Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dwudziestolecie międzywojenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dwudziestolecie międzywojenne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

(29/26). DEMONICZNE DWUDZIESTOLECIE. CZAROWNICE, ZNACHORZY I ZAŚWIATY NA USŁUGACH ZBRODNI.


    Autor: Paulina Drożdż

    Wydawnictwo: Wydawnistwo Sploty (Grupa Helion)

    Gatunek: Reportaż

    Liczba stron: 352

    Data premiery: 10. 03. 2026

 *Google

    Paulina Drożdż Absolwentka archeologii na UJ, która z zapałem przekopuje się również przez źródła pisane. 
Scenarzystka kilkudziesięciu podcastów kryminalnych na popularnym kanale Kamila Barnowskiego "Opowiem Ci historię". Prywatnie pasjonatka genealogii i lokalnej krakowskiej historii. Swoimi tekstami stara się pobudzić wyobraźnię czytelnika i zainspirować go do spojrzenia w przeszłość.
(Źródło: Okładka książki)

    Dwudziestolecie międzywojenne to szczególny czas w historii Polski. Ograniczony końcem pierwszej i początkiem drugiej wojny światowej, dla naszego kraju oznaczał odzyskanie niepodległości, scalenie ziem trzech dawnych zaborów, intensywny rozwój, wreszcie - podjęcie zbiorowego wysiłku w celu nadrobienia zaniedbań ponad stu dwudziestu lat niewoli. W popkulturze II Rzeczpospolitą często się romantyzuje, ukazując wyłącznie pozytywne aspekty tego okresu i zapominając między innymi o ogromnym ubóstwie, w jakim żyła znaczna część polskiego społeczeństwa.
Bieda, analfabetyzm dosłowny i funkcjonalny, nieufność wobec nowoczesności, brak dostępu do opieki medycznej z prawdziwego zdarzenia skutkowały tym, że w sytuacjach niezrozumiałych, niepokojących, w chorobach i nieszczęściach masowo odwoływano się do zabobonów. Dotyczyło to również zdarzeń o charakterze kryminalnym - przestępcy, ich ofiary, a także świadkowie zbrodni w śledztwach nader chętnie powoływali się na interwencję sił nadprzyrodzonych. Czarownice, diabły i rozmaite złe duchy gęsto zaludniają łamy ówczesnej prasy relacjonującej procesy sądowe.

W co wierzyli ludzie zamieszkujący Polskę sto lat temu?
W jakie sprawki najchętniej mieszały się siły nieczyste w II Rzeczpospolitej?
Jak na powoływanie się na złego reagowali przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości?
O tym wszystkim przeczytacie w rewelacyjnym historycznym reportażu Pauliny Drożdż.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z książką, która może zaskoczyć, zszokować, wzbudzić poczucie grozy, ale i momentami wprowadzić w stan niedowierzania, że zaledwie sto lat temu wiara w zabobony i "działalność sił nieczystych", klątwy zaklęcia i inne tego typu rzeczy doprowadzała do tak dramatycznych w skutki zdarzeń.
Autorka w swej książce kładzie szczególny nacisk na podkreślenie faktu, że to bieda, analfabetyzm, nieufność wobec wszystkiego, co nowe, brak dostępu do opieki medycznej skutkowały tym, że w sytuacjach niezrozumiałych, niepokojących, w chorobach i nieszczęściach masowo szukano pomocy u różnej maści "specjalistów", znachorów, wróżek, wróżów i innych sił nieczystych, które osiągały apogeum swej działalności wśród potrzebującej pomocy (szczególnie) niewykształconej wiejskiej ludności.
Dotyczyło to również zdarzeń o charakterze kryminalnym-winowajcy, ich ofiary, a także świadkowie zbrodni w śledztwach bardzo chętnie powoływali się na działanie sił nadprzyrodzonych. Czarownice, diabły i rozmaite złe duchy często gościły na łamach ówczesnej prasy. Autorka podpiera się źródłami opisującymi oryginalne procesy sądowe, ich początki, przebiegi i wyroki, które zapadły- i to robi naprawdę świetny vibe całości, naprawdę czuć w tej historii, to, że spędziła w archiwach bardzo dużo czasu, a przy okazji jest naprawdę mrocznie.
Pani Paulina podzieliła swą opowieść na jedenaście rozdziałów, a każdy z nich to inna historia, inny przypadek, inne motywy i inne sposoby i pomysły na zbrodnię, ale wszystkie one pokazują, jak tamtejsza rzeczywistość potrafiła się w ułamku sekundy wymknąć racjonalizmowi.

Książkę czyta się doskonale, napisana jest bardzo przystępnym językiem, bez zbędnych ozdobników, wciągająca i intrygująca- żałuję, że to tylko jedenaście krótkich opowieści, bo z ciekawością poczytałabym więcej- z tych historii wyłania się niezwykły obraz Polski, o której nie byliśmy uczeni w szkołach, a przodkowie (o ile jeszcze żyli) nie zawsze chcieli dzielić się taką wiedzą.
Każda z historii rozpoczyna się tytułem, rokiem oraz miejscem, w którym się wydarzyła. Znajdziecie tu sporo zdjęć, artykułów z ówczesnej prasy relacjonujących przebiegi procesów, zeznania świadków i wiele ciekawostek pokazujących jak wyglądało codzienne życie, jak bardzo strach potrafił zdominować życie a niewiedza i choroby, które się przytrafiały (szczególnie te psychiczne), stawały się wyrokiem i zalążkiem nadchodzących zbrodni.
Jeśli lubicie historie "tru crime", jestem przekonana, że "Demoniczne dwudziestolecie..." przypadnie Wam do gustu, ale tak jak i ja poczujecie niedosyt, bo zdecydowanie chciałoby się więcej takich "demonicznych spraw".
Bardzo się cieszę, że trafiłam na tę książkę, skłoniła mnie ona do refleksji i dała powód do tego, by być wdzięcznym, że żyję w tych czasach, gdzie dostęp do wiedzy jest dostępny dla każdego.

Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To bardzo ciekawa lektura, choć nie znajdziecie tu romantyzowania i kolorowania przeszłości. Jest to surowy obraz społeczności w której lęki przesądy i niewiedza niejednokrotnie wygrywały z rozumem, logika i niejednokrotnie prawem.

POLECAM....

piątek, 30 stycznia 2026

(11/26). ADELA

 
    Autor: Ewa Popławska

    Wydawnictwo: PASCAL

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 284

    Data premiery: 14. 01. 2026

 *Google

    Ewa Popławska Gdańszczanka pochodząca zeSłupska. Autorka min. dobrze przyjętych przez czytelników powieści "Bezdroża", "Rita" i "Wielkie iluzje". Zzawodu i zamiłowania nauczycielka języka polskiego. Dzięki swoim książkom i pasji do historii często przenosi się w przeszłość. Z niebywałą lekkością potrafi łączyć fikcję z prawdziwymi wydarzeniami. 
(Źródło: Okładka książki)

    Czy miłość usprawiedliwia każdą decyzję?
Przestępca Adam Jabłoński wraca do Wolnego Miasta Gdańska po dwunastu latach nieobecności. Jego drogi krzyżują się z Adelą Kramer, mieszkanką Oliwy, która ledwo wiąże koniec z końcem, opiekując się niewidomą matką i dużo młodszą siostrą. Kobieta nie ma pracy, a musi spłacić dług, który zaciągnęła przed rokiem, i przygotować się na nadchodzącą surową zimę.
Adela zostaje kochanką Adama, a za spotkania dostaje zapłatę. Wkrótce uświadamia sobie, że się w nim zakochałą. Jednak Jabłoński jest zimny jak lód i nie mówi niczego o sobie ani swojej przeszłości. Wydaje się, że znalazł się w Gdańsku nieprzypadkowo, a jego pobyt zmienia układ sił w lokalnym przestępczym światku.
Dlaczego Adam Jabłoński wrócił domiasta i jakie tajemnice skrywa? Czy ta znajomość ma szansę na szczęśliwe zakończenie, czy tylko przyniesie parze więcej cierpienia?
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kolejną powieścią, która wyszła spod pióra Ewy Popławskiej, i zabrała mnie do niezwykle trudnych, ale zarazem ciekawych czasów międzywojennego Gdańska, gdzie umiejscowiła akcję swej najnowszej powieści. 
Nie będę ponownie streszczać fabuły, bo sam opis książki już naprawdę bardzo wiele zdradza, i nie chciałabym Wam zepsuć tego, co jeszcze nie zostało w tym opisie odkryte, a wierzcie mi na słowo, jeszcze kilka niespodzianek tu na Was czeka. 

Ewa Popławska stworzyła historię, która wciąga i intryguje od pierwszych stron. Dałam się porwać tej  historii od pierwszej strony, bo wiedziałam już (znając inne książki autorki), że ponownie dostaniemy silną kobiecą postać, która pokaże, jak ważne jest, by zawsze na pierwszym miejscu stawiać siebie. 
Autorka świetnie przekazuje emocje, które towarzyszom wszystkim postaciom pokazując przy tym samym, jak trudno czasami jest osiągnąć porozumienie w najbardziej oczywistych sprawach. Pokazuje, że ci, którzy opowiadają się za tym, że są naszymi przyjaciółmi, tak naprawdę czekają tylko na moment, w którym  poślizgnie się nam noga i wtedy zobaczymy ich prawdziwą twarz, a pomoc może przyjść z najmniej oczekiwanej strony.
Akcja toczy się ciekawie i momentami naprawdę może zaskoczyć. Skonstruowana jest z wielką starannością, oddająca realia, w jakich przyszło żyć ludziom, nie sposób się tutaj nudzić. Nie ma przynudzających opisów, a i istotne dla sprawy szczegóły poznajemy w miarę rozwoju wydarzeń.
Autorka świetnie oddała międzywojenny klimat i stan ducha społeczeństwa, które musiało podnieść się już z jednej powojennej pożogi. Doskonale uwypukliła to, z czym każdy musiał się zmierzyć. 
Świetnie została ukazana mentalność ludzi w przypadkach gdzie "nowi" jawią się jako zagrożenie, a zarazem obiekt niezdrowej ciekawości, gdzie po upragnione stanowisko idzie się po przysłowiowych trupach, gdzie trzeba poświęcić to co dla nas najważniejsze i najcenniejsze, by ochronić innych.
Różnorodne charaktery przeplatają się na kartach tej powieści, mnóstwo tu różnorodnych emocji, uczuć, wydarzeń, w których miłość przeplata się z nienawiścią, strach napędza odwagę, a smutek i radość towarzyszą bohaterom w życiowych zmaganiach na każdym kroku.
Postacie są barwne obdarzone autentycznymi emocjami, nietrudno jest zrozumieć ich motywy, wywołują całą gamę odczuć. Każdy jest tutaj ważny, obok żadnej z postaci nie można przejść obojętnie, każda z nich wnosi do tej historii naprawdę wiele.
Emocje towarzyszą czytelnikowi od początku, a im dalej brnie się w lekturę, robi się coraz ciekawiej. 
W ostatecznym rozrachunku wszystkie wątki połączyły się w spójną i klarowną całość, a obraz, który wyłonił się na koniec, dobitnie pokazał, jakie to były trudne czasy dla każdego, choć dla każdego miały one inny wymiar.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To powieść, która zabierze was w trudne czasy międzywojennej Polski, pokaże jak chęć zemsty, rodzinne zobowiązania, trudne relacje, pochopne decyzje i nierozwiązane konflikty mogą zaważyć na losach wielu osób. Znakomicie zostały połączone fakty historyczne z fikcją literacką, szczegółowo oddając klimat wyjątkowego miasta jakim był Gdańsk.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu PASCAL.

poniedziałek, 19 maja 2025

(52/25). DZIEWCZYNA Z KONSTANCINA (Tom II cyklu Lisica)

 
    Autor: Witold Horwath

    Wydawnictwo: Replika

    Gatunek: Kryminał, Sensacja

    Liczba stron: 336

    Data premiery: 30. 05. 2023

 *Google

    Witold Horwath (ur. 29.07.1957 r. w Warszawie) - pisarz i scenarzysta filmowy. Autor kilku poczytnych powieści i zbiorów opowiadań, w tym głośnych "Ptakona" i "Afrika Korps". Twórca romansu psychologicznego "Seans" tłumaczonego na niemiecki, niderlandzki i rosyjski. Scenarzysta rozlicznych filmów i seriali, w tym kultowej "Ekstradycji" powstałej na bazie jego bestsellerowego thrillera "Święte wilki". Prywatnie jego pasją są szachy i kobieca dusza.
(Źródło: Okładka książki)

    Ona – początkująca, ale już doświadczona funkcjonariuszka na dorobku. On – wiekowy policjant po przejściach. Między nimi odsłaniająca kolejne mroczne sekrety międzywojenna Warszawa. I nie tylko…
Jest początek lipca 1923 roku. Hanka Lubochowska spełnia swe pragnienia i zostaje pracownikiem policji. Od razu trafia się jej niezwykle zawiła sprawa.
W centrum Warszawy zamordowano pewnego znanego adwokata, obrońcę wielu szemranych klientów. Podejrzenie pada na jego wrogów, jednak w niedługim czasie giną także inni ludzie z półświatka. Kiedy Hanka bliżej przygląda się ich koneksjom, sprawa jeszcze bardziej się komplikuje i zatacza coraz szersze kręgi, wychodząc poza Warszawę – do Skierniewic i Konstancina. Tym samym pozornie prosta zagadka zaczyna się gmatwać. Jeśli dodamy do tego osobiste perypetie pierwszej polskiej policjantki, której przyszło pracować z samymi mężczyznami pod wodzą intrygującego komisarza Sarnatowicza – robi się jeszcze ciekawiej.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kontynuacją książki pod tytułem "Lisica", o której pisałam kilka temu. Ciekawa wtedy byłam, jak potoczyły się dalsze losy Hanki i przyznać muszę, że zarówno boahaterka jak i sam Autor bardzo mnie zaskoczyli. Poprzednia część trochę mi się dłużyła, a tę wręcz pochłonęłam w półtora dnia. Zdecydowanie, tom I był świetny, ale II totalnie wymiata.
Poprzeczka została znów przesunięta w górę i ciekawość, co wydarzy się dalej, mnie dosłownie zżera.

Nie będę opisywać fabuły, bo w opisie wydawcy tak naprawdę zostało już zbyt wiele napisane, a to, co nie zostało, niech zostanie tajemnicą, którą będziecie odkrywać z wypiekami na twarzy. 
Tak jak poprzednio  fabuła została poprowadzona po mistrzowsku, zagadka kryminalna to prawdziwy majstersztyk, a realia epoki to cudowna wyprawa w przeszłość i możliwość poczucia jej niemal na "własnej skórze". Bohaterowie na niezmiennie wysokim poziomie tak jak i humor Autora, którego tu sporo, a który idealnie pokrywa się z moim.

Książkę czyta się doskonale, choć nadal wymaga ona sporej dawki skupienia i uwagi. W moim odczuciu jest to historia, którą powinniście zacząć poznawać od tomu pierwszego, wprawdzie Autor kilkukrotnie wspomina o przeszłości Hanki, będzie Wam jednak lepiej i łatwiej zrozumieć fabułę tej części jeśli zagłębicie się w tę historię od początku. Tak jak poprzednio napisana jest bardzo ładnym, bogatym, a zarazem subtelnym językiem, co w dzisiejszych czasach, pełnych wulgaryzmów, jest olbrzymią wartością.
"Dziewczyna z Konstancina" to pozycja, która zadowoli nie tylko fana dobrze poprowadzonego kryminału, ale i tego, który poszukuje w książkach silnych i charakternych postaci, a także tych, którzy chcą zerknąć, jak wyglądał międzywojenna Warszawa.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To naprawdę świetna kontynuacja "Lisicy". Ja lecę czytać tom III i wtedy podzielę się z Wami obszerniejszą opinią. "Dziewczynę z Konstancin" polecam z całego serca, naprawdę warto!

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.