Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paweł Pollak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paweł Pollak. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 kwietnia 2022

(20/22). ŚMIERĆ TŁUMACZA

 
    Autor: Paweł Pollak

    Wydawnictwo: Oficynka

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 326

    Data premiery:  2022


 *Google

    Paweł Pollak – pisarz i tłumacz literatury szwedzkiej, autor między innymi Niepełnych, Kanalii oraz cyklu powieści kryminalnych o komisarzu Marku Przygodnym.
(Źródło: Okładka książki)

    Czy można zabić dla przekładu książki? 
Okazuje się, że tak. W środowisku tłumaczy śmierć kolegi po fachu wywoła ogromne poruszenie. Morderca nic sobie z tego nie robi, bo wierzy, że popełnił zbrodnię doskonałą. Jednak do akcji wkracza porucznik Kolonko, niepozorny mężczyzna w prochowcu z nieodłącznym papierosem elektronicznym w ustach, i coraz bardziej zacieśnia pętlę wokół sprawcy śmierci… Pełen napięcia pojedynek umysłów – mordercy i policjanta – nie pozwoli ci oderwać się od tej błyskotliwej powieści, będącej hołdem złożonym nieśmiertelnemu porucznikowi Columbo.
(Opis wydawcy)

    Po niezbyt fortunnym spotkaniu z poprzednim cyklem przedstawiającym nam komisarza Przygodnego postanowiłam zerknąć na inną książkę i wyrobić sobie ostateczne zdanie. Do "śmierci tłumacza" podchodziłam dość sceptycznie, ale autor mnie niesamowicie zaskoczył.
Główny bohater Zenon Naczyński jest tłumaczem przysięgłym. Pod wpływem prezentu od żony postanawia zająć się tłumaczeniem szwedzkiego bestselleru. Problem polega na tym, że nie jest on tak biegły i tłumaczenie "zleca" swojemu znajomemu Witkowi. 
Współpraca początkowo układa się idealnie, jednak Stypuła zaczyna czuć się wykorzystany i żąda, by jego nazwisko zostało ujawnione i znalazło się na pierwszych stronach książki.
Naczyński nie może do tego dopuścić i ze strachu przed kompromitacją oraz utratą dużych profitów obmyśla plan na zbrodnię doskonałą...
Czy doprowadzi swój plan do końca? Jaką rolę odegra w całej tej sytuacji Janina Cedro? Czy porucznik Kolonko, jest faktycznie takim nieudacznikiem, za jakiego chce uchodzić? 
Tego już nie zdradzę, ale przekonacie się sami, sięgając po książkę.

"Śmierć tłumacza" to świetny kryminał, który trzyma w napięciu od pierwszych stron. Choć mordercę mamy podanego na przysłowiowej tacy, wiemy kim jest, i pomimo tego nadal z zapartym tchem śledzimy proces dochodzenia do prawdy. 
W kilku momentach byłam autentycznie przekonana, że mu się udało i zbrodnia ujdzie mu na sucho. Na szczęście zaczyna popełniać błędy, a niestrudzony pan porucznik depcze mu piętach...

Autor doskonale wykreował wszystkie postacie. Jestem zachwycona zarówno  kreacją Kolonki jak i samego Naczyńskiego. Są one obdarzone całą gamą emocji, potrafiące dopiąć swoich celów, nie zważając na straty, licząc tylko na zysk. 
Autor doskonale zna środowisko, o którym pisze, dzięki temu możemy poznać proces tłumaczenia jak i współpracy z wydawnictwem- długą i krętą drogę do wydania tłumaczonej powieści, i nie zawsze jest to droga usłana różami.

W moim odczuciu genialny pomysł na fabułę. Przedstawiona historia wciąga, intryguje, nie pozwala się odłożyć na bok przed dotarciem do finału. Czyta się ją ekspresowo. Akcja może nie toczy się zbyt szybko, nie jest zbyt zaskakująca, ale jest doskonale poprowadzona. 
Przyznam, że nie czytałam książek Larssona, ale po przeczytaniu "Śmierci tłumacza" mam na nie wielką ochotę.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Kawał świetnej historii. Jestem pewna, że fani kryminałów będą zachwyceni. Ja jestem.

POLECAM...

"Paczkę z wydawnictwa otworzył z niecierpliwością narkomana sięgającego po heroinę i z dwudziestu identycznych książek jedną wziął do ręki. Na granatowym tle okładki widniała szarawa twarz z zamkniętymi oczami, pewnie miała przedstawiać ofiarę zabójstwa. Dużymi białymi literami podano nazwisko autora: Stieg Larsson. Pod spodem znacznie mniejszymi w kolorze żółtym tytuł Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. Ale to wszystko mało go interesowało. Czym prędzej otworzył na stronie tytułowej i wpatrzył się w tekst, który napełnił go dumą: Przełożył ze szwedzkiego Zenon Naczyński."
                                          - Paweł Pollak "Śmierć tłumacza" str.7 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Oficynka.

czwartek, 31 marca 2022

(19/22). PRZEPUSTKA DO MĘSKOŚCI (Cykl z komisarzem Przygodnym. Tom III)

 
      Autor: Paweł Pollak

    Wydawnictwo: Oficynka

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 358

    Data premiery: 29. 07. 2021

 
 *Google

    

    Paweł Pollak- pisarz i tłumacz literatury szwedzkiej, autor między innymi "Niepełnych", "Kanalii" oraz cyklu powieści kryminalnych o komisarzu Marku Przygodnym.
(Źródło: Okładka książki).

   Kolejny dzień, kolejne morderstwo. Praca gliniarza nigdy się nie kończy.
W jednej z dzielnic Wrocławia dochodzi do makabrycznego morderstwa. Komisarz Marek Przygodny podejmuje śledztwo, licząc na szybkie złapanie sprawcy. Niestety, z dnia na dzień dochodzenie coraz bardziej się gmatwa…
„Przepustka do męskości” to trzeci tom serii o Marku Przygodnym, wrocławskim policjancie, który doskonale zdaje sobie sprawę, że życie to nie film i nie ma w nim happy endów.
(Opis wydawcy)

     Przyszła pora by napisać kilka słów o trzeciej i ostatniej części cyklu  komisarzu Przygodnym.
Jak dla mnie jest to najlepszy i najciekawszy i "najbardziej normalny" tom ze wszystkich. Nawet Kuriata przeszedł jakąś metamorfozę i już mnie tak nie drażni jak na początku, a na duet posterunkowych, ze względu na swoje nerwy, przestałam zwracać jakąkolwiek uwagę. 

Tym razem komisarz mierzy się zabójstwem kobiety i postrzeleniem jej męża. Śledztwo posuwa się mozolnie, a fakt, że Przygodny jest zakochany, wcale mu nie pomaga. Śledczy ciągle myśli o swej nowej dziewczynie (w wieku własnej córki) i obawia się konfrontacji z byłą żoną. Prosi córkę o pomoc.
Kiedy na lotnisku zostają ujawnione kolejne zwłoki, początkowo wydaje się, że te dwie sprawy są niepołączone, jednak na śledczych czeka spora niespodzianka... Jaki związek ze sprawami ma lokalna gazeta i jak wpłynie ona na śledztwo? Czy pomoże, a może wręcz przeciwnie tylko będzie szkodzić? Czy za odpowiednią cenę można wszystko kupić?
Tego już nie napiszę, ale zdradzę Wam, że w końcu zostałam pozytywnie zaskoczona.

Pomysł na sprawę kryminalną (tak jaki w poprzednich częściach) jak zawsze trafiony i świetnie poprowadzony. Zdecydowanie to najmocniejsza strona wszystkich trzech części a tutaj to prawdziwa bomba. 
Nie spodziewałam się, że autor wpadnie na tak brutalny pomysł. Nadal jednak przeszkadzały mi za mocno akcentowane wątki stricte "prywatne" i rozważania typu "co by było gdyby".
Akcja dzieje się dość wolno, ale w odpowiednim momencie potrafi tak zaskoczyć, że kilka razy łapałam się na tym, że zastanawiałam się, czy nadal czytam tę samą książkę. Wciąga i intryguje, choć mordercę poznajemy bardzo szybko, nie wpływa to na zainteresowanie rozwiązaniem sprawy, bo trudno odkryć i zrozumieć motywy, które nim kierują. A gdy już się wszystko poukłada, zaskoczenie sięga zenitu
Zdecydowanie tą część czyta się najszybciej i najlepiej, ratuje ona cały cykl.

    Czy polecam?
Mnie ten cykl nie zachwycił i nie porwał jakoś znacząco, ale ta część jest naprawdę świetna.

"Okazuje się, że w więzieniu nie tylko nic m nie grozi, ale darzą mnie tam szacunkiem. Jestem kimś, kto zrobił coś heroicznego. Byłem ciamajdą i pantoflarzem i nagle ten ciamajda zdobywa się na prawdziwie męski czyn. Z którego przecież ma prawo być dumny. Może nie w świecie aksamitnych reguł, ale w świeci, gdzie w cenie jest męski honor. Pomściłem swoją córkę. Każdy kochający ojciec, któremu zabito dziecko, chciałby osobiście zastrzelić mordercę. Ja się na to zdobyłem. A teraz chce mi pan odebrać tę moją przepustkę do męskości, mówiąc, że strzał padł przypadkiem. Nigdy w życiu na to nie pozwolę."
                                 - Paweł Pollak "Przepustka do męskości" str. 347

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Oficynka.

niedziela, 27 marca 2022

(16/22). ZBYT KRÓTKIE SZCZĘŚCIE (Cykl z komisarzem Przygodnym. Tom II)

 
    Autor: Paweł Pollak

    Wydawnictwo: Oficynka

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 336

    Data premiery: 04. 08. 2021

 
 *Google

    Paweł Pollak- pisarz i tłumacz literatury szwedzkiej, autor między innymi "Niepełnych", "Kanalii" oraz cyklu powieści kryminalnych o komisarzu Marku Przygodnym.
(Źródło: Okładka książki).

    Uczciwy i potwornie zmęczony glina 
Śledztwo w sprawie zabójstwa pary licealistów toczy się mozolnie, brak podejrzanych, brak jednoznacznych tropów – zwykła policyjna codzienność, w której komisarzowi Przygodnemu coraz trudniej się odnaleźć. Wie jednak, że nie może się poddać. Nie on. Nie, kiedy morderca wciąż działa. 
"Zbyt krótkie szczęście" to drugi tom serii o Marku Przygodnym, wrocławskim policjancie, który doskonale zdaje sobie sprawę, że życie to nie film i nie ma w nim happy endów.
(Opis wydawcy)

    Choć po pierwszym tomie miałam bardzo mieszane uczucia, postanowiłam sprawdzić, jak potoczą się dalsze losy głównych postaci... 
Muszę przyznać, że ten tom bardziej przypadł mi do gustu, ale wpływ na to miał również fakt, że nauczona doświadczeniami poprzedniej części, podeszłam do tej historii z lekkim przymrużeniem oka- szczególnie na postacie Kuriaty i parę posterunkowych.

Podoba mi się przewodni wątek licealistów i ich tajemnice, które wychodzą na światło dzienne. Osoby, które są zamieszane w ich śmierć, naprawdę mocno musiały się napracować, by to ukryć. Zaskakujący, a zarazem dość mocno poruszający wydał mi się wątek bezdomnego koczującego pod szkołą. 
Autor w tym przypadku doskonale oddał ból złamanego serca samotności i pogodzenia się z losem i wyboru swojej dalszej życiowej drogi. Szkoda, że ta historia tak się skończyła. W tym przypadku byłam autentycznie poruszona.
Główny bohater nadal się nie ogarnął i jego filozoficzne podejście do życia, szczególnie swojego małżeństwa i być może nowego związku, dość mocno wpływa na toczące się śledztwo, a akcja przez to posuwa się dość mozolnie. 

Ogólnie jest lepiej niż poprzednio, przynajmniej nie chciałam rzucać książką po kątach i naprawdę jestem ciekawa, co wydarzy się w tomie trzecim.

    Czy polecam?
Tak naprawdę to nadal nie wiem. Dam Wam znać jak przeczytam ostatnią część.

"Zbliżył się do ofiar i poszukał wzrokiem otworów wlotowych po kulach, kierując się wcześniejszą informacją patologa, że oboje zostali zastrzeleni. [...] Odgłos wytłumionego strzału nie jest jednak znany przeciętnemu człowiekowi, więc musiała odchylić głowę, żeby ustalić, co usłyszała. W tym momencie pocisk trafił ją w czoło. Dostrzegł, że technicy przynajmniej co do kierunku, z którego nadszedł zabójca, tak samo ocenili sytuację, bo intensywnie szukali śladów na trawie."
                                 - Paweł Pollak "Zbyt krótkie szczęście" str. 16

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Oficynka. 

czwartek, 17 marca 2022

(13/22). GDZIE MÓL I RDZA (cykl z komisarzem Przygodnym. Tom I)

 
    Autor: Paweł Pollak

    Wydawnictwo: OFICYNKA

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 400

    Data premiery: 29. 07. 2021

  
 *Google

    Paweł Pollak- pisarz i tłumacz literatury szwedzkiej, autor między innymi "Niepełnych", "Kanalii" oraz cyklu powieści kryminalnych o komisarzu Marku Przygodnym.
(Źródło: Okładka książki).

   Bezwzględny i piekielnie inteligentny morderca.
Niektóre widoki są zbyt drastyczne nawet dla doświadczonego gliniarza. Taki właśnie zastał komisarz Marek Przygodny przybyły na miejsce zbrodni do mieszkania pewnego staruszka. Szybko okazuje się, że morderca dopiero zaczął swoją śmiertelną krucjatę.
"Gdzie mól i rdza" to pierwszy tom serii o Marku Przygodnym, wrocławskim policjancie, który doskonale zdaje sobie sprawę, że życie to nie film i nie ma w nim happy endów. 
(Opis wydawcy).

    Od momentu, w którym skończyłam czytać książkę, minęło już kilka dni, a ja nadal nie wiem co o niej napisać. Już dawno nie miałam tak pomieszanych uczuć. Z jednej strony jestem zachwycona a z drugiej ogromnie zła i zniesmaczona. 
Ja rozumiem, że główni bohaterowie przechodzą jakiś dziwny kryzys wieku średniego, żona (jak zawsze!) jest tą złą w związku, tą co robi się oziębła i wycofana, dzieci wyfruwają z rodzinnego gniazda i zostaje pustka, ale kurcze no, bez przesady. 
Główny bohater filozoficznie rozmyśla o swoim życiu, wraca we wspomnieniach do dawnych lat, i ciągle szuka sobie jakiegoś nieistniejącego problemu. Jako śledczy jest spoko, ale jako "prywatny" człowiek jest nudny, irytujący i nieciekawy.
Do tego idiotyczni posterunkowi- naprawdę nie wiem, jak oni dostali się do policji. Niby mieli wprowadzić wątek komediowy, ale zostali jakąś przerysowaną i groteskową karykaturą. I najgorszy "MISTRZ-unio" (!!!)  Kuriata- to dopiero chodzący koszmar każdej kobiety. Podstarzały mizogin w sportowy porsche. Matko i córko... Dawno nie czytałam tak ordynarnych i seksistowskich wypowiedzi w stosunku do kobiet, i o kobietach. Niby miało być zabawnie i błyskotliwie...a wyszło najzupełniej w świecie chamsko i prostacko! Ok- trzeba mu jednak przyznać, że robi dobrą robotę, pomagając przy śledztwie.
Wątek obyczajowy jest tak przerysowany, że momentami aż żałosny. 

W moim odczuciu jedyne co "ratuje" tę historię to strona kryminalna. Naprawdę fajnie skonstruowana intryga, nietuzinkowy pomysł na mordercę, mnogość i różnorodność podejrzanych, śledztwo, które naprawdę potrafi zaskoczyć i zdumiewające zakończenie (choć piekielnie inteligentny morderca tutaj się nie popisał). 
Gdyby nie było pobocznych wątków, byłoby naprawdę dobrze, a tak jest przeciętnie i mocno irytująco.

Ogólnie książkę czytałam dość długo, ale zwalam to na moje nerwy przy niej i stosunek do głównych postaci. Akcja toczy się dość nierówno, w momencie, w którym dotyczy śledztwa, mocno przyśpieszała, czytało mi się naprawdę fajnie i byłam bardzo zaintrygowana tym, co się wydarzy. Gdy komisarz zaczynał swoje życiowe rozważania- czułam się znużona, według mnie były one zbyt przydługawe. Resztę na razie przemilczę.

"Gdzie mól i rdza" to pierwszy tom trzyczęściowej serii. Naprawdę chciałabym wierzyć, że autor chciał nas tylko zaszokować i wywołać skrajne emocje. Jeśli tak to mu się to na pewno udało, brawa. Ale mam nadzieję, że dalej będzie jednak trochę lepiej- pan komisarz się życiowo ogarnie, posterunkowi zmądrzeją a Kuriata... nie wiem, może niech wyjedzie na długie wakacje.

    Czy polecam?
Na razie nie oceniam. Zobaczę, co wydarzy się dalszych częściach.

"I teraz chciałby wywrócić swoje życie, tylko dlatego, że jego żona trochę przytyła, a temat ich rozmów zawęził się do spraw dnia codziennego? Czy w innych małżeństwach działo się inaczej? Przejrzał w myśli znajome par. Niewiele kobiet zachowało figurę dwudziestolatki. Krysia Zielińska była trzy razy grubsza od Gabi, chociaż startowały z podobnego poziomu."
                              - Paweł Pollak "Gdzie mól i rdza" str. 126  

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Oficynka.