Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BooTour. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BooTour. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 grudnia 2019

KROK W CIEMNOŚĆ


    Autor: Małgorzata Kochanowicz

    Wydawnictwo: LIRA

    Liczba stron: 416

    Data premiery: 13. 02. 2019


  "Przeszłość nie daje o sobie tak łatwo zapomnieć..."


* Google

    Witam Was serdecznie. Dziś chciałbym przedstawić Wam klimatyczny kryminał w stylu retro. Powieść bierze udział w Book Tour organizowany przez mój blog....
Zapraszam...

    Małgorzata Kochanowicz- Autorka popularnych powieści kryminalnych, lubianych przez Czytelników za umiejętne połączenie wartkiej akcji z tłem obyczajowym i realiami epoki. Dotąd ukazały się: "Latarnie umarłych", "Poszukiwana", "Piramida śmierci".
"Krok w ciemność" to pierwszy tytuł Autorki wydany nakładem Liry.

    Witold Korczyński, ceniony krakowski detektyw, otrzymuje poufne zlecenie od przemysłowca Juliana Dobruckiego. Zadanie wydaje się banalnie proste- ma on za zadanie sprawić, by pewien młody Żyd dał spokój rodzinie Dobruckich.
W trakcie poszukiwań Jonasza Roznera na jaw wychodzą głęboko schowane rodzinne tajemnice, skrywane tragedie i umowy, z których nie każdy ma ochotę się wywiązać. 
Pytań i zagadek przybywa, wątki się plączą i przenikają, a Witold, zamiast zbliżać się do rozwiązania sprawy, w pewnym momencie sam staje się ofiarą... nie tylko zakochania w córce zleceniodawcy. 

    Małgorzata Kochanowicz stworzyła tajemniczy i wciągający kryminał, którego akcja dzieje się na przełomie XIX i XX wieku. Zabiera nas w nim w podróż po krakowskim Kazimierzu, który w większości zamieszkany był wtedy przez nację żydowską. 
Autorka dobitnie pokazuje nastroje panujące wśród mieszkańców, rodzące się napięcia na linii polsko-żydowskiej. Zwraca uwagę, jak niewiele trzeba, by którejś ze stron danego konfliktu puściły nerwy, ale także to, że możliwa jest mocna głęboka męska przyjaźń, taka, jaka była pomiędzy Korczyńskim a Szejnwaldem.

Wyraziste i ciekawe postacie zarówno pierwsze jak i drugoplanowe,  naturalne dialogi, wciągająca intryga i wartka akcja... to wszytko sprawia, że powieść czyta się bardzo dobrze i nie chce się jej odłożyć na bok przed rozwiązaniem wszystkich zaskakujących tajemnic.
Na olbrzymi plus zasługuje wplątanie w fabułę żydowskich wierzeń i legend. Nadają one kolorytu całej powieści, jednak nie wybijają się na pierwszy plan.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Małgorzaty, i po lekturze "Kroku w ciemność" mam wielką ochotę sięgnąć po więcej. 
Jestem zauroczona stylem Autorki i jeśli pozostałe książki są utrzymane w podobnym tonie, będę zachwycona. 

    Czy polecam?
Polecam serdecznie. Jest intrygująco, wciągająco i mroczne. Autorka w mistrzowski sposób buduje napięcie, a ostateczna prawda nie jest taka oczywista, jak się z początku wydawało.

POLECAM...

Książka dzięki uprzejmości wydawnictwa LIRA bierze udział w akcji Book Tour organizowanym przez mój blog.

    
    


środa, 16 października 2019

RÓŻOWE KARTOTEKI


    Autor: Mikołaj Milcke

    Wydawnictwo: Dobra Literatura

    Liczba stron: 288

    Data premiery: 22. 09. 2015



    Witam Was serdecznie. Dziś chciałabym zabrać Was w świat polityki i pokazać jak bardzo trzeba być twardym człowiekiem, by tam funkcjonować. Jak trzeba grać, by przetrwać... 

Książka bierze udział w BookTour organizowanym przez blog Ewelina-czyta.blogspot.com oraz Autora Mikołaja Milcke. Zapraszam

    Mikołaj Milcke- ur. w 1981 r. w Sokołowie Podlaskim, pisarz, dziennikarz, autor tekstów piosenek. Przez wiele związany zawodowo z TVP, później z Wirtualną Polską. Publikował w „Polityce”, „Sukcesie”, portalach Onet i Polki.pl, współpracował też z Polskim Radiem, Radiem Kolor i TVN24
Należy do najpoczytniejszych w Polsce autorów literatury LGBT. Debiutował powieścią „Gej w wielkim mieście” (2011), następnie ukazała się jej druga część „Chyba strzelę focha!” (2013).
„Różowe kartoteki” jest to jego trzecia powieść. W 2019 wyszły dwie kolejne części „Geja w wielkim mieście”. (informacja z okładki książki „Gej w wielkim mieście”).

    Rok 2015. Polska żyje zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że głównym kandydatem zostanie Ksawery Downar- sześćdziesięciojednoletni kandydat Prawicy Polskiej, wicemarszałek Senatu RP. Człowiek prawy i uczciwy, wręcz chodzący ideał. Mąż, ojciec, katolik i wielki patriota.
Na pół godziny przed ogłoszeniem jego kandydatury, mężczyzna dowiaduje się, że ktoś dostarczył do siedziby partii kompromitujące go materiały. Po blisko trzydziestu latach na jaw wychodzą sprawy, o których główny zainteresowany sam chciałby zapomnieć. 
Okazuje się, iż powszechnie szanowany polityk w czasach PRL, walcząc o wolność i demokrację,  został tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, a jego teczka ujrzała światło dzienne. Nikt nie zdaje sobie sprawy, jak wielkie tajemnice skrywa w środku, i jak w ich świetle przedstawia się Ksawery. 
Rozpoczyna się wyścig z czasem, poszukiwanie zdrajcy i walka o zachowanie twarzy. 
Kto jest wrogiem a kto przyjacielem- okazuje się, że nie jest to takie oczywiste, jak się z początku wszystkim wydaje.

    Akcja „Hiacynt” - Masowa akcja Milicji Obywatelskiej przeprowadzona w PRL w latach 1985- 1987, polegająca na zbieraniu materiałów o polskich homoseksualistach i ich środowisku, w wyniku której zarejestrowano około 11 000 akt osobowych.
Oficjalnie ogłoszonym powodem przeprowadzenia akcji „Hiacynt” - było, jak twierdzono -przeciwdziałanie rozwojowi epidemii AIDS   na terenie Polski, kontrola „wysoce kryminogennego” środowiska oraz walka z prostytucją. [...] 
Akcja była prowadzona do 1987, choć kartoteki „Hiacynta” uzupełniano jeszcze co najmniej do 1988; w wyniku akcji zgromadzono około 10- 12 tysięcy akt osobowych, które dziś tworzą tzw. różowe kartoteki   (źródło- Wikipedia)

    Wyżej przedstawiona akcja to ciemna karta w historii naszego kraju. Jest mi niezwykle przykro, że się o niej nie mówi i że została zepchnięta gdzieś w zakamarki ludzkiej pamięci. Wielka szkoda, bo przyznaję, że sama osobiście o niej chyba nie słyszałam.

    „Różowe kartoteki” to niezwykle odważna i zaskakująca powieść. Autor zabiera nas w świat brutalnej polityki, gdzie nie ma sentymentów, a przeciwnicy tylko czekają na to, aż powinie nam się noga. 
Przyznam Wam szczerze, że jestem zaskoczona, jak bardzo ta historia jest aktualna. Czytając program wyborczy wyimaginowanego Downara, miałam wrażenie, że już gdzieś to widziałam, a tuż przed rzeczywistymi wyborami ta myśl była jeszcze mocniejsza... a że historia lubi zatoczyć koło mam nadzieję, że jednak żyjemy w wolnym kraju i taka akcja już się nie powtórzy.
Mikołaj Milcke po raz kolejny porusza tak ważne tematy, jak: aborcja, propagowanie i  narzucanie innym chrześcijańskiego i jedynie słusznego modelu rodziny, prawa mniejszości seksualnych. 
Udaje mu się zaciekawić czytelnika, wciągnąć w wir wydarzeń a na koniec zaskoczyć w sposób wydawałoby się banalny, jednak pokazujący, do czego może prowadzić życie w zakłamaniu, w przeciwieństwie do swoich idei i wartości. 
Pokazuje nam, jak ważne jest bycie „fer” wobec siebie i innych, jak jedną źle podjętą decyzją można w kilka chwil zniszczyć sobie i innym życie.

    „Różowe kartoteki” i ukryta na ich kartach intryga wciągają od pierwszych stron, przyjemnie i bardzo szybko się czyta. Kapitalnym pomysłem było zamknięcie całej historii w kilkunastu godzinach. Od porannego wywiadu w radiu, po północ, gdy już wszystko jest już jasne.
Bardzo dobrze i wyraziście wykreowani bohaterowie, ciekawe studia ich osobowości i charakterów. 
Jest zaskakująco, w niektórych momentach wręcz bulwersująco, szczególnie we wspomnieniach zatrzymań i przesłuchań. 
Czy polecam... Zdecydowanie TAK!!


Książka bierze udział w akcji BookTour organizowanym przez blog Ewelina-czyta.blogspot.com oraz Autora- pana Mikołaja Milcke.

„Ksawery nigdy nie poznał człowieka, który dostarczył mu jego teczkę, a Miron nigdy nie zobaczył obciążających senatora papierów. Lewkowicz jako pośrednik wymienił pomiędzy Downarem a sprzedającym dwie zaklejone koperty. W jednej były dokumenty z przeszłości, w drugiej banknoty. Dostał też zapewnienie, że reszta dokumentów po prostu nie istnieje, że przepadła w bliżej  niewyjaśnionych okolicznościach i nie ma szans, by kiedykolwiek wypłynęła. Uwierzył. Wszystkim wydawało się, że to kończy sprawę. I kończyło. Do dziś”.
                                - Mikołaj Milcke „Różowe kartoteki”
     
  

      

     
     

czwartek, 19 września 2019

DZIECKO Z MGŁY




    Autor: Renata Kosin

    Wydawnictwo: FILIA

    Liczba stron: 390

    Data premiery: 27. 02. 2019



 * Google


    Witam Was serdecznie. Dziś chciałbym Wam przedstawić powieść, która trafiła w moje ręce w ramach akcji BookTour organizowanym przez zaprzyjaźniony blog Czytam dla przyjemności.
Tradycyjnie na początek kilka słów o autorce...

    Renata Kosin-  Pisarka i autorka scenariuszy. Ukończyła polonistykę i bibliotekoznawstwo na Uniwersytecie Warmińsko- Mazurskim. W przeszłości trudniła się wieloma zajęciami, nie zawsze związanymi z zawodem, obecnie wyłącznie pisze. Jej powieści skupiają w sobie różne gatunki- klasyczne wątki obyczajowo- społeczne łączą się z elementami przygody, sensacji, kryminału, psychologii i niekiedy romansu. Debiutowała w 2012 roku. (Lubimy Czytać- profil autorki).

    Życie Alicji, młodej singielki biegnie z góry ustalonym, spokojnym i poukładanym torem. Wszystko przewraca się do góry nogami, gdy odbiera telefon od tajemniczej panny Parker, która informuje ją, że musi zająć się córką swej nieżyjącej kuzynki. 
W ten oto sposób w jej uporządkowane życie wkracza mała Mia, dziewczynka cicha, niezwykle skromna, ale nad wyraz inteligenta. Alicja przy pomocy swojego przyjaciela próbuje namierzyć innych, bliższych członków rodziny dziewczynki, jednak im dalej zagłębiają się w rodzinne tajemnice, na jaw wychodzą coraz mroczniejsze fakty z przeszłości Alicji- których ona sama nie pamięta. Okazuje się, że z dziewczynką łączą ją nie tylko więzy krwi, ale także pewne ukryte  umiejętności. 
 Z dnia na dzień więź rodząca się między dziewczynami zacieśnia się, a na horyzoncie pojawia się były chłopak Alicji. Czy to jest przypadek, a może jednak chodzi mu o cos więcej niż odzyskanie dawnej ukochanej? 
Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy zostaje odnaleziona „nieżyjąca” kuzynka Alicji... 

    Fabuła „Dziecka z mgły” oparta jest na założeniach ruchu New Age... 
Zakłada on, że  ludzkość pogrążona w głębokim kryzysie znajduje się właśnie w punkcie zwrotnym między dwoma epokami (rybami a wodnikiem). Dlatego zaczęły na świat przychodzić dzieci zwane „kryształowymi” lub „indygo”, które obdarzone nadnaturalnymi i paranormalnymi mocami mają wprowadzić ludzkość w nową epokę. 
Wprawdzie żadne poważne badania nie potwierdziły ich istnienia, jednak cieszą się coraz większą liczbą zwolenników i osób zainteresowanych ich istnieniem.

    Pani Renata miała bardzo ciekawy pomysł, by wykorzystać główne zagadnienia tego nurtu. Jest wciągająco, intrygująco, i bardzo tajemniczo. 
I przyznaję, że nie spodziewałam się tak ciekawej lektury... jestem zaskoczona wyrazistością i prawdziwością bohaterów- każdy z nich jest inny, jednak w całości komponują się znakomicie i bardzo się uzupełniają. Szczegółowe opisy sprawiają, że lubi się ich już od pierwszych stron i odnosi wrażenie, jakby znało się ich od lat.
Moje serce skradł Bartek, zawsze uczynny, zawsze pod ręką, na każde zawołanie. Czego się jednak nie robi dla przyjaźni? Osobiście chciałabym bardzo mieć tak oddanego człowieka obok siebie. 
Autorka w niezwykle ciepły sposób pokazuje relacje, uczucia i emocje, które łączą bohaterów. Znajdziemy w tej powieści wszystkie znane nam uczucia i emocje- od przyjaźni po zazdrość i nienawiść.
Wielokrotnie się wzruszyłam, jako matka i kobieta, stawiałam się w sytuacji dziewczyn i długo zastanawiałam się, jakbym ja się zachowała na ich miejscu. Odpowiedz, zawsze była taka sama. Bardzo oczywista....tak samo.

Jestem zszokowana zakończeniem. Droga pani autorko stanowczo protestuję, bo tak się nie robi!
Autorka zostawia nas w takim momencie, że aż skręca człowieka z ciekawości, jak ta historia się zakończy. Mam nadzieję ze zostanie kiedyś wydana druga część, bo na tym etapie zostałam z milionem pytań, i bez ani jednej odpowiedzi.

    Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Renaty i bardzo się cieszę, że nie ostatnie.
Wam również polecam lekturę tej wyjątkowej historii. Będziecie zaskoczeni bardzo pozytywnie, a co za tym idzie, zauroczycie się tak jak ja. 


POLECAM...