Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikołaj Milcke. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikołaj Milcke. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 listopada 2022

(114/22). MISTER MISTER

 
    Autor: Mikołaj Milcke

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczb astron: 480

    Data premiery: 09. 09. 2021

 *Google

    Mikołaj Milcke Urodzony w 1981 roku. Pisarz i dziennikarz, jeden z najpoczytniejszych w Polsce autorów literatury LGBT. Autor "Geja w wielkim mieście" (2011) i jego kolejnych części: "Chyba strzelę focha!" (2013), "Nie w moim typie" (2019) i "Trzy po trzy" (2019) oraz "Różowych Kartotek" (2015). Na YouTube prowadzi kanał "Mistrzowie drugiego planu".
(Źródło: Okładka książki)

    Gdy wejdziesz do świata pięknych ludzi, nie spodziewaj się niczego dobrego.
25-letni Mieszko nie myślał o udziale w konkursie piękności. Ulega jednak namowom swojej chorobliwie ambitnej matki i wbrew sobie startuje w konkursie Man of Poland – męskim odpowiedniku Miss Polonia. Szybko okazuje się, że to, co miało być niewinną rozrywką, pod błyszczącą brokatem powierzchnią skrywa najgorszą zgniliznę. Matka chłopaka zupełnie tego nie dostrzega. Prośbą lub groźbą robi wszystko, by Mieszko wygrał, został gwiazdą i zaspokoił jej oczekiwania. Determinacja rośnie z dnia na dzień, a katastrofa wydaje się nieunikniona…
Autor bestsellerowej serii "Gej w wielkim mieście" powraca z nową, zabawną, a jednocześnie szokującą powieścią o światku polskich celebrytów. Ile w niej prawdy, a ile fikcji? Oceńcie sami!
"Ile jesteś w stanie poświęcić? Do czego się posunąć ? I co dać w zamian za sławę i tytuł najprzystojniejszego Polaka? Kolejna świetna książka Mikołaja Milcke, gdzie fikcja przeplata się z rzeczywistością. Czy w grupie facetów walczących o tytuł Man of Poland to wszystko mogło zdarzyć się naprawdę? Mogło. "Mister, Mister" to gotowy scenariusz na film o polskim męskim Szołbizie.
Polecam, Bartek Jędrzejak"
(Opis wydawcy)

    Z twórczością Mikołaja Milcke spotkaliśmy się tu na blogu już niejednokrotnie, a na wznowieniu "Geja w wielkim mieście" i jego kolejnych częściach, znajdują się moje rekomendacje, dlatego też podeszłam do tej książki z wielkim entuzjazmem i ciekawością, bo pióro Mikołaja przypadło mi do gustu od pierwszej przeczytanej książki. I tym razem się nie zawiodłam, a zostałam wręcz zaskoczona.

Mówi się, że ładnym jest łatwiej w życiu, ale czy na pewno? Patrzymy na piękną powierzchowność i nie zastanawiamy się, co jest w środku- co dana osoba przeszła, co kocha, czego się boi, czy jest szczęśliwa. Wydaje nam się, że jej życie płynie bez zmartwień i kłopotów dnia codziennego. Oceniamy, choć tak naprawdę nic nie wiemy...
Z przedstawionej historii dowiemy się, że świat konkursów piękności to moralna zgnilizna posypana tylko na wierzchu brokatem. Autor przy pomocy głównego bohatera pokazuje, jak bardzo trzeba mieć twardą psychikę, by wziąć udział w takim przedsięwzięciu i nie zwariować, a przy pomocy Doroty- matki Mieszka pokazuje, jak bardzo można zniszczyć swoje dziecko, by spełnić swoje chore ambicje i zapędy. Swoją drogą to chyba najbardziej dopracowana i wyrazista powieść w całej historii. Idąca po swoje po przysłowiowych trupach...
Tym razem autor zaskakuje zupełnie nowym pomysłem i wprowadza nas za kulisy jednego z najsłynniejszych i najpopularniejszych konkursów urody... dla Panów. W życiu nie przypuszczałam, do czego ludzie są zdolni, by zostać tym "naj"...

"Mister, mister" to książka niebanalna, zmuszająca czytelnika do refleksji i niejednokrotnie do zmiany sposobu myślenia i zdania na temat konkursów piękności, spełniania (nie) swoich marzeń i całego "kolorowego" świata show-biznesu. Autor nie owija w bawełnę, pokazuje, jak ten świat wygląda, nie koloruje i nie przekonuje na siłę, że jest on łatwy i przyjemny.
Wbrew pozorom nie jest to lektura łatwa (choć okładka zapowiada zupełnie coś innego). Porusza ona wiele trudnych tematów, chociażby takich jak narkomania, mobbing, wykorzystywanie seksualne czy gwałt. Wciąga, zaskakuje i potrafi porządnie wstrząsnąć i zszokować. Wywołuje skrajne emocje i wzbudza całą gamę uczuć, zarówno tych dobrych, jak i tych złych. 
Czyta się naprawdę dobrze i pomimo sporej objętości szybko. Dokładne opisy pozwalają zerknąć za kulisy konkursu i przez moment poczuć się jego uczestnikiem. Intryga goni intrygę, a brudna sieć tajemnic i ciemnych interesów oplata czytelnika z każdą kolejną stroną.
Bohaterowie są ciekawie skonstruowani, każdy z nich niesie swój bagaż życiowych doświadczeń, każdy z nich jest inny, ale w jakiś pokrętny sposób wiele ich łączy. Każdy z nich ma marzenia, ale nie u każdego droga do ich spełnienia jest usłana różami.
Jedyne co mi nie podpasowało to zakończenie. Odniosłam wrażenie, że to jeszcze nie koniec...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jestem pod wielkim wrażeniem. Nie spodziewałam się, że prawie 500 stron książki o męskim konkursie piękności tak bardzo mnie wciągnie na kilka dobrych godzin.

POLECAM...

"- Wygra jeden, jednak wszyscy dostajecie szansę na zainteresowanie- zapewnił entuzjastycznie Artur.- Wiecie, co to jest hejt? Mowa nienawiści? Zazdrość? Trolle? Plotki?- zaczął i powiało chłodem, a przytakującym przystojniakom jeden po drugim gasły uśmiechy.- To wszystko też was czeka. O każdym będą krążyć niestworzone historie, brednie. Każdy będzie lustrowany i oceniany. A internetowa masa frustratów nie zna litości [...] I absolutnie nie umawiajcie się na prywatne spotkania! Nigdy!- krzyknął- Fan jest gorszy niż hejter. Johna Lennona zabił fan...- zakończył mrocznie."
                                             - Mikołaj Milcke "Mister, mister" str.19

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.

środa, 16 października 2019

RÓŻOWE KARTOTEKI


    Autor: Mikołaj Milcke

    Wydawnictwo: Dobra Literatura

    Liczba stron: 288

    Data premiery: 22. 09. 2015



    Witam Was serdecznie. Dziś chciałabym zabrać Was w świat polityki i pokazać jak bardzo trzeba być twardym człowiekiem, by tam funkcjonować. Jak trzeba grać, by przetrwać... 

Książka bierze udział w BookTour organizowanym przez blog Ewelina-czyta.blogspot.com oraz Autora Mikołaja Milcke. Zapraszam

    Mikołaj Milcke- ur. w 1981 r. w Sokołowie Podlaskim, pisarz, dziennikarz, autor tekstów piosenek. Przez wiele związany zawodowo z TVP, później z Wirtualną Polską. Publikował w „Polityce”, „Sukcesie”, portalach Onet i Polki.pl, współpracował też z Polskim Radiem, Radiem Kolor i TVN24
Należy do najpoczytniejszych w Polsce autorów literatury LGBT. Debiutował powieścią „Gej w wielkim mieście” (2011), następnie ukazała się jej druga część „Chyba strzelę focha!” (2013).
„Różowe kartoteki” jest to jego trzecia powieść. W 2019 wyszły dwie kolejne części „Geja w wielkim mieście”. (informacja z okładki książki „Gej w wielkim mieście”).

    Rok 2015. Polska żyje zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że głównym kandydatem zostanie Ksawery Downar- sześćdziesięciojednoletni kandydat Prawicy Polskiej, wicemarszałek Senatu RP. Człowiek prawy i uczciwy, wręcz chodzący ideał. Mąż, ojciec, katolik i wielki patriota.
Na pół godziny przed ogłoszeniem jego kandydatury, mężczyzna dowiaduje się, że ktoś dostarczył do siedziby partii kompromitujące go materiały. Po blisko trzydziestu latach na jaw wychodzą sprawy, o których główny zainteresowany sam chciałby zapomnieć. 
Okazuje się, iż powszechnie szanowany polityk w czasach PRL, walcząc o wolność i demokrację,  został tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, a jego teczka ujrzała światło dzienne. Nikt nie zdaje sobie sprawy, jak wielkie tajemnice skrywa w środku, i jak w ich świetle przedstawia się Ksawery. 
Rozpoczyna się wyścig z czasem, poszukiwanie zdrajcy i walka o zachowanie twarzy. 
Kto jest wrogiem a kto przyjacielem- okazuje się, że nie jest to takie oczywiste, jak się z początku wszystkim wydaje.

    Akcja „Hiacynt” - Masowa akcja Milicji Obywatelskiej przeprowadzona w PRL w latach 1985- 1987, polegająca na zbieraniu materiałów o polskich homoseksualistach i ich środowisku, w wyniku której zarejestrowano około 11 000 akt osobowych.
Oficjalnie ogłoszonym powodem przeprowadzenia akcji „Hiacynt” - było, jak twierdzono -przeciwdziałanie rozwojowi epidemii AIDS   na terenie Polski, kontrola „wysoce kryminogennego” środowiska oraz walka z prostytucją. [...] 
Akcja była prowadzona do 1987, choć kartoteki „Hiacynta” uzupełniano jeszcze co najmniej do 1988; w wyniku akcji zgromadzono około 10- 12 tysięcy akt osobowych, które dziś tworzą tzw. różowe kartoteki   (źródło- Wikipedia)

    Wyżej przedstawiona akcja to ciemna karta w historii naszego kraju. Jest mi niezwykle przykro, że się o niej nie mówi i że została zepchnięta gdzieś w zakamarki ludzkiej pamięci. Wielka szkoda, bo przyznaję, że sama osobiście o niej chyba nie słyszałam.

    „Różowe kartoteki” to niezwykle odważna i zaskakująca powieść. Autor zabiera nas w świat brutalnej polityki, gdzie nie ma sentymentów, a przeciwnicy tylko czekają na to, aż powinie nam się noga. 
Przyznam Wam szczerze, że jestem zaskoczona, jak bardzo ta historia jest aktualna. Czytając program wyborczy wyimaginowanego Downara, miałam wrażenie, że już gdzieś to widziałam, a tuż przed rzeczywistymi wyborami ta myśl była jeszcze mocniejsza... a że historia lubi zatoczyć koło mam nadzieję, że jednak żyjemy w wolnym kraju i taka akcja już się nie powtórzy.
Mikołaj Milcke po raz kolejny porusza tak ważne tematy, jak: aborcja, propagowanie i  narzucanie innym chrześcijańskiego i jedynie słusznego modelu rodziny, prawa mniejszości seksualnych. 
Udaje mu się zaciekawić czytelnika, wciągnąć w wir wydarzeń a na koniec zaskoczyć w sposób wydawałoby się banalny, jednak pokazujący, do czego może prowadzić życie w zakłamaniu, w przeciwieństwie do swoich idei i wartości. 
Pokazuje nam, jak ważne jest bycie „fer” wobec siebie i innych, jak jedną źle podjętą decyzją można w kilka chwil zniszczyć sobie i innym życie.

    „Różowe kartoteki” i ukryta na ich kartach intryga wciągają od pierwszych stron, przyjemnie i bardzo szybko się czyta. Kapitalnym pomysłem było zamknięcie całej historii w kilkunastu godzinach. Od porannego wywiadu w radiu, po północ, gdy już wszystko jest już jasne.
Bardzo dobrze i wyraziście wykreowani bohaterowie, ciekawe studia ich osobowości i charakterów. 
Jest zaskakująco, w niektórych momentach wręcz bulwersująco, szczególnie we wspomnieniach zatrzymań i przesłuchań. 
Czy polecam... Zdecydowanie TAK!!


Książka bierze udział w akcji BookTour organizowanym przez blog Ewelina-czyta.blogspot.com oraz Autora- pana Mikołaja Milcke.

„Ksawery nigdy nie poznał człowieka, który dostarczył mu jego teczkę, a Miron nigdy nie zobaczył obciążających senatora papierów. Lewkowicz jako pośrednik wymienił pomiędzy Downarem a sprzedającym dwie zaklejone koperty. W jednej były dokumenty z przeszłości, w drugiej banknoty. Dostał też zapewnienie, że reszta dokumentów po prostu nie istnieje, że przepadła w bliżej  niewyjaśnionych okolicznościach i nie ma szans, by kiedykolwiek wypłynęła. Uwierzył. Wszystkim wydawało się, że to kończy sprawę. I kończyło. Do dziś”.
                                - Mikołaj Milcke „Różowe kartoteki”
     
  

      

     
     

czwartek, 16 maja 2019

TRZY PO TRZY

               ** REKOMENDACJA OKŁADKOWA / PRZEDPREMIEROWO **


    Autor : Mikołaj Milcke

    Wydawnictwo : NOVAE RES

    Liczba stron : 360

    Data premiery : 26.05. 2019



            * Okładka wydawnictwa


    Witam Was serdecznie. Dziś przychodzę do Was z ostatnią częścią kultowego już " Geja w wielkim mieście " . Również tutaj znajdziecie kilka moich słów na skrzydełku.

    Mówi się, że od przybytku głowa nie boli, jednak z drugiej strony co za dużo to nie zdrowo. Właśnie na takim rozstaju dróg stoi nasz główny bohater i naprawdę nie wie, co ma robić.
Gdy w trzeciej części życie miłosne naszego geja prawie nie istniało, liczyły się tylko szybkie randki i seks w plenerze, tak teraz w jego życiu jest aż czterech mężczyzn.
Eryk, Arek, Leszek oraz Wiktor- każdy z nich wnosi w życie coś innego i niepowtarzalnego, jednak w każdym coś nie pasuje naszemu bohaterowi i marzy, by z wszystkich nich stworzyć jednego idealnego partnera.
W międzyczasie w rodzinnym miasteczku trwa zaciekła walka o mieszkanie pomiędzy naszym bohaterem a jego bratem oraz ojcem i jego...nową żoną.  
Niestety los bywa przewrotny i w kilka miesięcy po śmierci matki, odchodzi również ojciec, a na jaw wychodzą kolejne rodzinne sekrety. Zaskakujące i szokujące wprost nie do pojęcia. Mimo wszystko młody mężczyzna zachowuje się przyzwoicie i towarzyszy ojcu w ostatniej drodze.
Życie w stolicy się stabilizuje, pojawiają się nowe zawodowe wyzwania, które również niosą za sobą niezwykle ciekawe i zaskakujące rozwiązania. 
Aż w końcu przychodzi taki moment, w którym nasz bohater musi już naprawdę dorosnąć i zdecydować oraz wybrać kto i co  jest tak naprawdę w życiu najważniejsze...

   Szczerze przyznaję, że jest mi przykro, bo przygoda z tym sympatycznym chłopakiem dobiegła końca. Od pierwszej części polubiłam wszystkich bohaterów i z całego serca im kibicowałam, mimo że czasami denerwowali do granic wytrzymałości, będę za nimi tęskniła.

    Całkowicie się zgadzam z opisem z okładki, że jest to najlepsza część przygód geja w wielkim mieście. Naprawdę uśmiałam się przy niej bardzo. Szczególnie opisy nowej żony i jej przygody doprowadzały mnie do łez. Akcja z podsłuchiwaniem w urzędzie zostaje moim numerem jeden. 
W tym miejscu chciałbym podziękować autorowi za poczucie humoru i luźne podejście do wielu spraw i  sytuacji... a także za pokazanie ciekawej muzyki.

Słowa do " Tak chcę " w wykonaniu Dawida Koczy... po prostu BOMBA !! 

   Polecam Wam z całego serca całą serię. Dla nieprzekonanych zachętą niech będzie fakt, że wszystkie cztery części napisane są lekko i z humorem a każda kolejna jest lepsza od poprzedniej.

Panu Mikołajowi serdecznie gratuluję i czekam z olbrzymią niecierpliwością na kolejne książki. 




NIE W MOIM TYPIE  część 3 


MOJA OCENA :    10 / 10


"- Miłość to jest takie coś, że musi być na sto procent. Trzeba ją czuć w każdym oddechu, w każdym ruchu, w każdej sekundzie. Nie można kochać połową siebie albo połowy drugiego człowieka, bo wtedy to półmiłość. A po co mi półmiłość? Półmiłość to nie miłość. Lepiej być samemu niż z połową miłości, bo połowa miłości to żadna miłość, to udawanie. A na udawanie szkoda życia. "

                              - Mikołaj Milcke " Trzy po trzy "


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.


wtorek, 14 maja 2019

NIE W MOIM TYPIE

             ** REKOMENDACJA OKŁADKOWA / PRZEDPREMIEROWO **



    Autor : Mikołaj Milcke 

    Wydawnictwo : NOVAE RES

    Liczba stron : 365

    Data premiery : 26. 05. 2019



 * Okładka wydawnictwa


    Witam Was serdecznie. Dziś chciałabym przedstawić Wam kolejną część kultowego już " Geja w wielkim mieście "  Na czytelniczym rynku zadebiutuje już lada moment, na Warszawskich Targach książki. 
Zdradzę Wam, że również w tym tomie znajdziecie parę słów ode mnie. Serdecznie zapraszam.


    Nasz bezimienny bohater, jest już dojrzałym i pewnym siebie mężczyzną, odnosi zawodowe sukcesy i w końcu znalazł swoje miejsce na Ziemi — kupił własne mieszkanie. Teoretycznie wszystko się układa, jednak życie osobiste to totalna porażka... szybkie randki, przypadkowy seks w plenerze, to wszystko sprawia, że młody człowiek przestaje wierzyć w miłość. Tkwi w dziwnym układzie z Arkiem i Erykiem. Z pierwszym spotyka się tylko od czasu do czasu na szybką randkę, a z drugi zawsze jest obok, mimo to nie łączy ich żadne miłosne uczucie. 
Na szczęście zawsze może liczyć na pomoc najbliższych przyjaciół, których kłopoty również nie omijają, i każdy radzi sobie z nimi na swój własny sposób. Młody mężczyzna popada w coraz większy marazm. Coraz gorzej sobie radzi z narastającą frustracją i niską samooceną.
Jakby mało miał problemów, przeszłość znów daje o sobie znać, i stawia go pod przysłowiową ścianą. Choroba matki sprawia, że na jaw wychodzi wiele rodzinnych tajemnic, o których chłopak nie miał pojęcia. Musi stawić czoła nie tylko napływającym kłopotom, ale przede wszystkim własnemu ojcu i bratu, którzy nie dość, że nie akceptują jego orientacji, to jeszcze szukają sposobu jak wyciągnąć od niego gotówkę.
Co z tego wyniknie ? Tego musicie się już sami dowiedzieć, sięgając po trzecią część przygód " Geja w wielkim mieście ".

    Bardzo się cieszę, że było mi dane przeczytać kolejną część przygód tego sympatycznego młodego człowieka. Polubiłam go z całego serca i byłam bardzo ciekawa, jak mu się życie poukładało. 
I z mojego punktu widzenia, łatwo i kolorowo nie jest...
Były momenty, w których musiałam odłożyć książkę na bok, tak byłam poruszona.
Jak napisałam w swojej rekomendacji, jest to najbardziej poruszająca i smutna część z wszystkich czterech ( tak, jest jeszcze jeden tom ) 
Autor w tej części porusza niezwykle trudne tematy takie jak: śmiertelna choroba, współuzależnienie, trudne relacje z najbliższymi. 
Pokazuje również, jak ważna w naszym życiu jest przyjaźń, ta prawdziwa- na dobre i złe. Pomimo że każdy z przyjaciół zmaga się z własnymi kłopotami, potrafią stanąć na wysokości zadania i wspierać się w najtrudniejszych momentach życia.

    " Nie w moim typie " nie jest to cukierkowa opowieść do poduszki. Jest przepełniona bólem, smutkiem i utraconą nadzieją. Mam szczerą nadzieję, że tom czwarty okaże się weselszy i bardziej optymistyczny.

    Lekkość pióra autora sprawia, że książkę czyta się niezwykle płynnie. Nim się obejrzałam, dotarłam do końca i szczerze żałowałam, że to już.

    Polecam Wam tę część równie mocno, jak dwie wcześniejsze. Jeśli tamte Wam się podobały, ta również przypadnie Wam do gustu.
Sama jestem zachwycona i z wielką niecierpliwością czekam na moment, w którym podzielicie się swoją opinią.
Poniżej udostępniam linki do poprzednich dwóch recenzji. Zapraszam serdecznie.


GEJ W WIELKIM MIEŚCIE część 1 





MOJA OCENA: 10 / 10    


" Po powrocie do domu nie od razu schodzi ze mnie powietrze, ale jestem w stanie zadzwonić do mamy i podać datę mojej obrony. Obiecuje, że będzie, a ja pragnę ją ugościć. Ustalamy, że zostanie na noc. Marzę, by z nią porozmawiać. O mnie, o niej. O dziesiątkach ważnych spraw, o których nigdy nie mieliśmy okazji pogadać. Ona nie miała odwagi zapytać, ja nie miałem śmiałości, by mówić. Relację ukształtowały półprawdy, domysły i niedomówienia. Chociaż podobno matki wiedzą wszystko, to chciałem, by już więcej nie musiała się domyślać.

                  - Mikołaj Milcke " Nie w moim typie "



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuje wydawnictwu NOVAE RES .



   




piątek, 19 kwietnia 2019

CHYBA STRZELĘ FOCHA !

                    " CHYBA STRZELĘ FOCHA ! "

   ** REKOMENDACJA OKŁADKOWA / PRZEDPREMIEROWO **


    Autor : Mikołaj Milcke

    Wydawnictwo : NOVAE RES

    Liczba stron : 518

    Data premiery : 26. 05. 2019
   


 * Okładka wydawnictwa


    Witam Was serdecznie. Dziś chciałabym przedstawić Wam kontynuację kultowego już " Geja w wielkim mieście"    ( Zobacz tutaj )  Zapraszam do przeczytania recenzji a zaraz potem do sięgnięcia po książkę, zdradzę Wam, że i tutaj znajdziecie moją rekomendację.

    Nasz bezimienny bohater jest już studentem drugiego roku dziennikarstwa. W stolicy czuje się jak ryba w wodzie. Zna już swą wartość i wie, czego chce od życia.
Po przejściach z Mariuszem odnajduje na nowo szczęście w ramionach Wiktora. 
Nareszcie wszystko układa się po jego myśli, do czasu, gdy na horyzoncie pojawia się Marta, matka Wiktora. Zagorzała homofobka, która za cel postawiła sobie rozbicie związku syna.
Jakby kłopotów było mało, ojciec po wielkiej awanturze odmawia dalszego finansowania studiów syna, co wpędza chłopaka w poważne kłopoty. Miasteczko huczy od plotek, już wszyscy wiedzą o orientacji młodego chłopaka. Pora iść do pracy, by zarobić na swoje utrzymanie.
Wiktor wyjeżdża z matką do Hiszpanii i wydaje się, że Marta osiągnęła swój cel. Młody gej o wszystko oskarża swój homoseksualizm i postanawia zapisać się....na terapię która go z tego wyleczy...ale czy to jest możliwe ?

   Bardzo się cieszę, że pierwsza i druga część przyszły w jednej przesyłce, i zaraz po skończeniu pierwszej, mogłam sięgnąć po kontynuację bez minuty przerwy. Przygody bezimiennego geja wciągały mnie niczym wir na rzece i naprawdę było mi trudno odłożyć książkę na bok.
Śmiech i łzy wzruszenia w tej części szły w parze. 
Zachowanie Marty daje nam obraz typowej teściowej z dowcipów, czasami jest po prostu żałosne.
Olbrzymim plusem jest to, że autor nie zapomniał o postaciach pobocznych. Jesteśmy świadkami olbrzymich wątpliwości i moralnych dylematów, rodzą się dzieci, nie u wszystkich życie układa się słodko i różowo. Mimo to przyjaciele trzymają się razem i wiedzą, że mogą na siebie liczyć.

    W olbrzymi szok wprawił mnie pomysł pójścia na terapię. Myślałam, że to jest fikcja, żeby zszokować czytelnika, jednak gdy zaczęłam szukać informacji na ten temat, przeraziłam się, że takie praktyki są naprawdę stosowane. Po prostu nie chce mi się wierzyć, że w dwudziestym pierwszym wieku w cywilizowanym kraju dzieją się takie rzeczy.
Dla mnie osobiście właśnie to jest chore, wmawianie ludziom, że to się uda i po terapii będzie się " normalnym ". 

   Polecam Wam tę historię z całego serca. Idealna lektura na wieczór po ciężkim dniu. Zrelaksujecie się szybko, a uśmiech nie zejdzie Wam z twarzy.



MOJA OCENA : 10 / 10


" Po obiedzie najbardziej interesuje mnie ćwiczenie, które można by zatytułować ' Jak odbierają cię ludzie ' . Każdy dostaje karteczkę, na której ma napisać pozytywną lub negatywną myśl dotyczącą współtowarzyszy. Spodziewam się dobrych opinii na swój temat. A jest prawie pół na pół. Na dziewięć kartek cztery są, powiedzmy, takie sobie. Określają mnie jako wesołego, z poczuciem humoru, śmiesznego, wzbudzającego zaufanie i empatycznego, lecz także jako głośnego, denerwującego, przerysowanego i drażniącego. Wyniki tej zabawy nie wymagają komentarza. Budziłem, budzę i będę budził skrajne emocje. Jak to skorpion. "

- Mikołaj Milcke  " Chyba strzelę focha ! "


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES 








wtorek, 16 kwietnia 2019

GEJ W WIELKIM MIEŚCIE

                      " GEJ W WIELKIM MIEŚCIE "

              ** REKOMENDACJA OKŁADKOWA /  PRZEDPREMIEROWO **


    Autor : Mikołaj Milcke

    Wydawnictwo : NOVAE RES

    Liczba stron : 390

    Data premiery : 26. 05. 2019
       

*Okładka wydawnictwa



     Witam Was serdecznie. Dziś chciałabym przedstawić Wam kolejną książkę, która skradła moje serce, a zdanie na jej temat znajdziecie na okładce. Zapraszam do przeczytania recenzji, a następnie do sięgnięcia po książkę. Na wstępie słowo o autorze.

    Mikołaj Milcke - polski pisarz i dziennikarz oraz autor tekstów piosenek. Przez osiem lat pracował w " wiadomościach " TVP, później  także m. in. w Polskim Radiu i Wirtualnej Polsce. Publikował też na Onecie i portalu Polki.pl.
Jest jednym z najpoczytniejszych obecnie twórców polskiej literatury gejowskiej.
W grudniu 2016 roku znalazł się na liście " 100 najbardziej wpływowych osób LGBT w Polsce "

    Młody chłopak, z głową pełną marzeń i planów, przybywa do stolicy, by rozpocząć wymarzone studia dziennikarskie. Bez większego żalu zostawia za sobą dotychczasowe życie w prowincjonalnym  miasteczku. Mimo wielu obaw dość szybko odnajduje się w nowych realiach i szybko zdobywa nowych przyjaciół. 
W jego życiu pojawia się także pierwsza poważna miłość. Jego wybrankiem zostaje przystojny Wiktor- pół krwi Hiszpan.
Do czasu, gdy nasz bohater przyłapuje swojego kochanka na kłamstwie, jest miło i przyjemnie. Niestety młody gej, mając przed oczami obrazy z własnej przeszłości, nie daje sobie nic wytłumaczyć i związek rozlatuje się z wielkim hukiem.
Nasz bohater zaczyna poszukiwania miłości od nowa i tutaj zaczyna się prawdziwy armagedon. Na horyzoncie pojawia się Mariusz- straszny kłamczuszek i krętacz. Mimo wielu niedomówień, kłamstw, które wychodzą na jaw na każdym kroku, młody chłopak  postanawia spędzić wakacje w Krakowie — bo to z tego miasta pochodzi Mariusz.
Marzenia, marzeniami, a życie życiem. Miłość przygasa, pojawiają się kłopoty dnia codziennego. To nie może się dobrze skończyć, a katastrofa wisi w powietrzu.  Młody gej, musi się zmierzyć z wieloma trudnymi wyzwaniami i zagrożeniami, a rodzinne miasteczko- nie pozwala mu tak łatwo o sobie zapomnieć.
Zalękniona matka, ojciec, który go nie akceptuje, oraz brat złodziej i narkoman, to wszystko sprawia, że nasz bohater musi przejść przyśpieszony kurs dorastania. 
Czy mu się to uda, to musicie się już sami przekonać i ocenić.

    Mikołaj Milcke stworzył opowieść, która trafi do Waszego serca. Lekko i z przymrużeniem oka wprowadza nas w ten  świat, którego tak naprawdę nie wielu z nas zna. Jest to historia młodego chłopaka dążącego do spełnienia swoich marzeń, który mimo uprzedzeń i trudności uparcie poszukuje własnego JA. Szuka miłości, o którą wcale nie jest tak łatwo i cały czas wierzy ,że los się w końcu do niego uśmiechnie. 

    Nie ukrywam, że tytuł mnie zaintrygował, i byłam bardzo ciekawa, co autor ma do zaoferowania. Śmiało mogę napisać, że się nie zawiodłam. 
Mimo że głównym bohaterem jest gej, jest to książka uniwersalna, bo przecież każdy z nas chce kochać i być kochanym. Każdy z nas pragnie bliskości i zrozumienia, i wydaje mi się, że płeć nie ma tutaj zbyt wielkiego znaczenia.
Główny bohater wydaje się miłym i sympatycznym chłopakiem. Z przyjemnością bym z nim zamieniła kilka słów.
Historia jest wciągająca, a przemyślenia bohatera i jego przyjaciół doprowadzały mnie do wybuchów niekontrolowanego śmiechu.
Jest napisana przystępnym językiem, co powoduje, że czyta się ją niezwykle szybko i z trudnością odkłada się książkę na bok. 
Polecam Wam  " Geja w wielkim mieście " z całego serca. 
Wejdźcie w jego świat i sami się przekonajcie, że nie jest on taki cukierkowy i kolorowy, jak nam heteroseksualnym się wydaje.



MOJA OCENA :  10/10


" Z gejem się wychodzi, geja się pokazuje, z geja jest się dumnym. Zaczynam czuć się trochę jak rasowy piesek, z którym spaceruje się po modnych miejscach. Aż dziw bierze, że nikt jeszcze nie wpadł na pomysł ustawienia przed Rotundą klatki, w której trzymałoby się gejów. Albo lepiej ! Można wynająć salę w Zachęcie- będzie bardziej elitarnie- i zamknąć homoseksualistów za szkłem, żeby nie można było żadnego z nich dotknąć i niechcący uszkodzić. W ostateczności mogliby nas pokazywać w zoo. Może obok flamingów? I one różowe, i my- podobno- też. Tylko surowe ryby jakoś mnie nie przekonują... "

- Mikołaj Milcke  " Gej w wielkim mieście "



Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.