Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danuta Chlupová. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danuta Chlupová. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 stycznia 2021

(7/21). TRZECIA TERAPIA

 
    Autor: Danuta Chlupová

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Obyczajowa, Dramat

    Liczba stron: 328

    Data premiery: 16. 09. 2019

  
* Google

     Danuta Chlupová- Jest Polką, lecz od urodzenia mieszka w Czechach. Jej małą ojczyzną jest Zaolzie- część Śląska Cieszyńskiego, która przed blisko stu laty została włączona do ówczesnej Czechosłowacji.
Z wykształcenia ekonomistka, z zawodu i zamiłowania dziennikarka, mieszka z rodziną w spokojnym miejscu pod lasem, w którym w czasie wojny rozegrały się dramatyczne wydarzenia. Laureatka konkursu Literacki Debiut roku 2017 za powieść Blizna.
(Źródło: Okładka książki)

    Toksyczne związki, skomplikowane relacje i klątwa dziadka z Auschwitz.
Trzydziestoletnia Mathilda i czterdziestoletni Grzegorz, przypadkowo spotykają się na niemieckim campingu. Z zasłyszanej rozmowy telefonicznej mężczyzna wnioskuje, że kobieta przed kimś ucieka. Po powrocie do Polski zapomina o Niemce, lecz kilka miesięcy później Mathilda dzwoni do niego i prosi o pomoc. Zamierza przyjechać do Oświęcimia, rodzinnego miasta Grzegorza, i poznać historię swojego dziadka – esesmana z Auschwitz. Liczy na to, że to pomoże jej uwolnić się od rodzinnej klątwy, o której przekonywała ją matka, a zarazem wyzwolić się z patologicznego związku. Czy Grzegorz, sam uwikłany w trudne relacje z matką i córką, będzie w stanie pomóc zranionej kobiecie?
(Opis wydawcy).

    Czytając opis wydawcy i mając w pamięci wrażenia po pierwszej przeczytanej powieści pani Danuty, byłam nastawiona na emocjonalne tsunami. 
Nie zawiodłam się, choć muszę przyznać, że liczyłam na to, iż postać dziadka- obozowego esesmana, w pewnym momencie wysunie się na pierwszy plan-tak się nie stało, a postać poznajemy tak naprawdę dopiero pod koniec powieści. Nie jest to książka o Auschwitz, ale duch obozu unosi się nad powieścią od pierwszych stron.
"Trzecia terapia" to opowieść o poczuciu winy za wydarzenia z przeszłości, tej bliższej i dalszej, o uzależnieniu od innych i o niełatwej miłości (czasami bolesnej, wyniszczającej, traumatycznej), która może przyjść w każdym wieku. Skomplikowane relacje rodzinne również istotnie wpływają na poczucie bezpieczeństwa i wiarę w siebie i swoje możliwości, a dręczące demony przeszłości nie pozwalają iść naprzód.
Pani Danuta nie boi się pisać o przemocy w związku, depresji i zrzucaniu odpowiedzialności na innych. Pokazuje wyniszczające schematy, które jeśli się w porę człowiek nie opamięta, prowadzą do wielkich dramatów. 
Autorka doskonale buduje napięcie, niesamowicie wzrusza i zmusza do refleksji. Niejednokrotnie złapałam się na myśli- jak ja bym przyjęła tak brutalną i bolesną prawdę o moich przodkach. Czy byłabym w stanie zrozumieć ich postępowanie? Czy umiałabym wybaczyć? Jak zachowałabym się gdybym miała do czynienia z takim mężczyzną jak Thomas? Na wiele tych pytań nie znalazłam odpowiedzi... 

Emocje buzują od pierwszych stron, wciągają w wir wydarzeń i nie pozwalają na złapanie oddechu. Plastyczne opisy, które serwuje nam pani Danuta, pozwalają wczuć się w daną sytuację, przeżywać wzloty i upadki wraz z bohaterami.
Postacie są barwne i dopracowane, przepełnione emocjami i tajemnicami, które odkrywamy krok po kroku- niektóre są naprawdę zaskakujące, a po ich ujawnieniu niejednokrotnie zmieniłam zdanie na temat danego bohatera.
Zakończenie raczej nie zaskakuje, ale pewien pamiętnik wyjaśnia wszystko...

Jestem zachwycona tą powieścią i jestem pewna, że pióro pani Danuty zostanie jednym z ulubionych.

    Czy polecam?
Zdecydowanie. To wciągająca i przepełniona emocjami opowieść o ludziach, którym przeszłość nie pozwala patrzeć w przyszłość...

POLECAM...

"Przez cały dzień, cokolwiek robiła, miała przed oczami obozowe baraki i tory kolejowe, prowadzące do miejsca, z którego dla większości nie było powrotu. W jej uszach ciągle brzmiał głos Grzegorza, opowiadającego zwiedzającym o zbrodniach i o cierpieniu, które trudno sobie wyobrazić. Fakt, że to właśnie on, a nie obcy, anonimowy przewodnik, wprowadził ją do Auschwitz, miał dla niej ogromne znaczenie. Wiedziała, że nawet wtedy, gdy wyjedzie z Polski, ten mężczyzna na zawsze pozostanie dla niej kimś ważnym i wyjątkowym. Jego roli nikt mu już nie odbierze."
                               - Danuta Chlupová "Trzecia terapia" str. 231


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res


poniedziałek, 14 grudnia 2020

(119/20). ORGANISTA Z MARTWEJ WSI


    Autor: Danuta Chlupová 

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 328

    Data premiery: 25. 11. 2020

  
 *Google

   Danuta Chlupová - Jest Polką, lecz od urodzenia mieszka w Czechach. Jej małą ojczyzną jest Zaolzie- część Śląska Cieszyńskiego, która przed stu laty została włączona do ówczesnej Czechosłowacji.
Z wykształcenia ekonomistka, z zawodu i zamiłowania dziennikarka, mieszka z rodziną w spokojnym miejscu pod lasem, w którym w czasie wojny rozegrały się dramatyczne wydarzenia.
Laureatka konkursu Literacki Debiut Roku 2017 za powieść "Blizna". Dwa lata później, nakładem wydawnictwa Novae Res, ukazała się jej druga powieść "Trzecia terapia".
(Źródło: Okładka książki).

    Cena za zdradę jest wysoka, nawet jeśli... zdrady nigdy nie było.
Czasami zbieg okoliczności obraca wniwecz czyjeś życie, a człowiek jest zmuszony ugiąć się przed wiatrem historii. Bywa też tak, że najlepsze intencje wobec kobiety sprowadzają nieszczęście, zamiast pomóc… Teodor, wiejski organista i nauczyciel w polskiej szkole na Zaolziu, jest szczęśliwym człowiekiem – mimo niesprzyjających okoliczności politycznych zajmuje się ukochaną muzyką, tworzy szczęśliwe małżeństwo z piękną żoną, wychowuje utalentowanego syna, w którym pokłada wielkie nadzieje. Na idealnym obrazie jego życia widnieje jednak rysa – są lata pięćdziesiąte, a Teodor nie jest komunistą, dodatkowo wcale się z tym nie kryje. Kiedy w wyniku tragicznego wypadku zostaje oskarżony o spowodowanie śmierci, nie ma nikogo, kto stanąłby po jego stronie. Odtąd życie Teodora i jego rodziny stanie się drogą przez mękę. W jaki sposób może je zmienić spotkanie z autystycznym, muzycznie uzdolnionym chłopcem?
(Opis wydawcy).

    Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Danuty i bardzo żałuję, że nastąpiło ono dopiero przy trzeciej powieści. Zdecydowanie, jak najszybciej muszę nadrobić to niedopatrzenie, bo przy "Organiście z martwej wsi" przepadłam od pierwszych stron.

Główną oś powieści, autorka osadziła w trudnych latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych  dwudziestego wieku gdy po Europie szalał ruch komunistyczny, i rządziła jedna słuszna partia. Kto był przeciwko z automatu stawał się wrogiem, represje nie ominęły nawet katolickich księży, a więzienia były ich pełne. 
Autorka doskonale oddała strach, napięcie obawy i nadzieje, które towarzyszyły ludziom na każdym kroku. Przy okazji porusza również inne trudne tematy takie jak alkoholizm, przymusowe przesiedlenia czy autyzm, który w latach pięćdziesiątych był jeszcze nieznany, sama choroba uchodziła za "wydziwianie" a chory i jego rodzina była pozostawiona sama sobie, bez żadnego konkretnego wsparcia. 

Akcja powieści choć wielowątkowa, toczy się miarowo i spokojnie. Momentami niezwykle wzrusza i rozdziera serce na tysiące kawałków, za chwilę wywołuje złość i oburzenie na zaistniałą sytuację. Fabuła gwarantuje emocjonalną huśtawkę, bez chwili na złapanie oddechu. Konsekwentnie budowane napięcie nie opuszcza czytelnika do samego końca.
Bohaterowie są niejednoznaczni, i niezwykle wyraziści- posiadają swoje wady i zalety. Łatwo można się z nimi utożsamić, poczuć ich emocje zrozumieć postępowanie- chociaż wydaje się, że nie zawsze jest ono słuszne.
Barwne i plastyczne opisy sprawiają, że łatwo można wyobrazić sobie miejsca, i wydarzenia, które mają miejsce w powieści. W wyobraźni można wręcz usłyszeć muzykę towarzyszącą całej powieści.

"Organista z martwej wsi" to poruszająca i wyjątkowa opowieść o relacjach międzyludzkich, o ponoszeniu odpowiedzialności za siebie i tych, na których nam zależy, pokazująca jak bardzo jedno wydarzenie może wpłynąć na dalsze życie... Jak może je złamać, a jednocześnie dać nadzieję, że wszystko jeszcze można naprawić, że wszystko może się jeszcze ułożyć...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To historia trudna i bolesna, ale pokazująca jak bardzo trzeba docenić tych, których mamy obok siebie. "Organista z martwej wsi" to powieść, która po przeczytaniu zostanie z Wami przez długi czas...

POLECAM...

"Ostatnie domy, które stały jeszcze w Dworach, były już tylko pustymi skorupami bez życia. Większość rodzin się wyprowadziła, ostatnie się pakowały. Niedługo spycharki miały zrównać wszystko z ziemią. W Dworach pozostanie już tylko cmentarz. I stojąca za wsią kopalnia, która mieszkańcom dawała pracę. I która wszystko im zabrała."
                           - Danuta Chlupová "Organista z martwej wsi" str.309

Za możliwość przeczytania powieści serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.