie mamy żadnego wpływu, zaskakujących wydarzeń i zwrotów akcji, że nie zawsze można się przygotować na to co niesie nam los, ale trzeba przyjąć to co nam daje z podniesioną głową.
Wszystkie trzy części, choć tak różne, to wszystkie niosą w sobie przesłanie, że nie można się poddać, trzeba iść do przodu, walczyć o siebie i swoje marzenia.

Wszystkie trzy książki czyta się bardzo dobrze. Napisane są przyjemnym językiem, są poprowadzone z sensem i logiką, są dopracowane. 
Postacie we wszystkich częściach są mniej lub bardziej wyraziste, ale żadna  nich nie jest zbędna, każda wiele wnosi do danej historii. Akcje wszystkich trzech tomów nie gonią na złamanie karku, choć ten ostatni jest chyba najbardziej zaskakujący z nich wszystkich. Odkrywanie przeszłości Sue i jej tajemnice, nie raz mnie zaskoczyły, czasami wzruszyły, ale i pozwoliły zrozumieć jej postępowanie i motywy, którymi kierowała się w życiu. 
Co dla mnie ważne, cała seria pozwoliła mi przy sobie odpocząć i naładować wewnętrzne akumulatory.
Polubiłam tę serię i cieszę się, że mogłam ją poznać.  

     Czy polecam?
Polecam całą serię. "Miłość na własność" można czytać, nie znając poprzednich dwóch tomów, ale warto zacząć od jedynki, by na końcu mieć bardziej wyraźny obraz wszystkich wydarzeń, które miały miejsce na przestrzeni wszystkich trzech tomów.

POLECAM...

"Najpierw wpadała na kawę, a potem na obiad, więc zostawało mniej jedzenia dla mnie. Potem pierwszy raz przyniosła zioło. Alex miał już prawie trzy lata. Spał w łóżeczku, dopiero co zaczął przesypiać całą noc i nic nie wskazywało, żeby miał się szybko obudzić. Potem jakoś poszło: zioło, tablety i jakieś inne gówno. Było mi jedno wszystko, co byle odpłynąć, byle zapomnieć o otaczającym mnie świece. 
Tak zaczęła się moja zguba. Przestałam kontrolować, co dzieje się wokół mnie."
                                   - Sandra Robins "Miłość na własność" str. 131

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Amare. 

środa, 23 października 2024

(142/24). MIŁOŚĆ NA KREDYT

 
    Autor: Sandra Robins
 
    Cykl "Miłość na sprzedaż"- tom II

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Romans, Erotyk

    Liczba stron: 286

    Data premiery: 30. 06. 2021

 *Google

    Sandra Robins Obecnie mieszka, razem z mężem i nastoletnią córką, w Wielkiej Brytanii. Swoją drugą połowę poznała 20 lat temu, gdy była 15- letnią dziewczyną. Ich wspólne życie utwierdza ją w przekonaniu, że prawdziwa miłość istnieje. Jedną z jej pasji jest stylizacja paznokci, którą zajmuje się także zawodowo. Kocha zwierzęta, a w szczególności spacery ze swoim psem.
(Źródło: Okładka książki)

    Miłość należy się każdemu. Nawet gdy uważasz, że na nią nie zasługujesz.
Bolesne doświadczenia z dzieciństwa sprawiły, że Amy stara się jak najszybciej usamodzielnić i otoczyć opieką swoją młodszą siostrę, która raz po raz wpada w tarapaty. By zapewnić sobie niezależność finansową, Amy zatrudnia się w ekskluzywnej agencji towarzyskiej, w końcu jednak przychodzi dzień, w którym postanawia wprowadzić w swoim życiu radykalne zmiany. Ma jej w tym pomóc praktyka w salonie fryzjerskim.
Przewrotny los sprawia, że jej pierwszym klientem jest Lucas, nieziemsko przystojny lider drużyny hokejowej. Coś go intryguje w tej skromnej, staroświecko ubranej dziewczynie, kryjącej się za wielkimi okularami… Wkrótce okaże się, że oboje noszą w sobie tajemnice, które nie pozwalają im odciąć się od przeszłości. Zranieni, zamknięci w sobie i nieufni, czują zarazem, że w końcu mają szansę, by pokochać kogoś naprawdę. Czy będą potrafili ją wykorzystać?
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę z kontynuacją książki, o której wspomniałam Wam ostatnio. Nie wiem, czy czytaliście poprzednią opinię, ale przyznać muszę, że bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ten tom. Spodziewałam się dalszych losów Sarah i Borysa, a dostałam zupełnie inną historię miłosną, mianowicie Amy- przyjaciółki głównej bohaterki poprzedniego tomu i  Lucasa- lidera miejscowej drużyny hokejowej. Bohaterowie poprzedniej części przewijają się w tle, ale nie są tu głównymi postaciami, jeśli więc jeśli nie znacie poprzedniej części, myślę, że i tak bez problemu się odnajdziecie w tej historii.
Jak dla mnie ta część jest nie tylko lepsza od poprzedniczki, ale i bardziej emocjonująca. Autorka doskonale pokazała, do jakich poświęceń jesteśmy gotowi, by ludzie, których kochamy, znaleźli się w lepszej sytuacji niż my i mieli łatwiejszy start w nowe życie, oraz to jak bardzo demony przeszłości potrafią wpływać na teraźniejszość, odbierając tym samym człowiekowi prawo do szczęścia, nadzieję na lepsze jutro i utrudniając zaczęcie wszystkiego od nowa. Ciekawie pokazała drogę, jaką przeszli bohaterowie, by stanąć mocno na nogi i spróbować zawalczyć nie tylko o swoją przyszłość, ale i szczęście.
Dużo tu emocji, mocno poruszających fragmentów, ale nie brakuje także (tak jak i poprzednio) gorących momentów. Na szczęście są one podane w bardzo przyjemny sposób, co również bardzo wpływa na odbiór całości, którą czyta się naprawdę dobrze.
Nie będę ponownie opisywać fabuły, bo już sam wydawca wystarczająco zdradza, a nie chciałabym czegoś przez przypadek zaspojlerować i odebrać tym samym radość z odkrywania tej historii. 
Sam pomysł na fabułę bardzo trafiony i w moim odczuciu ciekawie poprowadzony, dzięki czemu książkę czyta się niezwykle szybko, styl autorki, przystępny język, a także objętość tylko temu sprzyjają. 
Przyznać trzeba, że książka jest dość mocno schematyczna i przewidywalna, ale nie przeszkadza mi to w oczekiwaniu na kolejny tom. Autorka rozbudziła moją ciekawość i sprawiła, że (chyba) naprawdę polubię tę serię.

Szersza opinia pojawi się po trzecim tomie zamykającym cały cykl. Na tę chwilę bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać te dwa tomy, z czego ten zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu. 

    Czy polecam?
Tak, przyjemna, choć poruszająca dość trudne tematy historia dwójki ludzi, którzy próbują zacząć wszystko od nowa. 

POLECAM...

"Przypomniało mi się, jak jego ciało stężało na dźwięk swojego nazwiska w telewizji. Teraz wiedziałam, dlaczego nigdy nie sprecyzował, czym się zajmuje. Nie tylko ja miałam swoje tajemnice. Coraz więcej łączyło nas wspólnych cech.
Sięgnęłam po telefon z zamiarem wysłania do niego wiadomości. Powinnam go jakoś pocieszyć, ukoić jego ból; ewidentnie czuł się winny. Ale nie potrafiłam znaleźć odpowiednich słów, by wyrazić, jak mi przykro. Odkryłam jego mroczną stronę i nie podobało mi się to, czego się dowiedziałam."
                                       - Sandra Robins "Miłość na kredyt"str. 61

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.

środa, 11 września 2024

(124/24). UZALEŻNIONA

 
    Autor: Justyna Chrobak

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 340

    Data premiery: 19. 11. 2021

 
 *Google

    Justyna Chrobak Bielszczanka, autorka powieści obyczajowych i romansów. Absolwentka polonistyki, zawodowo związana z administracją i szkolnictwem. Jej książki przepełnione są emocjami, obok których nie da się przejść obojętnie. Wolny czas uwielbia spędzać z kawą i książką na cudownej werandzie w rodzinnym domu. Dotychczas ukazały się następujące powieści jej autorstwa: "Zapach miłości" (2011), "Córka lasu" (2018), "Trzy razy M" (2020) i "Zimna S", "Odwilż" (2021) 
(Źródło: Okładka książki)

    Czy pozwolisz, by twoim życiem kierowało pożądanie?
Podczas spędzanego samotnie w barze wieczoru andrzejkowego Natalia poznaje Mateusza. Wzajemna fascynacja szybko przeradza się w namiętność, której żadne z nich nie próbuje powstrzymać. Dla Mateusza sprawa jest prosta - w ich relacji chodzi tylko o przyjemność. Ale Natalia, przekonana o tym, że właśnie spotkała swój ideał, zaczyna coraz mocniej angażować się emocjonalnie. Pragnie tylko jednego: by zaczęli dzielić nie tylko łóżko, ale też codzienne życie. Nic jednak nie wskazuje na to, że jej marzenie ma szansę kiedykolwiek się ziścić…
Tymczasem na horyzoncie pojawia się ktoś nowy, kto chciałby pomóc jej wyplątać się z toksycznej relacji z Mateuszem. Jest tylko jeden problem. Czy Natalia jest na to gotowa? I czy w końcu uświadomi sobie, że mężczyzna, od którego się uzależniła, może ją pociągnąć na dno?
(Opis wydawcy)

    Słowo "uzależnienie" od razu nasuwa nam na myśl skojarzenia z rozmaitymi substancjami. Używki nie są jednak elementem koniecznym, a poza alkoholizmem i narkomanią, po dłuższej chwili namysłu do głowy mogą przyjść nam zakupoholizm, uzależnienie od Internetu czy patologiczny hazard. Czy równie oczywista wydaje nam się możliwość uzależnienia się od drugiego osoby?
Przeglądając kilka internetowych witryn, okazuje się, że wystąpienie uzależnienia od innego człowieka to poważny, choć na ogół ignorowany problem. Tak jak przy każdym innym uzależnieniu, doświadczamy bowiem negatywnych konsekwencji, które rzutują na nasz stan psychiczny. Co więcej, zależność emocjonalna jednej z osób sprawia, że związek przynosi znikomą satysfakcję obydwu stronom i jest prawdopodobne, że nie przetrwa próby czasu. Choć nie mamy w tym przypadku do czynienia z nałogowo przyjmowaną toksyczną substancją, to nie powód do zbagatelizowania sprawy. Każdy z nas pragnie kochać i być kochanym. Czasami zdarza się jednak, że swoje uczucia lokujemy w nieodpowiednich ludziach, a zaślepienie miłością i potrzeba bycia ważnym dla drugiej osoby, nie pozwala nam racjonalnie ocenić swojego położenia i sytuacji, w której się znaleźliśmy. I nad tym problem pochyliła się Autorka, obarczając swą bohaterkę całą gamą niezrozumiałych dla niej samej odczuć, nieprzemyślanych wyborów, i wsadzając ją na emocjonalny rollercoaster, przez długi czas nie pozwoliła jej z niego zejść. Zdecydowanie pod zasłoną gorącej okładki kryje się historia, która sprawia, że nie mogłam się od niej oderwać, a kłopoty bohaterów stały się poniekąd moimi. Autorka fantastycznie nakreśliła stan psychiczny osoby, z którą toksyczny partner poprzez swoje manipulacje, czułe słówka, ochłapy uwagi, robi wszystko, co chce, wyciągając przy tym same benefity dla siebie.
Nie będę streszczać fabuły, bo i sam wydawca już wiele napisał i myślę, że i ja nakreśliłam odpowiednio główną oś tej powieści, i choć okładka wskazuje na typowy erotyk, tak naprawdę znajdziecie w tej historii dużo więcej, a strefa intymności zakreślona jest tylko dla podbicia głównego tematu, jakim jest uzależnienie od drugiego człowieka i jest doskonałym tłem dla walki, która toczy bohaterka sama ze sobą i to jak miota się ona między tym czego pragnie ciało a tym co podpowiada rozum.

Historia ta nie goni na złamanie karku, ale pojawia się kilka spektakularnych zwrotów akcji, które mogą naprawdę wstrząsnąć i zaskoczyć czytelnika, zostawiając go z pytaniem, Ale jak to dlaczego?
Autorka zdecydowała się na podzielenie fabuły na "Wtedy" i "Teraz" jest to bardzo dobry zabieg, bo poznajemy całą sprawę szerzej i łatwiej jest zrozumieć cały jej kontekst.
Główne postacie są świetnie skonstruowane, wyzwalają one w czytelniki skrajne emocje od współczucia po szczerą nienawiść. Trudno jest je jednoznacznie ocenić, choć typ narcystycznego Mateusza wyzwala same złe emocje. Do postaci Natalii mam mieszane uczucia, choć chciałam zrozumieć, dziwiłam się jej wyborom, temu jak bardzo jest się w stanie dać się stłamsić i poniżyć, jak bardzo daje się wykorzystywać. Na szczęście dla balansu pojawił się Michał, totalne przeciwieństwo Mateusza. Fajny chłopak, taki kolega z sąsiedztwa. Postacie drugoplanowe też mają swoją rolę do odegrania, choć są one tylko tłem dla głównej pary, żadna z nich nie jest tu zbędna.

"Uzależniona" to bardzo fajnie napisana powieść. Choć porusza szalenie ważny temat, momentami sceny aż kipią od seksu, nie można powiedzieć, że jest wulgarna albo odpychająca. Napisana bardzo ładnym językiem bez zbędnego ukwiecania. Bardzo dobrze mi się czytało tę książkę, zaintrygowała mnie i porwała w swój świat od pierwszej strony.
Ja bez problemu zaliczyłabym "Uzależnioną" do gatunku psychologicznego erotyku, który poprzez warstwę psychologiczną postaci otuloną delikatną mgiełką erotyki pokazuje, jak powstają toksyczne relacje, jak bardzo można manipulować drugim człowiekiem, by osiągnąć woje korzyści, jak myśli osoba, która padłą ofiarą takiej manipulacji. 
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Chrobak i jestem nim bardzo podekscytowana. Jeśli pozostałe książki Autorki są tak samo emocjonujące, poruszające istotne społecznie tematy, z radością i dużą ciekawością po nie sięgnę. 

    Czy polecam?
Tak. To historia, która niepokoi i jest momentami trudna, wzbudzająca różne emocje, ale pokazująca, że z każdego bagna można się wyrwać, trzeba tylko znaleźć obok siebie kogoś, kto poda pomocną dłoń.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje wydawnictwu AMARE.

środa, 29 maja 2024

(72/24). NA ZAWSZE I NA WIECZNOŚĆ

 
    Autor: Monika Cieluch

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 376

    Data premiery: 08. 05. 2024

 *Google

    Monika Cieluch rodowita grudziądzanka, która szesnaście lat swojego życia spędziła w południowej Anglii. Matka, żona, siostra dwóch braci oraz wielbicielka miętowej czekolady i pieszych wycieczek. W roku 2018 zadebiutowała powieścią obyczajową "Miłość szeptem mówiona". Następnie na rynku wydawniczym ukazała się trylogia "Niepokorni" oraz powieść sensacyjna z nutą erotyki "Do ostatniej kropli krwi". Serca czytelników zdobyła komedią romantyczną "A niech to szlag!". Autorka książek, w których główną rolę odgrywają emocje i realnie wykreowani bohaterowie. Wierna zasadzie: pisać tak, by Czytelnicy uwierzyli w stworzone przez nią historię.
(Źródło: Okładka książki)

    Niektóre marzenia mogą mieć smak gorzkiej lukrecji.
Kiedy Brooklyn wraca do rodzinnego domu po poważnym wypadku samochodowym, jest przekonana, że jej życie się skończyło. Jedna tragiczna chwila spowodowała, że nagradzana tancerka usłyszała wyrok: koniec kariery. Zdana na rodziców, nie potrafiła pogodzić się z losem do dnia, w którym dały o sobie znać duchy przeszłości. Jednym z nich był Matt, jej najlepszy przyjaciel z dzieciństwa. Problem w tym, że lata temu Brook i Matt przyrzekli sobie nawzajem, że na zawsze o sobie zapomną…
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora napisać kilka słów o książce, która porwała mnie od pierwszej strony i sprawiła, że upłakałam się przy niej niemiłosiernie. Dawno już tak nie przeżyłam przedstawionej historii i choć minęło już kilka dni od momentu, w którym skończyłam czytać, nadal nieustannie o niej myślę...
"Na zawsze i na wieczność" to przepiękna opowieść o różnych rodzajach miłości- tych pierwszych i tych ostatnich, o spełnianiu marzeń, poszukiwaniu swojej życiowej drogi i miejsca na ziemi, radzeniu sobie z różnego rodzaju stratą i układaniu życia na nowo... Genialna mieszanka, w której jest miejsce na wszystkie możliwe emocje od łez po szczery śmiech, pełna bólu, strachu i rozczarowań, ale otulona nadzieją na szczęśliwe zakończenie nadziei, przepełniona marzeniami i dziecięcą ciekawością, udowadniająca, że prawdziwa przyjaźń jest gotowa na każde poświęcenie, a szczera i bezwarunkowa miłość przetrwa najtrudniejsze próby i pokona wszystkie przeszkody rzucone przez los. Wszystkie emocje idealnie wyważone, wzruszają i poruszają wszystkie struny serca.
Nie będę streszczać fabuły, niech będzie ona niespodzianką. Gwarantuję jednak, że każdy nawet najtwardszy czytelnika da się ponieść tej wyjątkowej historii.

Jest to opowieść, która płynie swoim rytmem, nie śpieszy się, nie przytłacza, a zarazem uspokaja,  i pozwala naprawdę przy sobie odpocząć. Zdecydowanie ma w sobie to coś, co trudno uchwycić, ale ma się świadomość, że to jest, gdzieś blisko, wystarczy otworzyć serce, by to coś poczuć i uchwycić.
Autorka ma niezwykle lekkie i barwne pióro. Z łatwością sprawia to, że powieść wciąga, otula ciepłem, nie chce wypuścić czytelnika ze swych ramion. Zapewnia czytelnikowi istną emocjonalną huśtawkę. Raz płakałam z żalu, za utraconymi marzeniami, by za chwilę zacząć się śmiać jak wariatka, czytając, jak rezolutna, mała dziewczynka odkrywa świat.
Książkę czyta się dosłownie "na raz". 
Nietuzinkowi bohaterowie, błyskotliwe dialogi i zabawne sytuacje sprawiły, że książkę odłożyłam dopiero po kilku godzinach, w momencie, w którym przewróciłam ostatnią stronę. Nikt tu nie jest zbędny, każdy wiele wnosi sam do tej opowieści, jest wyjątkowy, a przy tym tworzy niezwykle barwne tło dla pozostałych. Naprzemienna narracja dwójki głównych bohaterów, pozwala poznać ich marzenia obawy i motywy, którymi kierują się na co dzień. Pozwalają "wejść" w ich buty i zrozumieć jak wielkie wyrzeczenia musieli podjąć, by to drugie było szczęśliwe.
Na uwagę zasługuje także przepiękna okładka, jestem w niej absolutnie zakochana. w tajemnicy napiszę, że wietrzne dzwonki, odgrywają ważną rolę w tej historii, więc okładka pięknie rezonuje z treścią.

Jestem zachwycona tą książką, powoli poznaję (znam już "A niech tos szlag!") kolejną autorkę, która sprawiła, że moje serce nie raz mocniej zabiło. Z wielką niecierpliwością czekam na moment, w którym sięgnę po inne książki pani Cieluch, które już czekają na półce.   

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, to jedna z bardziej poruszających historii, jakie ostatnio czytałam. Jestem przekonana, że ta historia, nie tylko wywoła ogrom emocji, ale dostarczy także sporo rzeczy do przemyśleń i refleksji. Dla mnie to totalny majstersztyk.

POLECAM...

"Wróciłam do domu. Do miejsca, w którym wszystko się zaczęło i w którym życie nauczyło mnie, że los nic nie daje w formie podarku. To, co mamy, najczęściej zawdzięczamy ciężkiej pracy. A teraz odbierałam kolejną życiową lekcję. Jej temat brzmiał: nic, na co ciężko pracowaliśmy, nie jest  nam dane na zawsze. Z którymś wschodem słońca odbierane nam są marzenia, plany, zdrowie, bliscy... To jak niechciana i znienawidzona loteria, w której zmuszani jesteśmy uczestniczyć. Nie ma w niej nagród, są tylko rozczarowania, a ja, patrząc na ostatnie wydarzenia, wygrałam jakiś cholernie bogaty pakiet z licznymi bonusami."
                  - Monika Cieluch "Na zawsze i na wieczność" str. 57-58

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu AMARE.

poniedziałek, 5 czerwca 2023

(66/23). ONA

 
    Autor: Adrian Bednarek

    Wydawnictwo: Amare

    Gatunek: Thriller erotyczny

    Liczba stron: 344

    Data premiery: 18. 05. 2022

 *Google

    Adrian Bednarek Urodzony w 1984 roku w Częstochowie. Uwielbia pisać historie, w których głównymi bohaterami są skomplikowane czarne charaktery. Autor 14 opublikowanych powieści oraz kilku opowiadań. Laureat nagród "Złoty Kościej 2018" za powieść "Skazany na zło", "Złoty Kościej 2021" za powieść "Zapomniany", zdobywca tytułu "Thriller Roku 2021" w portalu Granice.pl za powieść "Zapomniany". Czytelnicy określają go mianem mistrza thrillerów psychologicznych i jedynym w swoim rodzaju kreatorem psychopatycznych postaci.
(Źródło: Okładka książki)

    Ona ma na imię Alicja. Jest jedyną kobietą, której pożądam. Gdy byliśmy nastolatkami, potajemnie odwiedzałem jej pokój, śledziłem ją, poznawałem sekrety i próbowałem się do niej zbliżyć. Ona nigdy nie zwracała na mnie uwagi. Potem wyjechała, ale ja z niej nie zrezygnowałem. Zmieniłem wygląd, rozkochałem w sobie jej przyjaciółkę, nauczyłem się trudnej sztuki manipulowania ludzkimi uczuciami. Po sześciu latach Ona wróciła, a ja wreszcie jestem gotowy. Nie obchodzi mnie, że wkrótce ma wyjść za mąż. Nie obchodzi mnie, że jest zakazaną trucizną, a to, co zamierzam, wywoła chaos. Ona mnie pokocha, nawet jeśli nasz świat będzie musiał stanąć w płomieniach.
(Opis wydawcy).

    Jak wiecie, bardzo sobie cenię twórczość pana Bednarka i jego książki polecam zawsze z czystym sumieniem. A jak jest z pierwszym erotykiem, który wyszedł spod jego pióra? Na pewno zaskakująco, intrygująco, ale i mocno specyficznie. Autor jet mistrzem w pisaniu mocno "popapranych" bohaterów, i tego nie można mu odmówić i tutaj. 
Nie będę streszczać fabuły, bo wydawca już wiele o niej mówi, nie chciałbym Wam również czegoś przez przypadek zaspojlerować. Powiem tylko, że główny bohater psychopata na najwyższym poziomie, ale i jego kochanka Alicja w niczym mu nie ustępuje. Uzupełniają się idealnie, są siebie warci na każdym polu. Ale w czy pozytywnym znaczeniu to stwierdzenie padło, zostawię już Wam do oceny, zachęcając z całego serca do sięgnięcia po książkę.
Autor skonstruował fenomenalną fabułę i dopracował ją szczegółowo, mroczny, ciężki, a zarazem mocno energetyczny klimat powieści obłapia czytelnika od początku i wypływa z każdej przewracanej strony. Zagmatwał ją po mistrzowsku, a rozplątywanie jej i układanie przez czytelnika wszystkich elementów na swoim miejscu, to czysta przyjemność. 
Ja wciągnęłam się od pierwszej strony i aż do końca nie mogłam się oderwać od lektury. Książka trzyma w napięciu od samego początku. Do tego dochodzi kilka zaskakujących zwrotów akcji, których się kompletnie nie spodziewałam. Akcja dzieje się dość szybko, zaskakuje czasami mocno, zakończenie jest jednak trochę przewidywalne, ale mimo to z chęcią przeczytałabym, co zadziało się później. Początkowo może wydawać się, że zdecydowanie jest tu za dużo scen łóżkowych, ale pamiętajmy o tym, że jest to erotyk i te sceny być muszą, wierzcie mi jednak- doskonale się one łączą z warstwą psychologiczną bohaterów, intrygą i horrorem, jaki lada moment się rozpęta w ich życiu.
Obsesja, intryga i manipulacja grają w tej historii pierwsze skrzypce, autor pokazuje również, jak przeszłość wpływa na przyszłość, to co już się stało, na co dopiero nastąpi, pisze o konsekwencjach, trudnych wyborach, o które motywach pchają do najgorszych rozwiązań. 
Nie jest to bajka, dla grzecznych dzieci, to thriller gdzie mamy czarne i złe do szpiku kości charaktery, które nie cofną się przed niczym, byle tylko osiągnąć swój cel. Usuną każdego, kto stanie na ich drodze, bez skrupułów, bez zahamowań... 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, z każdą kolejną książką Bednarek pokazuje, że zdeterminowany człowiek nie cofnie się przed niczym, nawet sobą. Uwielbiam... i czekam na więcej.

POLECAM...

"Mocny alkohol nigdy nie był moim sprzymierzeńcem. Nie traktowałem go też jak zaprzysiężonego wroga. Bardziej przypominał neutralnego kolegę, z którym można od czasu do czasu spotkać i pogadać, ale przy dłuższym kontakcie staje się upierdliwy. Najlepiej urządzać mityng nie częściej niż dwa, trzy razy w roku. Dziś wcale nie mam na niego ochoty, ale umawiam się z nim na siłę, bo jest mi potrzebny. Nie dla kurażu, nie dla zwiększenia pewności siebie, nie dla zatopienia smutków, tylko jako ważny rekwizyt w przedstawieniu, które muszę odegrać."
                                            - Adrian Bednarek "Ona" str.193

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje wydawnictwu Amare.

środa, 23 listopada 2022

(130/22). SERCE W PREZENCIE

 
    Autor: P. D. Hutton

    Wydawnictwo: Amare

    Gatunek: Romans, Obyczajowa

    Liczba stron: 448

    Data premiery: 26. 10. 2022

 *Google

    P. D. Hutton brak informacji

    Cuda się zdarzają – nie tylko w święta.
Dla Jane McClarance Boże Narodzenie to najbardziej magiczny, a zarazem niezwykle pracowity czas w roku. Jako doradca zakupowy młoda kobieta ma ważną misję – pomaga klientom wybierać prezenty dla bliskich. W końcu nie ma nic ważniejszego niż serdeczność wobec ludzi i chęć niesienia im pomocy, a święta to idealny czas na dzielenie się radością i miłością.
Bez względu na to, co dzieje się wokół, Jane stara się iść naprzód z uśmiechem, wierząc w czekający na nią happy end. Jej niespotykany urok przykuwa uwagę pewnego prawnika z trzydziestego trzeciego piętra. Snobistyczny mecenas dobrze wie, że taka wrażliwa kobieta najprawdopodobniej nie zwróciłaby nie niego uwagi, jednak niespodziewane zdarzenie i rozlana kawa zupełnie zmieniają bieg wydarzeń.
Czy między tą dwójką jest szansą na miłość, czy może tylko zadziałała… magia świąt?
(Opis wydawcy)

    Wielkimi krokami zbliża się najbardziej szalony okres w całym roku i podejrzewam, że nie jednemu z nas przydałaby się taka pomoc, jaką proponuje Jane- główna bohaterka powieści- ale jeśli poszukujecie książki, która porwie Was akcją, nagłymi jej zwrotami czy pikantnymi scenami, ta historia do Was nie przemówi. Nic z powyższych tu nie znajdziecie. Znajdziecie za to ciepłą i magiczną atmosferę, różne rodzaje i odcienie miłości- nie tylko tą między dwojgiem zakochanych, ale także tą, która łączy najbliższą rodzinę oraz... olbrzymie wzruszenie i nadzieję...
P. D. Hutton udawania jak bardzo życie potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, stawiając na naszej drodze osobę, bez której, jak się okazuje w bardzo krótkim czasie, nie potrafimy żyć. Wystarczy moment, jedna chwila by nasze najpiękniejsze marzenia stały się faktem, trzeba tylko otworzyć na nie serce i uwierzyć, że to, co się dzieje wokół nas, jest prawdziwe...
W świątecznej otoczce, poruszając temat choroby i odchodzenia, autorka wywołała we mnie ogromne wzruszenie i zmusiła do refleksji nad przemijającym czasem. Dawno nie czytałam tak wielu mądrych i ważnych słów. 
"Serce w prezencie" to książka niebanalna niby nic w niej nie goni złamanie karku, ale wciąga w swą fabułę od pierwszych stron i czyta się ją bardzo przyjemnie.
Pomysł na fabułę bardzo fajny, świetnie poprowadzony. Dla mnie olbrzymim plusem jest naprzemienna narracja, dzięki temu możemy poznać spojrzenie na dany temat z dwóch stron, zrozumieć emocje i motywy, które kierują bohaterami. Łatwiej dzięki temu się z nimi zżyć i autentycznie polubić. Bohaterowie są doskonale wykreowani i poprowadzeni. Autorka konsekwentnie buduje napięcie między nimi, ale otula je magiczną aurą, zbliżających się świąt. Nie ma tu gorących momentów, wiele zostaje w strefie domysłu, ale nie jest to żadnym zarzutem, absolutnie. 
Spora dawka humoru, wiele śmiesznych sytuacji pozwala się zrelaksować i napełniać świąteczną atmosferą, choć tak jak wspomniałam wyżej, nie brakuje również wzruszeń i tematu do przemyśleń.

Książka skradła moje serce od początku, do końca. Otuliła ciepłem, wzruszyła, wywołała uśmiech.
Początkowo może zaskakiwać ilość stron, ale tak zostałam wchłonięta w świat Jane i Michaela, że nim się zorientowałam, już prawie kończyłam.
Jest to pierwsze spotkanie z twórczością pani Hutton, ale z dużą dozą ciekawości sięgnę po poprzednie historie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie. Idealna pozycja na zimowy czas, otulająca czytelnika magią i ciepłą świąteczną atmosferą. Pozwoli pokochać święta na nowo...

POLECAM...

"Schodzę pospiesznie na dół i na moment odbiera mi dech. Na wielkim stole znajduje się porcelanowa zastawa, w rogu choinka skrzy się lampkami, a kominek nadaje świątecznego klimatu. Patrzę na znajome uśmiechnięte twarze i wiem, że zgromadzeni tu ludzie zrobili to wszystko dla mnie [...]
Patrzę na wszystkich dookoła i w moim sercu rozlewa się niepohamowana radość."
                                        - P. D. Hutton "Serce w prezencie" str. 424

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Amare.

sobota, 18 grudnia 2021

(103/21). A NIECH TO SZLAG!

 
    Autor: Monika Cieluch

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Romans, Obyczajowa

    Liczba stron: 360

    Data premiery: 14. 07. 2021

    
*Google

    Monika Cieluch- Rodowita grudziądzanka, która szesnaście lat spędziła w południowej Anglii. Matka, żona, siostra dwóch braci oraz wielbicielka miętowej czekolady i pieszych wycieczek. W 2018 roku zadebiutowała powieścią obyczajową"Miłość szeptem mówiona". Następnie na rynku wydawniczym ukazała się trylogia "Niepokorni"oraz powieść sensacyjna z nutką erotyki "Do ostatniej kropli krwi". W jej książkach główną rolę odgrywają emocje i realnie wykreowani bohaterowie.
(Źródło: Okładka książki)

    Życie bywa jak jajko z niespodzianką. Czy dasz się nią obdarować?
Jeden niefortunny incydent w pracy wywraca życie Joanny Sawickiej do góry nogami. Kiedy młoda kobieta traci stanowisko menedżerki restauracji w renomowanym hotelu, postanawia postawić wszystko na jedną kartę i spróbować życia za granicą, a konkretnie – w Londynie. Jako opiekunka czteroletniej Grace Joanna będzie musiała zmierzyć się z wyzwaniami, które do tej pory były jej zupełnie obce. W dodatku problemem okazuje się również ojciec dziewczynki, Timothy Harvey, gburowaty właściciel dużej firmy farmaceutycznej, niepotrafiący pogodzić się ze śmiercią żony. Joanna nie zamierza pozwolić, by Grace wychowywała się w atmosferze pełnej złości i wiecznych pretensji. Postanawia zatem przeprowadzić w ich życiu rewolucję, nie podejrzewając, że sama stanie się jej główną bohaterką…
(Opis wydawcy).

    "A niech to szlag!"  to ciepła i poruszająca opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, o spełnianiu marzeń i przyjmowaniu tego co jest nam przeznaczone. Jest to równocześnie historia o stracie, bólu i żałobie. Autorka doskonale oddaje wszystkie emocje ukryte w tych kilku słowach.
To historia, która płynie swoim rytmem, nie śpieszy się, nie przytłacza, a zarazem uspokaja,  i pozwala naprawdę przy sobie odpocząć. Zdecydowanie ma w sobie to coś.

Autorka ma niezwykle lekkie i barwne pióro. Sprawia to, że powieść wciąga, otula ciepłem, nie chce wypuścić czytelnika ze swych ramion. Zapewnia czytelnikowi istną emocjonalną huśtawkę. Raz płakałam z żalu, by za chwilę zacząć się śmiać jak wariatka. 
Książkę czyta się dosłownie "na raz". 
Nietuzinkowi bohaterowie, błyskotliwe dialogi i zabawne sytuacje sprawiły, że książkę odłożyłam dopiero po kilku godzinach, w momencie, w którym przewróciłam ostatnią stronę.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Cieluch i jestem przekonana, że nie ostatnie, bo w tej powieści przepadłam od pierwszych stron i wierzę, że inne powieści tej autorki są również tak mocno emocjonujące. 
Jestem zachwycona tą książką, poznałam kolejną autorkę, która sprawiła, że moje serce nie raz mocniej zabiło.   

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Fascynująca opowieść z ważnym przesłaniem. To kolejna powieść, która pokazuje, co tak naprawdę jest w życiu ważne.

POLECAM...

"Było pięknie... Tak normalnie... Dokładnie tak, jak być powinno. Czerpałam radość z każdej chwili, którą wypełniały piski i śmiech Grace oraz Tima. Syciłam oczy widokiem tej dwójki i dziś nie wstydziłam się chwil, w których przyłapywał mnie na obserwacji ich poczynań. Kilkakrotnie zdarzyło się, że musnął moją dłoń palcami, a ja z każdą chwilą bardziej pragnęłam jego bliskości. Zrozumiałam, że chciałam stać się częścią życia jego i Grace. Chciałam, by oddał mi kawałek swojego serca, tak jak przed laty  oddał je Beth. Nie, nie zamierzałam zająć jej miejsca. Nie śmiałabym."
                                     - Monika Cieluch "A niech to szlag!" str. 230   

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu AMARE.


piątek, 29 października 2021

(86/21). PRZEKONAJ MNIE (Oblicza miłości tom I)


    Autor: M. F. Mosquito

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Romans, Erotyk

    Liczba stron: 384

    Data premiery: 03. 06. 2021

 *Google

    M. F. Mosquito urodziła się we wrześniu 1989 roku na Kaszubach, gdzie do dziś mieszka wraz z mężem i dziećmi. Zawodowo związana jest z edukacją najmłodszych, która stanowi jej pasję. Uwielbia wędrówki po górach. Od lat zakochana w literaturze kryminalnej i erotycznej. Debiutuje serią "Oblicz miłości".
(Źródło: Okładka książki).

    Prawdziwa miłość nie boi się przeszłości.
Zranione serce nie jest jedyną rzeczą, jaką ukrywa przed światem Aleksandra, piękna i niezależna właścicielka agencji reklamowej. Druga tajemnica dotyczy powodu rozstania z ukochanym - od czasu tamtego wydarzenia młoda kobieta otoczyła się murem, za który nie ma wstępu żaden przedstawiciel płci przeciwnej. Problem w tym, że wielkimi krokami zbliża się wesele jej byłego chłopaka, a Aleksandra nie ma zamiaru pojawiać się tam sama. Rozpoczyna więc gorączkowe poszukiwania partnera, który mógłby jej towarzyszyć, ale popularne portale randkowe okazują się kiepskim rozwiązaniem. Jedyna nadzieja w przystojnym barmanie, który przypadkiem pojawia się w życiu Aleksandry, ratując ją z opresji. Czy zagości w jej świecie na dłużej? I co się wydarzy, gdy w końcu wyjdzie na jaw pilnie strzeżony przez nią sekret?
(Opis wydawcy).

    Dziś przyszła pora na kolejny debiut. 
Pani Mosquito stworzyła ciekawą opowieść o miłości, prawdziwej przyjaźni, trudnej przeszłości i nadziei na przyszłość.
Dzieląc narrację pomiędzy dwie główne postacie, możemy spojrzeć na jedno wydarzenie z dwóch punktów widzenia- ułatwia to czytelnikowi osąd sytuacji i wyciągnięcie własnych wniosków.
Doskonale uwydatnia trudne relacje między byłymi partnerami- możemy zaobserwować trudną i nierówną drogę, którą muszą przejść bohaterowie, by uwolnić się od przeszłości, znaleźć w sobie siłę i zacząć walczyć o siebie i swoją przyszłość. W moim odczuciu również dorosnąć.

Pomimo trudnych tematów zawartych w powieści czyta się ją przyjemnie. Styl autorki przypadł mi do gustu, jest lekki i fajny w odbiorze,  sprawia, że przedstawiona historia wciąga, ale i pozwala też przy sobie odpocząć, ważne dla mnie jest to, że potrafi wzruszyć i przywołać refleksję.
Bohaterowie są wyraziści i pełni emocji. Można się z nimi utożsamić i obdarzyć sympatią. Dialogi są wyważone i gdy sytuacja tego wymaga zabawne i błyskotliwe, choć momentami zdecydowanie za dużo pojawia się wulgaryzmów- nawet mnie one dość mocno irytowały, (choć zazwyczaj nie zwracam na to uwagi) wiec u bardziej wyczulonych czytelników może to być sporym minusem.
Oczywiście jak przystało na gatunek, pojawiają się i sceny erotyczne, ale są one wyważone, trudno doszukiwać się w nich wulgarności.
Pomysł na fabułę bardzo trafiony. Akcja toczy się swoim rytmem, ale potrafi zaskoczyć. Zakończenie dość przewidywalne, ale poprzedzające je kulminacyjne sceny potrafiły wprawić mnie w stan lekkiego  niepokoju.
Niejednokrotnie pojawiła się łza wzruszenia, ale zdarzały się też momenty, gdzie szczerze się uśmiałam.

    Czy polecam?
Polecam. "Przekonaj mnie" to opowieść o życiu i historia, która może przydarzyć się każdemu z nas.
Jako że jest to debiut, z ciekawością przeczytam kolejną część, by sprawdzić, jak rozwija się pióro autorki.

POLECAM...

"Wczorajsza rozmowa z Aleksandrą zmobilizowała mnie, więc dzisiaj niespodziewanie wpadam do rodziców. Ona z taką miłością opowiadała o swoich rodzicach, że poczułem tęsknotę za moimi. Dawno ich nie widziałem, bo ostanie pięć lat spędziłem w Sopocie i nie miałem wielu okazji, żeby się z nimi spotykać. Wiem! Okropny ze mnie syn, ale teraz obiecuję poprawę!"
                            - M. F. Mosquito "Przekonaj mnie" str. 106

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu AMARE.

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

(69/21). KONSORCJUM (Tom III)

 
      Autor: A. S. Sivar

       Wydawnictwo: AMARE

       Gatunek: Erotyk, Romans

       Liczba stron: 360

       Data premiery: 02. 06. 2021 

  
 *Google

     A. S. Sivar- Polska autorka romansów i erotyków, publikująca pod pseudonimem. Urodziła się w 1993 roku. Z wykształcenia jest magistrem ekonomii. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczęła w trakcie studiów w pewnej niewielkiej księgarni. Właśnie tam wpadła na pomysł swojej pierwszej powieści pt. Konsorcjum, która ukazała się w 2017 roku. W 2020 roku ukazał się jej bestsellerowy Piekielny układ opublikowany nakładem wydawnictwa Amare. Fabuły jej utworów obracają się wokół niebezpiecznych, ociekających testosteronem mężczyzn.
(Źródło: Okładka książki).

    Konsorcjum… Ono nigdy nie śpi. Z każdym nowym dniem funduje ci zawrotną dawkę adrenaliny, skrajnych emocji i skłania do przekraczania kolejnych granic. Jednak co się stanie, kiedy przedawkujesz?
O tym wkrótce przekona się Nadia, młoda kobieta, która popełniła błąd: zakochała się w nieodpowiednim mężczyźnie. Wbrew swojej woli postawiona na piedestale buzującej testosteronem organizacji, musi jak najszybciej odnaleźć się w podziemnym świecie walk w klatkach. Czy jest coś, co mogłoby sprawić, że całe Konsorcjum zaakceptuje jej zwierzchnictwo? Czy jej ukochany odnajdzie w sobie na tyle sił, aby pojednać się ze swoimi odwiecznymi demonami? I co ma z tym wszystkim wspólnego nowe zrzeszenie powstałe w Polsce? Jedno jest pewne: walka o tron będzie zawzięta…
(Opis wydawcy).

    Najlepszy i najbardziej emocjonujący tom z wszystkich trzech!
Trzeci i ostatni tom cyklu "Konsorcjum" znacznie odbiega objętością od swoich poprzedników, niech to jednak Was nie zwiedzie, bo to, co działo się w poprzednich częściach to pikuś przy tym co wydarzy się teraz. 
Akcja tak jak i poprzednio dzieje się niezwykle szybko i dynamicznie. Zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie. Wywołuje całą gamę uczuć i emocji. Wzrusza i porusza.
Ostatnio pisałam, że jest niebezpiecznie, ale teraz jest wręcz przerażająco. Nie jedno życie wisi na włosku, zapadają nieodwracalne decyzje, a uknute intrygi prowadzą do wewnętrznych konfliktów, "Konsorcjum" grozi upadek, a jest tylko jedna osoba, która może utrzymać je przy "życiu".
Nie będę Wam zdradzać szczegółów, ale wierzcie mi, to jest istna petarda, a ja w końcu jestem dumna z postawy głównej bohaterki.
Oczywiście nie brakuje gorących i namiętnych scen- nie są one obsceniczne ani wulgarne, ale potrafią porządnie rozpalić wyobraźnię. Gwarantuję, że nie raz na Waszej twarzy pojawią się wypieki ;)
W moim odczuciu jest to świetna mieszanka, erotyku z sensacją i nutką kryminału. Tak jak wspomniałam ostatnio, bardzo się cieszę, że dałam szansę tej serii.

Autorka konsekwentnie buduje napięcie, rozbudza ciekawość i nie pozwala by adrenalina spadła poniżej wysoko zawieszonej poprzeczki. We wszystkich tomach towarzyszyły mi skrajne emocje, niejednokrotnie zostałam zaskoczona, nie raz też płakałam ze wzruszenia- szczególnie teraz tych łez trochę się polało. Niesamowicie wciągająca historia, gdyby był jeszcze jeden tom, sięgnęłabym po niego bez najmniejszego oporu. Bardzo udana seria.

    Czy polecam?
Polecam całą serię. Nie poddawajcie się po pierwszym tomie, potem jest już tylko lepiej. Ja jestem bardzo usatysfakcjonowana.

POLECAM...

"Zatrzymujemy się pod opuszczoną halą magazynową na obrzeżach Berlina. Z tylnego siedzenia zerkam na Jawiera, siedzącego za kierownicą, a następnie Kamila na miejscu pasażera- ich miny są niezwykle poważne, mam wrażenie, jakby każdy z nich toczył własną walkę z demonami nadchodzących zdarzeń. [...] Wzdycham. Dłużej nie mogę już tak bezczynnie siedzieć. Przez przednią szybę spoglądam na zaparkowanego naprzeciw czarnego land-rovera i z sercem w gardle w końcu postanawiam wysiąść. Pragnę mieć to już za sobą." 
                                - A. S. Sivar "Konsorcjum" tom III str. 321 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Amare.

piątek, 13 sierpnia 2021

(66/21). KONSORCJUM (Tom II)

 
         Autor: A. S. Sivar

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Erotyk, Romans

    Liczba stron: 620

    Data premiery: 02. 06. 2021 wznowienie

 
 *Google

     A. S. Sivar- Polska autorka romansów i erotyków, publikująca pod pseudonimem. Urodziła się w 1993 roku. Z wykształcenia jest magistrem ekonomii. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczęła w trakcie studiów w pewnej niewielkiej księgarni. Właśnie tam wpadła na pomysł swojej pierwszej powieści pt. Konsorcjum, która ukazała się w 2017 roku. W 2020 roku ukazał się jej bestsellerowy Piekielny układ opublikowany nakładem wydawnictwa Amare. Fabuły jej utworów obracają się wokół niebezpiecznych, ociekających testosteronem mężczyzn.
(Źródło: Okładka książki).

    Jedno stało się pewne, Nadia Cruz zakochała się do szaleństwa w swoim szefie - zabójczo przystojnym Dominicu Alexadrowie. Ich temperamentna i burzliwa relacja nadal nie przypomina romantycznej sielanki, a młoda kobieta wciąż nie potrafi rozgryźć, czy ukochany żywi do niej prawdziwe i szczere uczucia, czy też widzi w niej jedynie kolejne erotyczne trofeum. Wkrótce znaków zapytania związanych z właścicielem rezydencji oraz samym tajemniczym Konsorcjum przybędzie. Dominic najwyraźniej prowadzi podwójne życie, o którym wiedzą tylko nieliczni wybrańcy, jednak Nadia zrobi wszystko, by dotrzeć do prawdy - bez względu na to, jak okrutna by nie była. Tylko czy ta wiedza w końcu przyniesie jej upragniony spokój, czy wręcz przeciwnie - wpędzi w tarapaty, z których nie będzie w stanie się wyplątać?
(Źródło: Opis wydawcy)

    Bardzo się cieszę, że dałam szansę tej serii. W poprzednim tomie pisałam, że praktycznie nic nie wiemy o tym tajemniczym konsorcjum. Na szczęście teraz wszystko się zmienia i większość tajemnic wychodzi na światło dzienne. Dowiadujemy się, jak działa to stowarzyszenie i kto jaką rolę w nim pełni. Nie napiszę Wam, jaki udział przypadnie głównej bohaterce, ale zdradzę, że w końcu się sporo dzieje. Robi się niebezpiecznie, momentami bardzo dramatycznie. Zdradzę tylko, że niejedno życie zostanie zagrożone.
Drugi tom jest zdecydowanie lepszy, i co mnie zaskoczyło, naprawdę mnie wciągnął i rozbudził ciekawość. Choć objętość tej części może zaskoczyć, nie odczułam ilości stron. Tak jak poprzednio bardzo przyjemnie mi się czytało.
Akcja w końcu ruszyła z kopyta, zaskakuje i wywołuje wiele emocji. Napięcie rośnie z każdą kolejną stroną. 
Ostatnio nie byłam zadowolona z kreacji bohaterów, teraz zmieniam zdanie. W końcu się jakoś ogarnęli i dorośli. 
Autorka zdradza wiele tajemnic z dzieciństwa Dominica, dzięki temu możemy zrozumieć, dlaczego jest taki jaki jest. Jego przeszłość sprawiła, że spojrzałam na niego pod innym kątem, zrozumiałam jego motywy, może nawet polubiłam. Nadia też się zmieniła na plus, a Aśka i Kamil to nadal takie iskierki, które wnoszą wiele radości do tej historii. Olbrzymim zaskoczeniem był Iwan- ojczym Nadii, przyznam, że takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam.

Tak jak wspomniałam na początku, cieszę się, że po pierwszym tomie nie zrezygnowałam z tej historii. Z dużą ciekawością sięgnę po kolejny tom.  

    Czy polecam?
Tak, ten tom zdecydowanie. Znajdziecie w nim wszystko, czego poszukujecie w tego typu historiach.
Pożądanie, namiętność, niebezpieczeństwo, miłość, przyjaźń i wielkie zaskoczenie. Jest naprawdę gorąco. 

POLECAM...

"Minęło sporo lat, skoro chciał, Starszyzna uznała, że przywrócą mu pełne prawo ringu- tłumaczy, na co moje serce z impetem tłucze się w piersi. - Jest jeszcze gorszy niż wcześniej, w ogóle się nie kontroluje. Nie wiem, czy w taki sposób chce udowodnić, że nadal jest najlepszym zawodnikiem, czy podbudować swoją pozycję, by nikt nie miał wątpliwości co do jego zdolności przywódczych, ale znów się zatraca, wzbudzając zarówno strach, jak i podziw wszystkich członków Konsorcjum."
                                        - A. S. Sivar "Konsorcjum" tom II str. 364

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu AMARE.

poniedziałek, 2 sierpnia 2021

(62/21). KONSORCJUM (Tom I)

 
    Autor: A. S. Sivar

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Erotyk, Romans

    Liczba stron: 584

    Data premiery: 02. 06. 2021 wznowienie

  
 *Google

    A. S. Sivar- Polska autorka romansów i erotyków, publikująca pod pseudonimem. Urodziła się w 1993 roku. Z wykształcenia jest magistrem ekonomii. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczęła w trakcie studiów w pewnej niewielkiej księgarni. Właśnie tam wpadła na pomysł swojej pierwszej powieści pt. Konsorcjum, która ukazała się w 2017 roku. W 2020 roku ukazał się jej bestsellerowy Piekielny układ opublikowany nakładem wydawnictwa Amare. Fabuły jej utworów obracają się wokół niebezpiecznych, ociekających testosteronem mężczyzn.
(Źródło: Okładka książki).

    Nadia jest zadowoloną z życia, atrakcyjną singielką. Gdy po studiach przenosi się do Berlina i zaczyna sama dbać o swoje utrzymanie, niespodziewanie otrzymuje intratną propozycję zarządzania ekskluzywnym klubem nocnym na obrzeżach miasta. Dzięki Aśce, swojej najlepszej przyjaciółce, ma szansę robić to, co kocha, i wreszcie wykazać się swoimi umiejętnościami. Jest tylko jeden problem, a na imię mu Dominic Alexandrow. Porywczy i nieprzystępny szef Nadii, obdarzony hipnotycznym spojrzeniem i ciałem godnym boga seksu, może w każdej chwili sprawić, że dziewczyna wpadnie w poważne tarapaty...
(Opis wydawcy).

    "Konsorcjum" to oparta na klasycznych schematach historia dwójki ludzi, między którymi iskrzy od pierwszego spotkania. Dzielnie z tym walczą, jednak w końcu pożądanie bierze górę. W tle duże pieniądze, sporo imprez, niegrzeczni chłopcy i piękne (ale wątpliwie mądre) dziewczyny. 
Ten tom nie wymaga od czytelnika dużego skupienia. Fabuła płynie swoim spokojnym rytmem, mało co się dzieje. Mnóstwo dokładnych opisów pozwala odpłynąć myślom w siną dal, a mimo to nic ważnego się nie przeoczy. 
Fajny pomysł na fabułę, ale odnoszę wrażenie, że został zatracony, bo tak naprawdę niczego nie dowiadujemy się o tajemniczym "Konsorcjum". Choć nazwa pojawia się kilka razy, cała albo zdecydowanie większość akcji skupia się na relacjach pomiędzy głównymi bohaterami, ich przyjaciółmi, oraz na sytuacji w klubie.
Mam nadzieję, że w kolejnym tomie to się zmieni, a akcja nabierze tempa.

Podoba mi się jej styl autorki, książkę czyta się przyjemnie i co mnie zaskoczyło pomimo nużących i niepotrzebnych opisów dość szybko. W książce znajdziemy sporą dawkę humoru, intrygi i tajemnice, seksu oczywiście też nie zabrakło. Sceny erotyczne są wyważone i napisane ze smakiem. Nie przytłaczają wulgarnością, za co bije ogromne brawa.
Bohaterowie, w moim odczuciu oderwani od rzeczywistości, szczególnie Nadia. Pomimo swoich głupich zagrywek dają się lubić, ale trzeba przymknąć oko na wiele zachowań- niejednokrotnie głupich i irracjonalnych. Wierzę, że w kolejnych tomach bohaterowie "dorosną" do powierzonych im przez autorkę zadań.

    Czy polecam?
Mam mieszane uczucia, ale daję jej szansę. Polecam, ale z dużą dozą nieufności. Szczerze wierzę, że dalej będzie lepiej, a poziom zdecydowanie wzrośnie.

POLECAM...

"Kierując się do gabinetu Alexandrowa, podsłuchuję rozmowę Mariki i Elizy. Dowiaduję się, że Dominic skrócił swój wyjazd i niedługo pojawi się w rezydencji przez wzgląd na nieciekawą sytuację w klubie go-go. Wspominają też coś o jakimś konsorcjum i kobiecie na szczycie, ale szczerze mówiąc, nie wiem, o co chodzi, a tym bardziej nie mam teraz głowy, by się tym przejmować i wypytywać. Mam inne zmartwienia, bo tylko na dźwięk jego imienia moje serce zaczyna bić szybciej. To nie jest dobry znak."
                                      - A. S. Sivar "Konsorcjum" (tom I) str. 449

Za możliwość przeczytania książki, serdecznie dziękuję wydawnictwu AMARE.

czwartek, 13 maja 2021

(36/21). ZAMIEŃ MNIE W KRZYK (tom II)

 
    Autor: Anna Dąbrowska

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Dramat erotyczny

    Liczba stron: 360

    Data premiery: 23. 03. 2021

  
 *Google

    Anna Dąbrowska- - Inowrocławianka. Mama i żona. Niepoprawna marzycielka i fanka zespołu Thirty Seconds To Mars. Uwielbia koty, pić duże ilości herbaty, czytać i tworzyć piękne zdania. W swoich książkach stawia na emocje. Wydała kilkanaście powieści i dwie antologie. Każda z jej historii zostaje niezwykle ciepło przyjęta przez Czytelniczki.
(Źródło: Okładka książki).

    

Po dramatycznym wydarzeniu, które rozegrało się w dzień powrotu Eryka z misji w Afganistanie, Gabriela stara się żyć jak dawniej. Wkrótce jednak okaże się, że w jej życiu zmieniło się wszystko. Tajemnica, którą skrywa młoda kobieta, oddala ją od ukochanego Jeremiego. Tymczasem jej mąż próbuje naprawić błędy przeszłości…
Uwikłana w relacje z dwoma mężczyznami, Gabriela zaczyna gubić się w swoich uczuciach. Mimo że nauczyła się czerpać radość z seksu, a pełne namiętności noce dały jej rozkosz, jakiej wcześniej nie znała, wciąż nie potrafi podjąć ostatecznej decyzji o tym, z kim naprawdę chce być. 
Czy ta burzliwa historia może skończyć się happy endem? Którą miłość wybierze Gabriela - tę, która rani, czy tę, która leczy?
(Opis wydawcy).

    Po zaskakującym zakończeniu tomu pierwszego cieszył mnie fakt, że kontynuacja już czekała na półce, bo myśli i  emocje, które niewiarygodnie buzowały w mojej głowie, za nic nie chciały opaść.
Teraz jest podobnie, jednak nie umiem do końca ich zdefiniować. Mam totalny mętlik w głowie i szczerze wierzę, że pojawi się trzeci tom, bo to, co odwalił Jeremi  w tej części, zostawiło mnie z otwartymi ustami na kilka dobrych minut. Eryk przechodzi totalną zmianę, porzuca mundur i zaczyna walczyć o żonę. Nie zdradzę Wam czy mu się uda, ale zapewniam, że dzieje się sporo, a emocje i rosnące napięcie nie opuszczają czytelnika od pierwszej strony. Obserwowanie wyborów i trudnych decyzji, przed którymi stają bohaterowie to totalny rollercoaster. Niejednokrotnie płakałam, złościłam się i zaklinałam rzeczywistość, by zmienili swoje decyzje lub postąpili inaczej. Przyznaję- dużo emocji kosztował mnie ten tom, nie jestem pewna czy nie więcej niż poprzedni.

Autorka stworzyła fascynującą opowieść o różnych obliczach miłości, poszukiwaniu szczęścia (czasami kosztem innych), zdradzie i wybaczeniu. Jest to historia, która niesie w sobie również odrobinę nadziei na to, że wszystko można zmienić, a już w szczególności siebie. Trzeba tylko tego chcieć. Osobiście jestem zachwycona przemianami, które zaszły w naszych bohaterach.  
Pani Anna doskonale ubiera w słowa i przekazuje to co dzieje się w głowach bohaterów, i choć nie zawsze zgadzamy się z ich wyborami i decyzjami, łatwiej jest ich zrozumieć, "ubrać" ich przysłowiowe buty i postawić się na ich miejscu.

Książkę czyta się bardzo szybko. Nadal jestem zauroczona stylem autorki. Z pewnością sięgnę po poprzedni powieści. Jednocześnie bardzo mocno trzymam kciuki, by wydawnictwo zdecydowało się wydać tom trzeci- w moim odczuciu ta historia nie może się tak skończyć....

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Ja jestem zachwycona i jestem przekonana, że każdy znajdzie w tej historii coś dla siebie!

POLECAM...



"Przyjechał. Pokonał dwieście pięćdziesiąt kilometrów, by mnie zobaczyć. Niespiesznie przekręciłam klucz w zamku, po czym otworzyłam drzwi i od razu ujrzałam jego piękne, błyszczące oczy. Zamrugałam kilka razy, próbując zatrzymać łzy, ale niestety, na jego widok rozpłakałam się niczym małe dziecko. Moje serce podskoczyło wysoko, aż do ust, i zapewne on poczuł jego bicie, gdy zatopił swoje wargi w moich. Całował mnie żarliwie, aż obojgu nam zaczęło brakować tchu. Gdy nasze usta się rozdzieliły, przez chwilę dyszeliśmy, uspokajając łomot naszych serc. Kiedy moje powróciło na właściwe miejsce, gestem zaprosiłam Jeremiego do środka.
Ja chyba śnię… On jest tutaj… Jest przy mnie…"
                                - Anna Dąbrowska "Zamień mnie w krzyk" str. 43


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu AMARE.
 
 

poniedziałek, 10 maja 2021

(35/21). KOCHAJ MNIE SZEPTEM (tom I)

 
    Autor: Anna Dąbrowska

    Wydawnictwo: AMARE

    Gatunek: Dramat erotyczny

    Liczba stron: 368

    Data premiery: 23. 03. 2021

 *Google

    Anna Dąbrowska- Inowrocławianka. Mama i żona. Niepoprawna marzycielka i fanka zespołu Thirty Seconds To Mars. Uwielbia koty, pić duże ilości herbaty, czytać i tworzyć piękne zdania. W swoich książkach stawia na emocje. Wydała kilkanaście powieści i dwie antologie. Każda z jej historii zostaje niezwykle ciepło przyjęta przez Czytelniczki.
(Źródło: Okładka książki).

    Gabrysia jest nieśmiałą, pełną kompleksów studentką polonistyki. Wierzy w miłość, ale nie wierzy, że jakikolwiek mężczyzna mógłby zainteresować się nią na poważnie. Do czasu, kiedy na przekór swojej despotycznej matce postanawia związać się z żołnierzem, który brał udział w misji w Afganistanie.
Młoda para szybko staje na ślubnym kobiercu, ale niedługo potem okazuje się, że wspólne życie wcale nie przypomina znanych z kobiecych powieści wzruszających historii miłosnych… Gabrysia zdaje sobie sprawę, że żołnierski mundur skrywa wiele mrocznych tajemnic i że dokonała złego wyboru.
Wkrótce w jej życiu pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad, którego urok osobisty działa na nią jak magnes. To zakazane uczucie stanie się punktem zwrotnym w jej życiu, a Gabrysia odkryje, czym jest udany seks, przestanie wstydzić się swojego ciała i nauczy się mówić o swoich pragnieniach.
Ale czy historia związku z dwoma mężczyznami może skończyć się happy endem?
(Opis wydawcy).

    Nie spodziewałam się, że biorąc do ręki "Kochaj mnie szeptem" moje serce zostanie roztrzaskane na tysiące kawałków a posklejanie ich w jedną całość zajmie tyle czasu.

W moim odczuciu fantastyczny pomysł na fabułę. Książka trzyma w napięciu od pierwszych stron. Nie chce się jej odkładać bez poznania zakończenia, które, nawiasem mówiąc, jest tak zaskakujące, że ucieszył mnie fakt, że kontynuacja czekała na półce i mogłam po nią sięgnąć prawie natychmiast.
Anna Dąbrowska stworzyła emocjonalny rollercoaster, w którym emocje szarpią czytelnikiem we wszystkie możliwe strony.
 Jest to historia, która w jednym momencie naprawdę boli, a już w drugim niesie nadzieję, że młoda dziewczyna wyrwie się z horroru, który zaserwował jej mąż, a on sam podejmie walkę o swoje zdrowie psychiczne i poukładanie niezwykle skomplikowanych relacji rodzinnych.
Bohaterowie i ich wady oraz zalety są bardzo ciekawie wykreowani. Choć momentami Gabrysia strasznie mnie irytowała, jej nieszczęście i dramaty, których była uczestnikiem, niejednokrotnie wycisnęły z moich oczów litry łez. 
Nie umiem zrozumieć jej decyzji dotyczących trwania przy boku swojego oprawcy. Mam świadomość, że istnieją takie osoby, które nie potrafią zrobić tego kroku i odejść, zgadzając się na codzienne poniżanie,  jednak naiwnie wierzę, że nie jest ich wiele i w odpowiednim momencie powiedzą dość! Dadzą sobie szansę na normalne życie.
Z drugiej strony niezwykle żal mi Eryka. Walcząc z własnymi demonami nie zwraca uwagi na to jak bardzo rani swą wybrankę. Uciekając w brutalny seks i alkohol, nie potrafi zrozumieć, że już z tej ścieżki, którą obrał, nie będzie powrotu.
Jest jeszcze Jeremi, z nim mam totalny kłopot. Niby wszystko fajnie, ale ciągle coś mi w nim nie pasowało- był za idealny. Nie pomyliłam się. Nie będę Wam zdradzać, co się stało, ale odkrywając jego tajemnicę, i odkrywając pewną intrygę, zostaniecie niesamowicie zaskoczeni...
Sceny erotyczne, napisane są z wyczuciem i choć niektóre potrafią sprawić, że wnętrzności wywracają się do góry nogami i mrożą krew w żyłach, powodując nieutulony żal i smutek- czyta się je dobrze. Nie powodują zażenowania co jest dość często spotykane w tego typu książkach.  
Akcja powieści dzieje się dość szybko, stale buduje napięcie i zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Dąbrowskiej, ale na pewno nie ostatnie. Bardzo przypadł mi do gustu jej styl. Jeśli przy innych powieściach jest równie ciężko utrzymać emocje na wodzy, zdecydowanie po nie sięgnę.
Autorka w swej powieści porusza wiele trudnych tematów takich jak: trudne relacje na linii rodzic- dziecko, alkoholizm, funkcjonowanie człowieka z zespołem stresu pourazowego, przemoc psychiczna, gwałt, poronienie czy zdrada. 
Zmuszają one czytelnika do refleksji i odpowiedzenia sobie na kilka pytań, które pojawiają się w głowie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeden z lepszych erotyków, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać.

POLECAM...

" Nie byłam gotowa na tak szybkie wkroczenie w świat dorosłych- w świat trudnych wyborów i dylematów moralnych. Miałam męża, którego chciałam kochać...
Codziennie coraz mocniej i mocniej, ale siła uczuć nagle jakby się zatrzymała i nie chciała drgnąć ani o milimetr. Może narodziny dziecka coś zmienią? Może sprawią, że wydorośleję, a Eryk zacznie wsłuchiwać  się w moje pragnienia? Może już nigdy nie zada mi bólu? Chciałam w to wszystko wierzyć ... Pragnęłam, by między nami się ułożyło i każdy kolejny dzień spędzony razem był lepszy. Lepszy."
                           - Anna Dąbrowska " Kochaj mnie szeptem" str.112


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu AMARE