Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Skrzat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Skrzat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 sierpnia 2023

(95/23). ZAPISKI NASTOLATKI (NIE) TAKIEJ JAK INNE

 
    Autor: Barbara Wicher

    Ilustracje: Agnieszka Kłos

    Wydawnictwo: Skrzat

    Gatunek: Młodzieżowa

    Liczba stron: 368

    Data premiery: 2014 (data przybliżona)

 * Google

    Barbara Wicher autorka ponad trzydziestu książek dla dzieci i młodzieży. Jej największą pasją jest literatura. Tę dla dzieci odkryła ponownie, kiedy została mamą. Z przyjemnością czyta książki dla tych najmłodszych i trochę starszych i z radością spisuje wymyślane przez siebie opowieści.
(Źródło: Okładka książki "Tomo. Tomo wtarapatach")

    Oliwka to typowa nastolatka, ma kompleksy, skrycie podkochuje się w szkolnym koledze, nie potrafi znaleźć wspólnego języka z rodzicami. Pewnego dnia odkrywa tajemnicę, która wywróci do góry nogami całe jej dotychczasowe życie. Okaże się bowiem, że wcale nie jest taką zwyczajną nastolatką...
Pełna ciepła i humoru opowieść o dorastaniu, przyjaźni oraz pragnieniu bycia kochanym i akceptowanym.
Lektura obowiązkowa dla każdej (nie) zwykłej nastolatki.
(Opis wydawcy)

    Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o wyjątkowej historii, i choć jest ona dedykowana nastolatkom, ja naprawdę świetnie się przy niej bawiłam. Przyznaję, że po ostatnich mrocznych lekturach, potrzebowałam takiej odskoczni, ponownie przeniosłam się w czasy swojego dzieciństwa, przypomniałam sobie swoje marzenia, niejednokrotnie się do nich uśmiechając i niedowierzająco kręcąc głową... Tak, ja też chciałam być księżniczką, mi się nie udało, ale... w Oliwce znalazłam sporo z małej Ewelinki.
Nastoletnia Oliwka to dziewczynka jakich wiele, tak przynajmniej zdaje się jej samej i wszystkim wokół. Dziewczynka, chodzi do szkoły, ma dwie przyjaciółki, podkochuje się w Szymonie i rywalizuje o jego względy z Zuzą zwana pieszczotliwie Zołzą. Nikt nie spodziewa się tego, że Oliwia pewnego dnia zostanie... księżniczką. A to za sprawą swego taty, który okazuje się być następcom tronu z rodu Jagiellonów. 
Jak to wpłynie na dotychczasowe życie całej rodziny i samej Oliwki? Czy Szymon zwróci na nią uwagę i w jaki sposób Apolinek chce zdobyć jej serce? Czy bycie księżniczką jest takie naprawdę fajne? Dlaczego Natalka zerwała internetową znajomość? Co stoi za rezygnacją z tronu, starszego brata Oliwi? Tego Wam nie zdradzę, ale powiem, że odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie na kartach tej przewrotnej historii.

Tym razem autorka w zabawny sposób opisuje codzienne życie nastolatki, pokazuje, z jakimi problemami mierzą się nastolatkowie i co staje się ich priorytetami. Opowiada o pierwszych zauroczeniach, nowych nieznanych dotąd uczuciach- chociażby takich jak zazdrość, ale co najważniejsze nie wyśmiewa tego, a naprawdę stara się dotrzeć do świadomości młodego czytelnika i pokazać, że nie ten młody człowiek nie jest sam na świecie, a wokół są inni, którzy tak jak on mierzą się z podobnymi problemami takimi jak chociażby: brak samoakceptacji, poczucie niskiej wartości czy nieszczęśliwe zauroczenie. Otulając te wszystkie ważne tematy nutką czegoś magicznego, dosypując szczyptę blasku i blichtru, stwarza magiczną opowieść o dorastaniu i pragnieniu bycia kochanym i zauważanym...
"Zapiski nastolatki..." to zabawna i  lekka opowieść dla każdej dorastającej dziewczynki, pokazująca, że największą w życiu wartością są ludzie, którzy nas otaczają- nasza rodzina i przyjaciele. I choć czasami, jak to w życiu, bywają trudne momenty, to z każdej opresji można wyjść obronną ręką, a rodzina zawsze powinna trzymać się razem. Za te właśnie przesłania bardzo sobie cenię książki Barbary Wicher, bo pomimo lekkiego stylu, w jakich są one wszystkie napisane, ciągle uczą i pokazują dzieciom, co jest najważniejsze w życiu.
Bohaterowie są niezwykle sympatyczni, łatwo zapałać do nich sympatią, są barwni i wyraziści. Wywołują uśmiech, nie sposób tu nikogo nie lubić. Nawet Łysy i Kudłaty wydają się sympatyczni (nie,, nie zdradzę co to za jedni ;) ) 
Książkę czyta się bardzo przyjemnie- podzielona jest ona na krótkie rozdziały, gdzie na początku każdego z nich umieszczony jest ważny cytat bądź sentencja. Okraszana kilkunastoma czarno- białymi ilustracjami. Jest dopracowana w najdrobniejszym szczególe. 
Napisana ładnym językiem, zrozumiała i co zaskakujące wciągająca i zaskakująca zakończeniem. Jestem bardzo ciekawa czy powstanie kiedyś kolejna część. Trzymam za to kciuki z całego serca.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Fantastyczna opowieść o dziewczynce, która z dnia na dzień stała się księżniczką... i nie do końca jej się to spodobało. Każda dziewczynka będzie zachwycona, a i chłopcy odnajdą się w tej historii, bo przygód tu bez liku.

POLECAM...

"Wcale nie byłam głodna, ale dla świętego spokoju zmęczyłam jakoś kanapkę z pomidorem. Babcia, mama i Felicja też mało zjadły. Tata nic, bi nie było go w domu. Za to Krzysztof pochłonął chyba cale nasze tygodniowe zapasy. Czyżby, machając smyczkiem z końskiego włosia, dostawało się końskiego apetytu?
Przy stole mało kto się odzywał, nie licząc Felicji, która układała kromki chleba w artystyczne coś z pomidorem na szczycie, komentując obficie proces tworzenia, a wyjaśnienia kierując do wojownika Wubu Dubu. A jeżeli Felicja w poprzednim wcieleniu sama była wojowniczką Wubu Dubu? Może jakimś cudem nie zapomniała jeszcze dialektu tego plemienia i posługuje się nim, a my nic o tym nie wiemy?"
                  - Barbara Wicher "Zapiski nastolatki (nie) takiej jak inne" str.164- 165 

Za możliwość poznania tej historii serdecznie dziękuję Autorce.

czwartek, 8 czerwca 2023

(68/23). JAK ZOSTAĆ PIRATEM? WYPRAWA NA KARAIBY

 
    Autor: Barbara Wicher 

    Ilustracje: Joanna Pasek

    Wydawnictwo: Skrzat

    Liczba stron: 82

    Data premiery: 13.06. 2018

                                                    *Google

    Barbara Wicher autorka ponad trzydziestu książek dla dzieci i młodzieży. Jej największą pasją jest literatura. Tę dla dzieci odkryła ponownie, kiedy została mamą. Z przyjemnością czyta książki dla tych najmłodszych i trochę starszych i z radością spisuje wymyślane przez siebie opowieści.
(Źródło: Okładka książki "Tomo. Tomo wtarapatach")

    Morza roją się od piratów! Pełno tam okrytych złą sławą żeglarzy, którzy napadają, łupią i grabią, ale nie brak też honorowych poszukiwaczy zaginionych skarbów – wytrwałych, przebiegłych i niezłomnych. Tomek postanawia iść w ślady wujka Gucia i stać się jednym z nich!
Nierozwiązane od lat zagadki, tajemnicze mapy, nieznane lądy, typy spod ciemnej gwiazdy, mnóstwo zdjęć i dziennik pokładowy, a w nim ekscytująca relacja z wyprawy! Co takiego wydarzyło się przed laty i czy ukryte kosztowności zostały odnalezione?
Rzuć wszystko i wyrusz ku wielkiej przygodzie!
(Opis wydawcy)

    Dziś przychodzę do Was z kilkoma słowami o kolejnej niezwykłej książce dla młodszego czytelnika, która wyszła spod pióra Barbary Wicher. Ostatnio na blogu pojawia się wiele ciekawych pozycji i "Jak zostać piratem?..." nie jest tutaj wyjątkiem. 
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać kolejną wartościową historię, która pokaże młodemu czytelnikowi, co tak naprawdę jest wartością w dzisiejszych czasach.
Barbara Wicher stworzyła przepiękną opowieść o sile rodziny, wsparciu, dziecięcych marzeniach i sile wyobraźni, pierwszych przyjaźniach, zaufaniu i jego braku, pozytywnym myśleniu. 
Autorka w przedstawionej historii opowiada o rodzinie, która... po prostu się lubi, a za sprawą tajemniczego listu sprzed lat, wyrusza w pełną przygód podróż. Towarzyszymy rodzinie w różnych sytuacjach, obserwując, jak sobie radzą z przeciwnościami. Przyznam Wam, że zakończenie zaskoczyło nawet mnie :)

"Jak zostać piratem? Wyprawa na Karaiby" to historia przepełniona wartką akcją i zaskakującymi zwrotami akcji. Książka wciąga i jestem przekonana, że przypadnie każdemu maluchowi do serca i na długo zostanie w jego pamięci, za każdym kolejnym razem pobudzając wyobraźnię i stymulując do przeżywania kolejnych przygód i tworzenia zabaw na świeżym powietrzu.
Co jeszcze ważne... 
Na olbrzymie brawa zasługuje wydanie tej książki. Bardzo cenię sobie panią Barbarę za to, że każda książka, którą mam okazję poznać, jest przepięknie wydana. Zespół wydawczy dba o każdy szczegół, czcionka jest dostosowana do wzroku, niebanalny tekst uczy i przemyca w sobie całą masę wiedzy i ciekawostek dotyczących różnych zagadnień, barwne, ale wyraziste ilustracje pobudzają i stymulują małe głowy, przyciągają wzrok i skupiają go na sobie przez dłuższy czas (co w przypadku mojego syna, jest trudne do osiągnięcia).

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę historię i wyruszyć w podróż po odległych wyspach w poszukiwaniu skarbu... Jak myślicie? Znalazłam?

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, kolejna bardzo wartościowa książeczka dla młodszego czytelnika. Cudowna pełna przygód, a zarazem  klimatyczna, opowieść dla całej rodziny.

POLECAM...

"Cały wieczór wyobrażaliśmy sobie z Julką, co znajdziemy w grocie. W końcu wyłoniliśmy dwie najbardziej prawdopodobne opcje: albo będzie to tajemnicza wskazówka prowadząca do skarbu, albo ... sam skarb! [...]
Skarb musiał istnieć! Co do tego przekonywałem się stopniowo, aż nabrałem całkowitej pewności. Wiedziałem nawet, jak musi wyglądać. SKRZYNIA PEŁNA ZŁOTYCH MONET, drogich kamieni, skrzących się klejnotów, sztyletów o pięknie rzeźbionych rękojeściach i wspaniałych pirackich rewolwerów. Może została zakopana na dnie groty albo ukryta pod obluzowanym kamieniem bądź zasypano ją stertą głazów? O tym mieliśmy się przekonać dopiero na miejscu. Nie mogłem się doczekać następnego dnia. 
Na Małą Martynikę popłynęliśmy rano."
                - Barbara Wicher "Jak zostać piratem? Wyprawa na Karaiby" str. 44

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

sobota, 21 listopada 2020

(111/20). GŁOSOWNIK, CZYLI ODJECHANY DZIENNIK STASZKA JURASZKA

 
    Autor: Paweł Maj

    Wydawnictwo: Skrzat

    Ilustracje: Zofia Zabrzeska

    Gatunek: Dziecięca, Młodzieżowa

    Liczba stron: 128

    Data premiery: 12. 10. 2020

       "...przyjacielem jest się zawsze i bez względu na okoliczności..."


                                              *Google

    Paweł Maj- Jestem tatą i autorem książek dla dzieci. Moja córa jest dla mnie natchnieniem i niewyczerpalnym źródłem pomysłów. Uwielbiam pracę z dziećmi i dla dzieci, dlatego od początku moja kariera zawodowa, a także i zamiłowanie obracało się wokół dzieci - zarówno młodszych jak już i nastoletnich. Uważam, że dzieciństwo to najlepszy czas, jaki w życiu mamy, dlatego warto je wydłużać, a także, będąc już dorosłym, przypominać sobie o nim czytając (i pisząc) książki dla najmłodszych. 
(Źródło: Lubimy czytać)

    Głosownik wersja jeden zero – humor, którego dorosły nie ogarnie!
Staszek zwany słusznie Szajbkiem, pozbawiony za karę laptopa, postanawia użyć smartfona, by na bieżąco nagrywać i komentować wydarzenia równie szaj... szalone jak on. 
Śledząc zapis tych relacji, poznajemy Szajbka z 5 b, Magdę i Plastusia, Grabarza z wysypiska, Dżastę z 7 c, a nawet wiewiórkę na cukrowym haju!
(Opis wydawcy).

    Kiedyś już wspomniałam, że od czasu do czasu lubię sięgnąć po książkę kierowaną do młodzieży. Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać "Głosownik..." i choć na chwilę wrócić do beztroskiego czasu dzieciństwa.
"Głosownik..." to zabawna opowieść o jedenastolatku, który ma tysiąc pomysłów na minutę, wszędzie go pełno, a gdy dostaje szlaban na komputer, jego świat się kończy... na moment... ma telefon, głowę pełną pomysłów i kilku przyjaciół- równie zwariowanych jak on. Staszek nagrywa wszystko, co się wokół niego dzieje. 
Dzięki temu możemy zajrzeć na nudną lekcję, trafić na szkolną dyskotekę dzięki, której Staszek zostaje szkolną gwiazdą, przez co chce kumplować się ze starszymi, chwilowo poświęcając przyjaźń z Plastusiem, a także z całą ferajną włamiemy się na wysypisko i zdemaskujemy pewną tajemnicę związaną ze stróżem i jego psem.
"Głosownik..." niesie w sobie również ważne przesłanie. Pokazuje, jak ważna w życiu jest prawdziwa przyjaźń. Staszek, zauroczony starszą koleżanką chcąc "awansować" w szkolnej hierarchii i być bliżej niej, odwraca się od swoich rówieśników. Niestety nie zostaje zaakceptowany i zostaje sam. Musi zdobyć się na odwagę i przeprosić...

Pan Paweł stworzył zabawną i mądrą  książkę dla dzieci wkraczających w trudny okres dorastania. Pod przykrywką humoru i zabawy chce pokazać młodemu czytelnikowi, że rodzic nie jest jego wrogiem, prawdziwa przyjaźń zawsze wybaczy... a po nadmiarze pączków może boleć brzuch ;)

Książkę dzięki dużej czcionce i zabawnym ilustracjom czyta się niezwykle szybko. Mnie zajęła ona dosłownie kilkanaście minut. 
Akcja goni w szalonym tempie. Bohaterowie są cudowni, pełni energii i z głowami pełnymi pomysłów. Nie jeden rodzic odnajdzie w tych postaciach obraz swojego nastolatka.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jak dla mnie fantastyczna książka dla każdego, dla dorosłego również, bo przez chwilę będzie mógł wrócić pamięcią do beztroskich lat dzieciństwa.

POLECAM...

"Po wczorajszej dyskotece zostałem zapamiętany. Muszę więc chwilowo odłożyć nagrywanie głoswnika w szkole, aby nie robić sobie siary. Skoro już jestem szanowanym i poważnym członkiem tej zacnej braci, to muszę trzymać poziom. Zapamiętać: więcej czasu spędzać ze starszymi chłopakami a mniej z Plastusiem. Jego wizerunek może mi trochę zaszkodzić, gdyby jakieś starsze dziewczyny chciały się ze mną spotkać. Nie żebym się interesował jakoś bardziej dziewczynami, ale społeczeństwo tego ode mnie wymaga. Na koniec świata i jeszcze dalej!"
      -Paweł Maj "Głosownik, czyli odjechany dziennik Staszka Juraszka" strona 48-49


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję pani Dominice Smoleń oraz wydawnictwu SKRZAT.