Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 maja 2026

(32/26). EPIKA

 
                                                    **PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Michał Skrzypczak

    Wydawnictwo: Ridero, Selfpublishing

    Gatunek: Fantasy

    Liczba stron: 222

    Data premiery: 15. 01. 2026

 *Google

    Michał Skrzypczak już jako dziecko zafascynowany literaturą piękną. Od podstawówki entuzjasta klawiatury, teraz wychodzi z cienia, aby opowiedzieć z dawna zapisane w pamięci komputera historie. Wielbiciel fantastyki, horroru, ale również filmów z nurtu tech-noir, postapo oraz gier komputerowych łączących okultyzm z technologią. Nie pogardzi ciężką muzyką metalową ani solidnym treningiem. Twierdzi, że pomysły przychodzą do niego z przestrzeni, a on je tylko skrupulatnie zapisuje.
(Źródło: Okładka książki)

    Po upadku cywilizacji Świat rozpadł się na kawałki. Przeszłość i przyszłość splatają się tworząc zdegenerowaną rzeczywistość. W podziemnych bunkrach Ziemi dogorywają resztki dawnego świata. Tymczasem po drugiej stronie istnienia trwa starcie ras, magii i stali.
Amarth, samotny najemnik, wyrusza w podróż przez światy, które dawno utraciły równowagę. Towarzyszy mu Sheeana, wojowniczka odrzucona zarówno przez ludzi jak i elfy. Ich losy splata okrutne przeznaczenie. Na ich drodze staną demoniczne siły, echa dawnej  technologii i owładnięty wizją podboju światów psychopata.
To opowieść o tym, co się może stać, gdy równowaga dobra i zła w multiwersum ulegnie zachwianiu. O tym, co zostaje z człowieka, gdy świat, który znał, przestaje istnieć. 
"Epika" to poetycki mrok, chłód nuklearnej zimy i stalowe brzemię okrutnego reżimu.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z fantastycznym (i to dosłownie) debiutem, a zarazem moim cudownym patronatem medialnym, który skradł moje serce od pierwszych stron. 
Kocham tak udane debiuty. Naprawdę jestem pod wrażeniem tej powieści i bardzo się cieszę, że przede mną kolejne części. 

Ludzie, elfy, krasnale, ogry, cyborgi i smoki w jednej opowieści, czy można chcieć czegoś więcej?
Michał Skrzypczak stworzył epicką opowieść fantasy, w której nie brakuje jej standardowych motywów takich jak: różnych ras, podróży po różnorodnych światach, wojen i potyczek, magii, jak i rzeczy chyba w tym przypadku wydawałoby się najważniejszej- podkreślenia, czym jest miłość, która pokonuje wszystkie przeszkody- nawet śmierć, a także przyjaźń i wzajemne poświęcenie tych, którym przyszło wspólnie dorastać w jednej społeczności, mając za sąsiadów inne rasy. 
Jestem pod wrażeniem powieści, w której światy równoległe tak idealnie się przenikają, tworząc niezwykłą mieszankę przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, jak bardzo mają wpływ na życie i wybory poszczególnych postaci.
Jestem pod wrażeniem powieści, w której nic nie jest oczywiste, a dobro nie zawsze jest takie dobre, jak się wydaje na pierwszy rzut oka i taka sama sytuacja ma się ze złem.
Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej mroczna, intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci.
Trudno jest również nie docenić tego, z jak wielkim rozmachem została ta historia napisana, tego, jak bardzo jest epicka, tego, że mamy do czynienia tu z tak wieloma działaniami, potyczkami, intrygami, kłamstwami, gdzie pojawia się mnóstwo postaci, miejsc i spektakularnych wydarzeń.
Nie będę streszczać fabuły, bo w tym przypadku się tyle dzieje, że chyba niemożliwe jest, by wybrać jeden przewodni wątek a każdy kolejny szczegół, który mogłabym przez przypadek zdradzić, łączy się z innymi, tworząc zawiłą całość, którą trudno opisać w kilku zdaniach. Wierzcie mi jednak, że opis wydawcy także zdrada główne założenia tej opowieści.

Sam styl Autora jest płynny, autor doskonale odnajduje się w kreowaniu ciężkiej atmosfery zagrożenia i niepewności, nie popada on w sprzeczności, mistrzowsko rozmieszcza punkty zwrotne, które są mroczne, tajemnicze, ciekawe i bardzo zaskakujące, momentami mocno krwawe, a równocześnie humor, który tu się pojawia, idealnie balansuje całość, a to, że pokrywa się z moim, jest dodatkowym bonusem, bo momentami bawiłam się przednio.
Postacie są wybornie napisane, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna. Dialogi między nimi są napisane bardzo swobodnie i naturalnie.
Książka liczy nieco ponad 200 stron, ale śmiało można napisać, że cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią. 

Tak jak napisałam wyżej, książka jest niezwykła, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Ja jestem kupiona absolutnie i mam nadzieję, że trafi ona do bardzo szerokiego grona odbiorców, czego życzę Autorowi z całego serca. Z wielką radością i iniecierpliwością idę czytać tom II.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak to jedna z lepszych książek fantasy, które przeczytałam w tym roku. Niesie w sobie uniwersalne wartości, dlatego tez każdy w niej się odnajdzie, każdy znajdzie coś dla siebie i gwarantuję, że dla każdego będzie to coś zupełnie innego.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny i możliwośc patronowania tej niezwykłej historii serdecznie dziękuję Autorowi.

czwartek, 26 marca 2026

(24/26). KSIĘGA MILIONA I JEDNEJ ROZKOSZY

 
    Autorzy: Tymoteusz Adam Leonard Sokołowski, Agnieszka Zasadzka, Aleksandra Rybacka, Daniel Chmarzyński, Sylwia Finklińska, Patryk Gujda, Natalia Kędra, Jola Kitowska, Natalia Klimaszewska, Krzysztof Kotlarski, Maria Krzywda, Wiktor Matyszkiewicz, Kamil Mosior, Cezary Romanowski, Dominika Vicente, Jakub Wczasek, Joanna Zając, Jędrek Dżdżownica, Sylwia Koper, Łukasz Maj, Mariusz Minkiewicz, Magdalena Targosz.

    Wydawnictwo: Wilki Trzy i Kot

    Gatunek: Antologia, Fantasy, Erotyk

    Liczba stron: 441

    Data premiery: 14. 02. 2026

 *Google

Notki Autorskie znajdują się wewnątrz książki.

    To nie jest książka erotyczna. To książka, która mówi o rzeczach ważnych językiem erotyki. Podnieci, rozpali, rozgrzeje- ale jednocześnie- da do myślenia.
Fantastyczno-erotyczna opowieść szkatułkowa, będąca współczesną, polską odpowiedzią na Księgę Tysiąca i Jednej Nocy. To gorąca baśń o pożądaniu, w której opowiadane historie mają realną moc.
Eros Brown – stand-uper z Nowego Jorku.
Yua Yoshino – doktor sztuk pięknych z Paryża.
I Gentae – piszące książki o seksualności z Krakowa.
Nie łączy ich niemalże nic, poza jednym: umiejętnością snucia historii. Będą musieli współpracować, aby uratować znany sobie świat, a czasu jest niewiele… 
Głosami 22 autorek i autorów poprowadzą Czytelników przez różnorodne opowieści o bliskości i cielesności, które łączą się ze sobą, wynikają jedne z drugich bądź wzajemnie uzupełniają, tworząc bogaty obraz erotyki i intymności, w którym każdy odnajdzie coś dla siebie.
To nie jest tylko książka erotyczna. To książka, która mówi o rzeczach ważnych językiem erotyki. Owszem – może podniecić, rozpalić, rozgrzać, ale nie zawęża erotyki do wzorca kultury instant, w której pożądanie przysługuje tylko młodym i pięknym.
I dlatego jest wyjątkowa. Bo opowiada o tym, co nieoczywiste, niejednoznaczne, niewygodne.
(Opis wydawcy: Żródło opisu: Okładka książki i Lubimy czytać)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z wyjątkową (choć mocno nietypową) antologią stworzoną przez dwadzieścia dwie zupełnie różniące się stylem, doświadczeniem i spojrzeniem na świat, osoby. Najbardziej zaskoczyła mnie różnorodność opowiadań, bo cała księga to zbiór erotyczno- fantastycznych opowiadań, połączonych trójką głównych bohaterów oraz główną ramą fabuły, napisanych i poprowadzonych w taki sposób, by stworzyć spójną i przejrzystą opowieść mającą początek i mającą koniec. Wydaje się to karkołomnym pomysłem, i też się zastanawiałam czy będzie miało to sens, finalnie okazuje się, że ma, a co najważniejsze- ten eksperyment jest naprawdę wciągający, momentami zaskakujący i mocno oddziałujący na wyobraźnię, przemycający w lekkiej oprawie głębokie refleksje o życiu, związkach i potrzebie bycia z drugim człowiekiem, a przy tak wielu twórcach jest naprawdę niezwykłe osiągnięcie.
"Księga miliona i jednej rozkoszy" to błyskotliwa mieszanka pomysłów na opowiadania "nie z tej Ziemi", różnorodne i przedziwne światy i ich różnorodni mieszkańcy, a wszystko to okraszone specyficznym poczuciem humoru, erotyką i zmysłowością, nie braknie tu odniesień do baśni i mitów, które znamy z dzieciństwa. 
Książkę czyta się bardzo przyjemnie, a Autorzy wykazują się w tej księdze niewyczerpaną kreatywnością, pomysłowością w kreowaniu światów i postaci oraz lingwistycznym wyczuciem- jestem przekonana, że wielu czytelników odnajdzie się w tej historii bez najmniejszego problemu, choć początkowo, budowa tej historii może wydawać się dość skomplikowana i zawiła. 
Ciekawa koncepcja i równie ciekawe wykonanie, w humorystyczny, pełen aluzji, czasami czarnego humoru i odniesień do otaczającej nas rzeczywistości. Niektóre fragmenty okazały się dla mnie dużo ciekawsze niż inne, ale mimo wszystko duże zróżnicowanie form, które zostały tu przybliżone, pozwala uniknąć znużenia, dając naprawdę solidny zastrzyk energii i emocji. Warto dodać, że według mnie niektóre z opowiadań mają potencjał na rozwój w osobne powieści i z ciekawością bym po nie sięgnęła. 
Akcja całości toczy się różnorodnie raz szybciej, raz wolniej, ale potrafi zaskoczyć w niespodziewanych momentach, szczególnie zakończenie otwiera spore pole do popisu dla wyobraźni. Barwne, plastyczne i sugestywne opisy działają na wyobraźnię, ale utrzymane są w "smacznym" tonie nie są wulgarne ani żenujące. 
Główni bohaterowie są doskonale wykreowani, mocno specyficzni, ale i barwnie różnorodni. Każde z nich ma zadanie do wykonania i z tego zadania wywiązuje się w stu procentach. 
Nie ma w tej książce nikogo zbędnego, każdy jest tu potrzebny i każdy wiele wnosi do tej historii, choć początkowo może wydawać się, że jest zbędny, że jest tylko barwnym tłem, warto dać mu szansę.

W książce znajdziecie także playlistę, która towarzyszyła pisarzom w tworzeniu tej "Księgi", słowniczek przybliżający określenia z poszczególnych opowiadań, wyjaśniających postacie wywodzące się z mitologii i przybliżających krótkie notki historycznych postaci, które zostały wspomniane w tej opowieści. 
A na końcu krótkie notki autorskie wszystkich twórców, których opowiadania znalazły się w tej historii. Dla mnie to ciekawe źródło do odkrywania nowych, pasjonujących Autorów i Autorek. 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Karkołomny pomysł wykonany w tysiącu procentach. Każdy się w tej historii odnajdzie, wystarczy podejść do niej z otwartą głową dać się ponieść emocjom. Naprawdę doskonale skrojona opowieść fantastyczno erotyczna dająca pole nie tylko wyobraźni, ale i refleksji nad tym, do czego zmierza nasz świat.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję pomysłodawcy tej powieści panu Tymoteuszowi Adamowi Leonardowi Sokołowskiemu. 

poniedziałek, 1 września 2025

(81/25). BIAŁOKSIĘŻNIK. POWRÓT


                                                   **PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Lucy Windy Waters (pseudonim)

    Wydawnictwo: Selfpublishing

    Gatunek: Fantasy, Science Fiction

    Liczba stron: 452

    Data premiery: 08. 09. 2025

 *Google

     Lucy Windy Waters (pseudonim) podróżuje, aby jeść, czyta, aby odpocząć. Kocha morza i oceany. Terapeutka duszy, pracująca z energią. Niestrudzenie rozwikłuje zagadkę, po co tu jest.
(Źródło: Okładka książki)

    To nie jest kolejna historia o magii. To opowieść o bólu, o wyborach, o miłości – i o mocy, która może ocalić... albo zniszczyć. 
Alex ma dar, który wolałby przekląć niż używać. Ścigany przez demony przeszłości, ukrywa się w świecie silników, alkoholu i ulicznych bójek. Neja, jego przeciwieństwo, też nosi w sobie niezwykły dar – lecz tak samo boi się po niego sięgnąć. Kiedy ich losy splatają się w cieniu zagadkowych zniknięć dwojga pracowników z miejskiego archiwum, uruchamia się lawina wydarzeń, która odmieni ich życie – i nie tylko ich.
Na scenę wkracza policjantka Iris Hant. Nie wie jeszcze, że śledztwo, którego się podejmuje, to tylko wierzchołek lodowej góry. A za jej plecami ktoś już pociąga za sznurki… Kim naprawdę jest wyniosły i charyzmatyczny Ludvik von Dern – dyrektor archiwum z przeszłością, o której nikt nie mówi? Kim jest Kir, którego nagłe pojawienie się zmienia bieg historii? I co skrywa mapa Shaitani Shahar, tak bardzo przez wszystkich poszukiwana?
Zakon Ciemnego Księżyca czuwa, a wojownicy spoza tego świata już przekroczyli próg.
"Białoksiężnik" to opowieść o przeznaczeniu, odkupieniu i sekretach, które wywracają świat do góry nogami.
Wejdź. Zostań. Nie odejdziesz.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne!  Dziś przychodzę do Was z fantastycznym debiutem, a zarazem moim patronatem medialnym, który, gwarantuję, porywa już od pierwszej strony i nie pozwala się odłożyć na bok bez poznania zakończenia, które swoją drogą zostawia czytelnika z otwartymi ustami i milionem pytań na bardzo długi czas. Aż trudno jest uwierzyć, że mamy do czynienia z debiutem, i jest to pierwsza część szerszej serii!

Lucy  Windy Waters stworzyła niezwykłą opowieść. Nie brakuje tu klasycznych potyczek między dobrem i złem, ale znajdzie się także miejsce na szczerą  przyjaźń i prawdziwą miłość. 
Autorka pięknie pisze o tym, czym jest szczera miłość, która pokonuje wszystkie przeszkody, a także prawdziwa przyjaźń i wzajemne poświęcenie tych, którym przyszło stanąć ramie w ramię, by bronić swoich wartości i ideałów, w które wierzymy, by uratować to, co wydaje się nie do uratowania. Zaznaczyć jednak trzeba, że nie jest to klasyczny romans! Rodzące się uczucia, walka o te, które istnieją to tylko jedne z niewielu składowych, które wpływają na wielowątkowość tej opowieści.
I dlatego jestem pod wrażeniem tej powieści, bo nic tu nic nie jest oczywiste, a dobro nie zawsze jest do końca dobre i taka sama sytuacja ma się ze złem, bo wszystko zależy od tego, z której strony "barykady" staniemy, kogo posłuchamy i spojrzymy na ten sam problem jego wzrokiem. 
Autorka pięknie pisze o poszukiwaniu swojego własnego "JA", o wewnętrznych demonach, które gnają człowieka do poszukiwań i odkrywania prawdy o sobie, o tęsknocie za czymś nie do końca znanym, a jednak tak bardzo bliskim i nierozerwalnym z naszą przeszłością, teraźniejszością i niejednokrotnie przyszłością.
Pięknie opisuje stworzony przez siebie świat, snuje opowieść niezwykle ciepło i pomimo wielu trudnych tematów i poruszających sytuacji  niesie nadzieję na to, że ostatecznie wszystko jakoś się poukłada, a ten, który pogubił się w życiu, ma szansę wrócić na dobrą jego ścieżkę.
Momentami jest mrocznie, nawet niebezpiecznie, ale zawsze gdzieś na końcu tego wszystkiego tli sie światełko nadzieji.

Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci, zostawia czytelnika z pytaniem o to co jest nam przeznaczone i jak to przeznaczenie się wypełni, co będzie dalej, czy znów się narodzimy?  Nie brakuje tu intryg, zagadek i tajemnic, które domagają się ujrzenia światła dziennego.

Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Autorka nie popada w logiczne sprzeczności, choć emocjonalnej skrajności tu nie brakuje, fabuła jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe i fantastycznie poprowadzona. Mistrzowsko rozmieszcza punkty zwrotne, są one tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące.
Czytelnik angażuje się w tę historię całym sobą, do tego stopnia, że trudno jest zawyrokować, kto jest przyjacielem a kto nie, momentami zaczyna się podważać intencje bohaterów, całkowicie zatracając czujność, a oni to doskonale wykorzystują, przybierają maski, udowadniają, że każdy nosi w sobie kilka obliczy.
Postacie są ciekawe, bardzo złożone, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna.
Książka liczy troszkę ponad 450 stron, ale cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią.

Dodatkowym atutem i pięknym ozdobnikiem jest jej wyjątkowa okładka, która przyciąga wzrok, mami, zwodzi, obiecuje niezapomnianą przygodę i z tej obietnicy się wywiązuje się w stu procentach.

Tak jak napisałam wyżej, książka jest niezwykła, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Bardzo się cieszę, że mogłam ją poznać i wziąć ją pod swoje patronackie skrzydła, bo trafiłam na naprawdę fantastyczny debiut, z wielką przyjemnością poznam ciąg dalszy tej powieści, bo wróbelki ćwierkają, że ta już się tworzy!

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, to jedna historia, która niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego też każdy w niej się odnajdzie, każdy znajdzie coś dla siebie i gwarantuję, że dla każdego będzie to coś zupełnie innego. Ja jestem zauroczona tą opowieścią. Jest to wciągająca opowieść o odwadze i poszukiwaniu własnej tożsamości, która zabiera czytelnika w tajemniczy świat, gdzie połączenie dusz nie jest tylko wyświechtanym sloganem!

POLECAM...

"Spojrzenie w przyszłość nie było takie proste. Przeszłość już się dokonała- zawsze istniała tylko jedna wersja. Przyszłe wydarzenia często pokazywały się w wersji najbardziej prawdopodobnej. Mogły one niestety ulec zmianie pod wpływem podejmowanych przez ludzi decyzji. Na tym właśnie polegała wolna wola człowieka."
                      - Lucy Windy Waters "Białoksiężnik. Powrót" str. 220-221

Za egzemplarz recenzyjny i możliwość patronowania tej wyjątkowej  historii serdecznie dziękuję Autorce.

wtorek, 31 października 2023

(133/23). KRES ZAŚLEPIONYCH (TOM II)

 
    Autor: Marcin Halski

    Wydawnictwo: Wydawnictwo HM...

    Gatunek: Fantasy 

    Liczba stron: 296

    Data premiery: 03. 10. 2023

 *Google

    Marcin Halski urodził się w 1986 roku w Piekarach Śląskich i mieszkał tu przez ćwierć wieku. Niektórzy mówią, że jest niepoprawnym marzycielem. Jednak ci, którzy go znają, twierdzą, że powinien się urodzić w innym, równoległym świecie.
Ukończył filozofię, potempracował w różnych sektorach, by przyglądać się ludziom i mechanizmom ich działania. Z zamiłowania pisarz, bo dla niego słowo jest magią, a zarazem balsamem dla duszy. Uwielbia książki, głównie fantasy, oraz muzykę i grę na gitarze- to z nich czerpie natchnienie.
W 2020 roku zadebiutował książką, a właściwie poradnikiem pełnym humoru i spostrzeżeń dotyczących życia dwojga ludzi pt. "Dlaczego szczęśliwy człowiek nie żeni się z kobietą". W tym samym roku ukazała się także jego mroczna powieść postapokaliptyczna zatytułowana "Chrystusowa ziemia".
(Okładka książki)

    Nie można wygasić ognia... Jeszcze większym ogniem.
Druga część serii „Zaślepieni” przedstawia dalsze przygody grupy ludzi zdeterminowanych, aby ocalić ludzkość od klątwy zaślepienia – jednak dawna drużyna została bezlitośnie rozdzielona.
Los Heniego pozostaje nieznany… Soni, uwięziona przez władcę Walmii, traci powoli nadzieję na odzyskanie wolności. Dodatkowo zamek, w którym przebywa kobieta, skrywa niezwykłą tajemnicę – jej rozwikłanie może stanowić klucz do stworzenia antidotum, ale do tego będzie potrzebna pomoc nieoczekiwanego sojusznika.
Tymczasem, rozproszeni po zagładzie oazy, zaślepieni muszą obrać sobie nowy cel. Czy i tym razem losy pogrążonego w chaosie świata zostaną odmienione, a może na arenie pojawi się całkiem nowy, jeszcze groźniejszy przeciwnik?
(Opis wydawcy)

    Kilka dni temu pisałam o pierwszej części, gdzie z wielką niecierpliwością czekałam aż sięgnę po tą kontynuację. Doczekałam się... i tak się zastanawiam... czy autor kończy, może już szykować tom III? Jestem totalnie usatysfakcjonowana tymi dwoma tomami, ale czuję jeszcze niedosyt i chcę więcej, bo w tym tomie nie tylko otrzymujemy odpowiedzi na liczne pytania, które zostały nam po części pierwszej, ale co chwilę dochodzą nowe. Szczególnie o losy potomka Sonii i postępów badań nad zaślepieniem...
Wyobraźnia  została rozpalona do granic możliwości, z każda kolejną stroną podsuwa coraz mroczniejsze obrazy i podpowiada, że jakby nasz świat tak wyglądał, to mielibyśmy z lekka przechlapane...
Nadal trzymam się zdania, że pomysł na fabułę jest po prostu genialny, idealnie skrojony i poprowadzony. Nie będę opisywać fabuły, bo tyle się tu dzieje, że nie chciałbym pominąć czegoś istotnego, a tym bardziej zaspojlerować, coś, co sami chcielibyście odkryć. 
Drugi tom bardzo nawiązuje do poprzednika i chcąc nie chcąc trzeba znać "Czas zaślepionych" by zrozumieć całą fabułę, poznać istotę zaślepienia, zrozumieć jego działanie, ale tak samo jak poprzednio krótkie rozdziały składają się w spójny i klarowny obraz przedstawionego świata. 
Cała historia napisana została przystępnym językiem, z drobiazgowymi opisami realnie oddając bieg wydarzeń, pozwalając puścić czytelnikowi wodze wyobraźni, postawić się w miejscu bohaterów, niemal czując na samym sobie ich emocje, uczucia, pozwalając zrozumieć (i nie zawsze zganić) motywy, które nimi kierują. 
Tutaj non stop coś się dzieje, zwroty akcji są niezwykle zaskakujące oraz pojawiają się niespodzianki, które przewracają nasz ogląd na sytuację o sto osiemdziesiąt stopni, a zaskoczone wrażenie i emocje niejednokrotnie fikają radosne fikołki. Nie sposób się tu nudzić. Jest wszystko, co trzeba  i to, co lubię najbardziej, czyli  krew, pot, intrygi tajemnice, walki, wielkie bitwy i skrajne emocje, do tego dochodzą zombiaki i inne mutanty, i ja jestem kupiona na maksa.

Książkę czyta się fenomenalnie, nie sposób się od niej oderwać. Autor pod intrygującą fabułą i niejednoznacznymi rozwiązaniami patowych sytuacji, skrywa prawdę o nas samych zmuszając nas do refleksji nad tym jak teraz żyjemy, tutaj w tej rzeczywistości. Jest to także opowieść o poszukiwaniu własnego "JA", o walce z przeciwnościami losu, godzeniu się z przeznaczeniem, o spełnianiu marzeń, ale także o konsekwencjach nie zawsze trafionych decyzji. 

    Czy polecam?
Jak najbardziej tak. Jeśli poszukujecie naprawdę kawałka dobrej fantastyki, która daje też do myślenia, to wybór tej serii będzie doskonały. 

POLECAM...

"- Lęk przed odmiennością od zawsze działał na szkodę gatunku ludzkiego, ale czym bylibyśmy bez strachu? To właśnie on napędzał nas, zmuszał do działania i paradoksalnie... postępu. Właściwie to szkoda, że w konsekwencji doprowadził do zguby ludzkości. Choć trzeba przyznać, byliśmy blisko- dodał po chwili przerwy. -Śmierć... to coś, czego boi się każdy. Szczególnie ty...- Zerknął na władcę z rozbawieniem. - Natomiast efektem walki człowieka z największym wrogiem życia jestem...ja."
                               - Marcin Halski "Kres zaślepionych" str. 134

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje Autorowi.

czwartek, 7 września 2023

(108/23). MIĘDZY ŚWIATAMI

 
    Autor: Wojciech Kulawski

    Wydawnictwo: Wydawnictwo CM

    Gatunek: Horror, Kryminał, Fantasy, Science- Fiction

    Liczba stron: 304

    Data premiery: 07. 07. 2023

 *Google

       Wojciech Kulawski- Pisanie traktuje jak przygodę życia. Inspiracje czerpie z dalekich podróży i nocnych rozmów z ciekawymi ludźmi, którzy mają ambicję robić w życiu coś więcej, niż pić piwo i oglądać telewizor. Uważa, że wiedza zgromadzona w książkach, to najcenniejszy skarb ludzkości. Nie zamyka się w jednym nurcie literackim, eksperymentując z horrorem, science- fiction, kryminałem, a nawet literaturą obyczajową, thrillerem czy sensacją. Mieszka w malowniczym Rzeszowie.
(Źródło: Lubimy czytać). 

    Leon Kowal po wydaleniu z policji zmuszony jest otworzyć biuro detektywistyczne. Nowy interes nie przynosi jednak oczekiwanych profitów. Wizyta młodego programisty, który prosi o pomoc w odnalezieniu swojej dziewczyny, wydaje się zrządzeniem losu. Niestety Kowal wikła się w kolejne problemy, które z czasem doprowadzają go do przerażającej konkluzji, że w śledztwo zamieszane są siły nadprzyrodzone. Nieco wcześniej zainicjowany został uniwersytecki projekt kierowany przez dwie doktorantki, które postawiły przed sobą arcytrudne zadanie, aby udowodnić istnienie zjawisk paranormalnych. Wykorzystując najnowocześniejszą technologię, z pomocą grupki studentów, badały takie zjawiska jak prekognicja, telepatia czy psychokineza. Efekt ich prac doprowadził do przerażających w skutkach wydarzeń.
W jaki sposób oba wątki powieści połączyły się, aby ostatecznie doprowadzić do nieprzewidywalnego finału?
Zaskakująca mieszanka horroru, kryminału z domieszką science fiction, która powinna trafić w gust nawet najbardziej wybrednego czytelnika.
(Opis wydawcy)

    Za każdym razem gdy sięgam po książkę Wojciecha Kulawskiego wiem, że ta przygoda zakończy się całkowitym sukcesem, a przedstawiona historia zostanie na długo w mojej głowie. Nie inaczej jest i teraz, a ja ciągle się zastanawiam czy to, co autor przekazał w tej historii, jest możliwe i czy istnieją światy równoległe, przyznam, że dałam się przekonać, a Wy jak myślicie?
Tym razem Wojciech Kulawski stworzył historię, której motywem przewodnim jest  pokazanie, jak potężnym narzędziem jest ludzki mózg i jak łatwo jest manipulować drugim człowiekiem. Horror miesza się tu z kryminałem i wątkami fantastycznymi, ale szczególną uwagę należy zwrócić tu na postacie- to one są najważniejsze, bo to one skrywają najgorsze sekrety, tworzą najgorsze intrygi i pokazują swe najgorsze cechy okryte płaszczykiem fałszywej troski o dobro ogółu.

Akcja powieści toczy się dwutorowo. Nie sposób się nudzić w trakcie lektury, bo wątki toczą się naprzemiennie, w odpowiednich momentach wzajemnie się przenikając, by w końcu połączyć się w emocjonujący i rozpędzony rollercoaster. Nie będę opisywać szczegółowo fabuły, by czegoś Wam nieopatrznie zaspojlerować (sam wydawca już naprawdę sporo zdradza), ale zdradzę, tylko że te wątki łączą się ze sobą w zaskakujący sposób, a ich rozstrzygnięcie zdemoluje Wam mózg kompletnie.
Autor rozbudza również ciekawość warstwą paranormalną, zachęcił mnie do poczytania o nich, przekonania się, na czym polega psychokineza czy psychotronika-to naprawdę ciekawe zagadnienia, a i sam autor w fabule przemyca sporą dawkę wiedzy i mnóstwo ciekawostek, zresztą nie brakuje tu duchów, tajemniczych portali itp.
Genialny pomysł na fabułę, dopracowany w najdrobniejszych szczegółach i poprowadzony po mistrzowsku. Spora ilość postaci może zaskakiwać i powodować poczucie zagubienia, jednak wystarczy się wczytać, a wszystko układa się w spójną i logiczną całość. Każda z tych postaci jest ważna i dzięki temu pojawia się wiele ciekawych pobocznych wątków, które łączą się w zaskakujące wydarzenia.
"Między światami" wciąga od pierwszych stron. Wartka i zaskakująca akcja nie pozwala, by odłożyć książkę, choć na moment. Trzyma w napięciu, a nagłe zwroty akcji nie pozwalają, by opadło ono, choć na chwilę. Każdy znajdzie w tej powieści coś dla siebie. 
Książkę czyta się doskonale, porywa i mrozi krew od pierwszej strony. Jak dla mnie jest to idealnie wyważony mix gatunkowy. 

Cieszę się, że ta książka trafiła w moje ręce, rozbudziła ciekawość, pobudziła wyobraźnię. Z ciekawością czekam na kolejne książki pana Kulawskiego, bo za każdym razem jest tak samo emocjonująco, jeszcze nigdy się nie zawiodłam na tym autorze.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli szukacie nieszablonowej i absolutnie nieprzewidywalnej dawki rozrywki zamkniętej w niekonwencjonalnych ramach to ''Między światami'' będzie wyborem idealnym.

POLECAM...

"Zgodnie z oczekiwaniem eksperyment rozkręcił się na tyle, że Sylwia bez większego problemu mogła zasilić macierze arkusza kalkulacyjnego danymi, które pozwoliły skalibrować czujniki BCI. Tym samym badania wkroczyły na wyższy poziom, nareszcie można było stymulować mózgi uczestników falami elektromagnetycznymi, aby uzyskać lepsze wyniki podczas prób prekognicji czy psychokinezy. Rozpoczęła się kolejna tura testów. Frekwencja znacząco spadła, część studentów zrezygnowało z udziału w eksperymencie, wymigując się nauką i pisaniem własnych prac magisterskich- co nie wpłynęło na morale doktorantek uskrzydlonych ostatnimi sukcesami. 
                              - Wojciech Kulawski "Między światami" str. 109

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi. 

poniedziałek, 17 października 2022

(107/22). VATANI. POZDROWIONA

 
    Autor: Szymon Chwaliński

    Wydawnictwo: Selfpublishing

    Gatunek: Fantasy, Science Fiction

    Liczba stron: 250 (e-book, PDF)

    Data premiery: 22. 08. 2022

 *Google

    Szymon Chwaliński- Urodzony 20 lutego 1996
Od lat uwięziony w liryce i prozie absolwent Publikowania Cyfrowego i Sieciowego i Zarządzania. Autor bloga Poradnik Pisarza. Miłośnik e-booków, soku z mango oraz gier multiplayer. Jego marzeniem jest kreowanie historii, które mogą zmienić postrzeganie rzeczywistości. Stworzone przez niego bohaterki to silne, pewne siebie, inspirujące do działania heroiny. Długopis to jego skrzela a pisanie to środowisko naturalne.
(Źródło: Lubimy czytać)

     Nazywam się Madeleine, podjęłam decyzję o ucieczce. Już nie chcę być jedynie córką Cesarza. Czuję, że jestem warta więcej. Przede mną Hexagon, miasto na szczycie. Szansa na nową przyszłość. A przeszłość? Zaklęta we wspomnieniach. Pierścień to pamiątka po dziecięcym marzeniu. Pragnę zrozumieć magię, będąc u jej źródła. Założyć Vatański kaptur.
Czasami, aby odnaleźć siebie, wystarczy spojrzeć na świat ze szczytu góry i doznać olśnienia. Życie zwykle nie jest jednak takie proste. 
Wejdź do świata Vatanów i przekonaj się, jak wiele trzeba poświęcić, aby odnaleźć samego siebie. Chcesz na własnej skórze doświadczyć walki o przetrwanie w mrocznym, przepełnionym ludzką pogardą Lesie Milczących? Madeleine nie raz stanie do walki. Niezależnie, czy chodzi o ból, czy o starożytną klątwę, w świecie Vatanów nigdy nie jest bezpiecznie.
(Opis autora)

    Zabierając się do czytania tej historii, nie spodziewałam się, że świat Vatanów tak bardzo mnie wciągnie. Początkowo jednak wydawało mi się, że zaczęłam czytać od któregoś z kolejnych tomów, ale okazało się, że jest to zabieg celowy, i wszystkie początkowe niejasności, są wyjaśniane z biegiem akcji. Wielowątkowość historii początkowo może zaskakiwać (odnosi się wrażenie, że początek to totalne pomieszanie z poplątaniem), jednak z drugiej pozwala nam poznać i zagłębić się całym sobą w realizm świata Vatanów, pomimo tego jednego minusa książkę czyta się świetnie.

"Vatani. Pozdrowiona" to wciągająca opowieść o poszukiwaniu własnego "JA", o walce z przeciwnościami losu, godzeniu się z przeznaczeniem, o spełnianiu marzeń, ale także o konsekwencjach nie zawsze trafionych decyzji. 
Krótkie rozdziały składają się w spójny obraz przedstawionego świata Vatanów. Ukazują one różne punkty widzenia dzięki intrygującym bohaterom. Choć postaci jest sporo, szybko się rozeznamy i zapamiętamy kto, jest kim oraz jaka hierarchia i zależność między nimi panuje.
Postacie są barwne o niezwykle silnych i różnorodnych charakterach, pomimo tych różnic, każdemu z nich kibicowałam całym sercem, i każdy z nich wzbudza całą gamę różnorakich uczuć. Dzięki wielu drobiazgowym opisom poznajemy ich pokomplikowaną przeszłość, mamy szansę zrozumieć motywy, które nimi kierują.
Akcja toczy się szybko, momentami mocno zaskakuje, nie pozwala się nudzić. Plastyczne opisy bez problemu pozwalały sobie wyobrazić wykreowany przez autora świat.
Magia otacza czytelnika z każdej strony, choć absolutnie się nie narzuca. Rytuały, wróżby, przepowiednie, intrygują, potrafią  wzbudzić ciekawość, ale i niepokój. 

Powieść jest wciągająca, fantastycznie napisana, naprawdę wzbudza zainteresowanie, i ciekawość jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Czyta się naprawdę świetnie.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Chwalińskiego, i szczerze wierzę, że nieostatnie.
    
    Czy polecam?
Tak bardzo fajnie napisana historia, mam nadzieję, że to nie koniec i niebawem dowiemy się, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów.

POLECAM...

"Las- żywioł, który wcześniej dał mi wytchnienie i ocalenie- nie rozmawia ze mną tym samym głosem. Jestem daleko od domu. Tutaj nie będę bezpieczna. Próbuję biec, ale bardzo się trzęsę. Jeszcze trochę i mnie usłyszą. Wręcz depczą mi po piętach. Słyszę wiewiórki, przerażone moim zachowaniem  biegają po drzewach, dezorientując strażników. Próbują mnie znaleźć, idąc za szelestem, tyle że cały las zaczął wydawać z siebie jakieś dźwięki. Piękno przyrody, które zwykle mnie zachwyca, teraz próbuje uratować mi życie. Pierścień dalej daje mi się we znaki. Mój palec niemalże płonie od bólu. Przysięgam, że chciałabym go zdjąć, ale nie wiem, czy nie lepiej zachować go na dłoni. Do tej pory był solidnym argumentem zarówno wśród Vatanów, jak i zabójców. Nie mam pojęcia, czy cokolwiek robi wrażenie na kapłanach Inu. Nie chcę sprawdzać tego na własnej skórze."
                              - Szymon Chwaliński "Vanati. Pozdrowiona" str. 192 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorowi.  

poniedziałek, 11 lipca 2022

(58/22) KSIĘGA DWÓCH ŚWIATÓW

                             **RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Science Fiction, Fantasy

    Liczba stron: 308

    Data premiery: 24. 06. 2022


 *Google

    Karolina Kasprzak Dietrich- To pierwsza powieśc z pogranicza fantastyki autorstwa Karoliny Kasprzak Dietrich. W tym surrealistycznym kryminale autorka oddaje hołd życiu i śmierci. Wizualizuje życie pozagrobowe, zadając pytania związane z grzechem i sensem cierpienia. To ksiązka o upadku, skłaniająca do przemyśleń nad jakością życia i naszymi priorytetami.
Autorka ma już w swoim dorobku literackim kryminały ("Grabarz", "Podstępna schizofrenia", "Velveteen youth". "Moje córki"), erotyk ("Truciciel") oraz "Poradnik kosmetyczny, czyli jak prosto wyglądać bosko".
(Źródło: okładka książki)

    Czy potrafisz wyobrazić sobie wieczność?
Maria była szczęśliwa: miała syna, kochanków i poczucie bezpieczeństwa. Niestety, przez zatracanie się w chwilowych przyjemnościach i własną chciwość powoli traci to wszystko. Kiedy ze strachu przed konsekwencjami swoich czynów próbuje uciec za granicę, ulega wypadkowi, w wyniku którego balansuje na granicy życia i śmierci. Jej dusza rozpoczyna wędrówkę przez zaświaty. Najpierw wznosi się ku niebiosom, by po chwili spaść na samo dno piekła. Dokąd ostatecznie trafi? To zależy od wyniku testu, któremu ma zostać poddana…
(Opis wydawcy).

    Z twórczością pani Karoliny spotkałam się już wielokrotnie, i przy różnych gatunkach literackich. Jak wiecie, jestem wielką fanką kryminałów, które wyszły spod jej pióra, a dziś przyszła pora by przedstawić jej pierwszą książkę z gatunku fantasy, której dodatkowo mam zaszczyt patronować.
Dobro i zło to dwie wartości, o których uczymy się już od małego dziecka. Większość z nas od dziecka wierzy lub wierzyło w niebo i piekło- w to, że to one wyznaczają/ wyznaczały naszą moralność i drogę, którą powinniśmy podążać. Zazwyczaj potrafimy je od siebie odróżnić, ale... 
Ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się co się stanie z naszą duszą gdy dzieje się inaczej i pomylimy się w osądzie sytuacji? Wydaje się nam, że to my jesteśmy pokrzywdzeni, a tak naprawdę to my jesteśmy tymi krzywdzącymi?
Człowiek, który żyje w świecie, który zna i się w nim odnajduje, czuje się bezpiecznie i silnie, wydaje mu się, że jest tym dobrym, ale co w momencie, w którym odkrywa, że jednak tak nie jest?
Dopiero ekstremalne sytuacje, które zmuszają nas do walki, pokazują nasze prawdziwe „ja” i pokazują, na co tak naprawdę nas stać. Jesteśmy gotowi wtedy na wszystko, zrobimy wszystko by ochronić siebie i swoich bliskich...
Właśnie w takiej ekstremalnej sytuacji znalazła się Maria nasza główna bohaterka. Musi walczyć o swoje życie, a także dokonać wielu trudnych wyborów w przeciągu krótkiego czasu. W oczekiwaniu na "wyrok" po której stronie zostanie, towarzyszy jej tajemniczy Czarny, ale czy jest on na pewno, tym za kogo się podaje? Czy test, któremu ma poddać się Maria, sprawi, że kobieta wróci z zaświatów? Tego Wam już nie zdradzę, musicie koniecznie przekonać się o tym sami. 
"Księga dwóch światów" to uniwersalna historia o dobru i złu, niosąca w sobie ponadczasowe wartości. Zmusza czytelnika do refleksji i zastanowienia się nad własnymi priorytetami, zostawia go z setkami pytań, na które sam musi znaleźć odpowiedź w swoim sercu.

Autorka stworzyła pobudzającą wyobraźnię, wciągającą i intrygującą historię. Umiejętnie buduje i podsyca napięcie w oczekiwaniu na finał całej akcji, który swoją drogą mocno zaskakuje. Zapewnia czytelnikowi stały dopływ adrenaliny, ale gwarantuje również sporą dawkę wzruszeń. Przyznaję, zdarzyło mi się uronić łezkę- szczególnie przy scenach z małym Kubusiem. 
Pomysł na fabułę w moim odczuciu świetny! Dopracowany w najdrobniejszym szczególe, doskonale poprowadzony. Wątek z zabójstwem młodej kobiety- którego świadkiem jest Maria (jako duch) to istna petarda!
Postacie są barwne, obdarzone całą gamą uczuć i emocji, potrafią one przekonać do siebie czytelnika a za chwilę sprawić, że ma się ochotę wziąć jedno czy drugie i porządnie nim potrząsnąć. 
Ciekawe i błyskotliwe dialogi, intrygujące wyobrażenie najwyższego, barwne opisy piekła nieba i czyśćca  sprawiły, że przepadłam w tej książce na kilka dobrych godzin. 
Jak dla mnie to kolejna bardzo udana książka pani Karoliny i w moim odczuciu autorka doskonale się odnalazła w tym gatunku.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Świeże i mocno intrygujące spojrzenie na "życie po śmierci".  

POLECAM...

"Obraz nieba teraz się zmienił, coś zaczęło się psuć w tej sielance, a ja,  chcąc nie chcąc, musiałam na to wszystko patrzeć. Byłam tym obrazem otoczona jak najbrzydszą, najbardziej odrażającą panoramą, czułam, że palę się od środka. Ci ludzie byli jak ogłupiali, jedli na siłę, jedzenie wylatywało im dziurkami od nosa i uszu, pokładali się na ziemię, trzymali za żołądki, widziałam, jak pękają im brzuchy, a z nich wylewa się czarna, gęsta masa. Po krótkim czasie się regenerowali, by znowu zasiąść do koryta umieszczonego na wielkim stole. Aż przymknęłam oczy z obrzydzenia. Nie chciałam na to patrzeć, a co dopiero tak skończyć. 
- Zobacz tych wszystkich grzeszników, ja nie jestem taka jak oni- tłumaczyłam, jak mogłam, choć wiedziałam, że w tym momencie to bez sensu. Tłumaczysz się, źle, nie tłumaczysz się, też niedobrze."
                        - Karolina Kasprzak- Dietrich "Księga dwóch światów" str. 117

Za możliwość przeczytania książki i objęcia jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję wydawnictwu Million Studio Wydawnicze.

środa, 6 lipca 2022

(56/22). UNDERGROUND. REBELIA.


    Tytuł oryginału: Underground. Revoluce

    Autor: František Kotleta

    Tłumaczenie z języka czeskiego: Ilona Gwóźdź-Szewczenko

    Wydawnictw: Silesia Progress

    Gatunek: Science Fiction, Fantastyka

    Liczba stron: 352

    Data premiery na rynku polskim: 28. 04. 2022

 
 *Google

     František Kotleta- Ziomal z Sudetów, czyli polsko- czeskiego pogranicza. W młodości szmuglował z Czech do Polski wódkę i absynt, a w drugą stronę papierosy. Z tamtych czasów pozostała mu nie tylko wiedza, jak nazwać te towary, ale w pamięci zachował tak użyteczne zwroty, jak "Uwaga, celnicy!" albo "Gdzie jest moja kasa, koleś". Długoletni dziennikarz.
Pod prawdziwym nazwiskiem -  Leoš Kyša- para się popularyzacją wiedzy, jest autorem scenariusza długometrażowego filmu dokumentalnego o sławnym śląskim astrofizyku, Jirim Grygarze. Pod pseudonimem František Kotleta pisze książki sci-fi i fantasy.
(Źródło: Okładka książki).

    Świat pogrążył się w ciemnościach, ale Praga City w roku 2108 to szczęśliwe miasto, pełne milionów zadowolonych mieszkańców i mieniące się neonami. Przynajmniej tak twierdzi City News. Ale nawet redaktorzy wszechobecnego kanału telewizyjnego wiedzą, że pod powierzchnią dojrzewa rewolta. Korporacje się rozpadają. Po wielu latach ogłoszono wybory, a kampania wyborcza przynosi nie tylko słowne potyczki, ale także krew na ulicach. Ulicami miasta kroczy Cybermesjasz, rzekomy wybawiciel poniżanych mas, rozczarowanych kultem cybernetycznych czarodziejek.
Detektywa Vachtena zajmują jednak inne problemy. Giną wpływowi ludzie, a do City News spływają informacje od mordercy, który sam siebie nazywa Zodiakiem. Na domiar złego praska młodzież ulega magii retrorapowych wersji piosenek Hany Zagorovej i Heleny Vondráčkovej.
Witajcie w postpunkowym świecie Františka Kotlety, który oczarował tysiące czeskich czytelników i stał się bestsellerem lockdownu w roku 2020, 2044, 2056, 2077 – a w wersji uzupełnionej także w roku 2103.
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora na podzielenie się z Wami moimi odczuciami po lekturze drugiego tomu "Undergroundu", czyli "Rebelii". Znajomość pierwszej części jest wymagana, wiele postaci (może nawet większość) i wątków nawiązuje do przeszłości. Poniżej zostawię link do mojej recenzji pierwszego tomu.

Dawno nie miałam do czynienia z tak wulgarną, odpychającą, a zarazem... wciągającą historią. 
Mrok i brutalność wyziera z każdej strony, otula czytelnika strachem i niepokojem. 
Akcja dzieje się w Pradze, mieście zdewastowanym, przeludnionym, podzielonym na trzy poziomy. Autor doskonale oddaje mroczny klimat najniższego poziomu miasta zwanego Undergroundem, do którego rzadko kiedy dociera światło słoneczne,  za to pulsujące neony, wielkoformatowe reklamy i ciągle nadawane wiadomości, dają tło rzeczywistości i kierują ludzkimi umysłami, przekonując je, że są szczęśliwe i mają wielkie szczęście, że są mieszkańcami tak wyjątkowego miejsca. 
Duszna atmosfera tej książki nie pozwala na zaczerpnięcie oddechu- niemal czuć na własnej skórze oblepiający i odpychający klimat przyszłej Pragi (nie liczcie jednak na podróżnicze ciekawostki), a w nozdrzach smród niemytych ciał- bieda i  beznadzieja życia bije czytelnika dosłownie po oczach, i nie pozwala odwrócić wzroku, gdzie narkotyki, prostytucja, homoseksualizm, gwałt i mord jest na porządku dziennym, gdzie ze śmierci się śmieje, a życie przepływa przez palce i nim człowiek się obejrzy, jest wrakiem na dnie.

Autor pisze brutalnie i bardzo wulgarnie, przedstawia świat pozbawiony, jakichkolwiek skrupułów, gdzie człowiek nienawidzi człowieka a pozbawiony środków do życia... gotowy jest na wszystko.
Postaci jest wiele, wymaga to sporo uwagi i skupienia. Akcja dzieje się szybko, a trup ściele się naprawdę gęsto.
Kilkakrotnie byłam zmuszona wyjść z mojej strefy komfortu, bo liczba przekleństw i mocno rozbudzających wyobraźnię opisów powodowało niemały szok i zdumienie (wielkanocna króliczyca jest moim ulubieńcem), ale świetnie to oddaje jej fantastyczno- psychodeliczny format oraz mroczny i duszący klimat całej tej historii. Zdecydowanie było warto! 
Uwielbiam takie "odjechane" książki- wykraczające poza wszelkie przyjęte normy.

Jeśli czytaliście pierwszy tom i przypadł on Wam do gustu, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że i ten przypadnie Wam do gustu. Odnoszę jednak wrażenie, że w tym tomie autora jednak trochę za bardzo poniosło po przysłowiowej bandzie. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal z wielką ciekawością czekam na kolejne książki tego autora.

    Czy polecam?
Jest to książka zdecydowanie nie dla każdego, na pewno wywoła ona wiele skrajnych emocji i kontrowersji. 
Ja jestem zadowolona, bo lubię takie mocne klimaty, ale zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób może być ona nie do przejścia. Ta historia to ostra, przenikliwa i niezwykle brudna opowieść o przyszłości i o tym jak może wyglądać nasz świat za sto kilka lat.

POLECAM...


"Ludzie, którzy żyli poza systemem, przebywali zazwyczaj na stacjach U- metra, czyli najniższej z trzech tras. W przeciwieństwie do naziemnej lini S i luksusowej N łączącej magnetyczną ekspresówką nowe centrum Pragi z eleganckimi przedmieściami, wstęp do strefy metra U był bezpłatny. Tylko że tą linią jeździli też zwykli ludzie do pracy. Więc kiedy ktoś stał się już zbyt wielkim wrakiem, nawet jak na poziom U to kilku napakowanych typów- co to nic lepszego w życiu nie potrafili [...] - posyłało ich jeszcze głębiej. I tak zostawali kanalarzami. Niektórzy żyli pod powierzchnią już od kilku pokoleń. Były wśród nich dziwne istoty."
                             - František Kotleta "Underground. Rebelia" str. 9- 10

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Silesia Progress.

piątek, 14 stycznia 2022

(6/22). CENA MILCZENIA

 
    Autor: Jakub Pawełek

    Wydawnictwo: Warbook

    Gatunek: Fantasy, Science- Fiction

    Liczba stron: 448

    Data premiery: 28. 07. 2021

 
 *Google

    Jakub Pawełek- Absolwent filologii rosyjskiej Uniwersytetu Śląskiego, obecnie student Akademii Obrony Narodowej. Na co dzień korporacyjny trybik, po godzinach fascynat wojskowości, Airsoftu i papierowych konfliktów zbrojnych. Zainspirowany twórczością Clancyego i Bonda postanowił spróbować swoich sił w starciu z tematyką militarnego thrillera.
(Źródło: Lubimy czytać)

    Kanion to przerażające miejsce. Pełna skalistych, ostrych jak brzytwa zębów, duszna od morowego powietrza rozpadlina. Śmierć, to pewna śmierć – tak wam powiem, zacni ludzie.
Dobrze, żeśmy przed wiekami wypędzili tam Najeźdźców, którzy chcieli zepchnąć nas do morza i omal nie potopili nas jak kocięta.
Ale odzyskaliśmy nasze plaże, Rozlewisko Wezery, największy szlak handlowy, o który cały czas bezpardonowo, toczymy między sobą wojny.
Mamy swoich odchodzących w niełaskę czarowników, mamy nową magię – inżynierów, którzy jak lubią mawiać – parą i ogniem wprowadzą nasz świat w przyszłość. Mamy nasz świat, kontynent, królestwa i księstewka, od morza, aż po Góry Kolumnowe i wybity w nich Kanion...
(Opis wydawcy)

    Rzadko sięgam po książki z gatunku fantastyki, ale mam to szczęście, że jak już któraś wpadnie mi w oko, jestem zadowolona. Dokładnie tak samo było i tym razem.
"Cena milczenia" to wciągająca opowieść o poszukiwaniu własnego "JA", o walce z przeciwnościami, godzeniu się z przeznaczeniem i spełnianiu marzeń. 
Wielowątkowość historii początkowo może przerażać, jednak z drugiej pozwala nam poznać i zagłębić się całym sobą w realizm tej magicznej krainy. Siedem tekstów (rozdziałów) składa się w spójny obraz przedstawionego świata Kanionu. Ukazują różne punkty widzenia dzięki trzem intrygującym głównym bohaterom, choć postaci jest zdecydowanie więcej.
Początkowo możemy poczuć się trochę przytłoczeni sporą ilością tych pobocznych postaci, jednak gdy tylko wgłębimy się w historię, szybko zapamiętamy kto, jest kim  i jakie zależności między nimi panują. 
Postacie są barwne o niezwykle silnych i różnorodnych charakterach, pomimo tych różnic, każdemu z nich kibicowałam całym sercem, i każdy z nich wzbudza całą gamę różnorakich uczuć. Dzięki wielu drobiazgowym opisom poznajemy ich pokomplikowaną przeszłość, mamy szansę zrozumieć motywy, które nimi kierują.
Akcja dzieje się szybko, mnogie walki i magiczne bitwy nadają jej tempa, nie pozwalają się nudzić. Plastyczne opisy bez problemu pozwalały sobie wyobrazić te potyczki.
Magia oczywiście otacza czytelnika z każdej strony, jednak nie przytłacza i odnoszę wrażenie, że jednak nie jest ona najważniejsza. 
Powieść jest wciągająca, fantastycznie napisana, wciąga i naprawdę wzbudza zainteresowanie, i ciekawość jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Czyta się naprawdę świetnie.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Pawełka, ale jeśli poprzednie książki są tak samo wciągające, z prawdziwą przyjemnością po nie sięgnę.

    Czy polecam?
Tak, zdecydowanie. Idealna pozycja dla fanów fantastyki, ale także dla tych, którzy czytają książki obyczajowe. Powieść na wysokim poziomie.

POLECAM...

"Przystań wyrastała tuż za bramą miasteczka. Kilka poprzednich pirsów wdzierało się w szary nurt rzeki. Oba brzegi zdobiły falujące na wietrze wachlarze tataraku. Przy łodziach uwijali się tragarze i wymęczeni szkutnicy. Wyglądało na to, że przybysze będą mogli wyruszyć w rejs z marszu. Czarownicy bez słowa minęli najemników i zsiedli z koni. Hołota skłoniła się w pas, co bardziej wyrywni parobkowie rzucili się do furgonu, niezbędne magikom utensylia w skrzyniach okutych  równie mocno jak sam furgon w mgnieniu oka znalazły się na pokładach łodzi. Lokken przystanął nieco z boku i przyglądał się przeładunkowi. Tutaj rola zarządcy dobiegała końca, za kilka dni, kiedy ekspedycja wróci do miasteczka, podejmie ich w tym samym miejscu."
                                     - Jakub Pawełek "Cena milczenia" str. 18

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję autorowi.

  

piątek, 8 października 2021

(77/21). CZARNA CZARNA TOŃ (Wydanie II poprawione)


    Autor: Martyna Szkołyk

    Wydawnictwo: Martyna Szkołyk Partyzantka Studio (self publishing)

    Gatunek: Fantasy, Science fiction

    Liczba stron: 228

    Data premiery: 2020 (data przybliżona)

  
 *Google

    Martyna Szkołyk- Pisarka fantasy, copywriter i pszczelarz.
Absolwentka polonistyki oraz technik weterynarii. Debiutowała w 2020 roku powieścią „Czarna, czarna toń”, wydaną w formie self publishingu. Prowadzi blog Partyzantka. Zafascynowana naturą, każdą wolną chwilę spędza w pasiece, nad jeziorem lub w lesie. Jest zakochana w twórczości Mai Lidii Kossakowskiej oraz Jacka Londona. Miłośniczka jazdy konnej, psów i pizzy hawajskiej. Pewnego dnia spotka lepszego i zamieszka w drewnianym domku pod lasem. 
(Źródło: Lubimy czytać)

    Sięgnij po fantasy z głębi dzikiej puszczy. Tutaj konary wielkich drzew strzegą gwiezdnych konstelacji, na dnie jeziora mieszka licho, a Wilcy przemierzają sobie tylko znane ścieżki. I choć ukrywają się przed ludźmi, są bardziej ludzcy, niż chcieliby przyznać.
Burzowy Gniew budzi się w areszcie. Liczne rany i złamane żebra przypominają mu o okrutnym pojmaniu. Ludzie nie lubią takich jak on – potrafiących przybierać wilczą postać. Choć nie wie, jaka przyszłość go czeka, uparcie trzyma się życia. Chce wiedzieć, co stało się z Klanem Nocy, którego był przywódcą, zanim popełnił błędy. Zbyt wiele błędów.
Dlatego, kiedy zauważa pod celą chłopca o niepokojąco znajomych oczach, postanawia opowiedzieć mu swoją historię, w której pakt z diabłem to zaledwie prolog. Liczy, że dzięki temu zachowa przytomność i wreszcie wydostanie się z aresztu. 
Jesteś gotów, by poznać przeszłość Burzowego Gniewu?
(Opis wydawcy).

    Bardzo się cieszę, że tek kolejny niezwykle ciekawy debiut trafił w moje ręce. Z wielką ciekawością czekam na kontynuację, bo autorka zostawiła nas z wieloma niedomówieniami, w najmniej oczekiwanych momentach urwanymi wątkami i wieloma niewyjaśnionymi tajemnicami, które na pewno rzuciłyby nowe światło na postępowanie bohaterów. Szczególnie Burego, który jest wyjątkowo tajemniczy i tak naprawdę nie dowiadujemy się, dlaczego zaprzedał swoją duszę diabłu. Ogólnie głównych postaci nie jest dużo, ale są one niejednoznaczne, poranione psychicznie, niejednokrotnie także fizycznie- każdy z nich nosi w sobie tajemnicę i jakiś bliżej nieopisany mrok.

Książkę przeczytałam dosłownie w jedno popołudnie. Szybko się ją czyta, podoba mi styl autorki, jest naprawdę bardzo lekki i przystępny. 
Świetny pomysł na fabułę, choć akcja nie pędzi szybko, potrafi zaskoczyć. Historia wciąga, (jeśli przymknie się oko na niektóre wady- a może to zaplanowane postępowanie?). 
Zdecydowanie najmocniejszą stroną tej powieści jest klimat. Mroczny, ciężki i duszący podsyca tylko atmosferę niepewności i obawy co do dalszych losów bohaterów.
Otula Czytelnika tajemnicą i niewytłumaczalnym oczekiwaniem na coś bliżej nieokreślonego. Zasiewa w sercu niepewność.
Pani Martynie gratuluję debiutu i  z wielką niecierpliwością będę wyglądać kolejnych mrocznych historii. 

    Czy polecam?
Polecam, choć naprawdę trzymam kciuki za to, że kontynuacja wyjaśni wiele tajemnic.

POLECAM...

"Bestia na pierwszy rzut oka wyglądała jak ogromny wilk. Dopiero później zauważało się anomalie. Zad miał wyraźnie obniżony, grzbiet umięśniony, potężną pierś. Wielkie łapy o wyraźnie zaznaczonych palcach i czarnych, twardych pazurach. Sierść, skołtuniona i postrzępiona, przypominająca strzępy obrzydliwego sztandaru, wznoszonego w imię jakiegoś plugastwa. Stworzenie kojarzyło się z dzikiem, którego łączyłeś z bezmyślnością i siłą. Najgorsza jednak była głowa. Troje niewidzących oczu, czarnych, z nienaturalnymi niebieskimi refleksami. Jedno ucho odgryzione w połowie, drugie postrzępione. Zastanawiałeś się, czy można upaść niżej niż on. Noszący imię, którego nie ma."
                            - Martyna Szkołyk "Czarna, czarna toń" str. 121

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję grupie marketingowej GAPPA


środa, 23 czerwca 2021

(48/21). UNDERGROUND


    Tytuł oryginału: Underground

    Autor: František Kotleta

    Tłumaczenie: Ilona Gwóźdź-Szewczenko

    Wydawnictwo: Silesia Progress

    Gatunek: Science Fiction, Fantastyka

    Liczba stron: 328

    Data premiery na rynku polskim- 15. 06. 2021

  
 *Google

    František Kotleta- Ziomal z Sudetów, czyli polsko- czeskiego pogranicza. W młodości szmuglował z Czech do Polski wódkę i absynt, a w drugą stronę papierosy. Z tamtych czasów pozostała mu nie tylko wiedza, jak nazwać te towary, ale w pamięci zachował tak użyteczne zwroty, jak "Uwaga, celnicy!" albo "Gdzie jest moja kasa, koleś". Długoletni dziennikarz.
Pod prawdziwym nazwiskiem -  Leoš Kyša- para się popularyzacją wiedzy, jest autorem scenariusza długometrażowego filmu dokumentalnego o sławnym śląskim astrofizyku, Jirim Grygarze. Pod pseudonimem František Kotleta pisze książki sci-fi i fantasy.
(Źródło: Okładka książki).

    Powieść Františka Kotlety rozgrywa się w Boże Narodzenie roku 2107 w Pradze – gigantycznym megapolis. Republika Czeska, po wojnie toczonej z Polską o Śląsk, rozpada się. A Praga, znajdująca się pod dominacją właścicieli najpotężniejszych firm, ufortyfikowała się przeciwko reszcie świata. Wszystko, czego mieszkańcy miasta potrzebują, produkowane jest w praskich laboratoriach lub fabrykach, a to, co dzieje się poza granicą Pragi City nikogo nie obchodzi, bo miasto ma wystarczająco dużo własnych problemów. Jak choćby kult cybernetycznych czarodziejek, który przenika głęboko do serc mieszkańców miasta, podczas gdy czarodziejki ktoś zaczyna zabijać. O ich ochronę zatroszczy się weteran wojny czesko-polskiej, były policjant Vachten. Ta misja zaprowadzi go do bogactwa najwyższych pięter drapaczy chmur i sparszywiałego podziemia (gdzie zawsze można zarobić, pozwalając sobie dorobić trzy penisy).
(Opis wydawcy).

    František Kotleta- Mam nadzieję, że będzie o nim głośno na naszym rodzimym rynku wydawniczym.
"Underground" to kapitalne połączenie cyberpunkowej rzeczywistości i kryminału z domieszką inteligentnego, miejscami czarnego humoru.
 Akcja dzieje się w Pradze, mieście zdewastowanym, przeludnionym, podzielonym na trzy poziomy. Autor doskonale oddaje mroczny klimat najniższego poziomu miasta zwanego Undergroundem, do którego rzadko kiedy dociera światło słoneczne,  za to pulsujące neony, wielkoformatowe reklamy i ciągle nadawane wiadomości, dają tło rzeczywistości i kierują ludzkimi umysłami, przekonując je, że są szczęśliwe i mają wielkie szczęście, że przetrwali wojnę. 
Jest to miejsce, w którym rządzi przemoc wspomagana przez nowoczesne technologie. Gdzie mimo ogromnego postępu technologicznego bieda aż piszczy, ludzie są pozbawieni nadziei i zdemoralizowani, miejsce, w którym zabawa genami jest na porządku dziennym, a cybernetycznie zmodyfikowani ludzie nikogo nie dziwią. Tym miastem rządzą gangi i wielkie korporacje. Pokazuje miasto, a może i świat, w którym człowiek jako jednostka nic nie znaczy, a za los ogółu odpowiadają wielkie korporacje, gangi i różnego rodzaju najemnicy.

Akcja jest bardzo dynamiczna i nieprzewidywalna, cały czas coś się dzieje i co zaskakujące wywołuje różne momentami skrajne emocje. Tak bardzo wciąga, że odłożyłam ją dopiero późnym wieczorem, kiedy przewróciłam ostatnią stronę. Od pierwszego akapitu trzyma w niesamowitym napięciu. 
Fabuła jest dokładnie przemyślana i dopracowana. Dialogi są żywne, naturalne, błyskotliwe i momentami bardzo zabawne. Doskonale się bawiłam, szczególnie przy fragmentach opisujących jak nas Polaków widzą Czesi i odwrotnie. 
Osobom, które nie przepadają za przekleństwami, może to przeszkadzać, bo jest ich naprawdę sporo. Mnie nie zniechęciły, wydaje mi się, że świetnie podkręcały atmosferę, szczególnie w kulminacyjnych scenach. Zresztą (Ci, co mnie czytają wiedzą) lubię takie mocne książki.
Świetni, uzupełniający się wzajemnie bohaterowie, czarne charaktery, dobre (choć nie do końca) czarodziejki.... Jestem zachwycona! 
Jedyny zarzut jak mam to taki, że zdecydowanie za mało, i za krótko, ale chodzą wieści, że w przygotowaniu jest druga część. Jeśli będzie ona w podobnym klimacie, biorę w ciemno.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.
Autor doskonale oddał wizję przyszłości i przyznam, że nie napawa mnie ona optymizmem. 
A Wy jak wyobrażacie sobie świat za sto lat? 

POLECAM...

"Praga była popieprzonym miastem. Ale kochałem je. Było jak ten kulawy pies z parchami- cuchnęło, rozpadało się, działało tylko sporadycznie, ale wciąż  miało w sobie to coś, co sprawiało, że i tak głaskałeś tego kundla, wstrzymując oddech. Oczywiście, musiałeś potem zdezynfekować ręce, ale przecież nadal to twój ukochany psiak. Taka też była Praga na początku tego cholernego dwudziestego drugiego wieku."
                                  - František Kotleta "Undergrund" str. 168
  
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Silesia Progress.

środa, 5 sierpnia 2020

(66/20). MROK WE KRWI- KRONIKI DWUŚWIATA (tom I)


    Autor: Paweł Kopijer

    Wydawnictwo: PANKO

    Gatunek: Fantastyka, Science- fiction

    Liczba stron: 330

    Data premiery: 18. 07. 2019


                                    Okładka książki Mrok we krwi *Google


    Paweł Kopijer-  (1970), absolwent studiów MBA w Wyższej Szkole Zarządzania na kierunku Zarządzania Zasobami Ludzkimi. Były szef projektu zagranicznych misji studyjnych oraz dyrektor zarządzający w Polskim Stowarzyszeniu Zarządzania Kadrami, HR menedżer jednej ze spółek IT, a wcześniej specjalista ds. szkoleń w centralnym zarządzie Poczty Polskiej. Obecnie prezes 2C Dom Brokerski Rynku Szkoleń, prezes polskiego oddziału międzynarodowego stowarzyszenia American Society for Training and Development przekształconego w Polish Society for Training and Development. Autor licznych artykułów o tematyce dydaktycznej, szkoleniowej oraz związanej z zarządzaniem ludźmi. Twórca pierwszego w Polsce programu certyfikacji kompetencji szkoleniowców pt. „Profesjonalny Menedżer Szkoleń”, autor Modelu SEB. Współautor i współwykonawca projektów doradczych związanych z oceną efektywności szkoleń, szacowaniem rentowności i wskaźnika ROI, usprawniania procesów szkoleniowych. Aktualnie wykładowca studiów podyplomowych lub dziennych na takich uczelniach jak, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej, Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie, Politechnika Gdańska, Politechnika Warszawska, Wyższa Szkoła Europejska im. ks. J. Tischnera.
(Źródło: Lubimy czytać)

    Stary porządek na kontynencie Elise właśnie się rozpada. Śmierć króla Reingarda oznacza koniec panowania rodu Błogosławionej Krwi, a wieloletnia wojna domowa pogłębia podział w królestwie. Mściwe intrygi maga mroku, knute w ukryciu od wieków, uruchamiają lawinę zdarzeń pogrążających świat w rosnącym chaosie.
Bogowie światła nie powiedzieli jednak ostatniego słowa. Sprawią, że siedemnastoletnia Skra nie będzie ani zwykłym magiem Darzan, ani zwykłą kobietą. Jej przeznaczenie da ludziom nadzieję, ale okaże się pełne bólu i wyrzeczeń.
Losy Dwuświata zależeć będą również od młodego Norana, utalentowanego zabójcy, któremu skaza mroku coraz bardziej odbiera duszę. Niespodziewane wygnanie z gildii i bezprecedensowa misja budzą w nim demoniczne moce.
Czy Skra pogodzi pokładane w niej oczekiwania z pragnieiami serca? Czy Noran wygra wewnętrzną walkę i odkryje swoje pochodzenie? Być może rozwiązania odnajdą się na mitycznym kontynencie Amadal.
(Opis wydawcy).

    Rzadko sięgam po książki z gatunku fantastyki, ale mam to szczęście, że jak już któraś wpadnie mi w oko, jestem zadowolona. Dokładnie tak samo było i tym razem.
"Mrok we krwi" to wciągająca opowieść o poszukiwaniu własnego"JA", o walce z przeciwnościami.
Autor stworzył fantastyczny świat, w którym łatwo się poruszać, pomagają w tym również mapy na początku i końcu książki, dzięki temu zabiegowi, łatwiej sobie wyobrazić położenie miejsca, w którym toczy się akcja.
Akcja dzieje się szybko, mnogie walki i magiczne bitwy nadają jej tempa, nie pozwalają się nudzić. Plastyczne opisy bez problemu pozwalały sobie wyobrazić te potyczki.
Mnogość bohaterów początkowo może przytłaczać, jednak gdy tylko wgłębimy się w historię, szybko zapamiętamy kto, jest kim  i jakie zależności między nimi panują. Postacie są barwne o niezwykle silnych i różnorodnych charakterach. Dzięki wielu drobiazgowym opisom poznajemy ich pokomplikowaną przeszłość, mamy szansę zrozumieć motywy, które nimi kierują.
Magia oczywiście otacza czytelnika z każdej strony, jednak nie przytłacza i odnoszę wrażenie, że jest ważna, ale nie najważniejsza. W moim odczuciu prym w tym tomie wiódł Noran i jego tajemnicza odmienność.
Wielowątkowość historii z przeszłości początkowo może przerażać, jednak z drugiej pozwala nam poznać i zagłębić się całym sobą w realizm Dwuświata.

"Mrok we krwi" to debiut. I z całą pewnością piszę, że jest on bardzo udany.
Powieść jest wciągająca, bardzo dobrze napisana, jest sensowna i logiczna. Czyta się bardzo dobrze,
Tom I nie doprowadza do spotkania głównych bohaterów, ale pozwala przypuszczać, że gdy już do niego dojdzie, będą lecieć iskry. Czekam z wielką niecierpliwością na dalsze losy Dwuświata, i mam nadzieję, że premiera drugiego tomu nastąpi już niebawem.

    Czy polecam?
Tak, zdecydowanie. Idealna pozycja dla fanów fantastyki, ale także dla tych, którzy czytają książki obyczajowe. Powieść na bardzo wysokim poziomie i wierzę, że kolejne tomy równie dobre albo i jeszcze lepsze.

POLECAM...

"Ogromny topór uderzył w skałę dokładnie tam, gdzie jeszcze przed chwilą stała Skra. Ale dziewczyna już znalazła się za plecami atakującego i mocno cięła podwójnym uderzeniem noża po ścięgnach i jeszcze raz ukośnie w nieosłoniętą wewnętrzną część uda. Zwiększona działaniem mikstury szybkość, z jaką wykonała wszystko, a potem odskoczyła i przyjęła ponownie pozycję gotowości, aż ją samą zafascynowała. Jednak to, co stało się później, zbiło ją totalnie z tropu. Stwór, który nie miał prawa wykonać już żadnego kroku, wywijał dalej orężem, rycząc przy tym straszliwie, aż w końcu znów zaszarżował w ataku na... przeciwległą ścianę. I zniknął w niej, jakby była z mgły."
                                                  - Paweł Kopijer "Mrok we krwi"

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorowi.



    

poniedziałek, 23 grudnia 2019

MIĘDZYCZASOWIEC


    Autor: Tomasz Mróz

    Wydawnictwo: Videograf

    Liczba stron: 432

    Data premiery: 25. 10.2019

                                 Okładka książki Międzyczasowiec  *Google

    Witam Was serdecznie. Zastanawialiście się kiedyś, jakby to było gdyby można było podróżować w czasie? Ja dziś chciałbym zabrać Was w taką podróż do przeszłości. Byśmy zobaczyli, jak jedna pochopnie podjęta decyzja może wpłynąć na nasze życie w przyszłości.
Zapraszam...

    Tomasz Mróz- (ur.1973) - Autor powieści i opowiadań z pogranicza kryminału, sensacji i science fiction. Dotychczas wydane pozycje książkowe są sensacyjno-kryminalnymi historiami, w których przedstawione śledztwo jest swego rodzaju bramą do innej rzeczywistości, nie do końca zgodnej z powszechnie uznawanym "oficjalnym" porządkiem świata. Fabuła w utworach Mroza jest ciekawą mieszanką ironicznego opisu polskiej codzienności z oddziałującymi na nią cieniami przeszłości i ingerencją sił wyższych.

    W roku 1944 potęga Trzeciej Rzeszy zaczyna się chwiać. Niemieccy okupanci ponoszą porażki w odległych walkach, ale stają się również ofiarami ataków na dotychczas bezpiecznych tyłach. W okolicach Warszawy znaleziono zmasakrowane ciała niemieckich żołnierzy. Jedynym śladem pozwalającym domyślać się sprawców były wyryte na piersiach ofiar polskie nazwiska. Sugerowały one, że każdy z zabitych żołnierzy to zemsta za kogoś zamordowanego przez najeźdźcę. Kolejne morderstwa stają się nierozwiązalną zagadką dla niemieckich służb, jak również przyczyniają się do powstania legendy "Mściciela".
Ponad pół wieku później komisarz Przytuła poznaje historię Witka Kopeckiego, kolaboranta i volksdeutscha, który zaczynał od kradzieży kosztowności ofiarom więzień i obozów niemieckich, a skończył jako osoba walcząca z okupantem.
Niektórzy twierdzili, że właśnie on był tym owym słynnym "Mścicielem z Warszawy". Wiele poszlak wskazywało, że ojciec komisarza zamordował Kopeckiego w 1984 roku w akcie zazdrości o matkę Przytuły.
Tak zaczyna się prywatne dochodzenie policjanta oraz jego wyprawa w czasie z XXI wieku w przeszłość.
Czarny mercedes pełen złota, grobowce w gotyckiej katedrze, stalinowskie kazamaty oraz zbrodnicze postacie z piekła rodem to jedynie niektóre stacje tej podróży, której stawką staje się nie tylko wyjaśnienie faktów z dawnych lat, ale i życie komisarza. (opis z okładki).

    Biorąc do ręki najnowszą powieść Tomasza Mroza, nie spodziewałam się, że to napiszę, ale... Ta historia jest tak absurdalna, że aż... genialna.
Przyznaję szczerze, nie spodziewałam się osobliwości, które wypłynęły na mnie ze stron powieści. Duchy, śmierć przybierająca różne postacie, portale do innego świata znajdujące się w grobie itd. itp.  byłam przekonana, że to całkowicie nie dla mnie.... jednak zagłębiając się w lekturę, z każdą minutą poddawałam się jej czarowi coraz bardziej. 
"Międzyczasowiec" to historia, która łączy w sobie przeszłość z teraźniejszością, i zmusza nas do zastanowienia się jaki wpływ na życie ma podjęta pochopnie jedna decyzja. Pokazuje, jak bardzo człowiek może się zmienić pod wpływem impulsu, choć brzmi to bardzo poważnie, autor pisze o tym niezwykle lekko i z humorem.
Realistycznie oddany duch powojennej Polski, uczucia, pragnienia, które towarzyszyły ówczesnym ludziom, oddają obraz, jak bardzo ludziom był potrzebny spokój i oparcie w drugim człowieku.

Ciekawa fabuła,  wyraziści bohaterowie, dokładne opisy miejsc, w których toczy się akcja, sprawia, że możemy sobie łatwo wyobrazić, to co akurat się dzieje.
Czyta się bardzo przyjemnie, jest wciągająco, trudno odłożyć książkę na bok.
Mogę zagwarantować, że pojawią się łzy wzruszenia, ale będą Wam również towarzyszyć salwy śmiechu, szczególnie w absurdalnych sytuacjach.

"Międzyczasowiec" jest kontynuacją przygód komisarza Przytuły, jeśli nie czytaliście "Dziecięcych zabaw" wydaje mi się, że nie będzie miało to większego wpływu na odbiór drugiej części. Osobiście bardzo chętnie sięgnę po pierwszy tom tego cyklu.

    Czy polecam?
Polecam bardzo serdecznie. "Międzyczasowiec" to nie tuzinkowa opowieść łączącą w sobie kilka gatunków literackich. Znajdziemy tutaj i troszkę kryminału, i romans, nie braknie sensacji i wątków obyczajowych. W tej książce każdy znajdzie coś dla siebie.


POLECAM...


"-Karola!
Kopecki poznał ją i zawołał przez okno. Od niej wszystko się zaczęło. Złoty słonik i oskarżenie o kradzież. Dziecko gwałtownie się odwróciło, aż mysie warkoczyki zatańczyły wokół twarzy. Na bladosinej buzi zakwitł złośliwy uśmieszek i dziewczynka zniknęła, tak jakby się rozpłynęła. Ta szara postać z przejścia również gdzieś przepadła, ale słychać było jeszcze echo kroków. To zresztą nigdy nie milknie. Zawsze ktoś przychodzi bądź odchodzi. Czegoś jesteśmy pewni, by po chwili nie być pewnym już niczego."
                              - Tomasz Mróz "Międzyczasowiec"




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu VIDEOGRAF.