Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 kwietnia 2026

(30/26). PI PO DRUGIEJ STRONIE CZARNEJ DZIURY

 
                                                   **PATRONAT MEDIALNY**


    Autor: Dominika Tarnowska

    Ilustracje: Dominka Tarnowska

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Literatura dziecięca, Dla dzieci

    Liczba stron: 174

    Data premiery: 25. 02. 2026

 *Google

    Dominika Tarnowska nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej. Pasjonatka ogrodnictwa, literatury i rysunku. Dzięki swej codziennej pracy z dziećmi poznaje świat ich oczami. To dzięki nim i dla nich powstała niniejsza książka. W odpowiedzi na wszystkie pytania najstarszego syna zaczęła opowiadać tę historię.
(Źródło: Okładka książki "Pi poszukuje swojego światła")

    "Pi po drugiej stronie czarnej dziury" to kosmiczna baśń dla małych i dużych czytelników – historia o przyjaźni, odwadze i odkrywaniu własnego światła.
Pi i Kosmo są nierozłącznymi przyjaciółmi. Po lekcji o czarnych dziurach dziewczynka zaczyna się obawiać, że jako dorastająca gwiazda może kiedyś stać się jedną z nich. Gdy pewnego dnia Kosmo znika, Pi postanawia wyruszyć za nią choćby poza ramy znanego mu wszechświata.
Czy naprawdę spełnił się największy lęk Kosmo?
Co znajduje się po drugiej stronie czarnej dziury?
I kim jest tajemniczy robot z okładki, który pojawi się w tej niezwykłej podróży?
Odpowiedzi kryją się w pełnej blasku, wzruszeń i gwiezdnych przygód opowieści, która przypomina, że nawet w najgłębszej ciemności można odnaleźć własne światło.
ŚWIATŁO, ŚWIEĆ, ŚWIATŁO, ŚWIEĆ, ROZPAL WE MNIE SIĘ.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z moim cudownym patronatem medialnym, a zarazem kontynuacją przyjętej niezwykle ciepło edukacyjnej opowieści dla dzieci pod tytułem "Pi poszukuje swojego światła".
Dziś przychodzę do Was z kolejną piękną i mądrą historią dla młodszego poszukiwacza przygód, idealną na wieczorne spotkania przy dobrej i mądrej książce... Jestem przekonana, że po tej lekturze wyobraźnia dzieci rozszaleje się do granic możliwości, i że ta opowieść trafi także w gusta także starszych czytelników, bo ja przepadłam w niej od początku... chciałabym odwiedzić wszystkie planety, które zostały tu opisane... no dobra- tą z pająkami bym sobie odpuściła ;)
Dominika Tarnowska ponownie stworzyła przepiękną opowieść o sile rodziny, wsparciu w trudnych momentach, dziecięcych marzeniach i sile przyjaźni, o wyobraźni, pierwszych przyjaźniach, zaufaniu i pozytywnym myśleniu. Pokazała, że zawsze trzeba mieć nadzieję i z każdego, nawet najtrudniejszego położenia i kłopotu, znajdzie się wyjście.
Autorka w przedstawionej historii opowiada o dobrze znanej już nam gwiazdce, która wyrusza na pomoc swojej przyjaciółce, która znalazła się po drugiej stronie tajemniczej czarnej dziury. Pi pokonując kolejne przeszkody, spotyka się ze "starymi znajomymi", poznaje różnorodne stworzenia, gwiazdy i planety, uczy się wielu przydatnych informacji i udowadnia, że przyjaźń, wsparcie i miłość rodziny zawsze powinny być priorytetem.
Autorka zostawia nas z pytaniami o to czy naprawdę spełnił się największy lęk Kosmo?
Co znajduje się po drugiej stronie czarnej dziury?
I kim jest tajemniczy robocik, którego spotyka na swej drodze Pi?... 
Tego już nie zdradzę, ale zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę, bo to, co przytoczyłam to niewielka ilość przygód, które przytrafiły się Pi, Kosmo i ich nowemu przyjacielowi Albertowi. W jak zaskakujący sposób gwiazda i robot się zaprzyjaźnili, też Wam nie zdradzę, ale gwarantuję, że wszystkiego dowiecie się z tej niezwykłej historii... Koniecznie musicie ją poznać.  

"Pi po drugiej stronie czarnej dziury" to historia przepełniona wartką akcją i zaskakującymi zwrotami akcji, wciąga, wywołuje wiele emocji, bawi, wzrusza, ale momentami potrafi także zmrozić krew w żyłach. Spotkanie z groźnymi pająkami nawet mnie przestraszyło ;) 
Książka napisana ładnym i starannym językiem, uczy nazw np. planet, komet czy statków kosmicznych, ładnie je przy tym tłumacząc i opisując. 
Podzielona na krótkie rozdziały, nie nudzi, a dzięki temu można zakończyć lekturę w dowolnym momencie, by wrócić do niej np. następnego dnia. Barwne i dokładne opisy trafiają do wyobraźni, stwarzając wrażenie, że jet się jednym z bohaterów i bierze się udział w tych niesamowitych wydarzeniach.

Zespół wydawniczy zadbał o każdy szczegół tej książki, czcionka jest dostosowana do wzroku, niebanalny tekst uczy i przemyca w sobie całą masę wiedzy i ciekawostek dotyczących różnych zagadnień, wyraziste ilustracje (chociaż szkoda, że trochę ich mało) pobudzają i stymulują małe głowy, przyciągają wzrok i skupiają go na sobie przez dłuższy czas (co w przypadku mojego syna, jest trudne do osiągnięcia). 
Twarda okładka, nie ulegnie tak szybko zniszczeniu, a przy okazji stanie się piękną ozdobą dziecięcej biblioteczki. 

Ja jestem zachwycona, i życzę autorce, by ta historia trafiła do jak najszerszego grona odbiorców, nie tylko tych najmłodszych. Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę historię i wyruszyć w fascynującą i zaskakującą podróż (nie tylko) po naszym Układzie Słonecznym ;)

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, kolejna bardzo wartościowa książeczka dla młodszego czytelnika. Cudowna pełna przygód, a zarazem  klimatyczna, opowieść o prawdziwej przyjaźni i dla całej rodziny. 
Genialna historia!

POLECAM...

Za możliwość patronowania tej fantastycznej historii serdecznie dziękuję wydawnictwu Million Studio Wydawnicze.

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

(27/26). NA TROPIE TAJEMNIC DZIKICH ZWIERZĄT

 
    Autor: Barbara Wicher

    Ilustracje: Przemysław Szukaj

    Wydawnictwo: Demart

    Gatunek: Literatura dziecięca, Dla dzieci

    Liczba stron: 88+ 4 strony naklejek

    Data premiery: 04. 04. 2026

 *Google

    Barbara Wicher autorka ponad trzydziestu książek dla dzieci i młodzieży. Jej największą pasją jest literatura. Tę dla dzieci odkryła ponownie, kiedy została mamą. Z przyjemnością czyta książki dla tych najmłodszych i trochę starszych i z radością spisuje wymyślane przez siebie opowieści.
(Źródło: Okładka książki "Tomo. Tomo w tarapatach")

    Czy żeby spotkać dzikie zwierzęta, trzeba jechać aż do Afryki? Wcale nie! Czasem wystarczy… wyjść z domu. 
W kolejnej części serii "Czytam, badam, rozwiązuję" Wojtek, Nela, Franek i ich niezastąpiony dziadek ruszają na poszukiwanie niezwykłych mieszkańców świata fauny – tych, których można spotkać w ogrodzie, na placu zabaw, w parku czy w lesie. Okazuje się, że tuż obok nas żyją fascynujące gatunki, które potrafią zaskoczyć sprytem, wyglądem i niezwykłymi zwyczajami. Dziadek ponownie staje się przewodnikiem dzieci po świecie przyrody – tłumaczy, podpowiada, udziela odpowiedzi na dociekliwe pytania i zachęca do uważnego obserwowania otoczenia. Każde spotkanie z dzikim zwierzęciem to nowa zagadka, nowa porcja wiedzy i kolejny trop do zbadania. 

Książka – jak cała seria – łączy fabularną opowieść z popularnonaukowymi rozdziałami, a także z różnorodnymi zadaniami i aktywnościami, które rozwijają spostrzegawczość, logiczne myślenie i umiejętność czytania ze zrozumieniem. Dodatkowo zawiera fragmenty do samodzielnego czytania, idealne dla początkujących czytelników.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Kilka dni temu pisałam Wam o fenomenalnej, otwierającej nową serię, propozycji dla młodego czytelnika pod tytułem "Na tropie tajemnic nocy", a dziś przyszła pora zaprezentować Wam drugą część- równie rozwijającą i ekscytującą, jak jej poprzedniczka.

Tym razem ze znajomą dwójką rodzeństwa, ich kuzynem i dziadkiem wyruszamy tropem zwierząt zamieszkujących bliskie i dalekie tereny. I ta naprawdę tematyka tej części to jest jedyna różnica pomiędzy dwoma pierwszymi częściami. W moim odczuciu jest to doskonały zabieg, bo obydwie książki tworzą teraz dopracowany duet, który łączą nie tylko bohaterowie, których już znamy, ale i układ treści, ciekawostek, anegdot i zagadek, co dla wielu dzieci może być bardzo ważne.
"Na tropie dzikich zwierząt" to ponownie czternaście krótkich rozdziałów- opowiadań, przeplatanych mnóstwem ciekawostek związanych nie tylko z dzikimi zwierzętami, ale i miejscami, w których żyją, co jedzą, oraz poradami jak im mądrze pomagać. Dzieci poznają kilka gatunków ptaków, mieszkańców mórz i oceanów, dzikich mieszkańców sawanny, a także naszych rodzimych parków i ogrodów zoologicznych. Dowiedzą się między innymi: kim jest Tramwajarz, czy wiewiórki sadzą drzewa, co je jeż, jak uratowano polskiego żubra, albo kto pierwszy przejechał całą Afrykę na rowerze (sama byłam zaskoczona!). Naprawdę mnóstwo tu ciekawostek, które potrafią zaskoczyć nawet dorosłego.

Tak jak poprzednio dzieci mają spore pole do popisu, rozwiązując mnóstwo zagadek, krzyżówek, a także przeprowadzić eksperyment, który pokaże im dlaczego woda spływa po ptasich piórach, nie mocząc ich, oraz to, co kochają najbardziej... czyli znów naklejki, które mogą ponaklejać w odpowiednich miejscach. Tych naklejek jest znów sporo, bo też cztery strony. A na końcu można wyciąć imienny dyplom dla prawdziwego tropiciela/tropicielki dzikich zwierząt. 

Samą historię czyta się doskonale, jest to ponownie czternaście krótkich rozdziałów skonstruowanych w taki sposób, że łatwo jest sobie podzielić czytanie na etapy, bądź wrócić do tego ulubionego.
Może stanę się monotematyczna, ale ponownie podkreślę, że na wielkie brawa zasługują także ilustracje, które stworzył pan Przemysław Szukaj, są one niezwykle barwne i bardzo szczegółowe, mój syn jest zachwycony kolorami, na długo skupia na nich uwagę, co w jego przypadku jest bardzo dużym osiągnięciem. Obydwie części są u nas w ciągłym użyciu.

Bardzo się cieszę i serdecznie dziękuję pani Barbarze, że mogłam poznać dwie pierwsze części tej cudownej serii. Z wielką niecierpliwością będę wyglądać kolejnych.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Druga część utrzymała niezwykle wysoką poprzeczkę, którą zawiesiła poprzedniczka i z przekonaniem twierdzę, że jest to jedna z wartościowych serii dla młodszego czytelnika, które miałam okazję ostatnio poznać. Książki te  nie tylko dadzą rozrywkę, ale i zainspirują do odkrywania otaczającego dziecko świat.

POLECAM... 

środa, 1 kwietnia 2026

(26/26). NA TROPIE TAJEMNIC NOCY

 
     Autor: Barbara Wicher

    Ilustracje: Przemysław Szukaj

    Wydawnictwo: Demart

    Gatunek: Literatura dziecięca, Dla dzieci

    Liczba stron: 88+ 4 strony naklejek

    Data premiery: 07. 02. 2026

 *Google

    Barbara Wicher autorka ponad trzydziestu książek dla dzieci i młodzieży. Jej największą pasją jest literatura. Tę dla dzieci odkryła ponownie, kiedy została mamą. Z przyjemnością czyta książki dla tych najmłodszych i trochę starszych i z radością spisuje wymyślane przez siebie opowieści.
(Źródło: Okładka książki "Tomo. Tomo w tarapatach")

    Noc jest od spania… ale czy zawsze i dla każdego? Pewnego wieczoru rezolutna Nela postanawia zostać tropicielką i odkrywać tajemnice nocy! Ochoczo dołączają do niej brat Wojtek, kuzyn Franek i ich dziadek.
Dziadek staje się przewodnikiem wnuków po świecie przyrody: przedstawia im nocne zwierzęta, opowiada o nocnym niebie – ale nie tylko! Ponieważ dociekliwe dzieci pytają również o powiedzonka i ciekawostki kulturowe.

Książka przeplata ze sobą fabularną opowieść z popularnonaukowymi rozdziałami oraz różnorodnymi ćwiczeniami, a także zawiera fragmenty do samodzielnego czytania przez początkującego czytelnika!
Nowa seria "Na tropie tajemnic nocy" sprawia, że dziecko samodzielnie czyta, bada, rozwiązuje i przeżywa podróż pełną wiedzy i dobrej zabawy.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

     Dzień dobry serdeczne! Przychodzę dziś do Was z fantastycznie skonstruowaną propozycją dla młodszych czytelników, która nie tylko da chwilę rozrywki, ale i zapewni sporą dawkę pożytecznej wiedzy. Jest to pierwsza część serii "Czytam. Badam. Rozwiązuję" i już teraz muszę zaznaczyć, że poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko, a tych części ma być kilka. 
"Na tropie tajemnic nocy" to czternaście krótkich rozdziałów- opowiadań, przeplatanych mnóstwem ciekawostek związanych nie tylko z samą nocą, ale i zwierzątkami aktywnymi nocą, nocnym niebem, zjawiskami atmosferycznymi, czy zawodami, które wykonują swoje zadania nie tylko w dzień, ale i w nocy.  Dzieci mają również spore pole do popisu, rozwiązując mnóstwo zagadek, przeprowadzać eksperymenty, a także, chyba to, co kochają najbardziej... naklejki, które mogą ponaklejać w odpowiednich miejscach. Tych naklejek jest aż cztery strony. A na końcu można wyciąć dyplom dla prawdziwego tropiciela/tropicielki nocnych tajemnic. Naprawdę urocze to wszystko jest.

Samą historię czyta się bardzo fajnie, tak jak wspomniałam, jest to czternaście rozdziałów skonstruowanych w taki sposób, że łatwo jest sobie podzielić czytanie na etapy, bądź wrócić do tego ulubionego. Historia opowiada o rodzeństwie i ich kuzynie, którzy spędzają wakacje u swoich dziadków. Jest to kolejna fantastyczna lekcja, pokazująca jak wielką skarbnicą wiedzy są dziadkowie i że warto czerpać z ich wiedzy i życiowego doświadczenia. Cała historia staję się doskonałym punktem wyjściowym do wielu fascynujących rozmów z naszymi małymi pociechami. 
Na wielkie brawa zasługują również ilustracje, które stworzył pan Przemysław Szukaj, są one niezwykle barwne i bardzo szczegółowe, mój syn jest zachwycony kolorami, na długo skupia na nich uwagę, co w jego przypadku jest bardzo dużym osiągnięciem. 

Bardzo się cieszę i serdecznie dziękuję pani Barbarze, że mogłam poznać dwie pierwsze części (opinia o drugiej, lada moment) tej cudownej serii. Z wielką niecierpliwością będę wyglądać kolejnych, bo te dwie skradły moje serce na zawsze.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, kolejna bardzo wartościowa książeczka dla młodszego czytelnika, przepełniona wiedzą, mnóstwem ciekawostek i okraszona cudowną historią o zaspokojeniu ciekawości o świecie.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 3 listopada 2025

(91/25). ZIMA W SZMARAGDOWYM LESIE. ZIMOWE OPOWIADANIA

 
    Autor: Barbara Wicher

    Ilustracje: Joanna Kenecka

    Wydawnictwo: Wilga

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 98

    Data premiery: 29. 10. 2025

 *Google

    Barbara Wicher  autorka ponad trzydziestu książek dla dzieci i młodzieży. Jej największą pasją jest literatura. Tę dla dzieci odkryła ponownie, kiedy została mamą. Z przyjemnością czyta książki dla tych najmłodszych i trochę starszych i z radością spisuje wymyślane przez siebie opowieści.
(Źródło: Okładka książki "Tomo. Tomo w tarapatach")

    Mieszkańcy Szmaragdowego Lasu przygotowują się do świąt. Wśród nich są Cyryl, Iwo i Amalia- rodzeństwo białych lisów, które od niedawna zamieszkuje las i nie ma jeszcze żadnych przyjaciół. Przeszkadza to zwłaszcza Amalii, która napisała w tej sprawie list do Mikołaja...
Pewnego dnia lisy znajdują tajemniczy dzwonek. Postanawiają odegrać role detektywów i wytropić jego właściciela. Podczas poszukiwań przeżywają przygody i poznają różne zwierzęta.
Do kogo należy dzwonek? Jak skończy się ta historia?
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Zbliża się najpiękniejszy czas w roku, więc pora na najpiękniejsze świąteczne historie! Dziś przychodzę do Was z propozycją dla najmłodszych czytelników i ich rodziców oraz opiekunów, książką pełną uroku, ciepła i świątecznej atmosfery.

Osobiście bardzo się cieszę, że mogłam poznać kolejną wartościową historię, która pokaże młodemu czytelnikowi, co tak naprawdę jest wartością w dzisiejszych czasach.
Barbara Wicher stworzyła przepiękną opowieść o sile rodziny, wsparciu, dziecięcych marzeniach i sile wyobraźni, pierwszych przyjaźniach, zaufaniu i jego braku oraz pozytywnym myśleniu i nastawieniu do otaczającego nas świata. 

"Zima Szmaragdowym lesie" to historia przepełniona wartką akcją i zaskakującymi zwrotami akcji, osadzona w pięknym zaśnieżonym lesie i jednym z najpiękniejszych okresów roku, czyli Bożego Narodzenia, gdzie życzenia i marzenia spełniają się wyjątkowo często. 
Książka wciąga i jestem przekonana, że przypadnie każdemu maluchowi do serca i na długo zostanie w jego pamięci, nieustannie przypominając, że przyjaźń może się narodzić w najmniej spodziewanym momencie. 
Co jeszcze ważne... dzieciaki przy okazji poznawania przygód niesfornego rodzeństwa będą miały również okazję poznać innych mieszkańców lasu, takich jak sarny dziki czy ptaki, które zamieszkują las.
Na olbrzymie brawa zasługuje wydanie tej książki. Bardzo cenię sobie panią Barbarę za to, że każda książka, którą mam okazję poznać, jest przepięknie wydana. Zespół wydawczy dba o każdy szczegół, czcionka jest dostosowana do wzroku, niebanalny tekst uczy i przemyca w sobie całą masę wiedzy i ciekawostek dotyczących różnych zagadnień, barwne i bardzo wyraziste ilustracje pobudzają i stymulują małe głowy, przyciągają wzrok i skupiają go na sobie przez dłuższy czas. 

Książka podzielona jest na dwadzieścia cztery krótkie rozdziały, które można potraktować niczym kalendarz adwentowy- czytając po jednym rozdziale na dzień aż do samej Wigilii, a na zakończenie dzieciaki dostają jeszcze wciągające zadania do wykonania- w dwóch muszą odkryć różnice między obrazkami a w jednym znaleźć kilka wskazanych zwierzątek ;)
Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę historię i wyruszyć w pełną przygód podróż po pięknym zimowym lesie... Jak myślicie? Amalia dostała przyjaciółkę w świątecznym prezencie, a ja zgadłam do kogo należał zaginiony dzwoneczek? 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, kolejna bardzo wartościowa książeczka dla młodszego czytelnika. Cudowna pełna przygód, a zarazem  klimatyczna, opowieść, która pokaże moc przyjaźni i to jak ważna jest bezinteresowana pomoc.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 29 września 2025

(85/25). CHU- HERO POZNAJE ZJAWĘ (AUDIOBOOK)

 

    Autor: Maciej Lasota

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Postępu

    Czyta: Jan Aleksandrowicz Krasko

    Czas nagrania: 0:15:26 (MP3)

    Data premiery: 22. 10. 2025

 *Google

    Maciej Lasota brak informacji.

    Tym razem Szkoła Podstawowa im Kornela Makuszyńskiego przygotowuje się do wielkiej dyskoteki z okazji Halloween. Uczniowie szykują  ozdoby, a głównym tematem rozmów na przerwach jest to, kto za kogo się przebierze. Dla Mila jednak halloweenowe strachy szybko przestają być zabawne- dowiaduje się bowiem, że po szkole grasuje Zjawa!
"Chu- hero" to cykl krótkich bajeczek pokazujących, jak ważny jest wzajemny szacunek, zrozumienie oraz chęć poznania drugiego człowieka. Historyjki te przekonają wszystkich niedowiarków, że superbohaterowie naprawdę żyją wśród nas i wcale nie noszą kostiumów.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z drugą częścią cyklu "Chu- hero" czyli krótkich bajeczek o szacunku, zrozumieniu, empatii i pomocy drugiemu człowiekowi. Bohaterem tej części tak jak i poprzednio jest Milo- zwykły dziewięciolatek, który kocha planszówki i zaczytuje się w komiksach. Pamiętać też musimy, że koledzy z klasy prawie codziennie dokuczają mu, bo jest niski, chudy i dość słabego zdrowia. Na szczęście Milo posiada pewne super moce, które poznaliśmy już poprzednio. Tym razem dzieci przygotowują się do halloweenowej dyskoteki, ale spokój zakłóca informacja, że po szkole grasuje Zjawa. Milo postanawia sprawdzić, kto lub co jest tajemniczą Zjawą. Milo poznaje Martę- dziewczynkę wychowującą się w Domu Dziecka, która uświadomi mu, jak bardzo przykre jest naśmiewanie się z innych, ocenianie ich przez to jak wyglądają czy przez pryzmat tego skąd pochodzimy, czy gdzie się wychowujemy.

Tak jak w poprzedniej części Autor skupił się na tym, by pokazać, że inność też jest NORMALNA! Że to, że wychowujemy się w Domu Dziecka, nie jest powodem do szyderstw i wyśmiewania się z innych. I tak jak przy poprzedniej części chciałabym zaapelować do rodziców... Rozmawiajcie ze swoimi dziećmi, uświadamiajcie, tłumaczcie- hejt, to mowa nienawiści. To krzywdzące oceny, negatywne opinie, które pojawiają się masowo, nie tylko w internecie, bo z hejtem mamy do czynienia również w życiu codziennym, w szkole, na podwórku, wśród znajomych. 
Autor postarał się by, dzieci z tej opowieści mogły dowiedzieć się nieco więcej o przyjaźni, akceptacji, zrozumieniu dla innych, wierze w siebie. Jest to świetna okazja do konfrontacji z niełatwymi sprawami, takimi jak niesprawiedliwość i krzywda innych. 

Ponownie historia została opisana prostym i przystępnym językiem, jednocześnie doskonale przekazując wartość, która za nią stoi. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni. Dla mnie jest to doskonały punkt wyjściowy do wielu ciekawych i rozwijających rozmów o szacunku empatii czy zrozumieniu sytuacji drugiego człowieka.
Fabuła jest doskonale skonstruowana, zawierająca w sobie mnóstwo emocji a głos lektora (Jan Aleksandrowicz Krasko) robi tu naprawdę genialną robotę.
Jestem przekonana, że nie tylko młodsi będą nią zachwyceni. Po tę bajkę powinni również sięgnąć dorośli nie tylko nauczyciele i wychowawcy, w szkołach i przedszkolach, ale równie ci, którzy w hejtowaniu nie widzą nic złego.
Audiobooka znajdziecie na Legimi, a niebawem na EmpikGo i Storytel,
    
    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To bardzo mądra, pouczająca i przemawiająca do wyobraźni, historia opowiedziana przyjaznym i zrozumiałym dla każdego dziecka językiem. Doskonała do wspólnego słuchania, pobudzająca wyobraźnię, poruszająca ważne tematy, 

POLECAM...

Za plik audio serdecznie dziękuję Autorowi.

czwartek, 7 sierpnia 2025

(77/25). WIELKA PRZYGODA MAŁYCH BOHATERÓW (AUDIOBOOK)

 
    Autor: Maciej Lasota

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Postępu

    Czyta: Gabriela Talaczek

    Czas nagrania: 3:13:25 (MP3)

    Data premiery: 24. 12. 2024

 *Google

    Maciej Lasota brak informacji

    Strych to najczęściej składowisko niepotrzebnych rzeczy i kurzu. Jest na nim niemiło, nieprzyjemnie, a czasem może nawet i strasznie.
Ale właśnie tam codziennie toczy się życie ogromnej społeczności, która dla ludzi wcale nie wydaje się taka duża - społeczności pająków. Te małe żyjątka mają swoje pasje, przyzwyczajenia, zabawy oraz obowiązki. W ich sumiennym spełnianiu, szczególnie wyróżnia się Kornel - pajączek o małym ciałku, wielkim sercu i olbrzymiej pasji do muzyki. Jego marzeniem jest zagrać kiedyś na fortepianie. I choć dotąd wydawało się to niemożliwe, wszystko zmieniło się pewnego dnia, gdy na strych zawitała nadzieja.
"Wielka przygoda małych bohaterów", to opowieść o sile przyjaźni, rodziny, miłości, oddaniu, poświęceniu oraz o pokonywaniu lęków. Nauczy Cię, że jeśli czegoś bardzo pragniesz, możesz to osiągnąć, przy odrobinie uporu, wiary w siebie oraz z pomocą bliskich.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z kolejną ciepłą, wspierająca opowieścią, która uczy, że każde nawet najmniejsze marzenie to początek nowej przygody, że każdy strych ma swoje tajemnice, i że przyjaźń to coś, co trudno jest zamknąć w sztywnych ramach suchej definicji.
Co ważne dzięki niej dzieci (ale i dorośli) zrozumieją także to, że strach ma wielkie oczy, i każdy nawet najmniejszy pajączek nie jest taki straszny, jak się go maluje i ma absolutne prawo do istnienia – i nie trzeba się ich bać.

Maciej Lasota stworzył uroczą historię nie tylko o zwykłych pająkach oraz otaczającym je świecie, ale co ważne także o emocjach, o marzeniach, sile wyobraźni, pierwszych przyjaźniach, zaufaniu, pozytywnym myśleniu, dążeniu do celu i niepoddawaniu się przeciwnościom, które zrzuca na nas los. 
Dzieci dowiedzą się z niej, czym jest przyjaźń, jak ważna jest rodzina i budowanie relacji w środowisku, w którym przebywa się na co dzień, jak ważne jest wsparcie płynące od innych, ale i to które sami udzielamy, jest to również świetna okazja do konfrontacji z niełatwymi sprawami, takimi, chociażby jak strach przed tym czego nie znamy. 
Według mnie to doskonała lekcja zrozumienia i empatii...
Historia ta nie tylko uczy, ale i bardzo intryguje- jestem przekonana, że przypadnie każdemu maluchowi do serca i na długo zostanie w jego pamięci, została ona opowiedziana prostym i przystępnym językiem. Głos lektorki otula słuchacza niezwykłym ciepłem, bardzo przyjemnie się jej słucha.

Akcja tej bajki toczy się dość wolno, jest bardzo szczegółowa i drobiazgowa, ale i tak na największą pochwałę zasługują wszystkie stworzone przez Autora postacie, wszystkie są dopracowane w najdrobniejszym szczególe, różnią się od siebie całkowicie, każda jest inna, każda reprezentuje inne cechy charakteru, ale wszystkie tworzą wyjątkową i niezwykle barwną, spójną całość. 

"Wielka przygoda..." to opowieść podzielona na czternaście krótkich rozdziałów jest to fantastyczne rozwiązanie, bo bardzo ułatwia to słuchanie i w każdej dowolnej chwili, można wrócić do swojego ulubionego rozdziału.

    Czy polecam?
Polecam, choć nagranie trwa ponad trzy godziny, naprawdę łatwo zatopić się w tej historii do ostatniego słowa. 

POLECAM...
 
Za nagranie audio serdecznie dziękuję Autorowi.

poniedziałek, 4 sierpnia 2025

(76/25). CHU-HERO POZNAJE SWOJE MOCE (AUDIOBOOK)

 
    Autor: Maciej Lasota

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Postępu

    Czyta: Jan Aleksandrowicz Krasko

    Czas nagrania: 15:25 (MP3)

    Data premiery: 24. 09. 2025

 *Google

    Maciej Lasota brak informacji

    Milo to zwykły dziewięciolatek. Kocha planszówki i zaczytuje się w komiksach.
Niestety, koledzy z klasy prawie codziennie dokuczają mu, bo jest niski, chudy i dość słabego zdrowia. Pewnego dnia — smutny z powodu kolejnych wyzwisk — chłopiec żali się swojej babci. Wtedy, zupełnie niespodziewanie, oboje odkrywają, że Milo ma supermoce!
"Chu-hero" to cykl krótkich bajeczek pokazujących, jak ważny jest wzajemny szacunek, zrozumienie oraz chęć poznania drugiego człowieka. Historyjki te przekonają wszystkich niedowiarków, że superbohaterowie naprawdę żyją wśród nas i wcale nie noszą kostiumów.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Słuchacie audiobooków? Lubicie?
Jeśli tak to przychodzę do Was z fantastyczną propozycją, w szczególności do rodziców, którzy mierzą się z poczuciem niskiej wartości u swoich pociech, i szukają środków, by pokazać swojemu dziecku, że to, co mówi do nich ktoś, kogo ledwo znają, niewiele znaczy. Dziś chciałabym opowiedzieć o historii niezwykle ważnej, która porusza dwa naprawdę ważne tematy i dzieci powinny być ich świadome, pierwszy z nich to hejt...
W dzisiejszych czasach hejt towarzyszy nam już niemal na każdym kroku, jesteśmy oceniani przez pryzmat tego jak wyglądamy co robimy czym się pasjonujemy. Z hejtem w olbrzymiej mierze muszą zmagać się dorastające nastolatki i niestety, ale też coraz młodsze dzieci. Statystyki z każdym miesiącem są coraz bardziej alarmujące. W tym miejscu chciałabym zaapelować, żebyśmy pamiętali i uczyli nasze dzieci, że hejt to mowa nienawiści. To krzywdzące oceny, negatywne opinie, które pojawiają się masowo, nie tylko w internecie, bo z hejtem mamy do czynienia również w życiu codziennym, w szkole, na podwórku, wśród znajomych. Siedliskiem hejtu są na przykład szkoły i właśnie tym tropem poszedł Autor. Przy pomocy małego chłopca, który jest oceniany przez to jak wygląda, pokazuje, jak trudne są to doświadczenia i jak za każdym razem odbierają chęć do normalnego funkcjonowania. 
Drugim równie ważnym tematem poruszonym w tej opowiastce jest to jak bardzo ważna jest rodzina i jej wsparcie. Rodzina, która daje wsparcie, podkreśla nasze mocne strony i ich wyjątkowość, przekuwając je w poczucie własnej wartości. Rodzina, która nie tylko da poczucie bezpieczeństwa i dobrą radę, ale i przytuli w kryzysowym momencie, doda odwagi i pokaże, że zawsze jest gotowa nieść pomoc i wsparcie.
Autor postarał się by, dzieci z tej opowieści mogły dowiedzieć się nieco więcej o przyjaźni, akceptacji, zrozumieniu dla innych, wierze w siebie. Jest to świetna okazja do konfrontacji z niełatwymi sprawami, takimi jak niesprawiedliwość i krzywda innych. 

Historia została opisana prostym i przystępnym językiem, jednocześnie doskonale przekazuje wartość, która za nią stoi. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni. Jest to doskonały wstęp do wielu ciekawych i rozwijających rozmów.
Fabuła jest doskonale skonstruowana, zawierająca w sobie mnóstwo emocji a głos lektora (Jan Aleksandrowicz Krasko) robi tu naprawdę genialną robotę.
Jestem przekonana, że nie tylko maluchy będą nią zachwycone. Po tę opowieść powinni również sięgnąć dorośli nie tylko nauczyciele i wychowawcy, w szkołach i przedszkolach, ale równie ci, którzy w hejtowaniu nie widzą nic złego.
Osobiście nie obraziłabym się gdyby ta książka została wydana w formie tradycyjnej i trafiła do wyżej wymienionych instytucji.
Audiobooka znajdziecie na Legimi, a niebawem na EmpikGo i Storytel,
    
    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To bardzo mądra, pouczająca i przemawiająca do wyobraźni, historia opowiedziana przyjaznym i zrozumiałym dla każdego malucha językiem.
W moim odczuciu jest to ważny głos w bardzo ważnej społecznie sprawie.

POLECAM...

Za nagranie audio serdecznie dziękuję Autorowi.

środa, 14 maja 2025

(51/25). OPOWIEŚCI MYSIEJ TREŚCI

 
                              **PATRONAT MEDIALNY/ RECENZJA PATRONACKA**

    Autor: Anna B. Ignatowska

    Ilustracje: Maja i Michalina Ignatowskie

    Wydawnictwo: Poligraf

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 96

    Data premiery: 21. 05. 2025

 *Google

    Anna B. Ignatowska - dziennikarka, absolwentka Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza. Zagorzała amatorka fotografii, rękodzielnictwa, pisania, czytania, dzieci i zwierząt- z dużym doświadczeniem. Prywatnie żona męża i mama sześciorga dzieci, czterech córek i dwóch synów. Urodziła się Warszawie. Mieszka w małej wsi pod Legionowem. Dwie córki uczy szósty rok w systemie edukacji domowej. Autorka książki "Dziennik pokładowy, czyli wielodzietnik codzienny". O sobie mówi: "urodziłam się, więc żyję". Kocha ogrodnictwo, uprawia warzywa, owoce i kwiaty.  Pracuje nad kolejnymi opowiadaniami dla dzieci i książką historyczną. W głowie buzuje jej milion pomysłów. W wolnym czasie czyta, bawi się z dziećmi oraz głaszcze swoje psy i koty.
(Źródło: Okładka książki)

    "Opowieści mysiej treści" to bardzo dobra literatura dla dzieci. Sposób, w jaki przekazuje sytuacje życiowe, jest jej ogromnym atutem. Młody czytelnik, wczuwając się w bohatera opowiadań, rozwija swoją kreatywność, sprzyja to rozwojowi intelektualnemu dziecka przez tworzenie sieci neuronalnej w mózgu. 12-letnie córeczki autorki zrecenzowały i oceniły jakość dzieła, wnosząc do niego dziecięcą świeżość. Zilustrowały ją, co pokazuje, jak wspaniała może być współpraca w rodzinie. Książkę Anny Ignatowskiej polecam każdemu. Opowiadania są ciekawe i krótkie, więc zainteresują również młodsze dzieci, którym jeszcze czytają rodzice, jako ciekawy temat do rozmów o życiu.
Elżbieta Majcher – magister psychologii, edukator, trener, nauczyciel akademicki, psychoterapeuta

Dzieci uwielbiają świat przyrody. To jest ich świat, ich przestrzeń. Mimo że jest im bliski, budzi w nich spore emocje. By go lepiej rozumieć, potrzebują empatycznego przewodnika. Książka Ani Ignatowskiej opowiada przygody małych myszek, które zupełnie jak dzieci zadają mnóstwo pytań w obliczu zjawisk, które towarzyszą im na co dzień. Malutkie myszki tworzące rodziny Myszorskich i Leśniorskich zgłębiają tajemnicę mgły, burzy i innych zjawisk w atmosferze zrozumienia i poszanowania dla środowiska naturalnego.
Jest i drugi powód, dla którego warto przeczytać tę książkę. Powstała z myślą o rodzinie i z miłości do rodziny. Prawdziwa uczta dla celebrujących tradycyjne wartości w wychowaniu. Opowieść pełna ciepła i przyjaźni. O tym, jak zbudować trwałą i szczęśliwą relację.
Na pograniczu książki familijnej i publikacji popularnonaukowej. Zachęcam do lektury! Książka dla dzieci w wieku 6–12 lat (a nawet starszych).
Elżbieta Oleksiak – pedagog szkolny, nauczyciel

Jak w prosty sposób wyjaśnić dziecku zjawiska przyrodnicze? Jak zachęcić je do zadawania pytań i samodzielnego odkrywania świata? Trzynaście opowiadań o ciekawskim Pafnucym to pełna ciepła i humoru lekcja przyrody, która rozwija dociekliwość, uczy obserwacji i przybliża prawdziwe zwyczaje leśnych oraz polnych myszy. To idealna książka dla rodziców i nauczycieli, którzy chcą wzbudzić w dzieciach pasję do nauki poprzez angażującą, mądrą i wartościową literaturę!
Sylwia Cegieła- kulturalne rozmowy
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przychodzę do Was z wyjątkową propozycją dla młodszych czytelników oraz ich rodziców i nauczycieli. "Opowieści mysiej treści" to trzynaście opowiadań łączących się w spójną i uroczą opowieść o życiu rodziny Myszorskich oraz ich przyjaciół, a ja jestem niesamowicie dumna, że mogę tej historii patronować i polecać ją całym sercem.

Anna Ignatowska stworzyła uroczą historię nie tylko o zwykłych myszkach oraz otaczającym je świecie, ale co ważne także o emocjach towarzyszącym dzieciom w trudnym momentach- chociażby takich jak pojawienie się młodszego rodzeństwa, o marzeniach, sile wyobraźni, pierwszych przyjaźniach, zauroczeniach, zaufaniu, pozytywnym myśleniu, dążeniu do celu i niepoddawaniu się przeciwnościom, które zrzuca na nas los. 
Dzieci dowiedzą się z niej, czym jest przyjaźń, jak ważna jest rodzina i budowanie relacji w środowisku, w którym przebywa się na co dzień, jak ważne jest wsparcie płynące od innych, ale i to które sami udzielamy, jest to również świetna okazja do konfrontacji z niełatwymi sprawami, takimi jak między innymi strach przed nieznanym czy brak zrozumienia dla zjawisk atmosferycznych. 
Według mnie to doskonała lekcja zrozumienia i empatii...
Historia została napisana prostym i przystępnym językiem, jednocześnie doskonale przekazuje wartość, która za nią stoi. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni, sam przez chwilę odda się refleksji.
Książka ta nie tylko uczy, ale i bardzo intryguje- jestem przekonana, że przypadnie każdemu maluchowi do serca i na długo zostanie w jego pamięci. 

"Opowieści mysiej treści" to pozycja, która z pewnością zauroczy każdego malucha również swoimi przepięknymi i niezwykle barwnymi ilustracjami, są one wyraźne, duże, bardzo szczegółowe, a przy tym doskonale pokazujące świat wokół bohaterów. Oddziałują one na wyobraźnię, pobudzają i sprawiają, że książeczka nabiera jeszcze ciekawszej formy. 
Na wielkie brawa i uznanie zasługuje talent młodych ilustratorek, które dokładają do tej książki także niespodziankę od siebie- na końcu znajdziecie kilkanaście dużych czarnobiałych ilustracji idealnych do pokolorowania!

Akcja toczy się dość szybko, ale na największą pochwałę zasługują wszystkie stworzone przez Autorkę postacie, wszystkie są dopracowane w najdrobniejszym szczególe, różnią się od siebie całkowicie, każda jest inna, każda reprezentuje inne cechy charakteru, ale wszystkie tworzą wyjątkowe i niezwykle barwną i spójną całość. Na początku znajdziecie opis wszystkich bohaterów, dla mnie fajny pomysł, bo przybliża to dziecku daną postać, przez co wydaje się ona bliższa i znajoma. Dziecko poczuje, że wraca do starych przyjaciół, których już zdążyło w jakiś sposób poznać i polubić. 

Tak jak wspomniałam wyżej, jest to opowieść podzielona na trzynaście krótkich opowiadań, jest to fantastyczne rozwiązanie, bo po pierwsze nawiązują one do różnych wydarzeń z życia myszek, a po drugie ułatwiają czytanie i zawsze można łatwiej wrócić do swojego ulubionego opowiadanka.
Na końcu znajdziecie także rozdział o ciekawostkach dotyczących myszy, może on stać się świetnym punktem wyjściowym dla wielu fascynujących i pouczających rozmów.

Bardzo się cieszę, że mogę opowiedzieć Wam o tej historii. Mam nadzieję, że trafi ona do szerokiego grona czytelników.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To książka, która będzie idealnym prezentem na każdą okazję, dla dzieci w każdym wieku, ale wierzcie mi- historia ta zachwyci również rodziców. Pamiętajcie, że wspólne czytanie zbliża.
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać kolejną wartościową historię, która pokaże młodemu czytelnikowi, co tak naprawdę jest wartością w dzisiejszych czasach.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny i możliwość patronowanie tej wyjątkowej historii serdecznie dziękuję Autorce.

poniedziałek, 14 kwietnia 2025

(38/25). W PEWNYM TETRZE LALEK

 
    Autor: Lidia Miś

    Ilustracje: Monika Urbaniak

    Wydawnictwo: Dreams Wydawnictwo

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 98

    Data premiery: 14. 05. 2025

 Google

    Lidia Miś brak informacji.

    Do teatru lalek przybywa nowa marionetka Perełka. Jest niedoświadczona i nigdy nie występowała na scenie. Do roli aktorki pomagają jej przygotować się nowi przyjaciele: Kamilla, Babcia, Miś i Kaczka. Plejada marionetek, jawajek i pacynek wiedzie na pozór beztroskie życie, co rusz wcielając się w nowe kreacje. Okazuje się jednak, że aktorstwo niesie ze sobą wiele wyzwań, a teatr jest czymś więcej niż pracą – jest całym ich światem!

Książka "W pewnym teatrze lalek" w sposób zabawny, a zarazem wzruszający opowiada o kształtowaniu charakteru, relacjach i przynależności do grupy. To historia o budowaniu własnej tożsamości, rozpoznawaniu emocji oraz o otwartości na potrzeby innych.
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dawno już tutaj nie było książki dla młodszego czytelnika, dlatego z jeszcze większą przyjemnością chciałabym Wam przedstawić wyjątkową pozycję, która pokaże najmłodszym, jak wygląda życie za kulisami teatralnej sceny, a  to wszystko przy pomocy przesympatycznych marionetek, jawajek i pacynek!
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać kolejną wartościową historię, która pokaże młodemu czytelnikowi, co tak naprawdę jest wartością w dzisiejszych czasach.
Lidia Miś stworzyła przepiękną historię o emocjach, marzeniach i sile wyobraźni, pierwszych przyjaźniach, zauroczeniach, zaufaniu, pozytywnym myśleniu, dążeniu do celu i niepoddawaniu się przeciwnościom, które zrzuca na nas los. 

Autorka w przedstawionej historii opowiada o przepięknej marionetce, która trafia do teatru, w którym będzie teraz występować. Wszyscy "współpracownicy" mają wobec niej duże oczekiwania, ale niestety laleczka nie potrafi okazać żadnej emocji. Na szczęście z pomocą przychodzą inne doświadczone lalki i otaczają Perełkę opieką i powoli krok po kroku pokazują laleczce, co to są emocje i jak ważną rolę odgrywają one w życiu. Perełka odkrywa, czym jest radość, złość, bezinteresowność, empatia, zazdrość... a nawet zauroczenie. Perełka zaczyna coś czuć do Misia- ale wszystko się zmienia gdy do teatru trafia Loretta- największa gwiazda lalkowego świata, której przybycie wprowadza zamęt wśród grupy przyjaciół, tym bardziej że nagle znikła jedna z jawajek- kochana przez wszystkich Babcia.
Czy Perełka nauczy się okazywać emocje i zrozumie, co czuje? Co takiego się stało, że Perełka poczuła po raz pierwszy złość i wstyd? Czy jej relacja z Misiem ulegnie zmianie? Gdzie podziała się Babcia i czy Loretta zostanie w tym teatrze na zawsze, wprowadzając nieustanny zamęt w uporządkowane życie lalek?
Tego już Wam nie zdradzę, ale gwarantuję, że na wszystkie te pytania, odpowiedzi znajdziecie w tej niezwykle wciągającej i mądrej opowieści.

"W pewnym tetrze lalek" to historia przepełniona wartką akcją i zaskakującymi zwrotami akcji. Dzieci dowiedzą się z niej, czym jest przyjaźń, jak ważne jest budowanie relacji w środowisku, w którym przebywa się na co dzień, jak ważne jest wsparcie płynące od innych, ale i to które sami udzielamy, jest to również świetna okazja do konfrontacji z niełatwymi sprawami, takimi jak niesprawiedliwość i krzywda innych, pokazanie, że to, co mi wydaje się niewinną zabawą, dla innego może być krzywdzące. Doskonała lekcja zrozumienia i empatii...
Historia została napisana prostym i przystępnym językiem, jednocześnie doskonale przekazuje wartość, która za nią stoi. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni, sam przez chwilę odda się refleksji.
Autorka przychodzi także z pomocą rodzicom, podsuwając im kilka tematów do dyskusji. 
"W pewnym teatrze lalek" to pozycja, która z pewnością zauroczy każdego malucha również swoimi przepięknymi i niezwykle barwnymi ilustracjami, są one wyraźne, duże, bardzo szczegółowe, a przy tym delikatne i stonowane. Oddziałują one na wyobraźnię, pobudzają i sprawiają, że książeczka nabiera jeszcze ciekawszej formy. 
W moim odczuciu jest to doskonały wstęp do wielu ciekawych i rozwijających rozmów. Tym bardziej że na końcu znajduje się słowniczek "teatralnych" słówek, z którego dzieci dowiedzą się wielu ważnych rzeczy, nauczą się rozróżniać rodzaje lalek i dowiedzą się, co oznaczają trudne dla nich słowa typu: scenariusz, rekwizyt, sufler i tak dalej.
Książka ta nie tylko uczy, ale i bardzo intryguje- jestem przekonana, że przypadnie każdemu maluchowi do serca i na długo zostanie w jego pamięci. 
Napisana bardzo ładnym i przystępnym językiem, zrozumiała i całkowicie logiczna. Akcja toczy się dość szybko, ale na największą pochwałę zasługują wszystkie stworzone przez Autorkę postacie, wszystkie są dopracowane w najdrobniejszym szczególe, różnią się od siebie całkowicie, każda jest inna, każda reprezentuje inne cechy charakteru, ale wszystkie tworzą wyjątkowe i niezwykle barwną i spójną całość. 

Bardzo się cieszę, że mogę opowiedzieć o tej historii. Mam nadzieję, że trafi ona do szerokiego grona małych czytelników.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To książka, która będzie idealnym prezentem na każdą okazję, dla dzieci w każdym wieku, ale wierzcie mi- historia ta zachwyci również rodziców. Pamiętajcie, że wspólne czytanie zbliża.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Dreams.

czwartek, 12 grudnia 2024

(155/24). Чарівний санаторій. SANATORIUM CUDÓW (Wersja polsko-ukraińska)

 
                               ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

Część marzeń niemożliwa jest do spełnienia, bo dzieją się w miejscu, do którego rzeczywistość nie ma wstępu"- John Brown


    Autor: Izabella Agaczewska 

   Tytuł w języku polskim: Sanatorium cudów

    Tytuł  w języku ukraińskim: Чарівний санаторій

    Wydawnictwo: Sentencjonalnie.pl

    Tłumaczenie na język ukraiński: Oksana Bunkivska

    Ilustracje: Iwona Pastuszka-Vedral

    Gatunek: Literatura dziecięca, Literatura młodzieżowa

    Liczba stron: 94

    Data premiery wersji polsko-ukraińskiej: 22. 11. 2024

 *Google

    Izabella Agaczewska (pseudonim Agnieszki Imiołek) - to rodowita krakowianka. Jest oligofrenopedagogiem, wraz z uczniami z niepełnosprawnością intelektualną tworzy spektakle teatralne i filmy fabularne. Zapalona podróżniczka uwielbia eskapady rowerowe i piesze wędrówki. Jej pierwszą miłością były i są książki. Jest autorką dwóch powieści obyczajowych: "Aleja cichych szeptów" oraz "Poduszka na parapecie". W jej bibliografii oprócz "Sanatorium cudów" znajduje się "Latawiec", "Magiczny eliksir" oraz "Zbiór Legend Niezwykłych".
(Źródło: Karta książki)

OPIS W JĘZYKU UKRAIŃSKIM: Дев'ятирічний Олександр раптово перестає розмовляти і потрапляє в санаторій, не надто приязне для нього місце. Він та його нові друзі почуваються там доволі самотніми. Вони ізольовані від інших дітей. Але чому?
Проте все змінюється, коли в санаторії з'являється пані Констанція. Нова вихователька відкриває дітям секрет: у підвалі старої будівлі існує таємничий світ. Чи вдасться Олександру та його приятелям потрапити туди? Вирушай разом із героями книжки у неймовірну пригоду, сповнену чудес!

OPIS W JĘZYKU POLSKIM: Dziewięcioletni Aleksander nagle przestaje mówić i trafia do sanatorium. To nie jest przyjazne miejsce. On i jego nowi przyjaciele czują się tam bardzo samotni. Zostają odizolowani od innych dzieci. Dlaczego?
Jednak gdy w sanatorium pojawia się pani Konstancja, wszystko się zmienia. Nowa opiekunka zdradza dzieciom pewien sekret. Otóż w podziemiach starego budynku znajduje się tajemnicza kraina. Czy Aleksandrowi i jego towarzyszom uda się do niej dotrzeć?
Wyrusz wraz z bohaterami na niesamowitą przygodę pełną cudów!
(Źródło opisów: Okładka książki wersji polskiej i ukraińskiej)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przyszłam pokazać książkę, która w niektórych może wywołać różnorodne emocje, ale proszę, pamiętajmy, że dzieci nie są niczemu winne i każda najmniejsza namiastka normalności jest dla nich niezwykle ważna i istotna by choć przez chwilę poczuły się bezpiecznie i być może mniej tęskniły za domem i bliskimi, którzy zostali w strefie wojny.

Gdy w 2022 roku na rynku pojawiło się "Sanatorium cudów" nikt nie spodziewał się, że tak ciepło przyjęta historia małego niemówiącego chłopca, zyska tak olbrzymią rzeszę fanów i zostanie przełożona nie tylko na język angielski, ale i na ukraiński. Dziś trzymając w ręku efekt wielomiesięcznej pracy autorki Izabelli Agaczewskiej, tłumaczki Oksany Bunkivskiej i ilustratorki Iwony Pastuszki-Vedral jestem niezwykle dumna z faktu, że mogłam objąć patronatem medialnym również tę wersję. Jeśli macie w swoich kręgach rodziny z Ukrainy, zaproście je tutaj, niech się dowiedzą o istnieniu tej historii.

Aleksander to dziewięcioletni chłopiec, który nagle przestał mówić. Przyjeżdża do sanatorium, by odzyskać głos. To bardzo nieprzyjazne miejsce. Bohater nie jest tam szczęśliwy. Trafia do grupy dzieci z różnymi niepełnosprawnościami. Ismenka, Leopold i Ksawery - każdy z nich jest wyjątkowy. I choć Normalsi, jak i personel sanatorium, używają wobec nich obraźliwej nazwy Dziwolągi, nie zrażają się tym. Są dziećmi, które muszą stawić czoła trudnej rzeczywistości, ale walczą z całych sił. Choć mają problem z mówieniem, poruszaniem się, myśleniem… Jednak jest coś, co sprawia, że nie poddają się. Więcej nie zdradzę, ale z pewnością małym bohaterom przyjdzie z pomocą nowa opiekunka. Pani Konstancja sprawi, że w Sanatorium zaczną się dziać cuda!

Bariery, jakie stawia przed dzieckiem niepełnosprawność, dla osób postronnych nie zawsze są zrozumiałe, a chore dziecko nie zawsze potrafi wyrazić swoje uczucia emocje i podstawowe potrzeby. I to właśnie o potrzebie zrozumienia i akceptacji opowiada "Sanatorium cudów". 
Jest to książeczka edukacyjno- terapeutyczna, która pokazuje, dzieciom, że każdy z nas jest inny i może cierpieć z powodu choroby, której na pierwszy "rzut oka" nie widać, ale pomimo tego nie umniejsza to jej "ważności". Myślę, że pomoże ona także ukraińskim dzieciom w otworzeniu się i mówieniu o swoich lękach i obawach, że może w bohaterach tej historii znajdą, choć cząstkę siebie i zobaczą, jak ważne jest mówienie o swoich obawach na głos.
Po tę historię powinien sięgnąć również dorosły czytelnik, bo może ona stać się doskonałym zalążkiem wielu cennych rozmów z naszymi pociechami. Pozwoli ona poruszyć w rozmowie takie tematy jak: akceptacja, zrozumienie, otwartość na "inność", empatia i współczucie. Jestem pewna, że wielu z dorosłych, odda się refleksji i być może inaczej spojrzy na świat, w którym żyją niepełnosprawni...
Autorka pięknie pisze o prawdziwej i szczerej przyjaźni, o nadziei i marzeniach. Pokazuje, jak ważne są marzenia... bo w nich możemy być tym, kim tylko sobie wymarzymy, gdzie nie ma chorób i bólu, a niemożliwe nie istnieje. 
Przyznaję... choć znam tę historię niemal na pamięć, nadal wyzwala ona we mnie ogromne emocje i wzruszenie. 
Książeczka jest przepięknie wydana, wyraziste kolorowe obrazki, czytelny tekst,  nie znajdziemy w tej pozycji chaosu i rozgardiaszu. W wersji polsko-ukraińskiej, tak jak w jej poprzedniczce bardzo przypadł mi do gustu układ tekstu. Na jednej stronie mamy opowieść pisaną w języku polskim a na stronie obok te same wydarzenia opisane są w języku ukraińskim. Jak dla mnie jest to trafiony zabieg, bo dziecko może "przez przypadek" podłapać wiele słów w innym języku, a przy tym nie zniechęca się do nauki języka obcego.
Ilustracje są podobne do tych z wersji polskiej i angielskiej i tworzą wraz z tekstem spójną, przejrzystą i bardzo ciekawą historię.

Tak jak w poprzednich wydaniach znajdziemy na końcu opowieści słowniczek trudniejszych wyrazów, także przetłumaczonych na język ukraiński. Będzie to dużym uproszczeniem dla rodziców, a zarazem podpowiedzią jak wytłumaczyć dziecku co to jest: mutyzm, emigracja, ewenement i wiele innych ciekawych słów. Podpowie także, z jakimi trudnościami borykają się chorzy na autyzm, dziecięce porażenie mózgowe czy zespół downa.

Bardzo się cieszę, że ta książka została wydana i jestem niesamowicie dumna, że mogłam ją objąć swoim patronatem- jest to dla mnie olbrzymi zaszczyt. Jedynym takim malutkim minusikiem może być fakt, że opis książki jest tylko w języku ukraińskim. Ale to tylko takie moje czepialstwo ;)

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Bardzo mądra, wartościowa książka. Jak zaznaczyłam wyżej... Każde dziecko w jakiś sposób zostanie nią oczarowane, a i dorosły wyciągnie z niej wiele wniosków. Mówcie swoim ukraińskim znajomych, że taka książeczka została wydana w ich języku, niech po nią sięgają i oni i ich dzieci.

POLECAM...

Za możliwość objęcia patronatem medialnym i egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje Autorce.

poniedziałek, 25 listopada 2024

(148/24). MAGIA ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA

 
    Autor: Marek Marcinowski

    Ilustracje: Lidia Rózio

    Wydawnictwo: Anatta sp. z o.o.

    Gatunek: Dla dzieci, Literatura dziecięca

    Liczba stron: 12

    Data premiery: 01. 12. 2023

 *Google

      Marek Marcinowski Autor ze Śląska. Uwielbia tworzyć bajki, które poprzez zabawę przemycają wiedzę.
Dwukrotny zdobywca nagrody głównej w konkursie "Świat Przyjazny Dziecku" (konkursu pod patronatem m.in. Rzecznika Praw Dziecka i Rzecznika Praw Obywatelskich).
Inicjator i główny darczyńca akcji "Podaruj Uśmiech" (świat literacki dla szpitali, hospicjów i potrzebujących), w wyniku której zebrano kilkaset książek i podarowano je m.in. trzem łódzkim szpitalom (Jonschera, Kopernika, Spornej), preadopcyjnemu ośrodkowi Tuli Luli w Łodzi oraz podopiecznym Fundacji Gajusz. Obdarował książkami kilkanaście Domów Dziecka i fundacji. Zysk z przedsprzedaży bajki "Ekoliski. Misja ratowania Ziemi" przeznaczył na adopcję zwierząt (wsparcie finansowe Śląskiego Ogrodu Zoologicznego). W 2023 roku był jednym z głównych sponsorów Mistrzostw Polski w Szachach Dzieci do lat 6,7 oraz 8.
Pomysłodawca i fundator nagród ogólnopolskiego konkursu "Przedszkolna rakieta", który polegał na wykorzystaniu rzeczy z recyklingu i zbudowaniu (wspólnymi siłami całej przedszkolnej grupy) pojazdu do podróży w kosmos. Nagrody otrzymało kilkaset dzieci.
Wspiera aktywność fizyczną najmłodszych (fundował nagrody w zawodach Małych Lampartów, ogólnopolskim konkursie tańca "Dance Passion" czy biegu dla dzieci).
http://www.facebook.com/PisarzMarek
(Źródło opisu: Lubimy czytać)

    Ta pełna ciepła, bogato ilustrowana bajka z uroczymi rymowankami to dla przedszkolaków skarbnica bożonarodzeniowych tradycji i zwyczajów. Dzięki niej przygotowania do Świąt będą pełne magii.
***
Święta Bożego Narodzenia to czas bardzo wyjątkowy. Dzięki tradycji znamy swoje korzenie i wiemy kim jesteśmy, dlatego bardzo ważne jest, żeby przekazywać je dzieciom już od najmłodszych lat. Niniejsza książeczka z rymowankami idealnie się do tego nada, a przy okazji będzie świetnym prezentem. Umili także czas spędzony przy choince. -Marcelina Ziętek, mgr pedagogiki
***
„Magia Świąt Bożego Narodzenia” Marka Marcinowskiego to urocza książeczka stworzona specjalnie dla dzieci. Rymowanki nie tylko przynoszą uśmiech, ale również przekazują małym czytelnikom ważne wartości i świąteczne tradycje. Dzięki nim dzieci mogą dostrzec magię Świąt Bożego Narodzenia, odkrywając jednocześnie piękno i znaczenie tego wyjątkowego okresu.- Adrianna Andrzejewska, nawysokimobcasie.pl
(Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Święta zbliżają się wielkimi krokami, więc warto sięgać po książki związane z tym okresem i rozbudzać nie tylko w sobie, ale i w naszych dzieciach oczekiwanie na ten piękny, wyjątkowy i magiczny czas. Z pomocą przychodzi także Marek Marcinowski i jego książeczka "Magia świąt Bożego Narodzenia" i choć książeczka świętowała swą premierę rok temu, nic nie stoi na przeszkodzie, by napisać o niej i w tym roku :) bo wierzcie mi, jest naprawdę o czym.
"Magia świąt Bożego Narodzenia" tak jak wszystkie inne książki skierowane do najmłodszych dzieci, które wyszły spod pióra pana Marcinowskiego, jest po prostu piękna, a jest to zasługa nie tylko mądrego i wartościowego tekstu, ale i ilustracji, które stworzyła niezastąpiona i utalentowana Lidia Rózio- jedna z moich ulubionych ilustratorek literatury dziecięcej.

Autor w tej książeczce przybliża dzieciom istotę świąt Bożego Narodzenia, związaną z nimi symbolikę i tradycję. Dzieci dowiedzą się z niej o znaczeniu rorat i pasterki, poznają tradycyjne wigilijne dania, zerkną na tradycje i obrządki towarzyszące tym wyjątkowym dniom. Być może zachęcone wierszykiem zapragną stworzyć własne ozdoby nie tylko na choinkę i upieką z rodzicami pachnące pierniczki. 
Choć książeczka ma tylko dwanaście stron, a rymowanki są naprawdę króciutkie, książka ta może stać się zalążkiem wielu fantastycznych zabaw, wystarczy poruszyć wyobraźnię. Jeśli nam się to nie uda, z pomocą, jak zawsze przychodzi sam autor, umieszczając na końcu historii garść pomysłów na wspólną zabawę. Książeczka napisana jest niezwykle przystępnym dla dziecka językiem, rymowanki pobudzają wyobraźnię, pozwalają jej rozwinąć skrzydła i oddać się kreatywnej twórczości. 
Książeczkę przeczytacie z dzieckiem bardzo szybko, ale ma ona w sobie coś takiego, że sami poczujecie jej przyciąganie i gwarantuję, że będziecie ją czytać jeszcze nie raz, nawet mi się zdarzyło, że czytałam ją sobie sama. Jest naprawdę przeurocza.
Tekst i ilustracje komponują się idealnie, mój syn był nimi zachwycony, nie mógł oderwać od nich wzroku, a stonowane barwy nie męczyły go tak szybko i widać było, że sprawiają mu one prawdziwą przyjemność (syn ma głęboką niepełnosprawność i dobrać książkę "pod niego", która go zainteresuje, jest naprawdę sporym wyzwaniem).

Bardzo się cieszę, że trafiła do mnie ta książeczka i mogłam o niej napisać kilka słów. Jeśli jeszcze jej nie znacie, nie wahajcie się ani chwilę, naprawę szkoda czasu na rozterki. Gwarantuję, że Wasze maluchy będą zachwycone!

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Książka nie tylko wartościowa pod względem edukacyjnym, ale i pięknie wydana

POLECAM...

"Gdy pierwsza gwiazdka na niebie zaświeci,
Do stołu wszystkich zawołają dzieci.
Z opłatkiem życzenia sobie składają, 
Z modlitwą do wieczerzy wspólnie zasiadają."
- Marek Marcinowski "Magia Świąt Bożego Narodzenia"

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.

piątek, 20 września 2024

(128/24). Z PAMIĘTNIKA JEŻA EMERYKA

 
                          **PATRONAT MEDIALNY/ RECENZJA PATRONACKA**

    Autor: Marta Wiktoria Trojanowska

    Ilustracje: Michał Bogdański

    Wydawnictwo: LUCKY

    Gatunek: Literatura dziecięca

     Liczba stron: 224

    Data premiery: 16. 09. 2024

 * Google

     Marta Wiktoria Wojciechowska brak informacji.

    Dziewięcioletnia Pola – jak niemal każde dziecko w jej wieku – pragnie posiadać jakieś zwierzątko.
Takie do przytulania i głaskania. Rodzice decydują się jednak na kupienie zwierzęcia, które stanie się zaskoczeniem dla wszystkich domowników. Nie od razu także zdobędzie serce właścicielki, mimo że
plan był zupełnie inny.
Historia sympatycznej rodzinki, która przyjęła pod swój dach afrykańskiego jeża pigmejskiego,
udowadnia, że przy dużej cierpliwości i akceptacji można zyskać przyjaciela z kolcami. Staje się to
jednak wyłącznie na jeżowych zasadach…
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne. Dziś chciałabym napisać kilka słów o moim wrześniowym patronacie medialnym, który urzeknie nie tylko najmłodszych czytelników, ale sprawi, że i starsi wrócą z nostalgią do swoich dziecięcych lat i powspominają marzenia, jakie mieli gdy mieli dziewięć lat.

Większość z nas, rodziców, pewnego dnia usłyszy od swojej pociechy "Chcę mieć zwierzątko", usłyszymy mnóstwo zapewnień i obietnic jak bardzo maluch będzie o nie dbał i je kochał. Temat będzie rozkładany na czynniki pierwsze, będziemy omawiać wszystkie za  i przeciw aż w końcu podejmiemy decyzję, że jesteśmy (chyba) gotowi na przyjęcie nowego członka rodziny. Stajemy przed wyborem, pies, kot, chomik a może jeszcze coś innego? Na liście wyboru rzadko kiedy pojawia się Afrykański Jeż Pigmejski, a jeśli już to nie plasuje się on na wysokich lokatach, bo jak przytulać i głaskać zwierzątko, które ma na sobie tysiące igiełek, nie zawsze ma ochotę na pieszczoty i prowadzi zupełnie inny tryb życia (jeże są zwierzętami nocnymi)? Z pomocą przychodzi nam Marta Wiktoria Trojanowska, która stała się opiekunką takiego małego urwisa i postanowiła zdradzić nam sekrety opieki nad tym zwierzątkiem oraz uchylić rąbka tajemnicy i odpowiedzieć na odwieczne pytanie- dokąd nocą tupta jeż?

Autorka przedstawia nam świat jeżyka z trzech perspektyw, małej Poli, jeżyka oraz dorosłej osoby. Doskonale opisuje emocje, które towarzyszą tym trzem stronom, od strachu i zdezorientowania małego zwierzątka po chwile zniechęcenie dziewczynki gdy dociera do niej, że jej wymarzone zwierzątko jest indywidualistą i nie dostosuje się do jej oczekiwań. Po radość z każdego nawet najmniejszego, momentu okazania zaufania. Dokładnie opisuje, jak ważna jest cierpliwość i przede wszystkim edukacja na każdym etapie wspólnego poznawania się ze zwierzątkiem. Dzięki tej historii dowiemy się także, jakie wymagania ma jeż, czym nas zaskoczy, na co może zachorować, poznamy jego charakterystykę i fizjonomię.
Co jednak najważniejsze przypomina, że zwierze nie jest zabawką, którą można odłożyć w kąt, a przyjmując zwierzę pod swój dach, bierzemy za niego stuprocentową odpowiedzialności i nieważne jest czy to piesek kotek, czy też jeż. To fantastyczna baza do wielu ciekawych i pouczających rozmów nie tylko o odpowiedzialności i zaufaniu, ale także o wielu innych emocjach i uczuciach.
Dlatego też tę historię powinni również przeczytać dorośli i przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji o przygarnięciu zwierzęcia, gruntownie się zastanowić i przeanalizować to czy damy radę umieść tę odpowiedzialność nie tylko przez kilka miesięcy, ale często długie lata.

Książkę czyta się fantastycznie, jest ona niezwykle ciekawa i niesie w sobie olbrzymią wartość edukacyjną, sama byłam zaskoczona kilkoma opisywanymi zachowaniami jeża jak choćby tym, że potrafią się one aż tak bardzo powyginać. Napisana bardzo ładnym, przystępnym i zrozumiałym dla każdego malucha językiem. Dopracowana pod każdym względem, wciągająca i niepozwalająca się odłożyć na bok.
W moim odczuciu bardzo ważny głos, uczący i podpowiadający jak sobie radzić z tak rzadko jeszcze spotykanym w naszych domach zwierzątkiem.
Bardzo się cieszę, że mogę patronować tej historii i chciałaby, by trafiła ona do wielu czytelników, nie tylko tych małych.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak, to bardzo fajna i ciekawa historia nie tylko o "trudnej" przyjaźni, ale także o zaufaniu i odpowiedzialności. Niosąca w sobie dobry przekaz i wiele wartości. 

POLECAM...

"Emeryk ciągle nas zaskakuje, a i okazuje się dopiero teraz, jak niewiele wiedzieliśmy dotąd o hodowli jeży pigmejskich. Byliśmy na przykład przekonani, że ogromne terrarium wystarczy mu całkowicie, żeby wieść szczęśliwe jeżowe życie. I że jeże lubią zabawki, bo przecież w terrariach, które oglądaliśmy w Internecie, jeżyki miały tory przeszkód, piłeczki, polarowe maty do szukania robaków i inne urozmaicacze jeżowej doli. Całkiem możliwe, Ze wiele jeży lubi podobne rozrywki, Emeryk jednak wzgardził proponowanymi mu piłeczkami i zabawkami. Nasz jeżyk bowiem miał jedną podstawową potrzebę, a było nią- bieganie!"
         - Marta Wiktoria Trojanowska "Z pamiętnika jeża Emeryka" str. 96-97

Za egzemplarz recenzyjny oraz możliwość zostania patronem medialnym tej fantastycznej historii dziękuję wydawnictwu Lucky.

poniedziałek, 9 września 2024

(123/24). DBAM O ZĄBKI

 
    Autor: Marek Marcinowski

    Ilustracje: Lidia Rózio

    Wydawnictwo: Anatta.pl

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 12

    Data premiery: 03. 04. 2024

 *Google

    Marek Marcinowski Autor ze Śląska. Uwielbia tworzyć bajki, które poprzez zabawę przemycają wiedzę.
Dwukrotny zdobywca nagrody głównej w konkursie "Świat Przyjazny Dziecku" (konkursu pod patronatem m.in. Rzecznika Praw Dziecka i Rzecznika Praw Obywatelskich).
Inicjator i główny darczyńca akcji "Podaruj Uśmiech" (świat literacki dla szpitali, hospicjów i potrzebujących), w wyniku której zebrano kilkaset książek i podarowano je m.in. trzem łódzkim szpitalom (Jonschera, Kopernika, Spornej), preadopcyjnemu ośrodkowi Tuli Luli w Łodzi oraz podopiecznym Fundacji Gajusz. Obdarował książkami kilkanaście Domów Dziecka i fundacji. Zysk z przedsprzedaży bajki "Ekoliski. Misja ratowania Ziemi" przeznaczył na adopcję zwierząt (wsparcie finansowe Śląskiego Ogrodu Zoologicznego). W 2023 roku był jednym z głównych sponsorów Mistrzostw Polski w Szachach Dzieci do lat 6,7 oraz 8.
Pomysłodawca i fundator nagród ogólnopolskiego konkursu "Przedszkolna rakieta", który polegał na wykorzystaniu rzeczy z recyklingu i zbudowaniu (wspólnymi siłami całej przedszkolnej grupy) pojazdu do podróży w kosmos. Nagrody otrzymało kilkaset dzieci.
Wspiera aktywność fizyczną najmłodszych (fundował nagrody w zawodach Małych Lampartów, ogólnopolskim konkursie tańca "Dance Passion" czy biegu dla dzieci).http://www.facebook.com/PisarzMarek
(Źródło: Lubimy czytać)

    Ta rymowana bajeczka w prosty sposób przekazuje wiedzę i wprowadza dzieci w świat pielęgnacji jamy ustnej. Dzięki przyciągającym wzrok barwnym ilustracjom pomaga wyrobić u najmłodszych nawyk częstego mycia ząbków.

Recenzje okładkowe:
To przydatna lektura, dzięki której dzieci odkryją tajniki zdrowego uśmiechu, a rodzice zyskają cennego sojusznika we wpajaniu pociechom zasad prawidłowej higieny jamy ustnej. Wierszowana, bajkowa opowieść o "próchniakach" zawiera praktyczne wskazówki, jak dbać o ząbki, a przy tym edukuje poprzez zabawę. -lek. dent. Dariusz Najbar
Nowa bajka Marka Marcinowskiego w zabawny sposób pokazuje, co może się stać, jeśli zaniedbamy pielęgnację jamy ustnej. Historia o próchniakach zachęca dzieci do codziennego mycia ząbków, tak by mogły długo pozostać piękne i zdrowe.- Dominika Giżycka, redaktor i krytyk artystyczno-literacki
(Opis wydawcy)

    Dziś chciałabym napisać kilka słów o kolejnej książce dla najmłodszego czytelnika, która wyszła spod pióra Marka Marcinowskiego, jednego z najbardziej cenionych i popularnych pisarzy dla dzieci, których tu, na blogu, znajdziecie. Jest to Autor, którego książeczki dedykowane są dzieciom najmłodszym, ale jestem przekonana, że i starsze przedszkolaki cudownie się w nich za każdym razem odnajdują.

Tym razem Autor podsuwa małym czytelnikom napisany zabawną rymowanką swoisty poradnik jak zadbać o ząbki i w którym przestrzega przed konsekwencjami niedopilnowania tego codziennego obowiązku. Autor podpowiada jak dbać o ząbki, jak ważna jest odpowiednia i zbilansowana dieta i kontrolne wizyty u stomatologa. Wspomina również o ząbkach mlecznych, które zabiera w odpowiednim czasie Wróżka Zębuszka ;)
Książeczka ma tylko dwanaście stron, a opowiastka jest naprawdę krótka, książka ta może stać się początkiem wielu, ważnych rozmówi o zdrowiu i higienie, i choć występują tu okropne "próchniaki" nie ma ona na celu straszenia dzieci, tylko pokazanie jak bardzo są to szkodliwe potworki. 
Na końcu książeczki jak zawsze znajdziemy garść pomysłów na wspólną zabawę z maluchem i utrwalanie prawidłowych nawyków.

Za każdym razem w książkach dla dzieci zwracam uwagę na ilustracje i możliwość pracy nimi z chorym dzieckiem. Książeczki pana Marka pod tym względem również za każdym razem się sprawdzają. 
Piękne, realistyczne i bajecznie kolorowe ilustracje przyciągają na dłuższy czas wzrok. Pani Lidia ma niezwykły talent i w każdej ilustrowanej przez nią książce jestem absolutnie zakochana. Naprawdę genialna ilustratorka.
Stonowane barwy nie męczą oczu. Rogi książki są zaokrąglone, co niweluje lub przynajmniej mocno ogranicza przypadkowy uraz, a kartonowe strony nie ulegają przypadkowemu zniszczeniu.
Może i jestem monotematyczna i ciągle piszę to samo, ale książki pana Marka za każdym razem mnie zachwycają i satysfakcjonują w stu procentach i w naszym przypadku naprawdę pomagają w codziennej rehabilitacji ręki i wzroku u syna. Gładkie strony pozwalaj lekko sunąć opuszkom palców po swej powierzchni, świetnie odbijają światło, rozpraszają je, dzięki czemu wzrok nie jest porażony nagłą plamą jasności. Dlatego polecam je zawsze i wszędzie, bo trafiają one do wszystkich dzieci. Zarówno tych zdrowych, jak i chorych.
Panie Marku, dziękuję naprawdę genialna robota!

    Czy polecam?
Tak jak napisałam wyżej. Książki pana Marka znajdują u nas zawsze spore zastosowanie, a jeśli śledzicie profil autorski na znanej platformie, wiecie, że moje zdanie nie jest odosobnione, a sam Autor ma naprawdę wielu małych, ale bardzo szczęśliwych czytelników.

POLECAM... 

"Nad czekoladową rzeką,
Wcale nie aż tak daleko,
Wśród cukierków i lizaków
Leży królestwo próchniaków.

Są to paskudne robaki, 
Szkodnik nie byle jaki.
Na nasze ząbki polują,
Okazję każdą wyczują"
Marek Marcinowski "Dbam o ząbki" str. 5-6

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.