Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał retro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał retro. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 kwietnia 2025

(44/25). LISICA (Tom I cyklu Lisica)

 
    Autor: Witold Horwath

    Wydawnictwo: Replika

    Gatunek: Kryminał, Sensacja

    Liczba stron: 496

    Data premiery: 16. 08. 2022

 *Google

    Witold Horwath (ur. 29.07.1957 r. w Warszawie) - pisarz i scenarzysta filmowy. Autor kilku poczytnych powieści i zbiorów opowiadań, w tym głośnych "Ptakona" i "Afrika Korps". Twórca romansu psychologicznego "Seans" tłumaczonego na niemiecki, niderlandzki i rosyjski. Scenarzysta rozlicznych filmów i seriali, w tym kultowej "Ekstradycji" powstałej na bazie jego bestsellerowego thrillera "Święte wilki". Prywatnie jego pasją są szachy i kobieca dusza.
(Źródło: Okładka książki)

    Życie Hanny Lubochowskiej nie było nudne. Spoglądając wstecz, stwierdza wprawdzie, że co nieco powinna zrobić inaczej, a jedno jest pewne: skoro pełniła swoje marzenia, jej życie nie mogło być złe.
Ta historia rozpoczyna się w Jekaterinosławiu podczas rewolucji. Ojciec siedemnastoletniej Hanki, naczelny inżynier w znanej firmie, zostaje skatowany przez zbuntowanych robotników. Przywódcy, bolszewikowi Sience, to nie wystarcza: prześladuje także jego córkę.
Nie wie jednak, że trafił na kobietę nieprzeciętną, która wyprzedza epokę. Hanka od zawsze pragnęła zostać detektywem, nie zważając, że na początku XX wieku nie był to zawód zanadto popularny wśród kobiet.
Po wybuchu rewolucji musi ewakuować się z Rosji. Na statku wpada na trop niebezpiecznej kontrabandy, udaremni zamach na pochód pierwszomajowy w Marsylii, poznaje demonicznego księcia Czernobiesowa i zyskuje młodszego braciszka.
A to zaledwie początek, bo Hanka dopiero się rozkręca... 
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś chciałabym pokazać Wam pierwszy z trzech tomów fantastycznej historii, która genialnie oddaje klimat burzliwych czasów rewolucji bolszewickiej, a także jej następstw i wyjątkowo trudnych czasów, upadek caratu i narodziny komunizmu. Autor genialnie połączył tło historyczne z losami swych postaci, tworząc tym samym niezwykle wciągającą opowieść, którą trudno jest zaszufladkować i przypisać tylko jednemu gatunkowi literackiemu. Dlatego jestem pewna, że powieść "Lisica" jak i dwie pozostałe, przypadną do gustu wielu czytelnikom i każdy w tej powieści odnajdzie coś dla siebie.
Świetnie prowadzona fabuła, genialny na nią pomysł, już od pierwszych stron czuć napięcie, a autor buduje je konsekwentnie do samego końca. Narratorką jest główna bohaterka i to ona nas prowadzi przez wszystkie historyczne wydarzenia dotykające całej Europy.
Nie będę opisywać fabuły, bo tyle się tu dzieje, że czytalibyście do jutra, ale wspomnę tylko, że główna bohaterka to kobieta nieszablonowa, nad wyraz inteligentna, przebiegła, umiejąca owinąć sobie każdego wokół palca, potrafiąca dopiąć swego i wzbudzająca olbrzymią sympatię, choć (w moim odczuciu) nie wszystkie jej kroki są godne pochwały. 
Uwielbiam ją od pierwszego zdania i bardzo jestem ciekawa, jak rozwinie się ona w dalszych częściach.
Postaci przez całą historię przewija się naprawdę sporo, ale co ważne, każda z nich jest dopracowana w najdrobniejszym szczególe, i nawet jeśli na jakiś "znika" z akcji i pojawia się sporo później, jest nadal tak samo wyrazista jak wcześniej. Każdy ma tu swoje zadanie, i z tego zadania wywiązuje się wzorowo, wnosząc do tej historii wiele kolorytu.
Książkę czyta się doskonale, choć wymaga ona sporej dawki skupienia i uwagi. Napisana jest bardzo ładnym, bogatym, a zarazem subtelnym językiem, co w dzisiejszych czasach, pełnych wulgaryzmów, jest olbrzymią wartością.
Akcja jest dość szybka i dynamiczna, potrafi zaskoczyć i wprawić w autentyczne zdumienie. 
Nie brakuje tu także sporej dawki humoru, bawiłam się przy niej świetnie, nieraz szczerze się uśmiałam, czytając o przygodach poszczególnych postaci. 

Bardzo się cieszę, że ta trylogia do mnie trafiła, jestem bardzo ciekawa dalszych losów Hanki, a Wam jeszcze raz mogę zagwarantować, że "Lisica" jest powieścią rewelacyjną- pod każdym względem. Nawet jeśli początkowo przerazi Was objętość, gwarantuję, że będziecie zachwyceni!

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Dynamiczna akcja, wyrazista bohaterka i historyczne tło- czego można chcieć więcej? Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, jednakowo fan literatury detektywistycznej, dobrego kryminału jak i fan książek przygodowych i dobrego obyczaju.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

piątek, 2 września 2022

(77/22). NUNQUAM OTIOSUS

 
    Autor: Mirosław Syniawa

    Wydawnictwo: Silesia Progress

    Gatunek: Kryminał, Thriller, Horror

    Liczba stron: 316

    Data premiery: 01. 01. 2017

 
 *Google

    Mirosław Syniawa ur. w roku 1958 w Chorzowie, z zawodu chemik, z zamiłowania historyk nauk przyrodniczych, poeta i tłumacz poezji.
W naszym wydawnictwie ukazały się dwa tomy jego przekładów "Dante i inksi" (2014) oraz "Wiersze i śpiywki Roberta Burnsa" (2016).
Tym razem prezentujemy jego powieść z pogranicza thrillera i horroru, której akcja rozgrywa się w stuleciu niekończących się wojen i płonących na stosach czarownic, a zarazem stuleciu pierwszych towarzystw i czasopism naukowych, stuleciu, w którym powstały "Philosophiae naturalis principia mathematica" Newtona i "The Sceptical Chymist" Boyle'a.
(Źródło: Okładka książki)

    XVII wieczne śledztwo na granicy życia i śmierci.
Rok 1683. Gdy oczy całej Europy zwrócone są w stronę obleganego przez turecką armię Wiednia, młody, mieszkający od niedawna na Śląsku prawnik prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa, w którym głównym podejrzanym jest nieżyjący od roku pan L.
(Opis wydawcy)

     Niniejsza książka trafiła do mnie jako "dodatek" do innej powieści i muszę przyznać, że od momentu, w którym skończyłam czytać tę książkę, minął już jakiś czas, ja nadal nie umiem ubrać w słowa to, co czuję. Dla mnie jest to książka tak nieoczywista i zaskakująca, że trudno jest mi zamknąć ją w sztywne ramy, na pewno nie jest to klasyczny kryminał, ani typowy thriller lub horror. W moim odczuciu jest to mieszanka, w której znajdziemy po troszku  każdego z tych gatunków.
Akcja powieści dzieje się na siedemnastowiecznym Śląsku w niewielkim miasteczku. Daje nam to możliwość poznania "tamtejszych" myśli, zwyczajów, wierzeń, upodobań itp. W moim odczuciu bardzo dokładnie, a zarazem ciekawie został oddany duch tamtego czasu, nastroje polityczne i uwarunkowania geograficzne... jednak przybliżenie czytelnikowi tych wszystkich wiadomości przez głównego bohatera, może wydać się nużące, bo dostajemy wszystkie wiadomości naraz, a nie wnoszą one nic szczególnego do sprawy tajemniczego morderstwa, które musi rozwiązać nasz główny bohater.
Akcja nie pędzi na złamanie karku, ale otula czytelnika mrocznym, ciężkim i duszącym klimatem, podsyca atmosferę niepewności i obawy co do dalszych losów bohaterów. 
Głównych postaci jest sporo, czasami aż nieoczywistych, pojawiają się zjawy, wampiry, strzygi, nieumarli i inne stwory i demony.  Ich dusze przepełnione złem i chęcią zemsty wymagają sporej dawki skupienia, w pewnym momencie musiałam się cofnąć o kilka stron, by wrócić na właściwe tory dedukcji i choć odrobinę ich zrozumieć.
Autor buduje napięcie wolno, ale bardzo metodycznie, rozbudza ciekawość i nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia. Jest to książka "dziwna" ale czyta się fenomenalnie. Zakończenie zaskoczyło mnie tak bardzo, że poważnie parskłam śmiechem.
Czas z lekturą upłynął szybko, przypadł mi do gustu styl literacki pana Syniawy- zbytnia drobiazgowość z początku może przytłaczać, ale z drugiej strony te dokładne opisy pozwalają wczuć się w klimat, zrozumieć czym się kierowano, co było bardziej a co mniej ważne. 

Świetnym pomysłem jest "wplątanie" w treść autentycznych ilustracji z dzieł popularnonaukowych dostępnych w tamtejszych czasach, wiele rycin i obrazów podbija niepewność oraz uczucie niepokoju- a cytaty zawarte przy początku każdego rozdziału, zaczerpnięte z dawnych pieśni lub modlitw, potrafią niejednokrotnie wywołać dreszcz strachu.

    Czy polecam?
Tak jak wspomniałam, jest to książka nieoczywista i zaskakująca. Każdy z nas musi wyrobić sobie własne zdanie. Ja jestem na tak. 

POLECAM...

"Wkroczywszy na teren cmentarza, Kunrath szedł pewnym krokiem pośród mogił i tylko od czasu do czasu przystawał, by zapytać sunących za nim ludzi, kto leży we wskazanej mogile i jak dawno temu został pochowany, Przy jednym z grobów pan Kunrath przystanął, po chwili zaś odwrócił się do nas, a na jego twarzy malowała się pewność sędziego śledczego, który nakrył złoczyńcę na gorącym uczynku. Przez zebrany tłum przebiegł szmer podziwu pomieszanego z lękiem, gdyż, jak miało się okazać za chwilę, była to mogiła Petera, owego kołodzieja, który pozbawił ponoć życia pana Wilhelma, mistrza kowalskiego. Pan Kunrath zwrócił się ponownie w stronę grobu, chwilę stał w milczeniu, potem ponownie odwrócił się do nas i cicho szepnął:
- oto mamy pierwszą bestię!"
                                  - Mirosław Syniawa "Nunquam Otiosus" str. 167

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Silesia Progress. 

poniedziałek, 13 czerwca 2022

(47/22). CZŁOWIEK PIES (Przypadki Konrada Masternowicza. Tom II. Wydanie I)

 
    Autor: Marta Giziewicz

    Wydawnictwo: Oficynka

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 536

    Data premiery: 29. 07. 2021

 
 *Google

    Marta Giziewicz- studiowała archeologię i historię, ma sentyment do staroci, zakurzonych miejsc i budynków z przeszłością. W wolnych chwilach, których nie spędza na pisaniu powieści, lubi malować, czytać i oglądać filmy.
(Źródło: Okładka książki)

    Tajemnice, zabobony i śmierć.
Konrad Masternowicz dostaje zaproszenie do majątku hrabiostwa Rzeckich, gdzie broni się przed zalotami pani domu. Niewzruszony, nie wie jeszcze, że przed nim większe niebezpieczeństwo. W domu dochodzi do morderstw. Detektyw musi znaleźć winnego śmierci dwóch osób, zanim… sam zostanie postawiony za nie przed sądem.
"Człowiek pies" to drugi tom kryminalnej serii Przypadki Konrada Masternowicza.
(Opis wydawcy).

    Kilka dni temu pisałam o pierwszym tomie tej serii, czyli "Karecie" (link znajdziecie poniżej). Pamiętam, że bardzo się wtedy cieszyłam, że kontynuacja czekała już na półce i bez straty czasu mogę po nią sięgnąć, by poznać dalsze losy bohaterów. Muszę w tym miejscu stwierdzić, że nie poczułam zawodu nawet przez sekundę... jest wręcz przeciwnie, jestem zachwycona tym tomem!

Tym razem akcja dzieje się na przełomie sierpnia i września (około pół roku od ostatniego śledztwa) i napisana jest w formie pamiętnika prowadzonego przez Konrada Masternowicza.
Z zapisków dowiadujemy się jak relacja jego i panny Weroniki przechodzi transformację, tym bardziej że okazuje się, iż dziewczyna jest już po słowie z innym. 
Na Konrada zostaje zagięty parol przez panią Rzecką, dojrzałą jednak pełną powabu i kobiecości żonę hrabiego- sąsiada Duchownych, u których w letniej posiadłości Konrad spędza coś na kształt urlopu. 
Wracając, po pewnym czasie spędzonym w mieście, do majątku Duchownych, zostaje napadnięty przez dziwne stworzenie, które przypomina psa, jednak okazuje się, że to coś innego. 
W majątku Rzeckich dochodzi do wypadku, śledztwo zostaje szybko umorzone, jednak gdy ginie kolejna osoba... głównym podejrzanym zostaje sam Konrad.
Jak sobie poradzi z oskarżeniami? Jak potoczy się relacja Konrada i Weroniki? Czy oby na pewno każdy jest tym, za kogo się podaje? Kim jest tajemniczy człowiek pies? Tego już Wam nie napiszę, bo odbiorę Wam olbrzymią przyjemność z poznania tej historii.

Marta Giziewicz stworzyła tajemniczy i wciągający kryminał, którego akcja dzieje się w połowie XIX wieku. "Człowiek pies" jest zdecydowanie bardziej rozbudowany i intrygujący niż "Kareta", choć tam niczego nie brakowało, tutaj jest zdecydowanie lepiej.  
Autorka uknuła doskonałą intrygę, wielokrotnie wyprowadziła mnie na manowce w momencie, w którym byłam przekonana, że rozwiązałam zagadkę. Podsuwała nieoczywiste tropy i wskazówki, by uśpić czujność i zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Pani Marta  w tym tomie dużo bardziej zadbała o szczegóły i logicznie poprowadziła wszystkie wątki. 
Akcja jest zdecydowanie szybsza i barwniejsza, dużo więcej się dzieje- mnogość podejrzanych o popełnione zbrodnie i ilość wątków może początkowo zaskakiwać, jednak szybko się one łączą w spójną i klarowną całość.
Bohaterowie są doskonale wykreowani, obdarzeni wieloma cechami i emocjami. Ich zachowanie niejednokrotnie zmusza do refleksji i zastanowienia się nad licznymi pytaniami, które pojawiają się w trakcie lektury. 
Przyjemny w odbiorze styl pisarki, pozwala się rozkoszować każdą chwilą spędzoną z książką, pomimo sporej objętości czyta się ją bardzo szybko.
Wprowadzenie w fabułę wielu dawnych wierzeń w strzygi wampiry i inne stwory, nadaje olbrzymiego kolorytu całej historii i momentami potrafi wzbudzić autentyczny strach, a zarazem niedowierzanie, w to, że ludzie wierzyli w takie rzeczy. 
Świetnie zbudowany klimat. Jest mroczno, tajemniczo i momentami naprawdę robi się strasznie. 

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę historię, jestem nią naprawdę zafascynowana i z wielką cierpliwością czekam na tom trzeci. Jestem niezwykle ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów, szczególnie Weroniki i Konrada.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Autorka w mistrzowski sposób buduje napięcie, a ostateczna prawda nie jest taka oczywista, jak się z początku wydawało.

POLECAM...

Link do "Karety" Zerknij tutaj

"Potrzebowałem samotni. Musiałem teraz zamknąć się w gabinecie pana Leonarda i tam rozkoszować się płynami, które miały zbawienny wpływ na ciało ludzkie. Nie widziałem lepszego sposobu na mój ból. Przez cały czas, gdy piłem, dobijano się do gabinetu, poszukując mnie i prosząc o pojawienie się. A ja miałem przed oczami jedynie wyobrażenie tego, co działo się w nocy. Jak zabrałem klucz od Kowalskiego i... poszedłem do mauzoleum, odsunąłem właz... Tak bardzo się bałem o hrabinę, że...otumaniony opium zabrałem ją stamtąd."
                                     - Marta Giziewicz "Człowiek pies" str. 449

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuje wydawnictwu Oficynka.

wtorek, 31 maja 2022

(40/22). KARETA (Przypadki Konrada Masternowicza. Tom I Wydanie II)

 
    Autor: Marta Giziewicz

    Wydawnictwo: Oficynka

    Gatunek: Kryminał 

    Liczba stron: 416

    Data premiery: 01. 01. 2022 (wydanie II)

 
 *Google

    Marta Giziewicz studiowała archeologię i historię, ma sentyment do staroci, zakurzonych miejsc i budynków z przeszłością. W wolnych chwilach, których nie spędza na pisaniu powieści, lubi malować, czytać i oglądać filmy.
(Źródło: Okładka książki)

    Niewyjaśnione zjawiska, obrzędy wampiryczne i morderstwa
Warszawa, połowa XIX wieku. W tajemniczych okolicznościach ginie kobieta. Szybko się okazuje, że takich zagadkowych śmierci jest więcej, a w mieście najprawdopodobniej grasuje seryjny morderca. Jego śladem niestrudzenie podąża detektyw Konrad Masternowicz, któremu pomaga wyemancypowana panna Weronika Duchowna.
Stare dokumenty, różne relacje, zaskakujące zeznania i nieoczywiste tropy. „Kareta” to pierwszy tom kryminalnej serii Przypadki Konrada Masternowicza.
(Opis wydawcy).

     Marta Giziewicz stworzyła tajemniczy i wciągający kryminał, którego akcja dzieje się w połowie XIX wieku. 
Zabiera nas w nim w mroczną podróż po warszawskich ulicach, przy okazji świetnie oddając klimat XIX-wiecznej Warszawy, jej elit i rozwarstwienia społecznego. Autorka dobitnie pokazuje nastroje panujące wśród mieszkańców, uwypukla ich bolączki i rodzące się napięcia na linii polsko- rosyjskiej. Zwraca uwagę, jak niewiele trzeba, by którejś ze stron danego konfliktu puściły nerwy, ale także to, że możliwa jest mocna głęboka męska przyjaźń, taka, jaka narodziła się między Masternowiczem a Duchownym.
Na szczególną uwagę moim zdaniem zasługuje postać Weroniki Duchownej. Naprawdę podziwiałam ją za hart ducha i przeciwstawianie się ogólnie przyjętym normom społecznym, które traktowały kobiety jak nic niewarte ozdoby mężczyzny lub "urządzenia" w gospodarstwie domowym. Autorka naprawdę dobitnie pokazała jej charakter.
Wyraziste i ciekawe postacie zarówno pierwsze jak i drugoplanowe,  naturalne dialogi, wciągająca intryga, wartka akcja, opisy zachowań i strojów (itp.)... to wszytko sprawia, że powieść czyta się bardzo dobrze i nie chce się jej odłożyć na bok przed rozwiązaniem wszystkich zaskakujących tajemnic. Autorka bardzo zadbała o szczegóły i logicznie poprowadziła wszystkie wątki. Zaskakiwała w najmniej spodziewanych momentach, potrafiła wywołać "gęsią skórkę" w trakcie lektury.
Na olbrzymi plus zasługuje wplątanie w fabułę wielu wierzeń i przesądów dotyczących wampiryzmu, stosunku do śmierci, i traktowania ciała "podejrzewanego" o powrót z zaświatów. Nadają one niesamowitego kolorytu całej powieści.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Marty i po lekturze "Karety" mam wielką ochotę sięgnąć po więcej. 
Jestem zauroczona stylem Autorki i jeśli pozostałe książki są utrzymane w podobnym tonie, będę zachwycona. 

    Czy polecam?
Polecam serdecznie. Jest intrygująco, wciągająco i mroczne. Autorka w mistrzowski sposób buduje napięcie, a ostateczna prawda nie jest taka oczywista, jak się z początku wydawało.

POLECAM...

"Dopiero kiedy wróciłem na ulice miasta, znów gwarne i zatłoczone przy kramach, radość uleciała z mojego serca. Oto przede mną stało dwóch strażników próbujących zbudzić człowieka, który siedział pod ścianą drewniaka, skulony, okryty śniegiem zaledwie dzisiejszym. Mężczyzna miał rumianą twarz, włosy wystające spod czapki powiewały na wietrze, ubranie liche, nasiąknięte wilgocią, śmierdzące odchodami ludzkimi i zwierzęcymi. Śmierć musiała nastąpić bardzo niedawno, zważywszy na ciepłotę ciała, które zdołało stopić pewną warstwę osiadającego na ubraniu śniegu. Wokół zatrzymało się kilku wytwornych jegomości, którzy wykręcali się od brzydkiego widoku, zasłaniali nosy, gdyż drażnił ich smród zaniedbanego ciała i fekaliów."
                                             - Marta Giziewicz "Kareta" str.176

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Oficynka.
 

piątek, 26 listopada 2021

(96/21) DOM POD CZERWONYM DĘBEM

 
    Autor: Grzegorz Skorupski

    Wydawnictwo: OFICYNKA

    Gatunek: Kryminał retro

    Liczba stron: 370

    Data premiery: 29. 01. 2021

 
 *Google

    Grzegorz Skorupski- autor między innymi powieści kryminalnych "Smak błękitu", i "Dłonie śmierci". Mieszka w Gostyniu. Pasjonat historii i kryminałów.
(Źródło: Okładka książki)

    Jest burzliwy wieczór 1930 roku. Zygmunt Korniłowski, członek BBWR, biznesman i hedonista, urządza kolację, na której ma ogłosić pewną decyzję. Nie wie, że tej kolacji już nie przeżyje… Morderca rozpoczął już bowiem swoje dzieło. Wie też, że jego przeciwnikiem będzie sam Adam Karski.
„Dom pod czerwonym dębem” to trzecia część serii mrocznych kryminałów o prokuratorze Adamie Karskim, który staje w szranki z okrutnymi i inteligentnymi mordercami, by wciąż przekonywać się, że zło czynione przez człowieka nie zna granic i może przybierać niejedną maskę.
(Opis wydawcy)

    Decydując się na zrecenzowanie tej powieści, nie miałam wiedzy i świadomości, że jest to trzeci tom. Niestety muszę to przyznać, ale ta historia mnie przerosła i w połowie zdecydowałam się ją odłożyć. Być może byłoby inaczej gdybym znała poprzednie części, ale w tym przypadku najzupełniej w świecie nużyła mnie ta historia i nie umiałam się wczuć w położenie bohaterów.
Bardzo podobały mi się wstawki, w których poznajemy punkt widzenia, motywy, i plan działania mordercy. Te fragmenty to zdecydowanie mocna strona powieści.
Kolejnym trafionym pomysłem jest opisanie autentycznych wydarzeń dziejących się w 1930 roku, na początku każdego rozdziału- daje to czytelnikowi możliwość poznania historii, o której nie zawsze uczymy się w szkole. 

Dam tej powieści kolejną szansę za jakiś czas. Najpierw sięgnę po poprzednie tomy.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Oficynka.

wtorek, 3 grudnia 2019

KROK W CIEMNOŚĆ


    Autor: Małgorzata Kochanowicz

    Wydawnictwo: LIRA

    Liczba stron: 416

    Data premiery: 13. 02. 2019


  "Przeszłość nie daje o sobie tak łatwo zapomnieć..."


* Google

    Witam Was serdecznie. Dziś chciałbym przedstawić Wam klimatyczny kryminał w stylu retro. Powieść bierze udział w Book Tour organizowany przez mój blog....
Zapraszam...

    Małgorzata Kochanowicz- Autorka popularnych powieści kryminalnych, lubianych przez Czytelników za umiejętne połączenie wartkiej akcji z tłem obyczajowym i realiami epoki. Dotąd ukazały się: "Latarnie umarłych", "Poszukiwana", "Piramida śmierci".
"Krok w ciemność" to pierwszy tytuł Autorki wydany nakładem Liry.

    Witold Korczyński, ceniony krakowski detektyw, otrzymuje poufne zlecenie od przemysłowca Juliana Dobruckiego. Zadanie wydaje się banalnie proste- ma on za zadanie sprawić, by pewien młody Żyd dał spokój rodzinie Dobruckich.
W trakcie poszukiwań Jonasza Roznera na jaw wychodzą głęboko schowane rodzinne tajemnice, skrywane tragedie i umowy, z których nie każdy ma ochotę się wywiązać. 
Pytań i zagadek przybywa, wątki się plączą i przenikają, a Witold, zamiast zbliżać się do rozwiązania sprawy, w pewnym momencie sam staje się ofiarą... nie tylko zakochania w córce zleceniodawcy. 

    Małgorzata Kochanowicz stworzyła tajemniczy i wciągający kryminał, którego akcja dzieje się na przełomie XIX i XX wieku. Zabiera nas w nim w podróż po krakowskim Kazimierzu, który w większości zamieszkany był wtedy przez nację żydowską. 
Autorka dobitnie pokazuje nastroje panujące wśród mieszkańców, rodzące się napięcia na linii polsko-żydowskiej. Zwraca uwagę, jak niewiele trzeba, by którejś ze stron danego konfliktu puściły nerwy, ale także to, że możliwa jest mocna głęboka męska przyjaźń, taka, jaka była pomiędzy Korczyńskim a Szejnwaldem.

Wyraziste i ciekawe postacie zarówno pierwsze jak i drugoplanowe,  naturalne dialogi, wciągająca intryga i wartka akcja... to wszytko sprawia, że powieść czyta się bardzo dobrze i nie chce się jej odłożyć na bok przed rozwiązaniem wszystkich zaskakujących tajemnic.
Na olbrzymi plus zasługuje wplątanie w fabułę żydowskich wierzeń i legend. Nadają one kolorytu całej powieści, jednak nie wybijają się na pierwszy plan.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Małgorzaty, i po lekturze "Kroku w ciemność" mam wielką ochotę sięgnąć po więcej. 
Jestem zauroczona stylem Autorki i jeśli pozostałe książki są utrzymane w podobnym tonie, będę zachwycona. 

    Czy polecam?
Polecam serdecznie. Jest intrygująco, wciągająco i mroczne. Autorka w mistrzowski sposób buduje napięcie, a ostateczna prawda nie jest taka oczywista, jak się z początku wydawało.

POLECAM...

Książka dzięki uprzejmości wydawnictwa LIRA bierze udział w akcji Book Tour organizowanym przez mój blog.