Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demonologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demonologia. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 sierpnia 2023

(97/23). SYN CIENISTEJ STRONY (Tom IV)

 
    

    Autor: Andrzej Juliusz Sarwa

    Wydawnictwo: Armoryka

    Gatunek: Thriller historyczno- ezoteryczny

    Liczba stron: 166

    Data premiery: 2019 (data przybliżona)

 *Google

               Andrzej Juliusz Sarwa Urodzony: 12.04.1953
Polski pisarz, poeta, tłumacz i dziennikarz. Debiutował 12 kwietnia 1975 trzema wierszami na antenie II programu Polskiego Radia w Warszawie; debiut drukowany - wiersz "Mój synek" w almanachu "Pierwszy komunikat" (Sandomierz 1976). Jest laureatem I Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. ks. Jerzego Popiełuszki, Bydgoszcz 1992 - wyróżnienie w dziedzinie prozy. W 1990 został członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich, w 1992 - Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zaś od 1997 jest członkiem Związku Literatów Polskich. Posiada bardzo bogaty dorobek twórczy, obejmujący wiele dziedzin. Jest autorem ponad 100 książek.
(Źródło opisu: Lubimy czytać)

    Patrząc na współczesny świat, niejeden z nas się zastanawia: „Czy to już? Czy zbliża się kres wszystkiego? Czy za naszego życia Ziemię strawi ogień, żywioły od żaru stopnieją, a niebiosa się zwiną jak płonąca księga? Wokół tyle zła, nieprawości, niesprawiedliwości i serc z kamienia”. Lecz przecie koniec ten nie nadejdzie, zanim się najpierw nie objawi „człowiek grzechu i syn zatracenia”, który zasiądzie w Świątyni Bożej, podając się za Boga... antychryst, który musi pochodzić z plemienia Dan, a przecież to plemię od wieków nie istnieje! Więc? Jak jego duchowy ojciec – Szatan poradzi sobie z tą trudnością? Bo przecież wszystko, co przed tysiącleciami zostało zapowiedziane, musi się wypełnić... Antychryst będzie synem biskupa i "hebrajskiej zakonnicy, fałszywej dziewicy", jak głosi objawienie z La Salette... Z tym już nie powinno być większego problemu, bo czyż to jeden biskup w dziejach kościoła miał dziecko z zakonnicą?... Może i z Żydówką nawet?... Wszystko to kanwa najnowszej powieści z gatunku theological thriller – Andrzeja Juliusza Sarwy, w której poznajemy dalsze dzieje rodu Białeckich, któremu ustawicznie towarzyszy zły duch, mający jakiś plan wobec tej rodziny, rodziny, z którą spotkaliśmy się już książkach "Wieszczba Krwawej Głowy", "Cmentarz Świętego Medarda" i "Tumanie krwawej mgły". Teraz dowiemy się wreszcie jaki to był plan i poznamy zakończenie historii ciągnącej się przez wieki...
(Opis wydawcy)

    Ogromnie żałuję, że przyszła już pora na powiedzenie Wam kilku słów o ostatnim tomie z cyklu opisującego zmaganie rodu Białeckich, którym przez wieki towarzyszy Zło w najczystszej postaci i robi wszystko by "przeciągnąć" ich na swoją stronę. 
W tomie czwartym dochodzimy do czasów współczesnych, a dokładnie w lata czterdzieste XX wieku. Wydawałoby się, że ród Białeckich nie zostanie przedłużony, gdyż ostatni z jego przedstawicieli wstępuje w szeregi duchowieństwa, robiąc karierę w najważniejszych religijnych miastach i nie tylko. Ne spodziewa się on jednak, że została uknuta intryga sięgająca czasów Chrystusowych, a on odegra w niej jedną z głównych ról. Zaczyna się ponownie wodzenie na pokuszenie, a świat goni na złamanie karku ku samozagładzie... Czy Zło w końcu dopnie swego? Czy świat zostanie takim miejscem, jakie znamy? Co z tym wszystkim ma wspólnego biblijny Salomon i jego córka? Jakie tajemnice skrywa Rzym i jak one wpływają na byt całego świata?
Tego już nie napiszę, bo wszystkie odpowiedzi znajdziecie w ostatniej części tej genialnej serii demonologiczno-okultystycznej.

"Syn cienistej strony", choć najkrótszy ze wszystkich to tak jak i poprzedniczki powieść wielowarstwowa,  która pokazuje świat, jakiego nie znamy i być może (a raczej na pewno) nie chcemy znać. Autor w tej części zdecydowanie najbardziej skupia się na strefie duchowej, ale i większość akcji toczy się w zakonach, klasztorach i innych przybytkach. Nie odejmuje to jej jednak ani krzty mroku, który gościł w częściach poprzednich- w moim odczuciu jest wręcz odwrotnie, a wyobraźnia kreuje obrazy, których nie chcielibyśmy widzieć na własne oczy...

Tak jak w poprzednich częściach,  postaci jest sporo zarówno tych autentycznych jak i fikcyjnych, ale nikt tu nie jest zbędny, każda z nich jest potrzebna w tej historii, każda niesie w sobie olbrzymi potencjał i wielkie pokłady emocji. 
Akcja dzieje się dość i momentami może się wydawać, że niektóre wątki zostały tu napisane jakby przez pomyłkę, ale nie dajcie się zwieść, bo wszystko, co tu przeczytacie, jest ważne, potrzebne i istotne dla całości... 
Książkę, czyta się bardzo szybko, nie jest to tylko zasługa jej objętości, ale także krótkich rozdziałów i przeplatających się wątków. Wątki stopniowo zaczynają się ze sobą zazębiać, a wiele domysłów i wątpliwości zostaje w tej części rozwianych. Docieramy do punktu kulminacyjnego... który mrozi krew w żyłach, przeraża i nie mieści się w głowie. 

Za każdym razem wspominam, że uwielbiam styl pisarski pana Sarwy,  jest on niezwykle poetycki, ale nie zbędnie ubarwiony. Wszystkie cztery części napisane są pięknym, choć momentami trudnym językiem, który wspaniale oddaje ducha czasu, w którym dzieje się dany fragment. Nie są to książki, łatwa. Wymagają one sporo skupienia i oddania się jej całym sobą, by zrozumieć przekaz i ogarnąć to, co chcą one nam przekazać, trzeba do nich podejść z naprawdę otwartą głową. Wtedy czujecie się i to dosłownie na własnej skórze, że zło i dobro, towarzyszy nam na co dzień a walka o naszą duszę trwa od zawsze i na zawsze...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli poszukujecie książki, która Was porwie, a zarazem będzie przestrogą, cały cykl będzie naprawdę doskonałym wyborem.
Ja jestem zachwycona, formą treścią i przekazem. Żałuję, że nie ma dalszych części...
Wszystkie cztery współgrają ze sobą, idealnie uzupełniają, nie tylko samym tekstem, ale i szatą graficzną. Okładki przyciągają wzrok, poszczególne tytuły zmuszają do zastanowienia się co za nimi stoi. 

POLECAM...

"Londyn zawsze robił na księdzu Władysławie spore wrażenie, chociaż go bynajmniej nie zachwycał. Zdecydowanie lepiej się czuł na południu Europy, w Italii czy Hiszpanii, które w okresie studiów, a potem pracy w Rzymie, poznał bardzo dobrze. Londyn, choć rozległy i bogaty, jak przystało na dawną stolicę imperium, nad którym nie zachodziło słońce, miał w sobie coś, co księdzu jedynie budziło podziw i nic więcej, żadnych ciepłych uczuć"
                            - Andrzej Juliusz Sarwa "Syn cienistej strony" str. 65

Za możliwość poznania całej tej genialnej serii serdecznie dziękuję Autorowi.

czwartek, 3 sierpnia 2023

(92/23). TUMAN KRWAWEJ MGŁY (Tom III)

 
    Autor: Andrzej Juliusz Sarwa

    Wydawnictwo: Armoryka

    Gatunek: Thriller historyczno- ezoteryczny

    Liczba stron: 422

    Data premiery: 2019 (data przybliżona)

 
 *Google

        Andrzej Juliusz Sarwa Urodzony: 12.04.1953
Polski pisarz, poeta, tłumacz i dziennikarz. Debiutował 12 kwietnia 1975 trzema wierszami na antenie II programu Polskiego Radia w Warszawie; debiut drukowany - wiersz "Mój synek" w almanachu "Pierwszy komunikat" (Sandomierz 1976). Jest laureatem I Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. ks. Jerzego Popiełuszki, Bydgoszcz 1992 - wyróżnienie w dziedzinie prozy. W 1990 został członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich, w 1992 - Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zaś od 1997 jest członkiem Związku Literatów Polskich. Posiada bardzo bogaty dorobek twórczy, obejmujący wiele dziedzin. Jest autorem ponad 100 książek.
(Źródło opisu: Lubimy czytać)

    Przygotowywanie gruntu pod unicestwienie odwiecznego ładu i rozpoczęcie wznoszenia gmachu nowego, postępowego świata... Magowie i szarlatani... filozofowie i okultyści... różokrzyżowcy i wolnomularze... Ludwik XV i hrabia de Saint-Germain... ofiary z dzieci, dzikie orgie arystokratów, harem młodziuchnych kochanek monarchy... lecznicze kąpiele we krwi dziecięcej... specjalista od wychowania, który pięcioro swoich dzieci oddał do przytułku... Józef Balsamo conte di Cagliostro... wizje Swedenborga... lekceważone przestrogi Nieba... zaburzenia w przyrodzie, kataklizmy i nieurodzaje... głód i tajemnicza bestia... Okropieństwa rewolucji francuskiej... gilotyna dla Ludwika XVI... rządy obłąkanych rewolucjonistów... rzeź szuanów... ludzki tłuszcz na świece i mydło, ubrania z ludzkiej skóry... gwałty i zbrodnie... bestialstwa... A potem? Potem całkowita ruina tego, co było... Groza dni schyłku znanej nam rzeczywistości... wszystko obracające się w nicość... totalne zniewolenie przybrane w maskę wolności... i chichot Szatana... i oczekiwanie na Antychrysta, owego Syn Cienistej Strony, ale nie tego cienia, który przynosi ulgę, lecz mroczy duszę... I oczekiwanie na koniec... na dzień ostatni... na dzień, w którym nadejdzie sąd, a ogień spopieli wszystko... a sąd odbędzie się nad każdym stworzeniem... Jest to kanwa trzeciej części powieści – thrillera historyczno-ezoterycznego – Andrzeja Juliusza Sarwy, w której poznajemy dalsze dzieje rodu Białeckich, któremu ustawicznie towarzyszy zły duch, bez wątpienia mający jakiś niezwykły plan wobec tej rodziny, rodziny, z którą spotkaliśmy się już książkach "Wieszczba Krwawej Głowy" i "Cmentarz Świętego Medarda".
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora na trzecią część powieści o losach rodziny Białeckich. Poprzednie dwie: "Wieszczba Krwawej Głowy" ZERKNIJ TUTAJ i "Cmentarz Świętego Medara" ZERKNIJ TUTAJ podniosły wysoko porzeczkę i przyznaję, byłam niesamowicie ciekawa, jak autor poprowadzi dalsze losy tej niezwykle doświadczonej przez Zło rodziny. 
Nie zawiodłam się, a tym samym ta saga zdecydowanie staje się moim numerem jeden wśród tego typu literatury.

W tej części wchodzimy w czasy panowania Ludwika XV i Ludwika XVI. W okrutne czasy gdzie Rewolucja Francuska zbierała ogromne śmiertelne żniwo, gdzie głód zmusza ludzi do dramatycznych w skutkach posunięć, gdzie nie ma już chyba żadnej świętości i wydaje się, że Zło w końcu dopięło swojego i zniszczy ludzkość. W tej części również nie brakuje krwi, śmierci, zła w najczystszej postaci, spotykamy ponownie tych, których mieliśmy nadzieję już nie spotkać, pojawia się wiele nowych, wpływających na całość postaci. Choroba, zło i chciwość się panoszy, nie oszczędzając nikogo. Jest miłość i nienawiść, jest dobro i zło, życie i śmierć... A to wszystko w przepięknych miejscach, opisywanych tak malowniczo, że ma się wrażenie, że jest się żywo przeniesionym w czasie... Autor staje się mistrzem w opisywaniu tego czego nie widać gołym okiem.

"Tuman krwawej mgły", tak jak i poprzedniczki to powieść wielowarstwowa, a każda z nich pokazuje świat, jakiego nie znamy i być może (a raczej na pewno) nie chcemy znać. Mnóstwo tu wątków, wydawałoby się, że zbędnych, ale jest to mylne pojęcie. Autor pokazuje życie zwyczajnych ludzi, tych biednych i tych najbogatszych, tych złych i tych dobrych, poszukuje przy pomocy swych bohaterów odpowiedzi na wiele filozoficznych tematów, zadaje pytania, zmusza do poszukiwań prawdy. 
W tej historii non stop coś się dzieje, akcja powieści jest niezwykle wartka, mroczna atmosfera całości wciąga od pierwszej strony i nie sposób oderwać się od lektury, nie poznając dalszych losów postaci. Autor ponownie pokazuje wielki świat polityki, przybliża autentyczne życiorysy postaci historycznych, przypominając nam tym samym ich losy i ich wpływ na napiętą i niezwykle burzliwą sytuację geopolityczną średniowiecznej Europy. Doskonała lekcja historii zarówno Polski jak i Francji.
Tak jak poprzednio postaci jest sporo zarówno tych autentycznych jak i fikcyjnych, dość łatwo można się pogubić, kto jest kim-szczególnie gdy używają różnych nazwisk i pseudonimów, ale każda z nich jest potrzebna w tej historii, każda niesie w sobie olbrzymi potencjał i pokład emocji. 
Nie ma tu zbędnych opisów, choć jest ich naprawdę sporo i są one bardzo dokładne, wszystko, co tu przeczytacie, jest ważne, potrzebne i istotne dla całości... 

Z wielką przyjemnością przeczytałam tę część, autor zostawił mnie z wieloma pytaniami, ale i refleksją dotyczącą podejmowanych przez ludzi wyborów. Nakierował myśli na tematy, o których nie myśli się na co dzień... Zanosi się na to, że ród Białeckich w tym tomie wygasa, ale czy to może tak się skończyć? Jestem niezwykle ciekawa, czym autor zaskakuje w ostatnim, IV tomie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To historia, wobec której nie można przejść obojętnie. "Tuman krwawej mgły" to odważne opisy zdarzeń, które niby znamy, ale nie wiemy, tak naprawdę co za nimi stało, co było ich motywem i jakie skutki za sobą pociągły. 
Lektura tego cyklu to niesamowite przeżycie.

POLECAM...

"A więc król nie żył, ale to nie rozwiązywało problemu monarchii. Wciąż Boga nie dosięgnięto, a ponadto żyła królowa, teraz szyderczo nazwana wdową Kapet i żył syn, co prawda miał tylko dziewięć lat, ale wedle francuskiego prawa, nawet niekoronowany i tak już był królem. Bo przecie <le roi est mort, vive le roi!*>
Taaak... żyła królowa... i była niebezpieczna- stronnicy, zwolennicy, buntownicy, stanowiła dla nich jakiś jednoczący symbol. Więc co?  Więc i ją postanowiono skazać na śmierć.
I tak się stało po groteskowym procesie.
Marię Antoninę zgilotynowano 16 października 1793 roku. 
W ostatnich słowach przeprosiła kata, że niechcący nadepnęła mu na stopę. Prócz tego nie powiedziała nic więcej...
Pochowano ją w tym samym dole, co zamordowanego w styczniu króla i również obficie przysypano wapnem..."

* Umarł król, niech żyje król!
                         - Andrzej Juliusz Sarwa "Tuman krwawej mgły" str.371

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi. 

poniedziałek, 17 lipca 2023

(85/23). CMENTARZ ŚWIĘTEGO MEDARDA (Tom II)

 
    Autor: Andrzej Juliusz Sarwa

    Wydawnictwo: Armoryka

    Gatunek: Thriller historyczno- ezoteryczny

    Liczba stron: 418

    Data premiery: 29. 06. 2018

 *Google

    Andrzej Juliusz Sarwa Urodzony: 12.04.1953
Polski pisarz, poeta, tłumacz i dziennikarz. Debiutował 12 kwietnia 1975 trzema wierszami na antenie II programu Polskiego Radia w Warszawie; debiut drukowany - wiersz "Mój synek" w almanachu "Pierwszy komunikat" (Sandomierz 1976). Jest laureatem I Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. ks. Jerzego Popiełuszki, Bydgoszcz 1992 - wyróżnienie w dziedzinie prozy. W 1990 został członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich, w 1992 - Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zaś od 1997 jest członkiem Związku Literatów Polskich. Posiada bardzo bogaty dorobek twórczy, obejmujący wiele dziedzin. Jest autorem ponad 100 książek.
(Źródło informacji: Lubimy czytać)

    Dwa lata – 1315-1317 – nieustających deszczów, przeplatanych srogimi zimami... straszliwy głód, o jakim nigdy wcześniej nie słyszano... ludożerstwo... plaga Śmierci Czarnej, 11 papieży w niespełna 40 lat... herezja jansenizmu, torująca drogę potwornościom rewolucji francuskiej 1789 roku... August II Mocny i Stanisław Leszczyński... przemarsze i bitwy wojsk saskich, szwedzkich, moskiewskich... grabieże i gwałty... planowe niszczenie Polski... Sandomierz, w którym wszystko się zaczęło i w którym wszystko się kończy... kraj leżący w gruzach... stulecie historii Polski i Francji, splecione z tzw. Oświeceniem w Europie, walką o władzę i powolnym rujnowaniem chrześcijańskiego ładu... tajne loże... filozofowie parający się okultyzmem... gnoza i kult złych mocy... rozpustni monarchowie... niewyobrażalne wprost cuda z Cmentarza św. Medarda... tajemniczy markiz czy też hrabia używający różnych nazwisk kierujący z ukrycia biegiem dziejów... krew, śmierć i łzy... przypadkowe małżeństwa... przypadkowe miłości... straszliwe kataklizmy szalejące w XVIII-wiecznej Europie... Wszystko to kanwa najnowszej powieści – thrillera historyczno-ezoterycznego – Andrzeja Juliusza Sarwy, w której poznajemy dalsze dzieje rodu Białeckich, któremu ustawicznie towarzyszy zły duch, mający jakiś plan wobec tej rodziny, rodziny, z którą spotkaliśmy się już książce „Wieszczba Krwawej Głowy”. Książka dla wymagającego czytelnika!
(Opis wydawcy)

    Dziś przychodzę z genialną kontynuacją "Wieszczby krwawej głowy" ( TUTAJ ZERKNIJ NA RECENZJĘ ) i przyznaję, że ta niezwykle mroczna seria staje się zdecydowanie moim numerem jeden jeśli chodzi o książki dotyczące okultyzmu i demonologii, a jest to dopiero tom II, przede mną jeszcze dwa. Mam nadzieję, że i one uniosą coraz wyżej podnoszoną poprzeczkę...

Po ostatnich lekturach, które nie wymagały ode mnie większego skupienia i wgryzienia się w dodatkowe warstwy znaczeń i wydarzeń przyznam, że było to spore wyzwanie- by otworzyć głowę i podejść  do tej książki z otwartym umysłem- bo to jet warunek konieczny, by czerpać z tej historii pełnymi garściami, ponownie rozsmakować się w przepięknych i działających na wyobraźnię opisach, nie uronić niczego ważnego a przy okazji delektować się historią kolejnych pokoleń.
"Cmentarz..." tak jak i poprzedniczka to burzliwe losy rodziny Białeckich, której nieustannie towarzyszą złe moce, mające "plan absolutny" dla kolejnych pokoleń tej mieszczańskiej rodziny. Nie brakuje tu krwi, śmierci, zła w najczystszej postaci, spotykamy ponownie tych, których mieliśmy nadzieję już nie spotkać, pojawiają się filozofowie i tajemnicze zbory, niszczyciele wiary i nowi wyznawcy. Choroba, zło i chciwość się panoszy, nie oszczędzając nikogo. Jest miłość i nienawiść, jest dobro i zło, życie i śmierć... A to wszystko w przepięknych miejscach, opisywanych tak malowniczo, że ma się wrażenie, że jest się żywo przeniesionym w czasie...
Jest to powieść wielowarstwowa, a każda z nich pokazuje świat, jakiego nie znamy i być może (a raczej na pewno) nie chcemy znać. Mnóstwo tu wątków, wydawałoby się, że zbędnych, ale jest to mylne pojęcie. Opowieść czasem płynie pod prąd, wbrew chronologii, czasem zapętla się sama w sobie, ale z  każdą kolejną stroną wiążą się on w spójną i niezwykłą całość. W tej historii non stop coś się dzieje, akcja powieści jest niezwykle wartka, mroczna atmosfera całości wciąga od pierwszej strony i nie sposób oderwać się od lektury, nie poznając dalszych losów postaci. Autor ponownie pokazuje wielki świat polityki, przybliża autentyczne życiorysy postaci historycznych, przypominając nam tym samym ich losy i ich wpływ na napiętą i niezwykle burzliwą sytuację geopolityczną średniowiecznej Europy. 
Tak jak poprzednio postaci jest sporo zarówno tych autentycznych jak i fikcyjnych, dość łatwo można się pogubić, kto jest kim-szczególnie gdy używają różnych nazwisk i pseudonimów, ale każda z nich jest potrzebna w tej historii, każda niesie w sobie olbrzymi potencjał i pokład emocji.
Nie ma tu zbędnych opisów, choć jest ich naprawdę sporo i są one bardzo dokładne, wszystko, co tu przeczytacie, jest ważne, potrzebne i istotne dla całości... 

Z wielką przyjemnością przeczytałam tę część, autor zostawił mnie z wieloma pytaniami, ale i refleksją dotyczącą podejmowanych przez ludzi wyborów. Nakierował myśli na tematy, o których nie myśli się na co dzień... Jestem niezwykle ciekawa, jak potoczą się dalsze losy potomków Białeckich.

       Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli poszukujecie książki, która Was porwie, a zarazem będzie przestrogą. Pan Sarwa stworzył coś wyjątkowego, jeśli pozostałe tomy są utrzymane w tym samym tonie, to proszę państwa... dziwię się, że ta seria jest tak bardzo nieznana.
Ja jestem zachwycona, formą treścią i przekazem.

POLECAM....

"Mikołaj zajrzał po kolei do tych kilku chatek, które niczym jaskółcze gniazda przylepione były do ścian parowu zbiegającego chyżo aż ku płaszczyźnie, z której rozchodziły się drogi prowadzące ku Krakowowi, Zawichostowi i Lublinowi, a także i do Lwowa.
Nie ominął żadnej z chałup. Zajrzał do każdej i w każdej zostawił po jednej złotej monecie. Z trudem tamował łzy...
I żaden z mieszkańców go nie rozpoznał... za to uznali, iż to jakiś anioł ich nawiedził, wydobywając z niewyobrażalnej wprost nędzy, z której niejednemu najczarniejsze myśli przychodziły do głowy, nieraz nawet myśli o stryku i mocnym konarze... bo tak jak dotąd żyć się nie dawało... a przecie żyli i żyć musieli."
                  - Andrzej Juliusz Sarwa "Cmentarz Świętego Medarda" str. 331

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi. 

środa, 5 lipca 2023

(80/23). WIESZCZBA KRWAWEJ GŁOWY

 
    Autor: Andrzej Juliusz Sarwa

    Wydawnictwo; Armoryka

    Gatunek: Thriller historyczno- ezoteryczny

    Liczba stron: 414 (okładka  miękka)

    Data premiery: 2017 (data przybliżona)

 * Google

    Andrzej Juliusz Sarwa Urodzony: 12.04.1953
Polski pisarz, poeta, tłumacz i dziennikarz. Debiutował 12 kwietnia 1975 trzema wierszami na antenie II programu Polskiego Radia w Warszawie; debiut drukowany - wiersz "Mój synek" w almanachu "Pierwszy komunikat" (Sandomierz 1976). Jest laureatem I Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. ks. Jerzego Popiełuszki, Bydgoszcz 1992 - wyróżnienie w dziedzinie prozy. W 1990 został członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich, w 1992 - Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zaś od 1997 jest członkiem Związku Literatów Polskich. Posiada bardzo bogaty dorobek twórczy, obejmujący wiele dziedzin. Jest autorem ponad 100 książek.
(Źródło informacji: Lubimy czytać)

    Dwa wieki historii Polski i Francji, splecione z reformacją w Europie, walką o władzę i poszukiwaniem miłości. To kanwa najnowszej powieści Andrzeja Juliusza Sarwy. A co na tę kanwę jest nałożone? To i powieść historyczna i obyczajowa, przygodowa i po trosze traktat demonologiczny. Co wychodzi z tak niecodziennego połączenia? Wielowątkowy intrygujący utwór z fascynującą, chociaż mroczną akcją. Powieść to ogólnie thriller historyczno-ezoteryczny opowiedziany niezwykle bogatym językiem, zróżnicowanym ze względu na używających go bohaterów. Są tu i opisy bliskie botanice i rozprawie naukowej, jest i humor i podniosłość. Akcja toczy się wartko, dwa wieki historii bynajmniej nie nużą, a dają wrażenie przeniesienia się w epokę. Dodatkową zaletą powieści jest to, że autor, jak ma w zwyczaju, absolutnie się nimi nie przejmując, nie ulega ani modom, ani trendom literackim i pisze "po swojemu", znakomitym językiem, oferując nam przepiękne opisy, nawet i zapachów, czego się w sztampowej literaturze nie spotka. Z uwagi na potrzebną do zrozumienia problematyki powieści wiedzę o świecie, podbudowaną bagażem życiowych doświadczeń, autor zamieszcza dość odważne obyczajowo opisy dworskiego życia XVI i XVII-wiecznej Francji i naturalistyczne opisy okultystycznych rytuałów, dlatego jej adresatami winni być raczej czytelnicy dorośli. Książka zdecydowanie dla wymagającego czytelnika!
(Opis wydawcy)

    Z twórczością pana Sarwy spotykam się po raz drugi i muszę przyznać, że nadal jestem pod ogromnym wrażeniem, nie tylko stylu, w jakim tworzy, ale przede wszystkim wiedzy, którą posiada.
Dziś chciałabym napisać o kolejnej książce, która wywarła na mnie olbrzymie wrażenie, a jest ona początkiem czterotomowej sagi o szlacheckiej rodzinie Białeckich.
Dobro i zło to dwie wartości, o których uczymy się już od małego dziecka. To one wyznaczają naszą moralność i zazwyczaj potrafimy je od siebie odróżnić. Człowiek, który żyje w świecie, który zna i się w nim odnajduje, czuje się bezpiecznie i silnie, wydaje mu się, że jest tym dobrym i nic złego mu nie grozi. Dopiero ekstremalne sytuacje, które zmuszają nas do walki, pokazują nasze prawdziwe "ja" i pokazują, na co tak naprawdę nas stać. Jesteśmy gotowi wtedy na wszystko, zrobimy wszystko by ochronić siebie i swoich bliskich. Co jednak zaczyna się dziać gdy za mocno pragniemy splendoru, władzy, majątku, tajemnej wiedzy i innych korzyści? Czy nie otwieramy się wtedy na wpływy i manipulacje, zamykamy oczy na innych, wyrzucamy z serca to, co dobre i czyste? Tak właśnie zaczynają postępować nasi bohaterowie, a tłem dla ich poczynań staje się niezwykle burzliwa historia siedemnastowiecznej Europy. Autor doskonale oddaje ducha tamtej epoki.
"Wieszczba krwawej głowy" wprowadza czytelnika do świata wielkiej polityki, zakulisowej gry, odwiecznej walki dobra ze złem, oraz tajemniczych i mrożących krew w żyłach rytuałów. W tej historii non stop coś się dzieje, akcja powieści jest niezwykle wartka, mroczna atmosfera całości wciąga od pierwszej strony i nie sposób oderwać się od lektury, nie poznając dalszych losów postaci. Autor umieścił tutaj wiele postaci historycznych, przypominając nam tym samym ich losy i ich wpływ na napiętą i niezwykle burzliwą sytuację geopolityczną średniowiecznej Europy. Postaci jest sporo zarówno tych autentycznych jak i fikcyjnych, dość łatwo można się pogubić, kto jest kim, ale każda z nich jest potrzebna w tej historii, każda niesie w sobie olbrzymi potencjał i pokład emocji.
Nie ma tu zbędnych opisów, choć jest ich naprawdę sporo i są one bardzo dokładne, wszystko, co tu przeczytacie, jest ważne, potrzebne i istotne dla całości. 
Autor używa przepięknego starego języka, używa słów, które już dawno wypadły z obiegu, książkę czyta się naprawdę z olbrzymią przyjemnością, jest ona cudownym remedium na książki pisane współczesną mową.
Nie jest to książka, łatwa. Wymaga ona sporo skupienia i oddania się jej całym sobą, by zrozumieć przekaz i ogarnąć to, co chce ona przekazać, trzeba do niej podejść z naprawdę otwartą głową. Wtedy poczujecie, że zło i dobro, towarzyszy nam na co dzień, a walka o naszą duszę trwa od zawsze i na zawsze...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli poszukujecie książki, która Was porwie, a zarazem będzie przestrogą. Pan Sarwa stworzył coś wyjątkowego, jeśli pozostałe tomy są utrzymane w tym samym tonie, to proszę państwa... dziwię się, że ta seria jest tak bardzo nieznana.
Ja jestem zachwycona, formą treścią i przekazem.

POLECAM...

"Gdy Henryk Walezy zjawił się wreszcie w stolicy, panowie, którzy się tutaj wcześniej na pogrzeb z całej Korony, Litwy i Rusi zjechali, z ciekawością i podnieceniem wielkim czekali, iżby ujrzeć nowego władcę i godnie go przywitać. Zrzucili zatem szaty żałobne i pysznie się przyodziali w wykwintne ubiory, suto ozdobione złotem, srebrem oraz cennymi kamieniami. Starając się jeden przez drugiego, by wyglądać jak najlepiej, jak najdostojniej, jak najbogaciej i jak najokazalej.
Biskupi odziani byli w purpurę, fiolety i złoto, senatorowie świeccy zaś suknie mieli na ogół karmazynowe, niekiedy karminowe, na ludziach rycerskich lśniły ponadto świeżo wyszmelcowane zbroje, zaś insza szlachta i pomniejsi dostojnicy, prześcigając się w przepychu, poubierali się w szaty, na które użyto też i przeróżnych materii- płócien flamandzkich, sukien frygijskich i attalijskich, kitajek, brokatów, altembasów, złotogłowi, jedwabi, atłasów, aksamitów- wzorzystych i gładkich, błyszczących i matowych, ciężkich i lejących i inszych, które by można jeszcze długo wymieniać."
                 - Andrzej Juliusz Sarwa "Wieszczba krwawej głowy" str. 92-93

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi.