Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Annapurna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Annapurna. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 kwietnia 2024

(53/24). WOJENNA TUŁACZKA. Z KRESÓW PRZEZ SYBIR I INDIE DO ANGLII.

 
     Tytuł oryginału: Heniek. A Polish's Boy's Coming of Age in India During World War II

    Autor: Anna Bonshek

    Tłumaczenie: Roman Gołędowski

    Wydawnictwo: Annapurna

    Gatunek: Reportaż, Biografia, Wspomnienia

    Liczba stron: 416

    Data premiery: 10. 04. 2024 (na rynku polskim)

*Google

    Anna Bonshek zajmuje się w swojej pracy sztuką i nowymi mediami. Jest doktorem filozofii, specjalizuje się w wiedzy wedyjskiej. Należała do zespołu redakcyjnego 20-tomowej serii "Conscious-ness, Literature and the Arts" wydawanej przez holenderskie wydawnictwo naukowe Rodopi. Jej prace artystyczne poza Australią, gdzie obecnie mieszka, były wystawiane m.in. w Indiach i Kazachstanie. Jest laureatką nagród Royal Society of Arts w Londynie oraz National Endowment for the Arts w USA. Była publicystką i redaktorką czasopisma "New Art Examiner". Jest autorką dwóch innych książek: "Mirror of Consciouness: Art, Creativity and Veda" oraz "The Big Fish: Consciousness, Body and Space".
(Źródło: Okładka książki)

    Dramatyczne losy polskiego chłopca podczas II wojny światowej, któremu po wywózce do Kazachstanu przyszło dorastać w Indiach.
Niniejsza książka zalicza się co prawda do biografii, jest jednak czymś więcej niż opowieścią o indywidualnym losie. Jej bohater, Henryk Bączyk, urodził się w Polsce w 1928 roku, w Wołkowysku (Kresy). W 1940 roku został wraz z rodziną wywieziony do obozu w Kazachstanie, gdzie musiał stawić czoła okrutnym warunkom życia. Walka o byt w tych skrajnych okolicznościach została w książce przedstawiona z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Późniejsze ocalenie wydawało się wręcz cudem. Następnie Henryk trafił do Indii, gdzie przez kilka lat zdobywał wykształcenie w polskich ośrodkach dla dzieci i młodzieży oraz w elitarnej szkole na Mount Abu (opis pobytu w tym college’u jest nową kartą w polskim piśmiennictwie). Z Indii losy zawiodły go do Anglii, gdzie nie bez piętrzących się przeszkód w powojennej rzeczywistości zdołał stanąć na nogi.
Dodatkową wartością tej książki jest nakreślone tło historyczne kolejnych etapów życia jej bohatera. Zadbała o to autorka książki, a zarazem jego córka, Anna Bonshek.
(Opis wydawcy)

W życiu chodzi o to, aby coś znaczyło, aby pozostawić po sobie ślad…
To prawda, że rodzimy się tylko raz, jednak ile razy można zaczynać życie od nowa?
Henryk Bączyk zaczynał swe życie od nowa kilkanaście razy, za każdym razem podnosił się coraz silniejszy... a niemymi świadkami tych wszystkich wydarzeń są opowieści i wspomnienia, które przekazywał swym potomnym. To właśnie na ich podstawie jego córka Anna Bonshek snuje gęstą od emocji opowieść, w której na tle historycznej zawieruchy przeplatają się wzloty i upadki, radości i tragedie, miłość i żałoba.
"Wojenna tułaczka..." to również niezwykłe źródło wiedzy o czasach słusznie minionych, o odradzaniu się polskiej państwowości, o miłości do kraju i wielkim patriotyzmie, a także o życiu Polaków na przełomie XIX i XX wieku, wielu wojennych zawieruchach i wyzwaniach. Życiu pełnym wiary w lepsze jutro mimo całej jego nieprzewidywalności i zagrożeniach płynących niemal z każdej strony. Jest to także opowieść o podróży... przede wszystkim tej w głąb siebie...
Uwielbiam książki oparte na biografiach silnych i niezależnych ludzi, bo wychodzę z założenia, że niezwykli bohaterowie zasługują na takie biografie, by pamięć o nich nie zginęła, a przy tym dali się oni poznać młodszym pokoleniom- i właśnie taką wyjątkową książkę chciałabym Wam dziś przedstawić. Wprawdzie nie jest to typowa biografia z mnóstwem dat i przypisów, ale to sprawia, że dzięki temu książka pochłania czytelnika od pierwszych stron, a "Wojenne tułaczka...." to naprawdę genialnie napisana historia- mimo że autorka jest córką głównego bohatera, nie opowiada tylko o swoim ojcu- owszem pragnie ukazać jego pasje, obawy, miłości i... codzienność, z którą musiał się mierzyć, jednak nie koloryzuje, nie ubarwia, nie usprawiedliwia i nic nie zataja, daje nam doskonałą lekcję nie tylko historii, ale i empatii oraz ludzkiej życzliwości. 
Pokazuje ona życie zwyczajnych, ale i niezwyczajnych ludzi, patriotów, gotowych poświęcić wiele by ich mała ojczyzna rosła w siłę, a przy okazji dając świadectwo, jak trudne były to czasy, w których przyszło im żyć. Narracja pierwszoosobowa tylko ten trud podkreśla, a zarazem pozwala sobie wyobrazić myśli, uczucia i emocje, jakie targały głównym bohaterem. Zrozumieć jego strach i rozterki gdy musiał wybierać, gdy niejednokrotnie śmierć zajrzała mu w oczy...

Jest w tej książce wiele prawdy, są rozczarowania, łzy i żałoba nie brakuje trochę goryczy, ale jest w tej historii także dużo ciepła, zrozumienia sytuacji, miłości.
Doskonale została także napisana i pokazana skomplikowana i trudna sytuacja polityczna  i geograficzna nie tylko Polski, ale i całego świata. Łatwo poczuć klimat tamtego czasu, zobaczyć to, z czego ludzie się cieszyli, czego się bali, czego pragnęli. My czytelnicy, przypomnimy sobie przy tej lekturze wiele ważnych wydarzeń, które miały wielki wpływ na to jak wygląda teraz nasza ojczyzna.

Książkę czyta się doskonale, akcja toczy się dość szybko i zapewnia stały dopływ adrenaliny, trudno jest ją odłożyć na bok. Najbardziej pokochałam "Część indyjską" która znam dość dobrze z innej książki*. Cudownie było spojrzeć na tę wyjątkową, a zarazem piękną historię innymi oczami, poczytać o tych samych ludziach, "odwiedzić" te same miejsca. Niejednokrotnie odnosiłam wrażenie, że losy dzisiejszego bohatera, nie raz przecięły się z losami opisywanymi przez świadków tamtej historii. 
Tak jak wspomniałam wyżej, wiele emocji mi towarzyszyło w trakcie lektury, pojawiła się cała gama uczuć, przeżywałam wszystko z głównym bohaterem i ciągle w głowie miałam myśl- jak człowiek musi być silny, by przetrwać tyle nieszczęść w swoim życiu. Momentami łzy lały się strumieniami, a rozedrgane serce nie dało się uspokoić...

    Czy polecam?
 Zdecydowanie tak. Autorka stworzyła niesamowitą opowieść opartą na autentycznych wydarzeniach. Jest to historia, którą powinien poznać każdy, szczególnie młodsze pokolenie, którym dane jest żyć w miarę spokojnym czasie, by zrozumieli przeszłość, ale i docenili teraźniejszość.

* "Wszystkie dzieci Maharadży"- Joanna Puchalska, Wydawnictwo Fronda (2022).

"Jako chłopiec spacerowałem ulicami starego Wołkowyska, podziwiając jego piękne kościoły i synagogi. To był barwny, malowniczy świat- mieszkali tu katolicy, żydzi, luteranie, prawosławni i przedstawiciele innych wyznań. Ten zróżnicowany świat wielu religii i tradycji był jak urodzajna gleba rodząca wybitnych ludzi- poetów, przywódców politycznych i wojskowych.
Na gwarnym targu spotykali się ludzie różnych narodowości- Polacy, Białorusini i Rosjanie. Obecność wielu Rosjan była oczywiście pokłosiem zaborów. Pomimo tych mrocznych kart historii Polski dla mnie Wołkowysk był miejscem wyjątkowym. Z nim wiążą się najważniejsze wspomnienia mego dzieciństwa. Tu rodziła się moja ciekawość świata. Tu zawsze wiele się działo, tu każdy dzień był czymś nowym, co pochłaniało mnie bez reszty. To był mój świat, mój dom rodzinny."
   - Anna Bonshek "Wojenna tułaczka. Z Kresów przez Sybir i Indie do Anglii" str. 16-17

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Annapurna.

poniedziałek, 28 grudnia 2020

(122/20). GROZA WOKÓŁ K2

 
    Autor: Anna Czerwińska

    Wydawnictwo: Annapurna

    Gatunek: Literatura Faktu, Podróżnicza

    Liczba stron: 328

    Data premiery: 08. 12. 2020 (wydanie drugie, zmienione i poprawione)

  
* Google

    Anna Czerwińska- polska alpinistka i himalaistka, zdobywczyni sześciu ośmiotysięczników (na Lhotse i Makalu weszła jako pierwsza Polka) oraz korony Ziemi. Uczestniczyła w wyprawach wysokogórskich m.in. z Wandą Rutkiewicz i Krystyną Palmowską. Z zawodu jest doktorem nauk farmaceutycznych, lecz od wielu lat nie pracuje w swoim zawodzie- porzuciła go dla gór, które są jej największą pasją.
Zainteresowanie Anny Czerwińskiej wspinaczką rozpoczęło się w roku 1969. Od tej pory Czerwińska wspinała się w górach głównie w zespołach kobiecych. Z Palmowską do 1990 roku tworzyła zgrany zespół i to wraz z nią dokonała szeregu wybitnych przejść w Tatrach, Alpach i Karakorum. W 1991 roku samotnie pokonała główną grań Tatr. Od 1995 roku przez kilka kolejnych lat realizowała program Korona Ziemi. W 2000 roku jako druga Polka po Wandzie Rutkiewicz stanęła na szczycie Mt Everest. Wejściem tym skompletowała Koronę Ziemi (jako pierwsza Polka).
W momencie wejścia na Mt Everest była także najstarszą kobietą, która stanęła na tym szczycie.
Jest autorką kilkunastu książek (w tym serii "GórFanka", relacjonującej całą jej górską drogę). Odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi, członkini honorowa Polskiego Związku Alpinizmu, laureatka wielu prestiżowych nagród za całokształt działalności, m.in. Explorera oraz Super Kolosa.
(Źródło: Okładka książki)

   Przejmujący opis najtragiczniejszego sezonu pod K2 w 1986 roku, gdy na stokach tej góry, obok spektakularnych sukcesów, rozegrały się nie mniej głośne tragedie, które w sumie pochłonęły życie 13 wspinaczy. Autorka, jako uczestniczka jednej z wypraw, próbuje zrozumieć przyczyny, wydawałoby się bezsensownych śmierci, odwołując się niejednokrotnie do wypowiedzi innych wspinaczy. Jednocześnie kreśli trzymający w napięciu obraz zakończonej sukcesem wyprawy na Magic Line, której sama była uczestnikiem.
Wznowienie jednej z najlepszych książek znanej i lubianej himalaistki, uzupełnione o rozbudowany wstęp i zakończenie, z nową szatą graficzną. 
Janusz Kurczab, nasz znakomity wspinacz, a zarazem autor wielu opracowań górskich, tak pisał o tej pozycji: „Powstała książka bardzo dobra, którą nie tylko przeciętny czytelnik, ale i każdy alpinista przeczyta z ogromnym zainteresowaniem, a nawet – z zapartym tchem”. 
(Opis wydawcy).

    Biorąc do ręki "Grozę wokół K2" wiedziałam, że nie będzie to łatwa lektura... minęło kilka dni od momentu, w którym skończyłam czytać, a nadal nie umiem się po niej pozbierać...
"Groza wokół K2" to bardzo osobisty i niezwykle poruszający zapis tragicznych wydarzeń które miały miejsce latem 1986 roku i gdyby nie świadomość, że góra w niespełna dwa miesiące odebrała trzynaście ludzkich istnień, napisałabym, że to bardzo dobra sensacyjna opowieść.... niestety, to nie nie jest film, a bolesna i przerażająca prawda. Niezwykle wzruszająca i porywająca lektura...
Autorka dokładnie tłumaczy, jak ważna jest współpraca pomiędzy uczestnikami poszczególnych wypraw, ale czasami, by przeżyć, potrzebna jest olbrzymia doza egoizmu, oraz zgoda by współtowarzysz odszedł na zawsze. Niesamowicie poruszyło mnie wspomnienie małżeństwa Barradów i jakże wymowny, a zarazem trafny cytat: 
 
  "Dźwiganie uczuć w górach wysokich jest czasami trudniejsze, niż dźwiganie ciężarów". 

Opowiada o przygotowaniach do zakładania poszczególnych baz, atakach szczytowych obawach i strachu, ale także o nadziei, wielkiej miłości, a zarazem ogromnym szacunku do gór. 
Nikogo w tej książce nie oskarża, ale też nikogo nie wybiela. Wytyka błędy, nie koloryzuje, pisze jak było, bez owijania w przysłowiową bawełnę.
Opisana historia tak bardzo wciąga, że nie sposób odłożyć książki na bok bez poznania dalszych wydarzeń. Wielokrotnie zaskakuje i niesamowicie wzrusza. Zmusza do refleksji i zrozumienia, że dla każdego człowieka ważna jest jego pasja, a inni nie powinni nigdy tego oceniać.  Naprawdę warto poświęcić czas tej pozycji... Nie zawiedziecie się- to gwarantuję!

Kiedyś wspomniałam, że uwielbiam książki wydane przez Annapurne za ich cudowne wydania. Nie inaczej jest teraz. Skromna, ale niezwykle przyciągająca wzrok okładka, olbrzymia ilość zdjęć i map z zaznaczonymi drogami, pozwalają sobie wyobrazić niesamowity trud, jaki trzeba znieść, by zdobyć szczyt, ale przede wszystkim przeżyć...

    Czy polecam?
Zdecydowanie. To książka, którą powinien przeczytać każdy z nas, a dla mnie to zdecydowanie jedna z lepszych książek, które przeczytałam w tym roku.

POLECAM... 

"Całą noc szalała śnieżyca, rankiem baza znalazła się pod grubą warstwą śniegu. Nasze obawy o zespoły na Żebrze Abruzzi wzrosły. Wiatr gnał w górę lodowca strzępy ciemnych chmur znad Concordii, skały nad lodowcem pokryły się szadzią, w pobliskich ścianach huczały lawiny. O dziesiątej oficer łącznikowy Francuzów połączył się z Michelem. Podeszłam bliżej i słuchałam tej rozmowy. K2 ginęło w mgłach, poprzez Żebro Abruzzi z wielką szybkością przewalały się chmury. Tam wyżej musiało być piekło..."
                                    - Anna Czerwińska "Groza wokół K2" str.85 

Recenzja powstała przy współpracy z panią Dominiką Smoleń oraz wydawnictwem Annapurna. 
 

wtorek, 10 listopada 2020

(106/20). BIKE'OWA PODRÓŻ. Z SYDNEY DO SZCZECINA (tom I)


    Autor: Daniel Kocuj

    Wydawnictwo: Annapurna

    Gatunek: Podróżnicza

    Liczba stron: 352

    Data premiery: 10. 10.2020

* Google

    Daniel Kocuj- urodził się w 1985 roku w Szczecinie. Po ukończeniu jednoczesnych studiów magisterskich na kierunku Business and Languages w Edynburgu wykładał języki angielski i niemiecki na politechnice Miasta Meksyk. Uczył tych języków także w Chinach i Wietnamie. Doświadczenie w zarządzaniu projektami zdobył, pracując w jednej z warszawskich korporacji. Zdobyte kompetencje okazały się przydatne w realizacji wielkiego marzenia: przejechać rowerem z Sydney do Szczecina.
Daniel Kocuj, jest autorem bloga www.bike2.be oraz wielu artykułów, drukowanych w czasopismach "Żagle" oraz "Rowertour"; jest też laureatem nagrody "Rowertour" za najlepszą wyprawę 2012 roku.
(Źródło: Okładka książki).

    Wyprawa życia. Z rozpalonego słońcem Sydney do rodzinnego Szczecina – na rowerze. Po drodze czekają bezkresne pustkowia, spowite cieniem dżungle, krwiożercza fauna, górskie łańcuchy, ciche, senne wioski i gwarne, tętniące życiem miasta. Kalejdoskop samotności, niezapomnianych spotkań, zaskakujących zwrotów akcji i bolesnych pożegnań. Opowieść, jakiej jeszcze nie było! Pierwsza część zabierze Was na wyprawę przez Australię i szereg egzotycznych krajów Azji Południowo-Wschodniej. Razem z Danielem zejdziecie w głąb australijskiego szybu w poszukiwaniu szlachetnych kamieni, zajrzycie do krateru wulkanu plującego niebieskim ogniem, przywitacie nowy rok, tańcząc i śpiewając na birmańskich ulicach i nieraz o włos unikniecie wpakowania się w poważne tarapaty. Trzymajcie się mocno, bo może znosić na zakrętach!
(Opis wydawcy).

    Wciągająca i niesamowita opowieść o spełnianiu marzeń, o świecie widzianym z wysokości rowerowego siodełka. Fascynująca, zabawna, momentami przerażająca relacja z największej przygody życia, a przy okazji niezła lekcja przetrwania w ekstremalnych warunkach. 
Poznajemy kulturę, obserwujemy niejednokrotnie napięte nastroje polityczne i podejście do cudzoziemców, poznajemy i podziwiamy faunę i florę danego miejsca.
Wspólnie z Autorem przemierzamy bezkres Australii,  Indonezję, Malezję, Tajlandię, Birmę i Indie- tu w dramatycznych okolicznościach kończy się pierwsza część. (Przykro mi, że moje ukochane Indie, wywarły na Autorze tak przykre wrażenie). 
Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Barwne opisy zabierają czytelnika w nieznane, a spora ilość zdjęć podsyca ciekawość i chęć poznania tych odległych krajów. Przy okazji, możemy przeczytać kilka listów od przyjaciela, w których możemy zerknąć na Japonię.
W moim odczuciu to lektura idealna na czas, w którym przyszło nam żyć. Być może niejedna osoba, zainspirowana przygodami pana Daniela i jego przyjaciół, odważy się spełnić swoje głęboko skrywane marzenia.
Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać pierwszą część i z wielką niecierpliwością czekam na kolejny tom.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.
Autorowi tak po ludzku zazdroszczę odwagi, by spełniać swe marzenia- ja bym chyba jej w sobie nie znalazła. 
   
POLECAM...

"Do szpitala miałem już tylko czterdzieści kilometrów drogą z przełęczy w dół. Myślałem, że dam radę, ale już w pierwszej wiosce pytałem o lekarza. Mieli tylko znachora. Uprzejmego i nowoczesnego, odzianego w biały fartuch, ale nadal tylko znachora, który wysłuchał lamentowania, zmierzył ciśnienie i podarował tabletkę paracetamolu. Przynajmniej na chwilę poprawił mi humor."
                       - Daniel Kocuj "Bike'owa podróż. Z Sydney do Szczecina"

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Annapurna.