Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydanie II. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydanie II. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 marca 2025

(26/25). ROZDZIELENI (Wydanie II, Tom I)

 
    Autor: Iwona Feldmann

    Wydawnictwo: Krople Czasu

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 432

    Data premiery: 04. 03. 2025 (wydanie II)

 *Google

    Iwona Feldmann z wykształcenia politolog, prywatnie mężatka i matka dwójki dzieci, pasjonatka literatury fantasy. Jest autorką, która zdobyła uznanie czytelników dzięki swoim powieściom z gatunku literatury obyczajowej i romansów. Jej twórczość wyróżnia się głębokim portretem emocjonalnym bohaterów oraz wyjątkową zdolnością do tworzenia wciągających, pełnych emocji fabuł.
W dorobku autorki znajduje się seria "Władcy półświatka"- pełne pasji romanse mafijne, obejmujące takie tytuły jak "Vigo", "Felix" i "Marcel". Na uwagę zasługuje także powieść z gatunku new adult- "IDOL- Light my fire", emocjonująca opowieść o namiętności, marzeniach i muzycznej pasji.
Iwona Feldmann debiutowała powieścią "Rozdzieleni", która teraz powraca w wersji specjalnej. To nowe wydanie, wzbogacone o dodatkowe elementy fabuły, pozwala jeszcze głębiej zanurzyć się w niezwykłą historię o miłości, rozłące i nadziei.
(Źródło: Okładka książki)

    W 1905 roku siedemnastoletnia Aniela decyduje się pozostać w rodzinnej miejscowości, podczas gdy jej dwaj bracia emigrują za ocean. Mimo obietnic, że wrócą po nią, rodzeństwo już nigdy się nie spotyka.
Co by się jednak stało, gdyby po stu piętnastu latach ich potomkowie się odnaleźli?

Czasy współczesne, Polska, Tarnowskie Góry.
Anna mieszka na Śląsku i pracuje jako architektka, choć całą swoją pasję i czas poświęca malarstwu. Jej największym marzeniem jest wernisaż w jednej z europejskich stolic. Za namową babci wyjeżdża do Londynu, aby poznać zaginioną przed laty rodzinę. Pretekstem do spotkania są urodziny Johna Huntera, nestora rodu. Anna nie wie, że ta podróż marzeń stanie się jednym z największych wyzwań w jej życiu.

Czasy współczesne, Wielka Brytania, Londyn.
James, wnuk Johna i zarządca rodzinnej firmy, jest uznanym prawnikiem. Wieść o przyjeździe krewnych z Polski budzi w nim nieufność. Przekonany, że chcą wyłudzić pieniądze, robi wszystko, by ich zdemaskować. Wynajmuje detektywów, na każdym kroku uprzykrza przybyszom życie i unika bezpośrednich spotkań. Nie spodziewa się jednak, że poznana przypadkiem kobieta o zdumiewająco niebieskich oczach wywróci jego świat do góry nogami. Kiedy nadejdzie okazja do zemsty, będzie musiał odpowiedzieć sobie na jedno pytanie – czy wciąż jej pragnie?
Czy warto walczyć o swoje marzenia, nawet wbrew przeciwnościom i ludzkim opiniom? Oczywiście!
Pełna emocji historia o zjednoczeniu rodzin, która zachwyci czytelników. A przede wszystkim – elektryzujący romans, który na długo pozostaje w pamięci!
(Opis wydawcy)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś przyszła pora na napisanie kilku słów o kolejnej ciekawej historii, która towarzyszyła mi przez ostatni czas. Muszę zaznaczyć, że jest to jedna z tych książek, która urzekła mnie już od pierwszego spojrzenia na okładkę, a opis wydawcy tylko potwierdził, że nie czeka mnie fascynująca przygoda, a kolejnym dodatkowym plusem już na starcie okazało się to, że poznamy niezwykle trudną, sięgającą kilka pokoleń i wiele lat wstecz, historię rodziny (kocham sagi i opowieści rodzinne), którą rozdzieliły trudne decyzje, bolesne wybory i przywiązanie do miejsca pochodzenia, a w tle będzie przewijał się Londyn, który fascynuje i intryguje mnie od bardzo wielu lat. 

"Rozdzieleni" to emocjonalna opowieść o rodzinie, spełnionej obietnicy, o poszukiwaniu swoich korzeni, a także swojego miejsca na ziemi. Jest to historia pełna rozterek, nieprzepracowanych traum, o nieustającej nadziei, niezniszczalnej wierze, trudnych wyborach i ich konsekwencjach, o zaskakującej, choć trudnej miłości, o pasji, spełnianiu marzeń i dążeniu do celu wbrew wszystkim i wszystkiemu. 
Przyznać jednak muszę, że czytając, bardziej pasjonowała i poruszała mnie historia Anieli, niż współczesnych bohaterów, ale i tej części nie można niczego zarzucić, bo iskry, które "latają" przez cały czas wokół Anny i Jamesa zdecydowanie dokładają wielu emocji, których nijak nie idzie zamknąć  w sztywne ramy i jednogłośnie stanąć po stronie jednego z nich.
Nie będę streszczać fabuły, bo sam wydawca już wiele opisał, od siebie tylko dodam, że zostaliśmy skazani na bardzo trudne oczekiwanie i szczerze wierzę, że kontynuacja pojawi się lada moment, bo to czekanie po takim zakończeniu tego tomu, doprowadzi mnie do czarnej rozpaczy. Jestem strasznie ciekawa, jak potoczą się dalsze losy tej rodziny.

Książkę czyta się doskonale, porywa ona od pierwszej strony. Napisana ładnym językiem, działającym na wyobraźnię, przez co łatwo jest "przeniknąć" do przedstawianego świata i stać się jego częścią, z bliska obserwować akcję i towarzyszyć bohaterom w ich codzienności. Autorka cudownie oddała w niej ducha przedwojennej Polski, obyczajności i codziennego życia biednej wsi, doskonale zestawiając ją w kontrze z dzisiejszymi nowoczesnymi miastami i codziennością, pędem za pieniędzmi i marzeniami.
Nie brakuje tu tematów do przemyśleń i refleksji, poruszane tematu zmuszają do zastanowienia się nad tym co jest dobre a co złe, czy zawsze warto słuchać innych, wierząc, że wiedza lepiej co jest dla nas lepsze, czy warto jest wyjść przed szereg i udowodnić wszystkim, że warto słuchać siebie i swojego serca.
Pełno tu różnorodnych emocji, nie brakuje wzruszeń, w których potrzebne są chusteczki, ale pojawiają się również momenty, w których można szczerze parsknąć śmiechem, a wszystko to jest doskonale zbalansowane, przez co nie chce się tej historii odkładać na bok. 
Postaci jest tu sporo, trzeba się skupić, by zapamiętać, kto jest kim i jakie koligacje zachodzą między poszczególnymi bohaterami, jednak każda się tu odnajduje i wiele do tej historii wnosi. Wszystkie one są dopracowane i bardzo różnorodne, każda obdarzona innym charakterem, przez co każda jest wyjątkowa, sama w sobie atrakcyjna od względem psychologicznym, ale dopiero wszystkie razem tworzą niezwykle barwne tło dla głównej pary.

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę historię i tak jak wspomniałam wyżej, z wielką niecierpliwością czekam na kontynuację, bo niepewność co do dalszych losów Anieli (szczególnie okresu powojennego) spędza mi sen z powiek. 

    Czy polecam??
Zdecydowanie tak. Niezwykle ciekawa i interesująca historia, która pokaże nie tylko to, jak ważne są więzi rodzinne, ale udowodni, że miłość może nas znaleźć w najmniej spodziewanym miejscu i czasie.
Ja jestem zachwycona i zdecydowanie chcę więcej.

POLECAM....

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.


poniedziałek, 26 sierpnia 2024

(116/24). OGNISTE SERCA (Wydanie II)

 
    Autor: Agnieszka Lingas- Łoniewska

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Romans

    Liczba stron: 312

    Data premiery: 1. 04. 2022 (wydanie II)

 *Google

    Agnieszka Lingas- Łoniewska Wrocławska pisarka, zwana przez swoich czytelników dilerką emocji. Autorka ponad 40 bestsellerowych powieści, stanowiących elektryzujący miks gatunkowy romansu, dramatu i sensacji. Jej książki są hitami wśród czytelników ceniących akcję, emocje i miłość. Sprzedały się do tej pory w setkach tysięcy egzemplarzy.
Autorka kocha zwierzęta, na licznych spotkaniach autorskich prowadzi akcję "Karma zamiast kwiatka"
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Kiedy osiemnastoletnia Anna po wielu latach wraca do rodzinnego miasteczka w Teksasie, czuje się zagubiona i wyalienowana. Jako córka burmistrza traktowana jest przez rówieśników z dystansem i nieufnością, a jej rodzice, wiecznie zajęci karierą i przestrzeganiem konwenansów, nie mają dla niej zbyt wiele czasu. Wszystko się zmienia, kiedy pewnego wieczora na jej drodze staje Jax - przystojny harleyowiec, który pod maską niepokornego twardziela skrywa narastające poczucie osamotnienia. Ich pierwszy pocałunek stanie się preludium do wielu zmysłowych nocy wypełnionych namiętnością, jakiej jeszcze nigdy nie doświadczyli, a uczucie, które błyskawicznie zacznie przybierać na sile, wkrótce pochłonie ich bez reszty. Nieustannie spragnieni swoich ciał i nowych doznań, nie zauważają, że dookoła nich przybywa ludzi, dla których ten związek staje się solą w oku… Czy młodym kochankom wystarczy odwagi, by złamać zasady i podążać za swoimi marzeniami?
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszła pora napisać kilka słów o kolejnej książce, która posadziła mnie na emocjonalny rollercoaster i sprawiła, że po wyjściu z tej karuzeli nadal w głowie czuję zawroty. Z twórczością pani Lingas- Łoniewskiej spotkałam się po raz pierwszy przy powieści "Skazani na ból" i choć ta dzisiejsza powieść jest zupełnie inna, porusza inne tematy, wzbudza inne odczucia, to również wyzwala ogrom emocji i uruchomiła wodospad łez. 
"Ogniste serca" opowiadają różnicy wieku i miłości, która nie ma według innych prawa bytu, jest to opowieść o walce o siebie i poszukiwaniu swojego miejsca na świecie, niełatwych a czasami wręcz o nieoczywistych wyborach, o zatraceniu i namiętności, o bólu odrzucenia i tym jak bardzo można skrzywdzić drugiego człowieka, narzucając mu swoją wolę. Znajdziemy tu również problem braku akceptacji społecznej, odrzucenia przez rówieśników, oceniania przez wzgląd na status społeczny i zajmowane stanowisko.
Nie będę opisywać ponownie fabuły, wydawca już wystarczająco zdradził, ja tylko podpowiem, żebyście byli przygotowani i mieli pod ręką chusteczki, bo jestem przekonana, że nawet najtwardsze serce w którymś momencie zadrży, a skamieniałe emocje pod wpływem tej historii zupełnie się rozkruszą i szybko znajdą swoje ujście.

Fantastyczny pomysł na fabułę, dopracowany w najdrobniejszych szczegółach i choć jest przewidywalny, tego nie da się ukryć, to i tak nie sposób oderwać się od lektury, bądź odłożenia jej na później, by móc się nią delektować przez dłuższy czas.
Bohaterowie są doskonali, obdarzeni całą gamą wad i zalet, wywołujący mnóstwo nie zawsze pozytywnych emocji, sprawiają, że tę historię przeżywa się całym sobą. Nikt tu nie jest zbędny, każdy est ważny i każdy wnosi wiele do tej historii, zarówno dobrych emocji (Anna i Jax) jak i tych złych (chociażby George Scott).
Akcja nie goni na złamanie karku, choć zdarzają się momenty, w których adrenalina szybuje w sekundę niemal pod niebiosa, jest zaskakująco momentami burzliwie i niebezpiecznie, ale po chwili wszystko się uspokaja i wraz z bohaterami mamy czas na przeżywanie miłosnych uniesień. Nie ma tu mowy o  nudzie. A dodatkowym motywatorem do przeczytania tej historii są nie zawsze grzeczni motocykliści ;)
Książkę czyta się doskonale, nie wymaga ona od czytelnika jakiegoś wyjątkowego skupienia, dając tym samym możliwość autentycznego relaksu, napisana ze starannością, wyczuciem i smakiem.

Bardzo podoba mi się podział na rozdziały, gdzie każdy z nich nazwany jest tytułem piosenki, dzięki temu przypomniałam sobie zapomniane piosenki i ich wykonawców. Bardzo fajne to jest.

     Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Bardzo przyjemna historia pokazująca, że miłość nie patrzy na wiek, a jeśli potrzeba pokona wszystkie przeciwności losu...

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.

poniedziałek, 8 lipca 2024

(91/24). DZIEWCZYNA BEZ MAKIJAŻU (Wydanie II)

 
    Autor: Zuzanna Arczyńska

    Wydawnictwo: Pracownia Artystyczna Intuicja

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 502 (e-book, PDF)

    Data premiery: 10. 01. 2024 (wydanie II)

 *Google

    Zuzanna Arczyńska Jej specjalnością są trudne tematy opakowane w pozornie lekkie tematy obyczajowe.
Nic w jej biografii nie jest typowe. Pisarka pochodzi z Pomorza Zachodniego, ale od dwóch dekad mieszka w przygranicznym Sulęcinie. Jest spełnioną matką dwóch córek, miłośniczką koni i ma na koncie kilka wydanych powieści.
W liceum, z drobnymi sukcesami, pisała wiersze. Najchętniej na pomoście malowniczego jeziora przy liceum w Choszcznie niedaleko Szczecina. Jeden z jej wierszy został nawet opublikowany w lokalnej antologii poezji. Od siedzenia w szkole wolała jednak czytać książki i słuchać piosenek Grzegorza Ciechowskiego oraz mniej znanego poety, Grzegorza Kaźmierczaka z zespołu Variété. I nade wszystko, pisać listy do przyjaciół i znajomych. Pisała o wszystkim i z dużą częstotliwością. Wygrywała lokalne konkursy na opowiadanie z cyklu: "Gdzie śpią dobre anioły" Była w tym jakaś magia, którą pisarka dziś stara się oddać w powieściach, a także opisach Sulęcina na swoim Facebooku. https://www.facebook.com/wsiecislowzuzyarczynskiej
Do życia podchodzi bardzo poważnie, stąd jej długa przerwa w przygodzie z literaturą. Do pisania wróciła, dopiero gdy dzieci podrosły, a ona sama mogła pozwolić sobie na niezależność i realizację własnych marzeń. W tak zwanym międzyczasie, by związać koniec z końcem, wykonywała niemal wszystkie zawody świata po dwóch stronach granicy polsko-niemieckiej. Zdobyte wtedy doświadczenie, a także wrodzona wrażliwość i doskonały zmysł obserwacji procentują dziś w powieściach, które wychodzą spod pióra Zuzanny Arczyńskiej. Nie ma w nich słodkich historii o niczym. Jest dużo prawdy o życiu kobiet i realne problemy, z którymi muszą się one zmagać każdego dnia. Zwykle tematy, które podejmuje w książkach są kontrowersyjne, lub trudne.
https://www.facebook.com/wsiecislowzuzyarczynskiej
(Źródło informacji: Lubimy czytać)

    W niewielkiej miejscowości Karina w skrajnej biedzie wychowuje swoje cztery córki, zamykając się z nimi w ciasnym pokoju ze strachu przed przemocowym alkoholikiem.
Pewnego dnia najstarsza z nich informuje ją, że w najbliższą sobotę wychodzi za mąż za kogoś zupełnie obcego.
Jak zmieni się ich życie? Kim okaże się piękny mąż Angeliki? Ile kosztuje pięć lat w papierowym małżeństwie i co nie jest w nim na sprzedaż?
Historia o kobietach, które jak lwice walczą o rodzinę i o to, by zachować godność pomimo ubóstwa
(Opis wydawcy)

    Dziś przychodzę opowiedzieć o rewelacyjnej książce, która wywołała we mnie tyle emocji, pokazała tyle swoich rożnorodnych twarzy, że naprawdę nie wiem, od czego zacząć, by wszystko Wam opowiedzieć, ale za wiele nie zdradzić.

Angelika to młoda dziewczyna, która wychowuje się wraz z siostrami w domu, w którym przemoc psychiczna, fizyczna i alkohol grają pierwsze skrzypce. Choć matka robi wszystko by obronić córki przed destrukcyjnym wpływem ojca alkoholika, dziewczyny żyją w skrajnej biedzie i  permanentnym strachu. Pewnego dnia dziewczyna oświadcza, że w najbliższą sobotę wychodzi za mąż za młodego chłopaka, którego ojciec jest bardzo wpływowym człowiekiem, za "użyczenie" na pięć lat nazwiska i stworzenia pozorów szczęśliwego małżeństwa, gwarantuje jej stabilizację finansową do końca trwania kontraktu, a i później rodzina nie zostanie bez niczego. Rodzina przeprowadza się do nowego domu...
Alosza, syn owego człowieka, student międzynarodowej uczelni, początkowo nie jest zadowolony z tego pomysłu, jednak przyjmuje warunki ojca, który musi zadbać o bezpieczeństwo dwójki swoich dzieci, a wrogie nie śpią i czyhają na nich na każdym kroku... Wraz z kochanką przeprowadza się do wspólnego małżeńskiego domu....
Między matką Angeliki a ochroniarzem Aloszy zaczyna iskrzyć, pojawia się osoba, która została uznana dawno za zmarłą, a w życiu dziewczyny pojawiają się co chwilę nowe kłopoty i wyzwania...
Czy młodym uda się utrzymać pozory?  Czy wszyscy są na pewno bezpieczni? Dlaczego tropią ich światowej sławy tajni agenci? Czy każdy jest tym, za kogo się podaje? 
Tego już Wam nie napiszę, ale odpowiedzi na wszystkie te pytania znajdziecie w tej historii. Zapnijcie tylko pasy i mocno się trzymajcie, bo Autorka wsadziła nas na rozpędzoną górską kolejkę i nawet na moment nie chce jej wyhamować...

"Dziewczyna bez makijażu" to opowieść, która mocno zaskakuje. Nie tylko wielowątkowością, ale i tym jak dosadnie opisuje życie. Nie ma tu kolorowania, przykrywania brudu ładną ceratką i udawania, że jest pięknie. Autorka zdecydowania postawiła na bezceremonialność i autentyczność, nie przebiera w słowach, kiedy trzeba, pisze dosadnie i to mi się bardzo w tej historii podoba. Porusza tematy niezwykle istotne w naszym społeczeństwie, ale spychane na margines społeczny. Przeczytamy tu między innymi o bezkarności funkcjonariuszy, przemocy psychicznej, fizycznej, a nawet seksualnej, wykorzystywaniu ludzi do spełnienia własnych celów i założeń, alkoholizmie i innych formach uzależnień. Momentami ta książka naprawdę boli...
Fantastyczny pomysł na fabułę, dopracowany i logicznie poprowadzony, większość wątków zostaje dość dokładnie wyjaśniona, a one wszystkie splatają się w niezwykle ciekawą całość.
Cała historia płynąca na przestrzeni kilkunastu tygodni pozwala poznać głębiej wszystkich bohaterów, obserwować zachodzące w nich przemiany, rodzące się marzenia i krystalizujące plany sięgające daleko w przyszłość, podsyca to emocje i pozwala poznać punkt widzenia, emocje, uczucia i motywy każdej ze stron.
Postaci jest naprawdę sporo, trzeba się dość mocno skupić, by ogarnąć, kto jest kim, ale tworzą oni ważną całość i każdy do tej historii wiele wnosi, w moim odczuciu nie ma tu nikogo zbędnego. 
Mamy tu również trochę "mafijnej brutalności", w końcu bohaterowie jakby nie patrzeć to ludzie, którzy potrafią być groźni, ale bardzo podoba mi się to, że Autorka pokazała też ich drugą, bardziej "miękką" i ludzką twarz, pokazując tym samym, że każdy nosi w życiu różne maski.
Akcja płynie dość szybko i nie brakuje w niej nagłych zwrotów, intryga goni intrygę, na jaw wychodzą coraz bardziej skrywane i mrożące krew w żyłach tajemnice- momentami może się wydawać, że historia ta jest zbyt mocno przerysowana i absurdalna, ale wystarczy przymknąć oko na niektóre rzeczy i podejść do niej z otwartą głową, by ponownie wpaść w wir sensacyjnych wydarzeń.... 
Na osobne wspomnienie zasługuje również pewne opowiadanie, które zostało tu umieszczone, dla mnie po prostu mistrzostwo świata. Przy pomocy metafor i przenośni, pokazuje ono, jak bardzo jesteśmy zakłamani, nakładamy na siebie piękne rzeczy, mówimy cudowne rzeczy, a w środku jesteśmy brzydcy i nie mamy nic do zaoferowania. Po jego przeczytaniu zrozumiecie, o co miałam na myśli, pisząc o tym... 
Książkę czyta się świetnie, napisana przystępnym językiem powieść wciąga i gwarantuje dopływ adrenaliny na stałym poziomie, emocje buzują na najwyższym poziomie. Dużo się tu dzieje, nie brakuje momentów wielkich wzruszeń, ale i takich gdzie złość i zdziwienie porywają w wir, z którego trudno się wydostać. 
Z wielką ciekawością przeczytam kontynuację, bo zakończenie zostawiło mnie z otwartą buzią na kilka dobrych minut...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Opowieść o Kopciuszku współczesnego świata, poruszająca niestandardowe tematy, ale niosąca uniwersalne wartości, jakimi jest, rodzina, miłość i przyjaźń.

POLECAM...

Za plik recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

czwartek, 2 listopada 2023

(134/23). SKAZANI NA BÓL (Wydanie II)

 
    Autor: Agnieszka Lingas- Łoniewska

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek: Obyczajowa, Romans, Dramat

    Liczba stron: 322

    Data premiery: 11. 04. 2022

 Google

    Agnieszka Lingas- Łoniewska Wrocławska pisarka, zwana przez swoich czytelników dilerką emocji. Autorka ponad 40 bestsellerowych powieści, stanowiących elektryzujący miks gatunkowy romansu, dramatu i sensacji. Jej książki są hitami wśród czytelników ceniących akcję, emocje i miłość. Sprzedały się do tej pory w setkach tysięcy egzemplarzy.
Autorka kocha zwierzęta, na licznych spotkaniach autorskich prowadzi akcję "Karma zamiast kwiatka"
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Będąc ze mną jesteś skazana na ból. Na cierpienie. I na niebezpieczeństwo.
Aleks ma dwadzieścia lat i od szesnastego roku życia jest skinheadem. Ma swoje bractwo, ideały i prawdy, w które wierzy. Amelia to osiemnastolatka, licealistka, która ma za sobą tragiczną przeszłość.
Drogi Amelii i Aleksa nigdy nie powinny się przeciąć. Nie łączy ich nic – ani pochodzenie, ani poglądy, ani rodzinna przeszłość. A jednak młodzi poznają się w dramatycznych okolicznościach i zakochują w sobie. Od tej chwili zmienia się wszystko.
"Skazani na ból" to historia, która zwala z nóg. Dramatyczna pogoń za miłością silniejszą niż uprzedzenia, bolesne poszukiwanie własnej tożsamości i zakończenie, które nie pozwoli zasnąć.
(Opis wydawcy)

    Wstyd się przyznać, ale jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Lingas- Łoniewskiej, i po tej lekturze stwierdzam, że mam bardzo dużo do nadrobienia. W życiu nie przypuszczałabym, że ta  historia, tak mocno mnie poruszy i emocjonalnie przeczołga. 
Dawno już tak się nie upłakałam przy książce. Niech Was, tak jak mnie, nie zwiedzie piękna okładka, to nie jest słodka bajeczka, to opowieść o prawdziwym życiu, do bólu autentyczna, szczera, pokazująca jak łatwo jest urządzić samemu sobie i drugiemu człowiekowi piekło na ziemi kierując się jakąś durną ideologią i ślepym fanatyzmem.
Nie będę ponownie opisywać fabuły, bo sam wydawca już wiele zdradza i nie chciałabym przez przypadek czegoś Wam zdradzić. Zaznaczę, tylko żebyście do lektury usiedli z zapasem chusteczek, bo poznając historię zakazanej miłości, nie będziecie w stanie zachować suchych oczów.

"Skazani na ból" to historia, która wywołuje ogromne, a zarazem skrajne emocje, od radości i wzruszenia przez współczucie po ogromną złość na los, oraz głupotę i niesprawiedliwość tego świata. Szczególnie jeśli spojrzy się na tę sprawiedliwość przez pryzmat dwojga młodych ludzi, których jedynym przewinieniem było to, że przyszli na świat w nieodpowiednich rodzinach, "po różnych stronach barykady". 
Pani Agnieszka nie boi się pisać o trudnych sprawach takich jak ideologia, która ma za nic człowieka, który wyznaje inną wiarę, albo jest innej narodowości, o przemocy wobec słabszego, o chorej i wyimaginowanej nienawiści do świata,  uczuciu, które trwa pomimo niesprzyjającemu losowi.
Autorka nie osładza tych spraw, nie sprawia, że wydają się one błahe i marginalne, nie koloruje i nie owija w przysłowiową bawełnę. 
Jest to równocześnie opowieść o nadziei i o tym, że nic w naszym życiu nic nie dzieje się bez przyczyny, o dobru które mimo wszystko w sobie nosimy. 
Autorka pięknie pisze o wspomnieniach i skrywanej tęsknocie za utraconą miłością, o wybaczeniu i pojednaniu, o emocjach które rozdzierają serce nie tylko bohaterom, ale i samemu czytelnikowi. 

Książkę przeczytałam dosłownie w jeden dzień, losy bohaterów są niezwykle wciągające i zaskakujące, choć sama akcja powieści płynie dość wolno. Pomysł na fabułę w moim odczuciu jest strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Postawienie naprzeciw siebie tak skrajnych charakterów, zachowań i spojrzeń na życie, musi nieść za sobą ryzyko wybuchu. I ten "wybuch" tutaj dostajemy.
Bohaterowie są bardzo autentyczni, Każdy z nich wnosi wiele do tej historii, nikt tu nie jest zbędny. 
Barwny język nadaje całości lekkości i wyrazistości, ale i zmusza do naprawdę wielu refleksji.
Wszystkie wątki łączą się piękną i poruszającą całość, choć zakończenie miażdży serce.
Autorce gratuluję z całego serca stworzenia przepięknej, głębokiej i zmuszającej do refleksji powieści. Z całego serca życzę, by ta historia trafiła do jak najszerszego grona czytelników, a ja z wielką ciekawością sięgnę po kolejne historie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To jedna z najbardziej poruszających historii, jakie ostatnio poznałam. Jeśli i Wy szukacie poruszającej i emocjonującej lektury, to "Skazani na ból" będzie idealnym wyborem.

POLECAM... 

"- Wciąż się uczę, jak to jest być z kimś. Zawsze myślałem tylko o sobie. Bo przecież nikt inny nie myślał. Nikt się o mnie troszczył, nie martwił. Nikogo nie obchodziłem. [...]
A teraz pojawiasz się ty, martwisz się o mnie, dzwonisz, szukasz mnie. To dla mnie coś nowego, nie pojmuję tego. Nie umiem dzielić się sobą z kimś, musisz dać mi czas, bo to dla mnie zupełnie obce uczucie. Zawsze byłem sam, naprawdę sam. Jakbym żył na bezludnej wyspie."
                     - Agnieszka Lingas- Łoniewska "Skazani na ból" str. 121

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.