Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo AGORA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo AGORA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 września 2023

(114/23). DZIEWCZYNA W CZARNEJ SUKIENCE. HISTORIA ZBRODNI MIŁOSZYCKIEJ

 
    Autor: Ewa Wilczyńska

    Wydawnictwo: Agora

    Gatunek: Reportaż

    Liczba stron: 416

    Data premiery: 06. 09. 2023

 *Google

    Ewa Wilczyńska Z wykształcenia psycholożka, z wyboru reporterka. Od 2016 roku związana z "Gazetą Wyborczą".Wicenaczelna wrocławskiego oddziału. Jest autorką reportaży społecznych i śledczych, które są publikowane w "Tygodniku Wrocław", cyklu "Witamy w Polsce" oraz "Dużym Formacie". Ukończyła Szkołę Redaktorów "Gazety Wyborczej" i podyplomową seksuologię na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Nad tematem zbrodni miłoszyckiej pracuje od 2018 roku.
(Źródło: Okładka książki)

    Historia zbrodni miłoszyckiej, za którą niesłusznie skazano Tomasza Komendę.
Małgosia ma 15 lat, długie, brązowe włosy odgarnięte za uszy i grzywką opadającą na czoło. Uśmiecha się nieśmiało ze zdjęcia zrobionego tuż przed wyjściem na sylwestrową dyskotekę. Nigdy z niej nie wróci. W Nowy Rok zostanie znalezione jej okrutnie zmasakrowane ciało.
To miała być prosta sprawa. Niewielka społeczność, zamknięty krąg podejrzanych. A jednak nie udało się ustalić, kto zgwałcił i zabił Małgosię. Aż w końcu pojawił się podejrzany. Nazywał się Tomasz Komenda. Został skazany, ale po 20 latach uwolniono go i uniewinniono.
Tylko że "sprawa Komendy" to tylko jeden z wątków "sprawy miłoszyckiej" – wcale nie najważniejszy i najbardziej bulwersujący. Ewa Wilczyńska, która opisuje od lat kulisy tego śledztwa, napisała książkę totalną, w której opowiada, w jaki sposób jedna zbrodnia zniszczyła życie bardzo wielu osób. Ale też o tym, jak kosztowne jest pragnienie sprawiedliwości, kiedy zmienia się w pragnienie zemsty i jak trudno jest wrócić do życia nawet jeśli odzyskuje się wolność.
Jak Truman Capote w legendarnej powieści "Z zimną krwią" reporterka nie tylko precyzyjnie i wciągająco rekonstruuje samą zbrodnię, ujawnia błędy, które nie pozwoliły śledczym trafić na trop sprawców, chociaż były na wyciągnięcie ręki i naciski polityków, które sprowadziły śledztwo na manowce. Opowiada też historię zamordowanej Małgosi i jej konsekwencji z wielu punktów widzenia. Rodziców ofiary, Tomasza Komendy i jego najbliższych, skazanych sprawców zbrodni, śledczych, którzy doprowadzili do ich wykrycia. Stworzyła fascynującą reporterską powieść, która jednocześnie pozwala rozumieć i współczuć.
"Dziewczyna w czarnej sukience" jest owocem wieloletnich rozmów autorki ze wszystkimi głównymi postaciami "sprawy miłoszyckiej". Jednak ani przez chwilę nie zapomina ona o tym, że tak naprawdę w tej sprawie najważniejsza jest Małgosia, dziewczyna, która powinna żyć.
(Opis wydawcy)

    O Tomaszu Komendzie słyszała chyba większość z nas, przez pewien czas nie "schodził" on z pierwszych stron gazet, stał się celebrytom, a paparazzi śledzili każdy jego ruch. Dzięki głośnemu procesowi o uniewinnienie, młodsi mogli się dowiedzieć, a starsi przypomnieć o bestialskim morderstwie z przełomu lat 1996/1997, którego ofiarą padła piętnastoletnia Małgorzata. Tak naprawdę do dziś nie jest pewne, kto dokonał tego brutalnego morderstwa, faktem za to jest, że Tomasz Komenda jest niewinny a co ważniejsze, nigdy go nawet nie było w Miłoszycach. Warto w  tym miejscu zaznaczyć, że "Dziewczyna w czarnej sukience" nie jest historią tylko o Tomku,  owszem pojawia się on w niej, bo już na zawsze zostanie związany z tą historią, jednak autorka pokazała punkt widzenia wielu innych, a co najważniejsze zwróciła także ofierze jej imię i nazwisko, bo odnoszę wrażenie, że im bardziej sprawa przez lata stawała się medialna, tym bardziej Małgorzata była w tym tylko bezimienną ofiarą, a dla niektórych wręcz tylko dowodem w sprawie.

Pani Wilczyńska wykonała tytanową pracę, rozmawiając z ludźmi, zbierając nowe tropy i przeszukując archiwa, docierając do świadków i prowadzących pierwsze jak i ostatnie dochodzenie, które doprowadziło do uniewinnienia. Dzięki temu powstał naprawdę solidny i rzetelny reportaż, który obnaża wszystkie zaniedbania i nadużycia służb, które miały za zadanie tylko odnaleźć mordercę i postawić go pod sąd. Autorka opowiada o cierpieniu wielu ludzi w taki sposób, że włosy na głowie dosłownie stają dęba.
Dzieląc tę książkę na cztery części o wymownych tytułach: "Ona"," On"," Oni" i "My", pokazuje, jak wiele osób zostało skrzywdzonych, jak wiele przyczyniło się do tego, że niewinny człowiek przesiedział swoje najlepsze lata w więzieniu. Po tylu latach od tej potwornej zbrodni, z kart tej historii nadal zionie olbrzymi dramat, smutek i żal.
W pierwszej części zostaje nam przybliżona postać Małgorzaty, i to, w jaki sposób została ona potraktowana przez nie tylko przez oprawców, ale i ludzi, którzy mieli wymierzyć dla niej sprawiedliwość. Ta część według mnie jest najbardziej emocjonalna i dająca do myślenia.
Druga część skupia się na Tomku Komendzie i jego rodzinie, o heroicznej walce, jaką podjęła jego matka, by udowodnić, że jej dziecko jest niewinne. Poznajemy najbliższe jego otoczenie, rys psychologiczny i socjologiczny, jego walkę o przetrwanie za więziennymi kratami.
W trzeciej i czwartej części autorka skupia się na śledztwie, dokładnie punktuje wszystkie zaniechania, zamiany dowodów i ich wiarygodność. Rozmawia o śledztwie i najnowszych metodach, które przeważyły szalę na korzyść Komendy. Pokazuje, jak śledczy dotarli do prawdziwych sprawców. Podważa różnorakie hipotezy tworzone nie tylko przez ogół, ale i samych dziennikarzy. 

Warto sięgnąć po tę książkę, to naprawdę bardzo dobry reportaż, który oddaje nie tylko skalę tej niewyobrażalnej tragedii, i to jak wiele ludzi zostało złamanych i zniszczonych, ale przede wszystkim, by uświadomić sobie, jak w naszym kraju działały służby pod koniec lat dziewięćdziesiątych.
Książka pomimo olbrzymiego ładunku emocjonalnego, który w sobie niesie, czyta się bardzo płynnie, choć wywołuje momentami skrajne emocje i zmusza do zastanowienia się nad sprawiedliwością tego świata.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To świetnie napisany reportaż choć przerażający, boleśnie prawdziwy, a zarazem przystępny i pozostawiający miejsce na refleksję i zadumę.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Agora.

czwartek, 16 marca 2023

(31/23). BITWA BRACI. WILLIAM, HARRY I HISTORIA ROZPADU RODZINY WINDSORÓW

                            "Pod pewnymi względami nigdy nie będziemy normalni..."
                                              (książę William, czerwiec 2007)

    Tytuł oryginału: Battle of Brothers. Wlliam, Harry and the Inside Story of a Family in Tumult.

    Autor: Robert Lacey

    Tłumaczenie: Janusz Ochab

    Wydawnictwo: AGORA

    Gatunek: Reportaż, Biografia, 

    Liczba stron: 346

    Data premiery: 14. 04. 2021 (wydanie polskie)

 *Google

    Robert Lacey Urodzony: 3 stycznia 1944 

    Czy między Williamem a Harrym panuje wojna czy pokój? Jakie okoliczności faktycznie doprowadziły do "megxitu", najgłośniejszego kryzysu w monarchii Windsorów od czasu śmierci księżnej Diany? Na te pytania odpowiada najwybitniejszy kronikarz współczesnych losów brytyjskiej rodziny królewskiej, konsultant historyczny słynnego serialu Netflixa "The Crown" Robert Lacey.

William i Harry, synowie księżnej Diany i księcia Karola, dorastali na oczach całego świata. Każdy krok w ich życiu, każda tragedia - poczynając od śmierci matki- były opisywane i komentowane przez nie zawsze przyjazne im media z całego świata. Chociaż obydwaj naznaczeni są losem królewskich dzieci, każdy z nich idzie swoją drogą. William coraz doskonalej wpasowuje się w rolę dziedzica tronu. Harry wraz ze swoją żoną Mehan podjęli decyzję o rezygnacji z przywilejów i obowiązków członków rodziny królewskiej. Jak wygląda ich braterstwo błękitnej krwi? Jest naznaczone bliskością i wsparciem czy od początku kluczowe w ich relacji były różnice i konflikty?

Sensacyjna wiadomość, że Harry i Megan zamierzają opuścić Wielką Brytanię i pewnym sensie odciąć się od rodziny królewskiej, potwierdzała wszystkie podejrzenia związane z niezadowoleniem pałacu i niesnaskami w łonie rodziny. Na naszych oczach tworzyła się historia, [...] William zwierzył się swojemu przyjacielowi: "Przez całe życie towarzyszyłem mojemu bratu"- mówił. "Ale nie mogę robić tego dłużej. Jesteśmy oddzielnymi jednostkami:. Prawdziwy sens tej miłej na pozór uwagi był taki, że w istocie William nie potrafił traktować swojego brata jako oddzielnej jednostki- albo nie chciał. Nowy, napędzany przez Megan Harry najwyraźniej go peszył. "Towarzyszenie" Harry'emu- czyli troska o młodszego brata- zawsze bazowało na pewnym elemencie kontroli, a ten bez wątpienia zniknął- Robert Lacey.
(Źródło opisu: Okładka książki)

"Nie widujemy się teraz tak często jak kiedyś... Jako bracia mamy lepsze i gorsze dni, sami rozumiecie."
                                           (książę Harry, 1 października 2019)

    Rodzina królewska zazwyczaj budzi skrajne emocje i odczucia- jedni ją kochają, drudzy szczerze jej nienawidzą.
Ja należę do tej pierwszej grupy i ci, którzy znają mnie osobiście wiedzą, jak wielką fanką tej rodziny jestem- szczególnie nieżyjącej księżnej Diany i jej syna księcia Harry'ego. Zdaję sobie sprawę, jak bardzo te dwie postacie są kontrowersyjne i to one zazwyczaj są obarczane za większość kłopotów rodziny królewskiej. Ale czy na pewno tylko one są winne? 
Mam wrażenie, że autor tej pozycji pomimo swojego statusu na dworze królewskim (jest kronikarzem rodziny i konsultantem serialu "The Crown"), nie jest zbyt obiektywny w swej ocenie, zarówno samych postaci jak i wydarzeń, w których biorą one udział (chyba że to kwestia tłumaczenia, wtedy to inna para kaloszy), i co ważniejsze nie wskazuje tutaj jednoznacznej przyczyny rozłamu w rodzinie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest to bardziej złożony problem, każda ze stron ma swoje racje, każdą z nich swe poczynania motywuje dobrem rodziny (swojej własnej, nie "Firmy"), i dla nas zwykłych obserwatorów, prawdziwe motywy (o ile ten rozłam naprawdę jest faktem) zostaną na zawsze w sferze domysłów. 
W rozdziałach poświęconym relacjom między braćmi autor (w moim odczuciu) zdecydowanie staje po stronie starszego z braci- przyszłego króla- stawiając równocześnie Harry’ego na przegranej pozycji, i stara się udowodnić, że wszystko jest winą tylkom jednego z nich, nie mając nic do zarzucenia drugiemu, przy okazji stawiając go w idealnym świetle. Czy jest to zabieg celowy, by Harry został odebrany jako pałacowy błazen? Niejednokrotnie odniosłam takie wrażenie, z resztą nawet mogę się z tym zgodzić, bo reputację jednego trzeba chronić za wszelką cenę jako następcę, a drugi w ostateczności mógł wziąć na siebie winę i być powodem do śmiechu, odwracając tym samym uwagę od głównego zainteresowanego.
Jak to bywa w każdej rodzinie, zdarzają się niedomówienia niesnaski i nieporozumienia, ale czasami trudno przejść nad tym do porządku dziennego, i w tym miejscu doskonale rozumiem postawę Harry'ego, a zarzuty o rasizm rodziny w stosunku do Megan i małego Archiego popieram- nie mają one prawa bytu. 

"Bitwa braci..." nie jest jednak książką dotyczącą tylko książąt i ich relacji. Autor dość dokładnie przybliża życiorysy także innych postaci- nie są to jednak typowe biografie z suchymi danymi i milionem dat, które za chwilę zapomnimy, przez co książkę czyta się naprawdę przyjemnie.
Autor pisze o małżeństwach, zarówno o Diany i Karola, jak i małżeństwach książąt, przytacza anegdoty z ich dzieciństwa i wczesnej młodości, opowiada o służbie wojskowej i pierwszych miłościach, o aferach i skandalach, które w tej rodzinie zdarzają się nad wyraz często- w tym miejscu mam także na myśli księcia Andrzeja i jego aferki oraz ciemne powiązania ;) Dokumentując to wszystko zdjęciami i (dość) zabawnymi i ironicznymi karykaturami. 

Pomimo moich zastrzeżeń co do obiektywności autora, bardzo się cieszę, że ta książka trafiła w moje ręce. Dowiedziałam się kilku nowych rzeczy, zweryfikowałam wyobrażenia o życiu na królewskim dworze, jednak nadal czuję pewnego rodzaju niedosyt, co do prawdziwych motywów "megxitu".
Bardzo ciekawa pozycja dla osób, które mało interesują się rodziną Windsorów, dla bardziej "wciągniętych" przewidywalna i niewnosząca tak naprawdę niczego nowego.

    Czy polecam?
Tak, książka przybliży kilka sylwetek członków rodziny, ale nie odpowie na pytanie o źródło rozpadu i konfliktu w rodzinie, tak szumnie zapowiedzianym w tytule.

POLECAM...

"Z całą pewnością wiadomo za to, że Harry wybrał ten kostium wspólnie ze swoim starszym bratem, przyszłym królem Williamem V, który przez całą drogę powrotną do Highgrove śmiał się razem z Harrym, choć przecież miał być dla niego wzorem i autorytetem. Tak samo zachowywał się w drodze na przyjęcie. Lecz czy choć jedna gazeta lub choć jeden niedzielny komentator wspomniał o roli księcia Williama w tej katastrofie? Wracamy do osobistego, społecznego i ogólnonarodowego stygmatyzowania, które zauważyliśmy w czasie afery narkotykowej Harry'ego w 2002 roku. Rolą starszego brata było zachowanie nieskalanego wizerunku, czy odpowiadał on prawdzie, czy też nie, zaś młodszy brat miał nas rozśmieszać, oburzać lub rozczarowywać- sprawiając nieodmiennie, że będziemy się czuli lepsi od tego, biednego, naiwnego dzieciaka."
  - Robert Lacey "Bitwa braci. William, Harry i historia rozpadu rodziny Windsorów" str. 196-197

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu AGORA.