Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura czeska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura czeska. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 stycznia 2024

(16/23). OPAD

              Recenzja nagrodzona tytułem "Wybór redakcji" w serwisie Na kanapie.

    Tytuł oryginału: Spad

     Autor: František Kotleta

    Tłumaczenie: Ilona Gwóźdź-Szewczenko

    Wydawnictwo: Silesia Progress

    Gatunek: Science Fiction, Fantastyka

    Liczba stron: 344

    Data premiery (na rynku polskim): 24. 09. 2023

 *Google

    František Kotleta Najpoczytniejszy czeski pisarz sci-fi i fantasy ostatniej dekady. Wydał ponad 40 książek, sprzedając ich łącznie około pół miliona. Najwięcej fanów zyskał właśnie "Opad" (w oryginale "Spad"), który otwiera czterotomową postapokaliptyczną serię. Wkrótce ukaże się w Czechach pierwszy kryminał tego autora pod tytułem "Sudetenland". W przekładzie na język polski wydano oba tomy cyberpunkowego "Undergroundu".
Pod prawdziwym nazwiskiem, Leoš Kyša- para się popularyzacją nauki- aktywnie działa w Czeskim Klubie Sceptyków "Sisyfos" oraz prowadzi program "Jadrna věda" Talk TV. 
Jest autorem scenariusza długometrażowego filmu dokumentalnego o sławnym śląskim astrofizyku, Jiřím Grygarze.
(źródło opisu: Okładka książki)

    W 2025 roku Rosja napadła Ukrainę, ale świat zjednoczył swoje siły, by uniemożliwić zdobycie Kijowa. Przyparta do muru Moskwa zrzuciła bombę atomową na Warszawę, co rozpętało nuklearny armagedon.
Jest rok 2050. Walki ustały. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi przetrwało w zgliszczach Pragi, robiąc wszystko, co w ich mocy, aby zachować coś na kształt cywilizacji. Grupka weteranów wojennych musi opuścić Pragę. Czeka ich podróż przez terytorium, gdzie co chwila zmienia się rząd w zależności od tego, kto w jakiej strzelaninie zdobywa przewagę, kto aktualnie tam się znajdzie i ma więcej ludzi lub amunicji. Mają do spłacenia dług. Honorowy dług z czasów, kiedy takie rzeczy miały jeszcze jakąś wartość.
(Opis wydawcy)

    Z twórczością Františka Kotlety spotkaliśmy się już tutaj na blogu przy okazji recenzji o książkach "Underground" i  "Underground. Rebelia"- dwutomowej powieści z gatunku cyberpunk. Tym razem František Kotleta proponuje nam powieść postapokaliptyczną, która zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu i z autentyczną ciekawością czekam na kontynuację (są cztery tomy). 

Historia ta opowiada o grupie ludzi, którzy dostają zlecenie na ochronę i odtransportowanie w bezpieczne miejsce, córki generała. 
Grupa ta pod przywództwem pułkownika Michálaka podejmuje się zadania i wyrusza w niebezpieczną podróż, podczas której ich życie niejednokrotnie staje pod znakiem zapytania, a ścigający ich ludzie zrobią wszystko, by dziewczyna nie dotarła do celu... Mamy rok 2050 i ze świata który znamy, nie zostało wiele, a to, co zostało, jest napromieniowane i niebezpieczne, ludzie zatracili wartości, które obecnie nami kierują, a ludzkość chyli się ku całkowitej zagładzie... nie chciałabym Wam spojlerować fabuły, więc trudno jest opisać ją, tak by zaciekawić, ale przy okazji niczego nie zdradzić... Napiszę tylko, że dzieje się tu sporo, a autor zaserwował nam przejażdżkę rozpędzonym rollercoasterem. 

Autor świetnie oddaje postapokaliptyczny klimat tej historii, jest mrocznie i niebezpiecznie a niepewność co do dalszych losów bohaterów wypływa niemal z każdej kolejnej strony. Akcja jest dynamiczna, momentami potrafi mocno zaskoczyć i zmienić swój bieg o sto osiemdziesiąt stopni, poprowadzona została w iście bondowskim stylu. Nie brakuje tu rasowych twardzieli, strzelanin, spektakularnych wybuchów, krwi, ludzkich dramatów, więc jeśli lubicie takie historie, zdecydowanie wpasuje się ona w wasze gusta, ale nie jest to książka, która zmusi Was do głębszej refleksji- na pewno zapewni kilka godzin dobrej rozrywki, wciągnie i nie pozwoli się odłożyć na bok, bez poznania zakończenia. Momentami jest zabawna, powiedziałabym nawet, że ironiczna, naśmiewająca się z ludzkich przywar. Bohaterowie nie są może górnolotni, ale niezwykle "sympatyczni", odnajdują się w zadaniach, które stawia na ich drodze pan František.
Książkę czyta się ją niezwykle szybko, a im bliżej końca, tym bardziej chce się więcej i więcej.

Ja jestem bardzo na tak, z niecierpliwością czekam na kolejne tomy i szczerze wierzę, że w tym tomie nasza grupka dopiero się rozkręca a prawdziwa walka o przetrwanie dopiero przed bohaterami.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.
Autor doskonale oddał wizję przyszłości i przyznam, że nie napawa ona optymizmem. 
A Wy jak wyobrażacie sobie świat za sto lat? 

POLECAM...

"Podczas wojny zrobiliśmy mnóstwo rzeczy- wiele z nich nie napawa mnie dumą, sporo z tego, co się wydarzyło lub co kazałem zrobić moim żołnierzom, wciąż budzi mnie w nocy i sprawia, że mam ochotę wychłeptać butelkę whisky, żeby znów zasnąć. Ale pożeranie ludzi? Nie, nigdy się do tego nie zniżyliśmy, chociaż znaleźliśmy się w sytuacji, kiedy największym przysmakiem był gulasz ze skórzanego paska."
                                           - František Kotleta "Opad" str. 197

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Silesia Progress.  

środa, 6 lipca 2022

(56/22). UNDERGROUND. REBELIA.


    Tytuł oryginału: Underground. Revoluce

    Autor: František Kotleta

    Tłumaczenie z języka czeskiego: Ilona Gwóźdź-Szewczenko

    Wydawnictw: Silesia Progress

    Gatunek: Science Fiction, Fantastyka

    Liczba stron: 352

    Data premiery na rynku polskim: 28. 04. 2022

 
 *Google

     František Kotleta- Ziomal z Sudetów, czyli polsko- czeskiego pogranicza. W młodości szmuglował z Czech do Polski wódkę i absynt, a w drugą stronę papierosy. Z tamtych czasów pozostała mu nie tylko wiedza, jak nazwać te towary, ale w pamięci zachował tak użyteczne zwroty, jak "Uwaga, celnicy!" albo "Gdzie jest moja kasa, koleś". Długoletni dziennikarz.
Pod prawdziwym nazwiskiem -  Leoš Kyša- para się popularyzacją wiedzy, jest autorem scenariusza długometrażowego filmu dokumentalnego o sławnym śląskim astrofizyku, Jirim Grygarze. Pod pseudonimem František Kotleta pisze książki sci-fi i fantasy.
(Źródło: Okładka książki).

    Świat pogrążył się w ciemnościach, ale Praga City w roku 2108 to szczęśliwe miasto, pełne milionów zadowolonych mieszkańców i mieniące się neonami. Przynajmniej tak twierdzi City News. Ale nawet redaktorzy wszechobecnego kanału telewizyjnego wiedzą, że pod powierzchnią dojrzewa rewolta. Korporacje się rozpadają. Po wielu latach ogłoszono wybory, a kampania wyborcza przynosi nie tylko słowne potyczki, ale także krew na ulicach. Ulicami miasta kroczy Cybermesjasz, rzekomy wybawiciel poniżanych mas, rozczarowanych kultem cybernetycznych czarodziejek.
Detektywa Vachtena zajmują jednak inne problemy. Giną wpływowi ludzie, a do City News spływają informacje od mordercy, który sam siebie nazywa Zodiakiem. Na domiar złego praska młodzież ulega magii retrorapowych wersji piosenek Hany Zagorovej i Heleny Vondráčkovej.
Witajcie w postpunkowym świecie Františka Kotlety, który oczarował tysiące czeskich czytelników i stał się bestsellerem lockdownu w roku 2020, 2044, 2056, 2077 – a w wersji uzupełnionej także w roku 2103.
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora na podzielenie się z Wami moimi odczuciami po lekturze drugiego tomu "Undergroundu", czyli "Rebelii". Znajomość pierwszej części jest wymagana, wiele postaci (może nawet większość) i wątków nawiązuje do przeszłości. Poniżej zostawię link do mojej recenzji pierwszego tomu.

Dawno nie miałam do czynienia z tak wulgarną, odpychającą, a zarazem... wciągającą historią. 
Mrok i brutalność wyziera z każdej strony, otula czytelnika strachem i niepokojem. 
Akcja dzieje się w Pradze, mieście zdewastowanym, przeludnionym, podzielonym na trzy poziomy. Autor doskonale oddaje mroczny klimat najniższego poziomu miasta zwanego Undergroundem, do którego rzadko kiedy dociera światło słoneczne,  za to pulsujące neony, wielkoformatowe reklamy i ciągle nadawane wiadomości, dają tło rzeczywistości i kierują ludzkimi umysłami, przekonując je, że są szczęśliwe i mają wielkie szczęście, że są mieszkańcami tak wyjątkowego miejsca. 
Duszna atmosfera tej książki nie pozwala na zaczerpnięcie oddechu- niemal czuć na własnej skórze oblepiający i odpychający klimat przyszłej Pragi (nie liczcie jednak na podróżnicze ciekawostki), a w nozdrzach smród niemytych ciał- bieda i  beznadzieja życia bije czytelnika dosłownie po oczach, i nie pozwala odwrócić wzroku, gdzie narkotyki, prostytucja, homoseksualizm, gwałt i mord jest na porządku dziennym, gdzie ze śmierci się śmieje, a życie przepływa przez palce i nim człowiek się obejrzy, jest wrakiem na dnie.

Autor pisze brutalnie i bardzo wulgarnie, przedstawia świat pozbawiony, jakichkolwiek skrupułów, gdzie człowiek nienawidzi człowieka a pozbawiony środków do życia... gotowy jest na wszystko.
Postaci jest wiele, wymaga to sporo uwagi i skupienia. Akcja dzieje się szybko, a trup ściele się naprawdę gęsto.
Kilkakrotnie byłam zmuszona wyjść z mojej strefy komfortu, bo liczba przekleństw i mocno rozbudzających wyobraźnię opisów powodowało niemały szok i zdumienie (wielkanocna króliczyca jest moim ulubieńcem), ale świetnie to oddaje jej fantastyczno- psychodeliczny format oraz mroczny i duszący klimat całej tej historii. Zdecydowanie było warto! 
Uwielbiam takie "odjechane" książki- wykraczające poza wszelkie przyjęte normy.

Jeśli czytaliście pierwszy tom i przypadł on Wam do gustu, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że i ten przypadnie Wam do gustu. Odnoszę jednak wrażenie, że w tym tomie autora jednak trochę za bardzo poniosło po przysłowiowej bandzie. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal z wielką ciekawością czekam na kolejne książki tego autora.

    Czy polecam?
Jest to książka zdecydowanie nie dla każdego, na pewno wywoła ona wiele skrajnych emocji i kontrowersji. 
Ja jestem zadowolona, bo lubię takie mocne klimaty, ale zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób może być ona nie do przejścia. Ta historia to ostra, przenikliwa i niezwykle brudna opowieść o przyszłości i o tym jak może wyglądać nasz świat za sto kilka lat.

POLECAM...


"Ludzie, którzy żyli poza systemem, przebywali zazwyczaj na stacjach U- metra, czyli najniższej z trzech tras. W przeciwieństwie do naziemnej lini S i luksusowej N łączącej magnetyczną ekspresówką nowe centrum Pragi z eleganckimi przedmieściami, wstęp do strefy metra U był bezpłatny. Tylko że tą linią jeździli też zwykli ludzie do pracy. Więc kiedy ktoś stał się już zbyt wielkim wrakiem, nawet jak na poziom U to kilku napakowanych typów- co to nic lepszego w życiu nie potrafili [...] - posyłało ich jeszcze głębiej. I tak zostawali kanalarzami. Niektórzy żyli pod powierzchnią już od kilku pokoleń. Były wśród nich dziwne istoty."
                             - František Kotleta "Underground. Rebelia" str. 9- 10

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Silesia Progress.

wtorek, 22 marca 2022

(14/22). GRUNT

 
    Autor: Anna Malchárková

    Tłumaczenie: Karolina Pospiszil- Hofmańska

    Wydawnictwo:  Silesia Progress

    Gatunek: Obyczajowa, Historyczna, Dokument

    Liczba stron: 178

    Data premiery: 08. 12. 2021

 
 *Google

    Anna Malchárková (1950) poetka i pisarka, zajmująca się w swojej twórczości tematyką życia wiejskiego na Śląsku, w szczególności na Ziemi Hulczyńskiej, skąd pochodzi i gdzie żyje. Debiutowała jako poetka ze zbiorem pisanym w hulczyńskim dialekcie śląskiego (Vidime to po našemu, 2004). Największe uznanie zdobyło jej opowiadanie Grunt (2011). Wśród ważniejszych dzieł należy wymienić także Modrá barva duhy (2009), Vyhnalovec (2014) i Záhada kamenného svědka (2016).
(Źródło: Okładka książki)

    Grunt jest książką mającą zarówno cechy powieści historycznej, jak i dokumentalnej. Czytelnik będzie śledzić dzieje chłopskiego rodu Rothów od jego początków niemal do jego zaniku. Choć ważną część Gruntu stanowi opis historii rolnictwa na ziemi hulczyńskiej w XX wieku, nie jest to literatura faktu – pojawiają się w książce także sceny pełne niedopowiedzeń i tajemnic, a nawet elementy horroru.
Niektóre rozdziały książki inspirowane są świadectwami uczestników opisywanych wydarzeń historycznych, między innymi brutalnej kolektywizacji w latach 50. i 60. XX wieku. Wielu chłopów straciło wówczas życie, dom, dobrze prosperujące gospodarstwa. Zniszczono odwieczną więź z ziemią, a kolejne pokolenia nie były już zainteresowane rolą.
(Opis wydawcy).

     Historia rozpoczyna się w roku 1897 gdy Johana i Leopold postanawiają się pobrać... Wraz z nimi rozpoczynamy podróż przez ich życie, wspólnie z nimi gospodarzymy w ich gospodarstwie, przeżywamy troski i rozterki, cieszymy się szczęściem i martwimy gdy dzieje się źle. Witamy nowe pokolenia i żegnamy te starsze. Krok po kroku poznajemy tajemnicę rodziny i zaczynamy rozumieć klątwę rzuconą lata temu przez zrozpaczoną służkę. 
Ale czy ta klątwa może tak bardzo wpływać i tak głęboko ingerować w kolejne pokolenia? Czy jest możliwość, by ją zdjąć z rodu, a gospodarstwo mogło przetrwać pomimo przeciwności losu i ustroju, który kładzie na nim swoją "łapę"? 

"Grunt" jest książką, która opowiada o niezwykłej, choć trudnej i wymagającej wielu poświęceń miłości do ziemi i zwierząt. O wierze, która niejednokrotnie zostaje wystawiona na wielką próbę, o wojnie a w następstwie potwornym ustroju, który niszczył nie tylko "obcych", ale także albo i przede wszystkim "swoich". Opisuje wydarzenia, które miały autentycznie swoje miejsce na przełomie lat 50. i 60. Czytając, dochodziło do mnie, że nie miałam  pojęcia, ile ludzi straciło dorobek swojego życia, a także w wielu przypadkach samo życie.   
Jest to historia o miłości, wierze, ale i nadziei, która tli się w sercu każdego człowieka. Nie spodziewałam się, że tak krótka historia jest w stanie wywołać tyle niepowtarzalnych emocji. 

Olbrzymie brawa dla tłumaczki, która sprawiła, że historia rodziny Rohel stała się niezwykle bliska mojemu sercu i zdecydowanie jest to jedna z tych historii, do których nie raz powrócę.
Tłumaczenie cudownie oddaje klimat wsi, miłość i oddanie ziemi, strach o przyszłość,  nastroje polityczne panujące wśród ludzi. Pokazuje, czego ludzie się bali, a co ich cieszyło.
Barwne opisy otulają czytelnika ciepłem i pozwalają przenieść się w malownicze i barwne rejony Ziemi Hulczyńskiej*.

Akcja całej historii może nie goni na złamanie karku, ale trzyma czytelnika cały czas w napięciu, nie pozwala mu opaść. Dzięki temu opowieść pochłania się dosłownie w mgnieniu oka.
Przedstawieni bohaterowie, stali mi się niezwykle bliscy. Są niezwykle autentyczni, obdarzeni wszystkimi możliwymi cechami. Łatwo się przez to z nimi utożsamić... i poczuć jak wśród swoich.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Warto przeczytać, choćby dlatego by uświadomić sobie, jak bardzo na przestrzeni lat staliśmy się komercyjnym społeczeństwem, a ziemia stała się jakby nieistotna.

*Ziemia Hulczyńska-  (ziemia hluczyńska, Kraik hulczyński, kraj hulczyński, czes. Hlučínsko, niem. Hultschiner Ländchen, hulcz. Prajzsko, Prajsko) – fragment dawnego niemieckiego Górnego Śląska, zlokalizowany wokół miasta Hulczyn, przekazany po I wojnie światowej Czechosłowacji, mimo protestów lokalnej społeczności pragnącej pozostać w granicach Niemiec (Republiki Weimarskiej). 
Region położony jest we wschodnio-północnej części Republiki Czeskiej, w kraju morawsko-śląskim, pomiędzy Opawą na zachodzie a Ostrawą oraz Boguminem na wschodzie i w południowo-wschodniej części Niziny Śląskiej – Płaskowyżu Głubczyckim. Historycznie południową granicę stanowiła rzeka Opawa, aż do punktu jej ujścia do Odry (w Ostrawie), wzdłuż której w górę przebiegała dalsza południowo-wschodnia granica regionu. Od strony północnej graniczy z Polską.
(Źródło: Internet)

POLECAM...

"Z każdym nadejściem wiosny budziła się potrzeba orania, siania i czekania na pierwsze zielone pędy. Strach przed przymrozkiem i pożarem, modlitwy o deszcz, prośby o ciepłą, słoneczną pogodę w czasie żniw, a jesienią- dziękowanie Bogu za urodzaj. Jakieś porozumienie ze zwierzętami, cielenie się krów, składanie jaj. Grunt, ziemia to gwarancja przetrwania niezależnie od czasów, podstawa życia.
Chociaż pracowało się cały tydzień, gospodarz nawet niedzielne popołudnia spędzał wśród swoich pól. Przechadzał się w kapeluszu po miedzach, dumny z otaczających go łanów zboża, miął w rękach kłosy, rozgryzał ziarna, sprawdzając ich dojrzałość."
                                          -  Anna Malchárková "Grunt" str.17

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu  Silesia Progress.    

środa, 23 czerwca 2021

(48/21). UNDERGROUND


    Tytuł oryginału: Underground

    Autor: František Kotleta

    Tłumaczenie: Ilona Gwóźdź-Szewczenko

    Wydawnictwo: Silesia Progress

    Gatunek: Science Fiction, Fantastyka

    Liczba stron: 328

    Data premiery na rynku polskim- 15. 06. 2021

  
 *Google

    František Kotleta- Ziomal z Sudetów, czyli polsko- czeskiego pogranicza. W młodości szmuglował z Czech do Polski wódkę i absynt, a w drugą stronę papierosy. Z tamtych czasów pozostała mu nie tylko wiedza, jak nazwać te towary, ale w pamięci zachował tak użyteczne zwroty, jak "Uwaga, celnicy!" albo "Gdzie jest moja kasa, koleś". Długoletni dziennikarz.
Pod prawdziwym nazwiskiem -  Leoš Kyša- para się popularyzacją wiedzy, jest autorem scenariusza długometrażowego filmu dokumentalnego o sławnym śląskim astrofizyku, Jirim Grygarze. Pod pseudonimem František Kotleta pisze książki sci-fi i fantasy.
(Źródło: Okładka książki).

    Powieść Františka Kotlety rozgrywa się w Boże Narodzenie roku 2107 w Pradze – gigantycznym megapolis. Republika Czeska, po wojnie toczonej z Polską o Śląsk, rozpada się. A Praga, znajdująca się pod dominacją właścicieli najpotężniejszych firm, ufortyfikowała się przeciwko reszcie świata. Wszystko, czego mieszkańcy miasta potrzebują, produkowane jest w praskich laboratoriach lub fabrykach, a to, co dzieje się poza granicą Pragi City nikogo nie obchodzi, bo miasto ma wystarczająco dużo własnych problemów. Jak choćby kult cybernetycznych czarodziejek, który przenika głęboko do serc mieszkańców miasta, podczas gdy czarodziejki ktoś zaczyna zabijać. O ich ochronę zatroszczy się weteran wojny czesko-polskiej, były policjant Vachten. Ta misja zaprowadzi go do bogactwa najwyższych pięter drapaczy chmur i sparszywiałego podziemia (gdzie zawsze można zarobić, pozwalając sobie dorobić trzy penisy).
(Opis wydawcy).

    František Kotleta- Mam nadzieję, że będzie o nim głośno na naszym rodzimym rynku wydawniczym.
"Underground" to kapitalne połączenie cyberpunkowej rzeczywistości i kryminału z domieszką inteligentnego, miejscami czarnego humoru.
 Akcja dzieje się w Pradze, mieście zdewastowanym, przeludnionym, podzielonym na trzy poziomy. Autor doskonale oddaje mroczny klimat najniższego poziomu miasta zwanego Undergroundem, do którego rzadko kiedy dociera światło słoneczne,  za to pulsujące neony, wielkoformatowe reklamy i ciągle nadawane wiadomości, dają tło rzeczywistości i kierują ludzkimi umysłami, przekonując je, że są szczęśliwe i mają wielkie szczęście, że przetrwali wojnę. 
Jest to miejsce, w którym rządzi przemoc wspomagana przez nowoczesne technologie. Gdzie mimo ogromnego postępu technologicznego bieda aż piszczy, ludzie są pozbawieni nadziei i zdemoralizowani, miejsce, w którym zabawa genami jest na porządku dziennym, a cybernetycznie zmodyfikowani ludzie nikogo nie dziwią. Tym miastem rządzą gangi i wielkie korporacje. Pokazuje miasto, a może i świat, w którym człowiek jako jednostka nic nie znaczy, a za los ogółu odpowiadają wielkie korporacje, gangi i różnego rodzaju najemnicy.

Akcja jest bardzo dynamiczna i nieprzewidywalna, cały czas coś się dzieje i co zaskakujące wywołuje różne momentami skrajne emocje. Tak bardzo wciąga, że odłożyłam ją dopiero późnym wieczorem, kiedy przewróciłam ostatnią stronę. Od pierwszego akapitu trzyma w niesamowitym napięciu. 
Fabuła jest dokładnie przemyślana i dopracowana. Dialogi są żywne, naturalne, błyskotliwe i momentami bardzo zabawne. Doskonale się bawiłam, szczególnie przy fragmentach opisujących jak nas Polaków widzą Czesi i odwrotnie. 
Osobom, które nie przepadają za przekleństwami, może to przeszkadzać, bo jest ich naprawdę sporo. Mnie nie zniechęciły, wydaje mi się, że świetnie podkręcały atmosferę, szczególnie w kulminacyjnych scenach. Zresztą (Ci, co mnie czytają wiedzą) lubię takie mocne książki.
Świetni, uzupełniający się wzajemnie bohaterowie, czarne charaktery, dobre (choć nie do końca) czarodziejki.... Jestem zachwycona! 
Jedyny zarzut jak mam to taki, że zdecydowanie za mało, i za krótko, ale chodzą wieści, że w przygotowaniu jest druga część. Jeśli będzie ona w podobnym klimacie, biorę w ciemno.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.
Autor doskonale oddał wizję przyszłości i przyznam, że nie napawa mnie ona optymizmem. 
A Wy jak wyobrażacie sobie świat za sto lat? 

POLECAM...

"Praga była popieprzonym miastem. Ale kochałem je. Było jak ten kulawy pies z parchami- cuchnęło, rozpadało się, działało tylko sporadycznie, ale wciąż  miało w sobie to coś, co sprawiało, że i tak głaskałeś tego kundla, wstrzymując oddech. Oczywiście, musiałeś potem zdezynfekować ręce, ale przecież nadal to twój ukochany psiak. Taka też była Praga na początku tego cholernego dwudziestego drugiego wieku."
                                  - František Kotleta "Undergrund" str. 168
  
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Silesia Progress.