Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof Goluch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof Goluch. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 czerwca 2022

(50/22). W TAJNEJ SŁUŻBIE II RZECZYPOSPOLITEJ. (Tom III. ZDRAJCA)

                           ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Krzysztof Goluch

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Thriller historyczny

    Liczba stron: 338

    Data premiery: 24. 05. 2022

 
                                                  *Google

    Krzysztof Goluch Urodził się w 1994 roku w Puławach. Mieszka w Pogonowie, małej miejscowości położonej w przepięknej dolinie Wieprza. Od małego uwielbiał słuchać o minionych wydarzeniach, później fascynowało go opowiadanie o przeszłości, a teraz ma ogromną satysfakcję z popularyzowania historii. W wolnych chwilach dużo czyta, głównie literaturę historyczną i sensacyjną, a także dobre kryminały. Jego zainteresowania, poza historią, to sport, kino i polityka.
W 2019 roku nakładem wydawnictwa Novae Res ukazała się jego debiutancka powieść, osadzona w realiach II wojny światowej, pt. "Czerwona zemsta", a rok później wydana została jej kontynuacja. "W tajnej służbie II Rzeczypospolitej" to nowa seria powieści osadzona w realiach najnowszej historii Polski.
(Źródło: Okładka książki).

    Miłość, zemsta i tajemnice, których nie sposób rozwikłać Między Elizą, córką szefa polskiego wywiadu, i Wiktorem Adamczewskim, sprawującym nad nią opiekę, pojawia się zaskakujące dla obojga uczucie. Tymczasem rodzice dziewczyny, podczas spotkania w siedzibie polskich służb wywiadowczych, wpadają na trop odkrycia, które może mieć wpływ na dalsze losy państwa polskiego. Wiktor udaje się na pogranicze, by dowiedzieć się, jakim sposobem służby radzieckie weszły w posiadanie polskich dokumentów. Wieniawa-Długoszowski knuje sprytną intrygę, dzięki której jego przyjaciel, Tomasz Grobel, będzie mógł opuścić więzienie i odzyskać dobre imię. Uwięzieni w trybach politycznej maszyny bohaterowie próbują wykorzystać wszelkie możliwości, by uporządkować swoje życie osobiste i przysłużyć się walce o odbudowę ojczyzny. Ale pogodzenie tych dwóch spraw nie zawsze idzie w parze.
(Opis wydawcy).

    Dziś przyszła pora przedstawić trzeci tom serii "W tajnej służbie II Rzeczypospolitej" której mam olbrzymi zaszczyt patronować. Jak pamiętacie, poprzednimi tomami byłam zachwycona, ale drodzy Państwo... z każdym kolejnym jest jeszcze lepiej. 
Poprzednio pisałam, że mojemu sercu niezwykle bliska stała się postać Tomasza Grobla i to właśnie od jego kłopotów zaczyna się akcja tomu trzeciego. Jest to jednak jeden z wielu wątków, które mają swoje miejsce w tym tomie. W tym tomie na przód wychodzi sprawa Śląska i pierwszy Plebiscyt na jego ziemiach.
Rozwiązało się kilka wątków, ale i tak jeszcze wiele zostało do wyjaśnienia.
Śledzimy dalsze losy postaci (zarówno tych, którzy realnie wpłynęli na historię jak i tych wykreowanych na potrzeby powieści), znanych nam z poprzednich części, nie zmienia to jednak faktu, że są one wykreowane i poprowadzone po mistrzowsku, pełne pasji emocji i uczuć.
W tym tomie odnoszę wrażenie, że autor skupił się bardziej na wątkach obyczajowych i relacjach rodzinnych naszych bohaterów niż na sytuacji politycznej naszego kraju.
W moim odczuciu jest to bardzo dobre posunięcie i dzięki temu dostaliśmy chwilę oddechu od trudnych spraw geopolitycznych, choć oczywiście i ich nie brakuje, ale nie są one wysunięte na pierwszy plan.

Krzysztof Goluch ponownie stanął na wysokości zadania i doskonale oddał ducha tamtego czasu, łatwo zaobserwować i zrozumieć co czuli "zwykli" ludzie, jakie mieli plany, o czym marzyli, co ich bawiło, a co martwiło.
Akcja jest poprowadzona po mistrzowsku, trzyma w napięciu niemal od początku, jest nieprzewidywalna i momentami bardzo zaskakująca, w tym tomie zdecydowanie bardziej wzruszająca.
Pan Krzysztof buduje w szybkim tempie napięcie, rozbudza ciekawość i nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia. Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autor miesza wątki, urywa snutą historię w niespodziewanym momencie, by wrócić z nią kilka stron później i znów porządnie namieszać. Adrenalina powoli opada w dół, by za chwilę wyskoczyć do góry z podwójną siłą. Rasowa sensacja i emocjonalny rollercoaster w jednym.
Kolejny bardzo udany tom!

    Czy polecam?
Oczywiście. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, zarówno czytelnik poszukujący historycznych ciekawostek jak i czytelnik, który poszukuje relaksu i odprężenia. Całość to wielowątkowa opowieść o ludziach, którzy tworzyli nasz kraj w wyjątkowo trudnym czasie. Byli tacy jak my...

POLECAM...

"-Wiesz, że nie możemy wyrzec się Śląska, a tak się stanie, jeśli będziemy grali wedle reguł narzuconych nam przez mocarstwa wersalskie. Jeśli nie mamy przegrać wszystkiego, o co z dobrym skutkiem aż dotąd walczyliśmy, musimy przejąć inicjatywę. Skoro chciałeś mieć czyste ręce, to trzeba było pozostać przy pianinie, a nie wchodzić do polityki, gdzie czasem po prostu trzeba ubrudzić sobie ręce. Mogę na ciebie liczyć?
Zapadła cisza.
Paderewski zamyślił się głęboko. Czuł, że w słowach, które dotyczyły Śląska, Dmowski ma słuszność. Polska nie mogła się wyrzec tych terenów, jeśli chce mieć szanse na utrzymanie się na powierzchni"
            - Krzysztof Goluch "W tajnej służbie II Rzeczypospolitej. Zdrajca" str. 115

Za możliwość objęcia patronatem medialnym całej serii serdecznie dziękuję Autorowi i wydawnictwu Novae Res.   

czwartek, 26 maja 2022

(39/22). W TAJNEJ SŁUŻBIE II RZECZYPOSPOLITEJ. (Tom II. Napad)

                       
                        ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Krzysztof Goluch

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Literatura historyczna

    Liczba stron: 382

    Data premiery: 08. 04. 2022

 
 *Google
(Opis wydawcy)
        Krzysztof Goluch Urodził się w 1994 roku w Puławach. Mieszka w Pogonowie, małej miejscowości położonej w przepięknej dolinie Wieprza. Od małego uwielbiał słuchać o minionych wydarzeniach, później fascynowało go opowiadanie o przeszłości, a teraz ma ogromną satysfakcję z popularyzowania historii. W wolnych chwilach dużo czyta, głównie literaturę historyczną i sensacyjną, a także dobre kryminały. Jego zainteresowania, poza historią, to sport, kino i polityka.
W 2019 roku nakładem wydawnictwa Novae Res ukazała się jego debiutancka powieść, osadzona w realiach II wojny światowej, pt. "Czerwona zemsta", a rok później wydana została jej kontynuacja. "W tajnej służbie II Rzeczypospolitej" to nowa seria powieści osadzona w realiach najnowszej historii Polski.
(Źródło: Okładka książki)

   Gdy wpadniesz w tryby machiny zwanej historią, twoje życie już nigdy nie będzie takie samo
Czy w świecie naznaczonym wojenną destrukcją jest miejsce na prawdziwe uczucie? Dla młodego agenta wywiadu, Wiktora Adamczewskiego, to pytanie wkrótce nabierze wyjątkowego znaczenia. Zgadzając się na zapewnienie ochrony córce szefa polskiego wywiadu, Jerzego Dobrowolskiego, nie spodziewa się, jak wielkie niebezpieczeństwo grozi dziewczynie. I jak bardzo zaangażuje się w wypełnienie tego zadania… Tymczasem w Wersalu wciąż ważą się losy młodej Polski, a polityczna zawierucha pochłania kolejnych bohaterów. Niebawem wszyscy przekonają się, że zmiany, jakie przyniosła Wielka Wojna, są dotkliwsze, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora przedstawić drugi tom serii "W tajnej służbie II Rzeczypospolitej" której mam olbrzymi zaszczyt patronować. Jak pamiętacie, pierwszym tomem byłam zachwycona, ale drodzy Państwo... to, co dzieje się w drugim to dla mnie istne mistrzostwo.
Autor ponownie czaruje czytelnika swą olbrzymią wiedzą, przy okazji otulając ją wciągającymi wątkami sensacyjnymi, obyczajowymi i lekką nutką romansu w tle. Dzięki temu znów można przepaść w lekturze na kilka dobrych godzin.
Fabuła ponownie koncentruje się na trudnych relacjach nowo odrodzonej Polski z państwami ościennymi. Na Śląsku zaczyna pełzać pierwsze powstanie, sytuacja geopolityczna jest niezwykle napięta. Zwykłe nieporozumienie, grozi wybuchem kolejnej wielkiej wojny...
Ponownie spotykamy się z postaciami, które poznaliśmy w pierwszym tomie, śledzimy ich dalsze zawiłe losy (szczególnie przypadła mi do serca historia Tomasza Grobla, i jego konflikt ze szwagrem, jestem niezwykle ciekawa, jak ta historia się zakończy), ale i poznajemy nowych bohaterów. Zarówno tych, którzy realnie wpłynęli na historię jak i tych wykreowanych na potrzeby powieści. Losy ich śledzimy w osobnych rozdziałach, jednak finalnie tworzą one niesamowicie spójną całość, która urzeka dynamiką i emocjami. 
Krzysztof Goluch doskonale oddaje ducha tamtego czasu, łatwo zaobserwować i zrozumieć co czuli "zwykli" ludzie, jakie mieli plany, o czym marzyli, co ich bawiło, a co martwiło. 
Bohaterowie są doskonale wykreowani, autentyczni w swych relacjach i uczuciach. Głównych postaci jest sporo, ale nie sprawia to problemu, wręcz odwrotnie. Są one niejednoznaczne, obdarzone zarówno wadami jak i zaletami, przez co wydają się niesamowicie bliskie, łatwo się z nimi utożsamić, postawić w ich miejscu i zrozumieć podejmowane decyzje. 
Akcja jest poprowadzona po mistrzowsku, trzyma w napięciu niemal od początku, jest nieprzewidywalna i momentami bardzo zaskakująca.
Pan Krzysztof buduje w szybkim tempie napięcie, rozbudza ciekawość i nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia. Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autor miesza wątki, urywa snutą historię w niespodziewanym momencie, by wrócić z nią kilka stron później i znów porządnie namieszać. Adrenalina powoli opada w dół, by za chwilę wyskoczyć do góry z podwójną siłą. Rasowa sensacja i emocjonalny rollercoaster w jednym.
Drugi tom jest świetny! Przypadł mi do gustu jeszcze bardziej niż poprzedni, choć i tamtym byłam zachwycona.
Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne dwa tomy.

    Czy polecam?
Oczywiście. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, zarówno czytelnik poszukujący historycznych ciekawostek jak i czytelnik, który poszukuje relaksu i odprężenia. Całość to wielowątkowa opowieść o ludziach, którzy tworzyli nasz kraj w wyjątkowo trudnym czasie. 

POLECAM...

"Kraków przyprawił Wiktora niemal o zawrót głowy. Samo miasto wydało mu się hałaśliwym rojowiskiem ludzi poruszających się we wszystkich możliwych kierunkach. Kilkakrotnie omal nie wpadł pod koła dorożki, gdy usiłował przejść przez ulicę. Obserwował ludzi jawnie żałujących Austriaków, z którymi zżyć się zdążyli. Było to dla niego szokiem niemałym, gdyż tam, skąd przyjechał, takie zachowanie rozpatrywano by niemal w kategoriach zdrady narodu."
        - Krzysztof Goluch "W tajnej służbie II Rzeczypospolitej. Napad" str.175

Za możliwość objęcia patronatem medialnym i przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.

poniedziałek, 9 maja 2022

(33/22). W TAJNEJ SŁUŻBIE II PRZECZYPOSPOLITEJ. (Tom I. Operacja berlińska)

                            **RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY**


    Autor: Krzysztof Goluch

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Literatura historyczna

    Liczba stron: 392

    Data premiery: 08. 04. 2022

 
 *Google

    Krzysztof Goluch Urodził się w 1994 roku w Puławach. Mieszka w Pogonowie, małej miejscowości położonej w przepięknej dolinie Wieprza. Od małego uwielbiał słuchać o minionych wydarzeniach, później fascynowało go opowiadanie o przeszłości, a teraz ma ogromną satysfakcję z popularyzowania historii. W wolnych chwilach dużo czyta, głównie literaturę historyczną i sensacyjną, a także dobre kryminały. Jego zainteresowania, poza historią, to sport, kino i polityka.
W 2019 roku nakładem wydawnictwa Novae Res ukazała się jego debiutancka powieść, osadzona w realiach II wojny światowej, pt. "Czerwona zemsta", a rok później wydana została jej kontynuacja. "W tajnej służbie II Rzeczypospolitej" to nowa seria powieści osadzona w realiach najnowszej historii Polski.
(Źródło: Okładka książki)

    By zdobyć najpilniej strzeżone tajemnice państwowe, trzeba być gotowym na więcej niż jedną bitwę.
Zima 1919 roku. Wielka Wojna zmiotła imperia i stworzony przez nie ład, a zwycięskie mocarstwa usiłują zaprowadzić nowy porządek. W Wersalu rozpoczyna się spotkanie przywódców państw Ententy z udziałem premiera Ignacego Jana Paderewskiego i Romana Dmowskiego. Polska ponownie pojawia się na mapie, a wszystkie jej ziemie dążą ku zjednoczeniu – za pomocą dyplomacji lub czynu zbrojnego…
Tymczasem młody Wiktor Adamczewski trafia w szeregi wywiadu. Walczy na froncie, którego nie widać, chroniąc młode państwo przed dawnymi zaborcami, czekającymi na szansę, by upomnieć się o swoje dawne granice i pomścić porażkę. Na wschodzie rodzi się nowy, groźny wróg, któremu wkrótce trzeba będzie stawić czoła. To początek gry, której reguły nie są ustalone, a jeden nieostrożny ruch może kosztować życie…
(Opis wydawcy).

    Dziś przyszła pora przedstawić mój kolejny patronat medialny, który swą premierę obchodził ósmego kwietnia. Autor znany nam z "Czerwonej zemsty" i "Czerwonej zemsty II" powraca z wyjątkowym cyklem opowiadającym o początkach Polski o odzyskaniu niepodległości  w 1918 roku. Na rynku wydawniczym pojawiły się dwa pierwsze tomy, a premiera dwóch kolejnych zaplanowana jest pod koniec maja 2022 roku. Ja mam po raz kolejny zaszczyt patronować twórczości pana Golucha i dziś chciałabym opowiedzieć trochę o tomie pierwszym.
Długo się zastanawiałam, co napisać o "W tajnej służbie..." trudno jest mi ubrać w słowa to, co czuję po przeczytaniu tomu pierwszego. Nie będę jednak ukrywać, że jestem pod olbrzymim wrażeniem tej historii i pełna podziwu dla autora- dla jego olbrzymiej wiedzy i niesamowitej umiejętności połączenia autentycznych wydarzeń z literacką fikcją- przy okazji pokazując bardziej "ludzkie" oblicza ojców naszej niepodległości, bo (przyznajmy szczerze) większość wiedzy, którą zdobywaliśmy w szkole, to suche fakty i daty, o których szybko zapomnieliśmy. Krzysztof Goluch "odczarowuje" te posągowe postacie i pokazuje nam ich różne oblicza, zachowania i praktyki, na które niejednokrotnie została spuszczona kurtyna milczenia a czasami również wyparcia i zapomnienia.
Krzysztof Goluch doskonale oddaje ducha tamtego czasu, łatwo zaobserwować i zrozumieć co czuli zwykli ludzie, jakie mieli plany, o czym marzyli, co ich bawiło, a co martwiło. Bohaterowie są doskonale wykreowani, autentyczni w swych relacjach i uczuciach. Głównych postaci jest sporo i trzeba być naprawdę skupionym, by ich nie pomieszać. Są one niejednoznaczne, poranione psychicznie i fizycznie, przez co niesamowicie brutalne i nieprzewidywalne.
Dokładne opisy walk, uzbrojenia czy umundurowania pozwalają poznać i odczuć na własnej skórze  realia, jakie towarzyszyły żołnierzom broniącym naszych nowych granic. Dokładnie opisany proces wywiadowczy, sposoby rekrutacji sprawiają, że książkę czyta się naprawdę wyśmienicie.
Akcja jest poprowadzona po mistrzowsku, trzyma w napięciu niemal od początku, jest nieprzewidywalna i zaskakująca, a opisywane wydarzenia na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie niepołączone. Nie dajcie się jednak zwieść i skupcie się na lekturze, bo zakończenie połączy wszystkie wątki  w spójną i klarowną całość, obiecując przy okazji, że w dalszych tomach również będzie niezwykle ciekawie. 
Pan Krzysztof buduje w szybkim tempie napięcie, rozbudza ciekawość i nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia. Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autor miesza wątki, urywa snutą historię w niespodziewanym momencie, by wrócić z nią kilka stron później i znów porządnie namieszać. 
Adrenalina powoli opada w dół, by za chwilę wyskoczyć do góry z podwójną siłą. Rasowa sensacja i emocjonalny rollercoaster w jednym.
Książkę przeczytałam dosłownie w dwa popołudnia. Jest świetna!
Bardzo się ciesze, że  drugi to wyszedł równocześnie z pierwszym i nie muszę zbyt długo czekać, by poznać dalsze losy zarównonaszych bohaterów jak i odradzającego się państwa.

    Czy polecam?
    Oczywiście, że tak.
Jeśli poszukujecie książki, która pokaże Wam, jak wyglądał nasz kraj po odzyskaniu niepodległości, a nie chcecie sięgać po literaturę stricte historyczną to "W tajnej służbie II rzeczypospolitej. Operacja berlińska" będzie wyborem doskonałym, a ja Wam gwarantuję, że przepadniecie w niej od pierwszej strony, i z wielką chęcią sięgniecie po kolejny tom.

POLECAM...

"Paderewski roześmiał się w duszy. Jedyne, co mógł o sobie powiedzieć z niezachwianą pewnością, to to, że nigdy nie miał i nie będzie miał żadnych ambicji politycznych. Zgodził się objąć urząd po Jędrzeju Moraczewskim, aby zapobiec wojnie polsko- polskiej, która między Piłsudskim a Dmowskim wybuchnąć mogła. Wiedział, że sprawuje swój urząd tymczasowo, i godził się z tym. Teraz też ani myślał stawać Dmowskiemu na drodze.
- Jestem premierem zgody narodowej. Podjąłem się trudu negocjacji między tobą a Piłsudskim, aby z waszej wzajemnej niechęci nieszczęście nie wynikło. Wy obaj desygnowaliście mnie na premiera, choć biorę Boga na świadka, że nie chciałem tego zaszczytu..."
   - Krzysztof Goluch "W tajnej służbie II Rzeczypospolitej. Operacja berlińska" str.125

Za możliwość objęcia patronatem medialnym i przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.
     

poniedziałek, 11 maja 2020

KILKA PYTAŃ DO... KRZYSZTOF GOLUCH




     Witam Was serdecznie i zapraszam do przeczytania krótkiego wywiadu z Krzysztofem Goluchem, autorem dwutomowej powieści historycznej pt. "Czerwona zemsta".
Wywiad powstał na podstawie pytań czytelników biorących udział w konkursie organizowanym na stronie fp. na Facebooku.
Do wygrania były dwa zestawy powieści, w których znajdują się dwa tomy. Fundatorem nagród jest Wydawnictwo NOVAE RES.
Wszystkie pytania i odpowiedzi są autentyczne, jednak może się zdarzyć, że zostały delikatnie zredagowane i poprawione na potrzeby wywiadu, jednak ich sens został całkowicie zachowany

    1. Emilia W.- gdyby miał Pan wehikuł czasu czy chciałby Pan coś zmienić w przeszłości i czy chciałby Pan, zobaczyć co przyniesie przyszłość? 
Kto jest Pana ulubionym pisarzem i z kim chciałby Pan napisać książkę?

    Sam nie wiem. Chyba wybrałbym się po pewnego niespełnionego malarza. Taka zmiana mogłaby mieć olbrzymie konsekwencje, ale ilu ludzi by przetrwało. A przyszłości nie chcę znać. Jeszcze niedawno byłem czytelnikiem, a dziś piszę z czytelnikami.
Moim ulubionym pisarzem jest Henryk Sienkiewicz, a książkę chciałbym napisać z mamą- obiecałem, że wspólnie stworzymy romans. 

    2. Renata P.- Witam serdecznie. Jak wpłynęły na te wszystkie historie na Pana życie? 
Słuchając tych wszystkich opowieści, jako dziecko, musiał Pan to strasznie przeżywać. Ciekawe czy gdyby nie wszystkie historie to zostałby Pan pisarzem? Pozdrawiam serdecznie.

    Pisarzem jeszcze nie jestem. To zbyt duże słowo. Gdyby nie te historie to z pewnością nie powstałaby "Czerwona zemsta". Te historie wyleczyły mnie z czarno-białego patrzenia na świat, dzięki nim stronię od łatwych ocen. 
Czy zabicie przez podziemie szesnastoletniego członka ORMO ma cokolwiek wspólnego z bohaterstwem? To tylko jedno z wielu pytań, na które nie mam odpowiedzi... wtedy broń miała lekki spust...

   3. Bogdan Kocham Psy- Dzień dobry Panie Krzysztofie. Moje pytanie brzmi... Jak długo zbierał Pan materiały potrzebne do napisania książek i czy nie było próby zniechęcenia Pana do pisania o Żołnierzach Wyklętych?
I drugie pytanie -, czy planuje Pan następne książki o tej tematyce?
Pozdrawiam serdecznie.

    Materiały do książki zbierałem przez ostatnie trzy lata, a właściwie zbieram je do dziś, bo ciągle dowiaduję się czegoś nowego. Co do zniechęcenia to na pewnym etapie zniechęciłem się sam.
Co do powieści przyszłych to nie mogę napisać nic konkretnego. Pracuję nad czymś, ale nie jestem pewny czy kiedykolwiek to wydam. 
Mam propozycję, by zająć się jeszcze kilkoma Wyklętymi, między innymi "Zagończykiem", ale nie mam pomysłu na fabułę.

    4. Ewelina K.- Witam, moje pytanie brzmi... Dlaczego taki typ literatury Pan wybrał? Nie na przykład: romans thriller, książki fantasy, horrory czy książki biograficzne?

    Pochodzę z terenów, na których działał "Orlik". Tu jego legenda jest ciągle żywa. Pamiętam moje pasjonujące rozmowy z dziadkiem, który opowiadał mi o tamtych czasach, o ludziach i ich motywach. Dyskutowaliśmy o wielu sprawach. O przydatności i sensie podziemia, o bandytyźmie powojennym. Ta powieść dojrzewała niejako ze mną, a napisałem ją, bo nie zrobił nikt tego przede mną. Więc to ta historia wybrała mnie. Kiedy ją pisałem, nie myślałem nawet o jej wydaniu. Dopiero po namowach zdecydowałem się spróbować. 

    5. Agnieszka R.- Co czuł Pan, pisząc "Czerwoną zemstę", jakie uczucia Panu towarzyszyły?

    Szczerze... to żadne. Dopiero kiedy zobaczyłem książkę w zapowiedziach Empiku, poczułem strach. Wcześniej pisałem, bo pisałem. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, ale ani przez chwilę nie chwytały mnie żadne uczucia. Ot po prostu robiłem coś systematycznie.
Dopiero potem zobaczyłem, co tak naprawdę zrobiłem. I właściwie boję się do dziś. Byłem gotów na porażkę nie na sukces.

    6. Joanna S.- Gdyby mógłby Pan poznać absolutną i całkowitą prawdę na jedno pytanie, to jakby ono brzmiało?

    Bardzo trudne pytanie. Długo zastanawiałem się nad odpowiedzią. Poprosiłbym o wskazanie mi  prawdziwego przyjaciela. Kogoś na kogo będę mógł liczyć w każdej potrzebie. 

    7. Krzysiek G.- Skąd pomysł na taki tytuł książki, może Pana przeszłość, poszukiwanie nowych wrażeń się przyczyniło?

    Pomysł. Wieść o tym, że piszę książkę, rozeszła się szybko pomiędzy członkami mojej rodziny. Wszyscy pytali o tytuł, a ja ciągle odpowiadałem <nie wiem>. Najpierw ją napisałem, potem wybrałem zwrot z samej książki. 

    8. Patrycja P.- Dzień dobry. Gdyby mógł Pan słowem zmienić świat, jaki apel wystosowałby Pan do swoich czytelników?

    Może to Panią zdziwi, ale nawet gdybym miał taką możliwość, to bym z niej nie skorzystał, ale pytanie bardzo ciekawe.
Każdy człowiek ma prawo do wolnych wyborów i kształtowania własnego życia- nikt nań wpływać nie powinien.

    9. Karolina J.- Witam! Gdyby mógłby Pan podarować "Czerwoną zemstę" znanej osobie, kto by to był i dlaczego właśnie ta osoba? Pozdrawiam!

    Chyba Sienkiewiczowi i Kraszewskiemu- do oceny.

    10. Mateusz W.- Gdyby Pan mógł poprosić o radę jakąkolwiek postać historyczną, kto by to był i o co by Pan ją zapytał? 

    Byłby to prawdopodobnie Gajusz Juliusz Cezar. Pytanie byłoby proste... jak dokonał niemożliwego? Od jego nazwiska wywodzi się przecież samo słowo cesarz. A przecież karierę zaczynał późno i to w okolicznościach nader niesprzyjających. 

    11. Aleksandra M.- W jakimś wywiadzie z Piotrem Majewskim, historykiem, przez wiele lat związanym z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, wyczytałam, że poruszanie tematów trudnych, bolesnych, "wiecznie" żywych, do których niewątpliwie należą losy Żołnierzy Wyklętych, powinno stać się narodową misją Polaków. Czy swoją twórczość związaną z tą tematyką traktuje Pan jako swoistą misję?

    Raczej nie, choć zgadzam się z tym twierdzeniem. Tym trudnym tematem powinni zajmować się lepsi pisarze ode mnie. Mam nadzieję, że wkrótce tak się stanie, a moja powieść też się do tego przyczyni.

    12. Ewa C.- Witam. Panie Krzysztofie co Pan najbardziej docenia w życiu i gdyby Pan miał jedno życzenie, to o co poprosiłby?

    Samo życie. Ze wszystkimi jego troskami, dużymi i małymi radościami. Mam takie jedno wielkie marzenie... Chciałbym zobaczyć kiedyś wielki serial historyczny na podstawie losów "Orlika". Z dużym budżetem i rozmachem.

    13. Karolina O.- Gdyby Pan mógł przemówić do młodych osób, dla których czasy wojenne, powojenne to nierzadko czasy zapomniane, odległe, zakurzone w ich pamięci, o których nie czytają, nie interesują się, choć to krwawa historia naszej Ojczyzny i naszych dziadków, to co Pan im powiedział, co przekazał, tak by zainteresować ich historią Polski, tak by pańskie słowa wpadły im głęboko do serc i poruszyły najgłębsze i najwrażliwsze struny dusz? Pozdrawiam serdecznie!

    Jak odpowiedzieć na tak poetycko zadane pytanie. Miałem już trochę okazji, by rozmawiać z młodzieżą. Opowiadam im o tamtej rzeczywistości, tak jakby to oni musieli się z nią zmierzyć. Opowiadam, z czego gotowano posiłki, jak wyprawiano wesela czy pogrzeby. Jak wyglądało życie przeciętnego konspiratora, bandyty, Ubeka czy rolnika. O tym, że granaty służyły do połowu ryb. I to działa. Oni naprawdę słuchają, bo nie mówię im o datach, liczbach, tylko o normalnym  życiu ludzi zaskoczonych przez historię. Czasem schodzimy z tematu Wyklętych i rozmawiamy o całej II Wojnie Światowej. 

     14. Sylwester W.- Skąd u młodego jeszcze człowieka zainteresowanie taką trudną tematyką, czasami odległymi i do niedawna uznawanymi za pewnego rodzaju tabu, osnutymi po trosze tajemnicą i  zarazem związane z poprzednim: Skąd czerpał Pan potrzebną wiedzę o tych wydarzeniach i gdzie przebiega granica pomiędzy prawdą historyczną a literacką fikcją?

    Wszczepili mi je ludzie, wśród których dojrzewałem, to w ich historie wsłuchiwałem się, będąc zupełnym szczeniakiem. W powieści niejednoznaczne, mroczne, czasem śmieszne. Tematem tabu te czasy są do dziś. Ja także ledwo je musnąłem, nie odważyłem się opisać wielu rzeczy. Skupiłem się na tym, co jest dobrze udokumentowane, dużych starciach zbrojnych. Powieść na tym ucierpiała, to pewne, ale nie chciałem rozdrapywać starych ran. Nie ma potrzeby, by sąsiedzi znów patrzyli na siebie dziwnie... Dlatego granica między prawdą a fikcją  jest przeze mnie ukryta. 
Emilka nigdy nie istniała.
Wszystkie starcia zbrojne odwzorowałem na podstawie prac Mirosława Suleja i archiwum IPN, pomocne były również pamiętniki "Uskoka", kroniki "Żelaznego" i setki innych pomniejszych rzeczy. Scena z postrzeleniem obrazu jest autentyczna, podobnie jak tamta obława. Długo by jeszcze pisać. Zmieniłem imiona i nazwiska pracowników UB. W przypadku "Spokojnego" pominąłem dzieje jego licznego rodzeństwa i przyczyny śmierci. Jego przyszła żona w rzeczywistości była łączniczką oddziału.
Pozdrawiam. Mam nadzieję, że odpowiedź jest dla Pana satysfakcjonująca.

                                                                       KONIEC    


Serdecznie dziękuję Wszystkim za udział i zadanie pytania. Panu Krzysztofowi serdecznie dziękuję za możliwość porozmawiania nie tylko o powieści.
Po wielu trudach i kilku rozmowach doszliśmy do porozumienia i postanowiliśmy, że "Czerwona zemsta" tom I i II powędruje do.......

** JOANNA SAŁEK

** SYLWESTER WŁODARCZYK

                                                SERDECZNIE GRATULUJEMY !!!!

Zwycięzców poproszę o kontakt poprzez e-mail lub stronę fp na Facebooku.


środa, 6 maja 2020

CZERWONA ZEMSTA tom II


**PATRONAT MEDIALNY/ RECENZJA PREMIEROWA**


    Autor: Krzysztof Goluch

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Literatura historyczna

    Liczba stron: 574

    Data premiery: 05. 05. 2020


                                           Okładka książki Czerwona zemsta II * Google

    Krzysztof Goluch- * brak danych

    O tej odwadze i poświęceniu nigdy nie powinno się zapomnieć.
Rok 1945. Lasy Lubelszczyzny. Grupa partyzantów AK pod dowództwem Mariana Bernaciaka "Orlika" walczy o wolną Polskę w coraz bardziej zmieniającym się świecie. Na przeszkodzie stają nie tylko panoszący się w kraju sowieccy komuniści. Do bratobójczej walki z Polakami skuszonymi przez nową władzę dochodzi niemal na każdym kroku. Tymczasem dla radzieckiej wierchuszki kluczową sprawą staje się wytropienie Emilki Komarnickiej, ośmioletniej dziewczynki, która jest kluczem do odnalezienia ukrytego archiwum...
Drugi tom powieści "Czerwona zemsta" opisuje dalsze losy bohaterów przez wiele skrywanych w mrokach historii. Ta oparta na kanwie prawdziwych wydarzeń opowieść pokazuje fragment odważnego i wypełnionego miłością do Ojczyzny życia tych, którzy nigdy się nie poddali.
(Opis wydawcy).

    Na premierę drugiego tomu powieści przyszło czekać rok. Jednak czekanie się opłaciło, bo tom drugi jest zdecydowanie lepszy niż część pierwsza (ZOBACZ TUTAJ).

Biorąc do ręki drugi tom, wiedziałam już, że będzie dobrze. Choć ta część jest powiększona o blisko sto stron, nie wymagała wiele więcej czasu.
Poznajemy wiele nowych postaci, które wnoszą do powieści powiew świeżości, ale również wiele zamętu. Trzeba się naprawdę skupić, by połapać się, kto jest z kim, a kto przeciwko komu.
Jeśli to już się uda, staniemy na prostej drodze do czytelniczej uczty.
Pan Krzysztof, dokładnie oddaje ducha tamtych czasów. Widzimy nie tylko walki partyzantów, ale również poznajemy tło polityczne, powiązania i zależności, jakie pojawiały się pomiędzy Polską a chociażby ZSRR. Poznajemy spory kawałek historii, o której nie zawsze mówi się na lekcjach w dzisiejszej szkole.
Akcja powieści jest niezwykle dynamiczna, nagłe jej zwroty przyprawiają o szybsze bicia serca. Dokładne opisy walk pozwalają się wczuć, i przenieść w wyobraźni na pole bitwy.
Na złagodzenie przykrych odczuć autor serwuje piękne opisy polskiej wsi, a między bitwy wplata fragmenty normalnego, zwyczajnego życia.
Bohaterowie są dużo lepiej zbudowani niż w tomie pierwszym, są bardziej wyraziści i "ludzcy"- łatwiej jest wejść w ich psychikę i zrozumieć schematy postępowania, oraz podjęte decyzje- czasami, na pierwszy rzut oka, dość absurdalne.
Niestety jak przy każdej książce zbliżamy się do końca, widzimy, jak po kolei bohaterowie odchodzą. Jesteśmy świadkami ich tragicznych śmierci, jednak ja odniosłam wrażenie, że umierając, byli dumni. Dumni, że odeszli dla swego kraju.
Na szczęście mamy również epilog, w którym jedni z głównych bohaterów się spotykają po wielu latach. Jest to niezwykle poruszający moment, i daję głowę, że uronicie tutaj nie jedną łzę.

Dziękuję autorowi za posłowie, w którym dokładnie wyjaśnia która postać była prawdziwa, a która tylko literacką fikcją. Jest to duże ułatwienie, by poukładać sobie fakty i kolejność wydarzeń opisanych w powieści.

     Czy polecam?
Oczywiście, że tak. Z pełną odpowiedzialnością napiszę, że jest to książka dla każdego, również dla osób młodych- niech przeczytają i zrozumieją, jak wielkim szacunkiem powinniśmy otoczyć tych ludzi. Ludzi, którzy umierali również w naszym imieniu, by nam teraz żyło się lepiej w wolnym kraju.

POLECAM...

" - Szczęście to nie kamień, który raz znajdziesz i na wieki w filar swego domu wmurujesz. Każdy za nim biega niczym  za kwiatem paproci. I bywa, że na chwilę znajdzie, lecz w końcu tylko proch mu w rękach zostanie. Lecz nam zostają wspomnienia, które przypominają o tym, co było. Ich nikt ci nie zabierze. Wyrzucasz mi, że mam jeszcze kochające serca na świecie. A wiesz ty, kiedy je ostatni raz widziałem? Moje córki pewnie nie poznają ojca... Może starsza... Kiedy stanę przed ich progiem. Jeśli stanę... Zostań przy mnie, bo nie do końca zepsuty z ciebie człowiek. Tylko ci się nieszczęście w piersi pomieścić nie może.
Wyszli do swoich zadań."
                                - Krzysztof Goluch "Czerwona zemsta tom II" 




Serdecznie dziękuję panu Krzysztofowi Goluchowi  oraz wydawnictwu NOVAE RES za możliwość przeczytania, zrecenzowania a w szczególności za możliwość objęcia powieści Patronatem Medialnym.



 

wtorek, 24 września 2019

CZERWONA ZEMSTA



    Autor: Krzysztof Goluch

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Liczba stron: 474

    Data premiery: 30. 05. 2019



*Google


     Witam Was serdecznie. Dziś chciałabym przedstawić Wam historię opartą na faktach i autentycznych wydarzeniach.
Jest to hołd dla polskich partyzantów, którzy walczyli o wolną Polskę.
„Czerwona zemsta” jest debiutancką powieścią Pana Krzysztofa.

     Krzysztof Goluch-  (brak informacji o autorze na stronach wydawnictwa)**

    Gdy w 1945 roku II wojna światowa dobiega końca, a na tereny Polski wkraczają Sowieci, młody Jan Walkiewicz postanawia się ujawnić i rozpocząć nowe życie u boku ukochanej kobiety. Niestety w niedługim czasie mężczyzna, żołnierz AK, zostaje aresztowany, a jego ukochana ginie od kuli przeznaczonej dla niego.
Jan poprzysięga zemstę i tuż po odbiciu przez partyzantów wkracza w ich szeregi. Rzuca się w wir walki z okupantem, za nic mając widmo rychłej śmierci. Trafia pod dowództwo Mariana Bernaciaka zwanego „Orlikiem”, jest to człowiek niezwykle odważny, dający swoim wiarę i nadzieję na lepsze jutro. Jan szybko odnajduje się w nowej sytuacji i zostaje jednym z lepszych żołnierzy... ramię w ramię przemierzają tereny zajęte przez okupanta i stają z nim do walki.
Gdy z transportu śmierci jego grupa odbija między innymi Małgorzatę, serce Janka zaczyna bić szybciej...pomimo wewnętrznej walki, zaczyna kapitulować pod naporem rodzącego się uczucia...

    Losy żołnierzy wyklętych, tak bardzo niedocenianych w dzisiejszych czasach, powoli odchodzą w zapomnienie. Żyje coraz mniej świadków tamtych dramatycznych i bolesnych czasów, a dzisiejsze pokolenia nie mają już czasu „obejrzeć się za siebie” i przypominać sobie jak wiele tym ludziom zawdzięczamy.
Pan Krzysztof oddaje im cześć i pamięć. A my jako ludzie żyjący w wolnym i bezpiecznym kraju nie możemy pozwolić, by ta pamięć minęła.

    Biorąc do ręki „Czerwoną zemstę”, byłam zaskoczona jej objętością, nie spodziewałam się bez mała pięciuset stron i zapowiedzi drugiej części.
Nie zmienia to jednak faktu, że powieść wchłonęła mnie na kilkanaście dobrych godzin. Autor zafundował mi ciekawą huśtawkę odczuć i emocji.
Momentami trochę irytował mnie styl, jakim napisana jest książka. Przez chwilę było jałowo i nijako by za chwilę pojawiały się niezwykle brutalne opisy tortur stosowanych na więźniach (odnoszę wrażenie, że i tutaj autor nie pokazał, na co go stać i bardzo okroił, to co wie na ten temat).
Pan Krzysztof w dokładny sposób ukazuje, jak działało NKWD, czy KBW ujawnia ich bezlitosne praktyki i cele, które nimi kierowały.
Przykro mi, że niektóre postacie, chociażby „Orlik” nie były głębsze, odnosiłam wrażenie, że są bardzo spłycone, autor nie oddał w słowach tej charyzmy i władczości, która bije od takich ludzi.
Czy mi to pasowało? Przyznaję, że nie specjalnie. Zwalam to jednak na brak doświadczenia.
Pomimo tych kilku niedociągnięć książkę czyta się szybko i dość przyjemnie.
Przedstawiona historia miłości Janka i Małgorzaty jest bardzo ciekawa, a wydarzenia dziejące się w tle nadają jej autentyczności i swoistego romantyzmu.
Opisy polskiej wsi, jej mieszkańców przywodzą na myśl wspomnienia i chwilę oddechu od wojennej zawieruchy toczącej się na kartach powieści.

    Czy polecić Wam tę powieść?
Myślę, że jest to pozycja godna uwagi.
Jeśli spodziewacie się typowej lekcji historii, suchych dat i definicji, tutaj tego znajdziecie. Cała historia podana jest czytelnikowi w bardzo przystępny sposób, jednak nie jest bardzo przytłaczająca.
Myślę, że powinny tę książkę przeczytać również młode osoby, i zastanowić się co zawdzięczamy tym dzielnym i niezłomnym ludziom...
Z przyjemnością sięgnę po drugi tom.


POLECAM...

„Baranów był jednym z wielu żydowskich miasteczek rozsianych po całej Rzeczpospolitej. Ludzie tamtejsi parali się garncarstwem i rolą. Miasteczko zbudowano bez nijakiego ładu i porządku, trawione było ono przez liczne pożary. Mieszkańcy jednak odbudowywali się na dawnych pogorzeliskach z dziwną zawziętością, więc miejsce to przetrwało- także kataklizm wojenny, choć po żydowskich mieszkańcach ani ślad, ni popiołu nie sposób odnaleźć. Pozostały po nich tylko ruiny spalonej przez Niemców synagogi i rzeźni rytualnej. Na ich miejsce przybyli inni, których zawierucha wojenna w te strony przygnała". 
                                  - Krzysztof Goluch „Czerwona zemsta”

* źródło Google
** gdy tylko uzyskam informację, uzupełnię wpis.


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Autorowi oraz Wydawnictwu NOVAE RES