Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść sensacyjna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść sensacyjna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 maja 2025

(49/25). ESENCJA. ZARZĄD PODZIEMIA (TOM I)

 
    Autor: Alan Terka

    Wydawnictwo: Limitless Mind Publishing Ltd

    Gatunek: Kryminał, Sensacja

    Liczba stron: 520

    Data premiery: 2024 (data przybliżona)

 *Google

    Alan Terka urodził się w 1988 roku w Wałbrzychu, a czasy nastoletnie spędził w Boguszowie-Gorcach. Debiutant na rynku wydawniczym, który głęboko wierzy, że literatura to nie tylko forma twórczości, ale także przestrzeń, w której doświadcza poczucia wolności. Jako autor, czerpie inspirację z jasnej i mrocznej strony świata. Dzięki grze wyobraźni z łatwością łączy rzeczywistość z fantazją tworząc unikatowy klimat. Jego kreatywna natura nie znosi ograniczeń, a więc zasiadając przed klawiaturą łamie wszelkie bariery i pokonuje kolejne ograniczenia, kreując coraz to nowsze historie, których w żaden sposób nie można zaszufladkować. 
(Źródło: Okładka książki)

    Wałbrzych na Dolnym Śląsku. W cieniu góry Chełmiec, ulice tego niegdyś górniczego miasta zamieniają się w mroczny teatr, gdzie milcząca widownia nic nie widzi, nie słyszy, a usta otwiera jedynie z przerażenia. Na scenie krwawe ślady zostawiają młodzi, bezwzględni i okrutni wychowankowie kryminalnego podziemia. Jeden z przywódców lokalnego półświatka – Złoty – równie charyzmatyczny, co bezlitosny gangster, musi zrobić wszystko, aby utrzymać swoją pozycję i zdobyć bogactwo, o którym marzy. Pomaga mu w tym los, rozdając świetne karty, ale czy konkurencja nie chowa zbyt wielu asów w rękawie?
Złoty i jego kompani uzbrojeni w uliczny spryt, siłę żelaznej pięści i rosnącą wokół siebie sławę przyciągają rzeszę zdeterminowanych i groźnych watażków. Wspólnie tworzą potężną, zorganizowaną grupę przestępczą, która z impetem zaznacza swoją obecność na kryminalnej mapie Polski. Czy walka
o wszystko, gdzie głównym celem są pieniądze i władza, a ludzkie życie nie ma znaczenia, może trwać wiecznie?
"Esencja" to kryminał, który z niespotykaną dokładnością odkrywa tajemnice podziemia – od wyrachowanych strategii po bezlitosne egzekucje. Każda strona książki przybliża czytelnika do mechanizmów działania przestępczego świata, który jest bardziej skomplikowany i niebezpieczny, niż mogłoby się wydawać.
Jeszcze nigdy żadna książka nie opowiadała o działaniu przestępczego świata z taką precyzją. W realistycznych opisach
i dialogach „Esencja” przeplata moralne dylematy, zdrady i misternie uknute intrygi, prowadząc czytelnika przez labirynt zbrodni
i oszustw, które zaskakują aż do ostatniej strony.
Dzięki tej historii zyskasz niepowtarzalną okazję zajrzenia za kulisy przestępczego półświatka, którego tajemnice pozostają niedostępne dla większości. Zaryzykuj i wejdź do tego świata – ale pamiętaj, że po tej podróży nic już nie będzie takie samo.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Ostatnio mam szczęście do naprawdę dobrych książek i bardzo udanych debiutów i dziś chciałabym podzielić się z Wami kolejną taką perełką.
"Esencja. Zarząd podziemia" to świetna historia, w której otrzymujemy wszystko, to, co powinno znaleźć się w rasowej mieszance kryminału, sensacji i thrillera, od pierwszej strony zaczyna się jazda bez trzymanki, a sam klimat powieści jest niezwykle mroczny, ciężki, momentami duszący i zapierający dech, jest brutalnie i ostro... a to jest to, co najbardziej lubię w tego rodzaju książkach. 
Nie będę się rozpisywać o fabule, bo sam wydawca wiele zdradza, a ja jakbym się rozpisała, pisałabym chyba do rana ;)
Wprawdzie nie mamy przybliżonego czasu, w którym ta historia się dzieje, ale większość z nas chyba pamięta, co się działo w gangsterskim świecie w końcówce lat dziewięćdziesiątych i początkiem lat dwutysięcznych- takie odnoszę wrażenie, że fabuła mogłaby zostać osadzona w tym czasie, gdy zmiany w naszym kraju toczyły się niczym kula  śnieżna i każdy chciał na tym zyskać. Do dziś mówi się o krwawych porachunkach, niewyjaśnionych zaginięciach i spektakularnych procesach sądowych, szeroko opisywanych i komentowanych w mediach. Niektóre z nich obrosły już legendami i nadal są inspiracją dla młodszych następców w gangsterskim świecie.
Alan Terka odnalazł się w tych klimatach i doskonale oddał ich ducha na stronach tej powieści, przy okazji zostawiając nas z pytaniem, ile jest tu fikcji w fikcji, a ile wydarzeń zostało zainspirowanych autentycznymi wydarzeniami.

Dawno nie czytałam tak wciągającej i trzymającej w napięciu książki. Autor pisze niezwykle dosadnie (co niektórym może się niespecjalnie podobać), nie koloruje i lukruje całości. Bohaterowie są dopracowani w najdrobniejszym szczególe, doskonale poprowadzeni, pociągają czytelnika swą autentycznością i silnymi charakterami. Wywołują całą gamę, czasami sprzecznych, emocji, nie pozwalają by adrenalina opadła, choć na moment. Ich dialogi sprawiają wrażenie zaczerpniętych z realu, wciągają, potrafią wywołać efekt strachu i niepokoju. Działają na wyobraźnię.
Doskonale utkana i poprowadzona fabuła, intryga, tajemnica, szantaż, przemoc, po jednej stronie gangsterzy, po drugiej zwyczajni ludzi, szara codzienność... to wszystko daje zachwycająca i wybuchową mieszankę, o której długo jeszcze się myśli. Akcja toczy się szybko, potrafi mocno zaskoczyć i w sekundzie zmienić bieg. 
Opisy są niezwykle szczegółowe, przez co jedne momentami mogą znudzić (po co komu wiedzieć jaką sukienkę miała jakaś laska, która nic nie wniosła do fabuły), a drugie dosłownie przerzucić przysłowiowe flaki na drugą stronę (zemsta Złotego na Pelezie- dla mnie bomba). 

Jedyny zarzut, jaki mam, to format książki. Jest on troszkę większy i szerszy niż standardowe wydanie, przez co jest trochę nieforemny w utrzymaniu przez drobne dłonie. Ale to takie moje gadanie, nie bierzcie go sobie do serca ;)

Bardzo się cieszę, że Autor odezwał się do mnie z propozycją współpracy przy tej historii. Jest to tom I więc po cichutku liczę, że drugi ukaże się już niebawem i również będę mogła napisać o nim kilka słów. Ja jestem nią zafascynowana i  z wielką ciekawością będę wyglądać kolejnych książek tego autora.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, każdy fan kryminału, mocnego thrillera i sensacji będzie zadowolony. Każdy znajdzie coś dla siebie. Książka jest momentami dosadna, ale pokazuje też, jak trudno jest być "na szczycie" i ten szczyt utrzymać.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

poniedziałek, 28 kwietnia 2025

(44/25). LISICA (Tom I cyklu Lisica)

 
    Autor: Witold Horwath

    Wydawnictwo: Replika

    Gatunek: Kryminał, Sensacja

    Liczba stron: 496

    Data premiery: 16. 08. 2022

 *Google

    Witold Horwath (ur. 29.07.1957 r. w Warszawie) - pisarz i scenarzysta filmowy. Autor kilku poczytnych powieści i zbiorów opowiadań, w tym głośnych "Ptakona" i "Afrika Korps". Twórca romansu psychologicznego "Seans" tłumaczonego na niemiecki, niderlandzki i rosyjski. Scenarzysta rozlicznych filmów i seriali, w tym kultowej "Ekstradycji" powstałej na bazie jego bestsellerowego thrillera "Święte wilki". Prywatnie jego pasją są szachy i kobieca dusza.
(Źródło: Okładka książki)

    Życie Hanny Lubochowskiej nie było nudne. Spoglądając wstecz, stwierdza wprawdzie, że co nieco powinna zrobić inaczej, a jedno jest pewne: skoro pełniła swoje marzenia, jej życie nie mogło być złe.
Ta historia rozpoczyna się w Jekaterinosławiu podczas rewolucji. Ojciec siedemnastoletniej Hanki, naczelny inżynier w znanej firmie, zostaje skatowany przez zbuntowanych robotników. Przywódcy, bolszewikowi Sience, to nie wystarcza: prześladuje także jego córkę.
Nie wie jednak, że trafił na kobietę nieprzeciętną, która wyprzedza epokę. Hanka od zawsze pragnęła zostać detektywem, nie zważając, że na początku XX wieku nie był to zawód zanadto popularny wśród kobiet.
Po wybuchu rewolucji musi ewakuować się z Rosji. Na statku wpada na trop niebezpiecznej kontrabandy, udaremni zamach na pochód pierwszomajowy w Marsylii, poznaje demonicznego księcia Czernobiesowa i zyskuje młodszego braciszka.
A to zaledwie początek, bo Hanka dopiero się rozkręca... 
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś chciałabym pokazać Wam pierwszy z trzech tomów fantastycznej historii, która genialnie oddaje klimat burzliwych czasów rewolucji bolszewickiej, a także jej następstw i wyjątkowo trudnych czasów, upadek caratu i narodziny komunizmu. Autor genialnie połączył tło historyczne z losami swych postaci, tworząc tym samym niezwykle wciągającą opowieść, którą trudno jest zaszufladkować i przypisać tylko jednemu gatunkowi literackiemu. Dlatego jestem pewna, że powieść "Lisica" jak i dwie pozostałe, przypadną do gustu wielu czytelnikom i każdy w tej powieści odnajdzie coś dla siebie.
Świetnie prowadzona fabuła, genialny na nią pomysł, już od pierwszych stron czuć napięcie, a autor buduje je konsekwentnie do samego końca. Narratorką jest główna bohaterka i to ona nas prowadzi przez wszystkie historyczne wydarzenia dotykające całej Europy.
Nie będę opisywać fabuły, bo tyle się tu dzieje, że czytalibyście do jutra, ale wspomnę tylko, że główna bohaterka to kobieta nieszablonowa, nad wyraz inteligentna, przebiegła, umiejąca owinąć sobie każdego wokół palca, potrafiąca dopiąć swego i wzbudzająca olbrzymią sympatię, choć (w moim odczuciu) nie wszystkie jej kroki są godne pochwały. 
Uwielbiam ją od pierwszego zdania i bardzo jestem ciekawa, jak rozwinie się ona w dalszych częściach.
Postaci przez całą historię przewija się naprawdę sporo, ale co ważne, każda z nich jest dopracowana w najdrobniejszym szczególe, i nawet jeśli na jakiś "znika" z akcji i pojawia się sporo później, jest nadal tak samo wyrazista jak wcześniej. Każdy ma tu swoje zadanie, i z tego zadania wywiązuje się wzorowo, wnosząc do tej historii wiele kolorytu.
Książkę czyta się doskonale, choć wymaga ona sporej dawki skupienia i uwagi. Napisana jest bardzo ładnym, bogatym, a zarazem subtelnym językiem, co w dzisiejszych czasach, pełnych wulgaryzmów, jest olbrzymią wartością.
Akcja jest dość szybka i dynamiczna, potrafi zaskoczyć i wprawić w autentyczne zdumienie. 
Nie brakuje tu także sporej dawki humoru, bawiłam się przy niej świetnie, nieraz szczerze się uśmiałam, czytając o przygodach poszczególnych postaci. 

Bardzo się cieszę, że ta trylogia do mnie trafiła, jestem bardzo ciekawa dalszych losów Hanki, a Wam jeszcze raz mogę zagwarantować, że "Lisica" jest powieścią rewelacyjną- pod każdym względem. Nawet jeśli początkowo przerazi Was objętość, gwarantuję, że będziecie zachwyceni!

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Dynamiczna akcja, wyrazista bohaterka i historyczne tło- czego można chcieć więcej? Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, jednakowo fan literatury detektywistycznej, dobrego kryminału jak i fan książek przygodowych i dobrego obyczaju.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

czwartek, 3 kwietnia 2025

(33/25). NAWRÓCONY

 
    Autor: Artur Kawka, Monika Wysocka

    Wydawnictwo: Oficynka

    Gatunek: Kryminał, Sensacja

    Liczba stron: 550

    Data premiery: 28. 08. 2019 

 *Google

    Artur Kawka właściciel rodzinnej firmy handlowej, autor "Niebezpiecznego sąsiedztwa". Jego idolem jest Alistair MacLaren.
(Źródło: Okładka książki)

    Monika Wysocka miłośniczka historii i literatury, autorka artykułów na temat Haliny Poświatowskiej, laureatka konkursów poetyckich, niestroniąca od literatury sensacyjnej.
(Źródło: Okładka książki)

    Pasjonująca powieść akcji z pogranicza fikcji i rzeczywistości
Pułkownik Piotr Mróz, emerytowany oficer wywiadu PRL, oferuje CIA pewne archiwum. Wie, że ta propozycja wywoła lawinę zdarzeń, które wstrząsną nie tylko polskim wywiadem. Nie może się jednak cofnąć. Na szali stawia więc życie swoje i swoich bliskich. A czas biegnie nieubłaganie…

"Precyzyjnie splecione wątki powieści, wyraziste postaci i spora wiedza autora na temat działalności służb specjalnych zbudowały wciągającą opowieść. Nawrócony to dobry przykład literatury, która poza dobrą rozrywką niesie w sobie głębsze przesłanie" – Witold Gadowski.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przyszła pora napisać kilka słów o kolejnej świetnej historii, która towarzyszyła mi w ostatnim czasie, a jeśli zaglądacie na mój blog regularnie, wiecie, że ten autorski duet jest jednym z moich ulubionych i każde kolejne czytelnicze spotkanie skutkuje niekontrolowanym zachwytem. Nie inaczej jest i teraz, bo w tej książce jest wszystko to, co lubię w dobrym sensacyjnym kryminale: wielowątkowość, porządnie zbudowana intryga, zawrotna akcja, międzynarodowe zatargi i brutalna polityka w tle, szantaże i groźby, oczywiście nie brakuje także tych "dobrych" i "złych", którzy pokazują na każdym kroku, że dla dobra sprawy (i swojego) z łatwością można stanąć "po drugiej stronie".
Uwielbiam głównego bohatera, jest to postać o wielu twarzach, trudno jest go zamknąć w sztywne ramy i prowadzić po sznurku do samego zakończenia. Jest to mężczyzna autokratywny, niezwykle inteligentny, mający swoje zdanie i potrafiący tego zdania bronić, niedający sobie w kasze dmuchać. Jest to postać silna, choć po brutalnych wydarzeniach z przeszłości mocno pogubiona i momentami przesadzająca w pogoni za zemstą. 
Teraz Piotr martwi się o swą wnuczkę, która choruje na serce i wymaga natychmiastowej operacji, na szczęście są w jego otoczeniu ludzie, których wiara może zdziałać wiele i do wielu ważnych person dotrzeć... Niestety ta pomoc ma swoją cenę, a jest nim tajne archiwum, którym interesuje się nie tylko CIA. Zaczyna się walka nie tylko o zdrowie i życie dziecka, ale i całej ludzkości...
Oczywiście nie zdradzę, co takiego stało się w życiu Piotra, że poszukuje zemsty przez wiele, ale gwarantuję, że poznając jego historię, zrozumiecie jego postępowanie i jestem przekonana, że zaczniecie mu nie tylko współczuć, ale i zaczniecie kibicować. 
Wątków w tej historii jest mnóstwo, postaci jeszcze więcej, dlatego też tak trudno jest je opisać, więc tego nie będę robić, ale gwarantuję, że biorąc do ręki tę książkę, nie oderwiecie się od niej do samego końca, a wszystkie początkowo wydające się zbędnymi, części układanki stworzą wielowymiarowy obraz, który zachwyci, da wyobraźni pole do popisu i na długo zostanie w głowie. Pewne jest, że nie ma tu mowy o przypadku i nadinterpretacji, każde opisywane wydarzenie ma swoją przyczynę i ciągnie za sobą skutek. 

Autorzy stworzyli fascynującą fabułę z mocno zarysowanymi wątkami polityczno- moralno- społecznymi, które wciągają czytelnika już od pierwszych stron. Książkę czyta się doskonale, akcja zapewnia adrenalinę utrzymującą się na stale wysokim poziomie. Akcja nie zwalnia nawet na moment. 
Dokładnie opisane działania służb wywiadowczych, dyplomacji różnych krajów pozwalają sobie wyobrazić, jak bardzo są one ze sobą powiązane i zależne od siebie oraz to jak prężnie działają na całym świecie, zbierając informacje na temat "wroga". Wraz z bohaterami "wędrujemy" po niemal całym świecie, od Warszawy aż po Rzym i Watykan.
Wszyscy bohaterowie są dopracowani w każdym szczególe, autorzy bardzo się postarali, byśmy poznali ich z każdej strony i zrozumieli motywy ich postępowania. Rysując ich charaktery, pokazują, do jakiego stopnia jesteśmy gotowi na poświęcenie w imię ważnej dla nas sprawy. 
Wywołują oni całą gamę różnorakich emocji i odczuć.

Niejednokrotnie tutaj wspominałam, że duet Kawka i Wysocka to jeden z moich ulubionych duetów. "Nawrócony" to tylko potwierdza. W moim odczuciu trafiłam na kolejną świetną książkę, która zagości w mojej biblioteczce na stałe. Pomysł na fabułę genialny a wykonanie mistrzowskie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Nawrócony" to kawał dobrej "rasowej" sensacyjnej historii, która wciąga od pierwszej strony i w której każdy znajdzie coś dla siebie. To prawdziwy rollercoaster zdarzeń i emocji, niezwalniający nawet na najostrzejszych zakrętach.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorom.

środa, 5 lutego 2025

(13/35). NIEBEZPIECZNE SĄSIEDZTWO

 
    Autor: Artur Kawka

    Wydawnictwo: Witold Gadowski

    Gatunek: Sensacja

    Liczba stron: 208

    Data premiery: 30. 03. 2022

 *Google

    Artur Kawka właściciel rodzinnej firmy handlowej, autor "Niebezpiecznego sąsiedztwa" oraz "Nawróconego".
(Źródło: Okładka książki "Usta mordercy")

    "Na drugim biegunie jest Rosja, coraz bardziej dociskana amerykańskimi i unijnymi sankcjami, coraz biedniejsza i coraz bardziej zdesperowana. Do czego się posunie, by odzyskać niedawną świetność i wpływy? Wielomilionowy lobbing, skorumpowani dyplomaci, świetnie wyszkoleni agenci udający terrorystów - to tylko narzędzia, które być może pozwolą jej wrócić na pozycję światowego lidera. Stawka jest wysoka"
Artur Kawka, 2018

"Artur Kawka był kierowany jakimś niesamowitym natchnieniem, bowiem w tej z pozoru konwencjonalnej powieści zawarł sytuacje, które wydarzyły się dokładnie za trzy lata. Pisząc "Niebezpieczne sąsiedztwo" Kawka wyprzedził więc czas o trzy lata! Skąd wiedział?
"Niebezpieczne sąsiedztwo" nabrało tak profetycznego charakteru, że gdybym nie znał kalendarium powstawania powieści Artura Kawki, to nie uwierzyłbym, że powstała przed trzema laty. Teraz wydajemy tę powieść ponownie, gdyż stała się ona niemalże reportażem, zapisem naszych doświadczeń z ostatnich tygodni.
Jeśli lubicie nie tylko precyzyjnie opisane intrygi, ale także galopującą akcję i jędrnie, realistycznie nakreślonych bohaterów to powieść Artura Kawki będzie dla was smacznym kąskiem. "
Witold Gadowski, 2022
(Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś chciałabym napisać kilka słów o książce, która idealnie trafi w gusta fanów mocnej i krwawej sensacji oraz akcji prowadzonej w iście bondowskim stylu, gdzie wszędobylska korupcja, tajni agenci, wrogie mocarstwa, terroryści, wybuchy i spektakularne ucieczki grają pierwsze skrzypce. 
Z twórczością Artura Kawki, a także jego duetu z Moniką Wysocką spotkałam się już wielokrotnie i na blogu znajdziecie już kilka opinii, ale tym razem na tapet wzięłam wydany w 2018, a wznowiony w 2022 roku debiut autora "Niebezpieczne sąsiedztwo".

Artur Kawka stworzył wciągającą fabułę z mocno zarysowanymi wątkami polityczno- społecznymi, które wciągają czytelnika już od pierwszych stron. Książkę czyta się doskonale, akcja zapewnia adrenalinę utrzymującą się na stale wysokim poziomie. Intryga goni intrygę, akcja nie zwalnia nawet na moment, trupów przybywa w zastraszającym tempie, a ludzi spotykają dziwne i zaskakujące losowe wypadki...ale żeby to wszystko ogarnąć, trzeba poświęcić lekturze maksimum uwagi, bo naprawdę panuje tu niezły rozgardiasz i wystarczy chwila nieuwagi, by porządnie się pogubić. 
Większość akcji toczy się u nas w Polsce, ale nie brakuje też nawiązań do: Czeczeni, Rosji, Ukrainy, Uni i krajów członkowskich.
Ciekawie opisane działania polskiej mafii, służb wywiadowczych, policji, dyplomacji różnych krajów pozwalają sobie wyobrazić, jak bardzo są one ze sobą powiązane i zależne od siebie oraz to jak prężnie działają na całym świecie, zbierając informacje na temat "wroga". Do tego mozolne śledztwo, które ma na celu wyjaśnienie śmierci młodego policjanta zataczające coraz szersze kręgi i mamy historię doskonałą. 
Bohaterowie są dopracowani w każdym szczególe, autor bardzo się postarał, byśmy poznali ich z każdej strony i zrozumieli motywy ich postępowania. Rysując ich charaktery, pokazuje, do jakiego stopnia jesteśmy gotowi na poświęcenie w imię ważnej dla nas sprawy. 
Wywołują oni całą gamę różnorakich emocji i odczuć, jednak również wymagają uwagi, bo Autor posługuje się naprzemiennie imionami nazwiskami czy ksywkami. Łatwo jest je pomylić
Moim zdaniem jest trochę za dużo pobocznych wątków,  początkowo wydają się one zbędne, jednak wplecione w ciąg kolejnych zdarzeń tworzą wciągającą i fascynującą w odbiorze całość, choć nieco chaotyczną.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Każdy fan literatury sensacyjnej, znajdzie tu kawał ciekawej i autentycznie wciągającej historii. "Niebezpieczne sąsiedztwo" jest literacką fikcją, ale niejednokrotnie odniesiecie wrażenie "deja vu" dotyczących prawdziwych osób i zdarzeń. 

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

poniedziałek, 20 stycznia 2025

(7/25). DZIADEK

 
    Autor: Rafał Junosza Piotrowski

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 636

    Data premiery: 22. 10. 2024

 *Google

    Rafał Junosza Piotrowski Urodził się w 1967 roku w Krakowie. Studiował anglistykę na UJ. Z zawodu jest tłumaczem, jak to sam określa, "języka language". Choć nauczyć języka tez- podobno- potrafi. Z miastem rodzinnym związał prawie całe swoje życie. Inspiruje się przebogatą kulturą i historią Krakowa. Przez cztery miesiące mieszkał w Irlandii- w republice i Ulsterze- gdzie zgłębiał zalety tamtejszych wyrobów piwowarskich i gorzelniczych, które przyniosły mu niejedno pisarskie natchnienie. Obecnie mieszka w Anglii.
(Źródło: Okładka książki)

    Jan Skórzewski jest bezgranicznie zakochany w swojej wnuczce. Gdy dowiaduje się, że Emilka cierpi na rzadką chorobę nowotworową, postanawia zrobić wszystko, by jej pomóc. Naprawdę wszystko.
Wykorzystuje więc całe swoje doświadczenie oraz umiejętności – także te, które przez lata skrzętnie ukrywał przed bliskimi – żeby zdobyć środki niezbędne do wyleczenia ukochanej wnuczki. Wkrótce odkrywa, że nic w jego życiu nie wydarzyło się bez przyczyny. Każdy krok, każda decyzja nieuchronnie prowadziły go do tego momentu. Jak daleko posunie się Skórzewski, by ocalić ukochaną wnuczkę?
Tajemnice, trudne wybory i niewyobrażalne poświęcenia – "Dziadek" ukazuje Czytelnikom niezwykłe oblicza miłości.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kolejnym niezwykłym debiutem, który totalnie mnie zaskoczył i zburzył wszystkie założenia, które miałam wobec tej historii. Spodziewałam się zwyczajnej, niemal schematycznej powieści obyczajowej, a dostałam fantastycznie wykreowaną powieść sensacyjną, poprowadzoną w niemal bondowskim stylu, ze wciągającą od pierwszych stron i skomplikowaną fabułą, mnóstwem akcji, tajnych agentów, szpiegów i sporą domieszką historycznych wydarzeń. O czym więc jest ta historia i jak się ma do niej sam tytuł?

Poznajemy Jana Skórzyńskiego, który dowiadując się o śmiertelnej chorobie wnuczki, postanawia zebrać pieniądze na ratującą jej życie operację. Postanawia wrócić do zajęcia, którym parał się w przeszłości i postanawia odnowić stare kontakty. Tym bardziej że pojawia się okazja na szybką gotówkę...  Jak łatwo jest się domyślić, nie jest to zajęcie bezpieczne ani legalnie, jednak dziadek dla swej ukochanej wnuczki nie cofnie się już przed niczym. Zaczyna się nie tylko walka z czasem, ale i z własnymi słabościami i przeszłością...
Teraźniejszość zaczyna przeplatać się z wydarzeniami, które miały miejsce podczas II wojny światowej, gdy Jan był małym chłopcem i żył w zupełnie innym miejscu i nosił inne imię. W trakcie lektury poznajemy szczegóły z jego życia, śledzimy karierę w wywiadzie, poznajemy cenę, jaką musiał zapłacić, by nie zostać zdekonspirowanym... I to właśnie na tej sferze autor głównie skupia naszą uwagę, pokazując długą i ciężką drogę, jaką przebył Jan do miejsca, w którym musi zawalczyć o życie dziecka.
Czy mu się uda? Co planuje Jan? Czy przeszłość może aż tak wpłynąć na teraźniejszość? Czy cała prawda o pochodzeniu Jana wyjdzie na jaw? Tego już Wam nie napiszę, ale gwarantuję, że wszystkie odpowiedzi znajdziecie w tej książce. Przygotujcie się jednak na emocjonalne tsunami, bo emocji tu nie brakuje.

Autor stworzył naprawdę genialną historię, od której trudno się oderwać, i choć jest ona bardzo obszerna (ponad 600 stron), czyta się ją z wielkim zainteresowaniem i nie odczuwa się ani przez moment znużenia tą historią. Historia została osadzona w trudnych czasach, nie tylko II wojny światowej, ale i na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, przez co doskonale oddaje ducha tamtego czasu, przypominając tym samym co czuli "zwykli" ludzie, jakie mieli plany, o czym marzyli, co ich bawiło, a co martwiło. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się "Dziś", "Wczoraj" i "Przedwczoraj", co pokazuje trudną drogę Jana do miejsca, w którym znajduje się dziś, także ostatni rozdział opisuje "Jutro"- który pokazuje, że gra była warta swej ceny.
Bohaterowie są doskonale wykreowani, autentyczni w swych relacjach i uczuciach. Kreacja Jana Skórzyńskiego jest genialna!
Pobocznych postaci jest sporo, ale nie sprawia to problemu, wręcz odwrotnie, nadają one kolorytu i wyrazistości i autentyczności całej opowieści. Wszystkie one są niejednoznaczne, obdarzone zarówno wadami jak i zaletami, przez co wydają się niesamowicie bliskie, łatwo się z nimi utożsamić, postawić w ich miejscu i zrozumieć podejmowane decyzje. 
Akcja jest poprowadzona po mistrzowsku, trzyma w napięciu niemal od początku, jest nieprzewidywalna i momentami bardzo zaskakująca.
Pan Rafał Junosza Piotrowski buduje w szybkim tempie napięcie, rozbudza ciekawość i nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia. Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autor miesza wątki, urywa snutą historię w niespodziewanym momencie, by wrócić z nią kilka stron później i znów wywrócić ją do góry nogami. Adrenalina powoli opada w dół, by za chwilę wyskoczyć do góry z podwójną siłą. Rasowa sensacja i emocjonalny rollercoaster w jednym.
Jestem autentycznie zachwycona tą historią.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jestem przekonana, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, zarówno fan literatury sensacyjnej, historycznej jak i obyczajowej. 

POLECAM...

"Poczuł, że to jest jeden z takich momentów w życiu, gdy człowieka nagle dopada piekące, windujące tętno na najwyższe poziomy zdziwienie, że coś takiego mu się przydarza. Jak ten moment, gdy lekarz ci nagle oznajmia, że masz raka. Jak wtedy, gdy do celi śmierci wchodzą strażnicy, i wiesz, że przyszli po to, by poprowadzić cię na szubienicę. Gdy wiesz, że dziś umrzesz, bo wokół ciebie świszczą kule, a ty jesteś w okopie, pierścień atakujących  wrogów otacza twój oddział coraz ciaśniej, a koledzy wokół padają coraz gęściej, bo kończy im się amunicja. Tak, czytałeś  o tym, prawda? Oglądałeś o tym filmy. I nadal nie wierzysz, że coś takiego jest pisane również tobie. Ze tobie też może się przydarzyć.
No więc coś takiego właśnie ci się przydarza. No to wyjdź temu przydarzaniu na spotkanie. Przecież i tak nic z tym nie zrobisz. Nie poprosisz kata, by był tak uprzejmy, i jednak nie zakładał ci stryczka na szyję. To znaczy poprosić możesz, ale i tak g**wno to da..."
                             - Rafał Junosza Piotrowski "Dziadek" str. 507

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.

piątek, 28 czerwca 2024

(85/24). MODLISZKA

 
    Autor: Marcin Wnuk

    Wydawnictwo: Magia Słów

    Gatunek: Sensacja, Kryminał

    Liczba stron: 306

    Data premiery: 19. 06. 2024

 *Google

    Marcin Wnuk Urodził się 1 października 1984 r. w Łodzi i w mieście tym mieszka do dziś. Lubi to zresztą często podkreślać. Jego debiutancki utwór to thriller sensacyjny z elementami kryminału pod tytułem "Intryga". "Modliszka" to jego druga książka.
Szczęśliwy mąż i ojciec. Pasjonat: podróży, literatury, filmu geopolityki i piłki nożnej. Jego największą pasją są jednak świat i ludzie. Jego marzeniem jest rozgościć się na półkach czytelników na dobre.
(Źródło: Okładka książki)

    Nadia to młoda, atrakcyjna i piekielnie inteligentna dziewczyna.
Te wszystkie cechy w połączeniu z ambicją i ciężką pracą powodują, że osiąga wszystkie obrane przez siebie cele, a świat stoi przed nią otworem. Niestety, los brutalnie się od niej odwraca, posyłając ją na samo dno. Jej poprzednie życie z dnia na dzień staje się już tylko wspomnieniem. Z pięknej kobiety sukcesu staje się zaniedbaną, bezdomną narkomanką, której największym marzeniem jest zakończyć swój marny żywot.
Kiedy wydaje się, że to już koniec, w jej życiu pojawia się tajemniczy człowiek, który daje jej drugą szansę. Nadia nie ma najmniejszych powodów, aby mu zaufać, ale nie ma również nic do stracenia. Nim zdąży zauważyć, staje się agentką służb wywiadowczych wrogiego państwa. Szybko wraca do swojej dawnej formy, ale nigdy już nie będzie taką samą jak kiedyś osobą. Coś wewnątrz podpowiada jej, że to, co robi, nie jest dobre, ale jej nowe życie zaczyna jej się podobać. Wie, że zdradziła swoje dawne ideały, ale nie ma możliwości odwrotu. Jej wrodzone predyspozycje okazują się dla jej nowego "szefa" bezcenne.
Czy są one jednak wykorzystywane w słusznej sprawie? Czy Nadia wie, po której gra stronie? Czy wszystko, co wydarzyło się w jej życiu, było przypadkowe? Jaki jest cel gry, w którą została
wciągnięta? Dlaczego nadano jej pseudonim "Modliszka"
(Opis wydawcy)

    Dziś chciałabym napisać kilka słów o książce, którą nie do końca mogę rozkminić. Chciałabym napisać, że odkryłam kolejną literacką perełkę, bo pomysł na fabułę bardzo przypadł mi do gustu, jednak ciągle mi tu coś zgrzyta.
Fantastyczny pomysł na fabułę, akcja, która nie zwalnia nawet na moment, wyraziści i niejednoznaczni bohaterowie, to wszystko sprawiło, że naprawdę nie mogłam oderwać się od tej historii od pierwszej strony. Emocje kotłują się tutaj non stop, nie ma chwili na odpoczynek, jest bardzo zaskakująco i momentami naprawdę niebezpiecznie. Znajduje się tu wszystko to, co powinien zawierać w sobie idealny thriller sensacyjny... Tylko że Autor to wszystko zaprzepaszcza pośpiechem i niemożliwymi (a raczej momentami absurdalnymi dla mnie) rozwiązaniami, bo kto to widział, że człowiek, który jest na totalnym dnie, odbija się od niego w przeciągu kilku dni, otrząsa się tak sam z siebie i dostaje propozycję lukratywnego szkolenia oraz wstąpienia do wywiadu innych państw? 
Sporo w tej historii odczuwam chaosu i zbędnego pośpiechu, ale przyznać muszę, że schemat manipulacji  drugim człowiekiem i proces jego uzależniania od drugiej osoby został pokazany naprawdę w bardzo ciekawy i przede wszystkim realny sposób.
Nie chciałabym pisać, że ta książka jest zła, bo nie jest, i jestem przekonana, że wielu osobom przypadnie ona do gustu- dla mnie jednak to nie jest to, czego się spodziewałam. 
Na pewno czysta się ją bardzo szybko i jeśli przymknie się oko na to co napisałam wyżej, podejdzie się do niej na zupełnym luzie i bez żadnych oczekiwań, stanie się ona dobrą odskocznią i wstępem do naprawdę interesującej i zaskakującej lektury.

 Napisana jest łatwym językiem, niewymagającym wielkiego skupienia, historia dwójki ludzi, którzy szukają swojego szczęścia, czyta się ją przyjemnie, choć wizja zakończenia nie napawa optymizmem ;/
Nie będę przytaczać fabuły, bo sam wydawca już wiele zdradza, i mimo wszystko nie chciałabym Wam czegoś zaspojlerować.
Może kiedyś wrócę do tej historii i sięgnę po pierwszą książkę Autora, która jest podobno z "Modliszką" powiązana, ale na razie odkładam na półkę...

    Czy polecam?
Jest to jedna z tych książek, o których opinię powinien wyrobić sobie każdy sam. Mnie zupełnie nie przypadła do gustu, ale wierzę, że wielu osobom się spodoba i zainteresuje.

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje wydawnictwu Magia Słów.

piątek, 21 czerwca 2024

(82/24). WIELE DO STRACENIA. CIENIE PRZESZŁOŚCI (Tom II)

 
    Autor: Marek Marcinowski

    Wydawnictwo: Anatta

    Gatunek: Sensacja, Kryminał

    Liczba stron: 362

    Data premiery: 16. 04. 2024

 *Google

    Marek Marcinowski Autor ze Śląska. Uwielbia tworzyć bajki, które poprzez zabawę przemycają wiedzę.
Dwukrotny zdobywca nagrody głównej w konkursie "Świat Przyjazny Dziecku" (konkursu pod patronatem m.in. Rzecznika Praw Dziecka i Rzecznika Praw Obywatelskich).
Inicjator i główny darczyńca akcji "Podaruj Uśmiech" (świat literacki dla szpitali, hospicjów i potrzebujących), w wyniku której zebrano kilkaset książek i podarowano je m.in. trzem łódzkim szpitalom (Jonschera, Kopernika, Spornej), preadopcyjnemu ośrodkowi Tuli Luli w Łodzi oraz podopiecznym Fundacji Gajusz. Obdarował książkami kilkanaście Domów Dziecka i fundacji. Zysk z przedsprzedaży bajki "Ekoliski. Misja ratowania Ziemi" przeznaczył na adopcję zwierząt (wsparcie finansowe Śląskiego Ogrodu Zoologicznego). W 2023 roku był jednym z głównych sponsorów Mistrzostw Polski w Szachach Dzieci do lat 6,7 oraz 8.
Pomysłodawca i fundator nagród ogólnopolskiego konkursu "Przedszkolna rakieta", który polegał na wykorzystaniu rzeczy z recyklingu i zbudowaniu (wspólnymi siłami całej przedszkolnej grupy) pojazdu do podróży w kosmos. Nagrody otrzymało kilkaset dzieci.
Wspiera aktywność fizyczną najmłodszych (fundował nagrody w zawodach Małych Lampartów, ogólnopolskim konkursie tańca "Dance Passion" czy biegu dla dzieci).
http://www.facebook.com/PisarzMarek
(Źródło: Lubimy czytać)

    Andrew Freshet, ścigany przez cienie przeszłości nowojorski finansista, próbuje odnaleźć się w chaosie własnego życia. Po krótkiej bezczynności powraca do bezwzględnego świata wielkich pieniędzy. Kto okaże się sojusznikiem, a kto wrogiem? Czy uda mu się zwyciężyć w partii biznesowych szachów, gdzie najmniejszy błąd może kosztować fortunę?
(Opis wydawcy)

    Na kontynuację debiutanckiej powieści pana Marcinowskiego przyszło nam czekać dłuższy czas, ale autor zdecydowanie wynagrodził swym czytelnikom ten czas i oddał w ich ręce prawdziwą perełkę. Historia jest dopieszczona w najdrobniejszym szczególe, a wir sensacyjnych wydarzeń porywa od pierwszego zdania. A co nowego u naszego bohatera?

Andrew Freshet próbuje dojść do siebie po porwaniu którego padł ofiarą, walczy z zespołem stresu pourazowego (PTSD), męczącymi go koszmarami i demonami przeszłości oraz...tęsknotą za adrenaliną i ryzykiem, które dostarczał mu świat wielkich pieniędzy. Wraca do  zajęć, w których czuje się niczym ryba w wodzie, jednak znów nie zastaje upragnionego spokoju, a wokół niego znów pojawiają się ludzie, którzy tylko czekają na jego potknięcie...
Czy decyzja o powrocie do pracy dla bogatego Charlesa okaże się dobrym wyborem? Czy Andrew wyjdzie z kolejnych komplikacji obronną ręką? Czy wszyscy są tymi, na których się kreują? 
Tego już Wam nie zdradzę, ale odpowiedzi na wszystkie te i wiele innych pytań znajdziecie w tej historii. 

Autor w tej części genialnie przemeblowuje to co poznaliśmy do tej pory, zaskakuje odważnymi posunięciami i sprawia, że to, co uważaliśmy za oczywistość do tej pory, tak oczywiste już nie jest, a niektóre wydarzenia posiadają drugie, a nawet i trzecie dno. Ci, którzy do tej pory byli tylko wykonawcami powierzonych zadań stają się głównymi decydentami i pojawiają się osoby, które do tej pory były tylko bolesną przeszłością, nikłym wspomnieniem, wyobrażeniem. Bohaterowie dojrzewają, poznają smak życia i przekonują się na własnej skórze, że to, co nas otacza, nie zawsze jest szczere i prawdziwe... Przed nimi trudne wybory, poważne decyzje i prawdziwe ich konsekwencje... 
Akcja tej części jest niezwykle  dynamiczna a jej zwroty zaskakujące i mocno nieprzewidywalne. 
Książkę pomimo objętości czyta się doskonale, zdecydowanie ta historia (cała) należy do gatunku tych "nieodkładalnych", nie ma tu niedomówień, urwanych wątków czy przemilczanych rozwiązań, wszystko zostaje dokładnie i z sensem wyjaśnione, choć dzieje się w  fabule bardzo dużo, wszystkie wątki z pierwszej i drugiej części łączą się w spójną, logiczną i przejrzystą całość.
Bardzo lubię warsztat pisarski pana Marcinowskiego, barwne opisy pobudzają wyobraźnię, pozwalają wykreować sobie świat, który chce nam pokazać. Książki napisane są z rozmachem, ale ładnym i bardzo przystępnym językiem. Czyta się je z wielką przyjemnością. Z ciekawością będę wyglądać kolejnych historii, które wyjdą spod pióra pana Marka.
Na duży plus zasługuje również wydanie tej części. Twarda okładka robi prawdziwą robotę.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To świetna dylogia, która ukazuje świat wielkich pieniędzy z wszystkimi jego blaskami i cieniami. Napisana z rozmachem sensacyjna opowieść, w której każdy znajdzie coś dla siebie

POLECAM...

"Andrew z kolei bał się zasnąć. Związek z Cindy go uszczęśliwiał, ale nadal męczyły go przeraźliwe koszmary. Nie potrafił się ich pozbyć, pomimo konsultacji psychologicznych. Najczęściej śnił mu się Juan Molina, który na różne sposoby próbował pozbawić go życia. Czasem w niezwykle brutalny sposób. Raz został utopiony w betonie podczas wylewania fundamentów. Innym razem rozszarpały go wygłodniałe wilki. Przejechał też po nim walec, został oblany benzyną i podpalony żywcem, nawet wyrzucono go z awionetki do Wielkiego Kanionu w Kolorado. Za każdym razem dojście do siebie zajmowało mu cały dzień, a gdy opuszczał dom, dostawał paranoi, wszędzie węsząc zagrożenie."
          -Marek Marcinowski "Wiele do stracenia. Cienie przeszłości" str. 9

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje Autorowi.

środa, 22 maja 2024

(69/24). CZŁOWIEK WIDMO

 
    Autor: Artur Kawka

    Wydawnictwo: Witold Gadowski

    Gatunek: Kryminał, Sensacja

    Liczba stron: 450

    Data premiery: 31. 01. 2024

 *Google

    Artur Kawka właściciel rodzinnej firmy handlowej, autor "Niebezpiecznego sąsiedztwa" oraz "Nawróconego".
(Informacja z okładki książki "Usta mordercy")

    Książka zawiera i łączy dwie historie
Wątek retrospektywny to wydarzenia rozgrywające się w 1981 roku, na początku stanu wojennego, ukazujące tragiczne losy rodziny Skórzewskich. Jeden z jej członków, górnik Jacek Skórzewski zostaje ciężko ranny w czasie pacyfikacji kopalni "Wujek", w wyniku czego umiera. Jego młodszy brat to lekarz Adam Skórzewski. Powiadomiony o rannym bracie, przybywa do szpitala wraz z matką Zofią. Tam okazuje się, że jego przyjaciel ze studiów, Paweł Musiolik, nie tylko ratuje rannych górników, ale potajemnie wykonuje zdjęcia rannych i zabitych w czasie pacyfikacji. Wie, że jest pod obserwacją, więc zdjęcia przekazuje doktorowi Skórzewskiemu. Agenci SB porywają i mordują doktora Musiolika, lecz zdają sobie sprawę, że Musiolik przekazał komuś kliszę ze zdjęciami. Jeżeli zdjęcia trafią na Zachód, pozna je światowa opinia publiczna i dowie się o zbrodniach, jakich dopuszcza się reżim komunistyczny w Polsce. Zaczyna się polowanie na doktora Skórzewskiego i jego matkę.
Druga historia rozgrywa się współcześnie, w roku 2022 polski biznesmen Włodzimierz Reguła nabywa grunt od rolnika w miejscowości Pozezdrze, który sąsiaduje z sortownią i spalarnią śmieci. Pomimo niskiej atrakcyjności gruntu Reguła trzykrotnie przepłaca jego wartość rynkową. Tuż po transakcji ginie - jego Mercedes zostaje zepchnięty z Mostu Sztynorckiego do jeziora. Rozpoczyna się śledztwo prowadzone przez policjantów z KPP w Węgorzewie, którymi dowodzi nadkomisarz Stolarek. Ten sam policjant od dwudziestu lat usiłuje rozwiązać sprawę zagadkowego zaginięcia redaktora Zientala, dziennikarza, który w 2010 roku zbierał materiały o rodzinie Regułów i generale Browarku, byłym oficerze Służb Specjalnych PRL-u i III RP. Dziennikarz miał niezbite dowody, że fortuna Reguły pochodziła z przestępczej działalności i prawdopodobnie tym wydał na siebie wyrok. W 2010 roku tuż po zaginięciu dziennikarza nadkomisarz Stolarek dostawał wiadomości od anonimowego informatora o miejscu ukrycia zwłok dziennikarza. Mimo natychmiast podjętych działań, Stolarek zwłok nie znalazł, ktoś zdążył je uprzątnąć i przenieść w inne miejsce. Policjant domyślał się, że tym kimś jest Włodzimierz Reguła. Rozpoczyna dochodzenie w sprawie śmiertelnego wypadku na Moście Sztynorckim, policjant trafia na ślady, które wskazują, że zamordowany mógł podszyć się pod nazwisko Włodzimierza Reguły dzięki komunistycznym służbą specjalnym. Nadkomisarz Stolarek odkrywa ślady, które łączą ludzi uwikłanych w wydarzenia, które rozegrały się w grudniu 1981 roku w Kopalni Wujek i w Częstochowie z zamordowanym biznesmenem oraz ludźmi polskich i rosyjskich służb specjalnych robiących ogromne interesy na terenie Polski i Unii Europejskiej.
(Opis wydawcy)

    Za każdym razem gdy kończę czytać książkę Artura Kawki (i Moniki Wysockiej również) zastanawiam się, dlaczego te książki nie mają siły przebicia na naszym rynku i tak mało o nich słychać. W moim odczuciu czytelnicy, pasjonaci kryminalnych i sensacyjnych powieści naprawdę wiele tracą, jeśli nie znają zarówno książek duetu Kawka i Wysocka, jak i powieści, które wyszły tylko spod pióra samego Kawki. Autor w niezwykle przystępny, wciągający i intrygujący sposób, przy pomocy genialnie zbudowanej i poprowadzonej fabuły swych historii, opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce nie tylko w naszym kraju, ale zahacza również o inne narodowości. Jego książki to absolutny majstersztyk... nie inaczej jest z "Człowiek widmo", to wielowątkowa, zawiła i nietuzinkowa opowieść o dwóch wydawałoby się różnych historiach, które w pewnym momencie łączą się w mega fantastyczną i nietuzinkową opowieść o tym jak przeszłość może wpływać na teraźniejszość, a nawet przyszłość...
Nie będę streszczać ponownie fabuły, bo już wydawca wszystko, co ważne podał w opisie. Od siebie tylko dodam, że biorąc do ręki tę książkę dacie porwać się wir wydarzeń już od pierwszych stron. Starsi czytelnicy wrócą do czasów swej młodości, początków stanu wojennego, a młodsi dostaną ciekawą lekcję historii i będą mogli zaobserwować, jak wyglądało życie w tamtych latach, jakie panowały nastroje polityczne, czego ludzie się obawiali, a co ich cieszyło i podnosiło na duchu.
Ponadto mamy do czynienia  tutaj z wątkiem rosyjskiej mafii, korupcji nie tylko władz, ale i wojska.
Szemrane interesy i pranie brudnych pieniędzy, w które uwikłane są rodziny od pokoleń i które doprowadzają do tragedii, kradzieże tożsamości, tajemnicze zaginięcia i mnóstwo innych wątków pobocznych tworzy mroczny obraz świata, którego na co dzień nie oglądamy.

Przedstawiona historia wciąga, a pędząca akcja nie pozwala się od siebie oderwać. Misternie utkana intryga oplata czytelnika siecią niedomówień i tajemnic. 
Autor podrzuca tropy i wskazówki, by naprowadzić czytelnika na rozwiązanie, a za momencik podsuwa nową poszlakę, która burzy całą i tak chwiejną koncepcję- książkę dzięki temu czyta się fenomenalnie, do samego końca trzyma w napięciu, a zakończenie może niejedną osobę zaskoczyć.
Bohaterowie są szczegółowo dopracowani, zostali oni obdarzeni wszystkimi znanymi cechami, które wyzwalają we mnie całą gamę uczuć od sympatii po irytację. Trudno im nie współczuć (mam tu na myśli wydarzenia dziejące się w stanie wojennym), a zarazem złościć na pazerność i podejście do życia (czasy współczesne). Postacie drugoplanowe są równie barwne, nie są tylko szarym tłem i wnoszą wiele do powieści. 
Przemyślane dialogi, cięte riposty, fachowe nazewnictwo, pozwalają zerknąć za kulisy kryminalnego śledztwa, poznać niektóre tajniki i znane tylko śledczym metody na pozyskanie interesujących ich informacji.

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę książkę. Odnoszę wrażenie, że każda nowość, która wychodzi spod pióra pana Kawki, jest coraz lepsza. Jestem przekonana, że każdy fan kryminału będzie zachwycony tą pozycją.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Człowiek widmo" to książka, która rozpala emocje i ciekawość. Nie sposób się przy niej nudzić.

POLECAM...

"Po pięciu minutach czwórka śledczych prowadzących dochodzenie zdawała sprawozdanie nadkomisarzowi. Niestety zebrane materiały nie dawały żadnych punktów zaczepienia. Po dwóch godzinach narada została zakończona. Stolarek głęboko westchnął. Miał dziwne przeczucie graniczące z pewnością, że za sprawą zabójstwa Reguły stoją służby obcego mocarstwa, w czym tylko utwierdziła go niedawna rozmowa z wiceministrem. I oto on, zwykły gliniarz z komendy w Węgorzewie, będzie mógł im co najwyżej, jak się to mówi, skoczyć. Postanowił więc, że zleci swoim ludziom prześledzenie monitoringu z kamer w willi, w której ostatnie godziny życia spędził Reguła."
                                     - Artur Kawka "Człowiek widmo" str. 185

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

wtorek, 23 kwietnia 2024

(56/24). HUMBUG

 
    Autor: Wojciech Kulawski

    Wydawnictwo: Wydawnictwo CM

    Gatunek: Sensacja, Kryminał

    Liczba stron: 294

    Data premiery: 01. 12. 2023

 *Google

    Wojciech Kulawski Pisanie traktuje jak przygodę życia. Inspiracje czerpie z dalekich podróży i nocnych rozmów z ciekawymi ludźmi, którzy mają ambicję robić w życiu coś więcej, niż pić piwo i oglądać telewizor. Uważa, że wiedza zgromadzona w książkach, to najcenniejszy skarb ludzkości. Nie zamyka się w jednym nurcie literackim, eksperymentując z horrorem, science- fiction, kryminałem, a nawet literaturą obyczajową, thrillerem czy sensacją. Mieszka w malowniczym Rzeszowie. Wraz z innymi pasjonatami tańczy Tango Argentyńskie, Bachatę i Kizombę, chłonąc optymizm i energię Latynosów. Jednak największą życiową pasją autora jest realizowanie się w roli ojca, męża i syna.
(Źródło: Lubimy czytać)

    Policjantka stołecznej policji, Marzena Gibała, w towarzystwie swojej szkolnej koleżanki Jadwigi Zająć, wyrusza na zasłużony urlop na piękne Baleary. Niestety znajoma dość szybko zaczyna się dziwnie zachowywać, jakby poza dobrym humorem zabrała na wakacje nieprzepracowane traumy. Na miejscu spotykają dawną przyjaciółkę Marzeny Iwonę Strychalską oraz jej przystojnego narzeczonego Benito Carrillo.
Wakacje wydają się idyllą aż do momentu, kiedy czwórka znajomych płynąc jachtem do najsłynniejszego klubu Minorki, gdzie odbywają się imprezy w pianie, wyławia z morza dwójkę podejrzanych rozbitków. Nazajutrz rano Marzena budzi się z ogromnym kacem. Znajduje się sama na dryfującym po morzu jachcie, a w ręku trzyma pistolet bez jednej kuli. Co gorsze cały pokład zalany jest krwią. Kilkanaście godzin później w Internecie ktoś umieszcza filmik, na którym widać, jak policjantka zabija jednego z rozbitków, którego dzień wcześniej uratowała.
Zaczyna się szaleńcza ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości oraz gangami, które walcząc o dominację nad Balearami, biorą Marzenę na celownik.
Pastisz romansu mafijnego pełny zwrotów akcji, przygody i pięknych scenerii. Kryminał, którego przed ostatnią stroną, nie sposób odłożyć.
(Opis wydawcy).

    Wojciech Kulawski jest jednym z tych pisarzy, którego książki za każdym razem sprawiają, że po ich skończeniu czuję pewnego rodzaju rozczarowanie faktem, że to już koniec kolejnej fascynującej przygody, i choćbym nie wiem jak się starała, za każdym razem zostaję zaskoczona nie tylko przez samą fabułę, ale i całą towarzyszącą jej otoczkę.
Tym razem Autor zabiera nas na bajecznie barwne, a zarazem niebezpieczne Baleary gdzie mafia gra pierwsze skrzypce i doskonale udowadnia, jak łatwo jest się znaleźć w nieodpowiednim czasie i miejscu, a jedno wydawałoby się nic nieznaczące zdarzenie, uwalnia całą lawinę wydarzeń, które niczym kula śniegowa rozpędzają się z niemiłosierną siłą i po chwili nie mamy już absolutnie żadnego wpływu na to co dzieje się wokół. Barwne opisy pozwalają się wyobraźni przenieść w okolice urokliwych hiszpańskich wysp, cichych klimatycznych miasteczek, rozrywkowych klubów i dyskotek, gdzie łatwo jest się zatracić nie tylko w dobrej zabawie, ale i bardzo niebezpiecznej grze, gdzie na szali leży własne zdrowie i życie...
Nie będę Wam ponownie streszczać całej fabuły, bo sam wydawca już wiele zdradza, a nie chciałabym zepsuć frajdy z odkrywania tej historii, ale mogę zagwarantować, że z każdą przewróconą stroną akcja nabiera tempa, atmosfera robi się coraz gęstsza i nic nie wygląda tak, jak wyglądało kilka chwil wcześniej. 
Akcja rozwija się bardzo szybko, z każdą stroną zapewniając rozchwianym emocjom istny rollercoaster, z którego nie da się wysiąść przed poznaniem zakończenia. Potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, zmieniając swój bieg o sto osiemdziesiąt stopni, nie dając wcześniej żadnego ostrzeżenia. Wciąga w wir wydarzeń, nie pozwalając na choćby chwilowy odpoczynek i zaczerpnięcie tchu.
W moim odczuciu Autor ma talent do tworzenia nieszablonowych postaci, żadna z nich nie jest jednowymiarowa, każda z nich niesie w sobie całą gamę barw, żadna z nich nie jest jednoznacznie biała lub czarna, żadna nie jest krystalicznie dobra bądź przesiąknięta złem do szpiku kości. Są one genialnie skonstruowane, nikt tu nie jest zbędny, a wszystkie doskonale się uzupełniają i tworzą niezwykle barwne tło dla siebie nawzajem.
Wielowątkowość tej historii łączy się w kulminacyjnym momencie w jednolitą niezwykle błyskotliwą całość, tłumacząc pogubionemu czytelnikowi wszystkie niejasności i odpowiadając na pytania, które narodziły się w trakcie czytania- a tych pytań pojawia się sporo szczególnie w momentach, w których możemy doświadczyć skrajnych zachowań poszczególnych postaci. 

Jeśli dacie się wciągnąć w wir wydarzeń nawet się nie zorientujecie kiedy dopłyniecie do zakończenia. Bardzo lubię styl pana Kulawskiego, książka napisana fajnym językiem okraszona nutką humoru i sporą dawką strachu oraz niepewności co do dalszych losów postaci, zdecydowanie wpisuje się w moje mroczne upodobania i do tej sławnej grupy nieodkładanych książek.
Ja jestem nią zachwycona i żałuję, że była tak krótka :)

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Każdy w tej historii znajdzie coś dla siebie. Doskonała dla fanów kryminału, mocnej sensacji, szybkiej akcji jak i dla fanów emocjonalnych romansów ;)

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny z fantastyczną dedykacją dziękuję Autorowi.

środa, 22 marca 2023

(34/23). POKER Z DIABŁEM

 
    Autor: Artur Kawka, Monika Wysocka

    Wydawnictwo: Witold Gadowski

    Gatunek: Kryminał, Sensacja

    Liczba stron: 296

    Data premiery: 31. 10. 2022

 *Google

     Artur Kawka- właściciel rodzinnej firmy handlowej, autor "Niebezpiecznego sąsiedztwa" oraz "Nawróconego".
    Monika Wysocka- miłośniczka historii i literatury, autorka artykułów na temat Haliny Poświatowskiej, laureatka konkursów poetyckich, niestroniąca od literatury sensacyjnej.
(Źródło: Okładka książki "Usta mordercy")

    Kolejna powieść Artura Kawki. Oparta na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce w czasie II wojny światowej na terenie Częstochowy. Opowieść o piekle niemieckiej okupacji i odwadze ludzi, którzy ryzykując życiem swoim i bliskich, nie zaprzestali walki o Polskę. Czy błyskotliwy plan napadu na niemiecki bank w Częstochowie się powiedzie? Czy uda się im wygrać nierówny pojedynek z szefem częstochowskiego gestapo, SS-Hauptsturmfuhrerem, Wilhelemem Libnerem zwanym powszechnie przez polską ludność Diabłem?
(Opis wydawcy)

    Za każdym razem gdy na moim czytelniczym horyzoncie pojawia się książka napisana przez Artura Kawkę i Monikę Wysocką, wiem, że czeka mnie kilka godzin spędzonych przy dobrej książce. Nie inaczej jest teraz- choć przyznam, że okres, w którym została osadzona całość, mocno mnie zaskoczył. 
Akcja opowiadanej historii rozgrywa się w Częstochowie i okolicznych mniejszych bądź większych miastach, miasteczkach i wsiach, oraz okalających je lasach. 
Nie będę się rozpisywać o czasie, w którym dzieje się akcja, bo wszyscy wiemy, jak się żyło w czasie II wojny światowej i jak łatwo było to życie stracić, jak wyglądały lasy pełne partyzantów, jak działał kontrwywiad i konspiracja na różnych szczeblach polityki. Autorzy doskonale oddali ducha tamtego czasu, tworząc z niego idealnie skrojone tło dla wydarzeń, które wysuwają się na pierwszy plan, czyli napad na bank i późniejsze dochodzenie, kto tak naprawdę za nim stoi. 

"Poker z diabłem" to bardzo dobrze napisany kryminał, który trzyma czytelnika w napięciu właściwie do ostatniej strony. Każda część tej opowieści jest bardzo dobrze zaplanowana, a co ważniejsze jest tutaj to, co powinno być w takiej historii - element zaskoczenia, z resztą każdy aspekt tej książki zasługuje na ogromną pochwałę. 
Zaczynamy od miejsca wydarzeń i całej atmosfery, ponieważ autorzy używają takiego języka, że wyobraźnia może pracować na najwyższym poziomie i kreować obrazy, które dosłownie można poczuć podczas lektury, czujemy na sobie jednakowo chłód nocy, kiedy to przedzieramy się wraz z bohaterami przez las, ukrywamy się w stodołach, czy napięcie i strach uciekających przed wrogiem. Czujemy to fizyczne zmęczenie, odczuwamy strach i niepewność, jesteśmy zagubieni, poirytowani, ale wciąż chcemy poznać zakończenie tego śledztwa... Mroczny klimat, napięcie, fabuła, opisy miejsc i wydarzeń zostały nakreślone w taki sposób, że nie można się oderwać od czytania. Kolejnym mocnym punktem tej książki są świetnie opisani bohaterowie, dzięki którym czyta ją się z zaciekawieniem, choć wymagają oni sporej dawki skupienia- łatwo się pogubić, gdyż autorzy operują nazwiskami i ksywkami naprzemiennie.

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę książkę. Odnoszę wrażenie, że każda nowość, która wychodzi spod pióra tego duetu, jest coraz lepsza. Jestem przekonana, że każdy fan kryminału będzie zachwycony tą pozycją.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Poker z diabłem" to książka, która rozpala emocje i ciekawość. Nie sposób się przy niej nudzić, poznając przy okazji spory kawałek wojennej historii Częstochowy i okolic.

POLECAM...

"Dotychczasowy kierowca opla zajął miejsce za kierownicą i ruszył w stronę Koniecpola. Jego śladem ruszyła ciężarówka z pozostałymi uciekinierami. Auto dyrektora fabryki w Koniecpolu było sprawnym samochodem. Kierowca bez trudu wyciągnął siedemdziesiąt kilometrów na godzinę.
Gdy samochody dotarły do wsi Święta Anna, <Zagłoba> polecił kierowcy, by skręcił w stronę Dąbrowy Zielonej, a potem Żytna. Przez Maluszyn, Kurzelów i Włoszczowę pojechali następnie w kierunku Przedborza. Raptem siedem kilometrów przed tą miejscowością zabrakło im paliwa. Zepchnęli samochód do pobliskiego lasu, a kierowcy kazali się położyć w środku auta i przez dwie godziny g nie opuszczać. <Zagłoba> i jego dwaj towarzysze niosący sześć walizek z pieniędzmi zniknęli w gęstym lesie."
                              - Artur Kawka Monika wysocka "Poker z diabłem" str. 33

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorom.

czwartek, 6 października 2022

(100/22). JA, POSEŁ, OJCIEC CHRZESTNY


    Autor: Artur Kawka Monika Wysocka

    Wydawnictwo: Witold Gadowski

    Gatunek: Sensacja, Kryminał

    Liczba stron: 368

    Data premiery: 2022 (data przybliżona)

                                            * Google

         Artur Kawka- właściciel rodzinnej firmy handlowej, autor "Niebezpiecznego sąsiedztwa" oraz "Nawróconego".
    Monika Wysocka- miłośniczka historii i literatury, autorka artykułów na temat Haliny Poświatowskiej, laureatka konkursów poetyckich, niestroniąca od literatury sensacyjnej.
(Źródło: Okładka książki "Usta mordercy")

    "Książka szczególnie aktualna dziś, gdy wojna Ukrainy z Rosją uświadomiła nam, że część elit europejskich nadal nie zrozumiała, że handel z Rosją finansuje mordowanie niewinnych kobiet i dzieci (...)
W tajemniczych okolicznościach ginie jeden z posłów polskiego parlamentu.
Niedługo później służby odnajdują ciało innego, byłego już polityka. Były oficer UOP i ABW, Arek Wojna oraz emerytowany policjant Częstochowy, Jacek Piasecki na prośbę przyjaciela, krewnego jednego z zamordowanych przystępują do śledztwa, które odsłoni niebezpieczne powiązania polityki i wielkich pieniędzy.
Środki masowego przekazu w naszym kraju co rusz donoszą o nielegalnych lub płonących składowiskach niebezpiecznych odpadów. Czy nasz kraj staje się wysypiskiem Europy?
Czy rządzący nie wiedzą, z jakim problemem mamy do czynienia? Czy dostrzegają korupcję? A może wolą nie dostrzegać zagrożenia?"
(Opis wydawcy)

    Jakiś czas temu wspomniałam, że duet "Kawka Wysocka" jest jednym z moich ulubionych twórców.
Sięgając po ich książki, wiem, że czeka mnie czytelnicza uczta. Nie inaczej jest również w tej sytuacji, żałuję tylko, że książka musiała dłuższą chwilę postać na półce, bo przesyłka była dla mnie wielką niespodzianką- za którą serdecznie w tym miejscu dziękuję- ale moje zobowiązania wybiegały sporo na przód. Na szczęście nadszedł czas, że mogłam się zanurzyć w tej fascynującej lekturze.
W tej książce jest wszystko to, co lubię w dobrym sensacyjnym kryminale: porządnie zbudowana intryga, zawrotna akcja niemal w bondowskim stylu, źli chłopcy niebojący się używać broni, dużo krwi i wielka polityka w tle.... 
Dodatkowym plusem i bardzo sobie to cenię, jest umieszczenie części akcji powieści w miejscach, które doskonale znam, bo pochodzę z tych stron. Uwielbiam czytać o "swoich" miejscówkach i zastanawiać się, czy przechadzając się po znanych uliczkach mijałam się kiedyś z jakimś bandziorem ;)

Pomysł na fabułę to w moim odczuciu strzał w dziesiątkę- władza i wielkie pieniądze zawsze rozpalają wyobraźnię a zdobycie ich, dla niektórych staje się celem życia. 
W tym przypadku autorzy udowadniają, że pragnąc bogactwa człowiek, jest zdolny do wszystkiego i prze po nie nawet po przysłowiowych trupach, (a tych tutaj zdecydowanie nie brakuje) nie zastanawiając się nad tym ile osób zostanie po drodze skrzywdzonych.
Autorzy poruszyli  w tej historii niezwykle trudny temat dotykający nas coraz częściej. Niejednokrotnie słyszymy w mediach o odnalezionych nielegalnych wysypiskach śmieci (także o zgrozo! Tych medycznych!), beczkach z niewiadomymi substancjami zakopany w ziemi itp. itd. Ten temat oburza i zmusza do zastanowienia się nad tym jak bardzo pieniądz przesłonił nam widzenie przyszłości. Jak bardzo nie liczy się to, co będzie z ziemią za kilkadziesiąt lat, tylko to, co jest tu i teraz. Jak bardzo człowiek potrafi być zepsuty. Jak bardzo się nie szanuje drugiego człowieka, pozwalając na taki proceder. Nie sposób przejść obok tego obojętnie.

Przedstawiona historia wciąga, a pędząca akcja nie pozwala się od siebie oderwać. Misternie utkana intryga oplata czytelnika siecią niedomówień i tajemnic. 
Autorzy podrzucają tropy i wskazówki, by wskazać mordercę, a za momencik podsuwają nową poszlakę, która burzy całą i tak chwiejną koncepcję- książkę dzięki temu czyta się fenomenalnie, do samego końca trzyma w napięciu, a zakończenie może niejedną osobę zaskoczyć.

Bohaterowie są szczegółowo dopracowani, zostali oni obdarzeni wszystkimi znanymi cechami, które wyzwalają we mnie całą gamę uczuć od sympatii po irytację. Trudno im nie współczuć (mam tu na myśli rodzinę Tomka), a zarazem złościć na pazerność i podejście do życia (rodzina ojca chrzestnego Tomka). Postacie drugoplanowe są równie barwne, nie są tylko szarym tłem i wnoszą wiele do powieści. 
Przemyślane dialogi, cięte riposty, fachowe nazewnictwo, pozwalają zerknąć za kulisy kryminalnego śledztwa, poznać niektóre tajniki i znane tylko śledczym metody na pozyskanie interesujących ich informacji.

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę książkę. Odnoszę wrażenie, że każda nowość, która wychodzi spod pióra tego duetu, jest coraz lepsza. Jestem przekonana, że każdy fan kryminału będzie zachwycony tą pozycją.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Ja, poseł, ojciec chrzestny" to książka, która rozpala emocje i ciekawość. Nie sposób się przy niej nudzić.

POLECAM...

"Komisarz Woszczyk przez godzinę porównywał zeznania złożone przez współlokatorów z celi Tomasza Kuśmidera. Był doświadczonym funkcjonariuszem, a dwadzieścia pięć lat służby w dochodzeniówce wyrobiło u niego szósty zmysł. Czytając po raz kolejny zeznania Norberta Kędonowicza, który w środowisku był znany jako Gering, oraz Marka Bocianowskiego o pseudonimie Ptaszek zwrócił uwagę, że w dużej mierze się one pokrywają, nie tylko jeśli chodzi o ogólny przebieg wydarzeń feralnej nocy w więzieniu, ale również co do mniej istotnych szczegółów. Mogło to nasuwać podejrzenia, że przesłuchiwani wcześniej ustalili wersję. Nie mogli jednak ukryć, że jeden z nich dostał wcześniej od Kuśmidera porządny łomot i miał osobisty motyw, by wykończyć nowego współwięźnia."
                   - Artur Kawka, Monika Wysocka "Ja, poseł, ojciec chrzestny" str. 73

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorom.

czwartek, 15 września 2022

(88/22). RATUJ MNIE

 
    Autor: Ewelina Kluss

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Sensacyjna

    Liczba stron: 448

    Data premiery: 19. 07. 2022

 
 *Google

    Ewelina  Kluss Urodziła się w 1980 roku w Warszawie. Z wykształcenia jest politolożką i socjolożką, z zamiłowania- malarką, a z doświadczenia- podróżniczką. Do pisania przywiodły ją pasja i charakter. Zadebiutowała napisanym wspólnie z przyjaciółką "Planem Huberta", który wydały w 2019 roku.
(Źródło: Okładka książki)

    Kiedy wakacyjny raj zamienia się w piekło...
W przeddzień wyjazdu na wymarzony urlop na Filipinach mąż Lucyny oświadcza, że z powodu nawału pracy musi pozostać w kraju. Kobieta podejrzewa, że powody są zupełnie inne. Mimo wszystko decyduje się na podróż w całkowicie nieznany i dziewiczy region razem z dwójką synów - zbuntowanym nastolatkiem i rozkapryszonym siedmiolatkiem.
Niespodziewanie rajski archipelag na Oceanie Spokojnym nawiedza przerażający tajfun, a Lucyna staje w obliczu nie tylko niszczycielskiej siły przyrody, lecz także zniknięcia jej starszego syna. W świecie odciętym od prądu i możliwości kontaktu z kimkolwiek, kto mógłby przynieść pomoc, wyostrzają się wszystkie ludzkie instynkty. Do czego zdolna jest matka, żeby uratować własne dziecko? Czy uda jej się przetrwać szalejące żywioły?
(Opis wydawcy)

    "Ratuj mnie" to książka inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.  Autorka zaznacza, że opisany przez nią tajfun przeszedł nad Filipinami między 24 a 26 grudnia 2019 roku, pochłaniając 28 ofiar śmiertelnych i doprowadził do ewakuacji ponad 58 tysięcy ludzi. Przerażające dane...

Jestem pod olbrzymim wrażeniem tej historii i oraz tego jak została poprowadzona.
Już sam opis wydawcy daje nadzieję na ciekawą przygodę i jest on trafiony w stu procentach. W tej książce jest wszystko to, co lubię w dobrym sensacyjnym kryminale: porządnie zbudowana intryga, uczucia i emocje na najwyższym poziomie, zawrotna akcja, źli chłopcy niebojący się używać broni i szalejący żywioł w tle...

Pomysł na fabułę to strzał w dziesiątkę- powinno się jak najwięcej mówić o porwaniach ludzi na handel ich organami, bo jest to temat, na który świat zamyka oczy i udaje, że go nie ma.
Opisy tego procederu przyprawiają o dreszcze i wywołują olbrzymie wzburzenie, a zarazem współczucie. Nie sposób przejść obojętnie obok tych fragmentów. 
Drugim istotnym filarem jest ukazanie bezwarunkowej miłości rodzica do dziecka. Gdy naszemu "maleństwu" coś się dzieje, jesteśmy w stanie zrobić wszystko, potrafimy poruszyć ziemię i niebo, by nasze potomstwo było bezpieczne. I nieważne jest czy ma ono pięć, czy trzydzieści pięć lat...
Pięknie oddane emocje...
Autorka prowadzi czytelnika, od zagadki do zagadki, podsuwając tropy i wskazówki, mieszając i zaskakując rozwiązaniami.

Plastyczne i niezwykle barwne opisy, pozwalają przenieść się na Filipiny, poznać tamtejszą kulturę i obyczajowość. Autorka świetnie pokazała tamtejszą mentalność i nieufność wobec "obcych".
Przy okazji możemy zaobserwować i przekonać się, że zakazany owoc smakuje najlepiej. Mam tu na myśli walki kogutów, które oficjalnie są zakazane, ale "sport" ten kwitnie nieustająco i potrafi przynieść olbrzymie profity.
Przemoc, której w tej książce nie brakuje, tylko napędza emocje. Trzyma w napięciu, nie pozwala odetchnąć.
Bohaterowie są szczegółowo dopracowani. Autorka obdarzyła ich cechami, które wyzwoliły we mnie całą gamę uczuć od sympatii po irytację.
Trafionym pomysłem jet naprzemienna narracja, dzięki czemu możemy jeszcze bardziej wczuć się w położenie bohaterów i zrozumieć ich emocje oraz motywy.

Książkę czyta się niezwykle płynnie. Wciąga i otula czytelnika swoistą aurą, potrafi wzbudzić uczucie grozy, ale pozwala również zaczerpnąć oddechu, gdy wędrujemy pięknymi plażami w otulającym ciepłem słońcu... 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. 
"Ratuj mnie" to książka, która rozpala emocje i ciekawość. Nie sposób się przy niej nudzić. Powieść sensacyjna, dzięki której można poczuć klimat wakacji i dreszczyk emocji. Poruszone w książce tematy rozbudzają wyobraźnię do czerwoności.

POLECAM...

"Strzeliste palmy uginały się pod naporem ulewy tak bardzo, że ich korony zamiatały okrężnymi ruchami ziemię niczym łyżwiarki zrzucane wzdłuż nóg swych partnerów i zaraz podnoszone do pionu. Grzywy liści furcczały, świst wiatru wdzierał się w zakamarki framug okiennych. Spienione fale goniły ku brzegowi, coraz łapczywiej połykając łysiny plaży. W oddali można było dostrzec morskie boje targane naporem wiatru. Kołysały się szaleńczo i jakimś cudem nie zrywały się ze swych posterunków, by zniknąć we wzburzonych otchłaniach szarości. Każdy liść, sznur czy materiał walczył o utrzymanie się na miejscu, raz po raz poddając się nierównej walce [...]
Dźwięki rozszalałego Morza Filipińskiego próbującego rozerwać klify na skrajach naszej zatoki nie ustawały. Woda morska pieniła się metrami w górę. Tajfun darł niebo i ziemię. Wyspa wydawała się brudną plamą, którą ktoś z uporem maniaka próbuje zmyć ciśnieniowym szlauchem."
                                           - Ewelina Kluss "Ratuj mnie" str. 163

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.