Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo GAPA Marketing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo GAPA Marketing. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 października 2021

(77/21). CZARNA CZARNA TOŃ (Wydanie II poprawione)


    Autor: Martyna Szkołyk

    Wydawnictwo: Martyna Szkołyk Partyzantka Studio (self publishing)

    Gatunek: Fantasy, Science fiction

    Liczba stron: 228

    Data premiery: 2020 (data przybliżona)

  
 *Google

    Martyna Szkołyk- Pisarka fantasy, copywriter i pszczelarz.
Absolwentka polonistyki oraz technik weterynarii. Debiutowała w 2020 roku powieścią „Czarna, czarna toń”, wydaną w formie self publishingu. Prowadzi blog Partyzantka. Zafascynowana naturą, każdą wolną chwilę spędza w pasiece, nad jeziorem lub w lesie. Jest zakochana w twórczości Mai Lidii Kossakowskiej oraz Jacka Londona. Miłośniczka jazdy konnej, psów i pizzy hawajskiej. Pewnego dnia spotka lepszego i zamieszka w drewnianym domku pod lasem. 
(Źródło: Lubimy czytać)

    Sięgnij po fantasy z głębi dzikiej puszczy. Tutaj konary wielkich drzew strzegą gwiezdnych konstelacji, na dnie jeziora mieszka licho, a Wilcy przemierzają sobie tylko znane ścieżki. I choć ukrywają się przed ludźmi, są bardziej ludzcy, niż chcieliby przyznać.
Burzowy Gniew budzi się w areszcie. Liczne rany i złamane żebra przypominają mu o okrutnym pojmaniu. Ludzie nie lubią takich jak on – potrafiących przybierać wilczą postać. Choć nie wie, jaka przyszłość go czeka, uparcie trzyma się życia. Chce wiedzieć, co stało się z Klanem Nocy, którego był przywódcą, zanim popełnił błędy. Zbyt wiele błędów.
Dlatego, kiedy zauważa pod celą chłopca o niepokojąco znajomych oczach, postanawia opowiedzieć mu swoją historię, w której pakt z diabłem to zaledwie prolog. Liczy, że dzięki temu zachowa przytomność i wreszcie wydostanie się z aresztu. 
Jesteś gotów, by poznać przeszłość Burzowego Gniewu?
(Opis wydawcy).

    Bardzo się cieszę, że tek kolejny niezwykle ciekawy debiut trafił w moje ręce. Z wielką ciekawością czekam na kontynuację, bo autorka zostawiła nas z wieloma niedomówieniami, w najmniej oczekiwanych momentach urwanymi wątkami i wieloma niewyjaśnionymi tajemnicami, które na pewno rzuciłyby nowe światło na postępowanie bohaterów. Szczególnie Burego, który jest wyjątkowo tajemniczy i tak naprawdę nie dowiadujemy się, dlaczego zaprzedał swoją duszę diabłu. Ogólnie głównych postaci nie jest dużo, ale są one niejednoznaczne, poranione psychicznie, niejednokrotnie także fizycznie- każdy z nich nosi w sobie tajemnicę i jakiś bliżej nieopisany mrok.

Książkę przeczytałam dosłownie w jedno popołudnie. Szybko się ją czyta, podoba mi styl autorki, jest naprawdę bardzo lekki i przystępny. 
Świetny pomysł na fabułę, choć akcja nie pędzi szybko, potrafi zaskoczyć. Historia wciąga, (jeśli przymknie się oko na niektóre wady- a może to zaplanowane postępowanie?). 
Zdecydowanie najmocniejszą stroną tej powieści jest klimat. Mroczny, ciężki i duszący podsyca tylko atmosferę niepewności i obawy co do dalszych losów bohaterów.
Otula Czytelnika tajemnicą i niewytłumaczalnym oczekiwaniem na coś bliżej nieokreślonego. Zasiewa w sercu niepewność.
Pani Martynie gratuluję debiutu i  z wielką niecierpliwością będę wyglądać kolejnych mrocznych historii. 

    Czy polecam?
Polecam, choć naprawdę trzymam kciuki za to, że kontynuacja wyjaśni wiele tajemnic.

POLECAM...

"Bestia na pierwszy rzut oka wyglądała jak ogromny wilk. Dopiero później zauważało się anomalie. Zad miał wyraźnie obniżony, grzbiet umięśniony, potężną pierś. Wielkie łapy o wyraźnie zaznaczonych palcach i czarnych, twardych pazurach. Sierść, skołtuniona i postrzępiona, przypominająca strzępy obrzydliwego sztandaru, wznoszonego w imię jakiegoś plugastwa. Stworzenie kojarzyło się z dzikiem, którego łączyłeś z bezmyślnością i siłą. Najgorsza jednak była głowa. Troje niewidzących oczu, czarnych, z nienaturalnymi niebieskimi refleksami. Jedno ucho odgryzione w połowie, drugie postrzępione. Zastanawiałeś się, czy można upaść niżej niż on. Noszący imię, którego nie ma."
                            - Martyna Szkołyk "Czarna, czarna toń" str. 121

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję grupie marketingowej GAPPA


środa, 26 sierpnia 2020

(74/20). DWANAŚCIE BATÓW


    Autor: Paweł Kucharski

    Wydawnictwo: GAPA Marketing

    Gatunek: Erotyk

    Liczba stron: 256

    Data premiery: 08. 2020

                                             
 *Google

    Paweł Kucharski- Niepoprawny optymista, urodzony w 1975 roku w Koszalinie, gdzie spędził pierwsze dwadzieścia lat swojego życia. Zawodowo robił niemal wszystko (kiedyś powstanie osobna książka na ten temat). Do Łodzi przyjechał na jeden dzień i tak zasiedział się na kolejne dwadzieścia lat, rozwijając się w branży gastronomicznej. Zaczynał jako kucharz, a potem szef kuchni w kilku szanujących się restauracjach w Łodzi i Katowicach, by w końcu otworzyć swój własny pub i restaurację. Grywa na gitarze i pianinie, najchętniej jednak bez publiczności.
Ukochana rasa psów- doberman po przejściach (czytaj: pinczerek miniaturowy).
Powstanie niniejszej powieści było niemałym zaskoczeniem... głównie dla niego samego. Skomentował ten fakt cytatem z klasyka: "Prawdopodobnie rozliczne talenty posiadam, o których sam jeszcze nie wiem".
(Informacja zawarta w książce).

    "Dwanaście batów" to odważna i kontrowersyjna powieść erotyczna napisana na podstawie prawdziwych wydarzeń.
Główną bohaterką jest Adriana, dziewczyna, która po studiach przyjeżdża z małej miejscowości do Łodzi w poszukiwaniu lepszego życia. Wkrótce zostaje barmanką w klubie nocnym, a obiektem jej zainteresowania staje się tajemniczy Robert- jej szef. Mężczyzna od pierwszych chwil wywołuje w Adzie mieszane uczucia, od ekscytacji po lęk. Jego tajemniczość i dominacja wyzwalają w niej pożądanie i fascynację karami cielesnymi.
(Opis wydawcy).

     Zastanawialiście się kiedyś, jak jedno zdarzenie z przeszłości może wpłynąć w znaczący sposób na nasze dalsze życie i preferencje łóżkowe? Ja w sumie też nie, ale tak właśnie zadziało się w powieści Pawła Kucharskiego.
Jedno wydarzenie rozbudziło ciekawość a wraz z dorastaniem, także pragnienie spróbowania czegoś innego niż jest przyjęte w ogólnych kanonach. Żeby się przekonać, do czego doprowadziły te pragnienia, musicie sięgnąć po "Dwanaście batów".
 
Ostatnimi czasami dość często zdarza mi się czytać literaturę erotyczną, ale nie miałam jeszcze okazji poznać książki napisanej przez mężczyznę. Przyznam, że podeszłam do tej pozycji z dużą dozą ciekawości, ale gdzieś z tyłu głowy czaiła się też obawa przed tym jak odbiorę wyobrażenie mężczyzny na temat BDMS, uległości i wymierzaniu kar... Powiem, że jestem pozytywnie zaskoczona.
Paweł Kucharski stworzył ciekawą i wciągającą fabułę, w którą sprawnie wplótł intensywne sceny erotyczne. Gdyby nie to, że powieść powstała na kanwie prawdziwych wydarzeń, w życiu nie uwierzyłabym, że można mieć tak rozwiniętą fantazję, szczególnie w tym momencie mam na myśli pewną sytuację z rzemieniem ;)
Książka choć mocna, jest wyważona i nie bije po oczach wulgarnością. Opisy scen "łóżkowych" wywołują ogniste rumieńce, jednak nie są żenujące. To się naprawdę dobrze czyta, a napięcie rośnie z każdą kolejną stroną.
Bohaterowie są barwni, przepełnieni emocjami i skrajnymi pragnieniami.
Robert to ucieleśnienie kobiecych marzeń, Ada może wydawać się momentami infantylna i zagubiona, ale zwalam to na młody wiek i niedoświadczenie. Trochę przeszkadzał mi fakt, że dziewczyna notorycznie nadużywa alkoholu.
Fajną postacią wydaje się także Natalia- współlokatorka i przyjaciółka Ady, szkoda, że jej wątek nie został bardziej rozwinięty- dopiero pod koniec coś ciekawszego się zadziało.
Autor kończy powieść w dość nietypowym momencie, daje to nadzieję na kolejną część. Jeśli jest taki plan, ja jestem bardzo na tak.
"Dwanaście batów" to debiut, który niesie w sobie ogromny potencjał. Jeśli pan Paweł nie przestanie pisać, rynek zyska świetnego autora.
Jedyne co bym zmieniła to okładka, i wiem, że nie jest to odosobnione zdanie. Bardzo podoba mi się jej aksamitność w dotyku, ale w ogólnym odbierze, jest chaotyczna i a mnogość czcionek może być przytłaczająca. Poza tym jednym szczegółem jestem zachwycona!

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli lubicie mocne klimaty- "Dwanaście batów" będzie strzałem w dziesiątkę. Ale uwaga! Powieść jest naprawdę gorąca.

POLECAM...

"Poznałam Roberta kilkanaście dni temu. Co ja właściwie o nim wiedziałam? Był bardzo tajemniczym facetem. Nigdy nie można było odgadnąć, co kryje się w danym momencie pod maską obojętności, która prawie zawsze gościła na jego twarzy. Z wyjątkiem kilku godzin rozmowy, i to głównie o firmie, nie miałam z nim nic wspólnego. No, może oprócz tego, że przeze mnie nie pojawia się w pracy jego dziewczyna, że całuje bardzo namiętnie, a kiedy mnie dotyka, czuję dreszcze i mam ochotę, żeby zerwał ze mnie ubranie i zrobił ze mną, co tylko będzie chciał."
                                    - Paweł Kucharski "Dwanaście batów"


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawcy GAPA Marketing.