Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Władysława Magiera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Władysława Magiera. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 marca 2025

(30/25). SAGA RODU GÓRNIAKÓW Z SIBICY

 
    Autor: Władysława Magiera

    Wydawnictwo: Ośrodek Wydawniczy Augaustana

    Gatunek: Biografia, Pamiętnik, Wspomnienia

    Liczba stron: 432

    Data premiery: 2024 (data przybliżona)

 *Google

    Władysława Magiera historyczka, mężatka, matka dorosłego syna. Mieszka w Cieszynie, jej rodzina jednak pochodzi z obu stron granicznej rzeki Olzy. Zajmuje się promowaniem kobiet zasłużonych dla Śląska Cieszyńskiego?– jest autorką pięciu książek biograficznych opisujących dorobek ponad stu Ślązaczek zapomnianych przez oficjalną historię. Jako przewodniczka turystyczna opracowała Cieszyński Szlak Kobiet. Pisuje również do prasy i kalendarzy, nagrywa audycje radiowe, działa w wielu organizacjach i wszędzie popularyzuje wiedzę o zasłużonych postaciach ze swojej małej ukochanej ojczyzny. Władysława Magiera w latach 2022 i 2023 wydała powieści historyczne "Wspomnienia Zofii" i "Absolutnie niezwykła". To zbeletryzowane opowieści o niezwykłym życiu dwóch z setek wyjątkowych kobiet Śląska Cieszyńskiego. Pierwsza opisuje życie Zofii Kirkor- Kiedroniowej, a druga Doroty Kłuszyńskiej oraz walkę kobiet o prawa polityczne. Ciągle tworzy, a w pracy zawsze towarzyszy jej ulubiony kot. W roku 2022 otrzymała medal Zasłużony dla Kultury Polskiej oraz Śląski szmaragd, a w 2023 roku nagrodę indywidualną Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
(Źródło: Okładka książki)

    "Wszystko sam z siebie i przez siebie, a przecież nic dla siebie" - powiedział ks. Franciszek Michejda na pogrzebie Franciszka Górniaka.

Bohaterom powieści przyszło żyć na Śląsku Cieszyńskim w ciekawych czasach. Tutaj przed prawie pięciuset latami zamarła tradycja państwowości polskiej, a polskość mimo tego trzymała się mocno. Słowo pisane i szkoła odegrały w tym procesie wielką rolę, a edukacja podniosła stopę życiową ludności.
Mieszkańców cechuje powaga w wystąpieniu, rozwaga w myśleniu i wielka obowiązkowość, pracowitość i poczucie odpowiedzialności w życiu. W wielkim poważaniu jest życie rodzinne. Tak pisał Władysław Zabawski, dodając: pokolenie za pokoleniem lud ewangelicki walczył o to, co było mu najdroższe i nie zawahał się przed żadną ofiarą, gdy chodziło o wiarę i język polski. Tak o sobie mogliby powiedzieć prawie wszyscy bohaterowie powieści.
"Saga rodu Górniaków z Sibicy" to również niezwykłe źródło wiedzy o czasach minionych, o walce o polskość na Śląsku Cieszyńskim, o życiu Polaków na przestrzeni prawie stu lat w XIX i XX wieku. Życiu pełnym wiary w lepsze jutro, mimo kolejnych zawirowań dotykających rodzinę.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne. Dziś przychodzę do Was z książką absolutne niezwykłą!
Zaglądając na mój blog, wiecie już, że uwielbiam sagi rodzinne, pamiętniki biografie i inne książki, które przybliżają życie ludzi z pozoru zwyczajnych, a jednak mających niewyobrażalny wpływ na społeczeństwo, w którym żyją na co dzień. Osobiście wychodzę z założenia, że ci niezwykle dzielni i zdecydowanie wyprzedzający swoje czasy ludzie, zasługują na takie biografie i głośne mówienie o nich, aby pamięć o nich nie zginęła, a przy tym stali się oni autorytetami dla kolejnych pokoleń, szczególnie teraz gdy autorytety dzisiejszej młodzieży są (dość) mocno wątpliwe.

Tym razem, dzięki pani Władysławie Magierze mogłam poznać historię o Franciszku Górniaku i jego potomkach, którzy zapisali się na kartach historii w wyjątkowy sposób, a ich ślady można odnaleźć w nie tylko w księgach z połowy XIX wieku, ale i spacerując po ulicach Cieszyna i okolic.
Historia zaczyna się gdy poznajemy Franciszka Górniaka, młodego utalentowanego chłopaka, którego niespełnionym marzeniem było pójście do szkoły. Jednak z powodu braku funduszy musi porzucić swoje marzenie i zająć się pracą. Utalentowany i przedsiębiorczy młody mężczyzna zostaje pomocnikiem w młynie, jednak okazuje się, że to nie jest jego droga. Górniak, poznając swą przyszłą żonę, obiecuje jej, ze kiedyś wybuduje jej wielki dom. Postanawia osiedlić się w Sibicy i otworzyć cegielnię... Tak zaczyna się historia jego rodziny. 
Jest to historia trudna, okraszona wielkim trudem i bólem, szczególnie w momentach gdy odchodzą z tego świata kolejne dzieci małżeństwa- przyznać muszę, że czułam olbrzymią bezsilność, gdy docierało do mnie jak duża była wtedy śmiertelność wśród dzieci. Podziwiałam Marię za jej hart ducha, wiarę i to, że nigdy się nie poddała, parła do przodu z podniesioną głową, mądra i wspierająca, wyprzedzająca swe czasy...
Małżonkowie z wielkim zaangażowaniem wspierają rozwój polskich inicjatyw narodowych w regionie, wspierają polskie szkolnictwo i instytucje kulturalne. Na kartach powieści przewija się cała plejada autentycznych postaci, które działały na ziemi Śląska Cieszyńskiego. Tworzą one piękne tło dla rodziny Górniaków, ale dają także świadectwo tego, jak ludzie byli wtedy pełni wiary i nadziei na lepsze jutro, 
Autorka barwnie kreśli sylwetki poszczególnych członków rodziny, w tym także Niny Górniak, która zasłynęła jako utalentowana projektantka mody, z której talentu korzystały światowe domy mody.
Na tle historycznych wydarzeń obserwujemy zwyczajne życie rodziny, towarzyszymy im w trakcie zwyczajnych dni jak i wielkich świąt. Obserwujemy, jak dorastają kolejne pokolenia i jak radzą sobie ze spuścizną Franciszka i Marii. Zaznaczyć w tym miejscu trzeba, że cała rodzina, przez kolejne pokolenia, pozostawała zaangażowana w życie społeczno-gospodarcze Śląska Cieszyńskiego.

"Saga rodu Górniaków z Sibicy" pokazuje życie, wydaje się zwyczajnych, ale tak naprawdę niezwyczajnych ludzi, wielkich patriotów, gotowych poświęcić wiele by ich mała ojczyzna rosła w siłę, dawała bezpieczeństwo mieszkańcom, dbała o ich zdrowie, przy okazji dając świadectwo, jak trudne były to czasy, w których przyszło im żyć. 
Narracja pierwszoosobowa tylko ten trud podkreśla, a zarazem pozwala sobie wyobrazić myśli, uczucia i emocje, jakie targały głównymi bohaterami, łatwiej jest zrozumieć strach i rozterki dnia codziennego. 
Jest w tej książce wiele emocji, są rozczarowania, łzy i smutek nie brakuje niezrozumienia i goryczy, pytań dlaczego musi tak być? Jest w tej historii także dużo ciepła, miłości, wsparcia i nadziei. 
Doskonale została także napisana i pokazana skomplikowana i trudna sytuacja polityczna  i geograficzna nie tylko Śląska Cieszyńskiego, ale i całego regionu tej części Europy. Łatwo poczuć klimat tamtego czasu, zobaczyć jak ludzie przetrwali wojny, co im dawało nadzieję, z czego się cieszyli, czego się bali, czego pragnęli. My czytelnicy, przypomnimy sobie przy tej lekturze wiele ważnych wydarzeń, które miały wielki wpływ na to jak wygląda teraz nasza ojczyzna.

Książkę czyta się doskonale, akcja toczy się dość szybko, przez co trudno jest ją odłożyć na bok. Wraz z bohaterami przeżywałam ich rozterki, wzloty i połykałam łzy rozczarowania i goryczy. Ogromnie dużo emocji mi towarzyszyło przy lekturze, niejednokrotnie pojawiło się olbrzymie wzruszenie.
Pani Władysława stworzyła niesamowitą opowieść opartą na autentycznych wydarzeniach. Jest to historia niezwykła i bardzo się cieszę, że mogłam ją poznać. Książka zakończona jest galerią zdjęć, które pochodzą od potomkini Franciszka Górniaka, a także kilka regionalnych, bardzo intrygujących przepisów kulinarnych na różnorodne potrawy. 
Dodatkowym plusem jest umieszczony na końcu książki słowniczek gwarowy, który bardzo pomoże czytelnikom, którzy nie znają i nie rozumieją śląskiej gwary. 


    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Każdy w tej powieści znajdzie coś dla siebie, zarówno fan powieści obyczajowych, jak i osoby uwielbiające książki historyczne i biografie wyjątkowych ludzi.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

czwartek, 30 stycznia 2025

(10/25). ABSOLUTNIE NIEZWYKŁA

    Recenzja nagrodzona tytułem "Wybór redakcji" w serwisie Na kanapie.

    Autor: Władysława Magiera

    Wydawnictwo: Poligraf

    Gatunek: Biografia, Pamiętnik, Literatura faktu

    Liczba stron: 220

    Data premiery: 2023 (data przybliżona)

 *Google

    Władysława Magiera historyczka, mężatka, matka dorosłego syna. Mieszka w Cieszynie, jej rodzina jednak pochodzi z obu stron granicznej rzeki Olzy. Zajmuje się promowaniem kobiet zasłużonych dla Śląska Cieszyńskiego?– jest autorką pięciu książek biograficznych opisujących dorobek ponad stu Ślązaczek zapomnianych przez oficjalną historię. W roku 2022 wydała powieść historyczną "Wspomnienia Zofii". To zbeletryzowana opowieść o niezwykłym życiu jednej z setek wyjątkowych kobiet Śląska Cieszyńskiego, opisująca życie Zofii Kirkor- Kiedroniowej. Jako przewodniczka turystyczna Władysława Magiera opracowała Cieszyński Szlak Kobiet. Pisuje również do prasy i kalendarzy, nagrywa audycje radiowe, działa w wielu organizacjach i wszędzie popularyzuje wiedzę o zasłużonych postaciach ze swojej małej ukochanej ojczyzny. Ciągle tworzy, a w pracy zawsze towarzyszą jej ulubione koty. W roku 2022 otrzymała medal „Zasłużony dla Kultury Polskiej” oraz „Śląski Szmaragd”, a w 2023 roku nagrodę indywidualną Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
(Źródło: Okładka książki)

    W roku 2022 minęła 70 rocznica śmierci Doroty Kłuszyńskiej, która całe życie poświęciła walce o prawa kobiet. [...]
Na Śląsku Cieszyńskim działał jeden z najsilniejszych ruchów kobiet na początku XX wieku w tej części Europy. To historia niemal zapomniana... Staram się ją przybliżyć, opowiadając o losach Doroty- wyjątkowej kobiety, redaktorki, polityczki, senatorki, działaczki Polskiej Partii Socjalno- Demokratycznej Galicji i Śląska Cieszyńskiego, a później Polskiej Partii Socjalistycznej, członkini Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego. Jej mąż Henryk, lekarz, był również zasłużonym działaczem- zakładał kasy chorych, walczył o prawa kobiet do ochrony zdrowia, wskazywał w swoich publikacjach przyczyny nadmiernej zachorowalności robotników na gruźlicę. Oboje walczyli z plagą alkoholizmu, mówiąc przede wszystkim o jego zgubnym wpływie na rodziny osób uzależnionych.
(Fragment wstępu napisanego przez Autorkę)

    Dzień dobry serdeczne! Jak wiecie, uwielbiam czytać książki oparte na biografiach silnych i niezależnych kobiet. Wychodzę z założenia, że te niezwykle dzielne i wyprzedzające swoje czasy kobiety zasługują na takie biografie, aby pamięć o nich nie zginęła, a przy tym stały się one prawdziwymi autorytetami dla kolejnych pokoleń, szczególnie teraz gdy autorytety dzisiejszej młodzieży są (dość) mocno wątpliwe.
Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami po poznaniu historii życia niezwykłej kobiety- Doroty Kłuszyńskiej (1876-1952), która jako jedna z nielicznych kobiet walczyła o przyłączenie Śląska do Polski, szeroko pojęte prawa kobiet, ochronę zdrowia, edukację i godną płacę za pracę.
"Absolutnie niezwykła" to sfabularyzowana opowieść o naprawdę wyjątkowej kobiecie. Kobiecie, która była jedną z trzech członkiń Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego. Jest zarazem drugą osobą z tego grona, której pani Władysława Magiera dedykowała swą książkę. W 2022 roku została wydana książka "Wspomnienia Zofii" o życiu i działalności Zofii Kirkor-Kiedroniowej, o której miałam przyjemność napisać również kilka słów, a opinię znajdziecie na blogu.

"Absolutnie niezwykła" nie jest to typowa biografia, choć nie brakuje tu dat, historycznych wydarzeń i postaci, które są mniej lub bardziej znane z lekcji historii- mimo że autorka jest historykiem z wykształcenia, nie prześlizguje się jedynie po faktach i datach, ale stara się uchwycić istotę swej bohaterki, ukazać jej pasje, obawy i... codzienność, z którą musiała się mierzyć, wychowując trzy córki. Dzięki temu książka wciąga i intryguje od pierwszych stron. Jest to niezwykle porywająca powieść o sile charakteru, wytrwałości, niezłomności i dążeniu do założonego celu, poprawie sytuacji tysęcy kobiet.
Jak sama Autorka zaznacza, fabuła dość luźno nawiązuje do biografii Doroty Kłuszyńskiej, ale akcja rozgrywa się w miejscach, w których bohaterka przebywała i działała z całą swoją mocą, a także została oparta na wspomnieniach córki- Jadwigi Skrzyńskiej, i informacjach od jej jedynego prawnuka. 
"Absolutnie niezwykła" pokazuje życie wydaje się zwyczajnych, ale tak naprawdę niezwyczajnych ludzi, patriotów, gotowych poświęcić wiele by ich mała ojczyzna rosła w siłę, dawała bezpieczeństwo mieszkańcom, dbała o ich zdrowie, przy okazji dając świadectwo, jak trudne były to czasy, w których przyszło im żyć. 
Narracja pierwszoosobowa tylko ten trud podkreśla, a zarazem pozwala sobie wyobrazić myśli, uczucia i emocje, jakie targały główną bohaterką. Zrozumieć jej strach i rozterki gdy musiała wybierać pomiędzy swymi dziećmi i rodziną a dobrem ogółu. Autorka pięknie tu nakreśla ewolucję młodej dziewczyny, w dojrzałą i mądrą kobietę, niebojącą się dyskusji, mającą własne zdanie i ambicję. 
Jest w tej książce wiele emocji, są rozczarowania, łzy i smutek nie brakuje niezrozumienia i goryczy, pytań dlaczego musi tak być? Jest w tej historii także dużo ciepła, miłości, wsparcia i nadziei. 
Doskonale została także napisana i pokazana skomplikowana i trudna sytuacja polityczna  i geograficzna nie tylko Śląska Cieszyńskiego, ale i całego regionu tej części Europy. Łatwo poczuć klimat tamtego czasu, zobaczyć jak ludzie przetrwali dwie wojny światowe, co im dawało nadzieję, z czego ludzie się cieszyli, czego się bali, czego pragnęli. My czytelnicy, przypomnimy sobie przy tej lekturze wiele ważnych wydarzeń, które miały wielki wpływ na to jak wygląda teraz nasza ojczyzna.

Książkę czyta się doskonale, akcja toczy się dość szybko, trudno jest ją odłożyć na bok. Wraz z bohaterką przeżywałam jej rozterki, zastanawiałam się nad postulatami, przeżywałam wzloty i połykałam łzy rozczarowania i goryczy. Ogromnie dużo emocji mi towarzyszyło przy lekturze, niejednokrotnie pojawiło się olbrzymie wzruszenie.
 
Jest to moje drugie spotkanie z twórczością pani Władysławy i bardzo się cieszę, że przybliżała mi ona kolejną kobiecą postać, o której warto, a nawet trzeba mówić, by pamięć o niej nigdy nie przeminęła.
 Pani Władysława stworzyła niesamowitą opowieść opartą na autentycznych wydarzeniach. Jest to historia niezwykła i bardzo się cieszę, że wiele osób dowie się o istnieniu tak odważnej i bohaterskiej, a zarazem skromnej kobiety, jaką była Dorota Kłuszyńska.
Na końcu książki znajdują się także krótkie biogramy męża i trzech córek, Ireny, Janiny i Jadwigi

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Każdy w tej powieści znajdzie coś dla siebie, zarówno fan powieści obyczajowych, jak i osoby uwielbiające książki historyczne i biografie wyjątkowych ludzi.

POLECAM...

"- Już o tym mówiliśmy i z tym też partia powinna walczyć. Kobiety muszą uzyskać pełnię praw, wszyscy obywatele powinni być równi wobec prawa- zauważyłam. - Mamy tyle ograniczeń, przecież funkcjonuje jeszcze prawo sprzed prawie stu lat, ten kodeks z tysiąc osiemset jedenastego roku z tym swoim paragrafem pięćset dziewięćdziesiątym pierwszym. Nauczyłam się go na pamięć, bo zrównuje nas, kobiety, z dziećmi i idiotami. Mówi, że: <osoby zakonne, młodzieńcy, lat osiemnastu niemający, kobiety, idioci, ślepi, głusi tudzież ci, którzy nie rozumieją mowy spadkodawcy, nie mogą być świadkami przy spisywaniu ostatniej woli>. Nawet kobieta z doktoratem jest poza nawiasem, a mężczyzna, nawet jak się podpisuje trzema krzyżykami, może być świadkiem. To jest okropne! Gdy tylko znajdziemy się w parlamencie...- westchnęłam."
                             - Władysława Magiera "Absolutnie niezwykła" str.30

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

wtorek, 14 marca 2023

(30/23). WSPOMNIENIA ZOFII

                     
                      W życiu chodzi o to, aby coś znaczyło, aby pozostawić po sobie ślad…
    
    Autor: Władysława Magiera

    Wydawnictwo: Novae Res

    Gatunek Wspomnienia, Biografia, Pamiętnik,

    Liczba stron: 398

    Data premiery: 31. 10. 2022

 *Google

    Władysława Magiera Historyk, mężatka, mama dorosłego syna. Mieszka w Cieszynie,ednak jej rodzina pochodzi z obu stron granicznej rzeki Olzy. Zajmuje się promowaniem kobiet zasłużonych dla Śląska Cieszyńskiego- jest autorką pięciu książek biograficznych, opisujących dorobek ponad stu Ślązaczek, zapomnianych przez oficjalną historię. Jako przewodnik turystyczny opracowała Cieszyński Szlak Kobiet. Pisuje również do prasy i kalendarzy, nagrywa audycje radiowe, działa w wielu organizacjach i wszędzie popularyzuje wiedzę o zasłużonych postaciach ze swojej ukochanej małej ojczyzny. Ciągle tworzy, a w pracy zawsze towarzyszą jej ulubione koty.
"Wspomnienia zofii' to zbeletryzowana opowieść o niezwykłym życiu jednej z setek wyjątkowych kobiet Śląska Cieszyńskiego.
(Źródło: Okładka książki)

    Zofia Kirkor - Kierdoniowa Zofia Kirkor- Kiedroniowa z domu Grabska (ur. 14 maja 1872 w Borowie, zm. 15 czerwca 1952) – polska nauczycielka i działaczka społeczna.
Była córką Stanisławy i Feliksa Grabskich, siostrą Stanisława i Władysława Grabskich. Urodziła się w majątku rodzinnym w Borowie i do 10 roku życia pobierała tutaj naukę. Następnie kształciła się w Warszawie, gdzie ukończyła Uniwersytet Latający i zdała egzamin rządowy na nauczycielkę matematyki.
Z pierwszego małżeństwa z Dymitrem Kirkorem (mąż zmarł 18 grudnia 1900) miała syna dr. Stanisława Kirkora, który w II RP był urzędnikiem w ministerstwie skarbu. 1 sierpnia 1905 r. poślubiła drugiego męża Józefa Kiedronia, z którym miała synów Władysława i Jana, który zmarł w 1921 r. Razem z nim zamieszkała na stałe w Dąbrowie na Śląsku Cieszyńskim. Od maja 1925 r. mieszkała w Siemianowicach. W 1932 r. – po śmierci drugiego męża – ostatecznie wycofała się z życia publicznego. W czasie powstania warszawskiego przebywała w Warszawie. W 1945 r. przeniosła się do Borowa, gdzie zrekonstruowała swoje pamiętniki, które zaginęły w powstaniu. Zmarła 15 czerwca 1952 r. i została pochowana na warszawskich Powązkach (kwatera 89-3/4-30/31). 
Była członkiem Ligi Narodowej. Była działaczką PPS i w latach 1894–1896 przebywała na zesłaniu w Rosji, w Permie i Jekaterynosławiu. Od 1905 do 1920 r. przebywała na Śląsku Cieszyńskim. Została działaczką Macierzy Szkolnej Śląska Cieszyńskiego, a od 1918 do 1920 r. była członkinią Rady Narodowej Śląska Cieszyńskiego. Należała do Narodowej Organizacji Kobiet.
W 2010 została uhonorowana lampą umieszczoną na Uliczce Cieszyńskich Kobiet.
W marcu 2018 w Oranżerii Zamku Cieszyn otwarto czasową wystawę Obywatelki. Kobiety Śląska Cieszyńskiego dla Niepodległej opracowaną przez Władysławę Magierę. Jedną z jej bohaterek była Zofia Kirkor- Kiedroniowa.
(Źródło: Wikipedia)

                     W życiu chodzi o to, aby coś znaczyło, aby pozostawić po sobie ślad…
To prawda, że rodzimy się tylko raz, jednak ile razy można zaczynać życie od nowa? Zofia Kirkor-Kiedroniowa, polska działaczka społeczna i nauczycielka, zmagała się z tym wyzwaniem niejednokrotnie. Zesłanie na Syberię, dramat śmierci najbliższych w Krakowie, trudna decyzja o przeprowadzce na Śląsk Cieszyński… Niemymi świadkami tych wszystkich wydarzeń są tomy pamiętników spisywanych przez Zofię. To właśnie na ich podstawie Władysława Magiera snuje gęstą od emocji opowieść, w której na tle historycznej zawieruchy przeplatają się wzloty i upadki, radości i tragedie, miłość i żałoba.
"Wspomnienia Zofii" to również niezwykłe źródło wiedzy o czasach minionych, o odradzaniu się polskiej państwowości, o emancypacji, a także o życiu Polaków na przełomie XIX i XX wieku. Życiu pełnym wiary w lepsze jutro mimo całej jego nieprzewidywalności.
(Opis wydawcy)

     Uwielbiam czytać książki oparte na biografiach silnych i niezależnych ludzi, bo wychodzę z założenia, że niezwykli bohaterowie zasługują na takie biografie, by pamięć o nich nie zginęła, a przy tym dali się oni poznać młodszym pokoleniom- i właśnie taką wyjątkową książkę chciałabym Wam dziś przedstawić. Wprawdzie nie jest to typowa biografia, ale to sprawia, że dzięki temu książka pochłania czytelnika od pierwszych stron, a "Wspomnienia Zofii" to naprawdę dobra historia- mimo że autorka jest historykiem z wykształcenia, nie prześlizguje się jedynie po faktach i datach, ale stara się uchwycić istotę swej bohaterki, ukazać jej pasje, obawy, miłości i... codzienność, z którą musiała się mierzyć.
Fabuła została oparta na pamiętnikach, które pisała Zofia po śmierci męża, tuż przed wybuchem II wojny światowej (Zostały one wydane w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku), pokazuje ona życie zwyczajnych, ale i niezwyczajnych ludzi, patriotów, gotowych poświęcić wiele by ich mała ojczyzna rosła w siłę, a przy okazji dając świadectwo, jak trudne były to czasy, w których przyszło im żyć. 
Narracja pierwszoosobowa tylko ten trud podkreśla, a zarazem pozwala sobie wyobrazić myśli, uczucia i emocje, jakie targały główną bohaterką. Zrozumieć jej strach i rozterki gdy musiała wybierać pomiędzy swymi dziećmi i rodziną a dobrem kraju. Autorka pięknie tu nakreśla ewolucję młodej dziewczyny, w dojrzałą i mądrą kobietę, niebojącą się dyskusji, mającą własne zdanie i ambicję. 
Jest w tej książce wiele prawdy, są rozczarowania, łzy i żałoba nie brakuje trochę goryczy, ale jest w tej historii także dużo ciepła, zrozumienia sytuacji, miłości. Ogrom emocji mi towarzyszyło przy lekturze.
Doskonale została także napisana i pokazana skomplikowana i trudna sytuacja polityczna  i geograficzna nie tylko Śląska, ale i całego regionu tej części Europy. Łatwo poczuć klimat tamtego czasu, zobaczyć to, z czego ludzie się cieszyli, czego się bali, czego pragnęli. My czytelnicy, przypomnimy sobie przy tej lekturze wiele ważnych wydarzeń, które miały wielki wpływ na to jak wygląda teraz nasza ojczyzna.

Książkę czyta się doskonale, akcja toczy się dość szybko i zapewnia stały dopływ adrenaliny, trudno jest ją odłożyć na bok. Tak jak wspomniałam wyżej, wiele emocji mi towarzyszyło w trakcie lektury, pojawiła się cała gama uczuć, przeżywałam wszystko z główną bohaterką i ciągle w głowie miałam myśl- jak człowiek musi być silny, by przetrwać tyle nieszczęść w swoim życiu. Momentami łzy lały się strumieniami.
 
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i bardzo się cieszę, że zaczyna się ono od tak wyjątkowej historii. Pani Władysława Magiera  stworzyła niesamowitą opowieść opartą na autentycznych wydarzeniach. Jest to historia niezwykła i bardzo się cieszę, że wiele osób dowie się o istnieniu tak odważnej i bohaterskiej, a zarazem skromnej kobiety, jaką była Pani Zofia Kirkor- Kierdoniowa. 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Każdy w tej powieści znajdzie coś dla siebie, równie fan powieści obyczajowych z mocnymi wątkami, jak i osoby uwielbiające książki historyczne i biografie wyjątkowych ludzi.

POLECAM...

"Kiedy powstanie ogarnęło cały rejon przemysłowy, zadania męża nabrały pierwszorzędnej wagi. Korfanty ufał mu i wszystkie zadania wydziału górniczego i przemysłowo- handlowego, którym kierował, pozostawił całkowicie jego decyzjom. Mąż ściągnął do współpracy inżynierów ze Śląska Cieszyńskiego, między innymi inż. Szefera. Ten nie wahał się w tych niepewnych czasach i poszedł mu pomagać w tym arcytrudnym zadaniu, jakim było wtedy utrzymanie w ruchu kopalni, hut i fabryk na Górnym Śląsku. Jedną z największych trosk męża i wydziału, którym kierował, była sprawa eksportu węgla. Węgiel był m.in. źródłem dochodu władzy powstańczej, a Korfanty zawsze borykał się z brakiem pieniędzy dla wojska. Od wojska zaś, od jego ducha i siły zależały przecież losy Górnego Śląska."
                              - Władysława Magiera "Wspomnienia Zofii" str. 294

Za możliwość przeczytania tej wyjątkowej historii serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.