Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 września 2024

(123/24). DBAM O ZĄBKI

 
    Autor: Marek Marcinowski

    Ilustracje: Lidia Rózio

    Wydawnictwo: Anatta.pl

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 12

    Data premiery: 03. 04. 2024

 *Google

    Marek Marcinowski Autor ze Śląska. Uwielbia tworzyć bajki, które poprzez zabawę przemycają wiedzę.
Dwukrotny zdobywca nagrody głównej w konkursie "Świat Przyjazny Dziecku" (konkursu pod patronatem m.in. Rzecznika Praw Dziecka i Rzecznika Praw Obywatelskich).
Inicjator i główny darczyńca akcji "Podaruj Uśmiech" (świat literacki dla szpitali, hospicjów i potrzebujących), w wyniku której zebrano kilkaset książek i podarowano je m.in. trzem łódzkim szpitalom (Jonschera, Kopernika, Spornej), preadopcyjnemu ośrodkowi Tuli Luli w Łodzi oraz podopiecznym Fundacji Gajusz. Obdarował książkami kilkanaście Domów Dziecka i fundacji. Zysk z przedsprzedaży bajki "Ekoliski. Misja ratowania Ziemi" przeznaczył na adopcję zwierząt (wsparcie finansowe Śląskiego Ogrodu Zoologicznego). W 2023 roku był jednym z głównych sponsorów Mistrzostw Polski w Szachach Dzieci do lat 6,7 oraz 8.
Pomysłodawca i fundator nagród ogólnopolskiego konkursu "Przedszkolna rakieta", który polegał na wykorzystaniu rzeczy z recyklingu i zbudowaniu (wspólnymi siłami całej przedszkolnej grupy) pojazdu do podróży w kosmos. Nagrody otrzymało kilkaset dzieci.
Wspiera aktywność fizyczną najmłodszych (fundował nagrody w zawodach Małych Lampartów, ogólnopolskim konkursie tańca "Dance Passion" czy biegu dla dzieci).http://www.facebook.com/PisarzMarek
(Źródło: Lubimy czytać)

    Ta rymowana bajeczka w prosty sposób przekazuje wiedzę i wprowadza dzieci w świat pielęgnacji jamy ustnej. Dzięki przyciągającym wzrok barwnym ilustracjom pomaga wyrobić u najmłodszych nawyk częstego mycia ząbków.

Recenzje okładkowe:
To przydatna lektura, dzięki której dzieci odkryją tajniki zdrowego uśmiechu, a rodzice zyskają cennego sojusznika we wpajaniu pociechom zasad prawidłowej higieny jamy ustnej. Wierszowana, bajkowa opowieść o "próchniakach" zawiera praktyczne wskazówki, jak dbać o ząbki, a przy tym edukuje poprzez zabawę. -lek. dent. Dariusz Najbar
Nowa bajka Marka Marcinowskiego w zabawny sposób pokazuje, co może się stać, jeśli zaniedbamy pielęgnację jamy ustnej. Historia o próchniakach zachęca dzieci do codziennego mycia ząbków, tak by mogły długo pozostać piękne i zdrowe.- Dominika Giżycka, redaktor i krytyk artystyczno-literacki
(Opis wydawcy)

    Dziś chciałabym napisać kilka słów o kolejnej książce dla najmłodszego czytelnika, która wyszła spod pióra Marka Marcinowskiego, jednego z najbardziej cenionych i popularnych pisarzy dla dzieci, których tu, na blogu, znajdziecie. Jest to Autor, którego książeczki dedykowane są dzieciom najmłodszym, ale jestem przekonana, że i starsze przedszkolaki cudownie się w nich za każdym razem odnajdują.

Tym razem Autor podsuwa małym czytelnikom napisany zabawną rymowanką swoisty poradnik jak zadbać o ząbki i w którym przestrzega przed konsekwencjami niedopilnowania tego codziennego obowiązku. Autor podpowiada jak dbać o ząbki, jak ważna jest odpowiednia i zbilansowana dieta i kontrolne wizyty u stomatologa. Wspomina również o ząbkach mlecznych, które zabiera w odpowiednim czasie Wróżka Zębuszka ;)
Książeczka ma tylko dwanaście stron, a opowiastka jest naprawdę krótka, książka ta może stać się początkiem wielu, ważnych rozmówi o zdrowiu i higienie, i choć występują tu okropne "próchniaki" nie ma ona na celu straszenia dzieci, tylko pokazanie jak bardzo są to szkodliwe potworki. 
Na końcu książeczki jak zawsze znajdziemy garść pomysłów na wspólną zabawę z maluchem i utrwalanie prawidłowych nawyków.

Za każdym razem w książkach dla dzieci zwracam uwagę na ilustracje i możliwość pracy nimi z chorym dzieckiem. Książeczki pana Marka pod tym względem również za każdym razem się sprawdzają. 
Piękne, realistyczne i bajecznie kolorowe ilustracje przyciągają na dłuższy czas wzrok. Pani Lidia ma niezwykły talent i w każdej ilustrowanej przez nią książce jestem absolutnie zakochana. Naprawdę genialna ilustratorka.
Stonowane barwy nie męczą oczu. Rogi książki są zaokrąglone, co niweluje lub przynajmniej mocno ogranicza przypadkowy uraz, a kartonowe strony nie ulegają przypadkowemu zniszczeniu.
Może i jestem monotematyczna i ciągle piszę to samo, ale książki pana Marka za każdym razem mnie zachwycają i satysfakcjonują w stu procentach i w naszym przypadku naprawdę pomagają w codziennej rehabilitacji ręki i wzroku u syna. Gładkie strony pozwalaj lekko sunąć opuszkom palców po swej powierzchni, świetnie odbijają światło, rozpraszają je, dzięki czemu wzrok nie jest porażony nagłą plamą jasności. Dlatego polecam je zawsze i wszędzie, bo trafiają one do wszystkich dzieci. Zarówno tych zdrowych, jak i chorych.
Panie Marku, dziękuję naprawdę genialna robota!

    Czy polecam?
Tak jak napisałam wyżej. Książki pana Marka znajdują u nas zawsze spore zastosowanie, a jeśli śledzicie profil autorski na znanej platformie, wiecie, że moje zdanie nie jest odosobnione, a sam Autor ma naprawdę wielu małych, ale bardzo szczęśliwych czytelników.

POLECAM... 

"Nad czekoladową rzeką,
Wcale nie aż tak daleko,
Wśród cukierków i lizaków
Leży królestwo próchniaków.

Są to paskudne robaki, 
Szkodnik nie byle jaki.
Na nasze ząbki polują,
Okazję każdą wyczują"
Marek Marcinowski "Dbam o ząbki" str. 5-6

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

czwartek, 5 września 2024

(121/24). A, CZY, CZEMU? WIERSZE DLA NAJMŁODSZYCH

 
    Autor: Grzegorz Nawrot

    Ilustracje: Jacek Teodorczyk

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Literatura dziecięca, Poezja dla dzieci

    Liczba stron: 66

    Data premiery: 25. 11. 2020

 *Google

    Grzegorz Nawrot brak informacji.

    Drogi Czytelniku.
To pierwsza na rynku książeczka
Dla dzieci, która pozwoli Tobie
Na moment zamienić się
w czterolatka i przypomnieć sobie
6 krótkich, ilustrowanych wierszy
z cyklu "Panie Tuwimie teraz my"
Rozbawi was i nauczy.
(Opis wydawcy)

    Książeczka "A, czy, czemu?" trafiła do mnie tak naprawdę jako "dodatek" do innej książki. Zastanawiałam się, czy o niej pisać, ale jest ona tak urocza, że doszłam do wniosku, że wspomnę o niej, tym bardziej że zadaje pytania, które nas dorosłych mogą wprowadzić w niemały szok i przygotować na pytania, które mogą paść z ust naszych pociech :)

Pierwsze trzy wierszyki, a raczej ich bohaterowie zadają pytania, które widzimy w tytule, czyli, a, czy i czemu. Będziemy mieli okazje podumać nad tym czemu mrówka nie narzeka, czy robaczek w sweterku na brzuchu pełza i to jak mówi mucha- w biegu czy jak frunie? Wiele tu pytań a odpowiedzi tak mało, dorosły nieźle będzie musiał się natrudzić, by je znaleźć.
Kolejne trzy opowiastki to jedna przepiękna rymowanka, która można cudownie uskuteczniać wyznawanie uczuć przed snem malucha, dla mnie stała się ona już swoistym rytuałem, który codziennie powtarzam synowi- "Nosek o nosek, usteczka w czółko, ustka się uszka pytają w kółko: Czy mówiłam dzisiaj Tobie, że cię kocham? (str.38)
Kolejne dwa to krótkie opowiadania o nosorożcu mieszkającym w zoo, do którego chce przyjechać ciocia z Afryki i o małym łosiu, który wybiera się zwiedzać świat.  

Choć książeczka ma niewiele stron, a rymowanki są naprawdę króciutkie, książka ta może stać się zalążkiem wielu fantastycznych zabaw, wystarczy poruszyć wyobraźnię. U nas świetnie sprawdziło się czytanie się na głos, a zabawne modulowanie głosu niosło w sobie wiele radości i śmiechu. Książkę czyta się fantastycznie, napisana ładnym i zrozumiałym językiem, błyskotliwa i zabawna. Jestem przekonana, że przypadnie ona niejednemu szkrabowi do serca. 
Bardzo podoba mi się także jej wydanie, podłużny format (210 × 148), twarda okładka, która tak szybko nie ulegnie zniszczeniu, duże, czarno białe, przejrzyste ilustracje, przyciągające wzrok, a dziecko może je dodatkowo pokolorować według swego uznania. 

Bardzo ciekawa pozycja dla naprawdę najmłodszych i troszkę starszych przedszkolaków, zabawna, kreatywna, pouczająca, rozwijająca wyobraźnię.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Na buzi każdego malucha zagości uśmiech.

POLECAM...

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej (WFW)

środa, 15 listopada 2023

(140/23.). OCZKO V. PORADNIK MAŁEGO OGRODNIKA

     
                             ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Karolina Kasprzak-Dietrich

    Wydawca: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 31 (e-book, PDF)

    Data premiery: 01. 12. 2023

 *Google

    Karolina Kasprzak Dietrich Przyszła na świat w 1980 roku w Gnieźnie. Mieszka we wsi Kalina położonej w pobliżu pierwszej historycznej stolicy Polski. Jest absolwentką studium kosmetycznego Anieli Goc w Poznaniu, posiada uprawnienia pilota wycieczek i tytuł technika masażu. Matka, żona. W wolnym czasie czyta i pisze. W jej dorobku znajduje się kilka tomików poezji, bajki- które wydała własnym sumptem dla swoich dzieci, kryminały "Grabarz" oraz "Moje córki", a także powieść obyczajową "Listy, dzienniki i pamiętniki".
(Źródło: Okładka książki dla dorosłych "Velveteen youth")

    Rymowanki dla dzieci, czyli kwietne abecadło dla młodego ogrodnika.
Jest to zbiór wierszy autorstwa Karoliny Kasprzak-Dietrich z piątej części serii Oczko. Wierszyki bardzo trafnie opisują urodę i barwę kwiatów ogrodowych oraz wskazują jak o nie dbać i pielęgnować, by rosły w siłę i ubierały sobą otoczenie. Tomik Oczko 5: Poradnik małego ogrodnika uczy, bawi i rozwija wyobraźnię młodego człowieka, otwierając przed nim świat kwiatów.
Rymowany poradnik zawiera wiele cennych porad, z których mógłby skorzystać nawet dorosły czytelnik, zwłaszcza ten, który pragnie rozpocząć swoją przygodę z ogrodnictwem.
Tomik Oczko 5, podobnie jak Oczko 1 i Oczko 3 zawiera wiersz niespodziankę. W tym wypadku jest to cudna rymowanka o pszczołach, która pomaga młodemu czytelnikowi odróżnić pszczołę od osy.
(Opis wydawcy) 

     Karolina Kasprzak-Dietrich to osoba pisząca w każdym gatunku. Zaglądając na mój blog, możecie poczytać o świetnych kryminałach (które uwielbiam!), powieściach obyczajowych, poradniku kosmetycznym, poradniku o rzucaniu palenia, erotykach, a nawet książce fantasy. Autorka nie zapomina również o najmłodszych czytelnikach, i tym razem przychodzę z kolejną książką dla dzieci.
A ja ponownie zostałam poproszona o patronat nad książką, i jestem z niego bardzo dumna. Tak jak z wszystkich poprzednich "Oczek".

"Oczko V. Poradnik małego ogrodnika" to piąta część serii "Oczko" która każdorazowo uczy, bawi i zachwyca. Tym razem przy pomocy barwnych rymowanek młody czytelnik przeniesie się świat kwiatów, krzewów i drzew, które możemy znaleźć w naszym ogrodzie bądź sadzie. 
Dziecko (a także dorosły, bo i ja wiele się dowiedziałam o pielęgnacji kwiatów) pozna nazwy poszczególnych roślin, zaczynając od Astrów, a kończąc na Złocieniu, i robi to w bardzo przyjemny sposób. Z przyjemnością czyta się tę książkę.
W książce znajdują się aż dwadzieścia cztery wierszyki (w tym wierszyk-niespodzianka, podpowiadający jak rozróżnić pszczołę od osy), jedne dłuższe, drugie krótsze, ale każdy z nich pokazuje piękno i wielobarwność otaczającego nas świata. 
Zdecydowanie każde dziecko znajdzie tu coś tylko dla siebie- choć zdradzę, że trudno jest też wybrać jeden ulubiony wierszyk, bo każdy jest inny i wyjątkowy.
Świetnie czyta się je na głos, a przy odrobinie dobrej woli i szczypcie wyobraźni można pokusić się o wspaniałe przedstawienia i naprawdę można się świetnie bawić.
Jak wiecie, mój syn nie czyta samodzielnie,  więc trudno mi pisać o odczuciach dziecka, ale sądzę, że to, że potrafiłam go zainteresować głośnym czytaniem na dłuższą chwilę, może być wystarczającą rekomendacją.
Udały się ta książeczki autorce. Gratuluję z całego serca.

Z racji formy wydania i ilości stron książeczkę czyta się dosłownie w kilka minut, szkoda, że na razie wszystkie "Oczka" są dostępne tylko w formie elektronicznej, ale że nadzieja umiera ostatnia, to może się kiedyś doczekamy wydania papierowego. Na razie mogę powiedzieć, że to jeszcze nie koniec przygody z "Oczkami", ale więcej zdradzę w odpowiednim czasie ;)


    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Oczko. Poradnik małego ogrodnika" cudownie sprawdzą się w coraz dłuższe wieczory, wystarczy odrobina czasu i wyobraźni i mamy sposób na cudowny wieczór w gronie rodzinnym.

POLECAM...

C.

C z czereśni wyczarował
dobry duszek, wieszcz, poeta.
To jest drzewo, rośnie w sadzie,
może solo lub też w stadzie.
Kwiatki drobne kwitną w kwietniu,
bielejąc się w jasnym słoneczku.
Czekaj aż do lata potem,
gdy szpak pojawi się ze szczebiotem.
Pałaszuje owoc w czerwcu,
miej czereśnię w swoim sercu.

Karolina Kasprzak Dietrich "Oczko V..." str. 6

Za plik recenzyjny i możliwość zostania patronem piątej części Oczka serdecznie dziękuje Autorce.

czwartek, 1 czerwca 2023

(64/23). OCZKO IV

                       ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Wydawnictwo: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Gatunek: Literatura dziecięca, Dla dzieci

    Liczba stron: 62 (e-book. PDF)

    Data premiery: 15. 05. 2023

 *Google

    Karolina Kasprzak- Dietrich Przyszła na świat w 1980 roku w Gnieźnie. Mieszka we wsi Kalina położonej w pobliżu pierwszej historycznej stolicy Polski. Jest absolwentką studium kosmetycznego Anieli Goc w Poznaniu, posiada uprawnienia pilota wycieczek i tytuł technika masażu. Matka, żona. W wolnym czasie czyta i pisze. W jej dorobku znajduje się kilka tomików poezji, bajki- które wydała własnym sumptem dla swoich dzieci, kryminały "Grabarz" oraz "Moje córki", a także powieść obyczajową "Listy, dzienniki i pamiętniki".
(Źródło: Okładka książki dla dorosłych "Velveteen youth")

    Oczko 4 autorstwa Karoliny Kasprzak-Dietrich, tak samo jak poprzednie trzy części, uczy, bawi i rozwija wyobraźnię młodszych odbiorców. Jest to opowieść Moniki, która dzieli się swoimi wrażeniami i przygodami, jakie spotykają ją na co dzień w Niebolandzie – wsi, w której mieszka.
Zawarte są tu też krótkie opowiadania snute przez babcię dziewczynki: Borys w świecie dorosłości, Monika i jajko z niespodzianką oraz ciekawą historię niedźwiedzi, których wszyscy się bali.
Znajdziemy tu także kilka wierszy – część z nich autorka umieściła już w Oczku 1 i Oczku 3.
Warto zapoznać się z treścią wszystkich czterech części Oczek, gdyż – jak twierdzi autorka – jest tam wszystko, co chciała przekazać młodym czytelnikom.
(Opis wydawcy)

     Karolina Kasprzak-Dietrich to osoba pisząca w każdym gatunku. Zaglądając na mój blog, możecie poczytać o świetnych kryminałach (które uwielbiam!), powieściach obyczajowych, poradniku kosmetycznym, erotyku, a nawet książce fantasy, której miałam również olbrzymią przyjemność patronować. Teraz ponownie spotykamy się przy kolejnej książce dla najmłodszych i nieskromnie wspomnę, że i w tym przypadku zostałam poproszona o patronat nad książką, i jestem z niego bardzo dumna.

"Oczko IV" to zbiór krótkich bajeczek i wierszyków, po którym naszym przewodnikiem jest dziewięcioletnia Monika. Dziewczynka wraz z rodzicami i bratem mieszka w niewielkiej wiosce Nieboland, opowiada nam ona o swoim życiu, zajęciach, pracy rodziców, spotkaniach z ukochaną babcią, która opowiada jej wyjątkowe bajki i wiersze. Jest to bardzo rezolutna i odpowiedzialna dziewczynka, rozumie jak funkcjonuje świat i czerpie z tego własne wnioski.
Jeśli jesteście ciekawi, jakie przygody spotkały naszą małą bohaterkę, koniecznie sięgnijcie po tę niewielką objętościowo książeczkę.
"Oczko...", to fantastyczna mieszanka prozy z poezją. Zabieg ten doskonale się udał,i dzięki temu trzymamy w ręku e-book, w którym każdy młody czytelnik znajdzie coś dla siebie.
Główna bohaterka wraz ze swoją babcią pokazują i objaśniają otaczający nas świat w bardzo przyjemny i co najważniejsze, bardzo przystępny i zrozumiały dla najmłodszego czytelnika, sposób. Poczytamy tu o dobrym zachowaniu, zwierzątkach, wesołym miasteczku, snach czy o owocach i wielu innych ciekawych zagadnieniach.
Jedne wiersze są krótsze, drugie troszkę dłuższe, a jeszcze inne znamy już z poprzednich części, więc warto poznać poprzednie "Oczka..." ale w moim odczuciu nie jest to jednak obowiązkowe, jeśli zaczynacie swoją przygodę z "Oczkami" od tej części, znajdziemy tu też króciutkie opowiastki, które w moim odczuciu może być świetnym "punktem wypadowym" do wielu ciekawych, inspirujących i pouczających rozmów z naszymi pociechami :) 
Autorka doskonale odnajduje się w literaturze dziecięcej,i te "Oczka..." naprawdę jej wychodzą.
Świetnie czyta się je na głos, a przy pomocy różnych przedmiotów można pokusić się o wspaniałe przedstawienia, wystarczy tylko poruszyć wyobraźnię i naprawdę można się świetnie bawić.
Z racji formy wydania i ilości stron książeczkę czyta się dosłownie w kilka minut. Potrafi wywołać uśmiech i przenieść się wspomnieniami do własnych dziecięcych lat.
Udała się ta książka autorce. Na razie jest dostępna tylko w formie elektronicznej, ale istnieje szansa, że kiedyś doczekamy wydania papierowego. Autorka zapowiedziała również, że jest to ostatnia część "Oczka..." jednak na dzień dzisiejszy już wiem, że pojawią się kolejne 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.  Przy "Oczko IV" wystarczy odrobina czasu i wyobraźni i mamy sposób na cudowny czas w gronie rodzinnym. Doskonała zabawa gwarantowana.

POLECAM...

"W tym roku faktycznie zima nas zaskoczyła – niby odeszła, ale wróciła, zabawiając nieco dłużej - aż trzy dni. W końcu mogłam się nacieszyć białym śniegiem, ulepiłam niejednego bałwana i często rzucałam się śnieżkami z Czarkiem. Jak przystało na prawdziwą zimę, tata zaprzęgnął konie i odbył się kulig, bo przecież mamy swoje konie, ale o tym później.
To była najładniejsza zima, jaką pamiętam, a może to przez ten wiersz o zimie tak sobie wyobraziłam. Zapytałam kiedyś mamę, skąd babcia zna tyle baśni, bajek i bombowych rymowanek. Odpowiedziała mi dość szybko:
– Wiesz, Monisiu, kiedyś ludzie, hen, w czasach powojennych, nie mieli smartfonów ani tabletów, nawet komputerów. Opowiadali więc sobie przy wspólnym biesiadowaniu rozmaite historie. Inspirowali się otoczeniem, obserwowanymi zjawiskami i przyrodą. Jakoś samo im to przychodziło i nie musieli się zbytnio namęczyć. Teraz coraz trudniej jest coś opowiedzieć z sensem, wszyscy są coraz
bardziej zajęci. Nie starcza nikomu czasu na literackie uniesienia, a na rymy to już w ogóle!"
                                   - Karolina Kasprzak- Dietrich "Oczko IV" str. 9

Za plik do recenzji i możliwość zostania jego patronem dziękuję Autorce.

wtorek, 16 maja 2023

(59/23). OCZKO III

                      ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Wydawnictwo: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Gatunek: Poezja dla dzieci, Dla dzieci, Młodzieżowa

    Liczba stron: 42 (e-book, PDF)

    Data premiery: 16. 04. 2023

 *Google

    Karolina Kasprzak Dietrich Przyszła na świat w 1980 roku w Gnieźnie. Mieszka we wsi Kalina położonej w pobliżu pierwszej historycznej stolicy Polski. Jest absolwentką studium kosmetycznego Anieli Goc w Poznaniu, posiada uprawnienia pilota wycieczek i tytuł technika masażu. Matka, żona. W wolnym czasie czyta i pisze. W jej dorobku znajduje się kilka tomików poezji, bajki- które wydała własnym sumptem dla swoich dzieci, kryminały "Grabarz" oraz "Moje córki", a także powieść obyczajową "Listy, dzienniki i pamiętniki".
(Źródło: Okładka książki dla dorosłych "Velveteen youth")

    Oczko 3, tak samo jak Oczko i Oczko 2, autorstwa Karolina Kasprzak-Dietrich, uczy, bawi i rozwija
wyobraźnię najmłodszych odbiorców, od trzech  do siedmiu lat. Zawiera dwadzieścia jeden
rymowanych opowiastek o zwierzętach, owadach, sekretach, wesołym miasteczku, a nawet zawiera
świetne i nietuzinkowe bajki logopedyczne oraz piękny wiersz dedykowany mamie. Dzięki
wplecionym dialogom jest świetną formą nauki połączonej z zabawą. A ponadto i w tym tomiku, tak
samo jak w Oczku 1, autorka umieściła dla milusińskich niespodziankę. Jaka to niespodzianka?
Zapraszam do Oczka 3. Może i Ty okażesz się urodzonym muzykiem.
(Opis wydawcy)

    Karolina Kasprzak-Dietrich to osoba pisząca w każdym gatunku. Zaglądając na mój blog, możecie poczytać o genialnych kryminałach (które uwielbiam!), powieściach obyczajowych, poradniku kosmetycznym, erotyku, a nawet książce fantasy, której miałam również olbrzymią przyjemność patronować. Teraz ponownie spotykamy się przy rymowankach dla najmłodszych i nieskromnie wspomnę, że i w tym przypadku zostałam poproszona o patronat nad książką, i jestem z niego bardzo dumna.

"Oczko...", to dwadzieścia dwie rymowanki, które są wyjątkowe i fantastycznie się je rymuje. Zdecydowanie każdy czytelnik (szczególnie ten młodszy) znajdzie tu coś tylko dla siebie- trudno jest też wybrać jedną ulubioną, bo każda jest inna i wyjątkowa. 
Rymowanki pokazują i objaśniają otaczający nas świat w bardzo przyjemny i co najważniejsze, bardzo przystępny i zrozumiały dla najmłodszego czytelnika, sposób. Poczytamy tu o dobrym zachowaniu, zwierzątkach, wesołym miasteczku, snach czy o owocach i wielu innych ciekawych zagadnieniach.
Jedne wiersze są krótsze, drugie troszkę dłuższe, ale każdy z nich w moim odczuciu może być świetnym "punktem wypadowym" do wielu ciekawych, inspirujących i pouczających rozmów z naszymi pociechami :) Autorka doskonale odnajduje się w literaturze dziecięcej, naprawdę te rymowanki jej wychodzą
Świetnie czyta się je na głos, a przy pomocy różnych przedmiotów można pokusić się o wspaniałe przedstawienia, wystarczy tylko poruszyć wyobraźnię i naprawdę można się świetnie bawić.
Z racji formy wydania i ilości stron książeczkę czyta się dosłownie w kilka minut. Potrafi wywołać uśmiech i przenieść się wspomnieniami do własnych dziecięcych lat.
Udała się ta książka autorce. Na razie jest dostępna tylko w formie elektronicznej, ale istnieje szansa, że kiedyś doczekamy wydania papierowego.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.  Przy "Oczko III" wystarczy odrobina czasu i wyobraźni i mamy sposób na cudowny czas w gronie rodzinnym. Doskonała zabawa gwarantowana.

POLECAM...

6. Sekret

Wy nie wiecie o moim sekrecie.
Jest skryty w małym pudełku,
związany czerwoną kokardą z supełkiem.
Jest niewidzialny, bo to tajemnica,
czasem jednak z pudełka wychodzi,
świat czarując, urodzaj daruje.
Jest miły, mięciutki, skromny, malutki,
przytuli, ukoi i pocałuje, lecz nigdy swych zalet nie
pokazuje.
Jest mój, w pudełku swe ciało chowa,
kiedy próbujesz je poznać od nowa.

W swe prawdy jest owinięte,
w pudełku szczelnie bezczelnie zamknięte.
I szczerze wam powiem, że nikt się nie dowie,
żadna siła sekretu nie zmusi, by się ukazać nawet mamusi.
Reprezentacyjny, mały i nieco nieśmiały,
oj, taka jest właśnie ta tajemnica,
w wodzie głębokiej tkwi jak kotwica.
-Karolina Kasprzak-Dietrich "Oczko III" str. 13

    Za plik recenzyjny i możliwość objęcia "Oczka III" patronatem medialnym serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 21 listopada 2022

(128/22). OCZKO. CZYLI 21 RYMOWANEK DLA DZIECI

                         ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **


    Autor: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Wydawnictwo: E-bookowo

    Gatunek: Dla dzieci, Literatura dla dzieci

    Liczba stron: 53 (e-book, PDF)

    Data premiery: 11. 11. 2022

 *Google

    Karolina Kasprzak- Dietrich Przyszła na świat w 1980 roku w Gnieźnie. Mieszka we wsi Kalina położonej w pobliżu pierwszej historycznej stolicy Polski. Jest absolwentką studium kosmetycznego Anieli Goc w Poznaniu, posiada uprawnienia pilota wycieczek i tytuł technika masażu. Matka, żona. W wolnym czasie czyta i pisze. W jej dorobku znajduje się kilka tomików poezji, bajki- które wydała własnym sumptem dla swoich dzieci, kryminały "Grabarz" oraz "Moje córki", a także powieść obyczajową "Listy, dzienniki i pamiętniki".
(Źródło: Okładka książki dla dorosłych "Velveteen youth")

    21 rymowanek dla chłopczyków i dziewczynek.
O warzywach, zwierzątkach, porach roku, wiersze, które łatwo wpadają w ucho i uczą.
(Opis Autorski)

    Karolina Kasprzak-Dietrich to osoba pisząca w każdym gatunku. Zaglądając na mój blog, możecie poczytać o genialnych kryminałach (które uwielbiam!), powieściach obyczajowych, poradniku kosmetycznym, erotyku, a nawet książce fantasy, której miałam również olbrzymią przyjemność patronować. Teraz przyszła pora na sprawdzenie jak autorka poradziła sobie z literaturą dla najmłodszych. 
Nieskromnie wspomnę, że i w tym przypadku zostałam poproszona o patronat nad książką, i jestem z niego bardzo dumna.

"Oczko...", to dwadzieścia jeden rymowanek, które są wyjątkowe. Zdecydowanie każdy czytelnik (szczególnie ten młodszy) znajdzie tu coś tylko dla siebie- trudno jest też wybrać jedną ulubioną, bo każda jest inna i wyjątkowa. 
Rymowanki pokazują otaczający nas świat w bardzo przyjemny i co najważniejsze, bardzo przystępny i zrozumiały dla najmłodszego czytelnika, sposób.
Autorka pisze o zwierzątkach, owocach, porach roku, instrumentach itd. Jedne rymowanki są krótsze, drugie troszkę dłuższe, ale każda z nich w moim odczuciu może być świetnym "punktem wypadowym" do wielu ciekawych, inspirujących i pouczających rozmów z naszymi pociechami :)
Świetnie czyta się je na głos, a przy pomocy różnych przedmiotów można pokusić się o wspaniałe przedstawienia, wystarczy tylko poruszyć wyobraźnię i naprawdę można się świetnie bawić.
Jak wiecie, mój syn nie czyta samodzielnie,  więc trudno mi pisać o odczuciach dziecka, ale sądzę, że to, że potrafiłam go zainteresować głośnym czytaniem na dłuższą chwilę, może być wystarczającą rekomendacją.

Z racji formy wydania i ilości stron książeczkę czyta się dosłownie w kilka minut. Potrafi wywołać uśmiech i przenieść się wspomnieniami do własnych dziecięcych lat.
Udała się ta książka autorce. Szkoda tylko, że na razie jest dostępna tylko w formie elektronicznej, ale że nadzieja umiera ostatnia, to może się kiedyś doczekamy wydania papierowego.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Rymowanki..." cudownie sprawdzą się w coraz dłuższe wieczory, wystarczy odrobina czasu i wyobraźni i mamy sposób na cudowny wieczór w gronie rodzinnym.

POLECAM...
"Wróżka i czarodziej.
Wróżka z czarodziejem spotkali się w niedzielę:
Wróżka z różdżką, czarodziej ze szklaną kulą.
Czarowali, wieszczowali,
ważne sprawy wymyślali.
W końcu czary to sprawiły,
że się w gusłach pogubili.
Wróżkę rozpacz ogarnęła,
bo i różdżka zaginęła.
- Czary mary, gdzie są moje okulary?
Abrakadabra, chyba sroczka ci je skradła.
Woła ciebie: tędy, tędy! Chodź zobaczyć swoje błędy."

-Karolina Kasprzak- Dietrich "Oczko. Czyli 21 rymowanek dla dzieci" str. 11

Za możliwość objęcia patronatem medialnym tej wyjątkowej książki serdecznie dziękuję Autorce.



poniedziałek, 18 kwietnia 2022

(27/22). KLEMENTYNKA NA RATUNEK

                        ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Kamila Bondarowicz

    Ilustracje: Anna Andrzejewska

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza

    Gatunek: Dla dzieci, Literatura dziecięca

    Liczba stron: 50

    Data premiery: 04. 03. 2022

 
 *Google

    Mam na imię Kamila i od niemal 33 lat mieszkam w Szczecinie, a w zasadzie na skraju lasu w niewielkiej dzielnicy Szczecina. Z zawodu, ale i z zamiłowania jestem nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej i pedagogiem szkolnym, a obecnie pracuję jako wychowawca w świetlicy środowiskowej. W pracy z dziećmi od zawsze stawiam na literaturę i zabawy językowe: staram się zachęcić uczniów do samodzielnego pisania wierszy i opowiadań – do wyrażania w ten sposób swoich emocji, przeżyć, oczekiwań, marzeń i zainteresowań.
(Kilka słów od Autorki. Źródło: Okładka książki)

    Klementynka na ratunek to niezwykła historia o tym, jak bardzo narzekanie i marudzenie mogą być zaraźliwe i jak destrukcyjnie wpływają na ludzi i ich otoczenie. Jak niszczą radość i fascynację światem, przyrodą, drobnostkami, które na co dzień umilają życie i sprawiają, że nabiera ono szczególnego wyrazu. Jednocześnie to opowieść o tym, że negatywne emocje da się jednak przezwyciężyć, doceniając zwykłe rzeczy i wartości, a także kierując się w swoich wyborach sercem i pozytywnym nastawieniem do rzeczywistości. Bo dobra energia też bywa zaraźliwa. I choć nierzadko trudniej ją dostrzec i się jej poddać, warto nieustannie próbować!
(Opis wydawcy).

     Moi drodzy jak słusznie zauważyliście na moim blogu i na stronie z nim powiązanej coraz częściej pojawiają się książeczki dla najmłodszych. Przyznam szczerze, że bardzo mnie ten fakt cieszy, bo rośnie świadomość nas dorosłych, jak ważna jest literatura dla najmłodszych. Dziś chciałabym Wam napisać kilka słów o kolejnej ważnej książeczce, której mam olbrzymi zaszczyt patronować.

"Klementynka na ratunek" jest to napisana wierszem opowieść o małej dziewczynce, która wraz z rodziną przyjeżdża do pięknego i radosnego miasta zwanego Tęczowym Sadem. Miasto to jest niezwykle barwne, ciepłe, czyste i spokojne. Każdy mieszkaniec jest szczęśliwy i miły dla drugiego człowieka. Wszystko zmienia się za sprawą rodziny Narzekalskich... 
Sytuacja z każdym dniem staje się coraz trudniejsza i smutniejsza. Rodzina ciągle narzekając, odbiera wszystkim radość i kolory, które towarzyszyły im na każdym kroku. 
Mała Klementynka- jedyna z całej rodziny Narzekalskich, postanawia to zmienić i wraz ze swoim czworonożnym przyjacielem wyrusza na poszukiwanie pewnego Profesora, który zdradzi jej sekret jak przywrócić w mieście radość i kolory... 
Co to za sekret? Czy Klementynce uda się uratować miasto przed smutkiem? Czy rodzina Narzekalskich, przestanie ciągle narzekać? 
Tego już Wam nie zdradzę, ale powiem Wam, że ta historia nie tylko zaintryguje Wasze dzieci, ale i Wam samym skradnie ona serce.

Przy każdej mojej opinii o książeczce dla dzieci zaznaczam, że odbiór treści jest moim bardzo subiektywnym odczuciem, bo mój syn nie czyta, ale zwracamy uwagę na inne aspekty- chociażby takie czy można wykorzystać książeczkę w inny sposób. Tę zdecydowanie można.
Przepiękne ilustracje autorstwa Anny Andrzejewskiej przykuwały uwagę mojego syna na dłuższy czas. Barwne, duże (na całą stronę) obrazki cudownie odbijają światło. Przyjemny w dotyku papier pozwala bez problemu wodzić po nim dłońmi i opuszkami palców. Wystarczy puścić wodze fantazji i naprawdę może ona pomóc w terapii wzroku czy dłoni.

Dla dzieci, które zrozumieją treść, będzie to świetna "baza wypadowa" do rozmowy o różnych emocjach tych złych i dobrych, o dostrzeganiu piękna otaczającego nas świata. 
Książeczka pokaże, jak ważny w życiu każdego człowieka jest optymizm, wiara w siebie, ale i również w to, że każdy z nas może być dobry, a nasze postępowanie wpływa na samopoczucie innych.

Książeczka jest przepięknie wydana, wyraziste kolorowe obrazki, czytelny tekst,  nie znajdziemy w tej pozycji chaosu i dość częstego u innych autorów tego rodzaju książeczek, rozgardiaszu. Całość tworzy spójną i bardzo ciekawą całość.
  
    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Bardzo mądra, wartościowa książka. Jak zaznaczyłam wyżej... Każde dziecko w jakiś sposób zostanie nią oczarowane, a i dorosły wyciągnie z niej wiele wniosków.

POLECAM...

    Widzę, że w ogóle nie wierzysz w siebie.
A dlaczego? Tego nie wiem.
Za to wierzę w Ciebie ja,
Takich ludzi dobrze znam.
Dobrzy, mili i weseli,
Wszystkim pomoc nieść by chcieli.
Morze optymizmu mają, Każdą chwilę doceniają.
O dobro zawsze gotowi walczyć,
By szczęście każdemu móc dostarczyć.
Tylko jedna jest zasada
I to będzie moja rada:
zawsze podążaj za swoim sercem,
Nie potrzeba nic już więcej.
- Kamila Bondarowicz "Klementynka na ratunek" str. 27

Za możliwość przeczytania książeczki i  objęcia jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej.