Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 lutego 2024

(29/24). SŁONA WANILIA (Tom II)

 
    Autor: Artur Tojza

    Wydawnictwo: Selfpublisher

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 235 (e-book, EPUB)

    Data premiery: 06. 12. 2023

 *Google

    Artur Tojza brak informacji

    Drugi tom słodko-słonej historii o licealistach, którzy z jednej strony mierzą się z nastoletnimi problemami, a z drugiej – muszą przedwcześnie dorosnąć, ponieważ najbliżsi, którzy powinni być dla nich opoką, zawodzą.
Minął miesiąc od burzliwych wydarzeń z końca wakacji. Głowę Amandy zaprząta wiele trosk. Problemy sercowe przyjaciół, zbliżająca się osiemnastka i związane z nią oficjalne wejście w dorosłe życie. Jednocześnie udaje jej się stopniowo zbliżyć do Tomka, który wyraźnie zmienił się w ostatnim czasie. Tymczasem na horyzoncie pojawia się nieoczekiwane zagrożenie w postaci dziewczyny, której chłopak również wpadł w oko. Czy przyjaźń członków Klubu Pomocników przetrwa kolejną nawałnicę?
"Zazdrość jest niczym sól. W niewielkich dawkach jest zdrowa, a nawet potrzebna, ale łatwo z nią przesadzić".
(Źródło opisu: Lubimy czytać)

    Z wielką ciekawością podeszłam do tej części i muszę napisać, że autor podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej niż w części pierwszej i to naprawdę bardzo wysoko. Teraz czekam na część trzecią i poważnie ... drżę z niecierpliwości.
Pierwszy tom bardzo mi się podobał, ale to, co wydarzyło się tutaj, oczarowało mnie i autentycznie zachwyciło. Dało wiarę, że młodzi ludzie mają swoje ambicje, pasje, potrafią szczerze i autentycznie kochać, walczyć o to, na czym im zależy, ale i przeżywać swoje dramaty i rozterki, wątpić w siebie i bliskich, poszukiwać najlepszego dla wszystkich rozwiązania.

Tym razem głównym narratorem jest Amanda, dziewczyna, która w pierwszej części jawiła się jako osoba harda, buńczuczna i dostająca wszystko to, co chce, pracowita i oddana rodzinie pracująca nastolatka, lojalna przyjaciółka. Poznajemy bliżej jej rodzinę i niełatwą, po odejściu matki, codzienność. Świat dziewczyny wiruje wokół, rodziny, chłopaka (tak Tomek został jej chłopakiem ;) ), szkoły i pracy. Wszystko to staje na głowie gdy w dniu jej urodzin pojawia się dawno niewidziana matka, i zaczyna mącić poukładany świat córki. Dodatkowym zmartwieniem okazuje się także nowa dziewczyna w szkole, która również zwróciła uwagę na Tomka, oraz miłosne perypetie pomiędzy Anną i zdradzonym przez Anżelikę, Wojtasem. Wszystko to sprawia, że znów między przyjaciółmi pojawiają się niedomówienia i niesnaski, i nie zawsze zdrowe emocje, które prowadzą do niezwykle zaskakujących wydarzeń. 
Nie napiszę już jakich, ale podpowiem by wrażliwi czytelnicy, zaopatrzyli się w zapas chusteczek. Przyznaję, mi one były potrzebne kilkukrotnie, szczególnie gdy na jaw wyszła tajemnica Tomka, skrywana od pierwszej części, to co do niej doprowadziło i kto z tym wszystkim stoi. 

Akcja tej powieści to istny emocjonalny rollercoaster, nie potrafiłam się oderwać od tej historii do końca. A im dalej, tym bardziej robiło się jeszcze bardziej emocjonująco i mrocznie, bo przeszłość zaczęła rzucać coraz dłuższe cienie na teraźniejszość, nie pozwoliłaby o niej zapomnieć. Brutalne przypomnienie wydarzeń z przeszłości, przywraca traumy i niechciane, dawno ukryte demony. Autor genialnie oddał emocje towarzyszące wszystkim postaciom, doskonale czuć w tej historii strach, niepewność, momentami zaskoczenie, niedowierzanie, ale i nadzieję, na to, że po każdej burzy wyjdzie słońce, a wszystko się jakoś poukłada, choć w tym momencie nie widać takiej perspektywy.
Fabuła wciągająca w swój świat, wywołała wiele różnych wspomnień, przypomniała emocje im towarzyszące, pozwoliła na chwilę refleksji. 
"Słona wanilia" to książka dla młodzieży i o młodzieży, ale myślę, że śmiało i bez najmniejszych oporów może po nią sięgnąć każdy. Autor bardzo obrazowo pisze o marzeniach, pragnieniach i rozterkach młodych ludzi. Zerkniemy na ich relacje rodzinne i przyjacielskie, rodzące się uczucia i to jak nastolatek radzi sobie z ich intensywnością. Nie ma tu zbędnego koloryzowania ani idealizowania i przesadnego romantyzowania  miłości, czy przyjaźni. Pokazane zostało tutaj prawdziwe i realne życie przeciętnego nastolatka- bez zbędnego lukru, z wszystkimi jego blaskami i cieniami, słodyczą i goryczą...
Książka napisana bardzo ładnym i przystępnym językiem. Doskonale poprowadzona fabuła i fantastycznie wykreowane postacie. To wszystko składa się na niezwykle spójną, klarowną, wciągającą i gwarantującą doskonałe doznania i emocje historię. 
Tak jak wspomniałam wyżej, według mnie już w pierwszym tomie poprzeczka została wysoko zawieszona, a tutaj tylko została podbita wyżej. Nie chce się odkładać historii tej paczki przyjaciół na bok, chce się więcej i więcej... Ja też czekam na więcej...

        Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Książka (niemal) idealna dla każdego młodszego i tego trochę starszego nastolatka ;) Z ciekawością  i olbrzymią niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo naprawdę sporo się tu dzieje, emocje szaleją na równi z dojrzewającymi hormonami, pierwszymi zauroczeniami i zwykłymi nastoletnimi kłopotami... 

POLECAM...

Za plik recenzyjny oraz możliwość poznania tej ciekawej historii serdecznie dziękuje Autorowi.

poniedziałek, 22 stycznia 2024

(15/24). SIEĆ.CZAS AGENTÓW (Tom II)

 
    Autor: Agata Lasocka- Myszor

    Wydawnictwo: Empik Go

    Gatunek: Fantasy Młodzieżowa

    Liczba stron: 345 (e-book, MOBI)

    Data premiery: 15. 12. 2022


 *Google

    Agata Lasocka Myszor brak informacji

    Jeśli młodzi Utalentowani odkryją tajemnicę Agencji i zmierzą się z prawdą o Sieci, przekroczą granicę, zza której nie ma powrotu.
"Sieć. Czas Agentów" to drugi tom serii o Nicku, nastoletnim złodzieju samochodów, i grupie Utalentowanych, którzy zostają zwerbowani przez tajną organizację. Fanatyczni wyznawcy Nowej Ery dziesiątkują Utalentowanych, a pogodowe anomalie i wahania Sieci każdego dnia stają się coraz bardziej niebezpieczne. Gię dręczą koszmary i wspomnienia związane z Projektem Zero. Jej misje są coraz trudniejsze, a relacje z Nickiem i Alexem – coraz bardziej skomplikowane. Ruda nie jest już pewna, komu może zaufać; w chwiejącej się w posadach Międzynarodowej Agencji Ochrony Sieci każdy sojusznik w mgnieniu oka może stać się wrogiem.
Tymczasem Nick rozpoczyna karierę Agenta. Dokąd doprowadzą go demony przeszłości i pycha, którą osłania się jak tarczą? Jedno jest pewne – kto nie uczy się na błędach, ten znów wpada w kłopoty.
(Opis wydawcy)

    Ależ ja czekałam na tę kontynuację, i moja cierpliwość została nagrodzona w najlepszy z możliwych sposobów. Nie dość, że mam okazję ponownie napisać o tej historii kilka słów, to moje własne oczekiwania zostały spełnione na najwyższym poziomie, a przypomnę, że według mnie już w pierwszej części poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko.
 Ta część jest niezwykle energetyczna, wciągająca i "nieodkładalna" do samego końca. Zarwałam dla niej noc, ale zdecydowanie było warto. Emocje buzują już od pierwszej strony, a indywidualizm każdej z postaci tylko je podkręca, doprowadzając momentami do naprawdę niebezpiecznych sytuacji, w których życie bohaterów jet autentycznie zagrożone, a tych sytuacji tutaj naprawdę nie brakuje. Należy też pamiętać, że młodzi adepci regularnie rozwijają swoje Talenty, a jeszcze nie zawsze są w stanie nad nimi zapanować, więc ich moc niejednokrotnie wymyka się jeszcze spod kontroli.
Nie będę opisywać fabuły, bo tyle się dzieje, że pisałabym do jutra ;) a nie chciałabym Wam czegoś ważnego zaspojlerować i zepsuć wrażeń przy odkrywaniu kolejnych, niektórych bardzo zaskakujących wątków. Zdradę tylko, że akcja jest poprowadzona w naprawdę bondowskim stylu i każdy, kto uwielbia pościgi, strzelanki, zawrotne tempo i nieustającą adrenalinę, będzie tak jak ja zachwycony.

Bohaterowie tej części, dojrzeli do bardziej wymagających misji więc zdecydowanie tu się sporo więcej dzieje, niż w tomie pierwszym, który był nakierowany w moim odczuciu na ich szkolenie i emocje, które nimi wtedy targały. 
Autorka nadal cudownie je wszystkie prowadzi i pokazuje, jak z biegiem czasu zaczęły się zmieniać i dojrzewać, nie tylko do powierzonych im zadań, ale szczególności do stania się człowiekiem odpowiedzialnym nie tylko za siebie, ale i za innych. Pojawia się pomiędzy nimi rywalizacja, to oczywiste, ale także co może jest ważniejsze, prawdziwa i szczera przyjaźń, która jest gotowa ponieść najwyższe poświęcenie.
Tak jak wspomniałam wyżej, wartka akcja zapewnia multum wrażeń, dokładne opisy nie tylko walk, ale i różnego rodzaju szkoleń potrafią rozbudzić wyobraźnię, nie brakuje tu również wiedzy co do rodzaju broni i posługiwania się nią, czy też wiedzy na temat różnego rodzaju walk wręcz. 
Kilkukrotnie dałam się naprawdę zaskoczyć, wzruszyć i parsknąć śmiechem.
Ciekawe i błyskotliwe dialogi, spora dawka humoru, pierwsze uczucia i zwady to wszystko zapewnia mega relaks po ciężkim dniu i naprawdę nie czuć, że to książka dla młodzieży. 
Uwielbiam warsztat pisarki autorki, choć dziej się w  fabule bardzo dużo, wszystkie wątki łączą się w klarowną i przejrzystą całość. Książkę czyta się dzięki temu bardzo szybko i płynnie, nie ma niedomówień, wszystko zostaje dokładnie i z sensem wyjaśnione.

Mam nadzieję, że tom III jest już na ukończeniu, bo zakończenie tej części wbiło mnie w fotel i już teraz, w tym momencie chciałabym poznać kontynuację.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Warto sięgnąć po "Sieć. Czas Agentów". Świetna historia, brawurowa akcja, zaskoczenie i tajemnica...wszystko to co lubię

POLECAM...

Za plik recenzyjny oraz możliwość poznania tej części serdecznie dziękuje autorce.

czwartek, 3 czerwca 2021

(42/21). POBIEGANE Z WIEWIÓRKAMI.

 
    Autor: Aneta Staszewska

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Literatura dziecięca, Młodzieżowa

    Liczba stron: 124

    Data premiery: 21. 05. 2021

 
 * Google


    Aneta Staszewska- Fanka biegów ze znajomymi, od kilku lat biorąca udział w zorganizowanych półmaratonach. Miłośniczka zwierząt, grzybobrań, szycia własnych ubrań oraz morsowania.
Z wykształcenia historyk, obecnie recenzent techniczny i audytor wiodący w jednostce certyfikującej.
Nieustannie rozwija nowe umiejętności oraz poszukuje sposobów, jak zmieniać świat na lepszy.
(Źródło: Opis z okładki).

    "Cześć!
Nazywam się Kinga!
Opowiem Wam niezwykłą historię, jaka mnie spotkała, kiedy czekałam na mamę, biegnącą w półmaratonie.
Dzieją się tu fascynujące rzeczy: spotkanie z mówiącymi ludzkim głosem wiewiórkami, zadziwiające dzieje księżniczki z pałacu w Żywcu, sprawa zagadkowego ogrodnika oraz nieoczekiwany powrót do przeszłości.
Dlaczego wiewiórki nagle zniknęły, a wraz z nimi wszystkie kwiaty z zamkowego parku?
Czy uda się wypełnić tajemniczą przepowiednię?
No i… czy moja mama ostatecznie dobiegnie do mety?
Koniecznie sprawdźcie!

To jest MAGICZNA książka, która dodaje wiary w siebie, uczy szacunku do zwierząt oraz całej natury,
potwierdza, że sport to zdrowie, i pokazuje, jak można zmieniać świat, zaczynając od własnego podwórka!"
(Opis wydawcy).

    Jak wiecie, od czasu do czasu goszczą również u mnie bajki. Lubię po nie sięgać, bo przenoszą mnie  do czasów dzieciństwa i dają chwilę oddechu od "dorosłych" książek. 
"Pobiegane z wiewiórkami" to debiut literacki, a zarazem pierwsza część serii "Pobiegane z ...". Już teraz jestem niezwykle ciekawa, co wydarzy się w dalszych częściach.

Książkę czyta się dosłownie na raz. Co najfajniejsze ona naprawdę wciąga, i już po pierwszych stronach nie chciałam jej odkładać bez poznania, kto uratował zamek, a kto stał za zniknięciem wiewiórek z pałacowego ogrodu. 
Przyznam, że się wkręciłam i bardzo kibicowałam prawie wszystkim bohaterom z opowiadania wiewiórek. Tym bardziej że akcja toczy się naprawdę szybko i zapewnia ogrom emocji.
Przesłanie płynące z tej opowieści pokazuje, jak ważne w naszym życiu są miłość, nadzieja empatia oraz szacunek do otaczającego nas świata.
Nie brakuje również wskazówek dotyczących ekologii, segregowania śmieci czy oszczędzania i ponownego przetwarzania plastiku. Bardzo cenne rady dla młodego czytelnika, a może przy okazji i starszy coś z nich wyniesie.

Jako że mój syn nie czyta samodzielnie, ważne są dla nas obrazki, których w tej historii nie brakuje. 
Niektóre z nich są czarno-białe, inne lśniące co bardzo spodobało się mojemu dziecku, świetnie odbijają światło latarki, a to nam bardzo pomaga w terapii i młody wykazywał duże zainteresowanie. Mam tutaj jednak zastrzeżenie co do ich jakości, niektóre są za bardzo "wypikselowane" co może zburzyć trochę ich odbiór przez świadomego czytelnika.  
Od nas wielkie brawa za te obrazki, ale mogłyby być lepszej jakości. 

Tak jak wspomniałam wyżej "Pobiegane z wiewiórkami" to debiut, w moim odczuciu jest on bardzo udany. Z dużą ciekawością czekam na kolejne tomy serii i mocno im kibicuję.
Zdecydowanie jest to świetna książka dla młodszego i starszego, niosąca w sobie wiele wartości i wskazówek. Idealna jako prezent na każdą okazję.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Świetna historia, która przeniesie Was w fantastyczny świat mówiących wiewiórek. Lektura dla każdego! Odnajdźcie w sobie ukryte dziecko i przeżyjcie magiczną przygodę. 

POLECAM...

"Karmienie wiewiórek wyglądało dość nietypowo. Gdy pani umieszczała orzeszka na swojej dłoni, wiewiórka w dziwny sposób zbliżała się do niej. Zwierzę podbiegało, nagle zatrzymywało się, a gdy już było blisko, zabierało z dłoni orzeszka i czym prędzej uciekało na drzewo. Ta sytuacja powtarzała się za każdym razem, gdy na dłoni tej pani pojawiał się orzeszek. Znów wiewiórka podbiegała, co jakiś czas zatrzymywała się, to znów podbiegała, by odebrać przygotowany dla niej smakołyk."
                   - Aneta Staszewska "Pobiegane z wiewiórkami" str.19

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Studiu Wydawniczemu Million.

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

(28/21).WIETRZNY WOJOWNIK ( Wydanie II poprawione i uzupełnione)

 

    Autor: Adam Molenda

    Wydawnictwo: AKRONIM

    Gatunek: Młodzieżowa, Obyczajowa

    Liczba stron: 176

    Data premiery: 02. 01. 2018


                                 *Google

    Adam Molenda- Wydawnictwo AKRONIM to oficyna autorska, założona  w 2001 roku. Nasz autor jest z wykształcenia i zawodu dziennikarzem,  pracował w Polskim Radiu oraz w  gazetach i czasopismach wychodzących w Warszawie, Katowicach i Krakowie. Jako autor opowiadań  oraz słuchowisk debiutował  w połowie lat osiemdziesiątych. Otrzymał wiele nagród i wyróżnień w ogólnopolskich konkursach literackich. Jego utwory publikowane były w prasie, na antenie radiowej oraz w pracach zbiorowych.  Wydał, również w innych wydawnictwach, tomy opowiadań i powieści dla dorosłych, dzieci i młodzieży.
(Źródło: Strona internetowa wydawnictwa AKRONIM)

    Dziewczęta i chłopcy z klubu żeglarskiego spędzają wakacje nad jeziorem. Pierwsze miłości, sportowa rywalizacja, wesoła zabawa oraz zranione uczucia, słodki smak zwycięstw i gorycz przegranej. Wchodzenie w dorosłość dostarcza wielu sprzecznych emocji… Czy młodzieńcze zauroczenia i przyjaźnie mogą trwać dłużej niż kilkanaście letnich dni?
(Opis wydawcy).

    Kiedyś napisałam, że lubię od czasu do czasu sięgnąć po książkę skierowaną do młodszego czytelnika. Daje mi to chwilę oddechu, a przy okazji pozwala przenieść się w czasie i powspominać swoje nastoletnie lata. "Wietrzny wojownik" spełnił idealnie swoje zadanie i zabrał mnie w takie czasy, w jakich sama dorastałam.
Akcja powieści rozgrywa się nad jeziorem Żywieckim się w trakcie obozu regatowego dla młodzieży. Młodzi pływacy przygotowują się do zawodów, w których udział wezmą również zagraniczni goście. Niestety metody jednego z trenerów nie cieszą się popularnością i poklaskiem wśród zespołu, główny zawodnik Robert- w związku z decyzjami trenera popada w konflikt z najlepszym przyjacielem, a zarazem członkiem swojej załogi... dodam tylko, że to dopiero początek zmartwień Roberta, bo na horyzoncie pojawiają się dwie całkiem różne dziewczyny... Aby dowiedzieć się więcej, musicie sięgnąć po książkę...

Adam Molenda zabrał nas w świat młodzieży, w którym emocje i ledwo rozbudzone hormony grają pierwsze skrzypce. Uczucia i emocje idą przed rozumem, co w konsekwencji prowadzi do wielu niedopowiedzeń i  nieporozumień. Doskonale uwydatnia potrzebę przynależności do grupy i chęci bycia w niej tym "pierwszym", a jeśli to się nie udaje, możemy zobaczyć, jak czuje się niedoceniony i  odrzucony nastolatek- a niestety nie zawsze tak młody człowiek potrafi przyjąć "na klatę" gorycz porażki.
Autor zbudował bardzo ciekawe postacie. Obdarzając je całą gamą uczuć i emocji pozwala ich poznać i zrozumieć, przypomnieć sobie jak my dojrzali czytelnicy reagowaliśmy na dane wydarzenia w wieku nastoletnim, dzięki temu łatwo zrozumieć ich nie zawsze przemyślane postępowanie.

Jak kiedyś wspomniałam, bardzo lubię styl pana Adama, więc ta powieść bardzo przypadła mi do gustu. Plastyczne opisy pozwalają przenieść się w rejony Kotliny Żywieckiej i poczuć jej swoisty klimat. Czytając niektóre opisy (i pamiętając, jak one wyglądają na żywo), czułam się, jakbym sama przebywała nad tym jeziorem, a słońce muska moją skórę. Przez moment czułam  się jak na wakacjach. Totalnie się wyluzowałam. 
Akcja powieści nie toczy się jakoś zawrotnie szybko, ale potrafi zaskoczyć, wzruszyć momentami rozbawić.
Jak dla mnie olbrzymim plusem jest spora wiedza autora na temat żeglarstwa i użycie fachowego nazewnictwa, nadaje to wyjątkowego klimatu całości.

    Czy polecam? 
Zdecydowanie tak. "Wietrzny wojownik" to opowieść o przyjaźni, sporcie, relacjach międzyludzkich. Myślę, że każdy się odnajdzie w tej historii.

"Były sekundy, kiedy Niedźwiadek nie wiedział, czy katamaran płynie, czy frunie. Wiatr nasilił się od czasu, gdy zrobili pierwszy oszałamiający hals. Marek nigdy wcześniej nie pływał na czymś równie szybkim jak te dwa wąskie, połączone płóciennym pomostem kadłuby. Zdawało mu się, że pomiędzy świstem wiatru i łopotem żagli słyszy, jak cła konstrukcja trzeszczy, zmagając się z wodą i podmuchami. Ben chyba wyczuwał jego obawy, gdyż co chwila spozierał na Marka. Kiedy księżyc oświetlał okoloną białymi kosmykami twarz, w oczach staruszka migały wesołe ogniki."
                             - Adam Molenda "Wietrzny wojownik" str.112- 113

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorowi i wydawnictwu AKRONIM.



sobota, 21 listopada 2020

(111/20). GŁOSOWNIK, CZYLI ODJECHANY DZIENNIK STASZKA JURASZKA

 
    Autor: Paweł Maj

    Wydawnictwo: Skrzat

    Ilustracje: Zofia Zabrzeska

    Gatunek: Dziecięca, Młodzieżowa

    Liczba stron: 128

    Data premiery: 12. 10. 2020

       "...przyjacielem jest się zawsze i bez względu na okoliczności..."


                                              *Google

    Paweł Maj- Jestem tatą i autorem książek dla dzieci. Moja córa jest dla mnie natchnieniem i niewyczerpalnym źródłem pomysłów. Uwielbiam pracę z dziećmi i dla dzieci, dlatego od początku moja kariera zawodowa, a także i zamiłowanie obracało się wokół dzieci - zarówno młodszych jak już i nastoletnich. Uważam, że dzieciństwo to najlepszy czas, jaki w życiu mamy, dlatego warto je wydłużać, a także, będąc już dorosłym, przypominać sobie o nim czytając (i pisząc) książki dla najmłodszych. 
(Źródło: Lubimy czytać)

    Głosownik wersja jeden zero – humor, którego dorosły nie ogarnie!
Staszek zwany słusznie Szajbkiem, pozbawiony za karę laptopa, postanawia użyć smartfona, by na bieżąco nagrywać i komentować wydarzenia równie szaj... szalone jak on. 
Śledząc zapis tych relacji, poznajemy Szajbka z 5 b, Magdę i Plastusia, Grabarza z wysypiska, Dżastę z 7 c, a nawet wiewiórkę na cukrowym haju!
(Opis wydawcy).

    Kiedyś już wspomniałam, że od czasu do czasu lubię sięgnąć po książkę kierowaną do młodzieży. Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać "Głosownik..." i choć na chwilę wrócić do beztroskiego czasu dzieciństwa.
"Głosownik..." to zabawna opowieść o jedenastolatku, który ma tysiąc pomysłów na minutę, wszędzie go pełno, a gdy dostaje szlaban na komputer, jego świat się kończy... na moment... ma telefon, głowę pełną pomysłów i kilku przyjaciół- równie zwariowanych jak on. Staszek nagrywa wszystko, co się wokół niego dzieje. 
Dzięki temu możemy zajrzeć na nudną lekcję, trafić na szkolną dyskotekę dzięki, której Staszek zostaje szkolną gwiazdą, przez co chce kumplować się ze starszymi, chwilowo poświęcając przyjaźń z Plastusiem, a także z całą ferajną włamiemy się na wysypisko i zdemaskujemy pewną tajemnicę związaną ze stróżem i jego psem.
"Głosownik..." niesie w sobie również ważne przesłanie. Pokazuje, jak ważna w życiu jest prawdziwa przyjaźń. Staszek, zauroczony starszą koleżanką chcąc "awansować" w szkolnej hierarchii i być bliżej niej, odwraca się od swoich rówieśników. Niestety nie zostaje zaakceptowany i zostaje sam. Musi zdobyć się na odwagę i przeprosić...

Pan Paweł stworzył zabawną i mądrą  książkę dla dzieci wkraczających w trudny okres dorastania. Pod przykrywką humoru i zabawy chce pokazać młodemu czytelnikowi, że rodzic nie jest jego wrogiem, prawdziwa przyjaźń zawsze wybaczy... a po nadmiarze pączków może boleć brzuch ;)

Książkę dzięki dużej czcionce i zabawnym ilustracjom czyta się niezwykle szybko. Mnie zajęła ona dosłownie kilkanaście minut. 
Akcja goni w szalonym tempie. Bohaterowie są cudowni, pełni energii i z głowami pełnymi pomysłów. Nie jeden rodzic odnajdzie w tych postaciach obraz swojego nastolatka.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jak dla mnie fantastyczna książka dla każdego, dla dorosłego również, bo przez chwilę będzie mógł wrócić pamięcią do beztroskich lat dzieciństwa.

POLECAM...

"Po wczorajszej dyskotece zostałem zapamiętany. Muszę więc chwilowo odłożyć nagrywanie głoswnika w szkole, aby nie robić sobie siary. Skoro już jestem szanowanym i poważnym członkiem tej zacnej braci, to muszę trzymać poziom. Zapamiętać: więcej czasu spędzać ze starszymi chłopakami a mniej z Plastusiem. Jego wizerunek może mi trochę zaszkodzić, gdyby jakieś starsze dziewczyny chciały się ze mną spotkać. Nie żebym się interesował jakoś bardziej dziewczynami, ale społeczeństwo tego ode mnie wymaga. Na koniec świata i jeszcze dalej!"
      -Paweł Maj "Głosownik, czyli odjechany dziennik Staszka Juraszka" strona 48-49


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję pani Dominice Smoleń oraz wydawnictwu SKRZAT.