Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okultyzm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okultyzm. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 października 2025

(89/25). BOGOWIE NIE UMIEAJĄ SAMI

 
    Autor: Kamila Szczepańska- Górna

    Wydawnictwo: Erxos

    Gatunek: Fantasy, Science Fiction

    Liczba stron: 284

    Data premiery: 22. 10. 2025

 *Google

     Kamil Szczepańska- Górna to kobieta pełna pasji, zdecydowania i zimnej precyzji w kreowaniu historii. Jej ogromnym atutem jest wiedza kryminalistyczna, którą wykorzystuje, prowadząc swoich moralnie szarych bohaterów. Pisanie traktuje jak sztukę- z odpowiedzialnością i pełnym zaangażowaniem.
Książki Kamili: 
"98%Klary"- thriller psychologiczny, pierwszy tom serii Poza Dobrem i Złem.
"Spokój nie należy się żywym"- thriller psychologiczny, drugi tom serii Poza Dobrem i Złem.
" Mężczyzna z dołeczkiem w brodzie zwiastuje kłopoty"- romans sensacyjny
"Siła jest kobietą"- antologia.
(Źródło: Okładka książki)

    To nie jest historia o bohaterstwie.
W karczmie na uboczu, pośród śmiechów i oparów alkoholu, nienaturalna cisza zwiastuje nadciągające zło.
Gdy zapomniane siły wychodzą z mroku, jedynym ratunkiem okazują się wiedza przekazywana szeptem i spalone w pośpiechu zioła. Ocaleni staną się wybrańcami losu, lecz cena za przeżycie może się okazać zbyt wysoka.
Bo w świecie, w którym bogowie zapomnieli, że ich powinnością jest ochrona wszystkich istot, a inkwizycja ściga każdego, kto spróbuje złamać ustalony porządek, cud rzadko bywa darem.
Częściej jest wyrokiem.
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Ostatnio na blogu pojawia się sporo polskiej fantastyki i muszę tu przyznać, że ten trend idzie w dobrym kierunku, a nasi rodzimi pisarze naprawdę doskonale sobie radzą w tym gatunku, i za każdym razem potrafią zaskoczyć czymś nowym i totalnie nieszablonowym. Nie inaczej jest z najnowszą powieścią Kamili Szczepańskiej- Górnej, której pióro i uwielbiam i za każdym razem, gdy sięgam po jej nową powieść, mam gwarancję, że dostanę dzieło dopieszczone w każdym nawet  najdrobniejszym szczególe.

Kamila Szczepańska- Górna stworzyła niezwykłą opowieść, w której nie brakuje elementów ezoteryki, wędrówek w przeszłość i widzeń przyszłości, mściwych i żądnych krwi bóstw czy tajemniczych znaków i pogromców heretyków, nie brakuje tu klasycznych potyczek między dobrem i złem.
Autorka pięknie podkreśliła, czym jest szczera braterska miłość, która pokonuje wszystkie przeszkody w tym tę największą, wydawałoby się nie do przekroczenia- śmierć, a także prawdziwa przyjaźń i wzajemne poświęcenie tych, którym przyszło stanąć ramie w ramię, by bronić swoich wartości i ideałów, by uratować to, co wydaje się nie do uratowania.

Jestem pod wrażeniem tej powieści, bo nic tu nic nie jest oczywiste, a dobro nie zawsze jest do końca dobre i taka sama sytuacja ma się ze złem, bo wszystko zależy od tego, z której strony "barykady" staniemy, kogo posłuchamy i spojrzymy na ten sam problem jego wzrokiem. 
Autorka pięknie pisze o poszukiwaniu swojego własnego "JA", o wewnętrznych demonach, które gnają człowieka do poszukiwań i odkrywania prawdy o sobie, o tęsknocie za czymś nie do końca znanym, a jednak tak bardzo bliskim i nierozerwalnym z naszą przeszłością, teraźniejszością i niejednokrotnie przyszłością.
Pięknie opisuje stworzony przez siebie świat, snuje opowieść niezwykle ciepło i pomimo wielu trudnych tematów i poruszających sytuacji  niesie nadzieję na to, że ostatecznie wszystko jakoś się poukłada, a ten, który pogubił się w życiu, ma szansę wrócić na dobrą jego ścieżkę.
Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci, zostawia czytelnika z pytaniem o to, co jest nam przeznaczone i jak to przeznaczenie się wypełni, co będzie dalej, czy znów się narodzimy?  
Nie brakuje tu intryg, zagadek i tajemnic, które domagają się ujrzenia światła dziennego.
Nie będę streszczać fabuły, bo w tym przypadku się tyle dzieje, że chyba niemożliwe jest, by wybrać jeden przewodni wątek a każdy kolejny szczegół, który mogłabym przez przypadek zdradzić, łączy się z innymi, tworząc zawiłą całość, którą trudno opisać w kilku zdaniach.

Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Autorka nie popada w logiczne sprzeczności, choć emocjonalnej skrajności tu nie brakuje, fabuła jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe i fantastycznie poprowadzona. Mistrzowsko rozmieszcza punkty zwrotne, są one tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące. 
Czytelnik angażuje się w tę historię całym sobą, do tego stopnia, że trudno jest zawyrokować, kto jest przyjacielem a kto nie, momentami zaczyna się podważać intencje bohaterów, całkowicie zatracając czujność, a oni to doskonale wykorzystują, przybierają maski, udowadniają, że każdy nosi w sobie kilka obliczy.
Postacie są ciekawe, bardzo złożone, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna.
Książka liczy niecałe 300 stron, ale cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią.

Tak jak napisałam wyżej, książka jest niezwykła, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Bardzo się cieszę, że mogłam ją poznać. 
Z wielką przyjemnością poznam ciąg dalszy tej powieści, bo wróbelki ćwierkają, że taka być może powstanie, wszystko zależy od nas czytelników.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak to historia, która niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego też każdy w niej się odnajdzie, każdy znajdzie coś dla siebie i gwarantuję, że dla każdego będzie to coś zupełnie innego. Ja jestem zauroczona tą opowieścią. Jest to wciągająca opowieść o odwadze i poszukiwaniu własnej tożsamości, która zabiera czytelnika w tajemniczy świat, gdzie ludzie, wróżki i elfowie potrafią połączyć swoje moce, stanąć po jednej stronie i ruszyć do walki z mściwymi bóstwami. 

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictwu Erxos.

środa, 16 sierpnia 2023

(97/23). SYN CIENISTEJ STRONY (Tom IV)

 
    

    Autor: Andrzej Juliusz Sarwa

    Wydawnictwo: Armoryka

    Gatunek: Thriller historyczno- ezoteryczny

    Liczba stron: 166

    Data premiery: 2019 (data przybliżona)

 *Google

               Andrzej Juliusz Sarwa Urodzony: 12.04.1953
Polski pisarz, poeta, tłumacz i dziennikarz. Debiutował 12 kwietnia 1975 trzema wierszami na antenie II programu Polskiego Radia w Warszawie; debiut drukowany - wiersz "Mój synek" w almanachu "Pierwszy komunikat" (Sandomierz 1976). Jest laureatem I Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. ks. Jerzego Popiełuszki, Bydgoszcz 1992 - wyróżnienie w dziedzinie prozy. W 1990 został członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich, w 1992 - Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zaś od 1997 jest członkiem Związku Literatów Polskich. Posiada bardzo bogaty dorobek twórczy, obejmujący wiele dziedzin. Jest autorem ponad 100 książek.
(Źródło opisu: Lubimy czytać)

    Patrząc na współczesny świat, niejeden z nas się zastanawia: „Czy to już? Czy zbliża się kres wszystkiego? Czy za naszego życia Ziemię strawi ogień, żywioły od żaru stopnieją, a niebiosa się zwiną jak płonąca księga? Wokół tyle zła, nieprawości, niesprawiedliwości i serc z kamienia”. Lecz przecie koniec ten nie nadejdzie, zanim się najpierw nie objawi „człowiek grzechu i syn zatracenia”, który zasiądzie w Świątyni Bożej, podając się za Boga... antychryst, który musi pochodzić z plemienia Dan, a przecież to plemię od wieków nie istnieje! Więc? Jak jego duchowy ojciec – Szatan poradzi sobie z tą trudnością? Bo przecież wszystko, co przed tysiącleciami zostało zapowiedziane, musi się wypełnić... Antychryst będzie synem biskupa i "hebrajskiej zakonnicy, fałszywej dziewicy", jak głosi objawienie z La Salette... Z tym już nie powinno być większego problemu, bo czyż to jeden biskup w dziejach kościoła miał dziecko z zakonnicą?... Może i z Żydówką nawet?... Wszystko to kanwa najnowszej powieści z gatunku theological thriller – Andrzeja Juliusza Sarwy, w której poznajemy dalsze dzieje rodu Białeckich, któremu ustawicznie towarzyszy zły duch, mający jakiś plan wobec tej rodziny, rodziny, z którą spotkaliśmy się już książkach "Wieszczba Krwawej Głowy", "Cmentarz Świętego Medarda" i "Tumanie krwawej mgły". Teraz dowiemy się wreszcie jaki to był plan i poznamy zakończenie historii ciągnącej się przez wieki...
(Opis wydawcy)

    Ogromnie żałuję, że przyszła już pora na powiedzenie Wam kilku słów o ostatnim tomie z cyklu opisującego zmaganie rodu Białeckich, którym przez wieki towarzyszy Zło w najczystszej postaci i robi wszystko by "przeciągnąć" ich na swoją stronę. 
W tomie czwartym dochodzimy do czasów współczesnych, a dokładnie w lata czterdzieste XX wieku. Wydawałoby się, że ród Białeckich nie zostanie przedłużony, gdyż ostatni z jego przedstawicieli wstępuje w szeregi duchowieństwa, robiąc karierę w najważniejszych religijnych miastach i nie tylko. Ne spodziewa się on jednak, że została uknuta intryga sięgająca czasów Chrystusowych, a on odegra w niej jedną z głównych ról. Zaczyna się ponownie wodzenie na pokuszenie, a świat goni na złamanie karku ku samozagładzie... Czy Zło w końcu dopnie swego? Czy świat zostanie takim miejscem, jakie znamy? Co z tym wszystkim ma wspólnego biblijny Salomon i jego córka? Jakie tajemnice skrywa Rzym i jak one wpływają na byt całego świata?
Tego już nie napiszę, bo wszystkie odpowiedzi znajdziecie w ostatniej części tej genialnej serii demonologiczno-okultystycznej.

"Syn cienistej strony", choć najkrótszy ze wszystkich to tak jak i poprzedniczki powieść wielowarstwowa,  która pokazuje świat, jakiego nie znamy i być może (a raczej na pewno) nie chcemy znać. Autor w tej części zdecydowanie najbardziej skupia się na strefie duchowej, ale i większość akcji toczy się w zakonach, klasztorach i innych przybytkach. Nie odejmuje to jej jednak ani krzty mroku, który gościł w częściach poprzednich- w moim odczuciu jest wręcz odwrotnie, a wyobraźnia kreuje obrazy, których nie chcielibyśmy widzieć na własne oczy...

Tak jak w poprzednich częściach,  postaci jest sporo zarówno tych autentycznych jak i fikcyjnych, ale nikt tu nie jest zbędny, każda z nich jest potrzebna w tej historii, każda niesie w sobie olbrzymi potencjał i wielkie pokłady emocji. 
Akcja dzieje się dość i momentami może się wydawać, że niektóre wątki zostały tu napisane jakby przez pomyłkę, ale nie dajcie się zwieść, bo wszystko, co tu przeczytacie, jest ważne, potrzebne i istotne dla całości... 
Książkę, czyta się bardzo szybko, nie jest to tylko zasługa jej objętości, ale także krótkich rozdziałów i przeplatających się wątków. Wątki stopniowo zaczynają się ze sobą zazębiać, a wiele domysłów i wątpliwości zostaje w tej części rozwianych. Docieramy do punktu kulminacyjnego... który mrozi krew w żyłach, przeraża i nie mieści się w głowie. 

Za każdym razem wspominam, że uwielbiam styl pisarski pana Sarwy,  jest on niezwykle poetycki, ale nie zbędnie ubarwiony. Wszystkie cztery części napisane są pięknym, choć momentami trudnym językiem, który wspaniale oddaje ducha czasu, w którym dzieje się dany fragment. Nie są to książki, łatwa. Wymagają one sporo skupienia i oddania się jej całym sobą, by zrozumieć przekaz i ogarnąć to, co chcą one nam przekazać, trzeba do nich podejść z naprawdę otwartą głową. Wtedy czujecie się i to dosłownie na własnej skórze, że zło i dobro, towarzyszy nam na co dzień a walka o naszą duszę trwa od zawsze i na zawsze...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli poszukujecie książki, która Was porwie, a zarazem będzie przestrogą, cały cykl będzie naprawdę doskonałym wyborem.
Ja jestem zachwycona, formą treścią i przekazem. Żałuję, że nie ma dalszych części...
Wszystkie cztery współgrają ze sobą, idealnie uzupełniają, nie tylko samym tekstem, ale i szatą graficzną. Okładki przyciągają wzrok, poszczególne tytuły zmuszają do zastanowienia się co za nimi stoi. 

POLECAM...

"Londyn zawsze robił na księdzu Władysławie spore wrażenie, chociaż go bynajmniej nie zachwycał. Zdecydowanie lepiej się czuł na południu Europy, w Italii czy Hiszpanii, które w okresie studiów, a potem pracy w Rzymie, poznał bardzo dobrze. Londyn, choć rozległy i bogaty, jak przystało na dawną stolicę imperium, nad którym nie zachodziło słońce, miał w sobie coś, co księdzu jedynie budziło podziw i nic więcej, żadnych ciepłych uczuć"
                            - Andrzej Juliusz Sarwa "Syn cienistej strony" str. 65

Za możliwość poznania całej tej genialnej serii serdecznie dziękuję Autorowi.

czwartek, 3 sierpnia 2023

(92/23). TUMAN KRWAWEJ MGŁY (Tom III)

 
    Autor: Andrzej Juliusz Sarwa

    Wydawnictwo: Armoryka

    Gatunek: Thriller historyczno- ezoteryczny

    Liczba stron: 422

    Data premiery: 2019 (data przybliżona)

 
 *Google

        Andrzej Juliusz Sarwa Urodzony: 12.04.1953
Polski pisarz, poeta, tłumacz i dziennikarz. Debiutował 12 kwietnia 1975 trzema wierszami na antenie II programu Polskiego Radia w Warszawie; debiut drukowany - wiersz "Mój synek" w almanachu "Pierwszy komunikat" (Sandomierz 1976). Jest laureatem I Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. ks. Jerzego Popiełuszki, Bydgoszcz 1992 - wyróżnienie w dziedzinie prozy. W 1990 został członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich, w 1992 - Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zaś od 1997 jest członkiem Związku Literatów Polskich. Posiada bardzo bogaty dorobek twórczy, obejmujący wiele dziedzin. Jest autorem ponad 100 książek.
(Źródło opisu: Lubimy czytać)

    Przygotowywanie gruntu pod unicestwienie odwiecznego ładu i rozpoczęcie wznoszenia gmachu nowego, postępowego świata... Magowie i szarlatani... filozofowie i okultyści... różokrzyżowcy i wolnomularze... Ludwik XV i hrabia de Saint-Germain... ofiary z dzieci, dzikie orgie arystokratów, harem młodziuchnych kochanek monarchy... lecznicze kąpiele we krwi dziecięcej... specjalista od wychowania, który pięcioro swoich dzieci oddał do przytułku... Józef Balsamo conte di Cagliostro... wizje Swedenborga... lekceważone przestrogi Nieba... zaburzenia w przyrodzie, kataklizmy i nieurodzaje... głód i tajemnicza bestia... Okropieństwa rewolucji francuskiej... gilotyna dla Ludwika XVI... rządy obłąkanych rewolucjonistów... rzeź szuanów... ludzki tłuszcz na świece i mydło, ubrania z ludzkiej skóry... gwałty i zbrodnie... bestialstwa... A potem? Potem całkowita ruina tego, co było... Groza dni schyłku znanej nam rzeczywistości... wszystko obracające się w nicość... totalne zniewolenie przybrane w maskę wolności... i chichot Szatana... i oczekiwanie na Antychrysta, owego Syn Cienistej Strony, ale nie tego cienia, który przynosi ulgę, lecz mroczy duszę... I oczekiwanie na koniec... na dzień ostatni... na dzień, w którym nadejdzie sąd, a ogień spopieli wszystko... a sąd odbędzie się nad każdym stworzeniem... Jest to kanwa trzeciej części powieści – thrillera historyczno-ezoterycznego – Andrzeja Juliusza Sarwy, w której poznajemy dalsze dzieje rodu Białeckich, któremu ustawicznie towarzyszy zły duch, bez wątpienia mający jakiś niezwykły plan wobec tej rodziny, rodziny, z którą spotkaliśmy się już książkach "Wieszczba Krwawej Głowy" i "Cmentarz Świętego Medarda".
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora na trzecią część powieści o losach rodziny Białeckich. Poprzednie dwie: "Wieszczba Krwawej Głowy" ZERKNIJ TUTAJ i "Cmentarz Świętego Medara" ZERKNIJ TUTAJ podniosły wysoko porzeczkę i przyznaję, byłam niesamowicie ciekawa, jak autor poprowadzi dalsze losy tej niezwykle doświadczonej przez Zło rodziny. 
Nie zawiodłam się, a tym samym ta saga zdecydowanie staje się moim numerem jeden wśród tego typu literatury.

W tej części wchodzimy w czasy panowania Ludwika XV i Ludwika XVI. W okrutne czasy gdzie Rewolucja Francuska zbierała ogromne śmiertelne żniwo, gdzie głód zmusza ludzi do dramatycznych w skutkach posunięć, gdzie nie ma już chyba żadnej świętości i wydaje się, że Zło w końcu dopięło swojego i zniszczy ludzkość. W tej części również nie brakuje krwi, śmierci, zła w najczystszej postaci, spotykamy ponownie tych, których mieliśmy nadzieję już nie spotkać, pojawia się wiele nowych, wpływających na całość postaci. Choroba, zło i chciwość się panoszy, nie oszczędzając nikogo. Jest miłość i nienawiść, jest dobro i zło, życie i śmierć... A to wszystko w przepięknych miejscach, opisywanych tak malowniczo, że ma się wrażenie, że jest się żywo przeniesionym w czasie... Autor staje się mistrzem w opisywaniu tego czego nie widać gołym okiem.

"Tuman krwawej mgły", tak jak i poprzedniczki to powieść wielowarstwowa, a każda z nich pokazuje świat, jakiego nie znamy i być może (a raczej na pewno) nie chcemy znać. Mnóstwo tu wątków, wydawałoby się, że zbędnych, ale jest to mylne pojęcie. Autor pokazuje życie zwyczajnych ludzi, tych biednych i tych najbogatszych, tych złych i tych dobrych, poszukuje przy pomocy swych bohaterów odpowiedzi na wiele filozoficznych tematów, zadaje pytania, zmusza do poszukiwań prawdy. 
W tej historii non stop coś się dzieje, akcja powieści jest niezwykle wartka, mroczna atmosfera całości wciąga od pierwszej strony i nie sposób oderwać się od lektury, nie poznając dalszych losów postaci. Autor ponownie pokazuje wielki świat polityki, przybliża autentyczne życiorysy postaci historycznych, przypominając nam tym samym ich losy i ich wpływ na napiętą i niezwykle burzliwą sytuację geopolityczną średniowiecznej Europy. Doskonała lekcja historii zarówno Polski jak i Francji.
Tak jak poprzednio postaci jest sporo zarówno tych autentycznych jak i fikcyjnych, dość łatwo można się pogubić, kto jest kim-szczególnie gdy używają różnych nazwisk i pseudonimów, ale każda z nich jest potrzebna w tej historii, każda niesie w sobie olbrzymi potencjał i pokład emocji. 
Nie ma tu zbędnych opisów, choć jest ich naprawdę sporo i są one bardzo dokładne, wszystko, co tu przeczytacie, jest ważne, potrzebne i istotne dla całości... 

Z wielką przyjemnością przeczytałam tę część, autor zostawił mnie z wieloma pytaniami, ale i refleksją dotyczącą podejmowanych przez ludzi wyborów. Nakierował myśli na tematy, o których nie myśli się na co dzień... Zanosi się na to, że ród Białeckich w tym tomie wygasa, ale czy to może tak się skończyć? Jestem niezwykle ciekawa, czym autor zaskakuje w ostatnim, IV tomie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To historia, wobec której nie można przejść obojętnie. "Tuman krwawej mgły" to odważne opisy zdarzeń, które niby znamy, ale nie wiemy, tak naprawdę co za nimi stało, co było ich motywem i jakie skutki za sobą pociągły. 
Lektura tego cyklu to niesamowite przeżycie.

POLECAM...

"A więc król nie żył, ale to nie rozwiązywało problemu monarchii. Wciąż Boga nie dosięgnięto, a ponadto żyła królowa, teraz szyderczo nazwana wdową Kapet i żył syn, co prawda miał tylko dziewięć lat, ale wedle francuskiego prawa, nawet niekoronowany i tak już był królem. Bo przecie <le roi est mort, vive le roi!*>
Taaak... żyła królowa... i była niebezpieczna- stronnicy, zwolennicy, buntownicy, stanowiła dla nich jakiś jednoczący symbol. Więc co?  Więc i ją postanowiono skazać na śmierć.
I tak się stało po groteskowym procesie.
Marię Antoninę zgilotynowano 16 października 1793 roku. 
W ostatnich słowach przeprosiła kata, że niechcący nadepnęła mu na stopę. Prócz tego nie powiedziała nic więcej...
Pochowano ją w tym samym dole, co zamordowanego w styczniu króla i również obficie przysypano wapnem..."

* Umarł król, niech żyje król!
                         - Andrzej Juliusz Sarwa "Tuman krwawej mgły" str.371

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi. 

poniedziałek, 17 lipca 2023

(85/23). CMENTARZ ŚWIĘTEGO MEDARDA (Tom II)

 
    Autor: Andrzej Juliusz Sarwa

    Wydawnictwo: Armoryka

    Gatunek: Thriller historyczno- ezoteryczny

    Liczba stron: 418

    Data premiery: 29. 06. 2018

 *Google

    Andrzej Juliusz Sarwa Urodzony: 12.04.1953
Polski pisarz, poeta, tłumacz i dziennikarz. Debiutował 12 kwietnia 1975 trzema wierszami na antenie II programu Polskiego Radia w Warszawie; debiut drukowany - wiersz "Mój synek" w almanachu "Pierwszy komunikat" (Sandomierz 1976). Jest laureatem I Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. ks. Jerzego Popiełuszki, Bydgoszcz 1992 - wyróżnienie w dziedzinie prozy. W 1990 został członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich, w 1992 - Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zaś od 1997 jest członkiem Związku Literatów Polskich. Posiada bardzo bogaty dorobek twórczy, obejmujący wiele dziedzin. Jest autorem ponad 100 książek.
(Źródło informacji: Lubimy czytać)

    Dwa lata – 1315-1317 – nieustających deszczów, przeplatanych srogimi zimami... straszliwy głód, o jakim nigdy wcześniej nie słyszano... ludożerstwo... plaga Śmierci Czarnej, 11 papieży w niespełna 40 lat... herezja jansenizmu, torująca drogę potwornościom rewolucji francuskiej 1789 roku... August II Mocny i Stanisław Leszczyński... przemarsze i bitwy wojsk saskich, szwedzkich, moskiewskich... grabieże i gwałty... planowe niszczenie Polski... Sandomierz, w którym wszystko się zaczęło i w którym wszystko się kończy... kraj leżący w gruzach... stulecie historii Polski i Francji, splecione z tzw. Oświeceniem w Europie, walką o władzę i powolnym rujnowaniem chrześcijańskiego ładu... tajne loże... filozofowie parający się okultyzmem... gnoza i kult złych mocy... rozpustni monarchowie... niewyobrażalne wprost cuda z Cmentarza św. Medarda... tajemniczy markiz czy też hrabia używający różnych nazwisk kierujący z ukrycia biegiem dziejów... krew, śmierć i łzy... przypadkowe małżeństwa... przypadkowe miłości... straszliwe kataklizmy szalejące w XVIII-wiecznej Europie... Wszystko to kanwa najnowszej powieści – thrillera historyczno-ezoterycznego – Andrzeja Juliusza Sarwy, w której poznajemy dalsze dzieje rodu Białeckich, któremu ustawicznie towarzyszy zły duch, mający jakiś plan wobec tej rodziny, rodziny, z którą spotkaliśmy się już książce „Wieszczba Krwawej Głowy”. Książka dla wymagającego czytelnika!
(Opis wydawcy)

    Dziś przychodzę z genialną kontynuacją "Wieszczby krwawej głowy" ( TUTAJ ZERKNIJ NA RECENZJĘ ) i przyznaję, że ta niezwykle mroczna seria staje się zdecydowanie moim numerem jeden jeśli chodzi o książki dotyczące okultyzmu i demonologii, a jest to dopiero tom II, przede mną jeszcze dwa. Mam nadzieję, że i one uniosą coraz wyżej podnoszoną poprzeczkę...

Po ostatnich lekturach, które nie wymagały ode mnie większego skupienia i wgryzienia się w dodatkowe warstwy znaczeń i wydarzeń przyznam, że było to spore wyzwanie- by otworzyć głowę i podejść  do tej książki z otwartym umysłem- bo to jet warunek konieczny, by czerpać z tej historii pełnymi garściami, ponownie rozsmakować się w przepięknych i działających na wyobraźnię opisach, nie uronić niczego ważnego a przy okazji delektować się historią kolejnych pokoleń.
"Cmentarz..." tak jak i poprzedniczka to burzliwe losy rodziny Białeckich, której nieustannie towarzyszą złe moce, mające "plan absolutny" dla kolejnych pokoleń tej mieszczańskiej rodziny. Nie brakuje tu krwi, śmierci, zła w najczystszej postaci, spotykamy ponownie tych, których mieliśmy nadzieję już nie spotkać, pojawiają się filozofowie i tajemnicze zbory, niszczyciele wiary i nowi wyznawcy. Choroba, zło i chciwość się panoszy, nie oszczędzając nikogo. Jest miłość i nienawiść, jest dobro i zło, życie i śmierć... A to wszystko w przepięknych miejscach, opisywanych tak malowniczo, że ma się wrażenie, że jest się żywo przeniesionym w czasie...
Jest to powieść wielowarstwowa, a każda z nich pokazuje świat, jakiego nie znamy i być może (a raczej na pewno) nie chcemy znać. Mnóstwo tu wątków, wydawałoby się, że zbędnych, ale jest to mylne pojęcie. Opowieść czasem płynie pod prąd, wbrew chronologii, czasem zapętla się sama w sobie, ale z  każdą kolejną stroną wiążą się on w spójną i niezwykłą całość. W tej historii non stop coś się dzieje, akcja powieści jest niezwykle wartka, mroczna atmosfera całości wciąga od pierwszej strony i nie sposób oderwać się od lektury, nie poznając dalszych losów postaci. Autor ponownie pokazuje wielki świat polityki, przybliża autentyczne życiorysy postaci historycznych, przypominając nam tym samym ich losy i ich wpływ na napiętą i niezwykle burzliwą sytuację geopolityczną średniowiecznej Europy. 
Tak jak poprzednio postaci jest sporo zarówno tych autentycznych jak i fikcyjnych, dość łatwo można się pogubić, kto jest kim-szczególnie gdy używają różnych nazwisk i pseudonimów, ale każda z nich jest potrzebna w tej historii, każda niesie w sobie olbrzymi potencjał i pokład emocji.
Nie ma tu zbędnych opisów, choć jest ich naprawdę sporo i są one bardzo dokładne, wszystko, co tu przeczytacie, jest ważne, potrzebne i istotne dla całości... 

Z wielką przyjemnością przeczytałam tę część, autor zostawił mnie z wieloma pytaniami, ale i refleksją dotyczącą podejmowanych przez ludzi wyborów. Nakierował myśli na tematy, o których nie myśli się na co dzień... Jestem niezwykle ciekawa, jak potoczą się dalsze losy potomków Białeckich.

       Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli poszukujecie książki, która Was porwie, a zarazem będzie przestrogą. Pan Sarwa stworzył coś wyjątkowego, jeśli pozostałe tomy są utrzymane w tym samym tonie, to proszę państwa... dziwię się, że ta seria jest tak bardzo nieznana.
Ja jestem zachwycona, formą treścią i przekazem.

POLECAM....

"Mikołaj zajrzał po kolei do tych kilku chatek, które niczym jaskółcze gniazda przylepione były do ścian parowu zbiegającego chyżo aż ku płaszczyźnie, z której rozchodziły się drogi prowadzące ku Krakowowi, Zawichostowi i Lublinowi, a także i do Lwowa.
Nie ominął żadnej z chałup. Zajrzał do każdej i w każdej zostawił po jednej złotej monecie. Z trudem tamował łzy...
I żaden z mieszkańców go nie rozpoznał... za to uznali, iż to jakiś anioł ich nawiedził, wydobywając z niewyobrażalnej wprost nędzy, z której niejednemu najczarniejsze myśli przychodziły do głowy, nieraz nawet myśli o stryku i mocnym konarze... bo tak jak dotąd żyć się nie dawało... a przecie żyli i żyć musieli."
                  - Andrzej Juliusz Sarwa "Cmentarz Świętego Medarda" str. 331

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi. 

środa, 5 lipca 2023

(80/23). WIESZCZBA KRWAWEJ GŁOWY

 
    Autor: Andrzej Juliusz Sarwa

    Wydawnictwo; Armoryka

    Gatunek: Thriller historyczno- ezoteryczny

    Liczba stron: 414 (okładka  miękka)

    Data premiery: 2017 (data przybliżona)

 * Google

    Andrzej Juliusz Sarwa Urodzony: 12.04.1953
Polski pisarz, poeta, tłumacz i dziennikarz. Debiutował 12 kwietnia 1975 trzema wierszami na antenie II programu Polskiego Radia w Warszawie; debiut drukowany - wiersz "Mój synek" w almanachu "Pierwszy komunikat" (Sandomierz 1976). Jest laureatem I Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. ks. Jerzego Popiełuszki, Bydgoszcz 1992 - wyróżnienie w dziedzinie prozy. W 1990 został członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich, w 1992 - Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zaś od 1997 jest członkiem Związku Literatów Polskich. Posiada bardzo bogaty dorobek twórczy, obejmujący wiele dziedzin. Jest autorem ponad 100 książek.
(Źródło informacji: Lubimy czytać)

    Dwa wieki historii Polski i Francji, splecione z reformacją w Europie, walką o władzę i poszukiwaniem miłości. To kanwa najnowszej powieści Andrzeja Juliusza Sarwy. A co na tę kanwę jest nałożone? To i powieść historyczna i obyczajowa, przygodowa i po trosze traktat demonologiczny. Co wychodzi z tak niecodziennego połączenia? Wielowątkowy intrygujący utwór z fascynującą, chociaż mroczną akcją. Powieść to ogólnie thriller historyczno-ezoteryczny opowiedziany niezwykle bogatym językiem, zróżnicowanym ze względu na używających go bohaterów. Są tu i opisy bliskie botanice i rozprawie naukowej, jest i humor i podniosłość. Akcja toczy się wartko, dwa wieki historii bynajmniej nie nużą, a dają wrażenie przeniesienia się w epokę. Dodatkową zaletą powieści jest to, że autor, jak ma w zwyczaju, absolutnie się nimi nie przejmując, nie ulega ani modom, ani trendom literackim i pisze "po swojemu", znakomitym językiem, oferując nam przepiękne opisy, nawet i zapachów, czego się w sztampowej literaturze nie spotka. Z uwagi na potrzebną do zrozumienia problematyki powieści wiedzę o świecie, podbudowaną bagażem życiowych doświadczeń, autor zamieszcza dość odważne obyczajowo opisy dworskiego życia XVI i XVII-wiecznej Francji i naturalistyczne opisy okultystycznych rytuałów, dlatego jej adresatami winni być raczej czytelnicy dorośli. Książka zdecydowanie dla wymagającego czytelnika!
(Opis wydawcy)

    Z twórczością pana Sarwy spotykam się po raz drugi i muszę przyznać, że nadal jestem pod ogromnym wrażeniem, nie tylko stylu, w jakim tworzy, ale przede wszystkim wiedzy, którą posiada.
Dziś chciałabym napisać o kolejnej książce, która wywarła na mnie olbrzymie wrażenie, a jest ona początkiem czterotomowej sagi o szlacheckiej rodzinie Białeckich.
Dobro i zło to dwie wartości, o których uczymy się już od małego dziecka. To one wyznaczają naszą moralność i zazwyczaj potrafimy je od siebie odróżnić. Człowiek, który żyje w świecie, który zna i się w nim odnajduje, czuje się bezpiecznie i silnie, wydaje mu się, że jest tym dobrym i nic złego mu nie grozi. Dopiero ekstremalne sytuacje, które zmuszają nas do walki, pokazują nasze prawdziwe "ja" i pokazują, na co tak naprawdę nas stać. Jesteśmy gotowi wtedy na wszystko, zrobimy wszystko by ochronić siebie i swoich bliskich. Co jednak zaczyna się dziać gdy za mocno pragniemy splendoru, władzy, majątku, tajemnej wiedzy i innych korzyści? Czy nie otwieramy się wtedy na wpływy i manipulacje, zamykamy oczy na innych, wyrzucamy z serca to, co dobre i czyste? Tak właśnie zaczynają postępować nasi bohaterowie, a tłem dla ich poczynań staje się niezwykle burzliwa historia siedemnastowiecznej Europy. Autor doskonale oddaje ducha tamtej epoki.
"Wieszczba krwawej głowy" wprowadza czytelnika do świata wielkiej polityki, zakulisowej gry, odwiecznej walki dobra ze złem, oraz tajemniczych i mrożących krew w żyłach rytuałów. W tej historii non stop coś się dzieje, akcja powieści jest niezwykle wartka, mroczna atmosfera całości wciąga od pierwszej strony i nie sposób oderwać się od lektury, nie poznając dalszych losów postaci. Autor umieścił tutaj wiele postaci historycznych, przypominając nam tym samym ich losy i ich wpływ na napiętą i niezwykle burzliwą sytuację geopolityczną średniowiecznej Europy. Postaci jest sporo zarówno tych autentycznych jak i fikcyjnych, dość łatwo można się pogubić, kto jest kim, ale każda z nich jest potrzebna w tej historii, każda niesie w sobie olbrzymi potencjał i pokład emocji.
Nie ma tu zbędnych opisów, choć jest ich naprawdę sporo i są one bardzo dokładne, wszystko, co tu przeczytacie, jest ważne, potrzebne i istotne dla całości. 
Autor używa przepięknego starego języka, używa słów, które już dawno wypadły z obiegu, książkę czyta się naprawdę z olbrzymią przyjemnością, jest ona cudownym remedium na książki pisane współczesną mową.
Nie jest to książka, łatwa. Wymaga ona sporo skupienia i oddania się jej całym sobą, by zrozumieć przekaz i ogarnąć to, co chce ona przekazać, trzeba do niej podejść z naprawdę otwartą głową. Wtedy poczujecie, że zło i dobro, towarzyszy nam na co dzień, a walka o naszą duszę trwa od zawsze i na zawsze...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli poszukujecie książki, która Was porwie, a zarazem będzie przestrogą. Pan Sarwa stworzył coś wyjątkowego, jeśli pozostałe tomy są utrzymane w tym samym tonie, to proszę państwa... dziwię się, że ta seria jest tak bardzo nieznana.
Ja jestem zachwycona, formą treścią i przekazem.

POLECAM...

"Gdy Henryk Walezy zjawił się wreszcie w stolicy, panowie, którzy się tutaj wcześniej na pogrzeb z całej Korony, Litwy i Rusi zjechali, z ciekawością i podnieceniem wielkim czekali, iżby ujrzeć nowego władcę i godnie go przywitać. Zrzucili zatem szaty żałobne i pysznie się przyodziali w wykwintne ubiory, suto ozdobione złotem, srebrem oraz cennymi kamieniami. Starając się jeden przez drugiego, by wyglądać jak najlepiej, jak najdostojniej, jak najbogaciej i jak najokazalej.
Biskupi odziani byli w purpurę, fiolety i złoto, senatorowie świeccy zaś suknie mieli na ogół karmazynowe, niekiedy karminowe, na ludziach rycerskich lśniły ponadto świeżo wyszmelcowane zbroje, zaś insza szlachta i pomniejsi dostojnicy, prześcigając się w przepychu, poubierali się w szaty, na które użyto też i przeróżnych materii- płócien flamandzkich, sukien frygijskich i attalijskich, kitajek, brokatów, altembasów, złotogłowi, jedwabi, atłasów, aksamitów- wzorzystych i gładkich, błyszczących i matowych, ciężkich i lejących i inszych, które by można jeszcze długo wymieniać."
                 - Andrzej Juliusz Sarwa "Wieszczba krwawej głowy" str. 92-93

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorowi. 

środa, 7 czerwca 2023

(67/23). TAJEMNICA RODU SEMBERKÓW (Wydanie II)

                   Recenzja nagrodzona tytułem "Wybór redakcji" w serwisie Na kanapie.
     
    Autor: Andrzej Juliusz Sarwa

    Wydawnictwo: Armoryka

    Gatunek: Horror, Thriller

    Liczba stron: 600

    Data premiery: 2023 (wydanie II)

 *Google

    Andrzej Juliusz Sarwa Urodzony: 12.04.1953
Polski pisarz, poeta, tłumacz i dziennikarz. Debiutował 12 kwietnia 1975 trzema wierszami na antenie II programu Polskiego Radia w Warszawie; debiut drukowany - wiersz "Mój synek" w almanachu "Pierwszy komunikat" (Sandomierz 1976). Jest laureatem I Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. ks. Jerzego Popiełuszki, Bydgoszcz 1992 - wyróżnienie w dziedzinie prozy. W 1990 został członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich, w 1992 - Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zaś od 1997 jest członkiem Związku Literatów Polskich. Posiada bardzo bogaty dorobek twórczy, obejmujący wiele dziedzin. Jest autorem ponad 100 książek.
(Źródło informacji: Lubimy czytać)

    Książka składa się trzech odrębnych, ale powiązanych ze sobą części, których akcja, rozciągnięta w czasie, zaczyna się w wieku XVII, a kończy w roku 2006. 
Miejsce akcji to głównie przepiękny i tajemniczy Sandomierz. Autor w formie powieściowej przekazuje rzetelną wiedzę z zakresu demonologii i mistyki demonicznej, a także wiedzę na temat zniewolenia osoby ludzkiej przez Szatana. Każdy, kto przeczyta tę książkę, będzie mógł poznać, jak wygląda modelowy proces zniewalania człowieka przez demony. Osoby, które szukają tylko dreszczyku emocji i dobrze skonstruowanej fabuły oraz wartkiej akcji i epatują się lękiem znajdą go w tej książce aż w nadmiarze. Książka zdecydowanie dla wymagającego czytelnika.
(Opis wydawcy)

     Dziś chciałabym napisać o książce, która wywarła na mnie tak silne wrażenie, że przez całą noc nie mogłam zmrużyć oka, analizując wnioski, które nie chciały opuścić moich myśli po skończeniu tej historii...
Dobro i zło to dwie wartości, o których uczymy się już od małego dziecka. To one wyznaczają naszą moralność i zazwyczaj potrafimy je od siebie odróżnić. Człowiek, który żyje w świecie, który zna i się w nim odnajduje, czuje się bezpiecznie i silnie, wydaje mu się, że jest tym dobrym i nic złego mu nie grozi. Dopiero ekstremalne sytuacje, które zmuszają nas do walki, pokazują nasze prawdziwe „ja” i pokazują, na co tak naprawdę nas stać. Jesteśmy gotowi wtedy na wszystko, zrobimy wszystko by ochronić siebie i swoich bliskich. 
Właśnie w takiej ekstremalnej sytuacji znaleźli się nasi główni bohaterowie. Pragnąc splendoru, władzy, tajemnej wiedzy i innych korzyści, praprzodek zaprzedał swą duszę diabłu, podpisując z nim cyrograf własną krwią. Nie zwracał uwagi, że umowa dotyczy aż siedmiu pokoleń w przód, liczyło się tylko to tu i teraz... Autor na przykładzie szlacheckiego (ale to chyba nie większego znaczenia) rodu, pokazuje, jak bardzo jesteśmy narażeni na ingerencje ze światów nadprzyrodzonych... Jak diabeł odbierał to co mu się należało, nie zdradzę, ale powiem tylko, że włosy potrafią stanąć dęba, czytając o jego sposobach manipulowania ludzką duszą. Grozy jest tu pod dostatkiem, mimo to chce się więcej i więcej.

Genialna fabuła, obrazowe i działające na wyobraźnię opisy, mocna, zaskakująca i dynamiczna akcja, emocje, które niczym woda wylewają się z każdej kolejnej strony, to wszystko składa się na genialną opowieść o ludziach- ich pragnieniach, poszukiwaniu siebie i swojego miejsca na ziemi, nieustającej walce dobra ze złem, okultyzmie, demonach i ich wpływie na ludzkość.  
Dokładne opisy pozwalają poczuć emocje i motywy, które targają ludzkością na przełomie setek lat. Dzięki temu sporo dowiadujemy się o zmieniającej się mentalności i obyczajowości, obserwujemy, jak zmienia się miasto, wiemy, czego w danym wieku ludzie się bali, czego wyglądali z niecierpliwością, o czym marzyli. 
Napisana pięknym, choć momentami trudnym językiem wspaniale oddaje ducha czasu, w którym dzieje się dany fragment. Nie jest to książka, łatwa. Wymaga ona sporo skupienia i oddania się jej całym sobą, by zrozumieć przekaz i ogarnąć to, co chce ona przekazać, trzeba do niej podejść z naprawdę otwartą głową. Wtedy poczujecie, że zło i dobro, towarzyszy nam na co dzień a walka o naszą duszę trwa od zawsze i na zawsze...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli poszukujecie książki, która Was porwie, a zarazem będzie przestrogą i pokaże, jak wygląda opętanie, wybór będzie trafiony w dziesiątkę.
Ja jestem zachwycona, formą treścią i przekazem.

POLECAM...

"Ponure, przesycone złem i cierpieniem dni skapywały jeden po drugim niczym krople jesiennego deszczu, przesączając  się przez nieszczelny dach na wpół  zrujnowanej chaty. Łączyły się w strumyczek miesięcy, w rzekę lat, nietwórcze, nudne... Bo zło jest nudne, choć krzykliwe i głośne, choć kolorowe, to przecież smutne i destrukcyjne... Flirtując ze złem, zawsze masz tylko puste ręce..."
                    - Andrzej Juliusz Sarwa "Tajemnica rodu Sembreków" str.569

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawcy oraz panu Arkadiuszowi Siejdzie.

czwartek, 16 lipca 2020

(59/20). MEDIUM


    Autor: Joanna Dobkowska

    Wydawnictwo: ARKADY

    Gatunek: Obyczajowa, Fantastyka, Romans

    Liczba stron: 320

    Data wydania: 2016 (data przybliżona)


                                  Okładka książki Medium  *Google

    Joanna Dobkowska- Autorka z wykształcenia jest historykiem sztuki i historykiem. Pracuje jako dziennikarka, publikowała m.in. w Gazecie Wyborczej, Art Bussiness i Ikonothece (naukowym piśmie Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego), "Gnosis'', ''Encyklopedii Religii'' oraz miesięcznikach wnętrzarskich, takich jak ''Dobre wnętrze''. Interesuje się sztuką, szczególnie użytkową, średniowiecznymi heretykami, historią magii i okultyzmu, a także życiem społecznym i prasą kobiecą XIX wieku. Wiek XIX fascynuje ją z racji swej dynamiki, kontrastów oraz szybkich przemian - zarówno w sztuce jak i w obyczajach.
Joanna Dobkowska zadebiutowała w 2009 roku powieścią ''Wygraj lepsze wcielenie''. Natomiast w maju 2016 roku w Wydawnictwie ARKADY ukazała się książki ''W cieniu koronkowej parasolki. O modzie i obyczajach XIX wieku'' napisana wspólnie z Joanną Wasilewską.
(Źródło: Lubimy czytać)

    W opustoszałym nadmorskim kurorcie tuż przed wybuchem I wojny światowej, w atmosferze tajemnicy i modnego wówczas okultyzmu przeplatają się losy matki - spirytystycznego medium i jej zbuntowanej córki. Bohaterki kontaktują się ze światem nadprzyrodzonym, który - być może - jest jedynie wytworem ich wyobraźni lub obłędu. Autorka opowiada o tłumionych kobiecych namiętnościach, niespełnionych pragnieniach, próbie życia na własny, niestandardowy sposób.
(Opis wydawcy)

    Wierzycie w duchy, w dusze udręczone, które nie mogą znaleźć spokoju i błąkają się po świecie, lub przywiązują się do miejsc dobrze sobie znanych i za nic nie chcą ich opuścić?
Wierzycie w to, że można się skontaktować z taką duszą i odesłać ją bezpiecznie w zaświaty? Ja tak...
Bardzo żałuję, że dopiero teraz ta książka trafiła w moje ręce, bo "Medium" fantastycznie wpisało się w moje zainteresowania światem nadprzyrodzonym.
Osobiście uwielbiam takie mroczne i klimatyczne opowieści z okultyzmem i czarami w tle.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Joanny i bardzo żałuję, że nastąpiło ono tak późno.

Ta opowieść to historia czterech kobiet, matki i córki oraz sióstr, z których duch jednej z nich zostaje na Ziemi, by odpokutować swoje straszne czyny z przeszłości.
Autorka w niesamowity sposób buduje napięcie, dodatkowo osadzając większość powieści nad zimowym morzem, gdy napięcie polityczne sięga zenitu i coraz częściej słychać "Idzie wojna". Niejednokrotnie widziałam oczami wyobraźni ten stary podupadający pensjonat, czułam wręcz na własnej skórze grozę tego miejsca, słyszałam krzyki i jęki umęczonego ducha. Dałam się porwać nastającemu niepokojowi i napięciu towarzyszącemu bohaterom.
Niedopowiedzenia i tajemnice towarzyszą czytelnikowi od pierwszych stron, przeszłość plącze się z czasem obecnym, w pewnym momencie sama już nie wiedziałam, co jest prawdą a co tylko złudzeniem.
Postacie są wielowymiarowe i bardzo dobrze wykreowane. Dialogi są świetnie skonstruowane. Choć akcja nie dzieje się szybko, momentami bardzo zaskakuje.
Plastyczne opisy otoczenia i wydarzeń wpływają na wyobraźnię. Nie chce się przerywać tej fascynującej lektury.
"Medium" to również opowieść o miłości- choć czasami bardzo trudnej i zaborczej, ale jedynej w swoim rodzaju- miłości matki do swego jedynego dziecka. Obserwujemy, jak kobiety musiały walczyć o swoje przetrwanie, a wiemy, że pod koniec XIX wieku nie było to łatwe. Widzimy trudne relacje między siostrami, ich rywalizację o miano "tej lepszej, tej ładniejszej tej zdolniejszej", obserwujemy, jak ta walka wpływa na ich przyszłość i do jak wielu dramatów prowadzi.
Jest to historia o marzeniach, dążeniu do celu, wierze w Boga, ale i moce nadprzyrodzone. Jest to opowieść o nadziei- która żyje w każdym z nas.

Na brawa zasługują również umieszczone w powieści zdjęcia. Dzięki nim możemy zapoznać się z modą panującą na przełomie XIX i XX wieku, oraz zerknąć na nadmorskie kurorty.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Świetnie opisana historia o życiu z duchami w tle.

POLECAM...

"Świt jeszcze daleko, gdy Ilzyda nieoczekiwanie budzi się, przewracając z boku na bok, potem nie może zasnąć. Czy wolno wywołać Waltera drugi raz w ciągu jednej nocy? Zapewne wolno- bo kto zabroni, tylko czy da radę? Ależ się zrobiła zachłanna!
Wstaje z łóżka i podchodzi do okna. Śnieg i woda odbijają światło księżyca, jest całkiem jasno, zwłaszcza dla kogoś, kto ma oczy przyzwyczajone do mroku. Na molo przesuwa się światełko, ktoś chodzi po pomoście z latarnią."
                                           - Joanna Dobkowska "Medium"

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu ARKADY.