czwartek, 1 czerwca 2023

(64/23). OCZKO IV

                       ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Wydawnictwo: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Gatunek: Literatura dziecięca, Dla dzieci

    Liczba stron: 62 (e-book. PDF)

    Data premiery: 15. 05. 2023

 *Google

    Karolina Kasprzak- Dietrich Przyszła na świat w 1980 roku w Gnieźnie. Mieszka we wsi Kalina położonej w pobliżu pierwszej historycznej stolicy Polski. Jest absolwentką studium kosmetycznego Anieli Goc w Poznaniu, posiada uprawnienia pilota wycieczek i tytuł technika masażu. Matka, żona. W wolnym czasie czyta i pisze. W jej dorobku znajduje się kilka tomików poezji, bajki- które wydała własnym sumptem dla swoich dzieci, kryminały "Grabarz" oraz "Moje córki", a także powieść obyczajową "Listy, dzienniki i pamiętniki".
(Źródło: Okładka książki dla dorosłych "Velveteen youth")

    Oczko 4 autorstwa Karoliny Kasprzak-Dietrich, tak samo jak poprzednie trzy części, uczy, bawi i rozwija wyobraźnię młodszych odbiorców. Jest to opowieść Moniki, która dzieli się swoimi wrażeniami i przygodami, jakie spotykają ją na co dzień w Niebolandzie – wsi, w której mieszka.
Zawarte są tu też krótkie opowiadania snute przez babcię dziewczynki: Borys w świecie dorosłości, Monika i jajko z niespodzianką oraz ciekawą historię niedźwiedzi, których wszyscy się bali.
Znajdziemy tu także kilka wierszy – część z nich autorka umieściła już w Oczku 1 i Oczku 3.
Warto zapoznać się z treścią wszystkich czterech części Oczek, gdyż – jak twierdzi autorka – jest tam wszystko, co chciała przekazać młodym czytelnikom.
(Opis wydawcy)

     Karolina Kasprzak-Dietrich to osoba pisząca w każdym gatunku. Zaglądając na mój blog, możecie poczytać o świetnych kryminałach (które uwielbiam!), powieściach obyczajowych, poradniku kosmetycznym, erotyku, a nawet książce fantasy, której miałam również olbrzymią przyjemność patronować. Teraz ponownie spotykamy się przy kolejnej książce dla najmłodszych i nieskromnie wspomnę, że i w tym przypadku zostałam poproszona o patronat nad książką, i jestem z niego bardzo dumna.

"Oczko IV" to zbiór krótkich bajeczek i wierszyków, po którym naszym przewodnikiem jest dziewięcioletnia Monika. Dziewczynka wraz z rodzicami i bratem mieszka w niewielkiej wiosce Nieboland, opowiada nam ona o swoim życiu, zajęciach, pracy rodziców, spotkaniach z ukochaną babcią, która opowiada jej wyjątkowe bajki i wiersze. Jest to bardzo rezolutna i odpowiedzialna dziewczynka, rozumie jak funkcjonuje świat i czerpie z tego własne wnioski.
Jeśli jesteście ciekawi, jakie przygody spotkały naszą małą bohaterkę, koniecznie sięgnijcie po tę niewielką objętościowo książeczkę.
"Oczko...", to fantastyczna mieszanka prozy z poezją. Zabieg ten doskonale się udał,i dzięki temu trzymamy w ręku e-book, w którym każdy młody czytelnik znajdzie coś dla siebie.
Główna bohaterka wraz ze swoją babcią pokazują i objaśniają otaczający nas świat w bardzo przyjemny i co najważniejsze, bardzo przystępny i zrozumiały dla najmłodszego czytelnika, sposób. Poczytamy tu o dobrym zachowaniu, zwierzątkach, wesołym miasteczku, snach czy o owocach i wielu innych ciekawych zagadnieniach.
Jedne wiersze są krótsze, drugie troszkę dłuższe, a jeszcze inne znamy już z poprzednich części, więc warto poznać poprzednie "Oczka..." ale w moim odczuciu nie jest to jednak obowiązkowe, jeśli zaczynacie swoją przygodę z "Oczkami" od tej części, znajdziemy tu też króciutkie opowiastki, które w moim odczuciu może być świetnym "punktem wypadowym" do wielu ciekawych, inspirujących i pouczających rozmów z naszymi pociechami :) 
Autorka doskonale odnajduje się w literaturze dziecięcej,i te "Oczka..." naprawdę jej wychodzą.
Świetnie czyta się je na głos, a przy pomocy różnych przedmiotów można pokusić się o wspaniałe przedstawienia, wystarczy tylko poruszyć wyobraźnię i naprawdę można się świetnie bawić.
Z racji formy wydania i ilości stron książeczkę czyta się dosłownie w kilka minut. Potrafi wywołać uśmiech i przenieść się wspomnieniami do własnych dziecięcych lat.
Udała się ta książka autorce. Na razie jest dostępna tylko w formie elektronicznej, ale istnieje szansa, że kiedyś doczekamy wydania papierowego. Autorka zapowiedziała również, że jest to ostatnia część "Oczka..." jednak na dzień dzisiejszy już wiem, że pojawią się kolejne 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.  Przy "Oczko IV" wystarczy odrobina czasu i wyobraźni i mamy sposób na cudowny czas w gronie rodzinnym. Doskonała zabawa gwarantowana.

POLECAM...

"W tym roku faktycznie zima nas zaskoczyła – niby odeszła, ale wróciła, zabawiając nieco dłużej - aż trzy dni. W końcu mogłam się nacieszyć białym śniegiem, ulepiłam niejednego bałwana i często rzucałam się śnieżkami z Czarkiem. Jak przystało na prawdziwą zimę, tata zaprzęgnął konie i odbył się kulig, bo przecież mamy swoje konie, ale o tym później.
To była najładniejsza zima, jaką pamiętam, a może to przez ten wiersz o zimie tak sobie wyobraziłam. Zapytałam kiedyś mamę, skąd babcia zna tyle baśni, bajek i bombowych rymowanek. Odpowiedziała mi dość szybko:
– Wiesz, Monisiu, kiedyś ludzie, hen, w czasach powojennych, nie mieli smartfonów ani tabletów, nawet komputerów. Opowiadali więc sobie przy wspólnym biesiadowaniu rozmaite historie. Inspirowali się otoczeniem, obserwowanymi zjawiskami i przyrodą. Jakoś samo im to przychodziło i nie musieli się zbytnio namęczyć. Teraz coraz trudniej jest coś opowiedzieć z sensem, wszyscy są coraz
bardziej zajęci. Nie starcza nikomu czasu na literackie uniesienia, a na rymy to już w ogóle!"
                                   - Karolina Kasprzak- Dietrich "Oczko IV" str. 9

Za plik do recenzji i możliwość zostania jego patronem dziękuję Autorce.

środa, 31 maja 2023

(63/23). ZABAWA W ZABIJANIE

 
    Autor: Agnieszka Peszek

    Wydawnictwo: 110 procent

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 334

    Data premiery: 24. 04. 2023

 *Google

    Agnieszka Peszek Autorka zarówno książek sportowych, jak i kryminałów. Na co dzień zajmuje się wspieraniem swoich podopiecznych w dbaniu o ich sprawność i kondycję. Czas wolny dzieli między rodzinę, koty i sport. Z wykształcenia jest marketingowcem, co wykorzystuje w każdym prowadzonym przez siebie projekcie. Dotychczasowo: - wydawała książki sportowe, - wspierała rodzinny gabinet stomatologiczny, - prowadziła markę odzieżową, a na chwilę obecną skupiła się na treningach personalnych oraz pisaniu książek.
(Źródło: Lubimy czytać).

    Sława, życie na świeczniku, popularność. To marzenie wielu. Piątka młodych ludzi zostaje zaproszona do programu, jakiego nigdy jeszcze nie było. Liczą, że w końcu uda im się zrealizować swoje cele.
Dają się wciągnąć w grę, na której końcu ma czekać nagroda. Ale czy na pewno organizator kieruje się ich dobrem? A może wywożąc ich w odludne miejsce, każąc robić rzeczy, które przerażą najtwardszych, dąży do czegoś gorszego?
"Zabawa w zabijanie" to czwarta odsłona przygód Doroty Czerwińskiej. Policjantka podejmuje pracę w stolicy i musi zmierzyć się z nowymi życiowymi wyzwaniami: macierzyństwem, mężczyzną, który nie odpuszcza, i drugim, który tkwi w jej sercu.
"Zabawa w zabijanie" to zamknięta fabuła, więc nie trzeba znać poprzednich części, ale jeżeli ktoś ma ochotę, to zapraszam do zapoznania się z poprzednimi częściami w następującej kolejności "Przez pomyłkę", "Dziewczyny z wnęki" oraz "Iluzji doskonałości".
(Opis wydawcy)

    Z twórczością Agnieszki Peszek spotkałam się już trzykrotnie (nie wiem, jak to się stało, że ominęłam "Iluzję doskonałości"), dlatego też, gdy dostałam propozycję zrecenzowania najnowszej powieści autorki, nie wahałam się nawet przez moment. Miałam pewność, że będzie dobrze, a okazało się, że jest bardzo dobrze, choć odnoszę wrażenie, że wyjaśnienie całej sprawy spada na czytelnika nagle, jakby brakowało jej kilka stron. Na szczęście nie brakuje, ale poczułam lekki niedosyt.
Nie będę spamować streszczeniami fabuły, bo opis wydawcy sporo zdradza ;) ale napiszę, że autorka w swej wielowątkowej powieści zaserwowała mi istny emocjonalny rollercoaster i prawdziwą jazdę bez trzymanki.
Nastały takie czasy, że jeśli nie "żyjemy" w internecie to nas nie ma... Gonimy za lajkami, obserwacjami, udostępnieniami, pokazujemy w sieci coraz bardziej intymne wydarzenia z naszego życia, dzielimy się już niemal wszystkim, ale czy zastanawiamy się w imię czego? Czy warto? Czy te wszystkie łapki w górze są wyznacznikiem tego, czy jesteśmy lubiani i podziwiani? Obserwując morze hejtu, naśmiewanie się z innych i wytykanie najdrobniejszych niedoskonałości i to przez coraz młodszych użytkowników, łapie się za głowę i zastanawiam się, do czego to wszystko zmierza, przecież coraz częściej słyszymy o kolejnym samobójstwie, bo ktoś nie poradził sobie z nieuzasadnioną krytyką, hejtem itp. itd.
Właśnie wokół tego zagadnienia autorka zbudowała fabułę swego najnowszego kryminału.
"Zabawa w zabijanie" porusza trudne tematy oscylujące w okolicach działalności w internecie, dodatkowo poruszając przy tym takie trudne tematy jak trudne rodzinne relacje, nadopiekuńczości i krzywd, jakie ona za sobą niesie. Pokazuje jak bardzo relacje między dziećmi a rodzicami, małżonkami, współpracownikami wpływają na życie i jego jakość, do czego prowadzą tajemnice, niedopowiedzenia, skrywane żale, chęć posiadania więcej i więcej...

Książka niesamowicie wciąga. Autorka buduje napięcie po mistrzowsku. Powoli zdradzając skrywane tajemnice, odkrywając cele i motywy, które kierują bohaterami, pokazując ich życie, które ociera się o niezwykle płynne granice- zapewnia czytelnikowi przysłowiową jazdę bez trzymanki. Emocje buzują od początku do końca. Znajdziecie tu wszystko, co jest potrzebne w dobrym kryminale od miłości i pożądania po szczerą nienawiść i chęć mordu.
Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autorka miesza wątki, urywa snutą historię w najmniej spodziewanym momencie, by wrócić do niej ponownie kilka stron później, i znów porządnie wszystko wymieszać- kiedy już byłam pewna, że rozwiązałam zagadkę, pojawiał się kolejny trop, ewentualnie trup, który totalnie burzył całą moją koncepcję dotyczącą tajemniczego programu i domu w lesie
Mroczny i duszący klimat powieści podsyca tylko atmosferę niepewności i obawy co do dalszych losów bohaterów. 
Głównych postaci jest sporo. Genialnie wykreowanych i poprowadzonych. Są one niejednoznaczne, poranione w moim odczuciu wręcz wypaczone psychicznie. Ich dusze przepełnione złem i chęcią zemsty wzbudzają całą gamę uczuć i emocji. Niejednokrotnie odczuwałam złość, niedowierzanie i współczucie jednocześnie.
Autorka, budując w szybkim tempie napięcie, rozbudza ciekawość i nie pozwala, by odłożyć książkę na bok bez poznania zakończenia.
Akcja płynie szybko, zmusza do refleksji nad priorytetami w naszym życiu. Pokazuje, jak ważne jest przebywanie w środowisku, w którym jest się sobą, gdzie jest się akceptowanym bez najmniejszego "ale", jak ważne jest, by mieć obok siebie kogoś, kto nas kocha i rozumie, ale dla którego również my jesteśmy oparciem. I co najważniejsze jak ważne jest żyć w zgodzie samym ze sobą, swoimi marzeniami i przekonaniami. Wniosek płynący z tej historii zmusi do refleksji, zadania sobie ważnych pytań i poszukania na nie odpowiedzi. 

Książkę przeczytałam dosłownie w jedno popołudnie. Czyta się szybko, choć pani Agnieszka pisze dosadnie i nie owija nic w bawełnę, książka jest doskonała. Jak wspomniałam wyżej, jest to czwarta część serii, można jednak ją czytać osobno, ale polecam sięgnąć po poprzednie, by zrozumieć zachowanie i postępowanie głównej bohaterki. Dowiedzieć się co zadziało się w jej życiu, że życie poprowadziło ją z małej miejscowości do wielkiego miasta. 
Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne książki, które wyjdą spod pióra pani Agnieszki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli lubicie kryminały i thrillery, w których sporą rolę odgrywa ludzka psychika, będziecie tak jak ja zachwyceni. Idealna historia na długi mroczny wieczór. 

POLECAM...

"Uwielbiała wkładać przysłowiowy kij w mrowisko. Zaczepiała, prowokowała. Efekty? Lawina odpowiedzi pod jej komentarzami, dzieląca ludzi na wyraźne obozy. Czasami stawała się najgorszą na świecie ignorantką, debilką czy bezmózgą amebą, jak to pisali oponenci. Innym razem wielbiono ją i nazywano głosem rozsądku, tą, co powiedziała znaną wszystkim prawdę, której nikt nie miał jaj wyrazić głośno. Niezależnie od wszystkiego jej strategia przyniosła efekty, a statystyki poprawiały się z tygodnia na tydzień. No, chyba że pan Zuckerberg zaczynał grzebać w algorytmach. Wtedy wszystko leciało na łeb na szyję, ale, co pocieszające, dotykało to również jej konkurencji, jak nazywała każdego posiadacza konta na platformach społecznościowych."
                             Agnieszka Peszek "Zabawa w zabijanie" str. 65-66

Recenzja powstały dzięki współpracy z Autorką i wydawnictwem.

poniedziałek, 29 maja 2023

(62/23). KRÓLOWE PAJĄKÓW

             Recenzja nagrodzona tytułem "Wybór redakcji" w serwisie Na kanapie.

    Autor: Hanna Łącka

    Wydawnictwo: LUCKY

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 348

    Data premiery: 18. 07. 2022

 *Google

    Hanna Łącka brak informacji.

    Nawet po najgorszej burzy wreszcie wychodzi słońce, a koniec może być początkiem czegoś nowego. Anna, Iza i Agata doświadczyły tego na własnej skórze. Każdej zawalił się świat: Anna została doprowadzona do ruiny finansowej i emocjonalnej, Iza straciła swój najcenniejszy skarb, a Agata odkryła miłość i namiętność, które przyniosły tylko ból i cierpienie.
Szansą na nowe życie okazał się wyjazd z Polski. To w Szkocji kobiety odnalazły siebie i wspólny dom – chwilową przystań – oraz zyskały czas potrzebny na zabliźnienie się ran. I choć każda musi odszukać swoją drogę, to krocząc obok siebie, mają siłę, by zmierzyć się z własnymi demonami, traumami, pająkami…
Daj się zaprosić do świata Królowych pająków, by się przekonać, że są lęki, które można oswoić.
(Opis wydawcy)

     Przyznam, że tytuł, choć intrygujący naprawdę wywoływał na mych rękach gęsią skórkę. Jestem arachnofobem pierwszej ligi i każdy nawet najmniejszy pająk budzi we mnie ataki paniki, potrafiąc zmusić do panicznej ucieczki. Wybaczcie jednak ten wstęp, chciałam Wam tylko przybliżyć emocje, które mi towarzyszyły gdy sięgałam po tę historię. 
Anna Iza i Agnieszka. Trzy kobiety w różnym wieku. Każda z nich boryka się z traumami i złymi wspomnieniami wyniesionymi z przeszłości. Przeszłości, w której panował wieczny lęk przed wybuchami agresji, toksyczne relacje, strata i żałoba. Pomimo upływu czasu kobiety wciąż zmagają się z cieniami dawnych wydarzeń. Depresja, odrzucenie, poczucie braku sensu w życiu i nieszczęśliwa miłość… Czy uda im się znaleźć sposób, by w końcu odciąć się od przeszłości i zacząć szukać swojego szczęścia? Jaki wpływ na ich decyzje ma niepozorny pająk? Czy można "zaprzyjaźnić" się ze swoimi fobiami? 
Biorąc do ręki tę książkę, nie spodziewałam się, że ta historia tak bardzo we mnie uderzy i  wywoła tyle skrajnych emocji, śmiałam się i wzruszałam na przemian. Współczułam i kibicowałam. Istny emocjonalny rollercoaster.
Trzy różne osoby, na różnym etapie życia, pogubionych i ale potrafiących sobie wzajemnie pomóc, wyciągnąć pomocną dłoń, okazać wsparcie. Codzienny żal, smutek i strach o to co przyniesie jutro. Idealnie oddane emocje i stan ducha poszczególnych dziewczyn, mieszkających na obczyźnie
Książka niesamowicie wzrusza, ale i zmusza do refleksji. Nakłania do spojrzenia na własną rodzinę i zastanowienia się, czy w niej na pewno wszystko jest w porządku
 
Książkę czyta się bardzo szybko, choć jej tempo jest nieśpieszne. Styl autorki bardzo przypadł mi do gustu. Jest lekki i przyjemny pomimo poruszenia trudnych tematów, czyta się bardzo przyjemnie.
Ciekawie wykreowani i różnorodni bohaterowie, roztaczają przed czytelnikiem całą gamę uczuć i zapewniają emocjonalną huśtawkę. 
Naprzemienna narracja przyjaciółek sprawia, że  niezwykle łatwo "wejść w ich buty" i zrozumieć ich codzienne obawy i lęki. Zrozumieć ich postępowanie i negatywne nastawienie do przeszłości, ale i nadzieję na lepszą przyszłość.
Otwarte zakończenie pozwala samemu sobie dopisać zakończenie, co daje nadzieję, że dziewczyny wyszły na "prostą", zapanowały nad swoim życiem i w końcu odnalazły szczęście.

Autorka porusza niezwykle trudne tematy takie jak depresja, strata i żałoba, przemoc fizyczna psychiczna i ekonomiczna. Zwraca uwagę, jak ważna jest zwykła ludzka rozmowa, ale i pomoc kogoś, kto spojrzy na problem z boku i pomoże wyjść z trwającego nawet kilka lat impasu. Potrzebna jest tylko chęć do zmiany siebie, choć w minimalnym stopniu. 
Wbrew pozorom nie jest to trudna i bardzo smutna historia. To opowieść o marzeniach i pragnieniach, nadziei i wierze w lepsze jutro, oraz blaskach i cieniach codziennego życia.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Choć przedstawiona historia to fikcja, jednak takie kobiety są wśród nas. Polecam serdecznie! "Królowe pająków" to poruszająca, pełna ciepła opowieść o codziennym życiu i wszystkich jego blaskach i cieniach. To urywek z życia zwyczajnych kobiet, gdzie nastroje zmieniają się szybciej niż pogoda w górach. To wreszcie frapujący miszmasz emocji, refleksji i doświadczeń, który prowokuje do baczniejszego przyjrzenia się sobie i swoim bliskim.

POLECAM...

"I ty nie wiesz, kogo napotkasz na swojej drodze. Jedni ominą cię, nie rzuciwszy nawet spojrzenia, niezauważeni przez ciebie, inni pozostaną przy tobie tak długo, na ile im pozwolisz. Ludzie lgną do siebie z bardzo różnych powodów. Jedni w poszukiwaniu miłości lub przyjaźni, inni, bo mają w tym jakiś interes, a pozostali po to, by sprawić ból. 
Złe rzeczy przytrafiają się każdemu. Niektórzy ich zwyczajnie nie zauważają, bo są małe i bez znaczenia. Inni je wyolbrzymiają, aż urosną do rozmiaru gigantów, których nie sposób zignorować. Zależy od człowieka. Czy lżej ci na sercu, że nie ty jeden wyhodowałeś swą bestię? Tak, jest ci raźniej w ich towarzystwie. Uświadamiają, że ludzką rzeczą jest cierpieć."
                                       - Hanna Łącka "Królowe pająków" str. 7

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Lucky.

poniedziałek, 22 maja 2023

(61/23). KAŻDY JEST CIENIEM

                                   "Kiedy jest najciemniej, wtedy błyska znów nadzieja"
                                                            - J. R. R. Tolkien
    
    Autor: Amanda Maria Chudek

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 184

    Data premiery: 03. 05. 2023

 *Google

    Amanda Maria Chudek "Każdy jest cieniem" to druga książka Amandy Marii Chudek, jej debiut to "Rywalka". Autorka jest aktywną obrończynią praw zwierząt, działa w łódzkim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami. Zakochana w klasyce kryminału, zwłaszcza książkach Agathy Christie. Tworzy literaturę łączącą wątki kryminalne, miłosne i psychologiczne. Uważa, że pisanie książek jest jak podróż bez mapy - "bo nigdy nie wiadomo, dokąd zaprowadzą nas ścieżki wyobraźni".
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Sztuka, gra namiętności i mroczne sekrety gości hotelu mieszczącego się w XII-wiecznych murach Opactwa Cystersów. Artur, dziennikarz radiowy, otrzymuje zadanie przeprowadzenia wywiadu z piękną i utalentowaną malarką Dianą Bars. Udaje się do monumentalnego opactwa, gdzie artystka prowadzi warsztaty. Rodzi się uczucie, któremu towarzyszyć będą niezwykle silne emocje. Miłość, zdrada, a może zbrodnia? Co kryje się w duszach bohaterów? Czy Anita, policjantka lokalnej komendy, znajdzie klucz do rozwikłania tajemnicy tej pary? Czy zawsze to, co widzimy, jest prawdą? Czeka ją trudne zadanie, a finał totalnie ją zaskoczy.
(Opis wydawcy)

    Jakiś czas temu pisałam o debiucie, który wywarł a mnie ogromne wrażenie, a dziś mam okazję napisać kilka słów o drugiej książce, która wyszła spod pióra Amandy Chudek. Już poprzednio autorka podniosła wysoko poprzeczkę,  a jak jest teraz? Nie będę opisywać fabuły krok po kroku, bo to mija się z celem, ale powiem tylko, że moje czytelnicze serce znów zostało zdobyte.
Sądzę, że zaintrygować i sprawić by czytelnik przepadł w stworzonej przez siebie historii, zapewne nie jest łatwo, ale w tym przypadku pani Amanda z fantastycznego pomysłu stworzyła fabułę wciągającą i nieprzewidywalną, od której bardzo trudno jest się oderwać.
"Każdy z nas jest cieniem" to poruszająca opowieść o sile miłości, radzeniu sobie ze stratą w najróżniejsze, a zarazem niezwykle poruszające sposoby, nieukojonym bólu, to opowieść o ucieczce od samotności i marzeniach, które stają się siłą napędową do pokonywania największych trudności, o uroczych miejscach w naszym kraju, imponującej architekturze, sztuce i historiach pisanych przez życie.
Autorka przy pomocy doskonale wykreowanych postaci pokazuje, co ludzka psychika potrafi zrobić, by się obronić przed przyjęciem najgorszej prawdy. Doskonale zarysowany syndrom stresu pourazowego, wyparcie z pamięci najgorszej i najtragiczniejszej prawdy, pozwala zbliżyć się nam do bohaterów i prześledzić ich cierpienie niemal pod lupą, zrozumieć ich emocje i motywy, które nimi kierują, współczuć, ale i zastanowić się ile człowiek jest zdolny unieść, zanim się załamie i totalnie oszaleje. Genialnie oddane emocje, udzielające się czytelnikowi już od pierwszych stron.
Akcja utrzymana jest w dość szybkim tempie, mocno zaskakuje, końcówka totalnie miażdży mózg, a retrospekcje stanowią przysłowiową ciszę przed burzą. Nie brakuje w tej opowieści znaków zapytania, autorka doskonale miesza wątki, wprowadza w uliczki, które prowadza do zaskakujących i wydawałoby się początkowo niepowiązanych ze sobą historii. Potrafi wyprowadzić czytelnika na manowce, by po chwili zaskoczyć i zszokować. Każdy z bohaterów jest tam po coś, i każdy z nich niesie wielobarwną, ale i nieoczywistą historię.

Napisana bardzo ładnym językiem, okraszona barwnymi opisami, przepełniona emocjami skradła moje serce od początku, choć momentami może być trudna (szczególnie pod koniec), czytało mi się ją naprawdę dobrze i bardzo płynnie a oko cieszyły czarno- białe grafiki przedstawiające mury Opactwa Cystersów. Autorka przekazuje wiele ciekawostek na temat niniejszego opactwa, przez co rozbudza chęć na kolejną wycieczkę.
Bardzo się cieszę, że ta książka trafiła w moje ręce, jestem nią oczarowana i z wielką niecierpliwością oczekuję kolejnych powieści, które wyjdą spod pióra pani Chudek.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Porywająca opowieść o ludzkich namiętnościach, skrywanych tajemnicach i zatrważającym zakończeniu. 

POLECAM...

"- Wiesz, w pewnym sensie każdy jest cieniem. W trudnych momentach przywdziewa maskę ciemności, czarną zasłonę duszy, za którą stara się ukryć ból, strach, rozczarowanie. Ale za każdą zasłoną kiedyś wschodzi słońce. Tylko od nas zależy, czy będziemy dostatecznie odważni, aby ją odsłonić i znów znaleźć się w świetle dnia. Wierzę, że tak będzie w twoim przypadku. Będę się modlił i jestem pewien, że Najwyższy  nie odmówi tej łaski takiemu staruszkowi jak ja- dodał, delikatnie unosząc w uśmiechu kąciki ust."
                        - Amanda Maria Chudek "Każdy jest cieniem" str. 177
    
Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

środa, 17 maja 2023

(60/23). BEZSENNOŚĆ. CZYLIO TYM, JAK SNU SZUKAŁAM

 
    Autor: Maria Tyman

    Wydawnictwo: Poligraf

    Gatunek: Literatura faktu, Autobiografia, Wspomnienia

    Liczba stron: 456

    Data premiery: 08. 09. 2021 

 *Google

    Maria Tyman brak informacji

   Przez wiele lat byłam "zawodowym pacjentem". Wykonywałam ten "zawód", odkąd tylko pamiętam, i przeszłam przez wszystkie szczeble "awansu zawodowego", jakie mogą istnieć w tej "profesji", z wykluczeniem społecznym włącznie.
Pośród wielu moich dolegliwości najbardziej dokuczliwy był problem ze snem. Rujnował całe moje życie, a lekarze nie byli w stanie ustalić jego przyczyny.
Poszukiwałam snu przez ponad dwadzieścia lat. Przedstawiam swoją drogę od etapu, gdy chroniczne zaburzenia snu całkowicie odizolowały mnie od normalnego życia, aż do momentu, gdy sen wreszcie się pojawił, wyszłam do ludzi i zaczęłam pracować. Opisuję moją odyseję: stany świadomości i tematy, na których przez jakiś czas skupiałam całą uwagę. Nie jest to poradnik, lecz szczególnego rodzaju książka przygodowa...
(Opis wydawcy)

    Dziś chciałabym napisać kilka słów o książce, która mnie mocno zaskoczyła i skłoniła do przyjrzenia się własnemu zdrowiu, a także higienie snu z bliższej perspektywy. Autorka na kanwie własnych doświadczeń stworzyła swoisty pamiętnik, w którym dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem, które zbierała przez ponad dwadzieścia lat, będąc "zawodowym pacjentem" (jak sama siebie nazywa) szukając ratunku dla swego coraz bardziej zrujnowanego zdrowia...
"Bezsenność..." to opowieść o trudnej i bolesnej drodze do zdrowia, o poznawaniu siebie i swoich możliwości o przyczynach i skutkach, o tych trafionych i nietrafionych wyborach. Jest opowieść kobiety, która szukała ratunku dla siebie we wszystkich możliwych alternatywnych dla szpitali miejscach, sięgając czasami po mocno kontrowersyjne metody, czerpiąc z "wiedzy" i słuchając osób, które przez świat medycyny są uznawane za szarlatanów. Przyznaję, ja również byłam mocno zaskoczona opisywanymi zaleceniami i metodami "leczenia" pewnego znanego pana. Z nie dowierzaniem kręciłam głową, ale w finalnym efekcie okazuje się, że medycyna niekonwencjonalna również może przynieść pożytek. Może warto czasami otworzyć głowę na coś innego?
Autorka omawia kilkanaście metod leczenia, którym się poddała- przy każdej z nich omawia plusy i minusy, cytuje słowa zwolenników i przeciwników omawianych metod, wyciąga wnioski, odpowiada na pytane, czy warto po nią sięgnąć, ale co najważniejsze, nie narzuca na siłę własnego zdania. I ja bardzo to cenię w tej pozycji. Kieruje, podpowiada, wskazuje alternatywy, ale nie narzuca się swoim zdaniem.  

Książka podzielona jest na dziesięć części, a każda z nich na kilka krótkich rozdziałów. W moim odczuciu jest to doskonałym zabiegiem, bo po pierwsze całą wiedzę mamy ułożoną w przejrzysty sposób, a po drugie dużo łatwiej jest odnaleźć wybrany fragment, do którego chcielibyśmy powrócić.
Znajdziemy tu między innymi rozdziały poświęcone antybiotykom, zagrzybieniu i zakwaszeniu organizmu, narządom wewnętrznym, popularnych dietach, homeopatii i wielu innych. Nie brakuje tu cennych wskazówek i porad dotyczących nie tylko zdrowia fizycznego, ale i psychicznego.
Wszystko to brzmi bardzo naukowo, ale wierzcie mi na słowo, tę książkę czyta się naprawdę bardzo dobrze, nim się obejrzałam "dobijałam" do końca.
Napisana bardzo przystępnym językiem, sprawił, że czułam się, jakbym słuchała znajomej, która opowiada o tym co ją spotkało.

Cieszę się, że ta książka trafiła w moje ręce. Choć momentami była dla mnie zbyt kontrowersyjna, otworzyła mi oczy na kilka ważnych rzeczy, spowodowała, że zachciało mi się zmienić sporo niedobrych dla mnie nawyków. Autorce gratuluję pomysłu napisania tej książki i podzielenia się z czytelnikami swoją wiedzą i doświadczeniem tego jak brak snu wpłynął na całe jej życie, wykluczając ją z "normalności".  Momentami bardzo poruszająca historia, pena bólu, ale i nadziei, ze kiedyś uda się wyzdrowieć.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To cenny zbiór doświadczeń, porad i cennych rad jak zmienić swoje życie, by poczuć się lepiej. Wystarczy kilka modyfikacji codziennych nawyków, a wiele chorób odejdzie w zapomnienie.

POLECAM...

"Jednak to problem ze snem był najbardziej dokuczliwy ze wszystkich. Rujnował całe moje życie, a lekarze nie byli w stanie ustalić przyczyny. Radzili mi ciężko pracować fizycznie, zająć się sportem, porządnie zmęczyć w ciągu dnia, a wtedy, ich zdaniem, sen się pojawi. Kiedy się dostosowywałam do tych rad, pojawiały się drgawki, które trwały prawie całą noc, a sen nadal nie przychodził, w wyniku czego bywało mi często tak słabo, że wydawało mi się, iż niedługo umrę... Zresztą przyszedł taki czas, że bardzo chciałam umrzeć. Nie wyobrażałam sobie dalszego życia z zaburzeniami snu i z tym potwornym zmęczeniem... Lekarz traktował moje skargi z niedowierzaniem i proponował leczenie psychiatryczne."
                         - Maria Tyman "Bezsenność, czyli o tym jak anu szukałam" str. 20

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję portalowi Na kanapie.
   

wtorek, 16 maja 2023

(59/23). OCZKO III

                      ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Wydawnictwo: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Gatunek: Poezja dla dzieci, Dla dzieci, Młodzieżowa

    Liczba stron: 42 (e-book, PDF)

    Data premiery: 16. 04. 2023

 *Google

    Karolina Kasprzak Dietrich Przyszła na świat w 1980 roku w Gnieźnie. Mieszka we wsi Kalina położonej w pobliżu pierwszej historycznej stolicy Polski. Jest absolwentką studium kosmetycznego Anieli Goc w Poznaniu, posiada uprawnienia pilota wycieczek i tytuł technika masażu. Matka, żona. W wolnym czasie czyta i pisze. W jej dorobku znajduje się kilka tomików poezji, bajki- które wydała własnym sumptem dla swoich dzieci, kryminały "Grabarz" oraz "Moje córki", a także powieść obyczajową "Listy, dzienniki i pamiętniki".
(Źródło: Okładka książki dla dorosłych "Velveteen youth")

    Oczko 3, tak samo jak Oczko i Oczko 2, autorstwa Karolina Kasprzak-Dietrich, uczy, bawi i rozwija
wyobraźnię najmłodszych odbiorców, od trzech  do siedmiu lat. Zawiera dwadzieścia jeden
rymowanych opowiastek o zwierzętach, owadach, sekretach, wesołym miasteczku, a nawet zawiera
świetne i nietuzinkowe bajki logopedyczne oraz piękny wiersz dedykowany mamie. Dzięki
wplecionym dialogom jest świetną formą nauki połączonej z zabawą. A ponadto i w tym tomiku, tak
samo jak w Oczku 1, autorka umieściła dla milusińskich niespodziankę. Jaka to niespodzianka?
Zapraszam do Oczka 3. Może i Ty okażesz się urodzonym muzykiem.
(Opis wydawcy)

    Karolina Kasprzak-Dietrich to osoba pisząca w każdym gatunku. Zaglądając na mój blog, możecie poczytać o genialnych kryminałach (które uwielbiam!), powieściach obyczajowych, poradniku kosmetycznym, erotyku, a nawet książce fantasy, której miałam również olbrzymią przyjemność patronować. Teraz ponownie spotykamy się przy rymowankach dla najmłodszych i nieskromnie wspomnę, że i w tym przypadku zostałam poproszona o patronat nad książką, i jestem z niego bardzo dumna.

"Oczko...", to dwadzieścia dwie rymowanki, które są wyjątkowe i fantastycznie się je rymuje. Zdecydowanie każdy czytelnik (szczególnie ten młodszy) znajdzie tu coś tylko dla siebie- trudno jest też wybrać jedną ulubioną, bo każda jest inna i wyjątkowa. 
Rymowanki pokazują i objaśniają otaczający nas świat w bardzo przyjemny i co najważniejsze, bardzo przystępny i zrozumiały dla najmłodszego czytelnika, sposób. Poczytamy tu o dobrym zachowaniu, zwierzątkach, wesołym miasteczku, snach czy o owocach i wielu innych ciekawych zagadnieniach.
Jedne wiersze są krótsze, drugie troszkę dłuższe, ale każdy z nich w moim odczuciu może być świetnym "punktem wypadowym" do wielu ciekawych, inspirujących i pouczających rozmów z naszymi pociechami :) Autorka doskonale odnajduje się w literaturze dziecięcej, naprawdę te rymowanki jej wychodzą
Świetnie czyta się je na głos, a przy pomocy różnych przedmiotów można pokusić się o wspaniałe przedstawienia, wystarczy tylko poruszyć wyobraźnię i naprawdę można się świetnie bawić.
Z racji formy wydania i ilości stron książeczkę czyta się dosłownie w kilka minut. Potrafi wywołać uśmiech i przenieść się wspomnieniami do własnych dziecięcych lat.
Udała się ta książka autorce. Na razie jest dostępna tylko w formie elektronicznej, ale istnieje szansa, że kiedyś doczekamy wydania papierowego.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.  Przy "Oczko III" wystarczy odrobina czasu i wyobraźni i mamy sposób na cudowny czas w gronie rodzinnym. Doskonała zabawa gwarantowana.

POLECAM...

6. Sekret

Wy nie wiecie o moim sekrecie.
Jest skryty w małym pudełku,
związany czerwoną kokardą z supełkiem.
Jest niewidzialny, bo to tajemnica,
czasem jednak z pudełka wychodzi,
świat czarując, urodzaj daruje.
Jest miły, mięciutki, skromny, malutki,
przytuli, ukoi i pocałuje, lecz nigdy swych zalet nie
pokazuje.
Jest mój, w pudełku swe ciało chowa,
kiedy próbujesz je poznać od nowa.

W swe prawdy jest owinięte,
w pudełku szczelnie bezczelnie zamknięte.
I szczerze wam powiem, że nikt się nie dowie,
żadna siła sekretu nie zmusi, by się ukazać nawet mamusi.
Reprezentacyjny, mały i nieco nieśmiały,
oj, taka jest właśnie ta tajemnica,
w wodzie głębokiej tkwi jak kotwica.
-Karolina Kasprzak-Dietrich "Oczko III" str. 13

    Za plik recenzyjny i możliwość objęcia "Oczka III" patronatem medialnym serdecznie dziękuję Autorce.

niedziela, 14 maja 2023

(58/23). SEKRETY LILLY. W KLESZCZACH PRZESZŁOŚCI

 
    Autor: Joanna Zawadzka

    Wydawnictwo: Ridero

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 378

    Data premiery: 28. 02. 2023

 *Google

    Joanna Zawadzka - ur. 29. 01.1985 r. w Pułtusku. Absolwentka UKKNJN i Filologii Germańskiej na UW. Pasjonatka muzyki i miłośniczka prac manualnych, tworząca zabawki z wełny. Sympatyczka języków obcych oraz pisania- od niedawna już nie tylko do szuflady. Autorka poradnika umożliwiającego skuteczną, samodzielną naukę języków obcych- "Język obcy w czterech ścianach". Blogerka i początkująca yutuberka, grająca na swoim kanale "Kreatywny Świat Asi" na skrzypcach i innych instrumentach.
(Źródło: Okładka książki)

    "Sekrety Lilly. W kleszczach przeszłości" to trzymająca w napięciu opowieść o początkującej pisarce Lilianie Krętek, której w miarę spokojne życie diametralnie zmienia się w dniu, kiedy przypadkowo spotyka po latach dawnego znajomego ze studiów. Od tamtej pory los wciąż zsyła na nią nowe, trudne doświadczenia. Praca w charakterze striptizerki, brutalny gwałt, romans z żonatym mężczyzną oraz niespodziewana ciąża doprowadzają bohaterkę do punktu, w którym chce popełnić samobójstwo.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Dziś przyszła pora opowiedzieć Wam o kolejnym debiucie. 
"Sekrety Lilly..." to pełna ognia, tajemnic i skrywanych namiętności i  mrocznego świata, historia kobiety, której wydawało się, że może wszystko. Jest to odzierająca ze złudzeń opowieść o mrocznej stronie każdego człowieka. Napisana bez owijania w bawełnę i bez znieczulenia.

Ci z Was którzy tutaj do mnie zaglądają wiedzą, że uwielbiam debiuty. A jeśli ten debiut miażdży mnie emocjonalnie i nie pozwala o sobie zapomnieć przez długi czas, wtedy bez najmniejszego oporu polecam go dalej. Dokładnie tak samo jest w przypadku tej powieści.
"Sekrety Lilly..." to emocjonalna opowieść o potrzebie bycia zauważonym, o złych i dobrych wyborach, niezrozumieniu i wykorzystywaniu drugiego człowieka do osiągnięcia własnych celów. 
"Sekrety Lilly..." to złe decyzje i konsekwencje za nimi kroczące, to historia o walce z samym sobą i przeciwnościami, które rzuca nam los, to ludzie, z którymi nigdy się nie wygra, łzy ból oraz olbrzymi żal i smutek. 
Styl i "lekkość" pióra pani Joanny sprawia, że pomimo mroku płynącego niemal z każdej strony książkę czyta się bardzo dobrze.  
Autorka pokazuje, jak ktoś z pozoru przyjaźnie nastawiony z sekundy na sekundę potrafi się stać cynicznym oszustem i wrogiem. Jak łatwo możemy utracić to, na czym najbardziej powinno nam zależeć. 
Nie brakuje scen erotycznych, ale i takich, w których testosteron leje się strumieniami, gdy trzeba stanąć do walki.
Wbrew pozorom odnajdziemy w tej powieści także dużo dobra, bo tak jak w życiu... wystarczy w swoim otoczeniu odnaleźć człowieka, który poda nam pomocną dłoń i nie zostawi w najgorszym momencie życia.

Przedstawiona historia intryguje od pierwszych stron. Fabuła z każdą stroną coraz bardziej wciąga i otacza czytelnika mrokiem, tajemnicą, duszną atmosferą, ale i niesie w sobie odrobinę nadziei na to, że kiedyś dla każdego zaświeci słońce.
Fajnie wykreowani bohaterowie i świetnie poprowadzona akcja sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury. Niejednokrotnie łapałam się na tym, że oceniam postępowanie bohaterów i zastanawiam się, jak ja bym się zachowała w danej sytuacji- czy dałabym kolejną szansę, godziła się na takie traktowanie, czy może postąpiłabym tak samo jak dana osoba. 
Narracja pierwszoosobowa pozwala bliżej poznać główną bohaterkę, łatwiej jest "wejść" w jej sytuację i zrozumieć motywy i emocje, które nią targają. Postać Lilly wywołuje wiele emocji, budzi sporo kontrowersji, niejednokrotnie jej nie rozumiałam, ale i momentami szczerze współczułam. 
Postaci ogólnie pojawia się sporo, każda z nich jest inna i mocno specyficzna- ale każda wnosi wiele emocji do tej historii. Ich "psychologiczna konstrukcja" zapewnia całą gamę uczuć. Jednych zaczyna się lubić od samego początku, drudzy wywołują ogrom niefajnych emocji...

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę historię, smutną, bolesną, momentami bardzo zaskakującą, ale co najważniejsze niezwykle prawdziwą. Autorce gratuluję tak udanego debiutu i szczerze wierzę, że będzie mi dane przeczytać kolejną część tej powieści, a o "Sekretach..." zrobi się naprawdę głośno.

     Czy polecam?
Polecam. To ciekawa i wciągająca historia o poszukiwaniu swego miejsca na ziemi, walce z przeciwnościami, ale i nadziei na lepsze na lepsze jutro. Nie jest to łatwa historia, ale tak jak wspomniałam, niezwykle życiowa, która może trafić się każdemu, niezależnie od tego, jakie podejmiemy decyzje.

POLECAM...

"Kiedy Lilly nalała sobie drugi kieliszek ulubionego Prosecco, było już grubo po północy. Siedziała na balkonie swojej małej kawalerki, mieszczącej się na warszawskich Kabatach, tuż przy lesie Kabackim, do którego tak lubiła zawsze zaglądać, gdy potrzebowała się wyciszyć, i pogrążyła się w rozmyślaniach. Lekko kręciło się jej w głowie, jednak nie była pewna czy to rzeczywiście od wina. [...]
W porze letniej robiła to bardzo często. Taki relaks po męczącym dniu, normalka. Ale czy teraz cokolwiek jest jeszcze normalnie, jak dawniej? Normalność to właściwie obecnie ostatnie słowo, które mogłoby do niej pasować. Gdyby tak mogła cofnąć czas... Ale nie, to przecież nie możliwe. Choćby nie wiem jak, bardzo tego pragnęła. Siedząc na swoim balkonie i zbierając się do podjęcia tej jakże trudnej dla niej decyzji, czuła się jak skazaniec czekający na śmierć. Przecież nie tak to wszystko miało być! Zupełnie nie tak!."
                    -Joanna Zawadzka "Sekrety Lilly. W kleszczach przeszłości" str. 6

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję serdecznie Autorce.