Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plik PDF. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plik PDF. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 maja 2026

(35/26). PO DRUGIEJ STRONIE (Wznowienie)

 
    Autor: Nina Nirali

    Wydawnictwo: Ridero

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 164 (e-book, PDF)

    Data premiery: 2025 (data przybliżona)

*Google

    Nina Nirali polska autorka literatury obyczajowej i romansów z motywami międzykulturowymi. Od wielu lat łączy w swojej twórczości fascynację Indiami z opowieściami o współczesnych relacjach i poszukiwaniu tożsamości. Szerzej znana dzięki powieściom "Królowa pszczół", "Macharani" oraz "Kiedy znów się spotkamy". Tworzy serię IndiaEuroStory, w której tradycje hinduskie spotykają się z europejską codziennością, a bohaterowie mierzą się z wyzwaniami życia na styku kultur.
(Źródło: Okładka książki)

    Dwoje ludzi. Dwa światy, oddzielone tysiącami kilometrów i barierami których nie sposób zmierzyć. Gdy przypadek splata drogi Mayi i Aruna, zaczyna się historia, której żadne z nich nie planowało. Czy przypadkiem zrodzone uczucie może okazać się silniejsze od tradycji i przeżytych traum?
"Po drugiej stronie" to opowieść o wyborach, które definiują nasbardziej niż pochodzenie, i o odwadze, by naprawdężyć własnym życiem.
(Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne!  Zaglądając na mój blog, wiecie, że jestem wielką pasjonatką Indii, a sama Nina Nirali należy do grona moich ulubionych autorek piszących o kulturze tego kraju, po których książki sięgam bez zastanowienia. Dziś przychodzę do Was ze wznowieniem powieści "Online dostee" wydanej w 2017 roku, teraz pod nowym tytułem ta powieść wybrzmiewa całą sobą, została dopracowana w szczegółach, a wątki poboczne zostały rozbudowane. 

Maya mieszka w Krakowie i udziela korepetycji z języka niemieckiego, za sprawą internetowych zajęć poznaje Aruna, który prowadzi biznes w Indiach. Ta internetowa znajomość trwa już dłuższy czas i zdecydowanie przekracza relacje nauczyciel- uczeń. Oboje czują, że to coś więcej niż tylko znajomość, ale boją się posunąć krok dalej, aż do pewnego wydarzenia, w którym mają szansę się spotkać twarzą w twarz. Gdy wszystko zaczyna się układać, na Aruna spada wiadomość o chorobie jego żony. 
Czy uczucie między Mayą a Arunem przetrwa, a może takiego uczucia nigdy nie było? Jak postąpi Arun w stosunku do swej chorej żony? Jakie tajemnice wyjdą na jaw? Czy Mayi i Arunowi pisane jest szczęście? 
Tego już Wam nie zdradzę, ale gwarantuję, że poznając tę powieść, odnajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Znając styl pisarki Niny Nirali, już od pierwszych stron wiedziałam, że ta powieść nie będzie zwykłym romansem, wiedziałam, że moje uczucia zostaną wdeptane w ziemię i że przedstawiona historia doprowadzi mnie niejednokrotnie do łez- nie pomyliłam się, za to ponownie dostałam potwierdzenie tego, że tak właśnie pisze Nina Nirali, dosadnie, bez lukrowania i zakłamywania rzeczywistości.
Kocham Indie całym sercem, ale przenigdy nie pogodzę się z kulturą aranżowanych małżeństw- (dla mnie) główną osią tej powieści, niosącej w sobie olbrzymie konsekwencje, nieszczęście i nieustający smutek wielu ludzi. Dlatego też ta powieść wywołała we mnie ogromne emocje i jestem pewna, że długo o niej nie zapomnę. 
Akcja dzieje się dość szybko. Fabuła niesamowicie zaskakuje, a nagłe zwroty akcji czasami poważnie szokują. 
Bohaterowie są dopracowani w najdrobniejszych szczegółach, niesamowicie "ludzcy" wywołują w czytelniku całą gamę odczuć. Książkę czyta się naprawdę szybko, nie sposób jej odłożyć na bok, bez poznania zakończenia.
Autorka opisuje rzeczywistość językiem bardzo przystępnym, łatwo wyobrazić sobie toczącą się akcję, poczuć całą gamę uczuć, zrozumieć i poczuć emocje bohaterów na własnej skórze.
Dokładne i niezwykle barwne opisy kultury, zwyczajów, ludzkich zachowań udowadniają, że pani Nina wie, o czym pisze. Ponownie mogłam przeczytać o jednym z najmniej zrozumiałych dla mnie świąt (Karva Chauth- święto mężatki*), "przeżyć" uroczyste zaślubiny i towarzyszące im obyczaje i tradycje, "poobserwować" miejsca, których nie znajdziemy w przewodnikach. 
Jedyne czego żałuję, to tego, że tak szybko się skończyło. "Po drugiej stronie" to idealna lektura na jeden wieczór 

    Czy polecam?
Polecam z całego serca. Przepiękna, przejmująca opowieść o miłości, honorze, wierności danemu słowu i wierze w przeznaczenie. Z kart powieści czuć bijącą z jej serca miłość do tego pięknego i niezwykle kontrastowego kraju.

POLECAM...

*Karva Chauth- obchodzone jest przez kobiety zamężne w północnych Indiach, dziewięć dni przed Diwali, cztery dni po pierwszej pełni następującej po równonocy jesiennej, w miesiącu karttika (październik/listopad). W tym dniu kobiety poszczą, modląc się o długie życie, dobrobyt i pomyślność swoich mężów oraz szczęśliwe pożycie małżeńskie. Kobiety niezamężne, które niebawem zamierzają wyjść za mąż, również mogą pościć w intencji przyszłych mężów.
Post rozpoczynają na długo przed wschodem słońca, około godziny 4 rano, rezygnując zarówno z jedzenia, jak i picia, nawet wody. Przed wschodem słońca mogą zjeść tyle, ile tylko zdołają.
Mimo iż post jest jednym z najtrudniejszych, Karwa Chauth jest świętem wyczekiwanym przez cały rok, szczególnie przez młode mężatki, obchodzące święto po raz pierwszy, ubierające się w tym dniu w ślubny strój. Wszystkie poszczące kobiety zakładają stroje odświętne oraz rzeczy, które symbolizują i odzwierciedlają ich stan cywilny - biżuterię, bransoletki, robią mehendi, bindi. Modły składają do bogini Gauri. Gdy wzejdzie Księżyc, który zwyczajowo powinny zobaczyć przez sito, a następnie przez to samo sito spojrzeć na męża, mogą przyjąć pierwszy tego dnia kęs, najlepiej podany rękami męża. Dopiero wówczas mogą zacząć wspólny posiłek. Za utrzymanie postu kobiety otrzymują od mężów drogi prezent, najczęściej w postaci złotych bransoletek lub złotego naszyjnika.
Karwa Chauth w założeniu odzwierciedla radość, blask, jasność i szczęście w związku małżeńskim, jest symbolem niezachwianej wierności żony wobec męża, a także okazją dla zbliżenia się mężatki do teściów oraz do spotkań rodzinnych.
(Źródło: Wikipedia)

Za plik recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 30 marca 2026

(25/26). PUKNIJ SIĘ W AUROLĘ!

 
    Autor: Monika Tarwid

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Brda

    Gatunek: Komedia romantyczna

    Liczba stron: 396

    Data premiery: 13. 03. 2026

 *Google

    Monika Tarwid Parafrazując tekst Barbary Rylskiej z filmu "Poszukiwany, Poszukiwana" z zawodu Monika Tarwid jest dyrektorem ;) a z pasji do książek zaczęła pisać. Zupełnie niedawno. 

Prywatnie mama dwóch dorosłych synów. Pasjonatka wędrówek górskich, spływów kajakowych. Kocha życzliwość, uśmiech, naturę i kwiaty. Oraz książki oczywiście, one są z nią od szkoły podstawowej, kiedy odkryła szkolną bibliotekę i jedną miłą bibliotekarkę - co ma znaczenie, bo w domu rodzinnym autorki nie czytało się książek. Od tego momentu przepadła i nie wyobraża sobie zakończenia dnia bez książki. 
W 2024 roku wydała książkę "Krzywa korona blondynki"- opowiadającą o przygodach w górach dwóch nieporadnych blondynek. Pozycja zawierająca mapy, zdjęcia, porady oraz opowieści z dużą dozą humoru została ciepło przyjęta. Pokłosiem tej książki była wizyta w Dzień Dobry TVN w styczniu 2025 roku i spotkania autorskie. Jej druga książka "Puknij się w aureolę" jest komedią romantyczną, która ukazała się w marcu 2026 roku.  
https://www.facebook.com/blondynkamonikatarwid 
(Źródło: Lubimy czytać)

    Maja wierzy w miłość "na sto procent" – bez kompromisów. Kiedyś zapłaciła za to wysoką cenę i od tamtej pory udaje twardą: szybkie tempo, ostre słowa, pełna kontrola… i ani kroku w stronę uczuć, które mogą zaboleć.
Tyle że Maja nie jest sama. Nad jej życiem czuwają dwaj aniołowie: Cassiell – delikatny idealista – oraz Asadiel, który uważa, że czasem ludziom trzeba… trochę pokomplikować, żeby wreszcie zaczęli słyszeć własne serce. Kiedy na horyzoncie pojawia się Jarek, mężczyzna, przy którym Maja zaczyna się śmiać tak, jak dawno się nie śmiała, aniołowie włączają tryb "misja". Dodatkowo Maja poznaje Konstantego, przystojnego architekta, przy którym traci zdolność logicznego myślenia. Zamieszanie gotowe! Kogo wybierze Maja? Co na to jej anioły?
Będzie i śmiesznie, i wzruszająco, i niezręcznie (czasem bardzo). Bo zanim Maja uwierzy, że świat może mieć dla niej coś dobrego, będzie musiała zrobić najtrudniejszą rzecz: odpuścić kontrolę… i zaufać.
(Opis wydawcy. Źródło: Lubimy czytać)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z historią, którą mogłam poznać jakiś czas przed premierą i już wtedy pisałam Autorce "że to dobrze wchodzi", przyznać muszę, że nie znam finałowej wersji, ale jestem przekonana, że została doszlifowana w każdym szczególe i jeśli poszukujecie historii, która da chwilę relaksu i ukoi poszarpane nerwy, jestem przekonana, że "Puknij się w aureolę!" będzie doskonałym wyborem. Autorka wykreowała zaskakujące i ciekawe postacie, klimat małej miejscowości oddała z wszystkimi jego plusami i minusami, oraz dodała szczyptę czegoś nadnaturalnego, co dodało masę uroku i humoru całej treści, tworząc tym samym niezwykłą mieszankę, przy której nie tylko się uśmiejecie, ale znajdziecie miejsce na zadumę i wzruszenie.

Pomysł na fabułę w moim odczuciu świetny, choć imiona dwóch pewnych jegomościów są dla mnie nadal nie do zapamiętania (ale to taki tam szczególik)! 
Barwne i lekkie opisy pozwalają poczuć się przez chwilę częścią tej historii, stać obok głównej bohaterki, kibicować jej i trzymać kciuki za jej wybory. Opisy górskich wycieczek obudziły we mnie tęsknotę za pieszą wycieczką, po znanych sobie szlakach i przypomnienie sobie tego wyjątkowego klimatu. 
Poczucie humoru autorki doskonale pokrywa się z moim, więc przepłynęłam przez tę opowieść na jednej fali. Bohaterowie są ciekawi pod każdym kątem, zabawni, błyskotliwi, może czasami troszkę przerysowani, ale nadrabiającymi niezwykłym urokiem. Uwielbiam wszystkie powiedzonka, które wyszły z ust nie tylko Aniołów, ale i innych postaci a relacja głównej bohaterki z jej babcią rozczulała mnie totalnie na każdym kroku i od razu otwierała wielką ranę w sercu, która jeszcze się nie zabliźniła. Przyznam, że momentami byłam zaskoczona groteskowością niektórych sytuacji, ale bawiłam się przednio, mąż niejednokrotnie podpytywał, z czego tak się śmieję. 
Akcja dzieje się szybko, momentami nawet zaskakuje. Wątki poboczne współgrają z główną osią. Jest lekko, ale bardzo zabawnie i ciekawie. Książka wciąga i nie pozwala się odłożyć do ostatniej strony. 
Mam nadzieję, że niebawem poznamy kontynuację ;)

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Fantastyczna odskocznia od codziennej szarugi i nie sugerujcie się okładką. To nie jest młodzieżówka ;)

POLECAM...

Za przedpremierowy egzemplarz e-booka serdecznie dziękuję Autorce.

wtorek, 1 kwietnia 2025

(32/25). ŻYCIE BEZ KORZENI

 

    Autor: Kamilla Kostrzewa

    Wydawnictwo: Amazon

    Gatunek: Autobiografia, Pamiętnik

    Liczba stron: 234 (e-book, PDF)

    Data premiery: 11. 03. 2025

 *Google

    Kamilla Kostrzewa brak informacji

    "Siła w nas"
Życie bywa nieprzewidywalne. Czasem odbiera nam wszystko, podcina skrzydła i sprawia, że tracimy wiarę w siebie. Upadki są bolesne, a przeciwności losu zdają się nie mieć końca. W takich momentach łatwo zapomnieć, jak wiele siły drzemie w naszym wnętrzu.
Ta książka to opowieść o walce, wytrwałości i odbudowywaniu siebie na nowo. O strachu, który można oswoić, bólu, który może stać się nauczycielem, oraz o nadziei, która nigdy nie gaśnie – nawet w najciemniejszych chwilach. To historia o ludziach takich jak Ty i ja, którzy pomimo trudności wciąż wstają i idą dalej.
Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie – wsparcie, zrozumienie, a może impuls do zmiany. Niezależnie od tego, ile razy upadłeś, pamiętaj: zawsze możesz się podnieść.
(Opis pochodzi z Lubimy czytać)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z wyjątkową historią, która zapadła mi głęboko w serce, zmusiła do refleksji i pozwoliła docenić tych, którymi się otaczam i wszystko to, co mam. Równocześnie jest mi wyjątkowo trudno ją ocenić, bo najzupełniej w świecie czuję, że nie mam do tego prawa- bo czy ktokolwiek ma prawo oceniać czyjeś uczucia emocje i wspomnienia?
Autorce już w tym miejscu gratuluję olbrzymiej odwagi i podziwiam za to, że podzieliła się z obcymi osobami swą niezwykłą, choć bardzo trudną, momentami niezwykle bolesną historią i pokazała długą i trudną drogę do punktu, w którym znajduje się dziś. 
Historia, którą podzieliła się z nami Autorka, pozwala otworzyć oczy na wydawałoby się oczywiste sprawy i spojrzeć na swoje życie pod zupełnie innym kątem, być może coś naprawić, nim jeszcze nie jest za późno, nim wszystko straci sens. 

Każdy z nas nosi w sobie traumy, na co dzień konfrontuje się z następstwami złych decyzji, walczy o siebie i swoich bliskich, dlatego jestem całkowicie pewna, że ta książka obroni się sama, a po przeczytaniu jej zrozumiecie dlaczego. Bo to historia o dzieciństwie bez prawa głosu, braku tej najważniejszej matczynej miłości, o dorastaniu w emocjonalnej pustce, o szukaniu siebie i swojej życiowej przystani.
Myślę, że historia Autorki dla wielu osób może ona stać się autentycznym wsparciem i drogowskazem jak radzić sobie z traumami, które towarzyszą nam od dziecka, jak odnaleźć się na nowo w rzeczywistości, w której zostało się samemu, jak zadbać o siebie, nauczyć się życia na nowo i zachować te piękne, ale i te trudne wspomnienia, które wracają niczym rzucony w górę bumerang w najmniej spodziewanym momencie.

"Życie bez korzeni" to książka trudna, a zarazem poruszająca najczulsze struny i momentami rozdzierająca serce na tysiące kawałków. Podchodziłam do niej kilkukrotnie, nie dałam rady przeczytać jej "na raz". Pełna jest ona cierpienia, nieutulonej tęsknoty, na szczęście dla równowagi także pięknej wielowymiarowej miłości, która jest tuż obok...mimo wszystko. Ból i nadzieja. Cierpienie i wiara. Zniechęcenie i walka. Miłość i... strata. Gra przeciwieństw, w której nie ma zwycięzców. 
Czyta się ją z wielkimi emocjami, momentami z całkowitym niezrozumieniem dla sytuacji i postępowania poszczególnych osób, olbrzymim wzruszeniem i łzami w oczach, ale z drugiej strony płynie z niej jakiś rodzaj ciepła i nadzieja na to, że mimo wszystko życie się jakoś ułoży.

Książka składa się z kilkudziesięciu rozdziałów, o  gdzie każdy obdarzony jest cenną radą jak sobie poradzić w trudnym momencie, ale co ważne Autorka nie narzuca tu swojego zdania, pisze z serca, tak jak czuje, nie lukruje codzienności, ale wskazuje drogę, i co ważne nie mówi "Musisz to zrobić tak..."-wskazuje kierunek, ale nie zmusza, objaśnia w łatwy sposób, nazywa po imieniu to, co dzieje się w niejednej głowie, bo jestem pewna, że wielu czytelników znajdzie w tej historii cząstkę siebie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, to historia, która musi wybrzmieć całą swą siłą, obok której nie można przejść obojętnie. Opisująca prawdziwe życie, w którym niejeden z nas niczym w lustrze ujrzy siebie.

POLECAM...

"Jeśli stoisz przed decyzją, która może zmienić Twoje życie, pamiętaj, że to normalne, że czujesz niepokój. W takich chwilach warto zaufać sobie i nie bać się ryzykować, ponieważ zmiany, choć trudne, mogą prowadzić do rozwoju. Zamiast skupiać się na strachu przed porażką, postaraj się dostrzec szansę, które niosą ze sobą nowe początki. Daj sobie czas na adopcję i nie oczekuj od siebie perfekcji. Każdy mały krok do przodu to sukces, a każda trudność jest okazją do nauki i wzmacniania siebie. Jeśli nie będziesz się bać, podjąć decyzji, zawsze znajdziesz sposób, by stawić czoła nowym wyzwaniom."
              - Kamilla Kostrzewa "Życie bez korzeni" str. 194 (e-book, PDF)

Za plik recenzyjny serdecznie dziękuje Autorce.



środa, 19 marca 2025

(29/25). PATOLKA

 
    Autor: Karolina Wasilewska

    Wydawnictwo: ------

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 247 (e-book, PDF)

    Data premiery: 19. 12. 2024

 *Google

    Karolina Wasilewska urodziłam się w 1988 roku w Jeleniej Górze. Jestem absolwentką socjologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Jako kobieta realizuję się w roli matki, córki i partnerki. Spełniam się również w zawodzie pracownika socjalnego – najciekawszej profesji, jaką dotychczas wykonywałam. Jestem melancholiczką, która rozkłada rzeczywistość na czynniki pierwsze, dlatego czasem zbyt dużo myślę. Nie jestem miłośniczką gotowania i sprzątania. Kocham książki i dobre kino. Pisanie towarzyszy mi od zawsze. Uważam, że słowa to najpiękniejsza pamiątka, którą możemy pozostawić po sobie na tym świecie.
(Źródło: Opis pochodzi z książki "Pytania bez odpowiedzi")

    "Ludzie z takich rodzin jak nasza prawie wszystko robili przedwcześnie, bo dorosłości uczyli się od małego i myśleli, że poznali ją na wskroś. Radziliśmy sobie z utrapieniami, które przerastały naszych rodziców. Czuliśmy się wybrakowani. Uwierały nas nasze ciała, a czarne myśli wczepiały się w mózgi jak pijawki."

Paulina powraca myślami do milenijnego roku, co okazuje się słodką, a jednocześnie dramatyczną podróżą. W jej wspomnieniach kojące zapachy sielskiej wsi przenikają się z odorem domu naznaczonego biedą i alkoholem. Prawdę o najbliższym otoczeniu czerpie z ciągłego podsłuchiwania dorosłych. Prawdę, która rani i odziera rzeczywistość z resztek złudzeń. Pokiereszowane serce leczy magią kwiatów, szumem lasu i pierwszymi pocałunkami...
Czy okaleczone dzieciństwo może stać się brzemieniem ciążącym przez całe życie? Czy prawdziwie kocha się tylko raz?
Patolka to literacka wędrówka przez meandry ludzkiej duszy. Czy jesteś gotów zmierzyć się z sekretami, które nie powinny ujrzeć światła dziennego?
(Opis pochodzi z Lubimy czytać)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przyszła pora napisać kilka słów o książce, która zdecydowanie zapadnie każdemu w pamięć i poruszy nawet najgłębiej ukryte emocje w sercu każdego z nas. Jestem przekonana, że nikt się głośno do tego nie przyzna, ale wiem, że większość z czytelników sięgających po tę historię w jakiś sposób w Paulinie- głównej bohaterce tej historii- znajdzie cząstkę siebie. 

Paulina nauczyła się być niewidzialna. W jej rodzinie od zawsze najważniejszy był ojciec. To on stanowi centrum Wszechświata zarówno żony, jak i dzieci. Roman swoje życiowe porażki i rozczarowania topi w alkoholu. Wódka sprawia, że mężczyzna niszczy życie wszystkich wokół, i samego siebie, co prowadzi do nieodwracalnych zmian w życiu jego żony i trzech córek. Zdarzają się momenty, że ojciec zachowuje się "normalnie" ale są i takie dni kiedy lepiej zejść mu z drogi. Dzieci nauczone są, że to, co dzieje się w domu zostaje w domu, choć sami dorośli z wielką przyjemnością"zaglądają" do domów innych. Sami powielają schematy, które wynieśli z własnych domów, a złe doświadczenia ciągną się za nimi jak cień i rzutują na przyszłość ich własnych dzieci.
Paulina jest doskonałym obserwatorem, potrafi wykorzystać swą wiedzę o innych, choć czasami przynosi jej to wiele złego. Gdy zakochuje się po raz pierwszy, zdradza swemu chłopakowi pewną tajemnicę, która poważnie rzutuje na ich związek, a kulminacją wszystkiego staje się pewien wypadek, przez który związek młodych ludzi nie ma szans na przetrwanie... Co takiego się stało? Czy rodzina Pauliny odniesie się i zacznie żyć pełnią piersią? Czy któremukolwiek uda się uwolnić z marazmu, w którym tkwią i sprawić, że dalsze życie będzie pełne szacunku dobra i miłości? Czy Paulina spełni swoje marzenia i zrobi karierę, o której marzyła od dziecka?

Przeszłość przeplatająca się z teraźniejszością daje nam obraz tego jak bardzo dzieciństwo i to, w jakiej atmosferze zostaliśmy wychowani, rzutuje na naszą przyszłość, dorosłe życie i to jak podchodzimy w dorosłym życiu do innych. 
Autorka umieściła swą opowieść w małej miejscowości, doskonale oddając jej klimat, pokazała, jak bardzo są to hermetyczne społeczności, gdzie każdy "patrzy swojego nosa" a mimo to doskonale wie, co u sąsiada  w trawie piszczy i każdy wszystko o każdym wie. Autorka udowodniła, że każdy nosi w życiu różne maski- inne dla rodziny za zamkniętymi drzwiami, inne w towarzystwie a jeszcze inne dla zupełnie obcych. Pokazuje, jak bardzo potrafimy być zakłamani, nakładamy na siebie piękne rzeczy, mówimy cudowne rzeczy, a w środku jesteśmy brzydcy i nie mamy nic do zaoferowania. Po przeczytaniu tej książki zrozumiecie, o co miałam na myśli, pisząc o tym... 

"Patolka" to opowieść, która zaskakuje. Nie tylko wielowątkowością, ale i tym jak dosadnie opisuje życie. Nie ma tu kolorowania, przykrywania brudu ładną ceratką i udawania, że jest pięknie. Autorka zdecydowania postawiła na bezceremonialność i autentyczność, nie przebiera w słowach, kiedy trzeba, pisze dosadnie i to mi się bardzo w tej historii podoba. Porusza tematy niezwykle istotne w naszym społeczeństwie, ale spychane na margines społeczny. Przeczytamy tu między innymi o życiowej bezradności, przemocy psychicznej, fizycznej, a nawet seksualnej, wykorzystywaniu ludzi do spełnienia własnych celów i założeń, alkoholizmie i innych formach uzależnień. Momentami ta książka naprawdę boli...
Bardzo dobry pomysł na fabułę, dopracowany i logicznie poprowadzony, większość wątków zostaje dość dokładnie wyjaśniona, a one wszystkie splatają się w niezwykle ciekawą całość.
Cała historia płynąca na przestrzeni kilkunastu tygodni pozwala poznać głębiej wszystkich bohaterów, obserwować zachodzące w nich przemiany, rodzące się marzenia i krystalizujące plany sięgające daleko w przyszłość, podsyca to emocje i pozwala poznać punkt widzenia, emocje, uczucia i motywy każdej ze stron.
Akcja płynie dość szybko i nie brakuje w niej nagłych zwrotów, zaskakujących wydarzeń, pojawia się kilka intryg, szczególnie ze strony dorosłych, na jaw wychodzą głęboko skrywane tajemnice.

Książkę, choć jest ona momentami naprawdę trudna, czyta się bardzo płynnie, napisana przystępnym językiem powieść wciąga i gwarantuje dopływ adrenaliny na stałym poziomie, emocje buzują na najwyższym poziomie. Dużo się tu dzieje, nie brakuje momentów wielkich wzruszeń, ale i takich gdzie złość i zdziwienie porywają w wir, z którego trudno się wydostać. 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Opowieść poruszająca naprawdę trudne tematy. W moim odczuciu powinna ona znaleźć jak największe grono odbiorców, bo jest ona głosem tysięcy dzieci wychowujących się w dysfunkcyjnych rodzinach.

POLECAM...

"Przez wiele dziecięcych lat z niepokojem analizowałam zachowanie ojca, aby nie przegapić minuty, godziny, dnia kiedy mogłam liczyć na trochę trzeźwej miłości. Wykańczało mnie to. Czasem się bardzo myliłam  i błędnie odczytywałam jego nastroje. Te pomyłki słono kosztowały, ale przynajmniej wyleczyły mnie z przekonania, że ojcowska miłość jest czymś oczywistym, co mi się należy  w największej dawce i w każdych okolicznościach. Zaczęłam je traktować jak dodatkowy dar od losu, rodzaj niespodziewanego bonusika, który pojawia się w życiu znienacka. Kiedy przestałam nerwowo łaknąć tego uczucia, życie stało się łatwiejsze. Poza ty zawsze pozostawała pijacka miłość, która w porównaniu z tą trzeźwą była bardziej przewidywalna."
                                         - Karolina Wasilewska "Patolka" str. 13

Za plik recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.