Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Warszawska Firma Wydawnicza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Warszawska Firma Wydawnicza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 września 2024

(121/24). A, CZY, CZEMU? WIERSZE DLA NAJMŁODSZYCH

 
    Autor: Grzegorz Nawrot

    Ilustracje: Jacek Teodorczyk

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Literatura dziecięca, Poezja dla dzieci

    Liczba stron: 66

    Data premiery: 25. 11. 2020

 *Google

    Grzegorz Nawrot brak informacji.

    Drogi Czytelniku.
To pierwsza na rynku książeczka
Dla dzieci, która pozwoli Tobie
Na moment zamienić się
w czterolatka i przypomnieć sobie
6 krótkich, ilustrowanych wierszy
z cyklu "Panie Tuwimie teraz my"
Rozbawi was i nauczy.
(Opis wydawcy)

    Książeczka "A, czy, czemu?" trafiła do mnie tak naprawdę jako "dodatek" do innej książki. Zastanawiałam się, czy o niej pisać, ale jest ona tak urocza, że doszłam do wniosku, że wspomnę o niej, tym bardziej że zadaje pytania, które nas dorosłych mogą wprowadzić w niemały szok i przygotować na pytania, które mogą paść z ust naszych pociech :)

Pierwsze trzy wierszyki, a raczej ich bohaterowie zadają pytania, które widzimy w tytule, czyli, a, czy i czemu. Będziemy mieli okazje podumać nad tym czemu mrówka nie narzeka, czy robaczek w sweterku na brzuchu pełza i to jak mówi mucha- w biegu czy jak frunie? Wiele tu pytań a odpowiedzi tak mało, dorosły nieźle będzie musiał się natrudzić, by je znaleźć.
Kolejne trzy opowiastki to jedna przepiękna rymowanka, która można cudownie uskuteczniać wyznawanie uczuć przed snem malucha, dla mnie stała się ona już swoistym rytuałem, który codziennie powtarzam synowi- "Nosek o nosek, usteczka w czółko, ustka się uszka pytają w kółko: Czy mówiłam dzisiaj Tobie, że cię kocham? (str.38)
Kolejne dwa to krótkie opowiadania o nosorożcu mieszkającym w zoo, do którego chce przyjechać ciocia z Afryki i o małym łosiu, który wybiera się zwiedzać świat.  

Choć książeczka ma niewiele stron, a rymowanki są naprawdę króciutkie, książka ta może stać się zalążkiem wielu fantastycznych zabaw, wystarczy poruszyć wyobraźnię. U nas świetnie sprawdziło się czytanie się na głos, a zabawne modulowanie głosu niosło w sobie wiele radości i śmiechu. Książkę czyta się fantastycznie, napisana ładnym i zrozumiałym językiem, błyskotliwa i zabawna. Jestem przekonana, że przypadnie ona niejednemu szkrabowi do serca. 
Bardzo podoba mi się także jej wydanie, podłużny format (210 × 148), twarda okładka, która tak szybko nie ulegnie zniszczeniu, duże, czarno białe, przejrzyste ilustracje, przyciągające wzrok, a dziecko może je dodatkowo pokolorować według swego uznania. 

Bardzo ciekawa pozycja dla naprawdę najmłodszych i troszkę starszych przedszkolaków, zabawna, kreatywna, pouczająca, rozwijająca wyobraźnię.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Na buzi każdego malucha zagości uśmiech.

POLECAM...

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej (WFW)

piątek, 1 marca 2024

(32/24). POLA I TOLA Z KONICZYNKOWEJ DOLINY

  
                             ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **


    Autor: Kinga Solewicz

    Ilustracje: Marta Powałek

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 40

    Data premiery: 28. 03. 2023

 *Google

    Kinga Solewicz z wykształcenia doktor literaturoznawstwa, z zawodu nauczyciel języka polskiego. Prywatnie żona swojego męża oraz mama Emmusi i Szymusia. Miłośniczka książek i wszelkich podróży.
(Źródło: Okładka książki)

    "Pola i Tola z Koniczynkowej Doliny" to urocza książeczka dla dzieci. Opowiada o dwóch króliczych siostrzyczkach, które wyruszają na poszukiwanie Pani Wiosny. Czy uda im się ją odnaleźć i sprowadzić do Koniczynkowej Doliny, w której panuje mroźna zima?
(Opis wydawcy)

    Dziś chciałabym Wam powiedzieć o książeczce skierowanej do młodszego czytelnika, którą miałam zaszczyt objąć swoim patronatem medialnym, a że, zbliżamy się do najpiękniejszej pory roku, czas na to jest po prostu idealny.
"Pola i Tola..." to urocza historia opowiadająca o dwóch króliczych siostrach, które pod nieuwagę rodziców wybierają się na poszukiwanie Pani Wiosny. Dziewczynki nie zdają sobie sprawy, jakie zamieszanie wywołają swoim zniknięciem i na jakie niebezpieczeństwo się narażają...
Co było przyczyną opuszczenia domu przez dziewczynki? Czy uda im się odnaleźć Panią Wiosnę? Czy zdążą i w Koniczynkowej Dolinie nie braknie jedzenia? 
Tego już Wam nie napiszę, ale gwarantuję, że siadając z pociechami do lektury tej książeczki, czeka na Was niesamowita i bardzo pouczająca historia.

Autorka skupiła się na tym by, dzieci z jej książeczki mogły dowiedzieć się nieco więcej o przyjaźni, akceptacji, zrozumieniu dla innych, wierze w siebie i wartości, jaką niesie za sobą rodzina. To również świetna okazja do konfrontacji z niełatwymi sprawami, takimi jak niesprawiedliwość i krzywda innych. Autorka pięknie pisze o szacunku do jedzenia, wspieraniu się w trudnych chwilach, bezinteresownej pomocy i wierze w pozytywne rozwiązanie nawet największych zmartwień.
Historia została napisana prostym i przystępnym językiem, jednocześnie doskonale przekazuje wartość, która za nią stoi. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni. Jest to doskonały wstęp do wielu ciekawych i rozwijających rozmów.
Książeczkę czyta się dosłownie na raz, trudno jest ją odłożyć, nie dowiadując się czy małym króliczkom udało się odnaleźć Panią Wiosnę. 
Fabuła jest doskonale skonstruowana, zawierająca w sobie mnóstwo emocji.
"Pola i Tola..." to pozycja, która z pewnością zauroczy każdego malucha również swoimi przepięknymi i niezwykle barwnymi ilustracjami, które stworzyła Marta Powałek. Oddziałują one na wyobraźnię, pobudzają i sprawiają, że cała historia nabiera jeszcze ciekawszej formy. Można się pokusić o wiele edukacyjnych zabaw, może dzieci same narysują, jak wyobrażają sobie Panią Wiosnę? 
Jestem przekonana, że nie jeden maluch będzie nią zachwycony.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To bardzo mądra i pouczająca i przemawiająca do wyobraźni, historia opowiedziana przyjaznym i zrozumiałym dla każdego malucha językiem.

POLECAM...

"Pani Wiosna bowiem nie tylko sprawia, że wszystko staje się piękniejsze, ale też czyni to radośniejszym. I- co najważniejsze- to dzięki niej wszyscy mieszkańcy Koniczynkowej Doliny mają co jeść. Wielka Pani, przychodząc do tego miejsca, przynosi ze sobą świeżutką, pachnącą trawę, pyszną zieleniutką sałatę i chrupiącą marchew- przysmak wszystkich królików."
                          - Kinga Solewicz "Pola i Tola z Koniczynkowej Doliny" str.9

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce oraz wydawnictwu WFW.      

niedziela, 17 września 2023

(113/23). FOKAS KOUTSOS

 
    Autor: Tomasz Bednarek

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Historyczna, Obyczajowa

    Liczba stron: 300

    Data premiery: 30. 06. 2023

 
 *Google

    Tomasz Bednarek Drogi Czytelniku, długo dojrzewała we mnie chęć napisania książki. Nie jestem historykiem, tylko ekonomistą, ale historia jest moją pasją. Wojna w Ukrainie była katalizatorem powstania niniejszej powieści. Imperium Aleksandra Wielkiego, jego powstanie i rozpad, było bardzo ciekawym okresem ciągłych wojen i konfliktów. Trochę przewrotnie, wbrew utartym stereotypom, moim bohaterem nie jest jedna z wielkich postaci tamtej epoki, ale zwykły człowiek, który staje się ofiarą tamtych wydarzeń, a jego życie i system wartości, który wyznaje diametralnie się zmienia. Traci wszystko, co kocha, ale mimo to nie poddaje się. Mam nadzieję, że opowiedziana przeze mnie historia Cię zainteresuje.
(Słowo od Autora. Źródło: Okładka książki)

    Fokas Koutsos, tebański lekarz, którego szczęśliwe życie zamieniają w koszmar sukcesy Akelsandra Wielkiego. Burzliwe dzieje człowieka, który po utracie wszystkiego, co kochał robi rzeczy dobre i złe, aby przywrócić utracony świat. Los sprawia, że bohater przemierza krainy od Persji po Kartaginę, a nawet Rzym i styka się z wydarzeniami, które zmieniały losy świata. Poznaje osobiście Ptolemeusza, Antypatra, Luciusa Cursora. Czy uda mu się zrealizować marzenia? Czy wnuk mu wybaczy?
Plastyczne opisy wydarzeń historycznych, wartka fabuła oraz ciekawe wykorzystanie formy, jaką jest list, sprawiają, że nie można oderwać się od lektury.
(Opis wydawcy)

    O Aleksandrze Wielkim (zwanym również Macedońskim), jego podbojach i wielkich wygranych bitwach uczyliśmy się już w szkole podstawowej. Poznawaliśmy jego biografię dość dokładnie, nauczyciele kładli nam do głowy mnóstwo dat, ale nikt wtedy nie zwracał nam uwagi na życie zwyczajnych ludzi. 
Powieść Tomasza Bednarka uzupełnia tę wiedzę i w niezwykle przyjaznej formie pokazuje, jak wyglądało życie z perspektywy zwyczajnego, choć uczonego człowieka. Historia Fokasa to opowieść o walkach, intrygach, zdradach, żądzy władzy, fanatyzmie, bratobójstwach, niewolnictwie. Ale to także historia o duchowości i wierze, o prawdziwej miłości, honorze i potrzebie powrotu do własnych korzeni... oraz hojnego miłosierdzia. Z jednej strony kultura i nauka z drugiej walka i bezwzględność – śmiało można wyciągnąć wniosek, że ta historia to całe dziedzictwo starożytności w pigułce: wojownicy i artyści myśliciele i stratedzy.

Autor zastosował ciekawą formę narracji. Całą historię życia naszego głównego bohatera poznajemy bowiem z listów pisanych przez niego do swego (prawdopodobnie) dorosłego wnuka. Fokas opowiada o swoim życiu w drobiazgowy sposób, można odnieść wrażenie, że wręcz się z tego życia spowiada. Pisze o drodze do spełnienia swego największego marzenia o zostaniu lekarzem, opisuje swą miłość do kobiety, która zostaje u bezpowrotnie odebrana. Dowiadujemy się, jak jego ukochane miasto zostaje zrównane z ziemią i kto oraz co było głównym powodem, jak z każdym kolejnym dniem w jego sercu rodzi i umacnia się chęć zemsty i odwetu. 
Obserwujemy, jak z wielkiego plantatora i uczonego lekarza sam staje się niewolnikiem i jakie poczynania pozwalają mu wrócić do poprzedniego statusu. Jak chęć zemsty budzi demony i napędza tworzenie tajnej siatki agentów, która ma za zadanie unicestwić największego wojownika, którego historię poznaliśmy w szkole...
Powieść ta momentami niezwykle wzrusza i rozdziera serce na tysiące kawałków, by za chwilę wywołać zdumienie, zaskoczenie bądź nawet złość i oburzenie na zaistniałą sytuację. Fabuła gwarantuje emocjonalną huśtawkę, bez chwili na złapanie oddechu. Konsekwentnie budowane napięcie nie opuszcza czytelnika do samego końca...
Akcja toczy się dość szybko, potrafi zaskoczyć, nie sposób przewidzieć, w którym kierunku się potoczy. Szczegółowe opisy tworzą w wyobraźni obrazy tak dokładne, że momentami można odnieść wrażenie, że jest się czynnym uczestnikiem opisywanych wydarzeń. Łatwo wyobrazić sobie opisywane miejsca, poczuć ich starożytny klimat.
Bohaterowie są niejednoznaczni, a zarazem niezwykle wyraziści- posiadają swoje wady i zalety, każdy z nich niesie swój bagaż doświadczeń, przed czymś ucieka, coś goni. Są doskonale wykreowani, autentyczni w swych relacjach i uczuciach. Jest ich sporo, więc trzeba dość mocno się skupić na lekturze, by ich nie pomylić, ale każdy tu jest ważny, każdy wnosi coś do tej historii.
Łatwo poczuć ich emocje zrozumieć postępowanie- choć nie zawsze jest ono słuszne. Trudno było mi spamiętać imiona, ale z drugiej strony jest to zrozumiałe. 
Autor doskonale oddaje ducha tamtego mrożącego krew w żyłach czasu, łatwo zaobserwować i zrozumieć co czuli zwykli ludzie, jakie mieli plany, o czym marzyli, co ich bawiło, a co martwiło. Pokazuje, jak ważny w tak trudnym czasie był honor i dane słowo. 
Obawiałam się, że będę musiała często robić sobie przerwy, by przepracować swoje emocje, jednak nic takiego nie miało miejsca. Zostałam porwana przez tę historię od pierwszej strony, nie było czasu na przerwę...
Nie będę jednak ukrywać, że jestem pod olbrzymim wrażeniem tej historii i pełna podziwu dla autora- dla jego olbrzymiej wiedzy i niesamowitej umiejętności połączenia autentycznych wydarzeń z literacką fikcją- który przy okazji pokazuje on bardziej "ludzkie" oblicza postaci które "znamy" z lekcji historii.  
Tomasz Bednarek "odczarowuje" te posągowe postacie i pokazuje nam ich różne oblicza, zachowania i praktyki, na które niejednokrotnie została spuszczona kurtyna milczenia a czasami również wyparcia i zapomnienia.
"Fokas Koutsos" to książka niebanalna. Jest to opowieść o ludzkich słabościach, trudnych wyborach i niełatwych decyzjach, mających wpływ na bieg historii. 
Z wielką niecierpliwością czekam na drugą część. Mam nadzieję, że pojawi się ona szybko i będzie mi dane ją poznać.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Książka idealna dla każdego, rozbudza ciekawość, pobudza wyobraźnię, sprawia, że aż chce się przypomnieć sobie historię starożytnej Grecji czy Macedonii. To historia, która niesie w sobie ważne przesłanie, śmiało mogę napisać, że nawet pewnego rodzaju przestrogę. Jaką? Dowiecie się, sięgając po "Fokas Koutsos".

POLECAM...

"Pammensie, mój ukochany wnuku, za kilka dni zawiniemy do Ostii. Nie wiem, czy zdążę wszystko Ci opowiedzieć, tak jak zamierzałem. Wracają do mnie w miarę pisania coraz to nowe wspomnienia. Myślałem, że będzie to w miarę krótka historia. Jestem wdzięczny losowi za to, że mogę to Tobie opowiedzieć. Cały czas mam nadzieję, że zobaczę niewolnika, którego wyślesz po ten list. Wraca do mnie spokój, a ten list jest jak oczyszczenie. Nigdy nie myślałem, że tak wiele pamiętam z tamtych lat. Bogowie chyba chcieli, abym zrobił taki rozrachunek ze swoją przeszłością. Jeśli to wszystko sprawi, że zechcesz jeszcze się ze mną zobaczyć i porozmawiać jak wnuk z dziadkiem, będę im wdzięczny do końca swoich dni."
                                     - Tomasz Bednarek "Fokas Koutsos" str. 51

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

środa, 13 września 2023

(111/23). PRYVIT ZNACZY CZEŚĆ

        
                        ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **


    Autor: Zuzanna Staszak

    Ilustracje: Zuzanna Staszak

    Wydawnictwo: Warszawka Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 16

    Data premiery: 20. 03. 2023


 * Google

    Zuzanna Staszak brak informacji

    Poznaj bliżej naszych wschodnich sąsiadów!
Wiesz, do czego porównywany jest w Ukrainie słonecznik?
Albo co symbolizują kolory na ukraińskiej fladze?
A może wiesz, jak inaczej nazywany jest ich herb?
Wyrusz w podróż z naszymi małymi bohaterami i odkryj znaczenie najważniejszych symboli tego kraju!
(Opis wydawcy)

    Dziś chciałabym Wam napisać kilka słów o kolejnym patronacie medialnym."Privit znaczy Cześć" swą premierę świętowało w marcu, jednak książka dopiero do mnie dotarła, dlatego też takie spore opóźnienie. 
Wojna na Ukrainie budzi w większości z nas silny lęk, strach i zaburza poczucie bezpieczeństwa. Musimy pamiętać, że emocje te dotykają również dzieci.  Obecnie nadal w naszym kraju przebywają ukraińscy uchodźcy, którzy uczestniczą w procesie socjalizacji jako jej obecni mieszkańcy, pracownicy, ale także uczniowie. 
 Adaptację do toczącej się wojny, a także zmian, które ona spowodowała, przechodzą obecnie obie narodowości, dlatego też "Pryvit znaczy Cześć" jest nadal ważnym głosem pomagającym dzieciom, choć w minimalnym stopniu poznać i okiełznać to co nieznane. Jest to książka wspierająca zarówno dzieci polskie jak i ukraińskie...
Jednym pomaga zrozumieć, drugim pomaga się odnaleźć w nowych realiach.

Książka opowiada o grupie przedszkolaków, do której zostaje dołączona dwójka dzieci z Ukrainy- Yana i Artem. Pani nauczycielka, chcąc  przybliżyć dzieciom kraj, z którego pochodzą nowi koledzy, opowiada im o jego położeniu i narodowych symbolach. Dzięki temu poznają kolory ukraińskiej flagi i ich znaczenie, dowiadują się o znaczeniu herbu i słonecznika w ich kulturze. Nauczycielka zachęca dzieci do nawiązywania kontaktu i podpowiada, w jaki sposób mogą się porozumiewać. Pod koniec zajęć początkowe różnice zaczynają się zacierać, a dzieci bawią się, jakby znały się od dawna.

Książka Zuzanny Staszak to ładnie wydana pozycja, która przybliży dzieciom podstawowe  informacje o kraju ich wschodnich rówieśników. Napisana wierszem uczy i tłumaczy czym jest różnorodność oraz pokazuje, dlaczego warto być miłym, empatycznym i pomocnym dla drugiego człowieka. Książka zawiera sporo barwnych ilustracji, a także takich, które dzieci mogą same pokolorować. Na końcu znajdują się puste strony, gdzie dzieci mają za zadanie namalować nasze symbole narodowe, pokazać i opowiedzieć o nich swoim ukraińskim rówieśnikom. Niestandardowy rozmiar (210 × 297) zapewnia sporo miejsca na rysunki. 
Jedyny zarzut mam do czcionki, jest ona mało wyraźna i dzieciom, które dopiero uczą się czytać, może ona przysporzyć trochę problemów z rozszyfrowaniem treści. Rodzice czytający swoim pociechom, raczej nie powinni mieć z tym problemu. 
Książkę czyta się dosłowne w kilka minut, a mimo to zostawia ona, nawet w dorosłym czytelniku sporo refleksji, współczucia i empatii szczególnie dla tych najmłodszych, którzy już na przysłowiowym starcie muszą się zmagać z wojennymi traumami. 

Bardzo się cieszę, że mogłam zostać patronem tej pozycji. Mam nadzieję i szczerze wierzę, że ta książka może pomóc nie jednej małej (a może i dorosłej) osobie zrozumieć i otworzyć swe serce dla drugiego człowieka. Choć nikt nie zapomina jak trudna i bolesna historia nas łączy.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.  Pogodna, radosna i przede wszystkim wartościowa książka. 
Język jest prosty, jednak przy pomocy małych przedszkolaków przekazuje ogromne wartości. 

POLECAM...

"Dzisiaj w przedszkolu wielkie zmiany!
Dzieci wchodząc do klasy aż oniemiały!
W głowie mają pytań kilka...
- Co to za chłopiec? A ta dziewczynka?
-Dlaczego się bawią naszymi klockami? Co to za język?- My go nie znamy!
Dzieci, dzieci!- nagle woła Pani- To jest Artem, a to Yana. Od dzisiaj będą z wami dzielić wyznania!
Skąd przybyli? Jesteście ciekawi? Usiądźcie przy tablicy, zaraz zaczynamy!"
- Zuzanna Staszak "Pryvit znaczy Cześć" str. 5-6

Za możliwość objęcia patronatem medialnym tej wyjątkowej historii serdecznie dziękuję wydawnictwu Warszawskiej Firmie Wydawniczej.

poniedziałek, 22 maja 2023

(61/23). KAŻDY JEST CIENIEM

                                   "Kiedy jest najciemniej, wtedy błyska znów nadzieja"
                                                            - J. R. R. Tolkien
    
    Autor: Amanda Maria Chudek

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 184

    Data premiery: 03. 05. 2023

 *Google

    Amanda Maria Chudek "Każdy jest cieniem" to druga książka Amandy Marii Chudek, jej debiut to "Rywalka". Autorka jest aktywną obrończynią praw zwierząt, działa w łódzkim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami. Zakochana w klasyce kryminału, zwłaszcza książkach Agathy Christie. Tworzy literaturę łączącą wątki kryminalne, miłosne i psychologiczne. Uważa, że pisanie książek jest jak podróż bez mapy - "bo nigdy nie wiadomo, dokąd zaprowadzą nas ścieżki wyobraźni".
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Sztuka, gra namiętności i mroczne sekrety gości hotelu mieszczącego się w XII-wiecznych murach Opactwa Cystersów. Artur, dziennikarz radiowy, otrzymuje zadanie przeprowadzenia wywiadu z piękną i utalentowaną malarką Dianą Bars. Udaje się do monumentalnego opactwa, gdzie artystka prowadzi warsztaty. Rodzi się uczucie, któremu towarzyszyć będą niezwykle silne emocje. Miłość, zdrada, a może zbrodnia? Co kryje się w duszach bohaterów? Czy Anita, policjantka lokalnej komendy, znajdzie klucz do rozwikłania tajemnicy tej pary? Czy zawsze to, co widzimy, jest prawdą? Czeka ją trudne zadanie, a finał totalnie ją zaskoczy.
(Opis wydawcy)

    Jakiś czas temu pisałam o debiucie, który wywarł a mnie ogromne wrażenie, a dziś mam okazję napisać kilka słów o drugiej książce, która wyszła spod pióra Amandy Chudek. Już poprzednio autorka podniosła wysoko poprzeczkę,  a jak jest teraz? Nie będę opisywać fabuły krok po kroku, bo to mija się z celem, ale powiem tylko, że moje czytelnicze serce znów zostało zdobyte.
Sądzę, że zaintrygować i sprawić by czytelnik przepadł w stworzonej przez siebie historii, zapewne nie jest łatwo, ale w tym przypadku pani Amanda z fantastycznego pomysłu stworzyła fabułę wciągającą i nieprzewidywalną, od której bardzo trudno jest się oderwać.
"Każdy z nas jest cieniem" to poruszająca opowieść o sile miłości, radzeniu sobie ze stratą w najróżniejsze, a zarazem niezwykle poruszające sposoby, nieukojonym bólu, to opowieść o ucieczce od samotności i marzeniach, które stają się siłą napędową do pokonywania największych trudności, o uroczych miejscach w naszym kraju, imponującej architekturze, sztuce i historiach pisanych przez życie.
Autorka przy pomocy doskonale wykreowanych postaci pokazuje, co ludzka psychika potrafi zrobić, by się obronić przed przyjęciem najgorszej prawdy. Doskonale zarysowany syndrom stresu pourazowego, wyparcie z pamięci najgorszej i najtragiczniejszej prawdy, pozwala zbliżyć się nam do bohaterów i prześledzić ich cierpienie niemal pod lupą, zrozumieć ich emocje i motywy, które nimi kierują, współczuć, ale i zastanowić się ile człowiek jest zdolny unieść, zanim się załamie i totalnie oszaleje. Genialnie oddane emocje, udzielające się czytelnikowi już od pierwszych stron.
Akcja utrzymana jest w dość szybkim tempie, mocno zaskakuje, końcówka totalnie miażdży mózg, a retrospekcje stanowią przysłowiową ciszę przed burzą. Nie brakuje w tej opowieści znaków zapytania, autorka doskonale miesza wątki, wprowadza w uliczki, które prowadza do zaskakujących i wydawałoby się początkowo niepowiązanych ze sobą historii. Potrafi wyprowadzić czytelnika na manowce, by po chwili zaskoczyć i zszokować. Każdy z bohaterów jest tam po coś, i każdy z nich niesie wielobarwną, ale i nieoczywistą historię.

Napisana bardzo ładnym językiem, okraszona barwnymi opisami, przepełniona emocjami skradła moje serce od początku, choć momentami może być trudna (szczególnie pod koniec), czytało mi się ją naprawdę dobrze i bardzo płynnie a oko cieszyły czarno- białe grafiki przedstawiające mury Opactwa Cystersów. Autorka przekazuje wiele ciekawostek na temat niniejszego opactwa, przez co rozbudza chęć na kolejną wycieczkę.
Bardzo się cieszę, że ta książka trafiła w moje ręce, jestem nią oczarowana i z wielką niecierpliwością oczekuję kolejnych powieści, które wyjdą spod pióra pani Chudek.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Porywająca opowieść o ludzkich namiętnościach, skrywanych tajemnicach i zatrważającym zakończeniu. 

POLECAM...

"- Wiesz, w pewnym sensie każdy jest cieniem. W trudnych momentach przywdziewa maskę ciemności, czarną zasłonę duszy, za którą stara się ukryć ból, strach, rozczarowanie. Ale za każdą zasłoną kiedyś wschodzi słońce. Tylko od nas zależy, czy będziemy dostatecznie odważni, aby ją odsłonić i znów znaleźć się w świetle dnia. Wierzę, że tak będzie w twoim przypadku. Będę się modlił i jestem pewien, że Najwyższy  nie odmówi tej łaski takiemu staruszkowi jak ja- dodał, delikatnie unosząc w uśmiechu kąciki ust."
                        - Amanda Maria Chudek "Każdy jest cieniem" str. 177
    
Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

środa, 8 lutego 2023

(17/23). ANTONINA BALERINA

                     ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **  

    Autor: Magdalena Burek

    Ilustracje: Magdalena Burek

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 88

    Data premiery: 06.06. 2022

 
 *Google

    Magdalena Burek autorka opowieści o małej Antoninie Balerinie wprowadza nas w barwny świat dziecięcej wyobraźni, a jednocześnie pokazuje, jak przenika się on ze światem dorosłych, stanowiąc jego dopełnienie. Uczy, jak ważne jest życie z pasją, niezależnie od tego, czy to będzie balet, pisanie wierszy, pomoc innym, praca w gospodarstwie… Liczy się tylko to, aby znaleźć swoją przestrzeń, którą można dzielić z innymi.
(Opis: Okładka książki)

    Antonina to utalentowana dziewczynka, która marzy o tym, aby zostać baletmistrzynią. I chociaż jej plany na przyszłość są nieco nietypowe, to jak każde dziecko jest ciekawa świata, lubi zabawę, z zaangażowaniem ćwiczy taniec, a wolne chwile spędza z koleżankami oraz bliskimi. W tym wszystkim znajduje czas na to, co najważniejsze – na przyjaźń i dużo, dużo miłości.
(Opis wydawcy).

    Dziś przyszła pora przedstawić mój kolejny patronat medialny. Dotąd zachodzę w głowę, jak to się stało, że ja o tej książce jeszcze nie napisałam kilku słów, a od premiery minął już jakiś czas. Umknęła mi ta historia i najzupełniej w świecie byłam przekonana, że już Wam ją pokazywałam- wychodzę jednak z założenia, że nic straconego i być może teraz ta książka dotrze do szerszego grona odbiorców.

Cała historia podzielona jest na dwie części, w pierwszej z nich zatytułowanej (również) "Antonina Balerina" poznajemy małą dziewczynkę, której pragnieniem jest zostać baletnicą. Można powiedzieć, że jest to część, która pokazuje, jak ważne są w życiu marzenia i dążenie do ich spełnienia. Na przykładzie mamy Antoniny, dowiemy się, że nigdy nie jest na nie za późno, a wsparcie najbliższych, jest bardzo ważnym elementem tej drogi, a wyobraźnia i fantazja nie jest zarezerwowana tylko dla dzieci.
Autorka w tej części pokazuje pomysł na świetną grę, w której może brać udział cała rodzina, a zasady można tworzyć na bieżąco i za każdym razem mogą być one inne. Znajdzie się tu również wzór planszy i kostek do gry. Dla mnie to strzał w dziesiątkę i przy okazji pomysł na ciekawie spędzony czas nie tylko z dziećmi.
Druga część zatytułowana "Antonina i rodzina" jest trochę trudniejsza i warto przeczytać ją wspólnie z dzieckiem, bo poruszane tu są tematy, przy których dziecko (szczególnie te młodsze) może poczuć się dość mocno przytłoczone i zagubione. 
Ta część stanie się dobrym punktem wyjściowym do wielu ważnych rozmów z naszymi pociechami. Autorka wspomina to o rozwodzie, skrajnym wcześniactwie i jego następstwach, pisze o kłótni i o tym, jak to widzą dzieci. Ogólnie cała ta część jest nakierowana na emocje i uczucia, które towarzyszą całej rodzinie. Poczytamy tu o przygodach na wsi, młodszym rodzeństwie, wspomnieniach rodziców z ich dzieciństwa itp.
Znajdzie się tu również kilka zabawnych wierszyków, które czytane na głos, mogą stać się podstawą wielu fajnych zabaw... Wystarczy tylko uruchomić swoją wyobraźnię ;) 

Ogólnie książkę przeczytałam w kilka chwil, choć wiadomo, że niedoświadczonemu i młodszemu czytelnikowi,  zajmie to trochę więcej czasu. Jest to mądra historia przepełniona uczuciami i emocjami, które towarzyszą każdej rodzinie. 
Napisana przystępnym, ale barwnym językiem opowieść ta nie powinna przysporzyć kłopotów z jej zrozumieniem. 
Krótkie rozdziały pozwalają podzielić całość na mniejsze części, dzięki czemu dziecko nie poczuje znużenia, bo lekturę można przerwać niemal w każdym dogodnym momencie.
Mnie osobiście brakowało koloru, bo cała książka utrzymana jest w konwekcji czarno-białej, ale to jest taki tylko mój malutki "zarzucik"- jeśli zaglądacie tu na blog- wiecie, w jaki sposób wykorzystuję kolory książeczki w codziennej terapii wzroku mojego syna. Tak poza tym nie mam się do czego przyczepić.
Książkę czyta się bardzo przyjemnie, trudno tu pisać  o szybkości akcji czy jej nagłych zwrotach, ale ma ona swój urok i wyjątkowy klimat, który otula czytelnika (nawet tego starszego) niezwykłym ciepłem.
Bardzo się cieszę, że ta książka trafiła pod moje patronackie skrzydła, a ja mogłam poznać kolejną ciekawą autorkę literatury dziecięcej...

     Czy polecam?
Zdecydowanie. Historia Antoniny opowiada o różnych rodzajach miłości, przyjaźni, pasji i marzeniach. Idealna zarówno dla dzieci w wieku szkolnym, jak i ich rodziców.

POLECAM...

"Tosia czyta bardzo dobrze, ale lubi, kiedy czyta jej tata. Zwłaszcza wieczorem, kiedy Kubuś już śpi, a mama krząta się po mieszkaniu. Tata czyta usypiankę. Mówi, że wieczory z usypianką to jedyny moment, kiedy córka słucha go uważnie. A Tosia przyznaje mu rację, bo tata mówi wtedy wyjątkowo interesujące rzeczy."
                                    - Magdalena Burek "Antonina Balerina" str. 58

Za możliwość przeczytania i objęcia patronatem medialnym serdecznie dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej.

środa, 18 stycznia 2023

(11/23). RYWALKA

 
"Nigdy nie przechowuj niczego na specjalne okazje, każdy dzień twojego życia jest specjalną okazją"
                                                              - Monika Sawicka
    
    Autor: Amanda Maria Chudek

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 152

    Data premiery: 15. 07. 2022

 
 *Google

    Amanda Maria Chudek brak informacji

    Pasja i taneczna rywalizacja, skomplikowane relacje i sekrety. Co kryje się w duszy tancerki?
Dora była utalentowaną nastolatką, dla której parkiet był całym życiem. Dziewczyna ginie, gdy samotnie wybiera się w góry w trakcie szkolnego wyjazdu. Jej rodzice nie wierzą w przypadkową śmierć córki na szlaku górskim. Czy ktoś może stać za tą tragedią, a może przekonanie o morderstwie jest tylko wynikiem wyobraźni zdesperowanej matki, która wpadła w otchłań rozpaczy?
Robert Foks, prywatny detektyw, zmotywowany własnymi przejściami i niepowodzeniami w życiu prywatnym, postanawia pomóc rodzicom Dory. Czy jest tak dobrym detektywem, za jakiego się uważa? Czego dowiemy się o tym pedantycznym, skrytym samotniku w trakcie pełnego zwrotów śledztwa? Kim jest tytułowa rywalka?
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Pasja dla niektórych ludzi jest równoznaczna z nieprzerwanym pasmem sukcesów i wzlotów, co jednak stanie się, gdy na tej drodze stanie ktoś, kto jest lepszy? 
Na to pytanie próbuje odpowiedzieć debiutująca Amanda Chudek, która przy pomocy swych nietuzinkowych bohaterów pokazuje jak bardzo zawiść, zazdrość i chora ambicja potrafi w jednym momencie zniszczyć życie kilkorgu osobom.

Nie będę streszczać fabuły, bo opis wydawcy zdradza już wystarczająco, podkreślę jednak, że "Rywalka" jest to niezwykle fascynująca, wciągająca i trzymająca w napięciu kryminalna opowieść, zamknięta tylko w stu pięćdziesięciu stronach. Czuję olbrzymi niedosyt i z wielką niecierpliwością czekam na kolejne książki z charyzmatycznym Robertem Foksem.  
Wciągnięta przez zawiłe, ale dopracowane w najdrobniejszym szczególe, ciekawe śledztwo, nie zauważyłam, kiedy skończyłam czytać. Przyznaję, przepadłam od pierwszej strony- historia ta jest nieprzewidywalna i zaskakująca, opisywane wydarzenia na pierwszy rzut oka wydają się niepowiązane, ale zakończenie genialnie łączy wszystkie wątki  w spójną i klarowną całość. 
Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autorka miesza wątki,  podrzuca kolejne tropy i poszlaki (wydawałoby się zupełnie niezwiązane ze sprawą) burząc tym samym całą moją koncepcję dotyczącą mordercy i jego motywu.
Mroczny, ciężki i duszący klimat powieści podsyca tylko atmosferę niepewności i obawy co do dalszych losów bohaterów, a ich jest dość sporo, są one niejednoznaczne, niosące w sobie całą gamę uczuć i emocji, ale nie ma tu nikogo zbędnego. Są one świetnie napisane i "poprowadzone", autorka genialnie oddaje stan ich psychiki, pokazuje, do czego człowiek jest zdolny, i jak wysoką cenę potrafi zapłacić, by zdobyć, to, czego pragnie. 
Książkę przeczytałam dosłownie w jedno popołudnie. Bardzo przystępny język, bogate słownictwo, barwne i działające na wyobraźnię opisy, przyjemny w odbiorze styl- to wszystko składa się elektryzującą lekturę, która nie pozwala odłożyć się na bok bez poznania zakończenia. 
Zapamiętajcie to nazwisko, bo czuję, że będzie jeszcze o nim głośno. 
Pani Amandzie gratuluję niesamowitego debiutu!
Z wielką niecierpliwością będę wyglądać kolejnych mrocznych historii.

    Czy polecam?
Zdecydowanie! Jeden z najlepszych i mroczniejszych kryminałów, jakie ostatnio czytałam. Bomba! 

POLECAM...

"W oczach Klary Badowskiej opuszczającej moje biuro widziałem już tylko nadzieję na zakończenie męki niepewności, która codziennie trawiła ją od środka. Od kilku miesięcy jej życie było powracającym każdego ranka koszmarem. [...] Rozumiałem ją jak nikt inny, znałem gorzki smak straty i towarzyszący mu ból. Moim zadaniem było, choć odrobinę ulżyć tej kobiecie i znaleźć odpowiedzi na zadręczające ją pytania. Chciałem stanąć na wysokości zadania i podnieść rzuconą mi przez los rękawicę, rozwiązać tajemnicę śmierci nastoletniej Dory."
                                             - Amanda Maria Chudek "Rywalka" str.13

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 27 czerwca 2022

(51/22). ICH TROJE. PRZYGODA W CHMURACH

 
    Autor: Ewa Szefer

    Ilustracje: Paweł Gierliński

   Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

   Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 26

    Data premiery: 2021 (data przybliżona)

 *Google

        Ewa Szefer-  urodzona w Krakowie, absolwentka Filologii Germańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Największą część życia zawodowego poświęciła profesji nauczycielskiej, w tym nauczaniu w słynnym krakowskim V Liceum Ogólnokształcącym im. A. Witkowskiego, oraz tłumaczeniom przysięgłym. Od końca lat 90. mieszka za granicą z mężem Krzysztofem i z rodziną syna Jakuba, który jest najwspanialszym osiągnięciem życiowym Autorki. Ewa Szefer w dalszym ciągu jest związana z zawodem nauczycielskim, teraz poza granicami kraju. Pisanie wierszy i rymowanych historyjek dla najmłodszych czytelników przynosi jej ogromnie wiele radości i satysfakcji. Wyobraźnia bowiem nie zna granic...
(Źródło: Internet)

    Wtem pewne zjawisko
pojawiło się przed nimi blisko.
Jakie zjawisko na niebie zaobserwowali trzej przyjaciele: wiosenny wietrzyk, czarny melonik i czarny parasol? Jaką pierwszą przygodę przeżyli razem w czasie spaceru w chmurach? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w niniejszej książeczce, która jest dalszym ciągiem "Ich troje" autorstwa Ewy Szefer, wydanej w 2020 roku.
W napisanym wierszem tekście "Ich troje. Przygoda w chmurach" nie brakuje wartościowego humoru, płynnie toczącej się akcji i błyskotliwej puenty. Książeczkę, przeznaczoną nie tylko dla najmłodszych czytelników, wzbogacają piękne ilustracje Pawła Gierlińskiego.
(Opis wydawcy).

    Kochani kilka dni temu pisałam Wam o kolejnej wyjątkowej książeczce dla dzieci, która zagościła na stałe w naszym domu (link poniżej). 
Dziś chciałabym Wam przedstawić jej drugą część, czyli "Ich troje. Przygoda w chmurach". 
Tym razem nasi bohaterowie- melonik, parasol i wietrzyk pomagają pewnemu miłemu panu... któremu uciekły balony. Jak do tego doszło i czy misja ratowania baloników się powiodła, nie zdradzę, ale z całego serca zachęcam do sięgnięcia po tę książeczkę. Nawet dorośli przypomną sobie, jak dobrze jest nieść bezinteresowną pomoc.
Przeczytanie tej historii zajmuje dosłownie kilka minut, mimo to jest ona niezwykle wciągająca i sama byłam bardzo ciekawa, jak potoczą się dalsze losy naszej wyjątkowej trójki.
Również i ta część napisana jest rymem, więc nadal podtrzymuję zdanie, że otwiera ona szereg możliwości wykorzystania jej w zabawie i poznawaniu otaczającego nasze dziecko świata.

Przy każdej mojej opinii o książeczce dla dzieci zaznaczam, że odbiór treści jest moim bardzo subiektywnym odczuciem, bo mój syn nie czyta, ale zwracamy uwagę na inne aspekty- chociażby takie czy można wykorzystać książeczkę w inny sposób. Tę zdecydowanie można. Tak jak poprzednio ilustracje pana Pawła Gierlińskiego zrobiły niesamowitą "robotę". Syn potrafił skupić na nich swoją uwagą na dłuższy czas, a w jego wykonaniu jest to naprawdę duży sukces.
Przyjemny w dotyku papier pozwala bez problemu wodzić po nim dłońmi i opuszkami palców. 
Wystarczy puścić wodze fantazji i naprawdę może ona pomóc w terapii wzroku czy dłoni a niewielki format tej książeczki wpasuje się idealnie w każdą malutką dłoń. 
W moim odczuciu ta książeczka to istny majstersztyk współpracy pomiędzy autorką, ilustratorem i wydawnictwem Wyszło pięknie i bardzo zachęcająco do czytania. Z wielką ciekawością oczekuję dalszych dzieł, które pojawią się we współpracy tej grupy.

Recenzja "Ich troje." Zobacz tutaj

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Ich troje. Przygoda w chmurach" kolejna bardzo wartościowa książeczka dla młodszego czytelnika. Cudowna i klimatyczna, opowieść dla całej rodziny.

POLECAM...

"Swobodne balony, ucieszone,
lekko pląsają na nieboskłonie.
Weselą się, wirują w obłokach,
pozdrawiają sprzedawcę z wysoka."
- Ewa Szefer "Ich troje. Przygoda w chmurach"

Za możliwość poznania tych dwóch wyjątkowych książeczek bardzo dziękuję  Autorce.

środa, 15 czerwca 2022

(48/22). ICH TROJE

 
    Autor: Ewa Szefer

    Ilustracje: Paweł Gierliński

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Literatura dziecięca, Dla dzieci

    Liczba stron: 18

    Data premiery: 2020 (data przybliżona)

                                                 *Google

    Ewa Szefer-  urodzona w Krakowie, absolwentka Filologii Germańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Największą część życia zawodowego poświęciła profesji nauczycielskiej, w tym nauczaniu w słynnym krakowskim V Liceum Ogólnokształcącym im. A. Witkowskiego, oraz tłumaczeniom przysięgłym. Od końca lat 90. mieszka za granicą z mężem Krzysztofem i z rodziną syna Jakuba, który jest najwspanialszym osiągnięciem życiowym Autorki. Ewa Szefer w dalszym ciągu jest związana z zawodem nauczycielskim, teraz poza granicami kraju. Pisanie wierszy i rymowanych historyjek dla najmłodszych czytelników przynosi jej ogromnie wiele radości i satysfakcji. Wyobraźnia bowiem nie zna granic...
(Źródło: Internet)

    Co zrobić, jeśli humor nie dopisuje, a strapienie nie pozwala się rozchmurzyć? Gdy posępny nastrój nie chce minąć i nie pozwala czerpać radości z każdej chwili? Kiedy unieszczęśliwia i podsuwa do głowy czarne myśli?
Z pomocą może wtedy przyjść coś zupełnie niespodziewanego. Na przykład wiosenny wietrzyk, żądny psikusów i figli, który - przy odrobinie dobrych chęci i pozytywnym nastawieniu - zmienia dotychczasową perspektywę i pozwala spojrzeć na świat inaczej. Mniej poważnie. Który umożliwia wręcz zanurzenie się w obłokach...
Książeczka Ewy Szefer z pięknymi ilustracjami Pawła Gierlińskiego pobudzającymi wyobraźnię i dodatkowo potęgującymi doznania estetyczne to wspaniała przygoda przeznaczona dla najmłodszych, ale dająca wiele radości również dorosłym - odrywająca od codzienności i pozwalająca przenieść się na chwilę do innej, nieco bardziej kolorowej, a przez to i niezwykłej, rzeczywistości - do świata marzeń i wspaniałych doznań.
(Opis wydawcy)

    Kochani dziś chciałabym przybliżyć Wam kolejną książeczkę dla młodszego czytelnika, która pomoże mu odkryć i zrozumieć otaczający go świat. Ci z Was, którzy tu do mnie regularnie zaglądają, pewnie zauważyli, że ostatnimi czasami pojawia się tutaj wiele poleceń literatury dla dzieci. Tym razem przy pomocy rymowanej bajeczki "Ich troje" dostaniecie wspaniałą szansę, aby w trakcie wspólnego czytania przybliżyć i opowiedzieć swoim pociechom o różnego rodzaju zjawiskach atmosferycznych, emocjach i towarzyszącym im różnorakich zachowaniach. 
"Ich troje" to króciutka historia o trójce przyjaciół: Czarnym meloniku, Czarnym parasolu i beztroskim Wietrzyku, który postanawia zaprosić pozostałą  dwójkę do wspólnej zabawy. Początkowo melonik i parasol mają obawy i nie chcą się bawić z wietrzykiem, jednak jego chęć zabawy i marzenie o nowych przyjaciołach daje początek fascynującej przygodzie...

Książeczka napisana jest rymem, który łatwo wpada w ucho i daje szereg kolejnych możliwości, bo za każdym razem, zmieniając, chociażby intonację swojego głosu można stworzyć całą historię na nowo. 
Przeczytanie tej historii zajmuje dosłownie kilka minut, mimo to jest ona niezwykle wciągająca i sama byłam bardzo ciekawa, jak potoczą się dalsze losy naszej wyjątkowej trójki.
Jeśli Wasze dzieci czytają samodzielnie, również przypadnie ona im do gustu. Duże literki, nie zmęczą małych oczek, kolorowe obrazki pobudzą wyobraźnie i rozbudzą ciekawość i kreatywność.
  
Przy każdej mojej opinii o książeczce dla dzieci zaznaczam, że odbiór treści jest moim bardzo subiektywnym odczuciem, bo mój syn nie czyta, ale zwracamy uwagę na inne aspekty- chociażby takie czy można wykorzystać książeczkę w inny sposób. Tę zdecydowanie można.
Przepiękne ilustracje autorstwa pana Pawła Gierlińskiego przykuwały uwagę mojego syna na dłuższy czas. Duże, barwne ilustracje cudownie odbijają światło. Przyjemny w dotyku papier pozwala bez problemu wodzić po nim dłońmi i opuszkami palców. 
Wystarczy puścić wodze fantazji i naprawdę może ona pomóc w terapii wzroku czy dłoni a niewielki format tej książeczki wpasuje się idealnie w każdą malutką dłoń.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Ich troje" kolejna bardzo wartościowa książeczka dla młodszego czytelnika. Cudowna i klimatyczna, opowieść dla całej rodziny.

POLECAM...

"Wiosenny wietrzyk, młody, figlarny,
ujrzał w oddali melonik czarny.
Posępny, szedł aleją parkową pod parasolem z rączką perłową."
- Ewa Szefer "Ich troje" str. 2

Za możliwość poznania tej uroczej historii serdecznie dziękuję Autorce.

środa, 16 marca 2022

(12/22). PODSTĘPNA SCHIZOFRENIA


    Autor: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Kryminał, Sensacja, Thriller 

    Liczba stron: 258

    Data premiery: 17. 12. 2021

 
 *Google

    Karolina Kasprzak- Dietrich pasjonuje się językiem esperanto i pielęgnacją ogrodów. W wolnych chwilach czyta i pisze. Matka dwójki dzieci. Wraz z mężem prowadzi działalność gospodarczą, mają też własną stadninę koni.
(Źródło: Okładka książki)

    Trzydziestodziewięcioletni policjant Robert Nowacki zostaje wezwany do
gnieźnieńskiego lasu Jelonek, gdzie leśniczy słyszał przeraźliwy krzyk młodej dziewczyny To, co tam zobaczył (kobiece ciało poszarpane ręczną piłą), wywołało u niego depresję. Bierze coraz więcej leków, które nie pomagają. Z czasem zamordowana dziewczyna zaczyna go nawiedzać, a lekarz stwierdza u Roberta schizofrenię paranoidalną. W wyniku zażywania leków policjant staje się agresywny, atakuje kolegów z pracy, a po pobiciu komendanta ląduje w szpitalu psychiatrycznym. Hospitalizacja nie przynosi oczekiwanego skutku, a zamordowana dziewczyna - Katarzyna Szypółka - prosi Roberta o pomoc. Mężczyzna jest bezsilny, świadomy choroby, uczy się żyć ze schizofrenią. Po wyjściu ze szpitala, będąc prawie na emeryturze, pragnie odnaleźć mordercę Kasi. Z czasem postanawia powoli odstawiać leki i poprowadzić śledztwo na własną rękę, bo nie ma wśród kolegów sprzymierzeńców, wręcz przeciwnie - wszyscy się go boją. Trafia na bardzo ekscentryczną rodzinę Smithów. Czy te dwie pozornie różne sprawy mogą się jakoś łączyć?
(Opis wydawcy).

    Karolina Detrich w swej nowej książce wytacza ponownie grube działa- tym razem mierzy się z chorobami psychicznymi, które w naszym kraju nadal są osnute mnóstwem mitów, niedopowiedzeń, strachem i niezrozumieniem- są wręcz tematem tabu. 
Autorka doskonale opisuje schizofrenię* i pokazuje, jak bardzo może spustoszyć ona ludzki umysł i doprowadzić na skraj obłędu, lub co jeszcze gorsze samodeskrucji. Pokazuje, jak ważna jest dokładna diagnoza i terapia, która pozwala w miarę normalnie funkcjonować.
Pierwszoosobowa narracja pozwala zrozumieć, co dzieje się w głowie chorej osoby, poczuć ten nieustanny strach towarzyszący człowiekowi każdego dnia. Możemy dokładnie zaobserwować, jak bardzo chory jest odosobniony i samotny, choć przebywa w tłumie.  

"Podstępna schizofrenia" zaczyna się od grubego "C" i do końca nie schodzi poniżej zawieszonej wysoko poprzeczki. Wciąga od pierwszych stron i niejednokrotnie zaskakuje. Przyznaję, zakończenie sprawiło, że zrobiłam wielkie oczy.
Początkowo może zaskakiwać spora ilość bohaterów, i pobocznych zdarzeń, na pierwszy rzut oka zupełnie zbędnych, jednak z każdą kolejną stroną ich obecność jest coraz bardziej frapująca, i wiele wnosi do toczącej się akcji.
Akcja dzieje się szybko, niejednokrotnie zaskakuje i powoduje, że adrenalina i ciekawość utrzymuje się na wysokim poziomie. 
Nie chce się odłożyć książki do samego końca- jak na taki miks gatunkowy, znalazło się tu wszystko, co powinno. 
Genialnie uknuta i poprowadzona intryga, tajemnice, które nie powinny nigdy wypłynąć na światło dzienne, mataczenie w śledztwie, zaskakujące dowody, niepewność, zaskoczenie i wiele innych emocji.

Biorąc do ręki "Podstępną schizofrenię" nie przypuszczałam jaka emocjonalna bomba na mnie spadnie, i że będę się czuła jak na rozpędzonej kolejce górskiej- jest to jedna z tych książek, która wycisnęła ze nie wszystkie emocje i jestem pewna, że zostanie mi w pamięci na długi czas.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Dla mnie pani Karolina jest mistrzynią gatunku. Uwielbiam jej pióro i zawsze czekam z wielką niecierpliwością na kolejne mocne powieści.

**Schizofrenia- pochodzi od greckich słów schizein, - rozszczepić i phren – umysł. Mimo iż niewiele osób zna greckie korzenie tego słowa, wszyscy na słowo „schizofrenia” reagują jednym skojarzeniem – „wariat”. Wbrew temu powszechnemu przekonaniu, schizofrenia nie oznacza posiadania więcej niż jednej osobowości (tzw. rozdwojenia jaźni). Chodzi tu bardziej o rozszczepienie pomiędzy tym, co chora osoba myśli, robi i czuje. Najczęściej schizofrenia przejawia się niedostosowaniem do sytuacji uczuć oraz zachowania. W konsekwencji dochodzi do zaburzenia funkcjonowania i rozpadu osobowości człowieka. Schizofrenik nie potrafi krytycznie i realistycznie ocenić własnej osoby, otoczenia oraz kontaktów z innymi ludźmi. Chora osoba nieświadomie ucieka od świata zewnętrznego, odsuwa się od bliskich dotąd ludzi. Jedno jest pewne - schizofrenia to przewlekła choroba, którą trzeba leczyć. Schizofrenia ma wiele rodzajów (np. katatoniczna, hebefreniczna, niezróżnicowana), chociaż w Polsce spotykamy się najczęściej ze schizofrenią paranoidalną. Dowiedziono, że u schizofreników w jednej części mózgu wydzielana jest w nadmiarze dopamina, natomiast w innych okolicach mózgu brakuje tego neuroprzekaźnika. Nadmierne produkowanie dopaminy w znacznym stopniu zakłóca odczuwanie bodźców ze świata zewnętrznego.
(Źródło: Internet)

POLECAM...

"Przyzwyczaiłem się do obecności Kasi, a nawet ją polubiłem. Czasem z utęsknieniem czekam, aż się pojawi, zanuci. Polubiłem jej obecność do tego stopnia, że boję się, że odejdzie. Dwa czy trzy razy nie przyszła, zapomniałem o wizycie w przychodni. Jakoś tak pomyliłem daty, tygodnie. Paliperidon przestaje działać. I Kasi w ten dzień nie było. Teraz już wiem, że nie mogę zrezygnować z lekarstw, bo boję się, że zniknie. Nie mogę przerwać leczenia. Przecież powinno być odwrotnie, powinna teraz zniknąć, a ona znikała tylko wówczas, kiedy lekarstwa traciły swoją moc."
                   - Karolina Kasprzak- Dietrich "Podstępna schizofrenia" str. 40

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu WFW.

poniedziałek, 11 października 2021

(78/21). WYSPA NAJDŁUŻSZYCH NOCY

 
    Autor: Alicja Flis

    Wydawnictwo:  Warszawska Firma Wydawnicza

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 464

    Data premiery: 21. 02. 2019

  
* Google

    Alicja Flis, autorka powieści sensacyjnych "Złudzenia", "Cienie w dolinie Słońca" i "Wenecka mgła".
(Źródło: Okładka książki)

    "Wyspa najdłuższych nocy" to sensacyjna, pełna pasji, wielkich tragedii i namiętności powieść o wpływie skrzętnie skrywanych tajemnic z przeszłości na teraźniejszość. W długo wyczekiwanej wielowątkowej książce Autorka przedstawia losy mieszkańców rezydencji na klifie na Gran Canarii.
Linda, córka potentata hotelowego Leona Esponozy, po długim czasie przyjeżdża na urlop do rodzinnej posiadłości. Chcąc na nowo ułożyć relacje z ojcem, niespodziewanie dowiaduje się o jego rychłym ślubie z Juaną - wieloletnią partnerką od chwili tajemniczego zniknięcia matki Lindy. Wszyscy domownicy, łącznie ze służbą, są równie zaskoczeni tą wiadomością. Czy decyzja o ślubie była wynikiem wielkiego uczucia, czy perfekcyjnie przygotowanej prowokacji? Zanim jeszcze dojdzie do przygotowań, bohaterowie, błądząc w labiryncie intryg i sekretów, odkryją wiele zaskakujących prawd.
Wyraziste postacie, plastyczne opisy otaczającej przyrody i ognistej salsy dopełniają tę powieść zarówno o rodzinnym, jak i osobistym dramacie, zabójczych sekretach oraz trudnej drodze w poszukiwaniu prawdziwych uczuć.
(Opis wydawcy).

    Powieść jest rewelacyjna, trzyma w napięciu niemal od początku, jest nieprzewidywalna i zaskakująca, a opisywane wydarzenia na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie niepołączone. 
Nie dajcie się jednak zwieść i skupcie się na lekturze, bo zakończenie (swoją drogą genialne) połączy wszystkie wątki  w spójną, klarowną i zaskakującą całość.
Głównych postaci jest sporo. Niejednoznacznych, poranionych psychicznie, niejednokrotnie także fizycznie. Ich dusze przepełnione złem i chęcią zemsty wymagają sporej dawki skupienia, bo łatwo się pogubić w ich życiorysach, motywach i emocjach- w pewnym momencie musiałam się cofnąć o kilka stron, by wrócić na właściwe tory dedukcji i choć odrobinę ich zrozumieć. 
Są doskonale wykreowani, autentyczni w swych relacjach i uczuciach, są niezwykle ciekawi. Trzecioosobowa narracja pozwala zajrzeć w duszę każdego z nich, a to z kolei pozwoliło mi choć trochę ich zrozumieć i nawet uronić łzę współczucia nad ich parszywą przeszłością. Szczególnie poruszyła mnie historia Simony i Juany, długo zastanawiałam się, jakim trzeba być potworem, by tak skrzywdzić innego człowieka- mam na myśli tutaj przeszłość kobiet i to jak zostały potraktowane przez los i teoretycznie najbliższych sobie ludzi.
Autorka zmusza czytelnika do refleksji i odpowiedzi sobie na pytania, które rodzą się w głowie podczas lektury, a wierzcie mi na słowo, pojawia się ich naprawdę wiele.
Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autorka miesza wątki, urywa snutą historię w najmniej spodziewanym momencie, ale wypływa ona ponownie kilka stron dalej, i znów porządnie wszystko miesza- kiedy już byłam pewna, że rozwiązałam zagadkę, pojawiał się kolejny trop i kieruje podejrzenia co do sprawcy wszystkich nieszczęść zupełnie na inny tor.

Akcja toczy się dość szybko, autorka świetnie buduje napięcie i nie pozwala, by opadło ono do kulminacyjnego momentu. Zapewnia czytelnikowi totalny emocjonalny rollercoaster emocji i całą barwną gamę uczuć i wrażeń. Dzieje się dużo, ale fabuła nie przytłacza. Książka wciąga i nie pozwala się odłożyć na bok.
Tajemnice, namiętność, taniec, prawdziwa miłość i nienawiść, zagrożenie życia i zemsta... to wszystko znajdziecie w tej niesamowitej powieści.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Alicji, ale zaliczam je do bardzo udanych. Bardzo przypadł mi do gustu jej styl pisarski, przepiękne i barwne opisy, momentami czułam, jakbym sama spacerowała po wyspie i czuła słony zapach oceanu. 
Zdecydowanie sięgnę po wcześniejsze powieści tej pisarki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Zarówno fan dobrej sensacji i kryminału jak i czytelnik książek obyczajowych i romansów. Wielowątkowa powieść dla każdego!

POLECAM...

"W klubie nie było jeszcze tak tłoczno, jak się tego spodziewała, choć dochodziła już północ. Ale była to odpowiednia pora na Gran Canarii dla ludzi, którzy preferowali dobrą zabawę. Wyspa tętniła życiem i wszelkimi rozrywkami przez całą noc. Czas spędzony na Gran Canarii był niczym niekończąca się przez cały rok fiesta. Wspaniały klimat na wyspie nie pozwalał turystom i miejscowym zaszywać się w domu. Wypełniali tarasy kawiarniane, bary, puby i dyskoteki. Mogli zanurzyć się w rytmie tańca aż do samego rana. Nie bez powodu Gran Canaria została nazwana wyspą najdłuższych nocy."
                               - Alicja Flis "Wyspa najdłuższych nocy" str. 237 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej.

wtorek, 1 czerwca 2021

(41/21). MOJE CÓRKI

 
    Autor: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 264

    Data premiery: 29. 03. 2021

 *Google

    Karolina Kasprzak- Dietrich - Autorka urodziła się w Gnieźnie, w rodzinie rzemieślniczej. Na stałe mieszka we wsi Kalina koło Gniezna, wraz z mężem i dwójką dzieci. To tam mają własną stadninę. Razem z mężem prowadzi działalność gospodarczą, a w wolnym czasie, oprócz pisania, zajmuje się pielęgnacją ogrodu.
(Źródło: Lubimy czytać).

    Gnieźnieński policjant Paweł Mikito nawet w najgorszych snach nie przypuszczał, że jego sielankowe życie rodzinne w tak krótkim czasie zamieni się w prawdziwe piekło. W ciągu dwóch dni zaginęły bez śladu nie tylko jego żona i pięcioletnia córka, ale i kochanka z sąsiedztwa. Na domiar złego to on jest podejrzanym o potrójne zabójstwo! 
Nie wie jeszcze, jak przerażającą tajemnicę skrywa bliska mu osoba i na jak wielkie niebezpieczeństwo naraził swoją rodzinę.
(Opis wydawcy).

    Zauroczona poprzednią książką pani Dietrich "Listy, dzienniki i pamiętniki" bez najmniejszego wahania zgodziłam się przeczytać i napisać kilka słów o najnowszej pozycji.
Przyznaję, że jestem zaskoczona podjętą tematyką, bo takiej bomby się nie spodziewałam... to, co zadziałało się w tej historii, pozostanie na długo w mojej świadomości. 
Najbardziej przeraża mnie fakt, że taka straszliwa zbrodnia może się wydarzyć obok nas, bo przecież wariatów wokół nie brakuje... 
Wydawca nie zdradza co to za zbrodnia więc i ja tego nie zrobię, ale obiecuję, czytając relacje Malwiny- kochanki Pawła, niejednokrotnie włosy staną Wam dęba z niedowierzania, a zarazem obrzydzenia. Nie jestem pewna czy będzie to odpowiednia lektura dla nieco wrażliwszych czytelników.
Zdecydowanie zaskakuje, wyjaśnienie sprawy wbija w fotel, trudno przejść nad nią do porządku dziennego.

Książka zaklasyfikowana jest jako kryminał- owszem zgadzam się z tym, ale dołożyłabym jeszcze thriller i do tego psychologiczny. Wykreowane postacie są tak realne i naładowane różnorodnymi emocjami, że nie można obok żadnej z nich przejść obojętnie. Każda zostawia po sobie ślad, ale moim numerem jeden jest Malwina- podła manipulatorka i tak dalej ;) 
Akcja dzieje się dość wolno, ale daje to komfort czytającemu. Można sobie wiele spraw poukładać i przemyśleć, nawiązać jakieś relacje z bohaterami, a czytelnik nie jest zalewany potwornościami i złem z każdej strony. 
Książka zdecydowanie wywołuje skrajne emocje i nie jest raczej do przeczytania na raz (chociaż ja uwielbiam takie mroczne historie, więc u mnie poszła na raz). Intrygi i skrywane tajemnice nie pozwalają oderwać się od czytania. Autorka buduje napięcie od pierwszych stron aż do efektownego finału i wyjaśnienia strasznej tajemnicy.
Jedyny zarzut, jaki mam do tej historii to zakończenie, odniosłam wrażenie, że autorka nie miała na nie pomysłu i na siłę chciała wszystkich uszczęśliwić. Te ostatnie fragmenty zdecydowanie odstawały od całości. Mogło się skończyć bardziej mrocznie.

    Czy polecam?
Ja jestem zachwycona. Nie spodziewałam się takiej mrocznej i mrożącej krew w żyłach historii. Zdecydowanie jest to opowieść dla czytelnika 16+ lub nawet wyżej.

POLECAM...

"Wyobraził sobie, że siedzi w sali przesłuchań i mota się w zeznaniach, jakby faktycznie maczał w tym palce. Dopiero teraz zrozumiał podejrzanych, których w swoim życiu miał okazję przesłuchiwać. Zawsze, kiedy się motali i zmieniali zeznania, twierdził, że mają coś na sumieniu, że mają ze sprawą coś wspólnego, teraz ich zrozumiał. Uwierzył w teorię, że pod wpływem stresu człowiek zapomina to, co zeznawał wcześniej albo mu się myliło."
                                 - Karolina Kasprzak-  Dietrich "Moje córki" str.34


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu WFW i autorce.


środa, 3 marca 2021

(17/21). LISTY, DZIENNIKI I PAMIĘTNIKI

 
    Autor: Karolina Dietrich

    Wydawnictwo: Warszawka Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Wspomnienia, Pamiętnik

    Liczba stron: 276

    Data premiery: 02. 11. 2020

 *Google

    Karolina Dietrich- urodziła się 4 stycznia 1980 r. w Gnieźnie, w rodzinie rzemieślniczej. Na stałe mieszka we wsi Kalina koło Gniezna wraz z mężem i dwójką dzieci- to tam mają własną stadninę. Razem z mężem prowadzi działalność gospodarczą, a w wolnym czasie, oprócz pisania, zajmuje się pielęgnacją ogrodu.
(Źródło: Okładka książki)

    Alicja przeszła trudną drogę... bez wsparcia, bez nadziei. Nieszczęśliwe dzieciństwo. Odrzucenie. Mroczne tajemnice. Zbrodnia… Tylko czyja? Kim tak naprawdę jest Alicja? Czy los zadrwił sobie z niej, czy tylko może dał jej drugą szansę? Jak odnajdzie się w nowej dla siebie rzeczywistości, powoli odkrywanej z kart pamiętników — i czy to, co tam wyczyta, nie położy się cieniem na jej życiu?
(Opis wydawcy).

    Długo czekałam na książkę, która mną tak wstrząśnie, a zarazem zostawi z poczuciem nadziei, że dla każdego prędzej czy później zaświeci słońce. 
Całe życie Alicji zostało naznaczone cierpieniem i brakiem poczucia bezpieczeństwa i miłości najpierw w rodzinnym domu a później w małżeństwie. Oskarżona o śmierć męża trafia do więzienia gdzie obserwuje destrukcyjny wpływ tej placówki jak i współosadzonych na życie innych. 
Po czasie okazuje się, że był ktoś, kto o niej myślał i kochał, ale nigdy nie odważył się na rozmowę. Niespodziewanie wchodząc w posiadanie pewnych pamiętników i listów pisanych do niej, krok po kroku odkrywa przyczynę swego nieszczęśliwego życia... 
"Listy, dzienniki i pamiętniki" to prosta, ale poruszająca wszystkie struny w sercu i duszy historia młodej kobiety, która po odbyciu wyroku musi zmierzyć się z przeszłością i zrewidować swoje całe dotychczasowe życie. 
Historia Alicji to emocjonalna bomba. Pod niepozorną okładką kryje się genialna opowieść, która zostaje w czytelniku na długi czas.
 
Autorka pięknie opisuje proces wybaczania, nie tylko sobie, ale przede wszystkim tym którzy skrzywdzi Alicję najbardziej- rodzicom- tym którzy mieli zapewnić jej szczęśliwe dzieciństwo, ale nie poradzili sobie z powierzonym zadaniem.
Inne poruszone tematy takie jak przemoc psychiczna fizyczna czy seksualna, gwałt, odrzucenie przez najbliższych, uzależnienie... to wszystko sprawia, że książka nie jest łatwa w odbiorze, momentami realnie boli, ale zmusza czytelnika do refleksji. Wzrusza i wzburza, zapewnia olbrzymie emocje od początku do samego końca. 

Książkę czyta się szybko i płynnie. Akcja może nie dzieje się jakoś zabójczo szybko, ale potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. 
Bohaterowie są ciekawi i pełni realnych emocji, można się z nimi łatwo utożsamić i "wejść" w ich skórę, by ich zrozumieć. 
Styl pani Karoliny bardzo przypadł mi do gustu, z wielką przyjemnością sięgnę po inne jej książki, a do "Listów, dzienników i pamiętników" z pewnością jeszcze powrócę.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To jedna z tych historii, która zostaje w głowie przez długi czas a każde jej wspomnienie wywołuje na ciele "gęsią skórkę".

POLECAM...

" W sądzie sytuacja się powtórzyła: ci sami świadkowie, te same zeznania. Nie miałam żadnych szans. Nikt mi nie uwierzył. Dostałam pięć lat odsiadki.
Zostały mi trzy i pół roku. A w więzieniu nie jest źle, może nawet lepiej niż w domu. Zresztą w jakim domu? Może właśnie dlatego mi tu lepiej, ponieważ nigdy nie miałam domu z prawdziwego zdarzenia.
Nie śpieszyło mi się do wyjścia."
                             - Karolina Dietrich "Listy, dzienniki i pamiętniki" str.18


Za możliwość przeczytania tej poruszającej historii serdecznie dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej (WFW).