Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Janiszewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Janiszewska. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 października 2024

(133/24). SEKRETY DOMU BILLE (Tom II)

 
    Autor: Agnieszka Janiszewska 

    Wydawnictwo: Zaczytani

    Gatunek: Obyczajowa

     Liczba stron: 212

    Data premiery: 13. 03. 2024

 *Google

    Agnieszka Janiszewska Ukończyła historię na Uniwersytecie Warszawskim, pracuje jako nauczyciel historii w liceum ogólnokształcącym. Od urodzenia jest związana z Warszawą, obecnie mieszka w jednej z podwarszawskich miejscowości. Znana jest z porywających sag rodzinnych oraz doskonale zarysowanego tła historycznego w powieściach obyczajowo-historycznych.
(Źródło: Okładka książki)

    Nie wszystko widać na pierwszy rzut oka
Dorosłe córki Juliana oraz Eweliny przypominają ogień i wodę. Dzieli je nie tylko różnica temperamentów, ale także stosunek do macochy. Róża oraz Urszula wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego, a jednak bardzo za sobą tęsknią. To uczucie nasila się, gdy umiera ich ojciec.
Po tym wydarzeniu córki Juliana stopniowo zaczynają odkrywać nieznane dotąd fakty z życia rodziców. Pomaga im w tym dawna znajoma mecenasa, Teresa Chęcińska. Poznane tajemnice rzucają zupełnie nowe światło na całe małżeństwo Państwa Bille. Szybko okazuje się jednak, że nie tylko oni mieli swoje sekrety...
(Opis wydawcy)

    Kilka dni temu pisałam o tomie pierwszym, po którym z wielką niecierpliwością czekałam kiedy będę mogła poznać zakończenie tej niezwykle smutnej, aczkolwiek niosącej w sobie nadzieję, historii. Dziś mogę podzielić się swoimi wrażeniami i podsumować całość. Będąc jeszcze pod wrażeniem pierwszego tomu, postanowiłam nie odkładać lektury na później i iść za ciosem, poznać dalszy ciąg tej historii. 
Ponownie wracamy do domu pełnego tajemnic nieporozumień i niedomówień, domu, w którym przeszłość nie chce ustąpić miejsca teraźniejszości i przyszłości a duchy zmarłych i pamięć o nich wyłaniają się z każdego kąta. 
Tom drugi jak dla mnie jest dużo bardziej esencjonalny, bardziej poruszający niż poprzednik, w pewnym momencie bardzo zaskakujący, wiele niedokończonych wątków tu się wyjaśnia, rzucając światło na przeszłość, która wyobrażaliśmy sobie zupełnie inaczej, czytając pierwszy tom, a mimo to nadal na światło dzienne wychodzą głęboko skrywane tajemnice, prawdy i półprawdy. Wszystkie one układają się w smutną całość, ponownie dając obraz rodziny szczęśliwej tylko na pozór, której rodziny członkowie patrzą tylko na czubek własnego nosa, choć trzeba przyznać, że siostry w końcu się ogarnęły i zauważyły, że tak znienawidzona przez nie Zuzanna naprawdę kochała ich ojca i przekładała tę relację ponad dobra materialne, które przypadły jej po śmierci ukochanego. Ich stosunki delikatnie, choć bardzo powoli się ocieplają, a do kobiet dochodzi, że każdy z nas nosi własny bagaż doświadczeń i nie zawsze są one łatwe. Postanawiają, że pomogą Zuzannie odnaleźć i pogodzić się z przeszłością, ale czy dadzą radę doprowadzić sprawę do końca... tego już nie napiszę, ale przygotujcie zapas chusteczek, bo będą naprawdę potrzebne.
Autorka fantastycznie nakreśliła ludzką mentalność, pokazując, jak bardzo różny może być osąd sytuacji, gdy poznajemy dodatkowe szczegóły i na sprawę patrzymy pod zupełnie innym kątem. Pokazała, że warto dać drugą, a nawet i trzecią szansę, że każdy z nas ma prawo nosić w sobie tajemnice i bronić ich przed wyjawieniem. 
Zresztą każda kolejna historia, która wychodzi spod pióra Autorki, niesie w sobie olbrzymi bagaż emocjonalności, za każdym razem bohaterowie są niezwykle autentyczni obdarzeni całą palet zalet i wad, uczyć i różnorodnych motywów. Nie inaczej jest także w przypadku dylogii "Sekrety domu Bille".
Akcja tak jak i poprzednio nie goni na złamanie karku, ale otula czytelnika aurą tajemniczości, by w efekcie końcowym zalać czytelnika ciepłem i nadzieją, na to, że nawet po najgorszej burzy zawsze musi wyjść słońce.

Lekki styl pani Agnieszki pozwala się zrelaksować i odpłynąć w wykreowany przez nią świat.  
Drugi tom nie przytłacza swą objętością (jest o sto stron krótszy), co daje komfort czytania i nie wymaga wiele czasu, by dać się poznać. W moim odczuciu jest zdecydowanie lepszy niż pierwszy, ale żeby to zauważyć, trzeba poznać także tom I do czego Was serdecznie zachęcam, bo czas spędzony  z tą historią jest naprawdę wartościowy, pobudza do przemyśleń i refleksji na temat życia i jego przemijania, tego jak zostaniemy zapamiętani i jakie wartości po sobie zostawimy. 
Ja jestem zauroczona tą historią, choć jest ona momentami trudna, udowadnia, że w rodzinie zawsze drzemie siła i nawet to, czego nie widać w niej na pierwszy rzut oka, gdzieś głęboko w jej strukturach na pewno drzemie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To intrygująca opowieść o rodzinie, o jej problemach, relacjach, które nie są łatwe. To bardzo życiowa opowieść, która pokazuje, że życie potrafi zaskoczyć, a to czy się z tym pogodzimy, czy nie, to już inna bajka.

POLECAM...

"W jej smutnym, przygasłym spojrzeniu na moment zapaliło się nikłe światełko. Trwało to ułamek sekundy, wystarczyło jednak, by rozświetlić jej twarz. Ten ułamek sekundy jednak wystarczył, by Róża zrozumiała, dlaczego jej ojciec tak pokochał tę kobietę. Dlaczego rzucił dla niej wyzwanie niemal całemu światu.
I dlaczego nigdy tego nie żałował."
                  - Agnieszka Janiszewska "Sekrety domu Bille" (tom II) str. 22

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Zaczytani.

poniedziałek, 23 września 2024

(129/24). SEKRETY DOMU BILLE (Tom I)

 
    Autor: Agnieszka Janiszewska

    Wydawnictwo: Zaczytani

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 316

    Data premiery: 13. 03. 2024

 *Google

    Agnieszka Janiszewska Ukończyła historię na Uniwersytecie Warszawskim, pracuje jako nauczyciel historii w liceum ogólnokształcącym. Od urodzenia jest związana z Warszawą, obecnie mieszka w jednej z podwarszawskich miejscowości. Znana jest z porywających sag rodzinnych oraz doskonale zarysowanego tła historycznego w powieściach obyczajowo-historycznych.
(Źródło: Okładka książki)
 
    Nie da się wygrać z przeznaczeniem.
W pięknym mieszkaniu państwa Bille na Żoliborzu gosposie zmieniają się częściej niż pory roku- żadna z kobiet zatrudnionych przez mecenasa nie potrafi ułożyć sobie stosunków z jego córkami i schorowaną żoną, Eweliną. Julian Bille jest w pełni świadom przyczyny, a także tego, że nie można jej usunąć.
W końcu w drzwiach apartamentu na Potockiej staje Zuzanna, młoda dziewczyna, która na zawsze odmienia życie wszystkich członków rodziny. Energiczna i inteligentna gosposia powoli staje się jej częścią, zaskarbiając sobie bezgraniczne zaufanie Eweliny i jej męża. Tylko ich córki, Róża oraz Urszula, wciąż patrzą na Zuzannę z ukosa, podejrzewając ją o nie do końca czyste intencje. Nic więc dziwnego, że gdy po śmierci Eweliny mecenas podejmuje decyzję o poślubieniu Zuzanny, życie rodziny całkowicie się zmienia.
(Opis wydawcy).

    Z twórczością pani Janiszewskiej spotykam się po raz trzeci i po raz trzeci jest to spotkanie bardzo udane. Choć ja należę do grona osób, które w książkach poszukują porządnego kopa adrenaliny i zawrotnej akcji, to w książkach pani Janiszewskiej cenię sobie to, że mimo że jej powieści są bardzo stonowane, pozwalają mi przy sobie odpocząć, i mimo to dostarczają mi mnóstwo emocji oraz tematów do przemyśleń. Nie inaczej jest w przypadku "Sekretów domu Bille", urzekła mnie ta historia i z wielką niecierpliwością czekam, aż będę mogła sięgnąć po tom drugi.

"Sekrety domu Bille" to intrygująca opowieść o rodzinie, w której tajemnice sprzed lat, sekrety, niedomówienia i ukryte pretensje grają pierwsze skrzypce. Choć rodzina na zewnątrz uchodzi za wzór do naśladowania, wydaje się szczęśliwa i zrównoważona, w domowym zaciszu stają się sobie niemal obca, jej członkowie nic tak naprawdę o sobie nie wiedzą, każdy żyje dla siebie, nurzają się w obłudzie, kłamstwie i tajemnicach, które pewnego dnia wypływają na światło dzienne. Jedyne co ich łączy to trudne relacje i niezrozumienie.
Nie będę opisywać ponownie fabuły, wydawca już dużo zdradził, ja tylko chciałabym zwrócić Waszą uwagę na siostry, dorosłe kobiety a tak bardzo (w moim odczuciu) niedojrzałe.
Córki mecenasa (mające swoje własne rodziny i problemy), po jego ślubie z Zuzanną odwracają się od niego, nie chcą utrzymywać z nim i jego nową żoną bliskiej relacji. Jedna z nich- Róża w swoim uporze trwa latami, widzi w Zuzannie wroga czyhającego na majątek, który powinien trafić do niej i jej siostry. Urszula nie zrywa kontaktów z ojcem, ale tylko dlatego, że ten wspiera ją finansowo, po jej rozwodzie i jest dla niej bardzo wygodne. Między siostrami pojawiają się coraz częściej konflikty, przepełnione zarzutami, że nie trzymają się razem, a powinny, bo przecież nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg.

"Sekrety domu Bille" uwodzą czytelnika swą delikatnością i subtelnością. Nie znajdą się tutaj nagłe zwroty akcji, choć trzeba przyznać, że niektóre momenty mogą zaskoczyć.
Bohaterowie są wyraziści, z każdą kolejną stroną odkrywając rodzinne tajemnice- łatwiej zrozumieć ich zachowanie i emocje, które im towarzyszą, choć tak naprawdę ciągle nie wiemy o nich wszystkiego. Każdy nosi w sobie jeszcze nie jedną tajemnicę, każdy udaje  w pewnym momencie kogoś, kim nie jest, przybiera maskę i udaje, że tak jest dobrze, tak ma być...
Autorka skupia się na emocjach, przemyca je w olbrzymich ilościach, momentami nie sposób nad nimi zapanować. Jestem bardzo zaintrygowana, z ciekawością wezmę do ręki tom drugi. Na moje szczęście czeka on już na półce.

Lekki styl pani Agnieszki pozwala się zrelaksować i odpłynąć w wykreowany przez nią świat.  
Pierwszy tom nie przytłacza swą objętością, co daje komfort czytania i nie wymaga wiele czasu, by dać się poznać.

    Czy polecam?
Bardzo, to intrygująca opowieść o rodzinie, o jej problemach, relacjach, które nie są łatwe. To bardzo życiowa opowieść, która pokazuje, że życie potrafi zaskoczyć, a to czy się z tym pogodzimy czy nie, to już inna bajka.

POLECAM...

"Wiadomość o zaręczynach mecenasa Juliana Bille wywołała niemałe, lecz- zważywszy na okoliczności- jak najbardziej zrozumiałe wzburzenie. Rzecz jasna mecenas liczył się z tym, że środowisko, w którym się obracał, zareaguje takk, a nie inaczej. Zdumieniem, niedowierzaniem, konsternacją, którym będzie towarzyszyć podejrzliwość. Niektórzy jawnie okażą niezadowolenie. Inni z kolei nie będą wiedzieli, jak się zachować, czy mu gratulować, czy też dla  odmiany- delikatnie, z troską, powołując się na przykład na wieloletnią bliska znajomość, która usprawiedliwia podobną interwencję- spróbować przemówić mu do rozsądku. Wszystko to przewidział i był przygotowany, a przynajmniej sprawiał takie wrażenie."
                          - Agnieszka Janiszewska "Sekrety domu Bille" str. 11

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Zaczytani.

czwartek, 8 października 2020

(95/20). CZWARTA POWIEŚĆ (tom II)

 
    Autor: Agnieszka Janiszewska

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 240

    Data premiery: 16. 09. 2020

 *Google

        Agnieszka Janiszewska- Ukończyła historię na Uniwersytecie Warszawskim. Od urodzenia związana jest z Warszawą, chociaż obecnie mieszka w jednej z podwarszawskich miejscowości. Pracuje jako nauczyciel historii w liceum ogólnokształcącym. Jej pasją jest historia, toteż większość jej lektur to monografie i biografie z tej dziedziny nauki. Nie ucieka jednak od beletrystyki, głównie powieści obyczajowych. Lubi podróże, podczas których zwiedza zabytki związane z przeszłością państw, ludzi i różnorodnych kultur.
(Źródło: Lubimy czytać)

              Czasem w milczeniu słychać dużo więcej, niż echa niewypowiedzianych słów.

    Miłość, przywiązanie oraz piękne wspomnienia z dzieciństwa stoją w sprzeczności z prawdą odkrywaną przez Reginę, która spotyka się ze świadkami dawnych czasów. Cienie przeszłości nie pozwalają młodej pisarce jasno spojrzeć w przyszłość, a rodzinne sekrety, które wychodzą na jaw, burzą jej spokój ducha. Czy uda jej się nie stracić wiary w miłość?
(Opis wydawcy).

    Przeszłość odkrywa swe tajemnice w spektakularny sposób, bolesne wspomnienia odżywają i prowadzą do rodzinnych konfliktów, które trudno zażegnać a żal i smutek rozgaszczają się w sercu na długie lata.
Regina odkrywa krok po kroku wielką tajemnicę swych dziadków i motywy, które pchnęły ich do kroku, który doprowadził do wielkiej tragedii. 
Jej zdanie na temat ukochanej babci zostaje mocno zachwiane, a krystaliczna postawa starszej pani nie jest już tak idealna jak przed podjęciem pracy nad czwartą powieścią. W sercu dziewczyny pojawia się zwątpienie, a także ku jej zaskoczeniu pojawiają się uczucia skierowane w stronę dziadka, którego tak naprawdę nigdy nie poznała... 
Czy pracując nad książką nieznanej sobie kobiety, będzie w stanie zrozumieć, że miłość nie wybiera, a każda próba jej zniszczenia prowadzi do wielu dramatów i najbardziej na tym cierpią postronne osoby? Tego już Wam nie powiem, musicie przekonać się sami, sięgając po drugi tom.

Chociaż pierwszy tom bardzo mi się podobał ( KLIK KLIK KLIK ), tom drugi skradł moje serce totalnie. Pamiętając jakim zaskoczeniem zakończyła się część pierwsza, bardzo się ucieszyłam, że mogłam od razu zacząć czytać jej kontynuację.
Akcja powieści tym razem rozciągnięta jest na kilkanaście lat, w ciągu których możemy zaobserwować, jak zmieniają się relacje w rodzinie głównej bohaterki i jak ona sama radzi sobie z prawdą o swoich najbliższych. 
Pani Agnieszka pisze w taki sposób, że nie trudno się wczuć w emocje targającymi bohaterami. Stawiając się w ich sytuacji, łatwo jest zrozumieć ich postępowanie kierowane dobrem dopiero co założonej rodziny. Osobiście nie potępiam postawy babci naszej bohaterki, jestem w stanie ją zrozumieć.
"Czwarta powieść" to gorzko- smutna opowieść o poszukiwaniu własnych korzeni, o zrozumieniu i wybaczeniu, o spełnianiu marzeń, o godzeniu się z tym co jest nam pisane... 
To również opowieść różnych odcieniach miłości, nie zawsze tych pięknych i wymarzonych.
Autorka doskonale buduje napięcie, choć po pierwszym tomie łatwo się domyślić powiązań między bohaterami, powieść naprawdę wciąga i wzrusza, niejednokrotnie pojawiły się łzy.

Pani Agnieszka ma niezwykle lekkie i barwne pióro, ta historia, która płynie swoim rytmem, nie śpieszy się, uspokaja, wbrew pozorom nie przytłacza, jest dopracowana w najdrobniejszym szczególe.
To wszystko sprawia to, że naprawdę powieść wciąga, otacza aurą tajemnicy- nie chce wypuścić czytelnika ze swych ramion...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Idealna pozycja do zastanowienia się nad tym, czy my swoim postępowaniem, nie krzywdzimy swych najbliższych...

POLECAM...

"Gładziła dłońmi kopertę, wciąż jednak nie mogła się zdobyć, by ją otworzyć. Zamyślone spojrzenie zatrzymała na starym biurku stojącym w rogu pokoju. Przypomniała sobie, że kiedyś, przed laty, jej babka lubiła pracować przy tym stole. To było jeszcze wtedy, gdy uczyła w szkole- sprawdzała tu uczniowskie zeszyty, przygotowywała się do lekcji. Nagle, w tej jednej chwili Regina zapragnęła jeszcze raz ją tam zobaczyć, choćby tylko na moment, na kilka sekund. Jakby dopiero teraz w pełni do niej dotarło, że stało się coś nieodwracalnego. I od tej pory nie pozostanie już nic oprócz smutku, tęsknoty i wspomnień."
                               - Agnieszka Janiszewska "Czwarta powieść" (tom II)  

Za możliwość preczytania powieści serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.

   

poniedziałek, 5 października 2020

(94/20). CZWARTA POWIEŚĆ (tom I)

 

    Autor: Agnieszka Janiszewska

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 224

    Data premiery: 16. 09. 2020

  
 *Google

    Agnieszka Janiszewska- -Ukończyła historię na Uniwersytecie Warszawskim. Od urodzenia związana jest z Warszawą, chociaż obecnie mieszka w jednej z podwarszawskich miejscowości. Pracuje jako nauczyciel historii w liceum ogólnokształcącym. Jej pasją jest historia, toteż większość jej lektur to monografie i biografie z tej dziedziny nauki. Nie ucieka jednak od beletrystyki, głównie powieści obyczajowych. Lubi podróże, podczas których zwiedza zabytki związane z przeszłością państw, ludzi i różnorodnych kultur.
(Źródło: Lubimy czytać) 

    Regina, absolwentka polonistyki i bibliotekoznawstwa, marzy o pisarskiej sławie. Niedawno skończyła studia i wydała swoją trzecią powieść. Wszystko wskazuje na to, że jej marzenia mają szansę się spełnić – wystarczy tylko znaleźć pomysł na kolejną frapującą fabułę.
Pewnego dnia jedna z czytelniczek zgłasza się do Reginy z przedwojennym maszynopisem powieści, który młoda autorka miałaby dokończyć. Choć ten pomysł na początku wydaje się jej mało interesujący, dziewczyna postanawia podjąć wyzwanie. Niebawem okaże się, że powieść, nad którą pracuje, wcale nie trafiła do niej za sprawą przypadku…
(Opis wydawcy)

    Każdy z nas posiada głęboko skrywaną tajemnicę i tak naprawdę mało znamy swoich przodków, bo o swym życiu mówią nam tylko tyle, ile sami chcą. Tak samo jest z rodziną głównej bohaterki Reginy. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że przedwojenny maszynopis mało znanej autorki, otwiera przed młodą pisarką drzwi do stworzenia kolejnej fascynującej powieści- jednak dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo ten maszynopis wpłynie na jej dotychczasowe życie, a na wizerunkach ukochanych osób pojawią się pierwsze rysy, które z każdą odkrytą tajemnicą będą się tylko pogłębiać...

    "Czwarta powieść" to kolejne moje spotkanie z twórczością pani Agnieszki, i znów mogę zaliczyć je do bardzo udanych. Po raz kolejny dałam się porwać rodzinnym tajemnicom i skrywanym sekretom, które nigdy nie powinny zobaczyć światła dziennego. 
Przepadłam w przedstawionej historii od pierwszych stron, choć trzeba dać jej czas, by mogła rozwinąć się w swoim tempie. Autorka genialnie buduje napięcie i potrafi wciągnąć czytelnika w wir wydarzeń.
Akcja, choć nie dzieje się szybko wciąga i potrafi zaskoczyć. 
Główna bohaterka może momentami irytować, jej niezdecydowanie i taka ogólna niezaradność momentami mnie strasznie drażniła. Bardzo przypadła mi do gustu postać babci, ale tutaj dochodzą osobiste uczucia ;) 
Ogólnie powieść czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Lekkie styl pani Agnieszki pozwala się zrelaksować i odpłynąć w wykreowany przez nią świat.  
Pierwszy tom nie przytłacza swą objętością, co daje komfort czytania i nie wymaga wiele czasu, by dać się poznać.
Dla mnie wielkim plusem jest okładka, jest lekka i subtelna. Zupełnie inna od tych, które teraz "zalewają" rynek wydawniczy.

    Czy polecam?
Polecam. Z wielkim zainteresowaniem sięgnę po drugi tom, by przekonać się, jak ta historia się rozwinie.

POLECAM...

"Wpatrując się w zapłakany deszczem świat za oknem, wodziła palcem po tomiku wierszy, który nabyła wczoraj w antykwariacie Mołczanowskiego. Od wczorajszego dnia przeczytała kilka wierszy Wołyńskiej. Mówiąc bez ogródek- nie rzucały na kolana. Podobnie jak niedokończona powieść. Wobec tego sięgnęła po zbiór opowiadań, ale nie robiła już sobie większych nadziei. Lecz tym razem czekała ją niespodzianka. Okazało się bowiem, że Wołyńska zdecydowanie lepiej radziła sobie z krótkimi formami prozatorskimi. Regina szczerze ją za to podziwiała, ponieważ zdawała sobie sprawę, że sama nie miała żadnych zdolności w tym kierunku."
                          - Agnieszka Janiszewska "Czwarta powieść" (tom I)

Za możliwość przeczytania powieści serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.

 

sobota, 3 października 2020

(92/20). KUZYNKA MARIE (tom II)

 
    Autor: Agnieszka Janiszewska

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 272

    Data premiery: 25. 03. 2020


  


    Agnieszka Janiszewska-Ukończyła historię na Uniwersytecie Warszawskim. Od urodzenia związana jest z Warszawą, chociaż obecnie mieszka w jednej z podwarszawskich miejscowości. Pracuje jako nauczyciel historii w liceum ogólnokształcącym. Jej pasją jest historia, toteż większość jej lektur to monografie i biografie z tej dziedziny nauki. Nie ucieka jednak od beletrystyki, głównie powieści obyczajowych. Lubi podróże, podczas których zwiedza zabytki związane z przeszłością państw, ludzi i różnorodnych kultur.
(Źródło: Lubimy czytać) 

    Nie zawsze czas leczy rany – niekiedy zadaje kolejne.
Wielka Wojna w Europie spowodowała, że to, co wcześniej spędzało sen z powiek Marie Boratyńskiej, nagle straciło na znaczeniu. Wszystkie rodzinne nieporozumienia, tęsknoty, uczucia zostały przyćmione przez dramatyczne wydarzenia związane z wojenną zawieruchą. Młoda kobieta rzuca się w wir pracy w szpitalu, gdzie dniem i nocą dogląda rannych, próbuje ulżyć w bólu konającym żołnierzom oraz pokonać własne, narastające z każdym dniem, zmęczenie. Wkrótce nadchodzi wiadomość z frontu, która przewartościuje całe jej dotychczasowe życie...
(Opis wydawcy).

    Bardzo się cieszę, że bez dłuższej przerwy mogłam kontynuować moją przygodę z tą powieścią. Część pierwsza przypadła mi bardzo do gustu, jednak drugi (w moim odczuciu) jest zdecydowanie lepszy.
Wojenny czas sprawił, że dużo więcej się dzieje, przybywa nowych wątków i bohaterów a akcja dzieje się zdecydowanie szybciej.
Tak jak poprzednio fabuła jest opowiadana z dwóch perspektyw, dzięki temu możemy zaobserwować, jak w czasie wojny toczyło się życie w różnych częściach Europy i jakie towarzyszyły jej inne nie mniej ważne wydarzenia, chociażby narodziny córki Emilii i Marcina, czy śmierć najbliższych.
Choć kuzynki już nigdy się nie spotykają, raz na kilka lat wymieniają się listami. 
Marie nie zapomina jednak o Marcinie- mężu Emilii, z którym spotyka się we Francji gdy ten stacjonuje w Paryżu i potem ponownie, kilka lat po wojnie... By się przekonać, do czego to doprowadziło, musicie sięgnąć po książkę, ja tylko szepnę, że ja poczułam się rozczarowana zakończeniem...

Drugi tom wciąga od pierwszych stron, byłam przekonana, że pierwszy tom jest poruszający, ale ogrom emocji wylewających się z tomu drugiego, niejednokrotnie zmuszał mnie do sięgnięcia po chusteczki.
Tak jak wspomniałam, akcja dzieje się dużo szybciej, momentami zaskakuje w najmniej oczekiwanym momencie.
Bardzo podoba mi się styl literacki. Jest przejrzysty i zrozumiały a barwne opisy pozwalają wyobrazić sobie daną sytuację. Tak jak poprzednio bohaterowie przypadli mi do gustu, łatwo się z nimi utożsamić, "wejść" w ich buty i poczuć ich emocje na własnej skórze.

Cieszę się, że mogłam rozpocząć przygodę z twórczością pani Agnieszki. Z pewnością sięgnę po inne książki tej Autorki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Idealna lektura na coraz dłuższe jesienne wieczory.

POLECAM...

"- Jeszcze się spotkamy Marie- powiedział i zanim zdążyła zareagować, musnął wargami jej usta. - Wiem, że tak będzie. Tu czy tam, w jakimkolwiek miejscu na kuli ziemskiej. A teraz wracaj do domu. - Ucałował jej dłonie. - Do zobaczenia.
Stała zupełnie oszołomiona i oniemiała. Potrzebowała dłuższej chwili, by zawrócić do kamienicy, w której mieszkała. Ale gdy obejrzała się na zakręcie, zobaczyła, że Marcin wciąż stał w tym samym miejscu i odprowadzał ją wzrokiem. Skinął jej na pożegnanie, dotknął dłonią czapki i dopiero wtedy skierował się ku dworcowi."
                                 - Agnieszka Janiszewska "Kuzynka Marie tom II"


Za możliwość książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES. 

piątek, 2 października 2020

(91/20). KUZYNKA MARIE (tom I)

 

    Autor: Agnieszka Janiszewska

    Wydawnictwo: NOVAE RES

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 240

    Data premiery: 29. 07.2020


     
 *Google

    Agnieszka Janiszewska- Ukończyła historię na Uniwersytecie Warszawskim. Od urodzenia związana jest z Warszawą, chociaż obecnie mieszka w jednej z podwarszawskich miejscowości. Pracuje jako nauczyciel historii w liceum ogólnokształcącym. Jej pasją jest historia, toteż większość jej lektur to monografie i biografie z tej dziedziny nauki. Nie ucieka jednak od beletrystyki, głównie powieści obyczajowych. Lubi podróże, podczas których zwiedza zabytki związane z przeszłością państw, ludzi i różnorodnych kultur.
(Źródło: Lubimy czytać)

    Ile czasu potrzeba, by zrozumieć, że prawdziwa miłość nigdy nie przemija?
Zimą 1914 roku Marie Boratyńska postanawia odwiedzić po raz pierwszy Korbielowo – posiadłość, w której urodził się i wychował jej nieżyjący już ojciec. Rodzinne animozje sprawiły, że krewni z jego strony byli do tej pory obcymi dla niej ludźmi. Teraz jednak nadarza się okazja, by to zmienić: Marie odpowiada na zaproszenie Emilii, swojej kuzynki i nowej właścicielki Korbielowa, chcąc zburzyć narosły przez lata mur rodzinnych nieporozumień i pretensji. Czy kobietom uda się zbliżyć do siebie i zaprzyjaźnić? Czy będą w stanie zaakceptować zaskakującą prawdę o swoich bliskich, którą niebawem odkryją?
Nawiązanie szczerej relacji może okazać się trudniejsze, niż z początku przewidywały, a dynamiczne wydarzenia polityczne pierwszej połowy XX wieku sprawią, że wiele ważnych spraw trzeba będzie odłożyć na później...
(Opis wydawcy).

    Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Agnieszki i bardzo cieszy mnie fakt, że mogę zaliczyć je do udanych.
"Kuzynka Marie" to historia dwóch blisko spokrewnionych kobiet, które poprzez zachowania swych najbliższych przez wiele lat nie mogły się poznać, a ich życie, szczególnie Marie, przepełnione było samotnością i cieniem wielkiego skandalu sprzed lat.
Rodzinne niesnaski i tajemnice, o których nie chcą mówić, rzutują na ich znajomość i nie pozwalają nawiązać prawdziwej rodzinnej więzi. Tym bardziej że mąż Emilii, niedoceniany na co dzień, wydaje się być zainteresowany kuzynką żony w dość specyficzny sposób...

"Kuzynka Marie" uwodzi czytelnika swą delikatnością i subtelnością. Nie znajdą się tutaj nagłe zwroty akcji, choć trzeba przyznać, że tło historyczne jest mocno zarysowane i jest olbrzymim plusem tej opowieści.
Autorka doskonale oddaje ducha tamtych czasów, czuć niepokój i emocje, które towarzyszyły zbliżającej się wojnie. Możemy zobaczyć, co ludzi bawiło, a co irytowało, poobserwować przedwojenną Francję i życie na wielkim dworze. Wczuć się w ten wyjątkowy klimat.
Bohaterowie są wyraziści, z każdą kolejną stroną odkrywając rodzinne tajemnice- łatwiej zrozumieć ich zachowanie i emocje, które im towarzyszą. 
Fabuła wciąga, niejednokrotnie wzrusza i dość mocno zaskakuje. Jak wspomniałam wcześniej, nie ma tutaj zaskakujących zwrotów akcji, toczy się ona jednostajnie, momentami wręcz monotonnie, ale co ważne nie nudzi. 
Autorka zastosowała zmienną narrację, dzięki czemu możemy poznać historię z perspektywy obydwu kobiet. W moim odczuciu to bardzo dobry ruch.
Osobiście jestem zauroczona i z pewnością sięgnę po drugą część tej rodzinnej sagi.

    Czy polecam?
Tak. Ciekawa lektura na coraz dłuższe wieczory.

POLECAM...

"Od kilku dni trwamy tutaj w jakimś nerwowym oczekiwaniu, a nawet w przekonaniu, że wszystko, co do tej pory wydawało się trwałe, sprawdzone i niezmienne, właśnie dobiega kresu. Że stoimy w obliczu czegoś, czego nie jesteśmy w stanie nawet sobie wyobrazić. I nie jesteśmy do tego przygotowani. Przypuszczam, że z wami, tam we Francji, jest podobnie. Że takie nastroje panują w całej Europie, a nie wykluczam, że i poza nią. Lada dzień spodziewamy się ogłoszenia mobilizacji; mało kto jeszcze wierzy, że do tego nie dojdzie. Że car się na to nie zdecyduje. A zatem muszę się liczyć z ewentualnością, że mogę zostać sama w Korbielowie. Bo niewykluczone, że mój mąż wstąpi do wojska. Nie mogę mu tego zabronić. I nie zamierzam. [...] Trzeciego sierpnia Niemcy wypowiedziały wojnę Francji."
                                 - Agnieszka Janiszewska "Kuzynka Marie tom I"

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu NOVAE RES.