Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Biarda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Biarda. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 listopada 2021

(89/21). SZARAK NA STUDNIÓWCE

 
    Autor: Michał Biarda

    Wydawnictwo: Michał Biarda

    Gatunek: Fantasy, Science fiction

    Liczba stron: 394

    Data premiery: 13. 05. 2020

  
 *Google

    Michał Biarda- brak danych.

    Żyje się tylko raz! Chyba że w przeznaczenie ma się wpisaną krwawą zemstę na niezrównoważonym szkolnym prześladowcy.
"Szarak na studniówce" to kontynuacja "Królika w lunaparku", która poruszy Cię rozpaczliwym starciem przykładnego ucznia Patryka z gnębiącym frajerów Stefanem i rozczuli powrotem znanych z pierwszej części Pawła i Kaśki. Dręczony kolejnymi wizjami chłopak i tocząca nierówną walkę z chorobą dziewczyna będą musieli wspólnie zmierzyć się z tytułowym Szarakiem, gdy ten postanowi rozpętać piekło na balu maturalnym.
Drugi tom to jeszcze więcej zagmatwanej, wielowątkowej fabuły, oblanej obyczajowo-fantastycznym sosem. Pozycja obowiązkowa dla fanów powieści innych niż inne.
(Opis wydawcy)

    Michał Biarda powraca w wielkim stylu. 
"Królikiem w lunaparku" byłam zauroczona (link znajdziecie poniżej), ale śmiało mogę napisać, że "Szarakiem" jestem wręcz zachwycona.
Jako że jest to kontynuacja, warto byłoby znać część pierwszą, ale jeśli jej jeszcze nie czytaliście, śmiało możecie zacząć i od "Szaraka" bo autor przypomina poprzednie przygody i dokładnie wyjaśnia kto, jest kim i jakie miał zadanie w poprzedniej części.
Tym razem skupiamy się głównie na relacji Patryka i Stefana, dwójki nastolatków o totalnie różnych charakterach i podejściu do życia. Pojawiają się również "starzy bohaterowie" tacy jak Paweł, Monika, Kaśka czy pan Zbyszek. 
Losy tych osób w pewnym momencie, za pomocą pewnej wizji, zostają połączone i w tym miejscu zaczyna się dosłowna jazda bez trzymanki.
Nie będę "spojlerować" fabułą, ale jestem przekonana, że niejednokrotnie zostaniecie zaskoczeni, zezłoszczeni, poruszeni i rozbawieni do granic możliwości. 
Uzbrójcie się jednak w uwagę, bo każdy rozdział przypisany jest innemu bohaterowi i innej dacie, która niejednokrotnie może spłatać Wam figla.
Początkowo może się Wam wydawać, że fabuła jest pozbawiona sensu i logiki, jednak gdy zamkniecie książkę na ostatniej stronie, wszystkie części układanki wskoczą na swoje miejsce. Sama na wspomnienie swojego zaskoczenia uśmiecham się pod nosem.

Akcja powieści dzieje się szybko. Przeskoki między przeszłością a przyszłością, spojrzeniem na daną sytuację przez kilka różnych osób sprawiają, że książka wciąga od pierwszych stron i niejednokrotnie zaskakuje. Czyta się szybko, ale tak jak napisałam wyżej, wymaga sporej dawki skupienia. 
Bohaterowie są fantastyczni. Moimi zdecydowanymi faworytami są Patryk i Stefan. W moim odczuciu to najlepsze punkty całej obsady, szczególnie Patryk- uwielbiam ich obu.

Obydwie części niosą w sobie przesłanie i ważny morał. W "Króliku" przekonamy się, że zło wyrządzone drugiemu człowiekowi może obrócić się w dobro, które pociągnie za sobą tłumy. 
W "Szaraku" natomiast tego, że zemsta to nic dobrego i czasami lepiej po prostu odpuścić.

    Czy polecam?
 Zdecydowanie tak.
"Szarak na studniówce" tak jak i poprzednik to gatunkowy miks- jestem przekonana, że każdy w tej historii znajdzie tu coś dla siebie. Każdy fan literatury zostanie dopieszczony. 


POLECAM...

"Nawet nie zauważyłem, kiedy minęła przerwa świąteczno-noworoczna. Jednego dnia objadałem się pysznościami na wigilii zorganizowanej przez mamę Moniki, drugiego piłem musujące wino, obejmując się z moją lubą na zakopiańskich Krupówkach w sylwestra, a trzeciego pisałem już pierwsze kolosy na uczelni. 
Zazwyczaj jak się na coś bardzo czeka, czas płynie wolno. Do krwawego maturalnego balu zdecydowanie mi się nie spieszyło i pewnie dlatego wszystko tak szybko mi śmignęło"
                                    - Michał Biarda "Szarak w lunaparku" str.338

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Grupie Marketingowej GAPA.



wtorek, 29 września 2020

(86/20). KRÓLIK W LUNAPARKU


    Autor: Michał Biarda

    Wydawnictwo: -----

    Gatunek: Fantastyka, Science- fiction

    Liczba stron: 282

    Data premiery: 27. 11. 2019


                                             *Google

    Michał Biarda- brak danych.

    Paweł ma superpamięć, Kaśka wymiata w kosza, a Zbyszek jest doświadczonym taksówkarzem. Co ich łączy? Zupełnie nic. Do czasu… Pewien wypadek zapoczątkuje ciąg zdarzeń, który splecie historie całej trójki i wywróci ich życia do góry nogami. Co ma z tym wszystkim wspólnego królik w lunaparku? Choć brzmi to dziwacznie, naprawdę bardzo wiele.
"Królik w lunaparku" to miks gatunkowy, który zaciekawi zarówno miłośników obyczajówek, jak i fanów young adult oraz czytelników lekkiej fantastyki. Można się przy nim wzruszyć, niejednokrotnie pośmiać, ale także rozruszać szare komórki. Cóż, jeśli informatyk bierze się za pisanie powieści, musi wyjść z tego coś pokręconego.
(Opis wydawcy).

    Od momentu, w którym skończyłam czytać "Królika w lunaparku" minęło kilka dni, a ja nadal pozostaję pod wrażeniem jego "inności" i oryginalności. Dawno nie miałam do czynienia z tak zagadkową i ciekawą książką.
Początkowo może się Wam wydawać, że fabuła jest pozbawiona sensu i logiki, jednak gdy zamkniecie książkę na ostatniej stronie, wszystkie części układanki wskoczą na swoje miejsce. Sama na wspomnienie swojego zaskoczenia uśmiecham się pod nosem. 
Nie będę spojlerować fabułą, bo naprawdę nie chcę Wam za wiele zdradzić, a opis wydawcy już wystarczająco dużo sugeruje... napiszę tylko, że ta historia jest fantastyczna. Momentami tak absurdalna, że nie sposób parsknąć głośnym śmiechem, ale może pojawić się również trochę łez wzruszenia. 

Bohaterowie są wykreowani doskonale. Autor uzbroił ich w ludzkie cechy i zachowania od stóp do głów. Każdy z nich jest inny, zmaga się sam ze zwyczajnymi kłopotami i radościami. 
Pan Michał doskonale oddaje ich uczucia, emocje i naprawdę ich nie oszczędza, zrzucając na nich co rusz to nowe wyzwania. 
Akcja dzieje się szybko, zaskakuje w najmniej oczekiwanym momencie, wciąga w wir wydarzeń i nie pozwala na wypłynięcie na wierzch bez poznania zakończenia. W tym momencie całkowicie się zgadzam ze słowami Alka Rogozińskiego umieszczonymi na okładce, nazywa On tę powieść emocjonalnym rollercoasterem, całkowita racja. Momentami mamy do czynienia z prawdziwym dobrym kryminałem albo nawet dramatem. 

"Królik w lunaparku" jest fantastycznym debiutem i bardzo cieszy mnie fakt, że można nabyć już jego kontynuację.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. 
Jeśli lubicie pokręcone historie, w których nic nie jest oczywiste a zakończenie wbije Was w fotel to  "Królik w lunaparku" nadaje się idealnie. Przy okazji serdecznie zapraszam do zajrzenia na stronę autora, znajdziecie tam nie tylko "Królika w lunaparku" ale i jego kontynuację ---> KLIK KLIK KLIK 

POLECAM...

"Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest poznać datę własnej śmierci?
Czy to łaska pozwalająca ułożyć sobie idealne życie i zaplanować wszystko w szczegółach, brak strachu o przyszłość, stuprocentową pewność, że wszystko będzie dobrze, a jak nadejdzie czas- pożegnanie z bliskimi i ze światem, a następnie udanie się na wieczny spoczynek w przeświadczeniu, że przeżyło się życie tak, jak powinno?"
                                     - Michał Biarda "Królik w lunaparku"


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorowi.