wtorek, 31 marca 2020

SŁYNNE UCIECZKI POLAKÓW 2


    Autor: Andrzej Fedorowicz

    Wydawnictwo: Fronda

    Gatunek: Literatura Faktu, Historyczna

    Liczba stron: 312

    Data premiery: 18. 03. 2020

                                            Okładka książki Słynne ucieczki Polaków 2 *Google

    Andrzej Fedorowicz- Dziennikarz- freelancer. Publikował w Super Expresie, Fakcie, Gazecie Wyborczej, Polityce, Newsweeku Historia, Focusie, Uważam Rze Historia i wSieci Historii.
Pasjonat historii, techniki, wyjątkowych biografii i podróży. Historyczne dziennikarstwo śledcze to jego ulubione zajęcie. Autor (wspólnie z żoną Ireną) przewodnika po Wyspach Kanaryjskich oraz książki o 25 polskich wynalazkach i odkryciach, które zmieniły świat.
(Źródło: Lubimy Czytać.pl).

    Morskie głębiny czy podniebne przestworza. Carskie twierdze czy hitlerowskie obozy. Nie ma takich barier, których Polacy nie potrafiliby pokonać.

   * Józef Piłsudski i jego brawurowa ucieczka z carskiej twierdzy. Bojownik PPS symuluje chorobę psychiczną i z pomocą spiskowców ucieka przed przygotowywanym procesem pokazowym. Kwiecień- sierpień 1901 r.

    * Bez map i bez uzbrojenia tropiony na Bałtyku dniem i nocą przez Kriegsmarine i flotę sowiecką. Ucieczka polskiego okrętu "Orzeł" z internowania w Tallinie. 17 września- 14 października 1939 r.

    * Edward Rydz- Śmigły wymyka się z internowania w Rumunii i przez trzy granice dociera do Warszawy. 18 września 1939- 27 października 1941 r.

    *Trzy konspiratorki uciekają nocą z hitlerowskiego więzienia na Pawiaku. Jak zniknąć Niemcom sprzed nosa w samym centrum Warszawy? Bronisława Ewa Dreżepolska, Teofila Ull i Zofia Przybytkowska. 16 stycznia 1942 r.  

    *Kochankowie z Auschwitz w filmowych okolicznościach opuszczają chyłkiem największy obóz śmierci okupowanej Europy. Czy obozowa miłość wytrzyma próbę? Jerzy Bielecki i Cyla Cybulska. 21- 31 lipca 1944 r.

    *MIGiem do wolności przez żelazną kurtynę. Ucieczki polskich pilotów za sterami odrzutowych maszyn bojowych. Pilot Franciszek Jarecki. 5 marca 1953 r.

    *Superszpieg i jego rodzina znikają z Warszawy. Do dziś nie wiadomo, w jaki sposób płk Ryszard Kukliński wymknął się depczącym mu po piętach służbom polskim i sowieckim. 7- 11 listopada 1981 r.
(Opis wydawcy).

    "Słynne ucieczki Polaków 2" to interesująca i niebanalna lekcja historii, bo o wielu tych wydarzeniach podręczniki najzupełniej w świecie milczą.
Autor w drobiazgowy sposób opisuje siedem wielkich ucieczek, w których doskonale oddaje ducha walki i chęć życia w wolnym i bezpiecznym kraju.
Widzimy jak wiele Ci ludzie byli gotowi poświęcić, by świat dowiedział się o rzeczach, które miały nie ujrzeć nigdy światła dziennego.
Ryzykując własne zdrowie i życie, niestrudzenie parli ku wolności, ocaleniu życia, i wyjawieniu prawdy.
Główni bohaterowie są przedstawieni bardzo dokładnie, możemy poznać i zrozumieć ich myśli i emocje towarzyszące samej ucieczce jak i czasowi tuż przed i po.
Wiele z tych ucieczek nie udałoby się gdyby nie łut szczęścia i pomoc postronnych ludzi, o innych nie można było nawet marzyć, ale wrodzony patriotyzm i hart ducha nie pozwolił się im poddać.
Jesteśmy winni tym ludziom dozgonny szacunek i pamięć, bo gdyby nie oni, nasze teraźniejsze życie wyglądałoby zupełnie inaczej.

Krótka forma reportażu sprzyja szybkiemu i płynnemu czytaniu. Książka jest napisana barwnie i zrozumiale, nie przysparza kłopotów w trakcie czytania. Pobudza emocje, przyprawia o szybsze bicie serca, momentami bardzo wzrusza.
Zdjęcia, których jest naprawdę dużo, to dodatkowy plus- wielkie brawa. Są przejrzyste, komponujące się z całą przedstawianą historią.

    Czy polecam?
Polecam serdecznie. Wspaniałe uzupełnienie dotychczasowej wiedzy. Idealna lektura dla pasjonatów historii, a także dla tych, którzy historią niespecjalnie się interesują, ale lubią książki sensacyjne, bo sensacji i zwrotów akcji w "Słynnych ucieczkach 2" na pewno nie brakuje.

POLECAM...

"Tej nocy nie spali. Przewodniczka przyszła o świcie. Była to wysoka, szczupła kobieta w wieku około 60 lat. Wyruszyli nie jedząc nawet śniadania, placki gospodyni Kosowska zapakowała im do koszyków, życząc szczęścia. Kiedy weszli w młodą dąbrowę, przewodniczka poinstruowała ich. Mieli iść powoli za nią, rozdzieleni o kilkanaście kroków, udając, że zrywają jagody. Gdyby nadeszli pogranicznicy, Jurek i Cyla mieli schować się za drzewa i czekać, aż ona odciągnie Grenschutzów na bezpieczną odległość. Gdy skończyła, Jurek wyciągnął plik banknotów. Kobieta z uśmiechem odsunęła jego rękę."
                                  - Andrzej Fedorowicz "Słynne ucieczki Polaków 2"


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Fronda.


poniedziałek, 30 marca 2020

OSTATNIE ZLECENIE


                                             ** PRZEDPREMIEROWO**


    Autor: Katarzyna Wilk

    Wydawnictwo: Otwarte

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 400

    Data premiery: 06. 04. 2020


                                    Okładka książki Ostatnie zlecenie  *Google


    Katarzyna Wilk- o byciu pisarką marzyła od dziecka, pierwsze opowiadanie napisała w wieku sześciu lat. Chcąc zająć się pisaniem zawodowo, ukończyła filmoznawstwo na Uniwersytecie Jagielońskim. Kiedy jednak pracowała w dziale filmowym portalu internetowego, przekonała się, że pisanie o dziełach innych twórców nie jest w stanie zastąpić tworzenia własnych historii- tak powstało "Ostatnie zlecenie". Jej największa pasja to czytanie.
(Źródło: Okładka)

    Zdrada to tylko kwestia czasu.
Okoliczności.
Starań.
A Ty, jak bardzo jesteś pewna swojego partnera?
Dominika jest zawodową uwodzicielką. Żadem mężczyzna nie potrafi się jej oprzeć. Sukces mierzy pozwami rozwodowymi i rozbitymi małżeństwami.
Kiedy otrzymuje zlecenie zniszczenia idealnego związku malarki Anny i jej męża Roberta, staje się jeszcze bardziej bezwzględna. W końcu jej nikt nie odmawia. Nigdy.
Jednak to, co miało być zadaniem jednym z wielu, okazuje się intrygą utkaną z kłamstw i manipulacji. A pewnej siebie uwodzicielce z każdym spojrzeniem, dotykiem i słowem sytuacja coraz bardziej wymyka się spod kontroli...
Do tej pory każde zlecenie było jej sukcesem, ostatnie może ją zrujnować.
(Opis wydawcy).

    "Ostatnie zlecenie" to odważny i ciekawy debiut, który daje sporo do myślenia. Pierwsze i podstawowe pytanie, które nasunęło mi się na myśl po skończeniu lektury- to jak bardzo trzeba zostać skrzywdzonym przez życie, żeby tak bardzo krzywdzić innych? I drugie- czy można kochać tak bardzo drugą osobę, żeby zmusić ją do odejścia?
Przyznam szczerze, że odpowiedzi, które znalazłam na stronach tej historii, nie do końca mnie usatysfakcjonowały.
Autorka stworzyła świat, w którym kłamstwo, manipulacja i intryga gra główne skrzypce.
Obydwie bohaterki odebrałam jako zimne i gotowe na wszystko kobiety, które by osiągnąć swój zamierzony cel, są gotowe poświęcić bardzo wiele, a przegrana nie wchodzi w rachubę.
Im dalej zagłębiałam się w fabułę, tym bardziej otwierałam oczy ze zdziwienia, przerażało mnie ich  zachowanie, które w niektórych momentach znajdowało się poniżej jakiejkolwiek krytyki, a ich infantylność w danych sytuacjach biła po oczach. W tych momentach znów nasuwała się myśl, że rozmowa i zaufanie to podstawy w związku dwojga dojrzałych ludzi.
Niestety w tym związku dojrzała okazała się tylko jedna strona. Mam odczucie, że jedyną osobą, która wyszła w miarę obronną ręką z tej intrygi był Robert, chociaż do jego zachowania również miałabym kilka uwag.
Zakończenie zaskakuje, przyznam szczerze, że takiego obrotu sytuacji się nie spodziewałam, i chciałabym wierzyć, że główna bohaterka wyniosłą jakąś naukę na przyszłość, jednak raczej się na to nie zanosi.
Na okładce znajduje się wzmianka, że to zniewalający kobiecy thriller, przykro mi, ale ja niestety nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Jedyna sytuacja, która mogła zmrozić krew to zakończenie, w którym pojawia się groźny i nieprzewidywalny bohater, jednak i on okazuje się tylko niedojrzałym żądnym zemsty rozgniewanym człowiekiem.
Jeśli spodziewacie się mocnych scen łóżkowych, to się rozczarujecie. Tak naprawdę niewiele ich tu znajdziecie.

Książkę czyta się dobrze, bohaterowie są wyraziści i wnoszą do powieści dużo emocji, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Niektórzy z nich dają się nawet polubić.
Fabuła jest spójna i logiczna, opisy sytuacji dokładne, nie trzeba się domyślać, co autorka miała w danej chwili na myśli. Jak na debiut, jest bardzo dobrze.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jest wciągająco, ciekawie i nieprzywidywalnie.

POLECAM...

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu OTWARTE.


   
 



sobota, 21 marca 2020

SEKRETY ZAMKOWYCH PODZIEMI


    Autor: Joanna Hacz

    Wydawnictwo: LUCKY

    Gatunek: Obyczajowa, Przygodowa

    Liczba stron: 420

    Data premiery: 29. 01. 2020

                                   Okładka książki Sekrety zamkowych podziemi *Google

    Joanna Hacz- Nauczycielka, polonistka i anglistka. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, z kolei angielską na Uniwersytecie Opolskim. Pracuje w gimnazjum. Kocha swoją pracę i bardzo lubi młodzież, chociaż przyznaje, że od czasu do czasu  jest ona wielkim wyzwaniem dla zachowania zdrowego rozsądku. Prywatnie szczęśliwa żona i matka niespełna trzyletniego łobuziaka. Bardzo lubi podróże i jest maniaczką zwiedzania zamków oraz skansenów.
(Źródło: Lubimy czytać)

    Kaśka, szalona i nieobliczalna studentka polonistyki, wraz z koleżankami wyjeżdża na wakacje. Początkowo wyjazd nie zapowiadał się niezwykle, do czasu, aż dziewczyny dotarły na miejsce...
Okazało się, że wczasowiczki nie mogą zamieszkać w zamkowym hotelu, ponieważ w ostatnim czasie kilka kobiet zaginęło tam w niewyjaśnionych okolicznościach. Dziewczyny, nie chcąc zrezygnować z przygody, dopinają swego i ostatecznie dostają zakwaterowanie w jednym z pokoi.
Żądna przygód Kaśka odkrywa tajemne podziemia ukryte przed turystami, ale to tylko początek ciągu zagadkowych wydarzeń.
(Opis wydawcy).

    "Sekrety zamkowych podziemi" to lekka i zabawna opowieść, która zabiera nas do tajemniczego zamku, położonego gdzieś na południu kraju.
Wraz z bohaterami krok po kroku odkrywamy tajemnicę zniknięcia trzech kobiet, i przeżywamy rodzące się namiętności w myśl zasady "Kto się lubi, ten się czubi".
Splot zaskakujących wydarzeń, szybka akcja i jej nagłe zwroty nie raz przywoływały na twarz uśmiech, kilka razy wręcz parskłam szczerym śmiechem. Ciekawe i zabawne dialogi, nadają lekkości całej lekturze, są bardzo naturalne, nie przynudzają i nie ciągną się w nieskończoność.
Wątek kryminalny bardzo fajnie poprowadzony, wręcz zaskakujący. Do ostatniej strony nie mogłam odkryć, kto jest tym "czarnym charakterem", a i kilka razy można było poczuć nutkę grozy.
Wyrazistość i różnorodność bohaterów wprowadzają do powieści powiew letniej przygody. W pewnym momencie złapałam się na myśli, że chciałabym, żeby ta powieść, się nie kończyła, tak dobrze mi się ją czytało. 
Zakończenie wprawiło mnie w niemałą konsternację, okazało się bowiem, że przeżycia, które spotkały Kaśkę, niczego jej nie nauczyły, i nadal jest nieobliczalnym niebieskim ptakiem.
Co, przyznaję, po końcowych scenach myślałam, że się zmieni i dziewczyna w końcu się ustatkuje.

    Czy polecam?
Polecam serdecznie. Fantastyczna przygoda, która przyniesie chwilę relaksu i uśmiechu po ciężkim dniu.

POLECAM...

"W jaki sposób i po co zaniosło mnie do umiejscowionego w pobliskim miasteczku urzędu gminy, tego niestety nie potrafię powiedzieć. Co więcej! Nie dość, że w ogóle odważyłam się tam pójść i nagabywać zszokowanego doszczętnie wójta, to jeszcze na dodatek złego założyłam na siebie mało elegancką czarną, nieposiadającą rękawów bluzkę oraz swoje ulubione poprzecierane gdzieniegdzie, wiszące z artystyczną fantazją ogrodniczki. Na głowie z kolei, o głupoto i zgrozo, na owych niebieskich rozpuszczonych i widowiskowych włosach, dzierżyłam dżinsową farmerską czapeczkę z daszkiem, na ramiona zaś zarzuciłam swój stary harcerski plecak, pożyczony kilka lat wcześniej od Remika."
                                - Joanna Hacz "Sekrety zamkowych podziemi"

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu LUCKY.




CHIRURG



    Autor: Michał Larek

    Wydawnictwo: Oficynka

    Gatunek: Thriller, Sensacja, Kryminał

    Liczba stron: 394

    Data premiery: 07. 02. 2020


                              Okładka książki Chirurg *Google

 
    Michał Larek- pisarz, wykładowca i autor podcastu Zabójcze opowieści.
Pracuje w Instytucie Filologii Polskiej UAM w Poznaniu (Zakład Literatury i Kultury Nowoczesnej). Bada techniki przyciągania uwagi odbiorcy i prowadzi warsztaty ze storytellingu.
Autor serii kryminalnej Dekada oraz współautor Martwych ciał i Mężczyzny w białych butach (wraz z Waldemarem Ciszakiem)
(Informacja z okładki)

    Martynka Hemerska obchodzi swoje dwunaste urodziny. W prezencie dostaje króliczka, o którym od lat marzyła. Zachwycona wychodzi narwać mu trawy. Z tego spaceru nigdy już nie wraca. Jej okaleczone i zbezczeszczone ciało zostaje znalezione niedaleko cmentarza na Naramowicach w Poznaniu.
Porucznik Dagmara Madej, zwana Zbójem, oraz jej koledzy z komendy Freddy i Harry rozpoczynają śledztwo, które odsłania wstrząsającą prawdę.
(Opis wydawcy)

    Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora, jednak jestem pewna, że nie ostatnie.
"Chirurg" otwiera nową serię inspirowanych realnymi wydarzeniami thrillerów, które zgłębią najbardziej mroczne zakamarki umysłu mordercy.
Powieść Michała Larka, to niezwykle mocna i brutalna historia oparta na autentycznych wydarzeniach i biografii seryjnego mordercy oraz nekrofila, który działał w latach osiemdziesiątych minionego wieku.
Każdy, kto interesuje się, choć odrobinę kryminologią, psychologią morderstwa, w trakcie czytania powieści bez najmniejszego problemu zorientuje się, o kim jest mowa.
Pamiętajcie jednak, że autor nie opisał dosłownie "działalności" mordercy, tylko użył jej jako inspiracji, a reszta fabuły jest literacką fikcją, mimo wszystko jest to lektura dla ludzi o mocnych nerwach. Opisy brutalnych i dziwnych praktyk, które stosuje podejrzany o morderstwo, przyprawiają o mdłości, myśli się, że to jest niemożliwe i nie chce dopuścić się do myśli, że kręgosłupem całej powieści jest autentyczna historia.
Dokładny rys psychologiczny każdego z bohaterów, pozwala nam jeszcze bardziej wczuć się w ich skórę. Autor pozwala zajrzeć nam do ich umysłów i poznać emocje oraz motywy, które nimi kierują, zarówno w momencie popełnienia zbrodni jak i późniejszym przebiegu śledztwa.

Powieść czyta się bardzo dobrze i przykro mi, że tak szybko. Jeśli naprawdę się w nią wciągnięcie, zajmie Wam kilka krótkich godzin.
Realistyczne i dokładne opisy przenoszą nas w miejsce akcji, pokazują, jakie panowały nastroje zarówno polityczne jak i obyczajowe.
Starsze pokolenia bez problemu przeniosą się ze wspomnieniami do tamtych czasów, młodsze mają okazję poznać ich mentalność.

    Czy polecam?
Polecam bardzo. Jednak przypominam- jest to książka dla ludzi o mocnych nerwach.
Uwielbiam takie mroczne i autentyczne historie, dlatego ogromnie wierzę w to, że będzie mi dane przeczytać kolejne części tej serii. 

POLECAM...


"W końcu dotarli do celu. Otworzyli nieśmiało drzwi prosektorium i zobaczyli charakterystyczną dla tego miejsca scenę. Na środku tkwił stół sekcyjny, na którym leżały nagie blade zwłoki jakiegoś otyłego mężczyzny. U wezgłowia stał profesor Alojzy Sajkiewicz otoczony grupką skupionych studentek i studentów. Był to starszy łysy, krępy mężczyzna. W dłoni trzymał wskaźnik. Spojrzał na milicjantów, mrugnął do nich okiem, po czym zamachał wskaźnikiem. Był ewidentnie w znakomitym humorze."
                                              - Michał Larek "Chirurg"



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu OFICYNKA.

piątek, 13 marca 2020

KRUK ANDALUZYJSKI


    Autor: Katarzyna Dryńska

    Wydawnictwo: Oficynka

    Gatunek: Thriller, Sensacja, Kryminał

    Liczba stron: 224

    Data premiery: 11. 09. 2019

                                          * Google

    Katarzyna Dryńska- tłumacz i kulturoznawca. Absolwentka anglistyki i amerykanistyki. Pracuje w amerykańskim koncernie medialnym, gdzie odpowiada za to, by widzowie mieszkający na kilku kontynentach mogli oglądać najbardziej znane programy rozrywkowe w kilkudziesięciu wersjach językowych. Nie lubi mieć czasu wolnego. Gdy nie pracuje, uczy się, pisze i podróżuje. Jej największą pasją są ludzie i język, nie tylko obcy. Wykorzystuje go, by jednać ludzi, szukając podobieństw między różnicami, które ich dzielą. Wierzy w siłę filantropii, nie wierzy w twórczą siłę konfliktu.
(Opis z okładki)

    Kiedy adrenalina i walka z własnymi demonami wiodą cię na skraj przepaści.
Redaktor Ewa Mulner podejmuje się odszukania zaginionego w Wenezueli małżeństwa Majchrzaków, które ma niejasne powiązania z rodziną Hugo Chaveza, i napisania na ten temat reportażu. Sprawa nie jest prosta, a wkroczenie na tereny objęte działaniami partyzantów wyjątkowo niebezpieczne. Czy determinacja Ewy wystarczy, by rozwikłać zagadkę zaginięcia? Jak daleko posunie się dziennikarka?
(Opis wydawcy).

    Sugerując się samym opisem z okładki, byłam zachwycona i szykowałam się na literacką ucztę, niestety przeżyłam duże rozczarowanie.
 Spodziewałam się dynamicznej i zwrotnej akcji, a dostałam miłą i spokojną wycieczkę po Hiszpanii- tak główna bohaterka, zamiast prowadzić swe dziennikarskie śledztwo w dzikiej i niebezpiecznej Wenezueli, odpoczywa w słonecznej Maladze, a jej śledztwo polega na telefonicznej rozmowie ze swoją "wtyczką" i zdradzaniu faktów z życia byłej przyjaciółki a teraźniejszej przełożonej, przy czym sprawia wrażenie, jakby była pępkiem świata i wszyscy zatańczą, tak jak ona im zagra.
Kolejnym drażniącym bohaterem był tajemniczy Piotr, wziął się nie wiadomo skąd, zjawia się bezszelestnie, wie wszystko o wszystkich i wydaje mu się, że pozjadał wszystkie rozumy.
Sprawa zaginionego małżeństwa Majchrzaków zdecydowanie funkcjonuje gdzieś na drugim albo i dalszym planie, tak naprawdę niewiele o nich wiemy.
Nie będę się dalej znęcać, jednak zaznaczę jeszcze, że bardzo irytujący był fakt mylenia imion córki Ewy. Raz była Kają, a raz Zosią.

Jedynym plusem, który znalazłam w całej tej historii to fantastyczne opisy Malagi i całej południowej Hiszpanii.
Barwna tradycja, obyczaje, kultura, dokładne opisy architektury i pobliskich wysepek, dawały chwilę odpoczynku od głównej akcji.
Na uwagę zasługuje również fakt przytoczenia historii życia kilku autentycznych osób takich jak, chociażby Nicolae Ceausescu zwany "Słońcem Karpat".


Książkę czytałam wyjątkowo długo, mając w pamięci opis, nijak nie mogłam się na niej skupić. Szczerze przyznam, że niewiele zostało mi w pamięci po jej skończeniu.
Ogólnie pomysł na fabułę świetny, ale wykonanie zdecydowanie nie.

    Czy polecam?
Osobiście jestem na nie, jednak spotkałam się z opiniami, że warto.
Moim zdaniem opis wydawcy ni jak nie współgra z wnętrzem tej książki.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Oficynka.


środa, 11 marca 2020

CHŁOPIEC


    Autor: Zbigniew Zyśk

    Wydawnictwo: Oficynka

    Gatunek: Thriller, Sensacja, Kryminał

    Liczba stron: 234

    Data premiery: 27. 06. 2019


                                         Okładka książki Chłopiec *Google

    Zbigniew Zyśk- menadżer, romantyk, animator kultury. Pasjonat, znawca win, poezji i mikroekonomii. Od dzieciństwa związany z Kurpiowszczyzną, gdzie w zaciszu grusz i jabłoni toczy wewnętrzny bój z wrodzonym ekscentryzmem.  (Informacja z okładki)

    Mroczny thriller o złych wyborach w złym świecie.
Mateusza porywa wir nocnego życia w wielkim mieście. W przeciwieństwie do ojca, gliniarza, rujnuje swoje życie osobiste i zawodowe. Przy życiu utrzymuje go głód doznań, prymitywnych i hedonistycznych, oraz pewien dług...
(Opis wydawcy)

    Głównego bohatera, dwudziestopięciolatka, poznajemy w jednym z najtrudniejszych momentów w jego życiu. Właśnie zginął w wypadku jego brat, a on sam stracił pracę, i nie bardzo wie, co ma ze sobą zrobić. W wyniku splotu kilku wydarzeń wpada w mroczny, narkotyczny świat, w którym sam omal nie traci życia... na szczęście pojawia się Marta, ale i ona nie jest tak idealna, jak chce być spostrzegana.
Zbigniew Zyśk, pokazuje w swej powieści równię pochyłą, którą pokonuje główny bohater w swej drodze na dno.
Stawia na jego drodze wiele wyzwań i zdaje się, że chce sprawdzić, ile jeszcze wytrzyma stworzony przez niego bohater.

Ogólnie pomysł na fabułę świetny, i książkę czyta się bardzo szybko, jednak trzeba się na niej bardzo skupić. W niektórych momentach jest napisana bardzo chaotycznie, trudno się zorientować, o co chodzi, a za moment kolejna akcja jest tak mocno rozpisana, że chce się, by już się skończyła.
Język w niektórych momentach bardzo wulgarny, nieadekwatny do zaistniałej sytuacji, ale nie przytłaczający całości powieści.

Bohaterowie dość wyraźni, jednak tylko Ci pierwszoplanowi, reszta jest tylko tłem i to dość rozmytym. Bardzo brakowało mi pociągnięcia i wątku ojca, tak naprawdę niewiele o nim wiemy, poza tym, że był gliną i lubił panienki, i miał przyjaciela, który był w nim zakochany?- przynajmniej tak to zrozumiałam.

    Czy polecam?
Mam mieszane uczucia co do tej powieści. Z jednej strony jest ok- fajny pomysł na fabułę. Z drugiej- nie jest to książka, przy której można się zrelaksować po długim dniu, wymaga dużej dozy skupienia, i przymknięcia oka na kilka niedociągnięć. Osobiście jestem bardziej na tak.

"Ze wszystkich rzeczy, które brałem, biorę lub będę brał, to gówno wycisnęło na mnie największe piętno, przetoczyło się przez moje żyły jak huragan, zabierając za sobą wszystko, co napotkało na swojej drodze"
                                            -Zbigniew Zyśk "Chłopiec" 



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Oficynka.






wtorek, 10 marca 2020

TYSIĄC KAWAŁKÓW



    Autor: Anna Ziobro

    Wydawnictwo: Oficynka

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 354

    Data premiery: 22.01.2020

                                          Okładka książki Tysiąc kawałków*Google

    Anna Ziobro- rzeszowianka, pracuje jako tłumacz i korektor tekstów. Fascynuje ja słowo pisane w każdej postaci, dlatego nie wyobraża sobie życia bez laptopa i książek. Jej przygoda z pisaniem rozpoczęła się od wierszy, których w domowym archiwum posiada blisko  setkę. Najlepiej odpoczywa w górach. Tam też poszukuje inspiracji. Lubi obserwować świat i rozmawiać z ludźmi, choć ma duszę samotnika.
(Informacja z okładki)

    Julia i Daniel są młodzi, piękni i szaleńczo zakochani. Do szczęścia potrzebują tylko siebie nawzajem. Julia podejmuje jednak błędną decyzję, która pociąga za sobą kolejne, aż wreszcie dochodzi do nieodwracalnego. Owładnięta strachem przed samotnością, jest gotowa zrobić wszystko, by zatrzymać przy sobie ukochanego mężczyznę.
On okaleczony na ciele i duszy, nie widzi już przed nimi przyszłości. Czy będą umieli zbudować swoje życie od nowa i wypełnić pustkę po narkotycznej miłości?
(Opis wydawcy).

    Sugerując się samym opisem, można by sobie pomyśleć, że to kolejny romans jakich wiele na naszym rynku wydawniczym, przyznaję, wielkie było moje zaskoczenie, gdy zagłębiając się w lekturę, kartka po kartce odkrywałam świetnie złożoną i wciągającą fabułę, w której znalazła się również nutka dobrego kryminału.
"Tysiąc kawałków" to opowieść o bardzo zaborczej miłości- uczuciu, które stopniowo, z dnia na dzień, zabija, to co z początku było piękne i wydawałoby się niezniszczalne. Jest to opowieść o odrzuconym uczuciu, które pragnie zemsty za wszelką cenę, aż na końcu opowieść o uczuciu, które ma szansę się narodzić, pod warunkiem, że bolesną przeszłość zostawimy za sobą.
Anna Ziobro porusza różnego rodzaju tematy, pisze o chwilowym zapomnieniu, które niesie za sobą ogromne konsekwencje, pisze o zazdrości i nieumiejętności radzenia sobie z nią. Porusza temat samoakceptacji po trudnych przeżyciach, samotności w tłumie, a na końcu daje nadzieję, że z każdym problemem jesteśmy sobie w stanie poradzić, pod warunkiem, że mamy obok siebie odpowiednie osoby. Pokazuje, że złamane i roztrzaskane serce można poskładać, nawet z tysiąca kawałków, trzeba tylko uwierzyć, że jest to możliwe.

Styl autorki jest niezwykle ciepły i lekki, wyraziści bohaterowie, z których każdy wnosi olbrzymi ładunek emocji w tę powieść, dokładne i barwne opisy, dialogi pełne emocji- to wszystko sprawia, że przez książkę się wręcz płynie.
Nie chce się tej historii kończyć i bez przerwy ma się nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

    Czy polecam?
Polecam serdecznie!!
"Tysiąc kawałków" to debiut, ale tak bardzo udany, że z wielką niecierpliwością czekam na kolejne powieści Anny Ziobro.

POLECAM...

"Często dręczyły go koszmary, że jego świat znowu pachnie samotnością. Innym razem śniło mu się, że leży na szpitalnym łóżku i widzi kawałki samego siebie dryfujące w powietrzu przesiąkniętym medykamentami i środkami czystości. Jeszcze innym w wyobraźni słyszał słowo 'odrażający' odmieniane przez wszystkie przypadki, osoby i liczby. Kiedy kilka tygodni temu powiedział Julii, że muszą zbudować swoje szczęście od nowa, chciał w równym stopniu przekonać ją i siebie, bo nic nie miało być łatwe, a przeszłość miała krążyć nad jego głową jak wygłodniały sęp."
                                        - Anna Ziobro "Tysiąc kawałków"

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Oficynka.