Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literara dziecięca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literara dziecięca. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 lipca 2024

(93/24). KIM BĘDĘ, KIEDY DOROSNĘ?

 
    Autor: Marek Marcinowski

    Ilustracje: Lidia Rózio

    Wydawnictwo: Anatta sp. z o.o.

    Gatunek: Literatura dziecięca

     Liczba stron:  12

    Data premiery: 18. 05. 2023


 *Google

    Marek Marcinowski Autor ze Śląska. Uwielbia tworzyć bajki, które poprzez zabawę przemycają wiedzę.
Dwukrotny zdobywca nagrody głównej w konkursie "Świat Przyjazny Dziecku" (konkursu pod patronatem m.in. Rzecznika Praw Dziecka i Rzecznika Praw Obywatelskich).
Inicjator i główny darczyńca akcji "Podaruj Uśmiech" (świat literacki dla szpitali, hospicjów i potrzebujących), w wyniku której zebrano kilkaset książek i podarowano je m.in. trzem łódzkim szpitalom (Jonschera, Kopernika, Spornej), preadopcyjnemu ośrodkowi Tuli Luli w Łodzi oraz podopiecznym Fundacji Gajusz. Obdarował książkami kilkanaście Domów Dziecka i fundacji. Zysk z przedsprzedaży bajki "Ekoliski. Misja ratowania Ziemi" przeznaczył na adopcję zwierząt (wsparcie finansowe Śląskiego Ogrodu Zoologicznego). W 2023 roku był jednym z głównych sponsorów Mistrzostw Polski w Szachach Dzieci do lat 6,7 oraz 8.
Pomysłodawca i fundator nagród ogólnopolskiego konkursu "Przedszkolna rakieta", który polegał na wykorzystaniu rzeczy z recyklingu i zbudowaniu (wspólnymi siłami całej przedszkolnej grupy) pojazdu do podróży w kosmos. Nagrody otrzymało kilkaset dzieci.
Wspiera aktywność fizyczną najmłodszych (fundował nagrody w zawodach Małych Lampartów, ogólnopolskim konkursie tańca "Dance Passion" czy biegu dla dzieci).
http://www.facebook.com/PisarzMarek
(Źródło opisu: Lubimy czytać)

    Zabawne rymowanki, które wypełniają tę przepięknie ilustrowaną książeczkę, w lekki i przyjemny sposób wprowadzą najmłodszych czytelników w świat dorosłych zawodów. Czym zajmuje się leśniczy? Kiedy należy udać się do fizjoterapeutki? W jaki sposób pomoże hydraulik? Czego szuka archeolog? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w tej bajce.
"Od najmłodszych lat dzieci nurtuje pytanie: kim będę, kiedy dorosnę? A odpowiedź na nie zmienia się jak w kalejdoskopie. Dlatego tak ważne jest pokazanie dziecku, jak szeroki stoi przed nim wybór. Książeczka "Kim będę, kiedy dorosnę?" może okazać się w tym wielce pomocna".
Marcelina Ziętek, mgr pedagogiki
(Opis wydawcy)

    Na blogu od czasu do czasu pojawiają się także opinie o książeczkach dla tych najmłodszych czytelników, a jednym z najbardziej cenionych i popularnych pisarzy, których tu znajdujecie, jest Marek Marcinowski. Jest to Autor, którego książeczki dedykowane są dzieciom najmłodszym, ale myślę, że i starsze przedszkolaki cudownie się w nich odnajdują.

Jak zawsze pan Marek stworzył dziesięć króciutkich (pisanych wierszem) opowiastek zdradzających wiele ciekawostek i cennych informacji o przeróżnych zawodach, przy okazji niosących w sobie olbrzymie pokłady łatwo przyswajalnej wiedzy dla młodego czytelnika.
Napisana lekkim językiem rymowanka zdradza, czym zajmuje się archeolog, strażak, weterynarz, czy leśnik, podpowie kto pomorze gdy boli ciało, a także zdradzi, co porabia pisarka. Dzieci spotkają się również z piłkarzem i policjantką oraz będą mogły zerknąć na pracę hydraulika i fizjoterapeuty.

Choć książeczka ma tylko dwanaście stron, a rymowanki są naprawdę króciutkie, książka ta może stać się zalążkiem wielu fantastycznych zabaw, wystarczy poruszyć wyobraźnię. Jeśli nam się to nie uda, z pomocą, jak zawsze przychodzi sam autor, umieszczając na końcu historii garść pomysłów na wspólną zabawę. U nas świetnie sprawdziło się czytanie się na głos, a zabawne modulowanie głosu niosło w sobie wiele radości i śmiechu.
W książkach dla dzieci zwracam uwagę również na ilustracje i możliwość pracy nimi z chorym dzieckiem. Książeczka pod tym względem również się sprawdziła. Piękne, realistyczne i bajecznie kolorowe ilustracje przyciągają na dłuższy czas wzrok. Pani Lidia ma niezwykły talent i w każdej ilustrowanej przez nią książce jestem absolutnie zakochana.
Stonowane barwy nie męczą oczu. Gładkie strony pozwalaj lekko sunąć opuszkom palców po swej powierzchni, świetnie odbijają światło, rozpraszają je, dzięki czemu wzrok nie jest porażony nagłą plamą jasności. Rogi książki są zaokrąglone, co niweluje lub przynajmniej mocno ogranicza przypadkowy uraz, a kartonowe strony nie ulegają przypadkowemu zniszczeniu.
Może i jestem monotematyczna i ciągle piszę to samo, ale książki pana Marka za każdym razem mnie zachwycają i satysfakcjonują w stu procentach i w naszym przypadku naprawdę pomagają w codziennej rehabilitacji ręki i wzroku u syna. Dlatego polecam je zawsze i wszędzie, bo trafiają one do większości (jeśli nie wszystkich) dzieci. Zarówno tych zdrowych, jak i chorych.

    Czy polecam?
Tak jak napisałam wyżej. Książki pana Marka znajdują u nas zawsze spore zastosowanie, a jeśli śledzicie profil autorski na znanej platformie, wiecie, że moje zdanie nie jest odosobnione, a sam Autor ma naprawdę wielu małych, ale bardzo szczęśliwych czytelników.

POLECAM...

"Boli gardło, głowa, ucho albo brzuch?
Do lekarki pędzi każdy dzielny zuch.
A gdy na zastrzyk trzeba wysłać śmiałka,
Zrobi go sprawnie miła pielęgniarka."
- Marek Marcinowski "Kim będę, kiedy dorosnę?"str. 2

Za możliwość poznania tej wyjątkowej książeczki dziękuję Autorowi.

piątek, 7 czerwca 2024

(76/24). PIMPUŚ PIESEK

 
    Autor: Gabriela Feliksik

    Ilustracje: Andrzej Galos

    Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza Gajus

    Gatunek: Literatura dziecięca, Dla dzieci

    Liczba stron: 56

    Data premiery: 20. 01. 2023

 *Google

    Gabriela Feliksik od najmłodszych lat pisze dla młodzieży i dorosłych, a debiutowała książką dla dzieci w 2022 roku. Wtedy też zdobyła wyróżnienie w konkursie na opowiadanie świąteczne organizowanym przez jedno z wydawnictw. Pasjonuje się historią całego świat, co umiejętnie przemyca w swojej twórczości. Jest mamą dwóch córek, romanistką z wykształcenia, blogerką książkową z zamiłowania- działa w sieci jako Gabi_czyta_i_pisze.
(Źródło: Okładka książki "Podróżniczki w czasie")

    Kiedy malutki piesek trafia do nowego miejsca, jest bardzo przerażony. Okazuje się jednak, że z nową rodziną może być naprawdę bardzo fajnie. Pimpuś cieszy się każdym dniem i delektuje dobrym jedzeniem, a jego dobrego nastroju nie jest w stanie zepsuć ani weterynarz, ani straszny odkurzacz…
"Pimpuś Piesek" to zabawna opowieść małego pieska, który próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Ta rozweselająca historia przeznaczona jest dla każdego dziecka, które kocha zwierzęta i zastanawia się nad przygarnięciem jakiegoś.
(Źródło: Okładka książki)

    Dziś chciałabym opowiedzieć kilka słów o książce dla dzieci, która pokazuje świat widziany oczyma małego szczeniaka Pimpusia. Jest to intrygująca opowieść, której narratorem jest mały szczeniaczek, który trafia do nowego domu i każdego dnia odkrywa siebie (uświadamia sobie, że nie jest małą czarno-białą krówką ;) ) i poznaje otaczający go świat oraz zasady, jakie w nim panują.  
Autorka skupiła się na tym by, dzieci z jej książeczki mogły dowiedzieć się nieco więcej o odpowiedzialności, blaskach i cieniach posiadania zwierzęcia w domu, przyjaźni, akceptacji, zrozumieniu dla innych, wierze w siebie i wartości, jaką niesie za sobą wsparcie najbliższych. Pokazała także, że piesek (czy też inne zwierzątka!) ma swoje uczucia, też czasami się boi, ale zawsze z ciekawością podchodzi do odkrywania świata.
Jeśli Wasz maluch marzy o piesku, ta książeczka to doskonały wstęp do wielu ciekawych i rozwijających rozmów o braniu odpowiedzialności za zwierzątko, którego staniemy się nie tylko właścicielem, ale przede wszystkim opiekunem i przyjacielem na całe jego życie.

"Pimpuś piesek" to krótka opowiastka, idealna książeczka przygotowująca do wieczornego odpoczynku. 
Historia została napisana prostym i przystępnym językiem, jednocześnie doskonale przekazuje wartość, która za nią stoi. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni. 
Przeczytanie jej zajmie dosłownie kilka minut, ale jestem przekonana, że to będą wyjątkowe chwile, pełne ciepła i miłości.
Kilka kolorowych ilustracji przyciąga wzrok i obrazuje poczynania małego pieska. Zabawne przygody psiaka wywołają niejeden uśmiech.

Bardzo fajna i wartościowa pozycja dla naprawdę najmłodszych czytelników (i ich rodziców) marzących o swoim zwierzątku.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Przygody "Pimpusia Pieska" nie tylko bawią, ale i uczą. Powinna ona trafić do dzieci, które mają małego pieska bądź marzą o swoim czworonogu. 

POLECAM...

"I nagle go zobaczyłem. Podobny do mnie, miał taki sam ogon, cztery łapy i uszy. Owszem, był trochę większy, ale czułem, że jesteśmy tacy sami. I wtedy Hania powiedziała:
-Patrz Pimpuś, to też taki śliczny piesek, jak ty.
Pies. A więc jednak nie jestem krową, tylko pięknym psem. Kiedy ta myśl do mnie dotarła, z gardła wyrwało mi się radosne hau, hau. A mój nowy znajomy odpowiedział mi tym samym. I wtedy poczułem przynależność do tego pięknego psiego gatunku."
                                  - Gabriela Feliksik "Pimpuś piesek" str. 16

Za możliwość przeczytania tej książeczki serdecznie dziękuję Autorce. 

środa, 15 listopada 2023

(140/23.). OCZKO V. PORADNIK MAŁEGO OGRODNIKA

     
                             ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Karolina Kasprzak-Dietrich

    Wydawca: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 31 (e-book, PDF)

    Data premiery: 01. 12. 2023

 *Google

    Karolina Kasprzak Dietrich Przyszła na świat w 1980 roku w Gnieźnie. Mieszka we wsi Kalina położonej w pobliżu pierwszej historycznej stolicy Polski. Jest absolwentką studium kosmetycznego Anieli Goc w Poznaniu, posiada uprawnienia pilota wycieczek i tytuł technika masażu. Matka, żona. W wolnym czasie czyta i pisze. W jej dorobku znajduje się kilka tomików poezji, bajki- które wydała własnym sumptem dla swoich dzieci, kryminały "Grabarz" oraz "Moje córki", a także powieść obyczajową "Listy, dzienniki i pamiętniki".
(Źródło: Okładka książki dla dorosłych "Velveteen youth")

    Rymowanki dla dzieci, czyli kwietne abecadło dla młodego ogrodnika.
Jest to zbiór wierszy autorstwa Karoliny Kasprzak-Dietrich z piątej części serii Oczko. Wierszyki bardzo trafnie opisują urodę i barwę kwiatów ogrodowych oraz wskazują jak o nie dbać i pielęgnować, by rosły w siłę i ubierały sobą otoczenie. Tomik Oczko 5: Poradnik małego ogrodnika uczy, bawi i rozwija wyobraźnię młodego człowieka, otwierając przed nim świat kwiatów.
Rymowany poradnik zawiera wiele cennych porad, z których mógłby skorzystać nawet dorosły czytelnik, zwłaszcza ten, który pragnie rozpocząć swoją przygodę z ogrodnictwem.
Tomik Oczko 5, podobnie jak Oczko 1 i Oczko 3 zawiera wiersz niespodziankę. W tym wypadku jest to cudna rymowanka o pszczołach, która pomaga młodemu czytelnikowi odróżnić pszczołę od osy.
(Opis wydawcy) 

     Karolina Kasprzak-Dietrich to osoba pisząca w każdym gatunku. Zaglądając na mój blog, możecie poczytać o świetnych kryminałach (które uwielbiam!), powieściach obyczajowych, poradniku kosmetycznym, poradniku o rzucaniu palenia, erotykach, a nawet książce fantasy. Autorka nie zapomina również o najmłodszych czytelnikach, i tym razem przychodzę z kolejną książką dla dzieci.
A ja ponownie zostałam poproszona o patronat nad książką, i jestem z niego bardzo dumna. Tak jak z wszystkich poprzednich "Oczek".

"Oczko V. Poradnik małego ogrodnika" to piąta część serii "Oczko" która każdorazowo uczy, bawi i zachwyca. Tym razem przy pomocy barwnych rymowanek młody czytelnik przeniesie się świat kwiatów, krzewów i drzew, które możemy znaleźć w naszym ogrodzie bądź sadzie. 
Dziecko (a także dorosły, bo i ja wiele się dowiedziałam o pielęgnacji kwiatów) pozna nazwy poszczególnych roślin, zaczynając od Astrów, a kończąc na Złocieniu, i robi to w bardzo przyjemny sposób. Z przyjemnością czyta się tę książkę.
W książce znajdują się aż dwadzieścia cztery wierszyki (w tym wierszyk-niespodzianka, podpowiadający jak rozróżnić pszczołę od osy), jedne dłuższe, drugie krótsze, ale każdy z nich pokazuje piękno i wielobarwność otaczającego nas świata. 
Zdecydowanie każde dziecko znajdzie tu coś tylko dla siebie- choć zdradzę, że trudno jest też wybrać jeden ulubiony wierszyk, bo każdy jest inny i wyjątkowy.
Świetnie czyta się je na głos, a przy odrobinie dobrej woli i szczypcie wyobraźni można pokusić się o wspaniałe przedstawienia i naprawdę można się świetnie bawić.
Jak wiecie, mój syn nie czyta samodzielnie,  więc trudno mi pisać o odczuciach dziecka, ale sądzę, że to, że potrafiłam go zainteresować głośnym czytaniem na dłuższą chwilę, może być wystarczającą rekomendacją.
Udały się ta książeczki autorce. Gratuluję z całego serca.

Z racji formy wydania i ilości stron książeczkę czyta się dosłownie w kilka minut, szkoda, że na razie wszystkie "Oczka" są dostępne tylko w formie elektronicznej, ale że nadzieja umiera ostatnia, to może się kiedyś doczekamy wydania papierowego. Na razie mogę powiedzieć, że to jeszcze nie koniec przygody z "Oczkami", ale więcej zdradzę w odpowiednim czasie ;)


    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Oczko. Poradnik małego ogrodnika" cudownie sprawdzą się w coraz dłuższe wieczory, wystarczy odrobina czasu i wyobraźni i mamy sposób na cudowny wieczór w gronie rodzinnym.

POLECAM...

C.

C z czereśni wyczarował
dobry duszek, wieszcz, poeta.
To jest drzewo, rośnie w sadzie,
może solo lub też w stadzie.
Kwiatki drobne kwitną w kwietniu,
bielejąc się w jasnym słoneczku.
Czekaj aż do lata potem,
gdy szpak pojawi się ze szczebiotem.
Pałaszuje owoc w czerwcu,
miej czereśnię w swoim sercu.

Karolina Kasprzak Dietrich "Oczko V..." str. 6

Za plik recenzyjny i możliwość zostania patronem piątej części Oczka serdecznie dziękuje Autorce.

środa, 13 września 2023

(111/23). PRYVIT ZNACZY CZEŚĆ

        
                        ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **


    Autor: Zuzanna Staszak

    Ilustracje: Zuzanna Staszak

    Wydawnictwo: Warszawka Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 16

    Data premiery: 20. 03. 2023


 * Google

    Zuzanna Staszak brak informacji

    Poznaj bliżej naszych wschodnich sąsiadów!
Wiesz, do czego porównywany jest w Ukrainie słonecznik?
Albo co symbolizują kolory na ukraińskiej fladze?
A może wiesz, jak inaczej nazywany jest ich herb?
Wyrusz w podróż z naszymi małymi bohaterami i odkryj znaczenie najważniejszych symboli tego kraju!
(Opis wydawcy)

    Dziś chciałabym Wam napisać kilka słów o kolejnym patronacie medialnym."Privit znaczy Cześć" swą premierę świętowało w marcu, jednak książka dopiero do mnie dotarła, dlatego też takie spore opóźnienie. 
Wojna na Ukrainie budzi w większości z nas silny lęk, strach i zaburza poczucie bezpieczeństwa. Musimy pamiętać, że emocje te dotykają również dzieci.  Obecnie nadal w naszym kraju przebywają ukraińscy uchodźcy, którzy uczestniczą w procesie socjalizacji jako jej obecni mieszkańcy, pracownicy, ale także uczniowie. 
 Adaptację do toczącej się wojny, a także zmian, które ona spowodowała, przechodzą obecnie obie narodowości, dlatego też "Pryvit znaczy Cześć" jest nadal ważnym głosem pomagającym dzieciom, choć w minimalnym stopniu poznać i okiełznać to co nieznane. Jest to książka wspierająca zarówno dzieci polskie jak i ukraińskie...
Jednym pomaga zrozumieć, drugim pomaga się odnaleźć w nowych realiach.

Książka opowiada o grupie przedszkolaków, do której zostaje dołączona dwójka dzieci z Ukrainy- Yana i Artem. Pani nauczycielka, chcąc  przybliżyć dzieciom kraj, z którego pochodzą nowi koledzy, opowiada im o jego położeniu i narodowych symbolach. Dzięki temu poznają kolory ukraińskiej flagi i ich znaczenie, dowiadują się o znaczeniu herbu i słonecznika w ich kulturze. Nauczycielka zachęca dzieci do nawiązywania kontaktu i podpowiada, w jaki sposób mogą się porozumiewać. Pod koniec zajęć początkowe różnice zaczynają się zacierać, a dzieci bawią się, jakby znały się od dawna.

Książka Zuzanny Staszak to ładnie wydana pozycja, która przybliży dzieciom podstawowe  informacje o kraju ich wschodnich rówieśników. Napisana wierszem uczy i tłumaczy czym jest różnorodność oraz pokazuje, dlaczego warto być miłym, empatycznym i pomocnym dla drugiego człowieka. Książka zawiera sporo barwnych ilustracji, a także takich, które dzieci mogą same pokolorować. Na końcu znajdują się puste strony, gdzie dzieci mają za zadanie namalować nasze symbole narodowe, pokazać i opowiedzieć o nich swoim ukraińskim rówieśnikom. Niestandardowy rozmiar (210 × 297) zapewnia sporo miejsca na rysunki. 
Jedyny zarzut mam do czcionki, jest ona mało wyraźna i dzieciom, które dopiero uczą się czytać, może ona przysporzyć trochę problemów z rozszyfrowaniem treści. Rodzice czytający swoim pociechom, raczej nie powinni mieć z tym problemu. 
Książkę czyta się dosłowne w kilka minut, a mimo to zostawia ona, nawet w dorosłym czytelniku sporo refleksji, współczucia i empatii szczególnie dla tych najmłodszych, którzy już na przysłowiowym starcie muszą się zmagać z wojennymi traumami. 

Bardzo się cieszę, że mogłam zostać patronem tej pozycji. Mam nadzieję i szczerze wierzę, że ta książka może pomóc nie jednej małej (a może i dorosłej) osobie zrozumieć i otworzyć swe serce dla drugiego człowieka. Choć nikt nie zapomina jak trudna i bolesna historia nas łączy.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.  Pogodna, radosna i przede wszystkim wartościowa książka. 
Język jest prosty, jednak przy pomocy małych przedszkolaków przekazuje ogromne wartości. 

POLECAM...

"Dzisiaj w przedszkolu wielkie zmiany!
Dzieci wchodząc do klasy aż oniemiały!
W głowie mają pytań kilka...
- Co to za chłopiec? A ta dziewczynka?
-Dlaczego się bawią naszymi klockami? Co to za język?- My go nie znamy!
Dzieci, dzieci!- nagle woła Pani- To jest Artem, a to Yana. Od dzisiaj będą z wami dzielić wyznania!
Skąd przybyli? Jesteście ciekawi? Usiądźcie przy tablicy, zaraz zaczynamy!"
- Zuzanna Staszak "Pryvit znaczy Cześć" str. 5-6

Za możliwość objęcia patronatem medialnym tej wyjątkowej historii serdecznie dziękuję wydawnictwu Warszawskiej Firmie Wydawniczej.

czwartek, 8 czerwca 2023

(68/23). JAK ZOSTAĆ PIRATEM? WYPRAWA NA KARAIBY

 
    Autor: Barbara Wicher 

    Ilustracje: Joanna Pasek

    Wydawnictwo: Skrzat

    Liczba stron: 82

    Data premiery: 13.06. 2018

                                                    *Google

    Barbara Wicher autorka ponad trzydziestu książek dla dzieci i młodzieży. Jej największą pasją jest literatura. Tę dla dzieci odkryła ponownie, kiedy została mamą. Z przyjemnością czyta książki dla tych najmłodszych i trochę starszych i z radością spisuje wymyślane przez siebie opowieści.
(Źródło: Okładka książki "Tomo. Tomo wtarapatach")

    Morza roją się od piratów! Pełno tam okrytych złą sławą żeglarzy, którzy napadają, łupią i grabią, ale nie brak też honorowych poszukiwaczy zaginionych skarbów – wytrwałych, przebiegłych i niezłomnych. Tomek postanawia iść w ślady wujka Gucia i stać się jednym z nich!
Nierozwiązane od lat zagadki, tajemnicze mapy, nieznane lądy, typy spod ciemnej gwiazdy, mnóstwo zdjęć i dziennik pokładowy, a w nim ekscytująca relacja z wyprawy! Co takiego wydarzyło się przed laty i czy ukryte kosztowności zostały odnalezione?
Rzuć wszystko i wyrusz ku wielkiej przygodzie!
(Opis wydawcy)

    Dziś przychodzę do Was z kilkoma słowami o kolejnej niezwykłej książce dla młodszego czytelnika, która wyszła spod pióra Barbary Wicher. Ostatnio na blogu pojawia się wiele ciekawych pozycji i "Jak zostać piratem?..." nie jest tutaj wyjątkiem. 
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać kolejną wartościową historię, która pokaże młodemu czytelnikowi, co tak naprawdę jest wartością w dzisiejszych czasach.
Barbara Wicher stworzyła przepiękną opowieść o sile rodziny, wsparciu, dziecięcych marzeniach i sile wyobraźni, pierwszych przyjaźniach, zaufaniu i jego braku, pozytywnym myśleniu. 
Autorka w przedstawionej historii opowiada o rodzinie, która... po prostu się lubi, a za sprawą tajemniczego listu sprzed lat, wyrusza w pełną przygód podróż. Towarzyszymy rodzinie w różnych sytuacjach, obserwując, jak sobie radzą z przeciwnościami. Przyznam Wam, że zakończenie zaskoczyło nawet mnie :)

"Jak zostać piratem? Wyprawa na Karaiby" to historia przepełniona wartką akcją i zaskakującymi zwrotami akcji. Książka wciąga i jestem przekonana, że przypadnie każdemu maluchowi do serca i na długo zostanie w jego pamięci, za każdym kolejnym razem pobudzając wyobraźnię i stymulując do przeżywania kolejnych przygód i tworzenia zabaw na świeżym powietrzu.
Co jeszcze ważne... 
Na olbrzymie brawa zasługuje wydanie tej książki. Bardzo cenię sobie panią Barbarę za to, że każda książka, którą mam okazję poznać, jest przepięknie wydana. Zespół wydawczy dba o każdy szczegół, czcionka jest dostosowana do wzroku, niebanalny tekst uczy i przemyca w sobie całą masę wiedzy i ciekawostek dotyczących różnych zagadnień, barwne, ale wyraziste ilustracje pobudzają i stymulują małe głowy, przyciągają wzrok i skupiają go na sobie przez dłuższy czas (co w przypadku mojego syna, jest trudne do osiągnięcia).

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę historię i wyruszyć w podróż po odległych wyspach w poszukiwaniu skarbu... Jak myślicie? Znalazłam?

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, kolejna bardzo wartościowa książeczka dla młodszego czytelnika. Cudowna pełna przygód, a zarazem  klimatyczna, opowieść dla całej rodziny.

POLECAM...

"Cały wieczór wyobrażaliśmy sobie z Julką, co znajdziemy w grocie. W końcu wyłoniliśmy dwie najbardziej prawdopodobne opcje: albo będzie to tajemnicza wskazówka prowadząca do skarbu, albo ... sam skarb! [...]
Skarb musiał istnieć! Co do tego przekonywałem się stopniowo, aż nabrałem całkowitej pewności. Wiedziałem nawet, jak musi wyglądać. SKRZYNIA PEŁNA ZŁOTYCH MONET, drogich kamieni, skrzących się klejnotów, sztyletów o pięknie rzeźbionych rękojeściach i wspaniałych pirackich rewolwerów. Może została zakopana na dnie groty albo ukryta pod obluzowanym kamieniem bądź zasypano ją stertą głazów? O tym mieliśmy się przekonać dopiero na miejscu. Nie mogłem się doczekać następnego dnia. 
Na Małą Martynikę popłynęliśmy rano."
                - Barbara Wicher "Jak zostać piratem? Wyprawa na Karaiby" str. 44

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

środa, 3 maja 2023

(51/23). LATAWIEC. OPOWIEŚĆ O NIEZWYKŁEJ PRZYJAŹNI

                        ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

                            "Jedyne co miało znaczenie, to to, że znalazłem mojego pierwszego przyjaciela, a tym samym zacząłem naprawdę żyć."
                                             Tove Jansson "Pamiętniki Tatusia Muminka"


    Autor: Izabella Agaczewska 

    Ilustracje: Iwona Pastuszka- Vedral

    Wydawnictwo: Selfpublisher (Samowydawcy.pl)

    Gatunek: Literatura dziecięca, Młodzieżowa

    Liczba stron: 160

    Data premiery: 21. 04. 2023

 *Google

    Izabella Agaczewska (pseudonim Agnieszki Imiołek) - to rodowita krakowianka. Jest oligofrenopedagogiem, wraz z uczniami z niepełnosprawnością intelektualną tworzy spektakle teatralne i filmy fabularne. Zapalona podróżniczka uwielbia eskapady rowerowe i piesze wędrówki. Jej pierwszą miłością były i są książki. Jest autorką dwóch powieści obyczajowych: "Aleja cichych szeptów" oraz "Poduszka na parapecie". Od kilku lat publikuje na blogu "Opowiadania na jeden kęs". To krótkie, zabawne, czasem refleksyjne, a niekiedy wzruszające historie. 
(Źródło: Okładka książki dla dzieci "Sanatorium cudów").

    Kornel przeprowadza się do miasta. Jego rodzice kupili mieszkanie w wieżowcu stojącym na dużym osiedlu. Chłopiec jest bardzo szczęśliwy, w końcu ma swój wymarzony pokój i nie musi go dzielić z młodszą siostrą Niką. Jednak w bloku, co noc straszy. Słychać jęki, płacz i dziwne odgłosy. Nikt nie wie, kto lub co przerywa sen mieszkańcom.
Rodzice chłopca postanawiają sprzedać mieszkanie, nie zamierzają dłużej żyć w strachu. Ta decyzja nie podoba się dzieciom. Kornel wraz z nowymi kolegami szuka sposobu, by poznać prawdę. Nieoczekiwanie pomaga im w tym... latawiec. To, co wspólnie odkryją, wprawi ich w zdumienie. Staną przed nowym wyzwaniem, które pozwoli im zrozumieć, czym jest prawdziwa przyjaźń. Co się wydarzy?
(Źródło opisu: okładka książki)

Przyjaźń jest najtrudniejszą rzeczą na świecie do wyjaśnienia. To nie jest coś, czego nauczysz się w szkole. Ale jeśli nie nauczyłeś się znaczenia przyjaźni, tak naprawdę niczego się nie nauczyłeś.                 
                                                    (Muhammad Ali)

    Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o wyjątkowej książce, której mam olbrzymi zaszczyt patronować i jest ona niezwykle bliska mojemu sercu, a to za sprawą jednego z bohaterów- Tymona, chłopca z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym.
"Latawiec. Opowieść o niezwykłej przyjaźni", to książka, którą powinien poznać każdy (a w szczególności dorosły czytelnik), by móc sobie przypomnieć czym jest empatia, bezinteresowna pomoc, wsparcie a przede wszystkim jak ważne jest zaufanie i słuchanie własnego dziecka. Jest to książka niezwykła i niosąca ze sobą niezwykle ważne przesłanie.
Nie będę opisywać fabuły, by Wam nie zdradzić zbyt wiele szczegółów i nie odbierać radości z poznawania tej historii, zaznaczę, tylko byście przygotowali zapas chusteczek, bo bez łez się nie obejdzie... Ja przyznam, że przepłakałam połowę tej historii...

Autorka przepięknie pisze o przyjaźni, pokazując, jak ważna jest ona w życiu każdego człowieka. Udowadnia, że nawet jeśli zdarzają się potknięcia i błędy, prawdziwa przyjaźń je zwycięży, a przyznanie się do niego w konsekwencji może pociągnąć za sobą wiele dobrego.... Najważniejsze, jednak aby umieć zrozumieć, co zrobiliśmy nie tak i starać się to naprawić.
Dużo miejsca zostało również poświęcone w tej książce osobom dorosłym. Autorka pokazuje, jak wygląda życie z głęboko niepełnosprawnym dzieckiem, zarówno z perspektywy rodzica jak placówki szkolnej. 
Doskonale została uchwycona psychika dorosłych postaci, szczególnie mamy Tymona, która z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej się wycofuje i  zamyka się w swojej pancernej skorupce, budując wokół niewidzialny mur, bojąc się i nie ufając w szczere intencje otoczenia. Dopiero dzięki zaangażowaniu przyjaciół swego syna, widzi, jak wiele dobra ją otacza. Pamiętajmy, że dzieci czują i widzą więcej, niż nam, teoretycznie dorosłym, się wydaje. Dajmy im szansę i wysłuchajmy tego co mają do powiedzenia. Na uwagę zasługuje również postawa nauczycielki naszych bohaterów- pani Natalia, oraz totalne jej przeciwieństwo, Dyrektor szkoły. Podobała mi się bardzo jego przemiana...

Książka zawiera również olbrzymią wartość edukacyjną, autorka używa kilka trudnych wyrazów np. "Harmider" ale zaraz w nawiasie, zostaje wytłumaczone, co to słowo oznacza. Dziecko dzięki temu zabiegowi ma szansę poznać nowe słowo, zrozumieć je, ale przede wszystkim wzbogacać swój zasób słów. A jak wiadomo w dobie internetu telefonu i innych gadżetów, ten zasób słów u najmłodszych jest bardzo ubogi. 
Uważam, że „Latawiec...” powinien znaleźć się w każdej bibliotece, każdej poradni pedagogiczno-psycholigcznej jak i w każdym domu. Powinien przechodzić z rąk do rąk, by uczyć i pokazywać co to jest niepełnosprawność, by dzieci się jej nie bały, by uczyły się empatii od najmłodszych lat, by nie bały się zadawać pytań, by same poszukiwały odpowiedzi. Na końcu tej przepięknej historii znajdziecie również kilka słów mojego autorstwa, jako mamy chorego Tymka. Chciałabym wierzyć, że pokażę Wam w tym liście mojego syna, tak jak chciałabym, by był widziany, jako wesołego i fajnego chłopca, który posiada tylko utrudniające mu życie ograniczenia.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Są książki, obok których nie da się przejść obojętnie! Wywołują w czytelniku emocje, powodują, że przypominamy sobie o takich wartościach jak zrozumienie, otwartość na drugiego człowieka czy współczucie. I właśnie to jest ta książka! "Latawiec. Opowieść o niezwykłej przyjaźni" to idealna pozycja, by pokazać te uczucia naszym dzieciom i nauczyć je tolerancji i szacunku, rozbudzić empatię, uświadomić, że każdy zasługuje na szczerą przyjaźń.

POLECAM...

"Przyjaźń jest czymś najpiękniejszym, co może nas spotkać. Być przyjacielem, to myśleć o drugiej osobie, martwić się o nią, troszczyć o jej bezpieczeństwo. Być przyjacielem to nie poddawać się, gdy pojawiają się trudności, ale pomagać z całych sił. Być przyjacielem, to nie myśleć tylko o sobie i swoich przyjemnościach. Być przyjacielem, to nigdy nie zapomnieć. W przyjaźni tkwi nasza moc, która sprawia, że stajemy się lepsi i odważniejsi."
      - Izabella Agaczewska "Latawiec. Opowieść o niezwykłej przyjaźni" str. 151-152

Za możliwość przeczytania książki i objęcia jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję Autorce.

piątek, 17 lutego 2023

(21/23). TOMO. NIEZWYKŁY PRZYJACIEL

 
    Autor: Barbara Wicher

    Ilustracje: Łukasz Silski

    Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 50

    Data premiery: 25. 01. 2022

 *Google

    Barbara Wicher autorka ponad trzydziestu książek dla dzieci i młodzieży. Jej największą pasją jest literatura. Tę dla dzieci odkryła ponownie, kiedy została mamą. Z przyjemnością czyta książki dla tych najmłodszych i trochę starszych i z radością spisuje wymyślane przez siebie opowieści.
(Źródło: Okładka książki "Tomo. Niezwykły przyjaciel")

    Na swoje dziewiąte urodziny Antek dostaje paczkę od cioci Igi, która jest inżynierem i pracuje w dalekiej Japonii. W środku jest prezent, o jakim nawet nie marzył: przypominający małego człowieka robot Tomo.
Tomo, potrafi mówić we wszystkich językach świata, ma poczucie humoru, lubi pomagać innym i zawsze jest chętny do zabawy, zarówno z Antkiem, jego młodszą siostrą Amelką, jak i psem Dropsem. Nie wszystko wychodzi mu jednak perfekcyjnie. Wielu rzeczy musi się nauczyć. Szybko staje się członkiem rodziny.
"Tomo. Niezwykły przyjaciel" to książka o tym, jak cenna jest przyjaźń i rodzina. O tym, że warto o siebie dbać, wzajemnie się doceniać i pielęgnować przyjazną atmosferę. O tym, że nikt nie jest doskonały, a mimo to może być kochany i szczęśliwy.
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła kolej na wyjątkową historię dla młodszego czytelnika. Nie będę ponownie streszczać fabuły, bo już opis wydawcy wiele zdradza, a nie chciałabym Wam czegoś zaspoilerować i przez przypadek odebrać przyjemność z odkrywania tej historii ;) napiszę tylko, że mi dorosłej kobiecie, w pewnym momencie zabrakło tchu, a jakim? Dowiecie się, poznając Tomo...

"Tomo. Niezwykły przyjaciel" to krótka opowiastka o przyjaźni pomiędzy małym robotem Tomo a dziewięcioletnim Antkiem. Idealna książeczka do wieczornego odpoczynku. 
Autorka skupiła się na tym by, dzieci z jej książeczki mogły dowiedzieć się nieco więcej o przyjaźni, akceptacji, zrozumieniu dla innych, wierze w siebie i wartości, jaką niesie za sobą rodzina. 
Historia została napisana prostym i przystępnym językiem, jednocześnie doskonale przekazuje wartość, która za nią stoi. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni. Jest to doskonały wstęp do wielu ciekawych i rozwijających rozmów. Przeczytanie jej zajmie dosłownie kilka minut, ale jestem przekonana, że to będą wyjątkowe chwile, pełne ciepła i miłości. 
"Tomo. Niezwykły przyjaciel" to pozycja, która z pewnością zauroczy każdego młodszego czytelnika również swoimi przepięknymi i niezwykle barwnymi ilustracjami. Oddziałują one na wyobraźnię, pobudzają i sprawiają, że książeczka nabiera jeszcze ciekawszej formy. Nie jedno dziecko będzie nią zachwycone.
Dzieciom czytającym już samodzielnie, na pewno przypadnie do gustu powiększona czcionka i kilka ukrytych w tekście ciekawostek o odległej Japonii.

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę historię, tym bardziej że lada moment, na rynku wydawniczym pojawi się kolejna część przygód niezwykłego robocika Tomo.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To książka, która będzie idealnym prezentem dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, pokazującym jaką siłą jest rodzina i przyjaciele. 

POLECAM...

"Antek nie mógł już narzekać na brak towarzystwa do zabawy. Tomo z uciechą przyjmował każdą propozycję. Ne zniechęcał się, nie nudził. Wprawdzie lubił wygrywać, ale przegrana nie psuła mu humoru."
                               - Barbara Wicher "Tomo. Niezwykły przyjaciel" str.25

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 13 lutego 2023

(19/23). ADA NIE CHCE SPAĆ

 
    Autor: Barbara Wicher

    Ilustracje: Aneta Krella- Moch

    Wydawnictwo: Wydawnictwo BIS 

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 24

    Data premiery: 15. 01. 2022

 *Google

    Barbara Wicher autorka ponad trzydziestu książek dla dzieci i młodzieży. Jej największą pasją jest literatura. Tę dla dzieci odkryła ponownie, kiedy została mamą. Z przyjemnością czyta książki dla tych najmłodszych i trochę starszych i z radością spisuje wymyślane przez siebie opowieści.
(Źródło: Okładka książki "Tomo. Niezwykły przyjaciel")

    Ada nie lubi kłaść się spać- świat jest przecież taki ciekawy! Lubi jednak wieczorne przytulanie z mamą i czytanie na dobranoc. Gdy mama czyta, robi się coraz ciszej, cieplej, łagodniej, aż wreszcie dziewczynka zasypia tak jak leniwiec i koala z czytanej opowieści. 
(Opis wydawcy)

    Dziś chciałabym napisać kilka słów o bardzo ciekawej książeczce dla najmłodszych czytelników w grupie wiekowej 3-6 lat.
Ta niezwykle barwna opowieść skradła moje serce od pierwszej przełożonej strony.
Jest to historia opowiadająca o małej dziewczynce, która pomimo zmęczenia całym intensywnym dniem, nie chce iść spać. Na szczęście jej mama ma sprawdzony sposób na ułożenie córki do snu... zaczyna jej czytać książeczkę o zwierzątkach, które również udają się na nocny spoczynek. Czy Ada w końcu zaśnie, tego Wam  nie zdradzę, ale z całego serca zachęcam byście przekonali się o tym całą rodziną.
Kochani, ta książeczka jest rewelacyjna! Autorka poprzez tę książkę zwraca uwagę także nam, dorosłym, na to, jak ważne jest wieczorne wyciszenie, zapewnienie dziecku poczucia bezpieczeństwa, spędzenie wspólnego czasu tuż przed zaśnięciem, budowania tej jedynej wyjątkowej więzi... A dzieciom przybliży fizjonomię snu, pokaże, jak ważny jest odpoczynek i czym może skutkować niewyspanie. 
Czytając tę książeczkę, sami poczujecie, jak atmosfera się uspokaja, a emocje opadają... Ta książka otuli Was wszystkich niezwykłym ciepłem i spokojem.
Dziecko będzie miało okazję poznać przy okazji różnorodne zwierzęta, między innymi surykatkę, pandę, małe lwiątka czy chociażby moje najbardziej ukochane misie na świecie, czyli...koale.

Jak wiecie, mój syn nie czyta samodzielnie,  więc trudno mi pisać o odczuciach dziecka, ale sądzę, że to, że potrafiłam go zainteresować głośnym czytaniem, a bajecznie kolorowe i wyraziste  ilustracje na dłuższą chwilę przykuły jego wzrok, może być wystarczającą rekomendacją.
Książeczkę, dzięki sztywnym kartonowym stronom będzie się łatwo trzymało w małych rączkach, a zaokrąglone rogi są bezpieczne i nie stwarzają zagrożenia.
Książka jest napisana prostym językiem, który trafi do każdego dziecka. 
Ja odbieram tę książkę jako dobry uspokajacz po całym emocjonalnym dniu. 

    Czy polecam?
Z całego serca jestem na tak. Przepiękne ilustracje, mądra treść. Cudowna historia, która może stać się doskonałym punktem wyjściowym do wielu ciekawych rozmów z naszymi pociechami.

POLECAM...

"Świat jest taki ciekawy! Dzisiaj wśród kwiatów nasturcji Ada widziała biedronkę. Na liściu mlecza dostrzegła ślimaka o pasiastej skorupce. A koło kompostownika maleńką burą myszkę o błyszczących oczkach i ruchliwych wąsach.
Ada słuchała ćwierkania wróbli, które mieszkają w żywopłocie. Wąchała słodkopachnącą maciejkę. Czuła, jak złote promyki przemykają po jej włosach i twarzy, przyjemnie je grzejąc.
- Dlaczego trzeba spać?- pyta Ada."
                                - Barbara Wicher "Ada nie chce spać" str. 6

Za możliwość poznania tej wyjątkowej historii serdecznie dziękuję Autorce.

środa, 30 listopada 2022

(132/22). PODWODNY ŚWIAT

 
    Autor: Marek Marcinowski

    Ilustracje: Martyna Nejman

    Wydawnictwo: Anatta

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 12

    Data premiery: 02. 11. 2022

     Marek Marcinowski Niepoprawny marzyciel. Pasjonat rynków finansowych, podróży i fotografii. Hobbistycznie trenuje fechtunek. Uwielbia łamigłówki, szachy i jazdę na rowerze.
Wielki fan gier planszowych i obserwacji astronomicznych.
(Źródło: Lubimy czytać). 

    "Podwodny świat" to książeczka pełna wpadających w ucho, uroczych rymowanek, która w lekki i zabawny sposób wprowadzi młodego czytelnika w niesamowity świat stworzeń skrywających się w tajemniczych głębinach mórz i oceanów. Bajecznie kolorowe ilustracje dodatkowo pobudzą wyobraźnię młodych odkrywców.
"Ta przepięknie ilustrowana książeczka bez wątpienia rozbudza wyobraźnię i ciekawość maluchów, a do tego ukazuje różnorodność form istot skrywanych przez tajemnicze głębiny" – Paulina Robak, nauczycielka biologii, popularyzatorka nauki, twórczyni strony "Biolog też Człowiek".
(Okładka książki)

    Kilka dni temu o książeczce "Piętra lasu" więc teraz przyszła pora poznać kolejny świat i jego mieszkańców. Tym razem wyruszamy w czarującą podróż do świata stworzeń żyjących w wodzie.
Niniejsza książeczka dedykowana jest dzieciom najmłodszym, ale myślę, że i starsze przedszkolaki cudownie się w niej odnajdą.

Jak zawsze pan Marek stworzył wyjątkową historyjkę zdradzającą wiele ciekawostek i niosącą w sobie olbrzymie pokłady łatwo przyswajalnej wiedzy dla młodego czytelnika. Napisana lekkim językiem rymowanka zdradza, kim jest wieloryb, co żółw robi na lądzie albo to, jak piękny żaglowiec zmienił się we wrak. Nie brakuje też opowiastek o meduzach, ośmiornicy czy uroczym koniku morskim i innych żyjących w wodzie stworzeniach. Świetnie czyta się na głos, a zabawne modulowanie głosu może nieść w sobie wiele radości i uśmiechu.
Choć książeczka ma tylko dwanaście stron, a rymowanki są naprawdę króciutkie, książka ta może stać się zalążkiem wielu fantastycznych zabaw, wystarczy poruszyć wyobraźnię. Jeśli nam się to nie uda, z pomocą, jak zawsze przychodzi sam autor, umieszczając na końcu historii garść pomysłów.

W książkach dla dzieci zwracam uwagę również na ilustracje i możliwość pracy nimi z chorym dzieckiem. Książeczka pod tym względem również się sprawdziła. Piękne, realistyczne, ale bajecznie kolorowe ilustracje przyciągają na dłuższy czas wzrok. Stonowane barwy nie męczą oczu. Gładkie i lśniące strony pozwalaj lekko sunąć opuszkom palców po swej powierzchni, świetnie odbijają światło, rozpraszają je, dzięki czemu wzrok nie jest porażony nagłą plamą jasności. Rogi książki są zaokrąglone, co niweluje lub przynajmniej mocno ogranicza przypadkowy uraz, a kartonowe strony nie ulegają przypadkowemu zniszczeniu.
Może i jestem monotematyczna i ciągle piszę to samo, ale książki pana Marka za każdym razem mnie zachwycają i satysfakcjonują w stu procentach. 
Nie myślcie, proszę, że jest to próba podlizywania się autorowi :D , ale te książeczki naprawdę pomagają mi w codziennej rehabilitacji ręki i wzroku u syna. Dlatego polecam je zawsze i wszędzie, bo trafiają one do większości (jeśli nie wszystkich) dzieci. Zarówno tych zdrowych, jak i chorych.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Tym bardziej że teraz w okresie przedświątecznym warto wybierać naprawdę mądre i wartościowe prezenty. "Podwodny świat" sprawdzi się idealnie.

POLECAM...

"Ma osiem macek, rosną wprost z głowy. Do pływania jej służy napęd odrzutowy. Giętkością i sprytem nas zachwyca. To ciekawe zwierzę to jest ośmiornica."
                               - Marek Marcinowski "Podwodny świat" str. 9

Za możliwość poznani tej wyjątkowej książeczki dziękuję Autorowi.

piątek, 9 września 2022

(84/22). O DWÓCH PSACH I JEDNYM KOCIE

                            ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **


    Autor: Karina Krawczyk

    Ilustracje: Maria Wojewodzic

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 90

    Data premiery: 09. 09. 2022

 *Google

    Karina Krawczyk- Zawodowo trener biznesu, nauczyciel marketingu oraz recenzent. Prywatnie pasjonatka kryminałów i książek psychologicznych. Kocha Śląsk, uwielbia geniuszy, słucha rocka, nie może żyć bez kota i psa.
Fanka Folletta i Dickera, jak również Mickiewicza i Dostojewskiego.
Autorka powieści "Tajemnica Boga", "Pułapka pożądania", "Nazywam się Milion, "Miasteczko głodnych dusz"- jako Thor Larsen
(Źródło: Okładka książki "Nazywam się Milion")

    Otwórz tę książkę, a przeniesiesz się do świata widzianego oczami zwierząt. Znajdziesz tu zabawne historie przedstawiające codzienne życie przeciętnego kota i psa oraz ich właścicieli. Całość wzbogacona jest wesołymi komiksowymi ilustracjami ręki Marysi Wojewodzic.
Mówiąc krótko - to dawka śmiechu dla każdego wieku!
(Źródło: Opis wydawcy)

    Jeśli zaglądacie na mój blog, orientujecie się pewnie, że bardzo często pojawiają się tu książeczki dla młodszych czytelników,  a wiele z nich trafia pod moje patronackie skrzydła. Jestem z tego niesamowicie dumna, bo są to książki niezwykle interesujące i  przede wszystkim niosące w sobie najważniejsze wartości i nauki.
Nie inaczej jest i teraz...
"O dwóch psach i jednym kocie"to opowieść białego golden retrievera, o życiu pod jednym dachem z zazdrosnym pekińczykiem Puszkiem i sarkastycznym, chadzającym własnymi drogami kotem- Ritą. 
Przy pomocy tej trójki bohaterów młodszy czytelnik dowie się, jak ważny w życiu jest optymizm, wiara w siebie, ale i również w to, że każdy z nas może być dobry, a nasze postępowanie również wpływa na samopoczucie innych. Dowie się również, że strach potrafi mieć wielkie oczy i nie zawsze jest on zależny od zewnętrznego wyglądu. 
Starszy czytelnik (rodzic) dostanie do ręki całą gamę tematów, które może wykorzystać jako świetny start do rozmowy ze swoją pociechą na tematy takie jak szacunek, empatia, wrażliwość czy odpowiedzialność za innych. 

Niezwykle przyjemna i wciągająca opowieść. Zabawna narracja zdradza wiele ciekawostek i prawdziwych anegdot, które przytrafiły się Alexowi i jego przyjaciołom. 
Książka napisana prozą przeplatana komiksem z czarno- białym ilustracjami stanowi spójną i klarowną całość, mocne i wyraziste obrazki przyciągają wzrok i na dłuższy czas go na sobie skupiają. Jak wiecie dla mnie i mojego syna jest to bardzo ważny aspekt każdej książki.
Książkę czyta się bardzo szybko, w moim odczuciu autorka idealnie oddała cechy zwierzaków, obdarzając ich całą gamą emocji i uczuć pozwalając przy tym, byśmy pokochali całą trójkę tak jak ona.

W moim odczuciu pani Karina sprawdziła się fantastycznie w  tym gatunku literackim i trzymam kciuki, by na rynku wydawniczym pojawiła się jeszcze nie jedna jej książka, skierowana do młodszego czytelnika.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To uniwersalna, pełna humoru historia, która przy pomocy trójki zwierzaków zdradza, co siedzi w ich głowach, przy okazji przemycając wiele wartości. 

POLECAM...

"NIE WIEM, CO TEN PUSZEK SOBIE MYŚLI. Ostatnio zagonił kota do kąta i położył na nim łapę. Oczywiście, że skończyło się to awanturą, kot był przerażony, ale podrapał Puszka po nosie. Dobrze mu tak. Puszek chyba myśli, że jest tutaj królem albo cesarzem, jak tam, w Chinach, skąd pochodzi. 
Opowiadał mi kiedyś, że były czasy, kiedy za kradzież pekińczyka karano śmiercią, ale nie wierzę mu. On nie może być taki ważny. A u nas w domu wiadomo przecież, że to ja rządzę!"
                        - Karina Krawczyk :O dwóch psach i jednym kocie" str. 50

Za możliwość objęcia tej historii patronatem medialnym serdecznie dziękuję Autorce oraz wydawnictwu Million Studio Wydawnicze.

wtorek, 9 sierpnia 2022

(66/22). PODRÓŻE JULKI I KRZYSIA. KORONA GÓR POLSKI. SZCZYTY PONIŻEJ 1000 M N. P. M.

 
    Autor: Marek Macinowski

    Ilustracje: Mariusz Hołod

    Wydawnictwo: Anatta sp. z o.o.

    Liczba stron: 32

    Data premiery: 20. 05. 2022

 
 *Google

        Marek Marcinowski- Niepoprawny marzyciel. Pasjonat rynków finansowych, podróży i fotografii. Hobbistycznie trenuje fechtunek. Uwielbia łamigłówki, szachy i jazdę na rowerze.
Wielki fan gier planszowych i obserwacji astronomicznych.
(Źródło: Lubimy czytać).

    W czasach, gdy aktywność fizyczna przegrywa starcie z wszechobecnymi ekranami laptopówi tabletów, niniejsza książka zaprasza na wyprawę w góry! Młodzi czytelnicy będą towarzyszyć Julce, Krzysiowi i ich rodzicom w zdobywaniu kolejnych szczytów zaliczanych do Korony Gór Polski. Lekkie, zabawne, a jednocześnie pouczające historyjki okraszone kolorowymi ilustracjami pomogą rozbudzić w dzieciach ciekawość świata i zachęcić całe rodziny do aktywnego spędzania czasu. Próba skompletowania Korony Gór Polski będzie fascynującą przygodą!

Naukowcy biją na alarm! Ostrzegają, że epidemia braku aktywności fizycznej często zaczyna się w dzieciństwie, nasila w okresie dojrzewania i czasami trwa już niestety przez całe życie. Podejmowanie skutecznych działań zaradczych jest ważne w każdej grupie wiekowej, ale szczególną uwagę należy poświęcić młodemu pokoleniu, w przypadku którego najłatwiej kształtować właściwe zachowania. Książka, którą trzymasz w ręce, to zarazem zabawna i pouczająca bajka, adresowana nie tylko do dzieci. Liczę, że wypromuje taki system postaw, wartości i przekonań, który zaowocuje chęcią prowadzenia aktywnego stylu życia i zdobywania górskich szczytów.
Dr Karolina Kostorz, AWF Katowice

Miłości do gór i aktywności najlepiej można
 nauczyć, dając przykład własnym zachowaniem. To od nas dzieci uczą się, jak spędzać wolny czas. Wykorzystajmy to dobrze i pokażmy im nasze piękne góry. Idealnie nam w tym pomoże niniejsza książka.
Marcelina Ziętek, mgr pedagogiki
(Źródło opisu: Okładka książki)

    "Korona Gór Polski. Szczyty poniżej 1000 m n. p.m." to druga książka cyklu dla dzieci "Podróże Julki i Krzysia". W części pierwszej zwiedzaliśmy zamki Polski południowej, a recenzję tej części znajdziecie TUTAJ.
Dziś przyszła kolej na kolejną przygodę w towarzystwie tych uroczych dzieciaków i ich rodziców... Tym razem poznamy kilka szczytów tworzące Koronę Gór Polski (jest to 28 najwyższych szczytów we wszystkich dwudziestu ośmiu pasmach górskich występujących w naszym kraju).
Wędrując z rodziną, poznajemy podstawowe zasady i tajniki wspinaczek górskich, obserwujemy górską florę i faunę, dowiadujemy się o wielu ciekawych miejscach zlokalizowanych pod poszczególnymi szczytami i przede wszystkim przypominamy sobie, że czasami lepiej odpuścić i wrócić na dany szczyt  niż narazić się na niebezpieczeństwo lub utratę zdrowia. Przy okazji my dorośli możemy sobie przypomnieć, a nasze dzieci nauczyć, że czas spędzony z najbliższymi to najcenniejszy i najpiękniejszy prezent, jaki możemy sobie wzajemnie ofiarować w tym zabieganym świecie.
Czy udało się zdobyć wszystkie szczyty, nie zdradzę, ale jestem przekonana, że po lekturze tej książki nabierzecie nieodpartej ochoty na wiele pieszych wycieczek, a kto wie, może wyruszycie nawet na górskie szczyty i sami zdobędziecie Koronę Gór Polski?

Czytając moje poprzednie opinie o książkach edukacyjnych pana Marcinowskiego ("Kosmoliski", "Ekoliski", "Podróże Julki i Krzysia Zamki Polski Południowej", "Wojtuś i jego potworki Emocje u dzieci", "Wiele do stracenia") wiecie już, jak bardzo cenię sobie twórczość tego autora. 
Wszystkie te książki w bardzo przyjemny sposób wprowadzają młodego czytelnika w otaczający go świat, a przy okazji i dorosły czytelnik może zaczerpnąć z nich sporo inspiracji do rozmów i spędzenia wspólnego czasu ze swoją pociechą.
Dokładnie tak samo jest i w tym przypadku. 
Książeczka jest przepięknie wydana, opatrzona wieloma barwnymi przyciągającymi wzrok ilustracjami. Doskonale współgra ze swoją poprzedniczką (Zamki Polski Południowej), również tutaj na początku znajdziemy mapę przedstawiającą położenie czternastu szczytów, a na końcu miejsce na pieczątki, które można zdobyć po ich osiągnięciu.
Książeczka przepełniona jest wieloma ciekawostkami, merytoryczną wiedzą, tekst jest bardzo przejrzysty i zrozumiały dla maluchów.
Jak zawsze na końcu znajduje się również quiz sprawdzający, ile zapamiętaliśmy z opowieści, oraz pomysły na to jak spędzić wspólnie czas. Doskonałym pomysłem jest zebranie w jednym miejscu wskazówek i rad dotyczących górskich wycieczek, a także porada, która mocno mnie zaskoczyła (przytoczę ją poniżej). Gdybym wiedziała wcześniej o Klubie Zdobywców Korony Gór Polski, miałabym już kilka zdobytych pieczątek ;)

Ponownie jestem zachwycona tą książeczką, i jestem niemal pewna, że pozwoli ona rozbudzić chęć podróżowania i odkrywania naszego pięknego południa.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Książka jest idealna zarówno dla młodszego jak i starszego czytelnika, rozbudzająca ogromny apetyt na podróże... Te małe i te duże.

POLECAM...

"PORADA
Nim zaczniesz zdobywać szczyty, zapisz się do Klubu Zdobywców Korony Gór Polski. Warto! Można należeć do niego już od siódmego roku życia. Dzięki członkostwu w klubie można- po zdobyciu wszystkich szczytów, co dokumentuje się w specjalnej klubowej książeczce zdjęciami oraz pieczątkami- oficjalnie otrzymać dyplom i odznakę zdobywcy."
     - Marek Marcinowski "Podróże Julki i Krzysia. Korona Gór Polski Południowej" str. 30

Książkę znajdziecie w: Empik, Gandalf, Bonito, Tania książka, Księgarnia PWN,

Za możliwość poznania kolejnej fascynującej przygody Julki i Krzysia serdecznie dziękuję autorowi.

wtorek, 12 lipca 2022

(59/22). POBIEGANE Z DESZCZEM

 
    Autor: Aneta Staszewska

    Wydawnictwo: Langfort

    Gatunek: Literatura dziecięca. Dla dzieci

    Liczba stron: 120

    Data premiery: 07. 05. 2022

 *Google

    Aneta Staszewska od kilku lat bierze udział w zorganizowanych biegach (w tym biegach górskich). Lubi śmiać się ze znajomymi, morsować, zbierać grzyby, wychodzić na spacery z psami ze schroniska.
Ukończyła historię na Uniwersytecie Śląskim oraz trzy inne kierunki (podyplomowo). Nieustannie uczy się nowych rzeczy i odkrywa swoje nowe pasje- ostatnio jest to malarstwo.
(Źródło: Okładka książki)

   Cóż to dopiero za niesamowita historia! Liwia, mama Kingi, bierze udział w biegu górskim, podczas którego panują niesprzyjające warunki – pada intensywny deszcz, a na trasie pełno jest kałuż i śliskich skał.
Czas oczekiwania na powrót mamy z zawodów Kinga wraz z tatą spędza w restauracji, gdzie wprost z obrazu znajdującego się na ścianie przemawia do niej mały człowieczek. Oliwier, bo tak ma na imię chłopak żyjący w obrazie, prosi Kingę o pomoc w uratowaniu jego znikającej krainy.
Jakich zadań musi podjąć się Oliwier, by jego świat pozostał niezmieniony? W jaki sposób Kinga i jej mama mogą pomóc chłopcu? Czy uda się wykonać wszystkie zadania, aby kraina dalej istniała? Czy mama Kingi ostatecznie dobiegnie do mety? Odpowiedzi na te pytania poznasz w tej niezwykłej książce, której akcja toczy się podczas Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich w Lądku-Zdroju.
To magiczna książka, która przypomina, jak ważny jest śmiech i sport.
"Niemożliwe jest możliwe!"
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora przedstawić drugi tom z serii "Pobiegane z...". Jeśli nie znacie pierwszej części, czyli "Pobiegane z wiewiórkami"... to nic nie szkodzi, książeczki można czytać niezależnie od siebie, choć i tak namawiam do sięgnięcia po poprzedniczkę.

Ostatnio na blogu pojawia się wiele ciekawych pozycji i "Pobiegane z deszczem" nie jest wyjątkiem. 
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać kolejną wartościową historię, która pokaże młodemu czytelnikowi, co tak naprawdę jest wartością w dzisiejszych czasach. Przedstawiona historia pokaże, jak ważny w życiu każdego człowieka jest optymizm, wiara w siebie, ale i również w to, że każdy z nas może być dobry, a nasze postępowanie również wpływa na samopoczucie innych.
Aneta Staszewska stworzyła przepiękną opowieść o dziecięcych marzeniach i sile wyobraźni, pierwszych przyjaźniach, zaufaniu i pozytywnym myśleniu. 
Wplatając w realnie istniejące miejsca elementy fantastyki, rozbudza ciekawość i chęć poznania opisywanych miejsc- przy okazji pobudza wyobraźnię i pozwala jej płynąć szerokim strumieniem.
Sama niejednokrotnie złapałam się na myśli, że chciałabym zarzucić plecak i wyruszyć w podróż, by zobaczyć opisywane miejsca na własne oczy i wziąć udział w opisywanych wydarzeniach.
Dla dzieci, które zrozumieją treść, będzie to świetna "baza wypadowa" do rozmowy o różnych emocjach, pięknie otaczającego nas świata itp.
Książeczka jest przepięknie wydana, wyraziste czarno- białe obrazki, czytelny tekst. Nie znajdziemy w tej pozycji chaosu. Całość tworzy spójną i bardzo ciekawą całość- jest dopracowana w najdrobniejszym szczególe.

Ciekawym dodatkiem są umieszczone na końcu książki ciekawostki o śmiechu. Przyznaję, że kilka z nich naprawdę mnie zaskoczyło. 
Z wielką niecierpliwością czekam na kolejny tom, o którym autorka już wspomniała. Jestem niezwykle ciekawa z kim pobiegnie następnym razem 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, kolejna bardzo wartościowa książeczka nie tylko dla młodszego czytelnika. Cudowna i klimatyczna, opowieść dla całej rodziny.

POLECAM...

"Na filmie widać było całą trasę Szczeliniec Wielki- wraz z Romkiem podziwiać można było niezwykłe skalne formy. Olbrzymie skały niejednokrotnie podpierały patyczki, które ktoś postawił tam, chyba w przekonaniu, że utrzymają one tę kamienną bryłę sprawiającą wrażenie, jakby zaraz miała się przewrócić. Można to porównać do zwyczaju wrzucania monet do zabytkowych miejskich fontann w nadziei, że przyniesie to szczęście czy też sprawi, iż w przyszłości wróci się w to miejsce. W tym rejonie zamiast monety wrzucanej do fontanny stosowano podstawianie patyczków pod skałę."
                                  - Aneta Staszewska "Pobiegane z deszczem" str.101

Za możliwość przeczytania książki i przepiękną dedykację serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 18 kwietnia 2022

(27/22). KLEMENTYNKA NA RATUNEK

                        ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Kamila Bondarowicz

    Ilustracje: Anna Andrzejewska

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza

    Gatunek: Dla dzieci, Literatura dziecięca

    Liczba stron: 50

    Data premiery: 04. 03. 2022

 
 *Google

    Mam na imię Kamila i od niemal 33 lat mieszkam w Szczecinie, a w zasadzie na skraju lasu w niewielkiej dzielnicy Szczecina. Z zawodu, ale i z zamiłowania jestem nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej i pedagogiem szkolnym, a obecnie pracuję jako wychowawca w świetlicy środowiskowej. W pracy z dziećmi od zawsze stawiam na literaturę i zabawy językowe: staram się zachęcić uczniów do samodzielnego pisania wierszy i opowiadań – do wyrażania w ten sposób swoich emocji, przeżyć, oczekiwań, marzeń i zainteresowań.
(Kilka słów od Autorki. Źródło: Okładka książki)

    Klementynka na ratunek to niezwykła historia o tym, jak bardzo narzekanie i marudzenie mogą być zaraźliwe i jak destrukcyjnie wpływają na ludzi i ich otoczenie. Jak niszczą radość i fascynację światem, przyrodą, drobnostkami, które na co dzień umilają życie i sprawiają, że nabiera ono szczególnego wyrazu. Jednocześnie to opowieść o tym, że negatywne emocje da się jednak przezwyciężyć, doceniając zwykłe rzeczy i wartości, a także kierując się w swoich wyborach sercem i pozytywnym nastawieniem do rzeczywistości. Bo dobra energia też bywa zaraźliwa. I choć nierzadko trudniej ją dostrzec i się jej poddać, warto nieustannie próbować!
(Opis wydawcy).

     Moi drodzy jak słusznie zauważyliście na moim blogu i na stronie z nim powiązanej coraz częściej pojawiają się książeczki dla najmłodszych. Przyznam szczerze, że bardzo mnie ten fakt cieszy, bo rośnie świadomość nas dorosłych, jak ważna jest literatura dla najmłodszych. Dziś chciałabym Wam napisać kilka słów o kolejnej ważnej książeczce, której mam olbrzymi zaszczyt patronować.

"Klementynka na ratunek" jest to napisana wierszem opowieść o małej dziewczynce, która wraz z rodziną przyjeżdża do pięknego i radosnego miasta zwanego Tęczowym Sadem. Miasto to jest niezwykle barwne, ciepłe, czyste i spokojne. Każdy mieszkaniec jest szczęśliwy i miły dla drugiego człowieka. Wszystko zmienia się za sprawą rodziny Narzekalskich... 
Sytuacja z każdym dniem staje się coraz trudniejsza i smutniejsza. Rodzina ciągle narzekając, odbiera wszystkim radość i kolory, które towarzyszyły im na każdym kroku. 
Mała Klementynka- jedyna z całej rodziny Narzekalskich, postanawia to zmienić i wraz ze swoim czworonożnym przyjacielem wyrusza na poszukiwanie pewnego Profesora, który zdradzi jej sekret jak przywrócić w mieście radość i kolory... 
Co to za sekret? Czy Klementynce uda się uratować miasto przed smutkiem? Czy rodzina Narzekalskich, przestanie ciągle narzekać? 
Tego już Wam nie zdradzę, ale powiem Wam, że ta historia nie tylko zaintryguje Wasze dzieci, ale i Wam samym skradnie ona serce.

Przy każdej mojej opinii o książeczce dla dzieci zaznaczam, że odbiór treści jest moim bardzo subiektywnym odczuciem, bo mój syn nie czyta, ale zwracamy uwagę na inne aspekty- chociażby takie czy można wykorzystać książeczkę w inny sposób. Tę zdecydowanie można.
Przepiękne ilustracje autorstwa Anny Andrzejewskiej przykuwały uwagę mojego syna na dłuższy czas. Barwne, duże (na całą stronę) obrazki cudownie odbijają światło. Przyjemny w dotyku papier pozwala bez problemu wodzić po nim dłońmi i opuszkami palców. Wystarczy puścić wodze fantazji i naprawdę może ona pomóc w terapii wzroku czy dłoni.

Dla dzieci, które zrozumieją treść, będzie to świetna "baza wypadowa" do rozmowy o różnych emocjach tych złych i dobrych, o dostrzeganiu piękna otaczającego nas świata. 
Książeczka pokaże, jak ważny w życiu każdego człowieka jest optymizm, wiara w siebie, ale i również w to, że każdy z nas może być dobry, a nasze postępowanie wpływa na samopoczucie innych.

Książeczka jest przepięknie wydana, wyraziste kolorowe obrazki, czytelny tekst,  nie znajdziemy w tej pozycji chaosu i dość częstego u innych autorów tego rodzaju książeczek, rozgardiaszu. Całość tworzy spójną i bardzo ciekawą całość.
  
    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Bardzo mądra, wartościowa książka. Jak zaznaczyłam wyżej... Każde dziecko w jakiś sposób zostanie nią oczarowane, a i dorosły wyciągnie z niej wiele wniosków.

POLECAM...

    Widzę, że w ogóle nie wierzysz w siebie.
A dlaczego? Tego nie wiem.
Za to wierzę w Ciebie ja,
Takich ludzi dobrze znam.
Dobrzy, mili i weseli,
Wszystkim pomoc nieść by chcieli.
Morze optymizmu mają, Każdą chwilę doceniają.
O dobro zawsze gotowi walczyć,
By szczęście każdemu móc dostarczyć.
Tylko jedna jest zasada
I to będzie moja rada:
zawsze podążaj za swoim sercem,
Nie potrzeba nic już więcej.
- Kamila Bondarowicz "Klementynka na ratunek" str. 27

Za możliwość przeczytania książeczki i  objęcia jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej.